Dodaj do ulubionych

leczenie psychiatryczne dzieci

07.06.19, 10:17
www.edziecko.pl/Junior/7,160030,24869910,jezeli-teraz-nie-zadbamy-o-zdrowie-psychiczne-dzieci-i-mlodziezy.html#s=BoxMMtImg1
Oby tylko do właściwych wniosków dochodzić, gdzie zaczyna sie problem. I to zarówno w domu jak i w szkole.
Edytor zaawansowany
  • mmkaa11 07.06.19, 10:36
    Problemem jest przemoc psychiczna i emocjonalna wobec dzieci. Przemoc zaczynajaca sie od agresywnych słów. Slowa, którymi mowi ten świat powodują spustoszenia w obrebie Ja dziecka. Wprowadzaja go w obłęd.
    A potem dziecko ucieka w uzależnienia, by sie odciąć od tego.
  • ada_ww 07.06.19, 11:06
    mmkaa11 napisał(a):

    > Problemem jest przemoc psychiczna i emocjonalna wobec dzieci. Przemoc zaczynaja
    > ca sie od agresywnych słów. Slowa, którymi mowi ten świat powodują spustoszenia
    > w obrebie Ja dziecka. Wprowadzaja go w obłęd.
    > A potem dziecko ucieka w uzależnienia, by sie odciąć od tego.

    Idac glebiej w abstrakcje powiem, ze opcji "swiata"bylo wiecej, byla Anka skakanka, Maruska, Jola, Psycha i Ira Czernowa Erasmus. Jola i Ira nie chcialy, Psycha- o niej wlasny ojciec powiedzial, ze sie nie nadaje, bo nadal uwaza, ze mogloby ja to pociagnac w strone kielicha, wiec zostala tylko Maruska i Anka (ktora kielicha potrzebuje 10 razy wiekszego niz Psycha, ale o tym zapomniano). Lepszym wyborem dla wiekszosci okazala sie Maruska i chwala im za to. Ale to bylo tyle lat temu ...
  • in.113 07.06.19, 15:04
    Czasem agresywnych słów nie ma, ale sa inne rodzaje przemocy. Na przykład wzbudzanie poczucia winy. To narzędzie do podporządkowania dziecka, bo dziecko ma byc przedłużeniem rodzica.

    Myślę, ze te problemy sa też połączone z mentalnością, z wzorcem wychowania, jaki jest propagowany, gdzie jest przyzwolenie na surowosc, wymaganie, a rodzicielstwo bliskości traktowane jako ekstremizm, oszolomstwo. Do tego dochodzi przekazywanie z pokolenia na pokolenie zamiłowanie do konkretnych "wartości", ale nie chce iść ta droga i krytykować. Nie czuje sie do tego uprawniona.

    Dużą role odgrywa system panujący w szkołach postawiony na głowie, gdzie człowiek jako człowiek (czy to nauczyciel czy uczeń)jest uwzgłedniany na ostatnim miejscu (choc sa pojedyncze próby wyjścia poza to). Do tego silnie zaznaczone przyzwolenie na nienawiść, pogardę, rozne fobie a nawet przemoc. Dzieci odzwierciedlają atmosferę w domu.

    W szkole nie kładzie sie nacisku na etykę, bo zaraz odzywa sie bogobojny lud, ze to atak na tradycję. A religia jaka jest i co wnosi każdy wie.

    Dobre jest to, ze nie wpadli na pomysl aby uleczyć młodzieży dodatkową lekcją religii właśnie.



  • meela 07.06.19, 18:33
    Pracuję w szkole osiemnasty rok. Obserwuję, jak dzieci zmieniły się na przestrzeni lat. Moje zdanie jest takie, że przystosowały się do współczesnego świata. Świata, gdzie trzeba rozpychać się łokciami. Ale to już dorosłym się nie podoba, choć sami takie rozwiązania pokazują i promują. Kiedyś dzieci bardziej były karne, posłuszne. A te nieposłuszne miały jednak dystans do dorosłych. Dzisiaj dziecko nie ma żadnych zahamowań i wykłóca się o swoje, często agresywnie.
    Poza tym upadek wartości i autorytetów. Dzieci, młodzież wzorują się na youtuberach, którzy promują przemoc w czystej postaci opluwając się publicznie. Gry komputerowe też oparte na przemocy. W każdej niemal grze chodzi o to, zeby kogoś zabić z karabinu lub podciąć gardło nożem.
    W rezultacie dzieci, młodziez w szkole biją się z taką agresją, że trzeba wzywać policję. Niedawno u mnie w szkole był taki przypadek gdzie chłopiec bił pięściami bez opamiętania kolegę po twarzy a dziewczyna nakręcała to telefonem śmiejąc się głośno.
    Co może w takim wypadku psycholog? Należałoby ukierunkować dzieci i młodzież na jakieś wartości, inne niż smartfon, komputer, markowe ciuchy.
    Taki widocznie świat pokazujemy swoim dzieciom, my dorośli.
  • kod_matrixa 07.06.19, 18:39
    meela napisała:

    > Pracuję w szkole osiemnasty rok. Obserwuję, jak dzieci zmieniły się na przestrz
    > eni lat. Moje zdanie jest takie, że przystosowały się do współczesnego świata.
    > Świata, gdzie trzeba rozpychać się łokciami. Ale to już dorosłym się nie podoba
    > , choć sami takie rozwiązania pokazują i promują. Kiedyś dzieci bardziej były k
    > arne, posłuszne. A te nieposłuszne miały jednak dystans do dorosłych. Dzisiaj d
    > ziecko nie ma żadnych zahamowań i wykłóca się o swoje, często agresywnie.
    > Poza tym upadek wartości i autorytetów. Dzieci, młodzież wzorują się na youtube
    > rach, którzy promują przemoc w czystej postaci opluwając się publicznie. Gry ko
    > mputerowe też oparte na przemocy. W każdej niemal grze chodzi o to, zeby kogoś
    > zabić z karabinu lub podciąć gardło nożem.
    > W rezultacie dzieci, młodziez w szkole biją się z taką agresją, że trzeba wzywa
    > ć policję. Niedawno u mnie w szkole był taki przypadek gdzie chłopiec bił pięśc
    > iami bez opamiętania kolegę po twarzy a dziewczyna nakręcała to telefonem śmiej
    > ąc się głośno.
    > Co może w takim wypadku psycholog? Należałoby ukierunkować dzieci i młodzież na
    > jakieś wartości, inne niż smartfon, komputer, markowe ciuchy.
    > Taki widocznie świat pokazujemy swoim dzieciom, my dorośli.



    Jeszcze wincyj przystosowania jednostki do ogółu i wartości popkuktury.

    Tylko tak można wychować prawdziwego człowieka radzieckiego, yyyyy znaczy się.. nowoczesnego Europejczyka.








    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.06.19, 20:14
    Ja też uwazam, że dorośli pokazują, to co sie w świecie liczy: walka o swoje, o dobra materialne, o prestiż, o władzę, wizerunek - te markowe ciuchy (szczerze mówiac, to niedawno mi ktoś uświadomił, ze te ciuchy i u dorosłych mają znaczenie, do tamtej pory myślałam, ze wystarczy "ładnie"). Ten brak skrupułów dziedziczą dzieci. Dorosłym moze tak odbiło, po tym jak się pozmieniało na tyle, ze "sky is the limit" i zabrakło wewnętrznej busoli, gdzie jest ten limit.

    cdn - dziecko nie chce zasnac
  • in.113 07.06.19, 21:12
    Elektronika czy you tube nie jest zła. Rodzice też non stop w smarfonach - to czego uczy to dzieci? Ktoś ubolewa w necie, ze olaboga ta dzisiejsza młodzież, a sama żyje między innymi z tego, ze transmituje na ig codzinne życie, albo podgląda 200 kont na ig. Youtuberzy są różni. Są to też sympatyczni chlopcy, czy młodzi mężczyźni, którzy mogą być całkiem fajnym wzorcem do inspiracji dla młodych wyrostków: cos robią, w cos sie angażują, czasem na tym zarabiają, przy okazji przekazują jakieś wartości (czasem szybciej trafia jak od rodzica), posłogują sie właściwą polszczyzną (no bez wpadek sie nie obywa). Boję sie jedynie o oczy i kręgosłup, ale wyrzucam dziecię na podwórko, zmuszam do aktywnosci. Mój tata, gdy był dzieckiem po szkole w polu robił. Moje pokolenie juz nie musiało i pewnie też nad nami ubolewali, co z nas wyrośnie - tyle wolnego czasu (choć ja na początku dzieciństwa jeszcze musiałam - pochodzę z małego miasteczka). Ta młodzież, która do tej pory pomga w polu rodzicom też jest inna - tak na marginesie.

    I zastanawiają mnie te gry komputerowe - w moim pokoleniu też chłopaków kręciły zabawy w wojnę itp. Kazdy w necie szuka tych wrażeń, do jakich przywykł. Tyle, ze trzeba to kontrolowac, bo nikt nie jest idealnym rodzicem, który przekazuje same wielkie wartości.

  • in.113 07.06.19, 21:17
    Rodziców sie nie zmieni, ale wy nauczyciele robicie dobra robotę (a przynajmniej ci, którym się chce). Jesteście autorytetami, choc moze tego nie czujecie, i jesteście też doceniani, mimo, ze pewnie ciezko to czasem zauważyć. Niedawno dotarła do mnie taka informacja przekazana z ust do ust, że moja przyjacółka nauczycielka jest "spoko" i kilka zasług zostało wymienione. Od razu ja o tym poinformowałam, aby dodac jaj wiatru w zagle, bo często na pierwszy rzut oka po wejściu do klasy atakuja ją miny "o boze, co ona dziś wymyśliła, jak my tacy umęczeni życiem".
  • in.113 07.06.19, 21:21
    Coś jeszcze miałam napisać. Ale to przy innej okazji. Za duży słowotok.
    Gdzie jest Ada?
  • ada_ww 07.06.19, 22:01
    in.113 napisała:

    > Coś jeszcze miałam napisać. Ale to przy innej okazji. Za duży słowotok.
    > Gdzie jest Ada?

    Logiczne jest to, co napisalas, bo wszystko idzie z postepem, ale nie kazdy to rozumie. Niektorych zdaje sie to przerasta, dlatego panika reaguja na jakiekolwiej zmiany idace w strone "future paradise". Pisalam kiedys o tym, ze przejezdzalam zamiast autostrada przez jakas wioske, gdzie dzieci bez opieki, ubrane byle jak staly nad rzeka i tak grzebaly w tej rzece kijem, ktory odlecial z drzewa od wiejacego wiatru. Moze byly to jedyne zabawki dla tych dzieci a to grzebanie kijem w rzece bylo jedyna rozrywka, bo coz mogla ulica tym dzieciom zaoferowac. Odwiedzalam regularnie inna wioske, bardzo sentymentalnie, ale to byl inny swiat, niz ten, co widzialam przejezdzajac przypadkiem. Tam dzieci wesole jezdzily na rowerach, tam bylo czysto, w centrum kazda z mozliwych rozrywek, od szkolki nauki jezykow obcych, po zajecia psychologii dzieciecej widzianej w oczach dziecka, sklepy z ciuchami, ludzie weseli, przyjazni. Mentalnosc ksztaltuje i zapomnialam slowo, co ta mentalnosc miala ksztaltowac.
  • herakles-one 08.06.19, 19:22
    Koreańczycy wprowadzili kiedyś zachodni alfabet i później się wycofali z tego, bo rezygnacja z nauki własnego i konieczności mozolnej nauki kaligrafowania zmieniła te pokolenia zupełnie. Korea ma podobny do japońskiego alfabet, który jest bardzo trudny do opanowania. Tam dopiero licealista jest w stanie przeczytać i zrozumieć tekst w gazecie. Tak i na naszych oczach następuje gwałtowna zmiana cywilizacji. Dotychczasowa cywilizacja zostaje zastąpiona cywilizacją obrazkową. Dzisiejsze dzieciaki rodzą się ze smartfonami w ręku. Takie powszechne użytkowanie smartfonów powoduje, że dzieci przestają nawiązywać bezpośrednie więzi, a zastępują je wirtualnymi. Widziałem kiedyś w autobusie wycieczkę szkolna, te dzieciaki wcale z sobą nie rozmawiały. Obok mnie stało z pięciu chłopców w wieku 4-5 klasa szkoły podstawowej i oni prawie wcale z sobą nie rozmawiali. Każdy zajęty swoim smartfonem w niego się wpatrywał i klepał w klawiaturę.
    Widzę to też w grupach dyskusyjnych na fb. Ludzie nic nie czytają poza nagłówkami. Gdy się zalinkuje jakiś artykuł, to zwykle jest jakiś obrazek i tytuł i wszystkie prawie komentarze dot. tego tylko, a do artykułu rzadko kto sięga. Takim społeczeństwem łatwo się manipuluje.
    Z jednej strony w erze sztucznej inteligencji, która nadchodzi ( chyba, że wszystko rypnie i niedobitki ludzkości wrócą do ery kamienia łupanego) potrzeba znajomości najnowszych technologii, ale z drugiej strony potrzebne są też wartości humanistyczne, ogólnoludzkie, bo bez tego grozi nam właśnie to, co ująłem w nawiasie, albo zniewolenie całych społeczeństw.
  • meela 08.06.19, 23:30
    Oglądałam program o społeczeństwie japońskim. Tam nie ma agresji wśród dzieci, ale nie ma też agresji wśród dorosłych. A dziecko uczy się przez naśladownictwo. W wychowaniu kładą nacisk na empatię. Jeżeli dziecko coś popsuje, zniszczy, to mówią, że ta rzecz w jakimś stopniu cierpi. Poza tym spędzają z dzieckiem dużo czasu.
    Napiszę jeszcze raz, to co napisałam na początku, że dzieci przystosowały się do współczesnego świata. Świata w który trzeba rozpychać się łokciami, żeby istnieć. A w którą stronę dziecko pójdzie, nie zawsze rodzic może na to wpłynąć.




  • herakles-one 09.06.19, 20:15
    W Japonii jest zupełnie inna kultura niż na Zachodzie . Dzieci od maleńkości są wychowywane w grupie rowieśniczej i w nastawieniu na grupę.To nie jest kultura indywidualizmu i rywalizacji, lecz kultura wspólnotowa. Tam jest hańbą gdy ktoś naruszy jakiś nakaz kulturowy, zachowa się nie tak jak trzeba wobec kogoś , czy nie wykona jak należy swojej pracy . To jest diametralnie różne nastawienie nie na zaspokojenie swoich potrzeb, lecz potrzeb grupy. Japończycy są bardzo zestresowanym narodem, bo cały czas starają się być perfekcyjni zarówno w zachowaniach wobec innych jak i w pracy zawodowej. Wymagania wobec dzieci też są dużo wyższe niż np. wymagania wobec dzieci w USA .
  • ada_ww 07.06.19, 21:53
    Mela wytlumacz w takim razie fakt, ze najwieksza agresje odnotowuje sie u dzieci, ktore nie maja zadnego dostepu do tego, co negujesz, to znaczy do gier, yotube, a ktore wychowuje ulica. Agresja odreagowuja braki, bo patrza na inne dzieci, ktore maja do wszystkiego dostep.
  • meela 07.06.19, 22:16
    Ada nie znam dzieci, które nie mają dostępu do Internetu. Nie neguję ani smartfonów, ani Internetu. Ale faktem jest, że dzieciaki przesiadują za dużo. Rodzice to widzą i mówią o tym, ale z tym nic nie robią. Może po prostu nie chce im się zajmować własnym dzieckiem.
    To prawda In, że chłopcy zawsze bawili się w wojnę, ale wirtualnie nikomu gardła nie podcinali. Nie wiem jaki to ma wpływ na psychikę. Poza tym, tak jak piszę wszędzie widzą walkę, więc oni też walczą. Najgorsze, co może zrobić nauczyciel, to dać się wciągnąć w tą walkę. A niestety tacy się zdarzaja.
    Po drugie liczą się pieniadze. Dzieciaki dają ściagać za pieniadze. Kto w naszych czasach brał pieniadze od kolegi za spisanie zadania.
    Coraz więcej dzieci jest nadpobudliwych. Być moze powodem jest zbyt duza ilość bodźców i do tego chemia, którą dzieci spożywają.

    Nie mówię, ze to dotyczy wszystkich
  • ada_ww 07.06.19, 22:21
    meela napisała:

    > Ada nie znam dzieci, które nie mają dostępu do Internetu. Nie neguję ani smartf
    > onów, ani Internetu. Ale faktem jest, że dzieciaki przesiadują za dużo. Rodzice
    > to widzą i mówią o tym, ale z tym nic nie robią. Może po prostu nie chce im si
    > ę zajmować własnym dzieckiem.
    > To prawda In, że chłopcy zawsze bawili się w wojnę, ale wirtualnie nikomu gardł
    > a nie podcinali. Nie wiem jaki to ma wpływ na psychikę. Poza tym, tak jak piszę
    > wszędzie widzą walkę, więc oni też walczą. Najgorsze, co może zrobić nauczycie
    > l, to dać się wciągnąć w tą walkę. A niestety tacy się zdarzaja.

    Kiedys chlopcy strzelali do siebie z plastikowych pistoletow na kulki z farba, a gardla podcinali nozem z plastiku, ktory tez byl na farbe.

    > Po drugie liczą się pieniadze. Dzieciaki dają ściagać za pieniadze. Kto w naszy
    > ch czasach brał pieniadze od kolegi za spisanie zadania.

    Ja

    > Coraz więcej dzieci jest nadpobudliwych. Być moze powodem jest zbyt duza ilość
    > bodźców i do tego chemia, którą dzieci spożywają.
    >
    > Nie mówię, ze to dotyczy wszystkich
  • meela 07.06.19, 22:56
    Ada taki przypadek na faktach.
    Chłopiec kradł, włamywał się do sklepów. Poszedł do poprawczaka. Wymyslił sobie, że zrobi tak, jak w filmach, ogłuszy strażnika kamieniem i ucieknie. Ale niestety w życiu nie jest tak, jak w filmie i strażnik juz się nie ocknął, bo nie żył. Chłopak, gdy skończył szesnaście lat, poszedł do więzienia.
    Czasami dzieci, młodzież nie czują tej różnicy między fikcją a rzeczywistością.
    Poza tym nie mówię, że tylko i wyłacznie gry przyczyniają się do agresji, ale w jakimś stopniu tak. Myślę, że długie przebywanie przed komputerem osłabia układ nerwowy. A który dzieciak po graniu czuje się zrelaksowany? Ma raczej nagromadzone różne emocje, które potem nie wie jak rozładować.
  • ada_ww 07.06.19, 23:02
    meela napisała:

    > Ada taki przypadek na faktach.
    > Chłopiec kradł, włamywał się do sklepów. Poszedł do poprawczaka. Wymyslił sobie
    > , że zrobi tak, jak w filmach, ogłuszy strażnika kamieniem i ucieknie. Ale nies
    > tety w życiu nie jest tak, jak w filmie i strażnik juz się nie ocknął, bo nie ż
    > ył. Chłopak, gdy skończył szesnaście lat, poszedł do więzienia.

    > Czasami dzieci, młodzież nie czują tej różnicy między fikcją a rzeczywistością.
    >

    No wlasnie prawda, ze nie czuja, tylko te dzieci skoro nie czuja sa w jakis sposob emocjonalnie uposledzone, antyspoleczne zaburzenie osobowosci, a na to nie maja wplywu czasy takie, czy inne.


    > Poza tym nie mówię, że tylko i wyłacznie gry przyczyniają się do agresji, ale w
    > jakimś stopniu tak. Myślę, że długie przebywanie przed komputerem osłabia ukła
    > d nerwowy. A który dzieciak po graniu czuje się zrelaksowany? Ma raczej nagroma
    > dzone różne emocje, które potem nie wie jak rozładować.

    Niekoniecznie, zazwyczaj ma dosc gry po jakims czasie i idzie z kolegami grac w pilke czy oglada telewizje. Wcale nie musi byc dziecko agresywne po grach, moze byc zrelaksowane.
  • meela 07.06.19, 23:32
    Ada nie ma dość gry po czasie. Dzieci wpadaja w uzależnienie, a rodzice udaja ze tego nie widzą bo tak im wygodniej. Coraz mniej dzieci gra w piłkę na podwórku. Siedzą przed komputerem całymi dniami a i nocami też. Pracuję z dziećmi, to widzę co się dzieje. I nie zgodzę się, że po grze jest zrelaksowany. Jest rozdrażniony, tak bym to określiła.
  • ada_ww 07.06.19, 23:37
    meela napisała:

    > Ada nie ma dość gry po czasie. Dzieci wpadaja w uzależnienie, a rodzice udaja z
    > e tego nie widzą bo tak im wygodniej. Coraz mniej dzieci gra w piłkę na podwórk
    > u. Siedzą przed komputerem całymi dniami a i nocami też. Pracuję z dziećmi, to
    > widzę co się dzieje. I nie zgodzę się, że po grze jest zrelaksowany. Jest rozdr
    > ażniony, tak bym to określiła.

    To wszystko zalezy, jakie dziecko, mowisz w sposob autorytarny, jakbys u kazdego w domu byla i widziala dzieci. Pracowalam kiedys z jedna kobieta, ktora tez traktowala wszystkich autorytarnie, a do mnie podchodzila jak do dziecka sprawdzajac, czy jadlam sniadanie, czy wypilam herbate. Ta kobieta miala taka prace, ze bywala w domach problematycznych, gdzie sa dzieci, a zazwyczaj gdzie jest ich wiele i wiele problemow. Miala przylad rodziny wielodzietne, gdzie brzydzila sie napic kawy tlumaczac, ze kazdy kogo odwiedza jej kawe proponuje, a za duzo kawy szkodzi. I tak przez pryzmat tej rodziny widziala niemal kazda wielodzietna rodzine z ubogiej wsi z problemami, ze jest syf, ze przez szyby nie mozna nic zobaczyc, ze baba przed komputerem, a chlop przed domem ze skrzynka cieplego najtanszego piwa. Ty tez widze, ze tak uogolniasz, tylko inne fakty.
  • meela 07.06.19, 23:58
    Ada nie uogólniam, ale to dotyczy coraz większej grupy dzieci i młodzieży. Widzę co się dzieje w szkole. Przykłady z zycia wzięte: plucie przeżutą kanapką na nauczyciela, wykłócanie się o oceny, polewanie wodą nauczyciela, plucie na okna, rzucanie bluzgami wprost lub za plecami, robienie fotek nauczycielom i wstawianie na messengera z wulgarnymi wpisami, noszenie noża do szkoły, bicie. To tak na porządku dziennym. To tylko część tego co przychodzi dzieciakom do głowy.
    To nie jest ton autorytarny, ale ja po prostu wiem, co się dzieje z dziećmi.
  • ada_ww 08.06.19, 00:03
    Ty z racji swojej pracy to widzisz, jak ja chodzilam do szkoly to uczniowie mieli szacunek do nauczycieli, takich incydentow nie bylo- przynajmniej tam, gdzie ja do szkoly chodzilam.
  • meela 08.06.19, 00:13
    No własnie Ada rozmawiamy przecież o dzieciach, które potrzebują pomocy psychologa a nie o grzecznych dziewczynkach ze szkoly muzycznej, które grają na fortepianie.
    Wiadomo, ze rodzice zawiedli, przecież ja nie obwiniam dzieci.
  • ada_ww 08.06.19, 00:18
    meela napisała:

    > No własnie Ada rozmawiamy przecież o dzieciach, które potrzebują pomocy psychol
    > oga a nie o grzecznych dziewczynkach ze szkoly muzycznej, które grają na fortepianie.
    > Wiadomo, ze rodzice zawiedli, przecież ja nie obwiniam dzieci.

    Ale ja nigdzie nie napisalam, ze Ty te dzieci obwiniasz, planuje poczytac jeszcze raz po wielu latach ten rozdzial ksiazki, o ktorej wspomnialam, bo mnie sama ten temat, ktory poruszyla In zainteresowal. Tam sama psychiatria nie jest najtrudniejsza, tam sa cale szeregi uwarunkowan biologicznych, behawioralnych i innych, ktore ksztaltuja problemy wymagajace tej dzieciecej psychiatrii.
  • in.113 08.06.19, 01:01
    Meela, to maskara z tymi dzieciakami. To ja sie nie dziwie, ze ludziom nie chce sie cudzych dzieci uczyć. Znajoma nauczycielka tez mowi, ze woli czasem udać ze czegoś nie usłyszała - jakiegoś tekstu skierowanego w jej stronę niż sie dochodzić swoich praw. Współczuję.

    I myślę, ze te dzieci o których mowa w artykule to wlasnie ofiary takich elementów, o których piszesz.
  • in.113 07.06.19, 22:35
    Moi znajomi poszli do psychologa, bo nastolatek się w sobie zamknął, nie ma poczucia obowiazków domowych. A rodzice zapracowani, dziecko wychowuje babcia - raz na jakiś czas wyjazd rodzinny i rodzinne spełnianie zachcianek rekompensujace codzienną gonitwę.

    Pani psycholog nawet się nie zapytała jak wygląda życie rodzinne, tylko ubolewła, ze matka niemowlaka zamiast odkładac do łózeczka brała do łóżka, a ojciec za mało surowy - "tak się nie wychowuje mężczyzny (!)". Dała wytyczne jak mają go "tresować". No i na tym się skonczyło, a dokładnie na tym , ze pojechali z nim na weekend do fajnego miejsca. I moim zdaniem zrobili dobrze. Tylko na co dzień powinni wiecej czasu mu poświęcać. A dysyplina jaka sugerowała psycholog doprowadziłaby do jeszcze większego rodzinnego rozłamu. Rozumiem, ze trzeba wpajać poczucie obwiązku w szkole i w domu, ale jeszcze warto wspomnieć, ze w domu potrzebne jest też ciepło i czas dla siebie. A takie wychowywanie prawdziwego mężczyny prowadzi do agresji w szkole i znieczulicy na czyjąś krzywdę czy chocby samopoczucie. Czasem surowiej traktujemy złe samopoczucie dziecka niż nas samych dorosłych.

  • meela 07.06.19, 23:46
    In może problem jest w tym, że rodzice mało czasu poświęcają dzieciom. Świat się zmienił i być może wciąż trzeba pokazywać dzieciom, co dobre, co złe. Tym złem bombardowane są z każdej strony i łatwiej tak bez wysiłku i na skróty.
    A takie wychowanie o jakim piszesz, moze prowadzić do zerwania więzi, bo dziecko traci poczucie bezpieczeństwa i przestaje ufać.
    Ale tak myślę, ze ludzie źle pojmują wychowanie bezstresowe i pozwalają dzieciom na wszystko. A dziecko samo nie znajdzie drogi w tym gąszczu propozycji, które oferuje współczesny świat.
    Wspomniałas o wartościowych filmikach. Ale dziecko pozostawione samo sobie nie będzie szukać czegoś edukacyjnego. Raczej włączy sobie youtubera który opowiada jak przejść kolejny lewel w grze rzucając przy tym bluzgami.
  • in.113 08.06.19, 01:15
    Nawet nie chodzi o ilość czasu, ale jego jakość.

    Moje dziecko jest jeszcze male, także słucha grających youtuberow, korych sama podziwiam z taka postawę jaka prezentują (od dziecka wiedzial co to przekleństwo i pewnie wie, ze w domu z przekleństwami byśmy nie dali rady tych filmików słuchać bo mieszkanie nie jest duże i treść słyszymy). Ale tak jak mowie, jest jeszcze mały, jest mały wpływ grupy rowiesniczej, choc sie juz spotykają z rówieśnikami. I ogląda takie filmiki z ciekawostkami - edukacyjne. Sam je znalazł. Ja ubolewalam ze nie zagląda do książek ktore mu kupiłam w stylu ilustrowane encyklopedie. A teraz myślę ze te filmiki dla niego sa tym czym dla mnie kiedyś larousse. Ale chciałabym by kiedyś zaczął tez sam czytać.

    Gdy patrzę sie na młodzież prowadzącą kanały na yt , która robi to z mniejsza lub wieksza wprawą to mysle sobie, że mnie tyle stresu kosztowały prezentacje na seminariach na studiach. Ze juz nie wspomnę ze takie starsze dziewczyny juz kobiety prowadza je perfekcyjnie. Dla mnie to jakas zdolnośc, atut, wprawa, rozwijanie talentu. Tak jak i ciekawe zdejcia/ konta na ig. Mysle, że demonizowanie neta tez dobrze na młodzież nie robi i wprowadza dezinformacje. Jak to taki nie dobry, a matka tyle z nosem w smartfonie.

  • in.113 08.06.19, 01:39
    Ja sie boje Meela tego wieku nastoletniego mojego syna. Boje sie, ze upadną te wszystkie teorie, ktore stworzyłam na potrzeby wychowania małego człowieka. Ale chyba wtedy wszelkie teorie upadają i to trudny okres tego związku rodzic - dziecko. Moze będę musiała być bardziej stanowcza (odejść od moich ideałów), a moze juz teraz zle robię, ze nie jestem stanowcza. Bo odzywa się wizja przyszłości i wiemy, ze przyzwyczajenie do pracowitisci, rzetelności, perfekcyjności opłaca się. A ja sporo dziecku odpuszczam tłumacząc ze to jeszcze dziecko. Ale jak rozmawiam z rożnymi rodzicami to czasem odpuszczają bardziej w jednych kwestiach w innych mniej. Jeszcze inni dużo wymagają w każdej sferze. Nie ma idealnej recepty, tak jak są rozne podejścia psychologow. Czasem do jednego efektu wioda przynajmniej dwie drogi (dwa rozne sposoby wychowawcze).

  • meela 08.06.19, 10:11
    Jak już pisałam, najgorzej wejść z dzieckiem w walkę, ale trzeba być stanowczym. Mojemu synowi nastoletniemu też włączyła się głupawka. Dużo z nim rozmawiam, ale też musi ponosić konsekwencje swoich zachowań z nadzieją, ze się będzie uczył na błędach.
    A takich przykładów z życia wziętych ze szkoły, to niestety coraz więcej. No i tak się głośno zastanawiam jakie są przyczyny takich zachowań. Jasne, że wszystkiego nie można zwalić na gry, yt. Upadły wartości i jak to teraz odbudować.
  • meela 08.06.19, 10:27
    A co artukułu...
    Mam dziewczynkę w klasie, która jest agresywna. Nie mogę przekonać rodziców, że potrzebuje pomocy pdychistry, psychologa. U mnie w mieście przy MOPRze działają projekty wspierające rodzinę i nie ma kolejek. Ale rodzice często nie widzą problemu, albo nie chcą widzieć. Albo uśmiechają się i mówią, że wiedzą, że jest z dzieckiem problem i na tym się kończy.
  • ada_ww 08.06.19, 11:25
    meela napisała:

    > A co artukułu...
    > Mam dziewczynkę w klasie, która jest agresywna. Nie mogę przekonać rodziców, że
    > potrzebuje pomocy pdychistry, psychologa. U mnie w mieście przy MOPRze działaj
    > ą projekty wspierające rodzinę i nie ma kolejek. Ale rodzice często nie widzą p
    > roblemu, albo nie chcą widzieć. Albo uśmiechają się i mówią, że wiedzą, że jest
    > z dzieckiem problem i na tym się kończy.

    To nam Mela moze wydawac sie, ze ci ludzie nie chca problemu widziec, bo patrzymy wlasnymi oczami. Ci ludzie zazwyczaj sa az tak prosci, z elementarnymi brakami w edukacji, ze oni faktycznie tego problemu nie widza. To bylo jakis czas temu, rodzice mieli wiele dzieci, w tym chlopca, ktory w wieku 7 lat zachowywal sie jak dziecko niespelna 3 letnie, a rodzice mieli pretensje, ze zostal skierowany do specjalnej szkoly. Matka przyjechala na porodowke z blizniacza ciaza pijana, na cesarke bylo za pozno (kto dzis rodzi bliznieta naturalnie, ale ona pewnie o tym nie wiedziala, ze byla w ciazy blizniaczej) i urodzila sie dziewczynka zdrowa jako pierwsza, a jako drugi urodzil sie chlopiec z porazeniem mozgowym. Gdyby nie ta prostota tych dwojga ludzi, do czegos takiego nie doszloby, bo lekarz ustalilby termin cc i chlopiec moglby urodzic sie zdrowy, a tak bylo za pozno, dziecko bylo niedotlenione i urodzilo sie z porazeniem mozgowym. Ale takim ludziom nie wytlumaczysz, ta matka jeszcze byla w miare komunikatywna, a ten ojciec to juz kompletny idiota, a dzieci podobno jest tam bardzo duzo. Tylko jedna dziewczynka z tych wlasnie blizniat, ktora urodzila sie zostala przeniesiona do rodziny zastepczej, ale chyba musieli zrobic test DNA i pewnie okazalo sie, ze ojcem jest ktos inny, ale nie wiem jaki byl powod, a chlopiec zdaje sie do zakladu dla dzieci uposledzonych umyslowo, reszta dzieci wychowuje sie w tej patologii i tych dzieci rodzi sie tam coraz wiecej. Tragedia, ale takich ludzi nie wolno wysterylizowac, ta sytuacja z bliznietami miala miejsce chyba z 10 lat temu, a w ciagu tych 10 lat przyszla na swiat kolejna gromadka.
  • ada_ww 08.06.19, 11:54
    Tez moglo byc tak, ze opieka rodzinna doszla po DNA kto jest biologicznym ojcem tych dzieci. Mozliwe, ze okazalo sie, ze byl to zonaty facet, ktory zabawial sie z zona idioty jako z kochanka i nie mial ochoty ich wychowywac, placi za to, ze dziewczynka przebywa w zastepczej rodzinie, a chlopiec w zakladzie dla dzieci chorych, bo nie chcial, zeby jego rodzina dowiedziala sie o tym wszystkim. Widzialam tylko, ze ta para prostych ludzi raz na tydzien zabiera tego chopca na lody, na pizze i odwozi go z powtotem w to miejsce dla dzieci intelektualnie niepelnosprawnych. Ta dziewczynka wychowuje sie w rodzinie zastepczej i chyba w ogole nie wie, ze to nie sa jej rodzice. Oni tez pewnie nie wiedza gdzie ona przebywa, co sie z nia dzieje i chyba niewiele ich to interesuje.
  • meela 08.06.19, 16:50
    Tak Ada masz rację, że czasami są to braki w edukacji i czy brak refleksji. Ale jeśli chodzi o tą akurat dziewczynkę, o której pisałam, to tak mi się wydaje, że chodzi o filozofię życia. Wegetarianie, oboje wolny zawód, dzieci nie szczepione. I muszą też mieć swoją filozofię, co do wychowania, która jak widać nie przyniosła rezultatu. A taki dzieciak się później męczy, bo grupa jej nie akceptuje.
  • ada_ww 08.06.19, 17:04
    meela napisała:

    > Tak Ada masz rację, że czasami są to braki w edukacji i czy brak refleksji. Ale
    > jeśli chodzi o tą akurat dziewczynkę, o której pisałam, to tak mi się wydaje,
    > że chodzi o filozofię życia. Wegetarianie, oboje wolny zawód, dzieci nie szczep
    > ione. I muszą też mieć swoją filozofię, co do wychowania, która jak widać nie p
    > rzyniosła rezultatu. A taki dzieciak się później męczy, bo grupa jej nie akceptuje.

    Ale tacy rodzice nie zwracaja uwagi na to, czy ich dzieci beda akceptowane w grupie i czy beda zdrowe. Pracujesz z dziecmi i widzisz pewnie w jaki sposob dzieci przechodza taka chorobe, jak wietrzna ospa. Dzieci szczepione dostaja moze 2-3 wypryski na ciele, a ospa u dzieci chorych wyglada niczym choroba popromienna. Tacy ludzie nie maja jednak swiadomosci, oni sa intelektualnie ograniczeni i nie zmieni ich nic, tacy ludzie beda mieli pretenje do tych, ktorzy poprosza o izolacje dzieci wysypanych ta ospa, nie zrozumieja tego, ze takie dzieci sa dla innych niczym bomba biologiczna, czy chemiczna. Podobnie z rodzina, gdzie znajoma z pracy brzydzila sie wypic kawe, ci rodzice nie przejmowali sie tym, ze zwracano uwage w szkole, ze dzieci sa brudne i smierdza, ze inni uczniowie nie chca siedziec z nimi w jednej lawce. Ci prosci, brudni rodzice mieli pretensje do innych dzieci i ich rodzicow, do nauczycieli, tylko nie do siebie. Dzieci wychowane w rodzinach prawidlowych wygladaja zdrowo, zyja zdrowo i nie maja tego typu problemow. Zwrocilam uwage na jedna mloda kobiete z 2 dzieci, ktora zajela sie sportem, dietetyka i pomaganiem innym:
    www.facebook.com/BodyFoodBuilding/photos/a.1471141796268451/2102271449822146/?type=3&theater
  • ada_ww 08.06.19, 18:06
    Tu jest Mela fajna stronka, z ktorej moga korzystac rodzice w celach edukacyjnych, czy przy rozwiazywaniu problemow.
    www.facebook.com/instytutrelacji/
    Jest to bardzo przyjazna strona, promujaca roznego rodzaju warsztaty dla rodzicow, w tym darmowe.
    Spojrz na te poprzednia strone facebooka, gdzie mloda dziewczyna z zainteresowaniem psychologicznym otworzyla wlasny klub body building z celem tak naprawde pomocy psychologicznej kobietom w jej wieku. Jak patrzy sie na taka osobe, to przychodza same pozytywne mysli, od razu po twarzy widac, ze ktos taki mial szczesliwe dziecinstwo, ze rodzice intersowali sie, dbali o zdrowie, edukacje, pewnie kazdy jak patrzy to mysli, jaka ta matka musi byc dumna.
  • herakles-one 08.06.19, 18:17
    A wiesz Ada, że to rzeczywiście można zaraz poznać, kto był kochany i kim się opiekowaoy w dzieciństwie, a kim nie? Tak samo maltretowane dzieci też można rozpoznać.
  • ada_ww 08.06.19, 18:23
    herakles-one napisał:

    > A wiesz Ada, że to rzeczywiście można zaraz poznać, kto był kochany i kim się
    > opiekowaoy w dzieciństwie, a kim nie? Tak samo maltretowane dzieci też można ro
    > zpoznać.

    To faktycznie widac po twarzy, podobnie widac, jak ktos byl jako dziecko odzywiany, jaki mial poziom stresu. Dzieci zaniedbywane w wieku doroslym zazwyczaj wygladaja starzej od rowiesnikow. Te kwestie wyjasnia ksiazka, ktora wczoraj polecalam, ktora porusza nie tylko tematyke psychiatrii, ale tez te czynniki, ktore odpowiadaja za to, ze ktos w przyszlosci staje sie pacjentem psychiatrow, idzie do wiezienia, popada w nalogi itp. Ciezka ksiazka do przetrawiena, ale warto.
  • herakles-one 08.06.19, 18:36
    Również po sylwetce to widać i sposobie poruszania się oraz po tzw.body language-czyli języku ciała.
  • ada_ww 08.06.19, 18:52
    herakles-one napisał:

    > Również po sylwetce to widać i sposobie poruszania się oraz po tzw.body languag
    > e-czyli języku ciała.

    Jak tak przyjrzysz sie, to widac po wszystkim, chociaz tez od uogolnien nalezy sie powstrzymac, bo czasem genetyka jest bardzo brutalna i moze niespodzianka zdarzyc sie nawet w najlepszej rodzinie.
    Tez zauwazylam, ze widac, jaki byl okres prenatalny dzieci. Ten filmik ktory kiedys wkleilam zartujac, ze to ja i Jola pokazuje bliznieta, po ktorych od razu widac szczescie z powodu przyjscia na ten swiat.
    www.facebook.com/MetDaanTips/videos/2038730299564772/UzpfSTEwMDAxMDk4ODQ2NjM5NDo4NDk0MTUwNjIxMDE0MzU/?id=100010988466394
  • herakles-one 08.06.19, 19:33
    To fakt, co piszesz. Można też rozpoznać na podstawie wyglądu różne typy charakterów.
  • yadaxad 08.06.19, 22:00
    Już nie mówiąc jakie cechy można poznać na podstawie kształtu nosa i uszu.
  • ada_ww 08.06.19, 23:42
    herakles-one napisał:

    > To fakt, co piszesz. Można też rozpoznać na podstawie wyglądu różne typy charakterów.

    Zebys wiedzial, ze mozna poznac. Nawet jeszcze raz spojrzalam na te bliznieta z filmiku. Widac, ze to jedno bedzie wrazliwe, dobre, empatyczne, a to drugie egoistyczne i wredne. U nas w miasteczku tez sa blizniaczki, z ktorych jedna ma naprawde dobry charakter, jest wrazliwa, ma wesole podejscie do zycia, a druga jakby wiecznie obrazona na caly swiat, nieznoszaca kolegow siostry, czepia sie wszystkiego i wyjatkowo egoistyczna.
  • in.113 09.06.19, 20:27
    "upadły wartości"
    Nie, no wartości upadły na zachodzie. Myśmy jedyni sie ostali jako narod przywiązany do tego co charakteryzuje wyższe czlowieczenstwo. Żartuje. Po reformie jest odnotowywane dwa razy więcej prób samobojczych wśród dzieci. Brakuje specjalistów a dzieci rzucono w wir jak pionki w rękach minister edukacji. Ale jak wiadomo najcenniejsze to życie w formie zarodkowej.

    Nie wiem mela czy wartości upadły. To temat na dłuższe dumanie. Jesteśmy coraz mniej przywiązani do tradycji, do dekalogu, jest mniejsza presja do czasem niewygodnej przyzwoitości . A do tego kusi swiat materialny. Pęd napędza pęd. Dorośli sie w tym nie odnajdują a co dopiero ich dzieci, które w tych rodzicach powinni mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa. Ja tez w tym biorę udział i tylko ktoś z boku mógłby ocenić, gdzie przesadzam. Gdzie dałam sie zwariować.

    Na pierwszy plan rzucają sie te dzieci, które wartości i autorytetow nie cenią. Ale na pewno masz takie dzieci w klasie, w które są nadzieją.
  • in.113 09.06.19, 20:36
    My musimy te wartości odbudowywać w naszych rodzinach, zawodach, przypadkowych kontaktach międzyludzkich itp. Jak tak człowiek zacznie sie zastanawiać to sie załamie. Lepiej nie myśleć tylko robić swoje. Może z malej skali zrobi sie wieksza.

    Wy jako nauczyciele macie bezpośredni wpływ na wieksza społeczność.

    A ludzie chyba tak naturalnie poszukują autorytetow. Od dziecka. U mojego syna zaczyna to sie chyba krystalizowac. I oprocz mojego brata i dziadka byl moment, ze zaimponował mu dyrektor w naszej szkole.
  • meela 09.06.19, 23:42
    Oczywiście, że są dzieci, które wyznają wartości, są grzeczne, dobrze wychowane i kulturalne. Wątek jest o dzieciach, które potrzebują pomocy psychiatry, psychologa, dlatego piszę. Ja z takimi dzieciakami nie walczę, jest mi ich żal. Podoba mi się fiński styl edukacji. Nie ma ocen i kładzie się nacisk na współpracę w grupie i umiejętność zaprezentpwania się na forum. Nasz system produkuje brzydko mówiąc uczniów, którzy biorą udział w wyścigu szczurów i tych którzy przyjęli postawę, że wszystko im jedno. Nie wiem, co gorsze.
    Reformy już nawet nie będę komentować, szkoda słów. Jak można wpakować dzieciakom w 7 kl. tyle przedmiotów naraz i jak można materiał z trzech lat przerobić w dwa.

    Nie wiem też, czy zupełnie wartości upadły. Ale tak, jak piszesz kusi świat materialny i świat wirtualny. I nie ma się co dziwić dzieciom, bo dorośli robią to samo. Przesada, jak zawsze szkodzi. Można mądrze spożytkować czas przy komputerze, a można go zmarnować. Kiedyś dzieci były bardziej kreatywne, dzisiaj lecą do wujka google. Może po prostu zmienia się świat i pewne umiejętności nie będą przydatne i zanikną, tak jak np. pisanie. Kto by się dzisiaj męczył nad kaligrafią, jak i tak wszystkie dokumenty pisze się na komputerze.

    Mnie tylko przeraża zupełny brak szacunku u niektórych dzieci. Skąd to się bierze? Myślą, ze można robić wszystko, co tylko przyjdzie do głowy. Pisałam o chłopcach, którzy przeżuwają kanapkę i pod pretekstem, że o coś chcą zapytać, podchodzą do nauczyciela plują tą kanapką. Taka zabawa i jest wesoło. Zawsze dzieci broiły, ale jednak czuły dystans do nauczyciela. Czy kiedyś te relacje były oparte na strachu? Teraz, gdy nie ma strachu, to nie ma nic?
  • opium777 09.06.19, 23:48
    taki system jest kurwa dzięki tobie po chuj lamentujesz na forum. chore dzieci też są dzieki takim jak wy i wasza obojętność. ośmieszasz się z tubylcami bucha cha cha cha cha

    może kiedyś jak zarobisz w ryja od takiego dorosłego dziecka to może dotrze do tego ziarenka w głowie o czym ogółem tutaj piszę.
  • opium777 09.06.19, 23:51
    no chyba, że w swojej głupocie i naiwności zakładasz że ciebie i pozostałych tutaj takie coś sie nie tyczy he he. nie spotka :D
  • ada_ww 10.06.19, 00:43
    meela napisała:


    > Mnie tylko przeraża zupełny brak szacunku u niektórych dzieci. Skąd to się bier
    > ze? Myślą, ze można robić wszystko, co tylko przyjdzie do głowy. Pisałam o chł
    > opcach, którzy przeżuwają kanapkę i pod pretekstem, że o coś chcą zapytać, podc
    > hodzą do nauczyciela plują tą kanapką. Taka zabawa i jest wesoło. Zawsze dzieci
    > broiły, ale jednak czuły dystans do nauczyciela. Czy kiedyś te relacje były op
    > arte na strachu? Teraz, gdy nie ma strachu, to nie ma nic?

    Pomine strone technologiczna zabawek i zabaw dla dzieci Mela, czasy chyba tez nie maja wiekszego znaczenia. Tak sobie pomyslalam, ze chyba ma wplyw sama szkola jej lokalizacja. Tam, gdzie ja chodzilam do szkoly nie bylo takich zachowan, natomiast w szkole ulokowanej w "dzielnicy cudow" takie incydenty bywaly, ale ta dzielnica cudow tez skupiala okreslone srodowiska i ich dzieci. Moje dorosle dzieci tez sa generacja smart pfhonow i tam, gdzie chodzily do szkoly tez nie bylo zachowan patologicznych, dzieci czasem odezwaly sie do nauczyciela w sposob malo uprzejmy, ale bez obrazania, cos na zasadzie, to, czego sie uczy wie od dawna, wiec nie nalezy az tyle tlumaczyc nie zwazajac na to, ze byly w grupie dzieci, ktorym to tlumaczenie bylo potrzebne. Jednak nie wynikalo to z braku szacunku, tylko czasem z nudow na lekcjach. I mysle, ze wszedzie jest tak, bo w kazdym sredniej wielkosci miescie takie dzielnice cudow istnieja, gdzie 50% sa to dzieci trudne, wymagajace pomocy psychologicznej.
  • ada_ww 10.06.19, 00:52
    Dlatego chcialabym poczytac trylogie Anety Jadowskiej, ktora w swojej literaturze przedstawila mentalnosc takich dzieci dorastajacych w dzielnicach cudow w wieku doroslym.
    lubimyczytac.pl/ksiazka/271435/dziewczyna-z-dzielnicy-cudow
    www.empik.com/akuszer-bogow-jadowska-aneta,p1136065002,ksiazka-p
    www.empik.com/nikita-tom-3-diabelski-mlyn-jadowska-aneta,p1201668530,ksiazka-p
  • opium777 10.06.19, 06:45
    po, co ci literatura. masz ledę16 bucha cha cha cha cha cha
  • herakles-one 10.06.19, 08:04
    Myślę ,że to są dzieci pokoleń rodziców, którzy sami wychowali się z kluczami na szyi. I to tak się pogłębia z pokolenia na pokolenie. Ci rodzice nie są nauczeni, ze dzieciom trzeba poświęcać czas i dzieci wychowują się na grach komputerowych pełnych przemocy i w wirtualnym świecie .A co do wartości i ich upadku to Polacy są krajem sobków. Tak wychodzi z badań socjologicznych. Liczy się tylko własna rodzina i jej interesy, zdrowie i długo, długo nic poza tym.Pod względem empatii Polacy uplasowali się w badaniu na przedostatnim miejscu w Europie.
  • opium777 10.06.19, 08:26
    ja pierdole to już było pisane kilkadziesiąt razy na tym śmiesznym forum. jak zacięta płyta :D Nie lubię takiego narzekania zwłaszcza we własne gniazdo. świadczy to tylko o ułomności psychicznej. ciągle kurwa czytam o wspaniałych Niemcach jacy są gospodarni, dokładni i bogaci. nikt nie doda, że nie wzbogacili się pracą ale mordem i rabunkiem. i tak np. własnie Niemcy w kryzysie, biedzie okazali sie największymi zbrodniarzami w dziejach historii. bieda generuje różne patologie i Polakom jeszcze daleko do zdziczenia, które zaprezentowali niegdyś Niemcy. a, że tobie brak empatii no cóż, czyni z ciebie tylko zwierze skoncentrowane na żarciu, sraniu, kopulacji i narzekaniu na forum bucha cha cha cha cha cha.
  • opium777 10.06.19, 08:37
    nie czuj się jednak wyróżniony 99% ludzi na tej planecie kradnie tylko tlen. kiedyś się zastanawiałam co z tą depopulacją ? i jeżeli to prawda to bardzo się cieszę i nie dziwię się. po, co komu roszczeniowe zwierzątka, które niszczą tylko planetę, są bezmyślni, podli, okrutni, agresywni, a o ludzkich odruchach przypominają sobie tylko wtedy gdy im sie dzieje krzywda. bucha cha cha cha cha.

    cały czas zastanawiam sie jak bardzo trzeba być chorym aby kopać słabszego jak bardzo trzeba być chorym aby przyglądać się bezmyślnie takim sytuacją, a potem lamentować jaki to ten świat okrutny ha ha ha a inni ludzie chorzy i zaburzeni. nic sie nie dzieje bez przyczyny. dobra, siedzie sobie na tym posranym forum i prowadźcie te swoje opowieści dziwnej treści wszak za to ktoś wam przelew na konto robi. nic tu po mnie, wśród was normalnych :D
  • herakles-one 10.06.19, 09:25
    Jeśli nie lubisz narzekania , to dlaczego zaśmiecasz forum swoimi narzekaniami i oskarżeniami ?
  • herakles-one 10.06.19, 09:42
    To nie są narzekania to są fakty. chrome-extension://mhjfbmdgcfjbbpaeojofohoefgiehjai/index.html
  • herakles-one 10.06.19, 09:46
    PS. Coś się źle skopiowało. Na drugiej stronie są dane : www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2013/K_111_13.PDF
  • opium777 10.06.19, 09:50
    ha ha ha. oblicz sobie lepiej ile będziesz żył i na ile ci starczy energii aby takie nic nie warte bzdety kopiuj-wklej ha ha ha ha
  • opium777 10.06.19, 10:02
    typowe bezmózgie bydło he he jak to określił niejaki Michnik :D jeżeli zostało ci cokolwiek współczucia to nie rozmieszaj, mam jeszcze szwy na brzuchu
  • ada_ww 10.06.19, 11:31
    opium777 napisał(a):

    > typowe bezmózgie bydło he he jak to określił niejaki Michnik :D jeżeli zostało
    > ci cokolwiek współczucia to nie rozmieszaj, mam jeszcze szwy na brzuchu

    No niesamowite, taki dramat i wymog wspolczucia, taki zly chlop, dzieciom dzieje sie krzywda, a tu pomimo dramatu kolejne sie urodzilo w tej patologii. Znow bedzie zasmiecanie calego forum, ze jej laserowego cc ze sklejka nie zrobili tylko pozakladali szwy. Ty nawet nie jestes smieszna, ty jestes tak zalosna, ze sobie nawet z tego sprawy nie zdajesz.
  • opium777 10.06.19, 11:45
    cóż przynajmniej w swej śmieszności nie kreuję sie na mądrą współczująca empatyczna jak ty degeneracie ha ha
  • ada_ww 10.06.19, 11:50
    opium777 napisał(a):

    > cóż przynajmniej w swej śmieszności nie kreuję sie na mądrą współczująca empaty
    > czna jak ty degeneracie ha ha

    Wiem wiek kotko minni mause;)
  • opium777 10.06.19, 09:47
    narzekam ? ja się po prostu z was nabijam. czy doprawdy trzeba być Einsteinem aby rozumieć że w moich oczach jesteście po prostu śmieszni. i te ciągłe pytania dlaczego i dlaczego, ano dlatego :D
  • ada_ww 10.06.19, 12:20
    opium777 napisał(a):

    > narzekam ? ja się po prostu z was nabijam. czy doprawdy trzeba być Einsteinem a
    > by rozumieć że w moich oczach jesteście po prostu śmieszni. i te ciągłe pytania
    > dlaczego i dlaczego, ano dlatego :D

    I jak to sie stalo, ze szwy na brzuchu u Anki, co tak od lat wszystkie kobiety po cc opluwala? Czyzby istnialo ryzyko wypadniecia watroby razem z kolejnym upragnionym dzieciateczkiem haaaaahahahaha
  • opium777 10.06.19, 16:17
    nie śmieciu, wykrwawiała się niezłośliwy nowotwór jajnika i nietypowe komórki na macicy.
  • herakles-one 10.06.19, 17:40
    Opium, a jak tam u Ciebie z tym ostrym seksem ? Nadal taki lubisz? Pamiętam, że się ogłaszałaś i szukałaś chętnych. Nie żebym był zainteresowany, ale tak sobie myślę, że chyba znowu taka bardzo chora nie byłaś, skoro takie ogłoszenia dawałaś. Nie wiem czy to byłaś Ty, czy Twoje alter ego ?



  • opium777 10.06.19, 18:05
    jak widzę kogoś takiego jak ty to mi opada :D
  • in.113 10.06.19, 16:26
    herakles-one napisał:

    > Myślę ,że to są dzieci pokoleń rodziców, którzy sami wychowali się z kluczami n
    > a szyi. I to tak się pogłębia z pokolenia na pokolenie. Ci rodzice nie są naucz
    > eni, ze dzieciom trzeba poświęcać czas i dzieci wychowują się na grach komputer
    > owych pełnych przemocy i w wirtualnym świecie .A co do wartości i ich upadku to
    > Polacy są krajem sobków. Tak wychodzi z badań socjologicznych. Liczy się tylko
    > własna rodzina i jej interesy, zdrowie i długo, długo nic poza tym.Pod względe
    > m empatii Polacy uplasowali się w badaniu na przedostatnim miejscu w Europie.

    Herakles według mnie to nie próblem z czasem oferowanym dzieciom. Pokolenie z kluczem na szyi to czesto dzieci ludzi, którzy dzieciństwo spędzili w szklole i w polu, gdzie w domu byla ich czwórka i trzeba bylo sie młodszym rodzeństwem zaopiekować.

    To trzeba by badania wnikliwe zrobić jak wyglądają stosunki rodzinę i takich dzieci z nieodpowiednim zachowaniem. Znam takie jedno dziecko i jestem w szoku co ten miły chłopak potrafi narozrabia i jaki brak szacunku okazać nauczycielom. Tyle ze ma rodziców bardzo surowych, wymagających, kary sa zbyt okrutne. To jest nastolatek,prawie dorosły facet a traktowany jak osoba ubezwlasnowolniona. Dorośli wymagają sprzątania pokoju, wynoszenia śmieci ale gdzieś brakuje poszanowania dla własnej ścieżki, własnych przemyslen (przecież to idiota, co on tam wie o życiu). Brak poszanowania według mnie wynosi sie z domu. Jeśli w domu dziecko spotyka sie z okrutnym traktowaniem to okrutny będzie dla innych dzieci czy nauczycieli. Rodzice czesto zamiast wychowywać to choduja dzieci, jak drzewa którym sie przycina niewygodne dla ogrodnika gałązki zamiast dać im rosnąć, choc pielęgnacja będzie wymagala więcej zaangażowania.

    Kiedyś jedna kobieta, ktora wychowywaa syna biciem pytała na forum co robić bo bic sie juz boi, bo czuje ze on juz jest jej w stanie oddać a wpadł w tragiczne towarzystwo.

    U syna w szkole jest dziecko, ktore dzień w dzien komuś przyłoży. Nauczyciele juz nie reagują. Bo ich to nie boli. Tyle ze za 4 lata to dziecko nie tylko pobije rówieśnika, ale opluje tez nauczyciela. Takiego zachowania nie można od początku bagatelizować. Ale ja sobie zdaje sprawę ze nauczycielom, szkole brakuje wsparcia. Dopóki sie tragedia nie wydarza. Nie ma pieniędzy na szkoly, służbę zdrowia- dzis tego doświadczyłam. Przeraza mnie to, do czego nasz kraj podąża.



  • opium777 10.06.19, 17:16
    Dzieci traktują dorosłych ze wzajemnością
  • herakles-one 10.06.19, 17:52
    In ja przecież z tym co napisałaś nie polemizuję, tylko już tego nie rozwijałem i nie powtarzałem, bo mnie znowu Ada przywoła do porządku i ustawi do pionu za to, że tylko o toksycznych rodzicach piszę. -:)
    Natomiast, w tym co napisałem, jest też przyczyna. Dzieci grając w gry gdzie jest dużo przemocy i kliknięciem zabija się jakąś postać nie odczuwają emocji jakie powinny temu towarzyszyć, bo rozpoczyna się ponownie grę i ta postać ożywa. Nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, ani z tego że to boli i że to jest nieodwracalne i dlatego widzisz, że chłopiec zabija nożem kolegę z błahej przyczyny.
  • ada_ww 10.06.19, 18:01
    herakles-one napisał:

    > In ja przecież z tym co napisałaś nie polemizuję, tylko już tego nie rozwijałem
    > i nie powtarzałem, bo mnie znowu Ada przywoła do porządku i ustawi do pionu z
    > a to, że tylko o toksycznych rodzicach piszę. -:)

    Roznie bywa, a ze znow wywolales mnie do tabicy, to powiem Ci, ze moj syn i jego rowiesnicy tez grali w quake, doom, serius sam i inne podobne i ani on, ani zaden z jego kolegow nie poszedl do poprawczaka, czy do wiezienia z powodu rozladowania agresji w realu uderzajac czlowieka nozem, czy innym przedmiotem. Dzieci rodzicow zaburzonych psychicznie, czesto z zaburzeniem antyspolecznym strukture mozgu po rodzicach dziedzicza. Ta zaburzona struktura osobowosci rozwija sie od wieku najmlodszego, podloze genetyczne jest tylko jednym z czynnikow, ktore to zaburzenie warunkuja. Tacy zaburzeni rodzice tez zadnego dobrego przykladu wychowawczego nie potafia dac dziecku, oni nie wiedza, ze w pierwszych latach dziecka rozwija sie uklad immunologiczny, ktorego prawidlowosc tez warunkuje w przyszlosci rozwoj psychiczny. Gdy dziecko ma nieprawidlowy uklad odpornosciowy jest bardziej narazone na wszelkiego rodzaju choroby i zaburzenia. Dlatego tez dziecko z prawidlowo struktura osobowosciowa moze grac we wszystko i takie dziecko rozumie roznice pomiedzy wirtualem, a zwykla rzeczywistoscia.

    > Natomiast, w tym co napisałem, jest też przyczyna. Dzieci grając w gry gdzie j
    > est dużo przemocy i kliknięciem zabija się jakąś postać nie odczuwają emocji ja
    > kie powinny temu towarzyszyć, bo rozpoczyna się ponownie grę i ta postać ożywa.
    > Nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, ani z tego że to boli i że to jest nieo
    > dwracalne i dlatego widzisz, że chłopiec zabija nożem kolegę z błahej przyczyny
    > .
  • herakles-one 10.06.19, 18:19
    Ada przecież ja nie twierdzę, że granie w takie gry zawsze tak skutkuje. Oczywiście masz rację, że zaburzenia mają wiele przyczyn i mogą to być przyczyny dziedziczne i środowiskowe, jak również błędy wychowawcze.
  • ada_ww 10.06.19, 18:23
    herakles-one napisał:

    > Ada przecież ja nie twierdzę, że granie w takie gry zawsze tak skutkuje. Oczywi
    > ście masz rację, że zaburzenia mają wiele przyczyn i mogą to być przyczyny dzie
    > dziczne i środowiskowe, jak również błędy wychowawcze.

    Tez uwazam, ze pozwalanie dzieciom na calodniowe siedzienie przed komputerem i granie jest przegieciem, ale to tylko swiadczy o braku zainteresowania rodzicow, dziecko gra i jest spokoj. Ci rodzice nie mysla o tym, zeby dziecko czyms pozytywnym zainteresowac, prawda jest tez taka, ze wiekszosc rodzin nie stac na to, zeby dzieciom zapewnic dodatkowe zajecia takie, jak szkola muzyczna, czy rysunek, fotografia, czy nie wiem juz co. Tacy rodzice tez wydaje mi sie pozostaja sami bez jakichkolwiek hobby, zainteresowan wlasnych, bo inaczej przekazywaliby je dzieciom.
  • opium777 10.06.19, 18:28
    zaczynasz do rzeczy, a więc co powoduje znieczulicę, a w przypadku ledy16 psychopatię ?
  • meela 10.06.19, 18:51
    Z wszystkimi tu piszącymi mogę się zgodzić. Myślę, że ważny jest czas poświęcony dziecku. Można przecież pozwolić dziecku grać w gry, ale intetesując się, tym w co i ile czasu. Rodzice często kupują grę, bo dziecko chce nie wiedząc nawet o czym to jest.
    Myślę też, że dziecko większość zachowań wynosi z domu tj np brak szacunku do ludzi. Nie musi to być od razu rodzina patologiczna. Chociaż jak najbardziej zgodzę się z Adą, co do wyjątkowości niektórych dzielnic. Czasami jednak rodzice wykształceni a mają w sobie taką pogardę do ludzi i to przejmują dzieci. Taki przykład. Chłopiec z rodziny lekarskiej chodził do świetlicy. Rozrabiał bardzo. Pewnego dnia wymyślił taką zabawę, że będzie skakał z parapetu. Gdy nauczycielka zareagowała, to stwierdził, że nie będzie jej słuchał, bo ma słabe studia, a jego rodzice są lekarzami, to mają lepsze, bo są mądrzejsi od niej.
    Dużo jednak zależy od rodziców. A jak jest problem, to potem szukają winnych i wychodzi np.że winna jest szkoła.
  • opium777 10.06.19, 19:00
    winny jest system, który i ty tworzysz, co zrobiłaś by go zmienić? no bo chyba nie sądzisz, że coś zmienisz siedząc i wygłaszając swoje mądrości na necie. ha ha ha ha. przykładem są dzieci anki ot taka amelka już miała konflikt z prawem w wieku 14 lat. tak zdolna nie była nawet sama anka :D książkę napisz ha ha ha

  • meela 10.06.19, 19:26
    In często rodzice mówią tak jak Ty, że szkoła nic nie robi z agresją dzieci. Robi, tylko to jeat orka na ugorze, bo często współpraca z rodzicami takich dzieci jest trudna albo żadna. A zmiama zachowania u dziecka to proces długotrwały, nawet jeśli jest pod opieką psychiarty.
  • in.113 10.06.19, 20:16
    Meela, ja nie uważam, ze winna jest szkola. Tylko chodzi o to, abym ja puszczając swoje dziecko do szkoly czula, ze jest bezpieczne. Pojedynczy nauczyciel ze swej strony może propagować etyczne zachowania, wzmacniac pozytywne wzorce, ale przy nasilonej agresji bez wsparcia systemu sam jest w niebezpieczeństwie i jego rodzina nawet. Mówisz, ze masz w szkole agresywna uczennice a rodzice nie chcą z nią sie udać do placówki wspomagającej. Jak dziecko ma wszy to za którymś razem gdy rodzice nie zastosują sie do nakazu wyczyszczenia włosów zainteresuje sie nimi mops, zostanie wysłany do domu urzędnik. A takimi, co maja dzieci agresywne nic sie nie da z nimi zrobić, zmusić?
  • opium777 10.06.19, 20:50
    oczywiście, że szkoła reaguje. w spawie anki wystosowała nawet pismo, bo jakiejś jebnietej pedagog nie spodobało się to, ze do szkoły dzieci jeżdżą taksówkami. ciekawym aspektem jest to, że takie szmacisko nie zainteresuje się gdy dzieci głodne, brudne, mające problemy z nauka czy pobite czego nie można było powiedzieć o dzieciach anki. wynika to pewnie z tego, ze od takiego np. pijącego tatusia mogłaby w trąbę zarobić. bucha cha cha cha cha systemowe potwory :D Na jednym z filmików nagranych eks anki ewidentnie zabrania synkowi iśc do szkoły, zdaje się, ze amelka drze ryja na ojca w tym temacie. i nie zrobił nikt nic. anka te filmiki wysłała tez do szkoły w Berlinie dzięki nim amelka ma psychologa. ale tutaj zainterweniował tatuś i amelka tą panią traktuje jak wroga i jeszcze ma pretensję do anki - dlaczego? co do agresji ? cóż przykład na tych dzieciach - tatuś zabronił kontaktu z mamusią ma wyjebane na ich uczucia ale to działa zawsze w dwie strony. stosuje agresję psychiczną. dzisiaj dosłownie dzisiaj anka dowiedziała sie od Oliwi, rodziny swojej w Berlinie, że tatus zabronił to fakt.
    anka jak to anka ta chujowa matka nawiązała kontakt z ciotką która ja kiedyś sprzedała jej córką i wnuczką i błagała aby Oliwia jej rówieśnica mała kontakt z nią aby anka wiedziała, co się dzieje. pytam gdzie są kurwy systemowe na które i ja i anka tak ciężko tyramy ?
  • opium777 10.06.19, 20:55
    oczywiście, że eks cały czas żyje w iluzji ale anka ten rozdział z nim zakończyła. po prostu nie i chuj !!!! nawet dla dzieci. jedyne co mu życzy to to żeby dorwał go jakiś gej i zrobił mu to samo, co on ance. wraz z takim pobiciem żeby mu nawet mocna tapeta nie pokryła ran i sińców :D

    ps tak tak oczywiście znowu winna anka he he he podła i złośliwa i jeszcze źle życząca :D
  • meela 12.06.19, 15:25
    In miałam wcześniej chłopca w klasie, który był bardzo agresywny, potrafił rzucić krzesłem, gdy cos mu nie pasowało. Od razu zareagowałam i wysłałam go do psychiatry i psychologa. Dostał takie zalecenie z poradni, żeby go nie prowokować, ma siedzieć z dala od dzieci, z dala od okna i z dala od drzwi. Nie miałam pomysłu, gdzie go posadzić, żeby spełnić oczekiwania z poradni. Po drugie, rodzice uznali go za chorego i było jeszcze gorzej, bo przyzwalali na wszystko. I taka jest pomoc.
  • meela 12.06.19, 17:28
    Nie dokończyłam swojej wypowiedzi. In pytałaś, czy nic nie można zrobić. Jeżeli dzieciak łamie prawo, w grę wchodzą bójki, to można sprawę zgłosić na policję i wniosek do sądu rodzinnego. Ale takich drobnych agresywnych zachowań jest masa. Najczęściej tłuką się na przerwach i zawsze mówią, że to zabawa. Kopią coś, niszczą, popychają się, plują na siebie itd.
  • opium777 12.06.19, 17:36
    byłaś takim dzieckiem ? ja nie :D
  • in.113 12.06.19, 21:16
    meela napisała:

    > Ale takich drobnych agresywnych zachowań jest mas
    > a. Najczęściej tłuką się na przerwach i zawsze mówią, że to zabawa. Kopią coś,
    > niszczą, popychają się, plują na siebie itd.

    Zobaczcie jak wykończeni są uczniowie po takim dniu w szkole. Hałas, przepychanki, znoszenie upokorzeń silniejszego, stres na lekcji, stres na przerwie, upały, dni ponure, senność, niepowodzenia na sprawdzianach . Dorosły człowiek po normalnym dniu pracy ma ochotę odpocząć, szuka ciszy, odstresowywaczy a co tu mówić dziecko, którego psychika jeszcze się kształtuje. A my tu dywagujemy, że gry tak pobudzają. A taki dzien w szkole to jaka silna gra na emocjach. Może niech sie rozładują na tych strzelankach. Nikt od tak się nie uzależnia od kompa. To głód emocjonalny pcha w uzależnienie. Jak sie nie uzależni od kompa uzależni się od czegoś innego.

    Dorosły po dniu pracy szuka ciszy, zrozumienia dla tej potrzeby ciszy i spokoju. A dziecko słucha: "a po czym ty taki zmęczony".
  • meela 12.06.19, 23:39
    Dlatego myślę, że to od nas rodziców zależy, w co wyposażymy dziecko. Dziecko dowartościowane, kochane, akceptowane poradzi sobie i w szkole i potem w życiu. W tarapaty wpadają dzieci albo takie mało odważne, mało asertywne (stają się ofiarami), albo takie, które stres z domu rozładowują w szkole i są agresywne.
    Za strzelankami nie jestem, lepszyn rozwiązaniem jest sport.
  • mona.blue 10.06.19, 19:28
    Ada, ja goniłam moje córki od doom i Quake, chociaż przyznam, że trochę grały, bo ojciec im pozwalał. Ale wyrosły na empatyczne i wrażliwe osoby.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opium777 10.06.19, 19:31
    jak Ty? bucha cha cha cha cha.
  • opium777 10.06.19, 19:34
    znowu faza z empatią wrażliwością. no pokazałaś ją tutaj względem właśnie skakanki o jej dzieciach nie wspomnę :D
    zapomniałaś jeszcze dodać mądra, ładna ha ha ha
    ja pierdole jak ludzie mają zakrzywiony obraz samych siebie hi hi
  • mona.blue 10.06.19, 19:43
    Ty za to jesteś super empatyczna i dobra - pomogłaś Ance i jej dzieciom?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opium777 10.06.19, 20:03
    debilko ja się na taką nie kreuje :D
  • in.113 10.06.19, 18:20
    Herakles, ja w tę sprawę się nie zagłębiałam, ale te historie z tragicznym zakończeniem, które znam skończyć się mogły inaczej, gdyby szkoła nie udawała, że problemu nie ma. Jak dochodzi do takiej tragedii nagle się okazuje, że wcześniej skargi były, że był informowany pedagog, że uczennica informowała, że jej koleżanki grożą. U nas w szkole też jest agresywny chłopiec i spokojniej zrobiło się teraz pod koniec roku, gdy doszlo już do tego, ze zaatakował tak mocno, ze krew sie polała i to podczas zajęć z inną nauczycielka niz wychowawyczyni mojego dziecka (bo ta to ma wszystko gdzieś) i ta nauczycielka sprawy nie zbagatelizowała. Nauczycieli są różni, czasem niewiele potrzeba we współpracy z pedagogiem/psychologiem - w poprzedniej szkole był stworzony dla dzieci kącik do wyładowania złości, było dużo mówione o złości, o złym samopoczuciu, a rodzice dostali anonimowe ankiety z pytaniami czy czują, ze ich dzieci są bezpieczne w szkole, czy dzieci czują się bezpieczne (ale to było rok po tym, jak doszło do niemal tragicznej w skutkach historii nagłośnionej przez media). NAuczyciele sami sie boją, bo brak srodków na wspieranie ich (specjalistów), a czesto sprawę bagatelizują dopóki uczniowe opluwają się jedynie na wzajem. Ale potem od wyrostka obrywa nauczyciel. Jest negatywny dobór do zawodu, bo praca ciężka a mało płatna - każdy robi swoje i ucieka do domu. Do tego dochodzą deformy, ktore wprowadzaja jeszcze większy bałagan i brak poczucia stabilizacji uczniów. Ja ten artykuł zalinkowałam, ale nie wierzę, ze znajdą się pieniądze na taki cel. Na razie pieniadze idą na kupowanie kolejnych grup społecznych. Myślący człowiek ma swiadomość, że godnego życia nie zapewnią ludzie, którzy celują jedynie w zaspokajanie podstawy drabiny masłowa.

  • in.113 10.06.19, 18:24
    serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1414773,samobojstwa-w-szkole-mlodziez-nie-chce-zyc.html?fbclid=IwAR1CdKgEVUzVsUp4nyw7-K3aINuIx8fOsVMwRg8-SUVWCbusCq9oHD7_nc8

    nie mam dostępu do całego artykułu, ale warto też komentarze poczytać - dotyczą tego, o czym tu rozmawiamy
  • mona.blue 10.06.19, 19:33
    Nie, miałam wczoraj napisać, ale nie miałam już siły. Pewna dyscyplina w wychowaniu dzieci jest potrzebna, zbyt liberalne i przywalajace podejście moim zdaniem może powodować, ze dzieci nie uznają granic innych i mogą stawać się agresywne.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 10.06.19, 19:45
    Poza tym faktycznie poświęcamie dużo czasu dzieciom, tłumaczenie i dobry przykład rodziców, wartościowe filmy i lektury.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opium777 10.06.19, 20:04
    ha ha ha
  • opium777 10.06.19, 20:27
    jesteś az tak bardzo dobrym rodzicem że aż musiałaś dowartościować sie anką wraz z ledą ? ha ha ha ha
  • mona.blue 11.06.19, 00:32
    Od chce mi się z tobą dyskutować, w zasadzie pomijam twoje wpisy, bo i tak wiem co napiszesz, a jak tak dalej pójdzie to cię wygasze

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opium777 11.06.19, 05:28
    też jesteś przewidywalna. i w zasadzie o czym miałabym dyskutować z kimś kto tak potraktował anke. jaki zysk ?
  • herakles-one 08.06.19, 17:35
    Na pocieszenie Ci In powiem, że dwie grupy zawodowe są najgorszymi rodzicami:pedagodzy i psychologowie.Nie jestem pewien, która grupa dzierży palmę pierwszeństwa.
    Mniej się trzeba zastanawiać jak z dzieckiem postępować, a więcej z nim potrzeba być i więcej go kochać.
  • in.113 10.06.19, 16:04
    herakles-one napisał:

    > Na pocieszenie Ci In powiem, że dwie grupy zawodowe są najgorszymi rodzicami:p
    > edagodzy i psychologowie.Nie jestem pewien, która grupa dzierży palmę pierwszeń
    > stwa.
    > Mniej się trzeba zastanawiać jak z dzieckiem postępować, a więcej z nim potrzeb
    > a być i więcej go kochać.

    Ja tez dużo analizuje i sie zastanawiam, zwłaszcza jak cos mnie niemile zaskoczy. Nawet wczoraj mialam takie refleksje, dlaczego moje dziecko przy mnie zachowuje sie adekwatnie do wieku, a przy dziadkach zamienia sie w małego wnusia, co mnie irytuje.
  • afq 10.06.19, 16:21
    podobno też wojskowi czy policjanci są trudnymi rodzicami

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 10.06.19, 17:55
    afq napisał:

    > podobno też wojskowi czy policjanci są trudnymi rodzicami
    >
    Owszem, często dryl wojskowy wprowadzają i metody autorytarne stosują w tym przemoc fizyczną.
  • kod_matrixa 07.06.19, 11:30
    I oby nie do takich jak Samson...

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opium777 09.06.19, 23:45
    tutaj żadnemu z was nie dałabym nawet psa.
  • milamala 10.06.19, 15:55
    Dobrze, ze w ogole zostala wyartykuowana taka potrzeba. Za moich czasow nikt nie pomagal zadnemu dziecku z niczym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.