Dodaj do ulubionych

Kryzys zawodowy - pytanie do psychologów

10.06.19, 15:17
Witam, mam taki problem: jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, że w życiu wybrałem nie ten zawód i kierunek, który chciałem. Powoduje to u mnie ogromne poczucie pustki i wypalenia, cierpię na depresję i ogólnie nie widzę dla siebie żadnego wyjścia. Oskarżam siebie o to, że nie wybrałem innego zawodu i życia, kiedy był na to odpowiedni czas. Negatywne samopoczucie jest do tego stopnia duże, że utrudnia mi codzienne funkcjonowanie: unikam ludzi, jestem szorstki, bardzo łatwo wpadam w frustrację i łatwo denerwuję się. Nie widzę żadnego wyjścia z tej sytuacji, bo ani nie chcę dalej zajmować się tym, co robię ani nie interesuje mnie nic innego. Ciągle rozpamiętuję przeszłość i nie mam pomysłu, co z tym zrobić.

Co można zrobić w takiej sytuacji?

Próbowałem zwrócić się z tym do psychologa, ale to, co mi zaproponował było tak denne że właściwie odechciało mi się ochoty na dalsze poszukiwania w tym kierunku.
Edytor zaawansowany
  • ada_ww 10.06.19, 15:34
    Nie jestem psychologiem, ale czy Ty nie odczuwasz czasem efektu burn-out? Dotyczy to zazwyczaj ludzi ambitnych, wyksztalconych, ktorym w jednym momencie wydaje sie, ze swiat, glownie ten zawodowy lezy u ich stop, a w pewnym momencie doznaja rozczarowania, ktore pozbawia ich dalszej motywacji. Ludzie ci popadaja moze nie tyle w sama depresje, co wlasnie w takie stany okolodepresyjne powodujace wszystko to, o czym piszesz. Zwroc sie na poczatek do lekarza pierwszego kontaktu, dostaniesz jakas niewielka dawke lekow, ktore zlagodza obecny Twoj nastroj. Jezeli pozostawisz to tak, jak jest, to niedosc, ze utkwisz w martwym punkcie, to swoja szorstkoscia i frustracjami zrazisz do siebie ludzi.
  • ada_ww 10.06.19, 15:41
    Odczuwasz jeszcze takie niedogodnosci fizyczne jak problemy z koncentracja, bol glowy, napiecie miesni, szczegolnie w okolicach szyji powodujace bol, skurcze zoladka, poranne mdlosci, kolatanie serca, bol w okolicach klatki piersiowej? Jezeli to wszystko Cie dotyczy, to na poczatek do lekarza rodzinnego, z tego co piszesz psychiatra w tej sytuacji nie jest konieczny, a do psychologa to na Twoim miejscu poszlabym pozniej w razie potrzeby porozmawiac i przeanalizowac Twoje mozliwosci zawodowe, co powoduje Twoje frustracje i jak je lagodzic, czy jak im zapobiegac. Decyzja o psychologu zostala podjeta chyba za szybko.
  • zed-freak1979 12.06.19, 12:14
    Nie. To właśnie kapitalizm i materializm jest powodem tego, co napisałem. Przez to, że dziś stawia się wyłącznie na technologie i pogoń za kasą nie ma miejsca na inne rzeczy. A mnie nie interesują zawody typu usługi, handel, biznes, turystyka itp. Jestem humanistą i artystą i chce żyć wolno, tak jak żyło się wiele lat temu. Globalizm to najgorsze gówno jakie tylko może być.
  • ada_ww 12.06.19, 14:13
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Nie. To właśnie kapitalizm i materializm jest powodem tego, co napisałem. Przez
    > to, że dziś stawia się wyłącznie na technologie i pogoń za kasą nie ma miejsca
    > na inne rzeczy.

    Zawsze jest ktos winny, najlatwiej zrzucic wine na system i podejrzewam, ze niska motywacje, lenistwo powodujace niechec do przyswajania wspolczesnych technologii tez najlatwiej wytlumaczyc materializmem, czy brakiem miejsca na inne rzeczy. Kto Ci bronil robic inne rzeczy i kto kazal Ci uczyc sie tego, w czym pracowales i czego dzis nie lubisz. Ja nie, ale to do mnie skierowales tego posta pelnego protekcjonalnego tonu i pretensji, Gdybys zyl w latach 70-tych to obwinialbys komunizm i wszystkich, byle nie siebie.

    > A mnie nie interesują zawody typu usługi, handel, biznes, tury
    > styka itp. Jestem humanistą i artystą i chce żyć wolno, tak jak żyło się wiele
    > lat temu. Globalizm to najgorsze gówno jakie tylko może być.

    A ja nieby skad mam wiedziec, co Cie interesuje, a co nie, nie jestem wrozka ani jasnowidzem. Skoro jestes humanista i artysta, to badz, przeciez nikt wszystkim nie nakazuje pracowac w centrach biznesu, handlu, czy turystyce. O co masz pretensje do globalizmu, co ten globalizm ma wspolnego z Twoimi wewnetrznymi rozterkami i problemami natury psychicznej, o ktorych wspomniales w pierwszym poscie.
  • zed-freak1979 12.06.19, 14:23
    Nie dogadamy się. Lubisz się kłócić a ja tylko zapytałem o psychologa. Narazie.
  • ada_ww 12.06.19, 14:33
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Nie dogadamy się. Lubisz się kłócić a ja tylko zapytałem o psychologa. Narazie.

    Nie projektuj niczego na mnie, ja Cie nie znam i nie zamierzam sie w zadnych kwestiach z Toba dogadywac, lub nie. Sam napisales tego posta, niepotrzebnie tylko zareagowalam. Adios
  • afq 12.06.19, 15:01
    Ada

    ja myslę że zed nie był protekcjonalny ani nie miał pretensji
    opisał co go gryzie
    jakie rzeczy go interesują a jakie zupełnie nie
    nie traktuj jego słów jakby cie atakował bo z boku to wcale atakiem nie było

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 12.06.19, 15:18
    afq napisał:

    > Ada
    >
    > ja myslę że zed nie był protekcjonalny ani nie miał pretensji
    > opisał co go gryzie
    > jakie rzeczy go interesują a jakie zupełnie nie
    > nie traktuj jego słów jakby cie atakował bo z boku to wcale atakiem nie było
    >

    Ten post to byly pretensje i zal do calego swiata, ze nie dostosowuje sie do jego potrzeb, ale Ty tego nie zauwazyles. Te zale wieja Matrixem i Skakanka jakkolwiek by sie nie zalogowala. Tez takim roszczeniowym tonem napisal, ze jeg nie iteresuje to, czy tamto. Czy ktos z forum napisal, zeby zajal sie handlem, jakims centrum biznesu, czy turystyka? Zeby byc artysta, tez trzeba miec talent i to wyjatkowy nie majac w tym kierunku zadnych studiow. Artysci z talentem tez zazwyczaj ida na akademie plastyczne, muzyczne, filmowe i ksztalca sie rozwijajac w wybranym przez siebie kierunku. W jaki sposob ten kapitalizm czy globalizm wplynal na to, ze nie zrealizowal sie artystycznie? Robil cos przez wiele lat, czym czuje sie zmeczony, co przyprawia go o niezadowolenie, ale tez nie ma zadnego pomyslu na cos innego, czym moglby sie zajac. Jak ktos ma milion euro, to moze rzucic wszystkoi zyc nic nie robiac, czy probujac zdolnosci artystycznych, ale tego milona z nieba nikt nie rzuci.
  • afq 12.06.19, 15:23
    Ada

    dalej twierdze ze zwyczajnie napisał, czego robic nie chce
    a co mu sie marzy, choc bardzo ogólnikowo

    i nie trzeba miec miliona zeby wszystkim walnąć, na prawde
    oczywiście powietrzem nikt nie zyje więc pracowac trzeba
    a robic mozna wiele rożnych rzeczy
    jedno za to trzeba miec na pewno, determinacje żeby zycie przestawić

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 12.06.19, 15:29
    Tylko co mu w tym wszystkim przeszkadzaja technologie, globalizm i kapitalizm, bo tego nie rozumiem. Jezeli chce byc rzemieslnikiem, to niech zajmie sie rzemioslem, ktore go intersuje bez uzywania zadnych zdobyczy technologicznych, przeciez system mu tego nie zabrania. A to, co interesuje innych ludzi, to nie jego problem, czy sa materialistami, globalistami, liberalistami, czy nie wiem kim jeszcze.
  • opium777 12.06.19, 16:00
    oczywiście, że nie zabrania ale jebie takie obciążenia, że samemu nic się nie opłaca. ale trafne spostrzeżenie następny baran, który tylko beczy. masz interes ściero aby siać zwątpienie ? ktoś ci za to płaci czy już kurwa jesteś na takim dnie, że chcesz aby i inni by móc się lepiej poczuć ?
  • ada_ww 12.06.19, 17:33
    I widzisz Afq, taka Opium i jej wszelkie klony i wcielenia jest dowodem na to, jak trafionym pomyslem jest idea "ekspert przez doswiadczenie". No tylko spojrz ile taka skakanka dzieki swojej chorobie psychicznej, antyspolecznemu zaburzniu osobowosci moze pomoc ludzim w problemach. Pewnie moze pomoc, ale przy wstapieniu na sciezke patologii i marginesu spolecznego.
  • opium777 12.06.19, 17:47
    tak wiele to się nie różnimy - może z tym wyjątkiem, że ja nie udaję kogoś kim nie jestem :D No i jeszcze raczej nie przyszłoby mi do głowy aby kopać leżącego i raczej też bym się nie przyglądała hłe hłe. tak, że dalej to co piszesz to tylko pseudo psychologiczny bełkot bez większego składu i ładu he he

  • opium777 12.06.19, 17:58
    a po za tym śmiesz mnie oceniać po tym, co zrobiliście ance ? bucha cha cha cha
  • opium777 12.06.19, 17:59
    a myślałam, że ze mnie to jajcarz :D
  • kod_matrixa 12.06.19, 18:55
    ada_ww napisał(a):

    > Tylko co mu w tym wszystkim przeszkadzaja technologie, globalizm i kapitalizm,
    > bo tego nie rozumiem. Jezeli chce byc rzemieslnikiem, to niech zajmie sie rzemi
    > oslem, ktore go intersuje bez uzywania zadnych zdobyczy technologicznych, przec
    > iez system mu tego nie zabrania. A to, co interesuje innych ludzi, to nie jego
    > problem, czy sa materialistami, globalistami, liberalistami, czy nie wiem kim j
    > eszcze.


    Adę to chyba za słabo immam wyedukował. Niby chwali życie na Bliskim Wschodzie, a materializm i kapitalizm jej z główki nie wywietrzał. Chyba, że za dużo przebywała w

    Emiratach czy innych miejscach gdzie ropa trysnęła, zamiast zobaczyć jak naprawdę żyje się w Świecie Arabskim: Maroku, Algierii (dawnych koloniach kapitalistycznej Francji), Jemenie itp. czy u Beduinów jak np. w takim Sudanie nb również islamskim.

    Fajnie jest mieć przez setki lat, eksploatować kolonie, a potem ględzić coś innym o roszczeniach.

    Ech... szkoda nerwów...






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opium777 12.06.19, 19:15
    jesteście tacy sami - nie widzisz tego ? :D bucha cha cha cha.
  • opium777 12.06.19, 16:01
    ada_ww napisał(a):


    > Ten post to byly pretensje i zal do calego swiata,

    i kto to kurwa napisał bucha cha cha cha
  • opium777 12.06.19, 16:10
    nie ma anki i dlatego. swoją drogą ciekawe czy żyje ? bucha cha cha czy chce się jej żyć :D
  • kod_matrixa 12.06.19, 14:26
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Nie. To właśnie kapitalizm i materializm jest powodem tego, co napisałem. Przez
    > to, że dziś stawia się wyłącznie na technologie i pogoń za kasą nie ma miejsca
    > na inne rzeczy. A mnie nie interesują zawody typu usługi, handel, biznes, tury
    > styka itp. Jestem humanistą i artystą i chce żyć wolno, tak jak żyło się wiele
    > lat temu. Globalizm to najgorsze gówno jakie tylko może być.


    Dokładnie tak jest jak piszesz! Jakbym czytał własne słowa.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • zed-freak1979 12.06.19, 14:49
    Co jednak nie rozwiązuje problemu ,,co dalej". Siedzieć bezczynnie nie chcę, uganiać się w wyścigu szczurów też nie. Powrócić do starszych zainteresowań byłoby najlepiej dla mnie ale perspektywy zajmowania się nimi zawodowo są nikłe (konieczność kończenia 5-letnich dziennych studiów i robienia doktoratu co najmniej).

    Jak widać, na lenistwo nie cierpię :).
  • afq 12.06.19, 15:03
    ok zed,

    przejdz do konkretów

    zawód wyuczony i co jest twoim zamiłowaniem
    tu nie ma privów, gorsze rzeczy o sobie tu pisałem, mozna

    tu troche głów jest myslących i wbrew pozorom nie jest tak że każdy czeka żeby cie pożreć
    a jesli ktoś zabierze sie do docinek to olej i tyle
    takie prawa forum

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 13.06.19, 10:23
    afq -> zawód wyuczony: reżyseria dźwięku; zainteresowania: głównie przyrodnicze (geologia, przyroda, archeologia itp.). Czyli nauka.
  • afq 14.06.19, 11:39
    zawód fajny i zainteresowania też

    ale ja tez nie wiem jak zainteresowania zamienic na zawód w tym wypadku

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 14.06.19, 12:04
    Może mógłby pisać jakieś reportaże ukierunkowane na te zainteresowania? I w ten sposób zarabiać na życie ? Wiele osób zarabia dzisiaj w ten sposób, że wcale nie muszą przychodzić do miejsca pracy.
  • ada_ww 14.06.19, 12:21
    herakles-one napisał:

    > Może mógłby pisać jakieś reportaże ukierunkowane na te zainteresowania? I w ten
    > sposób zarabiać na życie ? Wiele osób zarabia dzisiaj w ten sposób, że wcale n
    > ie muszą przychodzić do miejsca pracy.

    Herakles, reportaze pisac zawsze mozna, bo to jest fajne zajecie, samej kiedys mi sie to podobalo. Rynek medialny stal sie jednak coraz bardziej wymagajacy i jak nie ma sie doswiadczenia, znajomosci, to ich tak po amatorskich reportazach slad zaginie. Fajnie sie tak poza tym glosi idealistyczne idee i robienie tego, co chcialoby sie robic, albo sugerowanie zajecia komus, kto sam na nie nie ma zadnego pomyslu. A zyc z czegos trzeba.
  • afq 14.06.19, 13:18
    Ada

    ale zed sam pyta co mozna zrobić...

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 13:15
    mi sie pomyślało o tym że gdyby jeszcze lubił fotografie..

    mam kolege co studia nasze skonczyl ale tylko dla poprawności
    i z kłopotami, bo więcej czasu spędzał na fotografowaniu himalajów

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • opium777 12.06.19, 16:03
    po chuj ty się tłumaczysz naprawdę nie widzisz, że to ściery jebiące za 2 tys. i w przypływie frustracji odreagowujące na innych.
  • kod_matrixa 12.06.19, 14:50
    kod_matrixa napisał:

    > zed-freak1979 napisał(a):
    >
    > > Nie. To właśnie kapitalizm i materializm jest powodem tego, co napisałem.
    > Przez
    > > to, że dziś stawia się wyłącznie na technologie i pogoń za kasą nie ma m
    > iejsca
    > > na inne rzeczy. A mnie nie interesują zawody typu usługi, handel, biznes
    > , tury
    > > styka itp. Jestem humanistą i artystą i chce żyć wolno, tak jak żyło się
    > wiele
    > > lat temu. Globalizm to najgorsze gówno jakie tylko może być.
    >
    >
    > Dokładnie tak jest jak piszesz! Jakbym czytał własne słowa.
    >
    >
    >




    A jeśli chodzi o nowe technologie to też nie jest z tym tak różowo jak mogło by się wydawać. W drugiej połowie XX wieku znaczniej więcej było przełomowych odkryć i wynalazków, ale dla kapitalizmu skokowy rozwój nie jest wcale przemysłowcom na rękę.

    Przemysł energetyczny i rządy nie są zainteresowany tym żeby powstawały alternatywne źródła energii w takim tempie na jaki stać ludzkość w sensie potencjału intelektualnego i nakłady finansowe nie idą w wystarczającej skali.

    Lobbing i naciski przemysłowców na rządy, powoduje, że ogromne nakłady finansowe idą na odkrywanie i eksplorowanie nowych złóż ropy i gazu. Oczywiście koniec końców wszyscy na tym tracimy, bo zysk krótkotrwały zaślepia ludziom umysły.

    A to tylko jedna branża, a jest tak właściwie w każdej innej. Innowacje to ładnie brzmiącą nazwa, za którą czasem stoją jakieś nowe technologie, a czasem tylko czysty marketing. Producent nie wypuści na rynek od razu czegoś najlepszego tylko będzie dozował unowocześnienia i modyfikacje w kolejnych nowych modelach.

    Dla producenta i przedsiębiorcy w kapitalizmie nie skok cywilizacyjny jest najważniejszy tylko krótkowzroczny skok na kasę konsumenta. Kolejna sprawa to celowe postarzanie produktów, które bardzo często po upływie gwarancji psuje się tylko po to aby konsument sięgnął po nowy model.

    I tak można wymieniać w nieskończoność.

    Natomiast jeśli chodzi o wdawanie się w dyskusje z tutejszymi, niektórymi tuzami intelektu to radzę Ci dać sobie spokój, bo nie ma w tym nie grama sensu.

    Jedyne co od nich usłyszysz to przytoczone utarte bezmyślne frazesy dyletantów rodem z kolorowych poradników dla gospodyń domowych z działu psychologia, znajdującego się gdzieś między programem tv, a horoskopem.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 12.06.19, 14:58
    kod_matrixa napisał:

    > zed-freak1979 napisał(a):

    > > na inne rzeczy. A mnie nie interesują zawody typu usługi, handel, biznes
    > , tury
    > > styka itp. Jestem humanistą i artystą i chce żyć wolno, tak jak żyło się
    > wiele
    > > lat temu. Globalizm to najgorsze gówno jakie tylko może być.
    >
    >
    > Dokładnie tak jest jak piszesz! Jakbym czytał własne słowa.
    >

    Ja tez wole ten inny swiat.
  • afq 10.06.19, 15:55
    zed
    tez nie jestem psychologiem
    ale..
    jesli cie na to stac to zrób sobie przerwę
    taka na jaka cie stac
    a chocby i na dwa lata, a mozliwe ze i pół roku by wystarczyło
    w tym czasie pewnie będzie miał pomysł, zostajesz w tym zawodzie czy idziesz w inną stronę i jaką

    moja przerwa trwała jakies 4 lata
    i nie koniecznie miałem na 4 lata oszczędności :-)


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 10.06.19, 16:04
    Wiesz Afq, bardzo latwo doradzic zostajesz w zawodzie, albo idziesz w inna strone. Jezeli autor ma 40 lat, jak sugeruje jego nick, to pewnie ma za soba wieloletnie dowiadczenie w tym, czego sie wyuczyl, ponad to napisal, ze pomyslu na nic innego nie ma. Zdaje sobie sprawe tez z tego, ze sa tacy, ktorzy majac wyksztalcenie pojda za jakims pseudoguru ukladac kamienie uliczne, zeby tylko pokazac, jak to oni protestuja przeciwko szefostwu, ale tu chyba nie o taka sytuacje chodzi:)
  • afq 10.06.19, 16:13
    wiesz Ada

    ja mam 47 i całą przerwę zrobiłem sobie w wieku 40 +/- własnie
    sam sobie byłem szefem, nie poszedłem za żadnym guru
    a jednak stwierdziłem że wyjeżdżam do głuszy gdzie byłem kucharzem, ogrodnikiem, cieślą, tynkarzem, malarzem i portrecistą, w różnych etapach różnie

    ja sobie zdaje sprawę że to brzmi jak szaleństwo może
    ale nie pisał bym tego gdybym nie sprawdził

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 10.06.19, 17:43
    afq napisał:

    > wiesz Ada
    >
    > ja mam 47 i całą przerwę zrobiłem sobie w wieku 40 +/- własnie
    > sam sobie byłem szefem, nie poszedłem za żadnym guru
    > a jednak stwierdziłem że wyjeżdżam do głuszy gdzie byłem kucharzem, ogrodnikiem
    > , cieślą, tynkarzem, malarzem i portrecistą, w różnych etapach różnie
    >

    Byc moze Tobie to akurat odpowiadalo, ja bym czegos takiego nie zrobila, Tobie moze bylo potrzebne odciecie sie od tego, co bliskie i pociagnelo Cie to, co nieznane. Widzialam takiego, co od dziecinstwa oplywal w luksusach, a po 40 wybral patologie i to, zeby ludzie widzieli go jako zebraka. Dzis jest pod opieka psychiatryczna, ponad pol roku i jakos nic mu poprawy pod czapka nie wrozy. Przesiakl patologia, w jaka wszedl, czy mi go zal? Nie, sam wybral.



    > ja sobie zdaje sprawę że to brzmi jak szaleństwo może
    > ale nie pisał bym tego gdybym nie sprawdził
    >

    Co komu pisane w to nie wnikam.
  • zed-freak1979 11.06.19, 12:50
    Hej, mnie nie przeszkadza takie życie. Właśnie ciągnie mnie do przyrody i życia w zgodzie z nią tylko nie mam pomysłu, jak żyć z czegoś takiego. Ale tęsknie za czymś takim właśnie.

    Napisz coś więcej o tym, jak Ty wyszedłeś z Matrixa. Możemy też pogadać na prive jeśli chcesz.

    Wiem jedno: etatowa praca i Matrix są dla mnie do zaakceptowania.
  • afq 11.06.19, 14:00
    zed, są wakacje, masz szczęście
    weż bezpłatny urlop
    znajdz prace na sezon nad morzem albo w górach
    i wyjedz zwyczajnie
    masz blisko trzy miesiące juz w innej przestrzeni

    schronisko samotnia w karkonoszach szuka ludzi, dają zakwaterowanie, wyzywienie i pensje
    znasz miejsce? cud natury. gdyby to było 7 lat temu sam bym tam pojechał

    takich miejsc znajdziesz więcej

    jak ja to zrobiłem?
    cofnijmy sie o tych 7 lat

    jest wtorek, własnie sie pakuje bo jutro o 6 rano jestem umówiony ze znajomym z busem który mnie przerzuca w głusze
    wczoraj z nim sie umówiłem po tym jak w niedziele przeżyłem załamanie bo mam dość wszystkiego i wszystkich
    a jeszcze w piatek i sobote wciąż jeszcze ambitnie walczyłem zeby cos sie dalej kręciło
    żeby klienci spłacili swoje zobowiązania żeby kolejne umowy sie zawiązały bo negocjacje sie miesiącami przeciągały

    mniej więcej tak to zrobiłem


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 11.06.19, 14:03
    założenie było takie że spadam
    na trzy miesiące
    :-)
    troche dłużej mi zeszło i nigdy już nie wróciłem w miejsce z którego wyjechałem :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 11.06.19, 14:05
    jak nie masz dziś pomysłu
    to zrób sobie miejsce żeby pomyśleć

    ja dokładnie w tym samym punkcie byłem
    wyjeżdżałem żeby pomyśleć bo nie miałem pomysłu :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 11.06.19, 14:15
    U mnie jest trochę inaczej. Pomysły były ale zderzyły się z matrixową rzeczywistością.

    Dzięki za namiar, przemyślę.
  • afq 11.06.19, 14:20
    :-)

    ależ też pomysły miałem :-)
    a jakże
    na prawdę ostatnim aktem było trzasnąć drzwiami do lasu
    po stronie lasu :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 11.06.19, 14:23
    oczywiście różowo nie było

    to jednak jest krok hardcorowy

    po jakimś czasie okazało się że jednak.. paru rzeczy mi brakuje
    bywało że jechałem rowerem ileś kilometrów do najbliższej większej miejscowości
    żeby... pochodzić po utwardzonym chodniku
    nigdy bym nie przypuszczał że można tęsknic za brukiem

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 11.06.19, 14:29
    być może powinienem ci dopisać reszte tej historii..

    ale nie
    każdy ma swoje ścieżki i swoje niespodzianki

    koniec jest taki że wróciłem do swojego zawodu, nie wyobrażam sobie dziś innego
    ale
    pracuje inaczej, bo jestem kimś innym
    nie mam dłuzników których musze ścigać
    nie musze szukac kontraktów
    nawet nie negocjuje warunków
    a i tak jest lepiej niz bym sie spodziewał, czary? :-) powiedzmy
    jednak wiem ze rzecz w czym innym

    cokolwiek postanowisz, jakąkolwiek decyzje podejmiesz i gdziekolwiek by cie poniosło lub nie
    jedno jest pewne, czas czyni cuda :-) choć nie bezpośrednio

    pozdrawiam cie zed i powodzenia


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • opium777 11.06.19, 14:39
    [b]afq napisał:


    > jedno jest pewne, czas czyni cuda :-)

    bardzo trafne spostrzeżenie, wystarczy w lustro spojrzeć.

    >
    >
  • ada_ww 11.06.19, 15:11
    Nie zauwazyles Afq, ze celem stal sie priv u Heraklesa?:)

    zed-freak1979 11.06.19, 09:46
    Może lepiej będzie porozmawiać na prive? Tutaj widzę za bardzo prywatności nie ma.
  • afq 11.06.19, 15:15
    nie wiem, tez byłem przez zeda na priv zapraszany

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 11.06.19, 15:15
    afq napisał:

    > nie wiem, tez byłem przez zeda na priv zapraszany
    >

    Pisalam dzis o parciu na mozg:)
  • afq 11.06.19, 15:18
    ja mam dziś zlasowany mózg
    włoskim obyczajem od dziś stosuję sjestę od 12 do 16
    bo mi obwody się topią

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 11.06.19, 16:28
    Haha zostala mistrzyni dublinu zdemaskowana, ze jako elma grala role ww, straszne, chyba faktycznie nalezy uwazac, zeby z tego powodu nie nalykala sie tabletek i nie przepila litrem wodki. Dlaczego nie pozwoliam jej "myslec" , ze nikt nie wie, chociaz wiedza wszyscy. Nieboraczka ma swoj swiat, ktory nazywa sie zdaje sie "show":)
  • opium777 11.06.19, 16:41
    ada_ww napisał(a):

    nalezy uwazac, zeby z tego powodu nie nalykala sie tablete
    > k i nie przepila litrem wodki.

    mam nadzieje, ze nie zapomnisz, tak na przyszłość.
  • ada_ww 11.06.19, 16:49
    opium777 napisał(a):

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > nalezy uwazac, zeby z tego powodu nie nalykala sie tablete
    > > k i nie przepila litrem wodki.
    >
    > mam nadzieje, ze nie zapomnisz, tak na przyszłość.

    Mowiac twoim jezykiem tak zebys zrozumiala, chuj mnie to obchodzi, nie bedzie zaden chory psychicznie klon mojego miejsca w moim zyciu zabieral.
  • opium777 11.06.19, 17:08
    miłej zabawy
  • herakles-one 12.06.19, 20:06
    Przykro mi, ale przestałem czytać pocztę z tego priv. Miałem bardzo 2 niemiłe przypadki, a zwłaszcza jeden taki był. Właściwie to sam sobie je zafundowałem, bo zaproponowałem osobom, które nie chciały się wywnętrzać na forum z osobistych spraw napisanie na priv. Jeden z tych przypadków był tylko irytujący , bo poświeciłem niepotrzebnie co nieco swego czasu i tylko kolejny raz dostałem nauczkę, że ludzie nie cenią tego, co dostają podane na tacy za darmo. Niby doskonale wiem o tym, a ciągle zapominam.
    Natomiast, w tym drugim wypadku przeżyłem koszmar, bo była to osoba, która napisała na forum z informacją o zamierzonym samobójstwie. Najpierw mi bardzo dziękowała, że uratowałem jej życie tą swoją propozycją, ale później gdy zorientowała się, że chyba jestem terapeutą zasypywała mnie taką lawiną pretensji , oskarżeń i żółci, że to co robią Matrix i opium to przy tym wręcz przyjemność. -:) Było to pisane w sposób kulturalny, poprawnym językiem, ale pociski trucizny zawarte w tym mogłyby wytruć spore miasto.
    Nie pomagały zapewnienia, że obecnie się terapią nie zajmuję. Na dodatek byłem zmuszony to wszystko czytać i jej odpowiadać z obawy, że faktycznie głupstwo zrobi.
    Wracając do tego postu tutaj. Mnie on przypomina bardzo podobny czyjś problem z jakim ktoś pisał parę miesięcy temu na forum. I podobnie argumentował jak również podobnie był oszczędny w informacjach na swój temat i podobnie nie miał dobrego zdania o psychologach. Jeśli rady psychologa go nie zadowoliły, to nie wiem; w czym ja bym mógł pomóc? I dlaczego zwraca się znowu do psychologów jeśli to, co zaproponował tamten, to są głupoty?
    Może należy posłuchać takich rad od ludzi, którzy sobie poradzili z takim podobnym problemem?
    Ja po raz kolejny w taki kanał wpuścić się nie dam. A co do tego Ada co napisałaś, że wyczytałaś w angielskiej literaturze o wypaleniu , że nie dot. tylko pracy zawodowej, to również w Polsce jest powszechnie znane. Właśnie dlatego chciałem znać więcej szczegółów.
  • ada_ww 12.06.19, 21:02
    herakles-one 12.06.19, 20:06
    A co do tego Ada co napisałaś, że wyczytałaś w angielskiej literaturze o wypaleniu , że nie dot. tylko pracy zawodowej, to również w Polsce jest powszechnie znane. Właśnie dlatego chciałem znać więcej szczegółów.

    A ja dlatego zwrocilam uwage na ta literature, bo kryzys zawodowy to jest bardzo szerokie pojecie, a to, co zostalo opisane to jest jeden z jego elementow, na ktory moze skladac sie cos takiego, co w literaturze anglojezycznej definiowane jest jako put out emotional, to jest kryzys emocji, te emocje negatywne w takich momentach przyslaniaja obiektywne spojrzenie na zawod, na prace, na srodowisko pracy itp.
  • opium777 12.06.19, 21:14
    ja bym chciała aby mnie dopadł kryzys zawodowy ale 30 lat temu w tym jebanym szowinistycznym grajdole nie miałam nawet szansy aby zacząć szkołę która mi się marzyła, bo tak sie złożyło, ze jestem kobietą :D bucha cha cha cha cha
  • meela 12.06.19, 23:49
    Mnie to nie dziwi, to co Ciebie spotkało Herakles. Ktoś, kto szuka pomocy i dostaje taką propozycję, że może pisać do psychologa za darmo, to czerpie ile się da. A zwazywszy na zaburzoną osobowość, to ma okazję zawiesić się na kimś, bo przecież samodzielnie nie istnieje.
  • ada_ww 13.06.19, 00:07
    meela napisała:

    > Mnie to nie dziwi, to co Ciebie spotkało Herakles. Ktoś, kto szuka pomocy i dos
    > taje taką propozycję, że może pisać do psychologa za darmo, to czerpie ile się
    > da. A zwazywszy na zaburzoną osobowość, to ma okazję zawiesić się na kimś, bo p
    > rzecież samodzielnie nie istnieje.

    Mnie tez zdziwilo to, co dzis Herakles napisal, ze sobie na to pozwolil, tymbardziej, ze ma doswiadczenie w pracy z roznymi ludzmi i wie, czym to moze grozic, ze jest to wampiryzm energetyczny, emocjonalny, ktory tylko oslabia czlowieka. Ja tez dalam sie zlapac dawno temu na kogos, kto mial problemy, o ktorych nie chcia pisac publicznie, wiec zaproponowalam rozmowe na privie. Ta osoba byla typowym wampirem energetycznym, dostawalam eleboraty mailowe zameczajace, juz samo ich czytanie powodowalo przemeczenie, ale najgorsze bylo to, ze jeszcze nie zdazylam przeczytac jednego maila i do niego sie odniesc, przychodzil kolejny z pretensjami dlaczego nie odpisuje, ze ta osoba czeka na odpowiedz i ze chodziaz powinnam napisac maila z przeprosinami, ze jeszcze nie odpowiedzialam na poprzedniego. Bylo tez zameczanie mailami na temat kontaktu przez scype, nie chcialam podawac zadnych komunikatorw, to byly pretensje o lekcewazenie, o brak chceci pomocy osobie w potrzebie. Tez nie uzywam skrzynki mailowej z gazety i w ogole nie czytam wiadomosci.
  • herakles-one 13.06.19, 00:55
    Ada ! Każdy z nas czasami głupstwa robi. Przedtem, zdarzało się, że ktoś pisał, ale nigdy coś takiego mnie nie spotkało.
    Ja w ogóle ostatnio nie jestem w formie, bo jestem chory od ponad miesiąca. Jakoś z początkiem maja mnie złapało.Tak jak pisałem; za dużo na grzbiet biorę i fizycznie i w przenośni. I miałem zapalenie korzonków nerwowych najpierw odcinka lędźwiowego, później się to przeniosło wyżej, na odcinek piersiowy i wyglądało jak półpasiec wewnętrzny, a teraz cierpię na skutki leczenia lekami z grupy NLPZ, które jedno leczą, a na drugie szkodzą.
  • ada_ww 13.06.19, 14:45
    Herakles, chcialam Ci odpisac na Twojego posta, ale zostalam zablokowana chyba za napisanie posta po polnocy i za posta jakiego napisalam do Afq. Przeciez ja nic nie napisalam, ze to jego dotyczy, tylko powiedzialam o paniach, ktore co partner, to tata dla dzieci. Nie chce mi sie juz na ten temat pisac, w kazdym razie zycze Ci powrotu do zdrowia.
  • yadaxad 13.06.19, 20:26
    To zabawne, ale twój post do Afq, był merytorycznie do jego sytuacji kompletnie od czapy, ale to była reakcje wypisz wymaluj starej ledy. Ona też tak jechała w szynach moralnej dulskowskiej poprawności .
  • ada_ww 13.06.19, 21:23
    yadaxad napisał(a):

    > To zabawne, ale twój post do Afq, był merytorycznie do jego sytuacji kompletnie
    > od czapy, ale to była reakcje wypisz wymaluj starej ledy. Ona też tak jechała
    > w szynach moralnej dulskowskiej poprawności .

    Ja mu w jednym poscie cos innego napisalam, ale to dotyczylo tej, co mnie wyzywa spod nicka opium, a z pewnoscia posiada inne nicki, z ktorych placze na swiat z punktu widzenia osoby z wieloletnia depresja. Ale to nie w tym rzecz, ja tylko napisalam, ze isnieja kobiety z dziecmi, ktore przechodza od partnera do partnera i dzieci do kazdego z nich sa uczone mowic tata. Widzialam osobiscie tez dzieci, ktore widzac kazdego osobnika plci meskiej wolaly tata. To nie bylo po to, zeby dowalic Afq, ja go podziwiam za to, ze jest szczesliwy, gdy te dzieci, jak on okreslil przyszywane mowia do niego tata. Jest wielu ludzi, ktorzy wchodza w zwiazki i zaznaczaja, ze dzieci partnera, partnerki maja zwracac sie po imieniu, tych tez rozumiem.
    Post, jaki napisalam wczoraj poznym wieczorem zaraz po polnocy do Heraklesa tez nie zawieral zadnych tresci, ktore zaslugiwaly na to, zebym do dzisiejszego popoludnia zostala zabanowana. To byla rozmowa o negatywnych doswiadczeniach z nieznanymi ludzmi, ktorym udostepnilo sie prywatny gazetowy kontakt mailowy, wiecej nic. Chcialam dzis rano odpisac na posta, ktorego napisal Herakles, w zasadzie odpisalam poruszajac tematyke naduzyc ludzi korzystajacycb z internetowej pomocy osob dobrego serca, ale bylam zablokowana. Pozniej juz mi sie odechcialo o tym dyskutowac.
  • yadaxad 13.06.19, 21:48
    Zdumiewające, że akurat tu padł ban, ale jak napisałam, kojarzyć to z afq, te twoje refleksje było pomyleniem pojęć. ąle to piszę zupełnie nie odnosząc się do bana.
  • ada_ww 13.06.19, 22:29
    yadaxad napisał(a):

    > Zdumiewające, że akurat tu padł ban, ale jak napisałam, kojarzyć to z afq, te
    > twoje refleksje było pomyleniem pojęć. ąle to piszę zupełnie nie odnosząc się d
    > o bana.

    Gdzie ja napisalam, ze ja moje refleksje kojarze z Afq? Ja tylko powiedzialam, ze podziwiam, ze on sie cieszy z tego, ze te dzieci, ktore on nazywa "przyszywane" mowia do niego tato.
    Jak ta (...) mnie obraza, to ja chyba tez mam prawo po swojemu dokopac, a jak to robie, to moja sprawa.
  • yadaxad 13.06.19, 22:51
    Pewnie, że twoja sprawa. A o co ze mną teraz walczysz? brzydko wyszło, że ci się podpisało pod afq, ale nie ma co się wić.
  • ada_ww 13.06.19, 22:57
    yadaxad napisał(a):

    > Pewnie, że twoja sprawa. A o co ze mną teraz walczysz? brzydko wyszło, że ci s
    > ię podpisało pod afq, ale nie ma co się wić.

    Tak, jak Ty widzialas inna Leda, tak ja widze jakby ktos inny pisal spod nicka Jadaxad, jakby ta trucizna, ktora tez pewnie mial na mysli Herakles z privami miala dostep do wiekszosci loginow.
    Ja z nikim nie walcze.
  • yadaxad 13.06.19, 23:17
    Nie wchodzę. Do teorii spiskowych ludzki umysł ma naturalne predyspozycje, ale to nie moja bajka. Co napisałam mi w temacie wystarczy.
  • ada_ww 13.06.19, 23:22
    yadaxad napisał(a):

    > Nie wchodzę. Do teorii spiskowych ludzki umysł ma naturalne predyspozycje, ale
    > to nie moja bajka. Co napisałam mi w temacie wystarczy.

    Juz weszlas w teorie spiskowe piszac o wspolnotach nickowych podajac za przyklad Lede, ja tez z tym, ze ja tego nie ukrywam. Wiele lat temu byl jeden, ktory zdaje sie logowal jako luty10, co probowal udawac goru i przyciagac naiwne owieczki pisal do ludzi o potrzebie kolektywizmu, gloszac chore hasla "ty to ja, ja to ty", ale to byl ciezko chory czlowiek, nawet Maruska nie chciala go miec jako pacjenta, a ona podobno byla swego czasu bardzo odporna na czubow.
  • yadaxad 13.06.19, 23:39
    Pamiętam lutego, miał swoją paranoję, ale przyznam, że jego teorie zapomniałam. Po co leczyć kogoś kto się realizuje w wypisowaniu, niech sobie ulży, a rano cicho idzie kopać rowy, by zarobić na chleb, czy inaczej, partii nie stworzył.
  • kod_matrixa 14.06.19, 19:57
    yadaxad napisał(a):

    > Nie wchodzę. Do teorii spiskowych ludzki umysł ma naturalne predyspozycje, ale
    > to nie moja bajka. Co napisałam mi w temacie wystarczy.



    Tak trochę może nie zupełnie na temat, ale a propos teorii spiskowych lub innych mało prawdopodobnych zdarzeń z pogranicza zjawisk nadprzyrodzonych. To, że coś brzmi mało wiarygodnie to jeszcze nie argument, że nie istnieje.

    Jak świat światem, spiski były zawiązywane, są i będą i to na najwyższych szczeblach jak polityka czy ekonomia.

    Problem leży w ich skali i odpowiedniej interpretacji. I w tym, że psychologia i psychiatria chcąc uchodzić za dziedziny super racjonalne i jednocześnie takie, które mają doczynienia z ludźmi zaburzonymi i chorymi m in na schizofrenie czy paranoje mają tendencję do redukcji ww. zjawisk do właśnie jednostek chorobowych i zachowań ludzkich z nimi związanymi.

    To efekt skrzywienia zawodowego - jeden z błędów poznawczych. Po części też może efekt Rosenthala, który w po dłuższym okresie nie tylko zaburza zdrową percepcję i odpowiedni dystans poznawczy do otoczenia, ale może być wręcz szkodliwy dla higieny ludzkiej psychiki.

    Taki super racjonalizm staje się swego rodzaju odpowiednikiem paranoi, tyle że leżącym na przeciwległym biegunie. Ta swego rodzaju antyparanoja jako przeciwległa skrajność to pułapka i może stać się dysfunkcją poznawczą, a z czasem mentalną czy wręcz osobowościową.

    Człowiek permanentnie przebywający wśród osób chorych czy zaburzonych psychicznie (mam na myśli poważniejsze przypadki) podświadomie zaczyna odowadniać sam sobie i otoczeniu, że jest zdrowy psychicznie, a przez to staje się przesadnie racjonalny.

    To po części podświadomy czynnik ewolucyjny, a po części kulturowy. Ewolucyjny, ponieważ każdy z nas stara się w oczach innych prezentować jako zdrowy okaz w celu przekazania swoich genów, a kulturowy, bo ludzie czują silną potrzebę akceptacji.

    Intelekt z punktu widzenia naszego gatunku jest atrubutem najbardziej kluczowym i dlatego ludzie są tak mocno wrażliwi na jego punkcie.

    Tymczasem higiena naszego umysłu wymaga pewnego dystansu do samego siebie, do naszych możliwości intelektualnych, ale i zachowań. Odrobina pozytywnego szaleństwa i poczucia humoru jest wręcz niezbędna.

    Warto, aby osoby mające permanentny kontakt z ww. - głównie mam tu na myśli psychoterapeutów i psychiatrów mieli świadomość tych mechanizmów ludzkiej psychiki i występowania tych zjawisk.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • zed-freak1979 13.06.19, 10:21
    Herakles-one -> nie wiem, czy pisanie na forum o swoich osobistych sprawach jest dobrym przykładem, tym bardziej jak widzę jak niektóre osoby w chamski sposób traktują innych. Nie jestem przewrażliwiony na swoim punkcie ale te komentarze nie wnoszą absolutnie niczego do dyskusji.

    U psychologa byłe raz ale ten raz okazał się niewypałem a ponoć był on godny polecenia...jeśli tak, to ja dziękuję za takiego specjalistę. Ale dotrzymam słowa i opowiem Ci, jaką ,,diagnozę" mi postawił :). Otóż wynalazł u mnie zaburzenie narcystyczne, a to dlatego, że jako dziecko wychowywałem się na osiedlu z mniejszą ilością dzieciaków i siłą rzeczy miałem kontakt albo ze starszymi braćmi i siostrami owych rówieśników (sam jestem jedynakiem), albo z dorosłymi. Więc siłą rzeczy szybciej dojrzałem od innych i szybciej wciągnął mnie świat dorosłych. Z charakteru jestem indywidualistą i chodzę własnymi ścieżkami. Trudno mi jest się dopasować do przeciętnej polskiej mentalności bo zakosztowałem życia w Europie Zachodniej i nie chodzi mi o poziom materialny, a o sposób bycia i stopień kultury osobistej na codzień. A skąd znalazł ów specjalista objawy narcystyczne: powiedział, że skoro miałem mniejszy kontakt z rówieśnikami i że za autorytety wziąłem sobie np. artystów to musiałem wytworzyć w sobie obraz człowieka podobnego im i to jemu wewnętrznie składam pokłony czy jakoś tak (zamiast brać autorytety z zewnątrz, ze świata który mnie otacza). Podziękowałem grzecznie i wyszedłem bo uznałem, że to raczej nie ja mam problemy ze sobą...

    Pytałeś mnie się chyba, dlaczego tak ogólnikowo napisałem o sobie. A o miałem napisać? Przecież forum to nie gabinet, poza tym opisałem chyba dokładnie to, co mi dolega, tak? Chcesz wiedzieć coś więcej. Nie ma problemu, mogę napisać. Pozdr.
  • opium777 13.06.19, 10:49
    tutaj na tym forum jest skurwysyn znęcający się nad ludźmi z naprawdę problemami psychicznymi np. depresja. Chcesz ryzykować ? Cóż, powodzenia :)
  • opium777 13.06.19, 11:08
    parę postów niżej bladź pierdolona stwierdziła, że masz się nie interesować kapitalizmem, globalizmem. klasyczne pranie mózgu. masz zapierdalać całymi dniami aby miało to to coś za co żreć, siłę wylewać swoją frustrację na forum. doprawdy myślisz, że taka wywłoka zrobiła by coś w twoim interesie? bucha cha cha cha
  • opium777 13.06.19, 12:37
    jedyne o co drży to żeby anka nie zrobiła sobie czegoś, bo na miejsce takiej wywłoki jest zawsze dużo chętnych :D właśnie, co tam u anki ?
    Z tego, co wiem obolała i smutna, że nawet gdyby chciała to nie ma siły jechać do nich żeby chociaż zobaczyć.
    Nic dziwnego, że liluchna z innego forum się boi aby wpierdol nie wyłapać lub inne takie czy tutejszy troll by sobie nic nie zrobiła. ale niestety za wszystko sie płaci i nigdy nie ma wygranych ha ha ha
    chociaż takie jebane trolle często mają zaburzony obraz i wydaje im się, że mogą he he wszystko :D
  • yadaxad 13.06.19, 18:22
    Psycholodzy określili już czterysta rodzajów zaburzeń osobowości. Nie ma siły, żeby jakiejś nie zdiagnozowali. Kiedyś człowiek miał charakter, teraz ma zaburzenie. Artysta bez przekonania, wbrew wszystkiemu, o nadzwyczajności swojego talentu i bez podporządkowywaniu temu wszystkich okoliczności nie rozwinie swojego talentu. Psycholodzy w tym widzą narcyzm, ale to nie zaburzenie tylko wymóg osobowości. Ale żeby narcyzmem się zarazić od artystycznych osobowości, z którymi miało się kontakt, to jak na psychologa, mało psychologiczna konkluzja.
  • kod_matrixa 13.06.19, 20:59
    yadaxad napisał(a):

    > Psycholodzy określili już czterysta rodzajów zaburzeń osobowości. Nie ma siły,
    > żeby jakiejś nie zdiagnozowali. Kiedyś człowiek miał charakter, teraz ma zaburz
    > enie. Artysta bez przekonania, wbrew wszystkiemu, o nadzwyczajności swojego tal
    > entu i bez podporządkowywaniu temu wszystkich okoliczności nie rozwinie swojego
    > talentu. Psycholodzy w tym widzą narcyzm, ale to nie zaburzenie tylko wymóg os
    > obowości. Ale żeby narcyzmem się zarazić od artystycznych osobowości, z którymi
    > miało się kontakt, to jak na psychologa, mało psychologiczna konkluzja.



    No, co ja widzę. Kolejna osoba, która dostrzega, że psychologia to zwykła komercja i pseudonaukowy szajs.

    Niestety psychiatria też ma sporo za uszami.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 13.06.19, 21:13
    Psychologia to dziś już potężny biznes. Psychiatria nie pozostaje za nią w tyle.

    Po co tworzy się pierdylion jednostek chorobowych?

    Po to że przestrzeń "zdrowia psychicznego" dzięki takim czysto MARKETINGOWYM zabiegom coraz bardziej się kurczy. No a jeśli tak to klientela się dynamicznie powiększa. Nb to taki sam proceder jak w przemyśle farmaceutycznym. Niestety komercjalizacja stoi za zdecydowaną większością przekrętów w każdej innej dziedzinie.

    Efekt końcowy jest opłakany, bo na samym końcu fatalnie odbija się to na szeroko pojętej kondycji społecznej, która z kolei przekłada się negatywnie na ekonomię i całą cywilizację.

    Problem w tym, że mało kogo interesują efekty i konsekwencje długofalowe tylko szybki zysk. A takie beztroskie i bezmyślne podejście mści się w sposób okrutny.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 13.06.19, 21:17
    Chemia też ma sporo za uszami, stosowanie nie zaprzecza istnieniu.
  • < eader class="thread-comment__header">
    ada_ww 13.06.19, 21:24
    yadaxad napisał(a):

    > Chemia też ma sporo za uszami, stosowanie nie zaprzecza istnieniu.

    No wlasnie Jadaxad, to wina chemii, ze istnieja domowi producenci amfetaminy, ktora sprzedaja po klubach.
  • yadaxad 13.06.19, 21:49
    Jak to się ma do mojej odpowiedzi matrixowi?
  • kod_matrixa 14.06.19, 19:18
    yadaxad napisał(a):

    > Chemia też ma sporo za uszami, stosowanie nie zaprzecza istnieniu.


    A co chemia ma z tym wspólnego? :)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 14.06.19, 20:02
    To, że się psychologii nadużywa i to często dyletancko, nie oznacza, że jako wiedza nie istnieje.
  • kod_matrixa 14.06.19, 20:15
    yadaxad napisał(a):

    > To, że się psychologii nadużywa i to często dyletancko, nie oznacza, że jako wi
    > edza nie istnieje.



    Jako wiedza to istnieje też astrologia. Rzecz rozchodzi się o jakość tej wiedzy.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 14.06.19, 21:44
    yadaxad napisał(a):

    > To, że się psychologii nadużywa i to często dyletancko, nie oznacza, że jako wi
    > edza nie istnieje.



    Ale jedno z drugim się dość mocno łączy. Psychologii się nadużywa i będzie się nadużywać skoro coraz więcej zachowań czy cech osobniczych nie będzie mieścić się w jakichś schizofrenicznych i wyimaginowanych normach.

    Pomijam już sam fakt, że kultura sama w sobie jest czymś mało naturalnym i funkcjonującym w świecie przyrody jako fenomen. Klasyczne wręcz odchylenie od tak houbionej przez psychologów normy. To swego rodzaju jej mutacja. Bardzo możliwe, że negatywna, lecz przez nasz antropocentryzm nie jesteśmy w stanie obiektywnie jej ocenić. Odnosimy się z szacunkiem czyli emocjonalnie do wszelkiej spuścizny naszych przodków, a więc automatycznie jesteśmy na nią (kulturę) pozytywnie zorientowani i zaprogramowani.

    Wiele jest jednak przesłanek, że zjawisko kultury przynajmniej we wielu obszarach, powstając dzięki większemu mózgowi u homo sapiensa, zaburza jego stabilność emocjonalną i instynkt samozachowawczy.

    A jeśli tak to psychologia jest jedynie desperacką próbą usystematyzowania, skodyfikowaniea oraz znormalizowania tego co już ze swojej natury może być czymś z antropologicznego punktu widzenia stanem patologicznym. Swoista kwadratura koła.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 14.06.19, 22:03
    kod_matrixa napisał:

    > yadaxad napisał(a):
    >
    > > To, że się psychologii nadużywa i to często dyletancko, nie oznacza, że j
    > ako wi
    > > edza nie istnieje.
    >
    >
    >
    > Ale jedno z drugim się dość mocno łączy. Psychologii się nadużywa i będzie się
    > nadużywać skoro coraz więcej zachowań czy cech osobniczych nie będzie mieścić s
    > ię w jakichś schizofrenicznych i wyimaginowanych normach.
    >
    > Pomijam już sam fakt, że kultura sama w sobie jest czymś mało naturalnym i funk
    > cjonującym w świecie przyrody jako fenomen. Klasyczne wręcz odchylenie od tak h
    > oubionej przez psychologów normy. To swego rodzaju jej mutacja. Bardzo możliwe,
    > że negatywna, lecz przez nasz antropocentryzm nie jesteśmy w stanie obiektywni
    > e jej ocenić. Odnosimy się z szacunkiem czyli emocjonalnie do wszelkiej spuściz
    > ny naszych przodków, a więc automatycznie jesteśmy na nią (kulturę) pozytywnie
    > zorientowani i zaprogramowani.
    >
    > Wiele jest jednak przesłanek, że zjawisko kultury przynajmniej we wielu obszara
    > ch, powstając dzięki większemu mózgowi u homo sapiensa, zaburza jego stabilność
    > emocjonalną i instynkt samozachowawczy.
    >
    > A jeśli tak to psychologia jest jedynie desperacką próbą usystematyzowania, sko
    > dyfikowaniea oraz znormalizowania tego co już ze swojej natury może być czymś z
    > antropologicznego punktu widzenia stanem patologicznym. Swoista kwadratura koł
    > a.
    >
    >
    >
    >
    >


    Psychologia w takim ujęciu psychoterapeutycznym przez nasz wrodzony antropocentryzm przechodzi nad zjawiskiem kultury do porządku dziennego. O ile jest to zrozumiałe z czysto humanistycznego czy powiedzmy literackiego punktu widzenia o tyle z nauką już nie wiele ma to wspólnego.

    Zadaniem nauki nie jest idealizowanie rzeczywistości tylko jej poznawanie ze wszystkimi tego konsekwencjami.

    Jeśli źle zdiagnozujemy stan faktyczny i sytuację w ogóle naszego gatunku to tym bardziej nie może być mowy o dobrym zdiagnozowaniu jednostki, jej relacji z innymi ogólnej sytuacji.

    Takie doraźne porady dla człowieka serwowane przez psychologię nie uwzględniające i nie rozumiejące szerszego kontekstu, odnośnie sytuacji człowieka (w ogóle jako gatunku), o którym tu piszę, w efekcie mogą okazać się nie tylko nieskuteczne, ale nawet przeciwskuteczne.








    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 14.06.19, 09:20
    yadaxad napisał(a):

    > Artysta bez przekonania, wbrew wszystkiemu, o nadzwyczajności swojego tal
    > entu i bez podporządkowywaniu temu wszystkich okoliczności nie rozwinie swojego
    > talentu.

    no i to jest prawda niestety
    zeby zyc jako wolny artysta trzeba miec na prawde wiele determinacji i umiec rezygnowac z wielu rzeczy bedac skupionym tylko na jednym
    z tym przekonaniem o nadzwyczajności to moze nie do konca tak.. takie myslenie o sobie pozbawia zapału do rozwoju i poszukiwan
    jednak brak takiej wiary ze sie potencjał ma w ogóle nie podcina tylko ODCINA skrzydła

    jak wy wszystkim, złoty środek trzeba znaleźć


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 14.06.19, 07:29
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Herakles-one -> nie wiem, czy pisanie na forum o swoich osobistych sprawach
    > jest dobrym przykładem, tym bardziej jak widzę jak niektóre osoby w chamski sp
    > osób traktują innych. Nie jestem przewrażliwiony na swoim punkcie ale te koment
    > arze nie wnoszą absolutnie niczego do dyskusji

    Zbyt dobry pomysl to to nie jest, zwłaszcza gdy się jest wrażliwym na krytykę, ale z kolei gdy nie wiadomo o co chodzi też trudno oczekiwać odpowiedzi.
    >
    > U psychologa byłe raz ale ten raz okazał się niewypałem a ponoć był on godny po
    > lecenia...jeśli tak, to ja dziękuję za takiego specjalistę. Ale dotrzymam słowa
    > i opowiem Ci, jaką ,,diagnozę" mi postawił :). Otóż wynalazł u mnie zaburzenie
    > narcystyczne, a to dlatego, że jako dziecko wychowywałem się na osiedlu z mnie
    > jszą ilością dzieciaków i siłą rzeczy miałem kontakt albo ze starszymi braćmi i
    > siostrami owych rówieśników (sam jestem jedynakiem), albo z dorosłymi. Więc si
    > łą rzeczy szybciej dojrzałem od innych i szybciej wciągnął mnie świat dorosłych
    > . Z charakteru jestem indywidualistą i chodzę własnymi ścieżkami. Trudno mi jes
    > t się dopasować do przeciętnej polskiej mentalności bo zakosztowałem życia w Eu
    > ropie Zachodniej i nie chodzi mi o poziom materialny, a o sposób bycia i stopie
    > ń kultury osobistej na codzień. A skąd znalazł ów specjalista objawy narcystycz
    > ne: powiedział, że skoro miałem mniejszy kontakt z rówieśnikami i że za autoryt
    > ety wziąłem sobie np. artystów to musiałem wytworzyć w sobie obraz człowieka po
    > dobnego im i to jemu wewnętrznie składam pokłony czy jakoś tak (zamiast brać au
    > torytety z zewnątrz, ze świata który mnie otacza). Podziękowałem grzecznie i wy
    > szedłem bo uznałem, że to raczej nie ja mam problemy ze sobą...
    >

    I słusznie zrobiłeś, bo na tej podstawie jaką opisałeś, faktycznie można zdiagnozować zaburzenia u niego. :-)

    > Pytałeś mnie się chyba, dlaczego tak ogólnikowo napisałem o sobie. A o miałem n
    > apisać? Przecież forum to nie gabinet, poza tym opisałem chyba dokładnie to, co
    > mi dolega, tak? Chcesz wiedzieć coś więcej. Nie ma problemu, mogę napisać. Poz
    > dr.
    Zwykle nie zdradzam objawów zaburzeń paranoidalnych, ale paranoja jako jedyne zaburzenie psychiczne jest zaraźliwa -:) Czujni forumowicze podnieśli alarm, że to troll !.
    Parę miesięcy temu ktoś opisywał całkiem podobny problem, tylko tamten o ile pamiętam , był muzykiem i bardzo nie lubił psychologów i sądziłem, że to znowu on, a wtedy zmarnowałem co nieco czasu na niego.

    Ja mam dla Ciebie taką radę : Możesz powołać Wielką Radę złożoną z samych autorytetów, a Ty zostać Przewodniczącym tej Rady. I to samo pytanie, które zadałeś nam, zadać im.Wyznacz posiedzenie tej Rady w sali konferencyjnej jakiegoś hotelu i wszystkie te osoby, które są dla Ciebie autorytetem zaproś na to posiedzenie. Ty jako Przewodniczący otwórz zebranie i po kolei wysłuchaj ,co każda z tych osób ma Ci do powiedzenia.Możesz im zadawać pytania uzupełniające. A na koniec, Ty jako Przewodniczący podsumuj.

    Jak to możesz zrobić? Możesz to zrobić w wyobraźni. Trzeba to ćwiczenie zrobić bardzo starannie i w skupieniu: wyobrazić sobie wszystkie szczegóły, jak dana osoba odpowiada i co odpowiada, a później jej podziękuj. I zapamiętać co te osoby Ci powiedziały, a później to sam podsumuj. (Te osoby, które mianowałeś autorytetami to mogą być Twoi znajomi, ale też osoby znane Ci sławne i cenione osoby.)
    Otóż te osoby, które zaprosisz do tej salki konferencyjnej, będą reprezentantami różnych części Twojej podświadomości, które mają rozbieżne cele i dążenia i je próbują realizować wszystkie na raz dla Ciebie i rezultat jest jaki jest.Na tym posiedzeniu mogą te autorytety się kłócić z sobą, ale Ty masz prawo jako Przewodniczący czuwać by to było konstruktywne. Twoja podświadomość jest Twoim największym Mistrzem i Nauczycielem i jest mądrzejsza od wszystkich psychologów razem wziętych. Problem tylko w tym, że jej najczęściej nie słuchamy. A to ćwiczenie, tzw. "salka konferencyjna", jeśli ktoś je dobrze przeprowadzi pozwala dotrzeć do ukrytych, sprzecznych naszych dążeń i pragnień i je pogodzić.
    Można je zastosować zawsze gdy nie wiemy jaką decyzję podjąć.
    Pomocniczo polecam blog. zenforest.wordpress.com/2008/04/30/wplyw-mysli-na-okolicznosci/

  • herakles-one 14.06.19, 08:58
    PS.Po moim tekście widać, że jeszcze na jedno oko spałem. A ten blog bo widzę, że pojawiła się tutaj grupka osób zainteresowana rozwojem duchowym.
  • zed-freak1979 14.06.19, 09:40
    OK spróbuję sobie coś takiego zwizualizować ale może być u mnie ciężko, bo po pierwsze, to co robiłem do tej pory znudziło mnie (tak, jak pisałem) a dwa, że ja nie uznaję autorytetów. Od dziecka odczuwałem ogromną niechęć do wszystkiego, co wiązało się z przyjęciem czyiś zasad itp. Pewnie dlatego wybrałem sztukę i świat artystyczny bo tam kontestacja społeczna jest czymś codziennym ale dziś widzę to tak, że tam też nie ma tego, czego szukałem. Rozczarowałem się tym środowiskiem a w społeczeństwie, takim normalnym życiu polegającym na wyuczeniu się jakiegoś zawodu i dążeniu do zdobycia jakiejś pozycji też nie widzę niczego, co by mnie pociągało. Nie potrafię zmusić się do wejścia w tzw. system, ciężkiej pracy po 8, 10 czy 12 dziennie po to, żeby potem mieć dom na kredyt i dwa tygodnie urlopu. Chciałbym mieć wygodne życie materialne ale nie za taką cenę. Jestem po prostu osobą, która nie potrafi znaleźć sobie miejsca w społeczeństwie. Za dużo dla mnie nakazów, norm, itp.
  • mmkaa11 14.06.19, 10:32
    To ja napiszę trochę złośliwie.
    Możesz znaleźć sobie kobiete, która na siebie wezmie ciezar zarabiania, zywienia Cie, a Ty będziesz mogl tworzyć i sie realizować i kontestować.
    Sa tacy osobnicy i dobrze sie mają. Zmieniaja z powodzeniem żywicielki.
    Powodzenia :)
  • afq 14.06.19, 10:49
    zed

    coś ci powiem..
    pracuje sobie sam. uprawiam zdecydowanie wolny zawód
    jesli chce sobie w środe zrobić niedziele to mogę i często z tego prawa korzystam
    ale jesli chcesz coś osiągnąć to pogódź się z tym że kiedy pracujesz to pracujesz
    bez przymusu, bez nadzoru z własnej woli, często po 8, 10, 12 a nawet i 14 godzin na dobę
    i to już twoja odpowiedzialność jest, że jestes zaangazowany lub nie

    wiesz jak pracuje S.King? jak pracował Beksiński? i wielu wielu innych..
    twórczość polega na tworzeniu.. a więc na pracy nad dziełem
    a nie na rozmyślaniu nad nim
    ok.. bardzo często zaczynam prace siedzeniem nad rzeką i myśleniu.. o projekcie
    ale potem przychodzi moment że siadam do komputera i żmudnie wprowadzam to co sobie wyimaginowałem, w ramach narzuconego samemu sobie rytmu codziennej pracy

    inna sprawa że jeśli coś jest pasją to żaden przymus
    ja raczej codziennie musze sobie przypominać że trzeba też jeść trzeba spać itd

    jesteś rozczarowany środowiskiem? tym że ludzie chcą zarabiać?
    marzysz o utopii

    jeśli chcesz żyć tak jak piszesz że chcesz to moim zdaniem musisz się wspiąć na wyżyny
    pracować tak by ludzie padali pod wrażeniem twoich dzieł i prosili cie o to by móc zapłacić ci za twoje pięć minut

    to możliwe.. jednak wymaga olbrzymiej pracy

    o ile zed rozumiem twoje przemyślenia i zmęczenie światem na prawdę
    o tyle muszę stwierdzić.. że może skrócę ci drogę przez mękę, bo podobną przechodziłem
    i od razu podziele się z tobą wnioskami końcowymi

    przestań się pieścić i weź sie za robotę, chcesz być wolnym artystą? działaj, bez płaczu
    od rozmyślania i kontestowania nic sie jeszcze nigdzie na swiecie nie zmienilo

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 10:53
    wybacz jeśli brzmi to szorstko

    czasem potrzeba żeby ktoś nazwał rzeczy wprost

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mmkaa11 14.06.19, 11:16
    afg,
    podzieliles sie swoim bezcennym doświadczeniem, doświadczeniem osoby która przeszla taka drogę
    czy zed to pojmie - jego wola i wybor
    a ze ma kłopot z uznaniem zdania innych (autorytetow) to być może tylko fuknie - phi

    żeby dzialac tak jak Ty, trzeba wykazywać takie cechy jak:
    odpowiedzialność
    pasja

    a to wymaga dojrzałości
    a nie niedojrzałego, narcystycznego skupienia na sobie
  • afq 14.06.19, 11:36
    wiesz mmkaa, ja po prostu widze w tym co zed pisze wiele rzeczy takich swoich z kiedyś
    rozumiem go mam wrażenie

    autorytety... są przydatne, nie ma co się na nie obrażać, dziś to wiem, ale też wiem że trzeba wszystko filtrować, bo żaden autorytet nie ma w rękawie antidotum na wszystko

    piszesz o pasji i odpowiedzialności... wiesz.. jedno czasem musi wykluczyć drugie
    jest w tym mały konflikt i tu bywają dylematy

    wreszcie piszesz o narcyzmie...
    to nie jest to samo, ale duża wiara w siebie jest potrzebna
    zwątpienie jest hamulcem


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mmkaa11 14.06.19, 11:56
    afq napisał:

    > wiesz mmkaa, ja po prostu widze w tym co zed pisze wiele rzeczy takich swoich z
    > kiedyś
    > rozumiem go mam wrażenie
    >
    > autorytety... są przydatne, nie ma co się na nie obrażać, dziś to wiem, ale też
    > wiem że trzeba wszystko filtrować, bo żaden autorytet nie ma w rękawie antidot
    > um na wszystko
    >
    > piszesz o pasji i odpowiedzialności... wiesz.. jedno czasem musi wykluczyć drug
    > ie
    > jest w tym mały konflikt i tu bywają dylematy
    >
    > wreszcie piszesz o narcyzmie...
    > to nie jest to samo, ale duża wiara w siebie jest potrzebna
    > zwątpienie jest hamulcem
    >
    Rozumiem,
    wiem, ze jest to trudna droga
    wiem, ze dla tlumow graja ci, którzy nie wyrazaja niczego odkrywczego, a zaspokajają jakies przeciętne potrzeby uciechy, rozrywki
    mam znajomego, bardzo utalentowanego artyste, który zyje z tego, ze wspolpracuje z kims kto ciagnie za sobą dziesiątki tysięcy ludzi i zapelnia sale
    a on, chociaż tworzy o wiele, wiele piekniejsza sztuke, z duszy i serca, ma kilkuset fanow
    i w niczym mu nie pomaga to, ze gra u tego znanego w całej Polsce

    po prostu tak jest, ze prawdziwa sztuka tylko czasami jest znana powszechnie i uznana
    dużo częściej jednak nie
    ale to nie szkodzi
  • zed-freak1979 14.06.19, 12:09
    Były okresy, kiedy było inaczej, ale to krótkie epizody.
  • zed-freak1979 14.06.19, 11:01
    afq -> mi nie przeszkadza praca po ileś tam godzin dziennie, chodziło mi tutaj o etat, wykonywanie pracy ,,od do", w jakimś stałym trybie.

    Wiem, jak pracował Beksiński, znam jego przyjaciół. Mi się nie udało wejść na taki poziom, aby być rozpoznawalnym i móc żyć w taki właśnie sposób: być znanym, docenionym i zarabiać godne pieniądze jednocześnie prowadząc wolnościowy tryb życia. Dlaczego? najpewniej dlatego, że nie interesują mnie nurty współczesne i oczekiwania publiczności. Nie potrafię tworzyć pod dyktando oczekiwań, a współczesne czasy - tak to widzę - tego wymagają. Do przeszłości odeszły czasy, gdy to twórca kształtował gusta publiczności. Dziś jest raczej na odwrót, choć mogę się mylić. Może po prostu jeszcze nie znalazłem tego rodzaju wypowiedzi twórczej, któraby umożliwiła dotarcie do ludzi i odniesienie sukcesu. Można tutaj gdybać, bo to temat rzeka.

    Co do środowiska, tak, czuję się nim rozczarowany. Współczesna muzyka, style, trendy absolutnie mi nie odpowiadają i duszę się w tym. Stąd poczucie, że wybrałem źle.

    Wiem jedno: nie jestem w stanie spełniać oczekiwań innych (publiczności). Komercja, wypłycanie treści, zrównanie się do poziomu przeciętnego zjadacza chleba jest moim największym wrogiem. Beksiński wspomniany przez ciebie nie musiał tego robić ale mam takie wrażenie, że gdyby zaczynał dziś, miałby o wiele wiele trudniej i mogło by być tak, że by się nie przebił. A wydaje mi się tak dlatego, że żyjemy dziś w epoce, gdzie ludzkość przeszła od tzw. tradycyjnego postrzegania świata (w tym sztuki) do epoki wirtualnej, tam się teraz wszystko dzieje. A ja tego nie znoszę i nie ma takiej siły, aby mnie zmusiła do wejścia w ten nowoczesny świat.
  • mmkaa11 14.06.19, 11:20
    Aby tworzyć sztukę, trzeba zrezygnować z oczekiwan odbiorcow. Dziela wartościowe powstają nie na zamówienie, ale sa wyrazem samej duszy. I powstają bo dusza chce sie przejawić. Ego i utrzymanie sie z tego nie ma tu wiele do powiedzenia.
    Zastanow sie, czy chcesz wyrazac swoja dusze i brac na siebie konsekwencje tej decyzji np. ubóstwo
    czy tez chcesz być znany i podziwiany.
    To pierwsze to bycie artysta, to drugie to bycie narcysta.

  • afq 14.06.19, 11:30
    mmkaa11 napisał(a):

    > Aby tworzyć sztukę, trzeba zrezygnować z oczekiwan odbiorcow.

    amen
    sztuka ma być nowym widzeniem, zaskakującym


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 11:40
    Jedno nie wyklucza drugiego. W historii jest wiele przykładów twórców, którzy tworząc z potrzeby wnętrza odniosło duży sukces. Trafili na podatny grunt. Ja mam wrażenie, że mi tego gruntu brak, albo jak to się mówi - nie pocelowałem w odpowiednie czasy.
  • afq 14.06.19, 12:02
    to nie kwestia czasów zed

    to po prostu nie dzieje sie zawsze bo to tylko nielicznym sie udaje
    ale nawet jesli sie udaje to w wyniku wieloletnich wysiłków
    podejmowanych konsekwentnie bez względu na cenę

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 11:23
    tego co piszesz znasz historię Beksińskiego

    wiesz jak wyglądała jego praca zawodowa początkowo co nie przeszkadzało mu poszukiwać swoich artystycznych dróg

    wiesz też jak wyglądało jego życie rodzinne, prywatne, jakim był człowiekiem i ojcem
    wreszcie wiesz też zapewne jak to materialnie wyglądało na przestrzeni lat

    nie jest prawdą to co piszesz że dziś musisz sie podporządkowac odbiorcom by osiągnąć sukces
    znowu przykład z mojego zycia
    własnie tak wiele lat pracowałem, szukając uznania wśród odbiorców robiąc to czego ode mnie oczekiwano
    dopiero kiedy się wyzwoliłem bo zrozumiałem że ja jednak znam się na tym co robie i że to ja jednak wiem lepiej co dobre a co nie i zacząłem przedstawiac swoje zdanie zawarte w moich pracach
    spotkałem się z czyms czego nie wziąłem pod uwage

    zostałem doceniony, juz nie raz
    kiedy to zauważyłem zacząłem sie odważać częściej, troche zeby sprawdzic czy to dziala
    no i teraz juz nie pracuje inaczej :-) no bo kurcze... dziala
    skonczyla sie frustracja, a znalazła sie przyjemnosc, satysfakcja, a zupelnie przy okazji i sukces finansowy

    ale podstawą zawsze była i będzie.. praca praca praca praca
    dzis wyjmuje z archiwum projekty które wykonałem ileś lat temu
    bo sie znalezli zainteresowani
    zrobilem je wtedy bez zamówienia, bo praca praca praca, poszukiwania, studia, zgłębianie, doskonalenie i pomimo ze moja ówczesna partnerka mówiła "głupotami się zajmujesz"

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 11:29
    pogódź się tylko z tym zed
    że przez wiele lat możesz nie jeździć tłustą furą, nie mieszkać luksusowo
    nie mieć bezpiecznego stanu konta,

    coś za coś
    chciałbyś mieć wszystko?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 11:45
    Nie. Nie chcę wszystkiego.

    Jaką dziedziną się zajmujesz?

    Widzisz, ja jako producent muzyczny czy ktoś, kto realizuje dźwięk jestem nieco bardziej ograniczony w twórczości bo siłą rzeczy muszę polegać na innych. Umiem grać na niektórych instrumentach ale nie jestem muzykiem, nie żyję z grania. Więc tutaj przeszkodą jest to, że ja nie tworzę z samego siebie raczej.
  • afq 14.06.19, 12:07
    no własnie zdałem sobie sprawę gdzies tam powyzej ze masz mniej mozliwości
    z resztą w ogóle reżyseria dźwięku to trudne do oceny dla przeciętnego człowieka

    ja akurat działam od "twardej" architektury przez projektowanie wnętrz, mebli, przedmiotów użytkowych
    po po prostu malarstwo i rysunek

    więc moje pole wypracowałem sobie szerokie i na każdym znajduje wiele uciechy
    choć wcześniej było to wielkie pole pełne kamieni i chwastów, że tak to ujmę :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 12:10
    Tu nie ma więcej niż mniej możliwości. Po prostu współczesna muzyka mnie nie interesuje. Elektroniczny, sztuczny hałas, zero ducha. Plus nie ma społecznego fermentu aby wytworzyła się jakaś sztuka wyższego rzędu. Użyteczność i miłe tło to dziś kręci ludzi.
  • afq 14.06.19, 12:19
    nie doceniasz ludzi

    oczywiście że to węższe grono
    ale są ludzie którzy potrzebują czegoś więcej niż rytmiczny hałas
    ludzie o wysublimowanych gustach, lubiący bardziej wymagające w odbiorze rzeczy
    szukający estetycznych zagadek, lub dostarczających głębszych doznań przeżyć

    tacy ludzie istnieją

    widzisz..
    piszesz że użyteczne i miłe tło to to co ludzi dziś kręci

    uzyteczne tak, w tym co robie to zazwyczaj podstawowy wymóg.. miłe? zależy, niekoniecznie takie rzeczy proponuje
    i tu własnie przeżyłem jakis czas temu zaskoczenie :-)

    nie koniecznie miłych rzeczy ludzie szukają
    może bardziej wyrazistych, mocnych, konsekwentnych, bez kompromisów
    ale czytelnych, przyswajalnych, zrozumiałych

    kiedy to wszystko uda ci sie połączyć masz dzieło lub nawet dziełko, które mówi i jest odbierane
    i spotyka sie z uznaniem

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 12:23
    dam ci prosty przyklad

    zdażało mi się że malowałem obraz na zamówienie
    lubie malować, to raczej hobby i relaks, ale jesli ktos chce mi jeszcze za to zaplacic to czemu nie

    dzis jesli maluje to to co mi sie przysni
    nie przyjmuje zamówien na obrazy

    i wiesz co? dalej sie sprzedaja
    tylko ze drożej? :-D

    wyjasnij mi to

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 12:24
    i jeszcze do tego ludzie wychodząc z obrazem mowia do mnie

    "jak pan bedzie mial cos nowego to pan da znac"

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 12:33
    Nie wiem, bo nie śledzę rynku malarskiego. W muzyce jest chyba trochę inaczej bo muzyka przeważnie była raczej sztuką czysto użytkową (mówimy o muzyce popularnej), a tylko niektóre okresy pozwalały jej na rozwinięcie skrzydeł np. lata 60te czy 70te. Dziś muzyka dla większości społeczeństwa nie stanowi już podłoża do rozwoju, do buntu, do kreowania rzeczywistości. Te rolę przejął świat wirtualny, gierki, komputery, matrix.

    To prawda, że można znaleźć ludzi bardziej zainteresowanych czymś konkretnym ale żeby żyć z muzyki, musisz albo sprzedawać swoją muzykę czyli igrać albo sprzedawać, produkować muzykę np. pod postacią wydawania płyt. Dziś mało kto kupuje płyty, na koncerty też raczej ludzie chodzą ale te masowe. Mało kto chce zapłacić za bilet na kogoś nieznanego niż na kogoś, kto ma wokół siebie zrobiony medialny szum. I tu się zamyka koło - nie jesteś znany, nie istniejesz. A żeby zaistnieć, musisz tworzyć to, co chce ogół. Jest takie powiedzenie, dlaczego w latach 60tych tylu muzyków nieznanych mogło się przebić - bo wytwórnie płytowe jeszcze nie wiedziały, kto będzie popularny a kto nie. I wydawały wszystko, jak leci. Dziś już dobrze widzą, na czym można zarobić, a na czym nie.

    Rynkiem muzycznym rządzą dziś twarde reguły marketingu i ekonomii a nie sympatie czy antypatie co do sztuki i jej nurtów. I w tym jest problem. Bo ja nienawidzę komercji i tego całego półświatka zasranych biznesmanów i potentatów wydawniczych.
  • afq 14.06.19, 13:09
    zed

    to jest to o czym wciąż próbuje tu pisać

    prawdziwą wolność i sukces nie osiąga się tworząc to czego rynek wymaga
    te dwie rzeczy na raz osiąga się wyłącznie wtedy kiedy zachowując wolność mysli formułujesz je w czytelny sposób i kiedy te mysli są niezależne, ciekawe i na najwyższym poziomie

    na dodatek musisz byc cierpliwy bo o tym wszystkim musi sie jeszcze swiat dowiedziec a to trwa

    kiedy robisz to co chce publika, zarabiasz ale nie ma wolnosci
    kiedy nie sluchasz publiki bo chcesz byc wolny ale tez nie jestes czytelny ani nie jestes odkrywczy, nie przyciągasz szerszej uwagi, jestes niszowy i nie zarabiasz

    sztuką jest pogodzic wszystko, wymaga to wielu lat pracy

    a co do uzytecznosci sztuki takiej czy innej...

    uzytecznosc.. rozumiem to jako wypełnianie jakiejs funkcji
    hałas ...tez wypełnia jakąś funkcje
    wysublimowane kompozycje również
    ambitne malarstwo również
    proste przyjemne widoki także maja swoja funkcję

    jesli popatrzysz na pokazy mody .. widzisz te dziwne kreacje.. absolutnie nieużyteczne.. a jednak mają swoją funkcję :-) i nie chodzi mi tu o autopromocje projektanta, lecz o dostarczenie estetycznych przeżyć widowni, rozbudzenie jej wyobraźni, poszerzenie horyzontów, otworzenie oczu

    to bardzo użytkowa sprawa


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 13:19
    Wiem, tylko to, o czym mówisz, może przyjść za rok, za 20 lat albo wcale. A ja czuje, jakby mi czas przez ręce przelewał się a ja nic nie robię i marnuję swój potencjał.
  • afq 14.06.19, 14:20
    zed

    śpiesz sie powoli
    łatwo przeoczyć ważne rzeczy

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mmkaa11 14.06.19, 12:35
    afq napisał:

    > dam ci prosty przyklad
    >
    > zdażało mi się że malowałem obraz na zamówienie
    > lubie malować, to raczej hobby i relaks, ale jesli ktos chce mi jeszcze za to z
    > aplacic to czemu nie
    >
    > dzis jesli maluje to to co mi sie przysni
    > nie przyjmuje zamówien na obrazy
    >
    > i wiesz co? dalej sie sprzedaja
    > tylko ze drożej? :-D
    >
    > wyjasnij mi to
    >

    Dusza Cie prowadzi afg
    Przypuszczam, ze masz wlasciwa partnerke
    Przy ktorej mozesz byc soba i ona Cie inspiruje nawet jesli nie bezposrednio, to na poziomie duchowym
    Takie duchowe malzenstwa tworza piekne rzeczy
  • afq 14.06.19, 12:57
    mmkaa11 napisał(a):


    > Dusza Cie prowadzi afg
    > Przypuszczam, ze masz wlasciwa partnerke
    > Przy ktorej mozesz byc soba i ona Cie inspiruje nawet jesli nie bezposrednio, t
    > o na poziomie duchowym
    > Takie duchowe malzenstwa tworza piekne rzeczy

    nie mam wątpliwości kim jest dla mnie moja żona
    nie bez powodu po wielu związkach, również wcześniejszym małżeństwie, dopiero rok temu pierwszy raz w życiu się oświadczyłem :-)


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mmkaa11 14.06.19, 13:07
    afq napisał:

    > mmkaa11 napisał(a):
    >
    >
    > > Dusza Cie prowadzi afg
    > > Przypuszczam, ze masz wlasciwa partnerke
    > > Przy ktorej mozesz byc soba i ona Cie inspiruje nawet jesli nie bezposred
    > nio, t
    > > o na poziomie duchowym
    > > Takie duchowe malzenstwa tworza piekne rzeczy
    >
    > nie mam wątpliwości kim jest dla mnie moja żona
    > nie bez powodu po wielu związkach, również wcześniejszym małżeństwie, dopiero r
    > ok temu pierwszy raz w życiu się oświadczyłem :-)
    >
    >
    Ciekawa jestem bardzo afg jak wyglada taki rodzaj wiezi, moze kiedys cos o tym napiszesz :)
  • afq 14.06.19, 13:11
    mmkaa11 napisał(a):


    > Ciekawa jestem bardzo afg jak wyglada taki rodzaj wiezi, moze kiedys cos o tym
    > napiszesz :)

    przypomnij się z tym pytaniem
    to wymaga głębszego spojrzenia w siebie a dziś to nie ten dzień :-)
    ale chętnie się podzielę


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 12:11
    choć gdybym kiedyś nie robił projektów "na półkę"
    nie rozwijał swojej meblarskiej/stolarskiej wiedzy
    wbrew krytyce i bez uznania

    dziś nie cieszyłbym się kontraktami, nie bedę ukrywał, że prestiżowymi
    które przychodzą same

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 14.06.19, 11:45
    zed-freak1979 napisał(a):

    > OK spróbuję sobie coś takiego zwizualizować ale może być u mnie ciężko, bo po p
    > ierwsze, to co robiłem do tej pory znudziło mnie (tak, jak pisałem) a dwa, że j
    > a nie uznaję autorytetów. Od dziecka odczuwałem ogromną niechęć do wszystkiego,
    > co wiązało się z przyjęciem czyiś zasad itp. Pewnie dlatego wybrałem sztukę i
    > świat artystyczny bo tam kontestacja społeczna jest czymś codziennym ale dziś w
    > idzę to tak, że tam też nie ma tego, czego szukałem.

    Pole dla wyobraźni przecież jest nieograniczone. Tymi ekspertami mogą być przecież nie żyjący już wielcy artyści np. Michał Anioł, czy Van Gogh. Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że nikt dla Ciebie nie jest autorytetem?
    Rozczarowałem się tym środ
    > owiskiem a w społeczeństwie, takim normalnym życiu polegającym na wyuczeniu się
    > jakiegoś zawodu i dążeniu do zdobycia jakiejś pozycji też nie widzę niczego, c
    > o by mnie pociągało. Nie potrafię zmusić się do wejścia w tzw. system, ciężkiej
    > pracy po 8, 10 czy 12 dziennie po to, żeby potem mieć dom na kredyt i dwa tygo
    > dnie urlopu. Chciałbym mieć wygodne życie materialne ale nie za taką cenę. Jest
    > em po prostu osobą, która nie potrafi znaleźć sobie miejsca w społeczeństwie. Z
    > a dużo dla mnie nakazów, norm, itp.

    Myślę, że to zawsze był problem dla artystów , że to rozczarowanie tym co jest i niezgoda na to, jest bez mała komponentem bycia artystą.
  • afq 14.06.19, 12:08
    michał anioł właśnie, plus dali i beksiński

    to taka akurat moja trójca

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 12:49
    Wiesz, właśnie ostatnio poczułem coś takiego, że już nawet ci ludzie, których podziwiałem przestali być dla mnie autorytetami. Przestałem w nich wierzyć i tym samym w to, co robię i czym się interesuję. To taki stan bardzo przytłaczającej pustki, bo dotarłem do punktu, do zrozumienia, że człowiek jako gatunek, jego cywilizacja przestała mnie inspirować, totalne wypalenie.
  • mmkaa11 14.06.19, 12:59
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Wiesz, właśnie ostatnio poczułem coś takiego, że już nawet ci ludzie, których p
    > odziwiałem przestali być dla mnie autorytetami. Przestałem w nich wierzyć i tym
    > samym w to, co robię i czym się interesuję. To taki stan bardzo przytłaczające
    > j pustki, bo dotarłem do punktu, do zrozumienia, że człowiek jako gatunek, jego
    > cywilizacja przestała mnie inspirować, totalne wypalenie.

    Ten stan wypalenia i pustki to miejsce z ktorego moze cos nowego powstac.
    Oby nie zapelniac go niczym, nie uciekac (wiele osob nie jest w stanie sie zmierzyc z ta pustka). W tym miejscu moze sie cos nowego narodzic. Sluchaj intuicji, szukaj synchronii, idz do natury, niczego nie oczekuj ale sluchaj siebie.
    Postaw na to ze Ty bedziesz swoim wlasnym autorytetem. A moze raczej to duch bedzie Twoim autorytetem. Czyli tak czy siak Ty sam.
  • afq 14.06.19, 13:13
    to też jest ten moment kiedy więcej i o sobie samym mozna sie dowiedzieć
    chocbym nie wiem jak bardzo był przekonany o tym ze siebie to ja znam

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 13:18
    Tylko z kasą nie za dobrze w tym momencie a każde wejście z powrotem do ,,systemu" tylko potęguje tę pustkę ale wiek o co Ci chodzi...
  • afq 14.06.19, 13:20
    no niestety kasa potrzebna zeby życ
    szczerze... wyjechałem w głusze z zerowym stanem na koncie i ze skarbówką na karku
    i świadczyłem usługi kucharza, potem cieśli itd.. juz o tym pisałem
    a bywało ze pracowałem za dach nad głową i żarcie

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 13:21
    to był 2014 rok zed

    dziś jestem na drugim biegunie

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 13:28
    zebys miał pełen obraz drogi w którą się wtedy wybrałem...

    wyjezdzalem jako tez człowiek uzalezniony
    w głuszy oczywiście moje uzależnienie tylko się rozwijało
    to tam osiagneło apogeum które mnie natchnęło do gruntownych zmian w sobie

    dziś jakkolwiek dziwnie to zabrzmi
    dziękuję chyba bogu za uzaleznienie, za szaleństwo, za dno które było po drodze
    bo gdybym jakimś cudem odnosił dalej swoje ówczesne sukcesy
    nie byłbym tym kim jestem dziś

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 13:34
    a pozwól zed że zapytam..

    rodzina? dzieci? żona? jesteś sam?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 13:42
    Sam. Zero. Totalna alienacja społeczna. Czuje się, jakbym był z innych czasów i tu nie pasował.

    Od czego byłeś uzależniony? Alkohol? Narkotyki? Temat mi bliski i to bardzo, stąd pytam.
  • afq 14.06.19, 14:17
    no więc zed...

    poruszyłem tą kwestię ponieważ zacząłem mieć wrażenie że ten temat może być ci bliski..

    i alkohol i narkotyki w moim wypadku

    wiesz.. czasami jest tak, że jeśli przekraczamy granice.. robimy to regularnie, to z czasem w niezauważalny sposób, używka zaczyna być brudnym filtrem przez który patrzymy na otaczający nas świat, ludzi w nim i siebie samych

    zed, zrób uczciwy rachunek sumienia, jak to jest z alkoholem lub narkotykami u ciebie
    nie patrz na to czy twoje środowisko bawi sie w najlepsze uzywając wszystkiego i wszystko u nich ok
    patrz tylko na siebie i bądź w tym uczciwy
    tak myslę, że miałoby to sens, jesli piszesz "temat mi bliski i to bardzo"


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 14:18
    sprawa alienacji i poczucia "jakbym tu nie pasował"

    jakże to znajome...

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 14:32
    gdyby ci miało wyjść, że problem masz

    to wiedz że używki po jakie sięgamy to nie problem sam w sobie
    to środek do zagłuszania czegoś co siedzi głębiej
    uzależnienie to skutek źle przeżywanych emocji z którymi chcemy sobie poradzić w najprostszy i najszybszy
    dostępny nam sposób
    bo innego nie znamy
    ale poznać siebie i nasze emocje możemy, dowiedzieć się skąd się biorą i dlaczego takie
    a na koniec zmienić to wszystko


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 14:31
    Co rozumiesz, przez rachunek sumienia? Czy to, ile mi dału używki a co pzez nie straciłem?

    Odpowiem od razu: nie ma takiej szansy, abym dostosował sie do społeczeństwa, przyjął jego zasady. Mam tak od dziecka.

    Od dziecka podziwiałem muzyków rockowych z lat 60tych i 70tych, niekończące się trasy koncertowe, życie poza zwykłym społeczeństwem ,,od do". OK dziś widzę, że w tym nic fajnego nie ma bo to kolejna gra Ego ale w zwykłym życiu też niczego nie widzę, co by mi dawało chęć działania. Błędne koło.

    A z używkami jest tak, jak jest. Spróbowałem, wiem, jak to jest. Do dziś coś tam używam ale już nie tak ostro jak kiedyś. Bo kiedyś to była jedna wielka impreza, nie pamiętam miesięcy ale nie mam z tego powodu żalu. Było bosko.

    Reasumując: nie dam się nakłonić do powrotu do tzw. grzecznego życia, spełniania oczekiwań. Albo będę robić to co czuje w duszy albo wole zdechnąć. U mnie nie ma czegoś takiego , jak kompromis. W zwykłym życiu nie widzę nic, co by mnie pociągało (dzieci, rodzina, stała praca, dopasowanie się, przestrzeganie reguł, zasad, prawa itp.).
  • afq 14.06.19, 14:34
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Co rozumiesz, przez rachunek sumienia? Czy to, ile mi dału używki a co pzez nie
    > straciłem?

    to też

    > A z używkami jest tak, jak jest. Spróbowałem, wiem, jak to jest. Do dziś coś ta
    > m używam ale już nie tak ostro jak kiedyś. Bo kiedyś to była jedna wielka impre
    > za, nie pamiętam miesięcy ale nie mam z tego powodu żalu. Było bosko.

    często używasz? piszesz ze kiedys była jedna wielka impreza.. tzn? długo? często?

    > Reasumując: nie dam się nakłonić do powrotu do tzw. grzecznego życia, spełniani
    > a oczekiwań. Albo będę robić to co czuje w duszy albo wole zdechnąć. U mnie nie
    > ma czegoś takiego , jak kompromis. W zwykłym życiu nie widzę nic, co by mnie
    > pociągało (dzieci, rodzina, stała praca, dopasowanie się, przestrzeganie reguł
    > , zasad, prawa itp.).

    tu chodzi o zycie które cie satysfakcjonuje
    a nie o to zeby reszta swiata byla usatysfakcjonowana twoim zyciem



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 14:38
    Zacząłem w wieku 17 lat czyli jakieś 23 lata temu, od tamtej pory właściwie bez przerwy z mniejszym lub większym postojem w postaci odstawienia na chwilę ale właściwie to jest to impreza non stop.

    Życie, które by mnie satysfakcjonowało nie istnieje tutaj bo musiałby upaść tzw.Matrix czyli system społeczny ze wszelkimi tego reperkusjami w postaci władzy, materializmu i dominacji jednych nad drugimi.
  • afq 14.06.19, 14:49
    zed

    zagłębiając sie w szczegóły
    1. zacząłeś w wieku w którym twój mózg wciąż się rozwijał przez co uwrazliwił się na działanie pewnie koksu,mety, fety czy trawy plus pewnie tez alkohol
    nie bez powodu są miejsca na świecie gdzie alkohol kupisz dopiero po 21 roku zycia
    2. śmiem twierdzić że masz niezałatwione sprawy z rodzicami jakieś, albo w ogole jakies przezycia z tamtego okresu, typu czeste przeprowadzki
    3. to nie świat jest niedostosowany tylko ty
    4. impreza wciąż trwa, ale mam wrażenie że daleki jestes od stwierdzenia ze to problem, pewnie dlatego że albo całe twoje otoczenie tak spedza czas i przeciez wyglądają jakby wszystko bylo ok, albo dlatego że nie odczuwasz jeszcze konsekwencji, albo i jedno i drugie, byc moze musisz upasc bardziej niz tylko byc sfrustrowanym
    5. jest całkiem mozliwe że właśnie sie wkurwiasz na mnie, bo byc moze nie jestem pierwszy z takim podejrzeniem nie do przyjęcia

    w którym punkcie sie myle? bo mozliwe ze w każdym

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 14:56
    każdy z nas zed miał poczucie krzywdy że mamy tyle oto do dania światu tylko ten świat jest jakis powalony
    i nas niszczy zamiast doceniać i w ogóle te reguły są jakies do bani, ze przeciez to miałkie wszystko itd itp

    nie spotkałem w swojej terapii uzaleznionego który by takiego poczucia nigdy nie miał

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 14.06.19, 15:00
    chcesz zed żeby świat wokół ciebie kręcił sie inaczej?

    to wiedz że oś obrotu twojego świata przebiega dokładnie przez środek ciebie

    nagle się może okazać że ludzie którymi byłeś dotychczas otoczony odeszli
    straszne? no pewnie :-)
    tylko że w miejsce tych ludzi pojawią się inni, z innymi wartościami
    magia? wcale nie

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 15:06
    Przyzwyczaiłem się tylko mój Duch tego nie potrafi zaakceptować bo jest z innej planety :).

    Ta nasza cywilizacja to zło! Niszczymy przyrodę, niszczymy spuściznę byleby tylko zarobić! Tu jest problem a nie to, że są takie osoby jak jak, niedostosowane. Musimy jako ludzkość zmienić paradygmat postępowania, rozwoju, inaczej nic z tego nie będzie.
  • ada_ww 14.06.19, 15:16
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Przyzwyczaiłem się tylko mój Duch tego nie potrafi zaakceptować bo jest z innej
    > planety :).
    >
    > Ta nasza cywilizacja to zło! Niszczymy przyrodę, niszczymy spuściznę byleby tyl
    > ko zarobić! Tu jest problem a nie to, że są takie osoby jak jak, niedostosowane
    > . Musimy jako ludzkość zmienić paradygmat postępowania, rozwoju, inaczej nic z
    > tego nie będzie.

    Juz bez przesady z tym niszczeniem przyrody, pamietam protesty ludzi w ubieglym roku przeciwko cywylizowaniu plaz, zeby pozostawic je naturalne. Ci ludzie nie przewiduja jednak niespodzianek klimatycznych takich, jak burze i silne wiatry, ktore wzburzaja wode i gdy inzynieria nie pomoze naturce, to mieszkancy miast polozonych blisko morza beda zagrozeni.
  • afq 14.06.19, 15:21
    zed nie zmienisz świata
    oczywiście że masz racje, ludzkość dąży do samozagłady itd
    ale czy frustracje z tego powodu chcesz uczynic treścią swojego zycia?

    no bo moze tak chcesz, to ja sie nie wtrącam :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 15:49
    owszem, świata nie zmienię ale też nie chcę zmieniać siebie pod potrzeby świata
  • ada_ww 14.06.19, 15:55
    zed-freak1979 napisał(a):

    > owszem, świata nie zmienię ale też nie chcę zmieniać siebie pod potrzeby świata

    Egocentryczne zaburzenie osobowosci.
  • afq 14.06.19, 15:57
    ale nie o to chodzi zebys zmienial siebie pod potrzeby swiata

    ewentualnie zebys zmieniał siebie pod potrzeby swojego zadowolenia
    tylko nie pisz ze zadowolony bedziesz jak sie swiat zawali taki jakim jest
    bo to jest wlasnie oczekiwanie tego ze swiat sie zmieni

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 16:02
    nie, i tu jest właśnie meritum problemu: byłbym zadowolony żyjąc w świecie, którego nie ma

    albo inaczej: zadowolenie miałbym wtedy, kiedy by było tak, jak nie jest :P
  • afq 14.06.19, 16:06
    zed..

    a ja bym chciał żeby mi skrzydła wyrosły albo żeby przyciąganie ziemskie działało jakos inaczej :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 14.06.19, 16:07
    afq napisał:

    > zed..
    >
    > a ja bym chciał żeby mi skrzydła wyrosły albo żeby przyciąganie ziemskie działa
    > ło jakos inaczej :-)
    >

    A ja chcialabym czarnego mercedesa V8:)
  • afq 14.06.19, 16:11
    no dobrze Ada, tez sie przyznam ze jestem blacharą ;-)
    chciałbym mustanga z 69r w bordowym metaliku i dużo chromu :-D
    ewentualnie czarny mat

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 14.06.19, 16:15
    afq napisał:

    > no dobrze Ada, tez sie przyznam ze jestem blacharą ;-)
    > chciałbym mustanga z 69r w bordowym metaliku i dużo chromu :-D
    > ewentualnie czarny mat
    >

    Te amerykanskie auta maja swoj klimat, ale jak dla mnie to w Ameryce, tu w Europie pomimo wszystko wolalabym szybkie auto z niemieckiej serii V8:)
  • opium777 14.06.19, 16:17
    a tu pensja 2 tys i w przypływie frustracji kopanie chorych ludzi - co za śmieć smutny. ha ha ha
  • afq 14.06.19, 16:18
    mustang Ada zdecydowanie powolny nie jest :-)

    ale tu nie o prędkość chodzi
    tylko formę i o to jak sie auto "wydziera" kiedy nadepniesz
    to po prostu piekny instrument i piekny dźwięk :-) muzyka..

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 14.06.19, 16:28
    afq napisał:

    > mustang Ada zdecydowanie powolny nie jest :-)
    >
    > ale tu nie o prędkość chodzi
    > tylko formę i o to jak sie auto "wydziera" kiedy nadepniesz
    > to po prostu piekny instrument i piekny dźwięk :-) muzyka..
    >
    Kazdy ma swoje preferencje:)

    Zablokowalam ta idiotke, co mnie wciaz obraza, ale zapomnialam zrobic jej posty niewidoczne:) Niech sobie wlaczy to glupie dziewcze fim, np. z tytulem "Amelia":)
    Chyba zmienily sie opcje, jak wpiszesz kogos do nieprzyjaciol, to juz nie masz mozliwosci odblokowania, przynajmniej w moich opcjach:)
  • afq 14.06.19, 16:29
    w moich opcjach jest wszystko
    tylko po co odblokowywac

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 14.06.19, 16:34
    afq napisał:

    > w moich opcjach jest wszystko
    > tylko po co odblokowywac
    >
    Ja nie zamierzam odblokowywac, ale nawet gdybym chciala juz takiej opcji u mnie nie ma powaznie.
  • opium777 14.06.19, 17:31
    kto by chciał czuba, który vel leda kopie chorego człowieka ? ha ha ha ha do czego i komu taki śmieć potrzebny ? ha ha ha ha
  • opium777 14.06.19, 17:37
    ale jakie mniemanie o sobie ma he he he pył marny bucha cha cha cha
  • opium777 14.06.19, 19:30
    ps. możesz nika wygasić wraz z pozostałymi kurwami ale to co zafundowaliście ance pozostanie już na zawsze do końca :) nikt ani nic tego nie wygasi bucha cha cha cha cha.
  • opium777 14.06.19, 19:50
    jak i kurwisko z drugiego portalu dokuczyło ance. jakie to uczucie skopać leżącego ? jaki realny zysk ? bucha cha cha. i ględzić potem o dobrych serduszkach. padam kurwa normalnie padam bucha cha cha cha cha. śmiecie, kurwy i odpady bucha cha cha cha cha nic ponad.
  • opium777 14.06.19, 20:06
    jaki realny zysk, że anka targnęła się na swoje życie i straciła dzieci - pytam ? skoro jesteśmy bucha cha przy racjonalności ? bucha cha cha cha cha.
  • kod_matrixa 14.06.19, 20:25
    opium777 napisał(a):

    > jaki realny zysk, że anka targnęła się na swoje życie i straciła dzieci - pytam
    > ? skoro jesteśmy bucha cha przy racjonalności ? bucha cha cha cha cha.


    Z super racjonalizmem trzeba uważać bo z pewnością nie jest niczym zdrowym. Jest swego rodzaju antyparanoją lub jak kto woli paranoją tyle, że z ujemną wartością.

    Sam racjonalizm jest również niczym innym jak abstraktem, pod pojęciem którego mamy na myśli zrozumiały stan rzeczy. Ale dla kogo? Dla człowieka? To przecież antropocentryzm, który że stanem rzeczywistym często niewiele ma wspólnego, na nasze zmysły (detektory percepcji) błędnie odbierają rzeczywistość, która z kolei jest dla nas na dobrą sprawę niepoznawalna.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opium777 14.06.19, 20:31
    nie zrozumiałeś pytania czy udajesz idiotę ? ha ha ha ha
  • kod_matrixa 14.06.19, 20:31
    kod_matrixa napisał:

    > opium777 napisał(a):
    >
    > > jaki realny zysk, że anka targnęła się na swoje życie i straciła dzieci -
    > pytam
    > > ? skoro jesteśmy bucha cha przy racjonalności ? bucha cha cha cha cha.
    >
    >
    > Z super racjonalizmem trzeba uważać bo z pewnością nie jest niczym zdrowym. Jes
    > t swego rodzaju antyparanoją lub jak kto woli paranoją tyle, że z ujemną wartoś
    > cią.
    >
    > Sam racjonalizm jest również niczym innym jak abstraktem, pod pojęciem którego
    > mamy na myśli zrozumiały stan rzeczy. Ale dla kogo? Dla człowieka? To przecież
    > antropocentryzm, który że stanem rzeczywistym często niewiele ma wspólnego, na
    > nasze zmysły (detektory percepcji) błędnie odbierają rzeczywistość, która z kol
    > ei jest dla nas na dobrą sprawę niepoznawalna.



    Ten super racjonalizm może stać się chorobą psychoterapeuty.

    Psychoterapeuci dodatkowo narażenia są na działanie autosugestii różnych teorii psychologicznych (często wątpliwych), pod wpływem, których mogą mniej lub bardziej świadomie dokonywać uporczywej autokontroli i moderacji swoich emocji i zachowań w stopniu o wiele zbyt dużym od przeciętnej jednostki.

    To również pociąga za sobą negatywne konsekwencje dla higieny i zdrowia psychicznego.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opium777 14.06.19, 20:45
    pytam jaki zysk ma leda z tego, że anka targnęła sie na życie i straciła dzieci. dołożyliście jej dość dobrze. a może mam narysować ? bucha cha cha cha cha.
  • opium777 14.06.19, 20:59
    i to, ze śmieć zmienił nicka nic nie zmienia :D bucha cha cha cha cha cha
  • opium777 14.06.19, 21:47
    raz jeszcze potwierdzenie, że kurwa i śmieć mająca się za " kogoś" bucha cha cha cha cha
  • opium777 14.06.19, 16:12
    niestety śmieciu apogeum twoich możliwości to kopanie leżących wraz z ledą ha ha ha
  • mmkaa11 14.06.19, 15:46
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Przyzwyczaiłem się tylko mój Duch tego nie potrafi zaakceptować bo jest z innej
    > planety :).
    >
    > Ta nasza cywilizacja to zło! Niszczymy przyrodę, niszczymy spuściznę byleby tyl
    > ko zarobić! Tu jest problem a nie to, że są takie osoby jak jak, niedostosowane
    > . Musimy jako ludzkość zmienić paradygmat postępowania, rozwoju, inaczej nic z
    > tego nie będzie.


    Zed,
    to jest nas tu wiecej z innej planety ;)
    Zgadzam sie z Toba. Znam tez artystow myslacych dokladnie tak jak my.
  • zed-freak1979 14.06.19, 15:02
    1. zero koksu, amfetaminy, mety; głownie psychodeliki i to w ograniczonych ilościach za wyjątkiem pewnych okresów; alkohol już prędzej ale ostatnio bo dopada mnie depresja; ogólnie wbrew pozorom impreza u mnie to stan ducha, muzyka, sztuka, przyroda, odejście od społecznych (systemowych) zachowań
    2. mam ale ojciec już nie żyje więc trochę do dupy; przeprowadzki właśnie nie, mieszkam mniej więcej w tym samym miejscu, co mieszkałem kiedyś
    3. naprawdę? pierdolę to! :)
    4. nie, moje otoczenie było inne dlatego czuję się wyalienowany; moi rówieśnicy od zawsze dobrze się uczyli, kariera i te sprawy, do bani z nimi, współczuję im, gonią za systemem a potem na emeryturze powiedzą ,,co ja w życiu osiągnąłem". Albo i nie, bo tak mocno system programuje ludzi wszędzie: od szkoły aż po starość. Konsekwencje odczuwam, przecież pisze że jest mi źle al przeszkadza mi system a nie moje nałogi czy niedostosowanie. Po prostu nie zgadzam się z tym, w jakim kierunku idzie ludzkość, nasza cywilizacja.
    5. nie, luz
  • afq 14.06.19, 15:28
    1. szałwia? lsd? cuda które dobrze ryją beret
    w ograniczonych ilosciach, poza pewnymi okresami.. tzn?
    2. no własnie.. ci ojcowie...
    3. ja pierdole to że nie jest po mojemu
    4. system nie programuje ludzi wbrew ich przyzwoleniu. a czemu cie intertesuje co o tobie powiedzą?
    oni gonią? czy ty nie gonisz za swoim króliczkiem przypadkiem? :-) macie różne kroliki, poza tym nie wiele was rózni :-)
    5. ok

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 15:48
    1. zależy od tego, jak się tego używa; można ćpać w nieskończoność i wtedy jest lipa; beret mi zryła ta cywilizacja typu musisz, tak trzeba, inaczej się nie da....da się, ale w pojedynkę jest bardzo trudno...
    2. ???
    3. chciałem być mocno adekwatny :)
    4. jasne, system daje wolność...dziecko nie ma przyzwolenia, ono chłonie to, co jest mu wkładane do głowy a system polega na tym, aby od dziecka człowieka programować
    Mnie nie nie interesuje, co o mnie powiedzą tylko już nie zwracam uwagi na to, jak ludzie mówią o mnie za bardzo bo w większości są to obelgi i inwektywy, cos od czego jak się staram trzymać z daleka...każdy za czymś goni ale chodzi o to aby znać umiar-większość ludzi umiaru nie zna
    5. peace :)
  • afq 14.06.19, 16:05
    zed-freak1979 napisał(a):

    > 1. zależy od tego, jak się tego używa; można ćpać w nieskończoność i wtedy jest
    > lipa; beret mi zryła ta cywilizacja typu musisz, tak trzeba, inaczej się nie d
    > a....da się, ale w pojedynkę jest bardzo trudno...

    nie trzeba w nieskończoność żeby wyrósł problem, ale nie ważne, pewnie to ciebie nie dotyczy

    > 2. ???

    jakos tak jest ze z ojcami często synowie jakis problem mają :-)

    > 3. chciałem być mocno adekwatny :)

    ależ mnie nie uraża ostry język, tylko sie konwencji w tym punkcie przyjętej trzymałem :-)

    > 4. jasne, system daje wolność...dziecko nie ma przyzwolenia, ono chłonie to, co
    > jest mu wkładane do głowy a system polega na tym, aby od dziecka człowieka pro
    > gramować

    wiele zalezy od rodziców, od tego jak ten system o którym mówisz dziecku pokazują

    > Mnie nie nie interesuje, co o mnie powiedzą tylko już nie zwracam uwagi na to,
    > jak ludzie mówią o mnie za bardzo bo w większości są to obelgi i inwektywy, cos
    > od czego jak się staram trzymać z daleka...każdy za czymś goni ale chodzi o to
    > aby znać umiar-większość ludzi umiaru nie zna

    czy zawsze bez podstaw padaja te obelgi? moze zwykłe chamy cie otaczają
    chama traktuj jak chama, tego nigdy w sobie nie zmienie

    > 5. peace :)

    wyłącznie :-)


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 16:16
    czuję, że zmierzamy w ślepą uliczkę..Ty jako trzeźwy alkoholik będziesz mnie przekonywać do abstynencji, podając środki systemowe czyli co daje system, tzw. cywilizacja, dostosowanie. Ja tego nie akceptuję czyli tego nie chcę. I tu jest podłoże niezrozumienia. Wiem, że chcesz mi pomóc, ale my mamy diametralnie różne osobowości, jakbyśmy byli dwoma rożnymi gatunkami ludzi.

    1. problem wyrósł dużo wcześniej niż używki
    2. no cóż, syn chce być zawsze lepszy od ojca :)
    3. racja, bluzgi są okropne ale czasem konieczne :)
    4. system jest tak głęboko zakorzeniony w społeczeństwie że trzeba by się cofnąć do prehistorii aby zacząć od początku; ja miałem to szczęście, że rodzice nie wymusili na mnie tego strasznego przystosowania za wszelką cenę, inna sprawa że dziś ludzie dążą do Matrixa bardziej niż kiedykolwiek...
    5. :)
  • opium777 14.06.19, 16:19
    alkohol stoi na przeszkodzie aby cokolwiek osiągnąć ? większej bzdury nie słyszałam patrząc na naszego prezydenta.
  • afq 14.06.19, 16:26
    nie nie, ale absolutnie nie bede cie namawiał na abstynencje
    jesli byłbys nałogowcem to żadne namowy z zewnątrz nie mają żadnego sensu
    pamiętam to bardzo dobrze

    niemal na pewno bardzo sie różnimy
    ja ci tylko zwracam uwagę na jednak obecne podobieństwa
    mógłbym ci długo pisać jak wyglądał mój stosunek do systemu
    i to wbrew rodzicom, od na prawde wczesnych lat, uwazali tez ze powinienem zostac inzynierem górnictwa, itd itd
    robiłem swoje i po swojemu, zawsze
    i powiem ci więcej, dowcip polega na tym ze dalej to robie, tylko inaczej :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 16:29
    Więc o co tutaj według ciebie chodzi?
  • afq 14.06.19, 16:33
    uwazasz ze masz racje i wiesz lepiej, gdy tymczasem nie ma to znaczenia

    dla twojego satysfakcjonujacego zycia


    zadedykuje ci coś, możliwe ze znasz

    "Boże, użycz mi pogody ducha,
    abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
    odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
    i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego."

    słowo "Boże" wygumuj jesli cie razi i zniechęca, nie o boga tu chodzi oczywiście

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 16:37
    Inaczej: nie wiem, kim jestem i gdzie idę. Odrzuciłem system i nie widzę tutaj innej alternatywy.
  • afq 14.06.19, 16:39
    no to brzmi tak jakbyś teraz pustelni potrzebował żeby zobaczyć odległy cel i poznać siebie

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 14.06.19, 16:46
    Chyba tak. Coś takiego czuje w sobie.
  • mmkaa11 14.06.19, 16:44
    zed-freak1979 napisał(a):

    > czuję, że zmierzamy w ślepą uliczkę..Ty jako trzeźwy alkoholik będziesz
    > 4. system jest tak głęboko zakorzeniony w społeczeństwie że trzeba by się cofną
    > ć do prehistorii aby zacząć od początku; ja miałem to szczęście, że rodzice nie
    > wymusili na mnie tego strasznego przystosowania za wszelką cenę

    Zed, ale narkotyki i alko to wymysl systemu
    Dostosowales sie do niego ;)

    Mozna dogrzebac sie do wlasnej duszy, zabawic sie w archeologa duszy i poznac siebie. Ale tu trzeba odrzucic uzywki, ktore deformuja uczucia i stanac wprost ze swoja natura oko w oko.
    Poznac siebie, czyli zbadac swoje emocje i reakcje czyli umysl.
    Poznac uczucia czyli serce
    Instynkty, intuicje czyli nature.

    Ale to nie dzieje sie w dwa dni. Trzeba czasu i skupienia.
    Mozna jechac w las, mozna chodzic do pracy a po pracy byc w samotnosci.
    C.G. Jung pracowal jako lekarz w czasie swojego 7-letnuego procesu. I ta wiez z rzeczywistym swiatem trzymala go przy zmyslach.

  • zed-freak1979 14.06.19, 16:47
    Co proponujesz w takim razie?
  • mmkaa11 14.06.19, 17:00
    Rozroznienie uwarunkowan i programowania (umyslu i ego - tak naprawde czesci ego, tej uwarunkowanej) od prawdziwej swojej natury czyli uczuc.
    Patrz co czujesz, co odczuwasz, gdzie te emocje czujesz w ciele.
    Emocje to tylko sieganie do swojej historii i reakcje na to co obecne, czyli wlasny matrix.
  • opium777 14.06.19, 17:42
    bez urazy - możesz mi dac blokadę. koło dupy mi wisi. Stoisz i płaczesz jak stara kurwa pod kościołem. Może zacznij od tego, co zrobiłeś aby zmienić chodź trochę rzeczywistość która cię otacza ? może środowisko, może system leczenia, zabezpieczenia socjalnego ?
    cokolwiek aby stworzyć bardziej przyjazne środowisko. plusem, że dla siebie ale i innych - bonus? szmaty vel leda może byłyby mniej sfrustrowane.
    naprawdę jesteś roszczeniowym śmiesznym narcyzem ale i tak wszystko przed tobą dopiero - choroba i śmierć :D bucha cha cha cha cha.
  • opium777 14.06.19, 17:43
    tak jak ten przygłup mona stwierdził, że wszyscy dążą do szczęścia bez cierpienia tokowy ci powiadam, że jedyną prawdą na tym padole jest cierpienie. sami sobie to fundujemy :D bucha cha cha cha cha.
  • opium777 14.06.19, 17:45
    mówisz o alienacji ? też wszystko przed tobą. wystarczy że zachorujesz - zobaczysz ile jesteś he he wart dla świata i drugiego "człeka" bucha cha cha cha cha.
  • opium777 14.06.19, 18:43
    ale nic to :D kiedyś śmieć leda też będzie chory i zależny hi hi.
  • afq 14.06.19, 19:04
    zed

    nie jestem żadnym autorytetem
    a juz na pewno nie jestem autorytetem w kwestii twojego życia :-)

    moge tylko napisac co ja w podobnym moim zdaniem stanie zrobiłem
    a to juz wszystko właściwie napisałem :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mmkaa11 14.06.19, 19:12
    afq napisał:

    > zed
    >
    > nie jestem żadnym autorytetem
    > a juz na pewno nie jestem autorytetem w kwestii twojego życia :-)
    >
    > moge tylko napisac co ja w podobnym moim zdaniem stanie zrobiłem
    > a to juz wszystko właściwie napisałem :-)
    >
    Afg, polubilam Cie :)
    W ogole bardzo lubie, gdy ktos pisze szczerze o swoich doswiadczeniach, mam wtedy poczucie kontaktu z autentycznoscia. Tego poczucia nie da zaden autorytet stawiajacy siebie na podium.

    A do Zeda - mozesz wejsc w stan lacznosci ze soba np. przez literature albo film, muzyke, przez jezyk jaki najbardziej do Ciebie mowi. W kwestii literatury i filmu moge naprowadzic, o muzie Matrix wie chyba sporo.
  • afq 15.06.19, 00:01
    mmkaa11 napisał(a):

    > Afg, polubilam Cie :)
    > W ogole bardzo lubie, gdy ktos pisze szczerze o swoich doswiadczeniach, mam wte
    > dy poczucie kontaktu z autentycznoscia. Tego poczucia nie da zaden autorytet st
    > awiajacy siebie na podium.

    a to miło i sie ciesze :-)
    choć z tą moją autentycznością bywa i tak
    że na skutek mojego jednego słowa lub jednej miny na ulicy wobec kogoś obcego
    słysze potem od mojej zony
    "wiesz co.. gdybym nie wiedziała jaki jesteś to bym pomyslała - co za burak" :-)

    to w okreslonych tylko okolicznościach, jednak bywam i w ten sposób autentyczny :-)



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mmkaa11 14.06.19, 15:17
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Życie, które by mnie satysfakcjonowało nie istnieje tutaj bo musiałby upaść tzw
    > .Matrix czyli system społeczny ze wszelkimi tego reperkusjami w postaci władzy,
    > materializmu i dominacji jednych nad drugimi.

    Zed, jest tutaj kilka osob, w tym ja, ktore mowia czesto o pragnieniu stworzenia nowego swiata.
    Jest to idea ktora bliska jest wielu ludziom obecnie. Ja non stop pisze o slownej agresji czyli de facto przemocy - panowaniu jednych nad drugimi, pisze o patriarchacie, autorytetach itp.
    To nie dzieje sie bez powodu. Wielu z nas wyraza swoj sprzeciw i tak tworzymy nowy swiat.
    Dajemy sobie tu wsparcie i dzielimy doswiadczeniem, jestesmy po przejsciach, uzaleznieniach, doswiadczeniach bycia ofiarami przemocy.
    Nie ma chyba innej drogi do upadku matrixa, niz tworzenie powiekszajacej sie wspolnoty podzielacej te same idee.
    Idee wspierania sie, szczerego dzielenia doswiadczeniem i prawda, rownosci pierwiastka meskiego i zenskiego.
  • ada_ww 14.06.19, 15:28
    Wiesz Mmkaa, te idee innego swiata sa wszedzie, tam gdzie mieszkam jest taki program telewizyjny, ktory nazwya sie Utopia. Tam dano mozliwosc ludziom, u ktorych jest ciezko ze zdolnosciami adaptacyjnymi zaczynac pozytywistycznie wszystko od podstaw. Pchali sie tam drzwiami i oknami wierzac w lepszy swiat podpisujac kontrakty, ktore zobowiazuja do wyplacenia wysokiej kary za dobrowolne opuszczenie tego show. Tak sie na poczatku wszyscy nakrecali, a pozniej rozczarwowanie i lzy, a uciec ciezko. Ktos moze miec szczescie, ze zostanie oddelegowany przez grupe i szczesliwie wroci do domu. Topia tam lzy w alkoholu, narkotykow nie biora, bo nie wolno ich uzywac, tylko tak z tego nieszczescia pija, a wczesniej wierzyli w ten lepszy swiat. To sa ludzie w wiekszosci z zaburzeniem psychicznym, z problematyka dotyczaca wielu aspektow spolecznych, z nalogami. Pomiedzy nimi sa tez osoby z wyksztalceniem psychologicznym, jednak nie jest to znane. Do grupy dolaczyla w zeszlym tygodniu nowa osoba, komentator powiedzial "o, teraz to mamy ich w komplecie". Ci ludzie mysla, ze to motywatorka i psycholog, a na zewatrz wiadomo jest, ze to osoba najbardziej zaburzona i chora z nich wszystkich. Teraz tylko ciekawosc, czy ta grupa sie zorientuje, czy da sie wkrecic.
  • afq 14.06.19, 15:34
    Ada

    takie show to nie to samo o czym pisze mmkaa
    takie show to absolutne komercyjne dno

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 14.06.19, 15:47
    afq napisał:

    > Ada
    >
    > takie show to nie to samo o czym pisze mmkaa
    > takie show to absolutne komercyjne dno

    Pewnie, ze tak, ale w tej calej komercji jedna najmniej komercyjna dostala propozycje jako twarz reklamy jednego ze znanych salonow optycznych. Ladna, krecone dlugie wlosy, anielska buzka i kasa pewnie jej wplywa. Inna z kolei taka skomercjalizowana niczym barbie, co robi z siebie modelke jest dla mediow tak nieatrakcyjna, ze nigdzie jej nie chcieli, a grupa myslala, ze to nia sie zainteresuja. Tak czy inaczej ta utopia to straszny syf, jak kamera byla w wc, to po prostu tragedia. Jak ludziom moze to nie przeszkadzac, a moze patrza przez pryzmat spozywanych procentow.
  • afq 14.06.19, 15:59
    patrzą przez pryzmat wpływajacych przelewów
    i przez pryzmat sławy wątpliwej jakości ale dla nich to dalej sława

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 14.06.19, 16:06
    afq napisał:

    > patrzą przez pryzmat wpływajacych przelewów
    > i przez pryzmat sławy wątpliwej jakości ale dla nich to dalej sława
    >

    Tak, ale ogladajac ten show pomyslalam sobie, ze Bog pokaral tych ludzi, ktorzy mogli normalnie zyc, a ktorzy pomimo tej mozliwosci wybrali matrix w taki miedzy innymi sposob, ze na poczatek odebral im rozum:)
  • afq 14.06.19, 16:13
    bóg im pozwolił nabic sobie guza :-)
    niczego im nie odebrał, tylko sie przygląda eksperymentom swoich dzieci :-)

    wie ze po wszystkim przybiegną do niego z płaczem :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 14.06.19, 16:24
    afq napisał:

    > bóg im pozwolił nabic sobie guza :-)
    > niczego im nie odebrał, tylko sie przygląda eksperymentom swoich dzieci :-)
    >
    > wie ze po wszystkim przybiegną do niego z płaczem :-)
    >

    To niczym z motywu religijnego, ale nie pamietam ktorego:)
  • afq 14.06.19, 16:27
    nie jest wazne która to ksiega i wers :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 14.06.19, 22:02
    Czyli, jak od początku myślałem, kryzys ma inną, głębszą przyczynę i gdzie indziej przebiega jego granica. Zed - freak nie akceptujesz reguł życia społecznego, ale sam chciałbyś aby społeczeństwo akceptowało Twoje reguły. Obawiam się, że to mało realne oczekiwanie. Jeśli nie masz satysfakcjonujących więzi w relacji z innymi ludźmi to i żaden zawód nie przyniesie Ci satysfakcji.
  • opium777 14.06.19, 22:06
    wiesz, asymilować się z potworami to czasami faktycznie przerasta poniektóre jednostki
  • zed-freak1979 14.06.19, 22:08
    Nie mam bo społeczeństwo oparte jest na hierarchii a ja hierarchii nie uznaje. Nie potrafię jej uznać. To jest we mnie od urodzenia. Dlatego bardziej od ludzi kocham przyrodę i zwierzęta, one nie tworzą hierarchii takiej, jak ludzie.
  • afq 14.06.19, 23:55
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Nie mam bo społeczeństwo oparte jest na hierarchii a ja hierarchii nie uznaje.
    > Nie potrafię jej uznać. To jest we mnie od urodzenia. Dlatego bardziej od ludzi
    > kocham przyrodę i zwierzęta, one nie tworzą hierarchii takiej, jak ludzie.


    zed

    zwierzęta tworzą hierarchie w stadzie
    tworzą też łańcuch pokarmowy

    my ludzie robimy to samo, jedno i drugie i to ci sie nie podoba
    tylko że to drugie w cudzysłowiu

    nie jestesmy gorsi od zwierząt, ale też nie jestesmy lepsi


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • opium777 15.06.19, 00:11
    wysyp idiotyzmów na tym forum ?
    Wśród zwierząt nie spotyka się praktycznie aktów rozpłodowych z niedojrzałymi płciowo. i homoseksualizmu też tam nie wiele. ponadto zwierzęta koegzystują nie degradując swojego grajdoła, więc ?
  • zed-freak1979 15.06.19, 01:29
    To czemu w Polakach jest tyle zawiści, chęci dokopania drugiej osobie, czemu jesteśmy tak dla siebie niemili? Czytam właśnie książkę o podroży Amerykanina po Rosji krajach byłego ZSRR - mam wrażenie, że mentalnie jesteśmy Rosja właśnie, gdzie chamstwo to coś normalnego a upodlenie ludzi to religia.

    Nie potrafię dostosować się do takiej hierarchii. Tu nie widzę demokracji, wolności czy możliwości dojścia do czegoś konkretnego bez układów.
  • herakles-one 15.06.19, 06:47
    zed-freak1979 napisał(a):

    > To czemu w Polakach jest tyle zawiści, chęci dokopania drugiej osobie, czemu je
    > steśmy tak dla siebie niemili? Czytam właśnie książkę o podroży Amerykanina po
    > Rosji krajach byłego ZSRR - mam wrażenie, że mentalnie jesteśmy Rosja właśnie,
    > gdzie chamstwo to coś normalnego a upodlenie ludzi to religia.
    >
    > Nie potrafię dostosować się do takiej hierarchii. Tu nie widzę demokracji, woln
    > ości czy możliwości dojścia do czegoś konkretnego bez układów.
    A kto Ci każe dostosowywać się do tego? Gdy mnie ktoś traktuje po chamsku przestaję z nim rozmawiać.
  • mmkaa11 15.06.19, 08:56
    zed-freak1979 napisał(a):

    > To czemu w Polakach jest tyle zawiści, chęci dokopania drugiej osobie, czemu je
    > steśmy tak dla siebie niemili? Czytam właśnie książkę o podroży Amerykanina po
    > Rosji krajach byłego ZSRR - mam wrażenie, że mentalnie jesteśmy Rosja właśnie,
    > gdzie chamstwo to coś normalnego a upodlenie ludzi to religia.
    >
    > Nie potrafię dostosować się do takiej hierarchii. Tu nie widzę demokracji, woln
    > ości czy możliwości dojścia do czegoś konkretnego bez układów.

    Dlaczego tak jest?
    Trudno byloby przestac wyliczac powody, dlaczego czesc ludzi wybiera przejawianie sie w agresywny sposob.
    Ja uznalam, ze takie zło jest wyborem. Ci ktorzy tak robia, wybieraja taka strategie. Ich wolny wybor i ich konsekwencje.
    Wazniejsze jest dla mnie, jak ja sie czuje, gdy takie osoby sa w moim otoczeniu i co moge zrobic dla siebie, gdy nie chce z nimi kontaktu.
    Akurat ja usunelam takich z zycia, a ci ktorzy przelotem gdzies sie pojawia, zostaja zablokowani jak tu na forum lub jestem wobec nich asertywna i nie rozmawiam poza absolutnym minimum.
    W zyciu realnym podobnie, zrobilo sie pusto i przestrzennie, duzo powietrza :)
  • opium777 15.06.19, 08:59
    to jeszcze znajdź sobie źródło dochodu bo mrówki typu anka wyemigrują i chuja mieć będziesz a nie stała pensję ha ha ha ha. o rencie czy emeryturze nie wspomnę. konsekwencja plemienna biernemu przyglądaniu sie działaniom takich jak leda bucha cha cha cha cha cha.
  • opium777 15.06.19, 09:10
    bo anki dzieci z pewnością nie będą już zapierdalać na twoją rentę emeryturę. pewnie na jakiegoś Hansa czy Brunhildy he he. dobra bay śmiecie i kurwy :D
  • herakles-one 15.06.19, 06:10
    Tak gigantycznego oszustwa , a raczej samo oszustwa jakie robisz Zed sobie, dawno nie widziałem. Chciałem to już wczoraj napisać, ale nie mogłem sam w to uwierzyć i chyba dlatego całą noc śniły mi się oszustwa bankowe. Tylko chyba banksterzy potrafią tak oszukiwać- jak Ty Zed oszukujesz siebie.W moim śnie też chodziło o oszustwa na niekorzyść współudziałowców zakładających ten bank. Faktycznie Twój system samooszukiwania sięga samych podstaw.


    1. Słusznie Ci Afg napisał, że zwierzęta też tworzą hierarchię, a ja dopowiem i to jeszcze jakie hierarchie. Kiedyś widziałem program naukowy o młodym doktorze nauk przyrodniczych , który bada życie wilków. Swoją drogą on wiódł życie artysty, bo poświęcił i podporządkował całe swoje życie temu co robił i wiódł spartańskie życie w stadzie wilków. Przez ten jego styl życia rozleciały mu się o ile pamiętam dwa związki, bo która młoda kobieta na dłuższą metę będzie tolerowała partnera, który zjawia się w domu raz na kilka miesięcy i w dodatku śmierdzącego jak" skunks " tylko, że wilkami?
    Już teraz nie pamiętam z jakiej przyczyny one uznawały go za przywódcę stada. On na tyle był oddany swojej pracy, że stosował się do ich trybu życia. Nie mył się, i jadł to, co one. Badania prowadził w Kanadzie i był kiedyś w Polsce jako konsultant w sprawie ochrony gospodarstw rolników przed wilkami. Przez ten okres jego pobytu u nas stracił swoją pozycję w stadzie, bo w sposób nieunikniony stracił też swój zapach i bał się, czy w ogóle te wilki nie rzucą siu się na niego, ale przyjęły go,bo zadbał o kwarantannę, ale był jednak odtąd na podrzędnej pozycji w stadzie. Ścisła hierarchia panuje w stadach świń i w każdej grupie zwierząt. Nie mówić już o tak skomplikowanej jak jest w kopcu mrówek czy termitów. I to mówi ktoś, kto jak pisze ma zainteresowania przyrodnicze? Kolejność dziobania panuje wśród ptactwa. Tak ten świat jest urządzony.

    2.Ty napisałeś, że nie tolerujesz hierarchii społecznej. Naprawdę bardziej inteligentnej wymówki nie znalazłeś? A co ma hierarchia społeczna do Twoich związków z ludźmi? Nie wchodzisz przecież w związki z hierarchią, ( chyba, że z kościelną ) w związki, tylko z osobami indywidualnymi; z kobietami i mężczyznami.
  • kod_matrixa 15.06.19, 07:48
    Do Heraklesa:

    Zwierzęta tworzą hierarchię, choć wiele zależy od gatunku.

    Chyba nie zauważyłeś, że człowiek na przestrzeni wieków ma tendencję do niwelowania tej hierarchicznej struktury.

    Wystarczy żebyś cofnął się parę wieków wstecz i Twoja pozycja społeczna z góry była by przesądzona. Usługiwał byś feudałów jak Twój pradziad, dziad, ojciec, Ty i Twoi potomkowie.

    A w swoich wiekopomnych konkluzjach przekonywał byś wówczas, że taki system społeczny i jego normy (nb osadzony na patriarchacie) jest najlepszy z możliwych, analogicznie jak czynisz to obecnie do dzisiejszego status quo.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 15.06.19, 09:14
    kod_matrixa napisał:

    > Do Heraklesa:
    >
    > Zwierzęta tworzą hierarchię, choć wiele zależy od gatunku.
    >
    > Chyba nie zauważyłeś, że człowiek na przestrzeni wieków ma tendencję do niwelow
    > ania tej hierarchicznej struktury.
    >
    > Wystarczy żebyś cofnął się parę wieków wstecz i Twoja pozycja społeczna z góry
    > była by przesądzona. Usługiwał byś feudałów jak Twój pradziad, dziad, ojciec, T
    > y i Twoi potomkowie.
    >
    > A w swoich wiekopomnych konkluzjach przekonywał byś wówczas, że taki system spo
    > łeczny i jego normy (nb osadzony na patriarchacie) jest najlepszy z możliwych,
    > analogicznie jak czynisz to obecnie do dzisiejszego status quo.
    >


    Porównywanie funkcjonowania społeczności ludzkich do zwierzęcych na zasadzie 1:1 obciążone jest wielkim błędem.

    Zwierzęta w zasadzie kierują się instynktem modelowanym antropologią i ewolucją na przestrzeni milionów lat.

    Relacje społeczne u Homo sapiensa modelowane są kulturowo z pewnymi ograniczeniami antropologicznymi. Jednak zmiany te, w strukturze społecznej ludzi zachodzą w zawrotnym tempie w porównaniu do zwierząt. I to w ciągu jednego pokolenia.

    Człowiek zatraca instynkt na rzecz logicznego myślenia. To w przyrodzie jest prawdziwy fenomen.

    Niesie to ze sobą zarówno pozytywy jak i negatywny. Taka przebudowa struktury ludzkiego umysłu z działania instynktownego na świadomy jest procesem niezwykle złożonym i nie mającym precedensu w przyrodzie.

    Jako że kultura jest zjawiskiem stosunkowo młodym, cały czas podlega formowaniu się i nieustannemu modelowaniu. Jak dotąd żadem z jej etapów nie był i nie jest etapem docelowym. Nie wiadomo czy w ogóle taki nastąpi.

    Takie przejście z czystej antropologii na kulturę zaburza procesy antropologiczne, a nowe oparte na kulturze we wielu obszarach jeszcze się nie wykształciły.

    W tym przejściowym okresie mamy więc doczynienia jeszcze z pewną hybrydą, implikującą nieuchronne zgrzyty.

    Jednym z takich zgrzytów jest darwinizm społeczny, nacechowany jeszcze zwierzęcą naturą przy jednoczesnym humanizmie, charakterystycznym już tylko dla człowieka. To nieuchronnie prowadzi do konfliktów natury filozoficznej, ideologicznej, etycznej i konfliktów społecznych.

    Psychologia ma tendencję do interpretowania stanu status quo jako stanu docelowego i stawiania go jako punkt wyjścia dla swoich rozważań i teorii, z góry skazanych przez to błędne założenie na minięcie się z prawdą.

    To potężne uproszczenie nie uwzględnia faktu, że procesy, o których mowa nie mają charakteru liniowego.

    Gruntowne zrozumienie tych złożonych zjawisk i uświadomienie sobie kontinuum tego zmiennego w czasie procesu, może pomóc w lepszej organizacji życia społecznego i roli jednostki.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 15.06.19, 09:38
    kod_matrixa napisał:

    > kod_matrixa napisał:
    >

    > Jako że kultura jest zjawiskiem stosunkowo młodym, cały czas podlega formowaniu
    > się i nieustannemu modelowaniu. Jak dotąd żadem z jej etapów nie był i nie jes
    > t etapem docelowym. Nie wiadomo czy w ogóle taki nastąpi.
    >
    > Takie przejście z czystej antropologii na kulturę zaburza procesy antropologicz
    > ne, a nowe oparte na kulturze we wielu obszarach jeszcze się nie wykształciły.
    >
    > W tym przejściowym okresie mamy więc doczynienia jeszcze z pewną hybrydą, impli
    > kującą nieuchronne zgrzyty.
    >
    > Jednym z takich zgrzytów jest darwinizm społeczny, nacechowany jeszcze zwierzęc
    > ą naturą przy jednoczesnym humanizmie, charakterystycznym już tylko dla człowie
    > ka. To nieuchronnie prowadzi do konfliktów natury filozoficznej, ideologicznej,
    > etycznej i konfliktów społecznych.
    >
    > Psychologia ma tendencję do interpretowania stanu status quo jako stanu docelow
    > ego i stawiania go jako punkt wyjścia dla swoich rozważań i teorii, z góry skaz
    > anych przez to błędne założenie na minięcie się z prawdą.
    >
    > To potężne uproszczenie nie uwzględnia faktu, że procesy, o których mowa nie ma
    > ją charakteru liniowego.
    >
    > Gruntowne zrozumienie tych złożonych zjawisk i uświadomienie sobie kontinuum te
    > go zmiennego w czasie procesu, może pomóc w lepszej organizacji życia społeczne
    > go i roli jednostki.
    >
    >
    >


    I czy to komuś się podoba czy nie, na obecnym etapie człowieka, szeroko rozumiany rozwój cywilizacyjny, całego gatunku, dokonuje się przede wszystkim w oparciu o implementowanie idei, zachowań, wynalazków itp. ponadprzeciętnych jednostek, a nie statystycznie przeciętnego kolektywu i jego norm.






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • zed-freak1979 15.06.19, 09:43
    1. Nie mój problem. Widocznie wybrał zawód, który był ważniejszy niż jego partnerka Nic w tym dla mnie dziwnego.
    Wszystko pięknie, ale człowiek jednak jest o wiele wyżej rozwiniętym organizmem i na przestrzeni wieków ewoluował od prymitywnych zbieraczy i łowców, poprzez osiadłego rolnika aż do czasów współczesnych. Nie widzę dzisiaj wśród ludzi tak ścisłej hierarchii, natomiast widzę ogromną różnicę między tym, co ogólnie można by nazwać kulturą Zachodu a kulturą Wschodu. Polacy to społeczność gdzieś między, ale z przewaga wzorców wschodni: potrzeba silnego przywódcy, nieumiejętność decydowania o sobie samym w chwili, kiedy nie ma się narzuconego tzw. bata (w Polsce demokracja to organ nieużywany, a ludzie zamiast współpracować ze sobą, kłócą się i mają wszystko w dupie), przykładanie większej roli do rodziny i struktur społecznych z ,,podwórka" niż postawa otwarcia się na innych, mniej liberalizmu więcej postaw ,,czarne-białe", itp.
    Etologia to nauka nauczająca o zachowaniach i podobieństwach między zwierzętami a gatunkiem ludzkim. Stawia głownie na zachowania społeczne, ale nie tylko. Stąd widzę ogromną różnicę między nami a resztą zwierząt. Ponadto, jak już napisałem, my Polacy jesteśmy bardziej społeczeństwem wschodnim niż zachodnim, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
    2. Owszem, trudno mi tolerować to, co jest u nas. Nie toleruję tej całej bandy polityków, którzy tylko kradną i rzucają populistyczne hasła, nie toleruję zbioru zachowań które u nas są czymś codziennym a na Zachodzie uchodzą za cos, co godzi w wolność człowieka, nie toleruję tego post-szlacheckiego zachowania, gdzie na szczycie stoi wielmożny pan a pod spodem jest reszta ludzi. Polska mentalność to dla mnie totalne dno, którego mam serdecznie dość. Nie znajduję tutaj niczego, z czym czułbym się zżyty (tradycja, kultura, historia). Polska jest mi obojętna. Zżyty jestem jedynie z niektórymi miejscami bo kulturowo bliżej mi do Niemca, Anglika czy Amerykanina niż do Polaka czy w ogóle do przedstawiciela Europy Wschodniej.
  • opium777 15.06.19, 09:56
    Bardzo sie mylisz na Ukrainie nie oczekuje się na miejsce w szpitalu - nie ma tam tak rozbudowanego aparatu urzędniczego. nie ma tak wysokich podatków czy nakazów, zakazów np tyczących hodowli zwierząt przy domowych. jak to określiła moja znajoma Ukrainka ? U nich ludzie mimo biedy sa po prostu ( dla siebie ) życzliwsi. A w PL to podburzanie jednego na drugiego w każdej dziedzinie życia. W myśl zasadzie dziel i rządź. po to aby mrówki sie nie zjednoczyły i nie wyjebały w kosmos pasożytów. jednak gdy głód i zimno będzie faktem w niedalekiej przyszłości hmmm ktoś kiedyś powiedział coś bardzo mądrego, że nie można człowiekowi odebrać wszystkiego, bo wtedy nie ma juz nic do stracenia i jest zdolny do wszystkiego. próbujesz debilku tu jakąś propagandę wcisnąć ? niestety coraz więcej Ukraińców opowiadających jak to u nich wygląda he he i powiem ci w tajemnicy, że w dupie mają UE zarobić tylko i spierdalać :)
  • opium777 15.06.19, 10:14
    ba, nie wiem czy wiesz ale zaczyna sie trend polscy emeryci, renciści sprzedaż nieruchomości w PL i wyjazd na Ukrainę gdzie koszty życia sa nieporównywalnie mniejsze no i opieka medyczna - nie czeka się na miejsce w szpitalu,a za drobną opłatą ( w porównaniu do tych opłat w PL ) masz jeszcze lepszy pakiet leczenia jak w PL :)
  • mmkaa11 15.06.19, 05:25
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Nie mam bo społeczeństwo oparte jest na hierarchii a ja hierarchii nie uznaje.
    > Nie potrafię jej uznać. To jest we mnie od urodzenia. Dlatego bardziej od ludzi
    > kocham przyrodę i zwierzęta, one nie tworzą hierarchii takiej, jak ludzie.

    Ja to rozumiem, bo czuje podobnie. Zauwazylam juz jednak, ze sa dwie grupy ludzi. Jedni uznaja wladze i hierarchie i co by sie nie robilo, nie sa w stanie puscic kontroli i dzialac na zasadzie wspoltworzenia. Jakby kompletnie nie czuli sie bezpiecznie i musieli kontrolowac wszystko. Z nimi nawet nie ma normalnej rozmowy.

    I jest druga grupa ludzi. Ci chca wspoltworzyc i wspolpracowac, satysfakcja przynosi im porozumienie, wspoltworzenie i w tym sie spelniaja. Oni rozumieja tez, ze istnieje w tym swiecie hierarchia i gdy trzeba, umieja sie jej podporzadkowac.

    W niektorych przypadkach hierarchia jest uzasadniona, rodzaj przywodztwa opartego na autorytecie wiedzy i szacunku. W swiecie zwierzat tez to jest ale roznica jest taka ze tam hierarchia nie prowadzi do okruvienstwa, wyzysku, ponizania.

    A ksiazke o podrozy w glab bylego ZSRR czytalam, ciekawe watek szamanizmu tam sie pojawil.
  • opium777 15.06.19, 07:07
    hierarchia istnieje w chorych umysłach. najlepszym przykładem tego są bunty, rewolucje. natura oczyszcza sie wtedy z pasożytów, które w konsekwencji działają na szkodę ogółu.
    i tak np. dzisiaj odwracanie uwagi od istotnych problemów zwykłych mrówek. ale do głosu dochodzi w końcu instynkt przetrwania i ci co się czują lepsi w hierarchii po prostu sa likwidowani przez szarą masę. tak uczy historia.
  • opium777 15.06.19, 07:16
    ponadto nie zauważyłam u zwierząt aby samiec alfa działał na szkodę poszczególnych jednostek w stadzie. więc pytam jak kurwa hierarchia ? ha ha ha ha ha
  • opium777 15.06.19, 07:50
    chyba kurwa głupoty. doczytałam ostatnio, że samce alfa chcą sięgnąć do zapasów tych, którzy wyemigrowali. dlaczego wyemigrowali? czy przypadkiem nie dla tego, że nie mieli optymalnych warunków do normalnego funkcjonowania ? I jeszcze samcom alfa zamarzyły się zapasy tych jednostek ha ha ha. ja jestem za, bo z przyjemnością popatrzę jak wkurwione mrówki rozszarpują windykatorów. czy nawet wizy do USA ? Komu bardziej zależy aby istniały? cóż by to było gdyby resztki zdrowych, jeszcze rozpłodowych osobników wypierdoliło z tego grajdoła ? ha ha ha samce alfa na taśmie w fabryce ? bucha cha cha cha cha.
  • opium777 15.06.19, 08:21
    jestem skłonna wierzyć, że samce alfa za zachodniej granicy stworzą wewnętrzne prawo, które wstrzyma przepływ zasobów aby dla nich starczyło he he przykładem dzieci anki młode osobniki zatrzymywane na ich terytorium. mrówki z za wschodniej granicy zasoby uzyskane z pracy tez będą pompować w rodzinne stado. samce alfa w PL brylują ale głupotą bucha cha cha cha cha. leda kopiąc ankę potencjalnie chciała zniszczyć swojego żywiciela bo jako biegły sądowy nie wytwarza żadnych realnych dóbr. hierarchia ? głupoty, debilizmu, degeneracji i patologii ha ha ha ha ha w strukturach basiorów w PL bucha cha cha cha cha.
  • opium777 15.06.19, 08:26
    bezmózgie śmiecie i sprzedajne kurwy he he w konsekwencji działające tez i na własną szkodę bucha cha cha cha - oto obraz struktury basiorów w PL bucha cha cha cha cha.
  • opium777 15.06.19, 08:42
    w mniejszych miejscowościach w DE bez kitu to widać na zakupach w piątek późnym popołudniem. średnia wieku to 60 - normalnie czuję się tam jak młoda dupa he he. potrzebują Polaków do pracy, emigranci np. z Syrii to ludzie, którzy często pierwszy raz mają styczność np. z kuchenką czy zmywarką o innych cudach nie wspomnę, trzeba ich edukować od podstaw a to czas i kasa - dla Niemców Polacy sa na tyle atrakcyjni, że zaczynają nas zatrudniać z pominięciem polskich firm pośredniczących ha ha ha. tak oto tuski, kaczyńskie i morawieckie dały sie zrobić w chuja bucha cha cha cha cha.
  • opium777 15.06.19, 08:47
    oczywiście najbardziej ucierpią śmiecie typu leda czy prokurator który olał los współplemieńców ha ha ha bo rząd zawsze sie wyżywi :D
  • kod_matrixa 14.06.19, 22:14
    herakles-one napisał:

    > Czyli, jak od początku myślałem, kryzys ma inną, głębszą przyczynę i gdzie indz
    > iej przebiega jego granica. Zed - freak nie akceptujesz reguł życia społecznego
    > , ale sam chciałbyś aby społeczeństwo akceptowało Twoje reguły. Obawiam się, ż
    > e to mało realne oczekiwanie. Jeśli nie masz satysfakcjonujących więzi w relacj
    > i z innymi ludźmi to i żaden zawód nie przyniesie Ci satysfakcji.


    A skąd masz pewność, że zasady społeczeństwa są zdrowe? Gdybyś cofnął się do czasów powiedzmy wczesnego średniowiecza i zaobserwował tamtejsze normy społeczne to po tygodniu byś już sfiksował albo popełnił samobójstwo.

    Tym czasem gdzieś jakieś zagubione jednostki w tamtych czasach, przejawiające większą empatię i bardziej świadome były by dla Ciebie jednostkami zdecydowanie bardziej humanitarnymi i zdrowymi, natomiast reszta nie różniła by się w swoim okrucieństwie niczym od jaskiniowców.

    Tak się składa, że z czasem ta "normalna" większość z reguły bardziej prymitywna i mniej świadoma idzie w ślady tej garstki bardziej świadomych i obdarzonych większą empatią jednostek, w swoich epokach uważanych za odstających od tej "normy".





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 14.06.19, 22:20
    kod_matrixa napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Czyli, jak od początku myślałem, kryzys ma inną, głębszą przyczynę i gdzi
    > e indz
    > > iej przebiega jego granica. Zed - freak nie akceptujesz reguł życia społe
    > cznego
    > > , ale sam chciałbyś aby społeczeństwo akceptowało Twoje reguły. Obawiam
    > się, ż
    > > e to mało realne oczekiwanie. Jeśli nie masz satysfakcjonujących więzi w
    > relacj
    > > i z innymi ludźmi to i żaden zawód nie przyniesie Ci satysfakcji.
    >
    >
    > A skąd masz pewność, że zasady społeczeństwa są zdrowe? Gdybyś cofnął się do cz
    > asów powiedzmy wczesnego średniowiecza i zaobserwował tamtejsze normy społeczne
    > to po tygodniu byś już sfiksował albo popełnił samobójstwo.
    >
    > Tym czasem gdzieś jakieś zagubione jednostki w tamtych czasach, przejawiające w
    > iększą empatię i bardziej świadome były by dla Ciebie jednostkami zdecydowanie
    > bardziej humanitarnymi i zdrowymi, natomiast reszta nie różniła by się w swoim
    > okrucieństwie niczym od jaskiniowców.
    >
    > Tak się składa, że z czasem ta "normalna" większość z reguły bardziej prymitywn
    > a i mniej świadoma idzie w ślady tej garstki bardziej świadomych i obdarzonych
    > większą empatią jednostek, w swoich epokach uważanych za odstających od tej "no
    > rmy".
    >
    >
    >
    >
    >


    Zatem wniosek jest prosty. Muszą istnieć jednostki kontestujące status quo, (błędnie indentyfikowane z oczekiwanymi normami społecznymi), bo gdyby nie one to "normalna" większość do dziś nie wyszła by z jaskiń.

    To te kontestujące jednostki stanowiące wzór dla reszty są gwarantem rozwoju. Nie ma rozwoju bez kontestowania status quo.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opium777 14.06.19, 23:30
    kod_matrixa napisał:


    >
    > Zatem wniosek jest prosty. Muszą istnieć jednostki kontestujące status quo, (bł
    > ędnie indentyfikowane z oczekiwanymi normami społecznymi), bo gdyby nie one to
    > "normalna" większość do dziś nie wyszła by z jaskiń.
    >
    > To te kontestujące jednostki stanowiące wzór dla reszty są gwarantem rozwoju. N
    > ie ma rozwoju bez kontestowania status quo.

    mam swój typ leda16 świtę tu już ma ha ha ah aha aha
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
  • herakles-one 14.06.19, 23:11
    A Ty Matrix już całkiem odleciałeś? Sam piszesz jakieś "wiekopomne konkluzje" i później to kopiujesz jako moje i z nimi dyskutujesz, bo nie masz z kim?
  • opium777 14.06.19, 23:22
    a o czym i z kim tu dyskutować jak same kurwy i śmiecie ha ha ha ha.
  • zed-freak1979 15.06.19, 01:30
    Herakles-one

    Co w takim razie proponujesz? Bo chyba widzisz, że u mnie wizualizacje to raczej za mało, aby pomogły coś konkretnie.
  • herakles-one 15.06.19, 06:22
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Herakles-one
    >
    > Co w takim razie proponujesz? Bo chyba widzisz, że u mnie wizualizacje to racze
    > j za mało, aby pomogły coś konkretnie.
    Jakie dane wejściowe taka i odpowiedź. Moja odpowiedź byłaby adekwatna gdyby Twój problem był taki jak go zdefiniowałeś i dot. tylko wypalenia zawodowego i trudności z wybraniem nowego zawodu.
  • zed-freak1979 15.06.19, 09:33
    Czyli tak, jak myślałem - psychologia nie załatwi tego problemu bo to dywagacje.

    Mój problem adekwatny i zdefiniowany - nie jestem w stanie dłużej robić tego, co robiłem. Ponadto, przynajmniej tutaj w Polsce nie jestem w stanie wejść w poprawne stosunki społeczne bo przytłaczająca liczba ludzi, z którą mam tutaj do czynienia to zwykłe buractwo, chamstwo, a dokoła układy i życie na poziomie uwłaczającym godności człowieka. (Cos o tym wiem, bo z uwagi na zawód, który wykonuję często jeżdżę do Europy Zachodniej i różnica w mentalności i poziomie życia jest ogromna. Należę do tego pokolenia ludzi, którzy mieli ogromną nadzieję, że po upadku komuny Polska też dołączy do tej grupy społeczeństw, gdzie zamiast układów, wszechobecnego Kościoła i gierek politycznych będzie demokracja, stabilny rynek pracy i poziom życia podobny jak tam. Niestety, po 30 latach okazuje się, że Polacy nie chcą przyjąć tego, co oferuje Zachód bo musieliby przestać hołdować mentalności, która polega na zawiści, niechęci do pracy, zaakceptować mnóstwo rzeczy, które w taki czy inny sposób godzą w nasz zaściankowy charakter. Kto był na Zachodzie i miał styczność z tym, co tam jest, wie o czym mówię.)

    Tu w Polsce mam po prostu obrzydzenie do podporządkowania się bo musiałbym wejść w te wszystkie chore układy i słuchać jakiegoś Zenka, który ma swoją pozycję wyłącznie dzięki znajomościom a nie dzięki ciężkiej pracy. Mamy mentalność szlachty, gdzie jak ktoś się wybije, zaczyna innych traktować jak swojego chłopa pańszczyźnianego, I to jest głównym powodem mojej niechęci do wejścia w społeczne struktury w Polsce.
  • opium777 15.06.19, 09:38
    wszędzie tak jest z tym, że na zachodzie rozumieją, że byt górnej warstwy społeczeństwa jest zależny od kondycji tych na dole :D tutaj to kurwy i śmiecie bucha cha cha cha. debilizm aż wali po oczach ha ha ha
  • kod_matrixa 15.06.19, 10:07
    opium777 napisał(a):

    > wszędzie tak jest z tym, że na zachodzie rozumieją, że byt górnej warstwy społe
    > czeństwa jest zależny od kondycji tych na dole :D tutaj to kurwy i śmiecie buch
    > a cha cha cha. debilizm aż wali po oczach ha ha ha



    Wycięcie intelektualnych elit (jakie by one nie były) niestety zrobiło swoje.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opium777 15.06.19, 10:16
    Wycięcie ? Raczej nie dopuszczanie ludzi, którzy mają cokolwiek pod deklem.
  • opium777 15.06.19, 10:17
    i niszczenie mrówek typu anka :D
  • opium777 15.06.19, 10:27
    anka nie mogła się doprosić u usunięcie migdała u syna a w DE ? przeciągu pół roku Amelka, Bogumił szpangi na zęby warte kilka tys. operacje dermatologiczne, laryngologiczne.
    prosty przykład dzieci anki - zaniedbanie państwa skutkowało miedzy innymi problemami logopedycznymi u syna a co za tym idzie trudności w czytaniu, wymowie, a co za tym idzie włóczenie się anki po logopedach, psychologach bo jakaś kurwa szkolna wymyśliła sobie wersję, że jej syn ograniczony. o samej ance nie wspomnę dlatego ścierwa typu leda TAKIEGO CHUJA dostaną a nie pensję z jej ciężkiej pracy :) ha ha ha ha
  • opium777 15.06.19, 10:36
    oczywiście takich anek jest tysiące w PL :D i co zrobią tuski,kaczyńskie,morawieckie? będą łapać na granicy ? ha ha ha obiecają 1000 zł rodzinnego, skąd wezmą? przycisną bardziej z podatkami ? to ludzie kurwa na Madagaskar w końcu wypierdolą. taka oto struktura w PL a może wojskami amerykańskimi spacyfikują rdzenną ludność ? tylko jestem ciekawa co na to ci którzy za granicą i zostawili bliskich.
  • herakles-one 15.06.19, 10:43
    Zed. Psychologia może Ci pomóc, ale psychologia nie załatwi tego za Ciebie. To możesz Ty załatwić, bo to Ty masz problem, a nie psychologia.
    I społeczeństwo jak na razie też nie ma z Tobą większego problemu, bo gdyby go miało, to nie pisałbyś na forum, tylko o Tobie by pisano.
    Dopóki chcesz uważać, że problem tkwi w społeczeństwie, a nie w Tobie, nikt nie jest Ci w stanie pomóc.

    Widzisz, tutaj na forum jeden z forumowiczów też uważa się za nonkonformistę, który walczy z hipokryzją i też twierdzi, że z tego samego co Ty powodu nie może się przystosować do społeczeństwa. Tylko, że on źródło tej zgnilizny moralnej upatruje w tym, co Ty i ja uważamy za postępowe. Ja też wiem jaka jest różnica w poziomie życia społeczeństw zachodnich i u nas. I nie mam na myśli poziomu materialnego, bo to jest oczywiste. Ja też do tego pokolenia należę, które liczyło na poprawę tego u nas. Tylko, że to samo się nie zmieni. Nikt tego za nas nie zrobi. Ta stajnia Augiasza, którą by trzeba wyporządzić nie powstała dzisiaj, lecz powstawała przez stulecia.
    On winę przypisuje też niekompetentnym psychologom za to, a Ty pewnie zaczniesz to robić. Ktoś przecież musi być winien temu, że jest nam źle. Prawda??? -:) Niestety, czasami sami sobie to robimy.
    Przyjąłem do wiadomości Twoją definicję problemu i rozumiem, że to tak z Twojej strony wygląda. Jestem jednak przekonany, że przyczyna tego tkwi w czym innym. Moje przypuszczenia potwierdziły Twoje wyjaśnienia dot. związków, czy raczej ich braku, z innymi ludźmi.
  • opium777 15.06.19, 10:55
    ja uważam, ze problem tkwi w takich śmieciach jak Ty - kopanie chorego jako norma ? gdzie ? taka anka jak ma się identyfikować z potworami typu jej matka, ojczym, leda ? to należy własnie do roli państwa. OCHRONA przed takimi ścierwami bo to przecież wzajemna koegzystencja : zdrowa ania pracuje, chora jest obciążeniem dla innych. no chyba, że chcesz narzucić innym aby np. gwałt czy zabranie dzieci nie zostało bez konsekwencji dla takiej jednostki i aby cieszyła się zdrowiem i pracowała. niestety taka ania w dupie ma twoje myślenie życzeniowe. chciała swoje dzieci i chuj!!! nie ? no to będzie smutna i będzie płakać, pobierać zasiłek z Mops bo zakupy, wycieczki, faceci nie sa w stanie jej pocieszyć :D
  • opium777 15.06.19, 11:00
    lub i więzienie gdzie nie musi juz kompletnie o niczym myśleć, zamknąć się w sobie i po prostu płakać. i co kurwa zrobisz, zabijesz ? bucha cha cha wszystkich powystrzelaj, bo nie pasują do twojego schematu :D
  • opium777 15.06.19, 11:02
    a w depresji ma sie tym bardziej wyjebane na otaczającą rzeczywistość nie wiem czy wiesz ale tak bardzo wyjebane, ze w pewnym momencie chce sie po prostu zniknąć :)
    jedna mróweczka mniej do pracy na twoja pensje :D
  • opium777 15.06.19, 11:24
    wracając jeszcze do tematu - obecnie w PL jest więcej śmierci w wyniku samobójstw jak wypadkach samochodowych i dalej śmieciu uważasz, że to ludzie sie nie dostosowali - ja to widzę, że system nie jest dostosowany do normalnej egzystencji. dalej kurwo będziesz wciskał kit że osoby typu anka są niedostosowane ? no tak według systemowej kurwy anka ma grzecznie pracować bez żadnych bonusów typu czuwanie państwa nad bezpieczeństwem jej oraz dzieci, pakiet w którym anka wraz z dziećmi może liczyć na opiekę lekarską. a takiego chuja drogi kolego mrówki mądrzeją, popatrz już nawet nie walczą za bardzo o ideologię :D bucha cha cha cha cha cha
  • opium777 15.06.19, 11:31
    już nawet nie jada na beneficjentów 500+ coraz to słabiej dają się dzielić, bo im wszystkim niezależnie od wyznawanej ideologi źle się dzieje. i co zabijesz kurwa wszystkich, pozamykasz ? ha ha ha to kto kurwa będzie robił na twoja pensję ? :D
  • opium777 15.06.19, 11:48
    a może nakarmisz tanią rozrywką z tv z chuj obowiązkowym abonamentem ? bucha cha cha cha. marchewka z kijem też już nie działa. ludzie coraz bardziej świadomi, że żyją tu i teraz, a nie kiedyś tam bucha cha cha cha. nie dają się robić w chuja propagandą. marzy mi się aby za moich czasów taką ledę kurwa do wora czy ścierwo z prokuratury które miało wywalone na los anki i jej dzieci.
  • zed-freak1979 15.06.19, 11:06
    W takim razie napisz, co jest problemem bo ja ciągle nie widzę tego nigdzie.

    Co do Polski, mam ja głęboko w dupie. Wychowałem się w dość liberalnej rodzinie, gdzie nikt mi nie wciskał na siłę tradycji, nie mówił, że mam chodzić do Kościoła etc. Nasiąkłem szybko wzorcami zachodnimi a nie polskimi. Nie wierzę, aby w Polsce mentalność się zmieniła przez następne kilka pokoleń, jeśli w ogóle. Nie chcę tutaj niczego poprawiać bo szkodami mojego życia. Jestem skupiony na sobie, nie na ludziach a już na pewno nie na Polakach. Ich los jest mi obojętny. Od strony ojca mam poświadczone, że po części jestem Niemcem i to bardziej z nimi czuję więź niż z Polakami polską mentalnością.

    Nie będzie z mojej strony żadnego ruchu do zasymilowania się z ludźmi tutaj, z tutejszą kulturą, tradycją, przyjęciem obowiązujących tutaj zasad. Ja Polski i Polaków nie znoszę.
  • opium777 15.06.19, 11:19
    twoje osobiste co zrobisz i jak nikogo nie obchodzą he he
  • mmkaa11 15.06.19, 11:36
    Ja Ci napisze tak.
    Wszystko z Toba jest w porzadku
    Afg przez to przechodzil, ja przez to przechodze (przeszlam)
    To jest etap przejscia lub inaczej mowiac dojrzewania, bycia w kokonie i stawania sie motylem.
    Wszystko, co opisujesz jest prawda, ma sens, masz racje co do systemu i oceny spoleczenstwa, widzisz to takim, jakie jest.
    Wszystko jest z Toba w porzadku.
    Etap depresji jest tym trudnym momentem, bo jeszcze nie wiadomo kim sie stajesz ale proces przeobrazania sie trwa.
    Byc moze chwilowo, zanim staniesz w swojej pelnej sile ktora jest milosc do siebie zwana inaczej poczuciem wlasnej wartosci lub poczuciem, ze wszystko jest z Toba lok, potrzebujesz przewodnika, mezczyzny ktory przez to przechodzil.
    Mozesz zerknac do dziela "Wspomnienia, sny, myśli" C. G. Junga (zachodnia mentalnosc, moze to do Ciebie przemowic)
    Mozesz otworzyc sie na afg, ktory sie dzieli swoim doswiadczeniem i jezeli jego styl Ci odpowiada, to taki rodzaj komunikacji znajdziesz tez w grupach AA, DDA i podobnych. Mozesz tam zaczac chodzic, tam nie ma zadnego przymusu, mozesz tylko sluchac innych, sa - co najwazniejsze- jasne zasady bezpiecznego komunikowania sie - tam nikt nie przekracza niczyich granic i mozna byc na maksa szczerym
    Mozesz poczytac Prentice'a Mulforda (odkrylam go kilka dni temu i on pisze dokladnie o tym, co ja odkrywalam krok po kroku, wiec dla mnie to jest prawdziwe)
    Bedziesz wiedzial, co jest prawdziwe, jesli bedzie to zgodne z Twoim doswiadczeniem i Twoimi refleksjami
    I tego mozesz szukac, zeby potwierdzic teze, ze wszystko z Toba ok
    Potrzebujesz
    Duchowej wspolnoty
    Byc moze chwilowo, byc moze musisz jeszcze zostac sam ale dobrze wiedziec, przez co inni przechodzili
    Choc u kazdego wyglada to nieco inaczej

    Jesli Cie niepokoi Twoj stan, depresyjnosc. - poczytaj Kazimierza Dabrowskiego, tam sie dowiesz ze okresy roznej psychicznej ambiwalencji, nerwice - to stany prowadzace do integracji. Dabrowski w Polsce jest nieznany, ale na zachodzie tak. Moze to tez Ciebie przekona.

    Moge Ci jeszcze polecic kontakt z jedna osoba, ktora publikuje swoje doswiadczenia i swoja droge na fb, jest to muzyk z b. znanego skladu i byc moze nawet go znasz, wydal tez cudowna wlasna plyte - ale ten namiar na @
  • opium777 15.06.19, 11:43
    dalej upierasz się przy alkoholizmie - powiem ci w tajemnicy że gdyby to była prawda to nawet po odstawieniu jakaś ilość szarych komórek no cóz uległa degradacji i do końca zostanie zombii. bardzo nieliczne wyjątki bez tego typu powikłania. odsyłam do lektury :D
    anka to jednak mondra bestyja tabelki nasenne i uspakajające
  • kod_matrixa 15.06.19, 11:51
    Mmkaa11 napisała:

    Jesli Cie niepokoi Twoj stan, depresyjnosc. - poczytaj Kazimierza Dabrowskiego, tam sie dowiesz ze okresy roznej psychicznej ambiwalencji, nerwice - to stany prowadzace do integracji. Dabrowski w Polsce jest nieznany, ale na zachodzie tak. Moze to tez Ciebie przekona.




    Bo to Mmkaa11 jest topowa maniera kultury Zachodu, że jeżeli dzieje się coś nieprzyjemnego to koniecznie trzeba to "leczyć". Dać antybiotyk, Paracetamol czy inną Aspirynę.

    Tymczasem wiele zjawisk w przyrodzie niekoniecznie przyjemnych spełnia swoją pozytywną funkcję jak np. gorączka, wynikająca z aktywności systemu immunologicznego.

    Podobnie jest z jednostkami słusznie chcącymi uzdrawiać świat. Na początku może być rozczarowanie i depresja, a na pewnym etapie zrozumienie, że takie uzdrawianie świata jest zasadne i celowe, lecz jest to proces długi i żmudny z perspektywy okresu życia jednostki. Jednak jeżeli podejdziemy do tego zagadnienia bardziej na zasadzie sztafety pokoleń, to wówczas to wszystko nabiera właściwego i spójnego kształtu. W końcu jednostki świadome rodzą się cały czas i korzystają z bagażu doświadczeń swoich poprzedników. Zatem nic nie idzie na marne.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opium777 15.06.19, 11:55
    a niby dlaczego miałabym coś robić w interesie ledy ? toć pisałam, że powinna jebać na taśmie w fabryce i grzecznie płacić podatki.
    no anka już robić na nia nie będzie i jej dzieci też nie bucha cha cha cha cha.
  • mmkaa11 15.06.19, 12:46
    kod_matrixa napisał
    >
    > Podobnie jest z jednostkami słusznie chcącymi uzdrawiać świat. Na początku może
    > być rozczarowanie i depresja, a na pewnym etapie zrozumienie, że takie uzdrawi
    > anie świata jest zasadne i celowe, lecz jest to proces długi i żmudny z perspek
    > tywy okresu życia jednostki. Jednak jeżeli podejdziemy do tego zagadnienia bard
    > ziej na zasadzie sztafety pokoleń, to wówczas to wszystko nabiera właściwego i
    > spójnego kształtu. W końcu jednostki świadome rodzą się cały czas i korzystają
    > z bagażu doświadczeń swoich poprzedników. Zatem nic nie idzie na marne.
    >
    Dokladnie tak. W sztuce tez tak jest, nawiazanie do konwencji i na tej bazie stworzenie czegos nowego i zmieniajacego swiadomosc. I jest lacznosc z dorobkiem pokolen, wsxystko jest powiazane.
    Dobrze odnalezc swoja duchowa grupe i te mysl poszerzac swoim doswiadczeniem.
    Jak zwykle Matrix widzimy podobnie :)
  • kod_matrixa 15.06.19, 12:52
    mmkaa11 napisał(a):

    > kod_matrixa napisał
    > >
    > > Podobnie jest z jednostkami słusznie chcącymi uzdrawiać świat. Na początk
    > u może
    > > być rozczarowanie i depresja, a na pewnym etapie zrozumienie, że takie u
    > zdrawi
    > > anie świata jest zasadne i celowe, lecz jest to proces długi i żmudny z p
    > erspek
    > > tywy okresu życia jednostki. Jednak jeżeli podejdziemy do tego zagadnieni
    > a bard
    > > ziej na zasadzie sztafety pokoleń, to wówczas to wszystko nabiera właściw
    > ego i
    > > spójnego kształtu. W końcu jednostki świadome rodzą się cały czas i korzy
    > stają
    > > z bagażu doświadczeń swoich poprzedników. Zatem nic nie idzie na marne.
    > >
    > Dokladnie tak. W sztuce tez tak jest, nawiazanie do konwencji i na tej bazie st
    > worzenie czegos nowego i zmieniajacego swiadomosc. I jest lacznosc z dorobkiem
    > pokolen, wsxystko jest powiazane.
    > Dobrze odnalezc swoja duchowa grupe i te mysl poszerzac swoim doswiadczeniem.
    > Jak zwykle Matrix widzimy podobnie :)



    To prawda. :)



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 15.06.19, 12:56
    mmkaa11 napisał(a):


    > Dokladnie tak. W sztuce tez tak jest, nawiazanie do konwencji i na tej bazie st
    > worzenie czegos nowego i zmieniajacego swiadomosc. I jest lacznosc z dorobkiem
    > pokolen, wsxystko jest powiazane.
    > Dobrze odnalezc swoja duchowa grupe i te mysl poszerzac swoim doswiadczeniem.
    > Jak zwykle Matrix widzimy podobnie :)

    Bardzo fajnie sie Ciebie czyta Mmkaa, byl chyba taki cykl literacki o Amelii i Andrzeju z bagien, zdaje sie "mysli rzezbione slowem" o ile dobrze pamietam, ciekawa lekrura.
  • zed-freak1979 15.06.19, 12:52
    Ja wiem, że wszystko jest ze mną w porządku. Mam po prostu dość polskiej rzeczywistości. Przytłoczył mnie ona do tego stopnia, że nie widzę tutaj absolutnie niczego, z czym potrafiłbym, chciałbym i mógłbym się identyfikować.
    Nie wiem, czy to jest etap, czy nie bo to trwa już dość długo i nasila się ale czuję po prostu, że nie pasuję tutaj i że nie jestem w stanie tutaj osiągnąć tego,na czym mi zależało. Nie ta mentalność, nie te warunki ekonomiczne, nie te uwarunkowania.
    Grup nie szukam już, rozczarowałem się ludźmi. Wolę iść samemu.
    Dzięki za lektury, chętnie przeczytam.
  • meela 15.06.19, 13:02
    Zed, to co piszesz o Polakach może kogoś obrazić. Po co uogólniać, że wszyscy buraki i zaściankowi. Ta wyższość nad innymi, to Mmko droga do dojrzałości? To ja już nic nie wiem. Dla mnie droga do dojrzałości, to uznanie inności drugiego człowieka, akceptacja go. A jeżeli komuś źle tam, gdzie jest, to dojrzały człowiek znajduje rozwiązania i wyjeżdża, zostawia to za sobą. Ale tak, jak pisze Afq (jeśli dobrze odczytałam, co pisze, bo czytam pobieżnie), trzeba zakasać rękawy i wziąć się do pracy, bo pieniądze nie lecą z nieba, nawet najbardziej utalentowanym jednostkom.
  • zed-freak1979 15.06.19, 13:07
    Naprawdę? A wiesz, ile razy ja zostaje obrażony za to, jaki jestem, co robię itp.? Więc mam to teraz już głęboko gdzieś. Mam gdzieś waszą wrażliwość, waszą kulturę, mentalność. Polska kojarzy mi się wyłącznie z tym, co złe.

    Nic nie uogólniam, widzę z autopsji. Zjeździłem ten kraj wzdłuż i wszerz i wszędzie dostrzegam te same przywary, które mnie rażą.

    Inność i jej uznanie to nie to samo co próba blokowania tej inności. Tu jest subtelna różnica.

    Jak znajdę pomysł, jak żyć gdzieś indziej, uwierz mi - wyjadę stąd szybciej, niż komukolwiek się zdaje. Ale na pewno nie pojadę do pierwszej lepszej roboty, bo mam za duże ambicje aby skończyć jak przeciętny robol czy człowiek bez większych perspektyw. Nie zamierzam mieszkać na stancjach w kilkanaście osób i dzielić miejsce z takimi ludźmi.
  • afq 15.06.19, 14:36
    zed-freak1979 napisał(a):


    > Mam gdzieś waszą wrażliwość, waszą kulturę, mentalność.

    tyle samo swiat ci odda gdziekolwiek bys nie był
    ile sam potrafisz dac

    własnie tak, swiat ma i bedzie cie miec gdzieś
    póki siebie nie zmienisz

    ale to twoje zycie, nic mi do tego



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 15.06.19, 14:44
    A to ciekawe, bo do tej pory to właśnie na Zachodzie jako tako zarabiam i tam znajduje rynek zbytu

    Polska to dno!!!
  • afq 15.06.19, 14:46
    no to skoro tam masz tak poustawiane kontakty
    to na co czekasz? jedz :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 15.06.19, 14:53
    Bo przeprowadzając się tam musiałbym żyć na o wiele niższym poziomie, wynająć mieszkanie (a tu mam swoje własne) i robić mnóstwo innych rzeczy, które by mi życia nie ułatwiały

    Ja nie mam kurwa 18 lat i nie chcę zaczynać wszystkiego do nowa tylko dlatego że mój własny jebany kraj nie potrafi mi zagwarantować tego, co ma Europa Zachodnia - dobrobyt materialny i normalna mentalność!
  • afq 15.06.19, 15:34
    pieszczoszek jestes zed
    chcesz gruntownej zmiany, ale bez kosztów i wysiłków

    a poza tym.. kraj ma obowiązek ci cos zagwarantowac
    roszczeniowy jestes
    sam sobie zagwarantuj
    w koncu nie masz juz 16 lat

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 15.06.19, 15:40
    nie wiem zed, nie chce być złym prorokiem
    ale mam wrażenie że minie 5-10 lat zanim cokolwiek samo sie w twoim zyciu pozmienia
    jeśli w ogóle

    bo wysilać sie to ty nie chcesz
    i w ogóle to nie do ciebie ten wysiłek powinien należeć

    przygotuj sie więc raczej na to że będzie wszystko wyglądać jeszcze długo, tak jak wygląda

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • zed-freak1979 15.06.19, 15:42
    A ty się przygotuj, że od teraz przestaje prowadzić tobą dialog
  • afq 15.06.19, 15:47
    płakać nie będę, poprzedni post i tak był moim ostatnim
    bo ręce opadają zed

    rozumiem że gorzkie słowa ubodły
    trudno, kochasz swoje ego i to twój jedyny życiowy partner
    z którym dialog chętnie prowadzisz

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 15.06.19, 17:33
    Pod ostatnim postem heraklesa napisałam moją "diagnozę". I myślę, że jest słuszna.
  • zed-freak1979 15.06.19, 17:38
    Tak, jak reszta. W dupę se można wasze diagnozy schować :).
  • yadaxad 15.06.19, 17:47
    Dokładnie. Nic innego.
  • mmkaa11 15.06.19, 17:55
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Tak, jak reszta. W dupę se można wasze diagnozy schować :).

    W dupie to Ty jestes
    I nam tu wywalasz to, co tam
    znalazles :)
    m.youtube.com/watch?v=B201O63uqhk
  • zed-freak1979 15.06.19, 18:03
    Jak się mieszka pomiędzy takimi ludźmi to nigdzie indziej być nie można
  • mmkaa11 15.06.19, 18:10
    zed-freak1979 napisał(a):

    > Jak się mieszka pomiędzy takimi ludźmi to nigdzie indziej być nie można

    Wspolczuje ze wraz z nimi siedzisz w tym g.., :)
    Ale jest inny swiat :)
  • opium777 15.06.19, 18:11
    samo sedno problemu - ale poczekaj poczekaj zaraz usłyszymy, ze cel uświęca środki. mieliśmy juz w historii takiego jednego. bucha cha cha. zaraz zaczną pieśni pochwalne pod swoim adresem dopiero będzie cyrk bucha cha cha cha
    kurwisko sie przelogowało i mysli że jest czyściutka - niestety anka dzień dzień pamięta przypomina jej to brak dzieci.
  • opium777 15.06.19, 18:12
    i świadomość co jej eks z nimi robi :)
  • yadaxad 15.06.19, 18:21
    Tym czym nie jesteś zachwycony, też nie jestem, delikatnie mówiąc. Ale nie będę rozwijać na ten temat dyskusji, bo nawet przenosząc gdzie indziej, nie zauważysz zmiany. Tak pobieżnie to czytałam, ale roboty nie masz, mam wrażenie. I sam ten szajs rzuciłeś, oczywiście.
  • opium777 15.06.19, 18:25
    opowiadaj jeszcze, jeszcze bucha cha cha cha poczytamy :D
  • opium777 15.06.19, 18:27
    i rozumiem, ze daje wam to prawo do wyzywania się na ance ? ha ha ha pisz, pisz - zacznij płakać jakie to nieszczęśliwe stworzenie z ciebie. pewnie na dzień dobry w zyciu to co anka ? mylę się ? uracz nas jednak jakąś ckliwa historią bucha cha cha cha cha cha.
  • yadaxad 15.06.19, 18:03
    Jeszcze nie. Jeszcze orzeł widzi przestworza i s.a z wysokości na nędzne płazy.
  • opium777 15.06.19, 16:12
    podpowiem Ci. Nawet na Ukrainie nie czeka się na miejsce w szpitalu :)
  • mmkaa11 15.06.19, 17:03
    zed-freak1979 napisał(a):

    > A ty się przygotuj, że od teraz przestaje prowadzić tobą dialog

    Dobre slowa tylko
    Wyobraz sobie, ze kierujesz je do swojego ego
    Szukaj glebiej
    Co jest prawdziwe?

    m.youtube.com/watch?v=8X0zgreajtk
  • meela 15.06.19, 17:17
    A czy to nie jest tak, że ten gniew może zostać na zawsze? Dużo sfrustrowanych staruszków, narzekających na Polskę, na naród, na młodzież itd.
  • mmkaa11 15.06.19, 17:26
    meela napisała:

    > A czy to nie jest tak, że ten gniew może zostać na zawsze? Dużo sfrustrowanych
    > staruszków, narzekających na Polskę, na naród, na młodzież itd.

    Niewyrazony gniew moze sie przerodzic w taka zhorzknialosc na cale zycie i stac czescia charakteru.
    Ja swoj gniew wyrazalam bardzo dlugo, miesiacami albo i dluzej. Darlam sie, przeklinalam, tluklam poduszkami, kopalam.
    Mozna tez z gniewem postepowac tak ze pozwala sie sobie go poczuc w ciele, powiedziec cos w stylu ze czuje te energie i pozwolic jej poplynac przez cialo. To naenergetyzuje cialo. To tez jest pozytywne. Tylko trzeba umiec nad tym gniewem juz troche zapanowac, by go wewnetrznie zintegrowac.
  • zed-freak1979 15.06.19, 15:41
    Mam dość twojego korporacyjnego pierdolenia!
  • afq 15.06.19, 15:50
    hehehe

    korporacyjnego :-D nigdy nic nie miałem wspólnego z korporacją

    wszystko z czym nie jest ci po drodze tak nazwiesz, prawda? :-)

    wspomnisz moje słowa, 5-10 lat to czas w którym jest szansa na jakiś przypadek
    chcesz gwarancje czegokolwiek, to licz sie z tym ze tylko ty sam mozesz sobie cos zagwarantowac w kwestii zmiany

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 15.06.19, 15:52
    wiedz tez ze rozumiem twój gniew :-)

    to znany mechanizm :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mmkaa11 15.06.19, 16:52
    afq napisał:

    > wiedz tez ze rozumiem twój gniew :-)
    >
    > to znany mechanizm :-)
    >
    Tak wlasnie, to gniew. I dialog z ego. Wszystko sie zgadza, afg :)
    Mysle ze to idzie w dobrym kierunku, jakkolwiek dla tych co nie przezyli tego, moze byc przerazajace.
    Jednak czuje ze nasza gwiazda muzyki idzie w dobrym kierunku :)
  • kod_matrixa 15.06.19, 21:06
    afq napisał:

    > zed-freak1979 napisał(a):
    >
    >
    > > Mam gdzieś waszą wrażliwość, waszą kulturę, mentalność.
    >
    > tyle samo swiat ci odda gdziekolwiek bys nie był
    > ile sam potrafisz dac
    >
    > własnie tak, swiat ma i bedzie cie miec gdzieś
    > póki siebie nie zmienisz
    >
    > ale to twoje zycie, nic mi do tego
    >
    >
    >


    Zastanawiam się czy ten wątek to nie jest jakaś posłucha, ale raczej nie.






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 15.06.19, 21:10
    kod_matrixa napisał:

    > afq napisał:
    >
    > > zed-freak1979 napisał(a):
    > >
    > >
    > > > Mam gdzieś waszą wrażliwość, waszą kulturę, mentalność.
    > >
    > > tyle samo swiat ci odda gdziekolwiek bys nie był
    > > ile sam potrafisz dac
    > >
    > > własnie tak, swiat ma i bedzie cie miec gdzieś
    > > póki siebie nie zmienisz
    > >
    > > ale to twoje zycie, nic mi do tego
    > >
    > >
    > >
    >
    >
    > Zastanawiam się czy ten wątek to nie jest jakaś posłucha, ale raczej nie.
    >
    >
    >
    >
    >
    >


    podpucha*



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opium777 15.06.19, 21:17
    kogo to kurwa obchodzi ? teraz.
  • mmkaa11 15.06.19, 21:29
    kod_matrixa napisał:

    > > Zastanawiam się czy ten wątek to nie jest jakaś posłucha, ale raczej nie
    >
    > podpucha*


    Watek moze byc podpucha, ale osobowosc niespelnionego artysty, sfrustrowanego i chcacego byc znanym realistycznie nakreslona
  • opium777 15.06.19, 21:41
    kiedyś uważałam, ze każdy na tym padole ma prawo do w miarę normalnego, spokojnego życia, szacunku i zrozumienia. w wątku obok ścierwo stwierdziło, ze trzeba umieć rozmawiać z systemem. czyli ci co sa mniej ogarnięci nie mają prawa ? obrzydzenie mnie wzięło. a tu następne ścierwo ze swoimi teoriami. jakie to szczęście że się zawijam stąd tak czuję i nie będę musiała na to patrzeć :) przeskocz to :D
  • opium777 15.06.19, 21:45
    żal mi tylko dzieci anki Boguś jest chowany w patologicznej nienawiści do matki, a matka to przecież kobieta, nie-chciałabym aby był szukany za gwałt i morderstwo np za 10 latce ale jak stwierdziłam ja się stąd zawijam :D bucha cha cha
  • mmkaa11 15.06.19, 14:07
    meela napisała:

    > Zed, to co piszesz o Polakach może kogoś obrazić. Po co uogólniać, że wszyscy b
    > uraki i zaściankowi. Ta wyższość nad innymi, to Mmko droga do dojrzałości? To j
    > a już nic nie wiem. Dla mnie droga do dojrzałości, to uznanie inności drugiego
    > człowieka, akceptacja go. A jeżeli komuś źle tam, gdzie jest, to dojrzały człow
    > iek znajduje rozwiązania i wyjeżdża, zostawia to za sobą. Ale tak, jak pisze Af
    > q (jeśli dobrze odczytałam, co pisze, bo czytam pobieżnie), trzeba zakasać ręka
    > wy i wziąć się do pracy, bo pieniądze nie lecą z nieba, nawet najbardziej utale
    > ntowanym jednostkom.

    Ja na to patrze po prostu jak na uzewnetrznienue emocji i przekonan (kodowania) umyslu. Tak mozna poznac te czesc siebie, wywalajac co tam jest.
  • meela 15.06.19, 14:35
    Mmko nie wiem, może masz rację, że trzeba wywalić, co jest w umyśle. Ale też przetrawić, przyjrzeć się temu z boku. I pójść dalej. Narazie jest rzucanie bluzgami w kierunku całego narodu, który nie docenił artysty.
    To Ty jesteś Zed reżyserem swojego życia. Innych ludzi zostaw w sppkoju, oni są tacy, a nie inni. Możliwe, że nie znają się na Twojej sztuce. Jeśli na zachodzie cię docenią, to po prostu tam jedź. I powodzenia.
  • opium777 15.06.19, 14:42
    oj oj - zdaje się, że kurwy i ścierwa się obrażają ? ale tu punkt dla ciebie. spotykasz takich na jakich zasługujesz - czyli jesteś kurwą i ścierą niezależnie od sukieneczki na tym forum. chociaż nie wiadomo dlaczego uważasz się za kogoś lepszego. ps nie zapomnij, że i ty będziesz stara, chora i zależna :)
  • mmkaa11 15.06.19, 14:57