Dodaj do ulubionych

<<Myślenie krytyczne czyni wolnym>>

03.07.19, 10:41
Coż za wspaniałe, przejrzyste, autodemaskujące motto,zdradzające poziom uwiązania i reaktywności jego wyznawcy wobec świata.
Prawdziwie uwalniające jest myślenie samokrytyczne:jesli podważam w swoich myślach samego siebie (czytaj :swój punkt widzenia,broń boże -samego siebie),to jakiż inny punkt widzenia oprze się mojemu myśleniu krytycznemu?
Edytor zaawansowany
  • kalllka 03.07.19, 11:04
    Jak dobrze cię widzieć w twoim credo- krydyku!
    Od razu kalkuje twoja metodę;
    przepuszczam letnia bryzę, rozpraszam światło dzienne i czynie rzeczywistość przyjemna.
  • ada_ww 03.07.19, 11:09
    kalllka napisała:

    > Jak dobrze cię widzieć w twoim credo- krydyku!

    Czesc Kalllka, jak milo widziec, ze jezdes z samego rana;)

    > Od razu kalkuje twoja metodę;
    > przepuszczam letnia bryzę, rozpraszam światło dzienne i czynie rzeczywistość przyjemna.

    www.youtube.com/watch?v=x-xGj9WHiDM
    Przyjemnego dnia:)
  • kalllka 03.07.19, 11:19
    Dzięki wandziu.
    A ty co będziesz dziś robić?
  • ada_ww 03.07.19, 11:34
    kalllka napisała:

    > Dzięki wandziu.
    > A ty co będziesz dziś robić?

    Raczej niewiele, bo ostatnio przez 3 dni pograzalam sie w klimatach czytelniczych i mam przemeczone oczy. Wspominalas w jednym watku o wchodzeniu w cudza rzeczywistosc, to tez meczy, bo jak ktos chce na sile wejsc (jako jak to ja wspominalam z francuska dubbel) w Twoja to zaczynac czuc duyskomfort, prawda czy falsz? Kopiowanie Twojego stylu ubioru, makijazu, uczesania, koloru oczu zaczyna powodowac, ze czujesz sie niedobrze we wlasnej skorze, np. zakladasz soczewki w kolorze niebieskim, wskakujesz dres i pozostajesz pure nature, bo inaczej sie juz nie chce. I co ciekawe, ten ktos kopiujacy rzeczywistosc smieje sie patrzac Ci w oczy, bo w Twojej skorze czuje sie lepiej, niz Ty sama. Tak jakos metaforycznie z samego rana.
  • ada_ww 03.07.19, 11:46
    Tak, ze przepusc letnia bryze, rozprosz swiatlo, uczyn rzeczywistosc przyjemna, bo jak kontrole nad normalnoscia przejmuje spektrum syndromow, to jest cos nie tak.
  • mona.blue 03.07.19, 11:50
    Lepiej być wolnym od spektrum syndromow, one wykrzywiają rzeczywistosc i utrudniają życie danej osobie i wszystkim wokoło.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 03.07.19, 12:01
    mona.blue napisała:

    > Lepiej być wolnym od spektrum syndromow, one wykrzywiają rzeczywistosc i utrudn
    > iają życie danej osobie i wszystkim wokoło.
    >

    Tej osobie akurat nie Mona, bo ta osoba tak naprawde po to to wszystko robi, ale ci ludzie dookola to faktycznie.
  • mona.blue 03.07.19, 12:21
    ada_ww napisał(a):
    > >
    >
    > Tej osobie akurat nie Mona, bo ta osoba tak naprawde po to to wszystko robi, al
    > e ci ludzie dookola to faktycznie.

    Ta osoba chce utrudnić sobie życie?


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kalllka 03.07.19, 12:03
    A to niewiele / do robienia/ to dokładnie co?
    Takie niezauważalna rutyna? Mycie, ubieranie, porządkowanie przestrzeni po nocy do dziennego użytku.. podlewanie kwiatów?
    A wlasnie ,., masz kwiatki doniczkowe, a może ogródek?
  • ada_ww 03.07.19, 15:09
    kalllka napisała:

    > A to niewiele / do robienia/ to dokładnie co?
    > Takie niezauważalna rutyna? Mycie, ubieranie, porządkowanie przestrzeni po nocy
    > do dziennego użytku.. podlewanie kwiatów?
    > A wlasnie ,., masz kwiatki doniczkowe, a może ogródek?

    Po nocy to za bardzo nie mam co porzadkowac, bo w nocy na szczescie spokojnie spie, co najwyzej to po nocy porzadkuje mysli, co jest do zrobienia itp. Kwiaty podlewam, myje ubieram, mam kwiatki doniczkowe i kawalek ogrodka, ktory pielegnuje w ramach letniego hobby. Jezyny mi w tym roku ladnie zakwitly, wiec moze zrobie je w koncu w nalewce. Dwa lata temu zrobilam czeresnie w nalewce, byly bardzo dobre. Mialam tez maliny, dobre krzewy, ktore tez dzieci sasiadow lubily, ale 2 lata temu przyszedl kot jup i je calkowicie podeptal. Odrastaja, ale to wymaga czasu, tak ze w tym roku malin w nalewce nie zrobie:(
  • kalllka 03.07.19, 16:16
    O to super rzeczy robisz! Nalewki ku zdrowotności! Robisz tez z innych roślin niż owoce np ziołowe?
    / ja po nocy porządkuje i owszem, np ściele lozko i odsłaniam zasłony przy okazji doglądając kwiatki i takie tam powitania słońca.. czy chmur a zwłaszcza mew!
  • ada_ww 03.07.19, 16:37
    kalllka napisała:

    > O to super rzeczy robisz! Nalewki ku zdrowotności! Robisz tez z innych roślin n
    > iż owoce np ziołowe?
    > / ja po nocy porządkuje i owszem, np ściele lozko i odsłaniam zasłony przy o
    > kazji doglądając kwiatki i takie tam powitania słońca.. czy chmur a zwłaszcza mew!

    Takie nalewki zdrowotne, 2 lata temu zrobilam tez z wisni, z czerwonych porzeczek, z moreli i z brzoskwini. I tak nadal mam zakrecone dwuletnie, bo ich nie wypilam, ale to sie nie psuje.
    Mam w tym roku kwiaty nicandra physalodes, z tego tez mozna zrobic podobno nalewke i przyprawy, ale nie mam pojecia jak. Tez bardzo ladnie wyglada jako dekoracja z suszonych kwiatow. Posprzatalam do tego na tarasie, w ogrodku, podlalam kwiaty i krzewy, a teraz czas na kawe.
  • herakles-one 03.07.19, 12:36
    krytyk2 napisał:

    > Coż za wspaniałe, przejrzyste, autodemaskujące motto,zdradzające poziom uwiązan
    > ia i reaktywności jego wyznawcy wobec świata.
    > Prawdziwie uwalniające jest myślenie samokrytyczne:jeśli podważam w swoich myśl
    > ach samego siebie (czytaj :swój punkt widzenia,broń boże -samego siebie),to jak
    > iż inny punkt widzenia oprze się mojemu myśleniu krytycznemu?

    Chyba telepatycznie, któryś z nas odebrał myśli drugiego, bo też zamierzałem podnieść ten sam problem i ustosunkować się do tego motta. -:)
    Tylko byłem zajęty i się spóźniłem. Dokładnie o tym samym myślałem oraz o dysonansie poznawczym osób, które projektują swoje nieakceptowane cechy i zachowania na innych.

    ( Pisałem przedtem dość dużo razy o potrzebie akceptacji siebie - czyli o potrzebie przyjęcia do swojej świadomości również tego, co uważamy za wady i swoich deficytów również.)

    W przeciwnym wypadku będziemy je zwalczać u innych. I tutaj mamy piękny przykład tego.

    I tak cham projektuje swoje chamskie zachowania na innych, osoba skłonna do przemocy przypisuje te zachowania innym, a ktoś kto ma kłopot z krytycznym myśleniem niesie sztandar zawierający jego apoteozę i robi wszystko by dyskredytować pod tym względem innych.

  • herakles-one 03.07.19, 12:39
    PS. Krytyku nie wiem czy czas Ci pozwala, ale byłoby z korzyścią dla tego forum być częściej tutaj pisał. Pozdrawiam !
  • krytyk2 03.07.19, 13:03
    Dzieki za zaproszenie!środowisko tego forum mocno sie sfeminizowało.Każdy właściwie temat kładzie się /jest rozkładany /na płaszczyźnie-jak to widzi kobieta,,czy to kobiecie szkodzi,kobiety górą ,kobiety dołem,system wartości kobiet.To wygląda trochę tak ,jakby psychologia jako nauka nie analizowała natury człowieka tylko była działem w redakcji tygodnika Uroda bądź Kobieta i życie ;))
    Podziwiam Cię ,ze walczysz tu samotnie o tzw złoty srodek,zachowanie poziomu i obiektywizmu rozważań.Również pozdrawiam
  • mmkaa11 03.07.19, 14:12
    krytyk2 napisał:

    To
    > wygląda trochę tak ,jakby psychologia jako nauka nie analizowała natury czło
    > wieka


    Natura czlowieka jest spolaryzowana, dwojaka, oparta o roznice plci, polaryzacje pierwiastka meskiego i zenskiego. Stad warto badac nature kobiety i nature mezczyzny oddzielnie.

    Przez 5 tys. lat pierwiastek kobiecy byl zdewaluowany, uplasowany w hierarchii patriarchalnej jako slabszy i gorszy, stad moze teraz razic niektorych mezczyzn (tych, ktorych mozg zostal zaprogramowany klamstwami, ze jest lepszy niz kobiecy) ze kobiety maja glos i rozum a co wiecej: dusze instynkty serce i mowia co mysla wprost.
  • in.113 03.07.19, 15:18
    mmkaa11 napisał(a

    > kobiety maja glos

    Żartujesz! Odblokowałas juz nas?

    Ps. Kto tu pisze o mocy patriarchatu. Osoba, ktora za mur wpusciała jedynie facetów.
  • kod_matrixa 03.07.19, 15:23
    in.113 napisała:

    > mmkaa11 napisał(a
    >
    > > kobiety maja glos
    >
    > Żartujesz! Odblokowałas juz nas?
    >
    > Ps. Kto tu pisze o mocy patriarchatu. Osoba, ktora za mur wpusciała jedynie fac
    > etów.



    No tak, przecież facet nie może krytykować patriarchatu. In, chyba znowu masz gorsze dni. ;-)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 03.07.19, 15:30
    Dlaczego nie moze. Większość facetów ma wręcz gdzieś patriarchat i wybiera współpracę. Ale tu na forum to nie mezczyzna odebrał kobietom glos.

    Ale ja to rozumiem. Tłumaczyła sie, ze jej poczucie wartości siadlo. Za bardzo sie z nami porównywała.
  • kod_matrixa 03.07.19, 15:33
    in.113 napisała:

    > Dlaczego nie moze. Większość facetów ma wręcz gdzieś patriarchat i wybiera wspó
    > łpracę. Ale tu na forum to nie mezczyzna odebrał kobietom glos.
    >
    > Ale ja to rozumiem. Tłumaczyła sie, ze jej poczucie wartości siadlo. Za bardzo
    > sie z nami porównywała.



    Tobie ktoś odebrał głos?






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 03.07.19, 15:37
    Nie bierz tego tak dosłownie. Filozofie.
  • kod_matrixa 03.07.19, 15:42
    in.113 napisała:

    > Nie bierz tego tak dosłownie. Filozofie.


    Ależ moja droga, ja zawsze biorę Cię na poważnie. :)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 03.07.19, 16:04
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Nie bierz tego tak dosłownie. Filozofie.
    >
    >
    > Ależ moja droga, ja zawsze biorę Cię na poważnie. :)
    >
    >
    >
    >


    A jak któren cham kontestować prawdy objawione będzie, to się na niego urok rzuci, znaczy się diagnozę. ;-)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 03.07.19, 16:22
    kod_matrixa napisał:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > in.113 napisała:
    > >
    > > > Nie bierz tego tak dosłownie. Filozofie.
    > >
    > >
    > > Ależ moja droga, ja zawsze biorę Cię na poważnie. :)
    > >
    > >
    > >
    > >
    >
    >
    > A jak któren cham kontestować prawdy objawione będzie, to się na niego urok rzu
    > ci, znaczy się diagnozę. ;-)
    >

    No dokladnie. To proste.
    1. Stworzy sie hierarchie. Wiadomo wtedy kto ma prawo wyglaszac prawdy objawione.
    2. Da sie mu mozliwosc wystawiania ocen (w szkole) albo diagnoz. I sie bedzie nizej stojacych w hierarchii trzymac w strachu.


  • in.113 03.07.19, 17:02
    kod_matrixa napisał:
    >
    >
    Po pierwsze. To zablokowanie głosu kobiet jest symboliczne. Juz wiemy, jakby wyglądał swiat, gdyby mogła go urządzić kobieta uważającą sie z boginię

  • kod_matrixa 03.07.19, 17:41
    in.113 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    > >
    > >
    > Po pierwsze. To zablokowanie głosu kobiet jest symboliczne. Juz wiemy, jakby wy
    > glądał swiat, gdyby mogła go urządzić kobieta uważającą sie z boginię
    >



    Zbyt pochopnie wnioski wyciągasz. Pisałem przecież, że Wasze towarzystwo wzajemnej adoracji i wymiennie bluzgów odstrasza wielu potencjalnych forumowiczów. Okazuje się, że moja diagnoza sytuacji była trafna.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 03.07.19, 18:00
    Ja jej nic nie zrobiłam - zaatakowała mnie pierwsza z zaskoczenia, krytykując moją postawę zawodową. Mona jej nic nie zrobiła, a meela to miałam wrażenie że wpędziła ją w kompleksy swoim stanem umysłu. Nie rozmawiajmy o tym.
  • ada_ww 03.07.19, 18:08
    in.113 napisała:

    > Ja jej nic nie zrobiłam - zaatakowała mnie pierwsza z zaskoczenia, krytykując m
    > oją postawę zawodową. Mona jej nic nie zrobiła, a meela to miałam wrażenie że w
    > pędziła ją w kompleksy swoim stanem umysłu. Nie rozmawiajmy o tym.

    Ta najgorsza bylam jednak ja, podobnie, jak i dla Opium, to ja bylam wszelkim zlem tego swiata, co widac podwojnie przeciez przez dwa niki na M. Kiedys raz wstapil we mnie duch Maruski i uzylam na forum takiego slowa, jak dymac.
  • in.113 03.07.19, 18:17
    Waszych rozmów nie śledziłam, tak samo jak z yadaxad. A to co śledziłam nie zauważyłam zadnego ataku na nią z Waszej strony. Ona robi z nami to o czym meela pisała. Rozgrywa nami walkę z samą sobą. A wulgarne słowa na pewno zna, skoro tworzy związki z przemocowcami. Zważywszy na to co próbowała słownie zrobic ze mną i jaki mój obraz tu wkleić kobiety- manipulatorki (nawet plotkowała że w realu o przemoc fizyczną mnie podejrzewa) podejrzewam ze w zwiazkach występowala w roli raz kata raz ofiary.
  • in.113 03.07.19, 18:20
    Matrix, ty jej przypadkiem tego nie cytuj.
  • ada_ww 03.07.19, 18:29
    in.113 napisała:

    > Waszych rozmów nie śledziłam, tak samo jak z yadaxad.

    In, mnie sie nie wydaje, ze ja mialam jakies problemy komunikacyjne z Jadaxad. Byc moze zdarzylo sie na przestrzeni lat, ze plunela do mnie jadem, a ja do niej, ale zadna z nas nie rozkladala tego na czynniki pierwsze i nie szukala pretekstu do odstrzalu.

    >A to co śledziłam nie zau
    > ważyłam zadnego ataku na nią z Waszej strony. Ona robi z nami to o czym meela p
    > isała. Rozgrywa nami walkę z samą sobą. A wulgarne słowa na pewno zna, skoro tw
    > orzy związki z przemocowcami. Zważywszy na to co próbowała słownie zrobic ze mn
    > ą i jaki mój obraz tu wkleić kobiety- manipulatorki (nawet plotkowała że w real
    > u o przemoc fizyczną mnie podejrzewa) podejrzewam ze w zwiazkach występowala w
    > roli raz kata raz ofiary.

    Jakie oskarzenia padly pod moim adresem, ale to nie ze strony Mmkaa, ale od kogos innego z nickiem na M, takie nie wiem z jakiego kosmosu, bo ja ani z przemoca nigdy nic wspolnego nie mialam, ani z kryminalem, ani z patologia rodzinna. Ale nie nalezy sie przejmowac, bo to prowokuje do projekcji z jeszcze wiekszym entuzjazmem.
  • kod_matrixa 03.07.19, 18:50
    Do In.

    To dobrze, że nie musi z Tobą tworzyć związku, bo zostałaby narażona na to samo. ;)

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 03.07.19, 19:08
    kod_matrixa napisał:

    > Do In.
    >
    > To dobrze, że nie musi z Tobą tworzyć związku, bo zostałaby narażona na to samo
    > . ;)
    >

    Czyli na co? na przemoc z mojej strony. Dziękuję. Skończyłam z tobą rozmowy.
  • herakles-one 03.07.19, 19:38
    in.113 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Do In.
    > >
    > > To dobrze, że nie musi z Tobą tworzyć związku, bo zostałaby narażona na t
    > o samo
    > > . ;)
    > >
    >
    > Czyli na co? na przemoc z mojej strony. Dziękuję. Skończyłam z tobą rozmowy.

    In oni nie rozumieją, że ich wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innych. Rzeczywiście, chyba najlepiej ignorować.
  • in.113 03.07.19, 19:48
    On sie teraz będzie tłumaczył, ze jemu o bluzgi chodziło. Zaczyna rozmowę ze mną po to, żebym na koniec drutem kolczastym potraktować.
  • in.113 03.07.19, 21:21
    Moze ma to jakiś sens i cel. Moze wbrew pozorom tam miedzy nimi rozgrywka sie toczy i moja osoba jakąś w niej rolę ma pełnić. Na wszelki wypadek stanę w bezpiecznej odległości.
  • kod_matrixa 03.07.19, 18:55
    ada_ww napisał(a):

    > in.113 napisała:
    >
    > > Ja jej nic nie zrobiłam - zaatakowała mnie pierwsza z zaskoczenia, krytyk
    > ując m
    > > oją postawę zawodową. Mona jej nic nie zrobiła, a meela to miałam wrażeni
    > e że w
    > > pędziła ją w kompleksy swoim stanem umysłu. Nie rozmawiajmy o tym.
    >
    > Ta najgorsza bylam jednak ja, podobnie, jak i dla Opium, to ja bylam wszelkim z
    > lem tego swiata, co widac podwojnie przeciez przez dwa niki na M. Kiedys raz ws
    > tapil we mnie duch Maruski i uzylam na forum takiego slowa, jak dymac.



    Nie, no co Wy dziewczyny. Przecież Wy takie niewiniątka... :]




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 03.07.19, 18:47
    in.113 napisała:

    > Ja jej nic nie zrobiłam - zaatakowała mnie pierwsza z zaskoczenia, krytykując m
    > oją postawę zawodową. Mona jej nic nie zrobiła, a meela to miałam wrażenie że w
    > pędziła ją w kompleksy swoim stanem umysłu. Nie rozmawiajmy o tym.


    Mony w to nie mieszaj, bo akurat ona nie na z tym nic wspólnego. Co do stanu umysłu co niektórych to nie jeden tu ancymon potrafi przyprawić nie tyle o kompleksy, co w osłupienia. Czego jak czego, ale do tego to nie musisz mnie przekonywać.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 03.07.19, 18:58
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Ja jej nic nie zrobiłam - zaatakowała mnie pierwsza z zaskoczenia, krytyk
    > ując m
    > > oją postawę zawodową. Mona jej nic nie zrobiła, a meela to miałam wrażeni
    > e że w
    > > pędziła ją w kompleksy swoim stanem umysłu. Nie rozmawiajmy o tym.
    >
    >
    > Mony w to nie mieszaj, bo akurat ona nie na z tym nic wspólnego. Co do stanu um
    > ysłu co niektórych to nie jeden tu ancymon potrafi przyprawić nie tyle o komple
    > ksy, co w osłupienia. Czego jak czego, ale do tego to nie musisz mnie przekonyw
    > ać.
    >
    >

    Kompletnie nie interesuja mnie pomowienia (plotkarstwo).
    Jesli ktos czuje sie urazony, to ja moge rozpatrzec nie plotki i pomowienia, a ewentualnie cytaty z tych sytuacji. I tylko w jego wlasnej sprawie. Ewentualnie moge przyjac uczucia.

    Kazdy ma prawo i w zyciu i na forum wybierac osoby, z ktorymi chce sie czyms wymieniac i ktore chce czytac.
    Sa tu osoby, ktore sa ok, ale ktorych nie chce teraz czytac. Dla mnie bycie na forum jest takim treningiem tych umiejetnosci. Nie bierzcie tego tak bardzo osobiscie.
  • in.113 03.07.19, 19:15
    ">Kompletnie nie interesuja mnie pomowienia (plotkarstwo)."

    intersuje. Polotkę i pomównie zastosowałaś wobec mnie. Miałam być manipulatrką, gotową do użycia przemocy wobec bliskich. Teraz doszło zainterewsowanie flirtem z mężczyznami. A ja myślę, że nam się pięknie mmko co raz bardziej odkrywasz.

    "Sa tu osoby, ktore sa ok, ale ktorych nie chce teraz czytac."

    bo cię nieco przyćmiły
  • mmkaa11 03.07.19, 18:19
    kod_matrixa napisał:


    > Zbyt pochopnie wnioski wyciągasz. Pisałem przecież, że Wasze towarzystwo wzajem
    > nej adoracji i wymiennie bluzgów odstrasza wielu potencjalnych forumowiczów. Ok
    > azuje się, że moja diagnoza sytuacji była trafna.
    >
    >

    Zdecydowanie miales racje. Ja ucinam dostep do siebie takim bluzgom i od innych ludzi, i z tv, i skadkolwiek. Nie ma tego w moim zyciu, bo sama tak wybieram.
    A ze akurat mam ochote skorzystac z tego forum, to dodanie pewnych nikow do nieprzyjaciol jest narzedziem, by tego czego nie chce w mym zyciu - nie ogladac.
    Tak wiec moj swiat wyglada tak, jak ja chce :)

    Nie ma w nim manipulujacych kobiet, nie ma plotkarek, nie ma mezatek flirtujacych z innymi mezczyznami, nie ma psychopatycznych kobiet, ale i takich mezczyzn tez nie ma.
    Ja takie osoby wyprosilam z zycia.
    Ale jest miejsce dla kobiet ktore maja empatie, moga byc silne, madre, dowcipne, moga to byc bardzo niezalezne kobiety. Taka jest moja przyjaciolka.
    Kazdy sam wybiera, kim sie chce otaczac. A ja jestem przekonana, ze warto wpuszczac blizej tylko to, co jest dobre. I jestem bardzo zadowolona z mojego swiata, ktorego nikomu nie narzucam. Pilnuje tylko swoich granic, by nie przedostalo sie za nie cos, czego nie chce.
    Nie jestem dla kazdego i nie kazdy jest dla mnie ;)



  • in.113 03.07.19, 18:29
    Rozumiem mężatkom nie wolno odzywać sie do mężczyzn. A przynajmniej do tych konkretnych.
  • kod_matrixa 03.07.19, 18:52
    in.113 napisała:

    > Rozumiem mężatkom nie wolno odzywać sie do mężczyzn. A przynajmniej do tych kon
    > kretnych.



    Bez przesady. Prawo szariatu dziękować Bogu w Polsce nie obowiązuje, choć w UE w pewnych enklawach i owszem. :]



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 03.07.19, 20:48
    Mmka pisze, że nie ma w jej świecie manipulujacych kobiet, nie ma mężatek flirtujących z innymi mężczyznami, nie ma plotkarek... Jest miejsce na kobiety empatyczne, mądre, silne...

    Wiele razy tu Herakles pisał o akceptacji siebie i jeszcze link wkleił o fałszywym rozwoju. Akceptacja po pierwsze i najważniejsze.
    Ech, kiedy te bóstwa zrozumieją, że jest w nas miejsce i na madrość i na głupotę, i na siłę i na słabość, że czasami plotkujemy, flirtujemy, że czasami bywamy empatyczni, innym razem nie. Ale żeby to uznać, to trzeba lubić w sobie człowieka i w tym przypadku kobietę.
  • meela 03.07.19, 20:56
    Gdyby Mmka ze mną rozmawiała, to bym ją zapytała: co Ci robią flirujące kobiety? Stanowią jakieś zagrożenie? Zabiorą ci mężczyzn?
    Można dalej tu pójść tropem In, ale szkoda słów. Ego lubi opowiadać bajki.
  • herakles-one 03.07.19, 21:23
    meela napisała:

    > Gdyby Mmka ze mną rozmawiała, to bym ją zapytała: co Ci robią flirujące kobiety
    > ? Stanowią jakieś zagrożenie? Zabiorą ci mężczyzn?
    > Można dalej tu pójść tropem In, ale szkoda słów. Ego lubi opowiadać bajki.

    Łatwiej jest widzieć zagrożenie na zewnątrz, niż to płynące z własnych, wewnętrznych lęków.
  • meela 03.07.19, 23:28
    Kiedyś ktoś powiedział mi, że jak chcę dotrzeć do podświadomości to mam zwracać uwagę na słowa klucze, te które się powtarzają, o których myślę. Mam zapisywać sny, fantazje, marzenia. U siebie jednak trudniej jest coś zauważyć niż u kogoś. Widzę takie słowa klucze u Mmki. Ale życie też nauczyło mnie pokory i wiem, że nie mam prawa wchodzić tam, gdzie mnie nie proszą. Ludzie najczęściej nie chcą pomocy, chcą żyć w swojej iluzji. Jeśli jej tak dobrze, to nie ma sensu zdzierać na siłę tej maski. Niech zostanie dla siebie boginią.

    In, nie bierz tego do siebie. Mnie też zaskoczylo to, że znalazłam się za murem. I tak, jak Tobie pierwsza myśl jaka do mnie przyszła, to bylo "dlaczego? Przecież nie zrobiłam nic złego". Ale tu nie chodzi o nas, ani o mbie, ani i Ciebie, ani o Adę. Tu chodzi o coś innego, o utrzymanie iluzji. Tak ma i już, jej sprawa.
  • kod_matrixa 04.07.19, 08:55
    meela napisała:

    > Kiedyś ktoś powiedział mi, że jak chcę dotrzeć do podświadomości to mam zwracać
    > uwagę na słowa klucze, te które się powtarzają, o których myślę. Mam zapisywać
    > sny, fantazje, marzenia. U siebie jednak trudniej jest coś zauważyć niż u kogo
    > ś. Widzę takie słowa klucze u Mmki. Ale życie też nauczyło mnie pokory i wiem,
    > że nie mam prawa wchodzić tam, gdzie mnie nie proszą. Ludzie najczęściej nie ch
    > cą pomocy, chcą żyć w swojej iluzji. Jeśli jej tak dobrze, to nie ma sensu zdzi
    > erać na siłę tej maski. Niech zostanie dla siebie boginią.
    >
    > In, nie bierz tego do siebie. Mnie też zaskoczylo to, że znalazłam się za murem
    > . I tak, jak Tobie pierwsza myśl jaka do mnie przyszła, to bylo "dlaczego? Prze
    > cież nie zrobiłam nic złego". Ale tu nie chodzi o nas, ani o mbie, ani i Ciebie
    > , ani o Adę. Tu chodzi o coś innego, o utrzymanie iluzji. Tak ma i już, jej spr
    > awa.



    Kiedyś, gdzieś, ktoś, coś..... powiedział.

    Tak, zapewne to był Zygmunt Freud. Jeden z największych oszustów XIX wieku, który roztaczał swoje wizje pod wpływem kokainy, a wielu dało się na to nabrać.

    Mity i legendy mają swoje ofiary. Pierwszymi z nich stają się ich fani i wyznawcy. Tacy ludzie są podwójnymi ofiarami. Raz, że dadzą się nabrać, a dwa, że ciężko jest im później do tego się przyznać i wybierają konsekwentne brnięcie w tę ślepą uliczkę.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 04.07.19, 11:39
    kod_matrixa napisał:

    > meela napisała:
    >
    > > Kiedyś ktoś powiedział mi, że jak chcę dotrzeć do podświadomości to mam z
    > wracać
    > > uwagę na słowa klucze, te które się powtarzają, o których myślę. Mam zap
    > isywać
    > > sny, fantazje, marzenia. U siebie jednak trudniej jest coś zauważyć niż
    > u kogo
    > > ś. Widzę takie słowa klucze u Mmki. Ale życie też nauczyło mnie pokory i
    > wiem,
    > > że nie mam prawa wchodzić tam, gdzie mnie nie proszą. Ludzie najczęściej
    > nie ch
    > > cą pomocy, chcą żyć w swojej iluzji. Jeśli jej tak dobrze, to nie ma sens
    > u zdzi
    > > erać na siłę tej maski. Niech zostanie dla siebie boginią.
    > >
    > > In, nie bierz tego do siebie. Mnie też zaskoczylo to, że znalazłam się za
    > murem
    > > . I tak, jak Tobie pierwsza myśl jaka do mnie przyszła, to bylo "dlaczego
    > ? Prze
    > > cież nie zrobiłam nic złego". Ale tu nie chodzi o nas, ani o mbie, ani i
    > Ciebie
    > > , ani o Adę. Tu chodzi o coś innego, o utrzymanie iluzji. Tak ma i już, j
    > ej spr
    > > awa.
    >
    >
    >
    > Kiedyś, gdzieś, ktoś, coś..... powiedział.
    >
    > Tak, zapewne to był Zygmunt Freud. Jeden z największych oszustów XIX wieku, któ
    > ry roztaczał swoje wizje pod wpływem kokainy, a wielu dało się na to nabrać.
    >
    > Mity i legendy mają swoje ofiary. Pierwszymi z nich stają się ich fani i wyznaw
    > cy. Tacy ludzie są podwójnymi ofiarami. Raz, że dadzą się nabrać, a dwa, że cię
    > żko jest im później do tego się przyznać i wybierają konsekwentne brnięcie w tę
    > ślepą uliczkę.
    >




    Najgorsze jest to, że Freud oprócz, niektórych prawdziwych psychologicznych mechanizmów, zaobserwowanych przez siebie lub zapożyczonych od innych badaczy, dodał masę swoich paranoicznych fantazji, tworząc z tego śmietnik informacyjny, w którym mogły znaleźć się mniej lub bardziej sensowne tezy.

    Problem w tym, że nie każdy (zwłaszcza fanatyk) potrafi oddzielić ziarno od pkew.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 04.07.19, 16:08
    Akurat nigdy nie czytałam Freuda, ale rozumiem że masz gorszy dzień i chciałeś sobie ponarzekać na Freuda.
    A to, co napisałeś "tacy ludzie są podwójnymi ofiarami.....". No, biedny jesteś jako podwójna ofiara. Tak mi Ciebie żal;)
  • kod_matrixa 04.07.19, 21:59
    meela napisała:

    > Akurat nigdy nie czytałam Freuda, ale rozumiem że masz gorszy dzień i chciałeś
    > sobie ponarzekać na Freuda.
    > A to, co napisałeś "tacy ludzie są podwójnymi ofiarami.....". No, biedny jesteś
    > jako podwójna ofiara. Tak mi Ciebie żal;)




    Chyba nie zrozumiałaś. Ofiarą są ci, którzy bezkrytycznie wchłonęli Freuda, a nie sceptycy.

    Co do narzekania, to myślę, że to adekwatna reakcja na działania oszusta, który nabrał wielu ludzi.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 04.07.19, 22:44
    Myślałam, że kiedyś bezkrytycznie wchłonąłeś Freuda i czujesz się podwójną ofiarą psycholigii i terapeutki na dokładkę;)
  • in.113 04.07.19, 22:50
    "Myślałam, że kiedyś bezkrytycznie wchłonąłeś Freuda i czujesz się podwójną ofiarą psycholigii i terapeutki na dokładkę;) "

    Ja pomyślałam coś innego, ale nie chciałam już być złośliwa. Napiszę to zatem nie złośliwie, ale z przymrużeniem oka : on (matrix) jest podwójną ofiarą, bo jest ofiarą ofiary Freuda ;)
  • meela 04.07.19, 23:07
    Matrix napisał, że podwójnymi ofiarami są wyznawcy Freuda, bo raz, że dali się nabrać, a dwa, że nie chcą się do tego przyznać.
    I teraz pytanie do Matrixa: Czy przyznajesz się, że dałeś się nabrać? Jeśli odpowiesz tak, to jesteś ofiarą. Jeśli odpowiesz nie, to jesteś podwójną ofiarą.

    Wybacz Matrix ale bez poczucia humoru już nie da się tego czytać;)
  • kod_matrixa 05.07.19, 12:15
    meela napisała:

    > Matrix napisał, że podwójnymi ofiarami są wyznawcy Freuda, bo raz, że dali się
    > nabrać, a dwa, że nie chcą się do tego przyznać.
    > I teraz pytanie do Matrixa: Czy przyznajesz się, że dałeś się nabrać? Jeśli odp
    > owiesz tak, to jesteś ofiarą. Jeśli odpowiesz nie, to jesteś podwójną ofiarą.
    >
    > Wybacz Matrix ale bez poczucia humoru już nie da się tego czytać;)




    Meela, uwierz mi, że w zdecydowanej większości tutejszych wynurzeń, podchodzę właśnie z takim nastrojem.

    Przyznasz chyba sama, że nie da zachować się powagi w obliczu porad, które jako klucz do wolności propagują stan katatonii i brak reakcji na bodźce.

    No mimo szczerych chęci, też jestem zdania, że nie da się... :>




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 05.07.19, 12:26
    kod_matrixa napisał:

    > meela napisała:
    >
    > > Matrix napisał, że podwójnymi ofiarami są wyznawcy Freuda, bo raz, że dal
    > i się
    > > nabrać, a dwa, że nie chcą się do tego przyznać.
    > > I teraz pytanie do Matrixa: Czy przyznajesz się, że dałeś się nabrać? Jeś
    > li odp
    > > owiesz tak, to jesteś ofiarą. Jeśli odpowiesz nie, to jesteś podwójną ofi
    > arą.
    > >
    > > Wybacz Matrix ale bez poczucia humoru już nie da się tego czytać;)
    >
    >
    >
    >
    > Meela, uwierz mi, że w zdecydowanej większości tutejszych wynurzeń, podchodzę w
    > łaśnie z takim nastrojem.
    >
    > Przyznasz chyba sama, że nie da zachować się powagi w obliczu porad, które jako
    > klucz do wolności propagują stan katatonii i brak reakcji na bodźce.
    >
    > No mimo szczerych chęci, też jestem zdania, że nie da się... :>
    >
    >
    >
    >


    Mam już gotowy przepis dla Was (Ty, In&Co) na sukces marketingowy - wydajcie książkę!

    Tytuł książki: Jak zostać zombie czyli wolną istotą"

    Autor: Praca zbiorowa


    Taaaaaka kasa! :d






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 05.07.19, 19:04
    A co by się stało Matrix, gdybyś rozbił ten swój wizerunek gościa z wysokim IQ o krawężnik? Co by się stało, gdybyś kiedyś o sobie napisał, tak jak o mnie "gadzi mózg", albo " świadomość pantofelka". Mi to nic nie robi, a Tobie? Ten garnitur zapięty pod szyję może Cię udusić. Spójrz z boku na to, co robisz. Komentujesz każdy niemal post (każdego, kto napisze) i obrażasz lub wyśmiewasz (pomijajac Mmkę). Z każdym tu walczysz i każdemu chcesz udowodnić swoje racje. Kto Cię w życiu nie docenił? Dla kogo tak się prężysz, żeby być kimś z wysokim IQ? Co Cię trzyma wewnętrznie, żeby zacząć żyć z ludźmi, a nie z nickami? Po co ta kreacja? Po co te stroszenie piórek? Po co ci ten ciasny garnitur, który nie daje oddychać. Wiem, że będziesz bronił ten obraz gościa z wysokim IQ, mądrzekszego tu od wszystkich. Im bardziej Twoje wewnętrzne impulsy napierają, tym większy lęk przed zniszczeniem tego obrazu. A tak na koniec. Śpisz dobrze, czy mielisz w nocy, to o czym pisałeś.
    Ja nie byłam wolna. Byłam niewolnikiem cudzych oczu, cudzych słów, nakazów, zakazów, dobrego imienia, tradycji, tego co wypada, a co nie wypada. Droga do wolności prowadzi właśnie przez rozbicie tych masek. Uznanie, że jest we mnie i dobro i zło i spokój i burza....itd. Myślę, że jesteś daleki żeby to zrozumieć lub Twój "garnitur" nie pozwala na to, żeby się do czegoś przyznać.
  • ada_ww 05.07.19, 22:15
    Spojrz Melu, z niego sie smieje nawet blogowa Janinka, ktorej tak nie lubil dawny forumowicz Kardiolog, chociaz niekoniecznie. Spojrz na te strone matematyczna, czy nie zmierza to w strone IQ?
    janinadaily.com/szafran-studenckiego-swiata-zagadkowa-seksualnosc-mew/
  • meela 06.07.19, 08:18
    No ten blog fajny, poczytam sobie więcej w wolnej chwili. Ja myślę Ada, że ta sztywność myślenia, którą tu prezentuje, to nie ma nic wspólnego z wykształceniem. Miałam kiedyś ucznia, który miał Aspergera. Jechał czasami takim potokiem słów i jeżeli ktoś nie zagłębil się w treść, to mogłoby się wydawać, że ma dużą wiedzę, na jakiś temat. Był to zlepek zasłyszanych, przeczytanych informacji, plus jego dopowiedzenia i wychodził elaborat, który był bez sensu. Jak sobie wymyślił, że dzisiaj o tym opowie, to opowiadał. I nawet, gdyby się wokół paliło, waliło i wszyscy wyszli z klasy, to on by mówił dalej.
    Z Matrixem zauważ, że jest podobnie. Ma gotowe teksty do wrzucenia, jakby w żaden sposób tego nie filtrował. Pisze np. "Przypomnij sobie, jak wy obrzucaliście błotem nowych forumowiczów". I nawet jeśli rozmawiałby z kimś, kto pierwszy raz wszedł na forum, to też by to napisał. I wiele innych wrzutek tu robi w ten sposób.
  • opium777 06.07.19, 08:36
    fakt da się zauważyć sztywność myślenia u tubylców : ten, co nie myśli jak oni ( psudo - psychologowie ) to chory, nieprzystosowany idiota he he he. innej opcji nie ma bucha cha cha cha cha
  • kod_matrixa 06.07.19, 14:19
    meela napisała:

    > No ten blog fajny, poczytam sobie więcej w wolnej chwili. Ja myślę Ada, że ta s
    > ztywność myślenia, którą tu prezentuje, to nie ma nic wspólnego z wykształcenie
    > m. Miałam kiedyś ucznia, który miał Aspergera. Jechał czasami takim potokiem sł
    > ów i jeżeli ktoś nie zagłębil się w treść, to mogłoby się wydawać, że ma dużą w
    > iedzę, na jakiś temat. Był to zlepek zasłyszanych, przeczytanych informacji, pl
    > us jego dopowiedzenia i wychodził elaborat, który był bez sensu. Jak sobie wymy
    > ślił, że dzisiaj o tym opowie, to opowiadał. I nawet, gdyby się wokół paliło, w
    > aliło i wszyscy wyszli z klasy, to on by mówił dalej.
    > Z Matrixem zauważ, że jest podobnie. Ma gotowe teksty do wrzucenia, jakby w żad
    > en sposób tego nie filtrował. Pisze np. "Przypomnij sobie, jak wy obrzucaliście
    > błotem nowych forumowiczów". I nawet jeśli rozmawiałby z kimś, kto pierwszy ra
    > z wszedł na forum, to też by to napisał. I wiele innych wrzutek tu robi w ten s
    > posób.





    Zdaję się, że przyznałem Ci rację, że wcześniej na forum Cię jeszcze nie było.

    Domyślam się jednak, że będziesz teraz przytaczać ten przykład ciągle, w kółko i bez przerwy dla swoich potrzeb.

    Śmiało, nie krępuj się. ;)


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 06.07.19, 14:32
    meela napisała:

    > A co by się stało Matrix, gdybyś rozbił ten swój wizerunek gościa z wysokim IQ
    > o krawężnik? Co by się stało, gdybyś kiedyś o sobie napisał, tak jak o mnie "ga
    > dzi mózg", albo " świadomość pantofelka". Mi to nic nie robi, a Tobie? Ten garn
    > itur zapięty pod szyję może Cię udusić. Spójrz z boku na to, co robisz. Komentu
    > jesz każdy niemal post (każdego, kto napisze) i obrażasz lub wyśmiewasz (pomija
    > jac Mmkę). Z każdym tu walczysz i każdemu chcesz udowodnić swoje racje. Kto Cię
    > w życiu nie docenił? Dla kogo tak się prężysz, żeby być kimś z wysokim IQ? Co
    > Cię trzyma wewnętrznie, żeby zacząć żyć z ludźmi, a nie z nickami? Po co ta kre
    > acja? Po co te stroszenie piórek? Po co ci ten ciasny garnitur, który nie daje
    > oddychać. Wiem, że będziesz bronił ten obraz gościa z wysokim IQ, mądrzekszego
    > tu od wszystkich. Im bardziej Twoje wewnętrzne impulsy napierają, tym większy l
    > ęk przed zniszczeniem tego obrazu. A tak na koniec. Śpisz dobrze, czy mielisz w
    > nocy, to o czym pisałeś.
    > Ja nie byłam wolna. Byłam niewolnikiem cudzych oczu, cudzych słów, nakazów, zak
    > azów, dobrego imienia, tradycji, tego co wypada, a co nie wypada. Droga do woln
    > ości prowadzi właśnie przez rozbicie tych masek. Uznanie, że jest we mnie i dob
    > ro i zło i spokój i burza....itd. Myślę, że jesteś daleki żeby to zrozumieć lub
    > Twój "garnitur" nie pozwala na to, żeby się do czegoś przyznać.



    Myślę, że ten Twój słowotok i udawany luz stoi w dużej sprzeczności z Twoimi narzekaniami na swoich uczniów.

    Co do mnie, to piszę z dużym luzem i naturalnym dystansem, zwłaszcza do wielu przytaczanych tu "naukowych" teoryjek, kreowanych na arcypoważne dogmaty psychologiczne, ze sporą dawką poczucia humoru czego i Tobie życzę, nie dokońca wyluzowana (choć kreująca się na taką) pani psorko. ;)






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 06.07.19, 14:58
    kod_matrixa napisał:

    >
    > Myślę, że ten Twój słowotok i udawany luz stoi w dużej sprzeczności z Twoimi na
    > rzekaniami na swoich uczniów.
    >
    > Co do mnie, to piszę z dużym luzem i naturalnym dystansem, zwłaszcza do wielu p
    > rzytaczanych tu "naukowych" teoryjek, kreowanych na arcypoważne dogmaty psychol
    > ogiczne, ze sporą dawką poczucia humoru czego i Tobie życzę, nie dokońca wyluzo
    > wana (choć kreująca się na taką) pani psorko. ;)
    >
    Bardzo chamsko do meeli sie odezwałeś. To nie jest objaw luzu. Wręcz wydaje się ze rozjuszyła w tobie potwora i będziesz sie mścić. Zaraz padną znajome słowa pod moim adresem.

  • opium777 06.07.19, 15:13
    a na, co ty liczyłaś skoro to ścierwo stwierdziło, że anka to panikara, bo dzieci przy tatusiu mają co jeść. pominął fakt, że są izolowane od matki, terroryzowane przez tatusia, bite, poniżane itp.
    ale spróbuj któremuś tu napisać, że odczłowieczone ścierwo i kurwa ha ha ha
    jaka obraza stanu, bana się kurwy domagają bucha cha cha cha cha
  • opium777 06.07.19, 15:13
    ubaw nie z tej ziemi :D
  • kod_matrixa 06.07.19, 15:49
    in.113 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > >
    > > Myślę, że ten Twój słowotok i udawany luz stoi w dużej sprzeczności z Two
    > imi na
    > > rzekaniami na swoich uczniów.
    > >
    > > Co do mnie, to piszę z dużym luzem i naturalnym dystansem, zwłaszcza do w
    > ielu p
    > > rzytaczanych tu "naukowych" teoryjek, kreowanych na arcypoważne dogmaty p
    > sychol
    > > ogiczne, ze sporą dawką poczucia humoru czego i Tobie życzę, nie dokońca
    > wyluzo
    > > wana (choć kreująca się na taką) pani psorko. ;)
    > >
    > Bardzo chamsko do meeli sie odezwałeś. To nie jest objaw luzu. Wręcz wydaje się
    > ze rozjuszyła w tobie potwora i będziesz sie mścić. Zaraz padną znajome słowa
    > pod moim adresem.
    >



    Miałaś na myśli słowa typu: "znowu się do mnie przypier...łeś". Czy jeszcze jakieś inne? :>



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 06.07.19, 16:08
    Nie padły. Jakaś odmiana. Ale moze jeszcze nadrobisz. W każdym razie nie mam nastroju brnąć w to dalej.
  • kod_matrixa 06.07.19, 16:24
    in.113 napisała:

    > Nie padły. Jakaś odmiana. Ale moze jeszcze nadrobisz. W każdym razie nie mam na
    > stroju brnąć w to dalej.



    No to odetchnąłem z ulgą. :d



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 06.07.19, 18:30
    "Myślę, że Twój słowotok i udawany luz stoi w dużej sprzeczności z narzekaniami na swoich uczniów."
    No tak, narzekam na uczniów, zwłaszcza w wakacje. Bo się dzieciaki nie uczą, tylko rowerami śmigają niedaleko mojego domu.
    Na nikogo kreować się nie muszę, w przeciwieństwie do Ciebie, ale tego nie ogarniasz, wiem.

    " No dyktatyzm pełną gębą"
    Jasne, mam stać ze spuszczoną głową, jak na mnie plujesz i udawać, że deszcz pada.
  • kod_matrixa 05.07.19, 12:09
    meela napisała:

    > Myślałam, że kiedyś bezkrytycznie wchłonąłeś Freuda i czujesz się podwójną ofia
    > rą psycholigii i terapeutki na dokładkę;)



    Pierwsze słyszę. No ale przyzwyczaiłem się już do tego, że tu ludzie na forum lepiej wiedzą co dla kogo dobre od samych zainteresowanych. Taki stan umysłu...

    Co do mojej terapeutki, to jako psycholog kliniczny jest wolna od tych freudowskich głupot. Jest osobą z otwartym umysłem, bardzo rozsądna i inteligentna.

    Co nie znaczy, że jakiś negatywny wpływ psychologicznych, nieprawdziwych teorii gdzieś się nie zakradł. A już na pewno nie mogę jej winić za tzw. kodeks etyczny (bardzo cyniczna nazwa muszę przyznać).




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 04.07.19, 23:12
    Matrix tutaj masz obowiązkową lekturę na wakacje. Za dużo myślisz i analizujesz i za bardzo starasz się miły być. -:)
    psychologiazycia.com/wakacyjny-must-read-czyli-ksiazki-wato-przeczytac-wakacje/ -:)
  • kod_matrixa 05.07.19, 11:46
    herakles-one napisał:

    > Matrix tutaj masz obowiązkową lekturę na wakacje. Za dużo myślisz i analizujesz
    > i za bardzo starasz się miły być. -:)
    > psychologiazycia.com/wakacyjny-must-read-czyli-ksiazki-wato-przeczytac-wakacje/ -:)



    Herakles, weź Ty może zmień lekturę, bo co poniektórzy pod jej wpływem cofają się w rozwoju i zalecają innym stan katatonii jako najlepszy środek do wolności.

    Czasami można też odnieść wrażenie, że podpływem ekstazy nad Freudem, nie tylko wchłaniają jego lektury i wizje, ale i substancje, które te jego wizje uwalniały.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • krytyk2 08.07.19, 12:10
    ""Najgorsze jest to, że Freud oprócz, niektórych prawdziwych psychologicznych mechanizmów, zaobserwowanych przez siebie lub zapożyczonych od innych badaczy, dodał masę swoich paranoicznych fantazji, tworząc z tego śmietnik informacyjny, w którym mogły znaleźć się mniej lub bardziej sensowne tezy.""
    nie rozumiem Twojego pastwienia się nad starym biednym Freudem.Przecież jego wielkośc nie opiera się na prawdziwości tej czy innej naiwnej tezy ,lecz na Kopernikańskim odkryciu,ze człowiek nie jest wyłacznie istotą świadomą/jak mysleli wszyscy wspólczesni Freuda/,lecz składa się też z części nieswiadomej.I że ta częśc nieswiadoma w bardzo dużym stopniu wpływa na część swiadomą i pozwla wytłumaczyc zjawiska ,wczesniej niewytłumaczalne.Odkrycie Freuda weszło tak dalece do świadomości potocznej ,że dzis traktowane jest jako cos naturalnego.Z drugiej strony, zmieniło ono cała ówczesna psychologie doświadczalno-empiryczną i pokazało ,że bez psychoanalizy nie da sie całosciowo wyjasnić natury człowieka.Obecnośc nurtu psychoanalitycznego-nastepców ideowych Freuda,sukcesy tej nauki np w USA w latach 40,50 i do dzisiaj,stanowi nastepny praktyczny dowód na wielkośc Freuda.Na koncu o tym ,ze mamy do czynienia z czyms wiercącym dziure w brzuchu świadcza reakcje matrixa na to nazwisko:ktos z takim poziomem IQ nie moze walczyc z byle czym!
  • herakles-one 08.07.19, 12:19
    To samo mu już kilka razy pisałem, ale Matrix ma wyższą świadmość- kosmiczną !
  • kod_matrixa 08.07.19, 13:24
    herakles-one napisał:

    > To samo mu już kilka razy pisałem, ale Matrix ma wyższą świadmość- kosmiczną !



    No nie da się tego ukryć. Z tego co mi wiadomo wraz z ziemią funkcjonujemy w kosmosie. Także siłą rzeczy posiadamy kosmiczną świadomość.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.07.19, 13:22
    krytyk2 napisał:

    > ""Najgorsze jest to, że Freud oprócz, niektórych prawdziwych psychologicznych m
    > echanizmów, zaobserwowanych przez siebie lub zapożyczonych od innych badaczy, d
    > odał masę swoich paranoicznych fantazji, tworząc z tego śmietnik informacyjny,
    > w którym mogły znaleźć się mniej lub bardziej sensowne tezy.""
    > nie rozumiem Twojego pastwienia się nad starym biednym Freudem.Przecież jego wi
    > elkośc nie opiera się na prawdziwości tej czy innej naiwnej tezy ,lecz na Koper
    > nikańskim odkryciu,ze człowiek nie jest wyłacznie istotą świadomą/jak mysleli w
    > szyscy wspólczesni Freuda/,lecz składa się też z części nieswiadomej.I że ta cz
    > ęśc nieswiadoma w bardzo dużym stopniu wpływa na część swiadomą i pozwla wytłum
    > aczyc zjawiska ,wczesniej niewytłumaczalne.Odkrycie Freuda weszło tak dalece do
    > świadomości potocznej ,że dzis traktowane jest jako cos naturalnego.Z drugiej
    > strony, zmieniło ono cała ówczesna psychologie doświadczalno-empiryczną i poka
    > zało ,że bez psychoanalizy nie da sie całosciowo wyjasnić natury człowieka.Obec
    > nośc nurtu psychoanalitycznego-nastepców ideowych Freuda,sukcesy tej nauki np w
    > USA w latach 40,50 i do dzisiaj,stanowi nastepny praktyczny dowód na wielkośc
    > Freuda.Na koncu o tym ,ze mamy do czynienia z czyms wiercącym dziure w brzuchu
    > świadcza reakcje matrixa na to nazwisko:ktos z takim poziomem IQ nie moze walcz
    > yc z byle czym!




    Freud nie był żadnym Kopernikiem swoich czasów. Termin nieświadomości w odniesieniu do ludzkich zachowań, używany był już przed Freudem przez wielu naukowców.

    Jedyna wielkość jaka cechowała Freuda to mania wielkości czyli megalomania.


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • krytyk2 08.07.19, 13:50
    podobnie jak niektórych tu udzielających się na forum
  • krytyk2 08.07.19, 14:09
    piszesz kocopoły.podaj konkretny przykład stanowiska naukowego przed Freudem,ktory by podkreslał role nieswiadomości w takim wymiarze jak Freud!
  • kod_matrixa 08.07.19, 14:18
    krytyk2 napisał:

    > piszesz kocopoły.podaj konkretny przykład stanowiska naukowego przed Freudem,k
    > tory by podkreslał role nieswiadomości w takim wymiarze jak Freud!



    To sobie poszukaj. To jest na tyle powszechny fakt, że nie zamierzam nawet go udowadniać.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.07.19, 14:23
    kod_matrixa napisał:

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > piszesz kocopoły.podaj konkretny przykład stanowiska naukowego przed Fre
    > udem,k
    > > tory by podkreslał role nieswiadomości w takim wymiarze jak Freud!
    >
    >
    >
    > To sobie poszukaj. To jest na tyle powszechny fakt, że nie zamierzam nawet go u
    > dowadniać.
    >
    >
    >
    >


    Fenomen Freuda polega mniej więcej na tym jaki cechował Lutra jako reformatora kościoła. Jeden i drugi miał swoich poprzedników, lecz trafili na dobrą koniunkturę i klimat w swoich epokach.

    Ot taki traf, który wpisany jest w statystykę. Gdyby nie oni, byli by inni w ich miejsce.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.07.19, 14:27
    kod_matrixa napisał:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > krytyk2 napisał:
    > >
    > > > piszesz kocopoły.podaj konkretny przykład stanowiska naukowego prz
    > ed Fre
    > > udem,k
    > > > tory by podkreslał role nieswiadomości w takim wymiarze jak Freud!
    > >
    > >
    > >
    > > To sobie poszukaj. To jest na tyle powszechny fakt, że nie zamierzam nawe
    > t go u
    > > dowadniać.
    > >
    > >
    > >
    > >
    >
    >
    > Fenomen Freuda polega mniej więcej na tym jaki cechował Lutra jako reformatora
    > kościoła. Jeden i drugi miał swoich poprzedników, lecz trafili na dobrą koniunk
    > turę i klimat w swoich epokach.
    >
    > Ot taki traf, który wpisany jest w statystykę. Gdyby nie oni, byli by inni w ic
    > h miejsce.
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >


    A i te mechanizmy nieświadomości mocno zostały sfetyszyzowane i zbyt wielką rangę im przypisano. Ale to też cecha charakterystyczna dla początkowej fazy danej teorii czy wydarzenia.

    Kolumb kojarzony jest z odkryciem Ameryki. Choć Wikingowie wieki wcześniej do niej dopłynęli. Pewne rzeczy żyją swoim życiem kultury i jego otoczką.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • krytyk2 08.07.19, 14:36
    taki powszechny fakt,no proszę !!!.Pewnie Ci sie pomyliły daleka przeszłośc z teraźniejszoacią/w sensie upowszechnienia się wiedzy o roli podswiadomości dzisiaj/!To na tobie spoczywa obowiązek dowodu ,skoro podważasz to co napisałem .Takie są reguły gry
  • kod_matrixa 08.07.19, 14:38
    krytyk2 napisał:

    > taki powszechny fakt,no proszę !!!.Pewnie Ci sie pomyliły daleka przeszłośc z t
    > eraźniejszoacią/w sensie upowszechnienia się wiedzy o roli podswiadomości dzisi
    > aj/!To na tobie spoczywa obowiązek dowodu ,skoro podważasz to co napisałem .Tak
    > ie są reguły gry


    Zgadnij gdzie mam reguły gry. Równie dobrze ja mogę napisać żebyś mi udowodnił że rzeczy przed Freudem nie były znane.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 08.07.19, 14:44
    kod_matrixa napisał:

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > taki powszechny fakt,no proszę !!!.Pewnie Ci sie pomyliły daleka przeszło
    > śc z t
    > > eraźniejszoacią/w sensie upowszechnienia się wiedzy o roli podswiadomości
    > dzisi
    > > aj/!To na tobie spoczywa obowiązek dowodu ,skoro podważasz to co napisałe
    > m .Tak
    > > ie są reguły gry
    >
    >
    > Zgadnij gdzie mam reguły gry. Równie dobrze ja mogę napisać żebyś mi udowodnił
    > że rzeczy przed Freudem nie były znane.
    >
    >
    >
    >
    >


    Poszukaj sobie dalej. Na zachętę Ci coś podrzucę.

    pl.m.wikipedia.org/wiki/Nie%C5%9Bwiadomo%C5%9B%C4%87_(psychoanaliza)



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • krytyk2 08.07.19, 18:44
    skoro okazałessie dyskutantem bez honoru i zasad od dzis wpisuje cie na liste ustawien i nie mam zamiaru czytac bzdur ,które wypisujesz .Tak że -nie bede widziec twoich wpisów jako bezwartosciowych dla mnie.
  • herakles-one 08.07.19, 20:40
    krytyk2 napisał:

    > skoro okazałessie dyskutantem bez honoru i zasad od dzis wpisuje cie na liste u
    > stawien i nie mam zamiaru czytac bzdur ,które wypisujesz .Tak że -nie bede widz
    > iec twoich wpisów jako bezwartosciowych dla mnie.

    Ja też w końcu zrobiłem porządek wśród znajomych. Miałem błędnie wpisane nicki i dziwiłem się dlaczego to nie działa.
  • krytyk2 08.07.19, 21:02
    w realu unikamy spotkan z osobami,których nie lubimy i ktore rozpuszczaja wokół siebie toksyczna atmosferę ,tu mamy swoje forumowe ustawienia-czemu tak rzadko z nich korzystamy
  • herakles-one 08.07.19, 21:26
    Ja przedtem korzystałem z tego, ale teraz nie wiem dlaczego błędnie wpisałem nicki i nie wiedziałem dlaczego mi nie działa cenzura. Obwiniałem niewinną przeglądarkę.
  • ada_ww 09.07.19, 13:06
    herakles-one napisał:

    > Ja przedtem korzystałem z tego, ale teraz nie wiem dlaczego błędnie wpisałem ni
    > cki i nie wiedziałem dlaczego mi nie działa cenzura. Obwiniałem niewinną przeglądarkę.

    A u mnie tez kiedys bylo inaczej, mozna bylo wejsc w ustawienia, wpisac nicka do nieprzyjaciol, a pozniej mozna bylo te opcje zmienic. Teraz mam tak, ze jak raz wpisze na liste, to juz z tej listy nie mozna sciagnac i tez nie ma takiej potrzeby.
  • herakles-one 09.07.19, 15:09
    Ada, chyba można, ale trzeba najpierw usunąć ten nick zaliczony do nieprzyjaciół. Spróbuj tak, jeśli chcesz znieść szlaban dla kogoś.
  • ada_ww 09.07.19, 17:26
    herakles-one napisał:

    > Ada, chyba można, ale trzeba najpierw usunąć ten nick zaliczony do nieprzyjació
    > ł. Spróbuj tak, jeśli chcesz znieść szlaban dla kogoś.

    Ja nie chce znosic, ale uwierz mi Herakles, ze nie ma mozliwosci usuniecia, musialy mi sie ustawienia pozmieniac i sama nie wiem w jaki sposob, bo raz kiedys Matrixa wpisalam do nieprzyjaciol, a pozniej myslalam sobie, ze rozmawiac z nim nie musze, ale poczytam, co wypisuje. Pozniej po tym, jak po kilku dniach nieobecnosci na forum wrocil i pierwsze, co zrobil to zaczal mnie atakowac w jednym watku, gdzie zareagowalam bluzgami, gdzie prosilam wielokrotnie, zeby dal mi spokoj, to wpisalam na ta liste jeszcze raz i juz nie mam mozliwosci usuniecia go z tej listy.
  • krytyk2 09.07.19, 15:56
    wchodzisz w swoje ustawienia ,naciskasz czerwona gwiazdkę przy nicku,pojawia się pytanie czy chcesz usunąć[z listy nieprzyjaciól],odpowiadasz "tak' i na nowo masz możliwość czytania osoby,którą przedtem uczyniłaś niewidzialną dla siebie.No nie da się z niektórymi osobami normalnie dyskutować,ja to stosuję i mam spokój
  • meela 09.07.19, 17:20
    Ja bym tak od razu nie odrzuciła twierdzenia Matrixa, że już inni przed Freudem mówili o podświadomości. Akurat tu nie będę się wypowiadać, bo nie wiem, ale często tak było, że wiedza była zbierana przez dziesiatki lat, aż w końcu ktoś to opatentował.
    Edisona też uwaza się za wynalazcę żarówki (1879 r. slynny sylwerter w Menlo Park), a tymczasem Joseph Swan już w1860 roku uzyskał żarzenie włókna węglowego w próżni a w 1878 roku udoskonalił swe lampy i pokazał na wystawie w Anglii.
  • krytyk2 09.07.19, 18:33
    powracam na forum psychologia po latach...pierwszy raz byłem tu bodajze w roku 2003 i niejedno widziałem i przeżyłem/Maruska ogoniok,komandos/.Teraz troche sie zestarzałem i niepotrzebne mi jest zawracanie Wisły kijem na każdym kroku ani wysłuchiwanie jaki taki jestem.Po drodze mi z rozsądnymi ludżmi w normalnych rozmowach.Jeśli matrix czy -wczesniej-opium, mówi mi wprost ze w dupie ma normy spoleczne i reguły gry a ja to moge go pocałować,to ja nie bede schodził na taki poziom rozmowy i sie biczował i denerwował w kazdym kontakcie z kimś takim.Wam to moze już stało się obojętne, bo przyzwyczailiście się do tych toksycznych klimatów,ja -nie muszę.Jestem tu z prostego powodu-zostałem wyrwany z intensywnego życia zawodowego przez fakt złamania nogi.Jestem teraz przykuty do gipsu i szukam jakiegoś internetowego nieszkodliwego zwischerufu :).
    Odnośnie samego Matrixa:facet ma ewidentnie coś do psychologii w ogóle i psychoanalizy w szczególności.Jego obecność na forum psychologii jest z tego powodu zupełnie absurdalna ,. Wykracza poza wszelka racjonalność:jeżeli czegoś nie lubię i nie cenię ,to unikam tego jak ognia.Wiesz, poza tym sprawdza tu się stara zasada,że im bardziej z czymś walczę ,tym bardziej mnie to wiąże ze sobą.Jeśli matrix uważa się za inteligentnego gościa,to jak moze nie rozumieć,że psychologia jest w tej chwili najważniejszą dziedziną jego życia a psychoanaliza/skoro jest nieświadomy sił ,ktore go wiążą z tym forum/-jest jego przeznaczeniem!?
    Na koniec -jest w prawie taka zasada ,ze to na oskarżycielu spoczywa obowiązek dowodu obalającego tezę postawioną przez obronę.Nie wiem, czy kolega matrix chodził do szkoly sredniej,w której na jęz polskim przerabia się formacje historyczno-kulturowe i gdzie na lekcji pani polonistka mówiła mu ,że w drugiej połowie xIX wieku panował pozytywizm i racjonalizm a czasy kultury irracjonalizmu nadeszły potem.Ale nawet stwierdzenie ,że irracjonalizm Bergsona wyprzedził czy powstal rownolegle do teorii Freuda ma się nijak to tego ,ze pierwszy zatrzymał sie na poj intuicji a drugi otworzył zupelnie nowy obszar badania psychiki ludzkiej
  • kod_matrixa 09.07.19, 20:18
    krytyk2 napisał:

    > powracam na forum psychologia po latach...pierwszy raz byłem tu bodajze w roku
    > 2003 i niejedno widziałem i przeżyłem/Maruska ogoniok,komandos/.Teraz troche si
    > e zestarzałem i niepotrzebne mi jest zawracanie Wisły kijem na każdym kroku ani
    > wysłuchiwanie jaki taki jestem.Po drodze mi z rozsądnymi ludżmi w normalnych r
    > ozmowach.Jeśli matrix czy -wczesniej-opium, mówi mi wprost ze w dupie ma normy
    > spoleczne i reguły gry a ja to moge go pocałować,to ja nie bede schodził na tak
    > i poziom rozmowy i sie biczował i denerwował w kazdym kontakcie z kimś takim.Wa
    > m to moze już stało się obojętne, bo przyzwyczailiście się do tych toksycznych
    > klimatów,ja -nie muszę.Jestem tu z prostego powodu-zostałem wyrwany z intensywn
    > ego życia zawodowego przez fakt złamania nogi.Jestem teraz przykuty do gipsu i
    > szukam jakiegoś internetowego nieszkodliwego zwischerufu :).
    > Odnośnie samego Matrixa:facet ma ewidentnie coś do psychologii w ogóle i psycho
    > analizy w szczególności.Jego obecność na forum psychologii jest z tego powodu z
    > upełnie absurdalna ,. Wykracza poza wszelka racjonalność:jeżeli czegoś nie lubi
    > ę i nie cenię ,to unikam tego jak ognia.Wiesz, poza tym sprawdza tu się stara z
    > asada,że im bardziej z czymś walczę ,tym bardziej mnie to wiąże ze sobą.Jeśli m
    > atrix uważa się za inteligentnego gościa,to jak moze nie rozumieć,że psychologi
    > a jest w tej chwili najważniejszą dziedziną jego życia a psychoanaliza/skoro je
    > st nieświadomy sił ,ktore go wiążą z tym forum/-jest jego przeznaczeniem!?
    > Na koniec -jest w prawie taka zasada ,ze to na oskarżycielu spoczywa obowiązek
    > dowodu obalającego tezę postawioną przez obronę.Nie wiem, czy kolega matrix cho
    > dził do szkoly sredniej,w której na jęz polskim przerabia się formacje historyc
    > zno-kulturowe i gdzie na lekcji pani polonistka mówiła mu ,że w drugiej połowie
    > xIX wieku panował pozytywizm i racjonalizm a czasy kultury irracjonalizmu nade
    > szły potem.Ale nawet stwierdzenie ,że irracjonalizm Bergsona wyprzedził czy pow
    > stal rownolegle do teorii Freuda ma się nijak to tego ,ze pierwszy zatrzymał si
    > e na poj intuicji a drugi otworzył zupelnie nowy obszar badania psychiki ludzk
    > iej



    Masz rację, Freud też negował wszystkich swoich krytyków. Brał kokę, miał wizje, a swoich wyznawców i tak znalazł






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.07.19, 20:24
    kod_matrixa napisał:

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > powracam na forum psychologia po latach...pierwszy raz byłem tu bodajze w
    > roku
    > > 2003 i niejedno widziałem i przeżyłem/Maruska ogoniok,komandos/.Teraz tro
    > che si
    > > e zestarzałem i niepotrzebne mi jest zawracanie Wisły kijem na każdym kro
    > ku ani
    > > wysłuchiwanie jaki taki jestem.Po drodze mi z rozsądnymi ludżmi w normal
    > nych r
    > > ozmowach.Jeśli matrix czy -wczesniej-opium, mówi mi wprost ze w dupie ma
    > normy
    > > spoleczne i reguły gry a ja to moge go pocałować,to ja nie bede schodził
    > na tak
    > > i poziom rozmowy i sie biczował i denerwował w kazdym kontakcie z kimś ta
    > kim.Wa
    > > m to moze już stało się obojętne, bo przyzwyczailiście się do tych toksyc
    > znych
    > > klimatów,ja -nie muszę.Jestem tu z prostego powodu-zostałem wyrwany z int
    > ensywn
    > > ego życia zawodowego przez fakt złamania nogi.Jestem teraz przykuty do gi
    > psu i
    > > szukam jakiegoś internetowego nieszkodliwego zwischerufu :).
    > > Odnośnie samego Matrixa:facet ma ewidentnie coś do psychologii w ogóle i
    > psycho
    > > analizy w szczególności.Jego obecność na forum
    >
    >
    > Masz rację, Freud też negował wszystkich swoich krytyków. Brał kokę, miał wizje
    > , a swoich wyznawców i tak znalazł
    >
    >
    >
    >
    >
    >




    A jak ktoś przyłapie Cię na opowiadaniu bajek jak z tą nieświadomością Freuda, zachowuj się jak rasowy psycholog i ignoruj wszelkie racjonalne argumenty wzorem Jurka Urbana. Pamiętaj, bądź nieugięty i impregnowany na prawdę jak milicjant na wiedzę. I na wszelkie zarzuty zawsze odpowiadaj w podobnym tonie jak poniżej:







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • nick.jak.nick 09.07.19, 22:47
    krytyk2 napisał:

    > powracam na forum psychologia po latach...pierwszy raz byłem tu bodajze w roku
    > 2003 i niejedno widziałem i przeżyłem/Maruska ogoniok,komandos/.Teraz

    Teraz jest to samo z tym, ze jest to ada i herakles


  • nickownik 10.07.19, 00:13
    nick.jak.nick napisała:

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > powracam na forum psychologia po latach...pierwszy raz byłem tu bodajze w
    > roku
    > > 2003 i niejedno widziałem i przeżyłem/Maruska ogoniok,komandos/.Teraz
    >
    > Teraz jest to samo z tym, ze jest to ada i herakles
    >
    >


    Całe to towarzystwo siebie warte
  • krytyk2 09.07.19, 18:43
    w zupełności się z Tobą zgadzam-zadna nauka nie wyskakuje z nicosci jak krolik z kapelusza.Ale inaczej należy oceniać czyjś wkład do rozwoju mysli ludzkiej,gdy pojawi mu sie zaledwie wątpliwośc i podzieli się nią ze znajomym /naukowcem/.A inaczej czyjąś odważną i w pełni wyeksplikowaną teorię ,która opublikuje w postaci ksiązki /dzis ew w internecie/,artykułu naukowego.Te dwie sytuacje rożni kosmiczna odległość.
  • meela 09.07.19, 19:14
    Tak teraz pomyślałam, że nie można tu porównywać wynalazków z dziedziny fizyki, chemii do psychologii. Tak, jak pisałam zbierali wiedzę, często błądzili, bo nie rozumieli praw fizyki, chemii a i z matematyką mieli problem. Potrzeba było czasu i kogos mądrego, kto tą wiedzę zebrał.
    Ja tu piszę od kwietnia/maja i opium uznałam od razu za trolla lub bota, bo wrzucała wciąz te same treści o Ance i jej dzieciach, a ja nie miałam pojęcia o kim ona pisze.
    Matrixowi napisałam, to samo co Ty, ze jego obecność na forum jest absurdalna, jeśli jest przeciwnikiem psycholigii/psychoterapii, to mi odpisał, że zupełnie nie rozumiem o czym on pisze i ze mam gadzi mózg. Ma potrzebę zaistnienia i pewno pisze też w innych miejscach. W sumie mi on nie przeszkadza, niech pisze, co chce.
  • opium777 09.07.19, 19:16
    piszę aby szanowna leda wraz z tubylcami utrwaliła sobie i już nigdy nie zapomniała :D ha ha ha
  • herakles-one 09.07.19, 20:31
    meela napisała:
    .
    > Ja tu piszę od kwietnia/maja i opium uznałam od razu za trolla lub bota, bo wrz
    > ucała wciąz te same treści o Ance i jej dzieciach, a ja nie miałam pojęcia o ki
    > m ona pisze.
    Ja jestem pewien, że opium i Anka to ta sama osoba. Opium jest jej alter ego. To jest osoba poważnie zaburzona i już wcześniej utworzyła klona,który wtedy ją prześladował.
    Z tego, co Anka pisała o sobie, to jeśli to prawda, to przeżyła straszne rzeczy. Może to prawda, bo takie zaburzenia nie biorą się z niczego. Pisała, że jej matka zamordowała na jej oczach ojczyma, który ją molestował i gwałcił, a matka ją obwiniała, że go uwiodła. Pisała o niej , jako o osobie psychopatycznej . O ojcu pisała dobrze, chociaż z jej opisu wyłaniał się człowiek bierny i wycofany, który się bał matki i nie potrafił jej przeciwstawić. Później była sprzedana do burdelu w Niemczech przez ciotkę gdzie jakiś czas pracowała. Jakiś zbiorowy gwałt też zaliczyła. Miała też chorobę nowotworową na narządach kobiecych i chyba kilka prób samobójczych zaliczyła. Ile jest w tym prawdy trudno mi powiedzieć.
    Anka pisała, ze pracuje terasz w Niemczech i opiekuje się starszymi osobami, a Opium to samo pisała o sobie.
    > Matrixowi napisałam, to samo co Ty, ze jego obecność na forum jest absurdalna,
    > jeśli jest przeciwnikiem psycholigii/psychoterapii, to mi odpisał, że zupełnie
    > nie rozumiem o czym on pisze i ze mam gadzi mózg. Ma potrzebę zaistnienia i pew
    > no pisze też w innych miejscach. W sumie mi on nie przeszkadza, niech pisze, co
    > chce.
    Mnie bardzo matrix zraził do siebie tym , że się chwalił jak to trolluje na różnych forach i dokucza ludziom i jaką ma bekę, kiedy uda mu się doprowadzić kogoś do zdenerwowania i emocjonalnej reakcji.
  • meela 09.07.19, 20:59
    Jeśli to prawda, co napisałeś o tej Ance/ Opium to tylko współczuć.
    Akurat dzisiaj wpadł mi w oczy artykuł o trollach, podobno mają dużo wspólnego z sadystami. Było porównanie, że i jedni i drudzy chcą się bawić emocjami ludzi.
  • yadaxad 09.07.19, 21:04
    Opium to jakiś stan totalnej bezsilności, który rzęzi .
  • in.113 09.07.19, 21:33
    Mnie przeraziło to, jak pisała.....że jako niemowlę, była kopana po głowie. Przecież tego nie sposób sobie wyobrazić!!!!!!!!!! Ona to zapamiętała. Niewinne, bezbronne niemowlę. kurwa mać
  • yadaxad 09.07.19, 21:43
    Raczej by tego nie zapamiętała, ale poczucie krzywdy, nierozładowane jeszcze się rozrasta, by oddać poczucie krzywdy.
  • in.113 09.07.19, 22:06
    mój ośmioletni syn pamięta (przynajmniej ) jedno wydarzenie z okresu 9-12 miesięcy, czym mnie zaskoczył- choc podobno to normalne, potem umysł to wyczyści i zrobi miejsce na nowe

    mój mąż pamięta wydarzenie z czasów, gdy mieszkał w miejscu, gdy był niemowlakiem

    Ale to są obojętne wydarzenia, a traumy pewnie jeszcze głębiej siedzą. Podobno mozna sie cofnąć nawet do życia płodowego. Anka wspominała swój dzień porodu. No nie mam powodu, aby to podważać. Ja mam szacunek dla takich mistycznych odczuć innych ludzi.
  • kod_matrixa 09.07.19, 21:52
    in.113 napisała:

    > Mnie przeraziło to, jak pisała.....że jako niemowlę, była kopana po głowie. Prz
    > ecież tego nie sposób sobie wyobrazić!!!!!!!!!! Ona to zapamiętała. Niewinne, b
    > ezbronne niemowlę. kurwa mać



    In, niektórych nawet nie trzeba kopać w głowę żeby byli tacy jacy są czy uwierzyli we wszystko co poda im się na tacy...




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 09.07.19, 22:09
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Mnie przeraziło to, jak pisała.....że jako niemowlę, była kopana po głowi
    > e. Prz
    > > ecież tego nie sposób sobie wyobrazić!!!!!!!!!! Ona to zapamiętała. Niewi
    > nne, b
    > > ezbronne niemowlę. kurwa mać
    >
    >
    >
    > In, niektórych nawet nie trzeba kopać w głowę żeby byli tacy jacy są czy uwierz
    > yli we wszystko co poda im się na tacy...
    >
    >
    >
    >
    przypierdalasz sie? czy cos nie zrozumiałam?
  • afq 09.07.19, 22:22
    in.113 napisała:


    > przypierdalasz sie? czy cos nie zrozumiałam?

    przypierdala sie jak zawsze, ale spokojnie.. myslę że nie do ciebie


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • ada_ww 09.07.19, 22:01
    in.113 napisała:

    > Mnie przeraziło to, jak pisała.....że jako niemowlę, była kopana po głowie. Prz
    > ecież tego nie sposób sobie wyobrazić!!!!!!!!!! Ona to zapamiętała. Niewinne, b
    > ezbronne niemowlę. kurwa mać

    To, co ona wypisywala i wypisuje, to wola o pomste do nieba. Wchodzi w role ofiary od lat po to ,zeby moc bezkarnie obrazac forumowiczow. Brat, czy matka mowili do niej, ze jak sie urodzila, to ja kon kopnal w glowe dlatego jest taka durna, a ona zaczela dopowiadac sobie i pisac po forum, ze jako niemowle byla kopana w glowe. Podobnie jak kiedys mnie obrazala i pisala, ze przeze mnie ma raka i ze ten tak jej wyzarl pizde. Ode mnie dostala tylko jedna odpowiedz, ze jak widac, ze nie tylko pizde, ale tez i mozg. Pozniej przez lata pisala na forum, ze ja jej raka zycze i pisze o niej, ze jest ta, ktorej rak to i owo wyzarl
  • opium777 09.07.19, 22:35
    Tobie wszystkiego najgorszego za Anke na nic innego nie zasługujesz. W czym masz problem? Ścierwem byłaś jesteś i zakładam się że zdechniesz jak i 99 % populacji na tym padole
    O pozostałych tutaj nie wspomnę bo wiadomo. Jak mnie tu już nie będzie to będziesz miała o czym dumać. Jak widzę utrwaliłam. I mam nadzieję że każdy chory człowiek którego zobaczą tutejsze ścierwa będzie im przypominał Anke jak i jej bachory- tak zdaje się szanowna lefs z ada się wyrażały. A co do Anki? Stałą się ledą będzie powielać bo i czemu nie? Znikła jej wrażliwość wspołczucie chociaż nie to najważniejsze straciła litość- to tyle ścierwa. Ps cieszę się że w oczach tubylców leda była ok :)
  • opium777 09.07.19, 21:53
    Oczywista, nauka nie idzie w las ścierwa
  • kod_matrixa 09.07.19, 21:50
    herakles-one napisał:

    > meela napisała:
    > .
    > > Ja tu piszę od kwietnia/maja i opium uznałam od razu za trolla lub bota,
    > bo wrz
    > > ucała wciąz te same treści o Ance i jej dzieciach, a ja nie miałam pojęci
    > a o ki
    > > m ona pisze.
    > Ja jestem pewien, że opium i Anka to ta sama osoba. Opium jest jej alter ego. T
    > o jest osoba poważnie zaburzona i już wcześniej utworzyła klona,który wtedy ją
    > prześladował.
    > Z tego, co Anka pisała o sobie, to jeśli to prawda, to przeżyła straszne rzeczy
    > . Może to prawda, bo takie zaburzenia nie biorą się z niczego. Pisała, że jej
    > matka zamordowała na jej oczach ojczyma, który ją molestował i gwałcił, a matk
    > a ją obwiniała, że go uwiodła. Pisała o niej , jako o osobie psychopatycznej .
    > O ojcu pisała dobrze, chociaż z jej opisu wyłaniał się człowiek bierny i wycofa
    > ny, który się bał matki i nie potrafił jej przeciwstawić. Później była sprzedan
    > a do burdelu w Niemczech przez ciotkę gdzie jakiś czas pracowała. Jakiś zbiorow
    > y gwałt też zaliczyła. Miała też chorobę nowotworową na narządach kobiecych i c
    > hyba kilka prób samobójczych zaliczyła. Ile jest w tym prawdy trudno mi powiedz
    > ieć.
    > Anka pisała, ze pracuje terasz w Niemczech i opiekuje się starszymi osobami,
    > a Opium to samo pisała o sobie.
    > > Matrixowi napisałam, to samo co Ty, ze jego obecność na forum jest absurd
    > alna,
    > > jeśli jest przeciwnikiem psycholigii/psychoterapii, to mi odpisał, że zup
    > ełnie
    > > nie rozumiem o czym on pisze i ze mam gadzi mózg. Ma potrzebę zaistnienia
    > i pew
    > > no pisze też w innych miejscach. W sumie mi on nie przeszkadza, niech pis
    > ze, co
    > > chce.
    > Mnie bardzo matrix zraził do siebie tym , że się chwalił jak to trolluje na ró
    > żnych forach i dokucza ludziom i jaką ma bekę, kiedy uda mu się doprowadzić ko
    > goś do zdenerwowania i emocjonalnej reakcji.



    Już sobie dopowiedziałeś te historyjki z forami. Ach te Twoje... "projekcje". Tak, cudzysłów jest tu nie przez przypadek. Jak czujesz zagrożenie lubisz sobie używać dyskredytacji adwersarza. :)






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opium777 09.07.19, 21:59
    I załóżmy że taka Anka spotkała ledę na forum psychologicznym która sponiewierała ja wraz z tubylcami. Anka miała stwierdzoną depresję o czym pisała. Cóż nic się nie zmieniło. Ścierwa i kurwy przykro mi
  • opium777 09.07.19, 22:00
    I to że ścierwo leda zmieniła Nicka nic nie zmienia
  • kod_matrixa 09.07.19, 09:38
    krytyk2 napisał:

    > skoro okazałessie dyskutantem bez honoru i zasad od dzis wpisuje cie na liste u
    > stawien i nie mam zamiaru czytac bzdur ,które wypisujesz .Tak że -nie bede widz
    > iec twoich wpisów jako bezwartosciowych dla mnie.



    Wiem, wiem..... syndrom trzech małpek, spowodowany deficytem argumentów.

    U niektórych to stały fragment gry, a pretekst zawsze się znajdzie. :-)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.07.19, 09:42
    kod_matrixa napisał:

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > skoro okazałessie dyskutantem bez honoru i zasad od dzis wpisuje cie na l
    > iste u
    > > stawien i nie mam zamiaru czytac bzdur ,które wypisujesz .Tak że -nie bed
    > e widz
    > > iec twoich wpisów jako bezwartosciowych dla mnie.
    >
    >
    >
    > Wiem, wiem..... syndrom trzech małpek, spowodowany deficytem argumentów.
    >
    > U niektórych to stały fragment gry, a pretekst zawsze się znajdzie. :-)
    >
    >
    >
    >


    Klasyczny przykład zachowania gołębia podczas gry w szachy. :D







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 03.07.19, 17:05
    kod_matrixa napisał:

    >
    > Ależ moja droga, ja zawsze biorę Cię na poważnie. :)
    >

    Nie. Doszukujesz się u mnie kłamstw i kpisz ze mnie.
    To po drugie.
  • kod_matrixa 03.07.19, 17:17
    in.113 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > >
    > > Ależ moja droga, ja zawsze biorę Cię na poważnie. :)
    > >
    >
    > Nie. Doszukujesz się u mnie kłamstw i kpisz ze mnie.
    > To po drugie.



    Ale strzelasz foch za fochem. Ja próbuję się Ci podliczać, a Ty taka niedomyślna jesteś. A podobno to tylko faceci są niedomyślni. No wiesz co... :/




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 03.07.19, 18:04
    nie tyle nie domyślna co ostrożna, zawsze może sie okazać, że to próba generalna w cyrku.
  • kod_matrixa 03.07.19, 18:53
    in.113 napisała:

    > nie tyle nie domyślna co ostrożna, zawsze może sie okazać, że to próba generaln
    > a w cyrku.



    Nikt nikogo do niczego nie zmusza.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 03.07.19, 15:37
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > mmkaa11 napisał(a
    > >
    > > > kobiety maja glos
    > >
    > > Żartujesz! Odblokowałas juz nas?
    > >
    > > Ps. Kto tu pisze o mocy patriarchatu. Osoba, ktora za mur wpusciała jedyn
    > ie fac
    > > etów.
    >
    >
    >
    > No tak, przecież facet nie może krytykować patriarchatu. In, chyba znowu masz g
    > orsze dni. ;-)
    >

    In, nie odblokowalam was. Ale przeciez mozecie pisac i mowic wszystko co chcecie, niezaleznie ode mnie.
    Poza tym ja patriarchat rozumiem tez w ten sposob, ze to przerost rozumu i ego nad sercem i dusza.
    Przy czym z mozgu (rozumu) ida takie rzeczy jak manipulacje, czyli chec wzbudzania emocji w innych.
    Jak przestaniecie dzialac i pisac glownie ze swych mozgow to was odblokuje.
  • afq 04.07.19, 11:36
    mmkaa11 napisał(a):


    > Natura czlowieka jest spolaryzowana, dwojaka, oparta o roznice plci, polaryzacj
    > e pierwiastka meskiego i zenskiego.

    szczerze mówiąc.. bardziej mnie ciekawią rózne natury ale w oderwaniu od płci
    a dzielenie ludzi na starcie pod tym akurat względem widze jako wielkie uproszczenie




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 03.07.19, 13:24
    herakles-one napisał:

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > Coż za wspaniałe, przejrzyste, autodemaskujące motto,zdradzające poziom u
    > wiązan
    > > ia i reaktywności jego wyznawcy wobec świata.
    > > Prawdziwie uwalniające jest myślenie samokrytyczne:jeśli podważam w swoic
    > h myśl
    > > ach samego siebie (czytaj :swój punkt widzenia,broń boże -samego siebie),
    > to jak
    > > iż inny punkt widzenia oprze się mojemu myśleniu krytycznemu?
    >
    > Chyba telepatycznie, któryś z nas odebrał myśli drugiego, bo też zamierzałem po
    > dnieść ten sam problem i ustosunkować się do tego motta. -:)
    > Tylko byłem zajęty i się spóźniłem. Dokładnie o tym samym myślałem oraz o d
    > ysonansie poznawczym osób, które projektują swoje nieakceptowane cechy i zachow
    > ania na innych.
    >
    > ( Pisałem przedtem dość dużo razy o potrzebie akceptacji siebie - czyli o potrz
    > ebie przyjęcia do swojej świadomości również tego, co uważamy za wady i swoic
    > h deficytów również.)
    >
    > W przeciwnym wypadku będziemy je zwalczać u innych. I tutaj mamy piękny przyk
    > ład tego.
    >
    > I tak cham projektuje swoje chamskie zachowania na innych, osoba skłonna do pr
    > zemocy przypisuje te zachowania innym, a ktoś kto ma kłopot z krytycznym myśl
    > eniem niesie sztandar zawierający jego apoteozę i robi wszystko by dyskredytow
    > ać pod tym względem innych.
    >


    No co za empatia, panie... :d

    A no tak, cham śmie podważać dogmaty kultu cargo...





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 03.07.19, 13:52

    > > ( Pisałem przedtem dość dużo razy o potrzebie akceptacji siebie - czyli o
    > potrz
    > > ebie przyjęcia do swojej świadomości również tego, co uważamy za wady i
    > swoic
    > > h deficytów również.)
    > >

    Jakis czas temu zintegrowalam w sobie byc moze juz wszystkie te elementy.
    Efektem tego procesu bylo podsumowanie wlasnymi slowami tego wewnetrznego doswiadczenia.
    Jest roznica miedzy pisaniem o czyms takim, bo sie to przyswoilo jako teorie, a czym innym jest przezycie tego we wlasnym doswiadczeniu i przeobrazenie swojej osobowosci.

    Oto wnioski z mojej wlasnej integracji:
    Spróbuj przyjąć założenie, że w każdej sztuce, w każdej opowieści wszystkie role należą do ciebie samego.
    To wszystko jest o tobie: ofiara, morderca, sędzia, ojciec, matka, dziecko, wybawiciel. Wszystkie postaci to aspekty jednej osobowości. Sztuka może pomóc ci je zintegrować, jeśli przyjmiesz założenie, że patrzysz na siebie samego i takiego, jakim jesteś - przyjmujesz. Zauważysz, że aspekty ulegają zaskakującym przekształceniom i że jest to zabawne i zaskakujące doświadczenie. Mnie w ostatnim czasie wciągnął w tę grę 1. sezon Dextera, widzieliście go pewnie wiele lat temu. Obejrzałam go pod rząd dwa razy.
    Gdy podejdziesz do opowieści o Dexterze jak do odkrywania prawdy o sobie samym, możesz się nieźle ubawić.
  • kod_matrixa 03.07.19, 13:21
    Stale podważam swój punkt widzenia. Kiedyś byłem przekonany, że psychoterapia jest mocno skuteczna.

    Kiedyś tu na forum sądziłem, że inteligencja emocjonalna jest czymś faktycznym. Dziś mam bardzo poważne obiekcje to obu tych tez.

    Ciekaw jestem cóż to za geniusz, który pospieszył z pomocą kultowi cargo i miejscowemu ekspertowi, wpadł na pomysł, że to co uważamy, a raczej co zostało wdrukowane do mózgownicy w szkole itp. przybytkach, jest niepodważalnym dogmatem?

    Sądząc po wyznawanej, scholastycznej filozofii, zapewne to jakowy kolejny oświecony produkt kultu cargo. :d

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 03.07.19, 13:38
    kod_matrixa napisał:

    > Stale podważam swój punkt widzenia. Kiedyś byłem przekonany, że psychoterapia j
    > est mocno skuteczna.
    >

    Tak i ja zakladalam wstepnie. Dopiero przezywany w trakcie terapii dysonans poznawczy sklonil mnie do krytycznego spojrzenia na ten "produkt".


    > Kiedyś tu na forum sądziłem, że inteligencja emocjonalna jest czymś faktycznym.
    > Dziś mam bardzo poważne obiekcje to obu tych tez.
    >

    I ja zakladalam, ze wszyscy maja dobre intencje i ze w naturze czlowieka lezy dobro.
    Dzis wiem, ze gdzies dobro jest, ale czasami tak gleboko, ze lepiej sie od niektorych ludzkich przedstawicieli odsunac, bo wpierw pokazuja najgorsze ludzkie cechy.

    > Ciekaw jestem cóż to za geniusz, który pospieszył z pomocą kultowi cargo i miej
    > scowemu ekspertowi, wpadł na pomysł, że to co uważamy, a raczej co zostało wdru
    > kowane do mózgownicy w szkole itp. przybytkach, jest niepodważalnym dogmatem?
    >
    > Sądząc po wyznawanej, scholastycznej filozofii, zapewne to jakowy kolejny oświe
    > cony produkt kultu cargo. :d
    >


    I ja tu widze mozg i ego ktore musi walczyc o przywodztwo i swoja sekte, bo bez tego nie istnieje ;)
  • kod_matrixa 03.07.19, 14:05
    mmkaa11 napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Stale podważam swój punkt widzenia. Kiedyś byłem przekonany, że psychoter
    > apia j
    > > est mocno skuteczna.
    > >
    >
    > Tak i ja zakladalam wstepnie. Dopiero przezywany w trakcie terapii dysonans poz
    > nawczy sklonil mnie do krytycznego spojrzenia na ten "produkt".
    >
    >
    > > Kiedyś tu na forum sądziłem, że inteligencja emocjonalna jest czymś fakty
    > cznym.
    > > Dziś mam bardzo poważne obiekcje to obu tych tez.
    > >
    >
    > I ja zakladalam, ze wszyscy maja dobre intencje i ze w naturze czlowieka lezy d
    > obro.
    > Dzis wiem, ze gdzies dobro jest, ale czasami tak gleboko, ze lepiej sie od niek
    > torych ludzkich przedstawicieli odsunac, bo wpierw pokazuja najgorsze ludzkie c
    > echy.
    >
    > > Ciekaw jestem cóż to za geniusz, który pospieszył z pomocą kultowi cargo
    > i miej
    > > scowemu ekspertowi, wpadł na pomysł, że to co uważamy, a raczej co został
    > o wdru
    > > kowane do mózgownicy w szkole itp. przybytkach, jest niepodważalnym dogma
    > tem?
    > >
    > > Sądząc po wyznawanej, scholastycznej filozofii, zapewne to jakowy kolejny
    > oświe
    > > cony produkt kultu cargo. :d
    > >
    >
    >
    > I ja tu widze mozg i ego ktore musi walczyc o przywodztwo i swoja sekte, bo bez
    > tego nie istnieje ;)



    Ale takie podejście środowisk psychologicznych wiele tłumaczy czemu ta pseudonauka stoi w miejscu i słusznie przez krytyków nazywana jest świecką religią, by nie powiedzieć sektą.

    W sektach ludzie też przechodzą pranie mózgu i mają zakaz stawiania niewygodnych pytań.

    Podobieństwa są uderzające.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 03.07.19, 14:21

    > W sektach ludzie też przechodzą pranie mózgu i mają zakaz stawiania niewygodnyc
    > h pytań.
    >
    > Podobieństwa są uderzające.
    >

    Zauwaz, ze tak wyglada chyba kazda dziedzina nauki. Przynajmniej do pewnego poziomu. Wtlaczane sa dogmaty i sprawdzane ich wgranie.

    Kwestionowac cokolwiek moga dopiero moze doktorzy?
  • kod_matrixa 03.07.19, 14:33
    mmkaa11 napisał(a):

    >
    > > W sektach ludzie też przechodzą pranie mózgu i mają zakaz stawiania niewy
    > godnyc
    > > h pytań.
    > >
    > > Podobieństwa są uderzające.
    > >
    >
    > Zauwaz, ze tak wyglada chyba kazda dziedzina nauki. Przynajmniej do pewnego poz
    > iomu. Wtlaczane sa dogmaty i sprawdzane ich wgranie.
    >
    > Kwestionowac cokolwiek moga dopiero moze doktorzy?


    To prawda. Niestety mentalność - w tym otwartość umysłu lub jego brak - jest odzwierciedleniem kultury danej epoki.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 03.07.19, 13:57
    Chłopaki, a co powiecie na osiągnięcia Newtona - ojca fizyki klasycznej, który dzięki swojej pracy badawczej, podważył własne przekonania i mistyczne praktyki.

    To samo z Darwinem, który jako teolog był przekonany, że świat powstał w 7 dni, a stał się twórcą teorii ewolucji.

    Podobnie było, z niektórymi współtwórcami mechaniki kwantowej. Einstein miał bardzo poważne problemy z akceptacją założeń, które dziś są przedmiotem wykładów akademickich na każdym uniwersytecie itd.

    Kumacie to? Einstein (!) Nie jakieś duperele z pogranicza magii i obrządku świeckiego jakim jest kult cargo tylko najwybitniejszy FIZYK XX wieku.

    No tak, ale te głupki urodziły się przed naszymi forumowymi geniuszami. Co oni mogli wiedzieć o prawdziwej nauce? ;-) Dziś wiadomo jest dzięki psychologii, że nie można poddawać krytycznemu spojrzeniu własnych przekonań, bo grozi to dysonansem poznawczym i zawieszeniem się. A dla psychologii grunt to przecież dobre samopoczucie, a nie jakieś głupie dochodzenie do prawdy i rozwój nauki.

    Chłopaki, dobra Wasza. NOBELA macie w kieszeni w kategorii nauki alternatywne. :d

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 03.07.19, 14:32
    Oni na razie walcza o to, by ich ego wytrzymalo konfrontacje z prawda o tym, kim sa. Wydaje im sie ze sa psychologami, doktorami i innymi maskami. I kurczowo sie tego trzymaja.
  • kod_matrixa 03.07.19, 14:35
    mmkaa11 napisał(a):

    > Oni na razie walcza o to, by ich ego wytrzymalo konfrontacje z prawda o tym, ki
    > m sa. Wydaje im sie ze sa psychologami, doktorami i innymi maskami. I kurczowo
    > sie tego trzymaja.


    Syndrom wyparcia. No bo jak ich prawdy szlag trafi to zostaną niczym i z ręką w nocniku.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 03.07.19, 14:42
    kod_matrixa napisał:

    > mmkaa11 napisał(a):
    >
    > > Oni na razie walcza o to, by ich ego wytrzymalo konfrontacje z prawda o t
    > ym, ki
    > > m sa. Wydaje im sie ze sa psychologami, doktorami i innymi maskami. I kur
    > czowo
    > > sie tego trzymaja.
    >
    >
    > Syndrom wyparcia. No bo jak ich prawdy szlag trafi to zostaną niczym i z ręką w
    > nocniku.
    >
    >
    Nie strasz ich az tak.
    Maja na pewno jakies doswiadczenia z innymi warstwami swoich osobowosci, zalazki sa w kazdym. Moze gdyby wiedzieli w jaki spodob przejawia sie ich czucie i dusza, to by tak ich ego sie nie szarpalo w bolach.
  • kod_matrixa 03.07.19, 15:38
    mmkaa11 napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > mmkaa11 napisał(a):
    > >
    > > > Oni na razie walcza o to, by ich ego wytrzymalo konfrontacje z praw
    > da o t
    > > ym, ki
    > > > m sa. Wydaje im sie ze sa psychologami, doktorami i innymi maskami.
    > I kur
    > > czowo
    > > > sie tego trzymaja.
    > >
    > >
    > > Syndrom wyparcia. No bo jak ich prawdy szlag trafi to zostaną niczym i z
    > ręką w
    > > nocniku.
    > >
    > >
    > Nie strasz ich az tak.
    > Maja na pewno jakies doswiadczenia z innymi warstwami swoich osobowosci, zalazk
    > i sa w kazdym. Moze gdyby wiedzieli w jaki spodob przejawia sie ich czucie i du
    > sza, to by tak ich ego sie nie szarpalo w bolach.



    Raczej ze swoimi maskami nieomylnych kapłanów wiadomej dziedziny. Aż samoistnie nasuwa się tu analogia z historią starożytnego Egiptu.

    Kapłani nie są od rozmów o swoich dogmatach z plebsem tudzież innymi chamami. ;-)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 03.07.19, 15:49
    kod_matrixa napisał:

    > Raczej ze swoimi maskami nieomylnych kapłanów wiadomej dziedziny. Aż samoistnie
    > nasuwa się tu analogia z historią starożytnego Egiptu.
    >
    > Kapłani nie są od rozmów o swoich dogmatach z plebsem tudzież innymi chamami. ;
    > -)

    Oczywiscie. Ale to narcystyczne wywyzszanie sie i stanie na scenie.
    Fajnie o kaplanach egipskich pisal Mika Waltari w Egipcjaninie Sinuhe. Pokazal dwa rodzaje kaplanstwa. Ciekawe to bardzo. Poza tym swietnie pokazane postaci kobiece. Rozne animy - od totalnie destrukcyjnej do niezaleznej i wolnej.
  • kod_matrixa 03.07.19, 15:15
    kod_matrixa napisał:

    > mmkaa11 napisał(a):
    >
    > > Oni na razie walcza o to, by ich ego wytrzymalo konfrontacje z prawda o t
    > ym, ki
    > > m sa. Wydaje im sie ze sa psychologami, doktorami i innymi maskami. I kur
    > czowo
    > > sie tego trzymaja.
    >
    >
    > Syndrom wyparcia. No bo jak ich prawdy szlag trafi to zostaną niczym i z ręką w
    > nocniku.
    >



    Temat syndromu wyparcia to jeden z największych paradoksów w zawodzie psychoterapeuty.

    No bo co jeśli teorie szlag trafi? A w psychologii jako nauce nie ścisłej, teorie są bardzo słabym punktem. Nie są mocno osadzone w empirii i jeszcze gorzej sprawa się przedstawia w powtarzalności wyników badań. A w zasadzie jest gorzej niż beznadziejnie pod tym względem.

    Teraz weźmy taką osobą, która poświęciła ileś lat studiów, a następnie praktyki w zawodzie, swoim pacjentom/klientom opowiadała o syndromie wyparcia, a teraz ona sama miałaby paść jej ofiarą? No co to, to nie!!!

    Przecież fachowcy nie mogą się mylić. System nie może się wyłożyć, nawet gdyby miało to przeczyć zdrowemu rozsądkowi. To tak jak z tym uczuciem, że katastrofy samolotowe wydarzają się tylko w telewizji, a normalnie nam się nie przydarzają. Gdy już jednak coś tak wydającego się ekstremalnie małoprawdopodobnego się nam przydarzy, przechodzimy szok, który ciężko jest zaakceptować.

    Podobnie sytuacja ma się z krytykowaną psychoanalizą. Założę się, że trudniej z jej krytyką pogodzić się terapeutom starszym, którzy uczyli się i niej na studiach jako o niepodważalnym dogmacie. Poza tym tak działa ludzki umysł, że im jest starszy tym trudniej akceptuje zmiany paradygmatów, do których zdążył już się przyzwyczaić.

    Dziedzina, która stawia dobre samopoczucie ponad wszystko, łącznie ze zdrowym rozsądkiem, niejako nakłania swoich wyznawców do ignorancji faktów, gdyby te miały spowodować zburzenie dotychczasowego porządku, dobrego samopoczucia i poczucie bezpieczeństwa z tym związanego.

    To klasyczny przykład pułapki zastawionej na samego siebie.

    Co ciekawe taki syndrom wyparcia ma miejsce również w innych dziedzinach np. w archeologii. Archeolodzy starszej daty często nie mogą pogodzić się z odkryciami swoich młodszych kolegów, którzy dysponują nowszym sprzętem i technologią, pozwalającą dokonywać prześwietleń m. in. piramid egipskich, które to prześwietlenia stawiają wcześniejsze ustalenia do góry nogami..

    Im starszy naukowiec i więcej poświęcił czasu na badania tkwiąc w swoich przekonaniach, tym trudniej mu zaakceptować nowe fakty. Psychologiczny mechanizm podświadomie broni przed uzmysłowieniem sobie, że lata pracy swojego życia jakie poświęcił mogły pójść na marne.

    Psychologowie, a zwłaszcza psychoterapeuci, wydaje się, że przynajmniej teoretycznie na taki efekt powinni być przygotowani. W rzeczywistości czyli w praktyce, okazuje się, że są takimi samymi ludźmi jak wszyscy i podlegają tym samym psychologicznym mechanizmom.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 03.07.19, 15:21
    Podobnie jest z ikoną psychologii Freudem i jego wyznawcami.

    Choć dziś już wiadomo jak bardzo Freud odlatywał w swoich narkotycznych wizjach, to do dziś jeszcze wielu broni przegranej sprawy i da się za niego pokroić.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa11 03.07.19, 16:51
    krytyk2 napisał:

    > Coż za wspaniałe, przejrzyste, autodemaskujące motto,zdradzające poziom uwiązan
    > ia i reaktywności jego wyznawcy wobec świata.

    A moze te slowa powyzej, to projekcja?
    Skad mozesz wiedziec, co ma w swojej glowie i sercu ten, kto chwilowo podpisuje swoje wypowiedzi tym mottem?
    Czyzby ta "wiedza" czyli projekcja byla objawem przekroczenia granic?

    PS. Ja jestem pewna, ze projekcja wiaze sie z przekroczeniem granic drugiej osoby, choc tylko w swojej wlasnej glowie. I nie ma to nic wspolnego z prawda o drugiej osobie.


    > Prawdziwie uwalniające jest myślenie samokrytyczne:jesli podważam w swoich myśl
    > ach samego siebie (czytaj :swój punkt widzenia,broń boże -samego siebie),to jak
    > iż inny punkt widzenia oprze się mojemu myśleniu krytycznemu?

    Tak, zgoda.
  • krytyk2 03.07.19, 19:52
    bardzo często i bardzo szeroko zakresowo stosujesz poj projekcji,podejrzewam ,że łącznie z projekcją filmu na płótnie ;)
    W sensie psychoanalitycznym jest to przypisywanie komuś własnych- uświadomionych bądź nie - cech negatywnych/niechcianych/.Zacytowane przeze mnie ,zapisane przez matrixa motto, jest jego przekonaniem ,że jest człowiekiem wolnym i że wolnośc te zawdzięcza krytyce innych /poglądów/.Jest to często spotykana postawa współuzależnieniowa,której cechą główną jest stałe zwrócenie uwagi ku światu zewnętrznemu,poszukiwanie na zewnątrz swojej tożsamości poprzez różnienie się w wielu obszarach.Projekcją staje sie to wówczas ,gdy matrix skupia sie na tych aspektach rzeczywistości zewnetrznej/respective-cech wystepujacych u innych ludzi/,które jemu samemu sprawiają problem .
  • mmkaa11 03.07.19, 19:59
    Mysle, ze sam Matrix sie wypowie w tej sprawie, o ile zechce.
    Mysle tez, ze Twoj nick mowi sam za siebie ;)
  • krytyk2 03.07.19, 20:01
    myśle ze pleciesz co Ci ślina na język przyniesie
  • mmkaa11 03.07.19, 20:07
    krytyk2 napisał:

    > myśle ze pleciesz co Ci ślina na język przyniesie

    Hmm, nie masz tam jakiejs zony, z ktora moglbys poprowadzic ciekawsza konwersacje? :D
  • krytyk2 03.07.19, 20:11
    wprost przeciwnie-bawi mnie gdy kroję Twoje wypowiedzi ,podsuwam ich kawałki pod mikroskop i wyciągam drastyczne wnioski :))
  • mmkaa11 03.07.19, 20:20
    Jesli Ty sie dobrze bawisz, to ja tak samo :)
  • kod_matrixa 03.07.19, 22:46
    krytyk2 napisał:

    > bardzo często i bardzo szeroko zakresowo stosujesz poj projekcji,podejrzewam ,ż
    > e łącznie z projekcją filmu na płótnie ;)
    > W sensie psychoanalitycznym jest to przypisywanie komuś własnych- uświadomionyc
    > h bądź nie - cech negatywnych/niechcianych/.Zacytowane przeze mnie ,zapisane pr
    > zez matrixa motto, jest jego przekonaniem ,że jest człowiekiem wolnym i że woln
    > ośc te zawdzięcza krytyce innych /poglądów/.Jest to często spotykana postawa ws
    > półuzależnieniowa,której cechą główną jest stałe zwrócenie uwagi ku światu zewn
    > ętrznemu,poszukiwanie na zewnątrz swojej tożsamości poprzez różnienie się w wie
    > lu obszarach.Projekcją staje sie to wówczas ,gdy matrix skupia sie na tych aspe
    > ktach rzeczywistości zewnetrznej/respective-cech wystepujacych u innych ludzi/,
    > które jemu samemu sprawiają problem .



    Matko jedyna, w życiu większych pierdół nie czytałem.

    Doszukiwanie się braku 100% konsekwencji na siłę z przy jednoczesnym wyciąganiu tak absurdalnych i daleko idących wniosków z jednego zdania, to tak jakby napisać, że nie ma na świecie wolnych ludzi, bo każdy jest uzależniony od czegoś, choćby od czasu, który go ogranicza. A skoro nie ma wolnych ludzi to wszyscy są niewolnikami.

    Idąc dalej tym absurdalnym Twoim tokiem "myślenia" jestem w stanie Ci udowodnić, że Twój ojciec był prawą ręką Bin Ladena, a matka wywodzi się z plemienia Siuksów.

    Jeśli zawsze wyciągasz tak idiotyczne wnioski i nielogiczne wnioski, to Twój świat musi być straszny, podobnie jak stan Twojego umysłu i przypomina stan mózgu narkomana z długim stażem z nieodwracalnymi zmianami organicznymi. Bez urazy, ale w takim przypadku to nawet zmiana dilera Ci nie pomoże.






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 03.07.19, 22:54
    kod_matrixa napisał:

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > bardzo często i bardzo szeroko zakresowo stosujesz poj projekcji,podejrze
    > wam ,ż
    > > e łącznie z projekcją filmu na płótnie ;)
    > > W sensie psychoanalitycznym jest to przypisywanie komuś własnych- uświado
    > mionyc
    > > h bądź nie - cech negatywnych/niechcianych/.Zacytowane przeze mnie ,zapis
    > ane pr
    > > zez matrixa motto, jest jego przekonaniem ,że jest człowiekiem wolnym i ż
    > e woln
    > > ośc te zawdzięcza krytyce innych /poglądów/.Jest to często spotykana post
    > awa ws
    > > półuzależnieniowa,której cechą główną jest stałe zwrócenie uwagi ku świat
    > u zewn
    > > ętrznemu,poszukiwanie na zewnątrz swojej tożsamości poprzez różnienie się
    > w wie
    > > lu obszarach.Projekcją staje sie to wówczas ,gdy matrix skupia sie na tyc
    > h aspe
    > > ktach rzeczywistości zewnetrznej/respective-cech wystepujacych u innych l
    > udzi/,
    > > które jemu samemu sprawiają problem .
    >
    >
    >
    > Matko jedyna, w życiu większych pierdół nie czytałem.
    >




    Przyznam szczerze, że Herakles przy Tobie to prawdziwa oaza logiki, mistrz dedukcji, spójnych myśli i koherentnych teorii. Przynajmniej swoje odloty jakoś w miarę trzyma na wodzy. :d

    Nie wiem chłopie co bierzesz, ale nie częstuj tym Heraklesa. Szkoda byłoby chłopa, a Ty już i tak jesteś stracony. :/







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 04.07.19, 23:36
    Wolność jest wtedy, gdy nie trzeba sie izolować. Gdy kule lecą i to nie boli, bo przelatują przez nas. I moim zdaniem to jest ten stan wyższej duchowości i świadomości. Albo poczucie spokoju mimo zgiełku. Krytyka wyklucza sie z poczuciem wolności.
  • meela 04.07.19, 23:50
    Wolność jest wtedy, gdy nie trzeba się izolować... Dodałabym... i nie trzeba walczyć.
    Poczucie spokoju mimo zgiełku. Też tak myślę, chociaż to wyższa szkoła jazdy. I nie zawsze ci, co tym mówią, to rzeczywiście to mają.
  • krytyk2 05.07.19, 00:24
    ""Dodałabym... i nie trzeba walczyć.""
    Walczyć może nie,ale już zmieniać-tak /jak tytuł jednej z fajniejszych książek-stanowczo,łagodnie,bez lęku/ - i owszem Całkowity mentalny kwietyzm nie jest wg mnie też sytuacją życiowo pożądaną a biorąc pod uwagę aspekt akceptacji nieznosnej sytuacji-moralnie naganną
  • meela 05.07.19, 10:07
    Chodziło mi o przymus walki. Nie walczyć, to wg mojej filozofii wcale nie to samo, co stać w miejscu, być biernym, przyzwalać na coś. Nie walczyć, to osiagnąć taki stan umysłu, gdzie panuje spokój niezależnie od bodźców zewnętrznych. To uznać, że świat jest, taki a nie inny i ludzie, którzy mnie otaczają, też są tacy, a nie inni. To być wolnym od przeczuć, złowrogich myśli, od zamartwiania się na zapas, od ocen innych ludzi, od ich oczu, od ich języków, od ich myśli itd.
    A walczyć można nie tylko wprost, ale można też przez obsesje, przez kompulsje, przez paranoje...i tu długa lista. A tak na prawdę ten, kto jest w tym zaklętym kole walki, to walczy z pierwotnym zranieniem, z pierwotnym bólem, którego energia jest silna i nie daje spokoju.
    I tylko wolność moim zdaniem otwiera drzwi do rozwoju, a co za tym idzie do zmiany.
  • kod_matrixa 05.07.19, 11:34
    meela napisała:

    > Chodziło mi o przymus walki. Nie walczyć, to wg mojej filozofii wcale nie to sa
    > mo, co stać w miejscu, być biernym, przyzwalać na coś. Nie walczyć, to osiagnąć
    > taki stan umysłu, gdzie panuje spokój niezależnie od bodźców zewnętrznych. To
    > uznać, że świat jest, taki a nie inny i ludzie, którzy mnie otaczają, też są ta
    > cy, a nie inni. To być wolnym od przeczuć, złowrogich myśli, od zamartwiania si
    > ę na zapas, od ocen innych ludzi, od ich oczu, od ich języków, od ich myśli itd
    > .
    > A walczyć można nie tylko wprost, ale można też przez obsesje, przez kompulsje,
    > przez paranoje...i tu długa lista. A tak na prawdę ten, kto jest w tym zaklęty
    > m kole walki, to walczy z pierwotnym zranieniem, z pierwotnym bólem, którego en
    > ergia jest silna i nie daje spokoju.
    > I tylko wolność moim zdaniem otwiera drzwi do rozwoju, a co za tym idzie do zmi
    > any.



    Kiedyś było takie prawie całe społeczeństwo, które tolerowało, że ludzie są jacy są, że innych uważają za podludzi i palą nimi w piecach oraz powiększają swoją przestrzeń życiową.

    W myśl tej filozofii najbardziej wolne są bakterie i wirusy. Wydaje się, że są najbardziej pogodzone z rzeczywistością, losem innych i otoczeniem.

    Przyznam szczerze, że daleka jest mi filozofia pantofelka czy innej ameby. No ale, co kto lubi... :)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 06.07.19, 08:55
    "Kiedyś było takie prawie całe społeczeństwo, które tolerowało, że ludzie są, jacy są, że innych uważają za podludzi..."
    Zupełnie ten przykład nie jest adekwatny do tego, co napisałam. Pisałam o wewnętrznym konflikcie, a nie o tym, że chcę przyzwalać na zbrodnie.
    Zacznij filtrować swoje skojarzenia. Ale wychodzi tu jak mało wiesz o konflikcie wewnętrznym i skupiasz się tylko na tym, co na zewnątrz.
    Gdy pisałam o głodzie emocjonalnym i o tym, że dorosły człowiek możne być na poziomie dziecięcego egocentryzmu, to napisałeś o wyzysku jednych ludzi przez drugich i znów o materializmie. Wciąż oscylujesz wokół matetializmu i społeczeństwa. Gdybyś był zdolny do refleksji, to bys się zastanowił dlaczego.
    Mam prośbę. Pisz do mnie w temacie i odnoś się, do tego co napisałam. Twoje traumy i przemyślenia nie związane z tematem mnie nie intetesują.
    Poza tym komu chcesz udowodnić, ze jesteś madrzejszy? Nie życzę sobie, żebyś mnie więcej obrażał. Jeśli nie potrafisz rozmawiać z ludźmi, to tego nie rób.
  • kod_matrixa 06.07.19, 14:13
    meela napisała:

    > "Kiedyś było takie prawie całe społeczeństwo, które tolerowało, że ludzie są, j
    > acy są, że innych uważają za podludzi..."
    > Zupełnie ten przykład nie jest adekwatny do tego, co napisałam. Pisałam o wewnę
    > trznym konflikcie, a nie o tym, że chcę przyzwalać na zbrodnie.
    > Zacznij filtrować swoje skojarzenia. Ale wychodzi tu jak mało wiesz o konflikci
    > e wewnętrznym i skupiasz się tylko na tym, co na zewnątrz.
    > Gdy pisałam o głodzie emocjonalnym i o tym, że dorosły człowiek możne być na po
    > ziomie dziecięcego egocentryzmu, to napisałeś o wyzysku jednych ludzi przez dru
    > gich i znów o materializmie. Wciąż oscylujesz wokół matetializmu i społeczeństw
    > a. Gdybyś był zdolny do refleksji, to bys się zastanowił dlaczego.
    > Mam prośbę. Pisz do mnie w temacie i odnoś się, do tego co napisałam. Twoje tra
    > umy i przemyślenia nie związane z tematem mnie nie intetesują.
    > Poza tym komu chcesz udowodnić, ze jesteś madrzejszy? Nie życzę sobie, żebyś mn
    > ie więcej obrażał. Jeśli nie potrafisz rozmawiać z ludźmi, to tego nie rób.




    Aha, o wewnętrznym konflikcie....

    Chyba zdrowego rozsądku z katatonicznym spokojem. OK, niech będzie, że Cię nie rozumiem. ;)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 06.07.19, 14:23
    Meela napisała:

    Poza tym komu chcesz udowodnić, ze jesteś madrzejszy? Nie życzę sobie, żebyś mnie więcej obrażał. Jeśli nie potrafisz rozmawiać z ludźmi, to tego nie rób.



    No dydaktyzm pełną gębą. Chyba zaczynam rozumieć Twoich uczniów...

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 06.07.19, 18:36
    temat zranienia pierwotnego mnie zainteresował

    zenforest.wordpress.com/2008/10/03/pierwotne-zranienie-dotknac-czy-nie/
    "Gdy pragniesz wolności, wtedy musisz być skłonny do konfrontacji z tym, od czego uciekasz w jej poszukiwaniu."

    Ciekawa jestem, czy wy macie świadomość, w jakich momentach uciekacie. Ja nie wiem. Ale będę czujna.
  • herakles-one 06.07.19, 19:01
    in.113 napisała:

    > temat zranienia pierwotnego mnie zainteresował
    >
    > zenforest.wordpress.com/2008/10/03/pierwotne-zranienie-dotknac-czy-nie/
    > "Gdy pragniesz wolności, wtedy musisz być skłonny do konfrontacji z tym, od cze
    > go uciekasz w jej poszukiwaniu."
    >
    > Ciekawa jestem, czy wy macie świadomość, w jakich momentach uciekacie. Ja nie w
    > iem. Ale będę czujna.

    In to jest to, co ja cały czas tutaj staram się tłumaczyć i wyjaśniać. Widzę też jak wielki lęk i opór to budzi w niektórych.
  • kod_matrixa 06.07.19, 19:56
    herakles-one napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > temat zranienia pierwotnego mnie zainteresował
    > >
    > > zenforest.wordpress.com/2008/10/03/pierwotne-zranienie-dotknac-czy-nie/
    > > "Gdy pragniesz wolności, wtedy musisz być skłonny do konfrontacji z tym,
    > od cze
    > > go uciekasz w jej poszukiwaniu."
    > >
    > > Ciekawa jestem, czy wy macie świadomość, w jakich momentach uciekacie. Ja
    > nie w
    > > iem. Ale będę czujna.
    >
    > In to jest to, co ja cały czas tutaj staram się tłumaczyć i wyjaśniać. Widzę t
    > eż jak wielki lęk i opór to budzi w niektórych.




    Taaaak, czyli jedziemy starą płytą. Niespełnione marzenia z dzieciństwa...

    Kupię sobie całą stertę klocków Lego i w groma słodyczy.

    Herakles, a jak ktoś nie daj Boże miał jeszcze kompleks Edypa.... to co proponujesz? :/





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 06.07.19, 20:38
    Ciekawe matrix gdybyś tak znalazł lampę alladyna i mogl poprosić o trzy życzenia (dla siebie) to co by to było. Wiesz co by to było?
  • krytyk2 06.07.19, 19:35
    zadanie opisywane w tym tekście jest niesamowicie trudne do wykonania.Zakłada sie tu i znajomość technik menytacyjnych i olbrzymią dojrzałośc ,która umożliwia samoobserwację w chwili najwyższych lęków i wzburzeń/rzecz niemożliwa wprost/.Problem trudnosci polega wg mnie na jednoczesnym wystąpieniu dwóch stanów,ktore emocjonalnie sie znoszą.Z jednej strony spokój i relaks z,w ktorym nie odczuwam lęku i bólu-więc jak mam móc odnaleźć ścieżke do wnętrza rany?Z drugiej bolesne przeżywanie cierpienia-w którym zostajemy porwani emocjonalnie/oślepieni/
  • in.113 06.07.19, 19:51
    "Jest możliwe rozpoznanie impulsu do ucieczki i wobec niego zatrzymać się, odwrócić się i spotkać cokolwiek próbowałeś uniknąć."

    "Gdy raz impuls do ucieczki zostanie rozpoznany, pojawia się wybór: powiedzenie nie wobec ucieczki i tak do spotkania widocznego powodu cierpienia."

    Często robimy coś, aby uprzedzić jakąś sytuację. Coś mówimy, zanim ktoś coś powie, coś robimy, aby coś innego nie musieć robić. Manewrujemy.

    Możliwe, ze te wszystkie ucieczki dało by się sprowadzić do lęku przed odrzuceniem albo do lęku przed bliskością. Ale jeszcze jest lęk przed zniewoleniem, zdominowaniem, zawstydzeniem, upokorzeniem. Choć to moze być pochodna tych dwóch pierwszych.
  • herakles-one 06.07.19, 20:33
    krytyk2 napisał:

    > zadanie opisywane w tym tekście jest niesamowicie trudne do wykonania.Zakłada s
    > ie tu i znajomość technik menytacyjnych i olbrzymią dojrzałośc ,która umożliwia
    > samoobserwację w chwili najwyższych lęków i wzburzeń/rzecz niemożliwa wprost/.
    > Problem trudnosci polega wg mnie na jednoczesnym wystąpieniu dwóch stanów,ktore
    > emocjonalnie sie znoszą.Z jednej strony spokój i relaks z,w ktorym nie odczuwa
    > m lęku i bólu-więc jak mam móc odnaleźć ścieżke do wnętrza rany?Z drugiej boles
    > ne przeżywanie cierpienia-w którym zostajemy porwani emocjonalnie/oślepieni/

    Wiesz, to jest możliwe, ale nie powiem, że łatwe. To nie całkiem tak jest jak w tym tekście jest napisane.Jest to możliwe zarówno na drodze duchowej jak i poprzez psychoterapię. W tekście napisano, że wgląd jest pomocny,ale nawet lata psychoterapii nie wystarczą, a to nie jest prawda. Sam wgląd nie wystarczy Podczas terapii potrzeba dotrzeć do tego zranienia i przeżyć uczucia, które wtedy nie zostały jak należy przeżyte, lecz zostały zamrożone.
    I dopiero wtedy możemy zamknąć sprawę i wybaczyć temu komuś, kto nas zranił. To wybaczenie nie jest potrzebne sprawcy, lecz nam. Dopiero wtedy możemy się w pełni uwolnić od cierpienia gdy obejmiemy współczuciem nie tylko siebie, ale i sprawcę. To piszę nie tylko z teorii, ale i własnego doświadczenia.
    Natomiast jeśli kogoś interesuje droga duchowa, to polecam książeczkę/ ki - Anselma Grun'a " Nie zadawaj bólu samemu sobie. " Według niego nikt nie może cię zranić jeśli mu na to nie pozwolisz. Można człowieka zabić, ale nie zranić .kmt.pl/pozycja.asp?ksid=18334
  • opium777 06.07.19, 20:39
    herakles-one napisał:

    Według niego nikt nie może cię zranić jeśli mu na to nie pozwolisz. Można człowieka zabić, ale nie zranić .kmt.pl/pozycja.asp?ksid=18334


    hmm muszę przekazać tę złota myśl dzieciom anki ha ha ha zależnym od psychola ha ha ha
  • krytyk2 07.07.19, 08:48
    w tym co piszesz kluczowe jest momemnt zetknięcia osobistego doswiadczenia cierpienia przez Leczonego z obecnoscią Terapeuty:czy i jak doprowadza on (T)do wyzwolenia emocji demaskujących pierwotne rany,jak on (T) reaguje na relacje pacjenta z sytuacji pt"widzę swoją rane i cierpię",jak on (T) wyprowadza pacjenta z sytuacji cierpienia
  • opium777 07.07.19, 09:02
    przestań się wygłupiać z tym pseudo psychologicznym bełkotem, bo zajadów dostanę bucha cha. jeżeli wydaje ci sie ze można cos zrobić to jesteś przygłupi. Konsekwencją dla takiej anki pominąwszy straty zdrowia czasu są dzieci. Chcesz ja leczyć z tego, ze bezradnie przygląda sie jak psychol niszczy jej dzieci. Chcesz to kurwa leczyć ? bucha cha cha cha.
    No ale skoro jesteś taki mocny jak piszesz wylecz ją z troski o swoje potomstwo, tęsknoty bucha cha cha. Teraz wiesz dlaczego przygłupie ścierwo ?
  • opium777 07.07.19, 09:28
    lub odczłowieczona kurwa. sami produkujecie nieprzystosowanych jak ktoś zgrabnie ujął, a potem się przypierdalacie. chcesz naturę przeskoczyć ? bucha cha. taki kurwa mocny się wraz z tubylcami czujesz ? bucha cha cha. cóż za narcystyczne i roszczeniowe bez pokory dla natury podejście. nie pisz już nic bo cię sponiewieram i zaś będziesz jęczeć o adminie i banie bucha cha cha.
    no ale ty jesteś kurwa podgatunkiem, zapomniało mi się który nie nosił w brzuchu nie rodził ani nie pielęgnował :D jebany podgatunek bez empatii i zrozumienia czym jest macierzyństwo. aby ci przybliżyć czym jest to twoja mamusia cie kurwa nie wyskrobała, nie wyjebała na śmietnik abyś mógł w tech chili posuwać jakieś dyrdymały bucha cha cha.
  • opium777 07.07.19, 09:53
    chroniła przed psycholami, póki sam sie nie nauczyłeś. I bez bełkotu, ze anka ma sie pogodzić i ucywilizować z takim stanem rzeczy. Jeżeli anka ma sie z tym pogodzić to i ty musisz jako ucywilizowana małpa, ze dla mnie jesteś wraz z tubylcami tylko kurwą i ścierwem. bucha cha cha cha
  • opium777 07.07.19, 10:33
    i proponuję tobie oraz pozostałym ścierwom zmierzyć się z samym sobą. jeżeli to nie będzie bucha cha cha zbytnia trauma :D
  • opium777 07.07.19, 10:45
    i okazało się, że populistyczny bełkot nic, dla nikogo nie wnosi w życie. mogłoby to być nawet zabawne bucha cha cha. uświadomić sobie, że psychologiczny bełkot nikomu w niczym nie pomógł ha ha ha ha
  • herakles-one 07.07.19, 11:09
    opium777 napisał(a):

    > i okazało się, że populistyczny bełkot nic, dla nikogo nie wnosi w życie. mogł
    > oby to być nawet zabawne bucha cha cha. uświadomić sobie, że psychologiczny beł
    > kot nikomu w niczym nie pomógł ha ha ha ha
    Masz rację. Tobie nikt, ani nic nie pomoże, bo Ty wolisz być taki ropiejącym wrzodem jak z
    " Nocy żywych trupów " niż człowiekiem i nie chcesz żadnej pomocy.
  • opium777 07.07.19, 11:19
    nauka nie poszła w las ? :D ha ha.
    wrzodem to ty jesteś przyglądającym się jak leda poniewierała chorą anką :D
  • opium777 07.07.19, 11:20
    i nim mi odpowiesz to wdech i wydech + medytacja ha ha ha
  • opium777 07.07.19, 11:59
    ps. mi nie masz w czym pomagać, radzę sobie całkiem dobrze. Ale są ludzie np. mali bezbronni , którym możesz.
    Chociaż, może lepiej nie, patrząc na pomoc jaką dostała tu anka bucha cha cha cha. lepiej nie.
  • krytyk2 07.07.19, 11:47
    nie mam już problemu z odbiorem tych bredni opium,pogrzebałem w ustawieniach i mam spokój
  • opium777 07.07.19, 11:56
    oczywiście, powodzenia w misji :D
  • herakles-one 07.07.19, 10:24
    krytyk2 napisał:

    > w tym co piszesz kluczowe jest momemnt zetknięcia osobistego doswiadczenia cier
    > pienia przez Leczonego z obecnoscią Terapeuty:czy i jak doprowadza on (T)do wyz
    > wolenia emocji demaskujących pierwotne rany,jak on (T) reaguje na relacje pacje
    > nta z sytuacji pt"widzę swoją rane i cierpię",jak on (T) wyprowadza pacjenta z
    > sytuacji cierpienia

    Tak, to są kluczowe etapy i elementy tego procesu. Najpierw trzeba doprowadzić do tego, aby pacjent wyjął z zamrażarki upakowane tam kiedyś zbyt groźne dla niego uczucia. Spowodować by je przeżył do końca i pomóc mu się poskładać na nowo. Wtedy następuje katharsis.
    Jest to wszystko możliwe w atmosferze pewności pacjenta co do kompetencji i intencji terapeuty, czyli zaufania do niego oraz odczuwanego wsparcia i współczucia od niego. Taki proces winien odbywać się raczej w warunkach stacjonarnych, aby to wsparcie było możliwe w razie potrzeby. Sam proces wybaczenia może nastąpić później, gdy pacjent jest na to gotowy. Terapeuta nie powinien tego ani wymuszać, ani nawet sugerować takiej powinności, ale może obudzić współczucie dla tego sprawcy.
    pieknoumyslu.com/katharsis-emocjonalne-jak-pomaga/
  • herakles-one 07.07.19, 10:49
    Jest to też możliwe na drodze duchowej poprzez medytacje, kiedy wprowadza się umysł na wyższą częstotliwość w stan Theta, który powoduje, że znika poczucie oddzielenia od innych.
    Tutaj nie mam dużego doświadczenia, bo na pewnym etapie przerwałem uprawianie medytacji, ale ten stan na poziomie theta jest niesłychanie przyjemny. Będę musiał wrócić do medytacji. Przerwałem, bo miałem ogromną łatwość do wchodzenia w stany transu i odmiennej świadomości i bałem się, że odlecę. Mistycy chrześcijańscy kontenplując Boga też ten stan osiągają.
  • herakles-one 07.07.19, 10:51
    PS Miało być ...kontemplując...
  • krytyk2 07.07.19, 11:31
    wydaje się ,ze to zaufanie jest kluczowe.Jest z pewnościa taka kategoria ludzi ,ktorym nie da sie pomóc,bo gruntownie nie maja zaufania do innych.Gdy pisałem powyżej odpowiedx na Twoje posty ,bylem chwile po tym jak odpowiadałem In i te tresci przeplatały mi sie w głowie.Tam nie dokonczyłem mysli,która miala byc wnioskiem łączącym dwa typy podejscia psychologicznego i teraz skończe ,bo obydwa tematy sa dla mnie ze soba powiązane.
    Problemem jest, czy kontekst osobistego doswiadczenia w opisanej autoterapii zranienia psychicznego może byc wyniesiony na poziom obiektywizacji i ponownego skutecznego zastosowania u innych osób.Jest to najważniejszy problem praktycznego zastosowania wiedzy psychologicznej z poziomu abstrakcyjno-teoretycznego.Odpowiedż pozytywna dałaby naukową legitymizację psychoterapii.Odpowiedź negatywna/dla kazdego przypadku.../całkowicie znosiłaby te legitymizacje a nawet jej mozliwosc a pomiędzy nauką psychologi a fenomenologią jej zastosowań istniałaby przepaść praktyczna/bo nie nadawałaby sie do leczenia ludzi/ i teoretyczna/bo prawa psychologicznych modeli nie mialyby tu zastosowania/
  • herakles-one 07.07.19, 11:58
    Nie wiem ;czy Cię dobrze rozumiem jeśli chodzi o tę obiektywizację? W jakim sensie to ma być obiektywizowane?
    Każde zranienie jest subiektywne, ale podstawowe problemy emocjonalne, z którymi borykają się ludzie są takie same .To jest : lęk, poczucie winy, poczucie mniejszej wartości. To jest takie wiano, które wynosimy z pierwszych lat życia. Lęk może być nabyty już wcześniej, w okresie prenatalnym. A teraz jak mówią najnowsze badania ;dziedziczymy również po przodkach ich traumy.podyplomie.pl/psychiatria/30766,trauma-dziedziczona
    I by zaradzić tym problemom są uruchamiane przez ego różne mechanizmy obronne.
    Jeśli w terapii dotrzemy do tych problemów i zgodnie z tym co opisałem je przerobimy, to to działa u wszystkich. Jest z powodzeniem stosowane w analitycznej terapii grupowej, gdzie oddziaływanie grupy i jej wsparcie jest dodatkowym wzmocnieniem. Nie zadziała u kogoś, kto ma bardzo duże deficyty w odczuwaniu emocji i nie potrafi ich przeżyć.
  • ada_ww 07.07.19, 00:34
    krytyk2 napisał:

    > zadanie opisywane w tym tekście jest niesamowicie trudne do wykonania.Zakłada s
    > ie tu i znajomość technik menytacyjnych i olbrzymią dojrzałośc ,która umożliwia
    > samoobserwację w chwili najwyższych lęków i wzburzeń/rzecz niemożliwa wprost/.

    I to wszystko porusza tez temat interocepcji, wspomniany tu w watku, ktory zalozyl Afq. Ciekawa jestem Twojego punktu widzenia.

    > Problem trudnosci polega wg mnie na jednoczesnym wystąpieniu dwóch stanów,ktore
    > emocjonalnie sie znoszą.Z jednej strony spokój i relaks z,w ktorym nie odczuwa
    > m lęku i bólu-więc jak mam móc odnaleźć ścieżke do wnętrza rany?Z drugiej boles
    > ne przeżywanie cierpienia-w którym zostajemy porwani emocjonalnie/oślepieni/

    Tylko jak jest wlasciwie mozliwy taki stan, bo z logicznego punktu widzenia takie stany wzajemnie wykluczaja sie. Ten problem zdaje sie zdefiniowany byl przez Freuda w ksiazce "Totem i tabu" i dotyczyl chyba ambiwalencji uczuc. W literarurze internetowej niewiele jest na ten temat, za specjalistyczne opracowania trzeba placic, nie ma powszechnego dostepu.
  • ada_ww 07.07.19, 00:53
    A na temat takich z logicznego punktu widzenia wykluczajacych sie stanow pisal chyba w ksiazce "Trauer und Melancholie". Tam byl poruszany temat utraty i chceci przywrocenia, z jednej strony stan melancholii z powodu utraty, a z drugiej strony nadzieja na ten stan przywrocenia. Tez byl w tym wszystkim stan nirwany, melancholia prowadzaca do skrajnego narcyzmu (prime narcisme) i nie wiem, co jeszcze. Chyba tez tez byl poruszony temat mechanizmu wypierania melancholii, czego skutkiem staje sie to "prime narcisme".
  • krytyk2 07.07.19, 07:55
    trudno mi wyjaśnić to zjawisko ,bo sam go nie przeżyłem,tj nie stanąłem twarzą w twarz z własna raną.Powyzej próbowałem jedynie zmierzyć sie teoretycznie ze skala trudności .która/gdyby tak to miało wyglądać jak w przytoczonym artykule/mnie tu czeka.
  • krytyk2 07.07.19, 08:07
    istnieją wg mnie dwa poziomy rozważan psychologicznych.Jeden nazwałbym teoretyczno-abstrakcyjnym.Polega on na poruszaniu sie w obrębie nakreslonego modelu zależności psychicznych ,opisywaniu zalezności pomiędzy elementami struktury modelu,opisie dynamiki modelu/np jak zmieniaja sie emocje w zaleznosci od wpływów zewnętrznych,albo np jak dokonuje sie deformacja postrzegania rzeczywistości w sytuacji ochrony waznych punktów struktury psychicznej/
    Drugi poziom rozważan nazwałbym fenomenologią zdarzeń psychicznych.chodzi o zapis obserwacji zjawisk psychicznych in statu nascendi,na podobieństwo analizy świadomości dokonanej przez Edmunda Husserla..Przytoczony przez In artykuł namawia do samodzielnego wejscia na taki wlasnie poziom psychologicznego myslenia
  • opium777 07.07.19, 08:39
    lepiej dla Ciebie abyś nie znalazł i nie mierzył się z traumą, uwierz mi. Następstwem byłoby pytanie o człowieczeństwo i sens istnienia wszystkiego. Nie wspomnę jakie banalne i śmieszne mogłoby Ci się wydać wszystko :D
  • ada_ww 07.07.19, 14:39
    krytyk2 napisał:

    > trudno mi wyjaśnić to zjawisko ,bo sam go nie przeżyłem,tj nie stanąłem twarzą
    > w twarz z własna raną.Powyzej próbowałem jedynie zmierzyć sie teoretycznie ze s
    > kala trudności .która/gdyby tak to miało wyglądać jak w przytoczonym artykule/m
    > nie tu czeka.

    No wlasnie, mnie tez, dlatego bylam ciekawa, jak Ty to widzisz. Ja w momentach bolu, czy ciezkiego do zwalczenia smutku nie bylam w stanie wydobyc z siebie zadnych pozytywnych emocji. Byc moze ani Ty, ani ja nie przyzylismy czegos takiego, bo nie ciagna sie za nami zadne z tych lekow pierwotnych siegajacych pierwotnego bolu. W nocy zajelam sie czytaniem niektorych fragmentow Freuda na ten temat, gdzie wspominal rowniez o pierwotnym masochizmie, co bylo tez dla mnie ciezkie do zrozumienia, bo mnie to w zaden sposob nie dotyczy. Tez byc moze tego nie przezylismy, bo dotyczy to zjawisko glownie osob z zaburzeniem masochistycznym, a Ciebie, ani mnie to nie dotyczy. Zrozumiale bylo dla mnie to, co pisal o zwiekszonej checi do zycia w momencie impulsu smierci i rozwazania Freuda na temat ambiwalentnych stanow i uczuc w przypadku utraty kogos bliskiego- Freud opisywal to na przykladzie zaloby, gdy ktos kogo kochamy umiera i na przykladzie utraconej milosci, gdzie dazenia czlowieka najchetniej skupialyby sie na cofnieciu czasu, gdyby bylo to mozliwe.
    Te ambiwaletne stany uczuciowe, biorac za przyklad utracona milosc, gdy odchodzi partner sa w sumie chyba dla wiekszosci zrozumiale, bo w momencie skumulowania naszych emocji potrafimy taka osobe nienawidzic, jednoczesnie nadal ja kochajac.
  • krytyk2 07.07.19, 15:12
    Nie byłbym tego tak bardzo pewien,że problem jakiejś straszliwej pierwotnej rany mnie nie dotyczy.Myśle ,ze kwestia się komplikuje w zależności od pierwotnej osobowości ,na którą akurat jakies nieszczęscia życiowe trafią..Podobnie jest z masochizmem.Gdy patrze na niektore swoje zachowania z przeszłości ,moge przypisac jakąs masochistyczną biernośc i przyzwolenie.Cięzko spojrzec na siebie z zewnątrz -tu i teraz.Pewnym rozwiązaniem moze jest teoria i terapia Hellingera:to w niej jesteś zmuszona jako uczestnik przeżyc na nowo rolę , w której występowałas jako dziecko wiele lat temu i dojśc do świadomosci swojego pierwotnego ja uksztaltowanego w tamtych relacjach
  • ada_ww 07.07.19, 15:30
    krytyk2 napisał:

    > Nie byłbym tego tak bardzo pewien,że problem jakiejś straszliwej pierwotnej ran
    > y mnie nie dotyczy.Myśle ,ze kwestia się komplikuje w zależności od pierwotnej
    > osobowości ,na którą akurat jakies nieszczęscia życiowe trafią.

    To jest prawda, wystarczy przesledzic przyklady problematyki ludzi dotknietych PTSD, ale nie tylko tych ludzi, w mniejszej skali dotyczy to chyba tak naprawde kazdego z nas.

    > Podobnie jest z
    > masochizmem.Gdy patrze na niektore swoje zachowania z przeszłości ,moge przypi
    > sac jakąs masochistyczną biernośc i przyzwolenie.Cięzko spojrzec na siebie z ze
    > wnątrz -tu i teraz.Pewnym rozwiązaniem moze jest teoria i terapia Hellingera:to
    > w niej jesteś zmuszona jako uczestnik przeżyc na nowo rolę , w której występow
    > ałas jako dziecko wiele lat temu i dojśc do świadomosci swojego pierwotnego ja
    > uksztaltowanego w tamtych relacjach.

    Krytyku, ta droga prowadzi jednak do skrajnosci, bo w kazdy czlowiek ma na swoim koncie zachowania nacechowane masochizmem, typu biernosc, inne strategie gdzie szkodzi tak naprawde sobie, zeby nie urazic kogos innego, nawet gdy ten ktos jest agresywny i robi krzywde. Tu chodzi o te roznice, co jest stanem normalnym, a co stanem patologicznym. W tym, co w nocy przeczytalam Freud pisal o przykladzie smutku, ktory jest niemal tozsamy z melancholia, jednak smutek uznal za stan normalny, a melancholie za stan patologiczny czesto zagrazajacy zdrowiu a nawet zyciu, prowadzacy do depresji. Podobnie mozna rozwazac kwestie masochizmu, co jest nim naprawde przyjmujac go jako stan patologiczny, a co jest zwykla biernoscia i przyzwoleniem uznajac za stan normalny, a przynajmniej dopuszczalny.
    Ustawienia Hellingera i proba np. ujrzenia jeszcze raz swiata oczami dziecka, nie wiem czy kazdemu jest to potrzebne. Ja uwazam, ze w doroslym zyciu wiekszosc z nas ma dorosle problemy (pomijajac osoby z problematyka infantylizmu) i wcielanie sie w role dziecka mogloby znieksztalcic wizje swiata, bo wtedy wszystko bylo takie proste, o nic nie trzeba bylo matwic sie samemu, bo martwili sie rodzice, dziadek, babcia, tez swiat byl bajkowy, mama prasowala ubrania, czesala wlosy, sprawdzala odrobione lekcje, generalnie problemy zyciowe rozwiazywali za nas rodzice. W zyciu doroslym jest inaczej, do nas samych naleza decyzje i konsekwencje z ich powodu ponoszone, do nas samych nalezy troska o to, zeby na siebie zarobic, zeby zjesc, posprzatac dom, wyprasowac ciuchy, wyprowadzic psa na spacer, czy uczesac kota.
  • herakles-one 07.07.19, 16:09
    krytyk2 napisał:

    > Nie byłbym tego tak bardzo pewien,że problem jakiejś straszliwej pierwotnej ran
    > y mnie nie dotyczy.Myśle ,ze kwestia się komplikuje w zależności od pierwotnej
    > osobowości ,na którą akurat jakies nieszczęscia życiowe trafią..Podobnie jest z
    > masochizmem.Gdy patrze na niektore swoje zachowania z przeszłości ,moge przypi
    > sac jakąs masochistyczną biernośc i przyzwolenie.Cięzko spojrzec na siebie z ze
    > wnątrz -tu i teraz.Pewnym rozwiązaniem moze jest teoria i terapia Hellingera:to
    > w niej jesteś zmuszona jako uczestnik przeżyc na nowo rolę , w której występow
    > ałas jako dziecko wiele lat temu i dojśc do świadomosci swojego pierwotnego ja
    > uksztaltowanego w tamtych relacjach

    Tak Ustawienia Hellingera dają taką szansę, lecz wiele osób podchodzi do jego teorii krytycznie. Myślę , że mozna ją stosować jako pomocniczą, dającą dodatkowy wgląd.
    Taką możliwość daje też zastosowanie w terapii grupowej psychodramy. ( Notabene Ada mnie strasznie tutaj zrugała i nazwała sadystą gdy po raz pierwszy o tym napisałem)
    Wtedy, się cofasz do tego okresu, kiedy nastąpiło zranienie, ktoś inny odgrywa rolę tego krzywdziciela. I zanurzasz się w ten sposób w tamtym przeżyciu. Jet to też okazja do wyrażenia tych zalegających w Tobie wypartych czy stłumionych uczuć. Jeśli ktoś mocno przeżyje taką psychodramę, to po jej skończeniu trzeba go przywrócić do rzeczywistości, bo inaczej będzie się zachowywał jakby miał tyle lat co wtedy gdy to nastąpiło.
  • kod_matrixa 07.07.19, 21:14
    herakles-one napisał:

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > Nie byłbym tego tak bardzo pewien,że problem jakiejś straszliwej pierwotn
    > ej ran
    > > y mnie nie dotyczy.Myśle ,ze kwestia się komplikuje w zależności od pierw
    > otnej
    > > osobowości ,na którą akurat jakies nieszczęscia życiowe trafią..Podobnie
    > jest z
    > > masochizmem.Gdy patrze na niektore swoje zachowania z przeszłości ,moge
    > przypi
    > > sac jakąs masochistyczną biernośc i przyzwolenie.Cięzko spojrzec na siebi
    > e z ze
    > > wnątrz -tu i teraz.Pewnym rozwiązaniem moze jest teoria i terapia Helling
    > era:to
    > > w niej jesteś zmuszona jako uczestnik przeżyc na nowo rolę , w której wy
    > stępow
    > > ałas jako dziecko wiele lat temu i dojśc do świadomosci swojego pierwotne
    > go ja
    > > uksztaltowanego w tamtych relacjach
    >
    > Tak Ustawienia Hellingera dają taką szansę, lecz wiele osób podchodzi do jego t
    > eorii krytycznie. Myślę , że mozna ją stosować jako pomocniczą, dającą dodatko
    > wy wgląd.
    > Taką możliwość daje też zastosowanie w terapii grupowej psychodramy. ( Notaben
    > e Ada mnie strasznie tutaj zrugała i nazwała sadystą gdy po raz pierwszy o tym
    > napisałem)
    > Wtedy, się cofasz do tego okresu, kiedy nastąpiło zranienie, ktoś inny odgrywa
    > rolę tego krzywdziciela. I zanurzasz się w ten sposób w tamtym przeżyciu. Jet
    > to też okazja do wyrażenia tych zalegających w Tobie wypartych czy stłumionych
    > uczuć. Jeśli ktoś mocno przeżyje taką psychodramę, to po jej skończeniu trzeba
    > go przywrócić do rzeczywistości, bo inaczej będzie się zachowywał jakby miał t
    > yle lat co wtedy gdy to nastąpiło.



    Te ustawienia to już jest totalny odlot.

    Na tej zasadzie to każdy może wymyślać przeróżne głupoty i nazywać je autorskimi terapiami.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 08.07.19, 09:13
    Krytyku zaciekawiło mnie to co napisałeś o swoim zachowaniu w przeszłości dot. pewnego masochizmu i przyzwalania. Rozumiem, że to udało Ci się zmieniłeś u siebie?
  • herakles-one 08.07.19, 09:17
    Mnie w okresie dorastania imponowali angielscy dżentelmeni z ich opanowaniem , dystansem i powściągliwością w okazywaniu emocji. Też starałem się taki być, co nie było najzdrowszym zachowaniem. -:)
  • yadaxad 08.07.19, 09:41
    Czy do zrozumienia traumy potrzebne jest jej odtworzenie emocjonalne?
  • ada_ww 08.07.19, 09:49
    yadaxad napisał(a):

    > Czy do zrozumienia traumy potrzebne jest jej odtworzenie emocjonalne?

    Tak Jadaxad, potrzebne jest jej odtwarzanie, ilekroc uda Ci sie przestac o niej myslec, nalezy ja odtwarzac na psychoterapii poprzez ustawienia Hellingera, bo inaczej nie bedziesz rozumiec. Za kazdym razem, jak przestaniesz o tej traumie myslec, potrzebna jest terapia psychodynamiczna, to jest najwazniejsze, Ty masz przeciez zyc ta trauma i najlepiej, jak znajdzie sie dobry terapeuta, ktory za kazdym razem bedzie uswiadamial Ci jej istnienie.
  • ada_ww 08.07.19, 09:55
    I zapamietaj Jadaxad, jak masz jakiekolwiek traumy, czy wydarzenia w Twoim zyciu, ktore chcialabys zapomniec, nie myslec o nich, to jest znak, ze pjest cos z Toba nie tak i powinnas udac sie do lekarza po skierowanie na terapie, najlepiej taka ok, 24 miesieczna, bardzo doglebna, psychodynamiczna
  • meela 08.07.19, 10:22
    Ada myślę, że zamiatanie pod dywan, prędzej czy później wyjdzie ze zdwojoną siłą np. w objawach somatycznych.
  • ada_ww 08.07.19, 10:26
    meela napisała:

    > Ada myślę, że zamiatanie pod dywan, prędzej czy później wyjdzie ze zdwojoną sił
    > ą np. w objawach somatycznych.

    Mnie nie chodzi o zamiatanie pod dywan, mnie tez sie przydarzyly w zyciu traumy, co prawda nie z dziecinstwa, nie mam jednak zamiaru codziennie rano otwierac oczu i myslec o tej pieprzonej traumie z przeszlosci. Chce zyc tu i teraz i tym, co bedzie w przyszlosci, ale niedlugo juz nie bedzie nikt mial takiego prawa. Trzeba cierpiec ta trauma juz na przebudzenie.
  • ada_ww 08.07.19, 10:40
    I jeszcze jedno Mela, te ustawienia Hellingera to nie jest tak naprawde zadna terapia, tylko seanse alternatywne. Zbiorowa psychodrama, szkoda jeszcze, ze nie ma zbiorowych samobojstw w ramach tej psychodramy, mogloby byc to jeszcze bardziej efektowne.
  • ada_ww 08.07.19, 10:56
    Ps. Nie bez powodu w Niemczech takie praktyki zostaly zakazane.
  • ada_ww 08.07.19, 11:06
    www.wtts.edu.pl/artykuly-i-recenzje/stanowisko-towarzystwa-systemowego-w-niemczech-wobec-metody-ustawien-rodzin-berta-hellingera/

    www.wprost.pl/blogi/irena-szafranska/8000980/dyplom-z-ciemnoty-cz2-bert-hellinger.html

    adonai.pl/zagrozenia/?id=51
  • opium777 08.07.19, 11:14
    myślę, że nie ma nic gorszego jak znęcanie się nad człowiekiem w dodatku chorym :D
  • opium777 08.07.19, 11:25
    ciekawa jestem czym się różni taka leda czy ada od np. Hitlera ?
  • opium777 08.07.19, 11:30
    i jeszcze szacunku ścierwa oczekują banem strasząc bucha cha cha cha cha. Cyrku ciąg dalszy, dobrze, można sie przynajmniej zdrowo obśmiać z debili. ha ha ha ha
  • herakles-one 08.07.19, 11:14
    ada_ww napisał(a):

    > I jeszcze jedno Mela, te ustawienia Hellingera to nie jest tak naprawde zadna t
    > erapia, tylko seanse alternatywne. Zbiorowa psychodrama, szkoda jeszcze, ze nie
    > ma zbiorowych samobojstw w ramach tej psychodramy, mogloby byc to jeszcze bard
    > ziej efektowne.


    Ada cała psychologia wywodzi się z szamanizmu. Ludzie najpierw intuicyjnie szukali sposobów uzdrowienia , wprowadzali się w odmienne stany świadomości , trans i oddziaływali na psychikę poprzez różne rytuały i zioła. Mistycy wielkich religii na drodze mistycznej doszli do wiedzy, którą dzisiaj potwierdza fizyka kwantowa.

    Cały seans polega na tym, że wybrani przedstawiciele członków rodziny stają na scenie i osoba prowadząca ustawienie ustawia ich , tak jak ona to czuje; w szeregu, naprzeciw siebie, w róźnej konfiguracji ( trochę podobną metodę stosuje się wobec małych dzieci każąc w celach diagnostycznych narysować m rodzinę) Ustawieni przedstawiciele mówią jak się w danym miejscu czują i np. ktoś ma potrzebę oddalenia się, a inny zbliżenia i robi to. Ktoś odwraca się plecami , a inny nawiązuje kontakt wzrokowy z kimś z przedstawicieli. Po dokonaniu takich przetasowań na scenie pojawiają się różne emocje wśród tych przedstawicieli, o których mówią. Wtedy ustawiający dokonuje według swojej wiedzy i intuicji ingerencji i interpretacji tego wszystkiego. Ja nie widzę tutaj szkodliwości tego, zwłaszcza ,że emocje w tym ustawieniu przeżywał reprezentant, a obecność faktycznego członka rodziny wcale nie jest wymagana. Wystarczy, że jest obecny ten zamawiający ustawienie. Który może uwierzyć i przyjąć to co widział, albo i nie.
    To jest dość metafizyczne i patriarchalne wszystko i oparte o teorię pola morfogenetycznego.zenforest.wordpress.com/2010/01/03/pole-morfogenetyczne-rupert-sheldrake/
  • ada_ww 08.07.19, 11:21
    herakles-one napisał:


    > Ada cała psychologia wywodzi się z szamanizmu. Ludzie najpierw intuicyjnie szuk
    > ali sposobów uzdrowienia , wprowadzali się w odmienne stany świadomości , trans
    > i oddziaływali na psychikę poprzez różne rytuały i zioła. Mistycy wielkich rel
    > igii na drodze mistycznej doszli do wiedzy, którą dzisiaj potwierdza fizyka kwantowa.

    I piszac cos takiego przyznajesz racje Matrixowi, ktory caly czas wlasnie o tym pisze.

    >
    > Cały seans polega na tym, że wybrani przedstawiciele członków rodziny stają na
    > scenie i osoba prowadząca ustawienie ustawia ich , tak jak ona to czuje...

    No wlasnie, tak jak osoba ustawiajaca to czuje, rosyjska ruletka, chybil trafil. Cyganka na rynku w centum miasta tez Cie tak potrafi ustawic- ma pani problemy z mezem- nie mam meza, ma pani problemy z kochankiem, nie mam kochanka, ma pani problemy z babcia- babcia nie zyje, to ma pani problemy z Ciocia od strony mamy, chociaz pani tak naprawde nie zdaje sobie z nich sprawy.
  • herakles-one 08.07.19, 11:30
    Ada napisała:
    "I piszac cos takiego przyznajesz racje Matrixowi, ktory caly czas wlasnie o tym pisze."

    A dlaczego miałbym tego nie przyznać skoro to prawda? Medycyna i farmakologia identycznie też z tego samego pnia pochodzą.


    "No wlasnie, tak jak osoba ustawiajaca to czuje, rosyjska ruletka, chybil trafil. Cyganka na rynku w centum miasta tez Cie tak potrafi ustawic- ma pani problemy z mezem- nie mam meza, ma pani problemy z kochankiem, nie mam kochanka, ma pani problemy z babcia- babcia nie zyje, to ma pani problemy z Ciocia od strony mamy, chociaz pani tak naprawde nie zdaje sobie z nich sprawy.""

    Nie, osoba ustawiająca ma pewną wiedzę o problemie danej rodziny, bo zamawiający go przedstawia. Gdyby te ustawienia były nienaruszalne to miałabyś rację, ale wyraźnie napisałem ,że przedstawiciele się przemieszczają i zmieniają swoje pozycje według tego co oni czują.
  • herakles-one 08.07.19, 11:23
    PS> Nawet idol Matrixa T. Witkowski nie kwestionuje teorii pola morfogenetycznego, ale Matrix patrząc z kosmicznej perspektywy ma swoją.
    Pewnie coś w tym jest, skoro od dawna funkcjonują w społeczeństwach przekleństwa obejmujące całe pokolenia, czy kilka pokoleń.
    Hellinger też twierdzi, że zbrodnie i inne występki popełnione w poprzednich pokoleniach mszczą się na dzieciach i wnukach.
  • ada_ww 08.07.19, 11:30
    herakles-one napisał:

    > PS> Nawet idol Matrixa T. Witkowski nie kwestionuje teorii pola morfogenet
    > ycznego, ale Matrix patrząc z kosmicznej perspektywy ma swoją.
    > Pewnie coś w tym jest, skoro od dawna funkcjonują w społeczeństwach przekleństw
    > a obejmujące całe pokolenia, czy kilka pokoleń.
    > Hellinger też twierdzi, że zbrodnie i inne występki popełnione w poprzednich
    > pokoleniach mszczą się na dzieciach i wnukach.

    Tak, czy inaczej, jak sam zauwazyles, dzieki sporowi forumowemu ze mna, stales sie idolem forumowej Opium (ANKI), juz zadala pytanie, czym ja roznie sie od Hitlera. Na samym poczatku plcia zaznaczam, krajem pochodzenia, rodzajem wyksztalcenia i pogladami, chociaz jak czytam takie osoby, jak Opium to w pewnych kwestiach jestem w stanie go zrozumiec.
    Ps. Mam nadzieje, ze ani Ty, ani Twoje dzieci nie sa w zasiegu zadnej rodziny dotknietej klatwa, zebys pomimo calej sympatii i uznania dla praktyk nie musial poszukiwac Berta Hellingera w celach systemowych:)
  • opium777 08.07.19, 11:39
    Twój ściero stosunek wraz z ledą do anki jasno pokazał, że od Hitlera nie różnisz sie niczym. A jak Ty sama siebie widzisz to mi koło pizdy lata. Śmieć i ścierwo jesteś wraz z tymi, którzy sie przyglądali. Pociesza mnie jednak myśl, ze i Ty ścierwo będziesz chora, stara, zależna i trafisz na kogoś takiego jak ty sama :D ha ha ha
    bay
  • krytyk2 08.07.19, 11:53
    Dziwię się Wam ,ze nie zablokujecie tego trolla w swoich ustawieniach-gdyby wszyscy to zrobili troll odbijałby się od naszych wypowiedzi jak od sciany,nie widząc zadnego efektu swoich wpisów.Ja zrobiłem to drugiego dnia ,jak tylko opium zaczelo bluzgac pod moim adresem
  • opium777 08.07.19, 12:11
    chwała Ci za to - czy mógłby ktoś temu krytykowi jaki medal dac ? ha ha ha
  • kod_matrixa 08.07.19, 11:44
    herakles-one napisał:

    > PS> Nawet idol Matrixa T. Witkowski nie kwestionuje teorii pola morfogenet
    > ycznego, ale Matrix patrząc z kosmicznej perspektywy ma swoją.
    > Pewnie coś w tym jest, skoro od dawna funkcjonują w społeczeństwach przekleństw
    > a obejmujące całe pokolenia, czy kilka pokoleń.
    > Hellinger też twierdzi, że zbrodnie i inne występki popełnione w poprzednich
    > pokoleniach mszczą się na dzieciach i wnukach.



    Witkowski z tym polem morfogenetycznym to zrobił sobie jaja z "naukowego" środowiska w Charakterach. Pisałem już kiedyś o tym.


    Artykuł o prowokacji Witkowskiego:

    www.tomaszwitkowski.pl/dawny-blog/page0.html




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 08.07.19, 10:20
    yadaxad napisał(a):

    > Czy do zrozumienia traumy potrzebne jest jej odtworzenie emocjonalne?

    Nie, nie jest potrzebne pod jednym wszakże warunkiem, że nie wyparłaś emocji z nią związanych wtedy gdy ta trauma nastąpiła. Tylko wtedy gdy nastąpiło wyparcie jest potrzebne odtworzenie i przeżycie tych wypartych, czy wytłumionych emocji. Najczęściej te traumy pochodzą z pierwszych lat życia kiedy kształtuje się osobowość. Te pierwsze ciosy, które wtedy odebraliśmy pozostają w nas w jakiś sposób przez całe życie. Późniejsze nie powodują tak głębokich problemów, ale mogą rozjątrzyć i zaognić dawne rany.
  • krytyk2 08.07.19, 11:47
    z pewnymi skłonnościami przychodzimy na swiat ,pewne natomiast stanowia produkt obróbki ze strony czynników zewnetrznych dzialających na nas w dzieciństwie.Jesli masz wrodzony temperament choleryka to nic ani nic nie jest w stanie zrobić z Ciebie flagmatyka.Jeśli jestes bierno-zalezny u podstaw ,to żadne działania aktywizujące nie zmienią tego w przeciwieństwo.Oparcie sie na tych prawidłowowsciach,rozpoznanie ich w rzeczywistosci pozwala łatwiej wyskazac kto na jakie niebezpieczeństwa będzie bardziej narażony w sensie kierunku nerwicy.Histerykiem nie zostanie flagmatyk czy melancholik.Walcz z obocznościami,nie walcz z tendencją główną!
    Odnośnie mojego masochizmu:rozpoznałem go,wiem skąd sie wziął,rozpoznaje i przyłapuję jego przejawy na bieżąco.Stawiam opór :)
  • herakles-one 08.07.19, 12:53
    krytyk2 napisał:
    .Histerykiem
    > nie zostanie flagmatyk czy melancholik.Walcz z obocznościami,nie walcz z tenden
    > cją główną!
    > Odnośnie mojego masochizmu:rozpoznałem go,wiem skąd sie wziął,rozpoznaje i przy
    > łapuję jego przejawy na bieżąco.Stawiam opór.
    Ja nie jestem cholerykiem. Mam dużo w sobie sangwinika chyba z domieszką flegmatyka i melancholika. Lubię kontakt z ludźmi, ruch, podróże, nie znoszę rutyny i monotonii. Ale z drugiej strony jestem bardzo odpowiedzialny, powiedziałbym nawet , że nadodpowiedzialny. Te podziały już s,a nieaktualne. Obecnie powstał nowy podziuał typow osobowości:zdrowie.radiozet.pl/Psychologia/ABC-psychologii/Nowe-typy-osobowosci-Sprawdz-do-ktorej-kategorii-najlepiej-pasujesz
    oraz: www.chillizet.pl/Zdrowie/Psychologia/Ustalono-nowy-podzial-typow-osobowosci-To-smutne-jaki-wystepuje-najczesciej-2250

    Ten podział na te typy już nie jest aktualny. Obecnie wprowadzon
  • herakles-one 08.07.19, 12:55
    PS.Przepraszam, za brak korekty w poście.
  • ada_ww 08.07.19, 15:20
    krytyk2 napisał:

    > z pewnymi skłonnościami przychodzimy na swiat ,pewne natomiast stanowia produkt
    > obróbki ze strony czynników zewnetrznych dzialających na nas w dzieciństwie.Je
    > sli masz wrodzony temperament choleryka to nic ani nic nie jest w stanie zrobić
    > z Ciebie flagmatyka.Jeśli jestes bierno-zalezny u podstaw ,to żadne działania
    > aktywizujące nie zmienią tego w przeciwieństwo.Oparcie sie na tych prawidłowows
    > ciach,rozpoznanie ich w rzeczywistosci pozwala łatwiej wyskazac kto na jakie ni
    > ebezpieczeństwa będzie bardziej narażony w sensie kierunku nerwicy.Histerykiem
    > nie zostanie flagmatyk czy melancholik.Walcz z obocznościami,nie walcz z tenden
    > cją główną!

    Dokladnie tak wlasnie jest, kazdy czlowiek jest dziedzictwem przodkow w postaci rodzicow, dziadkow, pradziadkow itd, w zwiazu z czym mamy pewne predyspozycje genetyczne, ktore sa pozniej weryfikowane przez swiat zewnetrzny. Rodzimy sie takze z juz uksztaltowama struktura mozgu, ktora tez moze na skutek czynnikow srodowiskowych rozwijac sie w sposob prawidlowy, lub nie. Pewne sklonnosci takie, jak bycie cholerykiem, czy flegmatykiem pozostaja i nic nie jest w stanie ich zmienic. Wiadomo tez, ze ogolny temperament, czy osobowosc czlowieka jest zazwyczaj skladowa tych czterech ujetych w literaturze, tylko jeden z nich jest dominujacym. Walczenie z taka tendencja glowna to walka z wiatrakami, ale to rozumieja ludzie, ktorzy nie chca sie zmieniac, ja do nich osobiscie naleze.

    > Odnośnie mojego masochizmu:rozpoznałem go,wiem skąd sie wziął,rozpoznaje i przy
    > łapuję jego przejawy na bieżąco.Stawiam opór :)

    A ja w ramach tego posta o masochizmie czytalam fragmenty Freuda i skojarzylam to z analogii ze stanem smutku i melancholii, ktore Freud podawal za przyklad. Wszystko zalezy od stopnia nasilenia danej cechy w nas, zeby uznac to za stan normalny, jaki byl w tym przykladzie smutek, a jaki patologiczny, jakim byla melancholia prowadzaca do depresji. Tak samo pewne przyzwolenia niezgodne z naszymi wartosciami moga byc stanem dopuszczalnym, a masochizm tym patologicznym. Ty masz swiadomosc swoich niechcianych przyzwolen, stawiasz im opror, to znaczy, ze jednak masochista nie jestes:)
  • kod_matrixa 08.07.19, 18:19
    ada_ww napisał(a):

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > z pewnymi skłonnościami przychodzimy na swiat ,pewne natomiast stanowia p
    > rodukt
    > > obróbki ze strony czynników zewnetrznych dzialających na nas w dziecińst
    > wie.Je
    > > sli masz wrodzony temperament choleryka to nic ani nic nie jest w stanie
    > zrobić
    > > z Ciebie flagmatyka.Jeśli jestes bierno-zalezny u podstaw ,to żadne dzia
    > łania
    > > aktywizujące nie zmienią tego w przeciwieństwo.Oparcie sie na tych prawid
    > łowows
    > > ciach,rozpoznanie ich w rzeczywistosci pozwala łatwiej wyskazac kto na ja
    > kie ni
    > > ebezpieczeństwa będzie bardziej narażony w sensie kierunku nerwicy.Hister
    > ykiem
    > > nie zostanie flagmatyk czy melancholik.Walcz z obocznościami,nie walcz z
    > tenden
    > > cją główną!
    >
    > Dokladnie tak wlasnie jest, kazdy czlowiek jest dziedzictwem przodkow w postaci
    > rodzicow, dziadkow, pradziadkow itd, w zwiazu z czym mamy pewne predyspozycje
    > genetyczne, ktore sa pozniej weryfikowane przez swiat zewnetrzny. Rodzimy sie t
    > akze z juz uksztaltowama struktura mozgu, ktora tez moze na skutek czynnikow sr
    > odowiskowych rozwijac sie w sposob prawidlowy, lub nie. Pewne sklonnosci takie,
    > jak bycie cholerykiem, czy flegmatykiem pozostaja i nic nie jest w stanie ich
    > zmienic. Wiadomo tez, ze ogolny temperament, czy osobowosc czlowieka jest zazwy
    > czaj skladowa tych czterech ujetych w literaturze, tylko jeden z nich jest domi
    > nujacym. Walczenie z taka tendencja glowna to walka z wiatrakami, ale to rozumi
    > eja ludzie, ktorzy nie chca sie zmieniac, ja do nich osobiscie naleze.
    >
    > > Odnośnie mojego masochizmu:rozpoznałem go,wiem skąd sie wziął,rozpoznaje
    > i przy
    > > łapuję jego przejawy na bieżąco.Stawiam opór :)
    >




    Często jest tak, że tych osoboeości może być więcej niż te cztery znane i przemieszane w różnych konfiguracjach

    Natomiast zawsze znajdzie się jakiś "fachowiec", który zauważy w tym jakąś nieprawidłowość niepasującą do jego teorii i zacznie wymyślać nowe zaburzenia.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kalllka 07.07.19, 17:03
    Cześć krytyku niedzielmy!
    Tylko w kwestii formalnej ,a mianowicie, sprostowaniu ze tzw terapia Hellingera nie jest terapia.
    Jako ze „nadużywa” ogolnych wartości / rodzinnych/ do ustawiania specyficznych warunków / warunków brzegowych/ programując tym samym przeszłość. Wyjaśniając na najbliższym z bliskich- przykładzie-,wyglada to tak jakby włamywać się do starego archiwalnego wątku by udowadniać ze włamanie było potrzebne...
    Dlatego większość stowarzyszeń psychologicznych państw europejskich nie rekomenduje metody ustawień, jako terapii. Zaś Niemcy wręcz nie pozwalają przeprowadzać ustawień jako metody
    jakoze więcej z niej treningów neurolingwistycznych niż terapeutycznego budzenia świadomości.
    No o to byłoby tyle..a propo.
  • krytyk2 07.07.19, 17:14
    to wspomnienie o Hellingerze nie przypadkiem umieściłem na koncu ,bo raczej służyło jako /ostatnia/ deska ratunku i duzy znak zapytania.Nigdy nie bralem udzialu w tych ustawieniach ,kiedys tylko dyskutowalem nt z koleżanką,ktora byla zachwycona ta nowoscią.Intuicyjnie -czuje w tej praktyce duzo przemocowości i podobnie, jak w świetnie wyreżyserowanym spektaklu otwartym, publiczność wciągniętą z pierwszego rzędu na scene, latwo doprowadzic do łez
  • herakles-one 07.07.19, 17:40
    To nie jest całościowa terapia. Ja byłem dwa razy jako widz na ustawieniach prowadzonych przez samego Hellingera. Trzeba powiedzieć, że robi to wrażenie.
    Tam nikt nikogo nie wciągał na siłę. Na ile trafne są te interpretacje ,które tam padły, trudno mi powiedzieć.
    Ustawienia odbywały się przy udziale reprezentantów, którymi na tych ustawieniach byli terapeuci. I to Ci terapeuci odgrywali członków danej rodziny, której problem był ustawiany i doznawali tych emocji, które czują czy czuli faktyczni członkowie danej rodziny. Przedstawiciele rodziny siedzieli jako widzowie .
    Pamiętam, że jeden z nich tzn z terapeutów przeżył takie katharsis, że jeszcze w przerwie nie mógł się uspokoić i chusteczek zabrakło. Na jednych z tych warsztatów był autystyczny chłopiec i Hellinger nawiązał z nim doskonały kontakt i ten chłopiec brał czynny udział w tych ustawieniach.
    Sam jednak mam wątpliwości co do tej metody, za którą stoi specyficzna filozofia , która dla wielu jest trudna do zaakceptowania. To jest taka mieszanka psychoanalizy, religii chrześcijańskiej i wierzeń czy też praktyk duchowych Zulusów, wśród których pracował przez lata jako misjonarz. ( Najpierw się szkolił w psychoanalizie)
    Poza tym, Hellinger jest dosyć autorytarny. Te kłopoty w Niemczech biorą się stąd, że ktoś tam z uczestników jego ustawień popełnił samobójstwo, a on tej osoby nie powstrzymywał, tylko powiedział coś takiego jakby mu to było obojętne. Dokładnie już nie pamiętam.
  • ada_ww 07.07.19, 17:40
    krytyk2 napisał:

    > to wspomnienie o Hellingerze nie przypadkiem umieściłem na koncu ,bo raczej słu
    > żyło jako /ostatnia/ deska ratunku i duzy znak zapytania.Nigdy nie bralem udzia
    > lu w tych ustawieniach ,kiedys tylko dyskutowalem nt z koleżanką,ktora byla zac
    > hwycona ta nowoscią.Intuicyjnie -czuje w tej praktyce duzo przemocowości i podo
    > bnie, jak w świetnie wyreżyserowanym spektaklu otwartym, publiczność wciągniętą
    > z pierwszego rzędu na scene, latwo doprowadzic do łez

    I dzieki Krytkyku za to, ze ktos w koncu te dosc sporna kwestie w sposob bezkinfliktowy wyjasnil.
  • ada_ww 07.07.19, 17:49
    I jeszcze jedno, co jest bardzo watpliwe i bardzo niebezpieczne dla ludzi poddawanym terapii poprzez te ustawienia i spektakle. Obca osoba, jaka jest terapeuta, chociaz mialby najlepsze zdolnosci aktorskie nie jest w stanie odtworzyc obrazow, jakie dawniej byly prezentowane przez kogos z rodziny uczestnika terapii. Ten obraz moze byc tez zafalszowany przez subiektywizm terapeuty. Tak, czy inaczej cos takiego moze wyrzadzic wiecej czasem szkody, niz pozytku dla osob bardziej wraziwych.
  • herakles-one 07.07.19, 18:06
    Ada tam nie chodzi o zdolności aktorskie, ani o odtwarzanie obrazów. Te emocje oni faktycznie przeżywają. Pytanie tylko czy to są autentyczne emcje członków danej rodziny czy przefiltrowane przez osobowość terapeuty i zniekształcone. Ci terapeuci, którzy mają uprawnienia do organizowania takich ustawień je chwalą i twierdzą, ze to działa. Ja takich uprawnień nie miałem, ani się o n ie nie starałem, ale zjawisko ciekawe.
  • ada_ww 07.07.19, 20:53
    herakles-one napisał:

    > Ada tam nie chodzi o zdolności aktorskie, ani o odtwarzanie obrazów. Te emocje
    > oni faktycznie przeżywają.

    To jest takie bardziej teatralne Herakles, niz terapeutyczne, wcielanie sie w kogos z rodziny z dziecinstwa osoby terapeutyzowanej, to cos jak proba zabawy w Boga. Ten pacjent jest na terapii przyczynowej i on sam nie wie jak to naprawde wygladalo, nie pamieta, a ten terapeuta odtwarza te wydarzenia, w ktorych nie uczestniczyl poprzez przezywanie emocji pacjenta. Jak ktos lubi teatr, to moze i cos takiego podobac sie, ale ja od dziecka nie bylam milosniczka teatru. Czulam sie bardzo niezadowolona w szkole, gdy trzeba bylo isc z nauczycielka i z klasa do teatru, ale musialam. Nudzilo mi sie, bo ten teatr w zaden sposob mnie nie interesowal, ale nie wolno bylo jesc pestek slonecznikowych ani pic coli, a tymbardziej spac, bo zaraz ktoras z nauczycielek tych spiacych wylapywala grozac nagana za zachowanie.

    > Pytanie tylko czy to są autentyczne emcje członków d
    > anej rodziny czy przefiltrowane przez osobowość terapeuty i zniekształcone.

    Sa znieksztalcone, ale nie tyle przez osobowosc terapeuty, co przez jego subiektywizm, bo nie moze ocenic obiektywnie zdarzen, w ktorych nie uczestniczyl i ktorych pacjent bardzo czesto nie pamieta. To sa czesto sugestie i na ich podstawie jest to bardzo nierzetelna i nieprofesjonalna proba rekonstrukcji faktow z przeszlosci.

    >Ci terapeuci, którzy mają uprawnienia do organizowania takich ustawień je chwalą i
    > twierdzą, ze to działa. Ja takich uprawnień nie miałem, ani się o n ie nie st
    > arałem, ale zjawisko ciekawe.

    Pewnie, ze chwala, a co maja Ci innego mowic.
  • kod_matrixa 07.07.19, 21:08
    ada_ww napisał(a):

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Ada tam nie chodzi o zdolności aktorskie, ani o odtwarzanie obrazów. Te e
    > mocje
    > > oni faktycznie przeżywają.
    >
    > To jest takie bardziej teatralne Herakles, niz terapeutyczne, wcielanie sie w k
    > ogos z rodziny z dziecinstwa osoby terapeutyzowanej, to cos jak proba zabawy w
    > Boga. Ten pacjent jest na terapii przyczynowej i on sam nie wie jak to naprawde
    > wygladalo, nie pamieta, a ten terapeuta odtwarza te wydarzenia, w ktorych nie
    > uczestniczyl poprzez przezywanie emocji pacjenta. Jak ktos lubi teatr, to moze
    > i cos takiego podobac sie, ale ja od dziecka nie bylam milosniczka teatru. Czul
    > am sie bardzo niezadowolona w szkole, gdy trzeba bylo isc z nauczycielka i z kl
    > asa do teatru, ale musialam. Nudzilo mi sie, bo ten teatr w zaden sposob mnie n
    > ie interesowal, ale nie wolno bylo jesc pestek slonecznikowych ani pic coli, a
    > tymbardziej spac, bo zaraz ktoras z nauczycielek tych spiacych wylapywala groza
    > c nagana za zachowanie.
    >
    > > Pytanie tylko czy to są autentyczne emcje członków d
    > > anej rodziny czy przefiltrowane przez osobowość terapeuty i zniekształcon
    > e.
    >
    > Sa znieksztalcone, ale nie tyle przez osobowosc terapeuty, co przez jego subiek
    > tywizm, bo nie moze ocenic obiektywnie zdarzen, w ktorych nie uczestniczyl i kt
    > orych pacjent bardzo czesto nie pamieta. To sa czesto sugestie i na ich podstaw
    > ie jest to bardzo nierzetelna i nieprofesjonalna proba rekonstrukcji faktow z p
    > rzeszlosci.
    >
    > >Ci terapeuci, którzy mają uprawnienia do organizowania takich ustawień je
    > chwalą i
    > > twierdzą, ze to działa. Ja takich uprawnień nie miałem, ani się o n ie
    > nie st
    > > arałem, ale zjawisko ciekawe.
    >
    > Pewnie, ze chwala, a co maja Ci innego mowic.




    To jest implementowanie fałszywych wspomnień przez działanie sugestią, że dana rzecz miała miejsce. Mało tego, że miała miejsce, to jeszcze człowiek zostaje poddany sugestii, że ta rzekoma sytuacja silnie wpłynęła na jego dalsze życie.

    Śmiało można powiedzieć, że to jest eksperyment, w dodatku niebezpieczny w nieprzewidywalnych swoich skutkach, choć z boku może wyglądać na niewinną zabawę.

    A nazywanie coś takiego terapią jest jak twierdzenie, że używanie substancji odurzającej niewiadomego pochodzenia jest tylko fajną zabawą.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 07.07.19, 21:35
    ada_ww napisał(a):

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Ada tam nie chodzi o zdolności aktorskie, ani o odtwarzanie obrazów. Te e
    > mocje
    > > oni faktycznie przeżywają.
    >
    > To jest takie bardziej teatralne Herakles, niz terapeutyczne, wcielanie sie w k
    > ogos z rodziny z dziecinstwa osoby terapeutyzowanej, to cos jak proba zabawy w
    > Boga. Ten pacjent jest na terapii przyczynowej i on sam nie wie jak to naprawde
    > wygladalo, nie pamieta, a ten terapeuta odtwarza te wydarzenia, w ktorych nie
    > uczestniczyl poprzez przezywanie emocji pacjenta. Jak ktos lubi teatr, to moze
    > i cos takiego podobac sie, ale ja od dziecka nie bylam milosniczka teatru. Czul
    > am sie bardzo niezadowolona w szkole, gdy trzeba bylo isc z nauczycielka i z kl
    > asa do teatru, ale musialam. Nudzilo mi sie, bo ten teatr w zaden sposob mnie n
    > ie interesowal, ale nie wolno bylo jesc pestek slonecznikowych ani pic coli, a
    > tymbardziej spac, bo zaraz ktoras z nauczycielek tych spiacych wylapywala groza
    > c nagana za zachowanie.
    >
    > > Pytanie tylko czy to są autentyczne emcje członków d
    > > anej rodziny czy przefiltrowane przez osobowość terapeuty i zniekształcon
    > e.
    >
    > Sa znieksztalcone, ale nie tyle przez osobowosc terapeuty, co przez jego subiek
    > tywizm, bo nie moze ocenic obiektywnie zdarzen, w ktorych nie uczestniczyl i kt
    > orych pacjent bardzo czesto nie pamieta. To sa czesto sugestie i na ich podstaw
    > ie jest to bardzo nierzetelna i nieprofesjonalna proba rekonstrukcji faktow z p
    > rzeszlosci.
    >
    > >Ci terapeuci, którzy mają uprawnienia do organizowania takich ustawień je
    > chwalą i
    > > twierdzą, ze to działa. Ja takich uprawnień nie miałem, ani się o n ie
    > nie st
    > > arałem, ale zjawisko ciekawe.
    >
    > Pewnie, ze chwala, a co maja Ci innego mowic.



    Dla Ciebie Ada ta gra grubej Oli była męcząca, a czasem pisałaś, że źle na Ciebie wpływała, choć to tylko z Twojej perspektywy powinna być to w najgorszym przypadku nudna zabawa. To możesz wyobrazić sobie jaki wpływ może mieć takie eksperymentowanie na psychice zainteresowanej osoby.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 08.07.19, 05:05
    Myślę Ada, że warto najpierw wiedzieć dokładnie na czym takie ustawienia polegają, a później pisać opinię o nich.
    Reprezentanci nie odtwarzają scenek z dzieciństwa.
  • ada_ww 08.07.19, 10:03
    herakles-one napisał:

    > Myślę Ada, że warto najpierw wiedzieć dokładnie na czym takie ustawienia polega
    > ją, a później pisać opinię o nich.
    > Reprezentanci nie odtwarzają scenek z dzieciństwa.

    Ok, masz racje, nie bede sie sprzeczac. Jezeli jednak Bog istnieje, to mam jedna prosbe, zeby trzymak mnie z dala od takich osob jak Ty i od takich terapii. Wiecej zyczen nie pamietam.
  • herakles-one 08.07.19, 10:24
    ada_ww napisał(a):
    >
    > Ok, masz racje, nie bede sie sprzeczac. Jezeli jednak Bog istnieje, to mam jedn
    > a prosbe, zeby trzymak mnie z dala od takich osob jak Ty i od takich terapii. W
    > iecej zyczen nie pamietam.

    OK Ada. A ja Ci życzę, by Bóg wysłuchał Twoje modlitwy. To moje życzenie nie wypływa z altruizmu. -:)
  • ada_ww 08.07.19, 10:28
    herakles-one napisał:


    >
    > OK Ada. A ja Ci życzę, by Bóg wysłuchał Twoje modlitwy. To moje życzenie nie wy
    > pływa z altruizmu. -:)

    I wcale nie musi, zawsze uwazalam, ze zdrowy egoizm jest w zyciu bardzo wazny.
  • kod_matrixa 06.07.19, 20:03
    in.113 napisała:

    > temat zranienia pierwotnego mnie zainteresował
    >
    > zenforest.wordpress.com/2008/10/03/pierwotne-zranienie-dotknac-czy-nie/
    > "Gdy pragniesz wolności, wtedy musisz być skłonny do konfrontacji z tym, od cze
    > go uciekasz w jej poszukiwaniu."
    >
    > Ciekawa jestem, czy wy macie świadomość, w jakich momentach uciekacie. Ja nie w
    > iem. Ale będę czujna.




    Nie możesz tego wiedzieć, bo od tego jest psychoterapeuta z freudowską obsesją, który Ci powie czego potrzebujesz. Nawet jeśli tego w ogóle nie potrzebujesz.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 06.07.19, 20:12
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > temat zranienia pierwotnego mnie zainteresował
    > >
    > > zenforest.wordpress.com/2008/10/03/pierwotne-zranienie-dotknac-czy-nie/
    > > "Gdy pragniesz wolności, wtedy musisz być skłonny do konfrontacji z tym,
    > od cze
    > > go uciekasz w jej poszukiwaniu."
    > >
    > > Ciekawa jestem, czy wy macie świadomość, w jakich momentach uciekacie. Ja
    > nie w
    > > iem. Ale będę czujna.
    >
    >
    >
    >
    > Nie możesz tego wiedzieć, bo od tego jest psychoterapeuta z freudowską obsesją,
    > który Ci powie czego potrzebujesz. Nawet jeśli tego w ogóle nie potrzebujesz.
    >
    >
    >
    >
    >


    Z tym jest tak jak wypisz wymaluj z Cyganką, która chce powróżyć.

    Choć kochany, Cyganka prawdę Ci powie. Ooo, co ja tu widzę. Widzę, że chcesz być kochany i potrzebujesz też pieniążków. Przydałby Ci się też odpoczynek, daleka podróż, wycieczka do ciepłych krajów jakąś.

    Wszystko Ci się kochany to spełni. Widzę jakąś kobietę, a nawet dwie. Jedna brunetka, druga blondynka. Którąś z tych dwóch poznasz. Będziesz też bogaty kochany i wyjedziesz do ciepłych krajów. Znajdziesz pracę i zarobisz sobie na to wakacje.

    Cyganka prawdę Ci powie.... 5 złotych się należy.

    :d








    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 06.07.19, 21:22
    www.deon.pl/inteligentne-zycie/poradnia/art,78,przestan-tlumic-uczucia-dopusc-je-do-glosu.html
  • kod_matrixa 06.07.19, 21:40
    herakles-one napisał:

    > www.deon.pl/inteligentne-zycie/poradnia/art,78,przestan-tlumic-uczucia-dopusc-je-do-glosu.html




    Herakles, ale ludzie nie chcą przyznawać się nawet sami przed sobą czego chcą, bo bardzo często otoczenie i kultura ich tłamsi. I jest to ich świadomy wybór. Z tym nieuświadomieniem to mocno przesadzona sprawa.

    Najpierw należałoby zrobić z tym porządek, a Ty chcesz odwrócić kolejność. Wielu ludzi nie stać na mentalny nonkonformizm.

    A Ty z innymi psychologami cały czas chcecie wtłaczać ludziom do głowy, że ludzie muszą się zmieniać, a z drugiej strony przystosować do otoczenia, gdy tymczasem, często właśnie to otoczenie tworzy barierę mentalną dla wielu jednostek do nie pokonania w tejże właśnie mentalnej zmianie aby artykułować własne marzenia i uczucia.

    Ogrom ludzi czuje wstyd, paniczny lęk, a wręcz paraliż przed tym co powiedzą czy pomyślą o nich inni, zwłaszcza gdy wyartukułują już swoje marzenia.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 06.07.19, 22:07
    To aż strach pomyśleć co to za marzenia, które powodują paraliż na myśl, że się je wypowie głośno. Większość ludzi marzy (i do tego dązy) o pracy, która pozwala żyć na przyzwoitym poziomie, własnym mieszkaniu i udanym związku. Potem można kolejne trzy wymyślać. Ale te trzy to taka podstawa. To pierwsze to wręcz minimum, ale tak nie jest.
  • kod_matrixa 06.07.19, 22:10
    in.113 napisała:

    > To aż strach pomyśleć co to za marzenia, które powodują paraliż na myśl, że się
    > je wypowie głośno. Większość ludzi marzy (i do tego dązy) o pracy, która pozwa
    > la żyć na przyzwoitym poziomie, własnym mieszkaniu i udanym związku. Potem możn
    > a kolejne trzy wymyślać. Ale te trzy to taka podstawa. To pierwsze to wręcz min
    > imum, ale tak nie jest.




    I tłumacz takiej.... :/



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 06.07.19, 22:27
    Pewnie masz na myśli bardziej skomplikowane sytuacje. Ale je komplikuje to o czym Herakles pisze, a nie otoczenie.
  • in.113 06.07.19, 22:54
    tak jak ten artysta, który nie koniecznie musi być manipulatorem, ale nie potrafił się odnaleźć, gdy kontakt zrobił się bliższy (bo takich więzi nikt go nie nauczył)
  • in.113 06.07.19, 22:59
    No i pusto się zrobiło, to idę poczytać książkę.
  • meela 07.07.19, 08:57
    O bólu pierwotnym pisze John Brandshaw, psycholog, który wzrastał w rodzinie alkoholowej. Dlatego jego przekaz wydaje mi się być taki prawdziwy, bo budowany na własnym doświadczeniu. Ból pierwotny czyli pierwotnie tłumione uczucia. To o czym pisał tu Herakles.
    Tolle nazywa to ciało bolesne. I pisze, że ciało bolesne w nas jest stad, że coś kiedyś się wydarzyło i wciąż jest żywą przeszłoscią. Chodzi o to samo.
    Ale do czego zmierzam.
    Do tego, że wiedza to raz, a uporać się z tym, to dwa. Wcale nie jest prosto uporać się z tym bólem pierwotnym. Cofnąć się w przeszłość, dotknąć tego. Jest opór. Piszę ze swojego doświadczenia. Dla mnie "Powrót do swego pierwotnego domu" jest nie do przejścia. I wcale nie chodzi o to, że boję się tamtych emocji. Jest opór na innym poziomie.
  • kod_matrixa 07.07.19, 16:03
    in.113 napisała:

    > Pewnie masz na myśli bardziej skomplikowane sytuacje. Ale je komplikuje to o cz
    > ym Herakles pisze, a nie otoczenie.



    Nie istotne jest to czy sytuację są skomplikowane czy nie. Istotne jest to że jednostka inaczej zachowoje się będąc sama, inaczej w otoczeniu bliskiej i zaufanej osoby (jeśli taką ma), a jeszcze inaczej w szerszej społeczności. No i oczywiście każdy z nas jest inny.

    Zachowania społeczne podobnie jak i zachowanie jednostki nie są czymś stałym i podlegają modelowaniu ich w czasie. A skoro tak, to zachowania jednostki nie muszą być wyłącznie dostosowawcze do otoczenia, ale mogą być również kreujące nową jakość.

    Społeczności ulegają wpływowi twórczym jednostekom bardziej niż niż one społeczności. Ma na myśli oczywiście już dorosłe jednostki w tej samej lub podobnej grupie wiekowej.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 07.07.19, 16:39
    Twórcze jednostki nie tyle wywierają wpływ, co potrafią wyrazić to co gra w duszy nie jednego człowieka, ale w zasadzie nie wie on, że coś można z tym zrobić czy zrobić z tego jakiś konkretny model wykorzystywany w życiu. I pojawia się tworcza jednostka, która trafia do takiego człowieka, bo wyraza to czego on wyrazić nie potrafił. I z takich pojedynczych osób robi się jakaś społeczność, która ma już siłę. Lubimy odnajdywać ludzi podobnych sobie. To tak jak z ksiażką, odnajdujemy w niej to co już nosimy w sobie i mówimy - genialne.
  • kod_matrixa 07.07.19, 19:30
    in.113 napisała:

    > Twórcze jednostki nie tyle wywierają wpływ, co potrafią wyrazić to co gra w dus
    > zy nie jednego człowieka, ale w zasadzie nie wie on, że coś można z tym zrobić
    > czy zrobić z tego jakiś konkretny model wykorzystywany w życiu. I pojawia się t
    > worcza jednostka, która trafia do takiego człowieka, bo wyraza to czego on wyra
    > zić nie potrafił. I z takich pojedynczych osób robi się jakaś społeczność, któr
    > a ma już siłę. Lubimy odnajdywać ludzi podobnych sobie. To tak jak z ksiażką, o
    > dnajdujemy w niej to co już nosimy w sobie i mówimy - genialne.



    Istnieją różne poziomy podobieństwa. Są podobieństwa mentalne, tematyczne, ale i bardziej uniwersalne, wykorzystujące inteligencję, która potrafi łączyć i spiąć klamrą ponad tymi wszystkimi podobieństwami, całe mechanizmy, które mogą łączyć wydawałoby się niespokrewnione ze sobą dziedziny i tematy. Potrafią takie osoby przykuć uwagę wszystkich, niejako łącząc te zainteresowania. To cecha osób kreatywnych, których jest kilka procent.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 08.07.19, 10:20
    Wiele różnych tematów w tym wątku.
    Przewija tu się problem grupy społecznej. Myślę, że ciekawy jest fakt, jakie role przyjmujemy w grupie: lider, kamikadze, kozioł ofiarny, buntownik, błazen, szara eminenncja, sumienie grupy, osoba wspierająca lidera. Oczywiście można spotkać inne opracowania.
    Pracując z grupą (klasą), mogę powiedzieć, że rzeczywiście można zauważyć te role. Można tez zauważyć, ze toczy się niekiedy walka o stanowisko lidera. U chłopców jest to czasami wprost, na pięści.
    I zgodzę się też z tym, że to czego dany uczeń nie zrobiłby w pojedynkę, to w grupie to zrobi. Chodzi o negatywne zachowania. Dotyczy to nie tylko dzieci.
  • herakles-one 06.07.19, 22:11
    www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/emocje/tlumienie-emocji-czasem-sie-przydaje-ale-skutki-zdrowotne-moga-byc-aa-5YyG-xZ5D-5wcH.html ,
    www.wiecjestem.us.edu.pl/wyparte-emocje
  • herakles-one 06.07.19, 22:15
    www.nadzieja.webd.pl/zamraz.php
  • herakles-one 06.07.19, 22:23
    herakles-one napisał: Proponuję by to przeczytać zamiast wyśmiewać.

    > <a href="www.nadzieja.webd.pl/zamraz.php" target="_blank" rel="nofollow">www.nadzieja.webd.pl/zamraz.php<

    zdrowie.tvn.pl/a/tlumienie-emocji-przyczyny-skutki-leczenie
  • kod_matrixa 05.07.19, 11:27
    meela napisała:

    > Wolność jest wtedy, gdy nie trzeba się izolować... Dodałabym... i nie trzeba wa
    > lczyć.
    > Poczucie spokoju mimo zgiełku. Też tak myślę, chociaż to wyższa szkoła jazdy. I
    > nie zawsze ci, co tym mówią, to rzeczywiście to mają.


    Wolność nie jest wtedy gdy trzeba czy nie trzeba się izolować/socjalizować tylko wtedy gdy robisz to co wolisz.

    Niby to takie oczywiste...





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • krytyk2 05.07.19, 00:17
    też tak myslę i jeszcze dodam coś ,co poniekąd zawarte jest w Twoich spostrzeżeniach -ale niewyartykułowane:tym co ogranicza nas i naszą wolnośc jest lęk.On stawia bariery przed domyśliwaniem mysli do końca,przed stawianiem pytań,przed artykulacją ,werbalizacją tego co czasem mamy na końcu języka.Lęk unieruchamia ,zagradza,izoluje od prawdy.Mówi się często ,że tym co nas uwalnia jest prawda-zwłaszcza ta wypowiedziana.Prawda o nas samych ,ale też o istocie naszej relacji z kimś lub tym ,jak tę relację postrzegamy.Samo wypowiedzenie tej prawdy potrafi w ułamku sekundy tę relację zmienić ,ba!-poprawić!
  • kod_matrixa 05.07.19, 11:36
    in.113 napisała:

    > Wolność jest wtedy, gdy nie trzeba sie izolować. Gdy kule lecą i to nie boli, b
    > o przelatują przez nas. I moim zdaniem to jest ten stan wyższej duchowości i św
    > iadomości. Albo poczucie spokoju mimo zgiełku. Krytyka wyklucza sie z poczuciem
    > wolności.



    Jednym słowem stan katatonii.

    Nigdy nie byłem w tym stanie i nikomu nie polecam. :]





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 06.07.19, 14:53
    Kule to cudze oczekiwania wobec nas i presja.
    Wolność to pozbycie sie też naszych oczekiwań. Nasze nie zrealizowane oczekiwania wobec innych ranią nas. Nawet takie oczekiwanie, że choć ktoś nas nie zrozumie, to przynajmniej nie wyśmieje.
  • kod_matrixa 06.07.19, 15:45
    in.113 napisała:

    > Kule to cudze oczekiwania wobec nas i presja.
    > Wolność to pozbycie sie też naszych oczekiwań. Nasze nie zrealizowane oczekiwan
    > ia wobec innych ranią nas. Nawet takie oczekiwanie, że choć ktoś nas nie zrozum
    > ie, to przynajmniej nie wyśmieje.


    A ślimak to ryba. ;)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • nickownik 10.07.19, 00:10
    Podczytuję sobie to forum czasem i obserwuję jak kolejni psycholodzy ? łamią sobie zęby na Matrixie.
    To niesamowite, że ktoś założył wątek tylko po to by dokopać komuś innemu i kpiąc z jego sygnaturki, a atakowany ze stoickim spokojem w mistrzowski sposób zaorał kolejnego hipokrytę i mądralę. To musiało boleć.

    Konkluzja jest smutna. Bo jeśli takich mamy psychologów to chyba mają większe problemy od tych których leczą.
  • krytyk2 10.07.19, 08:57
    rzecz w tym ,że matrixowi wcale się nie wydaje ,ze on ma problem ze soba i że przychodzi tu po psychologiczną poradę czy natchnienie.Matrixowi sie wydaje ,że on jest ponad tym ,ponad wszystkimi uczestnikami,ba!-ponad wszystkimi teoriami ,w tym i przede wszystkim -ponad psychologią.Powiem szczerze ,ze takiego tupetu jak żyję nie widziałem.Wątek ,który zalozyłem,ma jedynie drobny demaskatorski charakter.Nie mogłem po prostu spokojnie patrzeć,jak obraża bezkarnie nie tylko nas uczestników tego forum ,ale sam rozum.Matrix jest zbyt cienki ,żeby kogokolwiek tu zaorać.Jego głupie ,kompletnie nieadekwatne do tematu reakcje pozwalaja ocenic jego poziom rozumowania jako żenujący-zwłaszcza gdy się je porówna z wpisami meeli,in.113,yadaxad czy heraklesa,nie ujmując nic pozostałym ,których nie wymieniłem.Jestem tu nowy i mam jeszcze bardzo wyostrzone spojrzenie,
  • krytyk2 10.07.19, 09:01
    i chyba takie to spojrzenie pozostanie ,bo noga mi sie dobrze goi a robota odłożona czeka ;-)
  • kod_matrixa 10.07.19, 09:13
    krytyk2 napisał:

    > rzecz w tym ,że matrixowi wcale się nie wydaje ,ze on ma problem ze soba i że p
    > rzychodzi tu po psychologiczną poradę czy natchnienie.Matrixowi sie wydaje ,że
    > on jest ponad tym ,ponad wszystkimi uczestnikami,ba!-ponad wszystkimi teoriami
    > ,w tym i przede wszystkim -ponad psychologią.Powiem szczerze ,ze takiego tupetu
    > jak żyję nie widziałem.Wątek ,który zalozyłem,ma jedynie drobny demaskatorski
    > charakter.Nie mogłem po prostu spokojnie patrzeć,jak obraża bezkarnie nie tylko
    > nas uczestników tego forum ,ale sam rozum.Matrix jest zbyt cienki ,żeby kogoko
    > lwiek tu zaorać.Jego głupie ,kompletnie nieadekwatne do tematu reakcje pozwalaj
    > a ocenic jego poziom rozumowania jako żenujący-zwłaszcza gdy się je porówna z
    > wpisami meeli,in.113,yadaxad czy heraklesa,nie ujmując nic pozostałym ,których
    > nie wymieniłem.Jestem tu nowy i mam jeszcze bardzo wyostrzone spojrzenie,



    Ha ha ha. Jesteś tu nowy, a już zdążyłeś się skompromitować. Nawet zdążyłeś dać dyla z pola "walki" jakim była polemika. Na mój nos jesteś tego typu ignorantem co Herakles i łykasz tę całą wiedzę "naukową" pod wpływem autorytetów, nie dokonując refleksji nad nią, co na przykładzie Freuda wyraźnie to wykazałem.

    Urażona duma spowodowała, że pod byle pretekstem udałeś obrażonego i uciekłeś. To bardzo symptomatyczne zachowanie wiadomej dziedziny specjalistów, bliźniaczo podobne do zachowania Heraklesa i jemu podobnych.

    :)






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 10.07.19, 09:36
    Polemizować mozna na różnym poziomie. A to nawet dobrze świadczy o krytyku, że sobie nie radził z tym poziomem jaki narzucałeś. W sumie szybko cię rozgryzł. A nawet zręcznie podpuscil, że sie sam przyznałeś do braku kultury w rozmowie. Twoj wybór.
  • kod_matrixa 10.07.19, 09:45
    in.113 napisała:

    > Polemizować mozna na różnym poziomie. A to nawet dobrze świadczy o krytyku, że
    > sobie nie radził z tym poziomem jaki narzucałeś. W sumie szybko cię rozgryzł. A
    > nawet zręcznie podpuscil, że sie sam przyznałeś do braku kultury w rozmowie. T
    > woj wybór.



    A to ciekawe odkrycie. Choć taka perspektywa kogoś kto poległ w polemice i się z tym nie pogodził może być nawet zrozumiała. :d





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • herakles-one 10.07.19, 10:16
    in.113 napisała:

    > Polemizować mozna na różnym poziomie. A to nawet dobrze świadczy o krytyku, że
    > sobie nie radził z tym poziomem jaki narzucałeś. W sumie szybko cię rozgryzł. A
    > nawet zręcznie podpuscil, że sie sam przyznałeś do braku kultury w rozmowie. T
    > woj wybór.
    Afg też mu nieraz zwracał na to uwagę. Ja też próbowałem i po dobroci i dopasowując się do jego stylu, ale on mentalnie jest jak skamielina sprzed 50 miliardów lat.
    Karaluchy podobno też przetrwają wybuch bomby atomowej.
    Cały świat powinien się do jego kosmicznego poziomu dostosować. No cóż, teraz są tablety, smartfony i nie trzeba czekać, by internet w Tworkach uruchomiono. Tak jak śpiewać każdy może, tak i pisać- co mu ślina na język przyniesie.
  • herakles-one 10.07.19, 10:18
    PS. Proponuję zrobić tak jak zrobił Krytyk, chyba też Afg i ja. Nie widzę i nie będę odpowiadał. Niech pisze na Bedryczów.
  • kod_matrixa 10.07.19, 10:34
    herakles-one napisał:

    > PS. Proponuję zrobić tak jak zrobił Krytyk, chyba też Afg i ja. Nie widzę i nie
    > będę odpowiadał. Niech pisze na Bedryczów.


    I tu jesteś w błędzie Herakles. Czytelników jest znacznie więcej niż tych kilku użytkowników z towarzystwa wzajemnej adoracji szczątkowego forum, których 99,9% nowych forumowiczów, poznawszy tutejsze tęgie umysły, słusznie omija szerokim łukiem. :)






    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • krytyk2 10.07.19, 10:44
    jest to naprawdę proste i skuteczne :-) ...i -działa!!
    pomijając zawirowania emocjonalne,które niesie rozmowa nocą z podejrzanym typem w ciemnym zakamarku ulicy-pojęcie dyskursu zawiera w sobie piękną ideę wzajemnej dobrej woli dyskutantów i konstruktywną wizję logicznego zazębiania rożnych punktów widzenia ,wnoszących nowe treści do dyskusji.Dyskurs jest pozytywny,uczestniczący w nim -wzbogacani,bijatyka słowna nie wnosi nic do naszej ,uczestników,wiedzy ani swiadomości.Trudno mi było zaakceptowac fakt ,ze czytajac matrixa za każdym razem musiałem otrząsac się i -jak uderzony niespodziewanie bejsbolem w łeb-zastanawiac się gdzie jestem ,co sie wydarzyło i co mówi do mnie ten gość.
  • kod_matrixa 10.07.19, 10:57
    krytyk2 napisał:

    > jest to naprawdę proste i skuteczne :-) ...i -działa!!
    > pomijając zawirowania emocjonalne,które niesie rozmowa nocą z podejrzanym typem
    > w ciemnym zakamarku ulicy-pojęcie dyskursu zawiera w sobie piękną ideę wzajemn
    > ej dobrej woli dyskutantów i konstruktywną wizję logicznego zazębiania rożnych
    > punktów widzenia ,wnoszących nowe treści do dyskusji.Dyskurs jest pozytywny,ucz
    > estniczący w nim -wzbogacani,bijatyka słowna nie wnosi nic do naszej ,uczestnik
    > ów,wiedzy ani swiadomości.Trudno mi było zaakceptowac fakt ,ze czytajac matrixa
    > za każdym razem musiałem otrząsac się i -jak uderzony niespodziewanie bejsbole
    > m w łeb-zastanawiac się gdzie jestem ,co sie wydarzyło i co mówi do mnie ten go
    > ść.



    Ten wstrząs to normalna reakcja na brak potakiwania, do którego zapewne byłeś przyzwyczajony. Konstruktywna rozmowa jest wówczas gdy dyskutanci podziwiają Twój wątpliwy autorytet, choć byś klepał bez sensu 3 po 3 za Freudem i innymi "uczonymi" jak reszta wyznawców kultu cargo.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 10.07.19, 11:01
    krytyk2 napisał:

    > jest to naprawdę proste i skuteczne :-) ...i -działa!!
    > pomijając zawirowania emocjonalne,które niesie rozmowa nocą z podejrzanym typem
    > w ciemnym zakamarku ulicy-pojęcie dyskursu zawiera w sobie piękną ideę wzajemn
    > ej dobrej woli dyskutantów i konstruktywną wizję logicznego zazębiania rożnych
    > punktów widzenia ,wnoszących nowe treści do dyskusji.Dyskurs jest pozytywny,ucz
    > estniczący w nim -wzbogacani,bijatyka słowna nie wnosi nic do naszej ,uczestnik
    > ów,wiedzy ani swiadomości.Trudno mi było zaakceptowac fakt ,ze czytajac matrixa
    > za każdym razem musiałem otrząsac się i -jak uderzony niespodziewanie bejsbole
    > m w łeb-zastanawiac się gdzie jestem ,co sie wydarzyło i co mówi do mnie ten go
    > ść.





    Teraz biedaku nic Ci innego nie pozostało jak granie śmiertelnie obrażonego na mnie po takiej pięknej katastrofie. Ale to na tym forum już przerabialiśmy to z innym ekspertem. :d


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 10.07.19, 11:26
    Matrix utyskujesz jak mały piesek. Oni cię poblokowali, nie chcą czytać a ty biegniesz za nimi i obszczekujesz radośnie. Tak bardzo ci na ich uwadze zależy?

  • krytyk2 10.07.19, 11:37
    bo to paradoksalnie przynależy do logiki nerwicy:nie byc świadomym ,ze to na co tak bardzo utyskujemy,jest dla nas tak ważną wartością.Poza tym In-znasz moc prawdy:nazwanie czegoś po imieniu zmienia często diametralnie sytuacje i daną osobę.
  • kod_matrixa 10.07.19, 13:17
    in.113 napisała:

    > Matrix utyskujesz jak mały piesek. Oni cię poblokowali, nie chcą czytać a ty bi
    > egniesz za nimi i obszczekujesz radośnie. Tak bardzo ci na ich uwadze zależy?
    >


    No wręcz przeciwnie. Nie mogę się nadziwić jak szybko chłopi a się poddał i swoje frustrację zaczyna wylewać rzucając diagnozami. To taki znak rozpoznawczy urażonej dumy specjalistów tej dziedziny.

    Zdaję się, że pisząc ten wątek on obszczekiwał się do mnie, a nie ja do niego lecz okazał się słabym zawodnikiem i szybko wymiękł, dostarczając niemałego ubawu.

    To chyba jakiś praktykant Heraklesa. :d



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 10.07.19, 11:02
    krytyk2 napisał:

    > jest to naprawdę proste i skuteczne :-) ...i -działa!!
    > pomijając zawirowania emocjonalne,które niesie rozmowa nocą z podejrzanym typem
    > w ciemnym zakamarku ulicy-pojęcie dyskursu zawiera w sobie piękną ideę wzajemn
    > ej dobrej woli dyskutantów i konstruktywną wizję logicznego zazębiania rożnych
    > punktów widzenia ,wnoszących nowe treści do dyskusji.Dyskurs jest pozytywny,ucz
    > estniczący w nim -wzbogacani,bijatyka słowna nie wnosi nic do naszej ,uczestnik
    > ów,wiedzy ani swiadomości.Trudno mi było zaakceptowac fakt ,ze czytajac matrixa
    > za każdym razem musiałem otrząsac się i -jak uderzony niespodziewanie bejsbole
    > m w łeb-zastanawiac się gdzie jestem ,co sie wydarzyło i co mówi do mnie ten gość.

    Krytyku, radzilabym Ci uwazac na uzywanie slowa baseball, bo jest to jego czuly punkt i pod wplywem swoich paranoi zasugeruje Ci, ze specjalnie przybyles na forum, zeby dokuczac dziesionie w zawiasach. Kiedys apropos antyspolecznego zaburzenia osobowosci opisywalam jedna kobiete, ktora w wieku 19 lat razem ze swoim narzeczonym napadla dwoje ludzi i prawie smiertelnie pobila ich baseballem. Dostala wyrok 25 lat wiezienia za usilowanie zabojstwa z premedytacja i wyjatkowa brutalnoscia, jednak w czasach postkomunistycznych, gdy system karny wygladal inaczej, zmienili jej ten wyrok na 10 w zawieszeniu na 25 zdaje sie i nazwano ja dziesiona w zawiasach. Jak sie Matrix zaczal do mnie rzucac, jakby conajmniej to, co pisalam o tej dziesionie dotyczylo jego i jego drugiej polowki, ze moja obecnosc na forum jest spowodowana tym, ze chce zniszczyc zycie dziesionie, ze nie ja nie pozwalam zapomniec jej przeszlosci, ze ja doskonale wiem, ze ona jest na forum i dlatego sie nad nia znecam. Pod wplywem mojej pisaniny o dziesionie dostal takich odchylow paranoicznych, ze gdyby mogl, to oskarzylby mnie o wszystkie tragedie, jakie wydarzyly sie na tym swiecie.
  • krytyk2 10.07.19, 11:38
    tym wpisem ada zagęściłaś mi bardzo klarowny dotąd obraz :)))
  • kod_matrixa 10.07.19, 13:23
    ada_ww napisał(a):

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > jest to naprawdę proste i skuteczne :-) ...i -działa!!
    > > pomijając zawirowania emocjonalne,które niesie rozmowa nocą z podejrzanym
    > typem
    > > w ciemnym zakamarku ulicy-pojęcie dyskursu zawiera w sobie piękną ideę w
    > zajemn
    > > ej dobrej woli dyskutantów i konstruktywną wizję logicznego zazębiania ro
    > żnych





    Ada, gdzie mi z jakąś Twoją patologiczną znajomą i baseballem do Twoich stalkerów, że o podejrzeniach nickowych nie wspomnę.... ? :d


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 10.07.19, 10:29
    herakles-one napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > Polemizować mozna na różnym poziomie. A to nawet dobrze świadczy o krytyk
    > u, że
    > > sobie nie radził z tym poziomem jaki narzucałeś. W sumie szybko cię rozgr
    > yzł. A
    > > nawet zręcznie podpuscil, że sie sam przyznałeś do braku kultury w rozmo
    > wie. T
    > > woj wybór.
    > Afg też mu nieraz zwracał na to uwagę. Ja też próbowałem i po dobroci i dopasow
    > ując się do jego stylu, ale on mentalnie jest jak skamielina sprzed 50 miliardó
    > w lat.
    > Karaluchy podobno też przetrwają wybuch bomby atomowej.
    > Cały świat powinien się do jego kosmicznego poziomu dostosować. No cóż, teraz
    > są tablety, smartfony i nie trzeba czekać, by internet w Tworkach uruchomiono.
    > Tak jak śpiewać każdy może, tak i pisać- co mu ślina na język przyniesie.



    Jakże to była merytoryczna uwaga. Podobnie jak wszystkie inne reakcje gdy skończą się argumenty. :d





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 10.07.19, 09:42
    Krytyk2 napisał:

    Jego głupie ,kompletnie nieadekwatne do tematu reakcje pozwalaja ocenic jego poziom rozumowania jako żenujący-zwłaszcza gdy się je porówna z wpisami meeli,in.113,yadaxad czy heraklesa,nie ujmując nic pozostałym ,których nie wymieniłem.Jestem tu nowy i mam jeszcze bardzo wyostrzone spojrzenie,




    A widzisz, Twoje spostrzeżenie jest pozornie trafne. Reakcje wielu osób są nie tyle trafne co przewidywalnie schematyczne, zgodnie z przyswojoną lub zasłyszaną wiedzą, choć prawie wcale nie przeanalizowane samodzielnie. O myśleniu syntetycznym już nie wspominając.

    To "myślenie" wyłącznie przekaźnikowe jak w kserokopiarce. Otrzymujesz wiedzę --> magazynujesz tę wiedzę --> przekazujesz tę wiedzę dalej. Taki czysto mechanistyczny proces. Jak w szkole na klasówce czy przy odpowiedzi ustnej.

    I tu niestety zła informacja dla Ciebie. Funkcjonujesz bardzo podobnie. :d

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 10.07.19, 13:25
    Herakles, coś Ci z tym pomagerem - krytykiem nie pykło.

    Chłop się skończył zanim się jeszcze zaczął. Może idź z nim gdzieś do serwisu póki jeszcze na gwarancji. :d

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 10.07.19, 13:53
    Teraz to juz nie jest radosne obszczekiwanie a juz ujadnie.

    I masz racje ze ciężko w polemice z tobą nie polec, jesli dyskutant nie praktykuje hejterstwa i mowy nienawiści. Twoj poziom zazwyczaj to wybacz, ale poziom takiego anonimowego agresywnego trola.

  • kod_matrixa 10.07.19, 13:59
    in.113 napisała:

    > Teraz to juz nie jest radosne obszczekiwanie a juz ujadnie.
    >
    > I masz racje ze ciężko w polemice z tobą nie polec, jesli dyskutant nie praktyk
    > uje hejterstwa i mowy nienawiści. Twoj poziom zazwyczaj to wybacz, ale poziom t
    > akiego anonimowego agresywnego trola.
    >



    A czemu nie zakończyłaś swojego wykwintnego wpisu tradycyjnym... "znowu się do mnie przypier..sz" ? :D




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 10.07.19, 14:09
    Nie masz żadnych tematów na nowe wątki? Moze ktoś z tych 99,9 % co czyta czeka na cos świeżego w twoim wykonaniu.
  • herakles-one 10.07.19, 14:52
    Ja mam nowy wątek, ale nie wiem dlaczego go nie widać na forum. W moich postach go widzę, a na forum nie. Wątek miał tytuł. Jak budować poczucie własnej wartości? I były dwa moje posty w nim.
  • ada_ww 10.07.19, 14:55
    herakles-one napisał:

    > Ja mam nowy wątek, ale nie wiem dlaczego go nie widać na forum. W moich postach
    > go widzę, a na forum nie. Wątek miał tytuł. Jak budować poczucie własnej warto
    > ści? I były dwa moje posty w nim.

    Watek jest widoczny na forum Herakles, tylko musisz spokojnie poczekac na reakcje:)