Dodaj do ulubionych

Mówię i dopiero po reakcji widzę, że uraziłam

15.08.19, 12:58
Mam od paru miesięcy problemy ze sobą, tzn mówię coś i dopiero po reakcji odbiorcy widzę, że to było niemiłe, obrażające, poniżające, przytyk, etc. Za każdym razem gdy coś mówię nie mam złych intencji, po prostu mówię i mój partner wpada w złość, bo znów go poniżam, obrażam. Dzisiaj był mój tekst "znów będziemy godzinę wychodzić" i mój partner się ostro zdenerwował, może nie brzmi to jakoś poważnie, ale on mówi, że właśnie takich pierdol się nagromadziło i on już nie może tego znieść. Często mam gorsze teksty, po prostu teraz mi nic się nie przypomina.

Napiszę o sobie, 31lat, partner, dwójka dzieci (2latek i 2miesieczniak), pieniędzy na terapię narazie nie mam, bo to wychodzi co najmniej 100zl na tydzień (już korzystałam kiedyś z psychoterapii).

Ktoś tak miał? Stres? Jakaś choroba? Jakaś osobowość? Ktoś ma pomysł jak to "leczyć"?
Edytor zaawansowany
  • yadaxad 15.08.19, 13:38
    Powtarzające się marudzenie z wytykaniem może być wynikiem trwającego stresu.
  • lumeria 15.08.19, 19:07
    Czy to dzieje sie jedynie z partnerem, czy z innymi ludźmi tez?

    Jeśli tylko z partnerem, to może być jakaś interpersonalna dynamika miedzy wami dwojgiem. Moze ty mimowolnie sie czepiasz i deprymujesz, a on mocno na to dziobanie reaguje. Albo tez zgłaszasz normalne uwagi, za to on się czepia i reaguje odwetowo. Trudno powiedzieć bez wglądu na sytuacje.

    Czy pracujesz poza domem, czy większość dnia spędzasz z maluchami? Czy wyłącznie on utrzymuje rodzinę?
  • jak_nowa 15.08.19, 22:15
    Teraz z maluchami, do pracy wróciłam na parę miesięcy będąc w drugiej ciąży. Wyłącznie nie utrzymuje, 1/3 budżetu z mojej pensji jest ;)

    Z innymi ludźmi też, ale z racji tego że największy kontakt mam z partnerem to z nim jest tego dużo.
  • afq 15.08.19, 19:41
    tak
    ja mialem
    mozna powiedziec ze bylem i twoim partnerem i tobą
    w waszych zachowaniach

    w tym przykladzie.. chcialas wyjsc szybko? to po co ten komentarz, piszesz ze zlych intencji nie masz.. ok... a czy byl ten tekst niezbedny? mi sie wydaje ze nie jest to sytuacja neutralna d;a ciebie. wkurza cie to ze dlugo sie zbiera?
    jemu sie nazbieralo? a dlaczego nie wyslucha i nie przemysli bo pewnie masz racje w tych uszczypliwosciach

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 15.08.19, 19:42
    o sobie moge powiedziec ze wiem skad moje czepialstwo i skad wkurzanie sie kiedy ktos mi cos wytykal
    ale to dlugi temat

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • jeszcze 16.08.19, 08:31
    Widocznie to co wytykasz partnerowi, to cię irytuje.
    Nie wiem czy nie powinno irytować, bo np. przesadzasz, bo może być tak, że to on przesadza ze swoją opieszałością i później są tego jakieś niemiłe konsekwencje. Jeśli konsekwencji nie ma to odpuść, ćwicz cierpliwość (jak przy dziecku lub osobie chorej)
    Może musisz sama się nad tym zastanowić dlaczego tak reagujesz, co cię wyprowadza z równowagi i pogadać z nim o tym.
  • cyprian21 23.08.19, 15:21
    jak_nowa napisała:

    >>...Za każdym razem gdy coś mówię nie mam złych intencji, po prostu mówię i mój partner wpada w złość, bo znów go poniżam, obrażam...


    Zirytowany ton i treść może wskazywać na złość nagromadzoną w tobie od dawna. Może nawet od dzieciństwa, kiedy byłaś traktowana przez rodzinę/matkę w zły sposób. Obecnie twoja nagromadzona złość przenosi się na partnera.

    Można sięgnąć po różne podręczniki, które objaśniają jak wglądnąć w swoje dzieciństwo i jego skutki.

    Twoje dzieci uczą się waszego zachowania i powtórzą je w swoim życiu.

    Dodatkowym czynnikiem zirytowanego zachowania może być brak tak zwanej, zwykłej uprzejmości do sób, z kórymi żyjemy. Tego również dzieci uczą się od rodziców.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka