Dodaj do ulubionych

interocepcja

01.07.19, 13:10
ktos cos wiecej wie?

może Ada? :-D



--
cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
Edytor zaawansowany
  • ada_ww 01.07.19, 13:31
    Ja nie wiele wiem oprocz tego, ze zostalo to nazwane szostym zmyslem, albo siodmym, bo szostym zdaje sie jest intuicja:)
    Jest niewiele literatury na ten temat, ale jest to umiejetnosc odczytywania sygnalow, ktore przekazuje nam nasze cialo, ktore reaguje w okreslony sposob na emocje i uczucia, ale tez chyba nie tylko. Przeczytalam wlasnie, ze bodzcem dla interocepcji sa stany afektywne, ale wiecej nic na ten temat nie ma. Tez wiaza to ostatnio z pojeciem integracji sensorycznej, ktora jest prawidlowym odbiorem komunikatow wyplywajacych z naszych 5 zmyslow i przeksztalcanie ich we wlasciwe reakcje ruchowe i behawioralne. Sama musze na ten temat poczytac, zanim wysnuje jakies wlasne wnioski.
  • herakles-one 01.07.19, 13:37
    To jest nazywane siódmym zmysłem. Tutaj jest szerzej opisane:integracjasensorycznaintegra.wordpress.com/2017/08/23/interocepcja-siodmy-zmysl-i-jego-wplyw-na-samoregulacje-i-zachowanie/
  • afq 01.07.19, 13:50
    tak jak sobie czytam, to mam wrażenie, że się powinienem temu bardziej przyjrzeć

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 01.07.19, 13:55
    afq napisał:

    > tak jak sobie czytam, to mam wrażenie, że się powinienem temu bardziej przyjrzeć

    Ja tez, zainteresowal mnie ten temat po jednym Twoim wpisie w sasiednim watku.
  • herakles-one 01.07.19, 13:51
    Osmy nie siódmy zmysł. Tutaj jest bardziej specjalistycznie opisany.docplayer.pl/16236439-Interocepcja-nowe-korelacje-zawilych-zaleznosci-pomiedzy-receptorami-powieziowymi-emocjami-i-samo-poznaniem.html
  • afq 01.07.19, 13:55
    o, dzięki, poczytam
    ale już tak po pobieżnym szybkim przejrzeniu widzę, że sport mógł mi ciut zamieszać kiedyś

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 01.07.19, 22:22
    To jest trudny tekst. W ramach dzisiejszego zainteresowania tematem znalazlam tekst jednej nerolog, ktora prowadzi bloga w ramach Educatora Webshop. Dlugi tekst, poza tym te specjalistyczne teksty tlumaczy sie ciezko, sporo tez jest tam poswiecone interocepcji dzieciecej, o czym rozmawialam dzis z Afq. To sa fragmenty z osobistych wpisow umieszczanych na Educatora.

    Interocepcja i emocje:
    Wczoraj odbylam dwa kolejne warsztaty. A dzisiaj jestem zmęczona. Gdybyś zapytał mnie, jak się czuję, „zmęczona” byłoby moją odpowiedzią to: czuję, co następuje dokładnie- moje bole w dolnej części pleców, czuję lekkie skurcze zmęczenia, czuję, że muszę iść do toalety, ale mi sie nie chce, moje ramiona i szyja sa sztywne, moje powieki płoną, mam skurcze w lewej lydce, czuję skurcze mięśni w szczękach. I nazywam to zmeczeniem.

    Doznania fizyczne:
    Mam nadreaktywny system interoceptywny. Wszystkie sygnaly, ktore rejestruje od wewnatrz i zmiany biologiczne w moim ciele sa bardzo szybkie. Sa tak głośne i wyraźnie, że nie mogę ich po prostu wyłączyć. Czuję je, ze są tam i nie mogę ich zignorować. Sherrington zdefiniował percepcję interoceptywną w 1948 r. jako stopień wrażliwości osoby na sygnały fizyczne. Interocepcja ma zwiazek z eksterocepcja, która jest postrzeganiem środowiska zewnętrznego i propriocepcją, która odzwierciedla pozycję ciała w przestrzeni (Sherrington, 1948).

    Propriocepcja, ktora mowi o tym, co czuja twoje miesnie, ktore inaczej reaguja np. w momencie spokoju, a inaczej w stresie, gdy zwieksza sie ich czujnosc i powoduje ich skurcze wraz ze wzrostem cisnienia krwi itp.

    Mindfulness

    Gdy to odkrylam, dowiedziałem się, że istnieje bodziec, ktory mogę zarejestrować, ale i tez mogę nauczyć się go lepiej rozpoznawac. Dowiedziałem się więc o sobie, że niewielki nacisk na pęcherz nie oznacza, że ​​muszę natychmiast iść do toalety. Mogę teraz tolerować te bodźce bez odczuwania bólu i tworzenia większego napięcia mięśniowego, bez odepchnięcia go i ignorowania go i potrafię sobie z tym poradzić.
    Mogę ci powiedzieć ze, jeśli się nauczysz i ty możesz to zrobić. Ostatecznie chodzi o to, aby wiedziec jak jest i co jest. Nie ma obowiazku wiedziec, co ten bodziec dokladnie oznacza, lecz potrafic go zidentyfikowac. Np. twoje serce bije szybko? To oznacza, ze jestes zestresowany, lub podekscytowany (bodziec afektywny). A to dlatego, że biegłeś szybko lub znalazłeś coś ekscytującego, na przykład. Ale kiedy znów będziesz spokojny, zauważysz, że twoje serce znów bije wolniej. Twoja wrazliwa percepcja interoceptywna stanie zaleta. Dzieki niej dowiedzialam sie, ze sygnaly przeze mnie odczuwane sa prawdziwe, moze nie kazdy je odczuwa, ale ja tak i moge utrzymac moje cialo w rownowadze. Nie mozna w koncu ignorowac sygnalow, nalezy dbac o siebie. Ja zawsze mam pod ręką własny sposob na mindfulness i dlatego zawsze mam możliwość dostosowania się do moich sygnalow. Jako terapeuta mam dodatkową zaletę- wiem, co znaczy dużo rejestrować, nazywać i nadawać znaczenia każdemu sygnałowi. I jestem żywym przykładem tego, że możesz doświadczać sygnałów w zaufaniu.
  • ada_ww 01.07.19, 13:54
    To prawda, ale ta wiedza przedstawiona jest bardziej od strony fizjiologicznej. Spojrz na przyklad na ten punkt:

    "Jakie skutki dla zdrowia będzie miała sytuacja gdy odczuwamy ból już w zaawansowanym stadium choroby czy uszkodzenia ciała?"

    Tu dochodza kwestie mentalnosciowe takie, jak postrzeganie tego bolu, dzis juz sie to zmienilo, ale do niedawna mowiono, ze do lekarza idzie sie wtedy, gdy bardzo boli. Nie uczy sie spolecznenstwa spojrzenia na bol z naukowego punktu widzenia, tylko przypisuje mu sie jakies dzialanie metafizyczne, tworzy sie odwolania do wiary, religii, osoby Chrystusa, czy Matki Teresy, co zaburza ta wspomniana przeze mnie integracje sensoryczna i ma odzierciedlenie w zachowaniach.
  • afq 01.07.19, 14:00
    no wiec właśnie

    mnie uczono by przełamywać słabość
    uczono bardzo
    plus moje skłonności do zaciskania zębów
    no i efekty były
    treningi pomimo pękniętych żeber, a potem 13 dób bez snu, bo przecież umiem przezwyciężać słabość, a sytuacja wymaga takiego wysiłku [choć wcale nie wymagała, ale to inna sprawa]
    a potem przestajesz zwyczajnie odbierać sygnały i je prawidłowo interpretować

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 01.07.19, 14:05
    Bo rodzicow nie uczono, pewnie nie ucza do dzis podstaw neurologii dzieciecej, odczytywania komunikatow dziecka praktycznie od niemowelecia. Pozniej to samo, jak dziecko gra w pilke, przewroci sie i placze, to warto zainteresowac sie jak to sie stalo, gdzie boli, dlaczego, tlumaczyc, ale tak jak wspomnialam, teoria bezwarunkowej akceptacji wybranych dogmatow religinych dla znacznej czesci spoleczenstwa przemawia bardziej, niz naukowy racjonalizm. No i jeszcze raz te kwestie mentalnosciowe typu przlamywanie slabosci i cierpienie, ktore ma rzekomo uszlachetniac.
  • afq 01.07.19, 14:08
    ada_ww napisał(a):

    > Bo rodzicow nie uczono, pewnie nie ucza do dzis podstaw neurologii dzieciecej,
    > odczytywania komunikatow dziecka praktycznie od niemowelecia. Pozniej to samo,
    > jak dziecko gra w pilke, przewroci sie i placze, to warto zainteresowac sie jak
    > to sie stalo, gdzie boli, dlaczego, tlumaczyc, ale tak jak wspomnialam, teoria
    > bezwarunkowej akceptacji wybranych dogmatow religinych dla znacznej czesci spo
    > leczenstwa przemawia bardziej, niz naukowy racjonalizm. No i jeszcze raz te kwe
    > stie mentalnosciowe typu przlamywanie slabosci i cierpienie, ktore ma rzekomo u
    > szlachetniac.

    u mnie to troche inaczej bieglo i tu bysmy musieli w 1/3 mojej terapii wejsc zebym to naswietlil, plus nie tylko rodzice ale i ówczesne systemy szkolenia w rozmaitych dyscyplinach
    i takie a nie inne osoby tym sie zajmujące
    ale to nie wazne, wazne ze cos wlasnie zobaczylem


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 01.07.19, 14:16
    afq napisał:


    > u mnie to troche inaczej bieglo i tu bysmy musieli w 1/3 mojej terapii wejsc ze
    > bym to naswietlil, plus nie tylko rodzice ale i ówczesne systemy szkolenia w ro
    > zmaitych dyscyplinach
    > i takie a nie inne osoby tym sie zajmujące
    > ale to nie wazne, wazne ze cos wlasnie zobaczylem
    >
    Te szkoly uczace o bolu z dawnych lat, to tez jest temat rzeka, nie wiem jakie prezentowano podejscie do tego tematu na Twojej terapii.
  • afq 01.07.19, 14:18
    sama terapia o bólu nie traktowala
    mi o cos innego chodzilo
    na terapii to ja troche zrozumialem czemu sobie rozne przezycia zapewniałem
    bez względu na bolesnosc

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 01.07.19, 14:20
    po latach kiedy i na yoge sie wybralem
    uslyszalem ze jest cos takiego jak dobry ból i zły ból.. tak mnie to wtedy lekko zastanowilo
    ze moze jednak bol to cos co warto uwzglednic? :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 01.07.19, 14:27
    afq napisał:

    > po latach kiedy i na yoge sie wybralem
    > uslyszalem ze jest cos takiego jak dobry ból i zły ból.. tak mnie to wtedy lekk
    > o zastanowilo
    > ze moze jednak bol to cos co warto uwzglednic? :-)
    >

    Bzura, nie ma czegos takiego jak dobry bol. Bol jest sygnalem, ze w organizmie jest cos nie tak i cos z tym nalezy zrobic. Ja doskonale rozumiem dawne protesty anestezjologow, ci ludzie sa kopalnia wiedzy, a ich specjalizacja jest niedoceniana, a powinna byc. Podobnie jest z bolem psychicznym, on powoduje szereg skutkow somatycznych, ale ludzie mowia, ze ja se poplaczesz to dobrze ci to zrobi, im wiecej lez, tym oczy lepiej sie oczyszcza.
  • afq 01.07.19, 15:25
    nie nie Ada
    termin dobry ból ja rozumiem i nie nalezy go tak traktowac ze jest w nim cokolwiek dobrego
    nie o to w tym chodzi
    chodzi o to ze kiedy rosciagasz cos to jest takie odczucie, bo cos rozciagasz
    kiedy przestajesz to robic to i ból ustepuje
    zeby cokolwiek rozciągnąć musisz granice naruszyc wtedy odczuwasz ból


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 01.07.19, 15:29
    afq napisał:

    > nie nie Ada
    > termin dobry ból ja rozumiem i nie nalezy go tak traktowac ze jest w nim cokolw
    > iek dobrego
    > nie o to w tym chodzi
    > chodzi o to ze kiedy rosciagasz cos to jest takie odczucie, bo cos rozciagasz
    > kiedy przestajesz to robic to i ból ustepuje
    > zeby cokolwiek rozciągnąć musisz granice naruszyc wtedy odczuwasz ból
    >
    >
    Byc moze Afq, ja nigdy nie bylam amatorka jogi, ekwilibrystyki, ani zadnych medytacji. Nie chodzilam w zwiazku z tym na tego typu zajecia.
  • herakles-one 01.07.19, 15:43
    Też kiedyś chodziłem na yogę i też ten problem miałem .Zniechęciłem się, bo instruktor mocno starszy pan nic tylko szesnastek pilnował, ( była grupka młodziutkich dziewcząt) a resztę uczestników miał gdzieś. Atak w ogóle, to jako yogin to zaawansowany był. Chyba w ubiegłym roku go w TV widziałem. Chciałbym być w takiej kondycji gdy będę miał jego lata. Teraz takiej nie mam. Oigong kiedyś uprawiałem, ale to są bardzo łagodne, takie harmonizujące ćwiczenia.
  • afq 01.07.19, 15:49
    no.. bo yoga sens ma.. i kondycje forme w ogóle daje
    widze w tym pomysle pracy pod obciążeniem wyłącznie własnego ciała duzy sens
    ale jak we wszystkim.. tylko cierpliwa praca daje owoce
    mi było dośc łatwo.. instruktor z resztą szybko sie zorientował z której dyscypliny sie przyplątałem
    ale zupełnie inna filozofia pracy jest w yodze

    oigong.. tego nie znam

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 01.07.19, 18:23
    Tutaj masz ćwiczenie Qigong. Ja wykonywałem trochę inny zestaw ćwiczeń niż ten klasyczny Lecący Żuraw, ale podobne. To jest doskonałe ćwiczenie na harmonizowanie energii i wyczucie jej przepływu. www.youtube.com/watch?v=0_f1eVciKqo
  • afq 01.07.19, 18:38
    cos troche jak tai chi

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 01.07.19, 18:40
    afq napisał:

    > cos troche jak tai chi
    >
    Owszem, podobne. Tutaj trochę inny styl , ja podobny ćwiczyłem:www.youtube.com/watch?v=GvQUttWLVWc
  • afq 01.07.19, 18:44
    oddechowe cwiczenia w tym tez pewnie wazne?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 01.07.19, 18:44
    a tak, juz w opisie doczytalem

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 02.07.19, 20:13
    Joga to nie tylko ćwiczenia, to filozofia życia. Połaczenie ciała i umysłu, które wzajemnie wpływają na siebie. To też uspkojenie oddechu i kontrola emocji. Podobnie jak wschodnie sztuki walki są ściśle połączone z filozofią wschodu.
  • afq 03.07.19, 08:48
    meela napisała:

    > Joga to nie tylko ćwiczenia, to filozofia życia. Połaczenie ciała i umysłu, któ
    > re wzajemnie wpływają na siebie. To też uspkojenie oddechu i kontrola emocji. P
    > odobnie jak wschodnie sztuki walki są ściśle połączone z filozofią wschodu.

    to prawda
    choc niestety niewiele z tej filozofii sie przekazuje adeptom, skupiając sie na fizycznych aspektach
    więcej sam poszukiwałem


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 01.07.19, 14:37
    afq napisał:

    > po latach kiedy i na yoge sie wybralem
    > uslyszalem ze jest cos takiego jak dobry ból i zły ból.. tak mnie to wtedy lekk
    > o zastanowilo
    > ze moze jednak bol to cos co warto uwzglednic? :-)
    >
    Ja widzę w bólu tyle tylko dobrego, że sygnalizuje nam jakieś zakłócenia w organizmie. jeśli odczuwałeś na yodze ból podczas ćwiczeń to miałeś nierozciągnięte mięśnie i złogi w stawach. To też sygnał. Ale generalnie u nas zarówno lekarze jak i terapeuci lekceważą takie różne sygnały płynące z ciała czy to w postaci bólu, czy też różne inne objawy i zmiany widoczne na twarzy lub ciele. Tymczasem wiele można powiedzieć o człowieku na podstawie jego sylwetki, ruchów i wyglądu.
  • afq 01.07.19, 15:26
    herakles-one napisał:


    > Ja widzę w bólu tyle tylko dobrego, że sygnalizuje nam jakieś zakłócenia w orga
    > nizmie. jeśli odczuwałeś na yodze ból podczas ćwiczeń to miałeś nierozciągnięte
    > mięśnie i złogi w stawach. To też sygnał. Ale generalnie u nas zarówno lekarze
    > jak i terapeuci lekceważą takie różne sygnały płynące z ciała czy to w postaci
    > bólu, czy też różne inne objawy i zmiany widoczne na twarzy lub ciele. Tymczas
    > em wiele można powiedzieć o człowieku na podstawie jego sylwetki, ruchów i wygl
    > ądu.

    to wszystko prawda
    co do bólu w yodze to tak jak Adzie pisałem
    co ten dobry tzw ból oznacza i dlaczego nie jest to bez sesnu
    w ramach cwiczen


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 01.07.19, 14:11
    Jeszcze co do tej mentalnosci, przypomnial mi sie przyklad jednej dentystki, ktora wyprosila pacjenta z gabinetu, gdyz domagal sie leczenia zeba bez znieczulenia. Powiedzial, ze on wytrzyma, a za znieczulenie nie bedzie placil. Taki prosty, niedouczony chlop z rozdarta paszcza nie rozumial jak mu ta kobieta tlumaczyla, ze te koszty tak czy inaczej pokryje ubezpieczenie, a ona nie bedzie w stanie prawidlowo tego zeba oczyscic i wypelnic, gdy on bedzie skakal jej z bolu na fotelu.
  • afq 01.07.19, 14:16
    no własnie... tez bywalo ze mnie dentystka prosila zeby mogla mi zrobic znieczulenie
    a ja nie chcialem, ale nie dlatego ze placic nie chcialem, tylko dlatego ze nie lubie tego wrazenia po znieczuleniu
    wiec pracowala bez... a ja i tak potrafilem sie zdżemnąć zrelaksowany na fotelu w czasie zabiegu na zywca

    nie wyprosila mnie, no ale ta dentystka mnie znala, sporo tam czasu spedzilem, bo rozne urazy sobie w zyciu fundowalem

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 01.07.19, 14:29
    Teraz sa takie znieczulenia na takich iglach, ze nie masz juz takiego odczucia odretwienia szczeki, tylko zwyczajnie nic nie boli podczas zabiegu.
  • afq 01.07.19, 15:28
    ada_ww napisał(a):

    > Teraz sa takie znieczulenia na takich iglach, ze nie masz juz takiego odczucia
    > odretwienia szczeki, tylko zwyczajnie nic nie boli podczas zabiegu.

    mi o moment wkłucia chodzilo
    ból przy tym żaden jak dla mnie
    ale to po prostu słyszysz, nieprzyjemne dla mnie doznanie


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 01.07.19, 15:31
    afq napisał:


    > mi o moment wkłucia chodzilo
    > ból przy tym żaden jak dla mnie
    > ale to po prostu słyszysz, nieprzyjemne dla mnie doznanie
    >
    Nie wiem Afq, kazdy ma wlasne leki, slyszysz to wkluwanie znieczulenia, a nie slyszysz tego oglosy wiertarki i Ci on nie przeszkadza?
  • ada_ww 01.07.19, 15:31
    Tych ogdlosow mialo byc
  • afq 01.07.19, 15:37
    ada_ww napisał(a):


    > Nie wiem Afq, kazdy ma wlasne leki, slyszysz to wkluwanie znieczulenia, a nie s
    > lyszysz tego oglosy wiertarki i Ci on nie przeszkadza?

    fakt.. ciekawe.. ale rzeczywiscie to akurat mi nie przeszkadza :-)


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 01.07.19, 14:00
    Drugi raz to samo mi się wkleilo zamiast tego:docplayer.pl/16236439-Interocepcja-nowe-korelacje-zawilych-zaleznosci-pomiedzy-receptorami-powieziowymi-emocjami-i-samo-poznaniem.html
  • mona.blue 01.07.19, 13:48
    Ja wiem tylko, że bardzo kiepsko odczytuje sygnały z ciała, co wyszło mi kiedyś przy pisaniu dzienniczka uczuc. Uczucia zresztą też kiepsko rozpoznaje, moze poza tymi podstawowymi.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • meela 02.07.19, 20:16
    Ostatnio w modzie gabinety terapii sensorycznej dla dzieci, za każdym rogiem w mieście.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka