Dodaj do ulubionych

Jak myślicie ?

06.05.19, 17:16
Jak myślicie, które uczucia są najtrudniejsze dla ludzi i które dla Was samych? Co myślicie o takim uczuciu jak wstyd? Jakbyście ocenili uczucie wstydu?
Edytor zaawansowany
  • yadaxad 06.05.19, 17:26
    Sądzę, że najtrudniejszym uczuciem jest lęk, obawa , strach. Z niego wynikają wtórnie dalsze uczucia. Złość, nienawiść do kogoś wywołuje strach przed jego działaniem, lęk, że sobie z jego działaniem nie poradzimy, obawa przed konsekwencjami.. Jeśli taki człowiek jest "zneutralizowany", problem w naszych rękach, to w odsuwamy go naszych emocji, bo koncentrujemy się na czymś innym, działaniu. Wstyd też wynika z lęku, z tego co inni pomyślą i jakie to będzie mieć konsekwencję. Wstyd wewnętrzny, tylko sam ze sobą, to sprawa rozwoju osobowości, Kształtowania się, jacy chcemy być, czy jak się widzieć.
  • kod_matrixa 06.05.19, 17:33
    No Herakles, wreszcie coś ciekawego wymyślełeś. Im jednostka jest bardziej oportunistyczna tym ma większe skłonności do wstydu. Im jednostka jest bardziej świadoma i nonkonformistyczna tym skłonności do wstydu mniejsze.

    Wstyd to silne uczucie, emocja (niepotrzebne skreślić), która jest ukierunkowana do kogoś innego lub społeczności. Poczucie wstydu jest mocno związane ze sferą społeczną i funkcjonowaniem w niej jednostki.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 06.05.19, 17:40
    Co do rankingu trudności jest trochę takich. Rozpacz po stracie kogoś, nienawiść, poczucie zdrady, odrzucenie, silny lęk.

    Wstydu do tego top bym raczej nie zaliczył, ale to może być kwestia indywidualnej oceny.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 06.05.19, 17:50
    Siła rozpaczy też wynika z lęku, jak sobie poradzimy po stracie.
  • kod_matrixa 06.05.19, 17:53
    yadaxad napisał(a):

    > Siła rozpaczy też wynika z lęku, jak sobie poradzimy po stracie.

    Ale to już jest takie wtórne. Przede wszystkim jest uczucie żalu wobec pustki, nieobecności kogoś.


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 06.05.19, 18:22
    Matrix a ten ranking trudności to Twój, czy to są jakieś dane statystyczne?
  • kod_matrixa 06.05.19, 18:24
    meela napisała:

    > Matrix a ten ranking trudności to Twój, czy to są jakieś dane statystyczne?


    Mój he he, a co?


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 06.05.19, 19:15
    To powiedz mi Matrix co to jest poczucie zdrady?
  • yadaxad 06.05.19, 19:23
    Potajemne niedotrzymanie umowy, ze stratą na rzecz zdradzonego, jeśli nie obchodzi cię tylko zdanie matrixa.
  • kod_matrixa 06.05.19, 19:25
    meela napisała:

    > To powiedz mi Matrix co to jest poczucie zdrady?


    Może źle się wyraziłem. Chodzi mi o poczucie bycia zdradzonym w różnym kontekście. Nie ma tu na myśli wyłącznie relacji damsko-męskich.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 06.05.19, 19:43
    Poczucie bycia zdradzonym, więc odrzucenie... I jeszcze coś tam jest więcej?

    P.S mocno cię pogryzł ten pies (psychologia) że taką nienawiścią pałasz i zapewne też zdradził i odrzucił?
    ;)))
  • afq 06.05.19, 19:48
    ostatnio miałem bliskie spotkanie z psami sąsiada, akcja była taka że az policja była
    a tu czytam "mocno cie pogryzł ten pies?"

    i na sekunde schiza.. SKĄD ONA TO WIE??!! :-D

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 06.05.19, 19:50
    afq napisał:

    > ostatnio miałem bliskie spotkanie z psami sąsiada, akcja była taka że az policj
    > a była
    > a tu czytam "mocno cie pogryzł ten pies?"
    >
    > i na sekunde schiza.. SKĄD ONA TO WIE??!! :-D
    >

    Tak to czasem jest, Ty mi przypomniales, ze o dziesionie i jej amancie mowiono Bonnie i Clyde, bo wspomniales ten film. Ja sobie tez pomyslalam, skad on to wie:)
  • afq 06.05.19, 19:52
    ada_ww napisał(a):


    > Tak to czasem jest, Ty mi przypomniales, ze o dziesionie i jej amancie mowiono
    > Bonnie i Clyde, bo wspomniales ten film. Ja sobie tez pomyslalam, skad on to wi
    > e:)

    :-D



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 06.05.19, 19:51
    ten sąsiad.. on to musi wstyd przezywac.. dzien dobry przestal mówic i nie chadzamy juz tym samym chodnikiem jakos

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 19:54
    A myślisz, że się wstydzi? Czy tylko boi, ale myśli, dobrze moje pieski działają.
  • afq 06.05.19, 19:56
    mysle ze sie wstydzi.. slowem sie nie odzywal jak go po wszystkim zrugalem
    a czerwony jak burak

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 20:00
    Może ze złości ze śmiesz go rugać. Jak by się wstydził to by przeprosił refundował rozdarcia spodni, czy czegoś.
  • afq 06.05.19, 20:03
    a nie nie

    wstyd niekoniecznie oznacza przeciez chec naprawienia czegos
    prawda, powinien oznaczac ale nie zawsze tym sie konczy

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 06.05.19, 20:00
    teraz to moze jeszcze obrazony ze mundurowi wjechali
    ale przynajmniej wtedy wstyd byl

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 20:05
    To ale nie przed tobą, jak widać z zachowania. Wstyd normalnie człowiek chce zatrzeć pozytywnym , dla swojego wizerunku, działaniem. Jeśli ciebie nie przeprosił, a wstydzi się sąsiadów, to im będzie tłumaczył, dlaczego dobrze, że ciebie psy pogryzły.
  • afq 06.05.19, 20:08
    sąsiadom to on nic nie bedzie opowiadac
    bo sie od mundurowych dowiedzialem ze nie jestem pierwszym ktory zglaszal im problem


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 20:15
    Ale to do wstydu na pewno nie dojrzał. Raczej buzuje w nim poczucie krzywdy.
  • afq 06.05.19, 20:16
    to w nim to poczucie wzrosnie
    gdyz na pouczeniu sie tym razem nie skonczy

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 20:21
    Pewnie wzrośnie. Zależy co w nim silniejsze, strach, czy chęć odwetu.
  • afq 06.05.19, 20:27
    czas pokaze


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 06.05.19, 20:06
    to taki typ co na moje uwagi od zawsze mowil nie nie.. demon nic nie zrobi..
    taki wielbiciel psów co to o psach wszystko wie.. mi rad udzielał jak z moim psem mam sobie radzic
    no i sie okazalo ze guzik wie o swoim psie

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 06.05.19, 20:05
    :)) Afq a myślałeś, że jesteś tu anonimowy.
  • afq 06.05.19, 20:06
    meela napisała:

    > :)) Afq a myślałeś, że jesteś tu anonimowy.

    hehe no! zdradaa!!! :-D


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 06.05.19, 20:10
    Ada z tej dziesiony jak ją opisywałas, to ja pękałam ze śmiechu:))
  • ada_ww 06.05.19, 20:15
    meela napisała:

    > Ada z tej dziesiony jak ją opisywałas, to ja pękałam ze śmiechu:))

    Sorry, ale tak codziennie nie potrafie Cie rozbawiac opowiesciami o dziesionie. Musze miec wene i wspomnienia musza tez do glowy przychodzic, bo od tego czasu, gdy dziesiona dostala wyrok juz minelo ponad 25 lat:)
  • afq 06.05.19, 20:16
    to dziesiona juz bez zawiasa

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 06.05.19, 20:19
    afq napisał:

    > to dziesiona juz bez zawiasa
    >

    Mnie sie wydaje, ze skoro Bonnie i Clyde, to tez i recydywka:)
  • afq 06.05.19, 20:21
    ada_ww napisał(a):


    > Mnie sie wydaje, ze skoro Bonnie i Clyde, to tez i recydywka:)


    czyli ze max

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 06.05.19, 20:38
    afq napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    >
    > > Mnie sie wydaje, ze skoro Bonnie i Clyde, to tez i recydywka:)
    >
    >
    > czyli ze max
    >

    Najprawdopodobniej wlasnie tak, ale tez chyba maja wszyscy swiadomosc, ze niewiele kobiet dostaje 25 lat i nie dostaje sie tego za kradziez tabliczki czelolady, czy szminki w sklepie. Tez ta jej sprawa podchodzila pod tych, ktorzy pierwotnie dostali czape i po wprowadzeniu moratorium zmieniono im na 25 lat w wyroku tzw. terapeutycznym.
  • ada_ww 06.05.19, 20:39
    Dlatego tez byla chyba wlasnie taka slawna jako dziesiona.
  • mmkaa1 06.05.19, 18:55
    kod_matrixa napisał:

    > Co do rankingu trudności jest trochę takich. Rozpacz po stracie kogoś, nienawiś
    > ć, poczucie zdrady, odrzucenie, silny lęk.
    >

    Podobnie u mnie.
  • meela 06.05.19, 18:11
    Miałam kiedyś duże poczucie wstydu, także za kogoś, nie tylko za siebie. Myślę, że się z tego w jakimś stopniu wyzwoliłam. Jednak najtrudniej jest mi wyzwoilić się z zazdrości. Kiedyś wyczytałam, że dobrze jest dopuścić do siebie daną emocję, nie walczyć z nią, pozwolić jej wzrosnąć i podobno sama odpływa. Mi się to nie udawało. Jak zawładnęła mną zazdrość, to już był koniec świata. Dawno nie odczuwałam zazdrości, ale raczej dlatego ze nie ma wyzwalacza.
  • ada_ww 06.05.19, 18:36
    meela napisała:

    > Miałam kiedyś duże poczucie wstydu, także za kogoś, nie tylko za siebie. Myślę,
    > że się z tego w jakimś stopniu wyzwoliłam. Jednak najtrudniej jest mi wyzwoili
    > ć się z zazdrości. Kiedyś wyczytałam, że dobrze jest dopuścić do siebie daną em
    > ocję, nie walczyć z nią, pozwolić jej wzrosnąć i podobno sama odpływa. Mi się t
    > o nie udawało. Jak zawładnęła mną zazdrość, to już był koniec świata. Dawno nie
    > odczuwałam zazdrości, ale raczej dlatego ze nie ma wyzwalacza.

    A jak to sie stalo, ze nie ma wyzwalacza? Wszystkie obiekty zazdrosci przed Toba pochowano, a jak sa widoczne, to w burkach i bez zebow, zeby Twojej zazdrosci nie prowokowac?
  • ada_ww 06.05.19, 18:46
    Ja tez nie lubie strategii z Jackowa co do rozwoju emocjonalnego, chociaz samego Jackowskiego lubie. To wlasnie dopuszczanie do glosu wszelkich emocji - express yourself. I tak wlasnie stalo sie z jedna czubica, u ktorej juz dawno temu zdiagnozowano obsesyjno-kompulsywne. Leczono czubice wlasnie poprzez express yourself i czubica popadla w oblakanie, to znaczy emocje czubicy sa juz zupelnie poza kontrola swiadomosci. I ta jej terapia wlasnie tak jej wciskala te obiekty zazdrosci, zupelnie bez celu. Z oblakania wyjscia juz raczej nie ma.
  • ada_ww 06.05.19, 18:51
    I czubica juz oblakana musi byc z obstawa trzech osob, zeby na obiekt zazdrosci nie rzucila sie. To juz sie zwyczajnie tak nie da, ale czy ktos to zrozumie, pewnie nie.
  • meela 06.05.19, 19:22
    Zazdrość Ada nie musi być tylko o kobietę. Ale najczęściej u mnie była o inne kobiety z którymi mój mąż wchodził w relacje koleżeńskie i miałam zawsze wrażenie że o te relacje bardziej dbał niż o relacje ze mną. Ale to moje widzenie świata. Teraz tego nie ma.
  • ada_ww 06.05.19, 19:33
    meela napisała:

    > Zazdrość Ada nie musi być tylko o kobietę. Ale najczęściej u mnie była o inne k
    > obiety z którymi mój mąż wchodził w relacje koleżeńskie i miałam zawsze wrażeni
    > e że o te relacje bardziej dbał niż o relacje ze mną. Ale to moje widzenie świa
    > ta. Teraz tego nie ma.

    To dobrze, bo uwierz mi, ze zazdrosc potrafi doprowadzic do obledu. Wlasnie ta kobieta, przy ktorej musi byc obstawa popadla w oblakanie, on juz emocji nie kontroluje, gdy widzi obiekt zazdrosci zaczyna albo krzyczec, albo podnosi sie na krzesle, zeby sie rzucic, zachowuje sie jak wsciekle zwierze czekajace na moment cudzej nieuwagi, zeby rzucic sie na wybrany przez siebie obiekt. Obled jest juz stanem, z ktorego wyjscia nie ma, mowiac wprost jest to dla mozgu stan terminalny. To tak, jakby akumulator sie rozladowal w jednym momencie raz na zawsze i wiecej nie daloby sie go naladowac. Straszne jest to tak naprawde, ale niektorzy doprowadzaja sie do tego na wlasne zyczenie.
  • meela 06.05.19, 19:45
    Aż tak ze mną źle nie było Ada.
  • ada_ww 06.05.19, 19:52
    meela napisała:

    > Aż tak ze mną źle nie było Ada.

    To tylko ciesz sie, bo ja naprawde widzialam ludzi w obledzie, ktorzy w konsekwencji skonali smiercia wegetatywna.
  • in.113 06.05.19, 22:11
    Tez tak mysle, ze trzeba dopuścić tę złą emocję, poprzyglądać się jej, porozciągać na prawo i lewo, pomiętosić w dłoniach, sprawdzając czy wraca do pierwotnego kształtu - ze tak sie obrazowo wyrażę.

    O rzeczy materialne nigdy (chyba) nie byłam zazdrosna, o urode zazdrości sie dawno wyzbyłam, o powodzenie wśród facetów innych kobiet też, ale jestem zazdrosna o pewien typ osobowości. I tak sie przyglądam, co ten typ ma, co dla mnie (chyba) jest nieosiągalne. A moze czegoś jeszcze w sobie nie lubię i zazdroszczę, że ktoś w to miejsce ma coś lepszego. Tylko czy siebie szlifować czy zaakceptować.

    A moze chodzi o podobne cechy i czuje konkurencję.

  • yadaxad 06.05.19, 22:28
    Typ osobowości jest do wypracowania i też nie jest za darmo, widocznie go nie masz, bo to co do niego prowadzi instynktownie odrzucasz, bo sprawiało by ci przykrość.
  • meela 06.05.19, 22:36
    In "tylko czy siebie szlifować, czy zaakceptować". Podobno żeby zacząć szlifować, to i tak najpierw trzeba zaakceptować.

    Mi w tej zazdrości chyba tylko o odrzucenie chodzi i o nic więcej.
  • afq 06.05.19, 22:45
    żaden kamień nie jest idealny

    dobry szlifierz najpierw długo poogląda materiał
    wypatrzy niedoskonałości coś musi mu się w tych niedoskonałościach spodobać
    a potem zamieni je szlifem w coś wyjątkowego

    nie jestem jubilerem ale tak sobie wyobrażam tą pracę in

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 22:53
    Nie wiem czy to dobry przykład. Szlifowanie to strata materiału. Okaleczanie samorodka by stał się przedmiotem pożądania, własnością chciwych.
  • afq 06.05.19, 23:00
    a czy przy szlifowaniu siebie nie odrzucamy zbędnego balastu by wydobyc cos piekniejszego? lepszego?
    bardziej wartościowego?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 06.05.19, 23:00
    tak poza tym to trzymałem się tylko "szlifowania"

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 23:07
    Tak, da się to rozkładać. Po prostu tego porównania nie lubię. Ma dla mnie jakąś przemoc, a cel niejednoznaczny.
  • meela 06.05.19, 23:09
    Jak się czegoś nie akceptuje, to się tego nie będzie upiększać, tylko niszczyć.
  • afq 06.05.19, 23:12
    ok, rozumiem

    kamieniarz, jubiler, rzeźbiarz.. mi ich praca jawi sie dobrze
    ale rozumiem

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 23:27
    Raczej mi chodzi o przeniesienie. Człowiek nie kamień. Metafora wydaje mi się szkodliwa w podporządkowaniu podejścia. A jednocześnie jako obiegowa upraszcza pojmowanie formowania kogoś. Szlifowanie to akt twardej okaleczającej agresji. No, po prostu to połączenie mi się nie podoba. Mnie. I tyle.
  • afq 06.05.19, 23:31
    ok ok
    rozumiem
    ten sam bodziec, a różne emocje :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 23:36
    :)
  • ada_ww 06.05.19, 23:07
    yadaxad napisał(a):

    > Nie wiem czy to dobry przykład. Szlifowanie to strata materiału. Okaleczanie sa
    > morodka by stał się przedmiotem pożądania, własnością chciwych.

    Jadaxad, nie wiem gdzie Ty zyjesz, ale w Polsce 50% to sa samorodki, a w takiej Skandynawii 80%, czy uwazasz, ze oni sa wszyscy okaleczeni?
  • herakles-one 07.05.19, 06:41
    In nie klasyfikuj emocji jako dobre i złe. Ta emocja to Twój przewodnik, który Ci pokazuje, że jakaś Twoja potrzeba nie została zaspokojona. Trzeba zrobić jedno i drugie, zaakceptować fakt, że taka jaka jesteś różnisz się pewnymi cechami od tego komu zazdrościsz i starać się rozwijać te cechy, które uważasz za pożądane. Na pewno masz różne inne cechy pozytywne, których nie mają osoby, którym zazdrościsz.
  • kod_matrixa 06.05.19, 18:24
    Kiedyś wydawało mi się, że psycholodzy są takimi mocno ponad średnią statystyczną dojrzałymi osobowościowo ludźmi.

    No cóż, nie ma to jak poznać nowy ląd i odkryć, że tam jest tak samo jak wszędzie...

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 06.05.19, 18:52
    kod_matrixa napisał:

    > Kiedyś wydawało mi się, że psycholodzy są takimi mocno ponad średnią statystycz
    > ną dojrzałymi osobowościowo ludźmi.
    >
    > No cóż, nie ma to jak poznać nowy ląd i odkryć, że tam jest tak samo jak wszędz
    > ie...
    >


    Niestety Herakles, ale psycholożki (bo to mocno sfeminizowany zawód, a Ty możliwe, że jesteś bardzo niereprezentatywny dla tego środowiska) są dość oportunistyczne. Obawiam się, że cechuje je mocno powierzchowna osobowość na obszarze kreatywności, deficyt odwagi z tym związany, co do własnych poglądów, najprawdopodobniej powodowany lękiem przed wstydem wobec swojego środowiska.

    Kobiety to istoty mocno uspołecznione, a w związku z tym naturalne komformistki, bardziej zdolne do kompromisów (niestety często zgniłych) niż wojowniczki o swoją naukową czy zawodową rację. O zdolnościach poznawczych na pewnym poziomie też już kiedyś pisałem. A to z kolei powoduje cały efekt domina i konsekwencji z tym związanych.

    Poza tym to matki z silnym instynktem macierzyńskim, które nie przedłożą nad dobra własnych dzieci, kariery kreatywnego naukowca, co jest z naturalnych powodów zrozumiałe. Jednak przez to dziedzina leży i kwiczy na całej linii, że się tak wyrażę wprost i bez ogródek. A to widać, słychać i czuć.

    Owszem są plusy tych umiejętności społecznych kobiet, ale postawienie ich w centrum tej dziedziny, to delikatnie mówiąc wielkie nieporozumienie.

    Lepiej sprawy się mają na obszarze empatii i wrażliwości emocjonalnej, ale o tym już pisałem wiele razy.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 06.05.19, 18:34
    wstyd był dla mnie zawsze bardzo trudny i wyzwalał same złe rzeczy
    był jakims takim poniżeniem, jesli ktoś mnie czymś zawstydził to odbierałem to z miejsca jak atak na mnie
    oczywiście reagowałem złością

    wiązałbym to z samooceną chyba, dziś wstyd odczuwam inaczej
    dalej nie jest w żaden sposób przyjemny
    ale nie uruchamia całej reakcji łańcuchowej, na wstydzie się kończy



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 06.05.19, 18:38
    wstyd to konsekwencja którą mogę poczuć
    chyba jakos tam przydatna rzecz
    pod warunkiem ze umiem to przezyc i pójść dalej

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 06.05.19, 18:41
    troche trudniej sie robi jesli mam wrazenie ze ktos mnie celowo i konsekwentnie zawstydza

    to rodzaj przemocy, tak to odbieram, choc zanim dojde do takiego wniosku to musze sie ze znowu i znowu ktos cos robi/mowi

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 18:48
    Zawstydzanie, to nie wstyd. To manipulacja w określonym celu.
  • yadaxad 06.05.19, 18:57
    A opiump się strasznie stara forumowiczów zawstydzić, ale jakoś nie wychodzi.
  • ada_ww 06.05.19, 19:35
    yadaxad napisał(a):

    > A opiump się strasznie stara forumowiczów zawstydzić, ale jakoś nie wychodzi.

    No wlasnie, cos jej dlugo na forum nie widac.
  • afq 06.05.19, 19:37
    ada_ww napisał(a):

    > No wlasnie, cos jej dlugo na forum nie widac.

    moze tez zablokowalas? :-D


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 06.05.19, 19:42
    afq napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > No wlasnie, cos jej dlugo na forum nie widac.
    >
    > moze tez zablokowalas? :-D
    >
    >
    Kiedys ja blokowalam, ale to bylo dawno, jakies 15 lat temu jak pisala jako psychopata z borderline. To byl czas, gdy we mnie tez widziala te nieszczesna Anke i wysylala mi czule maile z terecia "bystra" Aniu jak Cie dorwe i niecenzurowane slowa w ilosciach niezliczalnych. Poczatkowo jej odpisywalam, ze mnie z kims myli, ale nie chciala mi wierzyc. Ale tez nie blokowalam jej na dlugo, bo jeszcze jak pisala spod psychopaty, to lubilam ja poczytac:)
  • kod_matrixa 06.05.19, 19:46
    ada_ww napisał(a):

    > afq napisał:
    >
    > > ada_ww napisał(a):
    > >
    > > > No wlasnie, cos jej dlugo na forum nie widac.
    > >
    > > moze tez zablokowalas? :-D
    > >
    > >
    > Kiedys ja blokowalam, ale to bylo dawno, jakies 15 lat temu jak pisala jako psy
    > chopata z borderline. To byl czas, gdy we mnie tez widziala te nieszczesna Ank
    > e i wysylala mi czule maile z terecia "bystra" Aniu jak Cie dorwe i niecenzurow
    > ane slowa w ilosciach niezliczalnych. Poczatkowo jej odpisywalam, ze mnie z kim
    > s myli, ale nie chciala mi wierzyc. Ale tez nie blokowalam jej na dlugo, bo jes
    > zcze jak pisala spod psychopaty, to lubilam ja poczytac:)


    Ada, kurna. Jesteś ogarniętą kobietą, a tak stygmatyzujesz ludzi. Miała zaburzenie, no to była zaburzona. A po co zaraz ta psychopatka.

    Wiesz jak teraz czują się CV wszyscy z tym zaburzeniem czytając Ciebie?

    Mój najlepszy przyjaciel miał schizofrenię, no i co z tego?




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 06.05.19, 19:54
    kod_matrixa napisał:


    > Ada, kurna. Jesteś ogarniętą kobietą, a tak stygmatyzujesz ludzi. Miała zaburze
    > nie, no to była zaburzona. A po co zaraz ta psychopatka.
    >

    Tylko, ze ona nie miala zadnego zaburzenia, pisala jako psychopata z borderline po to, zeby wyszydzic ludzi z tym zaburzeniem. To zadna psychopatka, czy kryminalistka, po prostu forumowy troll.

    > Wiesz jak teraz czują się CV wszyscy z tym zaburzeniem czytając Ciebie?
    >
    Czemu Ty sie we mnie znow czegos na sile probujesz doszukiwac?


    > Mój najlepszy przyjaciel miał schizofrenię, no i co z tego?
    >

    Wyrazy wspolczucia, sa na szczescie dzis dobre leki.
  • herakles-one 06.05.19, 20:41
    Ada, a czy to na pewno są dwie osoby? Ja mam wrażenie, że to alter ego Anki jest. Pamiętasz, że przedtem też pisała jako Anka i jednocześnie jako Leluchna, która ją prześladowała. To wygląda na zaburzenia dysocjacyjne.
  • ada_ww 06.05.19, 20:45
    herakles-one napisał:

    > Ada, a czy to na pewno są dwie osoby? Ja mam wrażenie, że to alter ego Anki jes
    > t. Pamiętasz, że przedtem też pisała jako Anka i jednocześnie jako Leluchna, kt
    > óra ją prześladowała. To wygląda na zaburzenia dysocjacyjne.

    Moze faktycznie to dwie osoby, moze ta, ktora pisala jako psychopata z borderline to zupelnie ktos inny. Jednak tego jestem pewna, ze to nie byla zadna aspoleczna osoba, zadna psychopatka, tylko zwykly forumowy troll, czesto upierdliwy.
  • yadaxad 06.05.19, 20:51
    Dobrze, że herakles nie powiedział, że rozmyliśmy towarzysko mu poczucie wstydu. A wstyd jest stanem narzuconym, nie instynktywnym. Dziecko nie wstydzi się, dopóki mu nie powiemy, że ma się wstydzić.
  • herakles-one 06.05.19, 21:08
    A co to, szkółka niedzielna? Piszcie co myślicie i macie ochotę.
  • yadaxad 06.05.19, 21:15
    Raczej rozważania biblijne.
  • herakles-one 06.05.19, 20:52
    Liluchna, a nie Leluchna miało być.
  • ada_ww 06.05.19, 20:54
    herakles-one napisał:

    > Liluchna, a nie Leluchna miało być.

    Tego akurat nie pamietam, ale tez mogly to byc czasy, gdy bylam w podrozach i forum tylko czytalam wyrywkowo.
  • herakles-one 06.05.19, 21:00
    To było za mojej poprzedniej bytności na forum, a nie byłem wtedy długo tutaj.
  • ada_ww 06.05.19, 21:03
    herakles-one napisał:

    > To było za mojej poprzedniej bytności na forum, a nie byłem wtedy długo tutaj.

    Dla mnie to tez byly bardziej czasy po angielsku, gdy swietowano zwyciestwo lojalistow Krolowej Elzbiety nad katolilami ok, 2013 roku i jakos wtedy bardziej mnie to interesowalo niz forum, roznego rodzaju reportaze, ktore czytalam.
  • ada_ww 06.05.19, 21:31
    herakles-one napisał:

    > To było za mojej poprzedniej bytności na forum, a nie byłem wtedy długo tutaj.

    Tylko w takim razie kreuje sie pytanie, co sie stalo z ta forumowiczka, ktora pisala jako psychopata z borderline. Ona byla raczej stala forumowiczka, wiec nie chce mi sie wierzyc, ze ot tak zrezygnowala ze swojego hobby. Mam nadzieje, ze nie bylo zadnego tajemniczego znikniecia Laury Palmer na skutek Anki skakanki.
  • herakles-one 06.05.19, 22:02
    Z tego co pamiętam, to psychopatka z borderline pisała dużo, dużo wcześniej. Pamiętam, bo wtedy ją wspomniałaś i chyba jakiś link podałaś, ale jej wpisy pochodziły z dużo wcześniejszych lat. Natomiast aż mnie dziwi, że nie pamiętasz Liluchny, bo pamiętam, że brałaś udział z dziewczynami w tych dyskusjach i chyba Ty pierwsza wpadłaś na to, ze to jedna i ta sama osoba z Anką jest. Ja nie bardzo wierzyłem, bo się nie wczytywałem.w te posty, a jakoś się później okazało, ze to prawda. Anka o ile pamiętam utworzyła kilka różnych nicków i sama z tymi nickami dyskutowała, a jeden z nicków- Liluchna była jej prześladowczynią, a Anka się na nią skarżyła.
  • ada_ww 06.05.19, 22:11
    Ja pisalam z dziewczynami o Ance i Liluchnie? Moze Ci sie pomylilo, byc moze dowalala jej ta kobieta, co pisala dawniej z psychopaty, to calkiem mozliwe. Ja nigdy ta Anka zadnego zainteresowania nie wykazywalam. Bylo to w czasach, gdy pisalam z ziemiomorza?
  • herakles-one 07.05.19, 06:52
    Nie, Ziemiomorza ja nie kojarzę, też to było wcześniej. Ziemiomorze tylko ktoś wspominał. To było zaraz po pojawieniu się Anki na forum. Najpierw była jakaś awantura, Anka odeszła i później wróciła i już później została, aż stała się duchem świętym, po kolejnym banie.
  • ada_ww 06.05.19, 21:00
    Wlasnie sobie przejrzalam, anka skakanka i liluchna77, tylko ze to skakanka rozmawiala sama ze soba.
  • in.113 07.05.19, 07:45
    ada_ww napisał(a):

    > Wlasnie sobie przejrzalam, anka skakanka i liluchna77, tylko ze to skakanka roz
    > mawiala sama ze soba.

    Skakanke długo prześladowało "szanowne towarzystwo". W realu i w necie. A opium to liluchna. Liluchna pod koniec swej bytności na forum przestała Anką pomiatać i przejęła jej wrażliwość.
  • nick.jak.nick 06.05.19, 23:48

    herakles-one napisał:

    > Ada, a czy to na pewno są dwie osoby? Ja mam wrażenie, że to alter ego Anki jes
    > t. Pamiętasz, że przedtem też pisała jako Anka i jednocześnie jako Leluchna, kt
    > óra ją prześladowała. To wygląda na zaburzenia dysocjacyjne.

    A czy wy wszyscy nie uwazacie, ze ta anka i jej rozne wcielenia to tez troll, ktory kreowal biografie anki niczym ada dziesiony, tylko ze w osobie pierwszej? Czy ta anka bedac soba pisalaby jestem kurwa i patologia z burdelu? Ada tez jedna scigala jako maruska piszac o niej raxem z komandosem w srake deta prostytuta, tylko ze ona sie do tego nie przyzna.
  • ada_ww 07.05.19, 00:27
    Odezwal sie wiecznie zalamany, przez 2y, ale jak zwykle trafiony i zatopiony jak kula w plot.

    forum.gazeta.pl/forum/w,210,20802780,20802780,marusia_ogoniok_i_komandos57.html
  • afq 06.05.19, 19:32
    yadaxad napisał(a):

    > Zawstydzanie, to nie wstyd. To manipulacja w określonym celu.

    nie w celu wywołania wstydu? :-)




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 06.05.19, 19:33
    ..a potem oczywiscie manipulat spodziewa sie następstw wstydu

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 19:48
    Spodziewa się reakcji pod wpływem destrukcyjnego oddziaływania wstydu, czyli straty pewności siebie i skierowania na działanie wygodne dla zawstydzającego.
  • in.113 07.05.19, 06:35
    yadaxad napisał(a):

    > Spodziewa się reakcji pod wpływem destrukcyjnego oddziaływania wstydu, czyli st
    > raty pewności siebie i skierowania na działanie wygodne dla zawstydzającego.

    Tak bez przerwy robiła wobec mnie moja matka w dzieciństwie. Moze stad moj lęk przed odrzuceniem. Nie wyobrażam sobie, ze można robić swoje i nie martwic sie jak będę odebrana. A najgorsze jak te martwienie sie i lęk tak paraliżuje, ze robi sie faktycznie coś niezdarnie.

    Takie pisanie jest nieco oczyszczające.
  • herakles-one 07.05.19, 07:01
    In a może to było tak, że Twojej matce bardzo na Tobie zależało i chciała Cię wychować jak najlepiej. I w ten sposób szlifowała Twój charakter? To co Ty przyjmowałaś jako odrzucenie mogło być objawem nieporadnie okazywanej przez nią troski i miłości. Spróbuj tak spojrzeć na to.
  • in.113 07.05.19, 07:24
    Ja na nią teraz to zyczliwie i z troska patrzę. Ale chodzi o konsekwencje jakie dzis nadal ponoszę.
  • in.113 06.05.19, 20:51
    Dlaczego najtrudniejsze? Najtrudniej jest okazywać dobre uczucia komuś, do kogo mamy żal.
  • yadaxad 06.05.19, 21:01
    Kłamać?
  • in.113 06.05.19, 21:40
    Być taktownym
    Albo nie roztrząsać pewnych spraw, bo to i tak nie ma sensu, bylo minęło
    Ukrywanie żalu do rodziców, którzy nigdy nie zrozumieja, gdzie błąd zrobili

  • yadaxad 06.05.19, 21:48
    Taktowność jest obojętna, nie musi angażować uczuć, jak pisałam agq zostaw ich na ich pustyni. Może kiedyś z niej wyjdą. Sami jak będą mieć chęć i siłę.
  • afq 06.05.19, 22:10
    ukrywanie żalu...

    to mi jakoś niebezpiecznie brzmi
    praktykowałem ukrywanie żalu i to źle robi
    albo mam żal, albo go przeżuje i wypluje
    wtedy mogę pomimo niechęci być taktowny

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 22:19
    A czym jest żal? Żal się ma za krzywdy.Jeśli ktoś nie uznaje tej krzywdy, to eksponowanie tego żalu tylko doprowadzi do dalszego skrzywdzenia. Żal lepiej dawać na jaw postawą, dystansem. To prędzej zmusi do rozpatrywania problemu niż celowanie w kogoś słowem.
  • in.113 06.05.19, 22:21
    "niebezpiecznie brzmi"

    Pierwsza moja myśl. Głupoty. Można z tym żyć. Tyle czasu z tym żyje i żyję. I nic mi nie jest.

    I wtedy zapaliła mi się lampka. Bo jednak od pewnego czasu nie mogę dojść do ładu z moim organizmem. I czuje bezsilnośc wobec niego. I pewnie te rozdzwięki miedzy tym co na wierzchu a tym co w środku maja znaczenie. No i poczucie winy, ze gram, albo za słabo gram. Nie wdzięczna jestem, powinnam lepiej starać sie grać.

    Afq jesteś dowodem na to, jak terapia moze człowieka "zapsuc", ze juz nie chce byc dobrym pochyłym drzewem.




  • afq 06.05.19, 22:25
    in.113 napisała:

    > "niebezpiecznie brzmi"
    >
    > Pierwsza moja myśl. Głupoty. Można z tym żyć. Tyle czasu z tym żyje i żyję. I n
    > ic mi nie jest.
    >
    > I wtedy zapaliła mi się lampka. Bo jednak od pewnego czasu nie mogę dojść do ła
    > du z moim organizmem. I czuje bezsilnośc wobec niego. I pewnie te rozdzwięki mi
    > edzy tym co na wierzchu a tym co w środku maja znaczenie. No i poczucie winy, z
    > e gram, albo za słabo gram. Nie wdzięczna jestem, powinnam lepiej starać sie gr
    > ać.
    >
    > Afq jesteś dowodem na to, jak terapia moze człowieka "zapsuc", ze juz nie chce
    > byc dobrym pochyłym drzewem.

    a to bardzo buduje to co mi piszesz o tym "zepsuciu" :-) dziekuje

    co do tych rozdzwieków.. to są te malutkie ogniska rdzy od których najpiękniejsze auto zgnije

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 06.05.19, 22:27
    .. i dlatego ukrywanie żalu brzmi mi niebezpiecznie
    to taka mała kropka rdzy by była dla mnie, która za jakis czas rozrosnie sie do wielkiej dziury

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 22:31
    To nie jest ukrywanie, tylko sposób realizacji eksponowania. Jedno eksponowanie dalej rani, drugie daje spokój.
  • yadaxad 06.05.19, 22:36
    Świadome nie reagowanie przynosi o wiele więcej satysfakcji, niż spontaniczne tracenie równowagi i wystawianie się na na strzały.
  • afq 06.05.19, 22:40
    to prawda
    sprawdziłem :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 06.05.19, 21:17
    in.113 napisała:

    > Dlaczego najtrudniejsze? Najtrudniej jest okazywać dobre uczucia komuś, do kogo
    > mamy żal.
    To prawda ! Dla wielu ludzi np.bardzo trudnym uczuciem jest też uczucie wdzięczności, bo gdy komuś coś zawdzięczają, to czują się gorsi od niego, czują się urażeni w swoim poczuciu wartości, że coś komuś zawdzięczają, że sami nie "dali rady" i potrafią się mścić na swym "wierzycielu", wobec którego mają dług wdzięczności.
  • yadaxad 06.05.19, 21:22
    Myślisz, że in ma poczucie długu, do kogoś, do kogo czuje żal?
  • herakles-one 06.05.19, 21:28
    Nie, nie myślę tak.
  • yadaxad 06.05.19, 21:39
    In, wybaczenie nie jest okazywaniem dobrych uczuć. Wybaczenie jest pustym polem, obojętnością. Nie szarpią cię złe uczucia, chęć skrzywdzenia za dość, chęć ukazywania urazy. Dajesz temu człowiekowi wolną przestrzeń, w której ciebie nie ma.
  • afq 06.05.19, 21:56
    jakieś strasznie smutne to wybaczenie zobaczyłem w takiej wersji

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 22:02
    Bo wybaczanie jest smutne, bo jest samotne, dopiero pojednanie bywa szczęśliwe. Ale to smutek, który daje ulgę. Pogodzenie się w sobie w końcu przynosi zadowolenie.
  • afq 06.05.19, 22:05
    no tak
    wybaczenie bez pojednania.. jest smutne
    zgadzałoby się

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.05.19, 22:11
    Wiesz, ten biblijny ojciec od syna marnotrawnego, to to sobie przepracował, nie wymyślał jak mu się ma marnotrawny odwdzięczyć, odpracować jak wróci.Choć pewnie miał taki okres. Został sam ze swoim wybaczeniem i był smutny, że go nie ma. Marnotrawny przeszedł swoją pustynię, zrozumiał i było tylko pojednanie z nową historią współżycia. A jak im potem poszło nie wiadomo. Można znowu stworzyć historie do pozabijania się.
  • afq 06.05.19, 22:20
    ja nie wiem yadaxad o co chodzi
    czy ja sie jakos dostroiłem do twojego przekazu czy co
    ale na przestrzeni niewielu ostatnich dni zauwazam ze jakos celnie do mnie trafia co piszesz


    swoja droga biblia mnie jakis czas temu zafascynowala
    wiele wciąż aktualnych rzeczy tam mozna znaleźć
    jak sie cs wyjątkowo głębokohwile czlowiek zastanowi

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 06.05.19, 22:22
    cos mi tu klawa namieszala
    ostatni wers mial brzmiec
    jak sie czlowiek chwile glebiej zastanowi

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 06.05.19, 22:11
    Afg wybaczenie często jest potrzebne bardziej skrzywdzonemu niż sprawcy. Chodzi o uwolnienie się od destrukcyjnych emocji. Sprawca nie zawsze poczuwa się do winy i dlatego nie zawsze zależy mu na wybaczeniu skrzywdzonego.
  • herakles-one 06.05.19, 22:14
    W nagrodę za dyskusję bez kłótni i obrażania dedykuję Wam bajkę na dobranoc: biegnaczwilkami.wordpress.com/2012/06/08/odcinek-5-czerwone-trzewiczki-o-udomowieniu-wlasnorecznie-szytym-zyciu-i-pulapkach/
  • ada_ww 06.05.19, 22:26
    Herakles, ja akurat tej ksiazki nienawidze, powaznie, ale nie bede sie z jej powodu z nikim wdawac w klotnie z bluzgami:)
  • kod_matrixa 06.05.19, 22:34
    ada_ww napisał(a):

    > Herakles, ja akurat tej ksiazki nienawidze, powaznie, ale nie bede sie z jej po
    > wodu z nikim wdawac w klotnie z bluzgami:)


    Zawsze można wdać się w polemikę bez bluzgów. :)



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 06.05.19, 22:44
    Ja juz sie dawniej wypowiedzialam na temat tej ksiazki, moze mialam wtedy nienajlepszy dzien, ale do dzis mam na ten temat niezmienione zdanie:)
    forum.gazeta.pl/forum/w,210,167189265,167189265,Czy_mam_szanse_na_zwiazek_.html#p167191656
  • kod_matrixa 07.05.19, 08:14
    A jednak podobno wstydzą się bardziej. Też tak sądzę.

    cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-fafc1030-7df6-4915-8f56-b9bc11e3dfde

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 08:16
    A jednak kobiety* podobno wstydzą się bardziej. Też tak sądzę.

    cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-fafc1030-7df6-4915-8f56-b9bc11e3dfde





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 07.05.19, 09:04
    Kobiety wstydzą się częściej, bo tak są od dziecka wychowywane, że im mniej wolno niż chłopcom. Chłopcy dostają przyzwolenie na okazywanie złości, agresji, do której nieraz ojcowie nawet zachęcają, a dziewczynki nie. Dziewczynka powinna być grzeczna , posłuszna i nieegoistyczna. Taki model wychowania jeszcze u nas dominuje. Ponadto, dziewczęta są często strofowane w związku z sferą seksualności i to zarówno pod względem ubierania się jak i zachowania. Dziewczynka powinna być skromna i nie prowokować. Dziewczynka powinna siadać w sposób nie eksponujący pewnych stref ciała, a chłopak może. Trudno raczej napotkać kobietę eksponującą krocze w środkach komunikacji publicznej natomiast mężczyźni robią to nagminnie, zajmując nieraz dwa miejsca szeroko rozłożonymi nogami.
  • kod_matrixa 07.05.19, 09:50
    herakles-one napisał:

    > Kobiety wstydzą się częściej, bo tak są od dziecka wychowywane, że im mniej wol
    > no niż chłopcom. Chłopcy dostają przyzwolenie na okazywanie złości, agresji, do
    > której nieraz ojcowie nawet zachęcają, a dziewczynki nie. Dziewczynka powinna
    > być grzeczna , posłuszna i nieegoistyczna. Taki model wychowania jeszcze u nas
    > dominuje. Ponadto, dziewczęta są często strofowane w związku z sferą seksualno
    > ści i to zarówno pod względem ubierania się jak i zachowania. Dziewczynka powin
    > na być skromna i nie prowokować. Dziewczynka powinna siadać w sposób nie ekspon
    > ujący pewnych stref ciała, a chłopak może. Trudno raczej napotkać kobietę eksp
    > onującą krocze w środkach komunikacji publicznej natomiast mężczyźni robią to n
    > agminnie, zajmując nieraz dwa miejsca szeroko rozłożonymi nogami.



    Herakles, to są stereotypowe uproszczenia. Kobiety skromnie się teraz ubierają?

    Poza tym można odwrócić medal, a z jego drugiej strony zauważyć, że od mężczyzn też oczekuje się wiele rzeczy. Ma być twardzielem, nie okazywać emocji, łez. Ma być opoką. Musi być odważny, agresywny kiedy trzeba itd.


    Kobiety zwracają więcej uwagi na sferę społeczną, ponieważ jest to ich cecha antropologiczna. Więcej przywiązują wagi do sygnałów niewerbalnych i emocjonalności kosztem logicznego myślenia.

    Takie zaangażowanie emocjonalno-społeczne rodzi pewne konsekwencje, łącznie z uczuciem wstydu.

    Kobieta, jak słusznie podkreśla autorka, dokonuje też samouprzedmiotawiania się w związku ze swoją atrakcyjnością fizyczną.

    Te zachowania, na czele z powierzchownością wszelkich rytuałów i zachowań dostosowawczych do stada są mocno atawistyczne, a wręcz animalne.

    Można zauważyć pewną prawidłowość - im kobieta bardziej inteligentna i świadoma tym mniej podkreśla swoją fizyczną kobiecość i przejawia znacznie mniej ww. zachowań.

    U mężczyzn ten mechanizm działa podobnie, choć z nieco mniejszą aktywizacją społeczną, zwłaszcza na poziomie niewerbalnym.


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 10:14
    kod_matrixa napisał:

    > herakles-one napisał:
    >

    > > agminnie, zajmując nieraz dwa miejsca szeroko rozłożonymi nogami.
    >
    >
    >
    > Herakles, to są stereotypowe uproszczenia. Kobiety skromnie się teraz ubierają?
    >
    > Poza tym można odwrócić medal, a z jego drugiej strony zauważyć, że od mężczyzn
    > też oczekuje się wiele rzeczy. Ma być twardzielem, nie okazywać emocji, łez. M
    > a być opoką. Musi być odważny, agresywny kiedy trzeba itd.
    >
    >
    > Kobiety zwracają więcej uwagi na sferę społeczną, ponieważ jest to ich cecha an
    > tropologiczna. Więcej przywiązują wagi do sygnałów niewerbalnych i emocjonalnoś
    > ci kosztem logicznego myślenia.
    >
    > Takie zaangażowanie emocjonalno-społeczne rodzi pewne konsekwencje, łącznie z u
    > czuciem wstydu.
    >
    > Kobieta, jak słusznie podkreśla autorka, dokonuje też samouprzedmiotawiania się
    > w związku ze swoją atrakcyjnością fizyczną.
    >
    > Te zachowania, na czele z powierzchownością wszelkich rytuałów i zachowań dosto
    > sowawczych do stada są mocno atawistyczne, a wręcz animalne.
    >
    > Można zauważyć pewną prawidłowość - im kobieta bardziej inteligentna i świadoma
    > tym mniej podkreśla swoją fizyczną kobiecość i przejawia znacznie mniej ww. za
    > chowań.
    >
    > U mężczyzn ten mechanizm działa podobnie, choć z nieco mniejszą aktywizacją spo
    > łeczną, zwłaszcza na poziomie niewerbalnym.
    >
    >


    Antropologia to żelbetowa konstrukcja nośna. Kultura to tynk. Moda i trend to farba/tapeta.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 07.05.19, 10:23
    Matrix, to nie są uproszczenia. To, że taki styl wychowania nadal dominuje to jest fakt, chociaż powoli zaczyna się zmieniać. To, że obecnie młodzież bardziej jest wyzwolona i nie bardzo się liczy z napomnieniami rodziców, to też jest fakt. I rzeczywiście, niektóre dziewczyny są ubrane wyzywająco. Ta swoboda w ubiorze się upowszechnia i zanika jakby poczucie niestosowności danego ubioru do okoliczności. A to, że od mężczyzn oczekuje się tego, co napisałeś, to też jest fakt. I to też nie jest za zdrowe dla nich.
  • kod_matrixa 07.05.19, 10:34
    herakles-one napisał:

    > Matrix, to nie są uproszczenia. To, że taki styl wychowania nadal dominuje to j
    > est fakt, chociaż powoli zaczyna się zmieniać. To, że obecnie młodzież bardziej
    > jest wyzwolona i nie bardzo się liczy z napomnieniami rodziców, to też jest fa
    > kt. I rzeczywiście, niektóre dziewczyny są ubrane wyzywająco. Ta swoboda w ubio
    > rze się upowszechnia i zanika jakby poczucie niestosowności danego ubioru do ok
    > oliczności. A to, że od mężczyzn oczekuje się tego, co napisałeś, to też jest
    > fakt. I to też nie jest za zdrowe dla nich.


    Kobiety zawsze w historii ubierały się atrakcyjniej. Już od czasów prehistorycznych.

    Warstwy kulturowe jedynie formują style, ale nie samo zachowanie i przywiązywanie wagi do niego.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 10:37

    >
    >
    > Herakles, to są stereotypowe uproszczenia. Kobiety skromnie się teraz ubierają?



    Nie widze wyuzdania na ulicach, epatowania seksulanoscią. Popatrz co widzisz za oknem. Jest tak fatalnie?



    >
    > Kobieta, jak słusznie podkreśla autorka, dokonuje też samouprzedmiotawiania się
    > w związku ze swoją atrakcyjnością fizyczną.

    Atrakcyjnym kobietom, a przynajmniej nie majacym problemu ze swym wyglądem łatwiej w życiu. Więcej osiagaja. Są w stanie więcej drzwi otworzyć niż tak zadane babochłopy choćby inteligentne.

    >



    >
    > Można zauważyć pewną prawidłowość - im kobieta bardziej inteligentna i świadoma
    > tym mniej podkreśla swoją fizyczną kobiecość i przejawia znacznie mniej ww. za
    > chowań.
    >
    Podkreslaja nadal. Tylko z większą klasa i wyczuciem, dlatego to nie razi.
  • ada_ww 07.05.19, 10:42
    Bo oczywiscie zdaniem Matrixa, jak kobieta jest superinteligentna, to nie mysli o swoim wygladzie, idzie na wies do lasu w naturke, ubiera worek z juty, smierdzi i rodzi 20 dzieci na 50 mkw i to NATURALNIE, zgodnie z matulka naturka.
  • in.113 07.05.19, 10:45
    Nic w tym złego, gdy kobieta dba o wygląd. Gorzej, gdy TYLKO o to dba.
  • ada_ww 07.05.19, 10:47
    in.113 napisała:

    > Nic w tym złego, gdy kobieta dba o wygląd. Gorzej, gdy TYLKO o to dba.

    A nawet jak dba tylko o to, to tez jest tylko i wylacznie jej prywatny interes.
  • in.113 07.05.19, 10:51
    Masz rację. Ale w naszym ciemnogrodzie wciąż żywy jest pewien kanon jaka powinna byc i żyć kobieta. Wzorce zachodnie psuja nasze polskie kobiety.
  • ada_ww 07.05.19, 10:55
    in.113 napisała:

    > Masz rację. Ale w naszym ciemnogrodzie wciąż żywy jest pewien kanon jaka powinn
    > a byc i żyć kobieta. Wzorce zachodnie psuja nasze polskie kobiety.

    Tak sie ludziom wydaje, ze Polska jest ciemnogrodem, a Ty nie wiem czy wiesz, jakie sa np. skandynawskie babochlopy. To jest istna tragedia, jeszcze w duzych miastach, to przejdzie z wiatrem, ale jakbys ujrzala mieszkanki skandynawskich wsi, to bys wlasnym oczom nie uwierzyla, ze to mozliwe w XXI wieku.
  • in.113 07.05.19, 10:58
    A tez tak probuje sie je trzymać w okolicach zlewu? Czy pozwala sie na więcej?
  • ada_ww 07.05.19, 11:08
    in.113 napisała:

    > A tez tak probuje sie je trzymać w okolicach zlewu? Czy pozwala sie na więcej?

    Ja nie bylam dlugo w Skandynawii, bo okres takich konkretnych ulg podatkowych byl do roku, ja dostalam tylko na pol roku, wiec nie zdazylam tego az tak dobrze poznac. Ja ich mentalnosc odbieralam tak, jakby zatrzymala sie w czasie wikongow. Tam tez sa oczywiscie kobiety wyksztalcone, zadbane, ktore chca robic jakas zawodowa kariere. Jednak wiekszosc siedzi w garach, a wiking chodzi na polowanie, tak to mentalnie wyglada. Myslisz, ze tam kobiecie zalezy, zeby dziecko urodzic w szpitalu, pod opieka profesjonalnego personelu? A cos Ty, tam jest mentalnosc, ze kobieta to i do dzis w polu urodzi, a szpital to jest ostatecznosc, bo wikingowa kobieta ma byc fizycznie silna. Okropna mentalnosc, nigdy nie chcialabym zwiazku z wikingiem.
  • ada_ww 07.05.19, 11:11
    Tam jest normalne, ze chlop zyje z chlopem, baba z baba (jeszcze ubieraja biale kozaczki, zeby dac znac, ze to lesbija), a pozniej przychodzi pora na zeniaczke i dzieci, to chlop przestaje zyc z chlopem i szuka sobie baby.
  • ada_ww 07.05.19, 11:16
    Ale nie tylko to jest tam normalne, zoofilia tez.
    wolna-polska.pl/wiadomosci/eurosodoma-danii-pierwszy-burdel-dla-zoofilow-2017-08
  • afq 07.05.19, 11:28
    no nie mow ze jest normalna
    to mam nadzieje odosobniony przypadek

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 07.05.19, 11:33
    afq napisał:

    > no nie mow ze jest normalna
    > to mam nadzieje odosobniony przypadek
    >

    To nie jest zaden odosobniony przypadek, takich domow publicznych dla zwierzat jest tam wiecej, tylko chyba ten z artykulu zostal jako pierwszy zalegalizowany tam jako burdel. Powaznie, tam jest to normalne, podobnie jak i wsrod studentow, gdzie sypiaja ze soba koledzy z akademika, pewnie gdyby ze soba nie sypiali, to byloby uznane za dziwne.
  • herakles-one 07.05.19, 11:43
    Ada to gdzie Ty byłaś w tej Skandynawii? O jakim państwie piszesz?
  • ada_ww 07.05.19, 11:46
    herakles-one napisał:

    > Ada to gdzie Ty byłaś w tej Skandynawii? O jakim państwie piszesz?

    Nie bede wszystkiego ujawniac na forum, ale naprawde to, co napisalam to rzeczywistosc.
  • ada_ww 07.05.19, 11:48
    Zabawne tak naprawde bylo jak dwoch mlodych gejow przychodzilo razem do lekarza, ubrani w takie jeansy skinny, wlosy ze specyficzna fryzura z taka grzywka opadajaca na jedno oko, w poczekalni trzymali sie za raczki patrzac sobie czule w oczy:)
  • herakles-one 07.05.19, 11:57
    Ja miałem wrażenie, że to społeczeństwo się ogromnie zmieniło z purytańskiego i konserwatywnego stało się otwarte i bardzo liberalne, ale byłem tylko w Szwecji i tylko w dużych miastach.
  • ada_ww 07.05.19, 12:01
    herakles-one napisał:

    > Ja miałem wrażenie, że to społeczeństwo się ogromnie zmieniło z purytańskiego i
    > konserwatywnego stało się otwarte i bardzo liberalne, ale byłem tylko w Szwecj
    > i i tylko w dużych miastach.

    W duzych miastach to i w Kanadzie jest cywilizacja. A ta cala Skandynawia to taka wlasnie europejska Kanada. Tez wiadomo, jakimi ludzmi byli wikingowie, prostactwo, zezwierzecenie, przemoc gwalty, dokladnie taki sam sort, jaki byl dawniej wyrzucany na zsylke do Kanady z Europy.
  • kod_matrixa 07.05.19, 12:30
    herakles-one napisał:

    > Ja miałem wrażenie, że to społeczeństwo się ogromnie zmieniło z purytańskiego i
    > konserwatywnego stało się otwarte i bardzo liberalne, ale byłem tylko w Szwecj
    > i i tylko w dużych miastach.


    Z pewnością się zmieniło. Z jednej skrajności wpadło w drugą. To dość częsty syndrom.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.05.19, 12:30
    I jeszcze Ci powiem Herakles, ze w Danii, wsrod studentow (ze studentami czesto rozmawialam, gdyz jest to grupa najbardziej otwarta na obcokrajowcow z racji ciekawosci swiata) plci meskiej facet, ktory mial jakies 22-25 lat nie mial doswiadczenia seksualnego z facetem, to byl jakis dziwny, jakby z innej planety. Do pewnego wieku bycie gejem bylo tam cool, a powyzej pewnego wieku nalezalo ozenic sie i miec dzieci.
  • herakles-one 07.05.19, 13:04
    Czyli wracamy do czasów starożytnych.www.pch24.pl/przed-chrystusem-pedofilia-i-homoseksualizm-byly-norma--odrzucenie-wiary-w-niego-przynioslo-powrot-do-tamtej-kultury,62600,i.html

    W starożytnej Grecji młodzi chłopcy ,którzy byli wcielani do wojska służyli przełożonym za obiekty seksualne. A gdy dorastali i zawierali małżeństwa, to panny młode przebierał si,ę za chłopców, bo młodzi małżonkowie nie czuli pociągu do kobiet. Później pewnie się to przestrajało.
  • ada_ww 07.05.19, 13:19
    Dla mnie to bylo dziwne, ze dla tych ludzi to bylo normalne. Jeden student byl tam szczegolnie rozmowny, tez sklonny do roznego rodzaju wywiadow i on mowil ze stoickim spokojem, ze obecnie jest gejem, bo jest jeszcze mlody, ma czas na dzieci i rodzine, wiec korzysta z zycia, z mlodosci itd. Ze pozniej przyjdzie wiek ok 30, to juz przestanie byc gejem, ozeni sie i bedzie mial dzieci, kupi dom, dom letniskowy, jacht i bedzie zyl jak krol. Powaznie.
    A co do Grecji, to tez fakt, Persowie Grekow nienawidzili wlasnie za homoseksualizm.
  • in.113 07.05.19, 14:13
    I gdzie tu ten doskonały swiat i doskonały człowiek stworzony przez boga. To jest dołujące, co piszecie. O Grecji wiedziałam o tym, o czym pisze Ada nie.
  • ada_ww 07.05.19, 18:03
    in.113 napisała:

    > I gdzie tu ten doskonały swiat i doskonały człowiek stworzony przez boga. To je
    > st dołujące, co piszecie. O Grecji wiedziałam o tym, o czym pisze Ada nie.

    Tak pluja na ta Polske o to, ze broni pewnych tradycji, jak np. to, ze zwiazek to jest kobieta i mezczyzna. W wielu aspektach maja ci Polacy racje, bo sodomizowanie spoleczenstwa to jest droga do upadku cywilizacji ludzkiej- patrz Dania i te legalne domy publiczne ze zwierzetami. Podobnie ci studiujacy chlopcy, ktorzy chyba sami nie wiedza, czy sa gejami, czy hetero, bo jak to mozliwe, ze dzis jest gejem, a jutro hetero, bo wypada zalozyc rodzine, kupic dom i jacht.
  • kod_matrixa 07.05.19, 14:47
    herakles-one napisał:

    > Czyli wracamy do czasów starożytnych.www.pch24.pl/przed-chrystusem-pedofilia-i-homoseksualizm-byly-norma--odrzucenie-wiary-w-niego-przynioslo-powrot-do-tamtej-kultury,62600,i.html
    >
    > W starożytnej Grecji młodzi chłopcy ,którzy byli wcielani do wojska służyli prz
    > ełożonym za obiekty seksualne. A gdy dorastali i zawierali małżeństwa, to panny
    > młode przebierał si,ę za chłopców, bo młodzi małżonkowie nie czuli pociągu do
    > kobiet. Później pewnie się to przestrajało.


    Pedofilia i homoseksualizm nie powstał w starożytnej Grecji tylko jest antropologiczną "mutacją" występującą prawie w każdym gatunku. Dlatego znalazł swoje niszowe miejsce w kulturze nb nie tylko w Grecji. W Afganistanie również.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 15:10
    Dla mnie chore myślenie stawiać obok siebie podefilie i homoseksualizm. Sam homoseksualizm mnie nie rusza. Ale to rozbestwienie w życiu seksualnym - to o czym ada pisze. A potem zona, dzieci, dom. To nie kwestia orientacji, ale prymitywnej mentalności. Pewnie jak nas oswieci i zaakceotujemy, ze geje i lesbijki to normalni ludzie, to dzieci z rodzin homofobicznych pójdą w tango jak ci studenci z opowiadan Ady, bo jakieś tabu pęknie.
  • kod_matrixa 07.05.19, 15:23
    in.113 napisała:

    > Dla mnie chore myślenie stawiać obok siebie podefilie i homoseksualizm. Sam hom
    > oseksualizm mnie nie rusza. Ale to rozbestwienie w życiu seksualnym - to o czym
    > ada pisze. A potem zona, dzieci, dom. To nie kwestia orientacji, ale prymitywn
    > ej mentalności. Pewnie jak nas oswieci i zaakceotujemy, ze geje i lesbijki to n
    > ormalni ludzie, to dzieci z rodzin homofobicznych pójdą w tango jak ci studenc
    > i z opowiadan Ady, bo jakieś tabu pęknie.


    Niestety i tu robi się dość nieprzyjemnie dla poprawnościowców politycznych. Homoseksualiści wg badań mają większe skłonności do pedofilii niż osoby heteroseksualne. Również mają znacznie więcej partnerów seksualnych.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.05.19, 15:24
    To prawda
  • in.113 07.05.19, 15:46
    Jesli nawet jest prawdą to co piszecie, to jednak nie każdy homoseksualista to pedofil. Ale może macie rację, ze częściej pedofiliami sa geje niz hetero patrząc na to, jakim epicentrum pedofilii jest kościół.
  • kod_matrixa 07.05.19, 17:31
    in.113 napisała:

    > Jesli nawet jest prawdą to co piszecie, to jednak nie każdy homoseksualista to
    > pedofil. Ale może macie rację, ze częściej pedofiliami sa geje niz hetero patrz
    > ąc na to, jakim epicentrum pedofilii jest kościół.



    Nie kościół tylko jego hierarchowie. Kościołem są wszyscy wierni). Jeśli nie przepadasz za rządzącymi to swój kraj też masz w d.... ?

    Nawiązując do pedofilii i homoseksualizmu, dpowiedz też sama sobie na pytanie, czy uduchowienie polega na relatywizowaniu prawdy, wypieraniu jej i hipokryzji (a przy okazji, obdzielaniu innych fobiami różnej maści), czy na odwadze, żeby spojrzeć jej w oczy?

    Ja, z oceną zachowań pedofilów wśród hierarchii kościelnej, będącymi jednocześnie czy to hetero czy homoseksualistami, nie mam takich dylematów. Ich przynależność do kościoła nie stanowi dla mnie wobec nich żadnej taryfy ulgowej.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 15:39
    Ty mylisz poprawność polityczna ze zwykła empatia, tolerancją i taktem. Jesteś homofobem. Uważasz sie za uduchowionego a dajesz sie prowadzić głównie niskim pobudkom. Teoria nie odpowiada praktyce.
  • kod_matrixa 07.05.19, 17:35
    in.113 napisała:

    > Ty mylisz poprawność polityczna ze zwykła empatia, tolerancją i taktem. Jesteś
    > homofobem. Uważasz sie za uduchowionego a dajesz sie prowadzić głównie niskim p
    > obudkom. Teoria nie odpowiada praktyce.


    Urzekła mnie Twoja historia. Na kilometr cuchnie hipokryzją.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 17:55
    in.113 napisała:

    > Ty mylisz poprawność polityczna ze zwykła empatia, tolerancją i taktem. Jesteś
    > homofobem. Uważasz sie za uduchowionego a dajesz sie prowadzić głównie niskim p
    > obudkom. Teoria nie odpowiada praktyce.



    Nie dostrzegasz tego infantylizmu w swojej wypowiedzi, nazywając innych homofobami?

    Jeśli istnieje taka korelacja, to ani ja, ani Ty nie mamy na to wpływu.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 07.05.19, 18:03
    Ja bym się chciała diwiedzieć, po co ludzie przynależą do kościoła. Co im to daje? Co ich trzyma? Boją się kary, Boga, diabła, czego? Czy są, bo taka tradycja?
  • ada_ww 07.05.19, 18:04
    meela napisała:

    > Ja bym się chciała diwiedzieć, po co ludzie przynależą do kościoła. Co im to da
    > je? Co ich trzyma? Boją się kary, Boga, diabła, czego? Czy są, bo taka tradycja?

    Jest tez cale mnostwo ludzi, ktorzy sa wierzacy.
  • kod_matrixa 07.05.19, 18:19
    ada_ww napisał(a):

    > meela napisała:
    >
    > > Ja bym się chciała diwiedzieć, po co ludzie przynależą do kościoła. Co im
    > to da
    > > je? Co ich trzyma? Boją się kary, Boga, diabła, czego? Czy są, bo taka tr
    > adycja?
    >
    > Jest tez cale mnostwo ludzi, ktorzy sa wierzacy.


    A propos Sodomy i Gomory, tak mi się przypomniało. :)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 07.05.19, 18:24
    Być wierzącym a należeć do jakiegoś kościoła, to dwie różne sprawy.
    Rozumiem, że ktoś wierzy i nie uznaje odkryć nauki w tym temacie. To już druga zagadka dlaczego wierzy, trudniejsza do odgadnięcia dla samego wierzącego.
  • kod_matrixa 07.05.19, 18:30
    meela napisała:

    > Być wierzącym a należeć do jakiegoś kościoła, to dwie różne sprawy.
    > Rozumiem, że ktoś wierzy i nie uznaje odkryć nauki w tym temacie. To już druga
    > zagadka dlaczego wierzy, trudniejsza do odgadnięcia dla samego wierzącego.


    Nauka w kwestii metafizyki, a w zasadzie w najbardziej elementarnych kwestiach najprawdopodobniej nie da nam nigdy odpowiedzi.

    Dlatego nie ma też między wiarą i w ogóle metafizyką, a nauką rozdźwięku. No chyba, że ktoś wierzy w stwórcę jako sędziwego dziadka z długą siwą brodą, siedzącego na chmurce. No, ale nie przesadzajmy.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 07.05.19, 18:34
    Powiesz mi Matrix w co Ty wierzysz? Nie pytam ani po to, aby Ciebie oceniać, ani krytykować. Chcę wiedzieć, jak inni ludzie pojmują świat. Jaki i kim jest Twój Bóg?
  • kod_matrixa 07.05.19, 18:51
    meela napisała:

    > Powiesz mi Matrix w co Ty wierzysz? Nie pytam ani po to, aby Ciebie oceniać, an
    > i krytykować. Chcę wiedzieć, jak inni ludzie pojmują świat. Jaki i kim jest Twó
    > j Bóg?



    To byt tak samo trudny do uchwycenia jak sam świat. Po prostu masz w sobie wiarę, że to co Ciebie otacza, całą rzeczywistość z całym kosmosem, jego przestrzenią czasem itd. nie jest tylko loterią i nic nie znaczącym przypadkiem lecz pewnym, zamierzonym zamysłem bytu, którego ludzka percepcja nazwała Bogiem.

    W istocie nazwa jest drugorzędną. Można nazwać ten byt Światłością, której nie pojmujemy. To nie jest wiedzą tylko pewne metafizyczne przeczucie, po prostu wiara.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa1 07.05.19, 19:31
    kod_matrixa napisał:

    >
    > To byt tak samo trudny do uchwycenia jak sam świat. Po prostu masz w sobie wiar
    > ę, że to co Ciebie otacza, całą rzeczywistość z całym kosmosem, jego przestrzen
    > ią czasem itd. nie jest tylko loterią i nic nie znaczącym przypadkiem lecz pewn
    > ym, zamierzonym zamysłem bytu, którego ludzka percepcja nazwała Bogiem.
    >
    > W istocie nazwa jest drugorzędną. Można nazwać ten byt Światłością, której nie
    > pojmujemy. To nie jest wiedzą tylko pewne metafizyczne przeczucie, po prostu wi
    > ara.
    >

    Ladnie napisane, choc tak naukowo a malo osobiscie. Ale to Twoj styl ;)

    Dla mnie Bogini to obecnie sila zyciowa, energia utrzymujaca wszystko przy zyciu, podtrzymujaca istnienie, Natura, bliskie powietrzu i oddechowi, ktore jest sila dopelniajaca. Odczuwam tez Ziemie jako zywa istote, bogini.
  • kod_matrixa 07.05.19, 19:39
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > >
    > > To byt tak samo trudny do uchwycenia jak sam świat. Po prostu masz w sobi
    > e wiar
    > > ę, że to co Ciebie otacza, całą rzeczywistość z całym kosmosem, jego prze
    > strzen
    > > ią czasem itd. nie jest tylko loterią i nic nie znaczącym przypadkiem lec
    > z pewn
    > > ym, zamierzonym zamysłem bytu, którego ludzka percepcja nazwała Bogiem.
    > >
    > > W istocie nazwa jest drugorzędną. Można nazwać ten byt Światłością, które
    > j nie
    > > pojmujemy. To nie jest wiedzą tylko pewne metafizyczne przeczucie, po pro
    > stu wi
    > > ara.
    > >
    >
    > Ladnie napisane, choc tak naukowo a malo osobiscie. Ale to Twoj styl ;)
    >
    > Dla mnie Bogini to obecnie sila zyciowa, energia utrzymujaca wszystko przy zyci
    > u, podtrzymujaca istnienie, Natura, bliskie powietrzu i oddechowi, ktore jest s
    > ila dopelniajaca. Odczuwam tez Ziemie jako zywa istote, bogini.


    Piękny opis. :)

    Cóż, nie chcę odpłynąć. W końcu to forum psychologia, a nie religia. :)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 07.05.19, 22:21
    Mmka, Matrix przemawia do mnie wasza interpretacja boga, czy bogini (siły, natury..) ale już tworzenie tych historii na bazie tego i tworzenie kościoła, zakazów, nakazów itd. tego już nie rozumiem i sensu w tym nie widzę. Może psychologia zna odpowiedź.
  • kod_matrixa 07.05.19, 18:06
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Ty mylisz poprawność polityczna ze zwykła empatia, tolerancją i taktem. J
    > esteś
    > > homofobem. Uważasz sie za uduchowionego a dajesz sie prowadzić głównie ni
    > skim p
    > > obudkom. Teoria nie odpowiada praktyce.
    >
    >
    >
    > Nie dostrzegasz tego infantylizmu w swojej wypowiedzi, nazywając innych homofob
    > ami?
    >
    > Jeśli istnieje taka korelacja, to ani ja, ani Ty nie mamy na to wpływu.
    >



    Słuchaj, a czemu nie pójść za ciosem i np. zaprzestać pogłębionych badań nad schizofrenią wzorem homoseksualizmu?

    Przecież takie pogłębione badania nad ludźmi chorymi psychicznie są stygmatyzują w i schizofobiczne.

    Tylko dlatego, że za jakąś mniejszością nie stoi silne lobby tak jak za mniejszościami seksualnymi, nikt wobec nich nie jest już taki delikatny i wyrozumiały.

    To jest dopiero mega hipokryzja, której ulegają również środowiska nauk społecznych, ideolodzy i politycy.

    Możliwe, że za ileś dekad, nie jedna rozprawa doktorska pochyli się z troską i politowaniem nad głupotą i hipokryzją obecnych czasów.


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 18:47
    Schizofrenia to zaburzenie. Homoseksualizm nie. Nie rozumiem twojego toku myślenia, także poczytam Wasza rozmowę z meela.
  • kod_matrixa 07.05.19, 18:54
    in.113 napisała:

    > Schizofrenia to zaburzenie. Homoseksualizm nie. Nie rozumiem twojego toku myśle
    > nia, także poczytam Wasza rozmowę z meela.


    A cóż to za różnica? To znaczy, że nie można badać tej orientacji? Tym bardziej homoseksualistów nie trzeba otaczać jakąś szczególną opieką.

    Pomijam fakt w jakich groteskowych okolicznościach homoseksualizm został uznany po prostu jako inna orientacja, a nie choroba.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 19:03
    Badać można.
  • in.113 07.05.19, 19:07
    Masz wśród znajomych homoseksualistów? Ja mam. Normalni ludzie. To nie kwestia politycznej poprawności, ale obycia.
  • kod_matrixa 07.05.19, 19:11
    in.113 napisała:

    > Masz wśród znajomych homoseksualistów? Ja mam. Normalni ludzie. To nie kwestia
    > politycznej poprawności, ale obycia.


    A cóż to ma do rzeczy? Chorzy ludzie też pod wieloma względami są normalni. Można powiedzieć, że takim stwierdzeniem dyskryminuje się ludzi chorych.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 19:17
    A czy ja piszę, ze jesteś nienormalny?
    Mogę nawet wycofać sie ze stwierdzenia ze masz fobie. Tylko mógłbyś byc nieco bardziej otwarty, zainteresowany tym, by sie otworzyć.
  • kod_matrixa 07.05.19, 19:26
    in.113 napisała:

    > A czy ja piszę, ze jesteś nienormalny?
    > Mogę nawet wycofać sie ze stwierdzenia ze masz fobie. Tylko mógłbyś byc nieco b
    > ardziej otwarty, zainteresowany tym, by sie otworzyć.


    A skąd wiesz, że nie jestem? W końcu piszę o pewnych korelacjach, które istnieją. W ogóle tym ludziom nie zazdroszczę, ale ich lobby jest jednak dość agresywne jeśli chodzi o stronę propagandową. Często są to skrajnie lewicowi heteroseksualni aktywiści, którzy wykorzystują tę grupę instrumentalnie do swoich partykularnych celów politycznych i ideologicznych.

    Poza tym każdy ma prawo do własnej opinii (naukowej, nikogo nie obrażając), także w tej kwestii.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 19:30
    W każdej grupie społecznej sa tacy, co dają sie wykorzystywać. Tych co nie dają przecież nie widać.
  • ada_ww 07.05.19, 19:04
    in.113 napisała:

    > Schizofrenia to zaburzenie. Homoseksualizm nie. Nie rozumiem twojego toku myśle
    > nia, także poczytam Wasza rozmowę z meela.

    To zalezy jakie kto ma podejscie, mnie tez te koprofile obrzydzaja, niezaleznie czy mesko meskie, czy mesko damskie.
  • kod_matrixa 07.05.19, 19:14
    ada_ww napisał(a):

    > in.113 napisała:
    >
    > > Schizofrenia to zaburzenie. Homoseksualizm nie. Nie rozumiem twojego toku
    > myśle
    > > nia, także poczytam Wasza rozmowę z meela.
    >
    > To zalezy jakie kto ma podejscie, mnie tez te koprofile obrzydzaja, niezaleznie
    > czy mesko meskie, czy mesko damskie.


    I to już dla wielu wystarczy żeby nazwać Cię homofobią. Nawet jest propozycją, aby homofobię uznać za zaburzenie.

    Każdy kto będzie miał swoje zdanie niż przewiduje poprawność polityczna będzie zaburzony. Welcome to Orwell.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 07.05.19, 19:20
    Jakie to miłe, że tak świetnie rozumiesz Orwella.
  • in.113 07.05.19, 19:28
    yadaxad napisał(a):

    > Jakie to miłe, że tak świetnie rozumiesz Orwella.

    Mnie tez zaskakuje, jak można przekładać Orwella "na nasze", tak by czarne stało sie białe i na odwrót. Ale juz nic nie chciałam pisać. Hipokryzje tez specyficznie definiuje.
  • yadaxad 07.05.19, 19:36
    Niestety, nie da się ukryć, że meritum tej dyskusji niesie ślad smrodku zupełnie innej książeczki.
  • kod_matrixa 07.05.19, 19:36
    in.113 napisała:

    > yadaxad napisał(a):
    >
    > > Jakie to miłe, że tak świetnie rozumiesz Orwella.
    >
    > Mnie tez zaskakuje, jak można przekładać Orwella "na nasze", tak by czarne stał
    > o sie białe i na odwrót. Ale juz nic nie chciałam pisać. Hipokryzje tez specyfi
    > cznie definiuje.


    Twojej interpretacji chyba nie przebiję. Pedofile homoseksualni z kościoła be, a ci świeccy to aniołki.

    Fakt, że Orwell miał lewicowe poglądy, nie przeszkadza mi wyobrazić sobie analogicznej sytuacji z lewicową dyktaturą w roli głównej. Tym bardziej, że w Polsce ze względu na jej historię, to właśnie z tą opcją kojarzone są totalitarne rządy.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 19:39
    Ty to złośliwie piszesz,czy faktycznie mnie nie rozumiesz.
  • kod_matrixa 07.05.19, 19:44
    in.113 napisała:

    > Ty to złośliwie piszesz,czy faktycznie mnie nie rozumiesz.


    Ja odnoszę wrażenie zupełnie inne. To w końcu ja zostałem nazwany homofobem. Taki mały detal...


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 07.05.19, 20:08
    Przy przyznawaniu równych praw grupom, które równość jest kwestionowana. zawsze, jako temat deprecjonujący i rozgrzewający negatywne emocje występuje seksualność. Czarni, jak i żydzi byli przedstawiani jako seksualnie nie panujący nad sobą, nadpobudliwi, gwałcący, skłonni do obrzydliwych praktyk, których nie można dopuścić do "normalnego życia" Ludzi w pełni ludzkich.
  • in.113 07.05.19, 20:28
    "To w końcu ja zostałem nazwany homofobem."
    jeśli się mylę, jesli źle cie odebrałam, to dobrze, że jest inaczej, pozytywnie
  • yadaxad 07.05.19, 20:41
    Oczywiście, że matrix nie jest ksenofobem, może ma nawet znajomego homo, którego lubi. Tylko nie chce by szli na spacer trzymając się za ręce, całowali publicznie przy pożegnaniu,przychodzili do towarzystwa obejmując się, zawierali formalny związek z prawami publicznymi związku i dziedziczeniem, mogli zaopiekować się dzieckiem i coś tam pewnie jeszcze.
  • yadaxad 07.05.19, 20:41
    Homo miało być.
  • in.113 07.05.19, 20:54
    yadaxad napisał(a):

    > Oczywiście, że matrix nie jest ksenofobem, może ma nawet znajomego homo, któreg
    > o lubi. Tylko nie chce by szli na spacer trzymając się za ręce, całowali public
    > znie przy pożegnaniu,przychodzili do towarzystwa obejmując się, zawierali forma
    > lny związek z prawami publicznymi związku i dziedziczeniem, mogli zaopiekować s
    > ię dzieckiem i coś tam pewnie jeszcze.

    Nie wszystko naraz :) juz dobrze, ze w nich normalnych ludzi dostrzega. Małymi kroczkami.
  • yadaxad 07.05.19, 21:08
    Nie przesadzaj, dostrzega w nich ludzi. Tylko nie całkiem normalnych.
  • kod_matrixa 07.05.19, 21:43
    in.113 napisała:

    > yadaxad napisał(a):
    >
    > > Oczywiście, że matrix nie jest ksenofobem, może ma nawet znajomego homo,
    > któreg
    > > o lubi. Tylko nie chce by szli na spacer trzymając się za ręce, całowali
    > public
    > > znie przy pożegnaniu,przychodzili do towarzystwa obejmując się, zawierali
    > forma
    > > lny związek z prawami publicznymi związku i dziedziczeniem, mogli zaopiek
    > ować s
    > > ię dzieckiem i coś tam pewnie jeszcze.
    >
    > Nie wszystko naraz :) juz dobrze, ze w nich normalnych ludzi dostrzega. Małymi
    > kroczkami.



    Dlaczego miałbym dostrzegać w nich nienormalnych ludzi? Tylko dlatego, że ktoś wykorzystuje ich do swojej propagandy ideologicznej tak jak kiedyś wykorzystywany był niewykształcony robotnik do celów politycznych przez bolszewików?

    To zdecydowanie żaden powód.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 21:54
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > yadaxad napisał(a):
    > >
    > > > Oczywiście, że matrix nie jest ksenofobem, może ma nawet znajomego
    > homo,
    > > któreg
    > > > o lubi. Tylko nie chce by szli na spacer trzymając się za ręce, cał
    > owali
    > > public
    > > > znie przy pożegnaniu,przychodzili do towarzystwa obejmując się, zaw
    > ierali
    > > forma
    > > > lny związek z prawami publicznymi związku i dziedziczeniem, mogli z
    > aopiek
    > > ować s
    > > > ię dzieckiem i coś tam pewnie jeszcze.
    > >
    > > Nie wszystko naraz :) juz dobrze, ze w nich normalnych ludzi dostrzega. M
    > ałymi
    > > kroczkami.
    >
    >
    >
    > Dlaczego miałbym dostrzegać w nich nienormalnych ludzi? Tylko dlatego, że ktoś
    > wykorzystuje ich do swojej propagandy ideologicznej tak jak kiedyś wykorzystywa
    > ny był niewykształcony robotnik do celów politycznych przez bolszewików?
    >
    > To zdecydowanie żaden powód.
    >
    >
    >
    >

    Dla tych aktywistów geje i lesbijki są jedynie środkiem do celu. Głównym adresatem jak zawsze w historii jest wszelkich społecznych prowokacji do konfrontacji różnych grup jest mało rozgarnięta część społeczeństwa.

    Metoda stara jak świat - dziel i rządź. Gdybym był gejem, to takie parady z karykaturalnym wizerunkiem osób homoseksualnych były by dla mnie jawnym szyderstwem.






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 07.05.19, 22:10
    Tak, nie ma to wyciszenie, brak agresywnego seksualizmu, umiarkowanie w Rio. No ale wiadomo, to ekspresja hetero.
  • meela 07.05.19, 19:24
    Matrix rozumiem, ładnie to wyjaśniłes. Ale jak to się ma do tej historii Jezusa jako syna bożego, niepokalanego poczęcie, i tez cały stary testament. Czy ludzie stworzyli sobie taką bajkę, żeby lepiej uchwycić, zrozumieć ten "byt"?
  • kod_matrixa 07.05.19, 19:29
    meela napisała:

    > Matrix rozumiem, ładnie to wyjaśniłes. Ale jak to się ma do tej historii Jezusa
    > jako syna bożego, niepokalanego poczęcie, i tez cały stary testament. Czy ludz
    > ie stworzyli sobie taką bajkę, żeby lepiej uchwycić, zrozumieć ten "byt"?


    Każdy ma jakieś swoje wyobrażenie, optykę i wrażliwość. Nie ma sensu wchodzić w szczegóły, bo jak napisałem to są kwestie wiary, a nie precyzyjnych dowodów naukowych.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 19:17
    ada_ww napisał(a):

    > in.113 napisała:
    >
    > > Schizofrenia to zaburzenie. Homoseksualizm nie. Nie rozumiem twojego toku
    > myśle
    > > nia, także poczytam Wasza rozmowę z meela.
    >
    > To zalezy jakie kto ma podejscie, mnie tez te koprofile obrzydzaja, niezaleznie
    > czy mesko meskie, czy mesko damskie.



    Zoofilia, o której pisałaś to zaledwie preludium. Pedofile też domagają się swoich praw.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.05.19, 22:02
    kod_matrixa napisał:
    >
    > Zoofilia, o której pisałaś to zaledwie preludium. Pedofile też domagają się swo
    > ich praw.
    >

    Wiem o tym, w Belgii nawet domagali sie ustanowienia partiii politycznej zrzeszajacej pedofili.
  • kod_matrixa 07.05.19, 22:04
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    > >
    > > Zoofilia, o której pisałaś to zaledwie preludium. Pedofile też domagają s
    > ię swo
    > > ich praw.
    > >
    >
    > Wiem o tym, w Belgii nawet domagali sie ustanowienia partiii politycznej zrzesz
    > ajacej pedofili.


    A tak wygląda dialog środowisk lgbt na poważny temat jakim jest odmienność orientacji

    www.sadistic.pl/chujowy-kostium-vt213857.htm




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 22:08
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > kod_matrixa napisał:
    > > >
    > > > Zoofilia, o której pisałaś to zaledwie preludium. Pedofile też doma
    > gają s
    > > ię swo
    > > > ich praw.
    > > >
    > >
    > > Wiem o tym, w Belgii nawet domagali sie ustanowienia partiii politycznej
    > zrzesz
    > > ajacej pedofili.
    >
    >
    > A tak wygląda dialog środowisk lgbt na poważny temat jakim jest odmienność orie
    > ntacji
    >
    > www.sadistic.pl/chujowy-kostium-vt213857.htm
    >
    >
    >
    >


    A tu kolejny, jakże pojednawczy obrazek

    www.google.com/imgres?imgurl=https://wprawo.pl/wp-content/uploads/2018/06/Parada-R%25C3%25B3wno%25C5%259Bci-w-Warszawie-750x430.png&imgrefurl=https://wprawo.pl/2018/06/11/katarzyna-ts-zboczency-i-edukacja-seksualna-czyli-rzeczpospolita-polglowkow-seksoholikow/&tbnid=sf9e3oCfn6HxHM&vet=1&docid=H5EGKBKDse-71M&w=750&h=430&hl=pl-PL&source=sh/x/im



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.05.19, 22:11
    kod_matrixa napisał:


    > A tak wygląda dialog środowisk lgbt na poważny temat jakim jest odmienność orie
    > ntacji
    >
    > www.sadistic.pl/chujowy-kostium-vt213857.htm
    >

    To sa ekscentrycy, to nie jest ta przecietna wiekszosc, ktorej nie lubisz:)
  • kod_matrixa 07.05.19, 22:23
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    >
    > > A tak wygląda dialog środowisk lgbt na poważny temat jakim jest odmiennoś
    > ć orie
    > > ntacji
    > >
    > > www.sadistic.pl/chujowy-kostium-vt213857.htm
    > >
    >
    > To sa ekscentrycy, to nie jest ta przecietna wiekszosc, ktorej nie lubisz:)


    Ekscentryk może być inteligentny, ale też głupi jak but.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 22:26
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > kod_matrixa napisał:
    > >
    > >
    > > > A tak wygląda dialog środowisk lgbt na poważny temat jakim jest odm
    > iennoś
    > > ć orie
    > > > ntacji
    > > >
    > > > www.sadistic.pl/chujowy-kostium-vt213857.htm
    > > >
    > >
    > > To sa ekscentrycy, to nie jest ta przecietna wiekszosc, ktorej nie lubisz
    > :)
    >
    >
    > Ekscentryk może być inteligentny, ale też głupi jak but.
    >
    >
    >

    Ekscentryk ekscentrykowi nierówny. :)


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.05.19, 22:29
    kod_matrixa napisał:


    > > Ekscentryk może być inteligentny, ale też głupi jak but.
    > >
    > >
    > >
    >
    > Ekscentryk ekscentrykowi nierówny. :)
    >

    Relatywizujesz:)
    >
  • kod_matrixa 08.05.19, 08:40
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    >
    > > > Ekscentryk może być inteligentny, ale też głupi jak but.
    > > >
    > > >
    > > >
    > >
    > > Ekscentryk ekscentrykowi nierówny. :)
    > >
    >
    > Relatywizujesz:)
    > >


    Ekscentryzm sam w sobie jeszcze nie musi być zły. Może być też pozytywny. :)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 11:17
    Ada tak się zastanowiłam, i powiem Ci, ze na naszych wsiach kobiety nie wyglądają jak babochłopy. Starają się być kobiece na swoje możliwości. Często babochłopy można dostrzec na wyższych szczeblach, niektóre kobiety co wchodzą w szranki z mężczyznami to takie babochłopy.
  • kod_matrixa 07.05.19, 11:23
    in.113 napisała:

    > Ada tak się zastanowiłam, i powiem Ci, ze na naszych wsiach kobiety nie wygląda
    > ją jak babochłopy. Starają się być kobiece na swoje możliwości. Często babochło
    > py można dostrzec na wyższych szczeblach, niektóre kobiety co wchodzą w szranki
    > z mężczyznami to takie babochłopy.


    Oj oj oj, babska zawiść ?




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 11:36
    ciekawe co ciebie napędza, by mi pewne rzeczy wmawiać: a to zawiść do kobiet, a to słabą inteligencję, niedawno brak duchowości i jeszcze kiedyś mnie takim babochłopem nazwałeś, bez delikatności i kobiecości

    i wiesz co?
    w dupie to mam - i ja to pisze bez złości, choć nie wiem, może mnie to kiedyś poruszy, jak mi za którymś razem będziesz tak wmawiać, raz tylko przypadkowo namierzyłeś mój czuły punkt, ale nie dam wskazówek kiedy
  • kod_matrixa 07.05.19, 12:28
    in.113 napisała:

    > ciekawe co ciebie napędza, by mi pewne rzeczy wmawiać: a to zawiść do kobiet, a
    > to słabą inteligencję, niedawno brak duchowości i jeszcze kiedyś mnie takim ba
    > bochłopem nazwałeś, bez delikatności i kobiecości
    >
    > i wiesz co?
    > w dupie to mam - i ja to pisze bez złości, choć nie wiem, może mnie to kiedyś p
    > oruszy, jak mi za którymś razem będziesz tak wmawiać, raz tylko przypadkowo nam
    > ierzyłeś mój czuły punkt, ale nie dam wskazówek kiedy


    A co ma mnie napędzać? Sama przyznałaś kiedyś, że duchowość masz w poważaniu. No chyba, że zmieniłaś zdanie.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 13:09
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > ciekawe co ciebie napędza, by mi pewne rzeczy wmawiać: a to zawiść do kob
    > iet, a
    > > to słabą inteligencję, niedawno brak duchowości i jeszcze kiedyś mnie ta
    > kim ba
    > > bochłopem nazwałeś, bez
    >
    >
    > A co ma mnie napędzać? Sama przyznałaś kiedyś, że duchowość masz w poważaniu. N
    > o chyba, że zmieniłaś zdanie.
    >
    >
    >
    >

    Naprawdę uwierzyłeś w to, że nie cenię skłonności i zdolności do głębszej refleksji?
  • herakles-one 07.05.19, 13:22
    Matrix, ale u Ciebie nie widać byś był osobą uduchowioną, więc nie bardzo rozumiem; dlaczego Cię interesuje i gorszy czy złości poziom duchowości In?
  • in.113 07.05.19, 13:38
    Chce mnie zawstydzić.
  • kod_matrixa 07.05.19, 14:52
    herakles-one napisał:

    > Matrix, ale u Ciebie nie widać byś był osobą uduchowioną, więc nie bardzo rozum
    > iem; dlaczego Cię interesuje i gorszy czy złości poziom duchowości In?


    A skąd Ty wiesz, że nie jestem uduchowiony? Oświecenie w naszej cywilizacji zrobiło ludziom wodę z mózgu dokonując swoistej schizofrenii za pomocą oddzielenia metafizyki od poznania czyli nauki.

    Zdrowiej jest postrzegać świat syntetyzując wszelkie obszary związane z działaniem naszego umysłu.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 14:59
    kod_matrixa napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Matrix, ale u Ciebie nie widać byś był osobą uduchowioną, więc nie bardzo
    > rozum
    > > iem; dlaczego Cię interesuje i gorszy czy złości poziom duchowości In?
    >
    >
    > A skąd Ty wiesz, że nie jestem uduchowiony? Oświecenie w naszej cywilizacji zro
    > biło ludziom wodę z mózgu dokonując swoistej schizofrenii za pomocą oddzielenia
    > metafizyki od poznania czyli nauki.
    >
    > Zdrowiej jest postrzegać świat syntetyzując wszelkie obszary związane z działan
    > iem naszego umysłu.
    >
    >
    >
    >


    Masz najlepszy dowód na to, że otwartość umysłu i liberalizacja zachowań seksualnych człowieka, nie jest żadnym, nowym projektem. A kultura lgbt przy starożytnych Grekach to zwyczajne dewotki.

    Jednak to co w antropologii jest marginalne, również i w kulturze takim zostanie. I żadne "chwilowe" jej fluktuacje nie spetryfikują ludzkich zachowań na stałe.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 07.05.19, 17:00
    Przewidziałem to Twoje pytanie i chciałem Ci podobne zadać: a skąd Ty wiesz, ze In nie jest uduchowiona?
  • kod_matrixa 07.05.19, 17:33
    herakles-one napisał:

    > Przewidziałem to Twoje pytanie i chciałem Ci podobne zadać: a skąd Ty wiesz, ze
    > In nie jest uduchowiona?


    Jakiś czas temu odpowiedziałem na to pytanie In. Sama przyznała całkiem niedawno, że nie interesuje ją uduchowienie.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 07.05.19, 18:01
    Wiesz Matrix myślę sobie, że jeśli ktoś sam o sobie opowiada jaki to jest uduchowiony , albo jaki bardzo wrażliwy, to lepiej od takiej osoby uciekać jak najdalej.
  • kod_matrixa 07.05.19, 18:11
    herakles-one napisał:

    > Wiesz Matrix myślę sobie, że jeśli ktoś sam o sobie opowiada jaki to jest uduch
    > owiony , albo jaki bardzo wrażliwy, to lepiej od takiej osoby uciekać jak najda
    > lej.


    No to skoro sam sobie już odpowiadasz na pytania, to chyba jesteś samowystarczalny.

    Masz wszystko zinterpretowane i zadawanie wszelkich pytań innym jest dla Ciebie zupełnie zbędne.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 18:14
    kod_matrixa napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Wiesz Matrix myślę sobie, że jeśli ktoś sam o sobie opowiada jaki to jest
    > uduch
    > > owiony , albo jaki bardzo wrażliwy, to lepiej od takiej osoby uciekać jak
    > najda
    > > lej.
    >
    >
    > No to skoro sam sobie już odpowiadasz na pytania, to chyba jesteś samowystarcza
    > lny.
    >
    > Masz wszystko zinterpretowane i zadawanie wszelkich pytań innym jest dla Ciebie
    > zupełnie zbędne.
    >
    >
    >
    >


    Tak czy inaczej Herakles, kultura jest pochodną, by nie powiedzieć odpryskiem antropologii. I nikt, również i Ty tego nie zmienisz.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 18:37
    herakles-one napisał:

    > Wiesz Matrix myślę sobie, że jeśli ktoś sam o sobie opowiada jaki to jest uduch
    > owiony , albo jaki bardzo wrażliwy, to lepiej od takiej osoby uciekać jak najda
    > lej.

    Mam herakles podobne odczucia, ze to nie nam oceniać nasze uduchowienie czy empatię. Można mówić o osiągnięciach, zainteresowaniach i to sie przekłada na nasze cechy osobowości.
  • in.113 07.05.19, 18:31
    Pytanie jak pamiętam, bylo w tak cyniczny sposób zadane , że aż sie prosiło odpowiedzieć mam w dupie uduchowienie. Nie na każdego opinii mi zależy.

  • in.113 07.05.19, 11:49
    Poza tym te babochłopy na wyższych szczeblach to jakaś część kobiet. Wiele kobiet potrafi połączyć swą kobiecość z silną osobowością, czy determinacją jaka jest potrzebna powyżej jakiegoś szczebla kariery.
  • ada_ww 07.05.19, 11:25
    Ale takie wchodzenie w szranki wszedzie jest dla niektorych normalne. Napija sie alkoholu tego z polki zabijajacych mozg, pozniej sie kloca, kolejnie bija sie, a na drugi dzien bardzo sie kochaja. Tacy ludzie maja tez dzieci, to jest przeciez u nich normalne.
  • kod_matrixa 07.05.19, 11:29
    in.113 napisała:

    > Ada tak się zastanowiłam, i powiem Ci, ze na naszych wsiach kobiety nie wygląda
    > ją jak babochłopy. Starają się być kobiece na swoje możliwości. Często babochło
    > py można dostrzec na wyższych szczeblach, niektóre kobiety co wchodzą w szranki
    > z mężczyznami to takie babochłopy.


    Tylko oby się nie przezadbały jak te :)

    www.plotek.pl/plotek/56,111484,13550615,Puder_i_cienie_zawsze_dodaja_urody__Zobaczcie__jak.html



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 11:00
    ada_ww napisał(a):

    > in.113 napisała:
    >
    > > Nic w tym złego, gdy kobieta dba o wygląd. Gorzej, gdy TYLKO o to dba.
    >
    > A nawet jak dba tylko o to, to tez jest tylko i wylacznie jej prywatny interes.
    >


    Ada, zmieniasz temat. Ja nie piszę o swoich upodobaniach tylko o prawidłowościach i upodobaniach samych kobiet w odniesieniu przywiązywania ich wagi do swojego wizerunku.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 11:04
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > in.113 napisała:
    > >
    > > > Nic w tym złego, gdy kobieta dba o wygląd. Gorzej, gdy TYLKO o to d
    > ba.
    > >
    > > A nawet jak dba tylko o to, to tez jest tylko i wylacznie jej prywatny in
    > teres.
    > >
    >
    >
    > Ada, zmieniasz temat. Ja nie piszę o swoich upodobaniach tylko o prawidłowościa
    > ch i upodobaniach samych kobiet w odniesieniu przywiązywania ich wagi do swojeg
    > o wizerunku.
    >
    >
    >


    Psychologia zachowuje się tak jakby sama była tylko emanacją kultury, zaniedbując stronę naukową. Zachowuje się niestety jak ideologia. Przynajmniej w dużym stopniu.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 10:42
    Miało byc tak zwane babochłopy
  • kod_matrixa 07.05.19, 10:47
    in.113 napisała:

    > Miało byc tak zwane babochłopy


    A kto Ci powiedział, że inteligencja nie może iść w parze z urodą u kobiet?

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.05.19, 10:49
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Miało byc tak zwane babochłopy
    >
    >
    > A kto Ci powiedział, że inteligencja nie może iść w parze z urodą u kobiet?
    >


    Dostrzegłem nutkę zazdrości o inteligencję u innych kobiet. :)

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.05.19, 10:56
    Kompleksu inteligencji nie mam. Mam jej tyle ile mi potrzeba.
  • kod_matrixa 07.05.19, 10:43
    in.113 napisała:

    >
    > >
    > >

    > >
    > > Można zauważyć pewną prawidłowość - im kobieta bardziej inteligentna i św
    > iadoma
    > > tym mniej podkreśla swoją fizyczną kobiecość i przejawia znacznie mniej
    > ww. za
    > > chowań.
    > >
    > Podkreslaja nadal. Tylko z większą klasa i wyczuciem, dlatego to nie razi.



    A co tzn. fatalnie? Wolę jak chodzą teraz niż jak miałyby chodzić w AS.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 07.05.19, 11:07
    ja tam nie mam problemu z tym jak kto sie odziewa
    ale niektóre efekty chirurgii plastycznej az mnie bolą

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 07.05.19, 11:27
    to konsekwencje słabości, kompleksów - u każdego inaczej to się uwidacznia (mam na myśli, coś co dla mnie jest przesadą, bo w pewnych granicach czemu nie upiększać).

    Mam przyjaciółę, która jest bardzo mądra, bardzo ładna, bardzo pracowita i zadbana. No nie ma lekko w życiu jesli chodzi o zawiść innych kobiet. Mojemu mężowi też się podoba. A ja nie mam przy niej żadnych kompleksów i zazdrosna o męża nie jestem.
  • afq 07.05.19, 11:30
    ja nic nie mam do upiększania
    ale do przesady w tym co prowadzi do karykatur

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 07.05.19, 11:28
    afq napisał:

    > ja tam nie mam problemu z tym jak kto sie odziewa
    > ale niektóre efekty chirurgii plastycznej az mnie bolą
    >

    To fakt, ze wiele kobiet z chirurgia plastyczna przesadza. Jednak przypomnialo mi sie cos, kiedys siostra mojego eks poszla do chirurga plastyla z fotografiami swoich kolezanek i poinformowala go, ze chcialaby miec jednej nos, drugiej oczy, trzeciej jeszcze cos tam, czwartej uszy itp. Ten czlowiek chyba na poczatku zaniemowil:)))
  • afq 07.05.19, 11:31
    mnie ciekawi czy sie podjął i co mu wyszło? :-D

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 07.05.19, 11:42
    afq napisał:

    > mnie ciekawi czy sie podjął i co mu wyszło? :-D
    >

    On sie nie podjal, poza tym kto by jej za to zaplacil, wiadomo, ze chciala to wymusic na rodzicach, ale nie wyszlo jej. Z tym, ze ona jest bardzo ciezko psychicznie zaburzona, podobnie, jak i Twoja siostra. Jak na przyklad ktos mial pecha, zepsulo mu sie auto, czy jak kogos zwolnili z pracy, to ona z radosci piszczala jak 3 letnie dziecko, wskakiwala na lozko i skakala ze szczescia.
    W tym artykule jako ostatnia kobieta to symulacja komputerowa poszczegolnych czesci twarzy roznych kobiet, jak dla mnie wyglada to bardzo nieciekawie i nienaturalnie:
    www.nsmbl.nl/dit-is-het-mooiste-gezicht-ter-wereld-volgens-de-wetenschap/
  • ada_ww 07.05.19, 11:55
    Wiem, ze dla przecietnego, statystycznego czlowieka jest to nie do wiary, ze mozna miec za przeproszeniem az tak nasrane do glowy, ale naprawde mozna:)
  • ada_ww 07.05.19, 12:54
    A wiesz, co ona jeszcze robila? W liceum matka robila jej do szkoly kanapki, zeby miala cos zjesc na przerwie. Ona zjadala te kanapki po drodze, a pozniej prosila od innych, zeby jej dali, bo jest glodna. Matka jej dowiedziala sie o tym wiec robila jej dwa razy tyle. To ona zjadala polowe po drodze, pozniej prosila o kanapki innych, a druga polowe przynosila z powrotem do domu, zeby zaoszczedzic, a te kanapki byly takie rozwalone, z ociekajacym maslem, nie nadajace sie juz do niczego. Tymi kanapkami chciala obdarzac swojego mlodszego brata, ktory sie wtedy wsciekal, wyzywal ja i na nia plul:)
  • nick.jak.nick 07.05.19, 13:06
    A czemu ty jej az tak nie lubisz. Sprzatnela ci kochanka sprzed nosa czy co?
  • ada_ww 07.05.19, 13:16
    nick.jak.nick napisała:

    > A czemu ty jej az tak nie lubisz. Sprzatnela ci kochanka sprzed nosa czy co?

    Tak.
  • ada_ww 07.05.19, 15:09
    Ale jeszcze to nie bylo szczytem wszystkiego. Szczytem wszystkiego bylo chowanie kuzynki o ktora byla zazdrosna, lu wypraszanie niektorych ludzi z miejsc, gdzie miala przybyc. Przepraszano ludzi i domagano sie zrozumienia, gdyz tlumaczono, ze ona ma zespol downa, a ludzie z zespolem downa maja bardzo "slabiusienkie" serduszka i robia to w trosce o to, zeby nie dostala ataku dusznosci.
    SWIAT odwrocony do gory nogami, paranoja, a szczegolnie jak dotyka ta paranoja ludzi z wplywami, kazdmu zniszcza zycie, zeby taka tylko mogla wyskakac sie i wypiszczec.
  • ada_ww 07.05.19, 15:24
    I taka postawa wlasnie doprowadzili do tego, ze ludzie ich nienawidzili, nie mogli na nich patrzec.
  • in.113 07.05.19, 22:47
    Jeśli chodzi o wstyd, to powiedziałbym ze spełnia pozytywna role, gdy sie wstydzimy, ze cos zrobiliśmy wbrew naszemu systemowi wartości i negatywny, który jest wynikiem niskiej samooceny, niskiego poczucia własnej wartości, kompleksów . Ten pozytywny to moze raczej poczucie winy, ale i tez w sumie wstyd.

    Herakles, podsumujesz jakoś wątek? Wypowiesz sie sam na zadane pytania?
  • kod_matrixa 08.05.19, 08:38
    in.113 napisała:

    > Jeśli chodzi o wstyd, to powiedziałbym ze spełnia pozytywna role, gdy sie wstyd
    > zimy, ze cos zrobiliśmy wbrew naszemu systemowi wartości i negatywny, który jes
    > t wynikiem niskiej samooceny, niskiego poczucia własnej wartości, kompleksów .
    > Ten pozytywny to moze raczej poczucie winy, ale i tez w sumie wstyd.
    >
    > Herakles, podsumujesz jakoś wątek? Wypowiesz sie sam na zadane pytania?


    Wstyd jest takim infantylnym uczuciem. Lepszy jest żal za swoje czyny. A w cięższych przypadkach wyrzut sumienia.

    Te drugie uczucia mogą prowadzić do pogłębionej refleksji. To pierwsze jest takie skupiające na własnym egoizmie. Jest mi niekomfortowo bo się wstydzę, ale co z tymi, którzy odczuli na sobie skutki moich czynów?

    Nie tylko na samym sobie warto się skupiać, ale również próbować wyobrazić sobie jak inni mogą się czuć.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 08.05.19, 21:19
    Masz rację In.113 Wstyd jak najbardziej jest uczuciem pełniącym rolę pozytywną. Podobnie jak gniew służy obronie. Gniew służy obronie osobowości, a wstyd przypomina nam o ochronie granic, których nie powinniśmy przekraczać. Wstyd powstrzymuje nas przed okazywaniem buty, pychy, zarozumiałości , arogancji i zachowań nieprzyzwoitych Człowieka, który przekracza te granice i demonstruje takie zachowania nazywamy bezwstydnym , czy bezczelnym. Wstyd przypomina nam , że nikt z nas nie jest doskonały. Gdy popełnimy jakiś występek odczuwamy poczucie winy, natomiast wstyd sięga głębiej, dotyka istoty człowieka, jego poczucia wartości. Amerykanie mówią: ' You made a mistake, but you are not a mistake."

    Niestety, obecnie nastąpiło u nas coś, co zmiotło poczucie wstydu.wiadomo.co/prof-adam-chmielewski-polityczny-bezwstyd-i-nisze-przyzwoitosci/

    Niektóre osoby tutaj wypowiadały się o wstydzie jako bardzo trudnym dla nich uczuciu. Tak może być w przypadku osób z rodzin z problemem alkoholowym gdzie dzieci są skrępowane wstydem. Dzieci z takich rodzin są skrępowane wstydem, który dotyka samego ich poczucia wartości, a nie wynika z jakiegoś konkretnego ich zachowania czy czynu. Jest to taki grzech pierworodny odziedziczony w spadku w rodzinie alkoholowej. Dziecko w takiej rodzinie zamraża swoje dziecięce cechy takie jak jego prawdziwość, naturalność spontaniczność, ufność, kreatywność,czystość, itd. Dziecku takiemu nie przysługuje prawo do posiadania własnych uczuć i potrzeb i też zostają zamiecione pod dywan. Powstaje ściana zbudowana z wstydu między rodzicami a dzieckiem. Dziecko nie może dotrzeć do prawdziwej osobowości rodziców, bo zakrywa ją wstyd i dlatego nie może nawiązać z nią kontaktu.
  • herakles-one 08.05.19, 21:24
    Pytałaś o trudne dla mnie uczucia. Mnie trudno jest znieść poczucie bezsilności.
  • kod_matrixa 08.05.19, 22:15
    herakles-one napisał:

    > Masz rację In.113 Wstyd jak najbardziej jest uczuciem pełniącym rolę pozytywną...



    Wstyd może być uczuciem pozytywnym i negatywnym. Wstydzić można się też za to, że okazuje się człowiekiem uczciwym, ale w odbiorze społecznym i własnym, że okazuje się w ten sposób własną naiwność i słabość. W ten sposób rodzi się bardzo wiele szkodliwych postaw konformistycznych ze wszystkimi tego indywidualnymi i społecznymi konsekwencjami.

    Wstyd może być też pokłosiem upokorzenia, pogardy, stygmatyzacji czy upodlenia ludzkiej godności.

    Człowiek z kolei za swe złe czyny wstydzi się wówczas gdy ma solidny system wartości. Po człowieku cynicznym spłynie on jak po kaczce.

    Za to poczucie winy może pojawić się u największych zbrodniarzy. Zapewne jest to mechanizm wpisany w antropologię naszego gatunku, który ma stanowić swego rodzaju wewnętrznego strażnika, chroniąc nas przed nadmierną wewnątrzgatunkową agresją.

    Naziści podczas II WŚ usprawiedliwiali się sami przed sobą z holokaustu na Żydach, tłumacząc, że to również dla dobra samych ofiar niezdolnych do egzystencji.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 08.05.19, 22:25
    Nie zgadzam się z tym co napisałeś o wstydzie,ale nie chce mi się z Tobą dyskutować.
  • kod_matrixa 08.05.19, 22:32
    herakles-one napisał:

    > Nie zgadzam się z tym co napisałeś o wstydzie,ale nie chce mi się z Tobą dyskut
    > ować.


    No cóż. Ja uważam, że naziści bardziej czuli się winni niż zawstydzeni swoich czynów. Tak jest praktycznie z każdym zbrodniarzem. A to oznacza, że poczucie winy szybciej może wpłynąć na zmianę postawy, nawet u zbrodniarza, niż wstyd.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.05.19, 22:45
    kod_matrixa napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Nie zgadzam się z tym co napisałeś o wstydzie,ale nie chce mi się z Tobą
    > dyskut
    > > ować.
    >
    >
    > No cóż. Ja uważam, że naziści bardziej czuli się winni niż zawstydzeni swoich c
    > zynów. Tak jest praktycznie z każdym zbrodniarzem. A to oznacza, że poczucie wi
    > ny szybciej może wpłynąć na zmianę postawy, nawet u zbrodniarza, niż wstyd.
    >
    >
    >
    >

    Poza tym gromadzony wstyd, upokorzenie i kompleksy może doprowadzić do nienawiści i największych potworności.

    Tak m in dzięki tym uczuciom Hitler zdobył poparcie przez upokorzonych po I WŚ Niemców i stworzył III Rzeszę. We wielu swoich wystąpieniach wspominał o upokorzeniu swoim i narodu niemieckiego.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 08.05.19, 23:04
    Pisałem przecież, ze wstyd wiąże się z poczuciem wartości osoby, a nie z nagannym czynem. Poczucie winy dot. czynów. A wstyd jest jakby takim uogólnionym poczuciem winy nie związanym z czynami. Czyli , jeśli przyjmiemy, że od czuwali poczucie winy związane z czynami to potwierdza to. co napisałem. Przez zmianę zachowania można uwolnić się od poczucia winy.
    Gromadzony wstyd prowadzi do zakłamania. Człowiek zaczyna okłamywać najpierw siebie, a potem innych i negować to uczucie i swoje poczucie bezwartościowości- wypiera wstyd.
    Wypiera wszelkie wyrządzone zło i zastępuje przekonaniem o własnej dobroci.
  • kod_matrixa 09.05.19, 06:49
    herakles-one napisał:

    > Pisałem przecież, ze wstyd wiąże się z poczuciem wartości osoby, a nie z nagann
    > ym czynem. Poczucie winy dot. czynów. A wstyd jest jakby takim uogólnionym pocz
    > uciem winy nie związanym z czynami. Czyli , jeśli przyjmiemy, że od czuwali poc
    > zucie winy związane z czynami to potwierdza to. co napisałem. Przez zmianę zach
    > owania można uwolnić się od poczucia winy.
    > Gromadzony wstyd prowadzi do zakłamania. Człowiek zaczyna okłamywać najpierw s
    > iebie, a potem innych i negować to uczucie i swoje poczucie bezwartościowości-
    > wypiera wstyd.
    > Wypiera wszelkie wyrządzone zło i zastępuje przekonaniem o własnej dobroci.


    Dlatego wstyd często nie jest pozytywnym uczuciem, bo w konsekwencji nie prowadzi do oczyszczenia i konstruktywnych zachowań. Wpędza w kompleksy wartościowe jednostki, a w jednostkach cynicznych gromadzi agresję.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.05.19, 06:56
    kod_matrixa napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Pisałem przecież, ze wstyd wiąże się z poczuciem wartości osoby, a nie z
    > nagann
    > > ym czynem. Poczucie winy dot. czynów. A wstyd jest jakby takim uogólniony
    > m pocz
    > > uciem winy nie związanym z czynami. Czyli , jeśli przyjmiemy, że od czuwa
    > li poc
    > > zucie winy związane z czynami to potwierdza to. co napisałem. Przez zmian
    > ę zach
    > > owania można uwolnić się od poczucia winy.
    > > Gromadzony wstyd prowadzi do zakłamania. Człowiek zaczyna okłamywać najp
    > ierw s
    > > iebie, a potem innych i negować to uczucie i swoje poczucie bezwartościow
    > ości-
    > > wypiera wstyd.
    > > Wypiera wszelkie wyrządzone zło i zastępuje przekonaniem o własnej dobro
    > ci.
    >
    >
    > Dlatego wstyd często nie jest pozytywnym uczuciem, bo w konsekwencji nie prowad
    > zi do oczyszczenia i konstruktywnych zachowań. Wpędza w kompleksy wartościowe j
    > ednostki, a w jednostkach cynicznych gromadzi agresję.
    >
    >
    >
    >

    Poza tym wstyd jest uczuciem bardziej skierowanym w stosunku do otoczenia, a nie pełni wewnętrznej busoli etycznej. Przez to prowadzi do zakłamania i wycofania swojego zachowania wprost przed innymi, ale to nie znaczy, że człowiek kierujący się pychą czy przerostem ambicji, której ostentacyjnie nie okaże, cofnie się przed złym czynem.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 09.05.19, 07:15
    Bzdury piszesz Matrix .
  • kod_matrixa 09.05.19, 09:24
    herakles-one napisał:

    > Bzdury piszesz Matrix .


    Każdy ma prawo do swojej opinii. Dla mnie powody wstydu są bardziej mętne niż poczucie winy. Poczucie winy w sposób bardziej klarowny wynika z systemu wartości, etyki i sumienia. Poczucie wstydu często jest powodowane lękiem przed ostracyzmem społecznym i bywa przyczyną tchórzostwa w dobrej sprawie.

    Poczucie winy natomiast daje więcej siły aby przeciwstawić się postawom konformistyczny, niezgodnym z naszą etyką.

    Poczucie wstydu również łatwiej jest zaimplementować, manipulować nim innych, bez względu na system wartości. Z poczuciem winy już tak łatwo nie jest.

    Dlatego poczucie winy jest bardziej sprawiedliwym i obiektywnym "sędzią" niż wstyd.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 09.05.19, 09:36
    No wiem, że Ty nie odczuwasz wstydu i dlatego trudno Ci zrozumieć funkcje jakie pełni.
  • kod_matrixa 09.05.19, 09:53
    herakles-one napisał:

    > No wiem, że Ty nie odczuwasz wstydu i dlatego trudno Ci zrozumieć funkcje jakie
    > pełni.


    Ja kieruję się własnym systemem wartości, będąc świadomym. Wstyd jest uczuciem często występującym u tych, którzy nie bardzo wiedzą czy zrobili dobrze czy źle, a ich wyznacznikiem staje się opinia otoczenia.

    Reasumując, wstyd jest bardziej przypisany jednostkom mniej świadomym. Stąd może wynikać lepsze zrozumienie go przez Ciebie.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 09.05.19, 14:48
    A w czym jesteś taki bardzo uświadomiony Matrix? To , że o emocjach nie masz pojęcia to widać, słychać i czuć.
  • kod_matrixa 09.05.19, 15:04
    herakles-one napisał:

    > A w czym jesteś taki bardzo uświadomiony Matrix? To , że o emocjach nie masz
    > pojęcia to widać, słychać i czuć.



    Dzięki za merytoryczną dyskusję. ;)



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 09.05.19, 15:30
    Ja również dziękuję !
  • kod_matrixa 09.05.19, 09:49
    kod_matrixa napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Bzdury piszesz Matrix .
    >
    >
    > Każdy ma prawo do swojej opinii. Dla mnie powody wstydu są bardziej mętne niż p
    > oczucie winy. Poczucie winy w sposób bardziej klarowny wynika z systemu wartośc
    > i, etyki i sumienia. Poczucie wstydu często jest powodowane lękiem przed ostrac
    > yzmem społecznym i bywa przyczyną tchórzostwa w dobrej sprawie.
    >
    > Poczucie winy natomiast daje więcej siły aby przeciwstawić się postawom konform
    > istyczny, niezgodnym z naszą etyką.
    >
    > Poczucie wstydu również łatwiej jest zaimplementować, manipulować nim innych, b
    > ez względu na system wartości. Z poczuciem winy już tak łatwo nie jest.
    >
    > Dlatego poczucie winy jest bardziej sprawiedliwym i obiektywnym "sędzią" niż ws
    > tyd.



    Wstyd jest bardzo skorelowany z kulturą. A więc, znacznie bardziej niż z etyką. A jak wiemy kultury potrafią bardzo różnić się od siebie i być osadzone na przemocy czy różnych niehumanitarnych idiotyzmach vide palenie hinduskich wdów na stosach.

    Wstyd często reaguje na bardzo subiektywne i wątpliwe wartości jak zachowania i normy kulturowe, podlegające bezustannej ewolucji. To właśnie m in feminizm w dużym stopniu wyzwolił się od złego wpływu wstydu na zachowania kobiet.

    Poczucie winy czyli etyka/sumienie częściej reaguje w sytuacjach bardziej uniwersalnych, ponadkulturowych, odwołując się do humanizmu, wbudowanego w nas przez antropologię. Dlatego Brytyjczycy bardzo dobrze zrobili, wybijając Hindusom z głów poronione pomysły z paleniem wdów na stosach.

    Wstyd częściej też towarzyszy ludziom mniej świadomym niż bardziej rozwiniętym intelektualnie jednostkom. Poczucie wstydu silnie koreluje się z postawami konformistycznymi, a te jak wiadomo są cechą ludzi mniej inteligentnych i mniej świadomych.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.05.19, 10:05
    "wstyd jest bardzo skorelowany z kultura"
    Ale i tez religią, dekalogiem, prawda?
  • kod_matrixa 09.05.19, 10:14
    in.113 napisała:

    > "wstyd jest bardzo skorelowany z kultura"
    > Ale i tez religią, dekalogiem, prawda?


    Może być. Wstyd ma z pewnością swoje pozytywne zastosowanie. Z tym, że dla mnie religii i dekalogowi znacznie bliższe jest sumienie i etyka.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.05.19, 11:37
    Tyle ze niektórzy nie maja poczucia winy łamiąc przykazania dekalogu. A deklarują sie katolikami.

  • kod_matrixa 09.05.19, 11:47
    in.113 napisała:

    > Tyle ze niektórzy nie maja poczucia winy łamiąc przykazania dekalogu. A deklaru
    > ją sie katolikami.
    >


    Zapewne tak jak wszyscy. Niewierzący też mogą postąpić niezgodnie ze swoim systemem wartości.

    Człowiek jest istotą niedoskonałą.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.05.19, 13:43
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Tyle ze niektórzy nie maja poczucia winy łamiąc przykazania dekalogu. A d
    > eklaru
    > > ją sie katolikami.
    > >
    >
    >
    > Zapewne tak jak wszyscy. Niewierzący też mogą postąpić niezgodnie ze swoim syst
    > emem wartości.
    >
    > Człowiek jest istotą niedoskonałą.
    >
    >
    >
    Tym sie rozni działania według systemu wartości względem działania wedlug wrażliwości. Wrażliwość to naturalna bariera. W systemie barierą jest wstyd. Jak go zabraknie to system sie wali. Dekalog to taki system stworzony przez kościół.

  • kod_matrixa 09.05.19, 15:02
    in.113 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > in.113 napisała:
    > >
    > > > Tyle ze niektórzy nie maja poczucia winy łamiąc przykazania dekalog
    > u. A d
    > > eklaru
    > > > ją sie katolikami.
    > > >
    > >
    > >
    > > Zapewne tak jak wszyscy. Niewierzący też mogą postąpić niezgodnie ze swoi
    > m syst
    > > emem wartości.
    > >
    > > Człowiek jest istotą niedoskonałą.
    > >
    > >
    > >
    > Tym sie rozni działania według systemu wartości względem działania wedlug wrażl
    > iwości. Wrażliwość to naturalna bariera. W systemie barierą jest wstyd. Jak go
    > zabraknie to system sie wali. Dekalog to taki system stworzony przez kościół.
    >


    Rachunek sumienia jest podstawą dla przestrzegania dekalogu. Podobnie w systemie świeckim. W dodatku w systemie świeckim podstawowym elementem utrzymania porządku/systemu jest kodeks prawny i obawa przed konsekwencjami w razie nie przestrzegania go.

    Wstyd jest jednym z podrzędnych elementów dla podtrzymywania systemu i to bardziej w odniesieniu do niepisanych norm społecznych, takich jak obyczajowość.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.05.19, 15:45
    System świecki jest mniej restrykcyjny niż kościelny i jeśli miałabym żyć według niego mogłabym sobie na o wiele więcej pozwolić, aniżeli pozwalam, zyjac w zgodzie z moja "wrazliwoscia" na rozne kwestie.

    Życie według systemu kościelnego wyłącza świadomość czynów, poczucie odpowiedzialności za nie. Ale skoro babka przysięgała, matka przysięgała to i ja przysięgnę, że nie opuszczę cię aż do śmierci.


  • kod_matrixa 09.05.19, 16:02
    in.113 napisała:

    > System świecki jest mniej restrykcyjny niż kościelny i jeśli miałabym żyć wedłu
    > g niego mogłabym sobie na o wiele więcej pozwolić, aniżeli pozwalam, zyjac w zg
    > odzie z moja "wrazliwoscia" na rozne kwestie.
    >
    > Życie według systemu kościelnego wyłącza świadomość czynów, poczucie odpowiedzi
    > alności za nie. Ale skoro babka przysięgała, matka przysięgała to i ja przysięg
    > nę, że nie opuszczę cię aż do śmierci.
    >
    >


    No i jakoś opuszczają. W systemie świeckim też są przysięgi, śluby, przyrzeczenia, regulaminy, przepisy etc. etc.

    Nic nie zastąpi świadomości i samodzielnego myślenia.

    Tylko umysł upośledzony zawsze będzie odbierać wszystko w "systemie" czarno-białym.






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.05.19, 16:46
    Nie ma przysiag w systemie swieckim. A i nikt nikogo do tego nie zmusza. Ludzie sa ze sobą, bo chcą i powiem ci, ze tak bez spiny, ceregieli , przysiag lepsze sa efekty.

    "tylko umysł upośledzony..."

    Czyli jak ktoś przysięgał ze nie zdradzi i nie zdradza, to znaczy że jest upośledzony bo zbyt na poważnie potraktował przysięgę?

    Hipokryta do kwadratu!

  • in.113 09.05.19, 16:53
    Teraz rozumiem dlaczego kodeks zabraniający terapeutkom sypiania z pacjentami jest według ciebie nieludzki a przykazanie o niepożadaniu żony bliźniego juz nieludzkie nie jest. Bo to przykazanie dla niektórych katolikow jak ty jest dla picu. I nie maja ani wstydu go łamiąc, ani poczucia winy ze robia krzywdę innemu mężczyźnie dobierając mu sie do żony.

  • kod_matrixa 09.05.19, 17:00
    in.113 napisała:

    > Teraz rozumiem dlaczego kodeks zabraniający terapeutkom sypiania z pacjentami j
    > est według ciebie nieludzki a przykazanie o niepożadaniu żony bliźniego juz nie
    > ludzkie nie jest. Bo to przykazanie dla niektórych katolikow jak ty jest dla pi
    > cu. I nie maja ani wstydu go łamiąc, ani poczucia winy ze robia krzywdę innemu
    > mężczyźnie dobierając mu sie do żony.
    >


    A no widzisz. I po raz kolejny wychodzi na to, że kierujesz się... genitaliami. O braku samodzielnego myślenia nie wspomnę.

    Zapewne na każdą nieprofesjonalną reakcję terapeuty zareagowałabyś donosikiem do jego przełożonego. No jakie to dojrzałe i świadome.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.05.19, 18:15
    in.113 napisała:

    > Teraz rozumiem dlaczego kodeks zabraniający terapeutkom sypiania z pacjentami j
    > est według ciebie nieludzki a przykazanie o niepożadaniu żony bliźniego juz nie
    > ludzkie nie jest. Bo to przykazanie dla niektórych katolikow jak ty jest dla pi
    > cu. I nie maja ani wstydu go łamiąc, ani poczucia winy ze robia krzywdę innemu
    > mężczyźnie dobierając mu sie do żony.
    >

    Juz bez przesady, kazdy ma prawo sie rozwiezc i tez nie bedzie cale zycie sam. I ma wtedy patrzec, ze ktos 10 lat temu byl mezem/ zona kogos innego i ma sie z tego powodu biczowac.
  • kod_matrixa 09.05.19, 18:17
    ada_ww napisał(a):

    > in.113 napisała:
    >
    > > Teraz rozumiem dlaczego kodeks zabraniający terapeutkom sypiania z pacjen
    > tami j
    > > est według ciebie nieludzki a przykazanie o niepożadaniu żony bliźniego j
    > uz nie
    > > ludzkie nie jest. Bo to przykazanie dla niektórych katolikow jak ty jest
    > dla pi
    > > cu. I nie maja ani wstydu go łamiąc, ani poczucia winy ze robia krzywdę i
    > nnemu
    > > mężczyźnie dobierając mu sie do żony.
    > >
    >
    > Juz bez przesady, kazdy ma prawo sie rozwiezc i tez nie bedzie cale zycie sam.
    > I ma wtedy patrzec, ze ktos 10 lat temu byl mezem/ zona kogos innego i ma sie
    > z tego powodu biczowac.


    No na to wychodzi. Dla In kodeks is kodeks i ni ma bata! :/


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.05.19, 18:28
    Co innego uczciwie od kogoś odejść i znaleźć inny obiekt a co innego za plecami żony/meza sie umawiać. Ale to opcja dla tych, którzy bezmyślnie nic nie przyrzekali przed bogiem i ludźmi.
  • in.113 09.05.19, 18:33
    in.113 napisała:

    > Co innego uczciwie od kogoś odejść i znaleźć inny obiekt a co innego za plecami
    > żony/meza sie umawiać. Ale to opcja dla tych, którzy bezmyślnie nic nie przyrz
    > ekali przed bogiem i ludźmi.

    Zwykły smiertelnik jeszcze pobladzic może ale nasz uduchowiony guru?
  • in.113 09.05.19, 18:35
    Poza tym przerazajace jest przyzwolenie na hipokryzje.
  • in.113 09.05.19, 18:39
    Moze ja zbyt serio traktuje przysięgi dlatego nic nie przysiegalam. Ale i tez byłam w takim wieku ze żadne naciski otoczenia na mnie juz wrażenia nie robily, ze ma byc przy ołtarzu.
  • kod_matrixa 09.05.19, 18:49
    in.113 napisała:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Co innego uczciwie od kogoś odejść i znaleźć inny obiekt a co innego za p
    > lecami
    > > żony/meza sie umawiać. Ale to opcja dla tych, którzy bezmyślnie nic nie
    > przyrz
    > > ekali przed bogiem i ludźmi.
    >
    > Zwykły smiertelnik jeszcze pobladzic może ale nasz uduchowiony guru?


    Rozumiem, że jak powiesz komuś, że zawsze z nim będziesz, a ten ktoś Cię oszuka to będziesz zobligowana dalej do takiego przyrzeczenia.

    Ja potrafię odróżniać głos rozsądku, Jezus też potrafił, kiedy wbrew księgom wyciągnął owieczki z uwięzi w dzień święty.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.05.19, 19:01
    Co to znaczy oszuka? Ludzie potrafią wybaczać. To moze należy zmodyfikować przysięgę małżeńską. Bo zakalda ona to, ze życie nie będzie usłane różami.

    Porownywanie mnie do żołnierza ss jest perfidne. Nie wiem jak ktoś używający takich ciosów moze uważać sie za empatę, osobę wrazliwa i uduchowiona.
  • kod_matrixa 09.05.19, 19:18
    in.113 napisała:

    > Co to znaczy oszuka? Ludzie potrafią wybaczać. To moze należy zmodyfikować przy
    > sięgę małżeńską. Bo zakalda ona to, ze życie nie będzie usłane różami.
    >
    > Porownywanie mnie do żołnierza ss jest perfidne. Nie wiem jak ktoś używający ta
    > kich ciosów moze uważać sie za empatę, osobę wrazliwa i uduchowiona.


    Sądzę, że jesteś już podirytowana i zaczynasz mnie oskarżać różne rzeczy.

    Co do przysięgi być może dobry pomysł.

    Kościół wiele rzeczy zmieniał na soborach.

    Jak widzisz nie jestem ciemnogrodzkim ortodoksem za jakiego mnie nasz. :)



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.05.19, 19:29
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Co to znaczy oszuka? Ludzie potrafią wybaczać. To moze należy zmodyfikowa
    > ć przy
    > > sięgę małżeńską. Bo zakalda ona to, ze życie nie będzie usłane różami.
    > >
    > > Porownywanie mnie do żołnierza ss jest perfidne. Nie wiem jak ktoś używaj
    > ący ta
    > > kich ciosów moze uważać sie za empatę, osobę wrazliwa i uduchowiona.
    >
    >
    > Sądzę, że jesteś już podirytowana i

    Nieprawda. Punkt kulminacyjny juz mam za sobą. Teraz daje na luz.



    zaczynasz mnie oskarżać różne rzeczy.
    >
    > Co do przysięgi być może dobry pomysł.
    >
    > Kościół wiele rzeczy zmieniał na soborach.
    >
    > Jak widzisz nie jestem ciemnogrodzkim ortodoksem za jakiego mnie nasz. :)
    >
    >
    >
  • kod_matrixa 09.05.19, 19:36
    in.113 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > in.113 napisała:
    > >
    > > > Co to znaczy oszuka? Ludzie potrafią wybaczać. To moze należy zmody
    > fikowa
    > > ć przy
    > > > sięgę małżeńską. Bo zakalda ona to, ze życie nie będzie usłane róża
    > mi.
    > > >
    > > > Porownywanie mnie do żołnierza ss jest perfidne. Nie wiem jak ktoś
    > używaj
    > > ący ta
    > > > kich ciosów moze uważać sie za empatę, osobę wrazliwa i uduchowiona
    > .
    > >
    > >
    > > Sądzę, że jesteś już podirytowana i
    >
    > Nieprawda. Punkt kulminacyjny juz mam za sobą. Teraz daje na luz.
    >
    >
    >
    > zaczynasz mnie oskarżać różne rzeczy.
    > >
    > > Co do przysięgi być może dobry pomysł.
    > >
    > > Kościół wiele rzeczy zmieniał na soborach.
    > >
    > > Jak widzisz nie jestem ciemnogrodzkim ortodoksem za jakiego mnie nasz. :)
    > >
    > >
    > >


    In, to tylko takie droczenie się. Przecieź kto się lubi ten się czubi.

    Czasem szczupak musi pogonić inne rybki żeby coś się ciekawego zadziało. :)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.05.19, 19:23
    in.113 napisała:

    > Co to znaczy oszuka? Ludzie potrafią wybaczać. To moze należy zmodyfikować przy
    > sięgę małżeńską. Bo zakalda ona to, ze życie nie będzie usłane różami.

    A czy uwazasz, ze jest to ludzkie, gdy ludzie dzien w dzien sie kloca, wyzywaja sie, naduzywaja alkoholu, bo nie moga na siebie patrze, pluja na siebie? Czy nie lepiej jednak w takiej sytuacji te przysiege puscic w sina dal?

  • in.113 09.05.19, 19:27
    Lepiej Ada.
  • ada_ww 09.05.19, 19:30
    in.113 napisała:

    > Lepiej Ada.

    Tez tak mysle, lepiej dla wszystkich.
  • ada_ww 09.05.19, 19:46
    ada_ww napisał(a):

    > in.113 napisała:
    >
    > > Co to znaczy oszuka? Ludzie potrafią wybaczać. To moze należy zmodyfikować przy
    > > sięgę małżeńską. Bo zakalda ona to, ze życie nie będzie usłane różami.
    >

    Jeszcze tez wszedzie nalezy zachowac zdrowy rozsadek, przynajmniej jego granice. Jak mozna na przyklad myslec, ze wspolne wychowywanie cudzych dzieci moze w dwojgu ludzi nie zyjacych ze soba cale lata, ktorzy cale ostatnie lata wspolnego pozycia spedzili na bluzgach, klotniach, awanturnictwie odbudowac od dawna nieistniejace uczucie i jeszcze chciec im organizowac terapie. Niektore pomysly sa tak chore, ze w sumie nawet nie warto ich komentowac.
  • herakles-one 09.05.19, 21:04
    Warto obejrzeć :www.youtube.com/watch?v=iGiz1dYdlZI
  • in.113 11.05.19, 00:23
    Ja mam problem z rozpoznawaniem ludzi toksycznych. Mam wrażenie, ze jeśli ktoś jest toksyczny to tylko w pewnych okolicznościach. Nie potrafiłabym jednoznacznie powiedzieć, kto w moim otoczeniu zabiera mi energie, a na pewno ktoś taki jest. Dzięki za polecenie ciekawego kanału.

  • afq 11.05.19, 06:08
    pani Kasia ma same ciekawe filmy
    nie raz posłuchałem jej sobie

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 09.05.19, 21:24
    Ada, to chyba Ty piszesz,albo dyktujesz? :-) :-)www.instagram.com/p/BuEagoqlEQN/ Tam jest cała seria o różnych typach mężczyzn tej autorki.
  • herakles-one 09.05.19, 21:30
    mobile.natemat.pl/272243,ja-i-moje-przyjaciolki-idiotki-podcast-autorstwa-okuniewskiej-to-hit??_ga=2.41842850.1894093973.1557379395-1080443447.1549532083&utm_referrer=https%3A%2F%2Fnatemat.pl%2F
  • ada_ww 09.05.19, 21:34
    herakles-one napisał:

    > Ada, to chyba Ty piszesz,albo dyktujesz? :-) :-)www.instagram.com/p/BuEagoqlEQN/ Tam jest cała seria o różnych typach mężczyzn tej autorki.

    Nie, to nie ja, ale jak chciales mi w taki sposob naobrazac, to ja na razie nic nie odpowiem, a w odpowiednim czasie oddam, z nawiazka:)
  • ada_ww 09.05.19, 21:53
    Bo krytykujesz Matrixa, a ja czytajac tego posta myslalam, ze napisal do mnie wlasnie Matrix, pozniej spojrzalam na autora i jednak to nie one, tylko Ty Herakles. Powiem Ci tylko tyle, ze znam to forum odkad ono tylko w eterze gazecianym zaistnialo i jestem ostatnia osoba, ktora tu pisala o swoim typie mezczyzn. Na tyle jestem skromna, ze moje preferencje w tej kwestii zostawiam dla siebie, nie dziele sie tym publicznie. Ale do nastepnego razu:)
  • herakles-one 10.05.19, 07:49
    Ada, źle mnie zrozumiałaś.Trafiłem na to przypadkiem i spodobało mi się podejście autorki oraz charakterystyka różnych typów męskich, którzy nie są najlepszymi kandydatami do związków, bo albo oszuści, albo nieudacznicy, albo jedno i drugie razem, zrobiona w sposób dowcipny i zażartowałem, bo Ty też dowcipnie piszesz o takich typach. W żadnym wypadku nie chciałem Ci dokuczyć.
  • kod_matrixa 10.05.19, 08:12
    herakles-one napisał:

    > Ada, źle mnie zrozumiałaś.Trafiłem na to przypadkiem i spodobało mi się podejśc
    > ie autorki oraz charakterystyka różnych typów męskich, którzy nie są najlepszym
    > i kandydatami do związków, bo albo oszuści, albo nieudacznicy, albo jedno i dru
    > gie razem, zrobiona w sposób dowcipny i zażartowałem, bo Ty też dowcipnie pisz
    > esz o takich typach. W żadnym wypadku nie chciałem Ci dokuczyć.


    Chodzi o tę bajeczkę z wilczycą?

    Naopowiadałeś jakieś bajdy, a później Ada miała koszmary z wilkołakami. :)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 10.05.19, 12:23
    kod_matrixa napisał:


    > Chodzi o tę bajeczkę z wilczycą?
    >

    Matrix, jakbys uwaznie czytal forum, to zauwazylbys, ze ja jestem ostatnia osoba, ktora chcialaby sie identyfikowac z wilczyca. Dla mnie ta identyfikacja akurat jest uwlaczajaca dla kobiety, a dlaczego juz kiedys napisalam.


    > Naopowiadałeś jakieś bajdy, a później Ada miała koszmary z wilkołakami. :)

    A te wilkolaki to faktycznie tu na forum straszyly, nie tylko mnie. A najbardziej przez to mi utkwily rojenia mojego bylego tescia, na przyklad na temat tego, ze ja chcialam uwiesc meza jego corki, tzn. mojej bylej szwagierki w czasie, gdy ona byla w ciazy. Tak, czy inaczej wiedzial, ze malzonek jego corki byl ostatnim facetem, ktory moglby mnie w jakikolwiek sposob pociagac, ale byl pretekst do tego, zeby sie na mnie wyzywac i mnie gnoic. Nastepnym razem, znalazla sobie narzeczonego (kolejnego, bo z mezem tak cyklicznie kilka razy w roku rozchodza sie w sposob huczny, publiczny tak, ze nikt nie ma prawa zyc niczym innym, jak ich rozejsciem) , takiego lekkoducha po rozwodzie z 2 doroslych dzieci i 1 prawie doroslym i znow sie zaczelo. Jeszcze na tyle ten nowy narzeczony byl perfidny, ze zatrudnil go u siebie i w tym czasie dymal mu malzonke. Nie lubie go wyjatkowo, bo chociaz nie mialam z nim zadnego kontaktu, to pod wplywem eks szwagierki i eks tescia sporo mi nadokuczal, w sumie nie wiedziec czemu, w sumie wiedziec, bo dostawal zaplate w formie jak tu kiedys mawiala kosmicznego seksu. I ten dawny tesc znow zaczal w glowie sobie roic, ze ja chce jego cu-ruchnie odbic narzeczonego. Dopiero w miejscu publicznym doszlo do jednej rozmowy, ktora slyszal i ktora to mu uswiadomila, ze jego coreczka nie ma we mnie zadnej konkurencji. Cos tak chorego, ze tego zwyczajnie czlowiek nie potrafi ogarnac, a juz na pewno nie na trzezwo,
  • ada_ww 10.05.19, 12:43
    Dlatego tez linki, ktore wkleil Herakles do mnie w zaden sposob nie pasuja, bo nigdy nie odkrylabym sie publicznie z opisem mezczyzny, ktory moglby byc w moim typie. Gdybym sobie kogos znalazla, to tez pewnie trzymalabym to w tajemnicy, bo znow zaczelyby sie rojenia, ze to jest najbardziej odpowiedni kandydat dla jego coreczki i bylabym bombardowana z kazdej mozliwej strony. Nie tylko to, ona tez nagle stalaby sie zakochana, ten ktos nagle bylby najwieksza miloscia jej zycia i zaczeloby sie dostawanie atakow szalu, wydzwanianie po pogotowie, 1000 terapii, rzucanie sie o podloge, chodzenie na 4 lapach niczym wilczyca itp.
  • ada_ww 10.05.19, 13:22
    Ale tak chyba naprawde w tym wszystkim chodzi o wieczna zemste o to, ze wyszlam po papierosy i juz nigdy nie wrocilam. Nie ma przeciez darmowej nianki dla cudzej dzieciarni, a opiekunka do dzieci kosztuje duzo pieniedzy, szczegolnie gdy jest potrzebna 24 h na dobe. Mysleli, ze sluzaca sobie znalezli, pomylili sie i to grubo.
  • nick.jak.nick 10.05.19, 14:30
    ada_ww napisał(a):

    > Dlatego tez linki, ktore wkleil Herakles do mnie w zaden sposob nie pasuja, bo
    > nigdy nie odkrylabym sie publicznie z opisem mezczyzny, ktory moglby byc w moim
    > typie. Gdybym sobie kogos znalazla, to tez pewnie trzymalabym to w tajemnicy,
    > bo znow zaczelyby sie rojenia, ze to jest najbardziej odpowiedni kandydat dla j
    > ego coreczki i bylabym bombardowana z kazdej mozliwej strony. Nie tylko to, ona
    > tez nagle stalaby sie zakochana, ten ktos nagle bylby najwieksza miloscia jej
    > zycia i zaczeloby sie dostawanie atakow szalu, wydzwanianie po pogotowie, 1000
    > terapii, rzucanie sie o podloge, chodzenie na 4 lapach niczym wilczyca itp.

    A czy ty ada nie wiedzialas zanim wyszlas za maz, ze twoj wtedy narzeczony ma uposledzona umyslowo siostre? Nie sadze, wiec powinnas wiedziec jakie sa konsekwecje wchodzenia w rodzine, gdzie jest osoba uposledzona. Smutne a nawet tragiczne, ale widzialy galy co braly
  • herakles-one 10.05.19, 16:40
    Ada na tych podcastach , do których podałem link ,kobiety nie opowiadają o swoich ulubionych typach mężczyzn, lecz o tym, jak się dały manipulować , okłamywać i wykorzystywać, jakimi były "idiotkami". Stąd ten tytuł : Ja i moje przyjaciółki idiotki. To słowo" idiotki" trzeba wziąć w cudzysłów, bo takie oszukiwanie i manipulacja może spotkać nawet najmądrzejszą kobietę i każdego.
  • ada_ww 10.05.19, 10:08
    herakles-one napisał:

    > Ada, źle mnie zrozumiałaś.Trafiłem na to przypadkiem i spodobało mi się podejśc
    > ie autorki oraz charakterystyka różnych typów męskich, którzy nie są najlepszym
    > i kandydatami do związków, bo albo oszuści, albo nieudacznicy, albo jedno i dru
    > gie razem, zrobiona w sposób dowcipny i zażartowałem, bo Ty też dowcipnie pisz
    > esz o takich typach. W żadnym wypadku nie chciałem Ci dokuczyć.

    Wiesz, spojrzalam niczym Alicja po drugiej stronie lustra tez przyznaje, ze jestem na swoim punkcie przewrazliwona czasem. Byc moze tez czuje sie czasem wlasnie jak idiotka, gdy pomysle, ze przez blisko 20 lat tkwilam w ukladzie, ktory tak naprawde mnie dusil, zamiast dawac mi szczescie, gdzie podrzucano mi dzieci osoby naduzywajacej alkoholu i innych substancji, przebywajacej wiecznie czy to na terapiach, czy w psychiatryku. Mialam wtedy powazny problem asertywnosci i ciezko bylo mi powiedziec nie. Do tego, jak lata tamu (obecnie juz nie) nawet tu na forum, ta zacna dama zwracala sie do mnie w sposob protekcjonalny "nianiu" to dostawalam bialej goraczki. I te dzieci tak podrzucano, bo na przyklad odstawila na jakis czas meza, znalazla sobie nowego przyjaciela, no i oczywiscie przeciez musieli miec czas dla siebie, wiec dzieci przeszkadzaly. Pozniej ten przyjaciel odchodzil, bo z kims takim wytrzymac sie nie da, jeszcze gdy jest to osoba oblozona co roku rodzacymi sie dziecmi. Pewnego dnia zwyczajnie ucielkam mowiac, ze wychodze do kiosku po papierosy i juz nie wrocilam. Oczywiscie nie bylo to takie spontanicznie, plan zakupu papierosow mialam w glowie od dluzszego czasu.
    I jeszcze jedno, co do opisywania swojego gustu dotyczacego facetow, nigdy nie pisalam o tym publicznie, bo mialam swiadomosc bytnosci na forum tak dlugo, jak jestem na nim ja, tej, ktora zwracala sie do mnie nianiu i jako osoba zazdrosna, zwyczajnie balabym sie, ze ta wariatka jeszcze zaczelaby tego kogos namierzac. Wiem, ze zalosne, ale prawdziwe, poniewaz mam swiadomosc tego, co sie stalo z moja dawna przyjaciolka- corka Ding Donga (ktora podobala sie mojej mamie i chciala ja na synowa), gdy opisywala swoje szczescie po spotkaniu po latach jednego Cygana. Uwierz, ze ja namierzyla i jej szczescie zbyt dlugo wtedy nie trwalo, a na forum toczyla sie taka wojna i takie bluzgi, ze to, co jest dzis mozna nazwac mekka spokoju.
  • kod_matrixa 10.05.19, 10:15
    ada_ww napisał(a):

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Ada, źle mnie zrozumiałaś.Trafiłem na to przypadkiem i
    > nazwac mekka spokoju.


    To Wy tu całymi gminami jesteście obecni na forum? :D



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym