Dodaj do ulubionych

Nieprawdziwa miłość

02.10.19, 22:09
Jak nie potrafimy uporządkować siebie, szukamy kogoś kto się podporządkuje naszemu wyobrażeniu miłości do nas.
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 03.10.19, 19:36
      yadaxad napisał(a):

      > Jak nie potrafimy uporządkować siebie, szukamy kogoś kto się podporządkuje nasz
      > emu wyobrażeniu miłości do nas.

      Jak zwykle trochę trudno zrozumieć to zdanie. Mmoże dlatego nie ma dyskusji.


      --
      inspiracjemoje.blogspot.com/
      mona775.blogspot.com
      • meela Re: Nieprawdziwa miłość 04.10.19, 11:30
        Ja też mam wrażenie, że jest ponurą prawdą. Z drugiej strony ile ludzi może powiedzieć, że w pełni siebie akceptuje, kocha i wszystko ma z sobą uporządkowane? Od zarania dziejów ludzie poszukują bogów, bo może ludzie nie są w stanie sprostać temu wyobrażeniu miłości. Być może trzeba uśmiercić ego, żeby takich wyobrażeń, a co za tym idzie oczekiwań nie mieć.
        • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 04.10.19, 12:39
          Po prostu zauważyłam, że wszędzie jest dużo wpisów o tym jak frustruje własne życie, łącznie z krańcowym podejściem do istnienia a na końcu jest zawsze tak, czy inaczej ujęte "wołanie" o miłość, jak by to miało wszystko rozwiązać. Nie chodzi o uporządkowanie jakieś ostateczne, że się wszystko poukłada na półkach i zamknie drzwi duszy, bo życie ciągle coś przynosi, coś się rozbije, coś straci funkcjonalność i trzeba wyrzucić, potrzeby się zmieniają i trzeba zmienić porządek. To uporządkowanie rozumiem jako zainteresowanie tą "swoją szafą", a nie przekonanie, że muszę przejąć czyjąś, bo z niej wezmę , czy wyłupię wszystko czego potrzebuję. I wtedy zaczynają się projekcje, co wszystko w tej cudzej "szafie " musi być by się było zaspokojonym i szczęśliwym.
          • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 04.10.19, 14:13
            yadaxad napisał(a):

            > Po prostu zauważyłam, że wszędzie jest dużo wpisów o tym jak frustruje własne ż
            > ycie, łącznie z krańcowym podejściem do istnienia a na końcu jest zawsze tak,
            > czy inaczej ujęte "wołanie" o miłość, jak by to miało wszystko rozwiązać. Nie c
            > hodzi o uporządkowanie jakieś ostateczne, że się wszystko poukłada na półkach i
            > zamknie drzwi duszy, bo życie ciągle coś przynosi, coś się rozbije, coś straci
            > funkcjonalność i trzeba wyrzucić, potrzeby się zmieniają i trzeba zmienić porz
            > ądek. To uporządkowanie rozumiem jako zainteresowanie tą "swoją szafą", a nie
            > przekonanie, że muszę przejąć czyjąś, bo z niej wezmę , czy wyłupię wszystko cz
            > ego potrzebuję. I wtedy zaczynają się projekcje, co wszystko w tej cudzej "sza
            > fie " musi być by się było zaspokojonym i szczęśliwym.

            Ok, dzięki za wyjaśnienie. W sumie masz rację.


            --
            inspiracjemoje.blogspot.com/
            mona775.blogspot.com
          • meela Re: Nieprawdziwa miłość 04.10.19, 14:15
            Zwierzęta najczęściej żyją w stadzie, rzadko łączą się w pary, tak na całe życie, jak ludzie. Może to po prostu jest nienaturalne. Stąd zgrzyty.
            Miłość, pojmowana jako czułość, opiekuńczość, jest niezbędna do rozwoju i funkcjonowania. Wiele eksperymentów było w tym temacie na szympansach i nie tylko. Człowiek stracił "prostotę" w relacji, taką, jaką mają zwierzęta. Musi coś przekombinować, czasami zmanipulować, rozważyć, czy się opłaca. Do tego dochodzi urażone ego. To wszystko działa na szkodę. I coraz trudniej uporządkować tę szafę, gdy tej prostoty w relacji nie ma i ego coraz większe.
              • meela Re: Nieprawdziwa miłość 04.10.19, 17:22
                Na_grzyby
                A no właśnie. Za wysokie to ego, by dogadać się.
                Zaczyna się przerzucanie...to ty tak chcesz, inni nie, ja inaczej... Możesz inaczej. Wyraziłam swoje zdanie, jak to widzę. Teraz Ty wyraź swoje, dlatego ludzie tej szafy nie ogarniają?
                • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 04.10.19, 20:35
                  Bo się boją, że jak sięgną, to się wysypie to co poupychali w niewidocznych kątach. I trzeba będzie robić porządki. A na widocznym miejscu stoi wybłyszczony serwis dla gości, wystarczy tylko uchylić drzwi, by się pochwalić i potem schować. I można mówić - wszystko w porządku. Tylko po domu ciągle jakiś mól lata. Naprawdę się ogarnia się, jak się nie boi się zakurzonych kątów. Wcale nie trzeba demolować szafy, by wyczyścić, pozbyć się niepotrzebnych rzeczy, czy znaleźć miejsce na nowe. Tylko jak się tego nie robi, to można dostać ataku wyrzucania jej przez okno i często razem z nią się leci.
                  • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 18:11
                    yadaxad napisał(a):

                    > Bo się boją, że jak sięgną, to się wysypie to co poupychali w niewidocznych kąt
                    > ach. I trzeba będzie robić porządki. A na widocznym miejscu stoi wybłyszczony
                    > serwis dla gości, wystarczy tylko uchylić drzwi, by się pochwalić i potem schow
                    > ać. I można mówić - wszystko w porządku. Tylko po domu ciągle jakiś mól lata. N
                    > aprawdę się ogarnia się, jak się nie boi się zakurzonych kątów. Wcale nie trzeb
                    > a demolować szafy, by wyczyścić, pozbyć się niepotrzebnych rzeczy, czy znaleźć
                    > miejsce na nowe. Tylko jak się tego nie robi, to można dostać ataku wyrzucania
                    > jej przez okno i często razem z nią się leci.

                    Zgadzam się.


                    --
                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                    mona775.blogspot.com
              • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 18:10
                na_grzyby napisała:

                > Tinie zdawalo sie, ze kazdy widzi swiat tak, jak Ty. Wie tez ci sie zdawalo, ,
                > ze kazdy chce ten prostoty. Nie kazdy


                Może nie każdy chce prostoty, ale wg mnie prostota jest zaletą chrześcijańska, nie mylić z prostactwem.

                --
                inspiracjemoje.blogspot.com/
                mona775.blogspot.com
                • meela Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 20:46
                  Mi chodziło o taką prostotę, gdzie tak znaczy tak, a nie znaczy nie. To chyba słowa Jezusa? Nie jestem pewna, ale to sedno mojego przekazu.

                  Myślę Mona, że te emocje i rozum powinny współgrać z sobą. Jednak umysł gotuje nam różne pułapki. Emocje zawsze coś mówią moim zdaniem i dlatego warto się wsłuchać.
                  • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 22:09
                    Chyba nikt nie mówi o odcięciu się od emocji. Przy "terapeutycznym" nabywaniu rozumu uczy się emocji. Ale przy "porządkowaniu szafy". Kierowanie się, czy wsłuchiwanie w nierozeznane emocje, które mają się brać z jakiegoś enigmatycznego instynktu, to chyba jednak ryzykowny kierunek.
                        • meela Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 08:35
                          Więc jak w tym porządkowaniu mam zaufać swoim myślom, gdy widzę świat w krzywym zwierciadle. Tak mi się przypomniało, gdy Mm pisała, że ma wredną sąsiadkę, ponieważ jej powiedziała, że pies rozczochrany. Umysł podpowiadał jej, że ludzie są źli, źle jej życzą więc i sąsiadka miała złe intencje oceniając psa. To umysł pcha nas w takie interpretacje.
                            • meela Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 13:29
                              Ja to widzę inaczej, że to pułapki umysłu na bazie pokręconych doświadczeń. Instynkt rozumiem jako emocje pierwotne tj. złość, wstręt, smutek, radość, strach. W jej przypadku była analiza sytuacji. Tu na forum też dokonywała analizy, kto jaki jest i z kim pisać, a kogo blokować.
                              Jeśli instynkt by podpowiedział, że blokować i uciekać, to po co z tym dyskutować. Nie ma wtedy co porządkować u siebie. To jest wg mnie w porządku. Jest co porządkować, gdy instynkt zawodzi tzn.biją a ja dalej stoję albo gdy jest nadinterpretacja jak w przypadku Mm.
                              • afq Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 13:39
                                meela napisała:

                                > Jest co porządkować, gdy instynkt zawodzi tzn.biją a ja dalej stoję albo gdy jest nadint
                                > erpretacja

                                w jaki sposób odkrywasz meela że twój instynkt dokonuje nadinterpretacji?
                                rozumiem ze dopiero wtedy jest nad czym pomyslec

                                czy u ciebie jej w ogóle nie dokonuje? jesli tak to skąd pewnosc?



                                --
                                cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                • afq Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 13:49
                                  rodzi mi sie jeszcze jedno pytanie meela

                                  czy i kiedy myślisz o tym żeby się nie zastanawiać, nie analizować ? :-)

                                  --
                                  cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                    • afq Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 16:35
                                      meela napisała:

                                      > Jak będziesz Afq szczęśliwy, to nie będziesz musiał nic analizować, a jak coś d
                                      > okucza, to pcha do analizy i poszukiwań.

                                      rozumiem meela ze uwazasz ze czuje sie nieszczęśliwy?
                                      ciekawe

                                      bo u mnie akurat jest tak ze czuje sie szczesliwy jak nigdy, a wiem ze troche to tez zasluga tego ze zaczalem sie pewnym kwestiom przyglądać i rozważniej żyć najogólniej mówiąc

                                      więc..

                                      nie będe rezygnować z myslenia, rozważań, przglądania się sobie itp.. skoro to pozwala mi lepiej żyć, rozwijać się, i ostatecznie życ jeszcze lepiej, i szczęśliwiej

                                      zapytałem cie o kilka rzeczy
                                      bo wizja zycia bez rozważań też mi sie wydaje kusząca, skoro tak mozna i jeszcze wszystko super sie toczy, tylko.. sie zastanawiam jak to robisz, jak rozstrzygasz intuicyjnie? ze gdzies sie zapędzasz, a moze sie wlasnie nie zapędzasz w nadinterpretacje, to by było mistrzostwo

                                      no ale jakos nie odpowiadasz



                                      --
                                      cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                      • meela Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 20:39
                                        Afq
                                        Nie myślę, że jesteś nieszczęśliwy. Piszę obrazowo, ponieważ słabo mnie rozumiesz. Moim zdaniem szczęście jest tu wyznacznikiem wszystkiego. Jeżeli ktoś jest szczęśliwy, to niczego nie szuka, nie rozpatruje i nie analizuje, bo i po co.
                                        Są sytuacje, gdy trzeba coś rozstrzygnąć i zastanowić się, wiadomo. Ale przecież nie piszemy o takich dylematach, czy wziąć kredyt, czy nie wziąć. Piszemy o porządkowaniu siebie (jak to określiła Yadaxad). Aktualnie nie mam czego porządkować. Żyję sobie szczęśliwie i wszystko jest ok. Gdy świat walił mi się na głowę, to wtedy szukałam rozwiązań, analizowałam i wiem, że umysł może wywieźć w pole (patrz mechanizmy obronne). Po czasie widzę to zupełnie inaczej i to żadne mistrzostwo. Jestem pewna, że każdy się kiedyś zapędził w meandry, a potem puknął się w głowę i zawrócił. Piszę o tym, że umysł nie zawsze nam dobrze podpowiada, ponieważ mamy wdrukowane różne nawyki, lęki, mechanizmy obronne i to one nas wpuszczają w maliny. Żeby zawrócić trzeba wsłuchać się w siebie, czego chcę.
                                        Mogę dla obrazu pociągnąć dalej przykład M i odcinania się od ludzi. Jeśli mimo odcięcia dalej czuje się nieszczęśliwa, to znak, że pomyliła drogę. Powtórzę jeszcze raz, że wyznacznikiem jest poczucie szczęścia.
                                        • meela Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 20:43
                                          Nigdzie nie napisałam, że masz złe doświadczenia z ludźmi, którzy zadają pytania.
                                          Napisałam, że Twoje zadawanie pytań, mogę zinterpretować jako czepialstwo. Dlaczego tak jest? Ponieważ np.mam złe doświadczenia z ludźmi, którzy zadawali mi pytania. Mój umysł podpowiada mi takie połączenie: pytania = czepialstwo.
                                          • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 21:03
                                            Pytania są normalne. A pytania Afq są jak najbardziej naturalne. Mnie aż zdumiewa jak Afq nie ulega temu, co on sam wie, by drążył nie potrzebnie. Natomiast, wybacz, że mam takie wrażenie, to urwanie się od życia urlopem, budzi demony. Tak mówię wprost, licząc na dalsze rozbieranie rzeczywistości, bez obrażania się.
                                            • meela Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 22:10
                                              Nie rozumiem co ma wspólnego urlop z tym co piszę i z demonami. Byłam zmęczona pracą, co też wpływało na atmosferę w domu. Odpoczywam, to wszystko.
                                              Mam wrażenie, że macie jakieś wyobrażenie mojej osoby i czytacie (Yadaxad, Afq) to, co piszę przez pryzmat tego wyobrażenia.
                                                • meela Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 22:29
                                                  I o co miałabym się obrazić. Nawet do końca nie wiem, o czym piszesz. Ja piszę co mi się wydaje i co sama zaobserwowałam u ludzi. Ktoś może mieć inne obserwacje.
                                                  A co takiego przypuszczasz?
                                                  • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 22:53
                                                    Przypuszczam, co mnie się wydaje. Przecież to nie jest wprost do ciebie. To jest do postu, który czytam i wywołuje we mnie refleksję, a ty sobie wybierzesz z tego co chcesz. I można to rozwijać. W tej chwili weszło na instynkty. No to sobie je obracamy. Ja uważam, że weszłaś w to wolno ze złej strony, ale nie musisz się ze mną zgadzać. Tylko możesz konfrontować, dopóki ci się chce. Może coś ci da. Może tego nie potrzebujesz, może stwierdzisz , że zamykasz temat. Ale miło mi, że że z tobą pogaduję.
                                                  • jakby.tak Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 23:13
                                                    Przepraszam, że sie wtrącę. Intuicja może zmylić, gdy, przechowujemy ją w "nieuporządkowanej szafie" a ciągłe rozumowe analizowanie odcina od czucia. To uważność i świadomość daje moc. I to mam wrażenie czyni afq. Jest tu i teraz, gdy życie sie dzieje: Problemy, szczęścia i nieszczęścia. Bez osądzania. Przygląda się. Tak go rozumiem. Ważne jest też czucie i współczucie. Jeszcze raz wspomnę- bez osądzania. Ze świadomością.
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 23:36
                                                    jakby.tak napisała:

                                                    > Przepraszam, że sie wtrącę. Intuicja może zmylić, gdy, przechowujemy ją w "nieu
                                                    > porządkowanej szafie" a ciągłe rozumowe analizowanie odcina od czucia. To uważn
                                                    > ość i świadomość daje moc. I to mam wrażenie czyni afq. Jest tu i teraz, gdy ży
                                                    > cie sie dzieje: Problemy, szczęścia i nieszczęścia. Bez osądzania. Przygląda si
                                                    > ę. Tak go rozumiem. Ważne jest też czucie i współczucie. Jeszcze raz wspomnę- b
                                                    > ez osądzania. Ze świadomością.

                                                    rzeczywiście tak staram się funkcjonować
                                                    a właściwie.. tak mi się jakoś aktualnie funkcjonuje mam wrażenie, bez starania
                                                    dziekuję


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 08:22
                                                    Mindfulbess to właśnie wsłuchanie się w siebie, w bodźce wewnętrzne i w bodźce zewnętrzne. To uwolnienie umysłu od niepotrzebnych myśli. Przecież o tym mówię.
                                                    A Afq pisze, że idzie dalej do analizy. Jak czuje się źle, to analizuje i szuka przyczyny. Lecz, czy zawsze jest to wskazane? Czy jak denerwuje mnie pies sąsiadki, bo skacze na mnie, to wskazana jest analiza i poszukiwanie przyczyny? Moim zdaniem nie. Po prostu ten pies mnie denerwuje (przykład teoretyczny).
                                                    Jeżeli ktoś miał taki zakręt w życiu jak Afq, to może tak reaguje, żeby znów w kanał się nie wpuścić.
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 10:53
                                                    zdecydowanie to co robie mógłbym opisac własnie tak jak to opisujesz
                                                    wsluchanie sie w bodzce zewnetrzne i wewnetrzne
                                                    tylko czasem, w tej chwili tylko czasem... jeszcze wyciagne po prostu jakies wnioski

                                                    trywializujesz podajac taki przyklad, bo nad drobiazgami sie nie zastanawiam
                                                    poza tym meela... ty masz taki obraz ze ja to robie z leku przed kolejnym zakrętem

                                                    ja meela nie pije nie dlatego ze sie boje alkoholu i jego skutków, tak bylo na poczatku, teraz nie pije bo doceniłem takie życie, bez picia
                                                    tak samo w takim przyglądaniu sie sobie.. tu nie chodzi o jakies obawy przed zakrętem
                                                    tu chodzi o to ze docenilem to.. co daja chwile spowolniernia i refleksji, przyglądania sie sobie i zastanowienia,

                                                    do tegop meela ci powiem.. to moze tec ci nieco inne swiatlo rzuci na widzenie mojego akurat zycia bo jakos czesto na nie schodzisz... ja nie żaluje jak piszesz.. zakrętu w moim zyciu
                                                    ja dziekuje losowi ze mi sie trafil.. ja dziekuje za moje uzaleznienie, ono mi bylo niezwykle potrzebne
                                                    i wierz mi lub nie... gdybys mnie zapytala.. czy gdybym mogl cofnac czas to czy zrobilbym tak ze nigdy bym nie popadl w uzaleznienie.. to bym ci odpowiedzial ze nie zmienilbym ani sekundy w moim zyciu,
                                                    tylko ze ty w to nie uwierzysz, prawda?

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 09:43
                                                    jaskby.tak napisała:

                                                    > Przepraszam, że sie wtrącę. Intuicja może zmylić, gdy, przechowujemy ją w "nieu
                                                    > porządkowanej szafie" a ciągłe rozumowe analizowanie odcina od czucia. To uważn
                                                    > ość i świadomość daje moc. I to mam wrażenie czyni afq. Jest tu i teraz, gdy ży
                                                    > cie sie dzieje: Problemy, szczęścia i nieszczęścia. Bez osądzania. Przygląda si
                                                    > ę. Tak go rozumiem. Ważne jest też czucie i współczucie. Jeszcze raz wspomnę- b
                                                    > ez osądzania. Ze świadomością.

                                                    Dlaczego różu!owe analizowanie odcina od czucia? Chyba można równocześnie czuć i analizować? Co do meritumi to ostatnio odkryłam mindfulness, muszę pogłębić te wiedzę.
                                                    Tylko wydaje mi się, że to czucie i uwaznosci to tylko pierwszy krok, bardzo ważny, ale co dalej, jak przełożyć to na działanie?


                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 11:25
                                                    to bardzo jest wazne, yadaxad tez juz o tym pisała

                                                    przezyc, poczuć i dopiero wtedy ewentualnie analizowac
                                                    uczucia i emocje to wazne i potrzebne rzeczy
                                                    przeżyte

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 11:42
                                                    meela napisała:

                                                    > Pierwotną emocję chcesz analizować? No Afq, ja przy Tobie wymiękam. Na litość b
                                                    > oską, po co?

                                                    to twoja nadinterpretacja meela
                                                    ja pytam czym to jest, co to jest, o czym ciągle piszesz

                                                    nie udaje że wiem wszystko
                                                    a ty mnie montujesz w analizy o których nie pomyslałem


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 23:18
                                                    Zeszło na instynkty to prawda. To ja skręciłam na instynkty, ponieważ zauważyłam, że to ważne żeby się temu przyjrzeć. Co mi mówi. Dobrze, jak nie jest zablokowany. Dobrze, jak umysł go nie przyćmi. Myślę, że masz dużą wiedzę. Ja takiej nie mam, jedynie swoje spostrzeżenia. Ale lubię bronić swoich spostrzeżeń;)
                                                  • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 23:30
                                                    Mnie to zupełnie nie przeszkadza, że się swojego broni. Mam instynkty nieracjonalne i nie zabijam ich, że rozum podpowiada co innego. No co, niech potem rozum sobie potem z tym poradzi. I rozum zacznie gwizdać jak czajnik i zmusi do wyłączenia. A czasem mówi - OK, bierz to.
                                            • afq Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 23:33
                                              yadaxad napisał(a):

                                              > A pytania Afq są jak najbardziej naturalne. Mnie aż zdumie
                                              > wa jak Afq nie ulega temu, co on sam wie,

                                              bo mam yadaxad takie doświadczenie ze byc moze zawsze jest jakas opcja której nie poznałem




                                              --
                                              cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                          • afq Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 23:40
                                            yadaxad napisał(a):

                                            > Meela, Afq już wie, jak warunkowe jest uczucie szczęścia, czy dołek. Może nie c
                                            > zuć szczęścia, ale wie, że jest to stan, a szczęście jest przy nim, jak go nie
                                            > odgoni.

                                            wiem że na te same obiektywnie rzeczy moge nałozyć ramę z tytułem "dramat" ale moge z tytułem "szczęście"

                                            duże oczywiście uproszczenie
                                            ae tak to niej więcej działa
                                            wazne są tylko moje "okulary"



                                            --
                                            cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                              • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 08:32
                                                Filmu nie znam, ale mi z kolei przypomniało się, że gdzieś czytałam o tsunami. Zwierzęta wyczuły zagrożenie na zasadzie instynktu. Natomiast człowiek nie potrafił przewidzieć zagrożenia i dał się zaskoczyć. Umysł i wszelka technologia zawiodły.
                                            • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 08:27
                                              O tym też pisałam, że można widzieć szklankę do połowy pełną lub do połowy pustą. I to właśnie umysł nam podpowiada takie interpretacje. Znam maruderów, którzy zamienią każde wydarzenie w dramat. Gdy pada deszcz, to dla mnie po prostu pada deszcz. Dla innych jest to temat do narzekania.
                                        • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 09:51
                                          Meela, fajne z tym wsluchiwaniem się w siebie, w to czego chcę. Tylko ja np. mam z tym problem, czasem jest tak, że nie mogę wybrać z dwoch przeciwstawnych rzeczy, a może chce jednej i drugiej, na zasadzie ' mieć ciastko i zjesc ciastko'. I co z tym zrobić? Jak dojść, która potrzeba jest ważniejsza? A nawet jak się dojdzie, to okazuje się np. że ta druga opcja, ta która chce bardziej wymaga więcej trudu i jest ryzykowana i co wtedy, bonjuz się gubię? Czasem taki bilans plusów i minusów na kartce wydaje się kuszący. Ale co z uczuciami wtedy?

                                          --
                                          inspiracjemoje.blogspot.com/
                                          mona775.blogspot.com
                                          • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 10:18
                                            Mona ja to widzę tak. Taki przykład
                                            Szef każe mi zostać po pracy. Pierwsza emocja jaka się pojawia to złość, ponieważ mam coś do zrobienia, jestem umówiona lub bez powodu. Mogę tę emocję przyjąć, jestem zła, więc dlaczego mam robić coś wbrew sobie. Asertywnie odmawiam i złość schodzi, wracam zadowolona do domu.
                                            Ale mogę tej emocji nie przyjąć, zaprzeczyć, ponieważ mam wdrukowane, że:
                                            1.szef ma zawsze rację
                                            2.szefowi należy się bezwzględne posłuszeństwo
                                            3.nie wypada czuć złości
                                            4.dobrzy ludzie pomagają sobie
                                            it.
                                            W rezultacie zostaję w pracy. Szef coraz bardziej mnie denerwuje, zaczynam go krytykować na każdym kroku. Potem jeszcze pojawia się zazdrość (wyszedł sobie wcześniej do domu) i inne narastające emocje.

                                            Przyjęcie złości, to nie to samo co brak hamowania. Jeżeli ktoś ma zaburzone hamowanie, to zamiast zachować się asertywnie, to zachowa się agresywnie.
                                              • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 10:27
                                                Mona, buddyści mówią, że mindfulness uwalnia umysł od "małpiego rozumu", od niepotrzebnych myśli. Tylko taki czysty umysł poprowadzi do właściwych rozwiązań. To trudna sztuka.
                                              • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 11:01
                                                meela napisała:

                                                > Afq pisze o analizie już tych emocji, które narosły (tych wtórnych), więc w moi
                                                > m rozumieniu przegapił pierwotną.

                                                to mnie na prawde ciekawi.. co pierwotnego przegapilem, i czym to dokładnie jest
                                                wyjasnisz?


                                                --
                                                cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 11:32
                                                  Co pierwotnego przegapiłeś, to Ty sam musisz sobie odpowiedzieć i czy w ogóle. Jeżeli ktoś przegapił, to narastają nowe emocje, których nie rozumie i wtedy musi się w tym grzebać, kopać aż dokopie się do pierwotnej. Nie piszę, że ja jestem wspaniała i zawsze tak robię. Piszę, że dobrze, gdy tak jest i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Z pierwotną emocją się nie dyskutuje, ponieważ natura nas tak wyposażyła. One nas o czymś informują i chronią. I z czym tu dyskutować?
                                                  Tak też myślę, że jesteś wdzięczny za swoje uzależnienie. Tego zapewne uczą na terapii. No i dobrze, to akceptacja, która jak wszyscy wiemy jest ważna. Akceptacja siebie, swojego życia i swoich decyzji. Bez akceptacji znów byś zaczynał skręcać.
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 11:43
                                                    meela napisała:

                                                    > Tak też myślę, że jesteś wdzięczny za swoje uzależnienie. Tego zapewne uczą na
                                                    > terapii.

                                                    duzy błąd meela
                                                    terapia tego nie uczy


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 11:49
                                                    meela napisała:

                                                    > Co pierwotnego przegapiłeś, to Ty sam musisz sobie odpowiedzieć i czy w ogóle.

                                                    bardzo chętnie to zrobię, jesli jeszcze nie zrobiłem
                                                    pytam nie o szczegóły z mojego zycia, bo tych w ogóle nie znasz

                                                    pytam ogólnie co rozumiesz pod pojeciem pierwotnej emocji

                                                    piszesz że natura nas wyposazyła w jakąś pierwotną emocję
                                                    więc pytam ...o czym piszesz, bo jesli natura nas wyposazyła to raczej wszystkich podobnie, jesli nie tak samo
                                                    moze swietnie o tym wszystkim wiem... tylko nie znam takiego terminu




                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 12:39
                                                    Afq, masz zamknięty umysł na to, co piszę. Dlatego najpierw wycisz emocje, żeby zrozumieć. Ile razy już powtarzałam, co to są pierwotne emocje. Jeżeli teraz zobaczysz lwa, to poczujesz strach. Chyba nie chcesz analizować tego strachu i zastanowiać się dlaczego czujesz strach? Pierwotna emocja chroni nas, w tym wypadku strach chroni Cię przed lwem i zaczynasz podejmować działanie. Tak samo złość, radość, smutek i wstręt. Jeżeli ktoś da mi do zjedzenia popsute jedzenie, to dzięki temu, że poczuję wstręt to go nie zjem. Gdybym wstrętu nie poczuła, to mogłoby się źle dla mnie skończyć. To jest pierwotna emocja. Ale mogę zaprzeczyć mojej pierwszej reakcji (wstrętu) i wytłumaczyć sobie, że tak naprawdę, to aż mocno to jedzenie popsute nie jest i szkoda wyrzucić. Wtedy źle to się dla mnie skończy.

                                                    A tak w ogóle, to ja nic o Tobie nie myślę, tylko odnoszę się do tego, co piszesz. Przeczytaj, co piszesz, że analizujesz wszystkie emocje i uczucia. Więc pytam, po co. Wg mnie nie ma to sensu. Jest sens analizować te wtórne, które narosły na bazie zaprzeczenia lub przegapienia pierwotnych. A dlaczego? Ponieważ coś dokucza i nie wiem co, więc muszę dokopać się do pierwotnej. Uff, mam nadzieję, że teraz zrozumiałeś o co mi chodzi.
                                                  • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 12:50
                                                    O tym od początku pisałam, że człowiek czasami zaprzecza tej pierwotnej emocji (instynktowi), ponieważ sobie rozumowo coś wytłumaczy i wtedy przekombinuje tak, że źle na tym wyjdzie. Podałam przykład z zającem, który jakby miał ego, to by wykombinował, że postoi przy wilku.
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 13:25
                                                    meela napisała:

                                                    > Afq, masz zamknięty umysł na to, co piszę. Dlatego najpierw wycisz emocje, żeby
                                                    > zrozumieć.

                                                    meela :-D
                                                    ja sie dopytuje, ale to nie znaczy ze mam w związku z tym jakies emocje :-D
                                                    a co do zamkniętego umysłu :-D no dziękuję za zwrócenie mojej uwagi na to

                                                    > Ile razy już powtarzałam, co to są pierwotne emocje.

                                                    zawsze mi się zdawało że jesli ktos dalej pyta to widocznie nie wyjasniłem czegoś dostatecznie dobrze

                                                    > Jeżeli teraz zobaczysz lwa, to poczujesz strach. Chyba nie chcesz analizować tego strachu i z
                                                    > astanowiać się dlaczego czujesz strach? Pierwotna emocja chroni nas, w tym wypa
                                                    > dku strach chroni Cię przed lwem i zaczynasz podejmować działanie.

                                                    no widzisz.. a więc jednak nie rozumiałem tylko o tyle
                                                    że to nie natura nas wyposaża w tym wypadku w strach przed lwem

                                                    jesli małe dziecko nie pcha się do głebokiej wody
                                                    to nie dlatego że natura mu mówi "nie wchodź tam"
                                                    tylko dlatego że sie wcześniej kiedyś już zdążyło napić wody, zakrztusić i przestraszyć

                                                    podobnie z lwem
                                                    sam widok pięknego wielkiego kota nie straszy nikogo z natury

                                                    te pierwotne emocje z naturą mają tyle wspólnego z tego co rozumiem
                                                    że je naturalnie poznajemy
                                                    przynajmniej tak to widzę

                                                    w tym wszystkim słowo "pierwotne" i "natura" mnie myliły

                                                    przy moim zamkniętym umysle mogę ci powiedzieć że takie reakcje o których piszesz wcale nie dziwią
                                                    wcale nie dziwi rejestrowanie ich w sobie i uleganie im/posłuchanie ich i tu nie ma co analizować, wbrew temu o co mnie posądzasz

                                                    ja pisałem o innych sytuacjach
                                                    gdybym miał to odnieść to sytuacji z lwem
                                                    to bym napisał że chodziło mi o sytuacje w których każdego kota sie będę obawiał
                                                    choć żaden nie ma takich kłów, nie ma takich rozmiarów i nie tak ryczy
                                                    tylko jest kotem i to wszystko co jest wspólne
                                                    i kiedy cos takiego zauważam, że kot mnie przestrasza.. i zauważam ze sie to powtarza.. to analizuje







                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 13:30
                                                    w tym co pisałaś że nie ma co analizować
                                                    widziałem tyle że [znowu wróce do kotów] kiedy widzisz kota to posłuchasz tego co ci mowi instynkt
                                                    kot=lew=uciekać
                                                    bez analizy

                                                    przyznasz sama ze jesli tak to widziałem to widziałem absurdalne podejscie
                                                    stąd moje dopytywanie
                                                    bo mi to nie pasowało

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 14:13
                                                    Nie mówię, że masz zamknięty umysł w ogóle, ale z mojej strony tak wygląda, że albo się czepiałeś, albo z jakiegoś powodu nie chciałeś zrozumieć. Nie ważne.

                                                    Piszę o tym właśnie, że jak przegapisz lwa (te emocje), to potem inne koty ci się źle kojarzą i nie wiesz dlaczego.
                                                    Z emocjami pierwotnymi rodzimy się i one nas chronią. Mózg emocjonalny (limbiczny), to najstarsza część mózgu wspólna dla wszystkich zwierząt. Sprawdź budowę mózgu.
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 14:21
                                                    meela napisała:

                                                    > z mojej strony tak wygląda, że
                                                    > albo się czepiałeś, albo z jakiegoś powodu nie chciałeś zrozumieć.

                                                    dla mnie jesli ktos pyta to dlatego ze chce coś wiedzieć
                                                    kropka
                                                    mnie dziwią twoje skojarzenia


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 14:25
                                                    no widzisz meela

                                                    dopytywałem dopytywałem i dopytywałem, aż wyłuskałem od ciebie cos nowego

                                                    znalazłem np to"
                                                    "Jakie mamy pierwotne emocje? Klasyfikację przeprowadził już Arystoteles.
                                                    Są tu różne teorie, zwykle jednak są przynajmniej 4 pary:
                                                    Smutek-radość (szczęście), odraza-akceptacja, strach-złość, zdziwienie-oczekiwanie.
                                                    Kombinacje lub wariacje dają emocje wtórne; biblioteki emocji zawierają wideo ponad 400 sekwencji ilustrujących różne emocje.
                                                    Emocje to psycho-fizjologiczne stany związane z działaniem lub przygotowaniem do działania.
                                                    Zaangażowany jest tu głównie pień mózgu i układ limbiczny, ciało jest obszarem ekspresji emocji."

                                                    bardzo dziękuję za pomoc

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 14:36
                                                    A ja miałam wrażenie, że nie pytasz po to, żeby się dowiedzieć, tylko pokazać mi, że nie mam racji. Ale to już moja interpretacja i reakcja nabyta.

                                                    Tak Mona, taki strach to też reakcja nabyta.
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 14:42
                                                    meela napisała:

                                                    > A ja miałam wrażenie, że nie pytasz po to, żeby się dowiedzieć, tylko pokazać m
                                                    > i, że nie mam racji. Ale to już moja interpretacja i reakcja nabyta.

                                                    zdradze ci meela
                                                    ze moja żona nie raz się ze mnie smieje, że przesłuchuje jak getsapo
                                                    no ale tak sie smieje, bo mnie zna ale i wie czemu pytam i pytam

                                                    mnie jej porównanie dziwi akurat tak samo jak twoje najeżenie do moich pytan
                                                    tyle tylko ze zdaje sobie sprawę ze moge tym pytaniem jakos zaskakiwac
                                                    choc i tak nie wiem czemu :-)



                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 15:54
                                                    Najeżenie, to za dużo powiedziane. Raczej jestem powściągliwa w wyrażaniu emocji, ale mówię głośno, co czuję i co mi się wydaje.
                                                    Na swoje usprawiedliwienie mam to. Napisałam o tym, że człowiek zatraca ten instynkt pierwotny (emocje pierwotne) poprzez swoje nadęte ego. Spodziewałam się dyskusji w inną stronę, a dostałam pytania w stylu "jak ty to robisz meela" A ja kurcze nie o sobie, tylko o ludzkości. Po drugie wszystkich natura w te pierwotne emocje wyposażyła. I w sumie z czym tu dyskutować.
                                                    P.s To teraz będę już wiedziała Panie Gestapo;) z nadzieją, że swastyki nie nosisz;)))
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 16:05
                                                    meela napisała:

                                                    > P.s To teraz będę już wiedziała Panie Gestapo;) z nadzieją, że swastyki nie nos
                                                    > isz;)))

                                                    noo nie nie.. ja nie z tych

                                                    żona raczej tak to porównuje ze względu na uporczywość i skuteczność :-)
                                                    co z resztą tu sie też wydarzyło, bo ostatecznie troche sie dowiedziałem :-)


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 14:26
                                                    meela napisała:


                                                    > Z emocjami pierwotnymi rodzimy się i one nas chronią. Mózg emocjonalny (limbicz
                                                    > ny), to najstarsza część mózgu wspólna dla wszystkich zwierząt. Sprawdź budowę
                                                    > mózgu.

                                                    Ale czasem boimy sie np. drugiego człowieka, to chyba nabyta reakcja, związana z trauma w dzieciństwie albo ze złymi doświadczeniami w dorosłości, boimy sie chyba cierpienia i ryzyka
                                                    to wydaje mi się tez może byc takie pierwotne uczucie/reakcja ucieczki


                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 14:38
                                                    mona.blue napisała:


                                                    > Ale czasem boimy sie np. drugiego człowieka, to chyba nabyta reakcja, związana
                                                    > z trauma w dzieciństwie albo ze złymi doświadczeniami w dorosłości, boimy sie c
                                                    > hyba cierpienia i ryzyka
                                                    > to wydaje mi się tez może byc takie pierwotne uczucie/reakcja ucieczki

                                                    jesli miałbym się bac drugiego człowieka, choc go widze pierwszy raz na oczy..
                                                    to dla mnie raczej wtórna jakaś sprawa i bym sie jej na pewno przyglądał


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                • meela Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 16:18
                                  Afq, myślę że się czepiasz. Ale może to być nadinterpretacja zbudowana na bazie wcześniejszych doświadczeń z ludźmi, którzy zadawali pytania po to, żeby się przyczepić.

                                  Ja o sobie nie piszę, powtórzę to po raz kolejny. Podałam przykład Mmki. Może Ty ją widziałeś inaczej.
                                  Ludzie, którzy mają z sobą kontakt, ze swoimi emocjami, nie dokonują takich nadinterpretacji. Żyją w zgodzie z sobą i są szczęśliwi.
                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 16:41
                                    meela napisała:

                                    > Afq, myślę że się czepiasz. Ale może to być nadinterpretacja zbudowana na bazie
                                    > wcześniejszych doświadczeń z ludźmi, którzy zadawali pytania po to, żeby się p
                                    > rzyczepić.


                                    mysle ze to jest własnie twoja nadinterpretacja meela, skoro widzsisz w tym jakies czepialstwo

                                    piszesz o intuicji która tez toba kieruje jak zrozumialem,
                                    nie chcesz wchodzic w jakies analizy tylko posluchasz swojego instynktu czy cos

                                    piszesz o nadintepretacjach jakie sie moga pojawic.. a ktore wtedy prowadza w kiepskim kierunku
                                    no to cie pytam jak to robisz
                                    bo tak jak napisalem.. to kuszacy obraz funkcjonowania
                                    tylko jak wtedy unikac schodzenia w jakies meandry




                                    --
                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                    • afq Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 16:43
                                      piszesz o tym ze to moje dsowiadczenia.. powiedz mi meela jakie twoje doswiadczenia każa ci pomyslec ze ja mam zle doswiadczenia z ludzmi którzy zadaja pytania?

                                      dla mnie pytania to waznaa wrecz niezbędna rzecz przy poznawaniu czegokolwiek
                                      dla ciebie pytania to jakies narzędzie restrykcji?


                                      --
                                      cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                      • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 18:14
                                        Myślenie, rozważania, rozpatrywanie w niczym instynktowi nie przeszkadza. Przeciwnie, im te są bardziej zaawansowane tym lepszy instynkt. Saperowi też się instynkt przydaje, ale aby mógł go słuchać musi mieć wiedzę i doświadczenie czysto realne.
                  • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 22:35
                    meela napisała:

                    > Mi chodziło o taką prostotę, gdzie tak znaczy tak, a nie znaczy nie. To chyba s
                    > łowa Jezusa? Nie jestem pewna, ale to sedno mojego przekazu.
                    >
                    Tak, to słowa Jezusa z Kazania na Górze - 'Niech wasza mowa będzie: tak, tak; nie, nie' :)

                    > Myślę Mona, że te emocje i rozum powinny współgrać z sobą. Jednak umysł gotuje
                    > nam różne pułapki. Emocje zawsze coś mówią moim zdaniem i dlatego warto się wsł
                    > uchać.

                    Faktycznie, masz rację Meela, powinny współgrać. Tylko czasem wydaje mi się, że np. emocje, intuicja jest na tak, a rozum na nie albo się waha, albo jest odwrotnie. I wtedy powstaje problem.


                    --
                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                    mona775.blogspot.com
          • afq Re: Nieprawdziwa miłość 04.10.19, 16:45
            myślę że porządkowanie siebie to niekończący się proces
            jeśli się ten trud podejmie

            no własnie trud? a czemu to ma być trud?
            dlaczego nie przygoda życia, którą przerwie dopiero śmierć?
            dopiero śmierć bo codziennie jest coś nowego
            wczoraj poukładałem wszystko do wczoraj, a dziś jest dziś


            nie, nie mam dziś żadnego trudnego problemu który mi spadł na głowę :-)
            chodzi o zasadę
            o zgodę na to że jutro znowu może przyjść coś
            i nie ma co załamywać wtedy rąk... że ojej... a dopiero co posprzątałem
            i o ciekawość - ojej! mam nowa zagadkę!

            oczywiście przerysowane

            --
            cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
            • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 04.10.19, 22:59
              Porządkowanie sienie i relacji to jednak trud, może być nawet przyjemny, ale też innym razem nie. Co nie znaczy, że nie należy tego robić. To też walka ze soba, z innymi, z życiem, ale z drugiej strony ustalanie kompromisów, tego co dobre, a co źle, co zostawić, a czego się pozbyć.

              --
              inspiracjemoje.blogspot.com/
              mona775.blogspot.com
                • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 18:14
                  yadaxad napisał(a):

                  > A wiesz gdzie jest granica kompromisu? To zawsze poznanie swojej szafy.


                  W jakim sensie? Dla mnie przynajmniej toretycznie ważne jest, żeby obie strony się zgodziły na coś, bez przymuszania i na zasadzie wzajemnych korzyści alno eliminowania strat - 'win/win od no deal'.

                  --
                  inspiracjemoje.blogspot.com/
                  mona775.blogspot.com
              • afq Re: Nieprawdziwa miłość 05.10.19, 06:33
                kompromis.. źle mi się kojarzy

                kiedyś musiałem przestać negocjować sam ze sobą
                przestać zawierać kompromisy, tylko jasno sobie określić wszystko

                a co do trudu.. miałem okres który był walką i trudem
                nie umiem powiedzieć od kiedy, ale to się zmieniło
                przestałem się bić o to by problemy nie przyszły
                zacząłem się im przyglądać kiedy przychodzą, jeśli w ogóle przychodzą
                możliwe że przychodzą tylko ja przestałem je widzieć w kategoriach problemu
                a zacząłem widzieć jako.. po prostu życie?
                a może kiedy na codzień nie walczę, nie biegam, nie gryzę i nie drapię... zachowuje więcej sił
                na moment kiedy coś wychodzi z cienia?

                nie wiem sam do końca
                ale na pewno nie mam poczucia że toczę jakąś walkę


                --
                cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                • meela Re: Nieprawdziwa miłość 05.10.19, 09:23
                  To, co pisze Yadaxad potwierdza moje przekonanie, że ego nie pozwala na wymiatanie tych kątów. Co, jak się okaże, że Ja nie jestem taki/ taka jak o sobie myślę. Lepiej zwalać i narzekać na innych ludzi, na pecha, zły los i wszystko wokół. Ale z jakiegoś powodu wykształciły się takie mechanizmy obronne. Tak można spędzić życie i większość ludzi tak spędza. Coraz częściej myślę, że ludzie za dużo analizują, kombinują, zamiast żyć. Moim zdaniem ważny jest instynkt, jak u zwierząt, który mówi kiedy uciekać, a kiedy zostać.
                  • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 05.10.19, 13:59
                    Instynkt kłamie, jak nos czuje kęs. Od tego są pułapki. Ludzie kombinują stojąc już na namieszanym. To prawda, że ego nie pozwala cofnąć się do zakrętu, w którym poszło się nie w tę stronę. Tak z miejsca, w którym się dzisiaj stoi. Ale to nie oznacza burzenia wszystkiego co dzisiaj. Bo dzisiaj jest, a tamtego nie ma i "se ne vrati" Po prostu myślenie i rozpatrywanie dobrze robi, by wyjść ze szczękościsku na czymś co ogranicza poruszanie się.
                    • meela Re: Nieprawdziwa miłość 05.10.19, 14:27
                      Dlaczego instynkt kłamie. Jeżeli nie stoję na namieszanym, to nie kłamie. Jeżeli stoję na namieszanym, to wszystko może być pułapką, bo sama nią jestem i sama sobie pułapki tworzę. I wtedy ani myślenie ani rozpatrywanie nic nie pomoże.
                      Nie piszę o skrajnych przypadkach. Piszę o przeciętnym życiu, przeciętnego człowieka.
                      • afq Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 10:13
                        przeciętny człowiek meela ma rozmaite doświadczenia
                        które wpływają na zachowania.. te instynktowne własnie
                        czy jedno doswiadczenie powtórzy się w twoim zyciu zawsze?
                        nie.. i w tym zakresie instynkt kłamie


                        --
                        cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                        • meela Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 15:40
                          Ty i Yadaxad mówicie o pewnej nieprawidłowości, o złych doświadczeniach, które zniekształcają obraz. Ja mówię o takim prawdziwym wsłuchaniu się w siebie i uwolnieniu od tych złych obrazów, które serwuje nam rozum (jako rozwiązania zastępcze).
                          • meela Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 16:23
                            Czy rozumowe rozwiązania sprawdzą się w każdej sytuacji? Czy jak wypiszę sobie na kartce, że od jutra będę taka i taka, to tak będzie? Czy raczej sprawdzi się wsłuchanie w siebie, odzyskanie spokoju, odcięcie się od myśli, że coś powinnam bo...(to rozum podpowiada mi "bo", to ego upomina się o swoje). Piszę o takim pierwotnym instynkcie, pozbawionym żądań ego.
                            • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 16:56
                              Mam wrażenie, że właśnie karteczkę sobie napisałaś. Wsłuchiwanie się w siebie, odzyskanie dzięki temu spokoju, odcięcie się od myśli. Wygląda mi na same sprzeczności. Jedno z drugiego nie ma możliwości powstać. Naprawdę nie chcę cię zirytować, to nie jest jakaś agresja z mojej strony do twojego planu, tylko postawiłam się sama wobec takiej perspektywy i wyszło mi, że tak sobie nasłodzę i nakłamię, że dostanie mnie to do jakiegoś stanu zadowolenia, haju przez który spojrzę na świat i będzie mi dobrze. Nie patrzę na świat przez złe doświadczenia i nieprawidłowości. Rozpoznane odeszły, a dobre rzeczy dostały siłę przebicia, mają wolną przestrzeń by do mnie podejść i być zauważone. A złe sprawy tak łatwo mnie dopadają, bo mają ten okrąg dobrych, moich sprzymierzeńców w patrzeniu na rzeczywistość.
                              • meela Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 18:19
                                Taką karteczkę mogłabym napisać kilka lat temu, gdy sięgałam do różnych rozwiązań, a spokój nie nadchodził. Dzisiaj wiem, że te karteczki nie miały sensu. Wystarczyło wsłuchać się w swoje potrzeby i przestać walczyć. A wtedy myśli same odeszły. I to nie są sprzeczności. Spokojnie, nie mam się czym zirytować, praktycznie mi się to nie zdarza.
                                Piszę tak ogólnie, co obserwuję. Ludzie szarpią się sami z sobą, a ta szarpanina i tak do niczego nie prowadzi, ponieważ ego upomina się o swoje i zakłamuje obraz i napędza myśli.
                                Nie napisałam, że patrzysz na świat przez złe doświadczenia i niepowodzenia. Napisałam, że taki przypadek rozpatrujesz. Przecież tytuł wątku mówi sam za siebie.
                            • afq Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 19:10
                              meela napisała:

                              > Czy raczej sprawdzi się
                              > wsłuchanie w siebie, odzyskanie spokoju, odcięcie się od myśli, że coś powinn
                              > am bo...(to rozum podpowiada mi "bo", to ego upomina się o swoje). Piszę o taki
                              > m pierwotnym instynkcie, pozbawionym żądań ego.

                              no ok
                              czy ty intuicyjnie odcinasz sie od tego co ci rozum podpowiada? i od ego?
                              bo jesli robisz to swiadomie, to ja nie wiem jaka jest twoja definicja intuicji


                              --
                              cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                              • afq Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 19:12
                                w dużym uproszczeniu tak to własnie robie
                                odcinam sie od tego co mi czasem odruch czy ego podpowiada,
                                świadomie

                                ale to nie intuicja

                                --
                                cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                • meela Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 19:41
                                  To nie intuicja. To, co to jest? Ja nazywam to intuicją. Kiedyś wszystko rozwiązywałam rozumowo. Powinnam to, powinnam tamto. Dzisiaj nie słucham już takich podpowiedzi. Lepiej wsłuchać się w swoje ciało np.boję się, więc nie idę, mimo że rozum mówi, że powinnam, bo będą konsekwencje. To tylko przykład, ale obrazuje mój tok myślenia. Wcześniej myślałam, że powinnam coś, bo np.ktoś będzie zły na mnie. Słuchałam rozumu, że powinnam. I nawet, gdy był zysk, to w rezultacie nie byłam szczęśliwa.
                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 20:09
                                    meela napisała:

                                    > To nie intuicja. To, co to jest? Ja nazywam to intuicją. Kiedyś wszystko rozwią
                                    > zywałam rozumowo. Powinnam to, powinnam tamto. Dzisiaj nie słucham już takich p
                                    > odpowiedzi. Lepiej wsłuchać się w swoje ciało np.boję się, więc nie idę, mimo ż
                                    > e rozum mówi, że powinnam, bo będą konsekwencje. To tylko przykład, ale obrazuj
                                    > e mój tok myślenia. Wcześniej myślałam, że powinnam coś, bo np.ktoś będzie zły
                                    > na mnie. Słuchałam rozumu, że powinnam. I nawet, gdy był zysk, to w rezultacie
                                    > nie byłam szczęśliwa.

                                    to nie było rozumowe
                                    jesli szłaś gdzieś, bałas się, ale wypada, potem źle się czułaś

                                    ale teraz też nie jest, tak myslę
                                    teraz boisz się więc nie idziesz bez względu na cenę

                                    rzeczywiście.. ciągle instynkty intuicje itp

                                    a dlaczego intuicja kłamie?
                                    boisz sie zanim się cos stanie, zanim gdzieś pójdziesz

                                    to oczywiście bardzo wazne wsłuchiwac sie w siebie
                                    ale na skutek takiego czegoś ja bym sobie zadał pytanie "czego sie boisz chłopie?"
                                    albo "jestes pewien że coś ci zagraża i że cos sie stanie?"

                                    instynkt ci mówi ze cos ci zagraza, bo kiedys nie bylo milo, zle sie czułas
                                    i jednoczesnie kłamie, bo mowi ci to o przyszłych wydarzeniach również
                                    które jeszcze nie miały miejsca

                                    prawdziwa praca zaczyna sie wtedy gdy rozpracujesz ten strach
                                    sorry, tak to widze

                                    na ten moment uciekasz od źródła strachu
                                    moze to tylko teoretyczny przykład, nie wiem tego
                                    ale nawet jesli, to tak widze intuicje, swiadome działanie i prace nad jednym i drugim




                                    --
                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                    • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 23:13
                                      Jeszcze jest mechanizm samospełniający się. Jeśli "intuicja" mówi, że gdzieś nam będzie nieprzyjemnie, to sprawimy, że będzie nam tam nieprzyjemnie, choć niby mamy inne nastawienie. Intuicja nie bierze się z niczego. Mózg podejmuje decyzję szybciej niż pomyślimy, ale na podstawie jakiegoś materiału, który ma w sobie, a którego nie musimy sobie uświadamiać. Kiedyś robiono badania nad wyborem koloru auta. Mózg momentalnie wybierał kolor, a potem się długo pogadało, analizowało, dywagowało i wybierano kolor, na który mózg od razu zareagował. Intuicja wypuszcza jakiś sygnał, ale wcale nie jest powiedziane, że na podstawie dobrego oprogramowania. żeby zaufać intuicji, trzeba to oprogramowanie poznać.
                                      • afq Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 23:26
                                        yadaxad napisał(a):

                                        > Jeszcze jest mechanizm samospełniający się. Jeśli "intuicja" mówi, że gdzieś na
                                        > m będzie nieprzyjemnie, to sprawimy, że będzie nam tam nieprzyjemnie, choć niby
                                        > mamy inne nastawienie. Intuicja nie bierze się z niczego. Mózg podejmuje decyz
                                        > ję szybciej niż pomyślimy............. itd

                                        zgadza sie
                                        długo ten problem macałem w sobie i rozpoznawałem
                                        a potem rozplątywałem

                                        jeśli obawiałem się jakiegoś niepowodzenia to sam do niego doprowadzałem
                                        jesli obawiałem sie napięcia to sam je powodowałem
                                        itd itd
                                        choc to trudne zobaczyć to własnymi oczami
                                        ale sie da jednak



                                        --
                                        cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                        • yadaxad Re: Nieprawdziwa miłość 06.10.19, 23:50
                                          Nie trzeba się siebie bać, nie nakładać dalszych warstw kitu na swoje wyobrażenie, potrzebę, pragnienie, jak chcemy się widzieć. Bo nawet jak rozpracujemy coś co jest przykre, to już tacy nie jesteśmy umiejąc to ocenić A przynajmniej można wybrać, w którą stronę dalej.
                                          • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 08:39
                                            jeśli umiemy cos zobaczyć i ocenić to to juz jest połowa sukcesu
                                            i własnie, wtedy mozna w ogóle zdecydować co dalej

                                            umiec sobie stawiac właściwe pytania, to bardzo ważne
                                            przynajmniej jak dla mnie

                                            --
                                            cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                    • meela Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 09:57
                                      Afq, nie wciskaj mi na siłę strachu;) To był teoretyczny przykład. Dlaczego wybór nie mógł być rozumowy, jak wiem, że był. Myślałam: jak zrobię to, to będzie to, a jak zrobię tamto, to będzie tamto. To był wybór, chociaż wcale nie miałam ochoty na tamto, to wychodziło, że lepiej się opłaca. W rezultacie czułam niechęć do tego wyboru. Dlaczego myślisz, że teraz strach mnie hamuje? Nic mnie już nie hamuje. Mogę sobie powiedzieć tak chcę lub tak nie chcę.
                                      Wiem, co chcesz powiedzieć, że wszystkim kieruje pierwotny lęk. Więc ten pierwotny lęk potrafi zawładnąć umysłem i dlatego wybieramy to, co wybieramy. Pisałam o takim instynkcie jaki mają zwierzęta. Jeż wystawia kolce, jak czuje zagrożenie, żółw chowa się do skorupy itd. Nas często oszukuje nasze ego, bo chcemy być lepsi, bo chcemy się pokazać, bo niech ktoś nas wysłucha i można mnożyć to "bo". Ja dobrze wiedziałam, co robię nie tak, ale tej gry ego przełamać nie mogłam.
                                      Zgodzę się z Yadaxad, że nie można bać się siebie. Ja panicznie bałam się każdej swojej emocji, dlatego wolałam nie sięgać po emocje, a po rozum. Musi to współgrać, emocje i umysł. Ale moim zdaniem z naciskiem na emocje, te pierwotne instynkty, jak gniew, radość, wstręt, strach.
                                      • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 10:11
                                        ja ci nie wciskam meela strachu tylko tłumacze na teoretycznym przykładzie
                                        co jak widze

                                        w takim przykładzie po prostu straszak sie zmienil
                                        najpierw byl strach o konsekwencje ze sie czego nie zrobilo
                                        potem dalej strach tyle ze o to jak bardzo zle sie poczujesz narazając sie na dana sytuacje
                                        po prostu co innego bylo straszniejsze ale zasada taka sama

                                        nie wiem tez czym jest pierwotny strach, nie znam pojęcia
                                        faktem zas jest że lęki bardzo często nami kierują
                                        a właściwie wodzą za nos

                                        --
                                        cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                        • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 10:19
                                          pisałem tez o tym jakie pytania ja sobie bym zadawał w takiej sytuacji

                                          że gdzies mam pójśc ale wiem ze bede sie potem kiepsko czuć
                                          nie rozważam czy iść czy nie iść i tyle

                                          zastanawiam sie najpierw co powoduje ze potem moge się zlę czuć
                                          czy ludzie czy sytuacja
                                          co takiego oni czy ogólnie.. otoczenie budzi we mnie i dlaczego
                                          dopiero potem decyduje czy wysilek czy ryzyko są warte podjęcia sytuacji czy sie wycofam
                                          bo nie iść.. oznacza wycofać się
                                          czasem oczywiście warto sie wycofać

                                          dlaczego to robie w ten sposób?
                                          bo to sposób na to bym poznał siebie, nabrał świadomości
                                          a na końcu w pełni decydował

                                          a nie na zasadzie.. zaswędziało to podrapie
                                          no ale każdy ma swoj klucz do siebie
                                          do kogokolwiek innego nie musi pasować


                                          --
                                          cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                          • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 10:28
                                            ja nie wiem do konca co w takiej teoretycznej sytuacji byloby podstawa decyzji

                                            jesli po prostu.. wyłamujesz sie, nie idziesz, bo nie musisz sie wpasowac w oczekiwania
                                            i nie chcesz czuc sie zle.. mozna powiedziec ok, wsluchalas sie w siebie

                                            mnie jednak zawsze tu zastanowia moje reakcje, dlaczego cos mnie odrzuca
                                            nie zajmuje sie w tym innymi ludzmi, a sobą
                                            bo takie odczucia są odbiciem czegos co jest głębiej
                                            i to mnie interesuje bardziej
                                            jest bliższe prawdy niz samo odbicie

                                            --
                                            cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                            • meela Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 11:10
                                              Jeżeli zając miałby ego, to zamiast uciekać przed wilkiem, to zacząłby kombinować. Może sobie obok niego postoję, to będę odważny. W konsekwencji da się zjeść. Ma instynkt ucieczki, więc ucieka.

                                              Takie pytania o których piszesz może są dobre dla Ciebie, mnie już mdli. Jak swędzi, to podrapię i kropka. Na co mi rozkminianie.
                                              Jeżeli nie mam ochoty tam pójść, to nie idę i też kropka. Można zacząć się zastanowić dlaczego. Dojdę np.w rozważaniach, że dlatego, ponieważ u cioci na imieninach spotkała mnie przykrość. Pomyślę, ok, więc pójdę, bo znam przyczynę niechęci. Poszłam i czuję się zła na siebie, że poszłam, a wcale nie chciałam.
                                              Taki uproszczony przykład, ale w ten sposób właśnie reagowałam. Wytłumaczyłam sobie, że to bez sensu, co czuję, że rozum podpowiada inaczej. Nie, dziękuję. Zawróciłam z tej drogi i czuję się z tym dobrze.
                                              • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 11:50
                                                meela napisała:

                                                > Jeżeli zając miałby ego, to zamiast uciekać przed wilkiem, to zacząłby kombinow
                                                > ać. Może sobie obok niego postoję, to będę odważny. W konsekwencji da się zjeść
                                                > . Ma instynkt ucieczki, więc ucieka.
                                                >
                                                > Takie pytania o których piszesz może są dobre dla Ciebie, mnie już mdli. Jak sw
                                                > ędzi, to podrapię i kropka. Na co mi rozkminianie.
                                                > Jeżeli nie mam ochoty tam pójść, to nie idę i też kropka. Można zacząć się zast
                                                > anowić dlaczego. Dojdę np.w rozważaniach, że dlatego, ponieważ u cioci na imien
                                                > inach spotkała mnie przykrość. Pomyślę, ok, więc pójdę, bo znam przyczynę niech
                                                > ęci. Poszłam i czuję się zła na siebie, że poszłam, a wcale nie chciałam.
                                                > Taki uproszczony przykład, ale w ten sposób właśnie reagowałam. Wytłumaczyłam s
                                                > obie, że to bez sensu, co czuję, że rozum podpowiada inaczej. Nie, dziękuję. Za
                                                > wróciłam z tej drogi i czuję się z tym dobrze.

                                                rzecz w tym ze nie jestem zającem między wilkami
                                                choć łatwo ulegać i takiemu złudzeniu
                                                a czy fajnie by się z nim żyło?
                                                mi nie
                                                rozumiem że też się zającem nie czujesz
                                                i bardzo dobrze meela

                                                w tym co piszę wcale nie chodzi o to żeby iść do cioci skoro już sie zastanowiłas i przyczyne znasz - spotkała cie przykrość

                                                tylko o to czemu ta przykrość cie trafiła, czy ktoś cie dotknął, jak sie obroniłas, czy w ogóle sie obroniłaś itd
                                                nie chodzi o te imieniny i tą ciocie i o kolejne jej imieniny w tym samym gronie
                                                tylko o setki kolejnych sytuacji w których się znajdziesz a które nie będa imieninami pod tym samym adresem, a których przewidzieć sie nie da
                                                mozna za to opanować instrukcję obsługi siebie - to uniwersalne

                                                --
                                                cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                • meela Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 13:08
                                                  Afq, problem w tym, że ja tak całe życie....co z czego wynika i dlaczego. A dlatego, że w dzieciństwie coś tam się wydarzyło. Więc trzeba przełamać to i zrobić tak. Wszystko guzik prawda. Trzeba wsłuchać się w si. Zimna analiza nic nie daje, bo i tak można zabłądzić. Poza tym i co z tego, że znajdziesz przyczynę, przecież uwiera dalej. Dopiero, jak przestaniesz z tym walczyć (a więc dalej to mielić i szukać przyczyn, a co za tym idzie usprawiedliwień), to może samo się ulotnić.
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 13:31
                                                    meela napisała:

                                                    > Afq, problem w tym, że ja tak całe życie....co z czego wynika i dlaczego. A dla
                                                    > tego, że w dzieciństwie coś tam się wydarzyło. Więc trzeba przełamać to i zrobi
                                                    > ć tak. Wszystko guzik prawda.

                                                    tu nie chodzi o to żeby przełamywac siebie, ja nie o tym pisze
                                                    nie chodzi mi o to że skoro ktoś mnie wprowadza w zły stan, to sie przełamie i bede sie narażać dalej
                                                    przykład: każda uwaga ze strony kogoś mnie wkurza, czuje sie atakowany, krytykowany, a co on wie
                                                    moge sie odciąć i nie mieć kontaktu, bo po co.. skoro się źle czuje przez tą osobę
                                                    mogę mieć kontakt i sie narażać, zdaje się że uważasz że na to własnie namawiam, że juz wiem ze ta osoba mnie krytykuje, ale ze skoro juz wiem czemu sie zle czuje to sobie poradze

                                                    nie, nie o tym mowie

                                                    > Trzeba wsłuchać się w si. Zimna analiza nic nie d
                                                    > aje, bo i tak można zabłądzić. Poza tym i co z tego, że znajdziesz przyczynę, p
                                                    > rzecież uwiera dalej. Dopiero, jak przestaniesz z tym walczyć (a więc dalej to
                                                    > mielić i szukać przyczyn, a co za tym idzie usprawiedliwień), to może samo się
                                                    > ulotnić.

                                                    meela
                                                    oczywiście, przestac walczyc, racja, ale nic sie samo nie ulotni
                                                    odetnę taka osobę z mojego przykładu. nie bede sie narzac, problem sie ulatnia, ale pozornie
                                                    bo przy kolejnej sytuacji, kiedy ktos zupelnie inny mnie skrytykuje, znowu poczuje sie dotkniety

                                                    i znowu.. poczulem sie zle.. nie chce miec kontaktu z taką osobą

                                                    to żadne rozwiązanie jak dla mnie

                                                    pytanie jakie ja mam wtedy przed oczami to byłoby - dlaczego krytyka mnie tak dotyka
                                                    nie ważne kto krytykuje, nie ważne co krytykuje
                                                    ale ważne dlaczego krytyka mnie dotyka aż tak

                                                    to taki przykład teoretyczny z mojego zycia :-) kiedyś powiedzmy tak bym reagował :-)
                                                    wkurzeniem, potem odcięciem, bo tak mi jest lepiej
                                                    dziś, raczej zadał bym sobie pytanie "dlaczego"




                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 13:45
                                                    a skutek taki

                                                    ze rozumiejąc dlaczego coś mnie tak dotykało, mogłem coś z tym zrobić
                                                    w efekcie żadna krytyka mnie aż tak nie dotyka, jesli w ogóle dotyka
                                                    co najwyżej skłania bym sie zastanowił czy jest zasadna
                                                    jesli jest.. to cos moge poprawić, jesli nie jest.. moge ją odrzucić
                                                    zwyczajnie robi się miejsce na zdrowe podejscie do, akurat taki przykład, krytyki z czyjejs strony
                                                    a co ważne.. z czyjejkolwiek strony, a nie ze strony konkretnej osoby
                                                    wazne dlatego ze konkretnych osob moge spotkac w swoim zyciu całe nieprzebrane tłumy
                                                    i mam kazdą z osobna rozpatrywac?
                                                    to byłoby bez sensu

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 13:47
                                                    oczywiście
                                                    troche pracy to kosztowało.. wtedy kiedy nad odpowiedzą na pytanie "dlaczego" pracowałem

                                                    ale dziś już nie pracuje nad tą odpowiedzią
                                                    po prostu ja poznałem
                                                    i to wystarczyło żeby się samo ulotnilo
                                                    ale dopiero to.. wystarczyło

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 13:49
                                                    a właściwie to odpowiedz którą poznałem wskazała mi gdzie muszę zrobić mały krok do przodu
                                                    i dopiero wtedy się wszystkie urazy na skutek krytyki ulotniły

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 16:38
                                                    Afq
                                                    Idąc dalej tym przykładem z krytyką. Ja bym zaczęła zaprzeczać swoim odczuciom. Ktoś mnie krytykuje, a ja czuję się źle. Więc myślę, że to bez sensu że taka jestem wrażliwa, bo i po co. A tak w ogóle to pewno ma rację. Więc idę pod prąd i spotykam się z nim raz, drugi, dwudziesty z nadzieją, że kiedyś przestanę to czuć i z nadzieją, że kiedyś powie coś miłego. Z nadzieją, że kiedyś pozbędę się tego balastu z dzieciństwa, jak wrażliwość na krytykę. W rezultacie męczą mnie spotkania z krytykantem i czuję się coraz gorzej.
                                                    Teraz bym nie zaprzeczała swoim odczuciom. Rani mnie ten człowiek. I czy to ważne, czy jestem bardziej wrażliwa niż inni, czy nie? Może coś jest we mnie, może w nim, ale omijam krytykanta wielkim łukiem, bo mnie to rani. Może kiedyś się tego pozbędę, może nie. Ale póki co, to zadbam o siebie i krytykanta nie prowokuję swoją osobą. I czy to źle, że coś mi mówi, omijaj krytykantów, bo cię to rani.
                                                    Akurat Ty doszedłeś do swojej przyczyny. Powiedzmy, że ja swoje przyczyny znam tak mniej - więcej. I to chyba wystarczy.
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 16:55
                                                    ja ci tylko meela wyjasniałem co i jak widze
                                                    i co jak i kiedy robię
                                                    i po co

                                                    nie namawiam do niczego
                                                    jesli wystarczy tzn ze ci wystarczy no i ok



                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 23:59
                                                    W sumie to ten teoretyczny przykład wyszedł bez sensu. Nie potrafię tak domniemywać. Tak naprawdę, to się bym nie przejęła krytyką. Gdzieś w bardzo młodym wieku, to tak, ale później, to już nie. Ale prawdą jest, że nieraz szłam pod prąd. Nie wiem, czy z ignorancji, czy żeby się przekonać, czy rzeczywiście tak jest.

                                                    Dyskusja zaczęła się od tego, że napisałam, że instynkt pierwotny jest ważny, a Ty i Yadaxad mieliście inne zdanie. Każdy sądzi swoją miarką. Ja jednak wierzę, że jeżeli natura wyposażyła nas w coś, to jest to ważne i potrzebne. Ludzie za bardzo odsunęli się od natury, a chcąc, niechcąc jesteśmy częścią przyrody. Jak bym miała zastanawiać się nad każda swoją reakcją, to by mi nie starczyło życia, żeby żyć. Gdy mi się wali świat na głowę, to wtedy się zastanawiam dlaczego, ale jak ktoś mnie krytykuje, to nic nieznaczący incydent i szkoda zachodu.
                                                    Nie miałam takiego zakrętu w życiu, żebym musiała zawracać.
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 09:49
                                                    meela napisała:

                                                    > Dyskusja zaczęła się od tego, że napisałam, że instynkt pierwotny jest ważny, a
                                                    > Ty i Yadaxad mieliście inne zdanie. Każdy sądzi swoją miarką. Ja jednak wierzę
                                                    > , że jeżeli natura wyposażyła nas w coś, to jest to ważne i potrzebne.

                                                    tez sie z toba zgadzam że jesli natura nas w cos wyposażyła to jest to do czegoś
                                                    wyposazyła nas też w duży rozum :-) a ja zacząłem doceniac to że można go wykorzystać w różnych sytuacjach

                                                    piszesz o pierwotnym instynkcie
                                                    dla mnie to np milość, opiekuńczość kiedy patrzyłem na mojego nowonarodzonego syna
                                                    które sie obudziły gdy go po prostu zobaczyłem, a których się nie uczyłem
                                                    a nie zachowania jakie nabieramy przez doświadczenia


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 09:53
                                                    meela napisała:

                                                    > Jak bym miała zastanawiać się nad każda swoją reakcją, to by mi nie starczyło ży
                                                    > cia, żeby żyć.

                                                    ja nie pisze o rozmyślaniu ciągle i o każdej reakcji



                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 09:57
                                                    jak bym sie miał zastanowić kiedy dokładnie to robie..

                                                    wtedy gdy zauważam ze jakies moje negatywne odczucia zaczynają sie powtarzac
                                                    to jest chyba dla mnie powodem dla ktorego sie zaczynam zastanawiac - powtarzalność

                                                    a takich sytuacji, przynajmniej w moim zyciu nie jest nie wiadomo ile
                                                    było więcej, było dużo

                                                    a ubyło, bardzo

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 10:25
                                                    Zgadzam się, że rozumu trzeba używać. Chodziło mi o to, że człowiek coraz bardziej zaczął nadymać swoje ego zapominając o instynkcie. I o tym cały czas piszę. Obserwuję koleżanki mojej córki (8, 9 lat). Ile manipulacji w relacjach, osądzania, krytykowania, że ktoś jest gorzej ubrany. Te dziewczynki naśladują swoich rodziców. Ale to już poboczny wątek. Piszę o tym, że ludzie za dużo kombinują, jak co powiedzieć, jak się zachować, jak to wypadnie itd. Nie ma prostych relacji, prostych słów, wypływających z instynktu, z emocji. Jest przekombinowanie. O tym był mój pierwotny post. Tu nie chodzi o to, że ja sobie coś chcę ustalić, jak sugerowała Yadaxad. To są moje obserwacje. Ja jestem z zgodzie z sobą i ze światem. A zmiany w nas zachodzą poprzez doświadczenia, poprzez sukcesy, porażki. Czasami trzeba upaść, żeby potem wstać.

                                                    Rozumiem, że wciąż nie analizujesz. Myślę, że gdyby nie Twoje doświadczenia, to wyszukanie przyczyny nic by nie dało. Trzeba coś przeżyć, żeby odbiło piętno. Bez emocjonalnego przeżycia rozumowe rozwiązania są mało przydatne. Właśnie tak chciałam rozwiązać kryzys w małżeństwie, wypisując na kartce to, to i tamto. I wiem, że to na nic. Te emocje trzeba przyjąć, trzeba je przeżyć. Tak samo z przeszłością.
                                                  • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 09:37
                                                    meela napisała:

                                                    > Piszę o tym, że ludzie za dużo kombinują, jak co powiedzieć, jak się zachować, jak to wypadnie itd. Nie ma prostych relacji, prostych słów, wypływających z instynktu, z emocji. Jest przekombinowanie.

                                                    Pewnie większość tak. Ale taka spontaniczność w sensie zgodności zachowan z emocjami jest trudna, bo wtedy umawnialyby się nasze najgorsze cechy, nie tylko te dobre. No i są te maski, czesto nieświadome, nabyte jeszcze w dzieciństwie 'falłszywe ja', jest też dobre wychowanie i jednak powsciaganie rozumem reakcji wrogich lub krzywdzących innych.

                                                    >
                                                    > Bez emocjonalnego przeżycia rozumowe rozwiązania są mało przydatne.

                                                    Dlaczego? Co przez to rozumiesz?

                                                    Właśnie tak chciałam rozwiązać kryzys w małżeństwie, wypisując na kartce to, to i tamto. I
                                                    >wiem, że to na nic. Te emocje trzeba przyjąć, trzeba je przeżyć. Tak samo z przeszłością.

                                                    Ale chyba samo przyjęcie i przeżycie tych emocji tomtylko pierwszy krok. A co dalej?

                                                    Widzę, że mam problem z emocjami, nie mogę sobie czasem poradzić właśnie z takimi instynktownymi i nie wiem co z tym zrobić. Może moje pytania są naiwne, ale dla mnie to ważna sprawa.




                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                                  • mona.blue Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 09:25
                                                    afq napisał:

                                                    > jak bym sie miał zastanowić kiedy dokładnie to robie..
                                                    >
                                                    > wtedy gdy zauważam ze jakies moje negatywne odczucia zaczynają sie powtarzac
                                                    > to jest chyba dla mnie powodem dla ktorego sie zaczynam zastanawiac - powtarzal
                                                    > ność

                                                    Czy to znaczy, że szukasz przyczyny tych negatywnych uczuć? Mógłbyś więcej o tym napisać?




                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 10.10.19, 11:39
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > Czy to znaczy, że szukasz przyczyny tych negatywnych uczuć? Mógłbyś więcej o t
                                                    > ym napisać?

                                                    mona
                                                    żyjąc przeżywam różne uczucia
                                                    przeżywam na skutek konfrontacji siebie ze wszystkim co jest na zewnątrz, wokół mnie
                                                    czy ja mam wpływ na to co wokół mnie? mam, ale bardzo ograniczony
                                                    właściwie ten wpływ ogranicza się do tego że mogę szukać jakichś okoliczności lub się od nich odcinać i to tyle
                                                    znacznie większy wpływ mam na siebie, a przynajmniej mogę mieć
                                                    mogę np próbować nie przeżywać nieprzyjemnych stanów, lęków, złości itp
                                                    ale to nie działa, próbowałem, prowadzi tylko do jeszcze gorszych stanów :-)
                                                    ale mogę się też zastanowić dlaczego coś mnie denerwuje, albo dlaczego coś mnie straszy
                                                    zaryzykuję stwierdzenie że każda rzecz.. która nas straszy, złości, smuci itd
                                                    ale też to co cieszy i to co jest neutralne..
                                                    robi to wszystko bo taki jest nasz odbiór takiego czy innego bodźca, a nie dla tego że ten bodziec jest straszny, zły albo wesoły itp piszę ogólnie, bo w szczegółach to oczywiście nie jest aż takie proste
                                                    a więc.. pracuje nad moim odbiorem.. pytam dlaczego coś mnie złości
                                                    przy czym nie interesują mnie odpowiedzi typu.. złości mnie ktoś tam bo jest burakiem który włazi w moje zycie.. tylko pytam skąd we mnie to wypływa.. pytam siebie o moje wewnętrzne wrażliwe miejsca
                                                    w ogole nie dotykam tych zewnetrznych, bo na nie mam ograniczony wpływ jak pisałem na początku





                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                          • kalllka Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 11:10
                                            Czyli, ze co? przewidujesz jak się będziesz czuć na podstawie doświadczenia?
                                            To ciekawe bo wyglada na to, ze mimo dobrej znajomosci siebie samego to dokonujesz preselekcji...uczuć
                                            / z obawy przed nieznanym/ realizujesz oklepany uczuciowy scenariusz?
                                            Nie ma w nim miejsca, nawet cienia szansy, na rozwój.
                                            Dobrze odczytuje to coś napisał?
                                            • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 11:53
                                              nie jestem pewien kalllka do kogo kierujesz pytanie

                                              jesli do mnie to nie, źle odczytujesz
                                              jeśli do meeli to myli mnie fakt ze pytanie kierujesz do kogoś płci męskiej a meela to kobieta

                                              --
                                              cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 12:20
                                                  no to w takim razie kalllko
                                                  nie wiem co na co jest dla ciebie dowodem
                                                  ale powtórze raz jeszcze
                                                  nie, źle wszystko zrozumiałaś
                                                  akurat ja niczego nie przewiduje z góry
                                                  nie dokonuje żadnej preselekcji uczuć
                                                  tylko je rejestruje, przyjmuje i sie im przyglądam
                                                  mozliwie świadomie, co nie przeszkadza w ich przeżywaniu
                                                  i własnie o tym pisałem do meeli

                                                  p.s.
                                                  zmyliła mnie też twoja kompletnie błedna interpretacja moich słów


                                                  --
                                                  cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • kalllka Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 14:37
                                                    Zacznijmy zatem od końca-
                                                    „zmyliła mnie tez twoja kompletnie błędna interpretacja moich slow”
                                                    Nie było interpretacji twoich slow- nie użyłam cytatu z ciebie, nie strawestowalam żadnego z twoich postów, nawet się do żadnego szczególnego słowa nie odniosłam... Przeczytałam dyskusje/ na początku w ogóle nie patrząc na to kto dyskutuje/ patrzyłam na jej ogólny sens, by następnie logika poszczególnych wypowiedzi, odnaleźć logikę drzewka/ kto do kogo i o kim o czym. W twoich [...] pełno sprzeczności zamieszania, pomiędzy podmiotem, a przedmiotem dyskusji.

                                                    By na koniec wytłumaczyć mój punkt widzenia, także a propo; na forach , na wszystkich zreszta, bom e-zwierze, ze się tak zwierze, szukam ciekawych rzeczy- opisywanych przez ciekawych ludzi, ciekawych żywych? dyskusji.Do tej przyciągnął mnie tytuł, nielogiczny- zabawny, zważywszy, ze obdyskutowywany na forum psychologia- której logika, matematyka podstawa.
                                                  • afq Re: Nieprawdziwa miłość 07.10.19, 17:02
                                                    kalllka napisała:

                                                    > Zacznijmy zatem od końca-
                                                    > „zmyliła mnie tez twoja kompletnie błędna interpretacja moich slow”
                                                    > Nie było interpretacji twoich slow

                                                    napisałaś a propos mojej wypowiedzi: "Czyli, ze co? przewidujesz jak się będziesz czuć na podstawie doświadczenia?
                                                    To ciekawe bo wyglada na to, ze mimo dobrej znajomosci siebie samego to dokonujesz preselekcji...uczuć"

                                                    > nawet się do żadnego szczególnego słowa nie odniosłam...

                                                    zinterpretowałas i odniosłaś
                                                    błędnie

                                                    mnie nie drzewko zmyliło tylko to co ty napisałaś w kontekście mojego posta


                                                    ja niczego nie przewiduje
                                                    przyglądam sie swoim odczuciom
                                                    które najpierw musze poczuc żeby im się przyglądać
                                                    a preselekcja??
                                                    absurd. dla mnie odczucia, uczucia itp to rzecz którą potrzebuje żeby mieć drogowskazy
                                                    ze tak to ujme

                                                    a moze mi wyjasnisz co mialas na mysli pisząc o preselekcji domniemanej?

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • kalllka Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 14:10
                                                    Do uznania, ze pomieszałeś
                                                    swoje przeświadczenia o czymś/ wlasne emocje plus teoria/ z doświadczeniem / zwykle naukowa definicja poparta osobistymi faktami/ skłonił mnie twój post:

                                                    Re: Nieprawdziwa miłość
                                                    afq 07.10.19, 10:19
                                                    pisałem tez o tym jakie pytania ja sobie bym zadawał w takiej sytuacji

                                                    że gdzies mam pójśc ale wiem ze bede sie potem kiepsko czuć
                                                    nie rozważam czy iść czy nie iść i tyle

                                                    zastanawiam sie najpierw co powoduje ze potem moge się zlę czuć
                                                    czy ludzie czy sytuacja
                                                    co takiego oni czy ogólnie.. otoczenie budzi we mnie i dlaczego
                                                    dopiero potem decyduje czy wysilek czy ryzyko są warte podjęcia sytuacji czy sie wycofam
                                                    bo nie iść.. oznacza wycofać się
                                                    czasem oczywiście warto sie wycofać

                                                    dlaczego to robie w ten sposób?
                                                    bo to sposób na to bym poznał siebie, nabrał świadomości
                                                    a na końcu w pełni decydował

                                                    a nie na zasadzie.. zaswędziało to podrapie
                                                    no ale każdy ma swoj klucz do siebie
                                                    do kogokolwiek innego nie musi pasować





                                                    Brak w w/w ,jak i w innych twoich postach, afq,
                                                    logicznie zwartych zdan, argumentacji świadczącej o tym ze styl rozmowy nie przesłania jej istoty- przedmiotu/ podmiotu.
                                                  • maris-aris Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 14:52
                                                    Kallka, zywych dyskusji tu nie bedzie, bo ludzie boja sie pisac. Namierzy grom sromowy, czy srom gromowy i znicknom. Tu zondzom Boni i Clyde, dla innych miejsca nie ma, oni tu pierdza wielonickowo o milosci oddanej. W zasadzie to zondzom Clyde, Boni jest mu oddana
                                                  • kalllka Re: Nieprawdziwa miłość 08.10.19, 16:25
                                                    Domniemania mnie nie interesują.
                                                    Od dawna, dodam tez, przestałam się interesować prywatnymi interpretacjami niepotwierdzonych facktow.
                                                    Chcesz coś napisać w temacie miłości- chętnie przeczytam i się, ze tak rzeknę- ustosunkuje;
                                                    ale takie jak te wyżej- twoje złośliwości, godzące w czyjeś imię/ czyjekolwiek zreszta/ puszczam mimo uszu.
                                                    Nie będe ich brac pod uwagę, więc chyba szkoda dla mnie twojego czasu i zachodu z tworzeniem nicknamow.
                                                  • maris-aris Re: Nieprawdziwa miłość 09.10.19, 16:11
                                                    A od pierwszego pizdziernika widac, ze tu nie chodzi o dyskusji tylko o to, zeby puscic baka tak, zeby ten pierd utrzymywal sie w powietrzu jak najdluzej. Jak powietrze sie oczysci to puscic kolejnego. Ons Robin prrrrrr prrrr, po czym to niemozliwe poluznia miesnie anusa i robi puffffff w celu ogrzania miloscia forumowej atmosfery