Dodaj do ulubionych

niepracujaca kobieta

09.09.19, 19:15
Na chwile rozstalam sie z facetem, ale wrocilam. Nie wiem czy na dobre sie nie rozstane. Jego matka nie pracowala przez cale zycie. I nie wiem czemu jej za to nienawidze. Teraz jest uczepiona na moim facecie finansowo, bo buduja sie gdzies tam na wsi. Chloapak zamiast inwestowac w siebie, w swoje kursy to im posyla pieniadze na ta budowe. Powiedzialam mu juz ze nie ma sensu i powinien inwestowac w siebie po pierwsze dodalam tez ze jak lepiej zarobi to wtedy pomoze rodzicom. Mnie to sie nie podoba....Czuje ogromna niesprawiedliwosc. Moja mama cale zycie ciezko pracowala, kombinowala ze zwolnieniami z pracy, jak bylismy chorzy. Naprawde ciezko pracowala. Ale dzieki teu jest i zawsze byla niezalezna kobieta. Ma dobra emeryture. I w zyciu z moim tatą nie wzieliby ode mnie ani złotówki. Wrecz przeciwnie jeszcze mnie wspierają. Czasami ugotuja obiad, czasami jakieś pieniadze mi dadza bo uwazaja, ze to rodzice pomagaja dzieciom. Jasne, ze w razie wypadku pomogłabym rodzicom bez wzgledu na wszystko. Ale tamta durna baba mnie denerwuje cale zycie siedziala nic nie robila. To jeszcze kase wyciaga. Zamiast na kursy to musi im pomagac. Juz powiedzilam ze mi sie to nie podoba i ma wydawac na siebie. Boję sie że też ta baba bedzie garbem, ze zawsze jej trzeba bedzie pomagac bo bidulka cale zycie nie pracowała ://// i zamiast na dzieci kasa bedzie szla na leniwą babę. Po prostu nie wiem za co ale szczerze jej nienawidze.
Edytor zaawansowany
  • meela 09.09.19, 22:43
    Czy to jest Twój mąż, czy chłopak. Jeżeli chłopak, to nie rozumiem dlaczego dajesz sobie prawo do jego pieniędzy. Relacje chłopaka z matką, to wyłącznie jego sprawa. Przecież matka nie jest Twoją rywalką.
  • yadaxad 10.09.19, 09:14
    To już tu było. Tylko z mężem. Pomaganie to co innego niż inwestowanie. Jeśli facet ma finansowy udział w budowie domu z rodzicami, to zupełnie inny problem. Jeśli jego inicjatywa jest kosztem finansów rodziny, to też to można uregulować.
  • afq 10.09.19, 09:29
    bez wątpienia jest tak, że w tym układzie priorytetem jest cała rodzina
    a nie własne osobiste gniazdo/związek/małżeństwo

    to niekoniecznie wada
    ale tak jak piszesz yadaxad.. jeśli dzieje sie to czyimś kosztem, a nie dlatego że mozliwości są duże..
    no to coś nie tak jest

    ale patrząc z innej perspektywy.. rozowebuty ma problem z tym że matka jest ważniejsza
    albo przynajmniej ma takie wrażenie, ma też rodziców którzy maja inne podejście, ma więc inne doświadczenie
    wcale nie dziwi ze problem ma
    ale nienawiść? zła emocja i do złych kroków posuwa

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 09:32
    Moze przesadzilam z tym ze nienawisc, ale gleboka niechec, nie lubienie
  • rozowebuty 10.09.19, 09:40
    Boje sie trz ze bedziemy miec dziecko na utrzymaniu w postaci jego matki, ja zarabiam o wiele wiecej i to tez mnie razi ze chlopak ma potencjal moglby zarobic wiecej ale nie ma mozliwosci rozwoju bo MUSI im pomagac, powiedzial ze czuje sie w obowiazku ze teraz nadszedl czas i to on rodzicom pomaga a mnie rodzice rozpieszczaja. Mnie sie wydaje ze go wykorzystuja. Mysle ze jak to sie nie zmieni nie zacznie wydawac na kursy zeby podniesc swoje kwalifikacje tylko ciagle mamusi bedzie pomagac rozstane sie z nim na dobre.
  • afq 10.09.19, 09:44
    co do zasady ma jakąś racje
    no ale finansowanie budowy domu
    to trochę daleko idąca pomoc mi się wydaje
    ten dom niezbędny jest matce z jakiegoś powodu?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 09:46
    Zawsze chciala tam mieszkac i mowi ze na starosc dzieci beda chcialy tez tam zamieszkac, jak to totalne zadupie nie wiem czy nawet sprzeda sie tam ten dom w razie czego, bo to nie jest jakas miejscowosc turystyczna, przyciagajaca ludzi tylko wies i to wregionie ktory ja bym szerokim lukiem omijala
  • afq 10.09.19, 09:51
    jesli dobrze rozumiem
    ten dom to nie zyciowa potrzeba tylko spełnienie marzeń?

    i wszystkie dzieci tak pomagają? czy te dzieci to tylko ty i twój partner?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 09:55
    Tak
  • afq 10.09.19, 09:32
    to troche wygląda tak, że kasa idzie na budowę domu matki [swoją drogą.. jesli mnie nie stać to nie buduje]
    ale ew. wasze niedostatki uzupełnią twoi rodzice rozowebuty

    to troche tak, jakby twoi rodzice za chwile pośrednio pomogli przy budowie tamtego domu
    co najmniej dziwne


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 09:41
    Ja tu najwiecej zarabiam i to na mnie spadnie utrzymanie calego domu bo jego matka nie pracowala i on musi jej pomagac, nie stac ich na budowe maja jedynie 3000zl miesiecznie emerytury ojca i z tego musza sie utrzymac
  • afq 10.09.19, 09:45
    rozowebuty napisała:

    > Ja tu najwiecej zarabiam i to na mnie spadnie utrzymanie calego domu bo jego ma
    > tka nie pracowala i on musi jej pomagac, nie stac ich na budowe maja jedynie 30
    > 00zl miesiecznie emerytury ojca i z tego musza sie utrzymac

    to jak to mozliwe że z takim przychodem w ogóle zaświtał jej pomysł budowy??
    czy ona nie ma gdzie mieszkać może?


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 10.09.19, 09:46
    on jest jedynakiem?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 09:50
    Ma jeszcze dwojke rodzenstwa, miala gdzie mieszkac oczywiscie, ze miala gdzie miesz kjac , chlopak mowi, ze teraz by sie nie pakpwali w budowe domu ale juz zaczeli i chca skonczyc to chce im pomoc, rodzenstwo nie pomaga bo nie ma pieniedzy, a on tez tych pieniedzy nie ma a pomaga, najwiecej z rodzenstwa zarabia ale yez niewiele, boje sie tez przyszlosci, ze te kobiete trzeba bedzie jak dziecko utrzymywac i mnie to razi, z jakiej racji mam wspierac lenistwo? Jest zdrowa dodam fizycznie i psychicznie
  • afq 10.09.19, 09:54
    a może dom ma byc zapisany na twojego faceta?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 09:54
    Na ich trojke
  • rozowebuty 10.09.19, 09:57
    Ostatnio dal im z oszczednosci 15000zl mowi ze to niewiele jak na dom ale nie pomysli ze za te pieniadze mialby dwa super kursy i moglby znacznie podniesc swoje kwalifikacje
  • afq 10.09.19, 10:00
    rozowebuty napisała:

    > Ostatnio dal im z oszczednosci 15000zl mowi ze to niewiele jak na dom ale nie p
    > omysli ze za te pieniadze mialby dwa super kursy i moglby znacznie podniesc swo
    > je kwalifikacje

    ze swoich oszczędności?
    jestescie po ślubie?


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 10:03
    Ze swoich oszczednosci, nie, nie jestesmy jeszcze po slubie i poki co nie musze mu finansowo pomagac ale nie mozemy np pojechac tu czy tam bo go nie stac bo musi oszczedzac, i nie rozwija sie zawodowo wogole bo go nie stac i boje sie co bedzie po slubie jak pojawia sie dzieci
  • afq 10.09.19, 10:06
    no to poki co to rzeczywiscie jego sprawa
    ale tez tylko po części bo ty juz nie żyjesz tak jak bys chciala jak rozumiem


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 10:10
    Tak niestety
  • rozowebuty 10.09.19, 10:11
    Mielismy we wrzesniu jechac na wakacje i nie jedziemy
  • afq 10.09.19, 10:14
    pojedz sama, albo z kolezanką
    pewnie nie bedziesz chciala
    ale to ostatecznie jego nie wasza decyzja ze on musi oszczedzac

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 10.09.19, 09:59
    ma dwoje rodzenstwa
    ale tylko on pomaga pomimo tego ze go nie stac
    dzieki temu ze stac was, czyli dzieki tobie
    i dom ma byc wszystkich?

    w dodatku dom nie jest niezbedny i tylko matka go chce

    ja dobrze wszystko rozumiem?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 10:00
    Tak dobrze rozumiesz
  • afq 10.09.19, 10:11
    a na codzień.. wspólne tzw gospodarstwo domowe prowadzicie ?
    solidarnie łozycie na swoje utrzymanie ?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 10:12
    Jest pol na pool z moja jednak przewaga niewielka
  • afq 10.09.19, 10:15
    rozowebuty napisała:

    > Jest pol na pool z moja jednak przewaga niewielka

    apteki tez nie ma co robic
    skoro jest plus minus pol na pol to przynajmniej tyle


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 10.09.19, 10:16
    a rozmawialas z nim o tym? co dalej bedzie? co kiedy slub wezmiecie, dziecko bedzie?
    czy dalej matka dom itd beda priorytetem?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 10:23
    Powiedzial ze wtedy priorytety sie zmieniaja jak bedzie dziecko wiec mam jeszcze nadzieje
  • afq 10.09.19, 10:28
    ale macie w planach ślub?
    tyle że się jeszcze nie oświadczył?


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 10:51
    Nie wiem czy bedziemy brac slub nie zalezy mi na tym jakos bardzo, ale nie, nie oswiadczyl sie jeszcze
  • meela 10.09.19, 12:35
    Wejść w taką rodzinę, gdzie na starcie czuje się taką niechęć do teściowej, to nie polecam.
  • yadaxad 10.09.19, 12:45
    W perspektywie utrzymywanie siebie i dziecka, oraz męża, którego być może nie będzie stać na utrzymywanie rodziców i ich domu, tak że jeszcze trzeba będzie za niego doutrzymywać, albo spłacać długi.
  • afq 10.09.19, 13:52
    yadaxad napisał(a):

    > W perspektywie utrzymywanie siebie i dziecka, oraz męża, którego być może nie b
    > ędzie stać na utrzymywanie rodziców i ich domu, tak że jeszcze trzeba będzie za
    > niego doutrzymywać, albo spłacać długi.

    czasem tak jest ze to kobieta zwyczajnie lepiej zarabia, a bywa ze tylko ona
    różne scenariusze życie pisze
    no ale tu faktycznie nie o wspólne w związku gospodarzenie chodzi
    tylko o resztę rodziny i nie tylko rodziców ale i rodzeństwo którym ten nieszczęsny dom przypadnie
    to już mi się z lekka w pale nie mieści


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 11.09.19, 10:03
    Afq, tylko jeśli ta dziewczyna jeszcze nie jest w tej rodzinie i nie wiadomo, czy będzie, to w sumie nie jej sprawa. Czasami związek między rodzicami i dziećmi jest bardzo silny i pomagają sobie nawzajem.
  • afq 11.09.19, 10:15
    meela napisała:

    > Afq, tylko jeśli ta dziewczyna jeszcze nie jest w tej rodzinie i nie wiadomo, c
    > zy będzie, to w sumie nie jej sprawa. Czasami związek między rodzicami i dziećm
    > i jest bardzo silny i pomagają sobie nawzajem.

    no ale ja to napisałem
    że w tej sytuacji aktualnie to jego sprawa co robi
    ona sie obawia co bedzie potem, czy tak bedzie zawsze

    poza tym meela ja nic nie mam do wzajemnej pomocy, do związku z rodzicami itd
    rzecz w tym ze tu nie ma wzajemnej pomocy
    jest pomoc rodzicom i pośrednio na rzecz reszty dorosłego i samodzielnego rodzenstwa




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 11.09.19, 10:17
    a juz nie wpomne o tym ze to nie jest pomoc w tym zeby rodzice mieli dach nad glową, bo go mają

    tu sie spełnia marzenia
    dość drogie

    ja tyle zrozumiałem w tej historii

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • meela 11.09.19, 10:27
    Może wcześniej to rodzeństwo pomagało, albo później będzie. Co właściwie przeszkadza tej dziewczynie? Jeśli cechy charakteru tego chłopaka, że nie rozwija się, tylko daje się wykorzystywać, to nic z tym nie zrobi. Chłopak nie zmieni się na zawołanie. Musi rozpoznać źródło swojej frustracji. Inaczej wpakuje się w coś i będzie żałować.
  • afq 10.09.19, 09:55
    rozowebuty napisała:

    > boje sie tez przyszlosci, ze te kobiete trzeba bedzie jak dzieck
    > o utrzymywac

    dom tez sie sam nie utrzymuje



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • rozowebuty 10.09.19, 09:59
    No z 3tys neeto niech utrzymuja jesli mieli takie marzenie :/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka