Dodaj do ulubionych

Przemoc psychiczna na forum - nie piszcie tu!

30.07.19, 11:47
Przemoc i destrukcja psychiczna na forum Psychologia GW
Tu mozecie przyjrzec sie wypowiedziom psychologow, a nawet psychiatry lub neurologa. To sie dzieje od lat na forum Psychologia GW. Jak sobie radzic z przemoca ze strony takich ludzi? Ich ofiarami sa ludzie w gorszym stanie psychicznym, ktorzy szukaja wsparcia na forum...
To pytanie na razie zostalo zadane na youtube psychologowi - Rafalowi O. Chetne osoby do dyskusji informuje o takiej mozliwosci:
youtu.be/Ejp9kSacAwk
Natomiast tutaj, na forum Psychologia porad udzielaja: yadaxad, heralkes-one, krytyk2 - psychologowie, ada_ww - neurolog lub psychiatra oraz ich wsparcie - alkoholik i narkoman afq oraz in.113 i meela - specjalnosc: manipulacja, plotka, pomowienie i znieksztalcanie przekazu.

Czy wiecie, ze jeszcze 20 lat temu nie bylo obecnie wszechobecnych gabinetow terapeutycznych? Rozmowy o zyciu p, emocjach i uczuciach prowadzilo sie ze znajomymi, przyjaciolmi i rodzina.

Jednak od pewnego czasu wmawia sie nam przez media i propagande ze cos jest z nami nie tak, ze ze wszystkim musimy leciec na terapie.
A godzina z terapeuta kosztuje i to niemalo - ok. 150-200 zl.

Kim sa ci ludzie, ktorzy sa warci takich pieniedzy?

Mysle, ze ich osobowosci, ich czlowieczenstwo zobrazuja wziete chocby z tego forum cytaty - pokazuja w ten sposob nam, spoleczenstwu i potencjalnym klientom swa prawdziwa twarz. Z takimi ludzmi spotkacie sie wlasnie w gabinetach, zaloza maski ale pod spodem bedzie to:

yadaxad 28.07.19, 14:09
Myślisz (...), że mnie twoje pierdnięcia do czegoś inspirują? Stwierdzam tylko, że śmierdzisz.



yadaxad 25.07.19, 21:50
Na litość, afq, nie daj się wpuszczać. To prostactwo.


yadaxad 25.07.19, 20:45
Zbytnie spoufalanie się z własnym wyższym Ja też powoduje schizofrenię.

Re: notatnik brudnopis do wszystkiego
yadaxad 28.07.19, 15:38
Twoja spostrzegawczość wskazuje, że trzy małpki to raczej ty masz w sobie.


Re: Kłótnie zamiast dyskusji
herakles-one 10.07.16, 23:52
Bardzo się z tego cieszę, że potrafisz się właściwie zakwalifikować- jako domorosła psychoanalityczka.

Ja Ci przecież psychoanalizy nie robiłem, tylko Ty mnie. Już nie pamiętasz tego? Nie tylko logika, ale pamięć też Ci szwankuje? To ile Ty masz lat? Mam Ci przypomnieć?
Bardzo mi się podobała ta Twoja "psychoanaliza" mojego nicka, dokładnie taka -jakiej można się spodziewać po domorosłej psychoanalityczce, która na dodatek odrzuca cały dorobek psychoanalizy.
Tak na marginesie, to trzeba być nieźle porąbaną, by stosować coś- co się odrzuca. Pisałem już, że całkiem jak Klaudia z komediowego serialu Rancho.

A już myślałem , że Twoje okno johari* składa się w całości ze ślepego obszaru !

Teraz mnie wyprowadziłaś z błędu. Jakaś nikła samoświadomość u Ciebie jednak w śladowej ilości występuje. Tylko te kłopoty z pamięcią Ci dokuczają. To trzeba leczyć zawczasu, bo wiesz później może być tylko gorzej.

herakles-one 21.06.16, 21:45
Jak, za to, (...) puści bąka na forum, to śmierdzi nawet z monitora.
Taką siłę rażenia ma jej bąk !!!.
Ja nie jestem biologiem, ale wydaje mi się, że szakale tak mają. Padliną się żywią i innym gównem, to i nie ma się co dziwić, że taki zapach się rozchodzi od nich

herakles-one 13.05.19, 10:05
(...) Ty możesz rządzić tym co wydalisz z siebie do muszli w łazience, nikim więcej. Nie nazwałem Cię psychopatą tylko napisałem, ze zachowujesz się jak psychopata, a to jest różnica.

Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe?
herakles-one 09.07.18, 21:19
No właśnie po co? Jesteś tego najlepszym przykładem. Twierdzisz, że masz bardzo wysokie IQ, to chyba gdzieś na wysokości właśnie głowy żyrafy się znajduje, ale w mózgu Ci porobiło dziury i zwarcie, ale z perspektywy głowy żyrafy i tak na wszystkich patrzysz z góry.
krytyk2 12.07.19, 19:40
nastepny -inteligentny inaczej,
weź ty sie skontaktuj z nowa koleżanką,na pewno sie dogadacie,ona taka miła a ty -taki inteligentny


krytyk2 12.07.19, 19:39
mój ty boże...to sie nazywa dopiero nędza intelektualna-nie umieć odróżnić stwierdzenia opisowo-teoretycznego od ataku na osobę.
Znajdź sobie może jakieś kółko różańcowe,tam się sprawdzisz i tam odnajdziesz na poziomie swojego umysłu


Re: Zadawanie bólu.
ada_ww 22.07.19, 10:05
I jak dla mnie, podobnie jak dla forumowej Opium moze was wszystkich szlag tafic i mozecie razem umierac na aids razem z tym chorym psychicznie pornogwiezdziem.
Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś


Re: Zadawanie bólu.
ada_ww 24.07.19, 10:08
Ja tez ide, moze jeszcze w czasach parszywego humoru wpadne, zeby tej czapatej swini splunac miedzy oczy.
Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś


Re: Zadawanie bólu.
ada_ww 24.07.19, 10:19
In, moze kiedys temu uposledzonemu incelowi 160 rozerwie te pedalskie dupsko granatem to przyjdzie spiewac sopranem ten nadworny zdebilaly idiota, ktoremu kazdy pluje w ten smierdzacy pysk, a ten sie usmiecha mowiac, ze pada deszcz.
Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś


Re: Zadawanie bólu.
ada_ww 24.07.19, 10:20
O sie prosi o tp, zeby ktos w koncu przyszedl pod ta smierdzaca 7 i go zabil, bo widac, ze to cos zyc nie chce i dlatego tak upierdliwie zaznacza niczym kocur spuszczajacy sie po katach swoja cuchnaca obecnosc.

Re: notatnik brudnopis do wszystkiego
ada_ww 28.07.19, 09:53
Przysiegam, juz mam dosc, jak znajdziecie kiedys przez przypadek cos martwego, bo bedzie (...) To uposledzone umyslowo scierwo ze zdiagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi, po wyrokach za stalking nigdy mi nie da spokoju:(


Re: notatnik brudnopis do wszystkiego
ada_ww 28.07.19, 10:15
Teraz wszystkie pretensje beda kierowane do mnie, bedzie sie na mnie wyzywal uwazajac mnie za slabsza, jednak ten uposledzony mozdzek z zaburzeniami nie rozumie jednego, ze nikt nie bedzie za darmo pracowal na zplajtowanego, niewyplacalnego idioty. Pretensje i zale bedzie na mnie wylewal, ale ja sobie na to nie pozwole, zeby taka patologia po wyrokach sobie mna brudne klumpy wycierala.


Re: notatnik brudnopis do wszystkiego
ada_ww 28.07.19, 13:13
Jak tam cieciu, chalupina z tbesku jeszcze stoi, ta brudna i smierdzaca?
Ulzyj sobie niewolniku.

ada_ww 27.07.19, 12:04
A miejsce smierdzacy jupi szmat jest w smietniku i tam kolejny weekend spedzisz. Juz taka szmata z antyspolecznym zaburzeniem osobowosci, uposledzona umyslowo i kroczowo wykorzysta kazdy moment cudzej slabosci na forum. Bedziesz cierpial w smietniku w temperaturze 50 stopni, ty pomamietasz ten weekend na slusiu pod 7 do konca swojego zasranego zycia razem ze swoja gwiazda z p-zotu!


kobiecość?
in.113 17.05.19, 17:07
Takie oto moje pytanie do Was na weekend w skutek moich rozmyślań nad tym, jaką kobietą miałam się stać według kobiet w mojej rodzinnie a jaką jestem.
Czy można pracować nad swą kobiecością?

Re: Tzw. więź terapeutyczna jest fikcją literacką
in133 25.08.18, 16:23
(...) Po co ladowac sie w gorzka miłość jak wiadomo ze to tyko zwierzęcy instynkt.

Re: Tzw. więź terapeutyczna jest fikcją literacką
in133 26.08.18, 16:24
Masz racje ada. To jak rozmowa z dupą. I podpaska tez mu sie z dupą kojarzy z tego co zauważyłaś.

Re: Tzw. więź terapeutyczna jest fikcją literacką
in133 26.08.18, 16:44
Ale może faktycznie on i jego baba nie sa swiadomi, ze współżyjąc ze sobą regularnie bez zabezpieczenia co jakiś czas wyrzucają do smieci swoje dzieci na podpaskach. Tak to jest jak sie czyta podręczniki do biologi pisane przez ksiezy.


Re: Tzw. więź terapeutyczna jest fikcją literacką
in133 27.08.18, 12:45
do paranoi na tle zużytych podpasek to akurat twój swiatopogląd cię skłania, dobrze to przemyśl, jak chcesz byc fair wobec wszystkich swoich dzieci i dać im szanse na życie wieczne

Re: Tzw. więź terapeutyczna jest fikcją literacką
in133 27.08.18, 12:52
te burku, ksenofobia dodatkowo sie ujawnia, ale sie nie spodziewałam niczego innego
jeszcze brakuje homofobii i jedynego słusznego poglądu o cesarkach

Re: Tzw. więź terapeutyczna jes
Edytor zaawansowany
  • majka.779 30.07.19, 11:49
    Re: Tzw. więź terapeutyczna jest fikcją literacką
    in133 27.08.18, 14:25
    Subtelność, kobiecość - fuj

    in133 27.08.18, 22:17


    a co do (...) to myślę, że sam ma ochotę na coś innego niż kolacja. Ale w swej pruderii się nam tu nie przyzna, że tuż przed snem chciałby sie znaleźć... w kobiecym ciele


    Re: Dziecinstwo nie ma znaczenia?
    in133 26.09.18, 12:02
    spie...j
    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś


    Re: udane relacje z ludźmi
    in133 31.07.18, 20:44
    Chyba nie musi próbować. Raczej nie pasuje na takiego co ma problemy z erekcją.



    Re: Zaburzenie osobowości?
    afq 19.07.19, 10:16
    a to tutaj bardzo powaznie rozmijasz sie z rzeczywistością (...)
    jestem alkoholikiem i narkomanem i nie wybrałem sobie tego problemu
    jak każdy uzalezniony
    za to rzeczywiście własnymi decyzjami siegałem po różne środki, tez jak kazdy uzalezniony
    ja nie jestem inny niz reszta alkoholików i narkomanów mmkaa


    > Rozmawiamy, bo ja nie rozmawiam z alkoholikiem ani narkomanem ale z czlowiekiem
    > , jakim jestes poza tymi swoimi zachowaniami, ktorych nie toleruje

    nie da sie oddzielić mojego alkoholizmu i mojej narkomanii ode mnie (...)

    Re: Zaburzenie osobowości?
    afq 19.07.19, 09:41
    (...)
    jestem alkoholikiem i narkomanem. tak, narkomanem też, kilka tygodni temu uznałem że to też było i jest w moim zyciu jako zastepcze uzależnienie sie to kiedys pojawiło
  • in.113 31.07.19, 01:12
    Przegapiłam moment sennosci i znow spać nie mogę. Mogę wstać i szarlotkę upiec. Albo nie. Bo jeszcze nigdy nie piekłam. Ale mogę jabłka zatrzeć i racuchy usmażyć. Jak wstaniecie będą akurat na śniadanie.
  • meela 31.07.19, 09:15
    In, Ty wszędzie chcesz urządzać dom. Dlaczego? Przecież masz swój dom, swoją rodzinę. Wiesz, ja bardzo lubię swój dom, lubię w nim być. Lubię, gdy wszyscy są w domu. Zawsze, gdy wracam z podróży, to czuję szczęście, że już jestem w domu.
    W pracy zajmuję się pracą. Do głowy by mi nie przyszło, że można kawałek domu przynieść do pracy np.zdjęcie, kwiaty. Zawsze mnie to trochę zaskakuje, gdy coś takiego widzę;)

    Piszecie z Afq, że lubicie czytać, to co pisaliście rok wstecz czy dalej. To ja nie lubię czytać nawet tego, co pisałam wczoraj. Jakoś tak mam, że rzucam wszystko za siebie i idę dalej, chociaż pewne sprawy ciążą długo.
  • in.113 31.07.19, 09:56
    To nie o przedmioty w pracy chodzi. Tylko o relacje. Ja nie należę do osob, ktore idą do pracy zrobić swoje, a życie maja poza nią. Lubię oprocz tych kontaktów służbowych, ktore musza byc, aby praca miala wartość tez pozasłużbowe - ale wiadomo nie ze wszystkimi i nie na siłę. Lubię dobra atmosferę. W końcu sporo dnia w pracy spedzamy. Zdjec nie mam, bo to zbyt osobiste dla mnie, kwiatków nie zanoszę, ale dbam o te przyniesione przez innych jak widzę, ze zasychają.
  • afq 31.07.19, 10:06
    in.113 napisała:

    > To nie o przedmioty w pracy chodzi. Tylko o relacje. Ja nie należę do osob, kto
    > re idą do pracy zrobić swoje, a życie maja poza nią. Lubię oprocz tych kontaktó
    > w służbowych, ktore musza byc, aby praca miala wartość tez pozasłużbowe - ale w
    > iadomo nie ze wszystkimi i nie na siłę. Lubię dobra atmosferę.

    no tak.. fajnie jest jak jest fajnie oczywiście
    ale w pracy bywam srogi,
    i nie ma dla mnie znaczenia czy rozmawiam z pracownikiem czy z klientem
    z odźwiernym czy z prezydentem stanów
    są rzeczy których nie owijam w bawełnę po prostu i nie koniecznie przysparza mi to sympatyków
    tyle że nie pracuje żeby było sympatycznie, jeśli się da to ok, jeśli nie, to sorry

    wyjątkiem jest mój partner z którym pracuje
    bywa nerwowo a wtedy to ja jestem tym który tonuje, a kiedy na zewnątrz trzeba być taranem to cieszy się że to biorę na siebie



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 31.07.19, 10:14
    Ja w swojej pracy jestem tak skupiona na pracy, że umyka mi coś innego np. relacje z koleżankami. Nie palę, a większość towarzystwa pali, więc mają swoje schadzki;) Ja w przerwach mam wciąż coś do zrobienia, dzieciaki przychodzą z jakimś problemem lub ja kogoś proszę o rozmowę. Gdy wychodzę z pracy, wtedy dopiero myślę, co na obiad i przestawiam się na tryb "dom".
  • meela 31.07.19, 10:08
    In, to nie był żaden zarzut. Fajnie, że tak masz. Ja po prostu mam inaczej.
  • in.113 31.07.19, 10:26
    Ja w pracy tez nie mam czasu na myślenie o domu i mam bardzo skrupulatnie czas pracy i przerw mierzony.

    Afq zależy jaka kto ma prace. Ja wole taka, w której nie musze byc stanowcza, a wystarczy gdy jestem uprzejma.
  • afq 31.07.19, 11:45
    in.113 napisała:


    > Afq zależy jaka kto ma prace. Ja wole taka, w której nie musze byc stanowcza, a
    > wystarczy gdy jestem uprzejma.

    woleć to ja też wole :-)
    ale czasem nie da się tak


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 31.07.19, 12:12
    W relacjach zawodowych, aby byly łatwiejsze ważne jest zaufanie i zaangażowanie. A o to u nad ciężko, bo wyżej i częściej cenimy cwaniactwo. Moze to norma na całym świecie, patrząc na dysproporcje materialne.
  • in.113 31.07.19, 12:30
    Ps. Mam na myśli cwaniactwo nie tylko ze strony osoby co usługi świadczy czy pracodawcy, ale tez ze strony pracownika czy klienta. A czasem wystarczy przyznać, ze cos mi sie po prostu opłaca. Ale to inny temat, mój realny, który ostatnio pewne lody przełamał.
  • meela 31.07.19, 13:07
    Co do cwaniactwa. Chyba zostało to w społeczeństwie po czasach komunizmu, gdzie trzeba było mieć wtyki i znajomą panią Krysię i pana Miecia, wtedy wszystko się kręciło.
  • afq 31.07.19, 15:38
    no i to cwaniactwo mnie najbardziej uruchamia
    kombinowanie.. jak to zrobic zeby dostac więcej, albo najlepiej urwac cos z rozliczenia
    albo zeby nie brac odpowiedzialnosci za swoje decyzje tylko glowa w piasek
    rozne ludzie maja cele i sposoby zeby je osiagać, czasem paskudne po prostu


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 01.08.19, 10:27
    afq napisał:

    > no i to cwaniactwo mnie najbardziej uruchamia
    > kombinowanie.. jak to zrobic zeby dostac więcej, albo najlepiej urwac cos z roz
    > liczenia
    > albo zeby nie brac odpowiedzialnosci za swoje decyzje tylko glowa w piasek
    > rozne ludzie maja cele i sposoby zeby je osiagać, czasem paskudne po prostu
    >
    >



    Warunki w których żyjemy, promocja rywalizacji i wiecznego podjudzania ludzi i napuszczania ich na siebie np. w korporacjach, bardzo służą cwaniactwiu i egoizmowi, bardzo szkodliwego dla całej, ludzkiej populacji.

    Kapitalizm nie jest systemem dla człowieka. To system przekalkowany wprost z dżungli. I wbrew temu co się twierdzi, nie jest najbardziej wydajny w kontekście rozwoju cywilizacyjnego na dłuższą metę i nie stoją za nim najefektywniejsze długoterminowe motywacje rozwojowe. Wszystko musi być zoptymalizowane ze sobą i uwzględniać wiele czynników niedoraźnych.

    Na dłuższą metę to system wyniszczający ludzkie relacje społeczne i jednostki. Wszystko ma swoje miejsce. System dżungli nie sprawdza się u ludzi, ponieważ ci mają inny układ nerwowy, świadomość i wrażliwość. Wcześniśniej lub później odbija się to na zdrowiu psychicznym jednostek jak i kondycji całego społeczeństwa.

    Społeczeństwo ukierunkowane na konsumpcję, przyjemności i pracoholizm, bardziej będzie predysponowane do wygodniejszego życia, w tym z minimalną ilością dzieci lub bez nich. Ten proces domina odbija się na demografii. A to już ostatnia prosta do katastrofy i społeczeństwa starców. Przykładowo w Niemczech, obecnie mamy już więcej gospodarstw jednoosobowych niż rodzin.

    Takie zmiany w strukturze społecznej są ignorowane, bo następują powoli, dekadami, ale realnie. A system czy też niewidzialna ręka wolnego rynku, ukierunkowana na szybszy zysk nie będzie przecież tego uwzględniać.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 01.08.19, 11:18
    "Społeczeństwo ukierunkowane na konsumpcję, przyjemności, pracoholizm". Mi tu się kłóci pracoholizm z przyjemnościami. Pracoholik nie ma czasu na relaks i przyjemności.
    Plemiona dziko żyjące potrzebują ok 4 godz.na pracę tj.zorganizowanie sobie pożywienia, schronienia itd. To urbanizacja, przemysł, technologia wpędziła nas w tak długi czas pracy. Ale nie ma na co narzekać, były czasy w dziejach ludzkości (początki uprzemysłowienia), gdzie człowiek był wyzyskiwany, pracował po 10, 12 godz.dziennie, w tym też dzieci.
  • kod_matrixa 01.08.19, 11:31
    meela napisała:

    > "Społeczeństwo ukierunkowane na konsumpcję, przyjemności, pracoholizm". Mi tu s
    > ię kłóci pracoholizm z przyjemnościami. Pracoholik nie ma czasu na relaks i prz
    > yjemności.
    > Plemiona dziko żyjące potrzebują ok 4 godz.na pracę tj.zorganizowanie sobie poż
    > ywienia, schronienia itd. To urbanizacja, przemysł, technologia wpędziła nas w
    > tak długi czas pracy. Ale nie ma na co narzekać, były czasy w dziejach ludzkośc
    > i (początki uprzemysłowienia), gdzie człowiek był wyzyskiwany, pracował po 10,
    > 12 godz.dziennie, w tym też dzieci.



    Pracoholizm wynika nie tyle z woli pracownika, co z czynników zewnętrznych, jak spłata kredytu. Jednak ta praca często nie jest twórcza. Twórczość, a raczej wynalazczość nie służy wielu branżom, bo zagrażałby racjonalność ich istnienia.

    To jest cały system naczyń połączonych, z którego nie można wyciągać sobie pojedynczych elementów, bo wówczas z pewnością nie będą do siebie pasować.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 01.08.19, 11:44
    Pracoholizm czasami wynika z wewnętrznych konfliktów, nie tylko chęci spłaty kredytu. Oczywiście, że czasy w jakich żyjemy narzuca nam coś. Ale powiem. No i co z tego. Ja żyję po swojemu.
  • meela 01.08.19, 11:47
    To zależy co Matrix miał na myśli pisząc "pracoholizm". Może po prostu: przymus pracy ze względu na kredyt.
  • afq 01.08.19, 11:52
    pracoholizm potocznie to szerokie pojęcie, wiem wiem

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 01.08.19, 11:47
    meela napisała:

    > Pracoholizm czasami wynika z wewnętrznych konfliktów, nie tylko chęci spłaty kr
    > edytu. Oczywiście, że czasy w jakich żyjemy narzuca nam coś. Ale powiem. No i c
    > o z tego. Ja żyję po swojemu.



    Wiem, masz teraz wakacje. :)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 01.08.19, 12:01
    kod_matrixa napisał:

    > meela napisała:
    >
    > > Pracoholizm czasami wynika z wewnętrznych konfliktów, nie tylko chęci spł
    > aty kr
    > > edytu. Oczywiście, że czasy w jakich żyjemy narzuca nam coś. Ale powiem.
    > No i c
    > > o z tego. Ja żyję po swojemu.
    >
    >
    >
    > Wiem, masz teraz wakacje. :)
    >
    >
    >
    >
    >



    W systemie naczyń połączonych nie ma jednostek wolnych od całego układu. "Siła bezwładności" powoduje, że to ignorujemy. To też jeden z elementów umykających psychologii.

    Mechanizm domina, jako proces łańcuchowy negatywnych zjawisk, działający bardzo pośrednio, między obiektem "1.", a obiektem "2.", powoduje, że trudniej uchwycić pewne związki przyczynowo-skutkowe. Szybciej je się ignoruje i paradoksalnie, potrafią być bardziej niebezpieczne niż te bezpośrednie.

    Dzięki mniejszej czytelności i dłuższego okresu działania (czasem tak długiego, że przekazywanego z pokolenia na pokolenie), mają lepsze warunki do petryfikacji i przekształcania się w groźne ludzkie nawyki i przyzwyczajenia, włącznie z uznaniem ich za zjawisko naturalne. A wydłużenie takich procesów w czasie, sprzyja uśpieniu czujności bardziej obiektywnej ludzkiej obserwacji i percepcji.







    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 01.08.19, 12:16
    Matrix. Wszystko zgodnie z zasadami dynamiki. I psychologia też tego nie ignoruje.

  • kod_matrixa 01.08.19, 12:42
    meela napisała:

    > Matrix. Wszystko zgodnie z zasadami dynamiki. I psychologia też tego nie ignoru
    > je.
    >



    Psychologia nie tylko wiele rzeczy ignoruje, ale nawet w ogóle ich nie zauważa lub jest wręcz na usługach innych zjawisk/procesów, mniej lub bardziej będąc jako dziedzina tego świadoma.

    Dynamika, rozumiana jako tempo rozwoju intelektualnego i ogólnego zawsze może i powinno być przyspieszane. Są ludzie i rzeczy, które nie mogą czekać, zwłaszcza, że wiele z nich jest już dziś osiągalnych z technologicznego punktu widzenia, lecz opóźniane są pośrednio z przyczyn egoistycznych, systemowych czy mentalnych.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 01.08.19, 14:22
    Ciało może pozostać w stanie spoczynku;)

    "Są ludzie i rzeczy, które nie mogą czekać". A to dlaczego? I dalej zupełnie nie rozumiem, co piszesz.
  • afq 01.08.19, 14:47
    meela napisała:

    > Ciało może pozostać w stanie spoczynku;)


    niby proste :-)




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 01.08.19, 15:20
    afq napisał:

    > meela napisała:
    >
    > > Ciało może pozostać w stanie spoczynku;)
    >
    >
    > niby proste :-)
    >
    >
    >
    >



    Spoczynek to brak kreatywności, tak jednostki jak i społeczeństwa.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 01.08.19, 15:30
    niby

    bo to wcale nie jest takie proste
    wg podręczników fizyki to oczywiste, tak moze byc i tyle

    w świecie np ludzi, ich relacji i emocji, to juz takie proste nie jest
    bo jesli w tym świecie i tak wszystko ciągle mniej lub bardziej sie zmienia
    nie tylko ja, ale i wszyscy wokół..to nawet jesli ja postanowie trwać w bezruchu
    to względem zmieniającego się otoczenia i tak nie bedę w miejscu

    w tym kontekście tez jeszcze coś mi się nasuwa
    często mamy jakiś przymus by nie tylko trwać, ale też działać
    choć czasem wystarczy poczekać
    co lepsze? nie ma jednej mądrej odpowiedzi


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 01.08.19, 15:53
    afq napisał:

    > niby
    >
    > bo to wcale nie jest takie proste
    > wg podręczników fizyki to oczywiste, tak moze byc i tyle
    >
    > w świecie np ludzi, ich relacji i emocji, to juz takie proste nie jest
    > bo jesli w tym świecie i tak wszystko ciągle mniej lub bardziej sie zmienia
    > nie tylko ja, ale i wszyscy wokół..to nawet jesli ja postanowie trwać w bezruch
    > u
    > to względem zmieniającego się otoczenia i tak nie bedę w miejscu
    >
    > w tym kontekście tez jeszcze coś mi się nasuwa
    > często mamy jakiś przymus by nie tylko trwać, ale też działać
    > choć czasem wystarczy poczekać
    > co lepsze? nie ma jednej mądrej odpowiedzi
    >
    >



    Zawsze można wrócić na drzewo. ;) Nikt nigdzie nie powiedział, że to wszystko ma być lekkie, łatwe i przyjemne.

    Dobrze, że nasi przodkowie nie podeszli z taka ignorancją, bo do dziś w czasie deszczu i nudy malowali byśmy rysunki na skałach jaskiń.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 01.08.19, 16:05
    A już co jak co, ale psychologia to znajduje się w permanentnym spoczynku. Zdaje się jakby zatrzymała się w XIX wieku ze swoimi metodami diagnostyki i leczenia.

    Niby młoda dziedzina, a sprawia wrażenie jakby całe wieki przeleżała pod lodem. Może to ten błąd założycielski z jej ojcem szarlatanem odcisnął swoje piętno.

    Wystarczy wziąć na tapetę takie testy Rorschacha, opracowane w 1921 r. i wiele tego typu podobnych kwiatków, okazujących się niestworzonymi bzdurami.

    Jeszcze brakuje tylko wiary w to, że myszy biorą się ze słomy i brudu.

    Poziom rekrutacji ludzi, matematyczny analfabetyzm w dziedzinie, w której niezbędne są zdolności analityczne na wysokim poziomie, stosunkowo niskie IQ studentów. Można tak jeszcze wymieniać długo.

    Samozadowoleniem z siebie i zaklinaniem rzeczywistości tego obrazu nędzy i rozpaczy, nie wróży tej dziedzinie różowej przyszłości.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 01.08.19, 23:15
    "..ale psychologia, to już znajduje się w permanentnym spoczynku".
    He he ciało pozostaje w spoczynku, gdy nie działa na nie żadna siła, lub działające siły równoważą się. A na psychologię napiera Matrix ze swoją siłą. To wbrew zasadom fizyki;)

    "Jeszcze brakuje tylko wiary w to, że myszy biorą się ze słomy i brudu". To psychologia zajmuje się genetyką?

    "Matematyczny analfabetyzm....niskie IQ studentów". No, tu jak zawsze odleciałeś w kosmos. Halo, tu Ziemia!!! ;)
  • kod_matrixa 03.08.19, 21:03
    meela napisała:

    > "..ale psychologia, to już znajduje się w permanentnym spoczynku".
    > He he ciało pozostaje w spoczynku, gdy nie działa na nie żadna siła, lub działa
    > jące siły równoważą się. A na psychologię napiera Matrix ze swoją siłą. To wbre
    > w zasadom fizyki;)
    >
    > "Jeszcze brakuje tylko wiary w to, że myszy biorą się ze słomy i brudu". To psy
    > chologia zajmuje się genetyką?
    >
    > "Matematyczny analfabetyzm....niskie IQ studentów". No, tu jak zawsze odleciałe
    > ś w kosmos. Halo, tu Ziemia!!! ;)


    Myślenie życzeniowe Meelu.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 03.08.19, 21:05
    kod_matrixa napisał:

    > meela napisała:
    >
    > > "..ale psychologia, to już znajduje się w permanentnym spoczynku".
    > > He he ciało pozostaje w spoczynku, gdy nie działa na nie żadna siła, lub
    > działa
    > > jące siły równoważą się. A na psychologię napiera Matrix ze swoją siłą. T
    > o wbre
    > > w zasadom fizyki;)
    > >
    > > "Jeszcze brakuje tylko wiary w to, że myszy biorą się ze słomy i brudu".
    > To psy
    > > chologia zajmuje się genetyką?
    > >
    > > "Matematyczny analfabetyzm....niskie IQ studentów". No, tu jak zawsze odl
    > eciałe
    > > ś w kosmos. Halo, tu Ziemia!!! ;)
    >
    >
    > Myślenie życzeniowe Meelu.
    >
    >
    >
    >


    Można matematyki nie czuć, nie lubić, nie rozumieć, a nawet nienawidzić, ludzka rzecz.

    Ale nie można wówczas mówić, że rozumie się świat.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 01.08.19, 23:19
    "Zawsze można wrócić na drzewo". A są tacy, którzy chcieliby się cofnąć wstecz? Ja nie znam.

    Zarzucasz bierność wszystkim naukom świata?
  • kod_matrixa 03.08.19, 21:08
    meela napisała:

    > "Zawsze można wrócić na drzewo". A są tacy, którzy chcieliby się cofnąć wstecz?
    > Ja nie znam.
    >
    > Zarzucasz bierność wszystkim naukom świata?



    Nauka uzależniona jest od ekonomii. A to sytuacja patologiczna dla cywilizacji, przynajmniej uważającej się za inteligentną. Ten zarzut wykracza poza świat nauki.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 01.08.19, 15:16
    meela napisała:

    > Ciało może pozostać w stanie spoczynku;)
    >
    > "Są ludzie i rzeczy, które nie mogą czekać". A to dlaczego? I dalej zupełnie ni
    > e rozumiem, co piszesz.



    Chorzy na nowotwory i inne choroby czekający na wynalezienie leków (m. in. przeciw malarii), cierpiący z różnych powodów, którym nowe technologie mogą pomóc, wykluczeni, cierpiący z powodu braku wody i głód z powodu wysuszania i pustynnienia wielu obszarów itd.

    Wszystkim we wszystkim pomóc nie zdołamy i nie uczynimy raju na ziemi, to oczywiste. Jednak brak możliwości uczynienia z ziemi raju nie zdejmuje z nas obowiązku i współodpowiedzialności za innych ludzi.

    Tymbardziej, że system ekonomiczny i społeczny, w którym tkwimy nie przyczynia się w pierwszej kolejności do gwałtownego rozwoju we wielu obszarach, ale do pomnażania zysków ekonomicznych. Te często stają się celem samym w sobie, dzięki czemu np. koncerny farmaceutyczne i środki przeznaczane przez nie na badania, nie koncentrują się na wynalazczości nowych medykamentów tylko na promocji leków często zbytecznych, ale przynoszących korzyści finansowe.

    Pacjent zdrowy to żaden konsument.

    Tych przykładów można mnożyć i odnosić do praktycznie wszystkich dziedzin życia, w tym do segmentu energetycznego, paliwowego, motoryzacyjnego elektronicznego itd.

    Wiele rzeczy jest możliwych do wdrożenia w życie od razu, ale nie są racjonalne z finansowego punktu widzenia.

    Dlatego wiele rzeczy należy przewartościować. Im szybciej to zrobimy i przerwie my ten letarg, tym będzie to łatwiejsze do zrobienia, ze względu na postępujące negatywne zjawiska demograficzne, środowiskowe, klimatyczne, mentalne, kulturowe itd.

    Każda epoka charakteryzuje się ostrzegającym i maruderami, którym jest dobrze jak jest. Często dlatego, że wiele spraw nie dotyczy ich bezpośrednio.

    Nigdy nie żyjemy w czasach, których byśmy wszystko zawdzięczali własnemu pokoleniu, lecz jest to suma nagromadzonych doświadczeń. Niestety często marnotrawionych z powodu braku ich dalszego rozwijania i udoskonalania oraz odpowiedniego twórczego zaangażowania się konkretnego pokolenia i to w obliczu niepokojących sygnałów jak dziś, związanych z nierównomierną demografią, dewastacją środowiska naturalnego na skutek gospodarki kapitalistycznej, oderwanej od realiów środowiskowych i zasobów naturalnych, klimatycznych, że o braku zrównoważonego rozwoju nie wspomnę.

    Odkładanie wszystkiego na później wraz z ignorancją jest najgorszym z możliwych wariantów.

    50. lat temu człowiek stanął na księżycu, Ambitne loty w kosmos zawieszono i nie ma z tego tytułu dziś adekwatnego rozwoju. A w XXI wieku, nadal miliardy ludzi żyją w nędzy, dziesiątkowani chorobami.

    Czerpiąc korzyści z dorobku poprzednich pokoleń, wydaje się nam, że możemy pozwolić sobie na jeszcze więcej, tymczasem piętrzą się zagrożenia, o których wiemy, ale je z przyzwyczajenia i nawyków ignorujemy.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 01.08.19, 11:50
    meela napisała:

    > Pracoholizm czasami wynika z wewnętrznych konfliktów, nie tylko chęci spłaty kr
    > edytu. Oczywiście, że czasy w jakich żyjemy narzuca nam coś. Ale powiem. No i c
    > o z tego. Ja żyję po swojemu.

    pracoholizm jako uzależnienie - dysfunkcja, całkiem na pewno wynika z wewnętrznych konfliktów
    bo sama ciężka praca by pokryć zobowiązania, może zdrowa nie jest, co do zasady, ale nie jest też dysfunkcyjna


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 01.08.19, 11:41
    tu trzeba wspomniec o tym ze dla pracoholika, takiego z definicji pracoholika, sama praca jest toksyczną przyjemnoscia
    i zastepuje rozne inne aktywnosci ktore podejmuje zdrowy czlowiek

    pracoholizm nie polega na tym ze sie pracuje ponad miare zeby kredyt splacic
    ale domyslam sie ze tu pracoholizm pada jako myslowy skrót

    ja pracuje po 10-12 godzin, ale nie dlatego ze mi to cos zastepuje, tylko dlatego ze moja praca jest tez dla mnie jakąś pasją
    oprócz tego mam całą masę innych rozrywek, nie wspominając o tym że równie chętnie odkładam pracę w ogole na bok, bo mnie coś akurat dziś innego zajmuje, ale ok.. ja mam ten przywilej

    10-12 godzin w kazdym razie patologiczne byc nie musi, w moim wypadku bylo patologią 20h/dobe i to miesiącami jesli nie latami

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 31.07.19, 10:08
    Mialam pracę w której spędzałam popoludnia, wieczory, weekendy, noce a czasem nawet święta (poza tymi dniami gdy musiałam byc od pn-pt 8-16.00). Aby oswoić to miejsce w takie dni musiałam tam poczuć sie jak w domu. Z reszta mnie do takiej pracy lżej sie chodzi gdy jest przyjazna atmosfera.

    Ja lubię czytać stare wpisy. To tak jak posiadać na polce książkę do której sie wraca, książkę z pozaznaczanymi cytatami. Albo wczuć sie w tamtą "mnie", gdy te rzeczy i ci ludzie byli ważni. Albo po to, by poczuć ulgę, ze juz poza mną cena tej tamtej naiwności. Lub choćby po to, by widzec jak sie zmieniam. Na starość wszyscy mądrzeją .
  • in.113 31.07.19, 10:17
    I trzecia czesc.

    Mam pamiętnik z czasów nastolatki. Raz czytałam. Tylko raz, bo muszę być w nastroju aby w nostalgię nie popadać . Nostalgie, teskonote za tym co minęło.

    I lubię wirtualne mieszanie z rzeczywistością.

    I to chyba wszystko. Mały uspiony.
  • meela 31.07.19, 10:33
    Mały uśpiony;) Mój też, ale śpi od wieczora;)

    Tak pewno powinno być, żeby cofnąć się do swoich dawnych przemyśleń, porównać jak i ile się zmieniło. Ale ja mam niechęć z tym związaną. Po prostu, byłam inna, teraz jestem inna. Myślę, że idę naprzód i to się liczy.
  • in.113 31.07.19, 10:36
    meela napisała:

    > Mały uśpiony;) Mój też, ale śpi od wieczora;)

    :)
  • in.113 31.07.19, 10:33
    Meela. Nie wiem co z tym domem. Mnie brakowało tego domu w moim domu rodzinnym. Ja tworze inny. A przynajmniej sie staram.

    A może ten dom to ucieczka przed konfrontacja, której nie potrafię. Bo w domu ludzie siebie nie krzywdzą i nie wykorzystują. Inne standardy obowiązują. Nie trzeba walczyć. Przynajmniej w takim idealnym domu.

    Można ten dom na cały swiat przenieść - wiem, wiem to dziecinne i naiwne
  • meela 31.07.19, 10:48
    In, może właśnie w ten sposób oswajasz "dom". (Pasuje mi tu słowo zaczerpnięte od Kasi Kowalskiej "obłaskawić codzienność")'
    Ja chyba w ten sposób obłaskawiłam/oswoiłam sobie szkołę. Jako dziecko szkoła była dla mnie miejscem obcym, złym. Wiązała się ze stresem. Bałam się nauczycieli, chociaż żadnych problemów nie sprawiałam i nikt mi tam krzywdy nie robił. Pracując w szkole zaczęłam odkrywać, że dobrze tu się czuję i że to moje miejsce.
  • afq 31.07.19, 09:56
    meela napisała:


    > Piszecie z Afq, że lubicie czytać, to co pisaliście rok wstecz czy dalej. To ja
    > nie lubię czytać nawet tego, co pisałam wczoraj. Jakoś tak mam, że rzucam wszy
    > stko za siebie i idę dalej, chociaż pewne sprawy ciążą długo.

    nie wiem jak in
    ale mi nie chodzi o to, że po prostu lubię czytać swoje własne kiedyś napisane słowa :-)
    dla mnie to pożyteczne zobaczyć co się zmieniło, a co nie, mi o to chodzi meela

    zdecydowanie nie zabiegam też o to żeby tkwić głową w przeszłości
    ale przyszłość z przeszłością trochę związków może mieć


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 30.07.19, 11:52
    i czemu niby ma obowiązywać zakaz pisania tutaj?

    patrzcie i milczcie?
    niedorzeczne żądania ..to jest forum


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 30.07.19, 11:57
    tu z reszta mmkaa vel majka
    nikt porad nie udziela.. ludzie przychodzą, zadają pytania, ludzie odpisują.. tak działa forum, ludzie się wymieniają poglądami, doświadczeniami, czasem ktoś kogoś obrazi ktoś odpowie, jak to w zyciu
    tu nie poradnia, a zdaje się że takie masz wymagania co do forum :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 30.07.19, 12:16

    ah.. juz rozumiem
    w tytule jest apel by omijac to forum szerokim łukiem
    to czemu mmkaa vel majka tu sama pisze?

    nie wiem, wiem ze kiedy potrzebowałem, dostałem tu wsparcie

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mona.blue 30.07.19, 14:51
    Ja tu też wiele razy dostałam wsparcie. I forum pomogło mi wiele psychologicznych wątpliwości wyjaśnić.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • meela 30.07.19, 12:38
    Mam nową specjalność: manipulacja, plotka, pomówienie i przekształcanie przekazu. Dopiszę sobie do CV;))
  • afq 30.07.19, 13:04
    meela napisała:

    > Mam nową specjalność: manipulacja, plotka, pomówienie i przekształcanie przekazu.
    > Dopiszę sobie do CV;))

    meela :-D
    piękne podsumowanie
    co za kompetencje :-D
    dopisz. w rubryce "umiejętności dodatkowe" , a może podstawowe??



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 30.07.19, 13:13
    Mogłam skończyć na tym podsumowaniu, a mi się jeszcze włączyły rady cioci kloci;) Afq, lepiej chyba pójść na rolki, co Ty myślisz? Czy przyszywasz te biedronki do zielonej koszuli?;)
  • afq 30.07.19, 13:22
    meela napisała:

    > Mogłam skończyć na tym podsumowaniu, a mi się jeszcze włączyły rady cioci kloci
    > ;) Afq, lepiej chyba pójść na rolki, co Ty myślisz? Czy przyszywasz te biedronk
    > i do zielonej koszuli?;)

    tak na prawde to dziekuje za rolki
    kiedys jezdzilem, ale zaliczylem takiego dzwona ze łokieć miałem chrupiąco luźny
    jakis czas temu lekki upadek z nierozwaznie ustawionej drabiny i wszystko wróciło

    ze sportem w ogóle.. zrobiłem sie ostrożny.. lista kontuzji, urazów tak długa, że sam nie wierzyłem jak trenerowi na siłowni zacząłem wymieniać na co musze uważać
    kiedyś byłem chyba zbyt aktywny :-)

    a biedronki.. temat wciąż aktualny, nawet pasmanteria namierzona
    tylko nie po drodze wciąż było, ciągle ważniejszy jest spacer z żoną, mój ośrodek i sesje, nowy projekt, służbowe wyjazdy, sklep z farbami, delikatesy, gruzińska piekarnia, itd itp

    a swoja drogą.. czy wiesz jaką rzadkością jest dziś coś takiego jak pasmanteria???
    taka prawdziwa? z zamkami, wełną, guzikami, szydełkami.. i naszywkami...


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 30.07.19, 14:38
    No dobrze, zgrabnie wykręciłeś się od rolek. U mnie w mieście są kultowe miejsca, takie jak np.szewc. Pasmanteria też od lat w tym samym miejscu.
  • afq 30.07.19, 15:34
    meela napisała:

    > No dobrze, zgrabnie wykręciłeś się od rolek. U mnie w mieście są kultowe miejsc
    > a, takie jak np.szewc. Pasmanteria też od lat w tym samym miejscu.

    przyznaje sie.. mam rolkowe lęki :-)

    a szewc?
    noooo... też poszukiwania prowadziłem razu pewnego
    i tez.. znalazłem o dwa dni drogi dyliżansem ode mnie
    fakt że nie jestem rodowitym mieszkańcem mojego miasta
    i pewnie nie znam wszystkich kątów, jednak kiedyś było jakoś łatwiej


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 30.07.19, 15:42
    Na rolki i tak za gorąco. Mnie dzisiaj córka zagoniła do szycia ubranek dla lalek, więc idę szyć:)
  • afq 30.07.19, 15:43
    meela napisała:

    > Na rolki i tak za gorąco. Mnie dzisiaj córka zagoniła do szycia ubranek dla lal
    > ek, więc idę szyć:)

    to powodzenia :-)
    to takie przyjemne jest sprawiać dzieciom radoche :-)


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 30.07.19, 22:21
    W każdej dzielnicy w której mieszkałam z czasem miałam swojego szewca i pasmanterię. No czasem, musiałam czy musze jak teraz dojechać lub dojść do dzielnicy obok: pasmanteria dobrze zaopatrzona (sznureczki do rękawiczek itp), a pan szewc pierwsza klasa, do tego bardzo inteligentny i specyficznie dowcipny.

    Afq wspominałeś o chęci pisania bloga, aby zachować do poczytania w przyszłości myśli i refleksie z różnych etapów życia (jak się domyślam), aby nie zapomnieć pewnych olśnień i używanych w danym momencie życia zaklęć czy mantr. Zapomnialam, ze uzywałam kiedys takich słów jak zaklęcie, mantra. Ale sobie przypomniałam. To był inny etap życia. Byłam kimś innym. Teraz głównie moje życie sie kreci wokół tego jak całość dopasować do najmłodzego czlonka rodzny. Jestem teraz do bólu praktyczna.

    Dlatego też wyślę, tę cześć, co by mi nie znikneła. I cdn dla zainteresowanych.

  • afq 30.07.19, 22:42
    in.113 napisała:

    > Afq wspominałeś o chęci pisania bloga, aby zachować do poczytania w przyszłości
    > myśli i refleksie z różnych etapów życia (jak się domyślam), aby nie zapomnieć
    > pewnych olśnień i używanych w danym momencie życia zaklęć czy mantr. Zapomnial
    > am, ze uzywałam kiedys takich słów jak zaklęcie, mantra. Ale sobie przypomniała
    > m. To był inny etap życia. Byłam kimś innym. Teraz głównie moje życie sie kreci
    > wokół tego jak całość dopasować do najmłodzego czlonka rodzny. Jestem teraz do
    > bólu praktyczna.
    >
    > Dlatego też wyślę, tę cześć, co by mi nie znikneła. I cdn dla zainteresowanych.

    hm.. :-)
    tak.. też tak mówię, wtedy byłem kimś innym
    tak innym że biorąc ślub nazwisko zmieniłem, wspominałem o tym?
    ludzie wokół podzielili sie na tych co robili oczy czy wręcz w czoło sie pukali.. i na tych co mówili znając moje doświadczenia "stary, zajebisty pomysł, przecież masz właśnie nowe życie"
    nawet nie musiałem im tego tłumaczyć

    a nad blogiem myślałem i myślę
    dużo zapisuje i tak, to ma znaczenie.. nie same myśli ale zapisane myśli
    najważniejsze rzeczy zapisuje ręcznie, piórem, od zawsze tak mam, ciekawe że to ważne dla mnie.. że piórem :-D mam hopla takiego
    ale blog ma tą zaletę, że jest dostępny zawsze, wszędzie, pod warunkiem że mam zasięg i prąd w baterii, a to warunki zawsze spełnione w zasadzie
    mogę zapisać natychmiast.. a nie po powrocie do mojego pióra
    kiedy myśl jest już inna po prostu
    sama mysl jest wazna oczywiście, ale równie ważne czy raczej przydatne jest
    zauważenie jak zmienia sie moje widzenie, ale nie na przestrzeni godziny tylko miesięcy czy za jakiś czas.. lat






    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 30.07.19, 23:08
    Spotykam się co jakiś czas z tym, ze mężczyzna zmienia nazwisko. Nie zaskoczyłeś mnie tym. Dodatkowo u ciebie, mogło mieć to wartość symboliczną właśnie.

    Ja zachowuję niektore moje stare maile, czasem jakiś post z forum skopiuje do swoich dokumentów - słowa, ktore na dany moment stanowią kwintesencje mojego życia, mojej osoby lub choćby skrawek. Takze cudze genialne posty. A teraz wczytując sie w siebie sprzed trzech lat postanowiłam więcej skopiować. Samej dla siebie pisać nie lubię a moze nie potrafię. A tu - mona podrzuca temat i się myśli krystalizują.
  • in.113 30.07.19, 23:13
    Niektórzy noszą przy sobie notatniki, aby te myśli od razu na papierze zachować.

    Gdybyś kiedyś tego bloga zaprowadził i chciał sie nim podzielić z większym lub mniejszym gronem czytelników, to w tym większym zgłaszam siebie jako chętną.
  • in.113 30.07.19, 23:15
    A miałam się wyciszać wieczorami poza swiatłem z urządzeń cyfrowych, chodzić spać max o 23.00, zrobić przerwę od forum.
  • kod_matrixa 31.07.19, 09:15
    in.113 napisała:

    > A miałam się wyciszać wieczorami poza swiatłem z urządzeń cyfrowych, chodzić sp
    > ać max o 23.00, zrobić przerwę od forum.



    No właśnie. A Ty się jeszcze nakręcisz i nawijasz o anonimowości, która w 21. wieku jest de facto fikcją.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 31.07.19, 10:06
    Oj tak, Matrix nie ma anonimowości. I sam piszesz, że forum teraz będzie pod lupą. Nie boisz się zatem, że będziesz musiał udowodnić swoje tezy na temat błędów poznawczych w podejściu psychologii, brak profesjonalizmu większości psychologów/terapeutów, problemów z metodologią i statystyką wśród studentów itd. A może wreszcie będziesz mógł się ujawnić;)) No i wytłumaczyć się z obrażania ludzi np.do mnie pisałeś, że mam gadzi mózg, że mam świadomość pantofelka, do Ady, że jest kurą i ma kurzy mózg. No, to będziesz miał się z czego tłumaczyć;))
    Tak, czy inaczej wyszło na to, że Opium ma rację pisząc o przelogowanych trollach. A ja nie wierzyłam, że ludzi kręci coś takiego.
  • kod_matrixa 31.07.19, 10:34
    meela napisała:

    > Oj tak, Matrix nie ma anonimowości. I sam piszesz, że forum teraz będzie pod lu
    > pą. Nie boisz się zatem, że będziesz musiał udowodnić swoje tezy na temat błędó
    > w poznawczych w podejściu psychologii, brak profesjonalizmu większości psycholo
    > gów/terapeutów, problemów z metodologią i statystyką wśród studentów itd. A moż
    > e wreszcie będziesz mógł się ujawnić;)) No i wytłumaczyć się z obrażania ludzi
    > np.do mnie pisałeś, że mam gadzi mózg, że mam świadomość pantofelka, do Ady, że
    > jest kurą i ma kurzy mózg. No, to będziesz miał się z czego tłumaczyć;))
    > Tak, czy inaczej wyszło na to, że Opium ma rację pisząc o przelogowanych trolla
    > ch. A ja nie wierzyłam, że ludzi kręci coś takiego.




    Ja, bać się??? :)))

    Kobieto, ja jestem poza Matrixem i jego groteskowymi pacynkami. Na FB publikuje posty pod swoim nazwiskiem o osobach publicznych w skali kraju, przy liczbie o ludzi o statusie "znajomych" 5 tys. Mając świadomość, że to nie są żadni znajomi. Ten stan doskonale potrafi człowiekowi uzmysłowić (jeśli wcześniej o tym nie wiedział), że chęć bycia anonimowym to obrona przed wstydem, który jest w 99,9% produktem matrixa.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 31.07.19, 10:40
    Ten psycholog yutuber wydaje sie ok i rozsądny.
  • in.113 31.07.19, 10:47
    Ach tak. Widywalam takie pisowskie profile. To juz wiemy czemu sie tak poświęcasz. Wspolczuje takiej drogi życiowej. Nie potrafiłabym dzień w dzień karmić sie nagonką i propagandą. Nie mylić z dziennikarstwem.
  • meela 31.07.19, 10:56
    A tak swoją drogą, to świetnie potrafisz się dostosować Matrix. Wystarczyło kiwać głową i mówić: oj tak, ile tu plotkarstwa na tym forum, a ile manipulacji, żeby Twoje słowa nie znalazły się w wycinance;))

    Bo tak łatwo przejść od ofiary do kata, o czym Ty zapewne wiedziałeś;)
    Przykłady pokazują takie przypadki, gdy ktoś wtargnął do szkoły, żeby zabić nauczycieli, ponieważ kiedyś przeżył tu traumę.
  • kod_matrixa 31.07.19, 11:03
    meela napisała:

    > A tak swoją drogą, to świetnie potrafisz się dostosować Matrix. Wystarczyło kiw
    > ać głową i mówić: oj tak, ile tu plotkarstwa na tym forum, a ile manipulacji, ż
    > eby Twoje słowa nie znalazły się w wycinance;))
    >
    > Bo tak łatwo przejść od ofiary do kata, o czym Ty zapewne wiedziałeś;)
    > Przykłady pokazują takie przypadki, gdy ktoś wtargnął do szkoły, żeby zabić nau
    > czycieli, ponieważ kiedyś przeżył tu traumę.


    Nonkonformizm to nie antykonformizm.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 31.07.19, 11:06
    kod_matrixa napisał:

    > meela napisała:
    >
    > > Oj tak, Matrix nie ma anonimowości. I sam piszesz, że forum teraz będzie
    > pod lu
    > > pą. Nie boisz się zatem, że będziesz musiał udowodnić swoje tezy na temat
    > błędó
    > > w poznawczych w podejściu psychologii, brak profesjonalizmu większości ps
    > ycholo
    > > gów/terapeutów, problemów z metodologią i statystyką wśród studentów itd.
    > A moż
    > > e wreszcie będziesz mógł się ujawnić;)) No i wytłumaczyć się z obrażania
    > ludzi
    > > np.do mnie pisałeś, że mam gadzi mózg, że mam świadomość pantofelka, do A
    > dy, że

    W zdecydowanej większości nie są żałosne rzeczy ukrywane przed ludźmi tylko samo ich ukrywanie i te maski z tym związane.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 31.07.19, 13:15
    "W zdecydowanej większości, nie są to żałosne rzeczy ukrywane przez ludzi, tylko samo ich ukrywanie i te maski z tym związane".

    Nie wiem, co dokładnie masz na myśli Matrix, ale ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że czasami warto założyć maskę i dyplomatycznie podejść do sprawy. Ja jestem dość bezpośrednia i zazwyczaj walę prosto z mostu i nie zawsze jest to dobre, bo ludzie nie lubią prawdy. Wolą czasami owinięte w sreberko kłamstwo i podane z uśmiechem na twarzy. A ja tego nie potrafię. I nie raz mi się od życia oberwało.
  • in.113 31.07.19, 13:47
    "walę prosto z mostu"
    No właśnie, zależy jak ta prawda jest podana. Mnie nie irytuje prawda, mnie ona czasem zawstydza, ale irytuje mnie, gdy ktoś wali coś o mnie, co prawdą o mnie nie jest. Ktoś sobie cos ubzdura o mnie i mi to walnie. Dajmy na to późno zostalam matką, to pewnie tylko dlatego, aby te dzieci tylko odhaczyć i pewnie jestem złą matką, bo ja je mam po to, aby do wzorca społecznego sie dopasować. W ogóle odnośnie wychowywania to jak odstajesz od normy to trzeba się liczyć, że bedą cię chcieli naprostowywać.
  • meela 31.07.19, 14:17
    No tak, możesz mieć rację In. Sama nie potrafię obiektywnie spojrzeć na siebie. Ogólnie dużo rzeczy mnie denerwuje w pracy i wtedy mówię otwarcie, a ktoś to odbiera jako atak.

    Jeśli chodzi o późne macierzyństwo, to raczej tu bym się nie przejmowała. Ten wiek przesunął się przecież i kobiety rodzą coraz później. Myślałam że nikogo już to nie dziwi.
    Odnośnie wychowania. Obserwując dzieci i style wychowania na przestrzeni lat, mogę powiedzieć, że ludzie ostatnio przestali wychowywać swoje dzieci. Albo wychowują nieudolnie. Błędnie rozumieją wychowanie bezstresowe. Przykro patrzeć, jak dziecko z kl.1 czy 2 rzuca babci pod nogi tornister ze słowami "podnieś to" i biegnie dalej. A babcia posłusznie podnosi i biegnie za wnukiem.
  • in.113 31.07.19, 14:37
    Moje pierwsze dziecko urodziłam dość standardowo na te czasy. Ale miałam znajomą, która rodziła swoje dzieci jak miała 21, 23 lata - bo tak chciała i bardzo mi sie czepiała, gdy ja zostałam matką tuż po 30.

    Opium duzo tu zostało poświecone czasu na to, gdzie mozesz napisać, aby dzieci odzyskać. Poza tym nie sądzę, aby niemiecka policja była bierna, gdyby polskie dzieci były faktycznie terroryzowane przez polskiego ojca.
  • meela 31.07.19, 14:51
    In, ja mam dużo znajomych, co czegoś się czepiają. Ludzie zawsze mają swoje teorie na wszystko i myślą, że jedyne i prawdziwe. Ja też pierwsze dziecko urodziłam przed 30 tką, drugie po. Teraz to standard.
  • meela 01.08.19, 07:25
    Jeszcze coś dopiszę. Tak mi się od rana zebrało na pisanie;)
    Napisałam "walę prostu z mostu", ale nie jest to na zasadzie, że wciąż.
    Na co dzień trzymam się od ludzi z dala i na dystans. Mam to od dzieciństwa. Ludzie wymyślają sobie o mnie różne rzeczy, bo zwyczajnie mnie nie znają. A widocznie mają taką potrzebę klasyfikacji. Żeby wszystko i ludzi też, gdzieś przyporządkować. Spotkałam się wiele razy z takim przyporządkowaniem mnie do czegoś. I często nawet tego nie dementuję, chyba, że mi to bardzo uwiera. Raczej przez całe moje życie jestem ludziom obojętna. Ani nie mają ochoty zawierać przyjaźni, ani w żaden sposób mnie nie ranią. Po prostu sobie jestem i robię swoje i mi to pasuje. Czasami, gdy chcą mnie w jakiś sposób wykorzystać, to zdziwią się, że ja mam pazurki i swoje zdanie, bo często myślą, że można mnie przestawiać z kąta w kąt. Wtedy mówię bez owijania w bawełnę, co mi nie pasuje.
    No, to wyczerpałam temat;)
  • in.113 01.08.19, 09:09
    Jeśli chodzi o prace to nie potrafię walnąć prosto z mostu. Aby powiedzieć, ze cos mnie uwiera to musi mnie to juz długo i mocno uwierać i wtedy zaczynam zbierać sie na odwagę, aby cos z tym zrobić. Podziwiam takie osoby, ktore potrafią tupnąć nogą, skomentować cos adekwatnie do sytuacji, zaprotestować na zle traktowanie L4 - one przyczynaja sie do poprawy warunków pracy.

    O siebie nie potrafię walczyć. Ale potrafię o innych nie tylko w pracy. I tu sobie trochę wrogów narobiłam, a nawet raz na tyle sie wystraszyłam ze ta ochrona moich danych ma duże znaczenie na wszelki wypadek (tymbardziej ze mam dzieci a świrów nie brakuje).

    Mysle, ze jak ktoś jest na uboczu grupy to te pazurki musi mieć i dobrze ze je masz. Mialam szefowa moberke, ktora wprost zabraniała mi spoufalać sie z "personelem" (byłam wtedy duzo młodsza). Ale naturalnie sie spoufaliłam, bo ja tego jak juz pisałam w pracy potrzebuje i wtedy jej siła rażenia spadła.
  • meela 01.08.19, 10:13
    Też tak mam, że nie od razu walę prosto z mostu, bo tak jak pisałam, najczęściej mnie nie obchodzi co o mnie mówią. Dopiero, jak mi się jakaś realna krzywda zadzieje i ktoś chce mnie ustawić, czy przestawić a ja tego bardzo nie lubię. Tak, jak z tą sytuacją w pracy. Mąż mi dawno mówił, że mam się bronić i pójść z tym do dyrektora, a mnie to zupełnie nie obchodziło, co mówią o mnie za plecami. Nawet robiłam sobie z tego żarty. Dopiero, gdy muszę coś realnie oddać i wyprowadzić się z mojej sali, to dopiero mam poczucie krzywdy. Powiedziałam dyrektorowi prosto w oczy, co o tym myślę i koleżance, która się do tego przyczyniła też. Raczej nie obchodzi mnie to, co o mnie pomyśleli. Ale dużo mnie to kosztowało takiego spięcia wewnętrznego. Myślę też o tym, żeby zmienić pracę. Tyle o tym mówię, ponieważ nigdy wcześniej taka historia mi się nie przydarzyła i zazwyczaj ludzie nie wchodzili z butami na mój teren. Dlatego też zachodzę w głowę, co się właściwie wydarzyło. Myślę, że ludzie często kierują się zazdrością i to ich pcha do najgorszego. Poza tym zajmują się kimś, zamiast sobą, bo tak widocznie łatwiej.
  • meela 01.08.19, 10:21
    Mona, nie wiem skąd mi się wzięła taka bezpośredniość w relacjach. Pamiętam, jak jako dziecko tłumaczyłam innym dzieciom, co się ze mną dzieje, gdy nie chcą się ze mną bawić. A one patrzyły na mnie i nie wiedziały, jak mają zareagować. A ja im cierpliwie tłumaczyłam, że czuję wtedy taki ciężar w żołądku itd.;) Później widocznie zaczęłam coraz bardziej i częściej chować się do swojej skorupy.
  • mona.blue 01.08.19, 11:11
    meela napisała:

    > Mona, nie wiem skąd mi się wzięła taka bezpośredniość w relacjach.

    To ciekawe, może miałaś bezpośrednich rodziców, a przynajmniej takich, którzy nie tłumili twojej bezpośredniości. Ja z kolei nie wiem, skąd u mnie w dzieciństwie wzięło się takie chowanie w skorupę, ale przypuszczam, że to dlatego, że moja spontaniczność była tłumiona, a może to tez genetyczne, odziedziczyłam taka lękliwość po rodzicach.

    Pamiętam, ja k jako dziecko tłumaczyłam innym dzieciom, co się ze mną dzieje, gdy nie chcą s
    > ię ze mną bawić. A one patrzyły na mnie i nie wiedziały, jak mają zareagować. A
    > ja im cierpliwie tłumaczyłam, że czuję wtedy taki ciężar w żołądku itd.;) Późn
    > iej widocznie zaczęłam coraz bardziej i częściej chować się do swojej skorupy.




    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • meela 01.08.19, 11:40
    Mona zastanowiłam się przez chwilę nad tym, co napisałaś. U mnie było tak, że szukałam metod po omacku. Moi rodzice jakoś nigdy mnie nie wspierali, ale też nie krzyczeli, nie zabraniali. Zajmowali się swoimi sprawami. I ja też nauczyłam się zajmować sobą i swoimi sprawami. A jak wyrasta się w takiej "pustce", to trzeba szukać swoich rozwiązań, choć nie zawsze dobrych.
    Zamknęłaś się w skorupie, bo może w jakiś sposób byłaś tłamszona. Dzieci bardzo przejmują się światem dorosłych, a lęk jest tym większy, bo nie rozumieją dlaczego tak jest, jak jest.
  • in.113 01.08.19, 10:31
    Ja z kolei bardzo sie przejmuje, gdy ktoś gada o mnie za plecami.

    Myślę, że negatywne zachowania biorą sie z nieumiejętności czerpania satysfakcji z własnego życia.

    Dzis zaczynam urlop :)
  • meela 01.08.19, 10:37
    Widzisz In, ja chyba założyłam pancerz na siebie dawno temu, bo tak łatwiej.
    Udanego urlopu:)
    Ja też jutro wyjeżdżam, tym razem na dłużej i dalej.

  • mona.blue 01.08.19, 11:06
    In i Meela, to życzę Wam udanego urlopu :)

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 01.08.19, 11:15
    In, ja też miałam szefowa moberke, ona z kolei zabroniła kolegom mi pomagać w pracy. Ale i tak miałam z nimi bardzo dobre kontakty, duzo gadaliśmy, śmieliśmy się, prowadziliśmy ciekawe rozmowy. Ale z drugiej strony oni się jej bali i ograniczyli pomoc, z czym było mi trudno.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 01.08.19, 09:52
    Meela, fajnie to opisałeś. Ja tak jak In nie potrafię tak bezpośrednio powiedzieć, co mi nie pasuje. Chyba, że sytuacja narasta, to wtedy kiedyś wybuchalam, ale to nie było dobre. Chciałabym umieć tak asertywnie umieć powiedzieć, co mi się nie podoba, to bardzo ułatwia zycie i relacje.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • meela 01.08.19, 11:04
    "Meela, fajnie to opisałaś".

    Mona, dziękuję:)
  • kod_matrixa 01.08.19, 10:39
    meela napisała:

    > "W zdecydowanej większości, nie są to żałosne rzeczy ukrywane przez ludzi, tylk
    > o samo ich ukrywanie i te maski z tym związane".
    >
    > Nie wiem, co dokładnie masz na myśli Matrix, ale ze swojego doświadczenia mogę
    > powiedzieć, że czasami warto założyć maskę i dyplomatycznie podejść do sprawy.
    > Ja jestem dość bezpośrednia i zazwyczaj walę prosto z mostu i nie zawsze jest t
    > o dobre, bo ludzie nie lubią prawdy. Wolą czasami owinięte w sreberko kłamstwo
    > i podane z uśmiechem na twarzy. A ja tego nie potrafię. I nie raz mi się od życ
    > ia oberwało.
    .


    Maska masce nierówna




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 30.07.19, 23:28
    in.113 napisała:

    > Niektórzy noszą przy sobie notatniki, aby te myśli od razu na papierze zachować

    no wiesz.. lubie też duże notatniki, twarde okładki itp... do tego wieczne pióro [niestety] cięzki bagaż :-)

    >
    > Gdybyś kiedyś tego bloga zaprowadził i chciał sie nim podzielić z większym lub
    > mniejszym gronem czytelników, to w tym większym zgłaszam siebie jako chętną.

    nie watpie ze wiesz że należysz do grona ludzi budzących moje zaufanie
    nie wiem tylko jak, gdyby coś.. miałbym przekazac adres


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 30.07.19, 23:59
    afq, na razie funkcjonuje moja poczta in.113@gazeta.pl
    gdybym miała to konto usuwać (bo co kilka lat lubię się przelogować), to będę pamiętać, aby wcześniej podac ci pocztę na gmailu

    jest mi miło, że mi ufasz
  • afq 30.07.19, 23:29
    in.113 napisała:

    > Spotykam się co jakiś czas z tym, ze mężczyzna zmienia nazwisko. Nie zaskoczyłe
    > ś mnie tym. Dodatkowo u ciebie, mogło mieć to wartość symboliczną właśnie.

    dokładnie tak było
    to jest też taki bardzo jednak materialny dowód.. jestem kimś innym

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 30.07.19, 13:08
    "Czy wiecie, że jeszcze 20 lat temu nie było wszechobecnych gabinetów terapeutycznych. Rozmowy o życiu, emocjach, uczuciach prowadziło się z rodziną, przyjaciółmi..."

    Gorzej, jak ktoś odciął się od rodziny, przyjaciół, znajomych, ogólnie od ludzi. Co wtedy pozostaje? Wklejanie cudzych wypowiedzi na forum?

    Majko, Mmko, gdyby ktoś mi bliski robił takie rzeczy, jak Ty, to poszukałabym dla niego dobrego specjalisty. Czego i Tobie życzę i nie jest to sarkazm. Ten lęk Cię zabija, ratuj się dziewczyno.
  • afq 30.07.19, 13:14
    pamietam czasy kiedy nie było komórek i internetu, było zdrowiej

    prawda mmkaa?
    tfu.. majka


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mona.blue 30.07.19, 14:55
    meela napisała:

    > Gorzej, jak ktoś odciął się od rodziny, przyjaciół, znajomych, ogólnie od ludzi
    > . Co wtedy pozostaje? Wklejanie cudzych wypowiedzi na forum?
    >
    > Majko, Mmko, gdyby ktoś mi bliski robił takie rzeczy, jak Ty, to poszukałabym d
    > la niego dobrego specjalisty. Czego i Tobie życzę i nie jest to sarkazm. Ten lę
    > k Cię zabija, ratuj się dziewczyno.

    Też tak uważam, że ten rozwój poszedł w błędnym kierunku. Chrzescijanski rozwój prowadzi do akceptacji innych takimi, jakimi są. Z tego co wczoraj słuchałam na YT buddyjski rozwój również.



    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • yadaxad 30.07.19, 20:06
    Ja bym apelu o nie wchodzenie posłuchała. Po co wchodzić do tego chlewiku i babrać się w tym co wydala mieszkaniec. Niech się w tym tarza sam.
  • kod_matrixa 30.07.19, 20:26
    No i doigraliście się. Ktoś Was podsumował. 😁

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 30.07.19, 20:42
    Szaleństwa ciąg dalszy.

    Rozwińcie proszę komentarze pod tym zalinkowanym filmikiem na yt. Tam pytanie zadaje nasza mmkaa11 ( czyli majka.779 ) ale pod innym pseudo. Jest krótka dyskusja z psychologiem. Psycholog z dużym dystansem podchodzi do tematu. Mozliwe że juz trafił na czarną listę mmkaa11.

    Nie będe pisać pod jakim pseudonimem znajdziecie tam mmkaa11, bo nie chce uderzać w niczyje dobra osobiste, ale znajdziecie ją z wypowiedzią jak powyzej. Taka ładna blondynka.

    Generalnie zapraszamy na psychologię zainteresowane osoby naszym wirtualnym domem (prawda?). Meela, masz jeszcze tego sernika, co by nowych poczęstować? Ada zabawi opowieścią, a my przez ten czas sernik pokroimy.
  • afq 30.07.19, 20:54
    ciekawe, że tu twierdzi że psychologowie to ludzie których trzeba omijać i nigdy nie skorzysta z pomocy takich specjalistów

    tam jednak psychologa właśnie grzecznie pyta :-)

    pan Rafał ma tam na zdjęciu przed sobą stertę małą książek
    a w niej pozycja pt "za zasłoną złości" ...strach proponować mmce/majce.. bo to przemoc będzie


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 30.07.19, 20:56
    pyta jak się bronić przed przemocą... byłem pewien, że nawet jeśli by na nią trafiła, to doskonale się od niej odcina
    tak przynajmniej twierdzi

    niezborne to wszystko jakieś

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 30.07.19, 21:18
    afq napisał:

    > ciekawe, że tu twierdzi że psychologowie to ludzie których trzeba omijać i nigd
    > y nie skorzysta z pomocy takich specjalistów
    >
    > tam jednak psychologa właśnie grzecznie pyta :-)
    >
    Moze ten psycholog to sam matrix. (żartuję)

    Niespójności to specjalność matrixa czy jej. Nawoluje ze po pomoc należy sie udawać do rodziny, przyjaciół a sama kontakt z matka zerwała. Ma tylko jedna znajomą. Ludzi uważa za masę. Woli mieć kontakt z kosmosem.

    Afq pamiętam jak opisywałeś nam obraz, który namalowałeś w stanie silnych emocji i mmkaa powiedziała, ze chcialaby go zobaczyć. Ty grzecznie odmówiłeś, aby bliżej sie nie spoufalac. I mysle sobie ze jak ostrożnym trzeba być zawiazujac bliższe relacje netowe. Jest na forach GW parę osob, co zna moje dane osobowe, mój adres, nawet mnie osobiście. Zaufałam tym osobom i nic złego mnie nie spotkało. A mogłam trafić na stalkerke co będzie drukowala jakieś wyklejanki i wrzucać mi do skrzynki na listy. Wierze teraz, ze wszystko jest możliwe.
  • kod_matrixa 30.07.19, 21:37
    in.113 napisała:

    > afq napisał:
    >
    > > ciekawe, że tu twierdzi że psychologowie to ludzie których trzeba omijać
    > i nigd
    > > y nie skorzysta z pomocy takich specjalistów
    > >
    > > tam jednak psychologa właśnie grzecznie pyta :-)
    > >
    > Moze ten psycholog to sam matrix. (żartuję)
    >
    > Niespójności to specjalność matrixa czy jej. Nawoluje ze po pomoc należy sie ud
    > awać do rodziny, przyjaciół a sama kontakt z matka zerwała. Ma tylko jedna znaj
    > omą. Ludzi uważa za masę. Woli mieć kontakt z kosmosem.
    >
    > Afq pamiętam jak opisywałeś nam obraz, który namalowałeś w stanie silnych emocj
    > i i mmkaa powiedziała, ze chcialaby go zobaczyć. Ty grzecznie odmówiłeś, aby bl
    > iżej sie nie spoufalac. I mysle sobie ze jak ostrożnym trzeba być zawiazujac bl
    > iższe relacje netowe. Jest na forach GW parę osob, co zna moje dane osobowe, mó
    > j adres, nawet mnie osobiście. Zaufałam tym osobom i nic złego mnie nie spotkał
    > o. A mogłam trafić na stalkerke co będzie drukowala jakieś wyklejanki i wrzucać
    > mi do skrzynki na listy. Wierze teraz, ze wszystko jest możliwe.



    No ciekawa diagnoza jak na... tylko plotkarkę. 😁😁😁




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 30.07.19, 21:43
    Kod matrixa
    >
    > No ciekawa diagnoza jak na... tylko plotkarkę. 😁😁😁
    >

    A jednak to byl dobry pomysl ignorować kod_matrixa
  • kod_matrixa 30.07.19, 21:46
    in.113 napisała:

    > afq napisał:
    >
    > > ciekawe, że tu twierdzi że psychologowie to ludzie których trzeba omijać
    > i nigd
    > > y nie skorzysta z pomocy takich specjalistów
    > >
    > > tam jednak psychologa właśnie grzecznie pyta :-)
    > >
    > Moze ten psycholog to sam matrix. (żartuję)
    >
    > Niespójności to specjalność matrixa czy jej. Nawoluje ze po pomoc należy sie ud
    > awać do rodziny, przyjaciół a sama kontakt z matka zerwała. Ma tylko jedna znaj
    > omą. Ludzi uważa za masę. Woli mieć kontakt z kosmosem.
    >
    > Afq pamiętam jak opisywałeś nam obraz, który namalowałeś w stanie silnych emocj
    > i i mmkaa powiedziała, ze chcialaby go zobaczyć. Ty grzecznie odmówiłeś, aby bl
    > iżej sie nie spoufalac. I mysle sobie ze jak ostrożnym trzeba być zawiazujac bl
    > iższe relacje netowe. Jest na forach GW parę osob, co zna moje dane osobowe, mó
    > j adres, nawet mnie osobiście. Zaufałam tym osobom i nic złego mnie nie spotkał
    > o. A mogłam trafić na stalkerke co będzie drukowala jakieś wyklejanki i wrzucać
    > mi do skrzynki na listy. Wierze teraz, ze wszystko jest możliwe.




    Jeśli zerwiesz kontakt z kimś bliskim, to nie powód, żeby innym go nie polecać.

    Chyba jednak nie tyle inni są niespójni, co Ty zbyt mało wyobraźni używasz.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 30.07.19, 22:14
    in.113 napisała:

    > Afq pamiętam jak opisywałeś nam obraz, który namalowałeś w stanie silnych emocj
    > i i mmkaa powiedziała, ze chcialaby go zobaczyć. Ty grzecznie odmówiłeś, aby bl
    > iżej sie nie spoufalac. I mysle sobie ze jak ostrożnym trzeba być zawiazujac bl
    > iższe relacje netowe. Jest na forach GW parę osob, co zna moje dane osobowe, mó
    > j adres, nawet mnie osobiście. Zaufałam tym osobom i nic złego mnie nie spotkał
    > o. A mogłam trafić na stalkerke co będzie drukowala jakieś wyklejanki i wrzucać
    > mi do skrzynki na listy. Wierze teraz, ze wszystko jest możliwe.

    wiesz in
    to jest tak.. co do zasady.. gdybym nie chciał anonimowości to bym się nazwiskiem i imieniem logował
    prezentować swoje prace.. zwłaszcza kiedy są podpisane... patrz wyżej :-)
    to po pierwsze

    a po drugie..
    jest tu na forum kilka osób co do których nie miałbym obaw i czułbym się bezpiecznie ujawniając siebie w pełni
    ale tak sie składa że nie należała do tego grona mmkaa vel majka nawet przez chwile, po prostu nie wzbudziła zaufania
    nie chciałem też tym bardziej żadnego z nią kontaktu niepublicznego więc gdybym miał jej coś ujawniać to publicznie a więc jeszcze kilku innym niepożądanym osobom musiałbym ujawnić personalia

    no po prostu... nie
    odmówiłem jej też w jeszcze jednej kwestii
    ale mniejsza z tym
    po prostu "nie" dla zażyłości czy wpuszczania za daleko w przypadku np mmki
    jak dla mnie ma dziwne reakcje, dziwne widzenie, nie jest obliczalna w tym momencie
    jesli nie w ogóle

    a juz te akcje.. demonstracyjne wątki, tu.. na yt.. zmienianie nicków.. nieobliczalna
    nie wiem za bardzo co chce tym uzyskać, bo z tego po prostu nic a nic nie wyniknie
    bo nie może
    za to na pewno nakręca swoją sprężynę, złą sprężynę z resztą
    gdzie ta duchowość?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 30.07.19, 22:35
    Ja nie należę do tych ludzi, co komentują cokolwiek pod imieniem i nazwiskiem. Ja wolę być anonimowa. Ostrożnie wyrażam zgody na publikacje wizerunku mojego dziecka w szkole.

    Miałam dwa razy w życiu przez moment fb, ale zlikwidowałam. Ani nie miałam ochoty tam się uzewnętrzniać, ani czasu na obserwowanie życia innych. Lubię kilka blogów. Podziwam ludzi, którzy mają silną potrzebę ekshibicjonizmu i czerpią radość z tej popularnosci co blogowane daje. Zycie na świeczniku nie dla mnie (szarej myszy - z wyboru). Lubię innych poczytać, zainsprowac się. Sama lubię być jak kamień w wodę.
  • afq 30.07.19, 22:44
    nooo
    tez nie mam pewności czy ewentualny blog opublikuje, raczej bedzie online ale moj, niepublikowany

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • in.113 30.07.19, 23:00
    gdybyś publikował, to byłby on zapewne wielkim wsparciem dla osob w podobnej sytuacji jak twoja, ale i nie tylko. Ja dla siebie dużo cennych rzeczy znalazłam w tym co piszesz. Jak program HALT, który intuicyjnie częściowo próbowałam zaprowdzić w mym życiu. A teraz juz wiem, ze to faktycznie oficjalny sposób na głody. Głody emocjonalne, które różnie ludzie zaspokajają.

    Co do anonimowości - tu na forum piszemy bardzo osobiste rzeczy, a to forum otwarte. Nie chciałabym aby moi sąsiedzi tak osobiste rzeczy o mnie wiedzieli. Sciągamy maski. I mam tu na myśli nasze czułe punkty.

    Aczkolwiek, są pewne rzeczy/zmartwienia, których na forum publicznym bym nigdy nie omawiała. Są pewne rzeczy, z których najbezpieczniej tylko jednej zaufanej osobie się zwierzać.
  • afq 30.07.19, 23:16
    in.113 napisała:

    > gdybyś publikował, to byłby on zapewne wielkim wsparciem dla osob w podobnej sy
    > tuacji jak twoja, ale i nie tylko. Ja dla siebie dużo cennych rzeczy znalazłam
    > w tym co piszesz. Jak program HALT, który intuicyjnie częściowo próbowałam zapr
    > owdzić w mym życiu. A teraz juz wiem, ze to faktycznie oficjalny sposób na głod
    > y. Głody emocjonalne, które różnie ludzie zaspokajają.

    hm...
    no to teraz mi troszke ćwieka zabiłas
    bo jak chyba wiadomo ja nie specjalnie mam problem by mówic otwarcie o różnych moich sprawach
    tyle że jednak ..zdaje sobie sprawę czym jest pisanie w głodzie na przykład
    który zdarzyc mi się może, mogę nie do końca o tym wiedzieć i może to wcale nie być takie dobre dla czytających
    z drugiej strony.. piszesz że to może byc wsparciem

    z trzeciej.. i tu sie podziele czyms
    troche mnie HALT do takich przemysleń popchnął
    że o ile w prosty sposób da się zamknąć to co robić warto by głodów uniknąć
    o tyle mam mętny mimo wszystko obraz tego jak w prosty sposób określić
    jakiś taki szkielet dobrego funkcjonowania, swojego funkcjonowania ze sobą ale i wśród ludzi

    no i zrodził mi sie taki obraz że to w gruncie rzeczy też da się ubrac w takie cztery filary
    pewnie to duże uproszczenie ale do mnie przemówiło
    jeden to poczucie swojej wartości oczywiście
    drugi to pokora [dla równowagi]
    trzeci to zdrowy egoizm
    czwarty - brakuje mi tu jednego prostego słowa.. ale chodzi o umiejętność, chęć dzielenia się, oddawania czegoś innym, za nic

    a kluczem jest balans między tymi czterema punktami

    w każdym razie wracając do bloga... tu mi sie to dzielenie się przypomniało

    no i musze pomysleć





    > Co do anonimowości - tu na forum piszemy bardzo osobiste rzeczy, a to forum otw
    > arte. Nie chciałabym aby moi sąsiedzi tak osobiste rzeczy o mnie wiedzieli. Sci
    > ągamy maski. I mam tu na myśli nasze czułe punkty.
    >
    > Aczkolwiek, są pewne rzeczy/zmartwienia, których na forum publicznym bym nigdy
    > nie omawiała. Są pewne rzeczy, z których najbezpieczniej tylko jednej zaufanej
    > osobie się zwierzać.




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 30.07.19, 21:03
    in.113 napisała:

    > Szaleństwa ciąg dalszy.
    >
    > Rozwińcie proszę komentarze pod tym zalinkowanym filmikiem na yt. Tam pytanie z
    > adaje nasza mmkaa11 ( czyli majka.779 ) ale pod innym pseudo. Jest krótka dysku
    > sja z psychologiem. Psycholog z dużym dystansem podchodzi do tematu. Mozliwe że
    > juz trafił na czarną listę mmkaa11.
    >
    > Nie będe pisać pod jakim pseudonimem znajdziecie tam mmkaa11, bo nie chce uderz
    > ać w niczyje dobra osobiste, ale znajdziecie ją z wypowiedzią jak powyzej. Taka
    > ładna blondynka.
    >
    > Generalnie zapraszamy na psychologię zainteresowane osoby naszym wirtualnym dom
    > em (prawda?). Meela, masz jeszcze tego sernika, co by nowych poczęstować? Ada z
    > abawi opowieścią, a my przez ten czas sernik pokroimy.



    Mocno ściemniasz chyba In. Tak czy inaczej, ja poproszę szarlotkę. 😚




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • meela 30.07.19, 21:12
    O Boże, nie wierzę;) Serio te wklejki dała w komentarzach.
  • kod_matrixa 30.07.19, 21:15
    meela napisała:

    > O Boże, nie wierzę;) Serio te wklejki dała w komentarzach.



    Teraz Wasze osobowości będą obiektem wnikliwych badań klinicznych, a może i przewodów doktorskich.

    Będzie się działo! 😁




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 30.07.19, 21:27
    kod_matrixa napisał:
    >
    >
    > Mocno ściemniasz chyba In.
    >
    Nie potrafisz trochę poudawać, ze właśnie wszyscy razem jemy szarlotkę?
  • kod_matrixa 30.07.19, 21:38
    in.113 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    > >
    > >
    > > Mocno ściemniasz chyba In.
    > >
    > Nie potrafisz trochę poudawać, ze właśnie wszyscy razem jemy szarlotkę?



    Ja nie o tym. Dobra nieważne.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 30.07.19, 21:45
    kod_matrixa napisał:

    > in.113 napisała:
    >
    > > kod_matrixa napisał:
    > > >
    > > >
    > > > Mocno ściemniasz chyba In.
    > > >
    > > Nie potrafisz trochę poudawać, ze właśnie wszyscy razem jemy szarlotkę?
    >
    >
    >
    > Ja nie o tym. Dobra nieważne.
    >
    >
    >
    Chciałam po prostu byc mila. Owszem. Nieważne.
  • kod_matrixa 30.07.19, 21:51
    in.113 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > in.113 napisała:
    > >
    > > > kod_matrixa napisał:
    > > > >
    > > > >
    > > > > Mocno ściemniasz chyba In.
    > > > >
    > > > Nie potrafisz trochę poudawać, ze właśnie wszyscy razem jemy szarlo
    > tkę?
    > >
    > >
    > >
    > > Ja nie o tym. Dobra nieważne.
    > >
    > >
    > >
    > Chciałam po prostu byc mila. Owszem. Nieważne.



    No to staraj się, bo teraz całe forum będzie pod lupą. 😁

    A ciekawe co z Adą się stało? Chyba ze strachu bidulka zaszyła się gdzieś w tej Holandii.

    Nabluzgała różnym ludziom i boi się teraz, że za nieuzasadnione posądzenia i obmowy, będą ją przez Interpol ścigać. 😁😁😁



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • in.113 30.07.19, 22:08
    "No to staraj się, bo teraz całe forum będzie pod lupą. 😁"

    czyją lupą?
    jak ludzi to ok. To ludzkie czasem się wkurwić, prawda? Można nawet czasem oszaleć jak nasza bogini (mnie też się zdarzało). Byleby z czasem do pionu wrócić.
  • afq 30.07.19, 22:16
    in.113 napisała:

    > "No to staraj się, bo teraz całe forum będzie pod lupą. 😁"
    >
    > czyją lupą?
    > jak ludzi to ok. To ludzkie czasem się wkurwić, prawda? Można nawet czasem osz
    > aleć jak nasza bogini (mnie też się zdarzało). Byleby z czasem do pionu wrócić.
    >

    forum będzie pod lupą...
    no to niech się jeszcze kobieta podpisze pod swoimi postami tutaj
    pod wszystkimi nickami

    z resztą.. jaką lupą.. litości


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 31.07.19, 12:24
    Mądrze dzisiaj piszesz Opium. Przez lata było przyzwolenie na przemoc i w domu i w szkole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka