Dodaj do ulubionych

Jest mi przykro, a Tobie Mężczyzno?

IP: 157.25.86.* 24.04.02, 08:47
Kiedy się z kimś pokłócę, kiedy usłyszę raniące słowa, kiedy się na kimś bardzo
zawiodę to jest mi przykro. Przykro to znaczy, że boli mnie serce, że łzy stają
w gardle, że płyną same po policzkach, to znaczy, że smutek wypełnia moje
wnętrze. A Tobie Mężczyzno, czy Tobie też jest tak przykro?
Znam przypadek, kiedy to rozstało się dwoje ludzi, ot tak, ona płakała, było
jej przykro, a on był tylko zły, zły, że tak się stało. Ona płakała na ramieniu
przyjaciółki, a on zajął się czytaniem gazety. Więc jak to jest naprawdę?
Edytor zaawansowany
  • Gość: charlie IP: 217.11.133.* 24.04.02, 09:01
    spieszę donieść Ci ze męzczyźni to też ludzie i ze mają uczucia. Nie jest obcy
    meżczyznom płacz, bolace serce, zagubienie...naprawdę faceci to nie są nieczułe
    stwory czytajace gazety, pijące piwo i znęcajace się nad "biednymi"
    kobietami....
  • Gość: Kulka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 10:57
    Nie jestem mężczyzna ale chciałabym zaznaczyć,że ja też piję piwo i czytam
    gazety i nie ma to wpływu na moją uczuciowość,przeciwnie, im więcej piwa wypiję
    tym bardziej staję się uczuciowa:)
    A poważnie to problem chyba nie w braku uczuć tylko w sposobie ich wyrażania.
  • Gość: Emi IP: 157.25.86.* 24.04.02, 11:21
    Ależ ja wcale nikogo nie oskarżam o brak uczuć, chcę tylko wiedzieć, co tak
    właściwie czuje mężczyzna kiedy mówi, że jest mu przykro. Czy czuje to samo co
    ja, czy też coś innego, a jeśli jest to coś innego to co?
  • Gość: mezczyzn IP: 195.94.207.* 24.04.02, 11:41
    Gość portalu: Emi napisał(a):

    > Ależ ja wcale nikogo nie oskarżam o brak uczuć, chcę tylko wiedzieć, co tak
    > właściwie czuje mężczyzna kiedy mówi, że jest mu przykro. Czy czuje to samo co
    > ja, czy też coś innego, a jeśli jest to coś innego to co?

    Z autopsji moge powiedziec, iz jesli mezczyzna mowi, ze jest mu przykro to jest
    mu wlasnie przykro. Moze to banalne ale tak po prostu jest.
  • Gość: frisky2 IP: 62.233.139.* 24.04.02, 12:43
    Nie, mezczyzna, gdy mowi ze jest mu przykro, wrecz nie moze usiedziec z
    radosci, tylko czeka, kiedy bedzie sam i bedzie mogl dac upust swojej euforii.
  • Gość: Pastwa IP: *.rivnet 24.04.02, 12:45
    Z pytaniem, czy mężczyźnie jest tak samo przykro, jak kobiecie po stracie
    bliskiej osoby, to tak, jak z pytaniem, czy mężczyznę mniej boli borowanie
    zęba, niż kobietę( pomijam teorie, jakoby kobiety lepiej znosiły ból).
    Sęk w tym, jaki to ząb, martwy, lekko znieczulony, czy wyjątkowo zdrowy i
    wrażliwy.
    Znałem parę, która ze sobą zerwała, przy czym dziewczyna szlochała z marszu, aż
    żal było patrzeć, natomiast jej" nieczuły" i wściekły facet zajął się
    swoją "gazetą".
    Dziewczyna przestała płakać, rozstali się, ale facet następnego dnia i przez
    kolejne dwa tygodnie chodził jak struty, już ciężko było się mu zająć
    swoją "gazetą".
    Podsumowując, wielkość żalu rozstania, zależy jeno od stopnia uczuciowego
    zaangażowania i wzajemnego traktowania się , nie od płci natomiast.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka