Dodaj do ulubionych

Jak żyć z kimś takim?

17.05.19, 23:14
Wątek będzie długi.
Od około roku spotykam się z mężczyzną. Obydwoje jesteśmy dość młodzi (ja 28, on 31 lat). Zakochałam się w zasadzie od pierwszego wejrzenia, bo to przystojny, inteligentny mężczyzna, że świetną pracą itd. Do tego kulturalny, obyty, oczytany. Mogliśmy rozmawiać godzinami, zawsze słuchałam zafascynowana, idealny partner do rozmowy. Pod tym względem nic się nie zmieniło, dalej wszystko świetnie układa się w sferze luźnych rozmów, czy rozrywki. Poznałam jego rodzeństwo.

Problem polega na tym, że on nie potrafi się otworzyć. Za każdym razem, jezeli wkurzy się na mnie, nie mówi o co mu chodzi. Totalnie nie potrafi mówić o emocjach, o tym co mu się podoba lub nie, jest jakby oziębły emocjonalnie. Przytula mnie itd, ale nigdy nie usłyszałam, że mnie kocha, choć ja mu mówiłam to wiele razy . Nie mieszkamy razem, bo on nie jest gotowy. Mam wrażenie, że stoimy w miejscu . Dodatkowo nadużywa alkoholu i reaguje nerwowo na zwracanie uwagi na ten temat. Wydaje mi się też, że w grę wchodzą narkotyki.

Nie lubi mówić o sobie, ale wiem, że obydwoje rodzice zmarli. Matka kilkanaście lat temu, ojciec 3. Nigdy nie porusza tego tematu (wiem o tym, bo padło pytanie o rodziców i musiał coś powiedzieć, ale nigdy nie opowiadał o tych wydarzeniach), zmienia temat albo wprost mówi, że nie chce o tym rozmawiać. Wydaje mi się, że w tym leży problem jego problemów emocjonalnych, ale jak namówić kogoś, kto nie chce pomocy na terapię u psychologa? Myślę, że ma za sobą nieprzepracowane traumy i to się ciągnie i odbija na mnie. Bo ja też się czuje coraz gorzej i czuję że się mecze. Ciężko żyje się z kimś takim. Jednocześnie zależy mi na nim i chciałabym, aby zaczal się otwierać i dzielić ze mną emocjami. Chciałbym też, żeby porozmawial ze mną o tych trudnych rzeczach. Jak to zrobić? Jak pomóc? Jak namówić? Proszę o rady.

Edytor zaawansowany
  • meela 18.05.19, 18:00
    Jesteś typem ratownika? Pierwsza zasada każdego ratownika jest taka, aby ocenić czy to nie zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu. Myślisz pewno, że piszę od czapy;)) ?? Niezupełnie. Chłopak pije i bierze narkotyki. Wiej od niego.
  • mona.blue 18.05.19, 18:17
    meela napisała:

    > Jesteś typem ratownika? Pierwsza zasada każdego ratownika jest taka, aby ocenić
    > czy to nie zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu. Myślisz pewno, że piszę od czapy
    > ;)) ?? Niezupełnie. Chłopak pije i bierze narkotyki. Wiej od niego.

    Zgadzam się w 100%.


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ortolann 18.05.19, 18:49
    Po pierwsze: facet pije i bierze. Już tylko to jest powodem do ucieczki.
    Po drugie: on nie jest, być może, bardzo zainteresowany związkiem z Tobą. Nie mówi o emocjach, bo być może nie ma o czym. I to dlatego nie chce ruszać dalej.
    Nie czekaj na to aż zacznie pożyczać od Ciebie pieniądze.
    Zastanów się co Ci daje ten związek? Spełniasz się jako ratownik? Czekasz aż on się znieni? Co Ty z tego masz? Czy on daje Ci radość? Szczęście? Nadzieję?

    --
    [url=http://smayliki.ru/smilie-1038114855.html][img]http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif[/img][/url]
  • yadaxad 18.05.19, 20:20
    Chcesz coś więcej wiedzieć o swoim związku, jak postępować, sama wybierz się do psychologa.
  • lumeria 19.05.19, 16:36
    Jak żyć z kimś takim? Najlepiej wspomnieniami...

    Jeśli z nim zostaniesz, to problemy tylko się pogłębia. Rok znajomości to powinien być urokliwy, pozytywny czas, kiedy oboje pokazują się od najlepszej strony by przyciągnąć partnera, by go rozkochać, przyjemnie spędzać czas. Ludzie się otwierają i poznają emocjonalnie. Sam wygląd i dobre gadanie są płytka podstawa do związku.

    Znasz to powiedzenie "widziały gały co brały"? Masz emocjonalnie niedostępnego alkoholika i (może) narkomana, z jakimiś poważnymi obciążeniami rodzinnymi (nie chce mówić o rodzinie, ani zgłosić się na terapie), unikającego intymności i zażyłości z druga osoba, uciekającego od głębszego zaangażowania.

    Uciekaj dziewczyno. Twoja miłość tego pana nie naprawi, tylko wciągnie Cie w piekło. Ratuj się!
  • opium777 19.05.19, 16:44
    przestań ich traktować w kategorii człowieka. pomyśl o tym ile od początków historii zgwałcili kobiet, dzieci, pomyśl o tym, że mają władzę na tym świecie i mamy wojny, głód, degradację planet. czego jeszcze potrzebujesz aby dotarło ? są nieprzystosowani do życia na Ziemi. i dzięki bogu sami się eliminują.
  • kod_matrixa 30.05.19, 09:01
    opium777 napisał(a):

    > przestań ich traktować w kategorii człowieka. pomyśl o tym ile od początków his
    > torii zgwałcili kobiet, dzieci, pomyśl o tym, że mają władzę na tym świecie i m
    > amy wojny, głód, degradację planet. czego jeszcze potrzebujesz aby dotarło ? są
    > nieprzystosowani do życia na Ziemi. i dzięki bogu sami się eliminują.


    Jakby kobiety miały czym gwałcić to też by gwałciły. :/




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • miminiczka 23.05.19, 08:29
    Bycie w związku z kimś kto nadużywa alkoholu i narkotyków to naprawdę nie jest zbyt trafiony pomysł. Po co Ci to? Może być introwertykiem, ale przez nałogi myślenie też ma na pewno bardzo zaburzone.
  • johannka 30.05.19, 08:52
    Psycholog może pomóc, jeśli będzie chciał. Sama na niego nie naciskaj, nie wywieraj presji, bo będzie jeszcze gorzej, nic z niego nie wyciągniesz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.