Dodaj do ulubionych

Czy to koniec?

14.06.19, 10:18
Bardzo prosze o pomysl, bo jestem naprawde zalamana, tak sie boje, ze konczy mi sie moj jeszcze potajemny zwiazek, ktory tak pragnelam zalegalizowac. Mam do tego jeszcze nierozwiazana sytuacje malzenska i dwoch synkow w wieku 8 i 4 lat. Z mezem nigdy nie bylo dobrze, boje sie, ze wyszlam za maz, poniewaz bil mi zegar biologiczny, a moja milosc zawsze byla gdzie indziej, zawsze cos nas przyciagalo, a pozniej ode mnie odchodzil. Obecnie tez nie jest najlepiej, tak wlasnie czuje, wczoraj moj ukochany plakal, ale tlumaczyl, ze ja go zameczam, ze go zaduszam, ze on nie moze przy mnie zlapac oddechu, ze mecze go swoimi pronblemami, a jak ich nie mam, to ich szukam, bo ja zyje tylko dla problemow. Zwrocil mi tez uwage, ze jak juz nie mam co robic, to szukam pretekstu, zeby wpedzic w problemy innych ludzi, ze jemu sie to nie podoba i nie chce zeby konsekwencje moich dzialan skupialy sie na nim. Najbardziej zabolaly mnie slowa, ze godzina przebywania ze mna powoduje w nim uczucie, jakby przejechal po nim walec, ze juz jak zostaje sam po mojej wizycie, to nie ma sily na nic. Dzwonie tez za czesto dla niego, mowi, ze nawet nie moze spokojnie skorzytac z wc, bo ja wtedy dzwonie, a jak nie odbiera mam pretensje i ze nie zamierza brac ze soba telefonu wszedzie. Ja chce tylko dobrze, chce zebysmy mieli tego kontaktu jak najwiecej, a on tego nie rozumie. Nie wiem o co chodzi, ja chyba faktycznie nie umiem byc szczesliwa, nic na to nie poradze, ze mam taki charakter, ze problemy to moja specjalnosc, moja choroba tez mnie przekonala o tym, ze musze pomagac ludziom w problemach. Tak bym chciala, zeby mnie ukochany zrozumial, ja nie chce zeby czul sie przy mnie zmeczony. Ja jestem tak wrazliwa, ze nie interesuje mnie zwykle szczesliwe zycie, to wlasnie problemy moje i innych robia mnie potrzebna, tez chcialabym, zeby moj narzeczony porzucil to beztroskie zycie, bo mnie z kolei to boli, ze on wszedzie potrafi sie smiac, gdy mi nigdy nie jest do smiechu. Tak bardzo do kocham i sie boje, ze po raz kolejny skonczy sie tak, jak bywalo to zawsze i ze znow bede musiala prosic meza o probe dla dobra dzieci, ale mi nie o to chodzi, chce sie z nimi wprowadzic do mojego ukochanego i zyc szczesliwie razem. Jak to zrobic, blagam o pomoc.
Edytor zaawansowany
  • ada_ww 14.06.19, 11:03
    Problem jest w tym, ze Ty nie chcesz, zeby on byl z Toba szczesliwy, Ty chcesz, zeby on razem z Toba byl nieszczesliwy i liczysz na to, ze razem bedziecie upajac sie swoim nieszczesciem narzekajac na ludzi i swiat, zarazajac tym nieszczesciem pozostalych. Celem czlowieka psychicznie zdrowego jest dazenie do szczescia i unikanie bolu, Ty jednak wspomnialas o chorobie, wiec to wiele moze wyjasniac. Jednak skoro to tyle czasu trwa, jak wynika z opisu oznacza, ze jednak cos potrafisz, ze jestes w czyms dobra, skoro jest przy Tobie i nie przeszkadza mu Twoj charakter.
  • mona.blue 14.06.19, 11:17
    Skoro wiesz, czym go zniechecasz do siebie to pracuj nad sobą, żeby nie skupiać się na problemach i aby nie być taka zaborcza.


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • sint.ksantypa 14.06.19, 11:38
    Tak wiem, ale ja go znam ponad 20 lat, probuje juz wszystkiego, chodze na terapie, ale nie potrafie sie zmienic. Nigdy nie chcial dla mnie rzucic wszystkiego i zwiazac sie ze mna. Kilka lat temu mialam uczucie, ze mnie wykorzystal, bo chcial wzbudzic zazdrosc w swojej eks, ale ona i tak sie nim nie interesowala. Czasem mam wrazenie, ze robie dla niego zbyt wiele, gdyby zadzwonil do mnie, zebym przyjechala o 6 rano po to, zeby mu wyprasowac koszule do pracy to wiem, ze w momencie rzucilabym wszystko po to tylko, zeby go uszczesliwic, zeby moc tylko mu te koszule wyprasowac. Poswiecam sie calkowicie, czasem do tego stopnia, ze czuje sie jak pies, ktory jak tylko go zobaczy, to merda wdziecznie ogonem. Moje stany sie pogarszaja, wciaz spedza mi z powiek nienawisc do jego eks, chociaz ona podobno ma od dawna kogos innego, jednak chcialabym ja wciaz obserwowac po to, zebym mojemu ukochanemu wiecej mogla zaoferowac. Ona jest zupelnie inna niz ja, to jest prostaczka, ktora chce wesolego zycia, smieje sie doslownie wszedzie a mnie to doprowadza do najwiekszego szalu, nie moge po prostu tego zniesc i na to patrze. Najgorsze jest to, ze sama obsesyjnie stwarzam sytuacje zeby na nia patrzec, a pozniej dostaje atakow histerii i wariuje, placze. Wczoraj siostra mojego ukochanego byla taka szczesliwa z mezem, ja na to patrzyam i musialam stamtad wyjsc, bo lzy laly mi sie po twarzy. Nie przespalam cala noc, bo myslalam tylko o tym, zeby ich tego szczescia pozbawic. Wiem, ze to chore, ze ja jestem chora, ale nie potrafie inaczej, walcze z tym, ale jest to silniejsze ode mnie.
  • mona.blue 14.06.19, 12:19
    To niezbyt dobrze świadczy o Twoim charakterze, jak życzysz nieszczescia innym. I pomco martiwsz się ex, w końcu on jest z Tobą, nie z nią.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 14.06.19, 12:33
    mona.blue napisała:

    > To niezbyt dobrze świadczy o Twoim charakterze, jak życzysz nieszczescia innym.
    > I pomco martiwsz się ex, w końcu on jest z Tobą, nie z nią.
    >

    To prawda, co napisalas, ale taka osoba tego nie zrozumie, poniewaz ona szuka kazdego pretekstu, zeby miec powod do nieszczescia. Sila toksyki takiej osoby nie lezy w jej charakterze, lecz w glebokim zaburzeniu, nie sadze, zeby nikt nie dostrzegl tego na terapii. Gdy czlowiek dazy do nieszczescia wlasnego i innych jest gleboko zaburzony i najpierw powinien pracowac nad soba, zeby cos zmienic, ale tego trzeba chciec.
  • mona.blue 14.06.19, 13:21
    Nie wiem, jak można szukać powodów do nieszczęścia, każdy zdrowy człowiek dąży do szczęścia, chyba że to faktycznie kwestia jakiegoś zaburzenia.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • yadaxad 14.06.19, 20:30
    Barberka, czy jak jej tam było, w formie nieszczęśliwej z mężem.
  • ada_ww 18.06.19, 17:22
    yadaxad napisał(a):

    > Barberka, czy jak jej tam było, w formie nieszczęśliwej z mężem.

    To byla baraburka, ale nie wydaje mi sie, ze to ona, bo baraburka to byl troll niczym dawniej psycha i forma trollingu tez byla podobna. Musiala Psycha wpasc na forum, gdzie juz prawie nie bywa i sarkastycznie wysmiala kogos poprzez ten nick. Ten watek wydaje mi sie byc napisanym w innym stylu, ale mozliwe, ze masz racje, ze nie kontynuuje go, bo moze brakuje dostepu do netu. Ale takich pan nie brakuje, byc moze byla naloznica kogos, kto albo jest w jakis sposob zajety, albo zwyczajnie nie ma ochoty na kontynuowanie znajomosci i poslal autorke w sina dal, gdy jej oczekiwania wzgledem niego zaczely rosnac, byc moze informowala go o swoich zamiarach odejscia od meza i wprowadzenia sie do niego razem z dwoma synkami. Tego nie wie nikt, bo autorka zbyt malo informacji udzielila. Jednak, gdy ja poinformowal, ze jak godzine z nia przebywa to czuje sie psychicznie jakby po nim przejechal walec, to nie powinna raczej rozpatrywac szans na dalsza realizacje swoich planow.
  • ada_ww 18.06.19, 17:48
    Z reszta patrzac tu na reakcje forumowe, to ja jestem tak naprawde tylko obiektem zastepczym do bluzgania dla skakanki, bo nie moze dopasc psychy. Zarowno ona, jak i jej meskie majtasy dotkniete przepuklina wiedza, ze ta psycha gdzies jest, jednak nie wiedza gdzie. I tak od lat probuja ja bezskutecznie znalezc, a nie moga dlatego odreagowuje na mnie, bo ja jestem pod reka. To jest taka projekcja na kogos innego, ktora jest tak naprawde dowodem bezsilnosci, bo odreagowuje, zeby dac upust emocjom, chociaz i tak doskonale wie, ze obiekt zastepczy daje tylko namiastke satysfakcji. Jaka jest taka jest i ten jej z przepuklina, ale na tyle durni nie sa, zeby nie wiedziec, ze z forum zarowno zniknela Psycha, jak i ten Cygan. Oni wiedza, ze gdzies ci dwoje ludzi ukrywaja sie, ale gdzie i pod jaka maska, tego nie sa w stanie odgadnac i to im spedza sen z powiek.
  • yadaxad 18.06.19, 17:58
    Były tam powtarzające się we wszystkich historyjkach zwroty w zdaniach.
  • ada_ww 18.06.19, 18:30
    yadaxad napisał(a):

    > Były tam powtarzające się we wszystkich historyjkach zwroty w zdaniach.

    Mozliwe, ze masz racje, poza tym ktos, kto trollowal na forum od tylu lat nie moglby tak nagle przestac. Czasem pewnie wezmie ja na stare sentymenty i cos napisze raz ja jakis czas. W tym calym "show" najbardziej zalosne bylo to, ze zostalam przez kogos zwyzywana w taki sposob, ze to, co pisze opium to jest przyjemnosc czytac i wyobraz sobie, ze tlumaczyl sie w ten sposob, ze on to zrobil dlatego, ze pomylil mnie z psycha (nie byla to skakanka ani ten jej z przepuklina). A byl ostatnia osoba, ktora moglaby sie w taki sposob przyczepic, bo akurat psycha traktowala go jak powietrze i nigdy mu nie dokuczala. No ale trzeba bylo sie jakos wytlumaczyc, w koncu trzeba bylo na swoje usprawiedliwienie zrobic z kogos ta zla, te przeczyne wszystkich problemow kazdego, a akurat na psyche padlo.
  • mona.blue 18.06.19, 18:37
    A spod jakiego nicka pisała ta psycha i dlaczego ma taki przydomek?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 18.06.19, 18:46
    mona.blue napisała:

    > A spod jakiego nicka pisała ta psycha i dlaczego ma taki przydomek?
    >

    Pisala z nicka psychopata z borderline, pozniej z innych, a psycha to byla chyba dlatego, ze chodzila po psychiatrach jako przedstawiciel handlowy z reklama lekow, ale pewnosci nie mam. Ja ja znalam, bo pochodzimy z tego samego miasta, chodzilysmy do tej samej szkoly, tylko ze ja jestem z od niej rok starsza. A co dzis robi i gdzie jest, to nie mam pojecia.
  • mona.blue 18.06.19, 18:49
    ada_ww napisał(a):
    > >
    >
    > Pisala z nicka psychopata z borderline, pozniej z innych, a psycha to byla chyb
    > a dlatego, ze chodzila po psychiatrach jako przedstawiciel handlowy z reklama l
    > ekow, ale pewnosci nie mam. Ja ja znalam, bo pochodzimy z tego samego miasta, c
    > hodzilysmy do tej samej szkoly, tylko ze ja jestem z od niej rok starsza. A co
    > dzis robi i gdzie jest, to nie mam pojecia.


    Wydaje mi się, że podejrzewalas, że to opiump vel skakanka pisala wcześniej jako psychopata z boederline :)

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opium777 18.06.19, 18:50
    i wszystko, co se jeszcze domalujesz ściero :D bucha cha cha cha cha
  • ada_ww 18.06.19, 18:51
    Tak myslalam, wrecz bylam pewna, ze w taki sposob dokucza tej skakance, ale pozniej zdaje sie rozwial moje watpliwosci ,ze to nie psycha, tylko skakanka, bo i styl jest dokladnie taki sam. Faktycznie, opiump to nie psycha.
  • ada_ww 18.06.19, 21:12
    Po tym, jak sie rzuca nawet o te stare dzieje, to widac, ze to Anka i Herakles mial racje. To byly czasy, gdy zdaje sie ojciec dzieci Anki siedzial w wiezieniu i ten Cygan chodzil na seks do niej i tak sie to podobno zaczelo. Psycha lzy wylewala na forum, w koncu jednak on nie chcial tej Anki z dziecmi, tylko chcial Psyche i miec swoje. I z tej Anki zdaje sie zrobili ta biedna i pokrzywdzona ofiare, a z Psychy ta zla i tego kata. Kazdy ma prawo chyba sam wybrac sobie partnerke do zycia, to, ze ktos ma dzie, ci i chlopa w wiezieniu nie oznacza, ze kazdy ma rzucac wszystko i sie z nia zenic, bo tam sa dzieci. I tak do dzis ta Anka ten temat wlecze niewiadomo po co, bo musi ofiare wszedzie i zawsze z siebie robic narzekajac na zlo tego calego swiata.
  • yadaxad 18.06.19, 22:10
    Wcale nie myślałam tego ironicznie, jakby zebrać wszystkie twoje opowieści, to by była druga etnograficzna powieść - życie seksualne, może nie dzikich, a zdziczałych.
  • ada_ww 18.06.19, 22:12
    yadaxad napisał(a):

    > Wcale nie myślałam tego ironicznie, jakby zebrać wszystkie twoje opowieści, to
    > by była druga etnograficzna powieść - życie seksualne, może nie dzikich, a zdzi
    > czałych.

    Nikt Ci myslec nie broni, myslisz, wiec jestes:)
  • yadaxad 18.06.19, 18:41
    Ale te bajki, od czasu do czasu, szybko się kończą, jakoś nie wyławiają tego do czego mają służyć.
  • ada_ww 18.06.19, 18:43
    yadaxad napisał(a):

    > Ale te bajki, od czasu do czasu, szybko się kończą, jakoś nie wyławiają tego do
    > czego mają służyć.

    Gdyby byl w nich smok, to moze cieszylyby sie wiekszym powodzeniem.
  • opium777 18.06.19, 18:42
    nie rozumiem urazy za kurwy i śmiecie - gdybym się kimś takim nie czuła koło dupy by mi to latało, a więc tradycyjnie baj kurwy, śmiecie kopiące chorych, obojętne na krzywdę dzieci.
  • mona.blue 18.06.19, 18:51
    I dlatego ja np. nie przejmuje się twoimi bluzgami, traktuje to jak taki tutejszy folklor.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opium777 18.06.19, 19:14
    a ja ogółem kimś właściwie czymś takim jak ty ha ha ha ha ha
  • opium777 18.06.19, 19:40
    ale możesz opowiadać o swoich przyzwyczajeniach, gustach, wspólnotach - wszystko to co widzę u małpy w zoo ha ha ha
    chociaż w przypadku ledy to nawet nie małpa chuj wie, co to jest ?
    a więc wracając do tematu - chuj mnie interesuje życie prywatne kogokolwiek stąd kim jest co robił czy nie robił w życiu.
    mnie interesuje tylko to, ze skopaliście ankę i zostaliście obojętni na los jej dzieci.
    dalej się ścierwo widzisz w kategorii człowieka ? ja niestety nie jak i pozostałych
    ale przyznam, ze dzień po dniu dostarczacie mi zabawy, usilnie przekonując, że jesteście he he normalnymi ludźmi :D
  • mona.blue 18.06.19, 20:04
    Wzajemnie :D

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 18.06.19, 18:39
    Cieszę się Yadaxad, że Cię zidentyfikowalam z Twoim dawnym nickiem, po tym co ostatnio napisalas? :)
    Czy Ty masz zawodowo coś wspólnego z psychologia?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • nnn.1 14.06.19, 21:28
    Jeżeli się nie zmienisz, to tak.
  • opium777 14.06.19, 21:45
    jak można być taką kretynką aby gustować w śmieciach, które gwałcą dzieci ( obecny hicior w mediach ) mordują, katują, wszczynają wojny i decyzjami degradują planetę ? bucha cha cha cha cha cha
  • herakles-one 16.06.19, 09:28
    a ten Twój potajemny narzeczony wie o tym, że jest Twoim narzeczonym?
  • ada_ww 16.06.19, 10:46
    herakles-one napisał:

    > a ten Twój potajemny narzeczony wie o tym, że jest Twoim narzeczonym?

    Tez mi sie takie pytnie nasunelo, albo mozliwe, ze to kolejny klon skakanki, ktora rzucil "narzeczony". Chyba zauwazyles, co sie z forum ostatnio dzieje, taki wysyp obelg i zlorzeczenia, ze juz w zalewie tych wymiocin ciezko jest cokolwiek innego przeczytac. Jeszcze wspomina o pomocy ludziom z problemami psychicznymi przez taka osoba, jak ona. Nie mozna jednego posta spokojnie napisac, bo zaraz rzuci sie na dyskutanta ze swoja patologiczna piana. I nigdy kogos takiego nie zabanuja, nie wyrzuca, chociaz ona nic pozytywnego ani dla tego forum, ani dla ludzi, ktorzy to czytaja nie wnosi, tylko albo spod swoich wszystkich klonow zatruwa wszystkich narzekanie na zly i paskudny swiat, albo obraza. Widac jednak, ze jej humor siegnal zenitu, bo juz reaguje na wszystkich i na wszystko niczym wsciekly pies, wiec pewnie zostala opuszczona przez kogos, kto ja w chwilach potrzeby regularnie odwiedzal i odreagowuje swoje frustracje, glownie na mnie, ale innych tez nie oszczedza. Kiedys sobie uroila, albo robila to specjalnie, zeby wzbudzic ludzka litosc i pisala o tym, ze Leda jest jej matka, ktora oddala do pedofila, bo ona byla dzieckiem chorym, a mnie wychowywala w puchu. Sklad takie pomysly, jak z Leda nie mam rodzinnie nic wspolnego, a tym bardziej ze skakanka. Moze myslala, ze znajdzie naiwnych, co beda to czytac, wierzyc i wysylac prywatne maile proszac o numer konta bankowego z propozycja przelewu dla tej jakze biednej, wrazliwej i empatycznej skakanki. No jak mozna cos takiego tolerowac.
  • opium777 16.06.19, 10:49
    w moim mniemaniu nie zasługujesz na nic innego ścierwo, co zafundowaliście ance. masz z tym problem ? no to wypierdalaj na terapię bucha cha cha cha cha cha
  • ada_ww 19.06.19, 15:34
    Moze popatrze se na Anke na wilki web side, moze jaki pieron w burdel trafi i wtedy co dopiero bedzie z tymi dziecmi:)))))))))))))))))))
  • kod_matrixa 18.06.19, 11:47
    Bił Ci zegar biologiczny, a więc "zdrowy rozsądek" podpowiedział, szukaj samca do replikacji.

    Jednak sądzę, że za tym "zdrowym rozsądkiem" stały jeszcze inny powody natury kulturowej. Inne koleżanki wychodzą za mąż, niewypowiedziana presja rodziny, znajomych i ogólnie społeczna.

    No i DOSTOSOWAŁAŚ SIĘ. Ach, psychologia była by z Ciebie taka dumna. Tym bardziej, że doskonale wpisujesz się do jej rozlicznych teorii "naukowych". Dostosowałaś się jak zwierzątko do środowiska (sorry za to porównanie).

    PS.
    Ważna lekcja i wniosek na przyszłość dla wszystkich.

    Lepiej jest używać świadomości, którą dostałaś/dostałeś w prezencie od natury, przeciwstawiając się stadu.

    Jeśli istnieje świadomość to z pewnością dlatego, żeby ją ignorować, a wręcz przeciwnie!

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 18.06.19, 11:48
    Jeśli istnieje świadomość to z pewnością nie* dlatego, żeby ją ignorować, a wręcz przeciwnie!

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mona.blue 18.06.19, 20:38
    Coś Ksantypa niezbyt rozmowna:)

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.