Dodaj do ulubionych

rozbijam iluzje na moj wlasny temat

19.11.19, 13:53
Na wszystko to, co uważałam za moje atuty, szukam dowodów, ze jest odwrotnie, ze ich w rzeczywistości nie posiadam. Oczyszczające.
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 19.11.19, 14:21
      na_deszczu napisała:

      > Na wszystko to, co uważałam za moje atuty, szukam dowodów, ze jest odwrotnie, z
      > e ich w rzeczywistości nie posiadam. Oczyszczające.

      Jak dla mnie to bez sensu i autodestrukcyjne. No chyba, że to fałszywe atuty.


      --
      inspiracjemoje.blogspot.com/
      mona775.blogspot.com
      • mona.blue Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 19.11.19, 15:24
        na_deszczu napisała:

        > Oszukiwanie wpływa destrukcyjnie na poczucie wartości. Nieuczciwość wobec innyc
        > h tak działa, wiec pewnie tak samo działa oszukiwanie samego siebie. Czując sie
        > niegodni cech, do których sie przywiązaliśmy odczuwamy wewnętrzny dyskomfort.

        Nie wydaje mi się, żeby większość twoich atutów to były falsyfikaty.


        --
        inspiracjemoje.blogspot.com/
        mona775.blogspot.com
    • afq Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 19.11.19, 15:07
      na_deszczu napisała:

      > Na wszystko to, co uważałam za moje atuty, szukam dowodów, ze jest odwrotnie, z
      > e ich w rzeczywistości nie posiadam. Oczyszczające.

      troche mnie to dziwi
      to wazne umiec w pewnym sensie zrobic rachunek sumienia i przyznac sie przed sobą do tego czy tamtego
      do braków, dysfunkcji, fałszywych przekonan o sobie itd

      ale ty piszesz.. ze szukasz dowodów na fałsz - na to konkretnie

      dowody zbiera sie wszystkie
      jeśli juz nie chcesz sie zdac na ich samoczynne ujawnianie się, rejestrowanie ich a potem wnioskowanie - jak jest

      chcesz koniecznie przekonac siebie ze masz fałszywy obraz siebie?
      mozna miec taki obraz siebie, wiem to bardzo dobrze
      ale zastanawia ta potrzeba zaprzeczenia i udowodnienia sobie - a własnie ze sie myle co do mnie



      --
      cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
      • afq Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 19.11.19, 15:09
        innymi słowy

        moim zdaniem, jesli chcesz miec odkłamany obraz siebie
        to zła metodologia
        bo byc moze pomijasz dowody swiadczące przeciwnie
        i moze jest ich więcej?

        nie wiem, tak tylko rozmyslam

        --
        cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
    • na_deszczu Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 19.11.19, 15:57
      Ja to robię z głową. To co samo się broni to nie tykam. Ale staram się byc uważna na wszelkie prawdy i moje przekonania. Ostatnio odkryłam, ze faktycznie nie jestem zazdrosna, ale w stosunku do ludzi, którzy są mi obcy na poziomie mentalnym. Wobec podobnych, o podobnych wartościach potrafię w obsesję wpaść. Zaprzeczając zazdrości, która we mnie jest nie jestem w stanie tej zazdrosci przeżyć, może ją potem rozbić na czynniki pierwsze i zneutralizować. Albo moje poczucie atrakcyjności, kiedy odbiegam od przyjętych kanonów, jak wyglada nowoczesna kobieta - ale to szerszy temat, nie chce go spłycać do tego, że kolorowych pisemek się naoglądałam, ale chodzi o nieporównywanie. Przyglądam sie przekonaniom, ze tak ważne jest miec cel w zyciu, motywację, kiedy tyle ludzi żyje bez celu i mają się dobrze, więc to nie cel zycie prostuje. Albo zaakceptowanie nieakceptowalnych uczuć, nie obwinianie się za nie, które w ten sposób mogą sobie żyć we mnie równolegle bez szkody dla mnie. Chodzi o to co uderza w nas a my bezmyślnie odbijamy, zamiast to chwycić i się przyjrzeć. Nie udawać, że tego nie ma, bo nie wypada, bo nas nauczono, ze to nas nie może dotyczyć. Ale chodzi o to, żeby na wszystko spojrzeć na opak. O taka zabawa.
      • afq Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 19.11.19, 16:21
        spojrzec na opak

        jesli spojrzec z innej perspektywy, innej niz zazwyczaj by zobaczyc, to ok, rozumiem
        jesli po to by przyznac sie ostatecznie do czegos czemu zwykle zaprzeczasz , ok to tez rozumiem

        szukanie dowodow na potwierdzenie ze sie oszukujesz
        to niepokojąco jest sformułowane
        troche jakbys na sile chciala siebie widziec inaczej, nie wiem czemu, pomyslalem ze gorzej

        --
        cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
            • yadaxad Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 22.11.19, 20:30
              Rozbijania iluzji wcale nie należy zaczynać od siebie. Bo iluzje na własny temat powstają od wzorców, z których te iluzje powstają. Dokąd nie nie zobaczy się nieiluzorycznie podstawy do, której się dąży, nie zbuduje się siebie bazy, kierującej się niezakłamanymi wartościami.
            • heniek.8 Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 22.11.19, 21:32
              no to myślę że dające wgląd zajęcie, ale czy nie jest tak, że w ten sposób możesz dostrzec tylko to co "system" ci wyświetli a najciemniejsze rzeczy są pod latarnią

              czy mogę zapytać na ile to pomaga, np. zanim to zaczęłaś robić to jak wypadałaś na skali od 1 do 10 w szczęściu, albo stresie, albo zadowoleniu z siebie itp a po tej praktyce jak to wygląda?
              • na_deszczu Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 22.11.19, 22:03
                To utwierdza że np. ważne jest działanie, albo że trzeba działać. Uprzedzając pytanie: np, w przypadku zazdrości, ktoś ma coś czego ja nie mam. Nie chodzi o żeby mieć to samo, ale może jakieś działanie we mnie jest uśpione i zazdroszczę, że ktoś miał siłę i motywację działać a ja od lat stoję w miejscu. A tak poza tym, to musiałabym znów się zastanowić dlaczego tak sie dzieje, ale to po prostu jest oczyszczające - demaskowanie wad, które wydawało mi się, że mnie nie dotyczą, że nad nimi zapanowałam. Jesli chodzi o stres, to robię różne rzeczy, aby go zmniejszczyć, nie tylko to "oczyszczanie". Czy jestem dzięki temu szcześliwsza nie wiem jeszcze. Na poczucie szczęścia niekoniecznie tylko wpływa to co nas dotyczy.
                      • afq Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 00:08
                        mona.blue napisała:

                        > afq napisał:
                        >
                        > > poczucie jest tylko twoje
                        > >
                        >
                        > ale na to poczucie szczęścia wpływają też okoliczności zewnętrzne i inni ludzie
                        >
                        >

                        na koncu zawsze nasze poczucie jest wynikiem naszej interpretacji wszystkiego
                        tego co z zewnatrz przychodzi również


                        --
                        cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                        • mona.blue Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 00:12
                          afq napisał:

                          > mona.blue napisała:
                          >
                          > > afq napisał:
                          > >
                          > > > poczucie jest tylko twoje
                          > > >
                          > >
                          > > ale na to poczucie szczęścia wpływają też okoliczności zewnętrzne i inni
                          > ludzie
                          > >
                          > >
                          >
                          > na koncu zawsze nasze poczucie jest wynikiem naszej interpretacji wszystkiego
                          > tego co z zewnatrz przychodzi również
                          >
                          >
                          moze jest wynikiem naszej interpretacji, ale inni ludzie i okolicznosci mogą w tym poczuciu wydatnie pomoc.



                          --
                          inspiracjemoje.blogspot.com/
                          mona775.blogspot.com
                            • mona.blue Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 00:43
                              afq napisał:

                              > mogą mona
                              > ale to nie z tego sie poczucie bierze
                              >

                              mi się wydaje, że można akceptować rzeczywistość, że to są te nasze okulary

                              co do poczucia szczęścia to wg mnie cos więcej jest potrzebne


                              --
                              inspiracjemoje.blogspot.com/
                              mona775.blogspot.com
                            • na_deszczu Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 04:23
                              Afq tyle ze człowiek to istota społeczna, jesteśmy ze sobą polaczeni, jeśli nie fizycznie to mentalnie. Ty chyba mówisz o tym, ze nikt z premedytacją nie mógłby mi szczęścia odebrać - to prawda, ale jego nieszczęście wpływa na moje poczucie szczęścia. Tyle ze byc moze więcej pożytecznego sie dzieje gdy rezonuje od nas szczęście, niż gdy chcemy "pomagać" w poczuciu nieszczęścia.
                        • mona.blue Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 00:14
                          yadaxad napisał(a):

                          > Wpływają jak je przyjmujesz. Poczucie szczęścia jest często narzucone, masz być
                          > szczęśliwa, bo taki jest wzór szczęścia, który jest obowiązkiem czuć, by zapaś
                          > ć w typ społeczności. A zadowolenie nie jest obowiązkiem.

                          a czym w zasadzie różni się zadowolenie od szczęścia


                          --
                          inspiracjemoje.blogspot.com/
                          mona775.blogspot.com
                            • mona.blue Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 00:28
                              yadaxad napisał(a):

                              > Zadowolenie jest nie zakłamane, a szczęście sobie wyjaśniasz.

                              Co to znaczy, że szczęście sobie wyjaśniam? Wmawiam sobie? Sorry, że tak dopytuje, ale mam umysł ścisły i pewne niejasności czy niejednoznaczności trudno mi przełożyc na moje zrozumienie.


                              --
                              inspiracjemoje.blogspot.com/
                              mona775.blogspot.com
                              • afq Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 00:34
                                wyobraz sobie mona
                                ze szczescie to to co widzisz przez okulary

                                w ktorych sama sobie dobierasz szkła
                                tak zeby obraz ci pasował

                                albo nie zmieniasz szkieł, ale patrzysz tam, gdzie ci najbardziej odpowiada widok

                                --
                                cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                • mona.blue Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 00:38
                                  afq napisał:

                                  > wyobraz sobie mona
                                  > ze szczescie to to co widzisz przez okulary
                                  >
                                  > w ktorych sama sobie dobierasz szkła
                                  > tak zeby obraz ci pasował
                                  >
                                  > albo nie zmieniasz szkieł, ale patrzysz tam, gdzie ci najbardziej odpowiada wid
                                  > ok

                                  Mogę patrzeć tam, gdzie mi to odpowiada albo dobierać sobie szkła, ale to nie zmienia obiektywnej sytuacji, wiec wolę patrzeć realnie.




                                  --
                                  inspiracjemoje.blogspot.com/
                                  mona775.blogspot.com
                                  • afq Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 00:44
                                    źle wyjasniłem
                                    bo mowie o realnym widzeniu własnie
                                    realnym dla mnie

                                    bo czy mam stracic poczucie szczescie kiedy ktos mi powie ze jego zdaniem mam pecha? :-)

                                    nie ma jednego realnego widzenia nie ma wzorca zamknietego w Sevres

                                    --
                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                    • mona.blue Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 01:05
                                      afq napisał:

                                      > źle wyjasniłem
                                      > bo mowie o realnym widzeniu własnie
                                      > realnym dla mnie
                                      >
                                      > bo czy mam stracic poczucie szczescie kiedy ktos mi powie ze jego zdaniem mam p
                                      > echa? :-)

                                      Mi nie o to chodziło. Tylko, że w obliczu porażki, odrzucenia czy żałoby nie da się założyć tych różowych szkieł.

                                      >
                                      > nie ma jednego realnego widzenia nie ma wzorca zamknietego w Sevres
                                      >
                                      ale jest widzenie życzeniowe lub zamykanie oczu to to co boli albo widzenie realne



                                      --
                                      inspiracjemoje.blogspot.com/
                                      mona775.blogspot.com
                                      • afq Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 23:38
                                        mona.blue napisała:

                                        > afq napisał:
                                        >
                                        > > źle wyjasniłem
                                        > > bo mowie o realnym widzeniu własnie
                                        > > realnym dla mnie
                                        > >
                                        > > bo czy mam stracic poczucie szczescie kiedy ktos mi powie ze jego zdaniem
                                        > mam p
                                        > > echa? :-)
                                        >
                                        > Mi nie o to chodziło. Tylko, że w obliczu porażki, odrzucenia czy żałoby nie da
                                        > się założyć tych różowych szkieł.

                                        zalezy tylko czy i na ile umiem pogodzic sie ze stratą


                                        --
                                        cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                        • afq Re: rozbijam iluzje na moj wlasny temat 23.11.19, 00:28
                          yadaxad napisał(a):

                          > Wpływają jak je przyjmujesz. Poczucie szczęścia jest często narzucone, masz być
                          > szczęśliwa, bo taki jest wzór szczęścia, który jest obowiązkiem czuć, by zapaś
                          > ć w typ społeczności. A zadowolenie nie jest obowiązkiem.

                          takie narzucone szczescie jest wydaje mi sie czytelne na zewnatrz
                          w niespojnosciach różnych


                          --
                          cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka