Dodaj do ulubionych

Jak jeść gdy nie jest się głodnym?

14.07.19, 10:35
Pytanie z tematu to metafora. Głód jest odczuciem, które wyewoluowało w nas po to by dać znać, że należy dostarczyć organizmowi pożywienia, bo inaczej umrze. Mając świadomość, jak działa organizm i wprowadzając odpowiedni rygor w życiu, można żyć bez tego poczucia. Podobne mechanizmy obecne są również w psychice. Zazwyczaj pragniemy czegoś, co jest nam potrzebne lub czyni nasze życie lepszym: zasoby, kontakt z innym człowiekiem, ciepło, spokój. Czasem jednak te mechanizmy zawodzą i ma się świadomość, że coś jest nam potrzebne, ale wcale tego nie chcemy i nie dążymy aktywnie do pozyskania tego czegoś. Tu sytuacja bywa trudniejsza niż z jedzeniem, bo dużo łatwiej zaniedbać pewne strefy życia jeśli brak jakiegoś czynnika nie powoduje śmierci w ciągu kilku dni.

Piszę konkretnie o budowaniu sobie relacji z ludźmi, zwłaszcza relacji uczuciowych. Nigdy tych potrzeb nie miałem wysoce rozwiniętych i praktycznie całe dotychczasowe życie żyłem sam, z czym było mi dość dobrze. Bywały sytuacje, gdy nabierałem ochoty na to by kogoś bliżej poznać, ale rzadko coś z tego wychodziło, a mnie coraz łatwiej było to zaakceptować. Obecnie nie rodzą się już we mnie potrzeby poznawania kobiet, a nawet gdy spotykam taką która mi się podoba, nie czuję silnej potrzeby by poznać ją bliżej. Jeśli zdarzy mi się zrobić nawet jakiś krok to przy pierwszej porażce odpuszczam i jest mi to dość obojętne.

Ktoś może powiedzieć, skoro jest mi z tym dobrze - po co szukać uczucia na siłę, zwłaszcza że nie mam też problemów finansowych, więc mógłbym wieść wymarzone przez wielu mężczyzn życie lekkoducha. Gdzieś na poziomie bardziej świadomym mam poczucie, że moje życie nie jest kompletne, i choć nie czuję głodu, mój organizm, pozbawiony uczuć, motywacji by się o kogoś troszczyć, ale również wsparcia drugiej osoby, w warstwie psychicznej powoli obumiera. Jak zatem wyjść z takiej sytuacji, jak dążyć do czegoś, czego nie pragniemy, co trudno uzyskać, ale wiemy że jest to nam potrzebne?
--
na zgadzanie się szkoda czasu
Edytor zaawansowany
  • yadaxad 14.07.19, 11:01
    Rozbudzić empatię. Podobno, po "tańcach" stwierdziłeś, że ruch ci odpowiada, poza tym w ogóle dobrze wpływa na zrównoważenie psychiki, to raz w tygodniu zrób sobie czas na dłuższy spacer. A że samotne spacery są nudne, to zgłoś się na wyprowadzanie psa ze schroniska.
  • yadaxad 14.07.19, 11:03
    Sorry, tańce z innym "T" mi się zmyliły. Ale pomysł ten sam.
  • tycho99 14.07.19, 11:16
    mam sporo ruchu, dodatkowe spacery mi nie są potrzebne.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • ada_ww 14.07.19, 11:21
    Wez sobie jabluszko i pomysl , ze to jabluszko to takie dwie poloweczki. Wez to jabluszko, przekroj na pol i zaspokajajac swoj glod tym jabluszkiem pomysl, ze trafisz kiedys na taka, ktora bedzie chciala byc ta twoja druga poloweczka tego jabluszka ... ech, na wymioty mnie zebralo po przeczytaniu tych bzdzin majacych robic wrazenie.
  • tycho99 14.07.19, 11:25
    serio? Piszę o swoim problemie, a ciebie wzbiera na wymioty? Jak nie potrafisz albo nie chcesz pomóc, to zachowaj dla siebie tego typu komentarze.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • ada_ww 14.07.19, 11:32
    tycho99 napisał:

    > serio? Piszę o swoim problemie, a ciebie wzbiera na wymioty? Jak nie potrafisz
    > albo nie chcesz pomóc, to zachowaj dla siebie tego typu komentarze.
    >
    A ja cytuje teraz Freda w wierszu o psie, co ocalil swiat haaaaaahahahahaha

    Gdy Noe całym dniem sterany,
    przy węgłach chaty siadł z wieczora,
    Stwórca mu rzekł: jam twoim panem!
    Wybuduj arkę, czyli korab.

    Świat dziś okrutny i zepsuty,
    niechybna czeka go zagłada,
    patrzę w ten padół całkiem struty
    i mi ogólnie psycho siada.

    Niech zginie to, co złe i podłe,
    niech się odrodzi ziemia nowa
    i niech pod twoim Noe godłem,
    wszystko co dobre się zachowa.

    Statek być musi duży, silny,
    by licznym oparł się bałwanom,
    w nim cały program prorodzinny,
    niech was przez morza wiedzie anioł.

    Niech córki z wami się zabiorą,
    synowie, wnuczki i synowe,
    niech wam gotują oraz piorą,
    z nimi zakwitnie życie nowe.

    Zanim wyruszysz w rejs, pamiętaj,
    byś po potopie miał z czym wracać;
    zabierz do arki też zwierzęta,
    bo to są twoi mniejsi bracia.

    Dzielnie po morzu płynie arka,
    lecz podróż mija nie bez lęku;
    schrzanił robotę jakiś partacz,
    w kadłubie dziura jest po sęku.

    Wody nabiera wielka łajba,
    traci sterowność, staje w poprzek,
    zawsze się znajdzie jakiś bałwan,
    któremu statek się nie oprze.

    Noe chciał zakląć w kamień żywy,
    Bo wobec trwogi czuł się marnym,
    lecz był człowiekiem świętobliwym
    i nie używał słów wulgarnych.

    Wreszcie do nogi psa przywołał,
    by swoim nosem dziurę zatkał
    i znowu spokój zapanował
    a dalsza podróż szła jak z płatka.

    Pies nos unurzał w morskiej toni,
    nie skarżył się, nie szukał winnych,
    naprawił to, co ktoś spartolił,
    od tamtej pory nos ma zimny.

    A ja satyry pióro ostrzę
    poprzez dekady licznych wiosen
    i trochę temu psu zazdroszczę,
    co świat ocalił własnym nosem!
  • opium777 14.07.19, 11:51
    ooo, co my tu mamy :D myślenie życzeniowe hi hi hi ale jazda na tym forum ha ha ha
  • majka207 14.07.19, 12:16
    opium777 napisał(a):

    > ooo, co my tu mamy :D myślenie życzeniowe hi hi hi ale jazda na tym forum ha ha
    > ha

    Przepraszam, ze pisze spod obcego nicka, ale chce pozostac anonimowa. Ona napisala to paskudne wierszydlo, bo wiedziala, ze ten watek napisal forumowicz ten wrazliwy, ktorego ludzie za te wrazliwosc poblokowali. Dziwi mnie zaciecie tego czlowieka, ze pomimo takiego plucia mu w twarz ma na tyle sily, zeby za kazdym razem wstawac, podnosic sie i walczyc o wartosci serca. Napisal ten watek moze i jako konfabulacje, zeby sprawdzic reakcje, bo ktos tak wrazliwy na pewno jest otoczony ciepla zona i dziecmi. Ja tez odebralam to wierszydlo personalnie, bo ulewa zalala nam z mezem dom. Podlosc nie zna granic.
  • opium777 14.07.19, 12:28
    ha ha ha
  • majka207 14.07.19, 14:52
    Nie wiem z czego sie tak smiejesz. Czy Ty jestes az tak nierozgarnieta, czy az taka podla? Nie widzisz, ze to wierszydlo zostalo napisane po ti, zeby komus splunac w twarz, wysmiac, ponizyc, bo wrazliwy czlowiek pisal kaki ten swiat jest zly i materialistyczny. Tu nie chodzilo o Arke i o Noego, tu chodzilo o taka podla, sarkastyczna kpine. Kiedys wkleila tu przesmiewczy film zrobiony komputerem, jak arka uderza w Bialy Dom, a na niej spoleczenstwo , ktore nazywa gorszym sortem wraz ze zwiwrzetami. Mnie to specjalnie nie dziwi, bo moja matka jest identyczna, jak we.
  • opium777 14.07.19, 15:02
    ha ha ha
  • ada_ww 14.07.19, 15:19
    Dziekuje za wyczerpujaca analze wiersza, ktorego autorem jest Fred, a nie ja. A ten watek o glodzie mi przypomniaj jedna sytuacje sprzed lat. Synalek takiego jednego znanego ochlapusa i brudasa slynnego w calej okolicy zostal ojcem. Wybral dla zony i dzieci dom, gdzie nie bylo nic, nie to zeby nie mial pieniedzy, ale nie chcial ranic duszy swoim rodzicom decydujac sie na normalnie ogrzewany dom, z kanalizacja, wszystko musialo byc takie brudne i stare, zeby zadoscuczynic rodzinnej tradycji. Ten stary cap wyciagnal telefon z fotografiami pieca zakupionego przez syna, zdaje sie tego pierworodnego, wnisl rece do gory niczym Jezus i mowil: piecyku, piecyku daj ciepelka tym dziecieciom. Po czym wyciagnal jablko i gledzil do tego jablka- jabluszko jabluszko badz ty pokarmem dla tych dziatek. Po czym zniknelo mi 50 euro.
  • majka207 14.07.19, 16:11
    Ja bym sie nigdy nie podjela analizy takiego wierszydla, ktorego celen bylo dokopanie mojej rodzinie. Tak, rodzina mojego meza to jest moja rodzina i jest mi od lat blizsza, jak wlasna, bo na wlasna liczyc nie moge. Nie spac po nocy, zeby tak dotkliwie upokorzyc mojego meza, tescia, tesciowa i szwagierke. Marzeniem mojego zycia bylo, zeby mij brat ozenil sie z moja szwagierka, bo to dobra i robotna dziewczyna, niestety slucha rodzicow, a nie wlasnego serca. Nie moze tego przezyc moj maz, a przede wszystkim tesc, ktory jest bardzo wrazliwy. Byc moze ten watek jest prowokacja, jak ktos zagugerowal, ale jak niz jest, to napisal to moj brat, bo on wie, jak moj tesc czesto mowi wlasnie o glodzie. Gdy moj tesc mysli o glodzie innych, samemu ciezko mu przeklac kesa, nie moze pomoc, ale chciaz o nich mysli i to moze tez tu zostalo wysmiane.
  • yadaxad 14.07.19, 16:51
    Popatrz ada, to chyba wątek na twoją cześć.
  • ada_ww 14.07.19, 17:26
    yadaxad napisał(a):

    > Popatrz ada, to chyba wątek na twoją cześć.

    Dlaczego na moja czesc, co on ma ze mna wspolnego?
  • majka207 14.07.19, 18:27
    Mylusz sie, jezeli ten watek nie jest prawdziwy i napisal go troll to po to, zeby dokopac mojej rodzinie, a szczegolnie tesciowi. Moj brat widzial, jak tesc jadl i plakal, bo zawsze jak je to mysli o innych, ktorzy nie maja. Ale nie tylko ten watek, Herakles tez robi sobie jaja i pisze, ze wzrusza sie i placze. Bralam to za jego cobra monete, ale teraz wiem, ze po to to robi, zeby wyszydzic cudza wrazliwosc. Chca z mojego tescia zrobic glupca, takim trollom to sprawia przyjemnosc, ze doprowadzaja specjalnie wartosciowego czlowieka do choroby psychicznej. Podobnie, jak szydzono z mojej tesciowej, ze urodzila 11 dzieci, w tym jedno uposledzone umyslowo, ze jedli tam suchy ryz, bo umieli tylko tam jak to ww okresla dymac sie jak kroliki. Podlosc wszechobecna, a najgorsze, gdy taka podla jest wlasna rodzina. A ja dzieki tym ludziom zaznalam, czym jest rodzina pomimo, ze nie oplywam tam w luksusach, jak w domu rodzinnym. Moj pierwszy maz, z ktorym mam dorosla corke tez taki byl, dlatego sie rozwiodlam. Uniewaznilam malzenstwo i wyszlam za maz za kogos, kto jest moim przeznaczeniem. Pomimo tego, ze juz bylam zamezna wczesniej, rodzina meza zaakceptowala mnie corke. Nie zapomne, jak tesc mnie przytulil i powiedzial do mnie o mojej tesciowej teraz masz matke, te prawdziwa. I sama ja moja teSciowa postanowilam, ze celem mojego zycia jest btcie matka, nie kariera.
  • ada_ww 14.07.19, 18:41
    Ale kogo na tym forum obchodzi Twoj tesc, czy tesciowa? To Ty widzisz swoje szczescie przez pryzmat tych ludzi, ale poza Toba, raczej nikogo to nie interesuje. To Ty widac tryskasz szczesciem, ze pomimo tego, ze nie bylas dziewica i tesc nie widzial krwi na pryczy po nocy poslubnej zaakceptowali Cie w tej rodzinie. Dla pozostalych ludzi Twoj tesc, tesciowa, szwagierka to sa obcy ludzie i nikomu sie nie chce nimi interesowac, a tym bardziej pisac na ich temat wiersze sluzace wysmianiu.
  • mmkaa11 14.07.19, 11:35
    Moze popisz tu troche z innymi osobami, wtedy - tak jak one twierdza, a mamy tu kilku psychologow- zobaczysz albo wprost dostaniesz komunikaty, co jest nie tak z Toba dla ludzi, ktorzy reprezentuja spoleczenstwo.
    Ja wlasnie robie taki eksperyment.
    I tak dzisiaj juz od paru godzin o tym sobie mysle.
    Co jest ze mna nie tak jako kobieta?
    Jest cos bardzo nie tak, skoro kilku panow jest wobec mnie agresywnych (chcieli mnie zagryzc), w lagodniejszej formie sugerowali odizolowanie sie z wlasnej woli na swoim wlasnym forum. Widze wiec ze mezczyzni mnie nie lubia, nie akceptuja i nie chca mojej obecnosci.
    Mam wiec jakis dla nich feler. Szukam dalej.., byc moze to brak kobiecego ciepla. Albo jeszcze inna gorsza wada, bo w realu nawet musialam walczyc o przezycie, tak taki jeden psycholog mnie psychicznie likwidowal. Mozliwe ze oni cos widza i czuja, czego jestem nosnikiem i rzeczywiscie jest to zle. Szczerze jestem ciekawa tej skazy. Byc moze to ja nie mam uczuc i jestem psychopatka, dopuszczam i taka ewentualnosc. To by tlumaczylo agresje mezczyzn na mnie.
    Nigdy nie spotkalam mezczyzny, ktory po prostu by chcial ze mna byc i mnie szanowac. To zawsze byl jakis taki proces likwidacji psychicznej.
    Tutaj sa tez dziewczyny, mezatki, ktore maja to cos, czego ja nie mam i sa lubiane i skceptowane przez tutejszych mezczyzn. One sa cieple, moze czasem maja ataki emocjonalnej furii, sle jednak ich zalety sprawiaja ze i w realu i tu w necie sa mile widziane jako zony i partnerki.
    Ja to dziwolag i samotnik, ale ciekawa najbardziej jestem tej mojej skazy, ktora sprawia ze mam taka historie zyciowa.
  • opium777 14.07.19, 12:29
    nic nie tracisz
  • herakles-one 14.07.19, 14:56
    Naprawdę chcesz wiedzieć? Czy to tylko prowokacja? Jeśli naprawdę, to mam taką samą prośbę jaką skierowałem do autora wątku.
  • majka207 14.07.19, 13:50
    Nie przejmuj sie, normalny czlowiek rozumie, ze jestes glodny ciepla i milosci, ja to samo mialam, dokad nie spotkalam mojego meza na swej drodze. Swiat odwrocilam do gory nogami, zeby tylko moc byc z nim. Moja rodzina odwrocila sie ode mnie, mowili, ze przez moja glupote cala rodzina plywa w gownie, nienawidza mojego tescia. Za to moi tesciowie i ich cala rodzina sa mi wdzieczni. Chociaz rozstali sie, to dzieki nam zeszli sie, kochaja swoje wnuczeta, a moja szwagierka mowi, ze jej rodzice sa zakochani jak ponad 40 lat temu. Przeszlismy pieklo, jedna nawet szantazowala mojego tescis, ze ze mna sypial i ze ma dowody. Tesc ze stresu chodzil jak pijany, przewracal sie prawie na nogach, chociaz byl trzezwy. To tez przezylismy, chociaz to bylo straszne, bo tesciowa juz by nie wybaczyla zdrady. Tej zdrady oczywiscie nie bylo, uwielbiam patrzec na tesciow, gdy przytulaja sie jak nastolatki utulajac razem nasze dzieci. Tobie tez sie uda, tylko uwierz w to. Wykorzystaj ten swoj glos jako cos pozytywnego, jako cos, co Ci wskaze droge czego naprawde szukasz. Jak odnajdziesz te wlasciwa sciezke, to ten glod zostanie zastapiony spelnieniem.
  • opium777 14.07.19, 14:14
    ja pierdole, czemu nikt stąd harlekinów nie wydaje bucha cha cha ch. Głupie ścierwa i kurwy żyjące we własnych rojeniach :D
  • tycho99 14.07.19, 14:32
    majka207 napisała:

    > Nie przejmuj sie, normalny czlowiek rozumie, ze jestes glodny ciepla i milosci,
    > [..] Jak odnajdziesz te wlasciwa sciezke, to te
    > n glod zostanie zastapiony spelnieniem.

    No ale przeciez napisalem, ze wlasnie nie czuje tego glodu.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • mmkaa11 14.07.19, 13:55

    > Ktoś może powiedzieć, skoro jest mi z tym dobrze - po co szukać uczucia na siłę
    > , zwłaszcza że nie mam też problemów finansowych, więc mógłbym wieść wymarzone
    > przez wielu mężczyzn życie lekkoducha. Gdzieś na poziomie bardziej świadomym ma
    > m poczucie, że moje życie nie jest kompletne, i choć nie czuję głodu, mój organ
    > izm, pozbawiony uczuć, motywacji by się o kogoś troszczyć, ale również wsparcia
    > drugiej osoby, w warstwie psychicznej powoli obumiera. Jak zatem wyjść z takie
    > j sytuacji, jak dążyć do czegoś, czego nie pragniemy, co trudno uzyskać, ale wi
    > emy że jest to nam potrzebne?

    Na sile nie warto szukac uczucia, ani tez nie warto kierowac sie pożadaniem. To moje zdanie.
    Wydaje mi sie ze Twoj stan jest w porzadku, bo nie rzucisz sie na pierwsza lepsza kobiete, ktora tylko potrafi wzbudzac pozadanie, a zaslepiony tym moglbys przeoczyc jej istotne wady charakteru.
    Zreszta chyba warto sobie zdefiniowac, jakiego partnera sie szuka.
    I zaczac sie umawiac z roznymi kobietami, tych szukajacych zwiazku jest mnostwo.
    Dosc dobra ksiazka w tym temacie jest "Marsjanie i Wenusjanki na randce".

    Co do uczuc, to warto zdac sobie sprawe, ze emocje to nie uczucia. Uczucie (milosc) jest spokojnym i cieplym odczuciem, tu nie bedzie szalu zmyslow.
    Jesli zas wolisz emocje i szal pozadania to tym bardziej znajdziesz wiele chetnych kobiet do takiej dynamiki.
    Trzeba po prostu zaczac dzialac :)
  • tycho99 14.07.19, 14:39
    mmkaa11 napisał(a):

    > Zreszta chyba warto sobie zdefiniowac, jakiego partnera sie szuka.
    > I zaczac sie umawiac z roznymi kobietami, tych szukajacych zwiazku jest mnostwo

    > Trzeba po prostu zaczac dzialac :)

    No ale tu lezy wlasnie problem. Nie mam ochoty umawiac sie z roznymi kobietami. Nawet jak sie umowie raz, to nie mam ochoty umawiac sie poraz kolejny. A nawet jak mam ochote sie z kims umawiac, to nie mam ochoty wiazac sie na dluzej. Zeby dzialac, trzeba widziec sens tego dzialania. Ja go nie widze.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • mmkaa11 14.07.19, 14:54
    Trudno, zebys chcial wiazac sie na dluzej po jednym czy dwu spotkaniach.
    Moze z taka, ktora troche polubisz zacznij sie spotykac po kolezensku, ale powiedz jej szczerze, ze interesuje Cie obecnie tylko kumpelstwo. Jesli i jej by to odpowiadalo, to moze nauczysz sie byc w takiej lekkiej i niezobowiazujacej relacji z kobieta.
    Tylko nie oklamuj jej, ze nie wiadomo co z tego moze byc i niczego nie chcesz zakladac. Lepsza jest tu szczerosc i jasne granice, np. ze chcesz tylko kumpelstwa. Mozesz tak spotykac sie z kilkoma kolezankami, poznawac je. A czas pokaze, czy cos sie z tego rozwinie.
    Wtedy tez mozna rozwazyc, czy kumpelstwa nie przeniesc na wyzszy poziom. Jak nic sie nie rozwinie, to tez nie bedziesz czul sie winny, ze nie spelniles jej oczekiwan. A oczekiwania i domysly rodza sie tylko wtedy, gdy sa niejasne zalozenia i brakuje granic.
  • tycho99 14.07.19, 15:23
    Przechodzilem juz przez te etapy, o ktorych piszesz. Efekt byl taki, ze kumpelstwa nigdy nie dawalo sie przeniesc na wyzszy poziom. Z czasem te znajomosci sie oslabialy, drogi sie rozchodzily, czasem pojawiali sie inni mezczyzni, ale im starszy bylem, tym mniej sie tym przejmowalem. Dzis nie mam juz chyba zadnej blizszej kolezanki, zwlaszcza wolnej. W moim srodowisku jakos nowe znajomosci samoistnie sie nie pojawiają, a poniewaz nie odczuwam jakos tego braku, to nie dzialam aktywnie w tym kierunku.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • mmkaa11 14.07.19, 15:49
    tycho99 napisał:

    > Przechodzilem juz przez te etapy, o ktorych piszesz. Efekt byl taki, ze kumpels
    > twa nigdy nie dawalo sie przeniesc na wyzszy poziom. Z czasem te znajomosci sie
    > oslabialy, drogi sie rozchodzily, czasem pojawiali sie inni mezczyzni, ale im
    > starszy bylem, tym mniej sie tym przejmowalem. Dzis nie mam juz chyba zadnej bl
    > izszej kolezanki, zwlaszcza wolnej. W moim srodowisku jakos nowe znajomosci sam
    > oistnie sie nie pojawiają, a poniewaz nie odczuwam jakos tego braku, to nie dzi
    > alam aktywnie w tym kierunku.

    I tu utknales. Sa masy wolnych kobiet kolo 30. Jako facet mozesz tez szukac wsrod sporo mlodszych od siebie. Musialbys tylko zechciec.
    Moze warto zadac sobie pytanie, czy sie chce szukac - jesli nie, to czy sie chce tez poniesc tego konsekwencje, czyli samotnosc.
  • tycho99 14.07.19, 16:04
    No ale przeciez ja sie z tym nie kryje. Nie chcę szukac. Szukanie do tej pory nie doprowadzilo mnie do niczego poza rozczarowaniami. Konsekwencje caly czas ponoszę i je akceptuję. Nie wiem tylko jak długo będę dawał sobie z tym radę.
    Co do tej masy wolnych kobiet koło 30, nie wiem. Nie znam takich wielu, a nawet jak poznam, to albo nie wydają się być zainteresowane, albo co gorsza, wydają się być, a nie są.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • mmkaa11 14.07.19, 16:07
    Czyli nie chcesz szukac i godzisz sie byc samotnym?
    To tylko to zaakceptuj jako swoj wybor.
  • tycho99 14.07.19, 17:03
    Mam problem z zaakceptowaniem tego, bo nie uważam, żeby było to dla mnie dobre.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • mmkaa11 14.07.19, 17:11
    tycho99 napisał:

    > Mam problem z zaakceptowaniem tego, bo nie uważam, żeby było to dla mnie dobre.
    >
    Czyli nie zgadzasz sie na samotnosc, ale nie chcesz tez poszukiwac,
    to moze
    Chcesz sprobowac byc z kims, gdy ktos interesujacy sie pojawi w Twoim otoczeniu?
  • mona.blue 14.07.19, 14:23
    Podobno potrzeba miłości, bycia akceptowanym, potrzeba relacji to bardzo silna ludzka potrzeba. Może gdzieś nie do końca jesteś jej świadomy?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • tycho99 14.07.19, 14:41
    mona.blue napisała:

    > Podobno potrzeba miłości, bycia akceptowanym, potrzeba relacji to bardzo silna
    > ludzka potrzeba. Może gdzieś nie do końca jesteś jej świadomy?

    Skoro nie jestem jej świadomy, to chyba nie jest taka silna.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • herakles-one 14.07.19, 14:50
    A możesz w kilku zdaniach opisać swoje dzieciństwo? Atmosferę emocjonalną i Twoje relacje z matką i ojcem?
  • tycho99 14.07.19, 14:55
    herakles-one napisał:

    > A możesz w kilku zdaniach opisać swoje dzieciństwo? Atmosferę emocjonalną i Two
    > je relacje z matką i ojcem?

    Z matka relacje bardzo dobre. Z ojcem zle, praktycznie byl nieobecny i bylo to lepsze, niz gdy sie pojawial.



    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • mmkaa11 14.07.19, 15:18
    tycho99 napisał:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > A możesz w kilku zdaniach opisać swoje dzieciństwo? Atmosferę emocjonalną
    > i Two
    > > je relacje z matką i ojcem?
    >
    > Z matka relacje bardzo dobre. Z ojcem zle, praktycznie byl nieobecny i bylo to
    > lepsze, niz gdy sie pojawial.
    >
    >
    >
    Zauwazam, ze ojcowie robia mase zlego. Moze nieodpowiedni mezczyzni zostaja ojcami? Ci wladczy, narcystyczni, dominujacy...
    Moj ojciec mnie szantazowal porzuceniem mnie, gdy zrobie cos wbrew jego woli. Zrobil z moim mozgiem cos takiego, ze poddawalam sie woli kazdego mezczyzny. Porzucal mnie kilkukrotnie, na koniec przed smiercia wyrzekl sie mnie. Potem oczywiscie mialam tylko nieudane zwiazki, mase cierpienia, poczucie niewartosciowosci jako kobiety.
    Teraz juz walcze ze zlym traktowaniem mnie, ale chyba zdolna do normalnej relacji z mezczyzna to nie bede.
  • opium777 14.07.19, 15:05
    koniecznie, potem prze-logowana leda się wynurzy ha ha ha. ale że to facet to dobrze :D bucha cha cha.
  • tycho99 14.07.19, 15:09
    o czym ty bredzisz, czlowieku. Nie masz nic sensownego do powiedzenia, to sie zajmij swoimi sprawami.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • herakles-one 14.07.19, 18:29
    tycho99 napisał:

    > o czym ty bredzisz, czlowieku. Nie masz nic sensownego do powiedzenia, to sie z
    > ajmij swoimi sprawami.
    >
    To do mnie? To zdanie , które wziąłeś do siebie, akurat nie było do Ciebie skierowane.
  • tycho99 14.07.19, 18:49
    herakles-one napisał:
    > To do mnie? To zdanie , które wziąłeś do siebie, akurat nie było do Ciebie skie
    > rowane.

    nie, napisałem to do 'opium777', przecież widać do którego postu odnosi się odpowiedź.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • herakles-one 14.07.19, 18:59
    Ja ją zablokowałem i nie widzę jej postów i dlatego się zdziwiłem, bo widziałem go pod moim.
  • opium777 14.07.19, 19:15
    lepiej żeby tego nie robił, bo się ścierwo bardziej uaktywni ha ha ha. i go sponiewiera jak śmiecia bucha cha cha
  • opium777 14.07.19, 19:20
    następny idiota, który dał się nabrać na nagłówek ha ha ha ha.
  • opium777 14.07.19, 19:38
    no to napiszę ci ci w skrócie. Buszuje tutaj psychol, który kopie chorych zaburzonych ludzi, paradoksalnie opowiada o empatii współczuciu bucha cha cha cha.
    Teraz zmienił chyba taktykę i próbuje byc profesjonalnym ha ha ha terapeuta, psychologiem. Tyle, ze dla niektórych o kilka lat a późno bucha cha cha cha Bawiąc mnie tym do lez ha ha ha.
  • opium777 14.07.19, 19:44
    rób jak chcesz ale ja mam popcorn i siadłam wygodnie do przedstawienia bucha cha ścierwa i kurwy, którym wydaje się, ze sa kimś ha ha ha. Tz. mądrymi ludźmi :D Byłam świadkiem jak potraktowali jedna z forumowiczek, która potem targnęła się na życie.
  • tycho99 14.07.19, 22:35
    opium777 napisał(a):

    > rób jak chcesz ale ja mam popcorn i siadłam wygodnie do przedstawienia bucha ch
    > a ścierwa i kurwy, którym wydaje się, ze sa kimś ha ha ha. Tz. mądrymi ludźmi :
    > D Byłam świadkiem jak potraktowali jedna z forumowiczek, która potem targnęła s
    > ię na życie.

    Widzę, że to raczej ty kpisz sobie z problemów forumowiczów. Uważaj, żebyś ty nie potraktowała kogoś tak, że się targnie na życie.
    Widzę, że pomyliłem forum. Liczyłem na sensowną dyskusję, a widzę jakieś teorie spiskowe, agresję i szyderstwo. Spadam stąd, a wam radzę znaleźć sobie lepszą rozrywkę.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • mmkaa11 14.07.19, 22:53
    tycho99 napisał:

    > Widzę, że pomyliłem forum. Liczyłem na sensowną dyskusję, a widzę jakieś teorie
    > spiskowe, agresję i szyderstwo. Spadam stąd, a wam radzę znaleźć sobie lepszą
    > rozrywkę.
    >

    Dobry pomysl. Trzymaj sie.
    I ja spadam, nic tu po mnie :)
  • opium777 15.07.19, 08:29
    Być może ale nie wykorzystuje informacji aby kogoś chorego zgnębić, zgnoić jak zrobiły to tutejsze ścierwa. Słusznie tutaj nie dostaniesz pomocy bo tutaj to kurwy odczłowieczone, bez grama współczucia, empatii, litości. A i Ty jedyne co reprezentujesz to podgatunek który gwałci kobiety, dzieci itp. itd.
  • tycho99 15.07.19, 09:04
    Na razie gnoisz mnie, mimo że nic nie zrobiłem tobie ani nikomu innemu. Widzę, że sama nie masz grama współczucia czy empatii, więc nie wycieraj sobie gęby innymi, bo w tym wątku to właśnie ty zachowujesz się najgorzej.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • opium777 15.07.19, 09:37
    napiszę ci krótko jak ci się coś nie widzi to spierdalaj i dziękuj Bogu, że nie spotkałeś ledy bucha cha cha cha cha
  • tycho99 15.07.19, 09:57
    lecz się, hipokrytko

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • afq 15.07.19, 10:00
    domyslam sie tycho ze czytasz opium i próbujesz jej odpowiadac
    podobnie jak herakles tez ją mam zablokowaną

    jej sie nie czyta, nie ma to sensu
    nie próbuje sie jej rozumiec, bo nie ma sensu

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • opium777 15.07.19, 10:01
    mieliście szansę, a teraz to mam wyjebane na czyjeś zrozumienie czy też nie. ha ha ha ha
  • ada_ww 15.07.19, 11:53
    afq napisał:

    > domyslam sie tycho ze czytasz opium i próbujesz jej odpowiadac
    > podobnie jak herakles tez ją mam zablokowaną
    >
    > jej sie nie czyta, nie ma to sensu
    > nie próbuje sie jej rozumiec, bo nie ma sensu
    >

    Opium to jest troll, ktory mozliwe, ze siedzi na innym forum i pisze normalnie, a tu niewiadomo dlaczego przychodzi bluzgac. Taie trolle sa jednak niegrozne, ktos tu kiedys pisal, zdaje sie, ze Herakles o jednym, ktory spedzil dwie dekady w wiezieniu, wrocil i opowiadal, ze musial wyemigrowac do Australii jako ofiara komunistycznych restrykcji i tam ciezko pracowac. Tak to juz jest, tak latwo mozna bylo usprawiedliwic zwyrodnialcow dajac im pozniej status pokrzywdzonego przez systemowe restrykcje. Podobnie bylo z dziesiona w zawiasach, wojowniczka baseballowa i jej tatusiem, ktory znany byl jako wampir dolnoslaski, ktory zgwalcil i zamordowal ok. 20 kobiet. Ten to byl juz zupelnie czapaty, nie zawisl na szubienicy tylko dlatego, ze termin wykonania wyoroku wyznaczony byl na date, gdzie juz wprowadzono moratorium i wyrokow sie nie wykonywalo. Tak, ze wszystkich zwyrodnialcow majacych zawisnac na szubienicy musieli powypuszczac po 25 latach od daty ustalenia prawomocnego wyroku. Dzieci jego nie wiedzialy, dlaczego byly nazywane wampirki, a jak pytaly co ja mam z wampira, to mamusia odpowiadala, ze zabki kly krzywo wyrosly i nalezy pojsc do ortodonty wyprostowac. Taki wampir pozniej wyszedl i robil z siebie ofiare represji politycznych i ze 25 lat musial ciezko pracowac w Stanach jako kierowca ciezarowki nie majac prawa do kontaktu z dziecmi, bo bal sie represji systemu. Tylko czemu nie wrocil tatus i cudowny maz, gdy zmienil sie system, tylko akurat po 25 latach??? I pozniej takie dzieci pytaja, dlaczego nazywane byly wampirki? A no dlatego, ze nosza w sobie mw. 50% genow zdegenerowanego wampira. I jabluszko tez niedaleko spada od jabloni, dziesiona baseballowa wojowniczka tez w stary systemie dostala 10 na 25 z tym, ze w zawiasach, a jej braciszek jest niczym pies z wscieklizna, pewnie musza go na sznurku prowadzic, zeby sie nie rzucil. Geny, geny i jeszcze raz geny, a takie trolle, jak Opium ignowrowac, albo nie, jak kto lubi:)
  • majka207 15.07.19, 12:38
    No to juz chociaz wiadomo, kto w tym paskudnym wierszydle to Noe, a kto pies. Wiesz, ty nie jestes od tych ludzi lepsza, bo znecasz sie nad nimi psychicznie i kto wie, czy wscieklizna tego, ktorego nazywasz psem nie jest twoja zasluga.
  • opium777 15.07.19, 09:36
    no i te aspiracje zawodowe bucha cha cha cha.
  • majka207 14.07.19, 20:36
    opium777 napisał(a):

    > no to napiszę ci ci w skrócie. Buszuje tutaj psychol, który kopie chorych zabur
    > zonych ludzi, paradoksalnie opowiada o empatii współczuciu bucha cha cha cha.
    > Teraz zmienił chyba taktykę i próbuje byc profesjonalnym ha ha ha terapeuta, ps
    > ychologiem. Tyle, ze dla niektórych o kilka lat a późno bucha cha cha cha Bawią
    > c mnie tym do lez ha ha ha.

    Nie tylko jeden psychol, jest ich wiecej, psycholka jest jeszcze bardziej podla. Pisza aluzjami w taki sposob, zeby dokopac ludziom intelektualnie slabszym, bo oni mniej rozumieja, bo takich da sie wkrecac, zeby mieli z kogo sie smiac. Bo ten czlowiek slabszy czyta slowa i rozumie to doslownie, nie wie ze taki troll kopie i dolacza sie do dyskusji. Ja juz sie nie przejmuje, mnie to jest znane, juz potrafia drwic nawet z tego, co jest oczywiste. Wysmiewala mnie matka, ze poszlam do takiego syfu, gdzie gowno sie czci i nie wolno go wyrzucic. Zeby jeszcze nie wiedziala, ze tymi odchodami nawozimy glebe, wiec logiczne, ze nie wyrzucamy. Ale ta zlosliwosc przyslania takim osobom wszystko.
  • opium777 14.07.19, 15:18
    i bardzo dobrze, niech tak zostanie.
    PS. nie zapomnij oddać spermy do banku, oczywiście z innymi danymi biologicznymi.
  • opium777 14.07.19, 15:34
    taka myśl mi się nasunęła. Wraz z nasieniem powinny być dane o poziomie intelektualnym, historia kartoteki kryminalnej itp. itd.
  • herakles-one 14.07.19, 22:43
    Teraz nie chce Ci się " jeść", bo jesteś chory. Gdy się jest chorym nie ma apetytu. Po tym, co napisałeś w odpowiedzi na moje pytanie myślę, że potrzebna Ci jest terapia DDD/DDA. Polecam Ci też niewielką książeczkę o depresji: Depresja- dlaczego?- Jean Vanier
    Z chorowaniem na depresję jest tak jak z niektórymi zwierzętami. Gdy widzą,że nie poradzą sobie z napastnikiem, to udają martwego. Depresja jest także rodzajem takiej martwoty.
  • tycho99 14.07.19, 23:04
    Nie uważam, żebym miał depresję, z tego co wiem to poważna choroba, której objawy praktycznie uniemożliwiają normalne życie. Ja tego u siebie nie dostrzegam - pracuję, uprawiam sporty, realizuję się. Nie uważam też bym miał trudne dzieciństwo.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • herakles-one 15.07.19, 05:05
    Jeśli wszytko z Tobą jest dobrze to dlaczego zawracasz głowę pisząc o swoich problemach?
    Wymyśliłeś je?
    Te myśli samobójcze, wewnętrzny ból i samotność uważasz, że są objawem zdrowia u Ciebie?
    Depresja ma różne nasilenie, od lekkich stanów depresyjnych do głębokiej depresji klinicznej i nie ma czego wstydzić się jej i czekać aż się pogłębi.
    Depresja nie jest wstydliwą chorobą, którą należy ukrywać przed sobą samym i innymi. Cierpią na nią obecnie miliony ludzi.
    Rób jak uważasz. To jest Twoje życie i sam odpowiadasz za nie. Przynajmniej przeczytaj tę polecaną książeczkę.
    Sądziłeś, że tutaj dostaniesz jakąś cudowną receptę jak zmienić swoje niezbyt Cię satysfakcjonujące życie?
    To się pomyliłeś. Nad tym trzeba samemu pracować., a gdy Ci pokazuję kierunek Ty się oburzasz i zaprzeczasz swoim problemom.
    Na takie publiczne forum trafiają różne zaburzone osoby i różne trolle i nikt tego nie kontroluje i nie usuwa, więc się nie dziw, że jest takie jakie jest.
  • tycho99 15.07.19, 08:58
    Czy ja coś pisałem o myślach samobójczych?

    Jesteś już drugą osobą, której się tu wątek pomylił. Wcześniej również pomyliłeś się, gdy wyfiltrowawszy użytkownika nie wiedziałeś do kogo skierowane są pewne słowa. Czy myślisz, że prawdziwy psycholog mógłby prowadzić terapię myląc pacjentów, albo nie umiejąc prawidłowo ocenić, czy ktoś mówi właśnie coś do niego czy do głosów w swojej głowie? No ale spoko, to przecież tylko forum, można się bawić bez odpowiedzialności...

    Napisałem tu bo mam pewien problem. Nie jest to problem na miarę depresji, ale z problemami tego kalibru poszedłbym do prawdziwego psychologa, a nie na forum. Nie liczyłem na receptę tylko na sensowną rozmowę, nawet jeśli niekoniecznie miałaby przynieść rozwiązanie. Nie rozumiem też, czemu dostrzegasz w mojej wypowiedzi oburzenie. Prawidłowa ocena czyjegoś stanu emocjonalnego to również coś, nad czym mógłbyś popracować.

    No nic, dziękuję przynajmniej za próbę pochylenia się nad moim wpisem. Proponuję zakończyć pisanie w tym temacie.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • herakles-one 15.07.19, 10:40
    Ta pomyłka z opium wynikła z tego, że nie widzę jej wątków i Twój wpis był pod moim, więc dlatego zapytałem. Natomiast to, że pomyliłem nicki to jest ewidentnie moją pomyłką.
  • afq 15.07.19, 08:41
    nie rozumiem za bardzo

    skoro jest ci dobrze, bo tak rozumiem to co piszesz
    to w czym masz problem?


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 15.07.19, 08:47
    nie wiem.. ale wydaje mi sie nie nie wszyscy i nie w kazdym momencie swojego zycia maja potrzebe wchodzic w glębszą relacje i wcale nie jest to dziwne

    a pozwol ze zapytam.. ile masz lat?
    byc moze po prostu jestes jeszcze młody? i zwyczajnie po prostu... nie ten etap?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 15.07.19, 08:59
    afg Przeczytaj ten drugi wątek jego o tym jak radzić sobie z samotnością.
  • afq 15.07.19, 09:10
    ale ja nie widzę takiego wątku..



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 15.07.19, 09:12
    a, dobra

    widze, ale zupełnie inny nick tam pisze

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • herakles-one 15.07.19, 10:45
    afq napisał:

    > a, dobra
    >
    > widze, ale zupełnie inny nick tam pisze
    >
    Faktycznie zmęczony jestem i wykończony skoro taka pomyłka mi się przydarzyła.
  • herakles-one 15.07.19, 10:31
    forum.gazeta.pl/forum/w,210,168390374,168390374,Nie_potrafie_poradzic_sobie_z_samotnoscia_i_zyciem.html
  • mmkaa11 15.07.19, 09:14
    Mysle, ze to zed vel pkrl.
    Jesli mial wstepnie zdiagnozowany narcyzm, to problem ten uniemozliwia nawiazanie relacji uczuciowej z druga osoba,
    Narcyzm to przeciez brak kontaktu z uczuciami. No i postawa wyzszosci. Zeby zbudowac relacje, trzeba uznac, ze jest sie na rowni z kims.
    Czyli sa dwie sprawy uniemozliwiajace zwiazek: brak uczuc i hierarchia.
  • nnn.1 15.07.19, 12:00
    Spotkanie na swojej drodze narcyza jest katastrofą dla spotykającego. Choć wie się, że uczuć spodziewać się nie mozna, to jakoś liczy się, że jednak może coś w narcyzie drgnie. Może to też przejaw narcyzmu? A może tylko naiwność? Na długo odechciewa się jednak nawet myślenia o relacji z kimkolwiek. Cały czas ma sie w głowie myśl, że za chwilę znowu będzie się niewystarczającym. I nie ma to nic wspólnego z brakiem poczucia własnej wartości.
  • mmkaa11 15.07.19, 12:38
    Duzo bym mogla o tym mowic. I o psychopatycznym narcyzie. I o scenicznym, w typie guru.
  • mmkaa11 15.07.19, 12:56
    nnn.1 napisał(a):

    > Może to też przejaw narcyzmu? A może tylko naiwność?

    Relacja z narcyzem gwiazdorzacym (scenicznym) ma taki powod, ze gwiazda podnosi niejako wartosc tej osoby, ktora gwiazdor wybral :)
    W cieniu wybranki jest tez narcyzm, taki gleboko ukryty, utajniony, takie poczucie niepelnowartosciowosci, stad uzupelnieniem tego braku jest partner, ktory roztacza blask. Poczucie niepelnowartosciowosci wieza sie natomiast z trudna relacja z ojcem, brakiem milosci ojca. U mnie to sie zgadza w 100%.


  • herakles-one 15.07.19, 10:35
    Tycho99 Przepraszam, ja pomyliłem wątki .Nie tyle wątki co nicki.. Byłem przekonany, ze Ty też jesteś autorem tego wątku:forum.gazeta.pl/forum/w,210,168390374,168390374,Nie_potrafie_poradzic_sobie_z_samotnoscia_i_zyciem.html Jeszcze raz przepraszam.
  • herakles-one 15.07.19, 11:20
    Jeszcze raz się potwierdza, że godzina piąta rano może jest odpowiednia do udoju krów, ale nie do udzielania porad psychologicznych. A nie pasował mi ten styl pisania , ani opis zachowania, ale nie wpadłem na to, że błądzę.
  • afq 15.07.19, 11:27
    :-)

    potwierdza się też że błądzenie jest przydatne
    bo prowadzi do wniosków

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka