Dodaj do ulubionych

Myślenie pozytywne/negatywne

27.11.19, 11:48
Czy macie skłonność raczej do myślenia pozytywnego czy negatywnego?


--
inspiracjemoje.blogspot.com/
mona775.blogspot.com
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: Myślenie pozytywne/negatywne 27.11.19, 14:56
      Nie sądzisz, że to takie pytanie - mam mieć 100stopniC czy minus 100C, nie , wolę nie przekraczać 37. Pozytywne myślenie to odbicie od nieracjonalnie negatywnego myślenia., z dozą zdrowego optymizmu. Bo czym w czystej formie ma być pozytywnym myśleniem.
      • mona.blue Re: Myślenie pozytywne/negatywne 27.11.19, 20:15
        Mi chodziło skłonności do negatywnego myślenia w tym sensie, że gdy czegoś się boimy, to często przewidujemy porażkę. Albo przejmujemy się, że nie damy sobie z czymś rady. Albo można straszyć się jakimś katastroficznym rezultatem (rozważać wszystkie przypadki często skupiając się na tym najgorszym). Albo bać się skrzywdzenia czy wykorzystania przez innych, mając do ludzi mało zaufania.

        --
        inspiracjemoje.blogspot.com/
        mona775.blogspot.com
      • mona.blue Re: Myślenie pozytywne/negatywne 27.11.19, 20:17
        A pozytywne myślenie to dla mnie wierzyć w siebie, w to że mogę osiągnąć sukces czy zamierzony cel, nie ulegać nadmiernie lękowi czy myśleniu katastroficznemu.

        --
        inspiracjemoje.blogspot.com/
        mona775.blogspot.com
              • yadaxad Re: Myślenie pozytywne/negatywne 27.11.19, 22:18
                Poznać co jest przyczyną, jakie zachowanie przyczyna prowokuje i jak się to ma do rzeczywistości. Mieć wyobrażenie jak powinno być i jaka zadra w tym nie pozwala. I postarać się ją wyjąć Do każdego tematu osobno. Bo psychika uogólnia poczucie nieudacznictwa w stosunku do - ja, ale każda reakcja ma swoją szkatułkę z osobnym rozwiązaniem. I nie wszystkie trzeba opróżniać do zera, bo część z nich jest osobowością i doświadczeniem, które się bierze pod uwagę, jak osobowość, i pod nią gra.
                • mona.blue Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 07:35
                  Widzę, że przyczyną jest moje często lękowe podejście do życia, pewnie po części genetyczne, po części z wychowania. I chyba bardziej dokuczliwe niż u większości moich znajomych, przynajmniej tak mi sie wydaje, a więc nadmiarowe.

                  --
                  inspiracjemoje.blogspot.com/
                  mona775.blogspot.com
                    • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 08:52
                      Mona, czytałam ostatnio o osobowości neurotycznej. Jest to skłonność do doświadczenia negatywnych stanów emocjonalnych (lęk, złość, smutek, poczucie winy). I tak, jak piszesz po części przyczyny biologiczne, genetyczne, a po części środowiskowe.
                      Ja od dzieciństwa taka byłam, że szybko wpadałam w smutek, jak mi się coś nie udało i w poczucie winy. Wtedy rodzice na mnie krzyczeli, że przesadzam, że mam się wziąć w garść i że mam zmienić myślenie itd. Dzisiaj wiem, że tak odczuwam i że to część mnie. Odpowiedzialny jest za to mój układ nerwowy. I tak myślę, że znów po pierwsze akceptacja. Po co się dodatkowo kopać. Oczywiście, że mogę przekierować myśli na myślenie bardziej pozytywne, ale chodzi mi o to, żeby jeszcze bardziej siebie nie pogrążać.
                      • mona.blue Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 09:12
                        Ja też mam te osobowość neurotyczna czy też lękowe/unikające zaburzenie osobowości, tak mi się wydaje.
                        Meela, masz rację, że to trzeba zaakceptować, tylko to trudne, bo chciałoby się mieć mniej lęku na codzień, jakoś spokojniej żyć. Widzę, że inni jakoś spokojniej podchodzą do spraw, które napawja mnie obawa, nie wszyscy i też nie do każdej sprawy, ale jednak mają w sobie mniej lęku niż ja.Ale z drugiej strony statystycznie biorąc jest jakiś procent osób, które też mają taka osobowość i nie wiem czy nawet psychoterapia mogłaby jakos pomoc.

                        --
                        inspiracjemoje.blogspot.com/
                        mona775.blogspot.com
                        • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 09:29
                          Możliwe, że psychoterapia pomaga funkcjonować z tym, co się ma. Kiedyś chciałam się zmienić, chciałam być kimś innym i myślałam, że psychologia mi w tym pomoże. Dzisiaj chcę być sobą. Można oswoić swoje reakcje. Ja zawsze używam rozumu, żeby sobie coś przetłumaczyć i trzeba skupić się na faktach. A jak się nie da, to trudno.
                          • mona.blue Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 11:09
                            Meela, fajne to, że chcesz być sobą. Ja chyba za bardzo chce się zmieniać, powinnam bardziej zaakceptować to jaka jestem, co nie wyklucza również pewnych zmian, ale może nie tak radykalnych, bo takie są niemożliwe. Mamy swoją osobowość i swój temperament i te osobowosc trudno zmienic, a temperament chyba nie podlega zmianom. Masz rację, że trzeba nauczyć się żyć z tym jakim się jest.
                            Co do lękow to mi chyba najbardziej pomaga zaufanie Bogu, ale to też jest trudne, szczególnie gdy przychodzą trudne doświadczenia, jak to ostatnie z choroba córki.

                            --
                            inspiracjemoje.blogspot.com/
                            mona775.blogspot.com
                            • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 11:38
                              Mnie się czasem wydaje, że chcemy zmieniać na siłę, coś czego zmieniać się nie da, zamiast wykorzystać te moce, które już w nas są, ale nie traktujemy ich poważnie, a nawet uciszamy je w sobie. Za mało wsłuchujemy się w siebie a za bardzo chcemy dopasować się do otoczenia, aby sie mu podobać albo w nim funkcjonować.
                              • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 11:54
                                no własnie
                                bo to nie chodzi o to żeby się cudownie zamienić w superbohatera

                                tylko żeby siebie poznać, nauczyć się ze sobą żyć, właściwie siebie używać, że tak powiem
                                ale z korektami jakimiś kiedy są potrzebne
                                te korekty mogą sprawić że autoportret zacznie kogoś innego przypominać
                                ale szkielet jest ten sam i nie ma co wydziwiać że ma być inny

                                --
                                cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                • mona.blue Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 12:15
                                  I znów przypomniała mi się modlitwa z programu 12 kroków - żeby zmieniać to co da się zmienić, zaakceptować to czego nie da się zmienić i odróżniać jedno od drugiego, co nie jest łatwe :)

                                  --
                                  inspiracjemoje.blogspot.com/
                                  mona775.blogspot.com
                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 12:50
                                    mona.blue napisała:

                                    > I znów przypomniała mi się modlitwa z programu 12 kroków - żeby zmieniać to co
                                    > da się zmienić, zaakceptować to czego nie da się zmienić i odróżniać jedno od d
                                    > rugiego, co nie jest łatwe :)
                                    >

                                    tak właśnie
                                    modlitwa o pogode ducha
                                    w całości brzmi tak

                                    Boże, użycz mi pogody ducha,
                                    abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
                                    odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
                                    i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

                                    ta mądrość jest uważam szczególnie ważna


                                    --
                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                              • mona.blue Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 12:13
                                Faktycznie Na_deszczu, te zmiany to często próbujemy przeprowadzać na siłę, a to nigdy nie jest dobre. Mi,e trochę da się zmodyfikować nas samych, ale masz rację, że wsłuchując się w siebie i nie zmuszając się.

                                --
                                inspiracjemoje.blogspot.com/
                                mona775.blogspot.com
                              • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 28.11.19, 12:22
                                Ja żadnych mocy nie mam, za to mam dużo słabości. I to mnie zawsze denerwowało. Mogłam panować nad swoimi ocenami w szkole/ na studiach, mogłam panować nad swoją wagą (jak chciałam to schudłam, mimo że nie było z czego i po co), ale nie potrafiłam panować nad swoimi emocjami, a zawsze mi się wydawały za mocne i do zmiany.
                                  • mona.blue Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 12:30
                                    meela napisała:

                                    > Wtedy przychodzi poczucie bezsilności i beznadziejności i dołowanie siebie, że
                                    > nie potrafię...
                                    > Skończyłam z tym. Nie potrafię, bo taka jestem. Koniec i kropka.

                                    Meela, nawet bym się z tobą zgodziła, że każdy jest jaki jest i trudno mu się zmienić, a może nawet nie ma co próbować. Ale jednak uważam, że ze swoimi wadami należy walczyć.


                                    --
                                    inspiracjemoje.blogspot.com/
                                    mona775.blogspot.com
                                • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 12:23
                                  "ja żadnych mocy nie mam"
                                  Mam takie przeczucie, ze wolałabyś meele napisać to inaczej, że nie wierzysz w te brednie z mocami. Ale moze się mylę. W każdym razie bym się nie obraziła. Ja wierzę w te moce, choć pojęcie moce brzmi tajemniczo, a bardziej przyziemnie: zdolności. Każdy z nas jest inny. Każdy z nas ma jakieś predyspozycje, talenty, które moze rozwinąć, a czasem rozwija, korzysta z nich nawet o tym nie wiedząc. KAżdy z nas może pelnić jakąś role w spoleczności, pomnażać, to co może dać i czerpać to, czego mu brakuje. Można by wręcz do ideału dojść. Ale to w sumie utopia.

                                  Są też tacy, ktorzy uważają, że kazdy przybył tu na ziemie z jakimś zadaniem do wykonania. Każdy ma tu swą rolę. Pewnie wymyslamy takie filozofie, aby się pokrzepić, nadać pewnym rzeczom sens, motywować ( jak brednie o dwóch połowkach). Z drugiej strony niewątpliwie możemy (światu, ludziom) szkodzić lub dawać to co pozytywne. W to, że mamy tu swoje role do odegrania to nie bardzo wierzę. Bo i równie dobrze mogłabym w boga uwierzyć.
                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 13:51
                                    Myślałam, że piszesz o mocach związanych z cechami charakteru. I rzeczywiście tak myślę, że nie mam. To, że jestem np.cierpliwa, to okupione jest czymś innym itd. Może komuś przychodzi coś łatwo, nie wiem. Ludzie widzą mnie inaczej, niż ja się czuję i oceniam. Byłam na wielu warsztatach, które zaczynały się od "powiedz coś miłego o sobie" albo "wymień swoje trzy pozytywne cechy". Wtedy piszę coś, co mówią o mnie ludzie np.jestem cierpliwa. Ale to wcale nie są jakieś moce, tylko wyrzeczenia, praca, wysiłek. Tak samo mogę powiedzieć, że miałam zawsze dobre oceny, gdy chodziłam do szkoły. Ale to też mi z nieba nie spadło. To moja praca i mój wysiłek. Kto uczył się gry na instrumencie to wie, że talent nie spada z nieba. To codzienna orka.
                                    To tyle na temat mocy;)
                                    • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 14:07
                                      Pewne aktywności wybieramy chętnie, inne nie. Największa orka, to gdy zmuszamy się do czegoś wbrew sobie - np ja do przyszycia guzika. Lubiłam grać na gitarze. Ale robiłam to dla przyjemności nie dla ocen. Jeśli kogoś coś wciąga, to żadna orka. No i są tez osoby co lubią robic wszystko. Co mnie zdumiewa, ale znam taką jedną.
                                      • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 14:17
                                        Ja mogę o sobie powiedzieć, ze pewne cechy mam. Po prostu ot są. W zaden sposób ich nie zapraszałam, ani nie zaklinałam aby były, nie wypracowywałam. Pewne mogłabym rozwinąc, ale życie potoczyło się inaczej. Faktycznie geniusz to praca. Ale prawdziwy geniusz jest wtedy, gdy tej orki myślę się nie czuje, ale jest stylem życia.

                                        • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 14:34
                                          Jeszcze tak sobie myślę, że faktycznie aby miec na studiach same dobre noty, musiałabym ciężko zasuwac. Ale były przedmioty, z których te dobre oceny miałam z niewielkim wysiłkiem, a nawet przyjemnością, bo nauka połączona była z ciekawością, co tę naukę samoistnie wspomagało. A był jeden przedmiot, którego po prostu "czułam". I miałam 5 bez nauki.

                                          • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 15:37
                                            Oczywiście, że mamy pewne predyspozycje, ale one nie wystarczą. Zawsze potrzebne jest zaangażowanie i praca. Nie znam żadnego człowieka, który odniósł sukces i jest leniwy. Też mogę powiedzieć, że mnie nigdy nauka nie bolała. Tak byłam ukształtowana, że wiedziałam, że chcę i że warto. Mówię tylko, że zawsze coś jest kosztem czegoś. Ci, co odnieśli sukces np.w sporcie, na pewno są z siebie dumni i szczęśliwi i jeszcze raz wybraliby to samo, ale cóż..trenowali, gdy inni siedzieli przed tv.
                                              • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 15:59
                                                na_deszczu napisała:

                                                > Myślę, ze walka o medale, podium to nie są naturalne potrzeby. A moze ja mam po
                                                > prostu inaczej.

                                                o medale nie
                                                ale o jakiś prymat
                                                juz tak


                                                --
                                                cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                              • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 16:28
                                                A jakie są naturalne potrzeby? Zdobywamy wiedzę, umiejętności żeby przetrwać, żeby urządzić sobie życie. Kiedyś ludzie musieli nauczyć się wyrabiać kosze z wikliny, uprawiać len, tkać i szyć itd. to co było niezbędne do życia. Dzisiaj trzeba zdobyć jakiś zawód, z tego samego powodu. Każdy ma swój pomysł na siebie, a czasami to rodzice wybrali dla dziecka drogę, którą kroczy. Czasami można polubić to, co się robi, tak po prostu. Są też tacy, którzy nie polubią niczego, tylko chodzą i narzekają.
                                                • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 16:32
                                                  są też tacy którzy lubią współzawodnictwo
                                                  zwyczajnie rywalizację

                                                  kiedyś do czegoś innego było to potrzebne
                                                  a dziś przydaje sie sportowcom własnie
                                                  politykom pewnie też

                                                  --
                                                  cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 17:00
                                                    Niekoniecznie chodzi tu o to, kto ma rację. Chodzi o to, jak kto odbiera świat. Ja odbieram właśnie tak, że na wszystko trzeba sobie zapracować i manna z nieba nie leci. Talent talentem, ale przede wszystkim praca.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 17:28
                                                    Mozna jeszcze talent rozwijać dla własnej przyjemności, z pasji. Nie dla konkursów czy dla celów zawodowych. Zyc mozna z czegoś innego, bo wiadomo ze manna nie spadnie. Mnie rozwijanie talentu nie kojarzy sie z orką tylko pozytywnym uzależnieniem. Zresztą rywalizacja tez może pewnie byc pozytywnym uzależnieniem, jeśli kocha się to co sie trenuje. Znam muzyka który kocha grać i znam muzyka który tego nie nawidzi, bo tylko spełnił ambicje ojca zostając muzykiem, a nie potrafi aktualnie robić nic innego.

                                                    Myślę ze zarabianie na pasji powinno pojawić sie mimochodem. Możliwe ze takie ukierunkowanie talentu na zarobek może talent wypaczać. I wtedy rozwój z zamiłowania zamienia sie w orke.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 19:29
                                                    Ja już nawet nie myślałam w takiej kategorii, gdzie praca, to wyrzeczenie/ cierpienie. Wcale tak nie musi być, ale i tak to jest rezygnacja z czegoś. Trochę boję się takich zapaleńców, którzy świata poza swoją pasją nie widzą.
                                                    Jeśli ktoś np.od małego siedział przy fortepianie i ćwiczył, to gdzie miał nabyć umiejętności społeczne, jak z nikim się nie widywał. Zawsze coś jest kosztem czegoś. Niekoniecznie trzeba tu rozpatrywać, co dobre, a co złe.
                                                  • yadaxad Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 21:02
                                                    Nie siedzi się przy fortepianie i ćwiczy, bez kontaktu ze światem. To tak jak kopać piłkę w opłoconym przydomowym ogródku, bez kontaktu , i zostać świetnym piłkarzem. Każde zainteresowanie ma swój świat kontaktów.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 21:27
                                                    Nie zawsze. Znam takich, co zamknęli się w swoim świecie. I o niczym innym nie potrafią rozmawiać, tylko o swojej pasji. Znam też jednego człowieka, który ma takie wykształcenie, jak ja i też się zamknął przed światem. To nie ma znaczenia, czy fortepian, czy coś innego. Nie pisałam o takich, co mają parcie na szkło. A zgodzę się, że sukces odnoszą ludzie, którzy mają umiejętności społeczne, są otwarci, wygadani. Tacy zamknięci sukcesów nie odnoszą, w sumie w każdym zawodzie.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 23:01
                                                    Jest coś trudnego dla mnie w kontakcie z takimi ludźmi, którzy mają wąską listę tematów (a właściwie jeden). Znam osobę, która cały czas jest jakby przygnębiona, ożywia się tylko, gdy mówi o kotach, które hoduje i sprzedaje.
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 29.11.19, 23:05
                                                    od razu mi się przypominają moje wnuki
                                                    aktualnie rozmawiają tylko o "łowcach trolli"
                                                    o których rzecz jasna pojęcia nie mam

                                                    nie ma wyjścia, muszę zadawać pytania :-D

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 30.11.19, 03:44
                                                    Jak ktoś rozwija talent z rozmiłowania oznacza tylko tyle, ze nie siada z bólem do instrumentu, a nie, ze nie ma nic innego do powiedzenia poza tematem muzyki.

                                                    Znajomy muzyk odkryl pasje w szkole średniej. Nie wiem, moze gdyby chcial dojść w wieku 19 lat do poziomu tych, co mogli startować na najlepsze w Polsce studia muzyczne, bo grali od przedszkola musiałby ostro orać. A moze kiedyś naturalnie ich dogoni.

                                                    Znam mamę, której corka w przedszkolu pokochała fortepian co bylo zaskoczeniem dla tej mamy. Także wierze ze pasje bez nacisku mozna odkryć tez wcześniej. Oby tylko rodzice nie spaczyli tego naturalnego płomienia żądzą szybkich sukcesów córki.

                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 30.11.19, 11:22
                                                    Rozmowa zeszła na inny tor. Można mieć pasję i nawet bardzo dobrze, jak ktoś ją ma. Jednak, żeby coś osiągnąć, to potrzebna jest wytrwałość i pracowitość. Ludzie czasami zazdroszczą komuś sukcesu lub talentu, a trzeba zazdrościć ( jak już) właśnie wytrwałości i pracowitości.
                                                    Nie jestem przeciwniczką ani pasjonatów, ani ludzi sukcesu. Wręcz przeciwnie, podziwiam ich. Też zaczynałam robić w życiu różne rzeczy, ale zabrakło mi samodyscypliny i wytrwałości. Jak byłam dzieckiem, to miałam różne marzenia, ale na tym się skończyło. Poza tym nie miałam szansy na to, żeby zacząć rozwijać jakieś swoje umiejętności.

                                                    Ludzie są bardzo różni, mają różne osobowości, z niektórymi mi nie po drodze. To wszystko, nie robię z tego dramatu. Znam takich zapaleńców i wiem, że mają trudny charakter. Lubię obserwować ludzi i coś sobie układać w głowie na ich temat, co nie znaczy, że coś do nich mam.

                                                    Łatwo jest tutaj zgubić temat i łatwo się poróżnić, chociaż nikomu na tym nie zależy. To tak na marginesie.
                                                  • yadaxad Re: Myślenie pozytywne/negatywne 30.11.19, 17:04
                                                    To nie jest tak, że się trzeba zmusić do wytrwałości i pracowitości. Owszem, tak incydentalnie , przy jakimś zawirowaniu.. To to "coś" zmusza do pracy, kiedy się nawet nie widzi jak ucieka czas. Raczej trzeba się organizować i zmuszać, by zająć się jeszcze innymi aspektami życia. Talentu i procesu tworzenia się nie stworzy żadną harówką. To średniacy harują, by nie spaść niżej.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 30.11.19, 20:49
                                                    Nie wierzę w nadprzyrodzone moce. Każdy sukces jest okupiony pracą. Nawet, jak się robi to, co się lubi, to przychodzi zmęczenie. Nie dzielę ludzi na wybitnych i średniaków. Ale jak już, to myślę, że średniak może być szczęśliwszy z tym co ma i dumny z siebie.
                                                  • yadaxad Re: Myślenie pozytywne/negatywne 30.11.19, 21:17
                                                    A kto mówi, że nie? Wybitność jest zawsze w jakiejś mierze przekleństwem. Nad talentem się pracuje, ale się go nie wypracuje. Myślisz, że sportowcy, którzy nie są jedynkami, to tylko dlatego, że mniej trenują niż jedynki? Talent to talent, najpierw trzeba dostać w prezencie wybitne umiejętności, a potem je zmarnować albo rozwinąć. Ale predyspozycje są dane i wyżej nerek nie podskoczysz.
                                                  • yadaxad Re: Myślenie pozytywne/negatywne 30.11.19, 22:33
                                                    Talent ciągnie do pracy nad nim. Fotograf jak idzie po zakupy to dostrzega ujęcia, bo tak ma, a nie , że zmusza się do patrzenia. Ta praca musi wynikać z naturalnej potrzeby, ma tylko zawirowania, kiedy trzeba jakiś dołek pokonać.. Tak jak malarz maluje, choć nikt tych obrazów nie zamówił, albo wie, że nie są sprzedażne.Tak, że to nie jest harówka z wymuszenia, ale samorealizacja, nawet do upadłego.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 30.11.19, 23:37
                                                    Nie zawsze talent ciągnie do pracy nad nim. Leniwych nie ciągnąć. Malarz zanim zacznie malować musi nauczyć się rysunku, zasad perspektywy itd., bo inaczej jego prace będą słabe.
                                                    Przecież ja nie mówię o harówce z wymuszeniem, pod batem. Motywacje mogą być różne. Czasami ta chęć wynika z niedowartościowania, żeby sobie coś udowodnić i światu. Jeśli ja mam naturalną potrzebę coś robić, to nie musi tego zobaczyć nikt poza mną.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 30.11.19, 23:42
                                                    Posłuchaj co mówią ludzie, którzy przychodzą do różnych programów promujących talenty. "Chcę przekazać coś ludziom", "Chcę coś ludziom dać od siebie" itp.teksty. Mają się za wyjątkowych? Chcą coś ekstra przekazać tej reszcie zwyczajnych? A ja nie potrzebuję nic brać, choć jestem zwyczajna.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 01.12.19, 00:11
                                                    Dzisiaj "mam talent" wygrała para akrobatów. Nie dlatego, że bóg ich dotknął palcem, ale dlatego, że ciężko pracowali, żeby dzisiaj zwyciężyć. Takich ludzi cenię, którzy włożyli wysiłek. Do tego skromni i o przekazywaniu czegoś światu nie chrzanią.
                                                  • yadaxad Re: Myślenie pozytywne/negatywne 02.12.19, 16:57
                                                    Procent talentu daje szansę na miejsce w panteonie. Prace się wkłada taką, ile się musi, ile się chcę, ile życie pozwala, plus okoliczności. Leonardo miał 100% talentu, szczęście do okoliczności, pasję prywatną, gdzie mógł sobie skrobać, żywiony przez sponsorów, swoje nieużyteczne w tych czasach machiny i malować długie lata, bo nie miał ochoty ani czasu się spinać, doskonałe obrazy.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 02.12.19, 18:34
                                                    Jakie są ludzkie motywacje, tego nie wiemy. Z bliska wygląda coś inaczej, niż z daleka i można się zdziwić. Część tych, co szlifują swoje talenty, to niedowartościowani ludzie i wciąż gonią wiatr marząc, że kiedyś dościgną.
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 02.12.19, 20:38
                                                    wole podziwiac wybitne dziela
                                                    nawet jesli stworzyl je niedowartosciowany wiecznie szukający pochwal talent

                                                    niz żmudnie wypracowane dziela sredniakow

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 03.12.19, 08:30
                                                    Nie znam teorii gier i nie podpieram się żadną teorią.
                                                    Moim zdaniem nie ma jednej obiektywnej prawdy i nie ma jednego scenariusza dla wszystkich.
                                                    Jest Janko muzykant, co wystrugał sobie skrzypki i tak sobie tworzy, co mu w duszy gra. Ale jest też mały chińczyk, co ćwiczy pod batem. Jeden i drugi może osiągnąć sukces.
                                                    Społeczeństwo japońskie odniosło sukces w wielu dziedzinach dzięki temu, że mają wpojone takie cechy jak zdyscyplinowanie i odpowiedzialność.
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 03.12.19, 11:31
                                                    jedni sie rodzą bardzo wysocy i maja predyspozycje by grac w koszykówkę
                                                    [ze swoim 1,80 nie byłbym nawet sredniakiem, tylko maluchem przy koszykarzach]
                                                    inni się rodzą ze słuchem absolutnym i maja predyspozycje by zostac muzykami
                                                    mają zwyczajnie łatwiej w swoich dziedzinach, cieżka pracą mozną coś nadrabiac w stosunku do nich, jasne że tak, ale jesli oni równiez będą ciężko pracować to raczej się ich nie przeskoczy, rodzą się z niesprawiedliwą przewagą
                                                    tak po prostu jest,

                                                    tak samo jest z tzw talentem,


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 03.12.19, 11:43
                                                    nawet w szkole
                                                    nie zauważasz meela ze są dzieci które zwyczajnie mało się uczą i marne oceny zbierają,
                                                    są dzieci które uczą się dużo, nawet bardzo no ale samych szóstek nie zbierają
                                                    a są przypadki które prawie wcale się nie uczą, gładko im wszystko wchodzi i bez wysiłku zbierają super oceny?

                                                    nie wiem, może przed nauczycielem wszyscy zgodnie zeznają że nic tylko uczą się i uczą
                                                    to może sama z lat szkolnych pamiętasz jak to było
                                                    miałem takiego kumpla, skubańcowi wystarczyła przerwa przed klasówką żeby się przygotować i napisać na 5 praktycznie zawsze,

                                                    ale nie ze wszystkiego :-)

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 03.12.19, 12:42
                                                    Czy ja zaprzeczam, że istnieje coś takiego jak predyspozycje? Nie zaprzeczam. Od początku piszę o tym, że predyspozycje to nie wszystko, żeby osiągnąć sukces potrzebny jest też wysiłek. Nie ważne, jaka motywacja (są przeróżne), ważne że sam talent nie wystarczy. Proszę więc nie wkręcać mi czegoś, czego nie napisałam. Podobno trenowałeś sport. Przypomnij sobie ile wysiłku wkładałeś w to, żeby mieć wyniki.

                                                    W szkole doceniam wysiłek. Nie każdy się rodzi z wysokim IQ i nie każdy ma sprzyjające warunki do nauki. Uczę trudnego przedmiotu i zdaję sobie z tego sprawę. Poza tym tak mi się przypomniało to, co powiedział Einstein, że gdyby zacząć oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewo, to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia.

                                                    Moja teoria jest taka, że nie wierzę w bajki już od dawna. Tak samo nie wierzę, że bez pracy są kołacze. I w parę jeszcze innych rzeczy nie wierzę.
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 03.12.19, 14:31
                                                    meela napisała:

                                                    > Czy ja zaprzeczam, że istnieje coś takiego jak predyspozycje? Nie zaprzeczam. O
                                                    > d początku piszę o tym, że predyspozycje to nie wszystko, żeby osiągnąć sukces
                                                    > potrzebny jest też wysiłek.

                                                    ok, bo zaczelo mi sie zdawac ze wysiłkiem da sie wszystko zniwelowac
                                                    a to nie prawda

                                                    z reszta wysiłek to z kolei wzgledna sprawa
                                                    juz to ktos tu pisał.. jesli cos jest pasją to wysiłek nie jest wysiłkiem
                                                    jesli coś jest pasja to chętnie wkładasz znacznie więcej pracy niz to jest w zasiegu osób
                                                    które po prostu maja do wykonania prace
                                                    a i tak nie jest to wysiłkiem



                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 03.12.19, 18:47
                                                    "Znam takich zapaleńców i wiem, że mają trudny charakter."

                                                    To nie żadne zapalenie. To dar, którego wielu potrafi pozazdrościć . To dar "mam pomysł na życie, własną egzystencję, siebie". O każdym można powiedzieć, że ma ciezki charakter. Bo jedynak, bo zamkniety w sobie, egocentryczny informatyk, bo utytułowany profesor, bo lekarz, bo adwokat, bo dyrektor, bo (nawet) wszechwiedzący nauczyciel. Nie ma co szufladkować. Chłopak - muzyk, którego znam jest normalny, zwyczajny. Na razie zarabia w innym zawodzie - ma taką możliwość, bo ma też inne zdolności z innej dziedziny. Grę na instrumencie szlifuje na studiach muzycznych. Czasem gdzieś grywa zarobkowo, ale na razie instrument poznaje. Co potem - nie wiadomo. Może nie da się utrzymać z grania - bierze to pod uwagę. Wiem, że próby go nie bolą, on to lubi, czuje. A przy tym to zwyczajny chłopak.

                                                    Myślę meela, ze ty piszesz o robieniu czegoś dla prestiżu, pieniędzy, podestu. A ja piszę o zwyczajnej wewnętrznej potrzebie realizowania pasji. Może przez to będzie się kimś przeciętnym. A może wyjątkowym.

                                                    Pamiętam jak afq pisał, że kiedy przestał myśleć: co by tu namalować, aby się odbiorcy podobało i zaczał tworzyć to co mu w duszy gra, to zdarza się, że ktoś wychodząc z jego obrazem mówi "pan zadzwoni, jak bedzie miał pan coś nowego".

                                                    Jesteś meela umysłem ścisłym, może pewne kwestie inaczej odbierasz. Może jesteś nastawiona na konkretny wynik i on dopiero daje satysfakcję. Ja mam przyjemność w samym działaniu. Działanie może byc dla mnie celem samym w sobie.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 03.12.19, 22:06
                                                    Coś w tym jest że liczy się dla mnie cel. Jednak cały czas próbuję Wam przekazać, że są różne drogi, różne motywacje, różne scenariusze.
                                                    Sprzeczamy się tu o to jak widzimy świat. W moim świecie nie ma miejsca na bajkę, na magię, na moce....jest praktyczne działanie.
                                                    Wierzę, że znasz muzyka, co to lubi. Sama mam w domu takiego, co też lubi realizować swoje pasje. Jednak żeby był na takim poziomie jak teraz, to musiał ćwiczyć i ćwiczyć. I o co tu się sprzeczać. Przecież to nie ważne, czy lubi, czy nie lubi. Ważne, że nic z nieba nie spada.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 03.12.19, 22:24
                                                    Jest to chłopak co potajemnie przed rodzicami zdawał na Akademie Muzyczna. Sądził, ze sie nie dostanie bo byl samoukiem, pozno odkrył zamiłowanie. Nie mial za sobą zaplecza prywatnych lekcji sfinansowanych przez rodziców, bo rodzice go widzieli w innym zawodzie. Nic z nieba nie spada, ale przyznaj ze masz w swym indeksie piątki , których zdobycie dużym wysiłkiem nie bylo okupione. Ja mam taka jedną. Wydawało mi sie ze to prosty przedmiot i ze pewnie większość zdobyła piątki. Tymczasem prowadzący wpisując mi ocenę do indeksu powiedzial, ze musiałam wyjątkowo dobrze napisać, bo rzadko stawia piątki.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 03.12.19, 23:02
                                                    Jeśli pasja może sie objawic w szkole średniej to mamy jeszcze czas. W sensie mój starszy syn ma czas. Próbował kilku rzeczy, ale rezygnował. Choc w sumie od kilku lat pływa. Ale to raczej dla relaksu niż jakieś szczególne zamilowanie. Ja na nic nie nalegam. Bo dla mnie ta motywacja musi byc silną potrzeba ekspresji. Cos jakby pozytywne uzależnienie. Teraz widzę ze zaczynają go tak delikatnie pochłaniac książki. Nie naciskam, aby czul ze to "jego" a nie moje ambicje. Gdy mial 4 lata bardzo lubił konstruować cos z niczego. I tak sie rozczarowałam ze to porzucił. Ale ostatnio wychwyciłam, ze jak go cos trafi, to i stworzy od niechcenia cos z niżącego w dwie minuty. Wiec, moze te moce (czary mary) gdzieś tam uspione w nim drzemia. Bardzo bym chciala, aby robił w zyciu cos, co lubi. Z reszta kazda matka chce tego dla swego dziecka.

                                                    Ja nie mam predyspozycji do rywalizacji, do rozwoju wspomaganego pokonywaniem kolejnych poprzeczek. Moze jestem zbyt leniwa. Może boje sie porażki. Ale lubię robić, jak juz robię to porządnie. Nie musi byc perfekcyjnie. Ale najlepiej jak w danym momencie potrafię.

                                                    To prawda z tymi różnymi drogami. Jeden będzie szlifował jezyk gdziekolwiek, aby dobra powieść w końcu napisać, bo poczuje ze chce. Inny wyda kilka mniej udanych powieści. Az piąta mu wyjdzie

                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 08:50
                                                    Dobrze, gdy rodzice pokazują różne drogi. Wtedy dziecku łatwiej wybrać coś dla siebie. Może się sprawdzić w kilku dziedzinach i wybiera, co mu pasuje. Syn, gdy był mały, to miał zainteresowania artystyczne. Może dlatego, że mąż go w ten świat wprowadzał. Teraz jest bardziej praktyczny.
                                                    Jeśli chodzi o mnie, to próbowałam wielu rzeczy, ale nie byłam wytrwała. Ani sport mnie nie wciągnął, ani instrument, ani nic innego.

                                                    Taka też mi myśl przyszła, że we wszystkim jest wskazana równowaga. Dlatego też napisałam o "zapaleńcach". Pomyślałam wtedy o znanych postaciach, których partnerki zwierzają się, że nie łatwo z takim żyć. Pomyślałam też o osobowości artysty, który wciąż szuka pochwały i poklasku. Ale przecież nie chcę nikogo szufladkować. Ludzie są różni.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 09:14
                                                    Każdy kto jest na świeczniku ma więcej pokus. To samo ze stanowiskami kierowniczymi, politykami. Nie każdy artysta jest narcyzem. Wręcz upatruje sie ich w innych grupach zawodowych.

                                                    Mnie sie wydaje, ze nasz wewnętrzny glos powie nam kim jesteśmy, co lubimy bardziej, co przychodzi nam z przyjemnością zamiast z wysiłkiem. Z automatu patrzymy sie na siebie poprzez glosy oczekiwan z dzieciństwa. Poprzez glos lęku o materialne poczucie bezpieczeństwa, bo z czegoś trzeba sie utrzymać.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 09:30
                                                    U mnie w domu, ja jestem głosem rozsądku. Mam męża, który lubi bujać w chmurach i na swoje pasje wydać sporo pieniędzy. Nigdy nie miałam ani szansy, ani odwagi zrobić coś szalonego i od czapy. Są ludzie, że takie rzeczy robią. Czy to jest pójście za głosem serca, czy bezmyślność?
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 09:34
                                                    Mam znajomą, której syn jest skrzypkiem. Pewnego dnia odszedł od żony i od skrzypiec. Matka (moja znajoma) obraziła się na niego twierdząc, że zwariował. Czy to był głos serca, czy głos głupoty?
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 10:39
                                                    I tak jeszcze pomyślałam o znajomym na_deszczu, który w konspiracji przed rodzicami zdawał do szkoły muzycznej. Jak w pewnym wieku wypalone papierosy smakują bardziej, bo w konspiracji przed rodzicami, tak samo ta jego pasja też urosła.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 10:53
                                                    Meela coś dodajesz. Rodzice wiedzieli o pasji. Nie da się grać na instrumencie w konspiracji. Rodzice myśleli, że to tylko pasja, studia wybierze zapobiegliwie takie dające stałe, dość przyzwoite wynagrodzenie.

                                                    Według ciebie albo dziecko trzeba zmuszać do cwiczeń i ćwiczy wtedy w bólu i grymasie, albo mu tych ćwiczeń zabraniać i robi to na przekór z "apetytem". A są jeszcze inne możliwości.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 11:03
                                                    Rodzice chodzili na koncerty, bo grywał w orkiestrze. On zdając na akademię sądził, ze nie ma szans. No nie da sie "na złość" osiągnac takiego poziomu, aby bez solidnego zaplecza finansowego dogonić dzieci po szkołach średnich muzycznych.

                                                    Nie wierzysz widać, że moze ktoś się urodzić i cos tak sam z siebie pokochać. Pisałam ci jak córka koleżanki w przedszkolu pokochała fortepian. I rodzice byli wręcz onieśmieleni tym faktem, bo się śmiali, ze im słon na ucho nadepnął. Matka podejrzewała, że to przez to, że w ciaży słuchała muzyki klasycznej.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 11:26
                                                    "Według ciebie, albo dzieci zmusza się do ćwiczeń i ćwiczy wtedy w bólu i grymasie, albo mu tych ćwiczeń zabraniać i robi to na przekór..." Nie. Ja tak nie myślę. Moja córka też sobie wymyśliła akrobatykę, chociaż nikt jej do tego nie zachęcał. Ale zobaczyła to u koleżanek. Coś lub ktoś musi zainspirować.

                                                    W wieku przedszkolnym dziecko nie jest w stanie na tyle skupić uwagi, żeby coś wyćwiczyć. Ta pasja może być chwilowa. Mojej koleżanki syn też w wieku przedszkolnym wymyślił sobie skrzypce. Dziadek kupił skrzypce, wysłali go na lekcje, gdy miał zacząć ćwiczyć, to pasja mu się skończyła, bo nie był w staniu skupić uwagi.
                                                    Nie sądzisz, że gdzieś jest początek i gdzieś jest przyczyna? Ja tak sądzę.

                                                    Sądzę też, że zawsze są zyski i straty. Pisałam już o tym, ale chyba nikt nie rozumie o czym piszę. Dla przykładu mam koleżankę, która po pracy udziela się politycznie i do tego prowadzi fundację ratując bezpańskie psy. Realizuje swoje pasje, ale kosztem rodziny. Dzieci w przedszkolu, szkole siedziały ile się da (teraz już są starsze), cały dom na głowie jej męża średnio zadowolonego z tego. Znam ich bardzo dobrze i rzeczywiście czasami mu współczułam, bo nie ogarniał obiadu, sprzątania, prania, lekcji itd. Ich małżeństwo kilka razy wisiało na włosku. Nie oceniam jej źle. Dobrze, że się w czymś realizuje, ale coś jest kosztem czegoś.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 11:53
                                                    Dodam, że mi nie zależy na tym, żeby kogoś przekonać do mojego myślenia przyczynowo - skutkowego i do liczenia zysków i strat. Rozumiem, że macie inaczej. Ja mam tak. Proponuję zakończyć tę rozmowę, ponieważ nie widzę sensu dalszej dyskusji. Chyba, że się mylę i ktoś chce coś dodać, to poczytam.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 12:43
                                                    Ja akceptuje, ze masz tak, ze pasji żadnej nie czujesz. To ty próbujesz przekonać ze ktoś kto ma inaczej musi byc jakiś nienormalny. Albo musi byc szaleńcem zapaleńcem, z którym nie pogadasz o niczym innym jak instrument, albo ma autorytarnych rodziców i robi im na przekór, albo jeśli ani jedno ani drugie to pewnie w przyszłości będzie złym rodzicem i partnerem.

                                                    Może twoja kolezanka nie czuje sie w roli matki i żony, skoro zatracila balans. Moze wyszla za mąż bo tak trzeba.

                                                    Mam znajoma zaangażowana politycznie, do tego udziela sie na rzecz dzieci z patologicznych rodzin. Nie ma rodziny, bo nigdy o roli matki i zony specjalnie nie marzyla.

                                                    Mozna realizować wiele pasji razem z rodzina lub znalzc zdrowy balans.
                                                  • yadaxad Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 13:02
                                                    Rozbawił mnie ten biedny mąż. Jakoś nikt nie żałuje kobiet, które muszą zająć się domem, dziećmi, obiadami, chodzić do pracy, a mąż niekoniecznie jest artystą, ale też ma pracę będącą jego pasją zajmującą więcej czasu niż 8h dziennie, czy pasję po pracy. Jakby żona nie ogarniała, czy niszczyła zainteresowania męża, to po prostu zła kobieta by była.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 13:13
                                                    Nikt nie żałuje kobiet? Ja żałuję. I w dodatku żałuję siebie, bo mój mąż też lubi zajmować się sobą i swoimi pasjami. Więc żałuję takich, co mają na barkach cały dom, żeby partner/ partnerka się realizowali.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 13:08
                                                    Ojojoj "to ty próbujesz przekonać...". Nie, nie, nie nikogo nie próbuję przekonać. Zauważyłam, że tu trzeba mówić jednym głosem, ale ja mam inne zdanie. Jak ktoś ma inne zdanie, to nie trzeba go zapędzać w kozi róg. Po prostu ma inne zdanie.
                                                    I na pewno ja tak pisałam, że albo albo? Nie pisałam.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 13:42
                                                    I nie mówimy tu wszyscy jednym głosem. Tylko nikt nie ma aż takiej potrzeby przekonywania do swojej wizji jak ty.

                                                    Dla mnie temat muzyka z mojego otoczenia mogłyśmy dawno zamknąc, ale ty się uparłaś, aby jeszcze dziś szukać w jego pasji jakiegoś haka. Po co to?
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 14:15
                                                    A kto się na mnie uwziął? Takie mam spostrzeżenia na temat tego forum. I nie chodzi tylko o mnie. Widzę inaczej świat, to wszystko. Nie chcę nikogo do niczego przekonać. Ile razy mam to powtarzać. I jakiego haka szukam? Przecież nawet chłopaka nie znam. Tak tylko pomyślałam, że zakazany owoc lepiej smakuje. A Ty go bronisz, chociaż nie ma przed kim.
                                                    Rola ofiary? No proszę Cię. Nic mi nie wciskaj.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 14:19
                                                    Każdy z nas widzi inaczej świat (yada, mona, afq - świat religijny mony to dla mnie wręcz kosmos). Tylko nie każdy ma potrzebę innych swiat umniejszać.

                                                    Ty wolisz myśleć, o sobie ze jestes po prostu kimś wyjątkowym na naszym tle, przy okazji krygując się oficjalnie na szarą myszkę.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 14:32
                                                    Napisz może na kogo się jeszcze uwzięliśmy. Matrixa? Jedyna osobą co na niego sie uwzięła byłam ja. Relacje z innymi forumowiczami układał on sam. Na mmkaa sie uwzięlismy? Czy ktoś krytykował jej wizję świata? Nie. To w pewnym momencie jej coś brzydko mówiąc odbiło i zaczela wszystkich blokować, potem jakieś pretensje wylewać i pamiętam, że do ciebie (!!!) też miała. Czy wszyscy uwizieliśmy się na opium? Tylko dwie osoby były wobec niej na nie. Ja byłam zawsze za tym a by tu swoj kącik miała. Ty pamiętam ze też.

                                                    ale mi tu czas dzis przecieka, a tyle rzeczy do zrobienia
                                                    Mnie fascynuje inne spojrzenie. I jestem życzliwa dopóki nie wyczuję wrogich zamiarów. Ja wyczuwam jak się różnię od yada, afq. Z yada nawet się poróżniłyśmy, ale jakoś szybko wszystko dochodziło do równowagi, bo to mądra kobieta i jakoś tak potrafi wszystko załagodzić co by ego się nie rozhulało.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 14:35
                                                    Dlaczego uważasz, że chcę umniejszyć Twój świat? I jakim prawem chciałabym to zrobić.
                                                    Nigdy nie myślałam, że jestem kimś wyjątkowym. Jestem zwyczajną dziewczyną, która coś tam sobie układa w głowie i pisze. Mam w domu artystę, wiecznego chłopca, który lubił się bawić malując swoje obrazki, albo grając na gitarze, gdy ja w tym czasie musiałam pracować. Ale też już nie narzekam. Chłopiec trochę dorósł do roli męża i ojca.
                                                    I nigdy nie robiłam z siebie ofiary. Raczej niechęć czuję do ofiar, że nie mają siły.
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 14:54
                                                    dlaczego meela ty tak stawiasz sprawe

                                                    jestes ty... i reszta forum

                                                    to ze ktos na cos zwraca uwage to nie oznacza pietnowania, ataku, wykluczenia i spychania na margines, a najlepiej poza forum

                                                    cos jest w moim pisaniu napisałaś, jesli o mnie chodzi to ci dokladnie uwazam wyjasnialem kiedy cos bylo dla mnie nie tak

                                                    i wydaje mi sie ze na_deszczu tez napisala co jej nie odpowiada

                                                    zrobisz jak czujesz ze potrzebujesz
                                                    ale czy na prawde wyłącznie radykalne "idę stąd" jest jedyną refleksją?

                                                    nie odbieraj mnie źle w tym co napiszę
                                                    obiecałem sobie że nie będę za bardzo bezpośrednio się do ciebie odzywać bo widze ze potrafie wbić cie w zły stan
                                                    no ale czytam z boku i wyglada to troche tak
                                                    jakbys bardzo sie upominała o nienaruszalną swoją odrębność i koniecznie odmienność, [każdy jest odmienny i odrębny ale niekoniecznie jest potrzeba to wyrażnie podreślać podwójną czerwoną krechą]
                                                    i absolutnie żadnych uwag pod twoim adresem
                                                    myślę że nikt tu zamachu na ciebie nie planuje
                                                    i choć w to nie wierzysz, bo juz to pisałaś ja również nie i nie tocze z tobą sporów

                                                    spokojnie


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 15:06
                                                    na_deszczu napisała:

                                                    > no nie wiem afq, mam wrazenie, że to jak ja się odezwę to sie robi parno i dusz
                                                    > no, może gdyby mnie nie było byłaby i mmkaaa i matrix

                                                    nieee..
                                                    mmkaa przypomne ci - uznała ze z motłochem nie gada, nie ten poziom duchowego rozwoju
                                                    i nie może swojej energii zanieczyszczać byle błotem i nie chodzi tu o ciebie tylko w ogóle - o reszte świata

                                                    a matrix - a kto odgadnie co nim rządzi, poza tym, uważasz ze matrix to człowiek który nawet gdyby się poczuł wypraszany to wyjdzie? :-D


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 14:54
                                                    Ale ja chcę abyś tu pisała. Ja chcę żeby mmka wróciła i matrix, ada mimo, że były czasy gdy dawała mi popalić - sama nie raz przyznała, ze nam nie po drodze. W pisaniu każdego znich było coś miłego do czytania, choć bywały zgrzyty. Ale nie da się nikogo zmusić do pozostania na forum, jesli potrzeba uzewnętrzniania mu się tutaj skończyła.
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 15:02
                                                    różnice zdań, całkiem czasem ostre
                                                    to normalne, jak to między ludźmi

                                                    ale to nie oznacza zaraz wojny, wrogości itp
                                                    każdy swoje granice kreśli
                                                    nawet jesli wydaja się być dla kogos innego absurdalne
                                                    to każdy ma, swoje


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 15:16
                                                    Nie lubię się tłumaczyć, a teraz odczuwam, że muszę.
                                                    Nie myślę, że ktoś tu atak planuje na mnie. Raczej wciąż jestem o coś oskarżana. Dużo oskarżeń padło od na_deszczu, chociażby to, że myślę o sobie że jestem kimś wyjątkowym. I niestety tak to wygląda z mojej strony, że zaraz dołącza się afq i wtedy jest dwóch na jednego.
                                                    Nie wiem o czym miałabym teraz pisać, jak moje słowa są źle odczytywane. Dodatkowo nie lubię, takich przemów jak afq (tylko taka refleksja?)' Sorry, ale nie jesteś psychologiem i nie baw się w diagnozowanie mojej osobowości.
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 15:34
                                                    meela napisała:

                                                    > Dodatkowo nie lubię, takich przemów jak afq (tylko taka refleksja?)' Sorry, ale nie j
                                                    > esteś psychologiem i nie baw się w diagnozowanie mojej osobowości.

                                                    możesz nie lubić
                                                    a ja uzywam słów które używam, ale ok, zastap to sobie "takie ma wrażenie" "wydaje mi się" albo cokolwiek innego np twoje ulubione "taka mnie mysl naszła" to domyslam sie bedzie bardzo poprawne i nie jest przemową

                                                    wiesz czym jest refleksja przeciez

                                                    co do tego ma psycholog, którym oczywiście że nie jestem
                                                    uwazasz ze jak sie ktos czyms dzieli tzn ze bawi sie w psychologa...

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 15:44
                                                    meela napisała:

                                                    > Dołączyłeś się do na_deszczu przeciwko mnie. Zauważyłeś to? Czy tylko ja mam co
                                                    > ś zauważyć?

                                                    to że zauważam od dawna coś co zauważa tez na_deszczu to jest dołączanie sie przeciwko tobie
                                                    ok
                                                    w ogóle nie jest tak ze spiski widzisz


                                                    nie wiedzieć czemu czułem że lepiej nic ci nie pisać


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 15:37
                                                    I jak Afq pisze "tylko taka refleksja?"' To kto się czuje wyjątkowy i wszystkowiedzący? Ja?

                                                    Myślę, że mmka się broniła przed diagnozami heraklesa i poszło u niej ciut za daleko. Ale to moje zdanie.
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 15:40
                                                    meela napisała:

                                                    > I jak Afq pisze "tylko taka refleksja?"' To kto się czuje wyjątkowy i wszystkow
                                                    > iedzący? Ja?

                                                    co ty widzisz w słowie refleksja ? bo nie rozumiem
                                                    jak sie chce to ze wszystkiego sie cos ukręci, co?

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 16:37
                                                    co jest w slowie refleksja, wyjasnij meela
                                                    bo teraz własnie na to słowo siadłaś
                                                    i z uzycia tego słowa czynisz argument za czymś

                                                    w tym kontekscie pisze ze ze wszystkiego da sie cos zrobic

                                                    a co do tego czego u siebie nie widze.. nie bulgocze kiedy ktos mi na cos uwage zwraca
                                                    wiec pytam ponownie, bo to juz ktores pytanie.. co jest w slowie refleksja dla ciebie?

                                                    bulgocze kiedy ktos mi mowi za mnie jakie są moje intencje, motywacje, co mną kieruje, najlepiej jeszcze co robie celowo na pewno

                                                    wtedy bulgocze a moze nawet kopa sprzedam, po ostrzezeniu meela
                                                    a potem płacze

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 05.12.19, 09:31
                                                    "bulgocze, kiedy ktoś mi mówi za mnie, jakie są moje intencje, motywacje, co mną kieruje....wtedy bulgocze, a może nawet kopa sprzedam po ostrzeżeniu, a wtedy płacz"'

                                                    To, co tutaj napisałeś, to kłamstwo i manipulacja. Nie wmawiałam ci nigdy jakie są twoje intencje. Napisałam do Yadaxad, że odebrałam to tak, że masz złe intencje. I to już po naszej rozmowie.
                                                    I wtedy jesteś usprawiedliwiony, że konuś kopa sprzedasz? Dla mnie nie ma usprawiedliwienia dla agresji. Poza tym ostatnio udawałeś głupiego i mówiłeś, że nie ma żadnego sporu i w ogóle nie wiesz o co chodzi, bo ciebie nic nie uraziło.
                                                    Mniej kreacji, a więcej szczerości, to będzie dobrze.
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 06.12.19, 06:54
                                                    meela napisała:


                                                    > I wtedy jesteś usprawiedliwiony, że konuś kopa sprzedasz? Dla mnie nie ma uspra
                                                    > wiedliwienia dla agresji.

                                                    kopa w sensie - odepchne cie w jakis sposob, a nie ze zamach nogą wezmę

                                                    > Poza tym ostatnio udawałeś głupiego i mówiłeś, że nie
                                                    > ma żadnego sporu i w ogóle nie wiesz o co chodzi, bo ciebie nic nie uraziło.
                                                    > Mniej kreacji, a więcej szczerości, to będzie dobrze.

                                                    i to jest wlasnie to o czym pisze
                                                    jesli pisze ze ja nie rozumiem bo nie mam poczucia ze sie spieram ale ty wiesz lepiej co ja czuje
                                                    no to najlepiej zilustrowalas rzecz o ktora mi chodzi dziewczyno


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 06.12.19, 09:20
                                                    Rozmowa afq nie ma sensu, ponieważ przekręcasz moje słowa. Jestem skrupulatna i widzę nieścisłości. Takie skrzywienie zawodowe.

                                                    Przeczytaj ze zrozumieniem, co napisałam. Nie chodzi o to, że ja coś wiem o Tobie i wiem co czułeś. To Ty piszesz raz tak, raz siak.
                                                    I nie rób ze mnie agresorki pisząc że musiałeś mnie odepchnąć, bo ci siedziałam na plecach.
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 06.12.19, 09:37
                                                    niczego nie przekrecam
                                                    dobrze wiem co piszesz
                                                    i na co ci zwracam 50 raz uwage

                                                    a jesli nie ma rozmowa sensu to moze przestan sie dopisywac do moich odpowiedzi

                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • afq Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 15:45
                                                    na_deszczu napisała:

                                                    > Herakles nigdy sam pierwszy nie wystawia broni. A czym ty zawiniłas, ze i do ci
                                                    > ebie miala pretensje?

                                                    mnie nie pytaj
                                                    pojecia nie mam
                                                    pewnie napisałem coś co się nie ułozyło


                                                    --
                                                    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 16:07
                                                    Tak. Pamiętam, ze byłyśmy obie ujęte w kategorii plotkary :) podczas gdy plotki i sensacje ja samą pociągały na tyle, ze moich poprzednich wcielen szukała i wyciągała z nich według niej rzekome sensacje. Tak sie jakoś niezdrowo w moje życie angażowała. Ale wiem co nią powodowało. W sumie nieistotne juz teraz.
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 16:20
                                                    Ustawiamy tu pozycje i ja mam się najniżej w szeregu ustawić, czy jak? Gdybym cokolwiek dzisiaj w swoim pisaniu miała na sumieniu, to bym się przyznała. Nie jestem tchórzem i potrafię przyznać się do emocji i przeprosić, gdy trzeba. Jednak nie widzę nic w swoim pisaniu, co by miało kogoś urazić.
                                                    Czułam, gdy przedłużała się ta rozmowa, że za chwilę będę o coś oskarżona i nie pomyliłam się. Dlatego też zaproponowałam zakończenie tej dyskusji, ale jak widać i tak nie obyło się bez oskarżeń.
                                                  • na_deszczu Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 16:33
                                                    Ale po co przepraszać? że każdy ma swoja wizję? Tez oskarżasz nas, ze robimy z ciebie ofiare, ze dajemy ci ostatnie miejsce, ze z afq mam jakiś układ, ze zawsze znajdziemy sobie kozła. Po co to ciagnać? Mnie zirytowało, że szukasz dziury w całym przy okazji pasji płynącej nie z przymusu. Owszem proponowałaś zakończenie, ale przy okazji nadmieniałaś jak to pasje niszczą małżeństwa, więzi rodzinne. Masz takie doswiadczenia. Ok. Ja pasje traktuje jako coś pozytywnego. To że facet nie angazuje się w dom, nie koniecznie musi być powód: pasje. Jak nie bedzie chciał się angazować to znajdzie coś żeby się wymiksowac, nawet jak pasji nie bedzie posiadał. Jeszcze i tak dobrze, jak widać czarno na białym, ze coś w małżeństwie nie gra. Gorzej jak pewne sprawy są zaciemniane. Może zakończymy?
                                                  • meela Re: Myślenie pozytywne/negatywne 04.12.19, 16:44
                                                    Tak, oskarżam, bo się bronię. I nie dam sobie wkręcić, że jest inaczej.
                                                    Afq, niestety mało widzisz, a myślisz, że dużo. Ale to nie moja sprawa. Proszę Cię jednak kolejny raz, żebyś mi takich wykładów nie robił, bo tylko tracisz w moich oczach. A ja i tak nic od Ciebie nie biorę. Biorę tu od innych.

                                                    I teraz, gdy na_deszczu zaproponowała koniec, to jest dobrze. Gdy ja zaproponowałam, to zostało to źle odebrane;)) Oczywiście. Zakończmy to.