Dodaj do ulubionych

wątek grudniowo- świąteczny

03.12.19, 18:56
Czyli wrzucamy tutaj wszystko, co dotyczy: świąt, końcówki roku, grudnia, długich wieczorów, śniegu z deszczem itp. Jak ktoś się szykuje do świąt, to może się tutaj nam tym pochwalić. Jak ktoś nie lubi świąt, może się tutaj pożalić. Cicho też liczę na jakąś pocztówkę od ady.

Lubię każdy aktualny moment porównywać z tym, co się działo u mnie przed rokiem. I nie do wiary, że jeszcze rok temu zastanawiałam się jaką datę urodzenia wybierze sobie moje drugie dziecko.
Obserwuj wątek
    • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 09:03
      Lubię święta i lubię czas przed świętami, całą tę krzątaninę. W wigilię zawsze zostajemy w domu i właściwie pisząc święta, to mam na myśli wigilię. Potem dwa dni spędzamy w samochodzie, bo odwiedzamy moją mamę i mamę męża, a to w dwie różne strony.

      Przymierzam się do zrobienia pierogów z grzybami i uszek. To dla mnie wyzwanie, ale dam radę.
    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 06.12.19, 11:27
      Robicie komuś jakieś niespodzianki w buty na mikołaja? Mój osmiolatek w tym roku zaczyna wyrażać wątpliwości co do istnienia mikołaja. Pewnie koledzy w szkole mu w głowie "namieszali". A prosiłam, aby w wolnym czasie na świetlicy list do mikołaja napisał. To już raczej nie przejdzie w tym roku.

      U mnie każdy jak co roku dostał po słodyczu i dzieci książki. Starszy dostał komiks. Mikołajem jestem ja. Sobie też słodycza wrzucam w but.
        • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 10.12.19, 21:18
          Robienie ozdób na choinkę, zwłaszcza łańcuchów. Warunek jednak był: ozdoby wyłącznie z materiałów dostępnych w domu;
          Oczywiście wata czy lingnina, celofan po imienioniwych gozdzikach, wydmuszki z jajek , lakier do paznokci. ehh moje słynne bałwanki, z waty i staniolu nie przetrwały, choć w pamięci mojej rodziny, tak. Zaśmiewamy się przy tych ozdobnych opowieściach do łez.
          A u was? Jakie ozdóbki popełniliście;
          które z nich, powieszone centralnie przez dumna mamę, tatę, babcie czy inna ciotuchne plus wuj, wstydziły się za was na choince przez długie lata, wymagajac pomocy terapeuty- Mikołaja.
          PS
          Aaa i jeszcze chciałabym wtrynic w wątek typowo świąteczne filmy, stare pierniki-
          Number one: -„snieznaja karalewa” .. snic- snak snurrre..
          • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 10.12.19, 22:35
            Nie mam jakiś szczególnych wspomnień jeśli chodzi o przygotowywanie ozdob. Pamiętam takie łączone kola z wycinanek, otluszczone klejem w tym miejscu, gdzie paski byly sklejane w koło. Pamiętam łańcuchy z bibulek. Np. Dwukolorowe. Taka harmonika powstawała. Albo ususzone skórki od pomarańczy i mandarynek, podarte na małe kawałki i nawlekane na nitke. Jeszcze takie gwiazdki zrobione z czterech podluznych pasków.

            Pamiętam wigilijne spotkania u babci, gdy sie wszystkie ciotki i wujkowie z dziećmi zjezdzali (o ile akurat nie byli pokłóceni). Pamiętam jak prababcia po kolacji w kącie kolędy śpiewała. I pamiętam jak sama kolędy śpiewałam na pasterce, aż się ciepło na sercu robiło.
              • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 10:38
                Napisałam tak, jak bym pytała, czy mój sentyment do kolęd, to wyznanie wiary, czy tradycja;)) Z mojej strony, to tradycja która nie łączy się z wiarą. Myślę, że katolicy by to skrytykowali. Z taką krytyką zresztą się spotkałam od własnej siostry, która jest bardzo wierząca i praktykująca.

                W szkole zawsze na godzinie wychowawczej robimy łańcuchy z papieru. W ubiegłym roku moje dziewczyny namówiły mnie na pieczenie pierników w szkole. Bardzo miło to wspominam.
                • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 13:04
                  Ha! W minionych czasach do których powracam za pomocą widokówek, zasejwowanych w albumach pamięci;
                  widok zapalonej lampy ulicznej- której blask wydobywał z mroku wirujące płatki śniegu- taka stara prognoza pogody.
                  czy biednego asparagusa, służącego za choinkę, która upolowywalysmy, najczęściej na pare dni przed wigilia.. podobnie karpia, ale tez chleb powszedni.
                  Dziki wschód kolejkowy, trudny czas- nauki bez zabawek; niemniej łączy dzieciństwo z dniem dzisiejszym-dlatego wydaje bajka.
                  Może także dlatego, ze skupiając się na rozwiązywaniu problemów dnia codziennego,
                  nie przykladalysmy specjalnej wagi do własnych odczuć, czy emocji.
                  Te, upychane byle jak, przez codzienność, właśnie podczas takich jak wigilia, jedynych w roku, okazji do spotkań rodzinnych- wybuchały z intensywnością wulkanu..
                  czasem zostawiajac w nas niewyjaśnione- pretensje lub na wiele, wiele lat w „niedobrych” uczuciach...
                  wszystko jednak zmieniało z pierwszym śniegiem, podczas wspólnego sprzątania, pieczenia czy klejenia kolejnego ogniwa w rodzinnym łańcuchu na choinkę, następowała tradycyjna pokuta i rozgrzeszenie. Każdy wykonywał to co umiał najlepiej lub chciał pokazać, ze coś zrozumiał. Tak było u nas- pomiędzy mrzonka: o pięknych, białych świętach, z amerykańskich filmów, a szara rzeczywistością, dziergalysmy, kleilysmy, piekły i gotowały wystawały w kolejkach marzenie- prezent, na dzień dzisiejszy.
                  Dlatego jestem uzależniona, od interakcji z miotła, garnkami, robieniem na drutach czapek czy wynajdywanie podobieństw między Olga Tokarczuk, a moja koleżanka by moc Biegunów spopularyzować.
                  Jestem, kurczę pieczone i kuchnia! uzależniona od dobrego slowa co ciałem się stawa i z każdego z nas robi : Glora in exelsis Deo!

                    • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 11:39
                      jakże mi miło.
                      Ale wracając do waszej dyskusji o ., kulturze świat polskich, zauważyłam, ze obrzędowość- polska obrzędowość jest dla was bardziej dojmująca niż radosna;
                      czy to z powodu, jej pochodzenia=socjalistycznego katolicyzmu, i bycia w notorycznej opozycji... 70 lat po wojnie a my wciąż w podziemiu /obecnie metrze/
                      I żeby nie było ,ze tu -w świątecznym wątku prowokuje, tylko, jak to stara baba, dopytuje, chcac wiedzieć, kutię czy kluski z makiem wolicie.. albo li tylko makowiec, mam zrobić /?/
                      Na koniec, jako ze dobra wolą zawsze staram się wyrazić; to proponuje grzybkiem w barszczu, albo orłem na śniegu albo zwykła kartka świąteczna:
                      kochane mamy taty, spokojnych świat, rzyczyc
                      amen_namaste
                      www.youtube.com/playlist?list=RD6ygh0Lg2ulE
                • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 21:30
                  Meela. Przecież to pogańskie święta zawłaszczone przez kościół. Wiec mogę tez je obchodzić jako poganka. Poza tym jak cudzoziemiec czerpie z naszej tradycji to wspaniałe, ale jak ateista czerpie od katolikow to w niektorych jakby chytrość przemawiała. Może niektórzy katolicy czują złość albo zazdrość ze ktoś potrafił sie wyzwolić i bez leku przechodzi obojętnie obok "pozłacanych figurek", gdy katolik czuje przymus czci, aby ukarany nie został. Lubię czerpać z roznych światopoglądów. A wiara to podobno łaska - mnie nie dana.

                  Pamiętam jak jednego roku w haloween siedzieliśmy do pozna w pracy i wspominaliśmy obrzed dziadow. Lubię wracać do pogańskich tradycji.

                  Boze narodzenie to rodzinne święto, nie tylko katolickie. Wręcz ich nastrój cały grudzień trwa i sprawia, ze ludzie sa wobec siebie zyczliwsci.

                  Kolędy sa jakby otulajace. Lubię słuchać i lubię śpiewać cały grudzień. A tak sie złożyło, ze kolędę"gdy śliczna panna" to cały rok juz śpiewam jak mi syn nie chce zasnąć.
                  • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 10:23
                    Uważam, że jednak mocno są związane z kościołem. Rozumiem, że bierzesz, co ci pasuje i ja też tak robię. Może na tym polega wolność.
                    Mam trochę szykowania, bo na wigilię lubię suto zastawiony stół. A jak jadę do mamy, czy teściowej, to jadę z ciastem. Pierogi zbyt długo trzymałam w garnku i nie nadawały się do zamrożenia. Będę robić jeszcze raz.
                    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 11:29
                      Są. Ale w sumie to jedyna okazja w roku, że się ludziom przypomina to miłe zajęcie jak śpiew, wspólny śpiew. Pamiętam jak jednego roku przygotowywaliśmy jasełka dla naszych dzieci w przedszkolu i od listopada raz w tygodniu mielismy próby. Przedstawienia było przerywane kolędami. Wiadomo, że tekst układ trzeba bylo ćwiczyć, ale choć kolędy każdy znał to my je w całosci pełnym głosem śpiewaliśmy (jeden tata odważnie intonował), że nas chyba było w pobliskich domach słychać tak w to moc wkladaliśmy.
        • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 21:37
          Ja nie mam za duzo szykowania, ale trochę prezentów jeszcze musze ogarnąć i ładnie zapakować. I trochę rzeczy mi wyskoczyło, ktore musze w grudniu odhaczyć. A nawet jak nie musze, to lubię w nowy rok wkraczać bez zaległości. Ja czuje klimat. Ale na pewno inaczej odczuwam niż ty. Choc pewnie gdzieś sie spotykamy jak przy cudzie narodzin.
          • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 11:05
            Ja będę miała trochę szykowania, Wigilia będzie u mnie. No i prezenty trzeba jeszcze pokupować, a z tym zawsze problem co wymyślić, juz na szczęście czesc mam.
            Co do braku zaległości przy wchodzeniu w nowy rok to popieram, mi się chyba w tym roku nie uda, moze tylko z porzadkami.
            Co do przeżywania świąt to w tym roku za bardzo skupiam się na prozaicznych saprawach, ale życie mnie do tego zmusza.


            --
            inspiracjemoje.blogspot.com/
            mona775.blogspot.com
            • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 11:37
              Sądziłam, że jesteś zajęta akcjami caritasowymi, rozdawniem żywności itp. Ale moze dopiero to przed wami. Ale to na pewno wprowadza w atmosferę świąt, wyższych wartości.

              My sie okazało, ze wigilię spedzamy w domu. Ale mi to odpowiada. Kolejne dni u rodziny. Przed świętami czeka mnie parę spotkań (już jedno za mną), bo wiele znajomych osób ma się ochotę spotkać. Moze ta atmosfera skłania, do tego aby byc bliżej siebie, aby przypomniec sobie o kims, z kim sie dawno nie widziało.
                        • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 15:31
                          Ze mną to czasami (a może często;)) jak grochem o ścianę. Kilka ładnych lat musiałam znosić złośliwości, jako niewierząca/czarna owca w rodzinie. Ale...pogadali sobie i w końcu przestali.

                          Był ktoś na "opowieści wigilijnej". U mnie grają w teatrze, piękne.
                          • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 18:21
                            Nie widziałam nigdy opowieści wigilijnej, ale mam w planach kiedyś przeczytać/obejrzeć.

                            A co do rodziny, to straszne musieć znosić jakieś przytyki i nie mieć innego wyjścia. Bo tak naprawdę na rodzinę jesteśmy skazani. Rzadko kto ma taki tupet aby się odciać.
                            • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 21:37
                              Hmm, w rodzinie, przytyki, kłótnie ich znoszenie /bądź nie / to normalny stan czyli nieustanna zmienna. Jesteśmy tak skonstruowani, przynajmniej dojrzałe osobniki, ze przyjmujemy zmiany za fakt. Bez nadawania im niepotrzebnych emocji.
                              A odwrotnym przykładem, moze nieco skrajnym ale świetnie pokazującym zaburzenia - niewłaściwy odbiór relacji rodzinnych- relacji społecznych sa ludzie z autyzmem.
                              poukładani według własnego systemu /wartości?/ obrazów
                              A np. ludzie z zespołem asperbergera / zwanym czasem zespolem socjopatycznym/ nie tylko nie umieją radzić sobie ze zmiennymi oni ich nie zauważają. Ze straszna szkoda dla nich samych i otoczenia.
                              Ale pisze o tym bo coraz częściej tego rodzaju zaburzenia maja swoje podłoże psycho-somatyczne , w chwiejnych relacjach rodzinnych i co bardzo ciekawe- złej diecie.
                              Ale o tym, może przy jakieś, bardziej sprzyjającej okazji. Nie przy świątecznym stole.


                              • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 13.12.19, 00:36
                                Coś mi się jakiś burger do aspergera przykleił... hmm, ale, ze o jedzeniu / a właściwie niewłaściwym jedzeniu w przypadku syndromu aspergera , było, wiec właściwie się nie dziwie, ze się przykleił..,
                                W każdym razie prostuje i życzę dobrej nocy.
                        • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 15:31
                          Ze mną to czasami (a może często;)) jak grochem o ścianę. Kilka ładnych lat musiałam znosić złośliwości, jako niewierząca/czarna owca w rodzinie. Ale...pogadali sobie i w końcu przestali.

                          Był ktoś na "opowieści wigilijnej". U mnie grają w teatrze, piękne.
              • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 22.12.19, 06:14
                Na szczęście masz jeszcze trochę czasu na przyrzadzenie tego karpia afq. Ja na razie drugi rok korzystam z tego, ze w okolicach świąt nie musze myśleć o pracy. W dwóch miejscach gdzie pracowałam, bylo zawsze gorąco w okolicach swiat i nie mogłam liczyć na urlop a nawet musiałam przyjść w sylwestera lub nowy rok. Za rok tez tak będzie. Ale nawet jak trzeba wyjść do pracy to sie spotykaliśmy w świątecznych nastrojach.

                Mimo wszystko przygotowania do swiat szybciej zawsze zaczynam, bo przede wszystkim kupuje i pakuje prezenty. Cały grudzień jakoś tak pod święta jest rozplanowany.
                • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 22.12.19, 06:51
                  prezenty akurat juz załatwione :-)

                  no ale troche inaczej mialo to wyglądac
                  jeszcze doba mi została zeby posprzątac do konca tematy
                  zdąze
                  ale kurcze..
                  to akurat jest taka sytuacja ze troche musze za to podziekowac wspołpracownikowi
                  a dopiero co mielismy rozmowe powazną ze tak to ja nie chce funkcjonowac


                  --
                  cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
                    • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 22.12.19, 13:05
                      meela napisała:

                      > A ja dzisiaj wróciłam do żywych. Taka mnie migrena od piątku trzymała, że wczor
                      > aj nawet nie wstałam z łóżka. Teraz zacznę myśleć o świętach.

                      oj, to współczuje i to dosłownie
                      tez mnie to wczoraj złapało
                      chociaz ja to raczej na pogode
                      cisnienie skacze, raz slonce raz deszcz.. tak tu wczoraj bylo
                      do tego za duzo kawy, bo pracy nadmiar w ten tydzien
                      no i mialem kwadratowy łeb


                      --
                      cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 26.12.19, 21:53
      Ależ mam dzis doła po świętach. Jakbym obudziła sie po jednym z tych koszmarnych snów, w których gdzieś błądzę pieszo po obrzeżach pełna trwogi.

      Moze to efekt przemęczenia, bo grudzień byl w biegu, moze powrot do szarej rzeczywistości i do problemów i zadan od których na moment zostałam odciążona przez inne priorytety.

      Wiem, ze to chwilowe i za dzien znow będę na właściwej drodze w dobrze znanych okolicach.
      • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 26.12.19, 22:41
        Przeleciało, jak zwykle święta święta i po świętach. Nawet prezenty się udały. Trochę się bałam, że w kimś dobry gust zagra, ale w porządku. Obdarowany ujęty, oglądająca wizyta, też by tak chciała. Jedzenie rozmlaskane. I cieszę się na jutro.
      • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 26.12.19, 23:20
        Dla mnie już dzisiejszy dzień był dniem odpoczynku, oglądania świątecznych filmów i gry w monopol. A nastrój świąteczny dla mnie jeszcze trwa, póki córka jest w domu ;)

        --
        inspiracjemoje.blogspot.com/
        mona775.blogspot.com
        • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 26.12.19, 23:43
          Nie powiem, że u mnie nie trwa, ja sobie tylko uciekłam teraz do mojego azylu, i jak tak patrzę, to mogłam sobie na ten szalony bambus bombkę powiesić, ale nie wpadłam na to w czas. A nastrój świąteczny, to jeszcze w domu się pociągnie.
            • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.12.19, 15:38
              Dziś smutno, właśnie odwiozłam córkę na lotnisko :(
              Ale dobrze spędziłyśmy ten czas razem, poza dwoma małymi zgrzytami, ale to bardziej ze względu na exa. Będę miała miłe wspomnienia i czas znów na wspólnotę, bo tu sobie w grudniu odpuściłam. Szkoda tylko, że tak daleko mieszka, duże koszty podróży.

              --
              inspiracjemoje.blogspot.com/
              mona775.blogspot.com
              • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.12.19, 16:05
                Bedzie dobrze... Niedługo wiosna - cud odradzania przyrody, który sam w sobie dziala jak antydepresant. I jakieś inne miłe święta i rocznice, spontaniczne spotkania, spokojne wieczory z najbliższymi. Choc mnie jakiś lęk dopada przed tym nowym tomem życia. Chyba potrzebuje pewnych rozwiązań, ale nie wiem jak je odnaleźć. Cos by tu trzeba postanowić na nowy rok. Cos zmienić w sobie.
                • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.12.19, 16:16
                  Mam nadzieję. Trudne jest kilka dni po rozstaniu, potem górę bierze codzienność, rozne obowiązki i inni ludzie, po prostu życie. Fajne jest to, że mamy dobry i stały kontakt poprzez internet.
                  Co do nowego roku to faktycznie skłania do refleksji, mnie juz ogarnia myślenie co dalej robić w zyciu, czy potrzebne są jakieś zmiany. Myślę, że wszystko na spokojnie, trzeba przemyśleć, a potem decydować i działać. Co do zmian w sobie to nieustający proces.

                  --
                  inspiracjemoje.blogspot.com/
                  mona775.blogspot.com
                • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.12.19, 15:16
                  "Cos by tu trzeba postanowić na nowy rok. Cos zmienić w sobie".

                  To mi przypomina siebie sprzed lat, gdy mówiłam, że muszę się zmienić i nawet pisałam sobie w notesie co i jak. I to wszystko miało stać się od jutra. Nic od jutra się nie stało i byłam wciąż taka sama, z tymi samymi wadami i wybrakowana.
                  Nie była mi potrzebna żadna zmiana w takim sensie, jak myślałam. Zmiana, to inna świadomość. Świadomość siebie, swoich bliskich, świata wokół. To świadomość zmian, upadków, emocji, błędów.
                  Życzę Tobie nadeszczu, żebyś odnalazła to w sobie. Ja odnalazłam i jest mi już dobrze, a było kiepsko. Nie szukaj w mężu, w matce, w koleżankach... Napiszę przewrotnie: przestań a znajdziesz.
                  • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.12.19, 16:22
                    Myślę meela, że możesz mieć rację.

                    Ale mam takie jedno postanowienie: aby się wyciszyć. Chciałabym nauczyć się (czasem) tak po prostu być. Bez potrzeby złapania za telefon, zapełniania głowy myślami, otwierania szafki ze słodyczami. Podobno medytacja czyni cuda. Bardzo mnie to zaintrygowało, co by mogła z moim życiem uczynić.
                    • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.12.19, 19:51
                      Aby zmienić zachowanie i reagowanie, trzeba zmienić myślenie, świadomość. Aby zmienić świadomość, trzeba sobie poprzestawiać pojęcia, tak aby wywoływały inne uczucia, zmienić koleiny, w których się jedzie na nowy tor. Nie wiem, czy medytacja ci pomoże. Medytacja to nie używka, która od ręki coś odejmuje, wyciszając. Może ci wywalić z głębin, jak zwrotka, która udusi.
                    • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.12.19, 20:37
                      Czy takie funkcjonowanie Ci w czymś przeszkadza? Mi w okresie największego rozdygotania, nic nie było w stanie pomóc. Ale ze mną to inna historia. Ludzie medytują, trenują jogę i są zadowoleni z efektów. Jeżeli taką masz potrzebę, to warto spróbować.
                        • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 31.12.19, 10:10
                          Po co straszyć medytacją. Chodzi o wyciszenie i uspokojenie myśli. Dobry jest mindfulness. Takie ćwiczenia też stosuje się z dziećmi nadpobudliwymi. Pomocna też może być joga. Nadeszczu też może chodzi o to, żeby przekierować te nawyki (słodycze, telefon) na coś wyciszającego. Myślę, że to dobry pomysł i nie ma sensu podcinać komuś skrzydeł.
                    • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 31.12.19, 10:53
                      yoga, medytacja, autotransy, przerabiałem
                      to wszystko jest piekne i nawet pomaga, tyle ze mi przynajmniej nie przyniosło trwałej zmiany

                      oczywiście, mozna regularnie medytowac i regularnie tym sie wyciszac i tez bedzie powiedzmy ok
                      tylko ze jesli wciaz trzeba medytowac tzn ze wciaz cos tego potrzebuje
                      powtórze, tak bylo u mnie

                      porównałbym to do malowania ścian kiedy fundament kiepski, ściany pekają
                      ale ciągle poszpachlowane i odmalowane

                      dzis lubie pomedytowac ale dla wyciszenia zwyklego codziennego szumu
                      by dac glowie luz bo szykuje sie do jakiegos zadania wymagajacego kreatywnosci
                      lub dla przyjemnosci po prostu jaką mi daję rodzaj spowolnienia jaki wtedy przychodzi
                      cisza itp
                      czasem robie to regularniej kiedy wiem ze jestem w napiętym jakims momencie
                      więc dla jakiejś "higieny", profilaktycznie, opróżniam głowę regularniej

                      przy dobrych fundamentach ma to juz inne działanie, inne zadanie

                      popróbuj na_deszczu :-) życzę miłego spokoju :-)
                      czasem nawet krótka chwila ciszy, wytchnienia jest na wagę złota
                      ale nie poprzestawaj na tym :-)

                      --
                      cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka