Dodaj do ulubionych

Jakie są sposoby radzenia sobie z ptsd?

29.05.19, 13:40
Czy są jakieś sposoby by np. wygląd mebli, kolor samochodu nie wpychał nas w traumę i tamte emocje? Jak radzić sobie z takimi wyzwalaczami które przenoszą w tamtą rzeczywistość?
Edytor zaawansowany
  • ada_ww 29.05.19, 14:47
    To jest bardzo trudne wydaje mi sie, tez mam problem podobny, z tym, ze takie sprawy, jak wyglad mebli, czy kolor samochodu nie wywoluje u mnie traum. Mieszkanie mam uporzadkowane i czuje sie w nim dobrze, nie mam problemow z utrzymaniem go w czystosci, a co do samochodu wazne jest dla mnie, zeby byl sprawny, a jego kolor nie ma dla mnie znaczenia. Tez wazne jest dla mnie, zeby stac mnie bylo na samochod, bo przypadku osoby z PSTD ciezko jest o wieksze aktywnosci w poszukiwaniu zajec przynoszacych dochod, bo dokuczaja sypmtomy fobii spolecznej i roznego rodzaju innych lekow, czasem czesto nieuzasadnionych, a ktore powoduja traumy.
  • anonim_ka 29.05.19, 16:53
    Trochę spaceruję po klimatach ptsd , znam sporo osób dotkniętych tą skazą . Natomiast nie spotkałam nikogo kto sam poradziłby sobie ze skutkami traumy , bez pomocy psychoterapeuty . Mnie pomaga relaksacja , medytacja , ponadto unikam osób i sytuacji kojarzących się ze zdarzeniami z przeszłości o kontakcie z naturą nie wspomnę bo to klucz do utrzymania równowagi emocjonalnej . Mam w jadłospis terapeutyczny wpisany stały kontakt z terapeutą w zależności od okoliczności czasem bywam tam raz na 3 miesiące wizyta trwa 10 minut . Trochę podglądam buddyzm i ajurwedę .. zwłaszcza termin "czysty umysł" , lub " zachwaszczony umysł" . Chętnie poznam inne metody :))! !
  • herakles-one 29.05.19, 18:28
    Anonim.-ka ma rację rzecze j trudno uporać się samemu z objawami PTSD.

    Terapia emdr : www.centrum-psych.pl/oferta/leczenie-emdr/ lub terapia :igorrotberg.com/tag/zespol-stresu-pourazowego-ptsd/

    www.lp-wip.pl/11-metod-uwalniajacych-mozg-od-stresu?cid=K001MX&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=zh-11-metod&utm_term=new_b2c_zdrowie&gclid=EAIaIQobChMI_qSDsIvB4gIVElQYCh0eEwnbEAAYAiAAEgJQEfD_BwE
  • herakles-one 29.05.19, 18:37
    miało być: ... raczej trudno uporać się samemu.....

    Ostatni, podany link zawiera pomocne techniki radzenia sobie ze stresem, które mogą być przydatne dla wszystkich
  • herakles-one 29.05.19, 18:51
    Ada Ty lepiej nie wchodź na te podane linki , bo pomyślisz że Cię tą akceptacją prześladuję ! -:)
  • yadaxad 29.05.19, 19:52
    Można sobie samemu poradzić, ale to tak samo jak można, mając wystarczającą odporność, poskładać sobie samemu potężnie poharataną nogę na podstawie czuja. Przestanie być żywą raną, ale zostanie usztywniona i mało funkcjonalna. Zależy czego dotyczy uraz, ale samemu tę część emocjonalnego funkcjonowania można znieczulić, czym się samemu zostanie w tej sferze emocjonalnym kaleką. Tak że lepiej takie urazy pozwolić poskładać specjaliście.
  • herakles-one 29.05.19, 20:29
    Ja przeżyłem dwie bardzo poważne kolizje i z urazem po jednej sobie poradziłem, z drugiej mi pozostał objaw. Ta kolizja, z której skutkami sobie poradziłem dot. zderzenia z samochodem ciężarowym. Mój samochód poszedł do kasacji i wyglądał jak kupa złomu. Jakim cudem wyszedłem z tego bez bez szwanku to tylko opatrzność wie. Miałem objawy stresu pourazowego, ale wsiadłem do samochodu ponownie i pojechałem do pracy ( nie w ten dzień oczywiście, tylko po jakimś czasie) Gdy po tej pierwszej jeździe wysiadłem z samochodu to trząsłem się jak galareta, ale uraz przełamałem.
    Natomiast w tej drugiej kolizji , w której pijany kierowca jadący pełnym gazem Mercedesem zderzył się z naszym samochodem, siedziałem na miejscu obok kierowcy.Nie ja prowadziłem wtedy. Też miałem objawy stresu pourazowego, sny, budzenie się nocy itd. I tutaj mam do dzisiaj taki objaw, że gdy siedzę obok kierowcy, a z przeciwka zbliża się samochód na wąskiej drodze, to z żołądka robi mi się stalowy pancerz. Tak jakby ciało czekało na tamto uderzenie. Tam wtedy nie było gdzie uciekać, bo kolizja nastąpiła na wąskiej, leśnej drodze. Przeżyliśmy, bo on w ostatniej chwili skręcił z drogi i skosił parę świerków i słup telefoniczny. Natomiast gdy ja prowadzę tak mi się nie dzieje.
  • ada_ww 29.05.19, 21:15
    Wielu ludzi tak ma, tu nie trzeba objawow stresu pourazowego, jak ja prowadze samochod to tez czuje sie pewniej i bezpieczniej, niz siedzac po stronie pasazera.
  • herakles-one 29.05.19, 21:48
    Ada, to nie o to chodzi, że ja nie mam zaufania do prowadzącego. Wielu ludziom, którzy nie przeżyli takiego zdarzenia nie robi się pancerz z żołądka na widok nadjeżdżającego z przeciwka samochodu. Nie rozumiem dlaczego kwestionujesz to co napisałem?

    Wtedy, podczas tego wypadku kierujący naszym samochodem zatrzymał się i staliśmy i czekali na nieuniknione zderzenie. Oni jechali pijani , mieli na cały regulator włączone radio i całym gazem pruł tą leśną drogą. Jak już wspomniałem tam nie było gdzie uciec, bo to było na leśnej, górskiej wąskiej drodze z obu stron były drzewa. I mogłem tylko patrzeć jak ten wielki czarny samochód się zbliża. My jechaliśmy lekkim Peugeotem. On skosił trzy świerki i słup telefoniczny i na czwartym świerku się zawiesił. To można sobie wyobrazić jaka to była siła uderzenia. Na szczęście przez to , że w ostatniej chwili skręcił kierownicą, to nie było to czołowe zderzenie, lecz uderzył w lewy przedni róg naszego samochodu. Siła uderzenia i tak była bardzo silna. Odczuwałem je tygodniami. Gdyby ktoś na moim miejscu miał osteoroporozę, to mu się kręgosłup rozsypie.
  • herakles-one 29.05.19, 21:50
    PS. ...osteoporozę, a nie jak mi się napisało.
  • ada_ww 29.05.19, 21:57
    herakles-one napisał:

    > PS. ...osteoporozę, a nie jak mi się napisało.

    Ja nie kwestionuje Twoich traum Herakles, jak tylko napisalam, ze ludzie bez takich traum tez moga odczuwac niepewnosc po stronie pasazera. Ale widocznie Ty tego nie miales przed tym wydarzeniem.
  • yadaxad 29.05.19, 21:18
    Jeśli zawsze, jak ktoś prowadzi, i tylko kiedy jak ty masz kontrolę- to przecież wiesz.
  • anonim_ka 05.06.19, 17:28
    Niektórzy wybierają takie wyjście ..:((((wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24865419,17-letnia-holenderka-poddala-sie-eutanazji-cierpiala-na-ptsd.html#a=363&c=159&t=7&g=c&s=BoxNewsMT.
    Znam też wielu uzależnionych , którzy nie potrafią wejść w terapię.
  • yadaxad 05.06.19, 18:21
    To jest ciekawe, bo tu zostało wykorzystane prawo do śmierci pewnej osobowości. Nie tyle ciała. Osobowość może się zmienić. Lobotomia jest okrutnym i skompromitowanym przykładem. Ale ludziom zmienia się mózg na inną osobę, po urazach płata czołowego, po udarach, po jakiejś ingerencji w połączenia.. Tu zadecydowano na prawo śmierci "duszy", nad prawem do życia ciała. Bo sposoby na zmianę osobowości w tym ciele istnieją.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.