Dodaj do ulubionych

Osobowość zależna?

09.11.19, 20:10
Od dłuższego czasu zmagam się z problemem z samą sobą. W młodym wieku weszłam w związek z mężczyzną z zaburzeniem osobowości (borderline). Zatraciłam się przez rok związku po czym zostałam rzucona dla innej dziewczyny. Minęło już trochę czasu, ale ja nadal w tym siedzę. W trakcie trwania związku robilam wszystko dla niego, odsunelam rodzine, potracilam przyjaciol, liczyl sie tylko on. Tlumaczylam go caly czas przed sama soba, ze mnie nie krzywdzi, choc robil mi awantury o blahostki a ja przepraszalam, bojac sie, ze mnie zostawi. Czuje ciagla potrzebe bycia z kims, wrecz desperacko szukam sobie kogos, zeby poczuc bliskosc. W kazdym poznanym chlopaku upatruje kandydata, a kiedy on sie mna nie interesuje dostaje dola i tak z kazdym. Za moja przyjaciolka lata wielu a ja czuje sie mocno odrzucona, przez co stoje z boku smutna i mam ochote uciec. Pytaja mnie co mi sie dzieje, a ja nie jestem w stanie podac przyczyny mojego smutku. Mam wrazenie, ze odstraszam ludzi swoja otwartoscia, potrafie uzalac sie nad soba, mowic o tym jak bardzo cierpialam i niestety lubie przyjmowac role ofiary. W zwiazku lubilam wywolywac u partnera zamartwianie sie, lubie kiedy ktos sie mna opiekuje. Jest to chore, widze to po fakcie, kiedy juz cos wypeplam i mam ochote wtedy odciac sie od tych ludzi i poznac nowych zeby miec szanse pokazac sie z lepszej strony. Mam potrzebe duza bycia z ludzmi, czesto sie ich radze bo sama nie potrafie podejmowac decyzji. Jednak kiedy sie mna nie interesuja to czuje sie mocno odrzucona, jakbym byla malo wartosciowa, brzydka, niewarta ich towarzystwa.
Obserwuj wątek
    • zagubiona12 Re: Osobowość zależna? 09.11.19, 20:20
      Chcialabym jeszcze dodac, ze kazde zainteresowanie jakiegos chlopaka odbieram jako probe poderwania mnie. Potrafie spotykac sie z kims czy zakochac sie w kims choc do mnie zupelnie nie pasuje tylko dlatego, ze wykazal mi zainteresowanie. Przez co uganiam sie za chlopakiem, ktory mnie olal, choc zupelnie nie jest dla mnie, ja w momencie, w ktorym czuje sie samotna podejmuje proby kontaktu z nim.
        • jung1 Re: Osobowość zależna? 09.11.19, 20:46
          Klasyczny przypadek powielanego schematu, odziedziczonego w wyniku ewolucji przez kobiety.Od poczatku ewolucji czlowieka kobiety byly zalezne od mezczyzn.Ten schemat pojawia sie prawdopodobnie pod wplywem uksztaltowanego modelu poznania na niskim poziomie (brak wzorcow, dajacych mozliwosc wzniesienia sie ponad pierwotne schematy).Co mozna zrobic, skorzystac z wiedzy pozostawionej przez medrcow,przewodnikow modrych religii,wyznan.Ale trzeba chciec.Nie kazdy ma ambicje,wole osiagniecia,wzniesienia sie ponad,wyjscia poza ramy.Lepiej przeklinac zdradziecki,pozbawiony milosci swiat.
          • jan_stereo Re: Osobowość zależna? 09.11.19, 21:02
            Troche sobie przeczysz, bo jak cos bylo od poczatku ewolucji to nie moze jednoczesnie byc odziedziczone w wyniku tejze, albo ktos jest garbaty z urodzenia albo w wyniku ciezkiej pracy za zycia.

            Klasyczny przyklad niezrozumienia o czym sie pisze haha
            • jung1 Re: Osobowość zależna? 09.11.19, 21:20
              Wiekszosc szukajacych odpowiedzi na swoje watpliwosci egzystencjonalne,nie jest w stanie przyjac pewnych kwestii.Mysla ,ze w cudowny sposob ,ktos ich wyleczy z brakow.Prawda ma wartosc dla tych,ktorzy sa w stanie ja pojac.
              • jestemjakijestem59 Re: Osobowość zależna? 09.11.19, 21:40
                Rzeczywistość jest twarda i nikt ani nic tej prawdy nie zmieni.

                A teraz do autorki. Ostatnio - ku%&* trochę manipulacji i jeden z adoratorów przyznał się, że jest odcięty od uczuć czyli wiadomo, zniszczyły go jak sam powiedział &*^% koks i alkohol. Ok myślę sobie - chciał gratisowego rżnięcia, sprzątaczki, kucharki ok - myślę sobie też nie ma problemu, bo zależy mi na mieście w którym mieszka. Ze względu na to, że przy okazji biseks mówię do niego wyrywaj zrobić badania Aids, żółtaczka. Znajomość sie skończyła. Następny idiota - rozmarzył sie, że mnie ustawi "kupi" wynajęciem mieszkania w pewnym mieście, a sam bezdomny, bez kasy i uzależniony. Myślę sobie %$#@ przypadek :D Ale to nie koniec - pracuję z facetem 99 lat skurwy.... ma. Pielęgnuje jego ciało i wiesz co mi zrobił ss jepany. Zaczął się onanizować tak tak 99 lat i KAZAŁ mi mu to robić. Gdy mu powiedziałam, że mam męża którego kocham to podniósł mu sie taki poziom agresji, że chyba miałam farta, ze ma problem z nogami, bo by mi pewnie dojepał. Koniec ? nie absolutnie - mam pewną grupę fanów, którym sie ubzdurało, że mam zaburzenie tożsamości płciowej he he kurwa to juz jest śmieszne. I latami próbują udowadniać swoją teorię. Weź dziewczyno się obudź. Mój były mąż zrobił taki terror najstarszej córce, ze sie z nim pożegnała i ucięła kontakty. Dodatkowo dostała taki wpiertol od brata, że jej przeszło i to też było powodem, że się ewakuowała. Obudź się !!!!
      • zagubiona12 Re: Osobowość zależna? 09.11.19, 20:46
        Jeszcze z 2 msc temu mialam nagle mnostwo przyjaciol, ktorzy byli i wspierali mnie po rozstaniu. Teraz odsunelam troche osoby "toksyczne" przy ktorych czulam sie zle i jest ich mniej. Mam obecnie grupke glownie chlopakow, z ktorymi sie widuje i to ich opinia a raczej fakt, ze zadnemu sie z nich nie podobam troszke mnie zdolowal, moze niepotrzebnie? Wszyscy zainteresowali sie moja przyjaciolka, ktora poznalam z nimi i poczulam sie odrzucona i po prostu nieatrakcyjna.
          • zagubiona12 Re: Osobowość zależna? 09.11.19, 21:07
            Wydaje mi sie, ze dojrzalosc. Jak na swoj wiek (jestem niepelnoletnia) potrafie sie dogadac z mezczyznami starszymi, spotykalam sie z facetem nawet o 7 lat starszym. Lubie poznawac ludzi, ktorzy wnosza cos do mojego zycia, cenie sobie dobra rozmowe, uwielbiam inteligentnych facetow. Jestem osoba mocno myslaca o sensie zycia, moze nawet za bardzo, bo czasami czuje sie mocno niezrozumiana przez rowiesnikow. Bardzo mnie boli obecny swiat. Co jeszcze moga we mnie lubic.. Moze to, ze staram sie zawsze wszystkim pomoc, choc czesto lapie sie na tym, ze nie potrafie sie przywiazac do np przyjaciol, wobec nich czasami jestem egoistka, choc bardzo tego nie chce. Jestem mocno opiekuncza, raczej cicha i spokojna, a z drugiej strony potrzebuje uwagi od innych.
            • jan_stereo Re: Osobowość zależna? 09.11.19, 21:28
              To jest dosc ogolny problem egzystencjalny, za lat 20 tez bedziesz rozmyslala w tych samych kategoriach i tak samo nierozumiala przez innych, o ile sama siebie rozumiesz.

              Masz wiec uwage w tym watku, tak jak lubisz.
            • mona.blue Re: Osobowość zależna? 10.11.19, 17:34
              Nie eiem, czy to mozna podciagnac pod osobowosc zależną, natomiat wyglada na to, ze jestes zdesperowana. Sprobuj moze potraktowac znajomych chłopaków jako kolegow i poczekaj spokojnie na takiego, ktory sie toba zainteresuje i ktory tobie sie spodoba.

              --
              inspiracjemoje.blogspot.com/
              mona775.blogspot.com
        • jestemjakijestem59 Re: Osobowość zależna? 09.11.19, 21:11
          Odwróć rolę i kto Tobie pasuje. Jednak perspektyw za dobrych nie masz bo faceci to .... wiadomo prawda? I jeżeli Ci się wydaje, że akurat Ciebie nie spotka nic złego od nich to jesteś w błędzie. Tutaj to tylko pseudo terapeuta który chce Ci stworzyć iluzje. Nic ponadto.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka