Dodaj do ulubionych

Złe relacje z matką, jak sobie z tym poradzić?

27.05.19, 19:12
Cześć, jestem Zuzia. Nie lubię się zwierzać, ale dzisiaj czuję, że powinnam zrobić wyjątek.
Zacznę może od tego, że jestem w 7 klasie, oraz że jeśli utrzymam obecne oceny- będę miała w tym roku ponownie czerwony pasek na świadectwie. Mam problem z niemieckim i angielskim. Prawdopodobnie będę miała po 3 z tych języków. Wiem, że nie są to dobre oceny, ale po prostu nie mogę nauczyć się porządnie na testy. Rozmawiałam wielokrotnie o tym z mamą, ale ona nie rozumie.
Cały rok szkolny miałam trudności z organizacją sobie czasu i nauką z owych przedmiotów, informowałam o tym mamę. Liczyłam na to, że da mi jakąś radę, czy wspomoże w zorganizowaniu godzin po szkole. Niestety zawiodłam się. Jedyne co uzyskałam w odpowiedzi to: "Za dużo wymyślasz, ja wstaję o 5 i nie mam problemu z organizacją sobie czasu, a jeśli chodzi o naukę, to nie rozumiem czemu tego nie umiesz! Przeczytaj to porządnie i się nauczysz. Jesteś po prostu leniwa!"
No dobrze, może to nie jest aż takie złe, ale np.wiele razy przytrafiła się taka sytuacja: jednego dnia dostaję 2 piątki ze sprawdzianów np. z polskiego i fizyki, ale również na lekcji np. angielskiego wzięłam NIEPRZYGOTOWANIE. Kiedy wróciłam do domu i zadowolona poinformowałam o tym rodzicielkę- ta zrobiła mi okropną awanturę za pierwsze nieprzygotowanie w tym półroczu. Jeszcze gorzej było gdy przytrafiła mi się 1 z niezapowiedzianej kartkówki ze wszystkich czasów na języku angielskim. Wtedy przez tydzień jedyne co mogłam robić to uczyć się, jeść i spać.
Kolejna ważna rzecz to, to że wielokrotnie mama każe mi na siłę jeść. Nie jestem głodna, a może jedzenie po prostu mi nie smakuje? Nie ważne, nie mam prawa wybrzydzać. Nie chodzi o to że mam np. zaburzenia odżywiania, czy urządzam głodówki, po prostu nie zawsze ta potrawa mi smakuje. Czasami nie jestem głodna, więc mówię że zjem za godzinę. Nie ma takiej opcji, to co robię świadczy o braku szacunku do rodziców i jedzenia. Nie zjem obiadu zrobionego na szybko w 20 min? Nie tylko nie odejdę od stołu przez najbliższą godzinę (bo jak będę gapić się w jedzenie- to na pewno zechce mi się jeść) to jeszcze mogę pożegnać się z komputerem, telefonem i wyjściami na długi czas.
Warto będzie wspomnieć również o tym, że każdy sprzeciw i posiadanie własnego zdania, jest przejawem braku szacunku, a sensowne argumenty są traktowane jako pyskowanie.
Na koniec chciałabym powiedzieć, że mam również młodszą siostrę. Uczy się słabo, a czyta tak jakby była w 2 klasie, ale to jej rodzice pozwalają na wszystko. Nie musi sprzątać, opiekowanie się zwierzętami (chodzi tu o wsypanie karmy do miski oraz pójście na spacer/wypuszczenie do ogrodu)- również nie należy do jej obowiązków, a mimo cały czas spotyka się z koleżankami, przesiaduje na laptopie, a nawet była kilka razy za granicą w tym roku (oczywiście bez nas, pojechała ze swoją grupą taneczną). Raz w wakacje podzieliłyśmy się obowiązkami- ja odkurzam, karmię zwierzęta, wyprowadzam psy, wycieram kurze i ogarniam bałagan (odnoszę rzeczy na swoje miejsce itp.) natomiast moja siostra musiała tylko rozwiesić pranie. Nie zrobiła tego, mimo że wiele razy dzwoniłam do niej i upominałam się. Skończyło się tak, że dostałam karę za to że nie MOJA SIOSTRA nie rozwiesiła prania.
Dzisiaj dom kojarzy mi się tylko z awanturami, nie potrafię zaufać dla mamy, a każda, dosłownie każda rozmowa kończy się kłótnią. Tutaj nie przesadzam, jedyne dni w jakich nie kłócę się z rodzicami, to takie w których ograniczam się do powiedzenia "Cześć" i "W szkole było OK".
Chciałabym jakoś poprawić relację z mamą, ale nie uda mi się to gdy cały czas jej mottem będzie: "Dzieci i ryby głosu nie mają", oraz "Jeśli coś jej się nie udaje to jej wina, i na pewno robi to specjalnie, by zrobić mi na złość".
Czy macie jakieś porady dla mnie jak ewentualnie mogłabym sobie z tym poradzić? Jak zacząć i poprowadzić rozmowę o tym? A może to ja mam złe podejście i to wszystko moja wina? Liczę na mądre odpowiedzi.
Dziękuję Ci za te parę minut poświęconych na przeczytanie mojego postu.
Edytor zaawansowany
  • tamagoczi26 28.05.19, 19:37
    Piszesz o mamie, a co z tatą? Jak on reaguje, masz w nim jakieś wsparcie?
  • opium777 29.05.19, 14:47
    wyślij ją do psychiatry. ja mam 40 lat dzieciństwa nikt mi nie wróci ale ja swoja mam zamiar do więzienia wysłać. jest agresywna po alkoholu i łapie za nóż. pamiętaj dzieciństwa nikt ci nie zwróci albo Ty albo ona. powodzenia.
  • mona.blue 29.05.19, 16:36
    Twoja mama powinna skorzystać z porad psychologa, pytanie tylko czy będzie chciała.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in.113 29.05.19, 19:09
    Po pierwszych akapitach pomyslałam, ze zachowanie twojej matki to efekt codziennego przemęczenia, codziennego natłoku obowiązków, gonitwy na czas. I moze faktycznie to to, i ty jako starsza masz ją odciażyć, i ona czuje się w tym usprawiedliwiona, bo przecież ona nie ma czasu. Ty jesteś ta mądrzejsza, bardziej obowiązkowa, posłuszna, mniej tupiąca i walcząca o uwagę.

    Jest też tak, jak popatrzeć na rodzeństwo, to czasem któreś staje się kozłem ofiarnym. Kimś na kim matka (moze ojciec też, obserwuję matki najczęsciej) wyładowywuje frustracje, żale za krzywdy. To jest to dziecko zazwyczaj mniej podobne do matki. I nic się z tym nie zrobi. Należy sie uczyć, bo nauka daje w przyszłosci niezależność, negocjować rozważnie przestrzeń dla siebie, bo przestrzeń uczy samodzielności, rozwijać pasje bo to uczy cieszyć się życiem i czekać, aż będzie można rozwinąć skrzydła i odlecieć.
  • opium777 30.05.19, 18:02
    dobre rady psychologa bucha cha cha. zapominało szanowne truchło, że dziecko uczy się stawiać granice, a nie że umie. ponadto egzekwując swój czas, prywatność skąd pewność, że u takiego śmiecia nie narazi się np. na brudasa i lenia ? i pozamiatane.
  • herakles-one 29.05.19, 22:19
    Twoja sytuacja jest bardzo trudna, bo rozumiem, że takie zachowanie Twojej mamy Cię nieraz rani i złości, a z drugiej strony jako dziecko nie możesz temu się przeciwstawić. Możesz jedynie jej powiedzieć jak się czujesz w takiej sytuacji gdy Ci mówi, że "dzieci i ryby nie mają głosu", lub jak Ci każe siedzieć przy stole i na siłę jeść, albo gdy zostajesz opierniczona za siostrę. Zastanów się : co czujesz w takich chwilach? Czy czujesz się kochana i rozumiana? Czy szanowane są Twoje uczucia? Co czujesz wtedy? I to co czujesz powinnaś powiedzieć mamie.
  • ada_ww 29.05.19, 22:26
    Tylko Herakles, nie wiem czy zwrociles uwage na to, ze nie napisala tego zadna Zuzia, uczennica 7 klasy, tylko ten watek zostal napisany lewa reka przez wewnatrzne dziecko osoby doroslej.
  • yadaxad 29.05.19, 22:56
    Ale "te" wątki nie bywają pisane przed 20h. Tak, że ten ma pewne prawdopodobieństwo.
  • ada_ww 29.05.19, 23:00
    yadaxad napisał(a):

    > Ale "te" wątki nie bywają pisane przed 20h. Tak, że ten ma pewne prawdopodobieństwo.

    Nawet bardzo duze prawdopodobienstwo, ze napisalo to 13 wewnetrzne dziecko:)
  • ada_ww 29.05.19, 23:00
    13 letnie
  • yadaxad 29.05.19, 23:08
    Duże, chyba że zuzia dostała bana na smarfa, duże bo opium sobie odpowiedziała.
  • mona.blue 29.05.19, 23:13
    Faktycznie, też się zastanawiałam, że zbyt składnię to napisane jak na 13 łatkę. Ale drugiej strony komu chciałoby się pisać takie długie falszywki?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 29.05.19, 23:14
    I w dodatku nie prowokacje, jak to na tym forum zwykle bywało.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • yadaxad 29.05.19, 23:25
    Dzieciaki teraz nawet pod drzwiami nie dzwonią, tylko piszą, że przyszły.
  • ada_ww 29.05.19, 23:26
    mona.blue napisała:

    > I w dodatku nie prowokacje, jak to na tym forum zwykle bywało.
    >
    Ja nie napisalam, ze jest to prowokacja, tylko problemy widziane oczami 13-letniego wewnetrznego dziecka osoby doroslej.
  • mona.blue 29.05.19, 23:41
    ada_ww napisał(a):

    > mona.blue napisała:
    >
    > > I w dodatku nie prowokacje, jak to na tym forum zwykle bywało.
    > >
    > Ja nie napisalam, ze jest to prowokacja, tylko problemy widziane oczami 13-letn
    > iego wewnetrznego dziecka osoby doroslej.

    Ja miałam na myśli, że to nie jest prowokacja, a często takie fake posty były na tym forum prowokacjami.


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 29.05.19, 23:48
    mona.blue napisała:

    > Ja miałam na myśli, że to nie jest prowokacja, a często takie fake posty były n
    > a tym forum prowokacjami.

    Ja juz nie wiem tak naprawde, nie jestem jasnowidzem, dla mnie to wygladalo na post osoby doroslej z punktu widzenia 13 letniej uczennicy, takiego wewnetrznego dziecka. I tak pierwsze, co pomyslalam sobie, jak ludzie moga pamietac takie duperele z dziecinstwa i zawracac sobie nimi glowe w wieku doroslym. Ja chyba niczego nie potrafilabym sobie przypomniec z 7 klasy podstawowki.
  • ada_ww 29.05.19, 23:59
    Ja to bardziej przejmuje sie wydarzeniami z czasu biezacego, nie zapomne, gdy mialam problem motywacji i braku wiary w siebie i myslalam, ze przyczyna jest nadwrazliwosc, czy cos w tym stylu. Chcialam sobie zrobic test HSP i wtedy moj ojciec powiedzial "ty nie potrzebujesz takich testow, ty musisz uwierzyc w to, ze jestes tak bardzo wrazliwa osoba na sukienki i nowe jeansy "plus podobne slowa tak, zeby dokopac i zdolowac jeszcze bardziej. Zeby tak wysmiac cudza wrazliwosc, z ktorej moze sam nie zdaje sprawy i ile takim zachowaniem moze zadac psychicznego bolu.
  • mona.blue 30.05.19, 10:32
    I jak, potwierdziła się Ada Twoja wysoka wrażliwość? Ja podejrzewam, że też taka jestem. Mam nawet książkę na temat wysoko wrażliwych ludzi, ale jeszcze jej nie przeczytałam.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 30.05.19, 13:29
    mona.blue napisała:

    > I jak, potwierdziła się Ada Twoja wysoka wrażliwość? Ja podejrzewam, że też tak
    > a jestem. Mam nawet książkę na temat wysoko wrażliwych ludzi, ale jeszcze jej n
    > ie przeczytałam.
    >

    Nie, nie zrobilam tego testu do dzis.
  • ada_ww 30.05.19, 14:31
    Wlasnie przed chwila rozwiazalam ten test. Wyszlo, ze jestem osoba o wysokiej wrazliwosci, ale nie nadwrazliwa i ze problemy, ktore maja ludzie z typowa nadwrazliwoscia mnie nie dotycza. I co mi powiedzial jeszcze ten test- "Jesteś bardziej wrażliwy na różnice niuansów niż większość innych ludzi. Przydatne może być przeczytanie książki o wrazliwosci lub poznanie osób HSP. Możesz dużo rozpoznać, a tym samym stać się bardziej świadomym swoich cech."
  • kod_matrixa 30.05.19, 14:49
    ada_ww napisał(a):

    > Wlasnie przed chwila rozwiazalam ten test. Wyszlo, ze jestem osoba o wysokiej w
    > razliwosci, ale nie nadwrazliwa i ze problemy, ktore maja ludzie z typowa nadwr
    > azliwoscia mnie nie dotycza. I co mi powiedzial jeszcze ten test- "Jesteś bardz
    > iej wrażliwy na różnice niuansów niż większość innych ludzi. Przydatne może być
    > przeczytanie książki o wrazliwosci lub poznanie osób HSP. Możesz dużo rozpozna
    > ć, a tym samym stać się bardziej świadomym swoich cech."


    To my mogło się zgadzać Ada. Czasem szybko się wkurzasz, a to może być oznaką wrażliwości. Z tym, że u Ciebie pojawia się takimi falami.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 30.05.19, 15:05
    Tez to u siebie zauwazylam, ze mam dni, ze nikt i nic nie jest w stanie mnie zdenerwowac, a mam chwile, ze byle bzdura potrafi mnie wkurzyc do lez.
  • yadaxad 30.05.19, 15:19
    Tam wkręca, jest jeden post i można się samemu powkręcać.
  • mona.blue 30.05.19, 16:28
    Masz może link do tego testu? Obawiam się, że ludziom z wysoka wrażliwością ciężej się zyje. Mnie to chyba też dotyczy. Jest fajna książka na ten temat - 'Wysoko wrazliwi' Elain N. Aron.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 30.05.19, 16:38
    www.hooggevoelig.nl/quiz/100-vragen-hsp-test/
  • kod_matrixa 30.05.19, 16:41
    ada_ww napisał(a):

    > www.hooggevoelig.nl/quiz/100-vragen-hsp-test/


    Ada, a to Ty w Holandii mieszkasz? :)

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 30.05.19, 16:51
    Ja skorzystalam z tego testu, ale chyba zapomniales, ze w kazdym telefonie i tablecie jest opcja tlumacza i te strone Mona moze wyswietlic sobie po polsku, czy po angielsku. Tak to jest, jak juz na sile chce sie komus umniejszyc.
  • mona.blue 30.05.19, 16:55
    ada_ww napisał(a):

    > www.hooggevoelig.nl/quiz/100-vragen-hsp-test/


    Na szczęście mój tablet tłumaczy z niderlandzkiego :) Też mi wyszło, że jestem wysoko wrażliwa.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 30.05.19, 16:56
    No widzisz, ale Matrix musial sie do czegos przyczepic:)
  • mona.blue 30.05.19, 17:47
    ada_ww napisał(a):

    > No widzisz, ale Matrix musial sie do czegos przyczepic:)

    Matrix lubi się przyczepiać :)


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ruda00 02.06.19, 00:04
    Miałam podobną matkę i uwierz że jej zachowania przerabiam w sobie do teraz, w wieku prawie 30stu lat.
    Dzieciństwo, wychowanie to kluczowe etapy w życiu które mają swoje konsekwencje w dorosłym wieku.
  • herakles-one 30.05.19, 06:42
    Ada ! Ja tego nie wiem kto to napisał. Myślę, że mogłabyś się zdziwić jak młodzież w tym wieku potrafi mówić i pisać.
    Oczywiście nie wszyscy. Jedno mi tylko nie pasowało. Jeśli dziewczyna ma tak słabe oceny z języków, to nie może liczyć na świadectwo z czerwonym paskiem, a takiego oczekuje.
    Zwykle zakładam, że jeśli ktoś pisze to ma faktycznie problem, chyba , że to ewidentnie wskazuje na trolla.
    Yadaxad ! Też mam obawy co do reakcji matki na taką jej odpowiedź, ale nie widzę lepszej w takiej sytuacji. Nie jest nią ani tłumienie swoich uczuć, ani obwinianie siebie za wszystko. Pomyślałem, że nawet gdy dziewczyna się nie odważy matce powiedzieć jak się czuje, to zyska większą świadomość swoich uczuć. Jeśli sytuacja jest rzeczywista to optymalne byłoby gdyby w szkole był psycholog szkolny i dziewczyna mogła pójść do niego i opowiedzieć to, a ten zrobił w szkole podczas wywiadówki czy innej okazji pogadankę na ten temat nie zdradzając jej tożsamości. Rodzice nieraz z bezmyślności powtarzają takie teksty jak ten, że dzieci i ryby nie mają głosu.
  • ada_ww 30.05.19, 10:15
    herakles-one napisał:

    > Ada ! Ja tego nie wiem kto to napisał. Myślę, że mogłabyś się zdziwić jak młod
    > zież w tym wieku potrafi mówić i pisać.
    > Oczywiście nie wszyscy. Jedno mi tylko nie pasowało. Jeśli dziewczyna ma tak s
    > łabe oceny z języków, to nie może liczyć na świadectwo z czerwonym paskiem, a t
    > akiego oczekuje.

    Herakles, Ty nigdy nie wierzysz mojej intuicji, ale wcale tego nie oczekuje, widac, ze jest to tekst osoby doroslej zinfantylizowanej przez to wlasnie wewnetrzne dziecko, kogos zyjacego terapia psychodynamiczna dzien w dzien, chcacego byc tym wlasnie wiecznie nieszczesliwym dzieckiem, bo dorosnac sie nie oplaca. Doroslosc wymaga, a wieczne dziecinstwo pozwala za wszystko obwiniac w kazdym wieku caly swiat, glownie rodzicow. Ale co mnie to tak naprawde obchodzi. Do tego te "dzieci i ryby glosu nie maja", nie wiem jak jest dzis, ale dawnie za czasow mojego dziecinstwa to chyba mowiono w kazdej rodzinie.
  • ada_ww 30.05.19, 10:19
    Ale takie infantylki uwielbiaja faceci, szczegolnie rozwodnicy przesiadujacy po pracy do poznego wieczora w knajpie, czy inne wolne typy szukajace latwego i szybkiego daru losu. Powie takiej infantylce, jakie ty masz piekne oczy, jak ty sie pieknie usmiechasz, jaka ty jestes urocza i po pol godziny laduje u niego w mieszkaniu. Dzieki takim infantylkom pewne typy nie pozostaja na glodzie bez koniecznosci angazowania sie:)
  • herakles-one 30.05.19, 11:26
    Ada nigdy nie mów " Nigdy" -:) . Czasami wierzę, a czasami nie. Dla mnie to nie było istotne czy to napisała dziewczynka w wieku 13 lat, czy ktoś starszy, kto ma taki problem.
    Jeśli to pisał ktoś starszy, to tylko potwierdza moją wersję, że nierozwiązane problemy z dzieciństwa ciągną się za takim człowiekiem przez całe życie.
    ( Mimo, że może nie zdawać sobie z tego sprawy, albo im zaprzeczać i utrzymywać , że miał bardzo szczęśliwe dzieciństwo.)
    A to, że takie powiedzenie dawniej powszechnie funkcjonowało to fakt, którego jestem świadomy.
    Dlatego poprzednie pokolenia wychowywały tak bezmyślnych rodziców, którzy okaleczają emocjonalnie swoje dzieci.
    Takie powiedzenie, że " dzieci i ryby głosu nie mają", zawiera ukryty komunikat takiej treść :
    " Nie obchodzi mnie to co myślisz , ani to, co czujesz. Twoje uczucia nie są ważne".

    To jest postawa rodzica, który zawsze ma rację, a dziecko ma być posłuszne jego rozkazom.

    Gdy nie chce jeść bo mu nie smakuje, albo nie ma apetytu, to trzeba na siłę, przemocą go karmić jak tuczoną gęś przed Bożym Narodzeniem.
    A to, że takie traktowanie dziecka może go doprowadzić do anoreksji i bulimii , to pozostaje poza granicą ich wyobraźni.
  • ada_ww 30.05.19, 13:35
    herakles-one napisał:


    > Takie powiedzenie, że " dzieci i ryby głosu nie mają", zawiera ukryty komunika
    > t takiej treść :
    > " Nie obchodzi mnie to co myślisz , ani to, co czujesz. Twoje uczucia nie są
    > ważne".


    To akurat niekoniecznie, czasem rodzice uzywaja takich slow, jak dziecko chce cos wymusic, zakupy, czy cos innego, co nie zawsze musi byc bagatelizowaniem uczuc.

    > To jest postawa rodzica, który zawsze ma rację, a dziecko ma być posłuszne jego
    > rozkazom.

    Z tym to sie zgodze.

    > Gdy nie chce jeść bo mu nie smakuje, albo nie ma apetytu, to trzeba na siłę, p
    > rzemocą go karmić jak tuczoną gęś przed Bożym Narodzeniem.
    > A to, że takie traktowanie dziecka może go doprowadzić do anoreksji i bulimii
    > , to pozostaje poza granicą ich wyobraźni.

    To jest akurat przegiecie, ale to sie powszechnie zdarzalo w zerowkach, gdy dzieci nie chcialy jesc zupy mlecznej. Te panie z wyksztalceniem pedagogicznym staly nad dzieckiem niczym kat nad grzeszna dusza i wyzywaly sie na nich probujac to paskudztwo wmuszac.
  • ada_ww 30.05.19, 13:49
    Sama kiedys dostalam do obejrzenia fimil przedstawiajacy matke z dzieckiem zima w niewielkim sklepie. Matka zaplacila za zakupy, ktore sama wybrala, a te, ktore wybralo sobie dziecko poprosila sprzedawczynie o odlozenie z powrotem na polke. Dziecko bylo male, niecale trzy lata, dostalo sklepie takiego napadu histerii, ciagnelo placzac te matke za rekaw, za spodnice, jak opuszczala sklep to chcialo ja do tego sklepu wciagnac z powtotem ciagnac za ubranie, lzy laly sie temu dziecku po calej twarzy. Ja ogladajac ten film powiedzialam jaki wstretny, rozpieszczony roszczeniowy bachor, jak rodzice do kogos takiego moga miec cierpliwosc. Po chwili dostalam odpowiedz, ze ten stary filmik to ja z moja mama w sklepie. Glupio mi sie zrobilo strasznie.
  • kod_matrixa 30.05.19, 14:40
    ada_ww napisał(a):

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Ada ! Ja tego nie wiem kto to napisał. Myślę, że mogłabyś się zdziwić ja
    > k młod
    > > zież w tym wieku potrafi mówić i pisać.
    > > Oczywiście nie wszyscy. Jedno mi tylko nie pasowało. Jeśli dziewczyna ma
    > tak s
    > > łabe oceny z języków, to nie może liczyć na świadectwo z czerwonym paskie
    > m, a t
    > > akiego oczekuje.
    >
    > Herakles, Ty nigdy nie wierzysz mojej intuicji, ale wcale tego nie oczekuje, wi
    > dac, ze jest to tekst osoby doroslej zinfantylizowanej przez to wlasnie wewnetr
    > zne dziecko, kogos zyjacego terapia psychodynamiczna dzien w dzien, chcacego by
    > c tym wlasnie wiecznie nieszczesliwym dzieckiem, bo dorosnac sie nie oplaca. Do
    > roslosc wymaga, a wieczne dziecinstwo pozwala za wszystko obwiniac w kazdym wie
    > ku caly swiat, glownie rodzicow. Ale co mnie to tak naprawde obchodzi. Do tego
    > te "dzieci i ryby glosu nie maja", nie wiem jak jest dzis, ale dawnie za czasow
    > mojego dziecinstwa to chyba mowiono w kazdej rodzinie.




    Swoją drogą to ciekawe co z mózgu może zrobić "terapia" psychodynamiczna.

    Na niektórych tak działa jakby wrzucić ich mózg do pralki automatycznej na wysokie obroty.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 30.05.19, 12:30
    Z psychologiem, nauczycielem to jest dobry pomysł. Chodzi o to, aby ktoś tę matkę (czy przy okazji innych rodziców) skłonił do zastanowienia się nad swoimi relacjami z dziećmi (jakaś pogadanka na wywiadówce, film, może wykład zrobiony przez dyrektora). Tych relacji nikt nie ocenia (aczkolwiek ocenić moze drugi rodzic, tylko jak to się często zdarza nie wiem, czasem widzę, ze on często stoi po stronie surowszego i się "nie wtrąca"). W pracy nas oceniają, w relacjach z dorosłymi jakieś komunikaty zwrotne są, albo kontakt można zerwać jak coś nie pasuje. Dzieci wyjścia nie mają i bardzo często taka rodzina na zewnątrz sprawia wrazenie poukładanej: dzieci obowiazkowe, grzeczne, posłuszne. I dopóki nie jest aż tak źle, ze sprawą musi zaintresowac się kurator dysfunkcja sie rozwija i zbierze żniwo w dorosłości. Moze nawet lepiej by było, zeby to żniwo szybciej zbierac zaczęła, bo wtedy pojawia sie na drodze takiej rodziny psycholog. Tylko, ze tu są dwa wyjścia co to będzie za psycholog. Czy taki, ktory "leczenie" zacznie od rodziców (bo to od postaw rodziców się zaczyna według mnie) czy taki który wbije rodzicnm do głowy, że za mało dyscypliny, za mało konsekwencji, za mało wymagań i obowiazków, za dużo bliskości i traktowania po partnersku - nawet nie tyle wbije, co utwierdzi, ze idą w dobrym kierunku. Mnie to zaskakuje, gdy medialni psychologowie sami ze swoimi dziećmi poradzić sobie nie mogą.

    Wracajac do tematu. Warto byłoby znaleźć jakiegoś mediatora w rodzinie: moze ojciec, moze pogadać o sprawie z jakąś ciotką, babcią. Nawet jeśli im się nie uda nic z tym zrobić, bo w matce żadna refleksja się nie pojawi to moze dziewczyna zyska "przyjaciela", sojusznika w tym ojcu, czy babci, czy ciotce a mając sojuszników łatwiej sie dorasta nawet w trudniejszych warunkach.


  • yadaxad 29.05.19, 22:28
    Już sobie wyobrażam te kary za taką niewdzięczną bezczelność.
  • in.113 29.05.19, 22:38
    Też o tym pomyślałam.
  • kod_matrixa 30.05.19, 14:53
    in.113 napisała:

    > Też o tym pomyślałam.



    In, zauważyłem, że dziś znacznie lepiej się czujesz. :d




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 30.05.19, 16:04
    Jak mam gorszy dzień, to następnego dnia mam dobry dzień. Także nawet twoja prowokacja w wątku obok na mnie nie podziałała.
  • kod_matrixa 30.05.19, 16:20
    in.113 napisała:

    > Jak mam gorszy dzień, to następnego dnia mam dobry dzień. Także nawet twoja pro
    > wokacja w wątku obok na mnie nie podziałała.


    Żadnej prowokacji nie planowałem. Ja piszę to co uważam. Bez względu na to co kto sobie ubzdura.


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 30.05.19, 16:34
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Jak mam gorszy dzień, to następnego dnia mam dobry dzień. Także nawet two
    > ja prowokacja w wątku obok na mnie nie podziałała.
    >
    >
    > Żadnej prowokacji nie planowałem. Ja piszę to co uważam. Bez względu na to co k
    > to sobie ubzdura.

    I to jest lepsze, bo czasem mozna sobie bardziej zaszkodzic, niz poprawic nastroj. Znow wspomne arcydzielo cyfrowej kurtyny, ktora zachwycano sie na jednym holenderskim kanale, gdzie dziennikarz siedzial pod wirtualna kurtyna Baracka Obamy. Robia na niej horrendalna kase w Rumunii, gdzie organizowane sa kabarety, w ktorych wystepuja tanczace w rytm muzyki psy- np. owczarki niemieckie i tanczac przynosza w przednich lapach kubek z woda wlacicielowi. Podobnie z kotami i widownia, ktora wykupuje bilety na taki kabaret swiecie wierzy, ze zwierze moze byc az tak zdolne, zachwyca sie i bije brawo (sama dostalam kilka filmikow tego typu na FB). Ta widownia nie wie, ze pod cyfrowa zaslonka kryje sie czlowiek, wazne, ze widzi jak to mozna zwierze nauczyc tanczyc.
    Ale to nie wszystko, gdyby taka zaslona zachlysnal sie taki kot Jup, co by to bylo. A no na przyklad to, ze wszystko to, co zyczyl i zaplanowal zlosliwie dla kogos innego, pod ta kurtyna dostalaby jego najukochansza i wierzaca w niego niczym w Boga Imi.
  • kod_matrixa 30.05.19, 16:21
    in.113 napisała:

    > Jak mam gorszy dzień, to następnego dnia mam dobry dzień. Także nawet twoja pro
    > wokacja w wątku obok na mnie nie podziałała.



    Ale ważne, że sama przyznałaś, iż miałaś wczoraj gorszy dzień.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 30.05.19, 17:30
    Doceniam twoja subtelność. Ton jak do dziecka. (tak, tak - ja to wyczuwam)
  • in.113 30.05.19, 17:58
    Ja to żartem napisałam. Nie chcę już kolejnej kłótni. Wczoraj coś za daleko poszło. A może to tylko tymczasowe wrażenie.

    Jakoś smutno się zrobiło. Jak przed wigilią.
  • mona.blue 30.05.19, 18:10
    in.113 napisała:


    > Jakoś smutno się zrobiło. Jak przed wigilią.

    Dlaczego smutno?

    Dla mnie okolice Wigilii są szczęśliwe, córka zawsze przylatuje z zagranicy na święta.


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in.113 30.05.19, 18:23
    Przed wigilią wszyscy się godzą. Nawet Leda zaczyna piec pierniki i mówić ludzkim głosem. I wtedy myśle sobie: pogodzimy się na amen, rozejdziemy i nie będzie już do czego wracać. Pamiętasz te styczniowe watki: halo, jest tu ktoś??? i przez tydzień słychać tylko echo. Czasem tylko troll przeleci, wilk zawyje, jakaś kobieta na skakance. Dopóki słońce nie zacznie topić śniegu w dolinie.
  • mona.blue 30.05.19, 18:44
    To w zgodzie nie możemy tu pisać? :)

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 30.05.19, 14:45
    Jednym słowem ktoś Was wkręca, a Wy łykacie te popierduchy. :d


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 30.05.19, 15:04
    kod_matrixa napisał:

    > Jednym słowem ktoś Was wkręca, a Wy łykacie te popierduchy. :d

    Ja znam doskonale takie sytuacje, gdy ktos wkreca. U nas w miasteczku jest jeden facet, brat takiej bardzo sympatycznej kobiety, ktora pracuje jako psychiatra i jego narzeczona, czy obecnie malzonka. Trzeba przyznac, ze facet wyglada bardzo dobrze, jest porzadnie wyksztalcony, ale co z tego, jak satysfakcje przynosi mu robienie z ludzi idiotow. Tez mieszka niedaleko taki nadworny blazen, o ktorym mowia kot jup (a w Holandii Jup, czy Juppie jest symbolem takiego debilizmu i glupoty, jak ktos zrobi cos glupiego to mowia "domme jup") i ten Jup sobie uroil, ze ten facet lata temu, gdy on odsiadywal wydymal mu zone, gdy ta trzesla sie, co bedzie z malym dzieciatkiem, gdy tatusiek w wiezieniu. Kot Jup wyszedl i za cel przybral sobie narzeczona tego faceta, ktory tak wszystko zmanipulowal, ze ten glupi Jup chodzi za jego siostra widzac w niej narzeczona, czy tez zone tego faceta i tak ten Jup dookola smrodzi, a ten drugi ma z niego obaw razem ze swoja druga polowka. Wiadomo, ze dwoje ludzi sie dobierze zazwyczaj jak w korcu maku, a pozniej inni z ich zabawy maja problemy.
  • herakles-one 30.05.19, 15:46
    To już lepiej Ada nie bądź taka i przyznaj się, że to Ty napisałaś. -:)
  • yadaxad 30.05.19, 15:48
    Biorąc pod uwagę twoje poprzednie tematy, też nie jesteś wykluczony.
  • ada_ww 30.05.19, 16:01
    yadaxad napisał(a):

    > Biorąc pod uwagę twoje poprzednie tematy, też nie jesteś wykluczony.

    No wlasnie:)
  • herakles-one 30.05.19, 17:08
    ada_ww napisał(a):

    > yadaxad napisał(a):
    >
    > > Biorąc pod uwagę twoje poprzednie tematy, też nie jesteś wykluczony.
    >
    > No wlasnie:)
    Ja nie mam 16 lat bym miał się w takie zagrywki bawić. A tak w ogóle, to zmęczony tym forum już się czuję i myślę, że pora odpocząć od niego. Jeśli przynajmniej jednej osobie udało mi się pomóc, to nie zmarnowałem całkiem czasu. Trzymajcie się !
  • in.113 30.05.19, 17:36
    Herakles, ale to ja miałam być wyeliminowana ;)
    Wracaj, to moja kolej.

    A tak na poważnie, to na pewno robisz dużo dobrego.
  • ada_ww 30.05.19, 17:54
    in.113 napisała:

    > Herakles, ale to ja miałam być wyeliminowana ;)
    > Wracaj, to moja kolej.
    >
    > A tak na poważnie, to na pewno robisz dużo dobrego.

    Bo Herakles jest osoba bardzo wrazaliwa ... na punkcie czubka wlasnego nosa. Gdy sugerowal, ze to ja napisalam ten watek, to bylo ok. Jednak gdy Jadaxad napisala, ze te prowokacje rownie dobrze mogl on sa napisac, a ja ze to calkiem mozliwe, to obrazil sie piszac, ze nie ma 16 lat. A co, ja niby mam 16 lat, czy umysl 16 latki zdaniem Heraklesa, ze mialabym byc autorka tej prowokacji?
  • in.113 30.05.19, 18:08
    sądzisz, że uraziłaś jego wewnętrzne dziecko?
    Myślę, że jest zmęczony. Pewnie podróż dobrze by mu zrobiła. Ale nie każdy może wyruszyć z doliny jak włóczykij.
  • herakles-one 30.05.19, 18:20
    Ada, ale ja się nie obraziłem o to co napisała Yadaxad. A Ty sama przyznałaś , że nieraz trollujesz. Napisałem wyraźnie dlaczego robię sobie przerwę od forum więc nie dopatruj się ukrytych przyczyn w tym.
  • ada_ww 30.05.19, 20:22
    herakles-one napisał:

    > Ada, ale ja się nie obraziłem o to co napisała Yadaxad. A Ty sama przyznałaś ,
    > że nieraz trollujesz. Napisałem wyraźnie dlaczego robię sobie przerwę od forum
    > więc nie dopatruj się ukrytych przyczyn w tym.

    Do poczytania:
    forum.gazeta.pl/forum/w,210,32315296,32315296,Nie_ma_juz_zlej_Psychopatki.html#p32325037
    To sa stare dzieje, gdzie ci swieci scigali jednego trolla (od dawna juz tu nie pisze, a szkoda, pisala jako psychopata z borerline), ale czy dostrzegasz te radosc, ze poszedl sobie troll? Az watki na ten temat zakladano. Ale nie w tym rzecz, jeszcze jeden stary watek mi sie przypomnial innego trolla, ktory tez od dawna juz tu nie pisze:
    forum.gazeta.pl/forum/w,210,19367754,19367754,Teskna_Piesn_PsychoMalonoNiemena.html
    I chcialam znalezc jeszcze jeden ze slowami kto, no powiedz kto? Chyba ktos to wyrzucil, bo nie moglam znalezc.
    Sie podszywa wciaz nie wiem po co? Kto to jest? Ale zanim opuscisz forum, to sie jeszcze zapytam, czy sprzedasz nicka Afq, czy dasz za darmo, niczym pewna forumowiczka swojego dawnego bloga? Co Cie na forum az tak zmeczylo?
    A co do mojego trollowania, nigdy nie ukrywalam tego, ze tez zdarzy mi sie trollowac, jednak robie to ze stalego nicka przy gorszym dniu.
  • herakles-one 30.05.19, 20:35
    Nie mam nic wspólnego z nickiem Afg. To całkiem odrębny ode mnie człowiek, którego znam w takim samym zakresie jak Wy wszyscy, którzy czytacie to forum. I nadal uważam, że ten blog, o którym wspominasz prowadzi ta sama osoba, która też miała różne twarze, w zależności od audytorium.
    Napisałem Ci już Ada, że takie długie przebywanie na forum Ci szkodzi, ale to Twoja broszka, a nie moja.
  • ada_ww 30.05.19, 20:53
    herakles-one napisał:

    > Nie mam nic wspólnego z nickiem Afg. To całkiem odrębny ode mnie człowiek, któr
    > ego znam w takim samym zakresie jak Wy wszyscy, którzy czytacie to forum. I n
    > adal uważam, że ten blog, o którym wspominasz prowadzi ta sama osoba, która też
    > miała różne twarze, w zależności od audytorium.
    > Napisałem Ci już Ada, że takie długie przebywanie na forum Ci szkodzi, ale to
    > Twoja broszka, a nie moja.

    A ja Ci tylko chcialam pokazac co robiono na takiego Jabbura, wyobrazasz to sobie, czy Ci tej wyobrazni nie starcza. Szkodzi mi, coz, chyba napisze na bedryczow, tam gdzie niemozliwe haaaaaaaaaaahahaha
  • meela 30.05.19, 21:10
    Ada Ty chcesz kontrolować sytuację, kto pisze prawdę, kto zmyśla, kto kim jest? Po co Ci to? Po co chcesz się bawić w detektywa?
  • ada_ww 30.05.19, 21:16
    meela napisała:

    > Ada Ty chcesz kontrolować sytuację, kto pisze prawdę, kto zmyśla, kto kim jest?
    > Po co Ci to? Po co chcesz się bawić w detektywa?

    Mi nie chodzi o zadna prawde, kto takiemu "jabburowi" zupy pod zasmarkany nos podnosi, kiedy on bzdzi, jeszcze najchetniej jako ktos inny.
  • ada_ww 30.05.19, 21:27
    Juz tak tej "psychopatki" nienawidzili, ze podstawiono im takiego bekloczacego, brudnego, smierdzacego i zachlanego, a oni nagle zaczeli zachwycac sie niemal modlac sie do niego, jak do samego Boga. Kto mial z tego ubaw, to mial, ze spoleczenstwo moze byc az tak glupiej. Bo ja te psychopatke znalam, podobnie jak i znala ja Maruska. Ale az tak jej nienawidzili, ze pomimo wyksztalcenia swojego jakim sie chwalili szli chetnie i ochoczo oukladac kamienie uliczne. Ot, rozum i rozsadek, akurat te sytuacje przypomnial mi Herakles jednym swoim postem, na ktory oburzyli sie Matrix, In, Mmkkaa i nie wiem kto jeszcze.
  • opium777 30.05.19, 21:16
    dokładnie i tak jedno wielkie gówno.
  • ada_ww 30.05.19, 21:49
    meela napisała:

    > Ada Ty chcesz kontrolować sytuację, kto pisze prawdę, kto zmyśla, kto kim jest?
    > Po co Ci to? Po co chcesz się bawić w detektywa?

    To zaden detektywizm, tylko wnioski, byc moze po wieloletnich obserwacjach. I wnioskujac nasunelo mi sie pytanie, ktory zdrowy psychicznie czlowiek nienawidzi kobiety, ktora nikomu nic nie zrobila, ktora zagoscila na forum z polecenia psychiatrycznego, bo miala negatywne doswiadczenia na rynku pracy, dobre wyksztalcenie, dobre doswiadczenia rodzinne bez patologii, ktora w pewnym momencie jej zycia dotknela depresja, to jedna strona medalu. Druga strona medalu, ktory zdrowy psychicznie czlowiek na wiesc o zniknieciu z forum "psychopatki" idzie w sina dal ukladac kamienie uliczne zamiast spokojnie lezec przed telewizorem nie majac na sumieniu nic co podchodzi pod kodeks karny i pielegnowac wlasna netowa strone? Przeciez juz male dzieci wiedza, ze ktos, kto uklada kamienie nie robi tego, bo chce i lubi, ale oni w niego wierzyli i za nim szli te kamienie ukladac swoja pomoca sluzac.
  • mona.blue 30.05.19, 21:59
    Coś chyba dziś trollujesz, Ada. Wydaje mi się, o ile pamiętam, że sama nie znosilas 'psychopatki', podejrzewalas, że nadal pisze jako któreś z wcieleń skakanki imzwalczalas ją.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 30.05.19, 22:11
    mona.blue napisała:

    > Coś chyba dziś trollujesz, Ada. Wydaje mi się, o ile pamiętam, że sama nie znos
    > ilas 'psychopatki', podejrzewalas, że nadal pisze jako któreś z wcieleń skakank
    > i imzwalczalas ją.
    >
    Ja nikogo na forum nie zwalczalam, chociaz oczywiscie mialam podejrzenia o to, ze sie przelogowuje, zeby sie mscic udajac spod roznych nickow skakanke. Zdementowal to raz Herakles piszac, ze to nie ona, ze robi to zwyczajnie spod wielu nickow skakanka. Po tej informacji wiem, jednak ona z forum zniknela i pojawil sie ten z kamieniolomu to wiem. I zakladli pozniej wdzieczne watki, jak na przyklad taki jabbur pisal "kto na forum nazywa mnie jebburem prosze o informacje" . Ech.... powiem tylko tyle, ze ja nic tez na swoim sumieniu nie mam i nie zamierzam za nikogo kamieni ukladac, chociazby terapeutycznie, bo nie odsiaduje zadnego wyroku, w tym terapeutycznego. Amen
  • mona.blue 30.05.19, 22:26
    ada_ww napisał(a):


    > Ja nikogo na forum nie zwalczalam, chociaz oczywiscie mialam podejrzenia o to,
    > ze sie przelogowuje, zeby sie mscic udajac spod roznych nickow skakanke. Zdemen
    > towal to raz Herakles piszac, ze to nie ona, ze robi to zwyczajnie spod wielu n
    > ickow skakanka. Po tej informacji wiem, jednak ona z forum zniknela i pojawil
    > sie ten z kamieniolomu to wiem. I zakladli pozniej wdzieczne watki, jak na przy
    > klad taki jabbur pisal "kto na forum nazywa mnie jebburem prosze o informacje"
    > . Ech.... powiem tylko tyle, ze ja nic tez na swoim sumieniu nie mam i nie zami
    > erzam za nikogo kamieni ukladac, chociazby terapeutycznie, bo nie odsiaduje zad
    > nego wyroku, w tym terapeutycznego. Amen


    Który nick to ten z kamieniołomu? :) Nie zauważyłam takiego.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 30.05.19, 22:34
    mona.blue napisała:


    > Który nick to ten z kamieniołomu? :) Nie zauważyłam takiego.

    Nie pamietam juz, ale tylko wspomnialam, ze przypomnialy mi sie dawne forumowe czasy, niczym piosenka "czy mnie jeszcze pamietasz" :)
    www.youtube.com/watch?v=gsiqr8zEACs


  • ada_ww 30.05.19, 22:36
    Jeszcze co mi na mysl przyszlo, coz byloby, gdyby taka ekipe zaproszono do eksperymentatorni uniwersytetu Erasmusa i przyszedlby taki co sie podawal jako np. jabbur i pisal, "kto mnie na forum nazwal jebburem" to przeciez sam Dizederijus Erasmus zaczalby sie w grobie przerwacac, chociazby byl to sam eksperyment Zimbardo:)
  • mona.blue 30.05.19, 22:39
    A pamiętasz Maureen, Psabaskervillow i shangri-la?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 30.05.19, 22:41
    mona.blue napisała:

    > A pamiętasz Maureen, Psabaskervillow i shangri-la?
    >

    Też chyba zajrzę do danych wątków, zny powspominać :)

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 30.05.19, 22:43
    mona.blue napisała:

    > A pamiętasz Maureen, Psabaskervillow i shangri-la?
    >

    Pamietam, Shangr-la dobrze pisala, Maureen byl taki nie wiem, typ wiecznego nieszczesliwego kochanka, a Pies Baskervillow to byl troll, ale tez czasem uroczy w swoim trollowaniu. Pamietam jeszcze Manie, madra kobieta to byla, ale Leda pisala, ze zostala wyrzucona i zaszczuta przez klona skakanki, ktory pisal jako Sabina.
  • mona.blue 30.05.19, 22:50
    ada_ww napisał(a):

    > mona.blue napisała:
    >
    > > A pamiętasz Maureen, Psabaskervillow i shangri-la?
    > >
    >
    > Pamietam, Shangr-la dobrze pisala, Maureen byl taki nie wiem, typ wiecznego nie
    > szczesliwego kochanka, a Pies Baskervillow to byl troll, ale tez czasem uroczy
    > w swoim trollowaniu. Pamietam jeszcze Manie, madra kobieta to byla, ale Leda pi
    > sala, ze zostala wyrzucona i zaszczuta przez klona skakanki, ktory pisal jako S
    > abina.

    Nie żartuj, Sabina-0 o ile o niej piszesz to nie byl klon skakanki. Mam z nią kontakt do dzisiaj.


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 30.05.19, 22:52
    A shangri-la była fanką Psabaskervillow. A Ty spod jakiego nicka pisalas wtedy?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 30.05.19, 22:54
    mona.blue napisała:

    > A shangri-la była fanką Psabaskervillow. A Ty spod jakiego nicka pisalas wtedy?
    >

    Niewazne, nie chce sie przyznawac:)
  • ada_ww 30.05.19, 22:55
    Ta Sabine mialam na mysli, moze Ledzie sie pomylilo, nie wiem.
  • ada_ww 30.05.19, 22:56
    ada_ww napisał(a):

    > Ta Sabine mialam na mysli, moze Ledzie sie pomylilo, nie wiem.

    Ale po tym, jak zdaje sie, ze pisala o doswiadczeniach na zdekapitowanych zabach w ramach psychiatrycznej specjalizacji, to tez zaczynalam wierzyc Ledzie.
  • mona.blue 30.05.19, 22:58
    ada_ww napisał(a):

    > Ta Sabine mialam na mysli, moze Ledzie sie pomylilo, nie wiem.

    Na pewno się pomyliło, z Sabina dużo rozmawiałam przez te lata, to lekarka.


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 30.05.19, 23:10
    mona.blue napisała:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > Ta Sabine mialam na mysli, moze Ledzie sie pomylilo, nie wiem.
    >
    > Na pewno się pomyliło, z Sabina dużo rozmawiałam przez te lata, to lekarka.

    Nie wiem kim byla i nie interesuje mnie to, Manka pisala od niej duzo lepiej, ale zdaje sie, ze Mania sama nie chciala, bo ja odstraszyly zdaje sie warunki tego, co pisal "kto mnie na forum nazwal jebburem" , a tej Sabinie zdaje sie, ze to odpowiadalo. Tego dokladnie nie wiem, bo juz nie pamietam. Solaris tez ciekawie i pozytywnie dawniej pisala.
  • mona.blue 30.05.19, 23:13
    ada_ww napisał(a):

    > mona.blue napisała:
    >
    > Nie wiem kim byla i nie interesuje mnie to, Manka pisala od niej duzo lepiej, a
    > le zdaje sie, ze Mania sama nie chciala, bo ja odstraszyly zdaje sie warunki te
    > go, co pisal "kto mnie na forum nazwal jebburem" , a tej Sabinie zdaje sie, ze
    > to odpowiadalo. Tego dokladnie nie wiem, bo juz nie pamietam. Solaris tez ciek
    > awie i pozytywnie dawniej pisala.

    Manki nie pamiętam. Solaris pisała genialnie :)


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 30.05.19, 23:17
    A z sahngri-la była afera. Zdaje się Piesbaskervillow nie wytrzymał jej adoracji i ujawnił jej dane personalne na forum.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 30.05.19, 23:22
    mona.blue napisała:

    > A z sahngri-la była afera. Zdaje się Piesbaskervillow nie wytrzymał jej adoracj
    > i i ujawnił jej dane personalne na forum.
    >

    Tego akurar nie pamietam, ale w koncu Psabaskervillow zabanowali i przelogowal sie jako Nativeau czy jakos tak.
  • ada_ww 30.05.19, 23:43
    Jeszcze mi sie Maruska przypomniala, ona wiedziala o tych torach jeszcze wczesniej, niz ja:)
    kvinna napisała:

    > Co skłania Cię na do wchodzenia na forum (vide: trochę wyżej)?

    Czy to jest skarga na swój los do Złotej Rybki?

    Może dla Ciebie tu zaglądam dziecko, a Ty:

    "Zdradziłaś qrwo mnie,
    pod pociąg się podłoże....
    ale nie przejedzie mnie,
    bo qrwa jedzie po innym torze.....

    i co będzie...?

    "Chryzantemy złociste, w półlitrówce po czystej
    stoją na fortepianie i... nie podlewa ich qrwa nikt....."

    co będzie z naszymi chryzantemami?
  • yadaxad 30.05.19, 23:51
    Od tamtej pory psy sromotnie skarlało.
  • ada_ww 30.05.19, 23:57
    yadaxad napisał(a):

    > Od tamtej pory psy sromotnie skarlało.

    A wiesz dlaczego? Bo zdaje sie ktos, kto pisal na forum jako jabbur wytoczyl proces (z ktorego smiala sie oczywiscie Leda16), ze ktos nazwal go jebburem. To juz byl szczyt nie bede pisac czego, ale byli tacy, ktorym ta cala abstrakcja zapewniala duzo smiechu.
  • yadaxad 31.05.19, 00:36
    Coś sobie przypominam, akurat chyba wtedy byłam w rozjazdach i się nie dostawałam na forum, komp był w ciągłych naprawach, ale chyba przy takich awanturach mi się rozjechało. Potem zgubiłam hasło, jakoś przy kropidle wracałam.
  • ada_ww 31.05.19, 00:47
    yadaxad napisał(a):

    > Coś sobie przypominam, akurat chyba wtedy byłam w rozjazdach i się nie dostawał
    > am na forum, komp był w ciągłych naprawach, ale chyba przy takich awanturach mi
    > się rozjechało. Potem zgubiłam hasło, jakoś przy kropidle wracałam.

    Takie dziwne klimaty na forum, ja pisalam o cyfrowych kurtynach robiacych kariere i przed chwila zobaczylam filmik animowany, jak lezy facet na tapczanie, wskakuje kot w kolorze niebieskim i wymiotuje mu na jaja. Nie wiem, komu chce sie takie filmiki produkowac i wysylac na face booka:)
  • mmkaa11 31.05.19, 07:08
    mona.blue napisała:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > Ta Sabine mialam na mysli, moze Ledzie sie pomylilo, nie wiem.
    >
    > Na pewno się pomyliło, z Sabina dużo rozmawiałam przez te lata, to lekarka.
    >
    >

    A co sie stalo z np. z kropidlo? I Jan stereo? Ciekawe wpisy mial tez ryd, tak sobie przejrzalam forum.
    Kiedys, nascie lat temu regularnie czytywalam, potem stracilam zaintetesowanie forum.
  • ada_ww 31.05.19, 08:56
    mmkaa11 napisał(a):

    > mona.blue napisała:
    >
    > > ada_ww napisał(a):
    > >
    > > > Ta Sabine mialam na mysli, moze Ledzie sie pomylilo, nie wiem.
    > >
    > > Na pewno się pomyliło, z Sabina dużo rozmawiałam przez te lata, to lekark
    > a.
    > >
    > >
    >
    > A co sie stalo z np. z kropidlo? I Jan stereo? Ciekawe wpisy mial tez ryd, tak
    > sobie przejrzalam forum.
    > Kiedys, nascie lat temu regularnie czytywalam, potem stracilam zaintetesowanie
    > forum.

    Ryda nie pamietam, Jasiu Stereo czasem cos napisze, glownie na Farmazonii, a Kropidlo to tez byl dziwny typ na pograniczu romantycznego kochanka i pychopaty. Zyl z jakas zamezna kobieta bedaca od lat w separacji z mezem, a jak dostala w koncu ten rozwod, ktory byl jemu chyba bardziej potrzebny niz jej, to ja olal. Z powodu Kropidlo tez wstapila na forum uzytkowniczka Malwi4 (sama o tym pisala, zeby nie bylo, ze konfabuluje), ale on nie wykazywal nia zainteresowania, wiec wyszla za maz za kogos tam i opiewala zalety wyplywajace z malzenstwa z "rozsadku".
  • ada_ww 31.05.19, 09:06
    I takie byly rozne historie forumowe, radosc i lzy niczym w reality show czasem. Ten z kolei, za ktorego wyszla za maz Malwi, chcial wczesniej podobno na sile forumowa Psyche- te, co tu wstapila pod wplywem jednej psychiatry, u ktorej leczyla depresje po utracie pracy. Psycha go jednak nie chciala, bo jej sie nie podoba i jej smierdzial, a jego wysmiewala zdaje sie razem z programem rolnik szuka zony. Ona byla zaiteresowana bratem tej psychiatry, ale tez doznala rozczarowania, bo gdzies tam w tle dorwala ja Anka, na ktorej pozniej mscila sie przez lata. W koncu Psyche zdjeli z moderowania forum i przyszedl tej Jabbur wysmiewany przez Komandosa i Maruske. Taka bardzo spokojna i rozwazna osoba na forum byla Ziemiomorze.
  • ada_ww 31.05.19, 09:36
    Pozniej byly czasy, gdzie towarzystwo przenioslo sie na forum Kobieta, Kropidlo tam poszedl, zeby doradzac sie w sprawach swoich romantycznych rozterek. Tam tez juz jako ta zamezna poszla Malwi i pisala jako Malwa doradzajac mu, zeby zostawil ta, co tak dlugo nie dostawala rozwodu, ze to zla kobieta, ze ona ma zly na niego wplyw. Tak koniecznie chciala tego Kropidlo planujac juz swoj wlasny rozwod liczac, ze Kropidlo zapala do niej uczuciem. W koncu na FK potraktowal ja brutalnie, zdaje sie zbluzgal i sobie z tamtad poszedl. Ona wrocila do meza i zdaje sie, ze zafundowali sobie kolejne dziecko w tym malzenstwie z rozsadku:)
  • mona.blue 31.05.19, 09:47
    Fajnie tak powspominac dawne czasy. Dobra masz pamiec Ada.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 31.05.19, 10:00
    mona.blue napisała:

    > Fajnie tak powspominac dawne czasy. Dobra masz pamiec Ada.
    >

    A no w sumie mam dobra pamiec, zastanawia mnie tylko to, czy ta Anka z dziecmi w patologii faktycznie istniala, czy to byl tylko troll. Bo to byly czasy, gdy nagle odeszla z moderacji Psycha, ktora jednej Anki nienawidzila za to, ze podlozyla sie pod brata tej psychiatry, w ktorym Psycha byla na zaboj zakochana. I te dziwne koleje losu, jak to, ze ten zdaje sie jabbur chcial na sile te Psyche, ale ona w zaden sposob nie byla nim zainteresowana i zdaje sie, ze ozenil sie z ta Malwi, ktora miala wieczne plany co do Kropidlo. Pozniej jej sie zaczelo w glowe roic, ze ta Psycha chce jej meza i ze ten jej maz ma z nia prawdopodobnie dziecko. Chociaz w tych czasach bardzo niewiele pisalam na tym forum, niektore sytuacje bawily mnie do lez, bo akurat psyche znalam z reala i ten Jabbur to bylby ostatnim facetem, na jakiegoby ona w ogole chciala spojrzec, bo ona byla uparta na brata tej psychiatry. Paranoja gonila paranoje i ten program rolnik szuka zony, ktorego nigdy nie ogladalam:)
  • mona.blue 31.05.19, 10:16
    ada_ww napisał(a):
    > >
    >
    > A no w sumie mam dobra pamiec, zastanawia mnie tylko to, czy ta Anka z dziecmi
    > w patologii faktycznie istniala, czy to byl tylko troll. Bo to byly czasy, gdy
    > nagle odeszla z moderacji Psycha, ktora jednej Anki nienawidzila za to, ze podl
    > ozyla sie pod brata tej psychiatry, w ktorym Psycha byla na zaboj zakochana. I
    > te dziwne koleje losu, jak to, ze ten zdaje sie jabbur chcial na sile te Psyche
    > , ale ona w zaden sposob nie byla nim zainteresowana i zdaje sie, ze ozenil sie
    > z ta Malwi, ktora miala wieczne plany co do Kropidlo. Pozniej jej sie zaczelo
    > w glowe roic, ze ta Psycha chce jej meza i ze ten jej maz ma z nia prawdopodobn
    > ie dziecko. Chociaz w tych czasach bardzo niewiele pisalam na tym forum, niekto
    > re sytuacje bawily mnie do lez, bo akurat psyche znalam z reala i ten Jabbur to
    > bylby ostatnim facetem, na jakiegoby ona w ogole chciala spojrzec, bo ona byla
    > uparta na brata tej psychiatry. Paranoja gonila paranoje i ten program rolnik
    > szuka zony, ktorego nigdy nie ogladalam:)

    To wszystko razem brzmi jak brazylijska telenowela :)

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 31.05.19, 10:19
    Bo to byla swego czasu telenowela brazylijska:)
  • ada_ww 31.05.19, 15:44
    ada_ww napisał(a):

    > Bo to byla swego czasu telenowela brazylijska:)

    Ale ta telenowela byla najzabawniejsza na forum kobieta, jak Kropidlo opisywal swoje przejscia z ta zamezna kobieta, co byla w separacji. Ta, ktora tam pisala jako Malwa byla pewna, ze to o nia chodzi i pisala do niego - ty musisz mnie w koncu zapomniec, ja mam meza i kocham swoja druga polowke, ja nie chce rozbijac mojej rodziny, nie chce krzywdzic moich synkow. Tej jej na to, zeby dala mu swiety spokoj, bo ona go nic nie obchodzi, a ta nadal swoje, ze ona mu zyczy wszystkiego najlepszego, ale zeby przestal o niej myslec, bo ona pomimo wielu rozterek tego meza kocha. W koncu ten facet nie wytrzymal i ja tam na forum zbuzgal, a ta sie rzucala tak o to, jak on smial naublizac swiatu, ze swiat mu sie przychylil rozumiejac jego roztetki, a on tak strasznie upokorzyl swiat. Ile ludzie mieli smiechu, to az ciezko w glowie pomiescic.
  • mmkaa11 31.05.19, 16:08
    Ja sie malo udzielalam, ale nascie lat temu szykowalam sie do rozwodu czytajac forum Rozwod i co dalej, a wczesniej jeszcze rozpatrywalam beznadzieje sytuacji na Brak seksu w malzenstwie, nastepnie inne przypadki na Zycie rodzinne :)
    Forum prowadzilo mnie przez zycie :D
    A i jeszcze na Kobiecie odgrazalam sie kochance meza :)
  • ada_ww 31.05.19, 16:34
    mmkaa11 napisał(a):

    > Ja sie malo udzielalam, ale nascie lat temu szykowalam sie do rozwodu czytajac
    > forum Rozwod i co dalej, a wczesniej jeszcze rozpatrywalam beznadzieje sytuacji
    > na Brak seksu w malzenstwie, nastepnie inne przypadki na Zycie rodzinne :)
    > Forum prowadzilo mnie przez zycie :D
    > A i jeszcze na Kobiecie odgrazalam sie kochance meza :)

    I jak sie skonczylo z Toba, Twoim mezem i ta kochanka?
    Ja tam rozterek nie mialam, ja to sie w sumie cieszylam, ze znalazla sie bodajze Iwonka, ktora miala corke chora i ona tak bardzo chciala mojego eks, bylo takies 15 czy wiecej lat temu. I tak ta Iwonka wyzalala sie na forum placzac o swoja pozycje kochanki. Kiedys ja widzialam latem w pubie, to tez na moj widok plakala, nie wiem czemu, jak nadal byla w pozycji kochanki to nie z mojego przeciez powodu:)
  • mmkaa11 31.05.19, 17:00
    Z psychologicznej perspektywy to bylo traumatyczne dowiedziec sie ze maz ma kochanke
    Emocje byly tak silne ze chcialam ja zabic. Albo siebie. I dlatego uwazam zdrady za sk..stwo, bo naprawde ktos w stanie tak silnych emocji moze doprowadzic do tragedii. Jakies maile jej wysylalam. Kontaktu z ex mezem nie mam od lat.
    W jakims zakresie stalam sie specjalistka od zdrad, rozwodow, braku seksu, ukrytych dewiacji, uzaleznien od pornografii, alkoholizmu, przemocy fizycznej i emocjonalnej. Dzieki ex mezowi poszerzyla sie moja swiadomosc ;)
  • ada_ww 31.05.19, 17:10
    To u mnie emocje wygladaly zupelnie inaczej, ja do tej Iwonki nic nie mialam w zwiazku z moim eks. On sobie gdzies tam z nia zyl, mnie nie interesowalo gdzie, ja zylam wlasnym zyciem i mojego eks tez nie specjalnie interesowalo, co robie. Tylko zawsze nalezalo sie dogadywac w kwestiach dzieci i zeby te dzieci mogly spokojnie dorosnac. Jednak to Iwonce nie wystarczalo, ona mnie gnoila po forach i nie tylko, wszedzie, gdzie sie tylko dalo. Nie wiem po co to robila, przeciez to nie moja wina, ze nie zwiazal sie z nia, nie ozenil, coz ja mialam z tym wspolnego. I tylko przez to jej niecierpialam, bo mmnie wiecznie probowala gnoic, taki podly, wstretny charakter, ktory musial na ludziach wlasne nieszczescia odreagowywac. Poza tym miala pretencje do wszystkich, tlumaczyla swoje zaniedbanie tym, ze ona ma problemy, wygladala na 20 lat wiecej i tez obwiniala o to wszystkich, tylko nie siebie.
  • ada_ww 31.05.19, 17:37
    Jednak w tych calych telenowelach najbardziej przerazilo mnie to, jak chyba Iwonce cos nie tak poszlo w moim eks i zachcialo sie jej mojego ojca. Jak to uslyszalam, to malo co nie dostalam zawalu, juz sobie pomyslalam, ze wiele scenariuszy ciemnych przeszlo przez moja rodzine, ale Boze blagam tylko nie to. Ale nic, koncze juz takie tematy, bo nie chce zeby mi sie po nocach snila:)
  • kod_matrixa 31.05.19, 20:36
    W jakims zakresie stalam sie specjalistka od zdrad, rozwodow, braku seksu, ukrytych dewiacji, uzaleznien od pornografii, alkoholizmu, przemocy fizycznej i emocjonalnej. Dzieki ex mezowi poszerzyla sie moja swiadomosc ;)




    Nie jeden specjalista zdiagnozował by u Ciebie wszystkie jednostki chorobowe, a Ty po prostu przeszłaś przez różne wzmożone stanu emocjonalne, które potencjalnie występują w każdym człowieku.

    Taki permanentny stan z całą pewnością musiał poszerzyć spektrum doświadczeń, a co za tym idzie i świadomość. Wiem o czym piszesz.

    Choć brzmi to cynicznie to cierpienie (tak jak Twoje lub choroby i inne) faktycznie często czyni z człowieka szlachetnym. Ale również poszerza naszą świadomość siłą rzeczy dzięki tym intensywnym stanom emocjonalnym i refleksyjności nad sobą, bez)sensem naszej egzystencji itp.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 31.05.19, 20:47
    Matrix, nie ja bylam uzalezniona od tego wsxystkiego, a moj byly maz. Ja szukalam odpowiedzi na pytania, co z tym zrobic, z czym mam do czynienia.
  • kod_matrixa 31.05.19, 20:54
    mmkaa11 napisał(a):

    > Matrix, nie ja bylam uzalezniona od tego wsxystkiego, a moj byly maz. Ja szukal
    > am odpowiedzi na pytania, co z tym zrobic, z czym mam do czynienia.



    Rozumiem. :)

    Jednak przeszłaś przez swoje a to z pewnością uwrażliwia i wykształca empatię w stosunku do innych.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 31.05.19, 21:04
    Tak, dziekuje za zrozumienie. Jakos mnie to z pewnoscia rozwinelo. Zyskalam wieksza swiadomosc. Gdyby nie to, ze takim doswiadczeniom towarzyszy duzy bol i strach, to uznalabym, ze warto i tego doswiadczyc. Jednak ciesze sie ze to juz za mna i ze jestem wolna osoba. Doswiadczac to moj cel :)
  • kod_matrixa 31.05.19, 22:20
    mmkaa11 napisał(a):

    > Tak, dziekuje za zrozumienie. Jakos mnie to z pewnoscia rozwinelo. Zyskalam wie
    > ksza swiadomosc. Gdyby nie to, ze takim doswiadczeniom towarzyszy duzy bol i st
    > rach, to uznalabym, ze warto i tego doswiadczyc. Jednak ciesze sie ze to juz za
    > mna i ze jestem wolna osoba. Doswiadczac to moj cel :)



    Zadziwiające jak podobne mam wnioski. To są doświadczenia, których nie da się opowiedzieć i chciało by się, aby inni też je poznali. Tylko, że nikomu nie można życzyć, aby przez coś takiego mieli przechodzić.

    Taki paradoks. Tak jakby jakaś niewidzialna siła dawała coś w zamian za cierpienie. Można by rzec usensowienie cierpienia. W końcu sami sobie zadajemy tyle razy po co tyle cierpienia na świecie?

    Ja nie mam wątpliwości, że po takich doświadczeniach nasz stan świadomości, duchowości i ogólnie człowieczeństwa osiąga wyższy poziom, niedostępny dla innych. To nie ma absolutnie nic wspólnego z wywyższaniem się, a wręcz przeciwnie. Inaczej postrzega się rzeczywistość i ambicjonalne kwestie.

    Co ciekawe, to wręcz metafizyczne doświadczenie musi być okupione cierpieniem. Taka swego rodzaju tajemnica, na wskroś przypominająca założenia rodem z chrześcijaństwa.


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mona.blue 31.05.19, 22:25
    kod_matrixa napisał:

    >
    > Zadziwiające jak podobne mam wnioski. To są doświadczenia, których nie da się o
    > powiedzieć i chciało by się, aby inni też je poznali. Tylko, że nikomu nie możn
    > a życzyć, aby przez coś takiego mieli przechodzić.
    >
    > Taki paradoks. Tak jakby jakaś niewidzialna siła dawała coś w zamian za cierpie
    > nie. Można by rzec usensowienie cierpienia. W końcu sami sobie zadajemy tyle ra
    > zy po co tyle cierpienia na świecie?
    >
    > Ja nie mam wątpliwości, że po takich doświadczeniach nasz stan świadomości, duc
    > howości i ogólnie człowieczeństwa osiąga wyższy poziom, niedostępny dla innych.
    > To nie ma absolutnie nic wspólnego z wywyższaniem się, a wręcz przeciwnie. Ina
    > czej postrzega się rzeczywistość i ambicjonalne kwestie.
    >
    > Co ciekawe, to wręcz metafizyczne doświadczenie musi być okupione cierpieniem.
    > Taka swego rodzaju tajemnica, na wskroś przypominająca założenia rodem z chrześ
    > cijaństwa.
    >
    Z tymi wnioskami mogę się Matrix jak rzadko w całości z Tobą zgodzić.



    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 31.05.19, 22:26
    mona.blue napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > >
    > > Zadziwiające jak podobne mam wnioski. To są doświadczenia, których nie da
    > się o
    > > powiedzieć i chciało by się, aby inni też je poznali. Tylko, że nikomu ni
    > e możn
    > > a życzyć, aby przez coś takiego mieli przechodzić.
    > >
    > > Taki paradoks. Tak jakby jakaś niewidzialna siła dawała coś w zamian za c
    > ierpie
    > > nie. Można by rzec usensowienie cierpienia. W końcu sami sobie zadajemy t
    > yle ra
    > > zy po co tyle cierpienia na świecie?
    > >
    > > Ja nie mam wątpliwości, że po takich doświadczeniach nasz stan świadomośc
    > i, duc
    > > howości i ogólnie człowieczeństwa osiąga wyższy poziom, niedostępny dla i
    > nnych.
    > > To nie ma absolutnie nic wspólnego z wywyższaniem się, a wręcz przeciwni
    > e. Ina
    > > czej postrzega się rzeczywistość i ambicjonalne kwestie.
    > >
    > > Co ciekawe, to wręcz metafizyczne doświadczenie musi być okupione cierpie
    > niem.
    > > Taka swego rodzaju tajemnica, na wskroś przypominająca założenia rodem z
    > chrześ
    > > cijaństwa.
    > >
    > Z tymi wnioskami mogę się Matrix jak rzadko w całości z Tobą zgodzić.
    >
    >
    >


    Zgadzaj się częściej w całości. ;-)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 31.05.19, 16:11
    ada_ww napisał(a):

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > Bo to byla swego czasu telenowela brazylijska:)
    >
    > Ale ta telenowela byla najzabawniejsza na forum kobieta, jak Kropidlo opisywal
    > swoje przejscia z ta zamezna kobieta, co byla w separacji. Ta, ktora tam pisala
    > jako Malwa byla pewna, ze to o nia chodzi i pisala do niego - ty musisz mnie w
    > koncu zapomniec, ja mam meza i kocham swoja druga polowke, ja nie chce rozbija
    > c mojej rodziny, nie chce krzywdzic moich synkow. Tej jej na to, zeby dala mu s
    > wiety spokoj, bo ona go nic nie obchodzi, a ta nadal swoje, ze ona mu zyczy wsz
    > ystkiego najlepszego, ale zeby przestal o niej myslec, bo ona pomimo wielu rozt
    > erek tego meza kocha. W koncu ten facet nie wytrzymal i ja tam na forum zbuzgal
    > , a ta sie rzucala tak o to, jak on smial naublizac swiatu, ze swiat mu sie prz
    > ychylil rozumiejac jego roztetki, a on tak strasznie upokorzyl swiat. Ile ludzi
    > e mieli smiechu, to az ciezko w glowie pomiescic.


    Ale takie telenowele generalnie są do d.py. To mogło ludzi zniechęcić. Zwłaszcza tych szukających ciekawych tematów.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 31.05.19, 16:36
    kod_matrixa napisał:


    > Ale takie telenowele generalnie są do d.py. To mogło ludzi zniechęcić. Zwłaszcz
    > a tych szukających ciekawych tematów.

    Dlatego te telenowele przeniosly sie na forum Kobieta:)
    Na forum Kobieta chyba tez sie zakonczyly po tym, jak Kropidlo nabluzgal Malwie, bo nie chciala odczepic sie od niego i wciaz wszystko, co inni pisali brala do siebie:)
  • kod_matrixa 31.05.19, 16:39
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    >
    > > Ale takie telenowele generalnie są do d.py. To mogło ludzi zniechęcić. Zw
    > łaszcz
    > > a tych szukających ciekawych tematów.
    >
    > Dlatego te telenowele przeniosly sie na forum Kobieta:)
    > Na forum Kobieta chyba tez sie zakonczyly po tym, jak Kropidlo nabluzgal Malwie
    > , bo nie chciala odczepic sie od niego i wciaz wszystko, co inni pisali brala d
    > o siebie:)


    To coś tak jak Rybka, która przykleiła się do mnie. ;)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 31.05.19, 16:45
    kod_matrixa napisał:


    > To coś tak jak Rybka, która przykleiła się do mnie. ;)

    Nie, to bylo w innym stylu, nie wiem ile tam bylo prawdy, a ile beletrystyki, ale podobno Kropidlo byl z jakas mezatka, ktora od lat nie zyla z mezem i zastanawial sie, skoro razem od tylu lat nie zyja, kazdy robi co chce, to dlaczego nie wezma rozwodu. Ta, ktora pisala jako Malwa brala to do siebie i pisala do niego, ze to nie prawda, ze ona z mezem nie zyje, ze oni maja czasem ciezkie chwile, ale ona nie zamierza od meza odchodzic. Ten jej tlumaczyl, ze ta sytuacja jej nie dotyczy, a ona dalej pisala swoje, ze ona nie zamierza dla Kropidla brac rozwodu, zeby o niej zapomnial, chyba nie docieraly do niej zadne argumenty. W koncu Kropidlo zdenerwowal sie i jej na forum nabluzgal. I chyba tak sie to skonczylo, ze ta, ktora sie w koncu rozwiodla Kropidlo olal:)
  • mmkaa11 31.05.19, 17:09
    Rybka nawet gdzies tam ostatnio Cie przepraszala, ale chec prowokacji u niej bierze gore. Wyznala, ze jest masochistka i chyba to powoduje ze tak prowokuje, by byc zmieszana z blotem. Zal mi jej.
  • ada_ww 31.05.19, 10:43
    mona.blue napisała:


    > To wszystko razem brzmi jak brazylijska telenowela :)
    >

    Juz nawiazujac do brazylijskiej telenoweli forumowej, czasem tez mialam watpliwosci, czy Herakles to nie dawny kropidlo, a Nanie, czy to nie byla ta, co sie rozwiodla, a on ja wtedy olal. Przeciez to byl czas, ze sie prawie tylko bluzgali i administracja musiala te bluzgi kasowac. Ale wydaje mi sie, ze to jednak inni ludzie, wiec sie mylilam.
  • opium777 31.05.19, 11:33
    ale leda16 została, co nie ? :D bucha cha cha cha cha cha
  • mona.blue 31.05.19, 20:14
    A skąd Ada wiesz o wszystkich tych perypetiach sercowych? To na forum tak widoczne było?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 31.05.19, 20:51
    mona.blue napisała:

    > A skąd Ada wiesz o wszystkich tych perypetiach sercowych? To na forum tak widoc
    > zne było?
    >

    Tak, to bylo widoczne, a ja czasem jestem dobra obserwatorka. A ta Iwonka, o ktorej wspominalam to byla niczym skakanka, wychowana w dzielnicy cudow, gdzie zlodziejstwo, prostytucja byly norma, a jak kogos zabili, to tez na nikim nie robilo wrazenia, ze akurat tam. No i szybko narzeczony, dzieci, pozniej ten narzeczony stal sie mezem jak to zwykle bywa, jednak Iwonka byla slomiana wdowa, bo maz trafial za kratki. Wtedy to ona potrzebowala mezczyzn. To wypisz wymaluj Bonnie i Clyde. Dzis znow razem, wiec tak sobie mysle, na kim jej knut z berlinskiego zoo,czy jak on tam sie zwie bedzie chcial odreagowac, skoro ona z moim eks, a tez chciala mojego ojca. Gdy silniejszy tylko tupnie, to jej maz podkula ogon niczym ratlerek, ale do tych, ktorych uwaza za slabszych to szczeka glosno ujadajac. Pewnie na mnie, ale tez niech uwaza, zebym mu na stojaco nie zwymiotowala na glowe.
  • mona.blue 31.05.19, 20:57
    I taka Iwonka zainteresowała Twojego męża? To gdzie on mial oczy?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 31.05.19, 21:12
    mona.blue napisała:

    > I taka Iwonka zainteresowała Twojego męża? To gdzie on mial oczy?
    >

    A co mnie to obchodzi gdzie on mial oczy? Mona, mnie to naprawde zwisa i powiewa.
  • in.113 31.05.19, 21:22
    Mona, ada kiedyś wspominala, ze przypadło jej w pewnym okresie adminowanie na zastepstwo. Miala zatem dostęp do ip i tez byc może prywatnych wiadomości forumowiczów. Stad mogą pochodzić te rewelacje. Nie pamiętam czy to bylo przed czy po działalności tego małżeństwa co przechwytywało nocą loginy. I byc może, gdy im to utrudniono zaczęła sie afera z dublowaniem nikow. I tak na forum dla przykładu ujawniały się dwie malwy. Jedna pisana przez w druga przez dwa v.

    Kropidlo chyba sie zmęczył psychologią w sensie analizą, refleksją, dociekaniem i rozbijaniem na czynniki pierwsze. Czasem mam ochotę zapytać co u niego. Co u zołzy. Ale jakoś tak brakuje czasu na kontakty pozaforumowe.
  • mona.blue 31.05.19, 21:32
    Nie wiedzialam, że nicki były przechwytywane kiedyś. I czy pisali podszywając się pod innych?
    Kropidło faktycznie wszystko dokładnie rozkminiał :)

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in.113 31.05.19, 22:06
    Mona, ja nie wiem czy to prawda. Tak jak do dzis nie wiadomo jakie intencje miało szanowne towarzystwo. I czy juz sobie poszło.
  • ada_ww 01.06.19, 09:06
    in.113 napisała:

    > Mona, ja nie wiem czy to prawda. Tak jak do dzis nie wiadomo jakie intencje mia
    > ło szanowne towarzystwo. I czy juz sobie poszło.

    Tego nie wie nikt, swego czasu zartownisie tak wkrecali te chora kobiete na skakance, ze kazdy, kto smial podniesc przeciw niej swoj forumowy glos zostal przenoszony w eter "tamtego swiata" dzieki kontaktom tego, ktory jakby nie patrzyl do dzis wyglada jak dziecko z Mongolii (tak samo, jak niegdys na forumowej wizytowce). Tak, zeby ona wierzyla, ze jedak poszli na wieki wiekow amen, a nie przybrali jakies tam maski spod digitala. Zeby ona wierzyla, ze on jest wielki swym duchem, chociaz cialem i na wadze to pewnie przy niej piorko wirujace na wietrze. To chodzi o to, ze ona wierzy, przeciez ta cala rzeczywistosc przez pokolenia uniwersyteckich Erazmusow zostala wykreowana wlasnie dla tej Anki, to nie zadne eksperymenty podpisane w ramach doswiadczen wydzialu psychiatrii uniwersytetu Erasmusa, tu chodzi przeciez o Anke i jej Jobbura, tych wszechmocnych, no kto smie jedno slowo podniesc dostanie w leb kamieniem:)
    www.youtube.com/watch?v=C_y-MfA2HDA
  • opium777 02.06.19, 06:12
    poważnie ? mogę sobie wyobrazić ankę, która brechta z waszej empatii, współczucia i kreacji ogółem oblicza.
  • ada_ww 31.05.19, 21:34
    In, cos Ci sie pomylilo, ja dawniej, jeszcze zdaje sie na zetce adminowalam na prywatnym forum jednego z szanowanych uzytkownikow. I wiesz co jako pierwsze zrobilam? Wywalilam z forum Malona, to znaczy zrobilam to, co marzylo sie od zawsze Marusi Ogoniok, wiecej nic. Moze zle sie wyrazilam, nie wywalilam Malona, tylko kasowalam jego posty, co on odbieral jako atak na swoja osobe. Nigdy nie mialam zadnego dostepu do ip uzytkownikow, mialam jedynie narzedzia do moderowania postow umozliwiajace ich znikanie, wiecej nic. A to malzenstwo to na pewno nie bylam ja z moim eks, w nocy spie, bo na szczescie nie mam problemu bezsennosci ... jeszcze nie mam. Kto dublowal nicki tego nie wiem, w kazdym razie po odejsciu starej ekipy to dwoje ludzi chcialo poslugiwac sie dawnymi loginami, ale zaczelo to wygladac jak czat komputetowych botow, wiec to zostalo powywalane i tych nickow nikt juz nie uzywal.
  • ada_ww 31.05.19, 21:40
    Ale tez nie robilam tego, ze on akurat byl malonem. Pisal watek czy posta pt. "czy moge sie tu wysrac" , czy inne takiemu podobne, wiec odpisywalam np. w takich celach udajemy sie do wc, a nie na forum. Kolejnym postem bylo odszczekniecie mi, a wtedy kasowalam drzewko z 3 postow.
  • mona.blue 31.05.19, 21:43
    Ada, czy to u Dingdonga adminowalas?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 31.05.19, 21:44
    mona.blue napisała:

    > Ada, czy to u Dingdonga adminowalas?
    >

    Niewazne gdzie, on pod swoimi nickami na wielu forach pisal.
  • mona.blue 31.05.19, 21:49
    Fajne miał forum Chivasek chyba.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 31.05.19, 21:55
    mona.blue napisała:

    > Fajne miał forum Chivasek chyba.
    >
    A no fajne bylo.
  • ada_ww 31.05.19, 22:14
    Z reszta co tu mowic Mona o administrowaniu. Jak wyrzucili Psyche (watek wczoraj na ten temat wkleilam), to przychodzil ten Jabbur swiecic czerwona lampka, a on nie mial prawa nawet jednego posta z forum wyrzucic, mogl sobie poswiecic i tak mowili a nich mu tam swieci.
  • mona.blue 31.05.19, 22:22
    Jabbura nie pamiętam. Za to teraz mamy dzidzię bojowa, która praktycznie nie kasuje postów. Ale ostatnimi czasy tu w miarę spokojnie jest :)

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 31.05.19, 22:25
    mona.blue napisała:

    > Jabbura nie pamiętam. Za to teraz mamy dzidzię bojowa, która praktycznie nie ka
    > suje postów. Ale ostatnimi czasy tu w miarę spokojnie jest :)
    >

    A ja mysle, ze Dzidzia tak samo moze kasowac posty, jak i mogl Jabbur:) Z tym, ze moze w przeciwienstwie do Jabbura nie chce jej sie swiecic czerwonej lampki:)
  • yadaxad 31.05.19, 22:23
    Pamiętam czasy bez admina i forum sobie samo dobrze radziło. Był wtedy kosz i był też rozsądnie używany.
  • kod_matrixa 31.05.19, 22:29
    yadaxad napisał(a):

    > Pamiętam czasy bez admina i forum sobie samo dobrze radziło. Był wtedy kosz i b
    > ył też rozsądnie używany.


    Ja nie jestem zwolennikiem cenzury. No chyba, że jak są jakieś bluzgi i jawne łamanie prawa, bezpodstawne imienne zarzuty itp.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 31.05.19, 09:39
    Pamiętam też owczarka, który porwał majtki mary.
  • ada_ww 31.05.19, 09:41
    yadaxad napisał(a):

    > Pamiętam też owczarka, który porwał majtki mary.

    Co Cie tak rozzloscilo Jadaxad?
  • yadaxad 31.05.19, 10:13
    Nic, pamiętam żale czarymary z radiem w tle.
  • kod_matrixa 30.05.19, 22:17
    ada_ww napisał(a):

    > meela napisała:
    >
    > > Ada Ty chcesz kontrolować sytuację, kto pisze prawdę, kto zmyśla, kto kim
    > jest?
    > > Po co Ci to? Po co chcesz się bawić w detektywa?
    >
    > To zaden detektywizm, tylko wnioski, byc moze po wieloletnich obserwacjach. I w
    > nioskujac nasunelo mi sie pytanie, ktory zdrowy psychicznie czlowiek nienawidzi
    > kobiety, ktora nikomu nic nie zrobila, ktora zagoscila na forum z polecenia ps
    > ychiatrycznego, bo miala negatywne doswiadczenia na rynku pracy, dobre wyksztal
    > cenie, dobre doswiadczenia rodzinne bez patologii, ktora w pewnym momencie jej
    > zycia dotknela depresja, to jedna strona medalu. Druga strona medalu, ktory zdr
    > owy psychicznie czlowiek na wiesc o zniknieciu z forum "psychopatki" idzie w si
    > na dal ukladac kamienie uliczne zamiast spokojnie lezec przed telewizorem nie m
    > ajac na sumieniu nic co podchodzi pod kodeks karny i pielegnowac wlasna netowa
    > strone? Przeciez juz male dzieci wiedza, ze ktos, kto uklada kamienie nie robi
    > tego, bo chce i lubi, ale oni w niego wierzyli i za nim szli te kamienie uklada
    > c swoja pomoca sluzac.


    Ada, istnieją odpowiednie programy wyposażone w adekwatne algorytmy, indentyfikujące styl pisowni konkretnych osób.

    Może powinnaś pójść do służb specjalnych jak Cię to kręci. ;)






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 30.05.19, 22:21
    kod_matrixa napisał:


    > Ada, istnieją odpowiednie programy wyposażone w adekwatne algorytmy, indentyfik
    > ujące styl pisowni konkretnych osób.
    >
    > Może powinnaś pójść do służb specjalnych jak Cię to kręci. ;)
    >

    Pamietam czasy, jak nauczycielki wysylaly zwolnienia ze szkoly pisane przez rodzicow zeby sprawdzic, czy uczen sam ich nie pisal haaaaaaaaaaaaahahahaha
  • ada_ww 30.05.19, 22:22
    Wysylaly je do grafologa:)))))))))))))
  • ada_ww 30.05.19, 21:06
    To byly bardzo dawne czasy, ale przypomnial mi sie Twoj post o zanizonym poczuciu wartosci bezdomnego alkoholika. I co zrobilo zacne towarzystwo po wyrzuceniu tej, co pisala jako psychopata z borderline? Znalezli na jej miejsce kogos, kogo opisales w jednym ze swoich postow, kogos, kto byl zalkoholizowanym kloszardem. Nie podobala sie osobowosc tej kobiety, bo az nadto ich zdaniem ceniila sobie komfort, wygode, wyksztalcenie wlasne i dzieci, to im dali jej przeciwienstwo.
  • mona.blue 30.05.19, 21:11
    Ada, Afq nie jest nickiem Heraklesa, jestem pewna.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 30.05.19, 21:17
    mona.blue napisała:

    > Ada, Afq nie jest nickiem Heraklesa, jestem pewna.

    Ja tego nie napisalam Mona, mnie o cos innego chodzilo, ale to nie moja sprawa, zamknijmy ten temat.
  • opium777 30.05.19, 18:05
    tak, jesteś niedoszlifowanym diamentem jak i pozostali tutaj. ciekawa jak tam dzieci od anki ?
  • in.113 30.05.19, 18:47
    "ciekawa jak tam dzieci od anki ?"

    u tatusia, a co?
  • opium777 30.05.19, 19:20
    tak tatusia, psychola
  • ada_ww 30.05.19, 16:01
    herakles-one napisał:

    > To już lepiej Ada nie bądź taka i przyznaj się, że to Ty napisałaś. -:)

    Ja tego nie napisalam, ze jeszcze nie zdazyles zauwazyc, za ja nigdy nie zakladam watkow. Zdarzylo mi sie moze ostatnim razem napisac o psychologii doliny Muminkow na przykladzie Buki, ale tez watek nie wzbudzil zadnego zainteresowania oprocz tego, ze polecano go w rubryce psychologia zdaje sie jakis czas temu:)
  • kod_matrixa 30.05.19, 16:31
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Jednym słowem ktoś Was wkręca, a Wy łykacie te popierduchy. :d
    >
    > Ja znam doskonale takie sytuacje, gdy ktos wkreca. U nas w miasteczku jest jede
    > n facet, brat takiej bardzo sympatycznej kobiety, ktora pracuje jako psychiatra
    > i jego narzeczona, czy obecnie malzonka. Trzeba przyznac, ze facet wyglada bar
    > dzo dobrze, jest porzadnie wyksztalcony, ale co z tego, jak satysfakcje przynos
    > i mu robienie z ludzi idiotow. Tez mieszka niedaleko taki nadworny blazen, o kt
    > orym mowia kot jup (a w Holandii Jup, czy Juppie jest symbolem takiego debilizm
    > u i glupoty, jak ktos zrobi cos glupiego to mowia "domme jup") i ten Jup sobie
    > uroil, ze ten facet lata temu, gdy on odsiadywal wydymal mu zone, gdy ta trzesl
    > a sie, co bedzie z malym dzieciatkiem, gdy tatusiek w wiezieniu. Kot Jup wyszed
    > l i za cel przybral sobie narzeczona tego faceta, ktory tak wszystko zmanipulow
    > al, ze ten glupi Jup chodzi za jego siostra widzac w niej narzeczona, czy tez z
    > one tego faceta i tak ten Jup dookola smrodzi, a ten drugi ma z niego obaw raze
    > m ze swoja druga polowka. Wiadomo, ze dwoje ludzi sie dobierze zazwyczaj jak w
    > korcu maku, a pozniej inni z ich zabawy maja problemy.



    Może czuje potrzebę dowartościowania się. A na psychiatrię mógł pójść nie przypadkowo. Raczej lekarze tej specjalności powinni kierować się empatią, ale różne sztuki się trafiają.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 30.05.19, 16:36
    kod_matrixa napisał:


    > Może czuje potrzebę dowartościowania się. A na psychiatrię mógł pójść nie przyp
    > adkowo. Raczej lekarze tej specjalności powinni kierować się empatią, ale różne
    > sztuki się trafiają.
    >

    Akurat psychiatra jest jego siostra, on nie ma z tym zawodowo nic wspolnego, pracuje jako lekarz medycyny rodzinnej. To jest facet, ktory jest roszczeniowy i ma prentensje do calego swiata, ze on byl tym poszkodowanym, tym, ktory musial sie starac o milosc rodzicow, ze jego siostry mialy latwiej, ze im wszystko przychodzilo bez trudu, a on o wszystko musial zabiegac, ze on taki biedny zawsze musial byc w kocie i w cieniu.
  • meela 30.05.19, 19:37
    Wiek dojrzewania. W tym wieku zawsze dzieci zaczynają się buntować, mieć inne zdanie niż rodzice. Myślę, że Twoja mama chce dobrze i myślę, że się martwi. Chce żebyś dostała się do dobrego liceum. Martwi się, żebyś nie wpadła w anoreksję itd.
    Najlepszą radą jest tu szczera rozmowa.
    P.S Siósma klasa jest bardzo ciężka. Gratuluję paska.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.