Dodaj do ulubionych

Prawdziwa miłość

29.09.19, 03:07
www.kbroszko.dominikanie.pl/mio.htm#_Toc54517251
Link do streszczenia 'Milosci i odpowiedzialności' Karola Wojtyły, która to książka wg mnie najpełniej oddaje istotę prawdziwej miłości.

--
inspiracjemoje.blogspot.com/
mona775.blogspot.com
Obserwuj wątek
    • in.113 Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 08:15
      Szczerze mówiąc dla mnie ktoś, kto nie tworzy, czy nie tworzył kilku, wieloletniego związku, ktoś kto nie przeżył zawirowań, drgań fundamentów, codzienności, codziennych trudności, codziennych szarości i kocha nadal - nie jest żadnym autorytetem w kwestii budowania prawidłowych, stabilnych relacji. Jest teoretykiem.

      Ja rozumiem że jakiegoś mężczyznę, jakas kobietę moze fascynować narzucanie sobie takiej interpretacji miłości. Ale karmienie tym ogółu wiernych, to... Piękne kazanie, ale życie swoje. I nie wiem czy to dobre, aby postawy młodzieży kształtowane były tylko na takim pojeciu miłości. Postawa idealisty może byc tylko wyborem.

      • in.113 Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 08:51
        Odnajduje tam treści, ktore autor byl w stanie sam doświadczyć. I to sa mądre treści. Ale na tym etapie, na którym sama jestem nic dla siebie nie znajdę. To jest jak czytanie wierszy Twardowskiego.
      • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 10:43
        in.113 napisała:

        > Szczerze mówiąc dla mnie ktoś, kto nie tworzy, czy nie tworzył kilku, wieloletn
        > iego związku, ktoś kto nie przeżył zawirowań, drgań fundamentów, codzienności,
        > codziennych trudności, codziennych szarości i kocha nadal - nie jest żadnym au
        > torytetem w kwestii budowania prawidłowych, stabilnych relacji. Jest teoretykiem

        To jest Twoja subiektywna opinia.Wojtyla był duszpasterzem młodych ludzi, w tym małżeństw i miał szeroka wiedzę na temat milosci poparta ich doswiadczeniami. Poza tym współtworzył te ksiazke we współpracy z Wanda Poltawska, która miała doświadczenie małżeństwa.
        >
        > Ja rozumiem że jakiegoś mężczyznę, jakas kobietę moze fascynować narzucanie sob
        > ie takiej interpretacji miłości.

        Nikt nie narzuca takiej interpretacji miłości, tylko wskazuje na jako ideal. A że ideały to przede wszystkim drogowskazy to zgadzam się, ale można dążyć do nich, oczywiście jak się chce, 'w wolnosci'.

        Ale karmienie tym ogółu wiernych, to... Piękne
        > kazanie, ale życie swoje. I nie wiem czy to dobre, aby postawy młodzieży kszta
        > łtowane były tylko na takim pojeciu miłości. Postawa idealisty może byc tylko
        > wyborem.
        >




        --
        inspiracjemoje.blogspot.com/
        mona775.blogspot.com
          • meela Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 11:45
            Ta książka, to jak myślę filozoficzna rozprawa na temat miłości. Nie można tu niczego podważyć. In pewno piszesz o tym, że teoria swoje a praktyka inaczej. Tak, to prawda. Jednak nie stoi nic na przeszkodzie, żeby dążyć do takiej dojrzałej miłości. Dla chętnych oczywiście i dla poszukujących w tym kierunku. Od razu mówię, że ja nie będę do takiego oddania dążyć. Nie z tym człowiekiem i nie w tym wcieleniu;)
            • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 11:51
              Wszystkie rację, Wojtyła był równiez filozofem. Ale tak jak!piszesz można dążyć do takiej milosci, chcoiaz praktyka jest różna. Ja próbuję :)

              --
              inspiracjemoje.blogspot.com/
              mona775.blogspot.com
              • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 11:53
                mona.blue napisała:

                > Wszystkie rację, Wojtyła był równiez filozofem. Ale tak jak!piszesz można dąży
                > ć do takiej milosci, chcoiaz praktyka jest różna. Ja próbuję :)
                >
                *masz rację

                Próbuję, ale mam wrażenie, że bardzo trudno mi przekroczyć pewien kolejny etap.



                --
                inspiracjemoje.blogspot.com/
                mona775.blogspot.com
                  • yadaxad Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 16:01
                    Wracamy do tego, że jak człowiek kocha siebie, tyle miłości z zewnątrz jest w stanie przyjąć. Tu pomijam narcyzm, bo narcyz się w gruncie rzeczy nienawidzi i tak też traktuje innych.
                    • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 01.10.19, 12:08
                      yadaxad napisał(a):

                      > Wracamy do tego, że jak człowiek kocha siebie, tyle miłości z zewnątrz jest w s
                      > tanie przyjąć. Tu pomijam narcyzm, bo narcyz się w gruncie rzeczy nienawidzi i
                      > tak też traktuje innych.

                      Może i tak, mowi sie, że jak nie kochasz siebie, to nie pokochasz innego. I pewnie też nie przyjmiesz jego miłości. Gorzka prawda. Ech ;)


                      --
                      inspiracjemoje.blogspot.com/
                      mona775.blogspot.com
                        • afq Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 22:12
                          meela napisała:

                          > Właśnie to Mona miałam na myśli, że jak ktoś nie akceptuje siebie, to ludzi też
                          > nie będzie. Czasami pomoc jest na pokaz, a nie z wewnętrznej potrzeby.

                          czasami mimo wszystko jest z wewnetrznej potrzeby... nabłyszczenia siebie


                          --
                          cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                      • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 06.10.19, 15:24
                        Ale kochać siebie to tylko warunek koniczny, nie wystarczający do tego, by kochać innych - do tego trzeba jeszcze wyjść z egoizmu.

                        --
                        inspiracjemoje.blogspot.com/
                        mona775.blogspot.com
                  • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 01.10.19, 12:05
                    meela napisała:

                    > Bo najpierw trzeba się Mona uporać z sobą. Wtedy można iść dalej. Ale właśnie t
                    > o robisz, więc kierunek dobry, tylko po kolei.

                    Niby tak, ale ile można się rozwijac czy terapeutyzowac. Zawsze będą jakieś nierozwiązane zaszłości z dzieciństwa czy późniejszych traum. Niem wiem w sumie co robić, trzeba chyba podjac 'meska decyzje' żeby iść naprzód.Tylko najpierw rozważyć za i przeciw, aby być całkowicie jej pewnym.


                    --
                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                    mona775.blogspot.com
                    • afq Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 22:15
                      mona.blue napisała:


                      > Niby tak, ale ile można się rozwijac czy terapeutyzowac.

                      a co jest złego w ciągłym rozwoju? :-)
                      nie mylić z terapią, to co innego
                      terapie sie zaczyna i w któryms momencie kończy


                      --
                      cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                      • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 06.10.19, 15:21
                        afq napisał:

                        > a co jest złego w ciągłym rozwoju? :-)
                        > nie mylić z terapią, to co innego
                        > terapie sie zaczyna i w któryms momencie kończy
                        >
                        w rozwoju nic, tak skojarzyłam terapie z rozwojem, ale też jestem zdania, że rozwijać się dobrze do końca życia




                        --
                        inspiracjemoje.blogspot.com/
                        mona775.blogspot.com
                • in.113 Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 16:15
                  mona.blue napisała:

                  >
                  >
                  > Próbuję, ale mam wrażenie, że bardzo trudno mi przekroczyć pewien kolejny etap.
                  >
                  >
                  Moze Mona nie chcesz porzucić wlasnie tego etapu, o którym swoja droga pięknie pisze Wojtyła.
                  • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 23:20
                    in.113 napisała:

                    > Może Mona nie chcesz porzucić wlasnie tego etapu, o którym swoja droga pięknie
                    > pisze Wojtyła.

                    Wydaje mi się, że chcę, tylko nie bardzo potrafię. Też mam swoje ograniczenia związane z długoletnim nieudanym małżeństwem. Małżeństwo i mieszkanie razem źle mi się kojarzą, jako niszczące miłość, bliskość i intymność. Z drugiej strony znam małżeństwa, którym sie udało, ale to z kolei jest dla mnie 'teoria'.


                    --
                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                    mona775.blogspot.com
                    • in.113 Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 08:17
                      Mona, ja całego tekstu nie czytałam, czytałam wyrywkowo. Dziś przeczytałam następny fragment i dla mnie (i to jest moja wyłącznie opinia - każdy ma prawo do swojej) tekst odnosi się do ludzi młodych, faktycznie młodych małzeństw, być może ludzi czekających na miłość jak ty. Jest dużo o miłości oblubieńczej, zmysłowej, wskazywanie na to, aby w miłości traktować siebie podmiotowo, poprzez zintegrowanie ciała i duszy. Do mnie to nie trafia, bo (według mnie ) po 20 latach małżenstwo (moje, ale i wiele innych jakie znam) nie przypomnina miłości oblubieńczej, nie ma obaw że zaburzy się proporcja w miłości zmysłowej, że popęd przyćmi szacunek. Emocje i wrażenie są już inne po 20 latach. I tak jak w przypadku młodych ludzi młodych małżenstw wskazywana jest tu katolicja rozwaga przy używania nawzajem swych ciał, tak po 20 latach w ten płomień już trzeba dmuchac, aby zmysły budzić. Poped, pożądanie nie jest tak silne, jak na początku związku - w fazie silnej fascynacji. Ten płomień jest silny na początku. Potem siłą woli tę miłość można pielegnować. Moze o tym etapie (miłości dojrzałej, mało spektakularnej ) tez Wojtyła teksty pisał. A moze to zbyt trudny etap - łatwiej zając się kształtowaniem postaw ludzi młodych.

                      Uważam że jako tekst filozoficzny jest bardzo wart przeczytania. Wpadają mi czasem różne teksty filozoficzne i daje sobie parwo rozmów z nimi w myślach. Mogę z czymś sie zgadzać z czymś nie zgadzać - jak ten fragment, gdy Wojtyła właśnie pisze, ze on to siła, ona wdzięczność (a mogę to tez symbolicznie potraktować w sumie). Myślę, ze ten tekst kształtuje ciebie Mona, na ten etap w ktorym jesteś teraz. A że boisz się wykonac krok dalej. Ja się nie dziwię. Ty już odrózniasz ideały od prozy życia. Prozę życia można zaakceptować, oswoic - właśnie przez świadectwa małżenstw, które mimo problemów, dążą do porozumienia, jedności. Nie lukrują rzeczywistosci albo nie żyją w oderwaniu od tej rzeczywistosci.

                      Ja mam znów etap, że jestem na skraju, aby ruszyć tę machinę o której meela wspominała. Będę chciała sobie zrobić internetowy detoks.
                      • yadaxad Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 08:57
                        Jest to wszystko powierzchowne. Powierzchowne, chociaż porusza głębokie tematy i wygłasza wysokie wartości. Ponieważ nie pomija całą psychologię osobowości, problemy konstrukcji psychicznej wynikające z realiów życia, wiedzy o ludzkich zachowaniach i z czego " przyziemnie" wynikają. Wychodzi z tezy idealistycznej, katolickiego wyobrażenia jakim ma być człowiek podporządkowany wierze, tak jakby fakt bycia wierzącym tworzył osobowość, a nie wynikająca z realnego życia , nazwę, socjalizacja.
                        • in.113 Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 09:38
                          Młodzież, młodych ludzi należy wyposażyć (w mojej opinii!) w bardziej praktyczną wiedzę niz jedynie ideały, które prowadzą do hipokryzji, frustracji, rozczarowań. Ja bym nie oddała tej sfery wychowania mojego syna w absolutną władzę kościoła.

                          Ale jeśli w jakieś rodzinie ideały się sprawdzają to jej wybór. Jeśli fascynuje kogoś dążyć do ideału to jego wybór. Jeśli wierzy w ideały i ich urzeczywistnienie w odpowiednim, miejscu, w odpowiednim czasie to też jego wybór.

                          Opinia jest taka że ludzie JP słuchali, ale nie słyszeli. Może człowiek ma w sobie naturalną ochronę przed nierealnymi wymaganiami. Młodzi ludzie takiej ochrony nie mają, są bardziej plastyczni.

                          Ideały są piekne, ale mnie też fascynują różne odmiany ścieżek życiowych, czasem bardzo krętych, nieakceptowalnych przez kosciół a jednoczesnie utwierdzających w tym, ze to co pozytywne samo z siebie chce wypłynąć na powierzchnie, i że do tego może służyć dosłownie każdy rodzaj powierzchni.

                          • in.113 Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 10:08
                            Nie będę nic udowadniać, przeszukiwać forum. Zwróciłam kiedyś na to uwagę, ze zdarza ci sie czasem zadać pytanie dlaczego ta "prawda" swiatopogladowa jest dla kogoś tak wazna, gdy dla ciebie nie jest lub przestała byc.

                            Ja nikomu nie zabraniam mieć własnego światopoglądu i uważam ze mam prawo do wygloszenia własnego.

                            Moj syn ma 8 lat. Mamy małe mieszkanie, słyszę co ogląda, co ogląda z jednym czy drugim kolega, pokazuje mi. Moze jeszcze nie trafił na taka serie o której piszesz. Takiego youtuba jeszcze nie zna i ja tez jeszcze nie poznałam.

                            Nie uważam ze to wina braku kościoła w zyciu młodych ludzi to co sie w szkołach dzieje. Moj syn nie chodzi do kościoła a skarg nie mam. Rodzina idealna nie jesteśmy zupełnie, aby mogl chlonac ideały czy dyscyplinę. Kiedyś jedna kobieta pisala na forum emama co ma zrobić bo syn wdał sie w tragiczne towrzystwo a juz zaprzestała dyscyplinowac karami cielesnymi bo boi sie ze odda. Może on te filmy o matce kreci? Brakuje szacunku, wstydu,kultury, szlachetnych wzorcow postaw, zachowań. Liczy sie cwaniactwo, ekspozja hejtu, mowy nienawiści, nauczycielom brakuje wsparcia i motywacji aby oprocz uczyć tez wychowywać - bo nie każdy wychowanie z domu wynosi.
                          • meela Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 10:16
                            In, ja też bym dzieci nie oddała na wychowanie do żadnej szkoły katolickiej. Do mnie nigdy takie ideały nie przemawiały, może dlatego że życie zmusiło mnie do tego, aby mocno stąpać po ziemi. A i tak wybrałam męża, jakby wbrew sobie. I w sumie, to nie mogę mieć pretensji o nic, ponieważ z niczym się nie krył i był taki od początku. Niczego nie udawał i nic nie obiecywał. Sama tworzyłam sobie swoje bajki, w które wierzyłam, bo pewno chciałam wierzyć. Nie wiem, jaki jest u Ciebie problem, ale od jakiegoś czasu "widać", że Cię coś dręczy. Ważne jest, żebyś miała kogoś przy sobie, kto Cię wysłucha i nie ocenia. Ja w takim czasie poszłam do psychologa. I chociaż niewiele mi dały te sesje, to gdzieś mogłam się wyglądać.
                            • in.113 Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 10:28
                              Byłam na pewnym spotkaniu ze specjalista na ktorym zostałam zaatakowana jako żona. Nie chce mi sie po raz kolejny wybaczać. Albo pójdę w te stronę ze jestem samowystarczalna i osiągnę stan obojętności na wzburzenie jakie będzie mi wtedy towarzyszyć albo faktycznie zwizualizuję swoje życie po rozwodzie. Moze ja ten rozwód kiedyś wezmę i będę zla na siebie ze tyle zwlekalam. A moze wszystko sie samo rozwiąże. Pewnie na razie bilans wychodzi na plus. Ale i tez widzę ze ta szala zaczyna opadac. Mogę jeszcze spróbować być najlepsza wersja siebie w tym układzie i sprawdzić czy akcja zrodzi reakcje. A może ja nie chęć być najlepsza wersja siebie. Może we mnie tkwi problem.
                              • meela Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 10:45
                                To źle się do tego zabrał ten specjalista, skoro zaczął Cię atakować i oceniać. Zmiana jest trudna. Ile razy mówiłam sobie, że teraz już się zmienię i od jutra będę inna i będę inaczej reagować. Ale nic z tego nie wychodziło. Pewne cechy mojego męża mnie denerwują i to nakręca moje zachowanie. Ile mi zajęło czasu, żeby sobie uświadomił, że ja sobie pewnych rzeczy nie życzę i nie będę tego akceptować. Myślę, że coś Cię drażni w mężu i to generuje Twoje zachowanie.
                            • meela Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 10:35
                              In, to mnie ciekawi, dlaczego ludzie w to wchodzą. Czy jest coś wspólnego, co ich łączy. Czy muszą być zewnątrz sterowani, żeby jakieś wartości wyznawać. Być może, jak puścisz niektórych ludzi wolno, to zamieniają się w zwierzęta. Nie wiem.
                              Mam nastolatka w domu i wiem ile wysiłku wkładamy w wychowanie. Jego koledzy z klasy palą e papierosy i piją wódkę. Kilka dni temu zgarnęła ich policja z marketu, gdzie rzucali się chipsami i urządzali demolkę. Chłopak, który nie jest z "paczki" boi się wchodzić do szatni, żeby przebrać się na w -f. To są chłopcy z przeciętnych rodzin, żadna patologia. Musieliśmy wprowadzić restrykcyjne kary, ponieważ tylko to przynosi skutek. Niestety, ale taka jest prawda. Do szóstej klasy był grzeczny, potem jakby się odmienił za dotykiem czarodzijskiej różdżki. Mogę mu tłumaczyć dalej i patrzeć, jak niszczy sobie życie. A mogę wyciągać konsekwencje z każdego niewłaściwego zachowania.
                              • in.113 Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 11:19
                                Meela, ja się tego obawiam co będzie potem. Nie wiem co wyrośnie z tych grzecznych na razie chłopców w klasie u syna. Dzieci ulegają wpływom. Maja też swoje charaktery i pewnie też predyspozycje, aby jakieś postawy czy to negatywne czy pozytywne chłonąc. Będąc nastolatka na pewnym etapie miałam kontakt z miejscową trudną młodzieżą poprzez koleżankę, która już w tej grupie była. Do tej pory się grzecznie ukłonię poźnym wieczorem fanom codziennego piwka na moim rodzinnym osiedlu. Czasem sie zastanawiam na ile to jest dobre, aby dziecko wychowywać w takiej szklanej kuli z dala od przekleństw, przemocy. Myślę, ze wtedy te środowiska wydają się jeszcze bardziej straszne, budzące grozę.

                                U mnie dziś pada. A też mam listę zakupów.
                                • meela Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 12:11
                                  Z jednej strony, to dobrze, że syn nie jest taką ciapą i wiedzę, że będzie miał silny charakter. To okres buntu i eksperymentowania. Może za dużo się martwię. Ósmą klasę zaczął dobrze i z ocenami i z zachowaniem. Ale trzeba zachować czujność.
                                  • in.113 Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 13:13
                                    Mam w rodzinie nastolatka, z którym rodzice nie mogli sobie poradzić w ostatnich klasach podstawówki. A mnie sie wydaje ze go towarzystwo męczyło i ściągali w dół. Ludzie potrzebują wyzwań, motywacji, perspektyw a co on nie zrobił byl najlepszy w klasie ze wszystkiego prawie Dostal sie do dobrego liceum i chyba głupoty wychodzą mu z głowy gdy w końcu poczul wyzwania i przedsmak doroslosci. Moze za długo dzieci ss trzymane w jednej wspólnej osiedlowej piaskownicy.


                                    • in.113 Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 14:50
                                      Porównuje dzieciństwo mojego dziadka, który przeżył wojne i dzieciństwo dziś. Mój dziadek musiał szybko dojrzeć, dbać siebie, zapewnić pożywienie, przedmioty codziennego użytku, uszyć buty, gdy mu nogi marzły chodząc niemalże gołą stopą po śniegu. Dziś dzieci wychowywane są jakby w klatkach. Mają ciepłe łóżka, kolorowe kanapki na śniadanie. Ale oczekuje sie od nich, że bedą sie głownie uczyć, przynosić medale lepsze niż kolega z ławki, i będę cicho siedzieć w domu, bo jak nie wychodzą poza dom, to się rodzice nie niepokoją co sie dzieje. Odnosze czasem wrazenie, ze młodzież nie jest traktowana adekwatnie do wieku. Zbyt długo rodzice chce mysleć za dzieci dla własnego świętego spokoju i ambicji. A one chca już myślec samodzilenie, chcą być traktowani z powaga.

                                      Pamiętam jednego kolegę z tych co edukację zakończyli na podstawówce, że regularnie odwiedzał bibliotekę i dużo czytał. Inny marzył, co by było, gdyby zycie potoczyło się nieco inaczej i miałby więcej silnej woli w sobie. Moze to nie patologia jest najgrozniejsza, ale te dzieci dobrze ubrane, gdzie w domu wartość ma pieniądz, status społeczny, metka, dobra nota w wyścigu.



                                      • meela Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 16:01
                                        Mało jest takich, co dla nich liczy się dobra nota w wyścigu. Kalkulują sobie, co im się opłaca, a co nie. Warto zacząć uczyć się tylko w ósmej klasie, wcześniejsze świadectwa i tak do niczego nie są potrzebne.
                                        Wiadomo, że polski, matematyka i język są najwyżej punktowane, to z tych przedmiotów ewentualnie można się wysilić w ósmej klasie. Zachowanie nie jest punktowane, więc po co. Jako nauczycielka mogę powiedzieć, że przestali odrabiać zadania domowe i nosić zeszyty. Nie zamierzam jeszcze stawiać jedynek za brak zadania, bo się co niektórzy z tego nie wygrzebią. I tak mam zawsze sporo zagrożonych. Kilkanaście lat temu, gdy zaczynałam pracę bardziej dzieciakom zależało na ocenach, teraz coraz mniej. Ile muszę się naprosić zagrożonych, żeby przyszli poprawić. Hitem było, gdy mi dziewczyna odpowiedziała, że ma umówionego fryzjera i nie przyjdzie na poprawę. Ale są też tacy, którym zależy.

                                        Mój syn kilka lat grał na instrumencie, trenował różne sporty. Wszystko z wyboru, nic nie miał narzucone. Teraz zrezygnował z wszystkiego. Może do czegoś wróci. Nie wiem. Instrument narazie stoi. Tyle mu dróg pokazaliśmy. Więcej już chyba nie mogliśmy zrobić. Mój mąż miał trudny okres dojrzewania. Przez co droga edukacji mu się zawirowała i w rezultacie nie osiągnął w życiu, co planował. Nie chcę, żeby z synem było podobnie. Ale wiem, że życia za niego nie przeżyję i przed błędami go nie ochronę.
                                        • in.113 Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 16:22
                                          Meela. Moj aktualnie nie wykazuje zbyt dużych chęci na zajęcia dodatkowe. Cos tam wymyślił z sufitu. Musze poszukać czy takie zajęcia sa poza sezonem letnim organizowane. Chodzi na basen. Chcial ćwiczyć sztuki walki- cwiczyl, a w tym roku juz nie chce. Chcial inny jezyk - znudziło mu sie w trakcje roku. Moze w tym roku będzie jeszcze kontynuował zajęcia z literatury. Bo to mu sie podobało, choc tez byly kryzysy w trakcie. Ja go na sile nie namawiam, obserwuje czym sie aktulanie intetesuje i cos w związku z tym proponuje. Moze to jeszcze nie ten etap. Ja pamiętam jak bardzo chciałam chodzic na zajęcia związane z tańcem, śpiewaniem, występowaniem na scenie, ale nie mial mnie kto dowozic do wiekszego miasta. A on ma wszystko w zasięgu ręki. O niczym nie musi tylko marzyc, ale powie i będzie mial - inne czasy. Pamiętam jak czekałam, aż gitarę dostane. Pocieszam sie ze byłam starsza niż on teraz, gdy pasje sie pojawiły. Moze i u niego cos sie wyklaruje. Póki co to chce nagrywać filmiki na yt ;) Takie doświadczenie nie jest zle ale istnienie w sieci juz mi sie nie podoba. Poza tym musiałabym sama sie tym zajac aby go tego nauczyć, dowiedzyec sie jaki sprzęt kupić, aplikacje po instalować.

                                          Meela pasje u twego syna mogą wyklarować sie w liceum, albo na studiach wręcz. Ja to w rodzinie obserwuje. Jeden muzyk znienacka i trochę przypadkowo sie objawil i będzie muzykiem zawodowo. Meela ja mysle ze pójście do liceum to będzie pewien przełom w zachowaniu twego syna i relacji między wami.
                                          • in.113 Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 16:34
                                            Byliśmy dzis na spacerze i na zakupach i wróciliśmy mokrzy. Ale wspaniały spacer byl w sobotę. Bylam w rodzinnych stronach. Podziwiałam jesienne stalowe niebo. Na obiad zupa cukiniowa z warzyw prosto z ogródka. Dobrze ze mam tam jeszcze do kogo jeździć. Nie ma ww, nie ma gdzie potrolować. Ona zawsze urzadzala taki salonik tematów dowolnych. Byla w tym najlepsza.

                                            • meela Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 20:24
                                              In, na relacje z synem nie mogę narzekać. Zawsze był gadułą i opowiadał ze szczegółami, co w szkole. Robi tak dalej. Martwię się, ponieważ ucieka od nauki. Wszystko na szybko i czasami byle jak. Na instrumencie zaczął grać od trzeciej klasy i przez pięć lat to była jego pasja. W te wakacje stwierdził, że przestaje grać i koniec. Ale ja nie jestem matką, która coś nakazuje. Szkoda, bo był w tym dobry, ale to jego wybór. Poza tym miał zawsze dużo zainteresowań, wszystkiego był ciekawy. Teraz z wszystkim koniec. Może taki etap.
                                              Natomiast córka, tak jak Twój syn nigdzie nie chciała chodzić na zajęcia, wszędzie tylko przez chwilę. Od jakiegoś czasu zaczęła uczyć się figur z akrobatyki, tak sobie ćwiczyła w piaskownicy i nauczyła się dużo. Zapisałam ją od września na zajęcia z akrobatyki. W piątek podszedł do mnie prezes i zapytał, czy zgadzam się aby córkę przepisać do grupy zaawansowanej, ponieważ ma duże predyspozycje. Dzisiaj była na pierwszych zajęciach w nowej grupie. Ale ja nie wiem, czy to dobry pomysł. To są treningi codziennie przez dwie godziny. Ona jest taka drobna, nie wiem, czy kondycyjnie da radę.
                                              U mnie też pada cały dzień. Wracając z tej akrobatyki nieźle przemokłyśmy.
                                            • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 01.10.19, 12:44
                                              in.113 napisała:

                                              > Byliśmy dzis na spacerze i na zakupach i wróciliśmy mokrzy. Ale wspaniały space
                                              > r byl w sobotę. Bylam w rodzinnych stronach. Podziwiałam jesienne stalowe niebo
                                              > . Na obiad zupa cukiniowa z warzyw prosto z ogródka. Dobrze ze mam tam jeszcze
                                              > do kogo jeździć. Nie ma ww, nie ma gdzie potrolować. Ona zawsze urzadzala taki
                                              > salonik tematów dowolnych. Byla w tym najlepsza.
                                              >
                                              Tak, brakuje Ady :(





                                              --
                                              inspiracjemoje.blogspot.com/
                                              mona775.blogspot.com
                                            • na_grzyby Re: Prawdziwa miłość 03.10.19, 14:46
                                              in.113 napisała:

                                              > Byliśmy dzis na spacerze i na zakupach i wróciliśmy mokrzy. Ale wspaniały space
                                              > r byl w sobotę. Bylam w rodzinnych stronach. Podziwiałam jesienne stalowe niebo
                                              > . Na obiad zupa cukiniowa z warzyw prosto z ogródka. Dobrze ze mam tam jeszcze
                                              > do kogo jeździć. Nie ma ww, nie ma gdzie potrolować. Ona zawsze urzadzala taki
                                              > salonik tematów dowolnych. Byla w tym najlepsza.
                                              >
                                              Nic die inie boji, dawna ww brygada nie przyjdzie trollowac w twiich stronach bo ona ma 7 dzieci i zero czasu. A ta druga Ada to jej siostra ziemiomorze, ktora wywala cale forum i ucieka na 2 Lata i wraca, albo leda16. One tez w Twoje stront pewnie nie chca.
                                              • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 03.10.19, 19:34
                                                na_grzyby napisała:


                                                > Nic die inie boji, dawna ww brygada nie przyjdzie trollowac w twiich stronach b
                                                > o ona ma 7 dzieci i zero czasu. A ta druga Ada to jej siostra ziemiomorze, ktor
                                                > a wywala cale forum i ucieka na 2 Lata i wraca, albo leda16. One tez w Twoje st
                                                > ront pewnie nie chca.

                                                Brygady tez szkoda :)



                                                --
                                                inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                mona775.blogspot.com
                                                • na_grzyby Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 16:27
                                                  mona.blue napisała:

                                                  > na_grzyby napisała:
                                                  >

                                                  > Brygady tez szkoda :)
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  To ta siostra ladniejsza, ons to byla wszechstronnie uzdolniona, ladnie spiewala i grala na fortepianie. Ada to nul kujon z przerostem ego aczkolwiek sympatyczny. Wiedze o psychice miala dobra
                                                  • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 18:34
                                                    na_grzyby napisała:

                                                    > >
                                                    > >
                                                    > To ta siostra ladniejsza, ons to byla wszechstronnie uzdolniona, ladnie spiewal
                                                    > a i grala na fortepianie. Ada to nul kujon z przerostem ego aczkolwiek sympatyc
                                                    > zny. Wiedze o psychice miala dobra

                                                    Ach, nie wiedziałam, że to siostry ;)

                                                    Obie były OK.



                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                                  • yadaxad Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 21:51
                                                    Nick ada nikomu nie przeszkadzał, choć powtarzalność jej folkloru z rzadka wnosił nowy temat. Ale z tą psychologią to nie tak dobrze, jak admin ją odkrył i zlikwidował, choć wprost na -adę nikt się nie skarżył.
                                                  • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 22:04
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Nick ada nikomu nie przeszkadzał, choć powtarzalność jej folkloru z rzadka wnos
                                                    > ił nowy temat. Ale z tą psychologią to nie tak dobrze, jak admin ją odkrył i zl
                                                    > ikwidował, choć wprost na -adę nikt się nie skarżył.

                                                    Ona się sama pożegnała z tym forum.


                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                              • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 18:31
                                                Ale Ada to chyba nie dawna Ziemiomorze, chociaż nie jestem pewna, bo miałam chyba przerwę od forum, gdy pisała Ziemiomorze.

                                                --
                                                inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                mona775.blogspot.com
                        • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 01.10.19, 12:40
                          yadaxad napisał(a):

                          > Jest to wszystko powierzchowne.

                          Nie zgadzam sie. Dla mnie jest to głębokie studium, tylko że ideały samxholernie trudne do osiągnięcia, jeżeli nie niemożliwe, ale wskazują kierunek.

                          >Powierzchowne, chociaż porusza głębokie tematy i wygłasza wysokie wartości. Ponieważ nie pomija całą psychologię osobowości, problemy konstrukcji psychicznej wynikające z realiów życia, wiedzy o ludzkich zachowaniach i z czego " przyziemnie" wynikają. Wychodzi z tezy idealistycznej, z katolickiego wyobrażenia jakim ma być człowiek podporządkowany wierze, tak jakby fakt bycia wierzącym tworzył osobowość, a nie wynikająca z realnego życia , nazwę, socjalizacja.

                          Wg mnie wiara przemienia osobowość i charakter, udział we wspólnotach tomtez socjalizacja i to bardziej skuteczna niż każda inna, tak myślę , doświadczenia.
                          Mój charakter zmienił się przez te ponad 20 lat uczestnictwa we wspólnotach neokatechumenalnych, osobowość chyba te,z, w każdym razie moje życie zmieniło się diametralnie. Kiedyś też te rozważania Wojtyły były dla mnie teoria, niemożliwa do osiągnięcia, a teraz widzę to inaczej, bo widzę związki, które dążą do tego. Wiadomo, że jest różnie, nie jest cukierkowo, ale nie omto chodzi, ważne jest aby było uczciwie i dobrze.

                          --
                          inspiracjemoje.blogspot.com/
                          mona775.blogspot.com
                      • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 01.10.19, 12:28
                        in.113 napisała:

                        > Mona, ja całego tekstu nie czytałam, czytałam wyrywkowo. Dziś przeczytałam nast
                        > ępny fragment i dla mnie (i to jest moja wyłącznie opinia - każdy ma prawo do
                        > swojej) tekst odnosi się do ludzi młodych, faktycznie młodych małzeństw, być mo
                        > że ludzi czekających na miłość jak ty.

                        Ja nie czekam na miłość ;)

                        >Jest dużo o miłości oblubieńczej, zmysłowej, wskazywanie na to, aby w miłości traktować siebie podmiotowo, poprzez zintegrowanie ciała i duszy.

                        I to jest piękne, tylko cholernie trudne.

                        >Do mnie to nie trafia, bo (według mnie ) po 20 latach małżenstwo (moje, ale i wiele innych jakie znam) nie przypomnina miłości oblubieńczej,

                        Ale to jednak jest możliwe.

                        > Nie ma obaw że zaburzy się proporcja w miłości zmysłowej, że popęd przy
                        > ćmi szacunek.

                        Czasem tak się zdarza.

                        >Emocje i wrażenie są już inne po 20 latach. I tak jak w przypadku
                        > młodych ludzi młodych małżenstw wskazywana jest tu katolicja rozwaga przy używ
                        > ania nawzajem swych ciał

                        Czustosc, nie w sensie wstrzemięźliwości jest zalecana przez kościół również w małżeństwie, tylko oznacza co innego niż przed malzenstwem.


                        >Równieżk po 20 latach w ten płomień już trzeba dmuchac, aby zmysły budzić. Poped, pożądanie nie jest tak silne, jak na początku związku - w fazie silnej fascynacji.


                        Ten płomień jest silny na początku. Potem siłą woli
                        > tę miłość można pielegnować.


                        > Moze o tym etapie (miłości dojrzałej, mało spekta
                        > kularnej ) tez Wojtyła teksty pisał. A moze to zbyt trudny etap - łatwiej zając
                        > się kształtowaniem postaw ludzi młodych.
                        >
                        Z pewnoscia

                        > Uważam że jako tekst filozoficzny jest bardzo wart przeczytania. Wpadają mi cza
                        > sem różne teksty filozoficzne i daje sobie parwo rozmów z nimi w myślach. Mogę
                        > z czymś sie zgadzać z czymś nie zgadzać - jak ten fragment, gdy Wojtyła właśnie
                        > pisze, ze on to siła, ona wdzięczność (a mogę to tez symbolicznie potraktować
                        > w sumie).

                        To jakoś przeoczyłam, ale to chyba prawda.

                        Myślę, ze ten tekst kształtuje ciebie Mona, na ten etap w ktorym jes
                        > teś teraz. A że boisz się wykonac krok dalej. Ja się nie dziwię. Ty już odrózni
                        > asz ideały od prozy życia. Prozę życia można zaakceptować, oswoic - właśnie pr
                        > zez świadectwa małżenstw, które mimo problemów, dążą do porozumienia, jedności.

                        Właśnie trudno zaakceptować te prozę życia, nawet przykład innych nie zawsze wystarcza.

                        > Nie lukrują rzeczywistosci albo nie żyją w oderwaniu od tej rzeczywistosci.
                        >
                        Tak.

                        > Ja mam znów etap, że jestem na skraju, aby ruszyć tę machinę o której meela wsp
                        > ominała. Będę chciała sobie zrobić internetowy detoks.

                        Z tym trzeba ostrożnie, nie zawsze życie jest w stanie nadrobić ideał, zresztą ideal to ideał, a życie swoje. Ja nie jestem za rozwodami, chociaż mam swoje zdanie takie, że małżeństwem wg KK jest tylko związek sakramentalny i takiego nie należy rozwalać, poza pewnymi wyjątkami, takimi jak przemoc, alkoholizm, niewierność.


                        --
                        inspiracjemoje.blogspot.com/
                        mona775.blogspot.com
                  • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 01.10.19, 12:12
                    in.113 napisała:

                    > mona.blue napisała:
                    >
                    > >
                    > >
                    > > Próbuję, ale mam wrażenie, że bardzo trudno mi przekroczyć pewien kolejny
                    > etap.
                    > >
                    > >
                    > Moze Mona nie chcesz porzucić wlasnie tego etapu, o którym swoja droga pięknie
                    > pisze Wojtyła.

                    Ktorego etapu, sama nie wiem dokladnie. Tam jest opisane kilka etapów, od upodobania, poprzez życzliwość, afirmacje osoby, zaangażowanie wolności, miłość oblubieńcza i zobowiązanie, które wiąże się z wypełnieniem powołania.

                    href="inspiracjemoje.blogspot.com/" target="_blank">inspiracjemoje.blogspot.com/</a>
                    mona775.blogspot.com
            • in.113 Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 16:01
              Meela, ty to wiesz, ze to rozprawa filozoficzna. A ile osob spodziewa sie, ze ksiadz to musi wiedzieć najlepiej jak miłość trzeba przeżywać i dochodzi do frustracji gdy związek przestaje być niesiony na skrzydłach pożądania i fascynacji intelektualnej. Tu jest mowa nie boj sie tego, to naturalne - romantyczna miłości. Ale nie znajduje nic o miłości dojrzalej, spełnionej, takiej gdy jakby cel bycia razem został juz osiągnięty. Co potem?
                • in.113 Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 16:26
                  To najbezpieczniejsza odpowiedz katolicka. Jak jeszcze o zakochaniu książę mogą cos powiedzieć to o kilkunasto, kilkudziesiecioletnim pożyciu nie maja pojęcia, no chyba ze rzucili sutanny, gdy doświadczenie fascynacji przyszło.
                  • meela Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 17:03
                    In, masz rację, że nie przeżyli, nie doświadczyli, a mówią i piszą. Ale czyta i słucha, kto chce. Może komuś to w czymś pomaga. To jest teoria i nie ma się czym denerwować.
                    • in.113 Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 19:18
                      Meela, dorosły ma wybor. Nastolatek nie. Jako nastolatka brałam udział w katolickich wyjazdach, gdzie takie wzniosłe wartości głoszono, a miedzy kazaniami uczestniczy usilnie starali się realizowac swoje potrzeby zaspokojenia tych wzniosłości. Chciałabyś, aby tylko taka wizja relacji między kobietą a mężczyzną byłą wpojona twemu synowi? On silny, ona wdzięczna. Z resztą to stereotypy nawet. Może jakaś gorycz przeze mnie przemawia.

                      Pary wieloletnie które znam, które są dla mnie wzorem, które budują ciepły, serdeczny dom stąpają mocno po ziemi.

                      Ps. Nie chcę w żaden sposób urazić Mony i jej światopoglądu. Jestem na innym etapie po prostu, albo nie wiem. Moze w jakiejś ślepej uliczce. Ale widzę, sama tu nie jestem.

                • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 19:39
                  yadaxad napisał(a):

                  > Nieść swój krzyż.

                  Nie zawsze małżeństwo jest nieudane i jest krzyżem. Chociaz są zawsze problemy, cierpienia, ale też chwile radosne, chwilę spełnienia, jak małżeństwo jest dobre.

                  --
                  inspiracjemoje.blogspot.com/
                  mona775.blogspot.com
                  • meela Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 20:25
                    In, nie wiem o czym teraz piszemy. Czy szerzej, czy trzymamy się tego konkretnego linka. Przyjmowanie bezmyślnie jakiejś filozofii nikomu nie służy. Nie wiem, jakie negatywne przeżycia i wspomnienia Tobie towarzyszą. Generalnie nikt nikogo nie zmusza do czytania takich rozpraw. Teraz młodzież czerpie wzorce z Internetu i od youtuberów, nie wiem czy lepiej i co bardziej szkodliwe. A mój syn od tego ma rodziców, żeby pokazywali mu różne rozwiązania i wspierali w samodzielnym myśleniu.
                    Piszesz, że jesteś na innym etapie, niż Mona. Ja jestem na takim etapie, że mnie już nic nie oburza i szanuję odmienność, również światopoglądową. Są grupy amiszów, są różne wyznania. Niech każdy wyznaje, co chce. Jestem przekonana, że jeśli ktoś szuka takich wspólnot, to tego potrzebuje. Może Ty też wtedy potrzebowałaś, teraz nie potrzebujesz.
                    • in.113 Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 21:22
                      Meela, ja to pisałam odnośnie tego ze twierdzisz, iz nikt nie zmusza. Mnie na te katolickie wyjazdy rodzice wysyłali - nie mialam nic do gadania. Mialam kontakt z takimi wzniosłymi treściami i weryfikowały je dopiero życiowe rozczarowania. Teraz to ja mam wybor. Do tego mam własne doświadczenia i wlasna perspektywę. I uważam ze mam prawo wyrazić opinie na temat zalinkowanego tekstu. Sama tez czesto wkladasz kij w mrowisko jeśli chodzi o cudza potrzebę wiary, czyli tez wkraczasz na teren cudzego światopoglądu. A z youtubem jesteśmy na tym etapie, ze ja nie mam zastrzeżen do kultury osobistej nastolatków, których mój syn ogląda. Naprawdę. To bardzo ogarnięci chłopcy.


                      • meela Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 09:17
                        In, generalnie jesteś ostatnio zestresowana, tak myślę. Ja też miałam głowę napchaną wzniosłymi treściami a do kościoła nie chodziłam. Literatura, filmy też kreują romantyczną miłość, a potem życie to weryfikuje. Co byś chciała usłyszeć jako młoda osoba, że mąż nie będzie Cię kochał? Czy, że za mąż masz nie wychodzić? I co posłuchałabyś?
                        Oczywiście, że masz prawo wyrazić swoje zdanie, a ja swoje. Moje pokolenie zrezygnowało z kościoła i okazuje się, że nie potrafią samodzielnie wychować dzieci. Ja nie mówię, że mają wrócić, ponieważ sama jestem niewierząca. Ale tej pustki nie potrafią wypełnić. Może muszą minąć lata, aż naród wypracuje sobie wartości i metody. Wiesz, co się dzieje teraz w szkołach? Już pierwszego dnia, gdy zaczęła się szkoła, chłopcy zerwali zasłonę w klasie i wyrzucili przez okno. Kopią kosze na śmieci stojące na korytarzu. Nauczyciele nie mają już przerw, ponieważ jeden, czy dwóch nauczycieli nie jest w stanie upilnować dzieci, żeby nie demolowali szkoły i nie zrobili sobie krzywdy wzajemnie.
                        Jak sądzę jesteś rodzicem, który kontroluje, co syn ogląda. A co by oglądał i na co trafił, gdybyś zostawiła go samego przed komputetem. Youtuberzy walczą ze sobą na słowa, ponieważ walczą o oglądalność. Poniżają się wzajemnie, obrażają. Nie mówiąc już o tym, że posługują się niepoprawną polszczyzną. Nikt tego nie sprawdza, co kto wrzuca do Youtube. Z mojego miasta jest znany poststrimer, który nakręcał domowe libacje obrażając matkę i kopiąc ją. Jest też inny, który nazwał się lordem i obraża swojego kamerzystę, jako że tamten jest biedny. Tym karmi się młodzież.
                        Na koniec ciekawi mnie, kiedy włożyłam kij w mrowisko i komu? U siebie pewnych rzeczy się nie widzi, dlatego chciałabym wiedzieć.
                        • in.113 Re: Prawdziwa miłość 30.09.19, 10:17
                          Ja wiem co chciałabym usłyszeć od matki czy innej dojrzalej kobiety. Ja te treści slysze co jakiś czas spotykając na swej drodze bardzo mądre kobiety. Te treści mnie ciągle rozwijają. Pomagają mi zdefiniować siebie jako kobietę, matkę, żonę, człowieka. Gdybym usłyszała je wcześniej bym mniej błądziła.
              • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 19:35
                Potem to można czerpać z doświadczenia innych, katechez na temat małżeństwa. Ja ostatnio obserwuje uważniej takie małżeństwa, które przeżyły ze sobą wiele lat, mają dzieci i takich rzeczywistość faktycznie nie wyglada różowo i cukierkowo, ale jest pomiędzy nimi miłość i przyjaźń, są ze sobą szczerzy, co czasem bywa bolesne, klócą się też, ae godzą się. Takie zwykłe życie.

                --
                inspiracjemoje.blogspot.com/
                mona775.blogspot.com
                  • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 23:07
                    Potem był cykl katechez JPII o teologii ciała (o seksualności i małżeństwie). Mam dwie książki na ten temat, ale prawdę mówiąc nie przeczytałam ich jeszcze.
                    Jedna z nich streszcza poglądy na seksualność wyrażone w teologii ciała. Przeglądając tytuły rozdziałów mogę powiedzieć, że nie są pomijane trudne tematy, jest mowa m.in. o
                    oblubieńczym znaczeniu ciała, miłości silniejszej niz śmierć, małżeństwie jako sakramencie, normie etycznej we współzyciu małżeńskim, akcie malżeńskim jako języku komunii, ale też o problemach - wstydzie seksualnym, dominacji, braku jedności.
                    Druga z ksiązek skupia sie na duchowości małżeństwa, przykładowe tematy to kochać, wybaczać i wybaczać sobie, pokora cielesności, dojrzewanie miłości, krzyż i cierpienie, radość daru, wezwanie do świętości.

                    --
                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                    mona775.blogspot.com
                    • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 23:14
                      Ale macie rację, że to wszystko to wskazywanie ideału, a jak pisze z kolei o. Adam Szustak, który tez jest duszpasterzem szczególnie młodych ludzi i młodych małżeństw (dużo go jest na youtubie i też pisze fajne książki) to nie zna wielu takich naprawdę dobrych małżeństw, w większości zna takie borykające się z rożnymi problemami.

                      --
                      inspiracjemoje.blogspot.com/
                      mona775.blogspot.com
              • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 01.10.19, 12:31
                in.113 napisała:

                > Meela, ty to wiesz, ze to rozprawa filozoficzna. A ile osob spodziewa sie, ze k
                > siadz to musi wiedzieć najlepiej jak miłość trzeba przeżywać i dochodzi do frus
                > tracji gdy związek przestaje być niesiony na skrzydłach pożądania i fascynacji
                > intelektualnej. Tu jest mowa nie boj sie tego, to naturalne - romantyczna miłoś
                > ci. Ale nie znajduje nic o miłości dojrzalej, spełnionej, takiej gdy jakby cel
                > bycia razem został juz osiągnięty. Co potem?

                Potem 'proza zycia', ale tak naprawdę to ten nie wiem.


                --
                inspiracjemoje.blogspot.com/
                mona775.blogspot.com
                • afq Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 22:17
                  mona.blue napisała:

                  > Potem 'proza zycia', ale tak naprawdę to ten nie wiem.


                  czy w tzw "prozie życia" można zobaczyć szczęście? :-)



                  --
                  cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                  • yadaxad Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 22:28
                    Jaka proza życia? Prozę życia to tylko partie obiecują. A codziennie wstajesz i walczysz. No dobra, czasami stoisz na paluszkach trzymając kurtynę, mówiąc nic nie widać - proza życia.
                    • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 22:51
                      yadaxad napisał(a):

                      > Jaka proza życia? Prozę życia to tylko partie obiecują. A codziennie wstajesz i
                      > walczysz. No dobra, czasami stoisz na paluszkach trzymając kurtynę, mówiąc nic
                      > nie widać - proza życia.

                      Życie jako walka? Może i tak. Ostatnio znów mam swoje walki, ale poprzednio był jednak okres spokoju i prozy życia.


                      --
                      inspiracjemoje.blogspot.com/
                      mona775.blogspot.com
                  • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 04.10.19, 22:47
                    afq napisał:

                    > mona.blue napisała:
                    >
                    > > Potem 'proza zycia', ale tak naprawdę to ten nie wiem.
                    >
                    >
                    > czy w tzw "prozie życia" można zobaczyć szczęście? :-)
                    >
                    Proza życia wydaje się nudna.

                    Ale ty chyba znalazłeś?




                    --
                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                    mona775.blogspot.com
                    • afq Re: Prawdziwa miłość 05.10.19, 06:49
                      mona.blue napisała:

                      > Proza życia wydaje się nudna.
                      >
                      > Ale ty chyba znalazłeś?

                      a jak wielkich atrakcji potrzebujemy zeby zycie nam sie wydało ciekawe, szczęśliwe?

                      czy nie jest tak, że zajęci stresami, gonitwą, walką, celami, tabelkami, kłótniami, plotkami, pretensjami itd itd
                      przestajemy widzieć małe dobre rzeczy?

                      ostatnio na sesji sie nagadałem o tym że jesteśmy jak komputer
                      mamy poodpalanych dziesiątki trojanów, troche też uzytkowych aplikacji
                      a kiedy chcemy uruchomić aplikacje "uciesz sie"
                      komputer sie zawiesza bo ma juz za mało pamięci


                      --
                      cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                      • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 06.10.19, 15:32
                        afq napisał:

                        >
                        > a jak wielkich atrakcji potrzebujemy zeby zycie nam sie wydało ciekawe, szczęśl
                        > iwe?
                        >
                        no trohę atrakcji jednak potrzebujemy do szczęścia :)

                        > czy nie jest tak, że zajęci stresami, gonitwą, walką, celami, tabelkami, kłótni
                        > ami, plotkami, pretensjami itd itd
                        > przestajemy widzieć małe dobre rzeczy?

                        może
                        >
                        > ostatnio na sesji sie nagadałem o tym że jesteśmy jak komputer
                        > mamy poodpalanych dziesiątki trojanów, troche też uzytkowych aplikacji
                        > a kiedy chcemy uruchomić aplikacje "uciesz sie"
                        > komputer sie zawiesza bo ma juz za mało pamięci
                        >
                        czasami, ale nie zawsze

                        ostatnio go uwalniam od bugów i trojanów

                        i uruchamiam nowe aplikacje :)


                        --
                        inspiracjemoje.blogspot.com/
                        mona775.blogspot.com
          • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 11:49
            in.113 napisała:

            > Oprocz ideałów ważne sa praktyczne wskazówki. Bez nich albo małżeństwa upadają,
            > albo w ogóle do nich nie dochodzi.

            Zgadzam się. Ale praktyczne wskazówki można czerpać z innych lektur. I tak w naprawdę myślę, że taką miłość to dzieło Boga w nas, On nas prowadzi do takiej miłości poprzez działanie Ducha Świętego, daje natchnienia jak to osiągnąć.


            --
            inspiracjemoje.blogspot.com/
            mona775.blogspot.com
    • meela Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 08:54
      Mona, to wszystko pięknie brzmi, ale jest to możliwe pod warunkiem, że człowiek jest dojrzały, stabilny, zna swoją wartość itd. W przeciwnym wypadku takie oddanie drugiemu człowiekowi może szkodzić.
      • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 29.09.19, 10:31
        meela napisała:

        > Mona, to wszystko pięknie brzmi, ale jest to możliwe pod warunkiem, że człowiek
        > jest dojrzały, stabilny, zna swoją wartość itd. W przeciwnym wypadku takie odd
        > anie drugiemu człowiekowi może szkodzić.

        Zgadzam się, czeeciowo, JP II pisał, że miłość jest nam nie tylko dana, ale i zadaną, czyli że mam dążyć do tego, aby osiągnąć dojrzałość w takiej miłości. I że oddanie w takiej formie jest możliwe dla osób dojrzałych w człowieczeństwie, co nie oznacza, że już dość młodzi mogą takimi być. Ale często do tego dorasta się latami, wiem.


        --
        inspiracjemoje.blogspot.com/
        mona775.blogspot.com
        • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 14.10.19, 10:13
          Tak dochodzę właśnie do wniosku, że jedna z kluczowych cech prawdziwej miłości ( i w ogóle w życiu) jest uczciwość. Również szczerość, ale to się zmtym wiąże.

          --
          inspiracjemoje.blogspot.com/
          mona775.blogspot.com
          • afq Re: Prawdziwa miłość 14.10.19, 10:25
            mona.blue napisała:

            > Tak dochodzę właśnie do wniosku, że jedna z kluczowych cech prawdziwej miłości
            > ( i w ogóle w życiu) jest uczciwość. Również szczerość, ale to się zmtym wiąże.
            >

            a zwłaszcza trudna szczerość i uczciwość z samym sobą którą dopiero można przenosić na zewnątrz


            --
            cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
            • mona.blue Re: Prawdziwa miłość 14.10.19, 10:57
              afq napisał:

              > mona.blue napisała:
              >
              > > Tak dochodzę właśnie do wniosku, że jedna z kluczowych cech prawdziwej mi
              > łości
              > > ( i w ogóle w życiu) jest uczciwość. Również szczerość, ale to się zmtym
              > wiąże.
              > >
              >
              > a zwłaszcza trudna szczerość i uczciwość z samym sobą którą dopiero można przen
              > osić na zewnątrz
              >
              >
              o trudnej szczerości pomyślałam, nawet z samą sobą, a o uczciwości z samym sobą chyba nie, dzięki



              --
              inspiracjemoje.blogspot.com/
              mona775.blogspot.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka