Dodaj do ulubionych

Toksyczny wstyd

18.11.19, 10:41
Jest w nas często toksyczny wstyd, wstydzimy sie rzeczy, których tak naprawdę nie mamy powodu sie wstydzić. Myslę,że to pozostałość z dzieciństwa, gdy bylismy zawstydzani. Jak pozbyć sie tego toksycznego wstydu?


--
inspiracjemoje.blogspot.com/
mona775.blogspot.com
Obserwuj wątek
      • afq Re: Toksyczny wstyd 18.11.19, 16:21
        to najprostszy sposób - łamać schemat, świadomie
        nie tylko w wypadku wstydu, tak też się nad sobą pracuje w ogóle
        dobrze jeśli same chęci wystarczą

        --
        cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
        • ona321 Re: Toksyczny wstyd 18.11.19, 20:10
          Jeśli brak chęci... Można przyjrzeć się ludziom, których podziwiamy. Odnaleźć w nich te cechy, które w nich podziwiamy. I próbować tak jak oni. Oczywiście nie ślepo naśladować, ale przekuwać na swój grunt.
    • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 08:55
      A czy z lekiem można pracować w ten sam sposób? Czytam właśnie książkę 'Nie bój się bac', w której jest podobna zasada opisana, aby działać pomimo lęku.

      --
      inspiracjemoje.blogspot.com/
      mona775.blogspot.com
      • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 09:34
        mysle ze mozna
        w sumie sprawdzilem na sobie
        łatwiej jest kiedy poznasz źródło lęku
        a nie zawsze jest oczywiste

        --
        cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
          • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 09:37
            albo z lęku powstaje?

            nie wiem, tak tylko kombinuje
            ale na pewno jedno z drugim jest związane

            --
            cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
          • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 10:08
            afq napisał:

            > myslę że wstyd to jest rodzaj lęku
            >

            możliwe, może jest to lek przed ocena i osadem innych


            --
            inspiracjemoje.blogspot.com/
            mona775.blogspot.com
        • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 10:07
          Obawiam się, że źródła leku tkwią w dzieciństwie, że już taka osobowość lękowa się ukształtowała.

          --
          inspiracjemoje.blogspot.com/
          mona775.blogspot.com
          • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 10:27
            mona.blue napisała:

            > Obawiam się, że źródła leku tkwią w dzieciństwie, że już taka osobowość lękowa
            > się ukształtowała.

            pewnie tak
            co nie zmienia tego, że warto poznać swój lęk od korzenia, zrozumieć dlaczego czegoś unikam
            to bardzo ułatwia stawianie czoła
            pomaga omijać sytuacje w których unikanie prowadzi do kolejnych problemów
            a dopiero kolejny, jeszcze silniejszy lęk [przed tymi kolejnymi problemami], zaczyna być motywacją do zmian
            lub co gorsza
            adaptujemy się do coraz silniejszych lęków, zmian nie podejmując, co jest możliwe
            bo przecież małymi kroczkami można wejść znacznie dalej w problemy



            --
            cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
              • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 10:47
                nie mam pojęcia
                ale zastanawiałbym się czy coś z mojej strony nie powinienem zmienić, czy to moje działania nie powodują lęków dziecka, a może wystarczy zachęcać dziecko do konfrontowania się z tym czy tamtym
                na pewno wybrałbym się pogadać z psychologiem dziecięcym jeśli miałbym takie obawy

                --
                cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 10:56
                  pamiętam jak mój syn w wieku powiedzmy 3,4,5 lat miał jakieś opory żeby na placu zabaw z obcymi dziecmi sie bawic
                  to dosc męczące było, chciał zebym razem z nim miedzy dziecmi buszował
                  duzo pracy trzeba bylo, rozmow, namawiania itp zeby pobiegl sam miedzy dzieci
                  były i płacze i dąsy, ale nie ulegałem
                  dzis to 20latek i wyjatkowo łatwo [jak dla mnie] nawiązuje nowe kontakty
                  moze jedno i drugie ma związek moze nie, nie wiem, ale mysle ze jakis ma


                  --
                  cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                • ona321 Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 13:18
                  Właśnie szukamy tego w sobie, tzn. ja w sobie, mąż w sobie. Mąż ma osobowość lękliwą, przeszedł własną terapię. Zauważamy, że u dziesiecioletniego syna pojawia się lęk. Boi się gorszej oceny w szkole, że coś pójdzie nie tak w szkole z ocenami. Tłumaczymy, że nie można mieć tylko 5 i 6, że to normalne, że czasem coś pójdzie nam gorzej. Mówimy, że z gorszymi ocenami będzie dla nas tak samo ważny. Trafia do niego tylko na chwilę.
                  Zastanawiam się czy nie sprowokować takiej sytuacji, żeby dostał złą ocenę (np. za nieodrobienie pracy domowej), żeby zobaczył, że to nie koniec świata.
                  Gdzieś w tym wszystkim wyczuwam też toksyczny wstyd. Zastanawiam się wciąż co zrobiliśmy źle jako rodzice i jak to naprawić.
                  • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 14:59
                    tak sobie pomyslałem, że świetnie by było gdyby miał okazję dostać jedynkę
                    bo wtedy wy mielibyscie okazje pokazać jaki w praktyce jest wasz stosunek do tego

                    to tak półżartem
                    a bardziej serio.. syn uczy się od ojca bardzo duzo
                    mam wiele uwag pod adresem mojego ojca, przepracowałem emocje z tym związane też na terapii
                    i teraz zauważam jak wiele tych samych uwag mogę miec do siebie samego

                    --
                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                  • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 20.11.19, 15:27
                    "czy nie sprowokować takiej sytuacji, żeby dostał złą ocenę"
                    Ona321 nie rób tego. To byłaby manipulacja po pierwsze, po drugie bezpośrednie działanie na szkodę i uczucia dziecka. Doceń to, że jest ambitny. Może zamiast mówić, że jakby coś (dwoja, trója) nadal będzie dla was ważny, to ciesz się z każdej szóstki i piątki.

                    Co zrobiliście nie tak nie wiem. Może kometowaliście gorsze oceny innych uczniów, albo ludzi, którym sie nie powiodło z braku wykształcenia.
                    • ona321 Re: Toksyczny wstyd 20.11.19, 15:39
                      A wiesz... Chyba rzeczywiście komentowaliśmy zachowanie chłopca, który wiecznie czegoś zapomina na lekcje i dostaje jedynki. Trzeba będzie zmienić podejście na "dostaje jedynki i żyje. Tak też można." Tylko to też nie jest dobre wyjście. Na razie wymyśliliśmy, że pokażemy, że jest ważny spędzając z nim więcej czasu i chwaląc więcej za inne rzeczy niż świetne stopnie.
              • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 12:16
                ona321 napisała:

                > A co zrobić w przypadku gdy kształtowanie się osobowości lękliwej zauważamy u s
                > wojego dziecka? Jak mu pomóc?

                Wydaje mi się, że trzeba je akceptować ze wszystkimi jego uczuciami, racjonalizować, wyjaśniać mu jego leki, wspierać w ich pokonywaniu. I przede wszystkim nie straszyć groźnym światem i wrednymi ludźmi, ale to pewnie nie twój przypadek.


                --
                inspiracjemoje.blogspot.com/
                mona775.blogspot.com
            • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 12:14
              A czy obawa przed tym, że nie dam sobie rady to już ten korzeń? Albo obawa przed oceną innych?
              To tak jak uczyli mnie kiedyś na szkoleniu w pracy, żeby znaleźć 'root cause' :)

              --
              inspiracjemoje.blogspot.com/
              mona775.blogspot.com
              • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 12:27
                mona.blue napisała:

                > A czy obawa przed tym, że nie dam sobie rady to już ten korzeń? Albo obawa prze
                > d oceną innych?
                > To tak jak uczyli mnie kiedyś na szkoleniu w pracy, żeby znaleźć 'root cause' :
                > )


                dla mnie nie, raczej
                dlaczego boje sie ze nie dam sobie rady? co mnie w tym straszy? i czemu uwazam ze sobie nie poradze?
                dlaczego boje sie oceniania mnie? znowu co mnie w tym straszy? i skąd te obawy we mnie.

                dlaczego trzęsę się nad tym że wszystko co robie musi byc bez zarzutu? skąd ta potrzeba?




                --
                cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 12:40
                  afq napisał:


                  > dla mnie nie, raczej
                  > dlaczego boje sie ze nie dam sobie rady? co mnie w tym straszy? i czemu uwazam
                  > ze sobie nie poradze?
                  > dlaczego boje sie oceniania mnie? znowu co mnie w tym straszy? i skąd te obawy
                  > we mnie.
                  >
                  > dlaczego trzęsę się nad tym że wszystko co robie musi byc bez zarzutu? skąd ta
                  > potrzeba?
                  >
                  no tak, trzeba by poszukać głębiej

                  i co zrobić, gdy można powiedzieć, że wstydzę się siebie, tego jaka jestem?
                  i co zrobić, żeby nie wstydzić się za innych, bliskich?
                  >
                  >




                  --
                  inspiracjemoje.blogspot.com/
                  mona775.blogspot.com
                  • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 12:49
                    mona.blue napisała:

                    > i co zrobić, gdy można powiedzieć, że wstydzę się siebie, tego jaka jestem?
                    > i co zrobić, żeby nie wstydzić się za innych, bliskich?

                    jedno i drugie ma ten sam klucz

                    akceptacja
                    no ale to już nie takie proste


                    --
                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                    • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 12:52
                      bo przeciez nie wszystko da się akceptowac

                      jak odroznic to co mozna/trzeba/warto akceptowac
                      od tego co nieakceptowalne? :-)

                      --
                      cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                      • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 14:13
                        afq napisał:

                        > bo przeciez nie wszystko da się akceptowac
                        >
                        > jak odroznic to co mozna/trzeba/warto akceptowac
                        > od tego co nieakceptowalne? :-)
                        >
                        masz rację, że akceptacja, faktycznie

                        a rozróżnienie to już akurat dla mnie prostsze



                        --
                        inspiracjemoje.blogspot.com/
                        mona775.blogspot.com
                        • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 14:52
                          mona.blue napisała:


                          > a rozróżnienie to już akurat dla mnie prostsze

                          na prawdę ? zawsze ?



                          --
                          cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                          • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 16:01
                            afq napisał:

                            > mona.blue napisała:
                            >
                            >
                            > > a rozróżnienie to już akurat dla mnie prostsze
                            >
                            > na prawdę ? zawsze ?
                            >
                            nie zawsze, ale odróżnianie złego od dobrego to się nazywa dar rozróżniania w chrześcijaństwie
                            z tym, że to nie dokładnie to samo co akceptowalne/nieakceptowalne
                            >




                            --
                            inspiracjemoje.blogspot.com/
                            mona775.blogspot.com
                            • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 16:13
                              mona.blue napisała:


                              > nie zawsze, ale odróżnianie złego od dobrego to się nazywa dar rozróżniania w c
                              > hrześcijaństwie

                              odroznianie dobrego od złego to generalnie żadna filozofia mona
                              myslalem bardziej o odroznianiu czegos dobrego na prawde od czegos co uwazamy w nas za dobre ale takie nie jest

                              jak cos juz uznasz za złe to proste
                              a co jesli zle oceniasz?
                              straciłas dar, tak?



                              --
                              cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                      • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 14:20
                        Mamy wpojone konsekwencje i na ogół ich emocjonalne odbieranie sprawia, że boimy się przy nich zatrzymać, przeanalizować, tylko ominąć z daleka. Samo przekonanie, że istnieją wzbudza taki lęk, że zostawia się je we mgle, nie sprawdzając, czy naprawdę istnieją. Tylko lęk i próby stłumienia, na ogół działaniem zbędnym, a utrwalającym podstawowy problem.
                        • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 14:24
                          yadaxad napisał(a):

                          > Mamy wpojone konsekwencje

                          konsekwencje czego mamy wpojone?

                          > i na ogół ich emocjonalne odbieranie

                          przez innych?

                          >sprawia, że boimy się przy nich zatrzymać, przeanalizować, tylko ominąć z daleka. Samo przekona
                          > nie, że istnieją wzbudza taki lęk, że zostawia się je we mgle, nie sprawdzając,
                          > czy naprawdę istnieją.
                          > Tylko lęk i próby stłumienia, na ogół działaniem zbędnym, a utrwalającym podstawowy problem.

                          bez wyjaśnienia powyższych moich pytań to sorry, twój post jest jak dla mnie nieczytelny


                          --
                          inspiracjemoje.blogspot.com/
                          mona775.blogspot.com
                          • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 14:47
                            Choćby wstyd. Jest dyktowany - co ludzie powiedzą i ktoś nas nauczył co powiedzą. W większości nie powiedzą nic, bo nie zauważą, zajęci patrzeniem na siebie, by wyimaginowani ludzie nic o nich nie powiedzieli. Po za tym nic nie mówią, jeśli widzą, że nie mają do tego nic do powiedzenia, a ty się swoją postawą o to nie prosisz. Przechodzą nad tym.
                            • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 14:53
                              yadaxad napisał(a):

                              > Choćby wstyd. Jest dyktowany - co ludzie powiedzą i ktoś nas nauczył co powiedz
                              > ą. W większości nie powiedzą nic, bo nie zauważą, zajęci patrzeniem na siebie,
                              > by wyimaginowani ludzie nic o nich nie powiedzieli. Po za tym nic nie mówią, je
                              > śli widzą, że nie mają do tego nic do powiedzenia, a ty się swoją postawą o to
                              > nie prosisz. Przechodzą nad tym.

                              ok, dzięki


                              --
                              inspiracjemoje.blogspot.com/
                              mona775.blogspot.com
                          • afq Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 14:54
                            mona.blue napisała:

                            > yadaxad napisał(a):
                            >
                            > > Mamy wpojone konsekwencje
                            >
                            > konsekwencje czego mamy wpojone?
                            >
                            > > i na ogół ich emocjonalne odbieranie
                            >
                            > przez innych?

                            nie umywajmy rąk
                            sami sobie też wiele wpajamy
                            a może nawet przede wszystkim my sami

                            --
                            cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                            • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 15:11
                              Przez siebie. A rozwijamy w sobie ziarno, które zostało zasiane, a w którymś momencie padło na podatny grunt. A wyobrażenie konsekwencji sami rozwijamy, wypatrując ich, przejmując tym , co inaczej przeszło by bez zauważenia. Jednocześnie lęk nie pozwala się tym zająć, przeanalizować, czy to ma sens, tylko odsuwać jak najdalej by lęki omijać.
                  • maris-aris Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 15:31
                    mona.blue napisała:

                    > afq napisał:
                    >
                    >
                    >
                    > i co zrobić, gdy można powiedzieć, że wstydzę się siebie, tego jaka jestem?
                    > i co zrobić, żeby nie wstydzić się za innych, bliskich?
                    > >
                    > >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    I co co z tego, ze na godzine przebierzesz sie za logo's innego i zrobisz teatrzyk? Przeciez i tak kazdy wie, ze to Ty. I przez to die z ciebie smieja a Ty popadasz w jeszcze wieksze schizy
                    • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 19.11.19, 20:28
                      maris-aris napisała:
                      > >
                      > >
                      > I co co z tego, ze na godzine przebierzesz sie za logo's innego i zrobisz teatr
                      > zyk? Przeciez i tak kazdy wie, ze to Ty. I przez to die z ciebie smieja a Ty po
                      > padasz w jeszcze wieksze schizy

                      Nie ma to jak pomocną dłoń. Czy ty wszystkich musisz dołować? Sprawia ci to sadystyczna satysfakcję?


                      --
                      inspiracjemoje.blogspot.com/
                      mona775.blogspot.com
                      • maris-aris Re: Toksyczny wstyd 20.11.19, 15:58
                        mona.blue napisała:

                        > maris-aris napisała:

                        >
                        > Nie ma to jak pomocną dłoń. Czy ty wszystkich musisz dołować? Sprawia ci to sad
                        > ystyczna satysfakcję?
                        >
                        >
                        Co, ktorzy mowia, ze w tych maskach co do twarzy poglebiaja Twoje chorobe, czy zaburzenia. Ale sama wybieraj pomiedzy normalnoscia a lewitowaniem bedac wszedzie i nigdzie, kazdym i nikim.
                        • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 20.11.19, 22:06
                          Domyślam się maris, ze piszesz o tych przedstawieniach na ktorych nie moze zabraknąć krewnych i dalszych znajomych królika, choć bez samego królika. Wątpię ze mona ma z nimi jakikolwiek związek. One odbywają sie w środku lasu. Kto byl na grzybach, ten wie.
                              • meela Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 10:01
                                Nie siedzę tu od lat, więc trudno mi tak od razu ustalić kto jest kim, dopiero po czasie. Lubię uporządkowany świat, nie lubię chaosu, a zmiana nicków moim zdaniem wprowadza chaos (wg mnie niepotrzebny).
                                • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 10:31
                                  Meela, z tego co widze, to się świetnie orientujesz kto jest kim i szybko ci to idzie. Więc to chyba nie w tym problem. A jak ktoś się uprze to i mnie do trzeciego pokolenia prześwietli w jedno popołudnie. Mielismy już tu taką gigantkę.
                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 10:55
                                    Nie chcę nikogo prześwietlać, bo to nie moja sprawa kto kim jest i co ewentualnie chce ukryć. Może rzeczywiście szybko kojarzę i przetwarzam dane, ale nie o to chodzi. Po pierwsze przyzwyczajam się do osób, ustawiam sobie ich w głowie, potem to się burzy, bo pojawia się ktoś nowy. Po drugie do końca nie rozumiem czemu służą te zmiany. To tak, jakby ktoś wstydził się siebie i tego co pisał i chce zacząć od nowa.
                                              • meela Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 13:23
                                                Dlaczego uważasz, że czegoś nie akceptuję? Rozumiem, że jak ktoś wychodzi na ulicę w peruce, to nie po to, żeby go każdy rozpoznał. Akceptuję przebierańców, ale nie muszę z nimi rozmawiać.
                                                • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 13:49
                                                  Nie czuję sie przebierańcem. Jestem nadal sobą. Nie udaje kogos kim nie jestem - no chyba , ze czasem w głupotach odlecę, ale wtedy tez nadal jestem sobą.

                                                  "Dlaczego uważasz, że czegoś nie akceptuję?"
                                                  Akceptujesz jako nienormalność. Ktoś , kto ma inaczej niż ty to pewnie jakis skrzywiony. Przebieraniec, zawstydzony.

                                                  Czytałam jakis czas temu twój dialog z afq, gdzie podobnie jak tu próbowałaś podkopac jego poczucie wartości. Do czego się potem sama przyznałaś, że nie byłaś fair. Po czym gdy on ci w końcu oddał, do czego też sie przyznał to lement podniosłaś . Ze takim oddawaniem można komuś krzywde zrobić. Ale ty pierwsza go krzywdzić zaczęłaś. Teraz na tapecie masz widze mnie. A dlaczego ty przebrałaś sie za jakąś meelę. Pisz pod imieniem i nazwiskiem.

                                                  • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 14:07
                                                    na_deszczu napisała:

                                                    > meela napisz koniecznie jak sie poczułaś jak mnie przebierańcem nazwałaś? ulżył
                                                    > o?

                                                    Ja tez myslalam, ze może jesteś In pod innym nickiem.


                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                                  • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 15:09
                                                    Poza tym mnie twoje tłumaczenia nie sa potrzebne. To ty oczekiwałaś tłumaczenia co mi dają "przebieranki". Sama zaczynasz subtelnie kąsać (nie pierwszy raz z resztą ) a potem krzyczysz ze biją. Pewnie ten schemat w realu tez stosujesz. I nie pisze tego złośliwie. Ale może warto przemyśleć.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 15:13
                                                    Na_deszczu
                                                    Gdy pozdrowiłam Cię, ponieważ szczerze ucieszyłam się, że piszesz, to Ty oskarżyłaś mnie o prowokację.
                                                    Nie znam się na tutejszych zwyczajach, przelogowaniach i nie zamierzam bawić się w zgadywanki, kto jest kim.
                                                    Jest tu kilka osób, które mają stałe nicki i to mi wystarczy. Twoja ocena mojej osoby jest niesprawiedliwa, ale jak uważasz. Robisz wrzutki o mojej dyskusji z Afq po to, żeby mi coś wytknąć. Na prawdę nie mam ochoty na taką rozmowę, która jest dla mnie nieprzyjemna.
                                                    A jak słyszę "przyznałaś się", to mam (wybacz) odruch wstrętu. Jeśli ktoś "przyzna się" do czegoś, to nie po to, żeby inni skakali mu po plecach.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 15:18
                                                    I te wrzutki "pewno w realu też tak...". Czy nie o to mnie oskarżyłaś w rozmowie z Afq? To jak to jest? Ty możesz robić wrzutki z realem, ale ktoś nie. No wybacz, ale na serio nie mam ochoty na jakieś przepychanki.
                                                  • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 15:36
                                                    A jak on sie przyznał to tez na niego naskoczyłaś ze mogl ci przecież krzywdę zrobić, kiedy to ty sama zaczęłaś, to jak z ta belka w oku. Ale skończmy z afq. To nie moja sprawa w zasadzie.

                                                    Nie odebrałam szczerze twojego zadowolenia. Jeśli bylo szczere to głupio wyszlo.

                                                    Jesteś umysł ścisły, może dlatego pewne rzeczy, zwyczaje ci sie dziwne wydają. A to forum to byl zawsze wentyl dla dziwnych rzeczy.

                                                    Ja meela nie chce aby ktoś kiedyś zidentyfikowal mojego nicka i mial wygląd w cala historie na przetrzeni lat. W tym do trudnych historii, jednej zwlaszcza. A czy sie czegoś wstydzę. Tak w pewnym momencie infantylnej naiwnosci, na innym etapie życia pieniactwa (ten wentyl). Ale jak ktoś sie dokopie i zrobi wyklejanke to przeżyje. Tak naprawdę to nie fair ze ja cię oceniam. Bo sama mam duzo na sumieniu. Zwlaszcza wobec dwóch osób. I w tym momenie przydałaby sie ada, ktora by mi tego bruneta z sylwestra wypomniała, aby wszystko nie wyglądało tak na serio, gdy kiedyś mój syn postanowi sprawdzić co ta matka tak stuka w tym tel.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 16:28
                                                    Na_deszczu
                                                    Nie mam tu złych zamiarów, prowokacji, ani nic tym stylu. Nie rozumiem tych przelogowań, bo przecież w Polsce żyje ok 38 mln ludzi plus ci, co za granicą. Ale ok, rozumiem, że masz takie obawy. Nie powinnam tak prosto z mostu.
                                                    A jeśli chodzi o mężczyzn, to zauważ, że oni do błędu się nie przyznają. Robią to okrężną drogą. I powiem ci, że jak czytałam wycinankę mm, to ten którego ceniłaś, zapędził się wiele razy w ocenie i myślę, że powinien przeprosić. Ale widocznie dżentelmeni wymierają.
                                                    To zacznę jeszcze raz....miło mi Cię widzieć Na_deszczu:) Pozdrawiam
                                                  • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 16:51
                                                    " I powiem ci, że jak czytałam wycinankę mm, to ten którego ceniłaś, zapędził się wiele razy w ocenie i myślę, że powinien przeprosić"

                                                    Zauważ meela, ze to była wycinanka, wyjęte z kontekstu (!!!)
                                                    Ale każdy ma prawo do swojego osądu.

                                                    Ja z kolei wiem, że jak jędza czasem byłam.

                                                    "To zacznę jeszcze raz....miło mi Cię widzieć Na_deszczu:) Pozdrawiam "
                                                    Dzięki :) Niespodziewałam sie tak dobrego zakończenia. Nie bierz sobie nigdy tak do serca, to co złośliwego ze mnie wypłynie.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 21.11.19, 18:50
                                                    Tak, wyjęte z kontekstu...ale profesjonalista nie powinien dać się sprowokować i stawiać zaoczne diagnozy i co gorsze obrażać. A tak niestety było. Ale to moje zdanie.

                                                    Każdy czasami bywa złośliwy, zwłaszcza gdy czuje się w jakiś sposób zagrożony. Ja to rozumiem.
                                                • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 10:29
                                                  meela napisała:

                                                  > Dlaczego uważasz, że czegoś nie akceptuję? Rozumiem, że jak ktoś wychodzi na ul
                                                  > icę w peruce, to nie po to, żeby go każdy rozpoznał. Akceptuję przebierańców, a
                                                  > le nie muszę z nimi rozmawiać.

                                                  czyli jesli zobaczysz meela kogos na ulicy w peruce to nie będziesz na cała ulice pytac zeby wszyscy mieszkancy slyszeli "to ty? ale w peruce?" :-)

                                                  bez urazy, ale tutaj troche tak wlasnie zrobilas :-) i bez znaczenia jest to ze tutaj "na ucho" sie zapytac nie da


                                                  --
                                                  cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 10:32
                                                    a inna rzecz..

                                                    jaki to problem ze wiele nicków, skoro twarz jedna

                                                    gorzej kiedy jeden nick ale wiele twarzy, prawda?

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 10:53
                                                    Myślę, że to chodzi o to, że ciągłe przelogowywanie wygląda niepoważnie. Dojrzali, zrownoważeni ludzie tak nie robią. Ale net to jest takie miejsce nie formalne, gdzie na głupoty jest miejsce. Poza tym jak widzę kolejne wcielenie ducha to ja myślę, że chciała nam coś napisać (gdy wraca po nieobecności stęskniona), ale nie bawi się w zapamiętywanie haseł tylko naprędce układa nowy nick. Czasem tez pojawi się jakiś troll z nieprawdopodobną historią, i cel jest taki aby forum ożywić. Czasem komuś puszczaja nerwy i się przeloguje jednorazowo, aby komuś dokopać. Kojarzę taki jeden nick z ostatnich miesięcy. Nazwa forum usprawiedliwia wszelkie osobliwości. Moje też.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 11:02
                                                    nie wiem czy to powazne czy nie
                                                    dla mnie to nie podlega zadnej ocenie

                                                    nick inny ale osoba jakby ta sama.. ok.. to pisze z innym nickiem
                                                    ale prawdopodobnie z ta samą osobą no i w porządku

                                                    to jest forum
                                                    biorąc rok temu slub nazwisk zmieniłem, no to dopiero jest skandal :-)
                                                    na pewno sie ukrywam, albo cos fałszuje
                                                    ci co chcieli wiedziec czemu taką decyzje podjąłem znają motywy i twierdzą jasno że rozumieja powody
                                                    ale większość ma to centralnie gdzieś :-) i w ogóle nie dociekają
                                                    no bo to ostatecznie moja decyzja, moje życie i moja sprawa :-)

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 11:06
                                                    chociaż jednemu z moich klientów opowiedziałem bajke że zmieniłem bo
                                                    zostałem objęty programem ochrony świadków w bardzo dużej międzynarodowej aferze szpiegowskiej

                                                    znakomicie się przy tym bawiłem widząc jego zdezorientowaną minę :-D

                                                    życie jest wystarczająco wyboiste żeby je jeszcze na dokładkę śmiertelnie poważnie traktować

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 11:11
                                                    Afq, już tłumaczyłam o co mi chodzi. Rozumiem, że jesteście tu "od zawsze" i zawsze będziecie się wspierać. No i dobrze. Nie martw się, nie zrobię jej krzywdy. Nie jestem smokiem, co zjada małe "na deszczu", więc nie musisz grać rycerza.

                                                    Tak tylko pomyślałam, że o przelogowaniach opium miałeś inne zdanie;)
                                                    Nie chcesz chyba, abym się tłumaczyła z każdego słowa, czy chcesz? Czasami coś jest podyktowane chwilą, nastrojem...na boga wszystko nie podlega analizie.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 11:34
                                                    ja tu nie jestem od zawsze
                                                    ani na zawsze
                                                    jestem akurat teraz, od jakiegos czasu

                                                    opium i jej wcielenia łącznie z aleksiss to odrębny temat
                                                    opluwała wszystkich a kolejny jej nick to był kolejny nick do blokowania
                                                    kogo ty porównujesz meela

                                                    nie wymagam od ciebie tłumaczenia czegokolwiek
                                                    tylko taka mała niekonsewkencja mi sie wcisneła w oczy w tym co pisałas odnosnie peruk na ulicy w kontekscie tego co tutaj mialo miejsce

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 11:38
                                                    i w ogole pisalem nt wielonickowosci
                                                    a nie w obronie kogokolwiek czy w atakowaniu ciebie

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 11:44
                                                    Gdy zobaczyłam złość w "na deszczu" w reakcji na moje spontaniczne przywitanie, to zrozumiałam, że jak ktoś się przebiera, to nie po to, żeby go zdemaskować. Ale tu "wykasuj" nie można wcisnąć. To wszystko. I gdzie tu widzisz niekonsekwencje?

                                                    Nie szuflatkuję ludzi i nie dzielę na dobrych i złych i każde porównanie jest dobre. Opium to zapewne nieszczęśliwa dziewczyna.
                                                    Poza tym jak matrix pojawiał się pod innym nickiem, to wszyscy wołali, że to on i wtedy było dobrze.
                                                    Ale ok. Moim zdaniem nie ma tematu. Zrozumiałam o co chodzi i następnym razem to uszanuję.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 12:18
                                                    meela napisała:

                                                    > Gdy zobaczyłam złość w "na deszczu" w reakcji na moje spontaniczne przywitanie,
                                                    > to zrozumiałam, że jak ktoś się przebiera, to nie po to, żeby go zdemaskować.
                                                    > Ale tu "wykasuj" nie można wcisnąć. To wszystko. I gdzie tu widzisz niekonsekwe
                                                    > ncje?

                                                    a.. czyli z ta peruką to była refleksja, ok, nie tak to odebrałem

                                                    > Poza tym jak matrix pojawiał się pod innym nickiem, to wszyscy wołali, że to on
                                                    > i wtedy było dobrze.

                                                    nie pamietam tego, a był? cos mi sie nie wydaje zeby akurat matrix mial ochote na rozne nicki
                                                    za bardzo jest dumny z mysli swojego autorstwa






                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 12:21
                                                    meela napisała:

                                                    > Nie szuflatkuję ludzi i nie dzielę na dobrych i złych i każde porównanie jest d
                                                    > obre. Opium to zapewne nieszczęśliwa dziewczyna.

                                                    no nie, nie kazde porównanie jest dobre, przypadki są różne, a te prownane przec ciebe skrajnie sie roznią
                                                    a czy jest szczesliwa czy nie, to nie wplywa na to czy mam ochote czytac takie slowa czy nie
                                                    cos innego o tym decyduje



                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 13:47
                                                    Skręciłeś w inną stronę od przelogowań do tego z kim lubisz rozmawiać, a z kim nie. A o tym nie rozmawiamy. Mnie praca w szkole nauczyła spojrzenia z boku na pewne sprawy bez angażowania emocji kogo lubię, kogo nie lubię.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 13:55
                                                    meela
                                                    ja nigdzie nie skrecam

                                                    weszlas na temat opium, a dla mnie to wlasnie inna kwestia
                                                    i wiedzy kto to by blokowac
                                                    i to nie ma nic wspolnego z lubieniem dla odmiany
                                                    czy lubiana czy szczesliwa czy chora
                                                    wszystko jedno
                                                    z nie wszytkim mam chęć obcować
                                                    a że nawet zablokowana niestety w cytatach sie wyswietlala
                                                    to probowalem inaczej
                                                    ostatecznie yadaxad jakos cudownie podzialała

                                                    moze dla ciebie opium i jej rozmaite nicki to ta sama sytuacja co ktokolwiek inny
                                                    przyjmij do wiadomosci ze dla mnie nie
                                                    i tyle
                                                    a nie ja temat opium wywołałem
                                                    to ty coś probujesz mi wykazywać jej przykładem


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 15:58
                                                    Afq, jak zwykle wrażliwy jesteś. Nic ci nie chcę pokazać. Dla mnie już dawno temat się wyczerpał, bo wszystko z "na deszczu" wyjaśnione. Po prostu wtedy gdy zdemaskowałam opium, to się z niej nabijałeś, teraz była reakcja inna. Piszę tylko o tym, że ja nie uprzedzam się do ludzi i wszystkich staram się traktować równo. Rozumiem, że masz inaczej i nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, że coś tam masz, albo nie masz.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 16:17
                                                    nie ruzmiem meela, w czym jakąs nadmierną wrazliwosc zobaczylas, nie specjalnie sie dotkniety czyms poczulem
                                                    ustosunkowałem sie zaledwie do tego co piszesz
                                                    tlumaczac tylko przy tym jak innym tematem jest dla mnie opium
                                                    ktory wywołałaś a który zwyczajnie mial mi pokazac ze wcale nie robie jak pisze
                                                    no przeciez tresc jest jasna meela twojego posta :-)

                                                    a z reszta dobra
                                                    to ja jestem wrazliwy :-D
                                                    a ty wcale niczego nie robiłas :-D
                                                    jest gites :-D

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 16:21
                                                    a moze o to ci chodzi ze uwazam opium za ekstremalny ewenement?

                                                    no tak uwazam
                                                    ale snu mi z oczu ona na prawde nie spedza :-D


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 16:29
                                                    Nie. Afq. Chodzi o to, że Ty potrafisz przyczepić się do jednego słowa i drążyć i pytać. A to co ludzie mówią/piszą to nie zawsze jest jakieś przemyślane. Ot tak po prostu. I zawsze wchodzisz w ton "a ty wcale niczego nie robiłaś". A co niby kuźwa robiłam? Zabiłam kogoś?
                                                    Powiedz, że nie trawisz opium, to będziesz się z niej nabijał, a na deszczu lubisz, to będziesz ją usprawiedliwiał i koniec.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 16:51
                                                    znowu sie czepne tego ze sie czepiasz
                                                    gdzie bronilem na_deszczu?
                                                    czym i przed czym?
                                                    bo napisałem ze głupio tak, na glos pytac kogos o peruke?
                                                    sie nie spodobalo, rozumiem
                                                    a moze bronilem tym ze napisalem ze mam w nosie kto spod jakiego nicku sobie pisze?
                                                    poza opium która smieciła tu zwyczajnie plugawo
                                                    i blokowac ją chciałem jak tylko sie dało
                                                    a to ze sie ponabijalem? no pewnie, skoro kombinuje jak koń pod góry byle tylko szambo swoje móc wylewać,
                                                    to jest kwestia nielubienia opium tak? :-D
                                                    mam w nosie opium i jej nicki, nie mam w nosie tego ze trzeba bylo czytac to co pisala
                                                    to jest na prawde takie skomplikowane?


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 17:12
                                                    Słowa mają znaczenie. Jasne. Ale Ty przesadzasz. Właśnie tak odebrałam, że broniłeś. Tak, jak wczoraj na deszczu, wyskoczyła z osądem mojej osoby w naszym dialogu.
                                                    Wiesz, co myślę o tym forum? Że sztucznie się rozdmuchuje tu dyskusje o nic nieznaczących pierdołach.
                                                    I jak ja nie cierpię takich przemów "słowa mają znaczenie, warto pamiętać". O jejku, ale Cię obraziłam. No serio, jaka jestem okropna.
                                                    Widzę, że zawsze tu musi być wróg. Matrix poszedł, Opium wyrzucili, Mmka poszła...to meela się nadaje. Niech będzie.
                                                  • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 18:24
                                                    Meela, z tobą zdarzyło mi sie tylko raz poróżnić. Z yada juz kilka razy i żadnego wroga forumowego z niej nie zrobiłam, bo ją nawet cenię. To normalne ze będą spięcia nawet w gronie kilku osób. Z resztą zauważyłam ze wy z afq działacie na siebie prowokująco. Myślę ze cos w tym jest, czego ja nie widzę. Albo to co widzę jest zbyt subiektywne.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 19:02
                                                    Na deszczu,
                                                    Nie jestem ani trochę zła na Ciebie. Yadaxad nie raz mi na coś zwróciła uwagę, ale robi to z klasą i jest obiektywna. Nigdy bym się nie obraziła na Yadaxad, bo też ją cenię i uważam ją za profesjonalistkę.
                                                    Nie wiem dlaczego, ale Afq działa mi na nerwy ze swoim drążeniem i czepialstwem. Ja nie chwalę ludzi, lub bardzo rzadko. Piszę co zauważyłam, a on odbiera to jako atak. Tak, jakby chciał tu robić za nieskazitelnie kryształowego.
                                                    Wrzuca mi pompatyczne rady w stylu "słowa mają znaczenie" tak, jakbym zrobiła mu tu krzywdę. To jest manipulacja. Takie jest moje zdanie.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 18:50
                                                    juz w ogole płyniesz meela
                                                    a czym niby mnie obraziłaś?
                                                    bo ja nie wiem czym i sie nie poczułem obrazony

                                                    piszesz ze tu zawsze musi byc jakis wróg?
                                                    no własnie jakos tak wyglada że go potrzebujesz
                                                    ja go tu nie mam, ani w tobie ani w nikim innym

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 18:58
                                                    mam wrazenie meela ze masz chyba jakis trudny dzien
                                                    przeczytaj sobie wszystko raz jeszcze
                                                    jutro
                                                    pojutrze
                                                    jak odpoczniesz, albo coś
                                                    bo cie cos ponosi widze

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 19:35
                                                    meela
                                                    moze ty to uprawiasz
                                                    ja tu wrogów nie mam
                                                    wróg to dla mnie ktos kto czyms mi swiadomie zagraza w realny sposob
                                                    a tu kto i czym mialby?
                                                    to jest odbijanie pilki? nie, piszesz o tym wiec mysle ze masz sama taki stosunek
                                                    ja nie mam

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 19:36
                                                    wlasnie o to chdzi
                                                    pol dnia ci tlumacze ze nic do ciebie nie mam
                                                    ciagle odpowiadam na cos z twojej strony

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 19:49
                                                    To o czym jest ta rozmowa, jak nic do mnie nie masz? Dla mnie cała rozmowa nie miała sensu. Jestem z natury małomówna i nie lubię rozmów o niczym. A ta była o niczym.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 20:10
                                                    Dobrze. Zadałam sobie tyle trudu, żeby dotrzeć do pierwszego Twojego posta do mnie (Ty zacząłeś pierwszy do mnie pisać).
                                                    I piszesz tak
                                                    "gorzej kiedy jeden nick ale wiele twarzy, prawda" (tylko nie mów, że to nie o mnie)
                                                    Dalej pisałeś, że jak kogoś na ulicy zobaczę w peruce, to nie będę krzyczeć "to ty" i dalej "bez urazy, ale tutaj tak zrobiłaś"
                                                    Dalej o tym, że zmieniłeś nazwisko i że na pewno też się ukrywasz w takim razie.

                                                    Jeżeli mi powiesz, że to nie jest zaczepka i że nie solidaryzowałeś się z na deszczu, to mam Cię za manipulanta.
                                                    Serio nie lubię, gdy ktoś mnie zaczepi, a potem udaje głupiego.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 23:43
                                                    wszystko co było personalnie do ciebie to to
                                                    o czym pisalem ze po co na cale forum trąbić ze ktos jest ktos tyle ze w peruce
                                                    i z reszta sama uznałas ze po co

                                                    o wielu nickach i wielu twarzach w ogole nie bylo do ciebie
                                                    tylko o ludziach, o tym ze jest roznie, o tym co jest lepsze a co chyba nie

                                                    sama sobie ocen co jest czym
                                                    co i jak oceniasz, kto jest nadwrazliwy
                                                    i zaczepliwy
                                                    pol dnia odspisuje wylacznie na twoje wkręty
                                                    a co bylo do ciebie z mojej strony?
                                                    to co sama sobie napisalas.. po co glosno komentowac czyjąś peruke



                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 23:59
                                                    Odpuść, poczekaj. Meela jest ciekawa. To że się na coś złości, nie dotyka ciebie. To nie jest prywatny spór. To spór w komunikacji. To jest wartość komunikowania na forum. Wyplącz się z loków peruki.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 00:10
                                                    ja sie yadaxad nie czuje dotkniety dzis ani razu

                                                    a napisalem to na prawde z przymrużeniem
                                                    bo prawie zaczeła analizowac, spontanicznie
                                                    wg mnie to dobrze


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 00:12
                                                    ale ok
                                                    pewnie masz racje

                                                    skoro cokolwiek napisze i tak jest dorzucaniem do pieca
                                                    to bez sensu
                                                    fakt

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • maris-aris Re: Toksyczny wstyd 24.11.19, 16:06
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Wrzuci się do pieca po przeczytaniu.

                                                    Sporo poszlo do pieca, ponad 80 proc. Wpisow z 3 kwartalow tego roku. Ktos musical wybierac, czy on, czy ratowac tylek opium. Dlatego pewnie pojawil/a die bobolina. Terazz on nie ma na nia Nic. Wie na pewno kto to zrobil, ale nie moze Nic udowodnic. Zdecydowano die na ratowanie tylka opium
                                                  • maris-aris Re: Toksyczny wstyd 24.11.19, 16:13
                                                    Opium wyrzucono, ale poszla z czysta karta.
                                                    PS. A wszystko odbywalo sie w lesie, te biedne surogatki, niektore na wlasne zyczenie, niektore szantazowane. A wlascicielka jajek i tak tych dzieci nie chce z surogatek. A on chcial dac jej szczescie a nie tylko poczucie. Nie, ja na grzybach nie bylam.
                                                  • maris-aris Re: Toksyczny wstyd 25.11.19, 14:24
                                                    I ta jedna zmuszana surogatka, ktora miala szczescie, ze zaszla w ciaze zanim rojony wrzucil jej jajo. Organizm jej to jajo odrzucil i urodzila swoje zdrowe. Ale 30 z surogatek w zapelnionym po szwy domu dziecka. Pewien doktor uznany za faszyste mial racje, ze istnieje konflikt genetyczny. Organizm aryjskiej pieknosci odrzuci geny litewskiego lumpenproletariatu. To nie faszyzm, to natura jest brutalna.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 25.11.19, 20:29
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Czego dowodem jest minimalna ilość mulatów , metysów i zambo na świecie.

                                                    :-D


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 26.11.19, 08:39
                                                    czasem pojawia mi się pytanie
                                                    co jeszcze z tego obłędu tu na forum wypływało

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 20:14
                                                    Ćwiczenia z rzucaniem piłeczką są bardzo zdrowe. Przecież na forum to taki trening, o wiele bezpieczniejszy niż w realu, jak rozumiesz co inni mówią, jak jest rozumiane, co ty chcesz przekazać, jak są odbierane słowa w które ubierasz swoją intencję. Co innego jak przychodzi nick, który chce niszczyć, szuka ofiar do gnębienia. Ale teraz jesteśmy w dobrym towarzystwie i jak dochodzi do nieporozumień, nie zrozumień , nic złego, że się to rozpracowuje. Umiejętność nie unoszenia się jak coś nie pasuje i rozwikłowywanie tego, to też dobry trening do reakcji w realu.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 21:02
                                                    Źle odebrałam pierwszy wpis Afq i następny. Był dla mnie nieprzyjemny w odbiorze. To nie ja go zaczepiłam a wszystko obróciło się przeciwko mnie.
                                                    Nie lubię takich niejasnych sytuacji.

                                                    Takie odbijanie piłeczki, to albo poziom przedszkola albo użycie psychologii jako broni (jak o tym mówisz, to sama taka jesteś - nie do końca się z tym zgadzam). Czasami ktoś może coś zauważyć, tak po prostu.
                                                  • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 22:00
                                                    Nie widzę, że coś się obróciło przeciw tobie, musiałabyś mi powiedzieć co, co tak, przeciw czemu. Odbijanie piłeczki, to spór na argumenty, to raczej rozwojowe, obu stronom dobrze robi jak się piłeczka materializuje albo zmaterializuje. Afq chce mieć wszystko w świetle, ty chcesz mieć pewne sprawy w niszy, której się nie trąca. Afq, nie zaczepia ciebie, ja tego tak nie odbieram, że to indywidualne, czepia się idei, postawy. To nie jest nie akceptacja ciebie, bo tych których się nie akceptuje, z tymi się nie polemizuje. Myślę, że polemika między wami jest twórcza, a kto co z niej wyniesie, każdy sprawdzi.Też w tym, że trzeba poznać, że się czegoś z kimś nie przekroczy i można z tym żyć nie przyjmując postawy wrogiej.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 23:44
                                                    Ja to odbieram tak, że coś mi zarzuca (że ja go zaczepiam, że odwracam kota ogonem), a to nie prawda.
                                                    Moje odczucia są takie, że zrobiło mi się nieprzyjemnie po tym co napisał i to nie pierwszy raz. Teraz pytanie. Czy mam się zachowywać tak, jak robiłam to przez całe życie. A więc zaprzeczyć temu, co czuję. Powiedzieć sobie, że to nie ważne. Zaufać komuś, a nie sobie. Przeprosić, chociaż nie mam za co. Tak robiłam kiedyś. Teraz już tak nie chcę.
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 23:47
                                                    teraz cie zaczepie meela z przymruzeniem

                                                    i napisze

                                                    ..tylko niczego nie analizuj meela ;-)

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 22.11.19, 23:46
                                                    meela napisała:

                                                    > Takie odbijanie piłeczki, to albo poziom przedszkola albo użycie psychologii ja
                                                    > ko broni (jak o tym mówisz, to sama taka jesteś - nie do końca się z tym zgadza
                                                    > m).

                                                    ale niestety bardzo czesto tak jest meela
                                                    nt wrogow juz ci pisalem
                                                    ja ich tu nie mam
                                                    moze ty masz, albo uwazasz ze masz



                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 00:20
                                                    Meela, nie wiem czy powinnam, ale może i ja dorzucę swoje dwa grosze. Czytałam dzisiaj te wasza wymianę zdań i prawdę mówiac pomyślałam sobie, że ty też jesteś bardzo wrażliwa, która to cechę przypisywalas Afq. Prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem ten cały wasz spór, ale może ja nie jestem tak wyczulona na różne niuanse w komunikacji.

                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 00:30
                                                    najdziwniejsze dla mnie jest to ze ciagle czytam ze to spór
                                                    a w ogole tego nie czuje

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 00:35
                                                    afq napisał:

                                                    > najdziwniejsze dla mnie jest to ze ciagle czytam ze to spór
                                                    > a w ogole tego nie czuje
                                                    >
                                                    Dla mnie to spór, trochę więcej niż wymiana argumentów. Meela odbierała twoje słowa jako zarzuty pod jej adresem, nie wiem na ile zgodnie z twoją intencją. Ty z kolei jej tlumaczyłeś swoje podejście, ale z tego co zrozumiałam budziło to w niej negatywne uczucia. Więc coś w rodzaju sporu.



                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                                  • afq Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 00:37
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > afq napisał:
                                                    >
                                                    > > najdziwniejsze dla mnie jest to ze ciagle czytam ze to spór
                                                    > > a w ogole tego nie czuje
                                                    > >
                                                    > Dla mnie to spór, trochę więcej niż wymiana argumentów. Meela odbierała twoje s
                                                    > łowa jako zarzuty pod jej adresem, nie wiem na ile zgodnie z twoją intencją. Ty
                                                    > z kolei jej tlumaczyłeś swoje podejście, ale z tego co zrozumiałam budziło to
                                                    > w niej negatywne uczucia. Więc coś w rodzaju sporu.

                                                    swoje intencje tez tłumaczyłem
                                                    nie moja wina ze meela patrzy na mnie przez jakis filtr
                                                    akurat taki




                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 00:45
                                                    afq napisał:

                                                    > mona.blue napisała:
                                                    >
                                                    > > afq napisał:
                                                    > >
                                                    > swoje intencje tez tłumaczyłem
                                                    > nie moja wina ze meela patrzy na mnie przez jakis filtr
                                                    > akurat taki
                                                    >
                                                    wiem i ja nie widziałam nic złego w twoich intencjach

                                                    >




                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                                  • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 01:01
                                                    Meela ma swój indywidualny filtr, zupełnie nie spójny z tym co przerabia afq. To są dwa toki myślenia, które się nie zejdą. Inaczej będą rozumieć słowa, komunikację, ale tu jeżenie się nie musi być obrażaniem się na siebie. Nikt nie chce siebie zgnojić To jest konfrontacja systemu dochodzenia do opieki nad swoim ja. Każde może wynieść coś dla siebie. Ani afq nie dostaje prawd absolutnych w swoim rozwoju, ani meela indywidualnie nie musi błądzić. Konfrontacja ma same plusy, dopóki nie wścieka.
                                                  • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 04:46
                                                    Myślę mona ze nasze spojrzenie jest bardzo subiektywne. Moze tam w tym odbijaniu piłeczki sa jakieś kody, których my nie dostrzegamy, a moze bledna interpretacja bo produkowana automatycznie na podstawie wadliwego schematu. W realu nigdy tak sie nie drąży i nie dąży do wzajemnego zrozumienia tylko pozostaje sie z uraza. Tu poprzez możliwość neutralnej dyskusji mozna cos rozebrać na części pierwsze i zobaczyć gdzie cos nawaliło w komunikacji. Moze to nawet byc budujące dla relacji w realu.

                                                    Co do wagi słów. Najpierw przyznałam meeli racje, ze piszemy czesto bez zastanowienia glebszego, ale moze dlatego właśnie te słowa są tak wazne, bo plyna zanim mozg je przetworzy. Tak się nie pisze oficjalnych pism, gdy chcemy byc "jacyś".

                                                    Mam tylko nadzieję, ze nikogo ze stron moja odpowiedzią nie uraze. Miałam intencje napisać jak najbardziej neutralnie.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 11:11
                                                    Jestem tu szczera do bólu. Odebrałam Afq, że ma złe intencje. Też mnie zabolało to, że Na deszczu wcześniej mnie skrytykowała i powiedziała, że kiedyś próbowałam podkopać jego poczucie własnej wartości. Potem Afq, zaczął jakby bronić Na deszczu przede mną. A nie było przed czym. Poczułam się jak intruz, jak obca i jak wariatka, która chce komuś zrobić krzywdę. A to nie prawda. Chciałam, żeby ktoś mnie zrozumiał, ale może nie jest to możliwe.
                                                    Afq wciąż coś drąży i na to tłumaczy się, jakby miał powody.
                                                    Doceniam dziewczyny Wasze obiektywne spojrzenie (Yadaxad, Mona, Na deszczu)' Dziękuję, już mi dzisiaj przeszło. Wczoraj się popłakałam, sama nie wiem po co.
                                                  • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 13:29
                                                    Płacz rozładowuje napięcie, tak że przynajmniej po to. Po za tym zbadano, że w takich łzach są toksyny, których nie ma, jeśli łzawienie jest "mechaniczne". Nie sądzę, by afq miał złe intencje, a gdyby je w sobie odkrył, to musiałby je przerobić z terapeutą. Ale jeśli ty tak to odbierasz, dobrze by było, abyś je sobie skonkretyzowała,pomyślała o jakie podejrzewasz innych w stosunku do siebie. To poznawanie swoich lęków i możliwość budowania swojej osobowości, nabrania siły i dystansu. Wrażliwość to dostrzeganie, nie nie roztrzęsienie.Można być wrażliwym bez nadmiernej somatycznej reakcji. Ale płacz nie jest nadmierny. Płakać wolno jak się umie, bo zdrowo i dobrze rozładowuje napięcie.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 14:10
                                                    Można kogoś obrazić wprost, a można robić wrzutki, czy żarty, które też ranią. Afq wg mnie robi takie wrzutki.
                                                    Dlaczego mój konflikt z Na deszczu, zakończył się szybko? Dlatego, że była szczera, autentyczna, przemawiały przez nią emocje...a ja sobie coś takiego cenię. Gdy już wszystko zeszło ze mnie i z niej, to mogłabym tak po prostu porozmawiać z nią o czymkolwiek.
                                                    Z Afq jest inaczej. Wg niego: nie było sporu, on nic nie czuł, nic go nie uraziło itp. To ja wtedy wychodzę na dramatyzującą wariatkę, której się coś w głowie uroiło. Dobrze, że Mona napisała, że był spór, bo inaczej pomyślałabym o sobie, że rzeczywiście mam urojenia.
                                                  • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 14:27
                                                    Meela mnie tez zabolało, jak zapytałaś "ludzie na co wam te przebieranki". Dla mnie to zabrzmiało: Czy z wami wszystko w porządku? Wolałabym pytanie: "dlaczego zmieniłas nicka?". Potem poczułam się wytknięta palcem jako kobieta-przebieraniec. Do tego zastanowiłam sie czy moze faktycznie nie powinnam sie wstydzić in, co bylo przykre bo ja inna byc nie potrafię niż to co wyrazalam jako in.

                                                    Ty mi piszesz jak odebrałaś mnie, wiec ja szczerze wyjaśniam od czego sie zaczęło. Moze problem w tym ze ja negatywny podtekst odnajduję w takim "prosto z mostu". Słowa "ludzie na co wam te przebieranki" pewnie miały inny wydźwięki niż je odebrałam. I potem poszły dalsze klocki, ktore ostatecznie doprowadziły cię do łez. Ja za wariatkę cię nie uważam.

                                                    Nie wiem czy wypada tak mi sie głośno zastanowić. Ale od jakiegoś czasu rozmyślam, czy afq nie ma jakiś cech, ktore ci twojego męża przypominają. Moze wlasnie to przywiązywanie wagi do szczegółów, niuansów podczas gdy ty wolisz bardziej ogólne prawdy.
                                                  • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 14:37
                                                    A może faktycznie w jakiś mój czuły punkt uderzyłaś, albo poczucie normalności (tu cos w tym jest). W kazym razie moja inna reakcja po pierwszym zadaniu spowodowała lawine i pewnie przez jedna i druga ego zaczęło przemawiać. Ale ty to ucięłaś. Czym mnie zaskoczyłaś. Moze to cecha osoby ktora bezpośrednio potrafi cos zacząć i stanowczo uciąć bez rozbabrywania sie na wieki.

                                                    I jeszcze co do twojej rozmowy z afq. Subiektywnie nie rozumiem czemu tak sie przeciąga, ale tak jak pislam nie odczytuje ukrytych kodów jakie miedzy wami "latają" a moze cos lata.
                                                  • na_deszczu Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 14:43
                                                    Tylko juz proszę nie bierz nic do siebie. Bo moze faktycznie jest problem w moim poczuciu normalności. I kolejna iluzja do rozbicia na mój temat. Gdy byłam nastolatką matka mi powiedziała ze sie z moja babka zastanawialy kiedyś czy jestem normalna. Z reszta chyba każdy jest przewrażliwiony na punkcie tego czy jest uważamy za zrównoważona osobę.
                                                  • mona.blue Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 15:11
                                                    na_deszczu napisała:

                                                    > I jeszcze cos. Chciałbym umieć płakać zamiast atakować, gdy jest mi przykro. Pł
                                                    > aczę, gdy jest mi smutno.


                                                    A ja chciałabym się nauczyć bronić, gdy ktoś mnie atakuje.

                                                    --
                                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                                    mona775.blogspot.com
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 16:46
                                                    Na deszczu, ja to wszystko rozumiem. Rozumiem to, że się zdenerwowałaś, to że coś Cię zabolało, uraziło. I jest mi z tego powodu przykro. Też nieraz słyszałam od ojca, że jestem nienormalna. Ale muszę też przyznać, że potrafił mnie przytulić.
                                                    Myślę, że to wszystko, co opisałaś, to normalne i mam tak samo. Nie jestem aż taka krucha jak szkło, że wszystko mnie rani. I nie przez Ciebie te łzy (nawet tak nie myśl).
                                                    Tak, jak już pisałam. Lubię autentyczność. I Ty i Mona i Yadaxad jesteście dla mnie autentyczne, choć zupełnie różne.
                                                    W Afq wyczuwam sztuczność i kreację. Ale to moje odczucia i mogą nie mieć nic wspólnego z prawdą.
                                                    Jak się z nim skonfrontować, gdy zaprzecza i mówi, że nie ma sporu, jak jest. Napisze złośliwość, na końcu D i sprawa załatwiona. Dla mnie to nie fair.
                                                    Mój mąż tak nie drąży, nie analizuje i w ogóle cała "psychologia" jest mu obca. Może jedynie to, że nie pokazuje prawdziwych emocji, ale i tak w końcu pęka.
                                                  • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 19:02
                                                    A może afq nie szuka pukania spod trzeciego dna.Po męsku funkcjonuje na powierzchni i reaguje bez aluzji
                                                    na to co jest przedstawione. Nie kombinuje co poeta chciał tym powiedzieć. Ani nie szyfruje odpowiedzi. A jak się to zacznie odbierać kodami, to wypowiedź jest zupełnie inna niż jest.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 19:19
                                                    Ja już się wyzłościłam i wiem, że jakieś jego granice znów przekroczyłam. Nie mogę jednak obiecać, że więcej tego nie zrobię. Powiedziałam szczerze, co mnie w nim porusza i to dalej jest i będzie. Mogę najwyżej omijać go z daleka. I piszę to nie dlatego, że mam w sobie złość, czy żal, ale po to, że wolę unikać konfliktów.
                                                  • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 23.11.19, 19:56
                                                    To jednak raczej spór, nie konflikt. O słówka i pojęcia. A to jest rozwojowe. Warto się uczyć komunikacji, warto bronić i wyjaśniać, bo to buduje własną osobowość. Nudno by było i zamarło, gdyby to tutaj zmienić w towarzystwo wzajemnej adoracji. Wystarczy poprawność w miarę kulturalna, bo zdecydowane poglądy, i emocje, nawet kontrowersyjne, rozwijają dyskusję i temat. A przewrażliwienie też warto przekonstruowywać w praktyce, zwłaszcza, że pisanie zmusza do myślenia, w przeciwieństwie do rzucania słów face to face.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 24.11.19, 08:43
                                                    To dobrze, że tak to wygląda, że to spór o słówka i pojęcia. U mnie to poszło niestety dalej i podejrzewam siebie o przywołanie wspomnień. A może potrzebne mi usprawiedliwienie.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 24.11.19, 14:09
                                                    To jest brak zaufania do ludzi, a zwłaszcza do mężczyzn. Można z tym żyć. Co mój mąż, to już mam to obłaskawione. W realu nawet bym nie prowadziła tej rozmowy, tylko bym poszła swoją drogą.
                                                  • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 24.11.19, 14:31
                                                    Zaufanie, to jest coś, czego się od innych oczekuje.Męża masz obłaskawionego, bo może już nie oczekujesz, wiesz jak jest i tym się kierujesz. Zaufanie to nadzieja. Oddam komuś kota, bo mam zaufanie i nadzieję, że się nim dobrze zaopiekuje. A komuś nie dam, bo nie mam ani zaufania, ani nadziei . Jakbyś zupełnie nie miała oczekiwań, to by cię afq nie irytował. Coś w tobie dotknął, ale to zupełnie nie jego sprawa. Ani nasza. Dla swojej kondycji, możesz, sobie, się zastanowić czego. Choćby po to, by przy innym kontakcie nie być wobec swoich rekcji bezbronna. I to już nie wywoła łez, bo te toksyny do wypłukania nie powstaną.
                                                  • meela Re: Toksyczny wstyd 24.11.19, 17:21
                                                    Chyba masz rację. Ale trudno czasami nabrać dystansu i odporności. Tyle lat żyję na tym świecie, a za każdym razem dziwię się, gdy deszcz pada.
                                                  • yadaxad Re: Toksyczny wstyd 24.11.19, 17:40
                                                    Sprawa decyzji. Zawsze jest w psychice jakiś czop, którego rozbić się nie chce ze strachu, że się nie zniesie widoku jego zawartości. Zostaje się z nim, łudząc się, że można ominąć, a zbuduje się inną płaszczyznę istnienia. Praktyka pokazuje, że to zgoda, że wciąż będzie tak samo. Bo jakie by kółeczka szerokie się wokół nie robiło, zostają kółeczkiem, a nie drogą wprost . A jak się podejmie decyzję do rozbicia czopa, to może nie jest zupełnie miło, ale nie tak strasznie jak podpowiada lęk. A ulga to wynagradza i otwiera drogę, na której deszcz nie straszny. Nawet nie zauważysz, że padało.