Dodaj do ulubionych

Sens zycia

23.05.19, 12:20
W czym widzicie sens życia? Co daje Wam motywacje do życia?


--
inspiracjemoje.blogspot.com/
inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
Edytor zaawansowany
  • in.113 23.05.19, 12:38
    Mona, ale telepatia 🙂 właśnie planowałam założyć watek "co was motywuje do życia?" I od pol godziny chodzę i rozmyślam co mnie motywuje 🙂
  • in.113 23.05.19, 12:39
    Tylko to w sumie cos innego sens życia (cel) czy motywacja a jeszcze co innego sens (treść).
  • mona.blue 23.05.19, 12:44
    Jedno i drugie mnie interesuje.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 23.05.19, 12:43
    in.113 napisała:

    > Mona, ale telepatia 🙂 właśnie planowałam założyć watek "co was motywuje do ży
    > cia?" I od pol godziny chodzę i rozmyślam co mnie motywuje 🙂

    :D


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 23.05.19, 12:53
    Tak na prawdę sensem życia jest samo istnienie i rozwój duchowy. Z tym, że istnienie wykraczające poza ziemską bytność.

    Celem powinno być dążenie do harmonii naszego bytu z resztą kosmosu.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mona.blue 23.05.19, 12:56
    kod_matrixa napisał:

    > Tak na prawdę sensem życia jest samo istnienie i rozwój duchowy. Z tym, że istn
    > ienie wykraczające poza ziemską bytność.
    >
    > Celem powinno być dążenie do harmonii naszego bytu z resztą kosmosu.
    >

    To brzmi dobrze :)


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 23.05.19, 13:06
    Ważne jest też niesienie ulgi cierpiącym.

    Psychologia robi to bardzo nieporadnie. Przerasta to jej możliwości. Często chce komuś pomóc psychoterapeuta, ale na dobrych chęciach się kończy.

    A jeśli coś pójdzie nie tak czy nie umie pomóc, zostawia człowieka samemu sobie niczym dziecko, które porzuca zabawkę ze znudzenia.

    Chęci i ambicje przerastają możliwości. To bardzo niedojrzałe i nieodpowiedzialne podejście.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 23.05.19, 13:10
    kod_matrixa napisał:

    > Ważne jest też niesienie ulgi cierpiącym.

    Przywrócenie cierpiącym poczucia wartości i swiadomosci jest być może uleczeniem
  • mmkaa11 23.05.19, 13:06
    Trochę odleciałeś ;)
    Jestesmy istotami duchowymi, wiec tu na ziemi wystarczy samo istnienie bez odlotow w kosmos, no może na chwilę ;)
    I rozwoj duchowy jako poszerzanie swiadomosci
    Ale przede wszystkim doświadczanie życia i miłości
  • kod_matrixa 23.05.19, 13:08
    mmkaa11 napisał(a):

    > Trochę odleciałeś ;)
    > Jestesmy istotami duchowymi, wiec tu na ziemi wystarczy samo istnienie bez odlo
    > tow w kosmos, no może na chwilę ;)
    > I rozwoj duchowy jako poszerzanie swiadomosci
    > Ale przede wszystkim doświadczanie życia i miłości



    Ja spinam klamrą nasze życie ziemskie i te pozaziemskie. To jest pewna całość, której nieogarniony, ale często czujemy.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 23.05.19, 15:36
    Sens - raczej go nie widzę. Moze przez mój ateizm. Dlatego ważna jest dla mnie treść i motywacja. Choc moze sens istnieje, jeśli jest jakieś "źródło" i siły we wszechświecie. Moze to co niezrozumiałe i niepojęte lub niedozaakceptowania to dowód na głębszy sens.
  • in.113 23.05.19, 15:51
    I dlatego, że nie wiem, co potem - to żyję tu i teraz, czerpiac radość nawet z szarych dni, ale na wszelki wypadek zachowuję się jak gosc z wizytą na tej planecie - szanuje, nie niszczę, staram sie zużywać jej zasoby swiadomie - kto wie, do kogo ona należy i komu przypadnie w udziale w przyszłości? No i cos dobrego z siebie dać - naiwnie i infantylnie czasem. Choc wydaje sie to bezsensowne to jednak, pewne moje cechy i wizje mnie do tego pchają. To jest ta treść.


  • meela 24.05.19, 20:55
    Ładnie In napisałaś. Ja też tak czuję, żeby żyć tu i teraz, doświadczać życia. Ludzie rodzą się, umierają, potem rodzą się inni, tak działa cała przyroda. Ego podpowiada różne bajki np. o celu, o wyjątkowości, o życiu wiecznym. Ciężko pogodzić się ego z przemijaniem, ze śmiercią.
  • mona.blue 24.05.19, 21:23
    Ja uważam, że życie wieczne to nie bajka :)

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • yadaxad 24.05.19, 22:10
    Wieczna jest tylko zmiana, nic nie trwa. Jeśli życie wieczne jest dalszą zmiennością, to jest. Jeśli ma być niezmiennym trwaniem ostatecznym, to jest nicością.
  • afq 31.05.19, 10:02
    mona.blue napisała:

    > Ja uważam, że życie wieczne to nie bajka :)
    >

    zgadzam sie z tobą mona
    choć nie mam wątpliwości że różnie to wieczne życie definiujemy


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 31.05.19, 10:06
    afq napisał:

    > mona.blue napisała:
    >
    > > Ja uważam, że życie wieczne to nie bajka :)
    > >
    >
    > zgadzam sie z tobą mona
    > choć nie mam wątpliwości że różnie to wieczne życie definiujemy
    >
    >
    Jak masz watpliwosci, to poczytaj sobie legende o Janku Rybaku z nosowka, on nie czul zapachow, ale myslal sercem:)
  • afq 31.05.19, 10:08
    Ada
    ale ja napisałem że wątpliwości nie mam :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 31.05.19, 10:13
    afq napisał:

    > Ada
    > ale ja napisałem że wątpliwości nie mam :-)
    >

    Juz jedna forumowiczka zauwazyla to wszystko ponad 15 lat temu:)
    Re: Umierające słowa
    ziemiomorze 07.01.04, 13:39
    Moja babcia, ktora pochodzi z depresyjnych Kujaw, na swoje futerko
    mowi 'psiorz', bo sztuczne.
    Poza tym - babcia kojarzy mi sie kuchennie, wiec jeszcze - 'warząchwia' - i nie
    przypomne sobie, czy to drewniana lyzka do mieszania, czy tez moze lyzka
    cedzakowa. Natomiast 'kopystka' to chyba taki kawalek patyka z wystajacymi
    patyczkami do rozklocania roznych mieszanin?

    'Azaliz', i 'w samej rzeczy', 'onegdaj'. Rok 'ow'.

    Konkurs - kto wie, co to jest 'pantalyk'?

    A 'muka', dziekowac najwyzszym, wrocila, 'no to git' tez swieci tryumfy.

    Wieszcze, ze rowniez slowa 'włączać' i 'wyłączać' zemra smiercia szybka i
    cicha, pojawia sie zamiast nich 'włanczać' i 'wyłanczać' (tak, widzialam je juz
    w kilku gazetach) i w ten sposob nosowka 'an' wejdzie do jezyka polskiego,
    gdzie jej do tej pory nie bylo.

    zetta
    PS Za dwadziescia lat bedziemy z lezka w oku wspominac 'ziomal', 'elo' i 'jol,
    bro'?

    forum.gazeta.pl/forum/w,210,10030244,10030244,Umierajace_slowa.html#p10031647
  • ada_ww 31.05.19, 10:15
    Ale nosowka "An" to zdaje byla sie zona Janka nosowki:))))))))
  • afq 31.05.19, 10:19
    muszę się przyznać Adziunia, że nie kminie w czym do czego nawiązujesz :-)
    no ale że akurat co do mojego stanu mentalno-umysłowego wątpliwości mam zawsze w pogotowiu
    to zakładam że to mój zły dzień ;-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 31.05.19, 13:52
    Faktycznie Afq za krotko jestes na forum, zeby wiedzic, co to byla nosowka:)
    Ale to nic, ktos wspomnial o Terantino, a ja o tym, ze przyjezdza ze wsi czarny fiat panda, ktory mial nazwe dzieciowoz, a na jego dachu byl przyczepiony samochod-chodzik dla rocznych dzieci plus metalowe pudelko-skarbonka retro koloru zielonego i znacznie wiekszych rozmiarow niz tradycyjna skarbonka. Dzis widzialam rowniez tego fiata pande i wychodzaca z niego blond dame, byla o dziwo soba, wiec pomyslalam sobie czemu tylko dzis, czy to az takie trudne, czy bedac soba wstydzi sie takiego jak forumowy np. jabbur, a bedac w przebraniu jest z niego dumna, coz za paradok. Jednak auta-chodzika juz nie bylo na dachu, skarbonki tez nie, dekoracja dachowa zostala zdjeta:)
    Jeszcze wczorajszy film z relacja ludzi, ktorzy rowniez widzieli scenke, gdzie lezy chlop na tapczanie ze zlozonymi rekoma, czy tez rencami, przybiega kot i wymiotuje. 90 % grupy smialo sie z filmiku, jeden czul sie z lekka zazenowany, ale tez sie smial, i pewna para, gdzie on zrobil sie czerwony, zawstydzony, a ona dostala histerii i zaczela rzucac krzeslami. Ciekawe dlaczego:)
  • ada_ww 31.05.19, 13:54
    Tarantino, zacnych nazwisk filmowych nie powinno sie przekrecac, a mi literowka wskoczyla
  • johannka 30.05.19, 08:49
    Nie wiem, nie patrzę na życie tak długoterminowo, nie muszę mieć żadnego określonego "sensu" czy "celu". Bardziej trzymam się tego, co jest w tej chwili i jakoś motywacji nie potrzebuję, lubię życie takie jakim jest.
  • afq 31.05.19, 09:56
    co mnie motywuje..

    doświadczanie, w sensie zaspokajania ciekawości świata i ludzi w tym też mój rozwój
    moje dzieci i wnuki, własne i przyszywane, którym mam co przekazać
    moja żona i to co nawzajem sobie dajemy budując jednocześnie coś wspólnego i fajnego czyli najogólniej szczęście
    praca a dokładniej jej efekty i nie chodzi tu o efekty na bankowym koncie, tylko o najogólniej przestrzeń w której inni ludzie funkcjonują z zadowoleniem

    proste rzeczy

    jakieś historie o łączności z kosmosem, wyższej misji itp wkładam między bajki zwyczajnie
    jako gatunek nie różnimy się swoją misja na ziemi od mrówek, już to gdzieś tu pisałem
    po prostu jesteśmy jednym z wielu gatunków tu żyjących a że natura nas wyposażyła bardziej niż inne gatunki
    to szukamy na siłę jakiejś specjalnej roli dla siebie
    a tym czasem nawet to żebyśmy za bardzo nie nasrali [za przeproszeniem] w swoje własne gniazdo jakim jest Ziemia
    jest wyzwaniem które nas przerasta

    nawet kot nie narobi tam gdzie je, z ludźmi bywa różnie

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.