Dodaj do ulubionych

Jak to przetrawic

03.06.19, 10:51
Dzien dobry, pisze tu gdyz poczulem sie oszukany. Problem, ktory mnie dotyczy jest popularny na forach, jednak nie przypuszczalem, ze bedzie dotyczyl mnie i mojego malzenstwa. Pobralismy sie z zona w mlodym wieku, ona nieco mlodsza ode mnie, w sumie standard, rodzina dzieci, jednak cos chyba bylo nie tak od poczatku. Wciaz zawsze cos bylo dla niej wazniejsze od zwiazku, to studia, w tym za granica, gdzie musiala zabierac ze soba syna, to praca, ktora wykonywac musiala, bo doswiadczenie, bo pieniadze, no i oczywiscie rodzina, jej rodzina to byla swietosc. Z tego wszystkiego znalazlem sobie kochanke, ktora rowniez miala problemy malzenskie. Pogodzilismy sie jednak z zona i urodzilo nam sie drugie dziecko. Sielanka nie trwala dlugo, dochodzilo do klotni, sporow doslownie o wszystko i znow zaczely sie wyjazdy, bo trzeba wyksztalcenie doszlifowac, bo trzeba zarabiac pieniadze, dzieci zostawiala u swoich rodzicow sama przesiadujac po 2-3 miesiace w innym odleglym kraju. Znow na mojej drodze pojawila sie ta sama kochanka, no powtorka z wczesniejszego. Zona powiedziala mi, ze mnie kocha, rozumie, ale ona ma problem aseksualizmu, co zniszczylo nasz zwiazek. Tkwilismy tak w malzenstwie bialym, ona rozumiala moje potrzeby i nie obchodzilo ja, czy mam kochanke i kto nia jest. Bardzo zonie wspolczulem, nie chcialem od niej odchodzic, bo balem sie, ze moze tego nie zniesc, ze peknie jej serce. Po wielu latach znow spotkalem te sama kobiete, ktora byla niegdys moja kochanka, powiedziala mi, ze odeszla od meza i chce byc ze mna i jest tego pewna, z tym, ze ona chce, zebym malzenstwo zakonczyl. Przepraszalem zone z lzami w oczach i poprosilem o rozwod biorac wine na siebie. Zona zgodzila sie podpisujac dokumenty rozwodowe. Czasem zagladalem do niej, bo sie o nia balem, jak ona to zniesie. Szczescie z kochanka tez mi widocznie pisane nie bylo, rozstalismy sie, a ona jak zwykle wrocila do swojego meza. Jednak to nie byl dla mnie specjalny szok, szokiem bylo to, ze moja zona oszukiwala mnie przez 20 lat ze swoim aseksualizmem i tyle samo lat ile mnie oszukiwala zyla zwyczajnie z kochankiem, ktory byl moim kolega. Szok i jeszcze raz szok, ludzie wspolczuli mnie i jej rowniez z powodu aseksualizmu, niektorzy podejrzewali, ze jest lesbijka, a tu taki powtarzam szok. Nie moge sie z tym pogodzic, zawsze uwazalem sie za inteligentnego czlowieka uwazajac zone za nieco naiwna, a tu cos takiego. Kochanek i to od tylu lat. Nie moge sobie darowac, jak przez ponad 20 lat moglem byc az takim idiota. Jej zwyczajnie chodzilo o uzyskanie rozwodu z mojej winy, zebym ja za wszystko zaplacil, zebym to ja czul wyrzuty sumienia, zeby mnie te wyrzuty spedzaly sen z powiek. Dlaczego wy kobiety jestescie az tak zle?
Edytor zaawansowany
  • ada_ww 03.06.19, 11:39
    Tak to w zyciu bywa, a Ty od tego zycia dostales zasluzonego kopa w tylek. Osoby dotkniete problemem megalomanii koncza tak wlasnie, jak Ty, masz ludzi za glupszych od siebie, to mozesz sie rozczarowac i to bolesnie. Ty pierwszy zaczales ja oszukiwac, wiec ona nie miala zadnego obowiazku byc Ci wierna. Byc moze po pierwszym Twoim skoku kobieta zrazila sie do Ciebie i juz nigdy nic nie bylo tak, jak na poczatku. A byc moze masz racje, ze to zla kobieta byla, takich tez nie brakuje. Zagrala w Twoje karty, wiecej nic i nie masz prawa miec o to pretensji. Byc moze przez te 20 lat wszyscy wiedzieli o ty, ze zyla z kochankiem oprocz Ciebie, tak zdarza sie najczesciej, ze zainteresowany dowiaduje sie jako ostatni.
  • kod_matrixa 06.06.19, 20:55
    ada_ww napisał(a):

    > Tak to w zyciu bywa, a Ty od tego zycia dostales zasluzonego kopa w tylek. Osob
    > y dotkniete problemem megalomanii koncza tak wlasnie, jak Ty, masz ludzi za glu
    > pszych od siebie, to mozesz sie rozczarowac i to bolesnie. Ty pierwszy zaczales
    > ja oszukiwac, wiec ona nie miala zadnego obowiazku byc Ci wierna. Byc moze po
    > pierwszym Twoim skoku kobieta zrazila sie do Ciebie i juz nigdy nic nie bylo ta
    > k, jak na poczatku. A byc moze masz racje, ze to zla kobieta byla, takich tez n
    > ie brakuje. Zagrala w Twoje karty, wiecej nic i nie masz prawa miec o to preten
    > sji. Byc moze przez te 20 lat wszyscy wiedzieli o ty, ze zyla z kochankiem opro
    > cz Ciebie, tak zdarza sie najczesciej, ze zainteresowany dowiaduje sie jako ost
    > atni.


    Facet napisał jedno zdanie o inteligencji, a Ty mu Ada, zarzucasz megalomanię. Innym razem ktoś kiedyś w wątku wspomniał, że był najlepszym uczniem w szkole to zarzucono mu wywyższanie się.

    Ja sam mam jedyną siostrę rodzoną (starszą ode mnie), która jest ode mnie zdolniejsza z przedmiotów ścisłych i zapewne inteligentniejsza jest ode mnie (zawsze była jedną z najlepszych w klasie w liceum i na studiach) i nigdy mi do łba by nie przyszło żeby jej zazdrościć czy czuć się od niej gorzej. Wręcz przeciwnie, byłem i jestem z niej dumny. Cieszę się jej szczęściem. Inna sprawa, że zawsze była i jest między nami rodzeńska miłość, wzajemna pomoc i zrozumienie.

    Czy to jakaś pandemia społeczna, zawiść, zazdrość?

    Powinnaś skupić się raczej na baku uczciwości, nb nie tylko u autora wątku, ale u ich obojga (jego żony też), a nie na takiej dupereli.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 06.06.19, 21:14
    A Ty powinienes skupic sie na moze na czubku wlasnego wacka, zamiast na mnie i projektowac na mnie swoje chore uczucia. Juz projektowales zbyt wiele poslugujac sie nickiem nanie2 wspolnie z osoba piszaca dawniej jako malwi4 (zapomnialam o tym Heraklesowi wczoraj napisac). Style obydwa zaskakujaco podobne, przyznaj sie, ze Twoim celem byly projekcje jakiejs terapeutki, ktorej byles pacjentem i taka forumowa terapeutke chcieliscie stworzyc z nicka nanie2. Wczesniej o tym nie wiedzialam, ale poczytalam forumowe stare smieci.
    Odjebis ode mnie raz na zawsze Martix i przestan prokektowac na mnie swoje urojenia.
  • jung1 09.06.19, 18:05
    nanie2 jest prawdziwa,ma podobny styl do matrixa sam ja znim pomylilem i myslalem ,ze matrix to nanie.Nanie2 jest prawdziwa i ja znam.Zreszta matrix nie stworzyl by tak bogatego bloga na potrzeby nowego nicka.
  • yadaxad 06.06.19, 21:49
    Ta nieuczciwość to była zupełnie gdzieś indziej niż banalność używania organów poza domowymi pieleszami. Facet przez dwadzieścia lat nie zauważył, że jest kobiecie kompletnie obcy i że babka żyje drugim życiem. To znaczy, że jej wnętrze go specjalnie nie interesowało, prócz jednej funkcji. Jak ta funkcja też odpadła, to znalazł sobie funkcjonalną kochankę, ale ten pozór związku i tak się rozsypał. Był oszukiwany? Był. Ale że tego nie odczuwał, to musiało być na życzenie własnej postawy jaką w tym małżeństwie przyjął. A musiała to być specyficzna postawa, że babka żyła sobie swoim życiem i jakoś to małżeństwo jej w jej życiu nie przeszkadzało, a robienie go konia szło jak z płatka. Absolutnie temat sensu związków do pofilozofowania dla matrixa.
  • ada_ww 06.06.19, 22:04
    Ale czy Ty zauwazylas Jadaxad, ze pierwsze, co zrobil po wielodniowej nieobecnosci na forum, to przypierdolil sie do mnie zamiast wypowiedziec sie na temat, ktory poruszyl autor. I znow znalazl pretekst, zeby zasmiecac to forum chorymi wywodami o inteligencji, no do wyrzygania, a juz bylo kilka dni spokoju. I tylko zeby tak podgryzc, niczym wiejski kundel szczekajacy i biegnacy za rowerzysta. Bedzie tak taki kundel biegl, probowal gryzc, a jak dostanie kopa, to ucieka z piskiem.
  • yadaxad 06.06.19, 22:12
    Sądzę, że w tym wypadku to nawet nie konkretnie ty, ale padło na ciebie przez treść, bo matrix jest mizigonem i zawarczał w obronie faceta.
  • ada_ww 06.06.19, 22:17
    yadaxad napisał(a):

    > Sądzę, że w tym wypadku to nawet nie konkretnie ty, ale padło na ciebie przez t
    > reść, bo matrix jest mizigonem i zawarczał w obronie faceta.

    Nie Jadaxad, wiele kobiet wyrazilo podobny poglad do mojego, w innych oczywiscie slowach, ale ledwie co wrocil po przerwie i akurat do mnie sie przyczepil. Z punktu widzenia faceta wypowiedzieli sie Afq z Heraklesem, ale ich celem nie byly personalne ataki.
  • yadaxad 06.06.19, 22:23
    Zaraz mnie też objedzie za szybki wyklep mizogina.
  • afq 06.06.19, 22:24
    yadaxad napisał(a):

    > Zaraz mnie też objedzie za szybki wyklep mizogina.

    nie wiem czemu ale uważam że ciebie to sie akurat jakoś boi :-D


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 06.06.19, 22:24
    A że lubi się z tobą zetrzeć, to fakt.
  • ada_ww 06.06.19, 22:25
    yadaxad napisał(a):

    > Zaraz mnie też objedzie za szybki wyklep mizogina.

    Nie zasmiecajmy moze tego watku dyskusjami o Matrixie, autor napisal go moze po to, zeby spojrzec z perspektywy czasu na swoje byle malzenstwo, ciekawy byl opinii innych ludzi jak to widza, bo cos takiego moze pozwolic na przeanalizowanie tego dawnego czasu i unikniecie podobnych bledow w przyszlosci. To nie tylko autorowi moze sie przydac, tylko pewnie kazdemu z nas.
  • mona.blue 06.06.19, 22:39
    Tak naprawdę to ta historia jest opowiedziana z punktu widzenia faceta, wersja kobiety mogłaby przedstawić to wszystko w zupełnie innym świetle.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • herakles-one 07.06.19, 08:03
    Ludkowie Moi Mili !
    Jeszcze raz proszę o powściągliwość w ferowaniu wyroków w takich wypadkach gdy ktoś pisze na forum z prośbą o radę czy pomoc. I to nie dlatego, że nie jesteśmy sądem.
    Niedawno napisałem o swojej reakcji na słowa Afg, które dot. jego ojca i dziadka.
    Ta moja reakcja była niewspółmierna i nieadekwatna do sytuacji, bo faktycznie ktoś sobie pomyśli: a co mnie obchodzi dzieciństwo obcego faceta? I pomyśli, że kreuję się na takiego wrażliwca.
    Nie, to nie była kreacja.
    Rzeczywiście, przyszły mi łzy do oczu i uświadomiłem sobie, że nastąpiło przeniesienie moich emocji odczuwanych w stosunku do moich rodziców na ojca Afg. To co napisał przypomniało mi ich bardzo trudne dzieciństwa.
    Takie przeniesienia następują nie tylko podczas terapii, ale w życiu codziennym często reagujemy niewspółmiernie pod wpływem impulsów, z których w danej chwili nie zdajemy sobie sprawy.
    Czytając niektóre wpisy odnoszę wrażenie, że i tutaj w niektórych wypadkach mogło nastąpić takie przeniesienie. Jeśli , któraś z pań doświadczyła zdrady od swego partnera, albo miała jakieś inne problemy z nim, to łatwo przenieść tamte emocje z tym związane na tę sytuację tu i teraz.
    To nie jest zarzut, lecz prośba by brać to pod uwagę, bo czasami bywało tutaj, że ktoś załamany pisał z prośbą o pomoc, a dostawał taką pomoc, że go żywcem wkopywano w ziemię i uklepywano nad nim glebę.
  • kod_matrixa 07.06.19, 09:17
    herakles-one napisał:

    > Ludkowie Moi Mili !
    > Jeszcze raz proszę o powściągliwość w ferowaniu wyroków w takich wypadkach g
    > dy ktoś pisze na forum z prośbą o radę czy pomoc. I to nie dlatego, że nie jest
    > eśmy sądem.
    > Niedawno napisałem o swojej reakcji na słowa Afg, które dot. jego ojca i dzia
    > dka.
    > Ta moja reakcja była niewspółmierna i nieadekwatna do sytuacji, bo faktycznie
    > ktoś sobie pomyśli: a co mnie obchodzi dzieciństwo obcego faceta? I pomyśli,
    > że kreuję się na takiego wrażliwca.
    > Nie, to nie była kreacja.
    > Rzeczywiście, przyszły mi łzy do oczu i uświadomiłem sobie, że nastąpiło p
    > rzeniesienie
    moich emocji odczuwanych w stosunku do moich rodziców na ojca
    > Afg. To co napisał przypomniało mi ich bardzo trudne dzieciństwa.
    > Takie przeniesienia następują nie tylko podczas terapii, ale w życiu codzien
    > nym często reagujemy niewspółmiernie pod wpływem impulsów, z których w danej ch
    > wili nie zdajemy sobie sprawy.

    > Czytając niektóre wpisy odnoszę wrażenie, że i tutaj w niektórych wypadkach m
    > ogło nastąpić takie przeniesienie. Jeśli , któraś z pań doświadczyła zdrady od
    > swego partnera, albo miała jakieś inne problemy z nim, to łatwo przenieść tamt
    > e emocje z tym związane na tę sytuację tu i teraz.
    > To nie jest zarzut, lecz prośba by brać to pod uwagę, bo czasami bywało tutaj,
    > że ktoś załamany pisał z prośbą o pomoc, a dostawał taką pomoc, że go żywcem wk
    > opywano w ziemię i uklepywano nad nim glebę.



    To faktycznie jest często spotykane zjawisko. Tyle, że to owiane już legendą uczucie "przeniesienia" to nic innego jak mniej lub bardziej nieuświadomiona chęć odreagowania i uprzedzenia.

    Jednostki bardziej świadome unikają takich sytuacji. Np. kobietę lub mężczyznę zrani partner/partnerka i już mają tacy ludzie złe zdanie o całej płci przeciwnej etc.

    Żeby doszło do podobnej sytuacji w terapii, po pierwsze trzeba właśnie nie być takich rzeczy świadomym i musi dochodzić do silnych emocji, a po drugie w terapii jest to pojęcie nagminnie nadużywane w odniesieniu do uczuć w relacji terapeuta-pacjent, zwłaszcza o odmiennej płci, gdzie często powstają uczucia w sposób naturalny z antropologicznego (antropologia fizyczna) punktu widzenia.

    To nadużycie najprawdopodobniej jest często świadomie używane z tego względu, że terapie niosą ze sobą ww. duże ryzyko wystąpienia tych uczuć, co godzi w reputację takiej formy leczenia. W związku z tym produkuje się pojęcia zastępcze jak "przeniesienie" w terapii, celowo bagatelizując i relatywizując problem.

    Co ciekawe już sam Freud zauważył to zjawisko, ale jak wiemy również je zbagatelizował. Dziś już wiemy, że dla Freuda rezultaty badań były ponad wszystko i nie miały nic wspólnego z jakąkolwiek etyką czy dobrem drugiego człowieka. Swoich pacjentów traktował niczym laboratoryjne szczury.

    Niestety legenda i niezasłużony autorytet Freuda jako wielkiego i uczciwego naukowca spowodowała, że ogromna część odziedziczonej po nim spuścizny wraz z całym bagażem freudowskiej szarlatanerii, nie została rzetelnie zweryfikowana i zmodyfikowana w kontekście merytorycznym, naukowym i etycznym we wielu aspektach nawet do czasów obecnych.






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.06.19, 09:43
    kod_matrixa napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Ludkowie Moi Mili !
    > > Jeszcze raz proszę o powściągliwość w ferowaniu wyroków w takich wypad
    > kach g
    > > dy ktoś pisze na forum z prośbą o radę czy pomoc. I to nie dlatego, że ni
    > e jest
    > > eśmy sądem.
    > > Niedawno napisałem o swojej reakcji na słowa Afg, które dot. jego ojca
    > i dzia
    > > dka.
    > > Ta moja reakcja była niewspółmierna i nieadekwatna do sytuacji, bo fakt
    > ycznie
    > > ktoś sobie pomyśli: a co mnie obchodzi dzieciństwo obcego faceta? I pom
    > yśli,
    > > że kreuję się na takiego wrażliwca.
    > > Nie, to nie była kreacja.
    > > Rzeczywiście, przyszły mi łzy do oczu i uświadomiłem sobie, że nastąpił
    > o p
    > > rzeniesienie
    moich emocji odczuwanych w stosunku do moich rodziców na
    > ojca
    > > Afg. To co napisał przypomniało mi ich bardzo trudne dzieciństwa.
    > > Takie przeniesienia następują nie tylko podczas terapii, ale w życiu c
    > odzien
    > > nym często reagujemy niewspółmiernie pod wpływem impulsów, z których w da
    > nej ch
    > > wili nie zdajemy sobie sprawy.

    > > Czytając niektóre wpisy odnoszę wrażenie, że i tutaj w niektórych wypad
    > kach m
    > > ogło nastąpić takie przeniesienie. Jeśli , któraś z pań doświadczyła zdra
    > dy od
    > > swego partnera, albo miała jakieś inne problemy z nim, to łatwo przenieś
    > ć tamt
    > > e emocje z tym związane na tę sytuację tu i teraz.
    > > To nie jest zarzut, lecz prośba by brać to pod uwagę, bo czasami bywało t
    > utaj,
    > > że ktoś załamany pisał z prośbą o pomoc, a dostawał taką pomoc, że go żyw
    > cem wk
    > > opywano w ziemię i uklepywano nad nim glebę.
    >
    >
    >
    > To faktycznie jest często spotykane zjawisko. Tyle, że to owiane już legendą uc
    > zucie "przeniesienia" to nic innego jak mniej lub bardziej nieuświadomiona chęć
    > odreagowania i uprzedzenia.
    >
    > Jednostki bardziej świadome unikają takich sytuacji. Np. kobietę lub mężczyznę
    > zrani partner/partnerka i już mają tacy ludzie złe zdanie o całej płci przeciwn
    > ej etc.
    >
    > Żeby doszło do podobnej sytuacji w terapii, po pierwsze trzeba właśnie nie być
    > takich rzeczy świadomym i musi dochodzić do silnych emocji, a po drugie w terap
    > ii jest to pojęcie nagminnie nadużywane w odniesieniu do uczuć w relacji terape
    > uta-pacjent, zwłaszcza o odmiennej płci, gdzie często powstają uczucia w sposó
    > b naturalny z antropologicznego (antropologia fizyczna) punktu widzenia.
    >
    > To nadużycie najprawdopodobniej jest często świadomie używane z tego względu, ż
    > e terapie niosą ze sobą ww. duże ryzyko wystąpienia tych uczuć, co godzi w repu
    > tację takiej formy leczenia. W związku z tym produkuje się pojęcia zastępcze ja
    > k "przeniesienie" w terapii, celowo bagatelizując i relatywizując problem.
    >
    > Co ciekawe już sam Freud zauważył to zjawisko, ale jak wiemy również je zbagate
    > lizował. Dziś już wiemy, że dla Freuda rezultaty badań były ponad wszystko i ni
    > e miały nic wspólnego z jakąkolwiek etyką czy dobrem drugiego człowieka. Swoich
    > pacjentów traktował niczym laboratoryjne szczury.
    >
    > Niestety legenda i niezasłużony autorytet Freuda jako wielkiego i uczciwego nau
    > kowca spowodowała, że ogromna część odziedziczonej po nim spuścizny wraz z cały
    > m bagażem freudowskiej szarlatanerii, nie została rzetelnie zweryfikowana i zmo
    > dyfikowana w kontekście merytorycznym, naukowym i etycznym we wielu aspektach n
    > awet do czasów obecnych.
    >
    >
    >


    To co wyforowało Freuda na wyżyny popularności to silny wpływ ówczesnej purytańskiej kultury anglosaskiej (USA i Wielka Brytania).

    Teorie Freuda nie przez przypadek odniosły duży sukces praktycznie tylko w tych konserwatywnych obyczajowo społeczeństwach. Doskonale wpisały się w psychologię tych społeczeństw, zwłaszcza w aspekcie seksualności człowieka.

    Temat już przez wielu był opisywany. Tłumione kulturowo naturalne popędy w epoce wiktoriańskiej w tym popędy seksualne powodowały wiele dyskomfortu psychicznego wśród ówczesnych społeczności, co prowadziło też do licznych zaburzeń czy dewiacji. Freud stanowił swego rodzaju psychologiczny wentyl bezpieczeństwa dla tych purytańskich społeczeństw. Swego rodzaju usprawiedliwienie (patrząc z perspektywy ówcześnie żyjących ludzi), a właściwie wytłumaczenie wielu zachowań seksualnych.

    Problem w tym, że skrajności lubią implikować kolejne skrajności tyle, że o przeciwległym biegunie. Efekt wahadła kulturowego. W efekcie, niemal wszystkie zjawiska psychologiczne zaczęto tłumaczyć popędami seksualnymi.

    Co ciekawe w takiej liberalnej obyczajowo Francji pies z kulawą mogą nie interesował się tak freudowszczyzną co w zacofanych protestanckich krajach lub w USA.

    Dziś już mało kto pamięta te czasy, ale wówczas to społeczeństwa protestanckie były najbardziej purytańskie.

    Do dziś na południu USA istnieją tak porąbane denominacje protestanckie że są setki razy bardziej konserwatywne od kółka różańcowego Radia Maryja a nawet od Islamu!

    Z kolei mało też kto wie, że w Wielkiej Brytanii jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku był karany karą bezwzględnego więzienia!

    Freudyzm miał doskonałe podglebie. Wyrósł na kulturowym ciemnogrodzkim XIX wiecznego protestantyzmu.









    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.06.19, 09:46
    Z kolei mało też kto wie, że w Wielkiej Brytanii jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku, homoseksualizm* był karany karą bezwzględnego więzienia!

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • jung1 09.06.19, 18:19
    Czesc teorii Freuda moze nie byla zgodna z rzeczywistoscia.Jung wprowadzajac nowe spojrzenie na teorie Freuda dal jej nowy wymiar.Jung moim zdaniem najbardziej zblizyl sie do poznania ludzkiej natury.
  • herakles-one 07.06.19, 11:03
    Matrix obnażasz swoją ignorancję tymi komentarzami.
  • ada_ww 07.06.19, 11:08
    herakles-one napisał:

    > Matrix obnażasz swoją ignorancję tymi komentarzami.

    Dokladnie, a watek ma tyle wspolnego z terapia i Freudem, co ja z baletem.
  • kod_matrixa 07.06.19, 11:15
    ada_ww napisał(a):

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Matrix obnażasz swoją ignorancję tymi komentarzami.
    >
    > Dokladnie, a watek ma tyle wspolnego z terapia i Freudem, co ja z baletem.



    Ada, to kim ja niby jestem? Przypomnij mi. I o co chodzi z tą nanie czy jak jej tam.

    W czasie upałów co niektórym synapsy się grzeją. :D




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.06.19, 11:20
    kod_matrixa napisał:


    > Ada, to kim ja niby jestem? Przypomnij mi. I o co chodzi z tą nanie czy jak jej
    > tam.

    A no o to mi chodzi, ze nick byl kreacja stworzona przez Ciebie i forumowiczke, ktora pisala z wielu nickow, ale glownie znana na forum byla jako Malwi. Nie ma to tak naprawde znaczenia, ale wiele osob podobnie jak na Sabine (ktora Leda odkryla, ze byla klonem Anki) zlapalo sie, ze byla to jakas terapeutka nurtu behawioralnego, kolezanka Wiolci, ktora reprezentowala nurt psychodynamiczny, ale jak przyjrzec sie stylowi, to faktcznie Ciebie i Malwi widac tam wyraznie- nie to, zeby Leda mi o tym powiedziala, sama mialam czas na poczytanie archiwow. A moze przyznaj sie, ze spod damskiego nicka chciales uwiesc Heraklesa:)
    Ps. powodzenia z nickiem e-doktor na forum depresja;)


    > W czasie upałów co niektórym synapsy się grzeją. :D
    >
    >
    >
    >
  • kod_matrixa 07.06.19, 11:24
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    >
    > > Ada, to kim ja niby jestem? Przypomnij mi. I o co chodzi z tą nanie czy j
    > ak jej
    > > tam.
    >
    > A no o to mi chodzi, ze nick byl kreacja stworzona przez Ciebie i forumowiczke,
    > ktora pisala z wielu nickow, ale glownie znana na forum byla jako Malwi. Nie m
    > a to tak naprawde znaczenia, ale wiele osob podobnie jak na Sabine (ktora Leda
    > odkryla, ze byla klonem Anki) zlapalo sie, ze byla to jakas terapeutka nurtu be
    > hawioralnego, kolezanka Wiolci, ktora reprezentowala nurt psychodynamiczny, ale
    > jak przyjrzec sie stylowi, to faktcznie Ciebie i Malwi widac tam wyraznie- nie
    > to, zeby Leda mi o tym powiedziala, sama mialam czas na poczytanie archiwow. A
    > moze przyznaj sie, ze spod damskiego nicka chciales uwiesc Heraklesa:)
    > Ps. powodzenia z nickiem e-doktor na forum depresja;)
    >
    >
    > > W czasie upałów co niektórym synapsy się grzeją. :D



    Ada, ile jest stopni Celsjusza tam gdzie przebywasz?

    Zdecydowanie polecam chłodniejsze środowisko, bo możliwe, że już białko w mózgu zaczyna Ci się ścinać. :o)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.06.19, 11:35
    kod_matrixa napisał:


    > Ada, ile jest stopni Celsjusza tam gdzie przebywasz?
    >
    > Zdecydowanie polecam chłodniejsze środowisko, bo możliwe, że już białko w mózgu
    > zaczyna Ci się ścinać. :o)

    A no jest tak goraco, ze padly w lasach niemal wszystkie rogacze parzystokopytne, przyjezdza do nich ekipa reanimacyjna. Ale to nic w porownaniu z tym, co u gupikow, niedosc, ze plywaja w zupie, to do tego przeszla ogromna burza, ktora spowodowala trzesienie ziemi takie, ze dzabburom i skakankom szyby szyby popekaly.
  • mona.blue 07.06.19, 11:59
    ada_ww napisał(a):

    >
    > A no o to mi chodzi, ze nick byl kreacja stworzona przez Ciebie i forumowiczke,
    > ktora pisala z wielu nickow, ale glownie znana na forum byla jako Malwi. Nie m
    > a to tak naprawde znaczenia, ale wiele osob podobnie jak na Sabine (ktora Leda
    > odkryla, ze byla klonem Anki) zlapalo sie, ze byla to jakas terapeutka nurtu be
    > hawioralnego, kolezanka Wiolci, ktora reprezentowala nurt psychodynamiczny, ale
    > jak przyjrzec sie stylowi, to faktcznie Ciebie i Malwi widac tam wyraznie- nie
    > to, zeby Leda mi o tym powiedziala, sama mialam czas na poczytanie archiwow. A
    > moze przyznaj sie, ze spod damskiego nicka chciales uwiesc Heraklesa:)
    > Ps. powodzenia z nickiem e-doktor na forum depresja;)
    >
    Ada, nie sądzę, że nanie to stary nick Matrixa i Małej, poza tym Malwi chyba była zwolenniczką terapii i koleżanka Wiolci. Prędzej podejrzewała bym, że In133 to Malwi. Co do tego, że Sabina to pisała jako Anka tez nie wierzę. Ada, chyba Ci się nudzi ;)
    > >
    > >
    > >
    > >




    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 07.06.19, 16:44
    ada_ww napisał(a):

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Matrix obnażasz swoją ignorancję tymi komentarzami.
    >
    > Dokladnie, a watek ma tyle wspolnego z terapia i Freudem, co ja z baletem.

    I jeszcze przyszedl po kilku dniach nieobecnosci znow czepiajac sie mnie bez przerwy personalnie do niemal kazdego mojego posta tak samo, jak robila to chora psychicznie Anka. Dwa czuby zaburzone sterooryzowaly cale forum.
  • kod_matrixa 07.06.19, 11:13
    herakles-one napisał:

    > Matrix obnażasz swoją ignorancję tymi komentarzami.


    Nie można obnażyć swojej ignorancji w przedmiocie (psychologii), który sam jest jej symbolem.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 07.06.19, 13:38
    to co herakles piszesz..
    o swojej reakcji na to co opowiadałem o swojej rodzinie, albo mi sie wydaje albo nie jeden już raz to wspomniałeś

    moge miec tylko nadzieje że to poruszenie jakie swoją opowieścią wywołałem to poruszenie w dobrą stronę

    a poza tym.. no to własnie świetnie obrazuje to o czym piszesz
    nawet kiedy nie miałem intencji coś w kimś dotknąć, bo przecież pisałem wtedy o swoich osobistych turbulencjach
    to i tak mozna komuś za strunę szarpnąć
    a co dopiero kiedy się w takie czy inne struny rozmyślnie celuje

    nie ma ludzi odpornych, są tylko źle trafiani, parafrazując znane bokserskie powiedzenie

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 07.06.19, 13:40
    nie dopisałem.. podzielam twoja prośbę o rozwagę w tym co sie pisze
    sam z resztą zapewne powinienem sie czasem zastanowic

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 07.06.19, 13:52
    afq napisał:

    > nie dopisałem.. podzielam twoja prośbę o rozwagę w tym co sie pisze
    > sam z resztą zapewne powinienem sie czasem zastanowic
    >


    Nigdy nie będziesz w stanie przewidzieć co kogo poruszy, dotknie, zirytuje itd.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.06.19, 14:07
    kod_matrixa napisał:

    > afq napisał:
    >
    > > nie dopisałem.. podzielam twoja prośbę o rozwagę w tym co sie pisze
    > > sam z resztą zapewne powinienem sie czasem zastanowic
    > >
    >
    >
    > Nigdy nie będziesz w stanie przewidzieć co kogo poruszy, dotknie, zirytuje itd.


    A od tego już tylko krok do paranoi. Zobacz jak Ada fiksuje, jak wszyscy kojarzą się jej ze wszystkimi na forum. Chyba już wymieniła wszystkie możliwe warianty kto kim może być i pod jakim nickiem pisze.

    I to wbrew pozorom nie jest śmieszne. To wpływ zbyt intensywnego postrzegania rzeczywistości przez pryzmat psychologii i jej pseudonaukowych aksjomatów w kontekście chorób, zaburzeń, zachowań etc.

    Takie uporczywe analizowanie ludzkich zachowań, w tym własnych na pierdylion wariantów może skończyć się jakimiś natręctwami czy paranoją.

    Nie jest też mitem, że pewna część psychiatrów i psychologów zaczyna od tego wariować. Nasz mózg musi pracować higienicznie i nie szukać na siłę dziury w całym.

    W przeciwnym razie po pewnym czasie mózg wytwarza szkodliwe połączenia neuronowe czego następstwem mogą być liczne - jak to mówią psycholodzy - projekcje, (powstające pod wpływem sugestii, a później autosugestii) odnośnie doszukiwania się u innych czy u siebie samych nieprawidłowości, których tak naprawdę nie ma.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.06.19, 15:09
    kod_matrixa napisał:


    > A od tego już tylko krok do paranoi. Zobacz jak Ada fiksuje, jak wszyscy kojarz
    > ą się jej ze wszystkimi na forum. Chyba już wymieniła wszystkie możliwe wariant
    > y kto kim może być i pod jakim nickiem pisze.

    Ja Cie tyle razy prosilam, zebys odczepil sie ode mnie, ale fakt, nie wszystkie warianty wymienilam, mozeliwe, ze spod nanie pisala Kryska, a jak wiadomo Kryska to osob sympatycznych nie nalezy i jest wyjatkowo zlosliwa.

    >
    > I to wbrew pozorom nie jest śmieszne. To wpływ zbyt intensywnego postrzegania r
    > zeczywistości przez pryzmat psychologii i jej pseudonaukowych aksjomatów w kont
    > ekście chorób, zaburzeń, zachowań etc.


    Odczep sie w koncu ode mnie i od postrzegania przez moj pryzmat, zajmij sie w koncu wlasna baba, wlasnym wackiem i wlasnymi dziecmi tylko i wylacznie a ode mnie odjebis na wieki wiekow.

  • herakles-one 07.06.19, 16:01
    Teraz drugi raz to napisałem, bo to dobry przykład przeniesienia. A całkiem niedawno przy innej okazji po raz pierwszy. Twoje wpisy odbieram jako wyważone i z wyczuciem pisane.
  • kod_matrixa 07.06.19, 16:18
    herakles-one napisał:

    > Teraz drugi raz to napisałem, bo to dobry przykład przeniesienia. A całkiem nie
    > dawno przy innej okazji po raz pierwszy. Twoje wpisy odbieram jako wyważone i z
    > wyczuciem pisane.


    Ada ma co chwilę "przeniesienia". Nawet bidna już gubi się w tych nickach. :d

    Kiedyś napisałeś jej, że forum jej szkodzi. Nie posłuchała Cię. Musisz Herakles podreperować swój autorytet. No do cholery, tak to nie może być, że nikt Cię nie słucha. :/





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.06.19, 16:38
    Skup sie w koncu stalkerze, w tym forumowy na kims innym, odczep sie w koncu odemnie chory psyczhicznie czlowieku z zaburzeniem obsesyjno kompulsywnym!
  • kod_matrixa 07.06.19, 18:24
    ada_ww napisał(a):

    > Skup sie w koncu stalkerze, w tym forumowy na kims innym, odczep sie w koncu od
    > emnie chory psyczhicznie czlowieku z zaburzeniem obsesyjno kompulsywnym!



    Zakładam, że znowu w realu na kogoś się wkurzyłaś albo ktoś Ci jakiegoś stalkiera przypomniał i wszystko Ci się odświeżyło.

    Pewnie za parę dni znowu będziesz walić anegdotami jak z rękawa, ale póki co, bez kija do Ciebie nie podchodź. :d






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.06.19, 18:51
    Byl taki raz sobie autysta z dzielnicy cudow, na imie mial Sebastian, ale mowili na niego Martin.
    Jeszcze raz powtarzam- SPADOWA!
  • kod_matrixa 07.06.19, 18:55
    ada_ww napisał(a):

    > Byl taki raz sobie autysta z dzielnicy cudow, na imie mial Sebastian, ale mowil
    > i na niego Martin.
    > Jeszcze raz powtarzam- SPADOWA!


    Ada, co Ci oni zrobili? Ostatnio byłaś jako tako do rzeczy, a teraz szopki odpierniczasz biorąc mnie za jakiegoś Martina. :d

    Że niby Matrix od Martina??? :]

    Ada, odlatujesz.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.06.19, 18:59
    Czy ty nie rozumiesz, jak ktos napisze jednego posta, w ktorym prosi grzecznie o odczepienie sie. Nie dziwie sie, jak codziennie dostajesz po tej paskudnej mordzie jak sie w realu tak zachowujesz nie dajac ludziom spokoju. Doczekasz sie jeszcze, ale nie napisze czego, SPADAJ!
  • ada_ww 07.06.19, 19:00
    TY UPOSLEDZONY UMYSLOWO IMBECYLU!
  • kod_matrixa 07.06.19, 19:05
    ada_ww napisał(a):

    > TY UPOSLEDZONY UMYSLOWO IMBECYLU!


    Małe sprostowanie. Ja jestem inteligentny. Zapomniałaś? :d




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.06.19, 19:06
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > TY UPOSLEDZONY UMYSLOWO IMBECYLU!
    >
    >
    > Małe sprostowanie. Ja jestem inteligentny. Zapomniałaś? :d
    >
    >
    >
    > Powtarzam, to rzygaj daunie swoja inteligencja, a ode mnie wypierdalaj ty wpierdku, ktorego matka wyskrobac zapomniala i pewnie zaluje do dzis.
  • kod_matrixa 07.06.19, 19:10
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > ada_ww napisał(a):
    > >
    > > > TY UPOSLEDZONY UMYSLOWO IMBECYLU!
    > >
    > >
    > > Małe sprostowanie. Ja jestem inteligentny. Zapomniałaś? :d
    > >
    > >
    > >
    > > Powtarzam, to rzygaj daunie swoja inteligencja, a ode mnie wypierdalaj ty
    > wpierdku, ktorego matka wyskrobac zapomniala i pewnie zaluje do dzis.



    Ja tu wyraźnie widzę nierozwiązany problem.

    Ktoś/coś Cię tak zdenerwowało. Tylko co....

    Oto jest pytanie!




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.06.19, 19:14
    Noz kurwa, jak jestem spokojna, ale takie scierwo w realu spotkalabym, to bym chyba zabila takie upierdliwe, uposledzone umyslowo daunicho.
  • in.113 07.06.19, 19:37
    Ada to sie nazywa przeniesienie. Byłaś dzisiaj na coli?
  • ada_ww 07.06.19, 21:27
    in.113 napisała:

    > Ada to sie nazywa przeniesienie. Byłaś dzisiaj na coli?

    Tak, bylam na coli.
    Nie chce mi sie po raz kolejny pisac tego, co pisalam do Heraklesa, ktory denerwowal sie o to samo, co ja, tylko gdy mu to tlumaczyl, to nie uzywal brzydkich slow tak, jak zrobilam to ja. Wczoraj wieczorem poprosilam, zeby sie mnie nie czepial i nie mieszal mnie do swoich chorych emocji i projekcji, bo odpowiem tym samym i zrobie to po chamsku. I juz nie moglam zadnego posta napisac, bo zaraz sie pojawial jak cien z uwagami ad personam. Po raz kolejny poprosilam go o odczepienie sie ode mnie, to zlosliwie pod Twoim postem napisal uwage na moj temat, chociaz dyskutowalysmy o czyms innym. Poniosly mnie emocje i robie jego posty dla mnie niewidocznymi, bo nie chce sobie psuc nerwow. Beda kluly mnie w oczy moje chamskie teksty, ale jakos to przezyje, bo jak nie bede jemu odpisywac, to takim chamstwem pluc nie bede.
  • in.113 07.06.19, 21:34
    Ada, o jakim chamstwie ty mówisz. Każdemu puszczają nerwy. Chamstwo to było owej nocy sylwestrowej. I kto to dziś pamięta? Jedynie Herakles.
  • ada_ww 07.06.19, 21:50
    in.113 napisała:

    > Ada, o jakim chamstwie ty mówisz. Każdemu puszczają nerwy. Chamstwo to było owe
    > j nocy sylwestrowej. I kto to dziś pamięta? Jedynie Herakles.

    Mozesz sie powolac do samej najswietszej Administracji, czy moje IP widnieje w tej dyskusji. Ale szczerze mowiac nie mam az tak dobrej pamieci, jaka ma Herakles, jaka masz Ty, a moze ja z Wami na forum w ogole tego sylwestra nie spedzalam, wiem, ze byl troll, ale ten troll podobnie, jak i Psycha tu juz nie pisze. Ja wolalam, jak pisala Psycha, niz Matrix. Ja sobie z nia rade dawalam, chociaz byla zlosliwa bardziej od samej Kryski.
  • ada_ww 07.06.19, 22:12
    I jeszcze jedno co pamietam, ze to byl troll, ktorego ciezko bylo zabanowac, bo ona nie bluzgala, tylko dowalala psychicznie w bialych rekawiczkach. Jest zabanowana juz od dawna, chociaz tez byli tacy, ktorzy prosili, zeby wrocila, prosila o to Feministka, Wiolcia, Leda raczej nie i jeszcze wiele osob.
  • kod_matrixa 08.06.19, 12:25
    ada_ww napisał(a):

    > I jeszcze jedno co pamietam, ze to byl troll, ktorego ciezko bylo zabanowac, bo
    > ona nie bluzgala, tylko dowalala psychicznie w bialych rekawiczkach. Jest zaba
    > nowana juz od dawna, chociaz tez byli tacy, ktorzy prosili, zeby wrocila, prosi
    > la o to Feministka, Wiolcia, Leda raczej nie i jeszcze wiele osob.



    Pewnie wsadzę kij w mrowisko i znowu się powściekasz, ale trudno. Może jak Ci przejdzie i ochłoniesz nieco przeczytasz to na spokojnie i coś z tego wyciągniesz.

    Masz Ada taką mocną skłonność do rozszerzonej indentyfikacji swojego oprawcy. Chcesz odreagować swoje emocje na każdy kto Ci się nawinie. Masz regularnie okresowo ataki wściekłości, a to może prowadzić m in do zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Piszę całkiem serio.

    Boje od Ciebie zazdrość o miłość u innych i to Cię wykańcza psychicznie. Musisz się od tego uwolnić.

    Ważne jest to, abyś zrozumiała że Twoim oprawcą jest tylko JEDNA osoba - Twój BYŁY MĄŻ.

    To jest źródło i ognisko Twojego stanu zapalnego. Nie pokonasz go jeśli nie uchwycisz byka za rogi.

    Całą swoją uzasadnioną pretensję musisz świadomie zaadresować właśnie na niego. To on okazał się nic nie warty. I ważne abyś sobie uświadomiła, że nie jest godny Twojej uwagi i uczuć. A innych zacząć traktować przyjaźnie, choćby na przekór jemu i Twoich negatywnych emocji jakie masz w swojej głowie.

    Możliwe, że po pewnym czasie, gdy odpowiednio skanalizujesz swoje emocje pod właściwym adresem, inni przestaną Cię drażnić.

    Otworzysz też sobie nowe możliwości na nowych ludzi, na których do tej pory ten mechanizm zamykał ich przed Tobą.

    To może w końcu dać Ci ulgę i prawdziwą wolność od tych regularnie nękających Cię emocji.

    Przemyśl to, ale nie teraz tylko za jakiś czas na chłodno.








    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.06.19, 11:58
    in.113 napisała:

    > Ada to sie nazywa przeniesienie. Byłaś dzisiaj na coli?



    Ty wierzysz, że to "przeniesienie" jest zjawiskiem nieświadomym? To zwyczajne odreagowanie. Nabluzgać komuś kto kojarzy się z osobą np. która nas zdradziła choćby tylko dlatego, że ma podobne ubranie, podobny wygląd, cechy charakteru lub w ogóle dlatego, że kojarzy się z płcią od której ucierpieliśmy albo jak w tym przypadku, wystarczyło napisać coś nie po myśli.

    Nie wierz w to, że ludzie robią to bezwiednie. Jeśli już to bardzo rzadko. Dobrze wiedzą, co robią, ale nie potrafią opanować emocji i ich rozładowania. Nie potrafią, a raczej nie chce im się zachować obiektywizmu. Brak odpowiedniej refleksyjności, powoduje nakręcanie spirali wściekłości, a każdy powód staje się jedynie dobrym pretekstem do eskalacji negatywnych emocji że szkodą dla siebie i otoczenia.

    Herakles też kiedyś zwrócił uwagę, że zbyt długie przebywanie na forum jej szkodzi. Każdy lub prawie każdy z forum kojarzy się jej z jakimś prześladowcą, członkiem rodziny lub znajomym, co samo w sobie jest bardzo niezdrowe dla stanu psychicznego.

    Sądzę, że jest na tyle rozwinięta intelektualnie, że nie mogłaby tego nie zauważyć, ale z jakiegoś powodu po prostu tak jest jej wygodniej.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 08.06.19, 12:21
    To ja sie tez zastanawiam, kogo ty mi przypominasz.
    Kto jak kto, ale ty powinieneś umieć brać poprawkę na takie zachowania jak Ady i umieć nie brać go do siebie. To specyficzne forum, specyficzne osobowości. Nie sądzę, ze forum jej szkodzi. Tylko tak na pozor może cos źle wyglądać.
  • ada_ww 08.06.19, 12:27
    in.113 napisała:

    > To ja sie tez zastanawiam, kogo ty mi przypominasz.
    > Kto jak kto, ale ty powinieneś umieć brać poprawkę na takie zachowania jak Ady
    > i umieć nie brać go do siebie. To specyficzne forum, specyficzne osobowości. Ni
    > e sądzę, ze forum jej szkodzi. Tylko tak na pozor może cos źle wyglądać.

    Wiesz In, jaki spokoj, wchodzisz w ustawienia, dodaj do nieprzyjaciol i zaznaczasz nie pokazuj postow nieprzyjaciol. Jaki spokoj, ze tego wiecej nie widze, szkoda tylko bylo moich nerwow, sama nie wiem, po co to czytalam i odpowiadalam. To tak, jakbym poszla na dzielnice cudow i zaczela brac udzial z tubylcami w pluciu na odleglosc, a to jednak uroku nie dodaje.
  • afq 08.06.19, 13:53
    forum po takim zabiegu wydaję sie byc takie.. przewietrzone, prawda? :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 08.06.19, 13:56
    afq napisał:

    > forum po takim zabiegu wydaję sie byc takie.. przewietrzone, prawda? :-)
    >


    To forum od dawna jest przewietrzone, a raczej opustoszałe. :)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 08.06.19, 14:27
    kod_matrixa napisał:

    > afq napisał:
    >
    > > forum po takim zabiegu wydaję sie byc takie.. przewietrzone, prawda? :-)
    > >
    >
    >
    > To forum od dawna jest przewietrzone, a raczej opustoszałe. :)
    >
    >
    >
    >
    >
    Wlasnie.
    Taki efekt mam rowniez w zyciu.
    W pustce mozna wreszcie cos stworzyc. Albo znowu wypelnic ja krzykiem, klotniami, emocjami.
    Wolnosc wyboru.
  • ada_ww 08.06.19, 15:26
    afq napisał:

    > forum po takim zabiegu wydaję sie byc takie.. przewietrzone, prawda? :-)
    >

    Prawda, trzeba bylo to zrobic dawno temu, raz tak zrobilam, a pozniej z ciekawosci patrzylam co znow z siebie zwymiotuje na forum. Jednak nie ma to sensu, bo ktos taki pisze to wszystko specjalnie, zeby znalezc zaczepke i kogos sprowokowac. Raz mu Herakles napisal, ze on nie jest jego terapeutka, gdy czepial sie personalnie Heraklesa i nie pozwoli sobie na to, zeby wobec niego uprawial stalking. Nie bylo go kilka dni tak, ze forum bylo przewietrzone, nie trzeba bylo blokowac, jednak wrocil i w tym watku pierwsze co zrobil, to rzucil sie na mnie personalnie, a pozniej juz nie moglam z nikim podyskutowac, bo swoje stalkerskie posty umieszczal pod wszystkim, co napisalam. Nie zamierzam wiecej go czytac, a jak sie przeloguje, to tez nie bede reagowac, bo kazdego nicka na szczescie mozna wygasic.
  • kod_matrixa 08.06.19, 16:53
    ada_ww napisał(a):

    > afq napisał:
    >
    > > forum po takim zabiegu wydaję sie byc takie.. przewietrzone, prawda? :-)
    > >
    >
    > Prawda, trzeba bylo to zrobic dawno temu, raz tak zrobilam, a pozniej z ciekawo
    > sci patrzylam co znow z siebie zwymiotuje na forum. Jednak nie ma to sensu, bo
    > ktos taki pisze to wszystko specjalnie, zeby znalezc zaczepke i kogos sprowokow
    > ac. Raz mu Herakles napisal, ze on nie jest jego terapeutka, gdy czepial sie pe
    > rsonalnie Heraklesa i nie pozwoli sobie na to, zeby wobec niego uprawial stalki
    > ng. Nie bylo go kilka dni tak, ze forum bylo przewietrzone, nie trzeba bylo blo
    > kowac, jednak wrocil i w tym watku pierwsze co zrobil, to rzucil sie na mnie pe
    > rsonalnie, a pozniej juz nie moglam z nikim podyskutowac, bo swoje stalkerskie
    > posty umieszczal pod wszystkim, co napisalam. Nie zamierzam wiecej go czytac, a
    > jak sie przeloguje, to tez nie bede reagowac, bo kazdego nicka na szczescie m
    > ozna wygasic.



    Spokojnie, Ada znowu nie wytrzyma z ciekawości. :-)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.06.19, 14:58
    "patrzyłam z ciekawości.."

    Widzisz Ada, a Emka dzis kolejne niki zablokowana. Zważywszy na ruch na forum czyta teraz juz tylko Matrixa. Ale liczę na jej ciekawość po tytułem co ten cykl z miodem tyle trwa ;)
  • ada_ww 09.06.19, 15:29
    in.113 napisała:

    > "patrzyłam z ciekawości.."
    >
    > Widzisz Ada, a Emka dzis kolejne niki zablokowana. Zważywszy na ruch na forum c
    > zyta teraz juz tylko Matrixa. Ale liczę na jej ciekawość po tytułem co ten cykl
    > z miodem tyle trwa ;)

    Nie wiem, co z blokowaniem nickow, ja zablokowalam tylko Matrixa i go zwyczajnie nie czytam. A o cyklu z miodem, to Leda zawsze pisala, ze wspoczuje takim, ktorzy swiadomie wybieraja gowno majac do wyboru miod:)
    Nie wiem o co Ci z tym miodem chodzilo, sa tez osy miodowe, taki specjalny rodzaj os, ale zakup tego miodu jest nie na moja kieszen. Jeszcze pozostaje miod pitny, bardzo dobry, ale tu, gdzie mieszkam nigdzie sie nie da go kupic:)
  • kod_matrixa 09.06.19, 15:36
    ada_ww napisał(a):

    > in.113 napisała:
    >
    > > "patrzyłam z ciekawości.."
    > >
    > > Widzisz Ada, a Emka dzis kolejne niki zablokowana. Zważywszy na ruch na f
    > orum c
    > > zyta teraz juz tylko Matrixa. Ale liczę na jej ciekawość po tytułem co te
    > n cykl
    > > z miodem tyle trwa ;)
    >
    > Nie wiem, co z blokowaniem nickow, ja zablokowalam tylko Matrixa i go zwyczajni
    > e nie czytam. A o cyklu z miodem, to Leda zawsze pisala, ze wspoczuje takim, kt
    > orzy swiadomie wybieraja gowno majac do wyboru miod:)
    > Nie wiem o co Ci z tym miodem chodzilo, sa tez osy miodowe, taki specjalny rodz
    > aj os, ale zakup tego miodu jest nie na moja kieszen. Jeszcze pozostaje miod pi
    > tny, bardzo dobry, ale tu, gdzie mieszkam nigdzie sie nie da go kupic:)



    In, napisz Adzie, że na Zachodzie g.... jest zamiast miodu. Środki ochrony roślin, DDT itp. szajs zrobił swoje i roje pszczół całkiem wzdychały. ;-D







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.06.19, 16:37
    Ada matrix kazał ci przekazać, że na zachodzie nie ma pszczół.
  • kod_matrixa 09.06.19, 16:42
    in.113 napisała:

    > Ada matrix kazał ci przekazać, że na zachodzie nie ma pszczół.


    Dzięki. :)

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.06.19, 16:43
    in.113 napisała:

    > Ada matrix kazał ci przekazać, że na zachodzie nie ma pszczół.

    A ja moge temu zaprzeczyc, jest ich bardzo duzo, nawet jedna moja dalsza sasiadka, ktora ma mnostwo roslin i kwiatow w ogrodzie i przed domem sama je hoduje i ma wlasnej produkcji miod, ktory zamierzam od niej kupic poznym latem:)
  • ada_ww 09.06.19, 17:10
    Patrz na to In:)
    www.facebook.com/buzzfeedtasty/videos/2763287913743418/UzpfSTEwMDAxMDk4ODQ2NjM5NDo4NjQ4ODgzOTM4ODc0MzU/?id=100010988466394
  • in.113 09.06.19, 21:04
    Też nie wiem o co chodzi z tym miodem. Ja za miodem nie przepadam, wiec nie wiem czemu miałbym kogoś miodem częstować. Szybciej ciasteczkiem czekoladowym.
  • mona.blue 09.06.19, 21:13
    in.113 napisała:

    > Też nie wiem o co chodzi z tym miodem. Ja za miodem nie przepadam, wiec nie wie
    > m czemu miałbym kogoś miodem częstować. Szybciej ciasteczkiem czekoladowym.

    Dobry miód nie jest zły :)


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 10.06.19, 06:20
    a co dopiero miodownik z karmelem i orzechami włoskimi

    chyba cos dzis upieke

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 09.06.19, 21:14
    in.113 napisała:

    > Też nie wiem o co chodzi z tym miodem. Ja za miodem nie przepadam, wiec nie wie
    > m czemu miałbym kogoś miodem częstować. Szybciej ciasteczkiem czekoladowym.

    Ja tez nie wiem, sama dzis o tym miodzie wspomnialas. Ja lubie, a najbardziej z miodu lubie miod pitny, ale niestety, tego tu gdzie jestem nie kupie. No moze jak uda sie zrobic z dalszej sasiadki ta blizsza, to okaze sie, ze ten pitny miod tez ma i jakims cudem da sie kupic.
  • mona.blue 09.06.19, 21:30
    ada_ww napisał(a):

    > Ja tez nie wiem, sama dzis o tym miodzie wspomnialas. Ja lubie, a najbardziej z
    > miodu lubie miod pitny, ale niestety, tego tu gdzie jestem nie kupie. No moze
    > jak uda sie zrobic z dalszej sasiadki ta blizsza, to okaze sie, ze ten pitny mi
    > od tez ma i jakims cudem da sie kupic.

    A ja chyba nigdy miodu pitnego nie piłam, czas to nadrobić:)


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 09.06.19, 21:36
    mona.blue napisała:


    > A ja chyba nigdy miodu pitnego nie piłam, czas to nadrobić:)
    >
    >
    To musisz sama wiedziec, ja nie pilam od ponad 10 lat, a dawniej lubilam, szczegolnie zima. Ale jak juz zamierzasz kupic, to kup poltorak, albo dwojniak, bo to sa dobrego gatunku, trojniaki i czworniaki to tylko namiastka po ktorej bedziesz miala kaca. Tak, czy inaczej warto sprobowac, jeszcze jest dobry dwojniak maliniak.
  • in.113 09.06.19, 21:47
    Ja zaczęłam o miodzie bo emka zaczela. Tez miodu pitnego nie pilam. I chyba tez nadrobię. Bo lubię slodkie alkohole. Choc nie wiem. Miód to ewentulanie na bulce z masłem.
  • kod_matrixa 09.06.19, 21:50
    in.113 napisała:

    > Ja zaczęłam o miodzie bo emka zaczela. Tez miodu pitnego nie pilam. I chyba tez
    > nadrobię. Bo lubię slodkie alkohole. Choc nie wiem. Miód to ewentulanie na bul
    > ce z masłem.


    Miód pitny jest pyszny. Piszę się. :)



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.06.19, 21:59
    in.113 napisała:

    > Ja zaczęłam o miodzie bo emka zaczela. Tez miodu pitnego nie pilam. I chyba tez
    > nadrobię. Bo lubię slodkie alkohole. Choc nie wiem. Miód to ewentulanie na bul
    > ce z masłem.

    Ja miod lubie w herbacie, w ciastkach, a pitny najbardziej smakuje mi na goraco z takiego kubka z grubej porcelany z uchem, tylko nie wolno doprowadzic do temperatury wrzenia, bo zepsujesz.
  • in.113 09.06.19, 22:05
    Ja uwielbiam zimą i jesienią grzane wino. Zwłaszcza na starym mieście.

    Ps. Ada matrix chce sie przyłączyć do degustacji miodu pitnego.

  • ada_ww 09.06.19, 22:21
    in.113 napisała:

    > Ja uwielbiam zimą i jesienią grzane wino. Zwłaszcza na starym mieście.

    Szczegolnie w Andrzejki i w Swieta Bozego Narodzenia, do tego ten klimat, ale ok, zejsc na ziemie i porzucic wspomnienia:)

    >
    > Ps. Ada matrix chce sie przyłączyć do degustacji miodu pitnego.
    >
  • mona.blue 09.06.19, 21:59
    ada_ww napisał(a):
    > >
    > >
    > To musisz sama wiedziec, ja nie pilam od ponad 10 lat, a dawniej lubilam, szcze
    > golnie zima. Ale jak juz zamierzasz kupic, to kup poltorak, albo dwojniak, bo t
    > o sa dobrego gatunku, trojniaki i czworniaki to tylko namiastka po ktorej bedzi
    > esz miala kaca. Tak, czy inaczej warto sprobowac, jeszcze jest dobry dwojniak m
    > aliniak.


    Dziki, będę pamietac, chociaż tak w zasadzie alkoholu nie pije.



    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 10.06.19, 06:22
    ada

    miód pitny da sie zrobić w domu
    ale nie bede sie rozpisywał na ten temat, bo sie rozmarze

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 10.06.19, 08:55
    afq napisał:

    > ada
    >
    > miód pitny da sie zrobić w domu
    > ale nie bede sie rozpisywał na ten temat, bo sie rozmarze
    >
    Tak. Pozostan przy tym miodowniku z karmelem. To juz nawet brzmi tak, ze zazdrosze ci dzisiejszego deseru :)
  • opium777 10.06.19, 08:58
    to jeszcze zaplanuj tabletki na wysranie lub nie, rodzaj kopulacji i połóż sie szczęśliwie spać ha ha ha ha ha
  • kod_matrixa 10.06.19, 10:05
    opium777 napisał(a):

    > to jeszcze zaplanuj tabletki na wysranie lub nie, rodzaj kopulacji i połóż sie
    > szczęśliwie spać ha ha ha ha ha


    Opiump już szalejesz. :d




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opium777 10.06.19, 10:22
    przyglądam się ścierwom do czego sprowadziły swoją egzystencję ha ha ha
  • opium777 10.06.19, 10:23
    do marzeń o zarciu ha ha ha ha
  • yadaxad 10.06.19, 10:11
    Miód rozgrzewa, pitny jeszcze bardziej, na te upały to nienajlepsze marzenie. To typowo zimowy alkohol.
  • in.113 10.06.19, 10:17
    Tez tak uważam. Lepsze piwo somersbe. A dla afq truskawki z cukrem i śmietaną.
  • afq 10.06.19, 11:04
    patrz in, ale strzeliłaś

    wczoraj na bulwarze nad rzeką zajadałem sorbet truskawkowy z bitą śmietaną :-D

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 10.06.19, 11:35
    afq napisał:

    > patrz in, ale strzeliłaś
    >
    > wczoraj na bulwarze nad rzeką zajadałem sorbet truskawkowy z bitą śmietaną :-D
    >

    Jak wam moga te sorbety smakowac, mnie kluja w zeby:)
    A miod pitny w chlodniejsze letnie wieczory tez jest dobry:)
  • afq 10.06.19, 11:48
    sorbety są wykopane w kosmos :-)

    powiedzmy Ada że nie mam zębów :-D

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 10.06.19, 11:54
    afq napisał:

    > sorbety są wykopane w kosmos :-)
    >
    > powiedzmy Ada że nie mam zębów :-D
    >

    To co robisz, przed zjedzeniem sorbetu wyciagasz szuflade?;)

    Ps. spojrz Afq, coz za dziwny zbieg okolicznosci, zablokowalam Matrixa i nie odpowiadam na jego zaczepki, to pojawila sie Opiump:)
    Trzeba kolejnego nicka wygasic, chociaz ona jest w stanie wyprowadzic mnie z rownowagi tak, jak Matrix. Jemu to sie nawet Heraklesa udalo sprowokowac tak, ze mu nabluzgal:)
  • opium777 10.06.19, 12:06
    i dobrze ci tak :) zawsze możesz prawnie dochodzić - odważysz sie ? bucha cha cha cha cha.
    pomyśl o ance o waszej wspaniałomyślności he he i jak być może przyczyniło się to w jakimś stopniu do sytuacji jej dzieci :)
    jeżeli wymagaliście od anki odpowiedzialności logicznego rozumowania to sa tylko dwie opcje albo śmieci ( brak logiki ) albo kurwy ( bez współczucia, empatii, litości )
  • ada_ww 10.06.19, 12:09
    opium777 napisał(a):

    > i dobrze ci tak :) zawsze możesz prawnie dochodzić - odważysz sie ? bucha cha c
    > ha cha cha.
    > pomyśl o ance o waszej wspaniałomyślności he he i jak być może przyczyniło się
    > to w jakimś stopniu do sytuacji jej dzieci :)
    > jeżeli wymagaliście od anki odpowiedzialności logicznego rozumowania to sa tylk
    > o dwie opcje albo śmieci ( brak logiki ) albo kurwy ( bez współczucia, empatii,
    > litości )

    Ze sie spytam tak brzydko, czy ktos z nas te anke pierdolil i zrobil jej te dzieci?
    Spadaj juz psychopaciu z dzielnicy cudow, zajmij sie lepiej tymi dziecmi zamiast oczekiwac, ze ktos sie bedzie nimi zajmowal i za nie placil. Dalas sobie je zrobic, dupe w troki i do roboty "zapiertalac" na ich utrzymanie.
  • opium777 10.06.19, 12:12
    ha ha ha ale anka nie chce już dzieci. woli płacić :) no chyba że je naprawisz he he
  • opium777 10.06.19, 12:14
    chociaż biorąc pod uwagę taka tutejszą ledę16 to raczej by je do grobu wpędziła he he biegła sądowa. ha ha ha
  • ada_ww 10.06.19, 12:14
    opium777 napisał(a):

    > ha ha ha ale anka nie chce już dzieci. woli płacić :) no chyba że je naprawisz
    > he he

    To mogla sobie wysterylizowac to, o czym zanudzala od 10 lat, znaczy sie 3,14zde, a jak sama ma te dzieci gdzies, to niech nie oczekuje, ze obcym bedzie zalezalo. Adios:)
  • opium777 10.06.19, 12:22
    więcej szacunku wywłoko bo zawsze mogę na czarno pracować i będzie mniej dla ciebie :D
  • opium777 10.06.19, 12:39
    i jak dzieci anki trafia do rodziny zastępczej czy domu dziecka to dla ciebie tłuku też mniej będzie śmieć i kurwa bez kitu w pełnej krasie ha ha ha
  • afq 10.06.19, 12:28
    ja nic nie wiem
    ani o matrixie
    ani o opium i opiumopodobnych nickach :-)

    zamknięte w pudełku nicości

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 10.06.19, 12:33
    Afq, Matrix coraz bardziej łagodnieje. Probuje robić dobre wrażenie na Emce.
  • afq 10.06.19, 12:38
    in.113 napisała:

    > Afq, Matrix coraz bardziej łagodnieje. Probuje robić dobre wrażenie na Emce.

    to dobrze, niech im słońce nigdy nie zachodzi :-D

    ja jednak mam w zwyczaju stosować zasadę do trzynastu razy sztuka
    za czternastym opisałem mu dokładnie czym zraża do siebie
    no i tyle, jeśli los tak będzie chciał nasze czasoprzestrzenie się jeszcze nałożą :-)


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • opium777 10.06.19, 12:43
    dokładnie, nich sobie żyje w iluzji której mnie ścierwa pozbawiły oczywiście przy pełnej akceptacji otoczenia he he. kiedyś było mi żal kobiet teraz już nie. toć one się też tylko przyglądały. bay gruchające ścierwa he he
  • ada_ww 10.06.19, 12:47
    opium777 napisał(a):

    > dokładnie, nich sobie żyje w iluzji której mnie ścierwa pozbawiły oczywiście pr
    > zy pełnej akceptacji otoczenia he he. kiedyś było mi żal kobiet teraz już nie.
    > toć one się też tylko przyglądały. bay gruchające ścierwa he he

    Afq, nie przejmuj sie, to tylko jest kotka, co sie nazywa milenka, albo minni mause, wczesniej tez reagowalam, ale spotkalam pewnego Rysia, ktory powiedzial, czy ty sie przejmujesz, przeciez to kotka minnie mause:)
  • opium777 10.06.19, 12:52
    tyle śmieciu wraz z ledą16 możesz ha ha ha
  • ada_ww 10.06.19, 12:56
    opium777 napisał(a):

    > tyle śmieciu wraz z ledą16 możesz ha ha ha

    No tylko tyle, zebys byla kotka miotka milenka minnie mause:)
    Miaaaaauuuuuuuuuu
  • opium777 10.06.19, 13:00
    a skoro anki eks tak wspaniały tatuś zobaczymy jak sobie poradzi o ile już nie musi ze zwrotem całego zasiłku branego przez ponad 2 lata w de he he, za nie przerejestrowanie auta, po cichu liczę, że zacznie chlać bo to alkoholik. :D
  • afq 10.06.19, 13:03
    ada_ww napisał(a):


    > Afq, nie przejmuj sie, to tylko jest kotka, co sie nazywa milenka, albo minni m
    > ause, wczesniej tez reagowalam, ale spotkalam pewnego Rysia, ktory powiedzial,
    > czy ty sie przejmujesz, przeciez to kotka minnie mause:)

    Ada
    zacytowałaś opium której normalnie nie widzę
    ale rozumiem że miałbym się przejąć tym co napisała?

    wiesz.. daleki jestem od tego
    daleki jestem od złości, od poczucia pokrzywdzenia czyimiś opiniami
    forum jest po to by każdy mógł sobie opinie wyrazić
    czasem kogoś zablokuje, ale to raczej z innych powodów niz jakieś negatywne emocje

    wiesz jak to jest, kiedy w realnym życiu ktoś w kółko gada to samo
    czy przy tym przeklina czy nie
    w końcu to nudne zwyczajnie,
    a jesli jeszcze jest to nasączone jakimiś złosliwościami czy chamstwem
    a po co to czytać, to śmietnik jest

    męczyć to się można z szefem który jest ciężki w kontaktach i to tylko pod warunkiem że z jakiegoś powodu no na praaaawde nie mógłbym pracy zmienić

    także tego... nie przejmuje się :-)


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 10.06.19, 13:06
    p.s.
    choć pamiętam wypadek że nie miałem alternatywy
    a jednak pożyczyłem sobie mojego ostatniego szefa na pogawędkę
    i mu wypaliłem że mnie nie stać na pracę dla niego więc żegnam

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • opium777 10.06.19, 13:11
    witaj w prawdziwym świecie ha ha ha kurwa kolumb nam sie objawił he he.
  • ada_ww 11.06.19, 09:36
    afq napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >

    > Ada
    > zacytowałaś opium której normalnie nie widzę
    > ale rozumiem że miałbym się przejąć tym co napisała?
    >

    Zdziwilbys sie, kto pisze spod nicka opium i na jakie problemy i pytania odpowiadasz, jak zalogowana jest jako niewiniatko, to jest tak zaburzone, ze az trudne do wyobrazenia.
  • afq 11.06.19, 09:52
    ada_ww napisał(a):


    > Zdziwilbys sie, kto pisze spod nicka opium i na jakie problemy i pytania odpowi
    > adasz, jak zalogowana jest jako niewiniatko, to jest tak zaburzone, ze az trudn
    > e do wyobrazenia.

    możliwe, choć do takich nieco przyznaj spiskowych teorii podchodzę z rezerwą
    ale nawet jeśli jest jak piszesz, to nie mam nic do tej drugiej niewinnej osobowości :-)


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 11.06.19, 10:03
    afq napisał:


    > możliwe, choć do takich nieco przyznaj spiskowych teorii podchodzę z rezerwą
    > ale nawet jeśli jest jak piszesz, to nie mam nic do tej drugiej niewinnej osobo
    > wości :-)
    >

    Faktycznie, mozliwe, ze wiedza wszyscy, nie tylko administracja, ale pozwolmy jej myslec, ze nikt nie wie, ze jest taka madra, ze wszyscy doceniaja jej wiedze;)
  • ada_ww 12.06.19, 20:37
    afq napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    >
    > > Zdziwilbys sie, kto pisze spod nicka opium i na jakie problemy i pytania
    > odpowiadasz, jak zalogowana jest jako niewiniatko, to jest tak zaburzone, ze az
    > trudne do wyobrazenia.
    >
    > możliwe, choć do takich nieco przyznaj spiskowych teorii podchodzę z rezerwą
    > ale nawet jeśli jest jak piszesz, to nie mam nic do tej drugiej niewinnej osobo
    > wości :-)
    >

    Ciebie nalezy w pewien sposob zrozumiec, ze i to moze Ci sie podobac, bo ty z tych, ktorzy sa szczesliwi, ze obce dzieci, ktore kobieta zrobila sobie z kims innym mowia do Ciebie tato. Ja mam inne podejscie, moje dzieci chociaz nie ukladalo mi sie z ich ojcem tego ojca mialy, to za zadnym innym facetem tato nie wolaly. Jakie to wzruszajace, gdy kobieta wedruje z dziecmi i do kazdego swojego partnera kaze dzieciom wolac tato, ja nie mowie, ze tak jest w Twoim przypadku:)
    Tak, ze kazdy ma wlasne preferencje.
  • opium777 11.06.19, 10:00
    dzień bez opium, dniem straconym ? oj kiepsko, kiepsko. chyba faktycznie czas się ewakuować. bay śmieciu :D
  • ada_ww 11.06.19, 10:01
    opium777 napisał(a):

    > dzień bez opium, dniem straconym ? oj kiepsko, kiepsko. chyba faktycznie czas s
    > ię ewakuować. bay śmieciu :D

    Miaaaauuuuuuuuuu kotko minnie mause, kocur jup czeka na ciebie. Jeszcze raz miaauuuuuuu:)
  • opium777 11.06.19, 10:03
    spierdalaj degeneracie :)
  • ada_ww 11.06.19, 10:07
    opium777 napisał(a):

    > spierdalaj degeneracie :)

    Pisz wiecej, szczegolnie z nicka tego placzliwego, jestes tak madra i niezastapiona, twoja wiedza na bazie doswiadczenia jest bezcenna. O wspanialosci, do tego jestes taka piekna, ze dobrze, ze nie mozna cie widziec, bo wszystkie panie popadlyby w kompleksy haaaaaaaaaaahahahaha
  • opium777 11.06.19, 10:10
    po chuj prowokujesz. może i mój wizerunek nie jest piękny ale w takich przypadkach jak Twój raczej nie dostąpisz tej łaski :D mądra tez nie muszę być, wystarczy jedna taka perełka jak Ty he he he he nudzisz mnie śmieciu raz jeszcze albo właściwie nie, na pożegnanie tez trzeba sobie zasłużyć :D
  • ada_ww 11.06.19, 10:14
    opium777 napisał(a):

    > po chuj prowokujesz. może i mój wizerunek nie jest piękny ale w takich przypadk
    > ach jak Twój raczej nie dostąpisz tej łaski :D mądra tez nie muszę być, wystarc
    > zy jedna taka perełka jak Ty he he he he nudzisz mnie śmieciu raz jeszcze albo
    > właściwie nie, na pożegnanie tez trzeba sobie zasłużyć :D

    Czy na pozegnanie zaproponujesz kolejny raz Heralkesowi ostry sex, czy nadal jestes chora, haaaaaaaaaaahahahaha
  • opium777 11.06.19, 10:16
    ostro to takie zero może w ryja co najwyżej zarobić :D PS nie interesują mnie wasze zboczenia. jeszcze coś czy to juz wszystko ?
  • ada_ww 11.06.19, 10:20
    opium777 napisał(a):

    > ostro to takie zero może w ryja co najwyżej zarobić :D PS nie interesują mnie w
    > asze zboczenia. jeszcze coś czy to juz wszystko ?

    To co, juz nie wyciagasz na privy placzac haaaaaaahahaha nad swoim mozgiem:))))))))))))?
  • afq 11.06.19, 10:26
    Ada,

    ja nie wiem czy to "światło" cię oślepia czy zaślepia :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 11.06.19, 10:34
    afq napisał:

    > Ada,
    >
    > ja nie wiem czy to "światło" cię oślepia czy zaślepia :-)
    >

    Oby nie Afq, tak czy inaczej, wiesz dla mnie to niekorzystne, myslalam, ze mam minus 10, ale okazalo sie, ze nie 10 tylko 8,5, ale i tak nalezy uwazac;)
  • opium777 11.06.19, 10:35
    chuj ci do tego - brakuje ci czegoś w życiu czy o koleżankę po fachu się martwisz. spokojnie na wszystko przyjdzie czas i pora :)

    mozesz sobie mysleć, że ja to anka, ewka czy kosmita he he he
  • afq 11.06.19, 10:14
    Ada,

    obcowanie z karłami deformuje kręgosłup :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 11.06.19, 10:19
    afq napisał:

    > Ada,
    >
    > obcowanie z karłami deformuje kręgosłup :-)
    >

    Tez, ale ta bystrosc umyslu i bijace od jej swiatlo moze mnie oslepic;)
  • opium777 11.06.19, 10:33
    ada_ww napisał(a):

    > afq napisał:
    >
    > > Ada,
    > >
    > > obcowanie z karłami deformuje kręgosłup :-)
    > >
    >
    > Tez, ale ta bystrosc umyslu i bijace od jej swiatlo moze mnie oslepic;)

    tylko gumy użyjcie lub ekologicznie wazektomia
  • ada_ww 11.06.19, 10:35
    opium777 napisał(a):


    > tylko gumy użyjcie lub ekologicznie wazektomia

    Oooo, zazdrosc sie odezwala, dostala parcia na .... mozg haaaaaaaaaaahahahaha
  • opium777 11.06.19, 10:40
    lol :D
  • ada_ww 11.06.19, 10:44
    opium777 napisał(a):

    > lol :D

    Tak "elmo" powiedz jeszcze czy pralka pierze, bo to ubranie kluje w oczy postronnych haaaaaaaaaaaaahahahahaha
  • ada_ww 11.06.19, 10:47
    Coz ci jeszcze powiedziec setko osobowosci, jakkolwiek sie nie przebierzesz, to smierdzisz ..... tak samo, wiec lepiej badz soba, bo czasem nawet jak nie widac, to jednak i tak czuc:)
  • opium777 11.06.19, 10:48
    ja swoich po forum zbierać nie musze ha ha ha
  • opium777 11.06.19, 10:55
    ani przypierdalać sie do innych zatruwając im życie. pozdrów koleżanki po fachu i do zobaczenia :) ps powiem ci w tajemnicy nie mam nic do stracenia na niczym i nikim mi nie zależy :D
  • opium777 11.06.19, 10:57
    na tych którym tak - system pokazał środkowego paluszka kto wie może sobie nie poradzę i łykną coś i mam wyjebane na mądre gadki, że taki jest świat a teraz naprawdę wypierdalaj już.
  • ada_ww 11.06.19, 11:00
    opium777 napisał(a):

    > na tych którym tak - system pokazał środkowego paluszka kto wie może sobie nie
    > poradzę i łykną coś i mam wyjebane na mądre gadki, że taki jest świat a teraz n
    > aprawdę wypierdalaj już.

    Jednak uciekl tylnymi drzwiami do siostry, a tyle bylo fatygi haaaaaaaaaaaaaahahaha
  • ada_ww 11.06.19, 11:05
    Zwroc jednak uwage na to, ze on jednak musial ten test DNA zrobic, dlatego nie otworzyl drzwi i uciekl przez ogrodek tylnym wyjsciem do siostry. Nie ryzykowalby problemow z prawem, gdyby bylo inaczej, uregulowalby kwote wplywajaca co miesiac na twoje konto, nie musialabys stac z synkiem pod jego drzwiami:)
  • opium777 11.06.19, 11:06
    no tak, zapomniało mi się że Ty możesz mieć tylko kutasa w głowie. przykro mi nie ten adres ale he he życzę powodzenia i nie zapomnij o antykoncepcji.
  • ada_ww 11.06.19, 11:13
    opium777 napisał(a):

    > no tak, zapomniało mi się że Ty możesz mieć tylko kutasa w głowie. przykro mi n
    > ie ten adres ale he he życzę powodzenia i nie zapomnij o antykoncepcji.

    W glowie ... no bez przesady, moje fantazje w tej sferze nie ida az tak daleko, jak u ciebie:)

    Ale tak na przyszlosc, nalezaloby w koncu tej Ance powiedziec prawde, ze ten ww zalozyl rodzine, ma zone, dzieci, wiec przydaloby sie w koncu zaprzestac tego "szol" ujawnic prawde i przestac sie zastanawiac sie, czy te prawde przezyje Anka, bo Anka pohisteryzuje, zje jakis oxazepam, popije wodka ostentacyjnie z butelki, pobiega z golym dupskiem, podjedzie busik i zabierze do szpitala na kilka dni. Wiecej nic sie nie stanie:)
  • opium777 11.06.19, 11:32
    obyś się nie myliła, bo dzieci trafią na budżetowe utrzymanie i mniej dla ciebie :D z moich pieniędzy też już am nie dostaniesz :)
  • ada_ww 11.06.19, 11:41
    opium777 napisał(a):

    > obyś się nie myliła, bo dzieci trafią na budżetowe utrzymanie i mniej dla ciebi
    > e :D z moich pieniędzy też już am nie dostaniesz :)

    Nie trafia, kocu jup, co je zrobil nie jest fizycznie chory, wiec bedzie musial na nie "zapiertalac" zamiast lezec i czekac, az od innych przyniesiesz;)
  • opium777 11.06.19, 11:57
    pożyjemy zobaczymy :) on alkoholik z aspiracjami, a szykują mu się duże, naprawdę duże problemy finansowe, a znając ankę dopilnuje :) ona zyska kontakt, a dla was będzie mniej. adusiu przecież wiesz jak system działa chcesz to przeskoczyć ? poważnie ? ha ha ha ha
  • ada_ww 11.06.19, 12:04
    opium777 napisał(a):

    > pożyjemy zobaczymy :) on alkoholik z aspiracjami, a szykują mu się duże, napraw
    > dę duże problemy finansowe, a znając ankę dopilnuje :) ona zyska kontakt, a dla
    > was będzie mniej. adusiu przecież wiesz jak system działa chcesz to przeskocz
    > yć ? poważnie ? ha ha ha ha

    Nie martw sie, nikt nie kaze ww utrzymywac miotow po kocie jupie.
    i tak na zdrowy rozsadek, oprocz tego, ze dla szol, coz moze taka kotka minnie mause i jej kocur jup, co nawet zamiauczec dobrze nie moze, bo cieniutki glosik nie pozwala:)
  • opium777 11.06.19, 12:09
    nie interesuje ? no cóż, polecam kurs języka niemieckiego :)
  • opium777 11.06.19, 12:05
    ps. on uważa, że jest fizycznie chory miał operację na przepuklinę. chcesz to przeskoczyć ? ha ha ha ha. i on też będzie na utrzymaniu budżetówki i dla ciebie mniej. może to i z korzyścią dla takich jak ty :)
    pan prokurator o którym anka wspominała zapewne nie ma takiej świadomości i nawiązując do inteligencji faktycznie aby takie rzeczy pojąć to trzeba mieć co najmniej średnią inteligencję ha ha ha, no chyba, że przyjdzie ci do głowy ankę zmusić ? ha ha ha ha dobrze, że mi szwy zdjęli bo bym płakała śmiejąc się he he he
  • ada_ww 11.06.19, 12:11
    I wciaz ten sam szol, kotka minie po jajnikach, a kocur jup po operacji przepukliny, takie dwa koty z dzielnicy cudow mi sie przypomnialy, to byla kotka iwonka i kocur sebi, ale jakze pewnie wazne koty. Moze to o nich pisala pani dr nauk literackich Aneta Jadowska, nie moze, ale z pewnoscia. Chyba sobie wlacze kot garfield na youtobe haaaaaaaaaaaahahaha
  • opium777 11.06.19, 12:18
    twierdzisz, że jestem przygłupia ,więc nie żałuj mi teatru i śmiechu :D
  • opium777 11.06.19, 10:47
    żeby ci nie było tak za wesoło też mam pytanie - jak tam dzieci od anki
  • ada_ww 11.06.19, 10:52
    opium777 napisał(a):

    > żeby ci nie było tak za wesoło też mam pytanie - jak tam dzieci od anki

    Nie wiem, ale czy otworzyl ci wczoraj w koncu drzwi ten, do ktorego przyszlas po alimenty?:)))))))))))))))))
    Na jego miejscu zrobilabym test DNA;)
  • ada_ww 11.06.19, 10:56
    Czy uciekl tylnymi drzwiami do siostry po sasiedzku sie schowac haaaaaaaaaaaahahahahaha
  • kod_matrixa 11.06.19, 14:14
    afq napisał:

    > Ada,
    >
    > obcowanie z karłami deformuje kręgosłup :-)
    >


    Przynajmniej Ada jej nie zablokuje tak jak mnie, bo mimo że bluzgi lecą, aż się kurzy to Adzie nie wypomni, że nicki mnożą się jej jak króliki. Mało tego, jeszcze utwierdza ją w tym przekonaniu.

    Takie małe "perpetuum mobile". Szkoda tylko, że bezproduktywne i żadnej energii nie będzie można z niego uzyskać. :d





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 10.06.19, 12:58
    Za opium nie masz co tęsknić.
  • afq 10.06.19, 13:07
    in.113 napisała:

    > Za opium nie masz co tęsknić.


    nie wątpię :-D

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • opium777 10.06.19, 13:13
    ojej chyba sie popłacze ha ha tak mi zależy na tym aby jakieś niedoruchane ścierwo wyżywające się np. na ance tęskniło za mną bucha cha cha cha cha.
  • afq 10.06.19, 13:25
    afq napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Za opium nie masz co tęsknić.
    >
    >
    > nie wątpię :-D
    >


    w wypadku opium in, jest jak w tym powiedzeniu:
    "Nie dyskutuj z debilem! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
    a potem pokona doświadczeniem"

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 10.06.19, 13:38
    Afq na tym poziomie to ja bym juz nie dala rady dyskutować. Współczuję dzieciom takiej matki. Jakie emocje daje malutkim dzieciom taka matka , gdzie podstawą jej polszczyzny sa kurwy i szmaty.
  • afq 10.06.19, 13:41
    in.113 napisała:

    > Afq na tym poziomie to ja bym juz nie dala rady dyskutować.

    ja nawet nie chce stawać na początku schodów wiodących na taki poziom

    > Współczuję dzieciom
    > takiej matki. Jakie emocje daje malutkim dzieciom taka matka , gdzie podstawą
    > jej polszczyzny sa kurwy i szmaty.

    no niestety, można współczuć
    ale nic w przyrodzie nie ginie
    dzieci to potem mamusi zwrócą

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 10.06.19, 14:04
    Jakoś ciężko mi sie w nowy tydzień wchodzi. Moze weekend byl zbyt intensywny i sil mi brakuje. No ale juz jedna ważna rzecz odhaczona. Mona, jak twoje truskawki? Ja w tym roku z roznych powodów musze sobie je podarować. Ale wy korzystajcie.
  • mona.blue 10.06.19, 15:51
    in.113 napisała:

    > Jakoś ciężko mi sie w nowy tydzień wchodzi. Moze weekend byl zbyt intensywny i
    > sil mi brakuje. No ale juz jedna ważna rzecz odhaczona. Mona, jak twoje truskaw
    > ki? Ja w tym roku z roznych powodów musze sobie je podarować. Ale wy korzystajc
    > ie.

    Truskawki zjedzone, tylko bez śmietany i cujru, odchudzam się :(


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in.113 10.06.19, 20:37
    mona.blue napisała:

    >
    > Truskawki zjedzone, tylko bez śmietany i cujru, odchudzam się :(
    >
    >
    Jak trafię na słodkie okazy to jadam same, ale jeśli są kwaśne to właśnie z cukrem i śmietaną. Mniam :)
  • opium777 10.06.19, 15:55
    trafne spostrzeżenie. z tego, co ta nieszczęsna anka pisała to jej matka ni chuja nie może pojąć dlaczego anka stała sie dla niej podła, a jej brat wyruchał mamusię na tel z abonamentem. najzabawniejsze w tym wszystkim to jest to, że można się bawić ludźmi, sytuacjami he he co do posiadania dzieci i faceta ? jaki to komfort być sobie po operacji np. i nic nie musieć :D totalny spokój luz blues :D
  • kod_matrixa 10.06.19, 18:28
    in.113 napisała:

    > Afq, Matrix coraz bardziej łagodnieje. Probuje robić dobre wrażenie na Emce.


    In, ja zawsze byłem łagodny. To co niektórzy pod moim wpływem złagodnieli, poza pewnymi wyjątkami.

    To tak jak z tym złudzeniem, że słońce kręci się wokół ziemii i nie odczuwasz, że to Ty się kręcisz.

    Przypomnij sobie jak wyglądało to forum przede mną.... "ty skurw..... suko, wypier...., odpier...., ciota... itd."

    Tak było. :d




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 11.06.19, 10:25
    kod_matrixa napisał:


    >
    > Przypomnij sobie jak wyglądało to forum przede mną.... "ty skurw..... suko, wyp
    > ier...., odpier...., ciota... itd."
    >
    > Tak było. :d
    >
    >
    >
    >
    kota nie ma to myszy harcują (dziś z rana)
  • ada_ww 11.06.19, 10:32
    in.113 napisała:


    > kota nie ma to myszy harcują (dziś z rana)

    Bo pewien Rys mi mowil, ze kot jup ma taki cieniutki, slabiusienki glosik, ze inne koty mialcza porzadnie miaaaaaaaaaauuuuuu, miaaaaaaaaaaaaaauuuuu, a ten bidny jup tak bardzo chce zamiauczec, a on moze tylko po cichutku mau mau mau:)
  • in.113 11.06.19, 19:09
    On świadomie tak cichutko robi miau. Nie chce myszek przestraszyć, ale chce, aby myszki za nim wiernie szly. Lub leciały jak pszczoły do miodu. A odnośnie miodu i truskawek . Ależ wczoraj pioruny waliły. Ale miasto przeżyło.

    "Bo pewien Rys mi mowil, ze kot jup ma taki cieniutki, slabiusienki glosik, ze inne koty mialcza porzadnie miaaaaaaaaaauuuuuu, miaaaaaaaaaaaaaauuuuu, a ten bidny jup tak bardzo chce zamiauczec, a on moze tylko po cichutku mau mau mau:) "

  • ada_ww 11.06.19, 21:12
    in.113 napisała:

    > On świadomie tak cichutko robi miau. Nie chce myszek przestraszyć, ale chce, ab
    > y myszki za nim wiernie szly. Lub leciały jak pszczoły do miodu. A odnośnie mio
    > du i truskawek . Ależ wczoraj pioruny waliły. Ale miasto przeżyło.
    >

    Rys mowil inaczej, ze on chce zamiauczec jak prawdziwy kocur, ale ze byl wczesniej bardzo zaczepny, rzucil sie na pit bulla i ten pit bull podgryzl mu jaja.
    A te burze wszedzie strasza, nie tylko w Polsce, tu gdzie obecnie jestem to tez jest to samo.
  • opium777 11.06.19, 21:42
    kogo to obchodzi po za tobą ?
  • opium777 11.06.19, 21:42
    ha ha ha
  • in.113 11.06.19, 22:05
    opium777 napisał(a):

    > kogo to obchodzi po za tobą ?

    Gdybyś musiała walczyć z kimś takim prawie trzy lata. A nawet ponad trzy, byś innych wniosków szukała.
  • opium777 12.06.19, 21:11
    o matko i córko :D z mojej strony na nic nie licz parę osób zaserwowało mi lobotomie i nie ma już nic w ofercie. ale spokojnie kopa ci nie wypierdolę, bo mi sie po prostu nie chce bucha cha cha cha cha.
  • opium777 10.06.19, 12:40
    wypierdalaj ode mnie :)
  • afq 10.06.19, 12:30
    ada_ww napisał(a):


    > To co robisz, przed zjedzeniem sorbetu wyciagasz szuflade?;)

    nie mam szuflady ;-)
    po prostu siorbie sobie sorbety bezbolesnie :-D


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 10.06.19, 12:26
    afq napisał:

    > patrz in, ale strzeliłaś
    >
    > wczoraj na bulwarze nad rzeką zajadałem sorbet truskawkowy z bitą śmietaną :-D
    >

    :)

    Mona smacznego :)
  • mona.blue 10.06.19, 11:30
    in.113 napisała:

    > Tez tak uważam. Lepsze piwo somersbe. A dla afq truskawki z cukrem i śmietaną.

    Truskaweczki ze śmietaną dobra rzecz, właśnie kupiłam :)


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 08.06.19, 13:28
    in.113 napisała:

    > To ja sie tez zastanawiam, kogo ty mi przypominasz.
    > Kto jak kto, ale ty powinieneś umieć brać poprawkę na takie zachowania jak Ady
    > i umieć nie brać go do siebie. To specyficzne forum, specyficzne osobowości. Ni
    > e sądzę, ze forum jej szkodzi. Tylko tak na pozor może cos źle wyglądać.



    Pewnie, że biorę poprawkę. Nie po raz pierwszy czytam wpisy Ady w takim stanie...




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.06.19, 19:03
    ada_ww napisał(a):

    > Czy ty nie rozumiesz, jak ktos napisze jednego posta, w ktorym prosi grzecznie
    > o odczepienie sie. Nie dziwie sie, jak codziennie dostajesz po tej paskudnej mo
    > rdzie jak sie w realu tak zachowujesz nie dajac ludziom spokoju. Doczekasz sie
    > jeszcze, ale nie napisze czego, SPADAJ!



    Znowu masz te swoje himeryczne dni. Ok. :)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.06.19, 19:05
    Spadaj DAUNIE jebniety, spierdalaj syfiarzu zjebany umyslowo!
  • afq 06.06.19, 22:23
    tak na prawde to rzecz w tym ze twój post Ada po prostu był pierwszy :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 06.06.19, 22:26
    afq napisał:

    > tak na prawde to rzecz w tym ze twój post Ada po prostu był pierwszy :-)
    >

    To akurat prawda, ale w ten sposob mozna wszystko wytlumaczyc:)
  • in.113 07.06.19, 14:39
    Yadaxad

    >. Był oszukiwany? Był. Ale że tego nie odczuwał, to musiało być na życzeni
    > e własnej postawy jaką w tym małżeństwie przyjął. A musiała to być specyficzna
    > postawa, że babka żyła sobie swoim życiem i jakoś to małżeństwo jej w jej życi
    > u nie przeszkadzało, a robienie go konia szło

    Ja to rozumiem tak: Jak facet ma kochankę to winny jest facet. Jak żona ma kochanka, to też winny jest facet.
  • ada_ww 07.06.19, 15:11
    in.113 napisała:


    > Ja to rozumiem tak: Jak facet ma kochankę to winny jest facet. Jak żona ma koch
    > anka, to też winny jest facet.

    Bo Ty chyba jestes sfiksowana na punkcie facetow, nie przyjdzie Ci do glowy, ze facet moze tez byc winny. Nie dziwie sie Twojej postawie w sumie, bo Ty nie wiesz inaczej, sama spod innych nickow pisalas nimal modlac sie do meza niczym do Boga i oczekiwalas, ze kazda Twoje zdanie w tej kwestii bedzie dzielic.
  • in.113 07.06.19, 15:22
    Ja uważam, że wina za zdradę leży zawsze po środku. A ty i reszta pan w wątku ze zawsze po stronie faceta. Bo nawet jak ona go zdradza, to ma to na własne życzenie. A jak on ją zdradza, to nie jej wina.
  • in.113 07.06.19, 15:26
    A mojego męża to ty mylisz z facetem Iwonki. Ale mnie to nie rusza. Jak i to, ze taki Tomasz mógłby mnie mieć za naiwną.
  • ada_ww 07.06.19, 15:32
    in.113 napisała:

    > A mojego męża to ty mylisz z facetem Iwonki. Ale mnie to nie rusza. Jak i to, z
    > e taki Tomasz mógłby mnie mieć za naiwną.

    Ale uwierz mi, ze mnie nie obchodzi w zaden sposob, za jaka ma Cie Tomasz, czy za naiwna, czy za nie naiwna.
  • in.113 07.06.19, 15:43
    Jeśli sama miałabym kochanka, to bym za bardzo nie drążyła tematu, gdzie on spędza popołudnia i wieczory i czemu aż tak czesto. Mogłoby to wyglądać na naiwność. A miałabym to w du... po prostu . Pewnie wmyslony Tomasz tego nie wziął pod uwagę.
  • kod_matrixa 07.06.19, 16:28
    in.113 napisała:

    > Jeśli sama miałabym kochanka, to bym za bardzo nie drążyła tematu, gdzie on sp
    > ędza popołudnia i wieczory i czemu aż tak czesto. Mogłoby to wyglądać na naiwno
    > ść. A miałabym to w du... po prostu . Pewnie wmyslony Tomasz tego nie wziął pod
    > uwagę.



    Piszesz z taką przebiegłością jakbyś już go miała. ;-)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.06.19, 17:13
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Jeśli sama miałabym kochanka, to bym za bardzo nie drążyła tematu, gdzie
    > on sp
    > > ędza popołudnia i wieczory i czemu aż tak czesto. Mogłoby to wyglądać na
    > naiwno
    > > ść. A miałabym to w du... po prostu . Pewnie wmyslony Tomasz tego nie wzi
    > ął pod
    > > uwagę.
    >
    >
    >
    > Piszesz z taką przebiegłością jakbyś już go miała. ;-)
    >
    >
    >
    >
    Mam nadzieje mieć więcej odwagi. Ale sa rozne sytuacje, gdzie tej odwagi moze naprawdę brakować. Nie oceniam.
  • meela 07.06.19, 18:11
    Ja nie uwažam In, że jak jest zdrada, to wina leży po środku. Nie. Wina leży po stronie tego, co zdradza. I myślę, że tego powinna nauczyć się każda kobieta, żeby nie brać winy na siebie.
    Jak zdradził, to jest tylko i wyłącznie jego wina.

    Nikt tu hejtem nie jedzie Herakles żebyś musiał alarmować o rozwagę. Po to ktoś pisze na forum żeby poznać różne opinie. No i poznał.
  • in.113 07.06.19, 18:41
    Meela pomijając fakt, ze facet ma jakieś zaburzenie i musi mieć kilka na boku, to w normalnym małżeństwie zdradę jakieś oznaki uprzedzają. Cos sie wcześniej dzieje. Mozna powiedzieć - to dlaczego on/ona nie odeszła nim zdardzila, ale można powiedzieć dlaczego ta druga strona robiła w domu pobojowisko/ ograniczała bliskość / wsparcie - przecież wiedziała, ze to rani, mogła oficjalnie związek zakończyć a nie miesiącami druga stronę przepędzać różnymi sygnałami.
  • meela 07.06.19, 18:55
    Nie musi być żadnych jazd w domu. Może być rutyna, codzienność a druga strona szuka rozrywki.
  • kod_matrixa 07.06.19, 19:01
    meela napisała:

    > Nie musi być żadnych jazd w domu. Może być rutyna, codzienność a druga strona s
    > zuka rozrywki.


    Albo nigdy nie było głębszego uczucia tylko teatr. A później wszyscy gapią się na taką sytuację jak wół na malowane wrota z wielkim zdziwieniem, że ktoś kogoś zdradził.

    Tymczasem to była jedynie kwestia czasu...




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.06.19, 19:47
    meela napisała:

    > Nie musi być żadnych jazd w domu. Może być rutyna, codzienność a druga strona s
    > zuka rozrywki.

    Moze bywa tak jak piszesz. Pewnie niektórzy uważają, ze udany związek robi sie sam inni, ze trzeba dbać. A wedug mnie trzeba trochę odpuszczać. I na wszelki wypadek nie bać się samotności. Dawno temu tez byłam bardzo zazdrosna. Może czasem wybieramy partnerów, aby swoje leki i fobie karmić dalej. Tak jak pisał kiedyś o tym afq.
  • meela 07.06.19, 20:20
    Ja wybrałam artystę, żeby ogrzać się w jego cieniu, bo sama siebie miałam za kogoś gorszego. Nie mam już problemu z zazdrością, bo myślę, że przestałam bać się samotności. Myślę, że motywy zdrad bywają różne. A najczęstszą przyczyna jest chęć spróbowania czegoś nowego lub dowartościowanie się.
  • in.113 07.06.19, 21:00
    meela napisała:

    > Ja wybrałam artystę, żeby ogrzać się w jego cieniu, bo sama siebie miałam za ko
    > goś gorszego. Nie mam już problemu z zazdrością, bo myślę, że przestałam bać s
    > ię samotności. Myślę, że motywy zdrad bywają różne. A najczęstszą przyczyna jes
    > t chęć spróbowania czegoś nowego lub dowartościowanie się.

    No właśnie, gdy ja dawno temu stworzyłam plan B, to plan A zaczął się układać. Dużo daje podarowanie sobie niezależnosci i swobody i zaprzestanie oczekiwać - o czym już pisałaś ty.
  • meela 07.06.19, 21:57
    "Zaprzestanie oczekiwań"
    Także takich, że partner podniesie moje poczucie własnej wartości. Jak mam niskie, to mój problem.
    Dlatego piszę, ze za zdradę odpowiada ten, kto zdradził. Jeśli czuł się niedoceniony w związku, niedowartościowany, to tylko i wyłącznie jego problem. Ale myślę, że częściej zdradzają ci przebojowi, poszukujący przygód, niż ci z niskim poczuciem własnej wartości.
  • in.113 07.06.19, 23:31
    Tak na zakończenie dyskusji powiem wam, ze jestem w stanie wyobrazić sobie, że zdradę wybaczam, choc nie mowie, ze na pewno. Życie czasem bywa nieoczywiste. Na pewnym etapie sobie to uświadomiłam.
  • yadaxad 08.06.19, 11:50
    Zdradą jest życie z kimś, kogo ma się doopie.
  • in.113 08.06.19, 12:24

    yadaxad napisał(a):

    > Zdradą jest życie z kimś, kogo ma się doopie.

    Zgadza się. Zdrada tez mogą byc większe oszustwa niż zauroczenie w kimś, przespanie sie z kimś.
  • herakles-one 07.06.19, 20:16
    Meelu ja nie prosiłem o rozwagę, tylko o powściągliwość w osądzaniu.
  • meela 07.06.19, 20:21
    Herakles nikt przed sądem tu nie stał. Każdy pisze tu pokazując swój punkt widzenia.
  • herakles-one 08.06.19, 15:05
    To prawda Meela, że nikt przed sądem nie stał i sam się dziwię i nie wiem jakim sposobem orzeczenie o winie się pojawiło.? -:) Musiał zapaść wyrok zaoczny. -:)
    Mnie najbardziej ujął taki punkt widzenia, że zdradzie zawsze jest winien mężczyzna. To dla mężczyzn dość wygodny pogląd, bo zwalnia ich z jakichkolwiek starań o związek. Skoro i tak co by nie zrobili i co by nie zrobiła kobieta to i tak wina spadnie na nich? To po co się starać?
    Ja przepraszam, że się ośmieliłem apelować o powściągliwość, ale któraś z pań pisała , że jako nowicjuszka nie bardzo się rozeznaje jeszcze w układach i zwyczajach na forum, a inna miała mi za złe, że się nie dzielę doświadczeniem. Starałem się sprostać tym oczekiwaniom i co? Ano, mea culpa !!! Winien jest zawsze mężczyzna.
  • meela 08.06.19, 16:39
    Herakles, czy Ty mi zwróciłeś uwagę? Poczułam się, jakbym zrobiła coś złego i mam przymus tłumaczenia się przed Tobą, jak małe dziecko. Takie paskudne uczucie.
  • kod_matrixa 08.06.19, 16:48
    meela napisała:

    > Herakles, czy Ty mi zwróciłeś uwagę? Poczułam się, jakbym zrobiła coś złego i m
    > am przymus tłumaczenia się przed Tobą, jak małe dziecko. Takie paskudne uczucie
    > .


    Przed nikim nie musisz się tłumaczyć. Herakles lubi takie kocopoły sobie popisać. :-D




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 08.06.19, 16:57
    meela napisała:

    > Herakles, czy Ty mi zwróciłeś uwagę? Poczułam się, jakbym zrobiła coś złego i m
    > am przymus tłumaczenia się przed Tobą, jak małe dziecko. Takie paskudne uczucie
    > .
    Meela, rozumiem Cie. Podobne mam odczucia wobec tego nicka, omijam te kolizje.
    To co zrobil polega na wykorzystaniu efektu autorytetu i lekkim zregresowaniu odbiorcy, taka "niewinna" manipulacja. Ale wystarczy to wiedziec i wchodzic w kontakt z narazeniem na to jesli sie chce jednak cos przekazac lub tez omijac i nie narazac sie na zmanipulowanie.
  • kod_matrixa 08.06.19, 17:05
    mmkaa11 napisał(a):

    > meela napisała:
    >
    > > Herakles, czy Ty mi zwróciłeś uwagę? Poczułam się, jakbym zrobiła coś złe
    > go i m
    > > am przymus tłumaczenia się przed Tobą, jak małe dziecko. Takie paskudne u
    > czucie
    > > .
    > Meela, rozumiem Cie. Podobne mam odczucia wobec tego nicka, omijam te kolizje.
    > To co zrobil polega na wykorzystaniu efektu autorytetu i lekkim zregresowaniu o
    > dbiorcy, taka "niewinna" manipulacja. Ale wystarczy to wiedziec i wchodzic w ko
    > ntakt z narazeniem na to jesli sie chce jednak cos przekazac lub tez omijac i n
    > ie narazac sie na zmanipulowanie.


    Jest jeden wyjątek i zdaje się, że ja nim jestem. Dlatego to Herakles omija mnie, a nie ja jego. :-)

    Ta psychologiczna manipulacja "autorytetem" jest jak dla mnie przereklamowana, bo nie cholery na mnie to nie działa. :-D

    Stąd pewnie tak się na mnie wścieka. A reszta łyka to jak młode pelikany. Oczywiście Ty też to zauważyłaś. :-)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 08.06.19, 17:11
    Ja to zauwazam, bo pisalam kiedys prace magisterska o jezyku perswazji ;)
    A poza tym mam praktyke z psychopatycznymi manipulacjami ;)

    Dlatego tez teraz cenie sobie po prostu szczerosc i prostote.
  • kod_matrixa 08.06.19, 17:24
    mmkaa11 napisał(a):

    > meela napisała:
    >
    > > Herakles, czy Ty mi zwróciłeś uwagę? Poczułam się, jakbym zrobiła coś złe
    > go i m
    > > am przymus tłumaczenia się przed Tobą, jak małe dziecko. Takie paskudne u
    > czucie
    > > .
    > Meela, rozumiem Cie. Podobne mam odczucia wobec tego nicka, omijam te kolizje.
    > To co zrobil polega na wykorzystaniu efektu autorytetu i lekkim zregresowaniu o
    > dbiorcy, taka "niewinna" manipulacja. Ale wystarczy to wiedziec i wchodzic w ko
    > ntakt z narazeniem na to jesli sie chce jednak cos przekazac lub tez omijac i n
    > ie narazac sie na zmanipulowanie.


    W realu to jest do zaobserwowania w taki sposób, że taka osoba na przemian raz zmniejsza a raz zwiększa dystans.

    Poza tym jakby miewa różne nastroje. Raz pożartuje, innym razem gra kogoś bardziej służbowego (nauczyciela lub przełożonego).

    Najlepiej takiej osobie dać do zrozumienia, że nie traktujemy jej jak kogoś poważnego i zażartować w najmniej spodziewanym momencie, wprowadzając delikwenta w konsternację. :-)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 08.06.19, 17:37
    Dokladnie. Moze wprowadzic tez bardziej drastyczne metody, czyli cykl przemocy. W zwiazku bedzie niszczyc psychicznie a potem bedzie miesiac miodowy, by podniesc ofiare. Potem znow atak - werbalny badz fizyczny. I nigdy nie wiadomo kiedy sie to stanie.
    Nieprzewidywalnosc zachowania wynika ze zmiennosci nastrojow takiego despoty i furiata. Narasta w nim napiecie ktore musi rozladowac na kims, w dodatku obwinic o zle zachowanie i prowokacje swa ofiare.
    Z taka osoba nie da sie szczerze porozmawiac o czyms takim, wypiera to calkowicie, jakby miala dziure w pamieci.
    Nie insynuuje ze robi tak ten uzytkownik, opisuje swe doswiadczenia.
  • kod_matrixa 08.06.19, 17:41
    mmkaa11 napisał(a):

    > Dokladnie. Moze wprowadzic tez bardziej drastyczne metody, czyli cykl przemocy.
    > W zwiazku bedzie niszczyc psychicznie a potem bedzie miesiac miodowy, by podni
    > esc ofiare. Potem znow atak - werbalny badz fizyczny. I nigdy nie wiadomo kiedy
    > sie to stanie.
    > Nieprzewidywalnosc zachowania wynika ze zmiennosci nastrojow takiego despoty i
    > furiata. Narasta w nim napiecie ktore musi rozladowac na kims, w dodatku obwini
    > c o zle zachowanie i prowokacje swa ofiare.
    > Z taka osoba nie da sie szczerze porozmawiac o czyms takim, wypiera to calkowic
    > ie, jakby miala dziure w pamieci.
    > Nie insynuuje ze robi tak ten uzytkownik, opisuje swe doswiadczenia.


    Oj, czuję, że tych narcyzów wśród terapeutów może być całkiem sporo. Żeby tylko narcyzów...





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • rybka.alicja 09.06.19, 18:42
    matrix. Terapeuci ( a zwłaszcza mezczyzni) - czyli zawody pomocowe, to głównie zaburzenia narcystyczne. Przecież on ma takie założenie jadąc do swojego gabinetu, że świat naprawia.
  • kod_matrixa 09.06.19, 21:45
    rybka.alicja napisał(a):

    > matrix. Terapeuci ( a zwłaszcza mezczyzni) - czyli zawody pomocowe, to głównie
    > zaburzenia narcystyczne. Przecież on ma takie założenie jadąc do swojego gabine
    > tu, że świat naprawia.


    Dość przerażająca ta Twoja diagnoza, aż boję się, że możesz mieć trochę racji.

    Jednak mam nadzieję, że ludzie nie są aż tak mocno szurnięci. Przynajmniej nie wszyscy.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.06.19, 17:17
    meela napisała:

    > Herakles, czy Ty mi zwróciłeś uwagę? Poczułam się, jakbym zrobiła coś złego i m
    > am przymus tłumaczenia się przed Tobą, jak małe dziecko. Takie paskudne uczucie
    > .


    Możliwe, że to skrzywienie zawodowe i nieświadoma manipulacja efektem autorytetu partnerem w rozmowie. No właśnie, czy aby na pewno partnerem?

    Terapeuta ma nie spoufalać się z pacjentem, a jednocześnie na zdobyć jego zaufanie. Jest toksyczna relacja dla drugiego rozmówcy. To uczucie gdy widzisz jak z jednej strony próbuje Cię oswoić i zdobyć zaufanie wyciągając pomocną dłoń, a drugą znienacka wali po pysku.

    Ktoś w miarę świadomy i spostrzegawczy szybko zauważy, że to gra nie fair i nie pozwoli narzucić sobie takiej retoryki. Niestety gro osób daje się na to nabierać i słucha takiego "mędrca" łykając wszystkie jego brednie i wyuczone regułki, podświadomie poddając się temu efektowi.

    W internecie jest to trudniejsze do zauważenia niż w realu, ale też da to się zaobserwować.






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 08.06.19, 17:28
    Kazda relacja opierajaca sie na wyzszosci jednej osoby nad druga uwazam za naduzycie wladzy. Celem jej jest przejecie kontroli nad umyslem drugiej istoty, czyli odebraniem jej wolnosci. Po co? By miec wladze. A wladza to narkotyk dla wielu despotow.
    Tylko partnerstwo i tylko dzielenie sie wiedza, wspolnota jest bezpieczna.
    Liczy sie tu intencja. Chec panowania nad kims i bycia gora to choroba narcystyczna.
    Strzezcie sie autorytetow :)
  • yadaxad 08.06.19, 17:58
    Ten post był dość skąpy w informacje, a emocji pozbawiony. Ale ten ledwie szkic "wspólnej" dwudziestoletniej drogi naturalnie prowokował jej krytykę. A że zostawiał dużo do domysłów, nie ma najmniejszego powodu, czemu te domysły nie mogły być negatywne w treści. Tu nie ma powodu "dyscyplinować" zaangażowanych w rozpatrywanie forumowiczów nie osądzaniem. Tak przedstawiona sytuacja powoduje kombinowanie. Zwłaszcza, że tomasz nie dowyjaśniał sytuacji. Nawet pytanie było dziwne, bo co znaczy - jak przetrawić? Nie poradzić, przeżyć, i w zasadzie co?. Może celem było wywołanie poprawiającego humor hejtu na zdradliwą sukę. Ale dyskusja poszła całkiem w racjonalne, ale domysły, na podstawie zbyt ubogiej relacji zdarzeń.
  • herakles-one 08.06.19, 19:58
    yadaxad napisał(a):

    > Ten post był dość skąpy w informacje, a emocji pozbawiony. Ale ten ledwie szkic
    > "wspólnej" dwudziestoletniej drogi naturalnie prowokował jej krytykę. A że zos
    > tawiał dużo do domysłów, nie ma najmniejszego powodu, czemu te domysły nie mogł
    > y być negatywne w treści. Tu nie ma powodu "dyscyplinować" zaangażowanych w roz
    > patrywanie forumowiczów nie osądzaniem. Tak przedstawiona sytuacja powoduje kom
    > binowanie. Zwłaszcza, że tomasz nie dowyjaśniał sytuacji. Nawet pytanie było dz
    > iwne, bo co znaczy - jak przetrawić? Nie poradzić, przeżyć, i w zasadzie co?. M
    > oże celem było wywołanie poprawiającego humor hejtu na zdradliwą sukę. Ale dysk
    > usja poszła całkiem w racjonalne, ale domysły, na podstawie zbyt ubogiej relacj
    > i zdarzeń.

    Nie wiem Yadaxad przez jaki filtr czytałaś ten post autora wątku, bo dla mnie było tam bardzo dużo emocji.
    Ja nikogo nie dyscyplinuję, bo nie mam takiej mocy, by tutaj komukolwiek coś nakazywać czy zakazywać.
    Myślę ponadto, że ja również mam takie samo prawo jak każde z Was, by wyrazić swój pogląd. Jeśli kogoś uraża mój pogląd to już nic na to nie poradzę.
    Napisałem co mną kierowało gdy zwróciłem się z apelem o powściągliwość. Napiszę to jeszcze raz: bardzo mi się w przeszłości nie podobało gdy np. na osoby w depresji rzucali się forumowicze jak stado kruków i zamiast wspierać taką osobę to ją dobijali. I przeciwko takim praktykom protestowałem na ile mogłem. Zwykle byłem w mniejszości, jak zdaje się i teraz jestem.
  • kod_matrixa 08.06.19, 20:18
    herakles-one napisał:

    > yadaxad napisał(a):
    >
    > > Ten post był dość skąpy w informacje, a emocji pozbawiony. Ale ten ledwie
    > szkic
    > > "wspólnej" dwudziestoletniej drogi naturalnie prowokował jej krytykę. A
    > że zos
    > > tawiał dużo do domysłów, nie ma najmniejszego powodu, czemu te domysły ni
    > e mogł
    > > y być negatywne w treści. Tu nie ma powodu "dyscyplinować" zaangażowanych
    > w roz
    > > patrywanie forumowiczów nie osądzaniem. Tak przedstawiona sytuacja powodu
    > je kom
    > > binowanie. Zwłaszcza, że tomasz nie dowyjaśniał sytuacji. Nawet pytanie b
    > yło dz
    > > iwne, bo co znaczy - jak przetrawić? Nie poradzić, przeżyć, i w zasadzie
    > co?. M
    > > oże celem było wywołanie poprawiającego humor hejtu na zdradliwą sukę. Al
    > e dysk
    > > usja poszła całkiem w racjonalne, ale domysły, na podstawie zbyt ubogiej
    > relacj
    > > i zdarzeń.
    >
    > Nie wiem Yadaxad przez jaki filtr czytałaś ten post autora wątku, bo dla mnie b
    > yło tam bardzo dużo emocji.
    > Ja nikogo nie dyscyplinuję, bo nie mam takiej mocy, by tutaj komukolwiek coś n
    > akazywać czy zakazywać.
    > Myślę ponadto, że ja również mam takie samo prawo jak każde z Was, by wyrazić s
    > wój pogląd. Jeśli kogoś uraża mój pogląd to już nic na to nie poradzę.
    > Napisałem co mną kierowało gdy zwróciłem się z apelem o powściągliwość. Napisz
    > ę to jeszcze raz: bardzo mi się w przeszłości nie podobało gdy np. na osoby w d
    > epresji rzucali się forumowicze jak stado kruków i zamiast wspierać taką osobę
    > to ją dobijali. I przeciwko takim praktykom protestowałem na ile mogłem. Zwykl
    > e byłem w mniejszości, jak zdaje się i teraz jestem.



    Chyba odwracasz kota ogonem. Ty nie tyle chroniłeś kogoś z depresją przed hejtem, co chciałeś narzucić własną retorykę. Coś kluczysz mój drogi Heraklesie, ale może się mylę. :d





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 08.06.19, 20:25
    Matrix zaśmiecasz forum kopiując niepotrzebnie posty innych. Swoje cenne uwagi możesz robić bez tego kopiowania.
  • kod_matrixa 08.06.19, 20:45
    herakles-one napisał:

    > Matrix zaśmiecasz forum kopiując niepotrzebnie posty innych. Swoje cenne uwagi
    > możesz robić bez tego kopiowania.




    Kiedyś tak robiłem, ale odzywali się ludzie, do których moje wpisy nie były kierowane i wprowadzało to jeszcze większy galimatias.

    Dla tego też skopiowałem równie nie mniej cenny Twój wpis w kolejnym moim poście po raz kolejny.


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.06.19, 20:41
    kod_matrixa napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > yadaxad napisał(a):
    > >
    > > > Ten post był dość skąpy w informacje, a emocji pozbawiony. Ale ten
    > ledwie
    > > szkic
    > > > "wspólnej" dwudziestoletniej drogi naturalnie prowokował jej kryty
    > kę. A
    > > że zos
    > > > tawiał dużo do domysłów, nie ma najmniejszego powodu, czemu te domy
    > sły ni
    > > e mogł
    > > > y być negatywne w treści. Tu nie ma powodu "dyscyplinować" zaangażo
    > wanych
    > > w roz
    > > > patrywanie forumowiczów nie osądzaniem. Tak przedstawiona sytuacja
    > powodu
    > > je kom
    > > > binowanie. Zwłaszcza, że tomasz nie dowyjaśniał sytuacji. Nawet pyt
    > anie b
    > > yło dz
    > > > iwne, bo co znaczy - jak przetrawić? Nie poradzić, przeżyć, i w zas
    > adzie
    > > co?. M
    > > > oże celem było wywołanie poprawiającego humor hejtu na zdradliwą su
    > kę. Al
    > > e dysk
    > > > usja poszła całkiem w racjonalne, ale domysły, na podstawie zbyt ub
    > ogiej
    > > relacj
    > > > i zdarzeń.
    > >
    > > Nie wiem Yadaxad przez jaki filtr czytałaś ten post autora wątku, bo dla
    > mnie b
    > > yło tam bardzo dużo emocji.
    > > Ja nikogo nie dyscyplinuję, bo nie mam takiej mocy, by tutaj komukolwiek
    > coś n
    > > akazywać czy zakazywać.
    > > Myślę ponadto, że ja również mam takie samo prawo jak każde z Was, by wyr
    > azić s
    > > wój pogląd. Jeśli kogoś uraża mój pogląd to już nic na to nie poradzę.
    > > Napisałem co mną kierowało gdy zwróciłem się z apelem o powściągliwość.
    > Napisz
    > > ę to jeszcze raz: bardzo mi się w przeszłości nie podobało gdy np. na oso
    > by w d
    > > epresji rzucali się forumowicze jak stado kruków i zamiast wspierać taką
    > osobę
    > > to ją dobijali. I przeciwko takim praktykom protestowałem na ile mogłem.
    > Zwykl
    > > e byłem w mniejszości, jak zdaje się i teraz jestem.
    >
    >
    >
    > Chyba odwracasz kota ogonem. Ty nie tyle chroniłeś kogoś z depresją przed hejte
    > m, co chciałeś narzucić własną retorykę. Coś kluczysz mój drogi Heraklesie, ale
    > może się mylę. :d


    Wiesz Herakles czemu ludzie stosują metodę ograniczonego zaufania wobec psychoterapeutów?

    Motodologia terapeutyczna temu sprzyja. Jest tak skonstruowana, że indukuje bunt, opór, brak zaufania, a w krytycznych sytuacjach niechęć lub wręcz nienawiść.

    I to w ogóle nie chodzi o to, że psycholog postawi jakąś niewygodną diagnozę, bo osobiście się z tym nie spotkałem, a wręcz przeciwnie.

    Zasady i obostrzenia jakimi obwarowana jest relacja terapeutyczna, wpisuje terapeutę w rolę nauczyciela, a pacjenta w rolę ucznia. Tymczasem jednocześnie w tej samej relacji powstaje często automatycznie i podświadomie na poziomie emocjonalnym relacja partnerska. Dzieje się dlatego, że najczęściej osobistymi sprawami dzielimy się z kimś równym sobie. Najczęściej jest to przyjaciel.

    Taka kombinacja wykluczających się wzajemnie relacji nieuchronnie prowadzi do zgrzytu i irytacji. To tak jakbyś miał kumpla, któremu się zwiedzasz i który Cię rozumie, a nagle strzela focha.

    Jeszcze ta zasłona tajemniczości, że nie można mówić o nic o sobie pacjentowi. To naprawdę nie pomaga. Nie buduje więzi wzajemnej lojalności i zaufania.

    Pisałem już kiedyś o tym, że ta relacja jest wydumanym eksperymentem z antropologicznego punktu widzenia, nie mającym swojego odpowiednika w naturze i zwyczajnie jest konfliktogenna na poziomie nie do końca nieuświadomionych emocji.

    Zapewne można by napisać nie jedną rozprawę doktorską i habilitację na ten temat.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 08.06.19, 20:51
    Psychoterapeutów i psychoterapii najbardziej nie lubią Ci, co najbardziej potrzebują psychoterapii. Ci najbardziej się jej boją A lęk powoduje wrogość i nieraz agresję jak u Ciebie.
  • kod_matrixa 08.06.19, 20:56
    herakles-one napisał:

    > Psychoterapeutów i psychoterapii najbardziej nie lubią Ci, co najbardziej potrz
    > ebują psychoterapii. Ci najbardziej się jej boją A lęk powoduje wrogość i niera
    > z agresję jak u Ciebie.



    Powtarzasz te głupoty jak zacięta płyta licząc na moją naiwność? Ja sam domagałem się psychoterapii.

    Ja mówię jak to jest w dobrej wierze i jak to wygląda od strony pacjenta, a Ty swoim protekcjonalnym tekstem tylko wkurzasz tę drugą stronę (potencjalnych pacjentów). I jeszcze naiwnie liczysz na współpracę?




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.06.19, 21:04
    kod_matrixa napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Psychoterapeutów i psychoterapii najbardziej nie lubią Ci, co najbardziej
    > potrz
    > > ebują psychoterapii. Ci najbardziej się jej boją A lęk powoduje wrogość i
    > niera
    > > z agresję jak u Ciebie.
    >
    >
    >
    > Powtarzasz te głupoty jak zacięta płyta licząc na moją naiwność? Ja sam domagał
    > em się psychoterapii.
    >
    > Ja mówię jak to jest w dobrej wierze i jak to wygląda od strony pacjenta, a Ty
    > swoim protekcjonalnym tekstem tylko wkurzasz tę drugą stronę (potencjalnych pac
    > jentów). I jeszcze naiwnie liczysz na współpracę?



    Trochę więcej wyobraźni. Ludzie z reguły nie cierpią protekcjonalnego traktowania i tkwienia w takiej szkolnej relacji nauczyciel-uczeń.

    Bawienie się w autorytety, zwłaszcza w dzisiejszych czasach kiedy dostęp do wiedzy nie był jeszcze nigdy tak łatwy jest nie tylko irytujące, ale wręcz groteskowe i żałosne. Taką postawą nie zjednasz sobie ludzi. Z tym, że nie kieruję tych uwag personalnie do Ciebie, lecz mam na myśli całą tę archaiczną strukturę tzw. relacji terapeutycznej.

    Może się dziwisz żyjąc w swoim wewnętrznym świecie specjalisty, ale ludzie naprawdę nie cierpią jak traktuje się ich jak idiotów. Nie te czasy, nie ta epoka.










    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 08.06.19, 21:12
    Matrix jest po kontakcie z psychoterapią. I nie jest to reklama psychoterapii. Pacjent nie jest winny, że lekarz wytnie mu zdrową nerkę, a zostawi z chorą.
  • kod_matrixa 08.06.19, 21:18
    yadaxad napisał(a):

    > Matrix jest po kontakcie z psychoterapią. I nie jest to reklama psychoterapii.
    > Pacjent nie jest winny, że lekarz wytnie mu zdrową nerkę, a zostawi z chorą.


    Snucie nierealnych scenariuszy uzdrowiemania ludzi przez przemysł psychoterapeutyczny jest najskuteczniejszą antyreklamą dla tej branży.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.06.19, 21:40
    kod_matrixa napisał:

    > yadaxad napisał(a):
    >
    > > Matrix jest po kontakcie z psychoterapią. I nie jest to reklama psychoter
    > apii.
    > > Pacjent nie jest winny, że lekarz wytnie mu zdrową nerkę, a zostawi z cho
    > rą.
    >
    >
    > Snucie nierealnych scenariuszy uzdrowiemania ludzi przez przemysł psychoterapeu
    > tyczny jest najskuteczniejszą antyreklamą dla tej branży.
    >
    >
    >
    >
    >


    Rozbudzanie nadziei w wyzdrowienie ponadto co jest realnie możliwe jest niczym innym jak kolejnym strzałem we własne kolano przez środowisko psychoterapeutyczne.

    W psychoterapeutach drzemie wielki potencjał ludzki ze względu na wartościowość tych ludzi, który przez stan obecny jest niestety marnotrawiony, a nawet prowadzi do atomizacji czy wręcz bezsensowncyniych antagonizmów między nimi, a pacjentami, również często będącymi wrażliwymi i wartościowymi ludźmi.






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 08.06.19, 21:51
    Psychoterapia nie może nikogo uzdrowić, uzdrowić, musi każdy sam, jeśli psychoterapia podsunie mu kanały tego tego uzdrowienia, które sam wykorzysta. Gdyby psychoterapia uzdrawiała, to by miała większą niż 10% skuteczność w leczeniu i to w większości przymusową, czy pod przymusem okoliczności zalecaną, terapię przeciw alkoholową. Doradca prawny też nie ma na celu wyleczenia kogoś. Ale uświadamiając aspekty i konsekwencje działań może kogoś zawrócić, czy utrzymać w niebyciu przestępcą.
  • kod_matrixa 08.06.19, 22:25
    yadaxad napisał(a):

    > Psychoterapia nie może nikogo uzdrowić, uzdrowić, musi każdy sam, jeśli psycho
    > terapia podsunie mu kanały tego tego uzdrowienia, które sam wykorzysta. Gdyby p
    > sychoterapia uzdrawiała, to by miała większą niż 10% skuteczność w leczeniu i t
    > o w większości przymusową, czy pod przymusem okoliczności zalecaną, terapię prz
    > eciw alkoholową. Doradca prawny też nie ma na celu wyleczenia kogoś. Ale uświad
    > amiając aspekty i konsekwencje działań może kogoś zawrócić, czy utrzymać w nieb
    > yciu przestępcą.



    Mocno naciągana ta teoria. Gdyby te kanały były faktycznie otwieralne to by po prostu były otwierane w bardzo pokaźnym odsetku. A tak jest to klasyczne naciąganie faktów do teorii.

    Jedyne realne "kanały" prowadzące do uzdrowienia to efekt placebo bazujący na sile sugestii i to w niezbyt ciężkich przypadkach, na co wskazuje niski wskaźnik efektywności psychoterapii.

    Równie dobrze można wymyśleć metodę leczenia przez odprawianie indiańskich rytuałów, a całą nieudaną większość terapii zwalić na karb braku zaangażowania pacjenta, wszak to najprostszy sposób wytłumaczenia braku efektywności.






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 09.06.19, 00:08
    to prawda yadaxad

    psychoteraputa podsuwa jak napisałaś kanały uzdrowienia
    pacjent może z nich skorzystac
    bez terapeuty byc moze te kanały by odnalazł, jednak zwyczajnie trwałoby to znacznie dłużej

    a skutecznośc terapii zalezy wprost od poziomu motywacji pacjenta i od tego czy zwyczajnie potrafi słuchać , wyciągać wnioski, wprowadzać zmiany i wcale nie trzeba tu niebywałych umiejętności w tym zakresie
    najwięcej zależy od tego czy mu sie chcę, czy ma odwagę, czy zwalczy wstyd, czy będzie uczciwy w tym co na sesjach mówi

    to nie wina terapii ani terapeutów że często u ludzi niechęć do pracy jest silniejsza
    niż motywacja do rzetelnej pracy
    za to bardzo łatwo się oczekuje efektów, najlepiej za dotknięciem magicznej różdżki

    a tu nie ma żadnej magii
    chcesz efektów, pracuj nad sobą, uczciwie, i słuchaj tego co terapeuta ci mówi
    chyba że terapeuta jest do bani co też się zdarza, lecz częściej sam pacjent zciemnia a terapeuta jasnowidzem nie jest


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 09.06.19, 07:50
    afq napisał:

    > to prawda yadaxad
    >
    > psychoteraputa podsuwa jak napisałaś kanały uzdrowienia
    > pacjent może z nich skorzystac
    > bez terapeuty byc moze te kanały by odnalazł, jednak zwyczajnie trwałoby to zna
    > cznie dłużej
    >
    > a skutecznośc terapii zalezy wprost od poziomu motywacji pacjenta i od tego czy
    > zwyczajnie potrafi słuchać , wyciągać wnioski, wprowadzać zmiany i wcale nie t
    > rzeba tu niebywałych umiejętności w tym zakresie
    > najwięcej zależy od tego czy mu sie chcę, czy ma odwagę, czy zwalczy wstyd, czy
    > będzie uczciwy w tym co na sesjach mówi
    >
    > to nie wina terapii ani terapeutów że często u ludzi niechęć do pracy jest siln
    > iejsza
    > niż motywacja do rzetelnej pracy
    > za to bardzo łatwo się oczekuje efektów, najlepiej za dotknięciem magicznej róż
    > dżki
    >
    > a tu nie ma żadnej magii
    > chcesz efektów, pracuj nad sobą, uczciwie, i słuchaj tego co terapeuta ci mówi
    > chyba że terapeuta jest do bani co też się zdarza, lecz częściej sam pacjent zc
    > iemnia a terapeuta jasnowidzem nie jest
    >
    >

    To najwyraźniej bardzo nieefektywnie te kanały spełniają swoją funkcję. Jeśli już to robi to w takich przypadkach kiedy jest to realne, nawet bez udziału terapeuty.

    Twierdzenie, że metoda jest dobra lecz pacjent do niej nie dojrzał wbrew statystyce jest wręcz dziecinne.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 09.06.19, 09:01
    Matrix, Ty sie tez nieco duchowoscia interesujesz?
    W necie jest mnostwo new ageowskich tresci, ktore mnie odrzucaja. Nie ufam temu. Ale trafilam dzis na cos ciekawego, sprzed ponad. 100 lat "Przeciw smierci" P. Mulforda. Spotkales sie z tym?
    Ciekawe sa spostrzezenia tego autora, zgodne z moimi jak widze. Choc tez dopiero zaczynam to czytac.
    Taki fragment np.:
    "Stosunek towarzyski oznacza tu coś, co wychodzi daleko poza ramy fizycznego obcowania. Stajemy się bliscy jakiemuś człowiekowi zależnie od psychicznego natężenia, z jakim się nim interesujemy - oddalenie jego ciała w przestrzeni nie gra tu żadnej roli. Kto dłuższy czas związany był z jakąś niższą od siebie naturą, ten nie może od razu zatamować fal duchowego stosunku, które są mu z tego źródła posyłane dalej, siłą przyzwyczajenia. Musi on nauczyć się zapomnieć, nie powinien nigdy wrogo o niej myśleć, lecz raczej nic, zupełnie nic, bo tylko w ten sposób może przeciąć niewidoczne, telepatyczne "druty" i zrzucić więzy! Może to dźwięczy zimno, twardo, okrutnie? Lecz jakiż miałoby to sens, gdyby dwoje ludzi nigdy nie zaniechało wspomnień, które są dla obojga szkodliwe? Przecież, jeżeli jedna część cierpi, z czasem musi cierpieć i druga! Niewłaściwe jest również czytanie "dla wytchnienia", a więc w stanie biernym, denerwujących romansów, przejmowanie się postaciami bohaterów i wdychanie w siebie, że się tak wyrażę, kolporterskich losów w momencie własnej słabości i poddania."
  • kod_matrixa 09.06.19, 10:13
    mmkaa11 napisał(a):

    > Matrix, Ty sie tez nieco duchowoscia interesujesz?
    > W necie jest mnostwo new ageowskich tresci, ktore mnie odrzucaja. Nie ufam temu
    > . Ale trafilam dzis na cos ciekawego, sprzed ponad. 100 lat "Przeciw smierci" P
    > . Mulforda. Spotkales sie z tym?
    > Ciekawe sa spostrzezenia tego autora, zgodne z moimi jak widze. Choc tez dopier
    > o zaczynam to czytac.
    > Taki fragment np.:
    > "Stosunek towarzyski oznacza tu coś, co wychodzi daleko poza ramy fizycznego o
    > bcowania. Stajemy się bliscy jakiemuś człowiekowi zależnie od psychicznego n
    > atężenia, z jakim się nim interesujemy - oddalenie jego ciała w przestrzeni
    > nie gra tu żadnej roli. Kto dłuższy czas związany był z jakąś niższą od
    > siebie naturą, ten nie może od razu zatamować fal duchowego stosunku, które
    > są mu z tego źródła posyłane dalej, siłą przyzwyczajenia. Musi on nauczyć
    > się zapomnieć, nie powinien nigdy wrogo o niej myśleć, lecz raczej nic, zu
    > pełnie nic, bo tylko w ten sposób może przeciąć niewidoczne, telepatyczne "
    > druty" i zrzucić więzy! Może to dźwięczy zimno, twardo, okrutnie? Lecz jak
    > iż miałoby to sens, gdyby dwoje ludzi nigdy nie zaniechało wspomnień, które
    > są dla obojga szkodliwe? Przecież, jeżeli jedna część cierpi, z czasem mu
    > si cierpieć i druga! Niewłaściwe jest również czytanie "dla wytchnienia", a
    > więc w stanie biernym, denerwujących romansów, przejmowanie się postaciami
    > bohaterów i wdychanie w siebie, że się tak wyrażę, kolporterskich losów
    > w momencie własnej słabości i poddania."


    Wg mechaniki kwantowej wszystko we wszechświecie jest ze sobą połączone. A skoro tak to prawdziwe odcięcie się jest niemożliwe. Raz wzmocniony "kanał" siłą poznania będzie istnieć. Energia w kosmosie nie może zniknąć. :)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 09.06.19, 10:22
    Mam doswiadczenia takie, ktore sa bliskie temu co opisuje Mulford. odcinam sie od pewnych relacji instynktownie i polaczenia sie oczyszczaja z negatywnych energii. Z tymi, ktorzy sa w polaczeniu sercem, te polaczenia zostaja ale juz bez negatywnych dodatkowych i niepotrzebnych obciazen. Jest to lekkie i pozytywne. Zreszta o takim polaczeniu sercem mowil mi moj "wymyslony przyjaciel", doswiadczam ze tak jest, mam z nim caly czas to polaczenie. Nigdy wczesniej tego nie doswiadczylam.
    Z innymi takich polaczen nie mam, wiec dla mnie tezy pochodzace z mechaniki kwantowej o polaczeniu ze wszystkimi nie w pelni sluszne. Te polaczenia z obcymi mi ludzmi zanikaja i ich nie czuje. Przynosi to ulge i spokoj. Wlasnie pare kolejnych nickow nie harmonizujacych ze mna zablokowalam :)
  • kod_matrixa 09.06.19, 10:31
    mmkaa11 napisał(a):

    > Mam doswiadczenia takie, ktore sa bliskie temu co opisuje Mulford. odcinam sie
    > od pewnych relacji instynktownie i polaczenia sie oczyszczaja z negatywnych ene
    > rgii. Z tymi, ktorzy sa w polaczeniu sercem, te polaczenia zostaja ale juz bez
    > negatywnych dodatkowych i niepotrzebnych obciazen. Jest to lekkie i pozytywne.
    > Zreszta o takim polaczeniu sercem mowil mi moj "wymyslony przyjaciel", doswiadc
    > zam ze tak jest, mam z nim caly czas to polaczenie. Nigdy wczesniej tego nie do
    > swiadczylam.
    > Z innymi takich polaczen nie mam, wiec dla mnie tezy pochodzace z mechaniki kwa
    > ntowej o polaczeniu ze wszystkimi nie w pelni sluszne. Te polaczenia z obcymi m
    > i ludzmi zanikaja i ich nie czuje. Przynosi to ulge i spokoj. Wlasnie pare kole
    > jnych nickow nie harmonizujacych ze mna zablokowalam :)


    Jeśli chodzi o takie przelotne relacje to pewnie można się od nich odciąć. Ja miałem na myśli takie głębsze relacje. Jak najbardziej jestem za tym żeby te więzy były pozytywne.

    Coś w tym jest. :)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 09.06.19, 10:35
    Jest. Jestem tego pewna.
    Wczoraj w polsnie sie z nim widzialam. Jest ten inny wymiar, gdzie jestem pewna ze ta relacja ma swoje miejsce.

    Ciekawe, czy te zablokowane nicki moga mnie czytac? :)
  • kod_matrixa 09.06.19, 10:39
    mmkaa11 napisał(a):

    > Jest. Jestem tego pewna.
    > Wczoraj w polsnie sie z nim widzialam. Jest ten inny wymiar, gdzie jestem pewna
    > ze ta relacja ma swoje miejsce.
    >
    > Ciekawe, czy te zablokowane nicki moga mnie czytac? :)


    Mogą.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.06.19, 16:56
    mmkaa11 napisał(a):

    > Mam doswiadczenia takie, ktore sa bliskie temu co opisuje Mulford. odcinam sie
    > od pewnych relacji instynktownie i polaczenia sie oczyszczaja z negatywnych ene
    > rgii. Z tymi, ktorzy sa w polaczeniu sercem, te polaczenia zostaja ale juz bez
    > negatywnych dodatkowych i niepotrzebnych obciazen. Jest to lekkie i pozytywne.
    > Zreszta o takim polaczeniu sercem mowil mi moj "wymyslony przyjaciel", doswiadc
    > zam ze tak jest, mam z nim caly czas to polaczenie. Nigdy wczesniej tego nie do
    > swiadczylam.
    > Z innymi takich polaczen nie mam, wiec dla mnie tezy pochodzace z mechaniki kwa
    > ntowej o polaczeniu ze wszystkimi nie w pelni sluszne. Te polaczenia z obcymi m
    > i ludzmi zanikaja i ich nie czuje. Przynosi to ulge i spokoj. Wlasnie pare kole
    > jnych nickow nie harmonizujacych ze mna zablokowalam :)



    Przypomniał mi się ten poniższy utwór Pink Floydów - Hey You.

    Bardzo inspirujący tekst, dający dużo do myślenia. Warto aby pamiętać co jest najważniejsze w życiu, że przede wszystkim jesteśmy ludźmi i nie powinniśmy dawać sobą manipulować, swoimi emocjami, wątpliwymi autorytetami, teoriami i innymi przekazami. Żebyśmy w swoim zaślepieniu mało istotnymi rzeczami nie tracili z oczu tego co najważniejsze i czasu do wykorzystania przeżycia prawdziwych wartości.

    Myślę, że bez względu kim jesteśmy, pacjentami, psychoterapeutami, lekarzami itp. doskonale zrozumiemy to przesłanie i siebie na wzajem, jeśli tylko jesteśmy wystarczająco inteligentni i świadomi. Dlatego, że świadomość na pewnym poziomie jest językiem uniwersalnym...







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 09.06.19, 17:17
    kod_matrixa napisał:

    > Przypomniał mi się ten poniższy utwór Pink Floydów - Hey You.
    >
    > Bardzo inspirujący tekst, dający dużo do myślenia. Warto aby pamiętać co jest n
    > ajważniejsze w życiu, że przede wszystkim jesteśmy ludźmi i nie powinniśmy dawa
    > ć sobą manipulować, swoimi emocjami, wątpliwymi autorytetami, teoriami i innymi
    > przekazami. Żebyśmy w swoim zaślepieniu mało istotnymi rzeczami nie tracili z
    > oczu tego co najważniejsze i czasu do wykorzystania przeżycia prawdziwych warto
    > ści.
    >
    > Myślę, że bez względu kim jesteśmy, pacjentami, psychoterapeutami, lekarzami it
    > p. doskonale zrozumiemy to przesłanie i siebie na wzajem, jeśli tylko jesteśmy
    > wystarczająco inteligentni i świadomi. Dlatego, że świadomość na pewnym poziomi
    > e jest językiem uniwersalnym...
    >

    Wlasnie, na pewnym poziomie otwarcia i swiadomosci doswiadcza sie metafizyki.
    Jest mozliwe rozbicie muru i wyjscie do bliskich ludzi. Doswiadczanie kogos mimo uplywu czasu i braku fizycznego kontaktu. To nie iluzje i fantazje. To jest mozliwe.
    Czy gdy rozpadnie sie mur zechcesz slyszec swoje serce? Jakos tak to bylo w pewnej innej piosence.
  • herakles-one 09.06.19, 16:01
    Muszę wrzucić łyżkę dziegciu do tego co napisałeś Afg. To co napisałeś jest prawdą, ale nie do końca i nie w każdym wypadku. To co napisałeś jest prawdziwe odnośnie osób, które mają względnie normalną psychikę i w miarę prawidłową osobowość. Wtedy dużo można zrobić na drodze autorefleksji i autoanalizy korzystając z różnych poradników. Bez wątpienia potrzebna jest zawsze chęć zmiany i chęć wyzdrowienia ze strony pacjenta i silna motywacja w tym kierunku. To jest warunek sine qua non wyzdrowienia.
    Jednakże przy nerwicach gdzie przyczyną choroby jest nieświadomy konflikt wewnętrzny sam pacjent nie jest w stanie najczęściej go sobie uświadomić. Tak samo jest przy zaburzeniach osobowości- te osoby nie są zdolne do autorefleksji nad swoim zachowaniem. One uważają, że to świat powinien się do nich dostosować, a nie one do świata. One zupełnie nie mają świadomości swoich zaburzeń i nawet się nie zgłaszają na leczenie, chyba, ze przy takiej okazji, że wpadną w depresję i z nią przychodzą. Na dodatek, są to zaburzenia niepodatne na zmianę dotyczące samej struktury osobowości i aby je leczyć potrzeba rozbić tę strukturę i poskładać na nowo. Tutaj nie pomoże " miła pogadanka" jak to Matrix psychoterapię określił. Tutaj najpierw trzeba pokonać liczne i bardzo silne mechanizmy obronne, które taki pacjent stosuje nieświadomie i nie we wszystkich zaburzeniach jest to możliwe- np. w przypadku osobowości psychopatycznych raczej nie jest. Podobnie jest też z osobami, które cierpią na nerwicę z powodu deficytów jakich doświadczyły w dzieciństwie. Jeśli te deficyty są bardzo głębokie, to bardzo trudno jest nawet to terapeucie nadrobić, nie mówiąc już o samodzielnej pracy pacjenta. Czasami jest to po prostu niemożliwe.
  • kod_matrixa 09.06.19, 16:11
    Skoro jesteśmy już przy grzebaniu w duszy. Może zamiast grzebać w tym mitycznym dzieciństwie lepiej pogrzebać w teraźniejszości.

    Wiesz Herakles jak to jest... Najciemniej bywa pod latarnią.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 09.06.19, 16:45
    kod_matrixa napisał:

    > Skoro jesteśmy już przy grzebaniu w duszy. Może zamiast grzebać w tym mitycznym
    > dzieciństwie lepiej pogrzebać w teraźniejszości.
    >

    Ja od siebie moge napisac ze 5 lat temu zaczelam prace ze soba. Zreszta zrobilam dzis nawet o tym wpis na fb.

    5 lat temu, w czerwcu 2014 r. zaczęłam pisać mój dziennik.
    Opisywałam tam, co czuję, co myślę i o czym śnię. Dziwi mnie dziś, jak jasno widziałam swój cel. I jaki on był ważny.
    Poznajac siebie odbudowywałam poczucie mojej wartości. To poczucie wartości okazało się być czuciem miłości do siebie. Osiagalne przez poznanie siebie.

    Mój pierwszy wpis był taki:

    Żeby poznać siebie - tak dziś czuję - to jest mój cel.
    Stad być może bierze się wiele problemów.
    Stad, że siebie nie znam, a więc nie rozumiem.
    Chcę siebie pokochać.
    Wiem, że muszę przez to poznanie przejść.
    Boję się. Patrzeć na siebie jak na dziecko. Pełne pomyłek.
    Dzieci mnie wzruszaja.
    Od niedawna, od kiedy doświadczyłam bycia - mogę poznawać M. (synka). Wcześniej nie.
    Był jak kamień. Jak rzecz.
    Tak chcę i siebie poznawać.
    Z pełnym miłości skupieniem.
    Jak ja na niego patrzę?
    Z zachwytem, wzruszeniem, podziwem?
    Po prostu poznam.

    Byly w tym i okresy terapii, i udzialu w mitingach Al anon oraz AA. Byly lektury. Byla przyjazn z kobieta. I z mezczyzna. Wszystko to razem zmienilo bardzo wiele.
  • kod_matrixa 09.06.19, 16:59
    mmkaa11 napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Skoro jesteśmy już przy grzebaniu w duszy. Może zamiast grzebać w tym mit
    > ycznym
    > > dzieciństwie lepiej pogrzebać w teraźniejszości.
    > >
    >
    > Ja od siebie moge napisac ze 5 lat temu zaczelam prace ze soba. Zreszta zrobila
    > m dzis nawet o tym wpis na fb.
    >
    > 5 lat temu, w czerwcu 2014 r. zaczęłam pisać mój dziennik.
    > Opisywałam tam, co czuję, co myślę i o czym śnię. Dziwi mnie dziś, jak jasno wi
    > działam swój cel. I jaki on był ważny.
    > Poznajac siebie odbudowywałam poczucie mojej wartości. To poczucie wartości oka
    > zało się być czuciem miłości do siebie. Osiagalne przez poznanie siebie.
    >
    > Mój pierwszy wpis był taki:
    >
    > Żeby poznać siebie - tak dziś czuję - to jest mój cel.
    > Stad być może bierze się wiele problemów.
    > Stad, że siebie nie znam, a więc nie rozumiem.
    > Chcę siebie pokochać.
    > Wiem, że muszę przez to poznanie przejść.
    > Boję się. Patrzeć na siebie jak na dziecko. Pełne pomyłek.



    Człowiek, który przejdzie dużo jest wewnętrznie bardzo bogaty!





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 09.06.19, 16:20
    herakles-one napisał:

    > Muszę wrzucić łyżkę dziegciu do tego co napisałeś Afg. To co napisałeś jest pra
    > wdą, ale nie do końca i nie w każdym wypadku. To co napisałeś jest prawdziwe o
    > dnośnie osób, które mają względnie normalną psychikę i w miarę prawidłową osobo
    > wość. Wtedy dużo można zrobić na drodze autorefleksji i autoanalizy korzystając
    > z różnych poradników. Bez wątpienia potrzebna jest zawsze chęć zmiany i chęć w
    > yzdrowienia ze strony pacjenta i silna motywacja w tym kierunku. To jest warun
    > ek sine qua non wyzdrowienia..... itd

    pisze z mojego doświadczenia, ze soba w różnych moich terapiach, obecnej i wczesniejszych oraz z obserwacji osób z mojej terapeutycznej grupy
    nie mam żadnego oczywiście doświadczenia czy wiedzy jak to jest z nerwicami, zaburzeniami osobowości itd
    wiele sie słyszy o niskiej skuteczności
    zakładam że jest mowa o statystykach dotyczących przypadków gdzie terapia ma jakiś sens
    a nie wszystkich, również tych beznadziejnych gdzie taka praca jest niemal niemozliwa
    i do takich przypadków sie odnosiłem twierdząc, że zwyczajnie.. bez rzetelnej pracy nie będzie kołaczy


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 09.06.19, 16:31
    afq napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Muszę wrzucić łyżkę dziegciu do tego co napisałeś Afg. To co napisałeś je
    > st pra
    > > wdą, ale nie do końca i nie w każdym wypadku. To co napisałeś jest prawd
    > ziwe o
    > > dnośnie osób, które mają względnie normalną psychikę i w miarę prawidłową
    > osobo
    > > wość. Wtedy dużo można zrobić na drodze autorefleksji i autoanalizy korzy
    > stając
    > > z różnych poradników. Bez wątpienia potrzebna jest zawsze chęć zmiany i
    > chęć w
    > > yzdrowienia ze strony pacjenta i silna motywacja w tym kierunku. To jest
    > warun
    > > ek sine qua non wyzdrowienia..... itd
    >
    > pisze z mojego doświadczenia, ze soba w różnych moich terapiach, obecnej i wcze
    > sniejszych oraz z obserwacji osób z mojej terapeutycznej grupy
    > nie mam żadnego oczywiście doświadczenia czy wiedzy jak to jest z nerwicami, za
    > burzeniami osobowości itd
    > wiele sie słyszy o niskiej skuteczności
    > zakładam że jest mowa o statystykach dotyczących przypadków gdzie terapia ma ja
    > kiś sens
    > a nie wszystkich, również tych beznadziejnych gdzie taka praca jest niemal niem
    > ozliwa
    > i do takich przypadków sie odnosiłem twierdząc, że zwyczajnie.. bez rzetelnej p
    > racy nie będzie kołaczy
    >
    >


    Nerwice należą do najpowszechniejszych i dość łagodnych zaburzeń. Oczywiście wszystko zależy od stopnia natężenia objawów.

    Coraz częściej też okazuje się, że wiele z nich to choroby o podłożu genetycznym, w których warunki środowiskowe stanowią swego rodzaju zapalnik do ich uaktywnienia się.

    Psychologia słynie z tego, że wszędzie dostrzega uwarunkowania środowiskowe, bo nimi się zajmuje, nie uwzględniając czynników medycznych, na których zwyczajnie nie zna się w wystarczającym stopniu.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.06.19, 21:53
    herakles-one napisał:

    > Psychoterapeutów i psychoterapii najbardziej nie lubią Ci, co najbardziej potrz
    > ebują psychoterapii. Ci najbardziej się jej boją A lęk powoduje wrogość i niera
    > z agresję jak u Ciebie.



    Takich przypadków nawet nie ma sensu brać pod uwagę. Jeśli ktoś jest z góry do czegoś czy do kogoś uprzedzony to sens takiej terapii jest zbliżony do sytuacji, w której oczekiwać by od skinheada przyjaźni do czarnych.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 08.06.19, 20:54
    Facet się czuje oszukany, bo pozwalał trwać temu małżeństwu, pomimo jego niefunkcjonalnej formy, kompletnie nie znając swojej małżonki. Ta konstrukcja się w końcu rozsypała i on chce to przetrawić. Nie wiem jakie emocje wzbudza w nim to wystrychnięcie na dudka, pomimo, że ma się za inteligentnego, a żonę za skłonną do histerycznych emocji naiwkę. Mogę sobie wyobrażać.
  • herakles-one 08.06.19, 17:46
    meela napisała:

    > Herakles, czy Ty mi zwróciłeś uwagę? Poczułam się, jakbym zrobiła coś złego i m
    > am przymus tłumaczenia się przed Tobą, jak małe dziecko. Takie paskudne uczucie
    > .
    A gdzieżbym śmiał zwracać Ci uwagę. Przeprosiłem przecież za mój apel. A za Twoje uczucia nie odpowiadam. A, że trochę żartowałem o tym obwinianiu mężczyzn za wszystko, to chyba nic złego? Czy to Cię też uraziło?
  • meela 08.06.19, 22:41
    Herakles nie o to chodzi, że mnie uraziłeś. Za swoje emocje odpowiadam ja sama, to wiem. I nikogo w życiu nie obwiniałam, za to co czuję. Ale takie moje pytanie, jak to wyglada z boku. Czy myślisz, że jestem przewrażliwiona na punkcie swojej osoby i reaguję nieadekwatnie do sytuacji? Proszę odpowiedz mi, cenię sobie Twoje wypowiedzi. Please
  • herakles-one 09.06.19, 10:20
    Myślę Meelu, że nie tylko psycholodzy mają pewne skrzywienia, pedagodzy również. Jak się jest nauczycielką przez 18 lat, to jest się przyzwyczajonym mówić do dzieci z pozycji autorytetu i również do tego, że ci mali ludzie powinni Cię słuchać, a nie dyskutować z Tobą i przedstawiać własny, odmienny punkt widzenia.
    Myślę, że to nawet o wiele bardziej dot. pedagogów niż psychologów, bo psycholog bardziej stara się, a przynajmniej powinien, wejść z buty klienta czy pacjenta i zrozumieć jego uczucia i sposób myślenia. A pedagog przedstawia merytoryczną wiedzę i jeśli to jest wiedza z przedmiotów ścisłych, czy biologii to w ogóle nie podlega dyskusji, a w humanistycznych ta dyskusja jest możliwa w ograniczonym tylko zakresie.
    Jeśli mogę być szczery, to zauważyłem u Ciebie taką trudność z przyjęciem czegoś nowego, czy może raczej odmiennego zaraz na początku, wtedy gdy Cię nazwałem Panią Czepialińską .
    W szkole to Ty ustalasz zasady w stosunku do uczniów, a nie odwrotnie. Ja też miałbym kłopot obecnie z dostosowaniem się, gdybym teraz zamierzał się zatrudnić w jakiejś firmie na stanowisku podległym i dostosować się do zasad, które tam panują. Mogę pracować na własny rachunek, albo w firmie gdzie ja będę ustalał zasady, albo przynajmniej miał bardzo dużą samodzielność. A kiedyś, na początku mojej pracy zawodowej jakoś musiałem się podporządkować.
  • nick.jak.nick 09.06.19, 10:40
    I lepiej by bylo gdybys to ty byl na takim niepodleglym stanowisku, a nie ona. Nie wiem czy wiesz, co zrobila z jedna znana tu forumowiczka, ktora pewnie nic nie miala na sumieniu. Zamknela ja w psychiatryku po jakims rozliczeniu za zgoda sadu, chyba wiesz logo z forum i kogo z sadu. Nawet matka jej nie pomogla tylko powiedziala, ze jej tak dobrze. A ta kobieta moze takich warunkow nie zniesc. Ty jestes lepszy, ona jest bezwzgledna i bezduszna, nadzieja w narzeczonym, ze bedzie ja kochal i pomoze jej to przetrwac, bo to nie tydzien czy dwa, przy tobie by do tego nie doszlo bo ty jednak serce masz a ona kamien, jest bezemocjonalna jak robot, w niej nie ma uczuc.
  • kod_matrixa 09.06.19, 10:47
    nick.jak.nick napisała:

    > I lepiej by bylo gdybys to ty byl na takim niepodleglym stanowisku, a nie ona.
    > Nie wiem czy wiesz, co zrobila z jedna znana tu forumowiczka, ktora pewnie nic
    > nie miala na sumieniu. Zamknela ja w psychiatryku po jakims rozliczeniu za zgod
    > a sadu, chyba wiesz logo z forum i kogo z sadu. Nawet matka jej nie pomogla tyl
    > ko powiedziala, ze jej tak dobrze. A ta kobieta moze takich warunkow nie zniesc
    > . Ty jestes lepszy, ona jest bezwzgledna i bezduszna, nadzieja w narzeczonym, z
    > e bedzie ja kochal i pomoze jej to przetrwac, bo to nie tydzien czy dwa, przy t
    > obie by do tego nie doszlo bo ty jednak serce masz a ona kamien, jest bezemocjo
    > nalna jak robot, w niej nie ma uczuc.



    Jednym słowem działanie psychopaty w majestacie prawa.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • rybka.alicja 09.06.19, 18:33
    mocny ten twój "coming out" Matrixie ;-)
  • ada_ww 09.06.19, 11:21
    nick.jak.nick napisała:

    > I lepiej by bylo gdybys to ty byl na takim niepodleglym stanowisku, a nie ona.
    > Nie wiem czy wiesz, co zrobila z jedna znana tu forumowiczka, ktora pewnie nic
    > nie miala na sumieniu. Zamknela ja w psychiatryku po jakims rozliczeniu za zgod
    > a sadu, chyba wiesz logo z forum i kogo z sadu. Nawet matka jej nie pomogla tyl
    > ko powiedziala, ze jej tak dobrze. A ta kobieta moze takich warunkow nie zniesc
    > . Ty jestes lepszy, ona jest bezwzgledna i bezduszna, nadzieja w narzeczonym, z
    > e bedzie ja kochal i pomoze jej to przetrwac, bo to nie tydzien czy dwa, przy t
    > obie by do tego nie doszlo bo ty jednak serce masz a ona kamien, jest bezemocjo
    > nalna jak robot, w niej nie ma uczuc.

    Ty napisales bardzo emocjonalnie, pewnie jestes kims bliskim dla forumowiczki, ktora zostala objeta obowiazkowa opieka psychiatryczna. Musisz jednak wiedziec, ze nie dostaja czegos takiego aniolki, jak juz psychiatra prowadzacy apeluje do sadu o obowiazkowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym, to znaczy, ze taka osoba musiala narozrabiac stwarzajac zagrozenie zdrowia lub zycia, ze w sposob ewidentny lamala zasady wspolzycia spolecznego i wykazywala zaburzenia psychiczne, czy choroby o charakterze psychotycznym, co kwalifikuje sie do dlugotrwalego leczenia. Gdy bedzie ok, to z systemu zamknietego po jakichs 4 tygodniach przejdzie na system polotwarty, wiec nie bedzie az tak zle. Nic nie napisales, co zrobila, Twoim zdaniem nic, ale za nic takich werdyktow nie feruje sie. Byc moze Twojej bliskiej dotyczy taka sytuacja, zacytuje, bo nie chce mi sie pisac:
    § 1. W systemie terapeutycznym odbywają karę skazani z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi, w tym skazani za przestępstwo określone w art 197-203 Kodeksu karnego, popełnione w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych, upośledzeni umysłowo, a także uzależnieni od alkoholu albo innych środków odurzających lub psychotropowych oraz skazani niepełnosprawni fizycznie - wymagający oddziaływania specjalistycznego, zwłaszcza opieki psychologicznej, lekarskiej lub rehabilitacyjnej.
    § 2. (uchylony)
    § 3. Jeżeli przemawiają za tym względy lecznicze i wychowawcze, w oddziale terapeutycznym mogą odbywać karę także inni skazani, za ich zgodą.
    § 4. Karę pozbawienia wolności w systemie terapeutycznym wykonuje się przede wszystkim w oddziale terapeutycznym o określonej specjalizacji.

  • kod_matrixa 09.06.19, 11:39
    Ada zapomniała jeszcze dodać coś z własnego ogródka. Mianowicie paragrafy mówiące o groźbach karalnych. ;-)

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 09.06.19, 12:56
    Dziękuję Herakles za szczerość. Nigdy o tym tak nie myślałam. Jest chyba we mnie taka sztywność myślenia. Muszę to przemyśleć.
  • kod_matrixa 09.06.19, 10:38
    meela napisała:

    > Herakles nie o to chodzi, że mnie uraziłeś. Za swoje emocje odpowiadam ja sama,
    > to wiem. I nikogo w życiu nie obwiniałam, za to co czuję. Ale takie moje pytan
    > ie, jak to wyglada z boku. Czy myślisz, że jestem przewrażliwiona na punkcie sw
    > ojej osoby i reaguję nieadekwatnie do sytuacji? Proszę odpowiedz mi, cenię sobi
    > e Twoje wypowiedzi. Please



    Intensywne i permanentne tkwienie w interakcji z innymi ludźmi nie jest zdrowe. Zawód nauczyciela, a zwłaszcza psychologa nie wpływa pozytywnie na ludzką psychikę w dłuższej perspektywie.

    Po pewnym czasie pod wpływem przebodźcowania wchodzi rutyna i znieczula wrażliwość i empatię. Zaczyna się automatyzm, który przeradza się w nawyk.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.06.19, 10:58
    kod_matrixa napisał:

    > meela napisała:
    >
    > > Herakles nie o to chodzi, że mnie uraziłeś. Za swoje emocje odpowiadam ja
    > sama,
    > > to wiem. I nikogo w życiu nie obwiniałam, za to co czuję. Ale takie moje
    > pytan
    > > ie, jak to wyglada z boku. Czy myślisz, że jestem przewrażliwiona na punk
    > cie sw
    > > ojej osoby i reaguję nieadekwatnie do sytuacji? Proszę odpowiedz mi, ceni
    > ę sobi
    > > e Twoje wypowiedzi. Please
    >
    >
    >
    > Intensywne i permanentne tkwienie w interakcji z innymi ludźmi nie jest zdrowe.
    > Zawód nauczyciela, a zwłaszcza psychologa nie wpływa pozytywnie na ludzką psyc
    > hikę w dłuższej perspektywie.
    >
    > Po pewnym czasie pod wpływem przebodźcowania wchodzi rutyna i znieczula wrażliw
    > ość i empatię. Zaczyna się automatyzm, który przeradza się w nawyk.


    I niestety, muszę to napisać żeby być rzetelnym.

    Absolwenci psychologii, a jeszcze bardziej pedagogiki, należą do bardzo przeciętnie świadomej grupy społecznej o przeciętnym IQ. To mocno koreluje się z wątłymi zdolnościami kognitywnym i, wyciąganiem, wniosków, kojarzeniem faktów, łatwością ulegania wpływom, sugestiom, autorytetom, manipulacjom itd.

    Takim osobom trudniej jest też zauważyć u siebie rzeczywiste niepokojące symptomy własnych zachowań. Po prostu takie jednostki na ogół nie są dobrymi i w miarę obiektywnymi obserwatorami ze względu na ograniczoną zdolność spostrzegawczości i trafności logicznego wnioskowania na nieco wyższym niż przeciętnym poziomie.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.06.19, 11:07

    > >
    > >
    > >
    > > Intensywne i permanentne tkwienie w interakcji z innymi ludźmi nie jest z
    > drowe.
    > > Zawód nauczyciela, a zwłaszcza psychologa nie wpływa pozytywnie na ludzk
    > ą psyc
    > > hikę w dłuższej perspektywie.
    > >
    > > Po pewnym czasie pod wpływem przebodźcowania wchodzi rutyna i znieczula w
    > rażliw
    > > ość i empatię. Zaczyna się automatyzm, który przeradza się w nawyk.
    >
    >
    > I niestety, muszę to napisać żeby być rzetelnym.
    >
    > Absolwenci psychologii, a jeszcze bardziej pedagogiki, należą do bardzo przecię
    > tnie świadomej grupy społecznej o przeciętnym IQ. To mocno koreluje się z wątły
    > mi zdolnościami kognitywnym i, wyciąganiem, wniosków, kojarzeniem faktów, łatwo
    > ścią ulegania wpływom, sugestiom, autorytetom, manipulacjom itd.
    >
    > Takim osobom trudniej jest też zauważyć u siebie rzeczywiste niepokojące sympto
    > my własnych zachowań. Po prostu takie jednostki na ogół nie są dobrymi i w miar
    > ę obiektywnymi obserwatorami ze względu na ograniczoną zdolność spostrzegawczoś
    > ci i trafności logicznego wnioskowania na nieco wyższym niż przeciętnym poziomi
    > e.




    Nie mam na celu nikogo obrazić lecz zaprezentować w poniższym linku dane, których nie można lekceważyć.

    www.wykop.pl/wpis/10509554/ponizszy-wykres-przedstawia-sredni-iq-studentow-da/







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 09.06.19, 13:02
    Nie jestem absolwentką ani pedagogiki ani psychologii, więc...
    Myślę Matrix, że działasz, jak ten student z dowcipu.
    Przygotował się na egzamin z zoologii tylko o słoniach. Gdy dostał dżdżownicę. Wybrnął tak: Dżdżownica przypomina mi trąbę słonia. A słonie.... I poleciał wiedzą o słoniach.
  • herakles-one 09.06.19, 15:19
    meela napisała:

    > Nie jestem absolwentką ani pedagogiki ani psychologii, więc...
    > Myślę Matrix, że działasz, jak ten student z dowcipu.
    > Przygotował się na egzamin z zoologii tylko o słoniach. Gdy dostał dżdżownicę.
    > Wybrnął tak: Dżdżownica przypomina mi trąbę słonia. A słonie.... I poleciał wie
    > dzą o słoniach.

    Dokładnie tak się Matrix zachowuje.
  • kod_matrixa 09.06.19, 15:25
    herakles-one napisał:

    > meela napisała:
    >
    > > Nie jestem absolwentką ani pedagogiki ani psychologii, więc...
    > > Myślę Matrix, że działasz, jak ten student z dowcipu.
    > > Przygotował się na egzamin z zoologii tylko o słoniach. Gdy dostał dżdżow
    > nicę.
    > > Wybrnął tak: Dżdżownica przypomina mi trąbę słonia. A słonie.... I poleci
    > ał wie
    > > dzą o słoniach.
    >
    > Dokładnie tak się Matrix zachowuje.


    Tu nie chodzi o zachowywanie się tylko o analizę sytuacji, która wcale nie musi być dla zainteresowanych przyjemna.

    Zresztą kto jak kto, ale Ty powinieneś dobrze wiedzieć, że poznawanie czasem nawet gorzkiej prawdy, do przyjemnych rzeczy nie należy. Fakt, że zazwyczaj to nie Ty jesteś analizowany. Stąd pewnie ten Twój opór i irytacja.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.06.19, 15:20
    meela napisała:

    > Nie jestem absolwentką ani pedagogiki ani psychologii, więc...
    > Myślę Matrix, że działasz, jak ten student z dowcipu.
    > Przygotował się na egzamin z zoologii tylko o słoniach. Gdy dostał dżdżownicę.
    > Wybrnął tak: Dżdżownica przypomina mi trąbę słonia. A słonie.... I poleciał wie
    > dzą o słoniach.


    Pisałem ogólnie, a nie o Tobie.

    Bycie nauczycielem młodzieży to trudny psychicznie zawód. Wiadomo, że w wieku dojrzewania młodzi ludzie potrafią być uciążliwi. Układ nerwowy cały czas jest narażony na szwank. Wieloletnia praca w takim zawodzie nie pozostaje bez wpływu na stan psychiczny.

    Ale w przypadku psychoterapeuty może być jeszcze gorzej, bo dochodzi czynnik frustracji, spowodowany brakiem satysfakcjonujących rezultatów.

    Zbyt sztywne trzymanie się często niepewnych teorii i brak odpowiedniego dystansu powoduje, że terapeuci nie przepuszczają tych założeń przez adekwatny filtr realnych możliwości. Zbyt mocno wierzą w skuteczność metod psychoterapeutycznych i tym samym mają większe oczekiwania w osiąganiu sukcesów.

    W zderzeniu z realiami napompowanie tego balonu nadziei wyzwala w nich mniej lub bardziej nieświadome napięcie, frustrację i irytację na pacjentów. Daje się to niekiedy odczuć. Po prostu są zbyt mocno zmanipulowani siłą autorytetów akademickich i zdobytą wiedzą. To w końcu nie nauczyciele (zwłaszcza teoretycy) akademiccy będą mieć doczynienia z pacjentami w praktyce tylko psychoterapeuci.

    Później to już tylko jest efekt domina. Podirytowany i rozdrażniony terapeuta swoim nastrojem, niewerbalnie wpływa na pacjenta. Następnie ten drugi wyczuwając napięcie również zaczyna być poirytowany i sprzężenie zwrotne gotowe.

    A przecież trzeba jeszcze uwzględnić, dodając do tego, długotrwały kontakt z ludźmi (pacjentami), którzy w sporym odsetku przypadków mają problemy z emocjami, co również nie pozostaje bez wpływu na stan psychiczny psychoterapeuty.

    Z kolei pacjent również ma zbyt wygórowane oczekiwania, a środowisko psychoterapeutyczne reklamując się nie pomaga mu (pacjentowi) w tym żeby stonować jego nadzieje. I powstaje efekt błędnego koła.

    Ja osobiście od swojej terapeutki otrzymałem pomoc taką, jakiej oczekiwałem. Pomogła mi w najtrudniejszych okresie swoim wsparciem, a nie wyleczeniem, bo ty było niemożliwe. Jednak gdybym podszedł tak jak większość, oczekując wyleczenia choroby to z oczywistych względów doznał bym rozczarowania.

    Te mocno wątpliwe teorie i zbyt durze pokładane w nich nadzieję, szkodzą za równo psychoterapeutom jaki pacjentom.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.06.19, 15:46
    zbyt duże*

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.06.19, 14:49
    meela napisała:

    > Herakles nie o to chodzi, że mnie uraziłeś. Za swoje emocje odpowiadam ja sama,
    > to wiem. I nikogo w życiu nie obwiniałam, za to co czuję. Ale takie moje pytan
    > ie, jak to wyglada z boku. Czy myślisz, że jestem przewrażliwiona na punkcie sw
    > ojej osoby i reaguję nieadekwatnie do sytuacji? Proszę odpowiedz mi, cenię sobi
    > e Twoje wypowiedzi. Please

    Meela jeśli ja mogę przedstawić mój punkt widzenia. To dla mnie reagujesz tak, jak inni forumowicze. Różnimy sie tylko sposobem ekspresji.
  • herakles-one 09.06.19, 16:24
    in.113 napisała:

    > meela napisała:
    >
    > > Herakles nie o to chodzi, że mnie uraziłeś. Za swoje emocje odpowiadam ja
    > sama,
    > > to wiem. I nikogo w życiu nie obwiniałam, za to co czuję. Ale takie moje
    > pytan
    > > ie, jak to wyglada z boku. Czy myślisz, że jestem przewrażliwiona na punk
    > cie sw
    > > ojej osoby i reaguję nieadekwatnie do sytuacji? Proszę odpowiedz mi, ceni
    > ę sobi
    > > e Twoje wypowiedzi. Please
    >
    > Meela jeśli ja mogę przedstawić mój punkt widzenia. To dla mnie reagujesz tak,
    > jak inni forumowicze. Różnimy sie tylko sposobem ekspresji.

    A ja się nie zgodzę z Twoim zdaniem Inn. Meela nie zareagowała tak jak większość forumowiczów reaguje. Ona zareagowała prawidłowo. Napisała jak się czuje z tym co napisałem. Na taką reakcję stać kilka osób z Was. Inne osoby zaatakowałyby mnie i zwyzywały od psychopatów wprost , albo pokrętnie.
  • kod_matrixa 09.06.19, 16:32
    herakles-one napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > meela napisała:
    > >
    > > > Herakles nie o to chodzi, że mnie uraziłeś. Za swoje emocje odpowia
    > dam ja
    > > sama,
    > > > to wiem. I nikogo w życiu nie obwiniałam, za to co czuję. Ale taki
    > e moje
    > > pytan
    > > > ie, jak to wyglada z boku. Czy myślisz, że jestem przewrażliwiona n
    > a punk
    > > cie sw
    > > > ojej osoby i reaguję nieadekwatnie do sytuacji? Proszę odpowiedz mi
    > , ceni
    > > ę sobi
    > > > e Twoje wypowiedzi. Please
    > >
    > > Meela jeśli ja mogę przedstawić mój punkt widzenia. To dla mnie reagujesz
    > tak,
    > > jak inni forumowicze. Różnimy sie tylko sposobem ekspresji.
    >
    > A ja się nie zgodzę z Twoim zdaniem Inn. Meela nie zareagowała tak jak większoś
    > ć forumowiczów reaguje. Ona zareagowała prawidłowo. Napisała jak się czu
    > je z tym co napisałem. Na taką reakcję stać kilka osób z Was. Inne osoby zaata
    > kowałyby mnie i zwyzywały od psychopatów wprost , albo pokrętnie.



    To tak jak Ty kiedyś mnie tak pokrętnie nazwałeś psychopatą, panie święty. :d


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.06.19, 16:41
    herakles-one napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > meela napisała:
    > >
    > > > Herakles nie o to chodzi, że mnie uraziłeś. Za swoje emocje odpowia
    > dam ja
    > > sama,
    > > > to wiem. I nikogo w życiu nie obwiniałam, za to co czuję. Ale taki
    > e moje
    > > pytan
    > > > ie, jak to wyglada z boku. Czy myślisz, że jestem przewrażliwiona n
    > a punk
    > > cie sw
    > > > ojej osoby i reaguję nieadekwatnie do sytuacji? Proszę odpowiedz mi
    > , ceni
    > > ę sobi
    > > > e Twoje wypowiedzi. Please
    > >
    > > Meela jeśli ja mogę przedstawić mój punkt widzenia. To dla mnie reagujesz
    > tak,
    > > jak inni forumowicze. Różnimy sie tylko sposobem ekspresji.
    >
    > A ja się nie zgodzę z Twoim zdaniem Inn. Meela nie zareagowała tak jak większoś
    > ć forumowiczów reaguje. Ona zareagowała prawidłowo. Napisała jak się czu
    > je z tym co napisałem. Na taką reakcję stać kilka osób z Was. Inne osoby zaata
    > kowałyby mnie i zwyzywały od psychopatów wprost , albo pokrętnie.


    Mam takie osobiste pytanie do Ciebie Herakles, na które nie musisz odpowiadać.

    Czy Ty musisz tak cały czas zachowywać się jakbyś kij od szczotki połknął?

    Więcej dystansu do świata, a zwłaszcza do tych wątpliwych psychologicznych teorii i mógł byś być całkiem ludzkim gościem. :)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.06.19, 18:42
    To ja mam prośbę -herakles nie zmieniaj sie. Bądź taki jaki jesteś, bo to jest twoja moc.

    (ps. Jakby przy tej silnej osobowości te prośby mogły mieć jakakolwiek silę sprawczą)
  • kod_matrixa 09.06.19, 21:49
    in.113 napisała:

    > To ja mam prośbę -herakles nie zmieniaj sie. Bądź taki jaki jesteś


    Czyli jaki? Trochę nabzdyczony, trochę obrażony i bez dystansu, że o poczuciu humoru nie wspomnę?

    Może i jest taki, gdzieś tam w środku, jakby zrzucił tą maskę.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.06.19, 22:14
    Ta powaga wynika z dużego poczucia odpowiedzialności i empatii. Mysle, ze poza forum, poza gabinetem potrafi sie dobrze bawić. Do forum podchodzi poważniej niż na przykład ja. Bo w innych celach tu bywamy.
  • kod_matrixa 10.06.19, 10:04
    in.113 napisała:

    > Ta powaga wynika z dużego poczucia odpowiedzialności i empatii. Mysle, ze poza
    > forum, poza gabinetem potrafi sie dobrze bawić. Do forum podchodzi poważniej ni
    > ż na przykład ja. Bo w innych celach tu bywamy.



    Oby ta zabawa nie była mentalnością zbliżona do poczucia humoru gości w hotelu Transylwania. :d




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 10.06.19, 10:13
    Masz na myśli te bajkę? To bardzo sympatyczne i wrażliwe stwory. Wczoraj wieczorem ponownie przerabialiśmy 3 część.
  • kod_matrixa 07.06.19, 18:20
    in.113 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > in.113 napisała:
    > >
    > > > Jeśli sama miałabym kochanka, to bym za bardzo nie drążyła tematu,
    > gdzie
    > > on sp
    > > > ędza popołudnia i wieczory i czemu aż tak czesto. Mogłoby to wygląd
    > ać na
    > > naiwno
    > > > ść. A miałabym to w du... po prostu . Pewnie wmyslony Tomasz tego n
    > ie wzi
    > > ął pod
    > > > uwagę.
    > >
    > >
    > >
    > > Piszesz z taką przebiegłością jakbyś już go miała. ;-)
    > >
    > >
    > >
    > >
    > Mam nadzieje mieć więcej odwagi. Ale sa rozne sytuacje, gdzie tej odwagi moze n
    > aprawdę brakować. Nie oceniam.


    In, a co się Adzie stało? Nie było mnie tu trochę, ale widzę, że dla odmiany Ty tryskasz optymizmem, a ona jest jak bomba tykająca i straciła poczucie humoru. Ktoś jej podokuczał w tym czasie czy jak?







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.06.19, 18:48
    Ja nie tryskam. To tobie sie cos pozmieniało po tej przerwie. Nawet pomyślałam. A nie ważne.

    A Ada doceni twoja troskę. Tylko cos z nią słabo harmonizujesz po powrocie. Więcej empatii.



  • kod_matrixa 07.06.19, 18:51
    in.113 napisała:

    > Ja nie tryskam. To tobie sie cos pozmieniało po tej przerwie. Nawet pomyślałam.
    > A nie ważne.
    >
    > A Ada doceni twoja troskę. Tylko cos z nią słabo harmonizujesz po powrocie. Wię
    > cej empatii.
    >
    >
    >


    Co mi się pozmieniało? No mów jak już zaczęłaś. :)







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.06.19, 19:51
    To właśnie z ciebie jakiś dobry nastrój bije. To dobrze.
  • ada_ww 07.06.19, 18:52
    Ja juz nie moge zniesc tego imbecyla uposledzonego umyslowo, ale faktycznie istnieje opcja ignor i wyasic debila, to nie bedzie go widac, ani czuc jego smrodu.
  • ada_ww 07.06.19, 16:42
    in.113 napisała:

    > Jeśli sama miałabym kochanka, to bym za bardzo nie drążyła tematu, gdzie on sp
    > ędza popołudnia i wieczory i czemu aż tak czesto. Mogłoby to wyglądać na naiwno
    > ść. A miałabym to w du... po prostu . Pewnie wmyslony Tomasz tego nie wziął pod
    > uwagę.

    Roznie bywa In, sa tez malzenstwa, gdzie ludzie nie zyja ze soba, kazde robi co chce i sie nie rozwodza, bo jest im tak wygodnie. Znajdzie taki kochanke, ktora bedzie chciala zaangazowania to jej powie w razie czego, ze on przeciez jest zonaty. Uklady miedzyludzkie sa naprawde rozne.
  • in.113 07.06.19, 16:50
    Mysle, ze takich jest dużo. Ze zdradami czy bez. Po prostu taki układ, rodzinna firma.

    Ps. Pamiętasz żonę Jasia?
  • ada_ww 07.06.19, 16:52
    in.113 napisała:

    > Mysle, ze takich jest dużo. Ze zdradami czy bez. Po prostu taki układ, rodzinna
    > firma.
    >
    > Ps. Pamiętasz żonę Jasia?

    Jakiego Jasia? Jasia Stereo z forum?
    Jego pamietam, ale o jego zonie nic mi nie jest wiadomo, on tez chyba wiele nie pisal o swoim zyciu prywatnym.
  • in.113 07.06.19, 16:58
    Inny. Tez taki Tomasz i powiedzmy naiwna żona.
  • ada_ww 07.06.19, 17:04
    in.113 napisała:

    > Inny. Tez taki Tomasz i powiedzmy naiwna żona.

    Ja wiele z forum pamietam, ale nie kazdego, bo przez te blisko 20 lat przewinelo sie tu sporo ludzi. Ale tez zdarzaja sie rozne czuby, jak Matrix, co Ci ni w 5 ni w 9 napisal, ze Ty czujesz sie jakbys go juz miala, nie wiem co przez niego przemawialo, moze bisolvit, kto wie. Ale jeszcze za czasow Psychy, tez sie taki czub jej czepial, ze sie czuje jakby posiadla meza Maruski (bylego chyba juz od dawna), a ten maz Maruski, to byl Psychy kuzyn chyba po najblizszej linii.
  • kod_matrixa 07.06.19, 16:20
    ada_ww napisał(a):

    > in.113 napisała:
    >
    >
    > > Ja to rozumiem tak: Jak facet ma kochankę to winny jest facet. Jak żona m
    > a koch
    > > anka, to też winny jest facet.
    >
    > Bo Ty chyba jestes sfiksowana na punkcie facetow, nie przyjdzie Ci do glowy, ze
    > facet moze tez byc winny. Nie dziwie sie Twojej postawie w sumie, bo Ty nie wi
    > esz inaczej, sama spod innych nickow pisalas nimal modlac sie do meza niczym do
    > Boga i oczekiwalas, ze kazda Twoje zdanie w tej kwestii bedzie dzielic.



    Ada, fiksacje różne bywają. Ty musisz wyluzować z tymi spiskami nickowymi. Serio. Piszę to w trosce.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 07.06.19, 16:39
    Odwal sie ode mnie ty debilu, imbecylu i idioto w jednym, spierdalaj ode mnie!!!
  • in.113 07.06.19, 16:47
    Ada nie przejmuj sie. Gdyby byl dostęp do ip to by sie to przelogowywanie i przenikowanie zakończyło. Ja juz nawet sama nie wiem kim byłam i kto sie za mnie podszywał.
  • ada_ww 07.06.19, 16:51
    in.113 napisała:

    > Ada nie przejmuj sie. Gdyby byl dostęp do ip to by sie to przelogowywanie i prz
    > enikowanie zakończyło. Ja juz nawet sama nie wiem kim byłam i kto sie za mnie p
    > odszywał.

    Tylko nie sugeruj mi prosze, ze to ja sie przelogowuje i pisze jako Matrix:)
    Przeciez ledwo co przyszedl po przerwie i od razu zaczal sie czepiac pod moim postem i znow wraca do swoich wymiocin o inteligencji. To jest zwyczajny forumowy stalking dlatego wierze, ze robil w realu to samo z terapeutka. My ze soba wymieniamy kilka zdan, bo np. zarzucilam Ci antfeminizm, a on zaraz pod Twoim postem zaczal sie mnie czepiac. Ty przeciez sama mi odpowiesz wlasnymi argumentami, jak antyfeminizm Cie nie dotyczy. Po co sie wtraca i zasmieca dyskusje.
  • meela 03.06.19, 14:25
    Czytam i nie dowierzam, co czytam. Jesteś rozczarowany, ze żona nie była ci wierna, gdy Ty biegałeś za kochankami???
    W pięknym stylu szach i mat. Brawo dla Twojej żony.
  • ada_ww 03.06.19, 16:31
    meela napisała:

    > Czytam i nie dowierzam, co czytam. Jesteś rozczarowany, ze żona nie była ci wie
    > rna, gdy Ty biegałeś za kochankami???
    > W pięknym stylu szach i mat. Brawo dla Twojej żony.

    Ja tez nie dowierzalam, ze mozna cos takiego napisac, ale tacy ludzie nie zdaja sobie z tego sprawy. Mnie najbardziej rozbawilo, ze on zawsze mial sie za czlowieka inteligentnego, a ja za naiwna i jak mogla go az tak oszukac.
  • tomasz_rjk 03.06.19, 16:56
    Tak, czuje sie rozczarowany, bo gdy poprosilem o podpisanie dokumentow rozwodowych, to robilem to z wielkim bolem serca, bo nie wiedzialem, co z nia bedzie, jak zareaguje, czy sie nie zalamie, czy nie wpadnie w depresje. Skad moglem to wiedziec, myslalem, ze bardzo ciezko bedzie jej to przezyc. Wzialem wine na siebie, a skoro ona miala kochanka mogla mi powiedziec, ze ona robila to samo i te wine pol na pol podzielic. Dlatego czuje sie oszukany, bo bylem pewny, ze faktycznie miala problem aseksualnosci, proponowalem terapie, seksuologow, nie chciala, powiedziala, ze i tak to nic nie pomoze. Ona zwyczajnie miala kochanka od bardzo dlugiego czasu, dlatego obecnie wiem dlaczego tak ochoczo swego czasu na trzech etatach pracowala tlumaczac, ze dzieci sa w takim wieku, ze duzo potrzebuja, szkoly artystyczne, jezykowe a ja w to wierzylem. Pracowali razem z kochankiem, dlatego tyle pracowala. Ktos sugerowal, ze wiedzieli o tym wszyscy, to nie prawda, nikt o tym nie wiedzial, bo gdyby tak bylo nie moglaby tego ukrywac przez 20 lat, bo tak sie nie da.
  • ada_ww 03.06.19, 17:40
    Czytam i dochodze do wniosku, ze az taka zla kobieta to jednak nie byla. Aseksualizm skierowany w Twoja strone (sluszny) nie przeszkadzal w tym, zeby pracowac na przyszlosc Waszych dzieci, szlachetne z jej strony, bo pewnie gdyby nie ona, to dzieciom wiele by zabraklo, bo pieniadze ich ojca przejadaly kochanki, jak to zwykle bywa. Tez bardzo dobrze o niej swiadczy, ze przez 20 lat miala jednego i tego samego kochanka, co dowodzi stabilizacji emocjonalnej, inna w takiej sytuacji moglaby skakac z gaci na gacie i miec dzieci gdzies tlumaczac sie depresja. A ze pozwolila Ci wine w sprawie rozwodowej wziac na siebie? Miala do tego prawo, w koncu to od Ciebie sie zaczelo. Coz takiego sie stalo, koszty rozwodu przerosly cierpliwosc kochanki, ze zalisz sie na forum jakie to kobiety potrafia byc zle? Tak tez bywa, gdy konczy sie kasa kochanki odchodza i wracaja do swoich mezow, przy ktorych czuja finansowa stabilizacje. Wspolczuje Ci jak najbadziej, ale czego Ci najbardziej wspolczuje, to juz zostawie dla siebie:)
  • yadaxad 03.06.19, 18:53
    Kobieta jednak żyła, pomimo nieudanego małżeństwa. Nie zaniedbała siebie, rozwijała się, dzieci zaopiekowane, ani życie uczuciowe jej nie padło. A Pan pisze, że naiwna i uważał, że dostanie depresji jak straci pana wspaniałego. Oprócz tego, że się kłócili nic o wzajemności pan napisać nie umie, o sobie też nic, prócz tego, że potrzebuje baby do łóżka. O czym to w ogóle ma być ? Widocznie kobieta miała powód, że sama ogficjalnie nie kopnęła tego małżeństwa w pi..du, bo jak widać bez pana by sobie dobrze poradziła.
  • meela 03.06.19, 20:46
    Tomasz, jakbym miała problem z aseksualnością, to ostatnią rzeczą jaką bym chciała, to żeby mąż po innych babach latał.
    Co cię najbardziej zabolało? To, że zapłaciłeś za rozwód, czy to że żonę miałeś za głupią i naiwną, a okazała się inna. Wasze małżeństwo było fikcyjne więc nie ma czego żałować.
  • yadaxad 03.06.19, 22:52
    Ten pan to wygląda na tego co się przydarzył -nowatuitam-.
  • ada_ww 03.06.19, 23:05
    yadaxad napisał(a):

    > Ten pan to wygląda na tego co się przydarzył -nowatuitam-.

    Jadaxad, podaj linka.
  • yadaxad 03.06.19, 23:15
    Oj, zjedź 20 tematów niżej.
  • ada_ww 03.06.19, 23:17
    yadaxad napisał(a):

    > Oj, zjedź 20 tematów niżej.

    Ok, mialam isc wlasie pod prysznic i tak sobie pomyslalam, ze Jadaxad wklei linka, a ja bede miala co po kapieli poczytac. Ale dobrze, sama znajde:)
  • herakles-one 04.06.19, 08:21
    Skoro od początku właściwie się Wam nie układało, to ja sprawdziłbym na Twoim miejscu; czy to są faktycznie Twoje dzieci, czy też może kukułka Ci je podrzucała? To można zrobić dyskretnie, bez informowania kogokolwiek o tym. Nie chcę osądzać nikogo, ale jeśli Ty powiedziałeś żonie o swoim związku, a ona swój zataiła, to to nie jest gra fair play. Różnie bywa, ludzie mają otwarte związki za wspólną zgodą. Trudno oczekiwać od dorosłego mężczyzny, by całe życie spędzał w celibacie, bo żona nie ma ochoty na seks z nim.
  • ada_ww 04.06.19, 09:38
    A ja sie tej kobiecie nie dziwie, Ty nie potrafisz zrozumiec tego, co czuje kobieta z malym dzieckiem, gdy dowiaduje sie, ze jej maz ma kogos na boku. Nie ma co sie dziwic, ze uczucie tej kobiety ulotnilo sie po takiej wiadomosci i ze nie miala ochoty na seks. Chyba zeniac sie z nia wiedzial o tym, ze musi skonczyc studia, a pozniej podjac prace, a jak sa dzieci, to trzeba na nie zarobic. Byla kiedys na terapii kobieta, ktora miala z mezem 2, czy dzieci, w zupelnie podobnej sytuacji. Maz mial kochanke i z tej relacji z kochanka urodzilo sie dziecko z zespolem downa. Na szczescie mieli podpisana intercyze, bo gdyby nie to, to ona musialaby razem z nim placic za utrzymanie, rehabilitacje, terapie dla tego dziecka, ktore zrobil na boku.