Dodaj do ulubionych

Przemoc domowa

12.06.19, 22:00
Jestem 20 letnią kobietą. Szukam pomocy bo nie mam kogo prosić o poradę. Mama mi zabrania gdziekolwiek to zgłosić. Od kiedy pamiętam ojciec robi awantury, bije mnie i mamę. Mnie bardziej boli znęcanie psychiczne nawet. Jakoś to zniosłam do tej pory. Chociaż stres nie jest mi wskazany, mimo młodego wieku jestem po wylewie i mam problemy z sercem. Ojciec robi awantury(które kończą się na biciu) z błahych powodów, codziennie. Nie chcę dłużej tak żyć. Mam czteromiesięczną córeczkę, za chwilę ojciec będzie ją bił. Boję się, że przez awantury sąsiedzi zadzwonią na policję i sprawa się skończy tak, że mi córeczkę zabiorą bo są awantury w domu i przemoc. Nie mogę się wyprowadzić do domu samotnej matki bo mama mnie straszy, że jeśli to zrobię to się zabije. Skończę się psychicznie, nie daję rady. Proszę o poradę, co mam zrobić? Pisałam już na maila na niebieską linię.
Edytor zaawansowany
  • mona.blue 12.06.19, 22:06
    Myślę, że na niebieskiej linii najlepiej Ci poradzą, tam są specjaliści, tu tylko amatorzy.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 12.06.19, 22:07
    A czy Twój ojciec nadużywa alkoholu?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • marysia0109 12.06.19, 22:24
    Nie, przy weekendzie tylko po jednym piwie.
  • afq 12.06.19, 22:51
    to nie ma znaczenia
    znam alkoholików którzy tylko w weekendy pili
    albo tylko trzy dni w miesiącu

    a byli alkoholikami z głodami i agresją
    ilośc i rodzaj alkoholu nie niczego jeszcze nie okresla

    zdecydowanie załóż niebieską kartę
    mozesz ją założyc na policji, w pomocy społecznej również w placówce zdrowia z tego co wiem i w komisji rozwiązywania problemów alkoholowych
    jeśli dochodzi do bicia, zrób obdukcję, to ważne, nie zwlekaj
    matka ci zakazuje? boi sie, nie słuchaj tego

    www.niebieskalinia.pl/
    tu znajdziesz kontakt tez do telefonicznej poradni





    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 12.06.19, 22:53
    Czy sąsiedzi już kiedyś zgłaszali awanturę u was, to ważne w tej sytuacji.
  • marysia0109 12.06.19, 22:56
    Nie. W klatce są tacy sąsiedzi co raczej wszystko mają daleko gdzieś. A na pozór ojciec do innych jest bardzo miły.
  • afq 12.06.19, 23:01
    oni na zewnątrz zawsze są bardzo mili

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 12.06.19, 23:08
    To dla ciebie lepiej. Nie musisz od razu bać się pomocy społecznej. Natomiast koniecznie skonsultuj swoją sytuację choćby na niebieskiej. Możesz to zrobić i przychodni, pod pretekstem wizyty z dzieckiem. Tylko nie wtajemniczaj matki. Szantażuje cię, ale to znaczy, że dba o swoje bezpieczeństwo, choć je zdeformowanie pojmuje. Nie ma najmniejszej ochoty się zabijać, choć może to pozorować. Swoje bezpieczeństwo przekłada nad dobro własnego dziecka i wnuczki.
  • marysia0109 12.06.19, 23:57
    Mama mnie cały czas straszy. Że zabije siebie albo że zabije ojca i siebie. Wiem, że może to zabrzmi okropnie ale chcę tylko szczęśliwy dom dla mojej córeczki, rodzice mnie nie obchodzą. Mnie w domu nie wolno nawet płakać bo mama od razu mówi że idzie się zabić. Ja psychicznie wysiadam. Jest mi ciężko a nie mam nikogo z komu mogłabym się wyżalić Gdybym tylko miała pieniądze to bym uciekła... Mam dość takiego domu. Przez ojca już kiedyś mało co nie umarłam. Ciągle mi powtarzał, że jestem gruba, że jestem nieudacznikiem. Wpadłam w anoreksję, ważyłam najmniej 29kg. Teraz mnie tylko kurwuje. Ale ja mam już też dość wyzwisk pod moim adresem. Przepraszam że Wam się tu zwierzam ale ja naprawdę nie mam nawet z kim o tym pogadać.
  • yadaxad 13.06.19, 00:30
    Rozumiem, że pogadaniem na foru się się trochę rozładujesz, ale raczej jesteś w krytycznej sytuacji i momentalne uspokojenie tylko oddala od ciebie decyzję. Pamiętaj, że przy jakiejś awanturze dziecku może się coś stać. I wtedy ty będziesz winna jako matka niezapewnienia bezpieczeństwa dziecku i ignorowania jego istnienia w zagrożeniu. Za to grozi cela, a to chyba nie jest zmiana zamieszkania, o której marzysz. To chyba gorsze niż twoja obawa przed pogadaniem na www.niebieskalinia.pl . Na twoim miejscu zwróciła bym się o pomoc jak najszybciej.Rozumiem, że żyjąc całe życie w przemocy, masz w sobie, że jakoś to będzie, tak od momentu do momentu, bez siły na decyzję, bo aktywność wywołuje w tobie strach. Ale odpowiadasz już za życie swojego dziecka. Siebie możesz pozwalać krzywdzić i za to, prócz konsekwencji krzywdzenia nic ci nie grozi. Ale za odpowiedzialność za własne dziecko już tak. To, że się upiekło twojej mamie, nie znaczy, że tak się uda i tobie. Musisz szukać pomocy. Już samo szukanie cię zabezpiecza przed odpowiedzialnością. Zastanów się, czy warto trwać w rozważaniu swojego złego życia bezwolnie, tylko się użalając nad podłym losem, aż będziesz wiadomością o kolejnym skrzywdzonym maleństwu w Wiadomościach, czy zacząć ratować siebie i dziecko.
  • marysia0109 13.06.19, 06:44
    Wczoraj napisałam tylko tam maila bo w domu nie byłam sama. Dziś rodzice jak pójdą do pracy to zadzwonię. Właśnie mam świadomość że muszę ratować siebie i dziecko bo nie chcę takiego życia dla nas. Ojciec się nie zmieni nigdy.
  • herakles-one 13.06.19, 01:14
    Marysiu Yadaxad i Afg mają rację ! Posłuchaj ich. Poszukaj też najbliższego Ośrodka Interwencji Kryzysowej . Tam powinnaś uzyskać pomoc.
  • anonim_ka 13.06.19, 16:50
    Domyślam się , że Twoje problemy zdrowotne są skutkiem przewlekłego stresu . Zastanów się czy chcesz aby Twoje dziecko spotkał podobny los! Dorastanie w takich warunkach to pokrzywiona psychika ! ! ! Córki mojej znajomej zmusiły matkę do wizyty u psychologa i wniesieniu sprawy o rozwód, poszły do Sądu zeznawać . W OIK są bezpłatni psycholodzy i prawnicy , a także możliwość zamieszkania z dzieckiem . Zgłoś się do nich koniecznie i podpytaj w jaki sposób możesz pomóc mamie ? może zabrać ją ze sobą ? Nie czekaj aż ona podejmie decyzje ona za bardzo się boi . A ty jesteś potrzebna swojemu dziecku silna i radosna ! ! Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • yadaxad 13.06.19, 17:31
    Dziewczyna potrzebuje się uwolnić od rodziny i być samodzielna. Tylko ciągnąć za sobą głęboko zaburzoną matkę jej potrzeba, która pozwalała ją krzywdzić, która ją krzywdzi i kto wie jaką krzywdę jej i dziecku może zrobić.
  • ada_ww 13.06.19, 18:48
    yadaxad napisał(a):

    > Dziewczyna potrzebuje się uwolnić od rodziny i być samodzielna. Tylko ciągnąć z
    > a sobą głęboko zaburzoną matkę jej potrzeba, która pozwalała ją krzywdzić, któr
    > a ją krzywdzi i kto wie jaką krzywdę jej i dziecku może zrobić.

    Tylko ta dziewczyna z usamodzielnieniem sie bedzie miala problem. Mieszka z rodzicami, ktorzy tworza rodzine dysfunkcyjna, ma 20 lat i male, 4 miesieczne dziecko. Szans na spokojne studiowanie, gdy rodzice moga zajac sie dzieckiem nie ma, tez nic nie wspomina o ojcu dziecka, ktory by sie nim interesowal i jego matka. Po ogolniaku szanse sa niewielkie na znalezienie pracy platnej na tyle, zeby wynajac samodzielne mieszkanie, a z malym dzieckiem mieszkanie razem ze studentami jest nonsensem. Faktycznie powinna zwrocic sie do wyspecjalizowanego osrodka pomocy ofiarom przemocy domowej, dzwoniac na niebieska linie problemu nie rozwiaze, a w razie pytan do matki i tak ta zastraszona kobieta bedzie swojego meza przemocowca kryc. Wiele mlodych kobiet z rodzin dysfunkcyjnych popelnia ten sam blad- ida do lozka z kims tylko po to, zeby zajsc w ciaze liczac na to, ze dziecko rozwiaze jej rodzinne problemy, a ksiaze na bialym koniu na wiadomosc, ze zostanie ojcem wyrwie ja z rozmachem z rodzinnego piekla. Tak jednak nie jest, bo takie kobiety maja pietno dziecka z rodziny dysfunkcyjnej i szukaja partnerow sobie podobnych, czyli zleknionych, niezaradnych, lub rozpieszczonych synkow z mieszkaniem i samochodem sprezentowanym od rodzicow, ktorzy w razie czego decyduja sie z przymusu placic na dziecko alimenty, a mloda kobieta z dzieckiem pozostanie sama zdana na laske i nielaske rodzicow, czy instancji sluzacych pomoca.
  • yadaxad 13.06.19, 18:57
    Jeśli trafi na dobrą pomoc, co w jej sytuacji jest możliwe, ze względu na zdrowie, patologiczną sytuację z rodzicami, posiadanie niemowlaka ma dużą szansę na własny kąt i kilka źródeł finansowych i usamodzielnienie się, łącznie z uzyskaniem zawodu.Może nie trafi na pechową obojętność urzędasów, którzy nic nie mogą.
  • marysia0109 14.06.19, 07:23
    Przepraszam, źle odpowiedziałam to miała być odpowiedź dla anonimki
  • marysia0109 14.06.19, 07:27
    Jestem na studiach, mam takie coś jak tok indywidualny, jeżdżę tylko na egzaminy. Dopiero kończę pierwszy rok. Z ojcem dziecka mam dobry kontakt, mamy w planie razem zamieszkać ale jak wiadomo wszystko kosztuje. Na dodatek on studiuje na drugim końcu Polski, czasem nawet na weekendy nie wraca. A druga sprawa że bardzo wstydzę się mu powiedzieć co się u mnie w domu dzieje
  • afq 14.06.19, 08:52
    marysiu

    piszesz ze wstydzisz sie mu opowiedziec..
    wstyd jest zrozumiały, ale moze zaufaj mu? zwłaszcza jesli planujecie wspolne zycie jak rozumiem
    czy uwazasz ze woli nie wiedziec? ze bedzie mu lepiej jesli po latach dowiedzialby sie ze zyłas w duzych problemach
    ale o niczym nie wiedzial? nie mam pojęcia co by wolał

    ale zaufanie wzajemne to podstawa

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • marysia0109 14.06.19, 07:21
    Nie wiem czy mama się zgodzi cokolwiek zrobić. Ja już od jakiegoś czasu jej mówię, żeby poszła do psychologa. O rozwód z ojcem ją proszę już długo ale wiecznie jest jakiś powód, że jeszcze nie teraz. Najpierw nie bo mieszkaliśmy na małym mieszkaniu i mama chciała od niego wyciągnąć kasę ma duże mieszkanie kiedy ojciec kupił duże mieszkanie to teraz też nie bo rodzice zaczęli budować dom i mama ciągle mówi, że weźmie rozwód jak już ojciec wybuduje dom i zapisze na mnie. O i tak cały czas mama ma jakiś powód byleby tylko nie rozwód. Gdybym miała mamę bo swojej stronie byłoby dużo łatwiej
  • anonim_ka 13.06.19, 23:20
    Marysia potrzebuje tutaj :- wsparcia ,- informacji, - nadziei . - planu działania , - kogoś bliskiego wkoło siebie , Straszenie jej skutkami i krytykowanie to powielanie wzorca przemocowego ojca i podporządkowanej matki
  • yadaxad 14.06.19, 00:00
    Nikt jej nie krytykuje, daje wsparcie z uzasadnieniem. To, że musi sobie uświadomić realia, to pomoc.
  • yadaxad 14.06.19, 00:11
    Co, lubisz zagłaskać ofiarę, niech siedzi w koncie i czeka na koniec, a potem się wzruszyć jaki świat jest zły? Znasz motywację bez przedstawienia skutków?
  • anonim_ka 14.06.19, 16:30
    forum.gazeta.pl/forum/f,24028,Przemoc_w_rodzinie.html
    Od 2004 roku pomieszkiwałam na tym Forum ono jest zamknięte. Spróbuj wysłać tam majla powołaj się na mój nik. Tam jest przemnóstwo przydatnych informacji jakie książki warto poczytać gdzie pójść na ciekawy wykład lub konferencję , gdzie i kto robi dobre warsztaty . Podrzucałyśmy sobie ciekawe artykuły namiary na sensownych terapeutów . Zatem system współpracy zgodnie z zasadą Ahimsa mamy obcykane nieżle Ponieważ większość z nas spotykała się na różnych zjazdach , nawet wspierałyśmy pracę nad kilkoma doktoratami z psychologii i prawa. Znam wartość wsparcia .
  • marysia0109 14.06.19, 17:39
    Dziękuję
  • yadaxad 14.06.19, 20:17
    Nie wiem jak często ojciec urządza awantury i jak jest agresywny, ale jeśli zachowuje się tak, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że może się przy tym oberwać i dziecku, to pomyśl co poczuje twój chłopak. To, że ukrywałaś przed nim sytuację, to że nie zadbałaś by do tego nie doszło może złamać wasz związek. Stracisz i chłopaka i dziecko. Nie chodzi mi o straszenie ciebie, tylko myśl co zrobić, by się złe scenariusze nie zrealizowały.
  • opium777 14.06.19, 20:27
    nic nie zrobi, bo prawo takich śmieci chroni. po chuja robisz tutejszym telewidzom wodę z mózgu ?
  • marysia0109 15.06.19, 14:13
    opium777 napisał(a):

    > nic nie zrobi, bo prawo takich śmieci chroni. po chuja robisz tutejszym telewid
    > zom wodę z mózgu ?
    Nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Po to jest forum aby pisać. Napisałam tu z nadzieją że może znajdę kogoś kto był w takiej sytuacji i coś mi może doradzi. Bo chyba po to się pisze na forum o ile się nie mylę ?
  • opium777 15.06.19, 15:10
    juz ci podpowiem - niebieska linia to fikcja to wiem z własnego doświadczenia. na przykładzie anki dzieci, psychol się nad dziećmi znęca chociażby tym że je izoluje od niej i wszyscy maja na to wyjebane he he
    ale cóż - zyj sobie w iluzji, że coś możesz bucha cha cha cha cha.
  • opium777 15.06.19, 15:16
    miedzy czasie pracuj ciężko, płac podatki aby Ci, co Ci dają tutaj marchewkę na kiju mieli z czego żreć :D bucha cha cha cha cha cha.
  • marysia0109 15.06.19, 14:09
    Ojciec kłóci się często. On robi awantury z naprawdę błahostek. Wystarczy, że np internet za wolno działa i już się wyżywa na innych. Póki co od wczoraj jestem u kuzynki, mogę u mniej być ile chcę. Po weekendzie kuzynka pójdzie ze mną do odpowiednich instytucji, z nią mi będzie łatwiej. Za niedługo wraca mój chłopak i wszystko mu powiem.
  • yadaxad 15.06.19, 14:18
    Dobrze, tak trzymaj. Opium nie dociebie. Do oprawców anki.
  • marysia0109 15.06.19, 14:53
    yadaxad napisał(a):

    > Dobrze, tak trzymaj. Opium nie dociebie. Do oprawców anki.
    Ja wiem, że nie do mnie. A ja właśnie przecież po to napisałam, żeby mi ktoś coś poradził a nie pisał że inni piszą głupoty. Tak jak pisałam, to forum i każdy może pisać a każdy post jest dla mnie wsparciem. :)
  • yadaxad 15.06.19, 17:27
    Masz też prawo do alimentacji cię przez rodziców. Przecież nie rzucą roboty, by tylko ich nie ściągano . Ale poradę prawną dostaniesz, tylko po nią idź. Jak pisałam, jesteś w dobrej sytuacji, kiedy ty pierwsza wykazujesz się inicjatywą obronną - ochronną dla siebie i dziecka i jeszcze nic się nie stało. Jak się chce coś wywalczyć, jak już ma się na karku coś do zarzucenia, to się wpada w szufladkę niszczarki, jak pewnie ta anka. Dlatego pisałam , rób teraz, nie czekaj na nieszczęście, bo może się nie wydarzy. Jest prawdopodobne, a twój zysk, że o tym myślisz. Taki rozsądek daje ci fory i przyjazne traktowanie.
  • opium777 15.06.19, 18:28
    gówno dostanie :)
  • opium777 15.06.19, 18:31
    niestety taka jest polska rzeczywistość :D no może koszty sądowe :D albo jakiś śmieć w sądzie będzie czekał na swoją dolę. niestety takie realia. bucha cha cha cha cha cha.
  • yadaxad 15.06.19, 18:37
    Jeszcze nie jest ranna. Rannych się dobija.
  • opium777 15.06.19, 18:41
    już przegrana - niestety takie realia. i pierdolisz jej tylko bzdury, kocopoły. nuda ?
  • opium777 15.06.19, 19:10
    co do kasy niech idzie do Mops - mnie osobiście nie jest szkoda moich podatków na matki z dzieckiem, bardziej mi szkoda kasy na wywłokę vel leda. kurwisko żre z moich podatków i jeszcze się wyżywa na biednej chorej ance jako matce. jak i troll z innego forum ale jestem szczęśliwa bo ludzie coraz mniej grają w lotto ha ha ha i dobrze pasożyty do uczciwej pracy :)
  • yadaxad 15.06.19, 19:15
    Po kolei.
  • opium777 15.06.19, 19:26
    zresztą chuj mnie to interesuje. jednak nie skopię dziewczyny, bo i tak ma już przejebane biorąc pod uwagę rzeczywistość w PL i zainteresowanie urzędników pracą.
  • opium777 15.06.19, 20:02
    po drugie nie wiem w jakim stanie psychicznym jest dziewczyna. anka pisała jasno i wyraźnie, co się z nią dzieje. ponawiam pytanie jaki zysk kurwisko ma leda wraz z tubylcami, że anka nie ma dzieci a jej eks je męczy?
    nie wiedziała nie przewidziała biegła sądowa ? bucha cha cha
    ale doskonale wiedziała za to jak dopierdolić ance. cel uświęcił środki :)
    chciała ance uświadomić że jej własna matka nie była taka zła? anka pisała, że sad ją pozbawił praw, że chujowa matka bo zachorowała na depresję - szmato, a ty byś była zdrowa gdybyś dostała tyle, co ona? że ance przeszła depresja - zapewniam cię, że nie. że każdy ma prawo do błędu - oczywiście dlatego z moich podatków żreć juz nie będziesz. wina urzędników ? nie szmato to nie urzędnicy podkopali ankę jako matkę. was wszystkich całego tego jebanego systemu i dlatego nigdy się nie dostosuję, bo nigdy nie miałam wyraźnych profitów z niego. wręcz przeciwnie mimo wcześniej przykładności, obecnie ciężkiej pracy żadnych profitów, żadnej ochrony przed bandziorami, żadnej pomocy gdy chora o dzieciach anki nie wspomnę . anka jest chora bardzo chora nie wie czy zdoła zobaczyć dzieci. ale wy wszyscy będziecie mieli o czym myśleć. prędzej czy później wszyscy chorują - nieliczni umierają szybko i bezboleśnie. co do samej anki sukcesem jest, że nie zabijała za co społeczeństwo powinno być jej wdzięczne mimo obojętności na jej los gdy była dzieckiem. bay kurwy i ścierwa.
  • opium777 15.06.19, 20:05
    teraz to anka już nawet nie chce aby ją widziały w takim stanie. bay kurwy :D
  • yadaxad 15.06.19, 20:39
    Tak, to dobry trop dla Marysi. Marysiu, pamiętaj rozwiązując swoją sprawę, mówiąc o sobie, twoim jedynym problemem jest obawa z nieprzewidywalnego zachowania ojca i postawy rodziców. Zapewnienie bezpieczeństwa dziecka i ciebie jako matki, boisz się jedynie zagrożenia i konsekwencji działania rodziców.. Swoją zdrowotną sytuację masz opanowaną, nie masz żadnych jazd, A poza tym sobie normalnie radzisz. To trzeba zaznaczać i przy tym trwać. A męczy cię cię obawa przed agresją, obawa przed niebezpieczeństwem, które cały czas grozi. Oczywiście nie odmawiać pomocy psychologicznej, ale się na nią zgadzać, nie ją samemu prowokować. Gdyby zeszło jakimś wywiadem na anoreksję, to nie jest twój bzik, ale wygłodzenie,do którego swoim agresywnym autorytetem wymusił na tobie ojciec. Z systemem trzeba umieć rozmawiać. Ale jak pisałam, lepiej teraz i być pierwszą, która zwróci się z problemem. Bo za późno, to nie problem wpaść w causa anka.
  • opium777 15.06.19, 20:53
    anka ma 42 lata jest chora i ma wyjebane :D
    tak tak wina kurwa anki bucha cha cha cha. no bo przecież nie ścierwa systemowego, zapomniało mi sie bucha cha cha. anka jest CHORA I CHUJ KŁADZIE NA SYSTEM!!!!! i na twoje mądrości tez bucha cha cha, a teraz przeskocz to bucha cha cha cha.
  • opium777 15.06.19, 21:01
    TERAZ to jej potrzebny porządny zastrzyk przeciwbólowy, a to potrafi sobie załatwić bucha cha cha. głupi trollu :D bucha cha cha
  • opium777 15.06.19, 21:02
    bez zbędnych rozmów :D i łaski :D
  • opium777 15.06.19, 21:02
    bucha cha cha cha cha
  • opium777 15.06.19, 21:04
    a jak będzie bardzo źle to Pan z apteki zaofiarował jej pomoc w załatwieniu, czego tylko sobie życzy. przykro mi ścierwo za późno na łaske bucha cha cha cha
  • mona.blue 15.06.19, 15:36
    Marysiu, powodzenia!

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opium777 15.06.19, 16:10
    tak jak pisałam wędka z marchewką cucha cha cha

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.