Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • No wlasnie.Myslicie,ze Bog nas stworzyl i rzucil na pastwe losu na ziemie?
    Czy opiekuje sie nami,nawet jesli tego nie widzimy,nie czujemy?
    • Bog, o ile jest, jest wlasciwie poza doswiadczeniem - tym bardziej poza mysla.
      Czyli jest tak, jak wierzysz.
      --
      dobra, tylko zrobie minę
    • odpisałem ci w poprzednim wątku...przeczytaj i napisz co o tym myslisz juz tutaj
      • wlasnie dlatego napisalam ten watek.Temat jest jak rzeka.
        Mysle ze Bog stworzyl czlowieka i dal mu wolna wole,po to,aby czlowiek mogl sam
        za siebie decydowac.Ale nie rozumiem tego,ze Bog spokojnie patrzy na cale zlo
        tego swiata.Tylko patrzy.Czy dlatego,ze nie chce sie wtracac?
        • rozgwiazda1 napisała:

          > wlasnie dlatego napisalam ten watek.Temat jest jak rzeka.
          > Mysle ze Bog stworzyl czlowieka i dal mu wolna wole,po to,aby czlowiek mogl
          sam
          >
          > za siebie decydowac.Ale nie rozumiem tego,ze Bog spokojnie patrzy na cale zlo
          > tego swiata.Tylko patrzy.Czy dlatego,ze nie chce sie wtracac?


          a jak myślisz ,czy będąc w głębokich dołach jakie kiedyś przechodziłem można
          liczyc na jego ingerencję?U mnie zaingerował , po prostu przypomniał mi o swoim
          istnieniu....Za miesiąc mam 29 lat ....Gdyby nie Bóg nie wiem czy jeszcze bym
          po swiecie chodził...TO NAJLEPSZY PSYCHOTERAPEUTA NA ŚWIECIE!!!!I za darmo !:)
        • Czasami myślę że Bóg jest największym prześmiewcą, jest sobie gdzieś tam wysoko i dobrze się bawi patrząc na nas. (Tak na prawdę to nie jestem o tym przekonana chyba nigdy tego nie pojmę)
    • Temat rzeka :-)))

      Nie wierzę w Boga, bo dobry Bóg nie mógłby być takim okrutnikiem. Wyrzucił
      swoje dzieci z domu (Adam i Ewa) by cierpiały. A za co? Ze odwarzyły się
      skorzystać z daru jaki od niego dostały, wolnej woli i zwykłej ciekawości. To
      tak jak ja bym się zdenerwował na dziecko, które wie że gorące a wsadziło rękę
      w talerz.


    • Myślę ,że Bóg dał każdemu wolną wole ,to przede wszystkim....Ale jeśli jestes w
      stanie z tej własnej woli zrezygnowac ,albo oddac jej część Bogu ,to on ją
      chętnie przyjmie ...Ja codziennie rano staram się zawierzac Bogu mój
      dzień ...Mówię Mu wtedy ,że chcę azeby działa się jego wola....że chce być
      jedynie narzędziem w jego rękach....Pózniej na drodze masz rózne zdarzenia ,
      przeszkody...Wtedy sumienie,czyli Bóg podpowiada Ci co zrobić...Jak zrobisz
      zależy tylko od Ciebie ...I tyle ...Proste , co ?
    • Z tego co widze, to czlowiek opiekuje sie Bogiem. Wszedzie mu stajenki buduja,
      groby. A tak w ogole to kazdy chce Go w swoim sercu goscic. To jest opieka. I
      mnie sie wydaje ze Bog jest za srogi i za leniwy. Zrobi jakis tam cud raz na
      jakis czas i kaze dluuuuugo, dluuuuugo czekac na nastepny...Czesciej prosimy.
      • może już jest baaaaaardzo stary i nieeeee chce mu sieeeee :-)))
        • Syna ma, przegonil Go przez gehenne i teraz co? Pozwala mu tak dlugo odpoczywac?
          Wychodzi na to ze jaki ojciec taki syn. Za robote by sie wzieli. Jeden i drugi,
          uporzadkowali by ten swiat wrescie...Ile mozna uczyc przez nieudolnych
          nauczycieli, niech pokaza znowu jak to sie robi, juz ponad 2000 lat minelo od
          ostatnich nauk twarz w twarz. czas im sie zatrzymal czy co?
          • też myślę że takie "szkolenie" by się przydało

            >juz ponad 2000 lat minelo od
            > ostatnich nauk twarz w twarz. czas im sie zatrzymal czy co?

            no nie wiem czy się zatrzymał. Raczej duuuuużo się zmieniło od czasów
            Nauczyciela Z Nazaretu. Jakoś inaczej to chyba "tłumaczył". Dogmaty
            powstawały przez 2000 lat, a to nie on je przecież wymyślił. A huknąłby
            by wreszcie pięścią w stół i przegonił swoich "naśladowców" na cztery wiatry !!!
            • Na edukacje ludzie narzekaja a tu wszystko trzeba znowu od poczatku zaczac. Od
              podstaw. Tylko ze do nauczyciela trzeba miec respekt. Zamienilby takiego jednego
              czy drugiego w zabe i zaraz wszyscy siedzieliby jak trusie i...sluchaliby co sie
              do nich mowi. Ze zrozumieniem to mogly bybyc problemy ale od czegos trzeba
              zaczac , no nie? :)
            • Witam!
              Mam zaszczyt brać udział w działalności prowadzonej przez ochotników w przeszło
              200 krajach.Zachęcamy wszystkich do skorzystania z kursu,dzięki któremu będą
              mogli znależcw Pismie świętym odpowiedzi na takie istotne pytania,jak:Dokąd
              zmierza ten świat?Czy Bóg się nami interesuje?a jeśli tak to dlaczego dopuszcza
              cierpienia?Na czym polega sens życia?Czy Biblia rzeczywiście jest Słowem Bożym?
              Uczestniczę w tej działalności,ponieważ szczerze interesuję się bliżnimi.Na
              całym świecie prowadzonych jest przeszło 5 000 000 studiów biblijnych.Możesz
              korzystać z takiego studium NIEODPŁATNIE w dogodnym dla siebie czasie i
              miejscu.Jeśli naprawdę chciałbyś zrozumieć biblię skontaktuj się ze mną pod
              adresem mailowym:monia_zab@tlen.pl
              Pozdrawiam!
      • Czy tylko jeden czy drugi cud swiadczy o tym,ze Bog gdzies tam jest?chyba
        raczej nie.Cud jest dla niedowiarkow,ktorzy nie uwierza dopoki nie zobacza.
      • Zmeczylem sie, nawet diabel mi sil jakos dzisiaj nie chce dodac...
    • Adam Kubiak:
      'Stworca, ktory daje Prawo, ktory jest dawca tak dobra, jak i zla, ktory
      ofiarowuje wolnosc jest nim o tyle tylko, o ile zachowuje ludzka suwerennosc i
      wolnosc, ktore tak samo sa zdolnoscia do posluszenstwa, jak buntu. Tak samo
      zdolnoscia akceptacji jak i zdolnoscia do oskarzenia i jednako domagaja sie
      szacunku. Pan jest Panem Stworzenia - Bogiem moralnym - o tyle tylko, o ile nie
      wystepujac jako moralny Absolutny Suweren moze byc _pociagniety do
      odpowiedzialnosci_ na podstawie swojego wlasnego Prawa. W moralnosci czlowiek
      jest rowny Stworcy.'
      www.psf.org.pl/publication.php?pid=212
      --
      dobra, tylko zrobie minę
    • Ja wierze w Boga i jestm szczęśliwa. Wiem i czuję że jest ktoś kto zawiaduje
      moim życiem i otacza mnie opieką. Że wszystko jest po coś, że mamy jakiś cel w
      życiu do spełnienia, że On cię nigdy nie zostawi i nigdy nie zwątpi w Ciebie. O
      wiele łatwiej się zyje.
    • prymitywne to co piszecie ... jestescie zwyklymi produktami teologi
      katolickiej ... zdziecinnialymi dewotami ... trzeba sie troszeczke otrzasnac.
      bog to nie jest zaden KTOS TAM, tylko ta czesc WAS samych, ktora dumnie mozecie
      nazwac SWIETYM ZAKATKIEM SIEBIE SAMYCH ... rozmowa z bogiem, modlitwa, to nic
      innego jak rozmowa z owym WYZSZYM JA ... w konsekwencji, nie ma nikogo poza
      WAMI, kto moze sie zatroszczyc o was los ... jestescie dla mnie przykladem
      jak wyprane moga byc mozgi poprzez tysiaclecia indoktrynacji ... zgroza ...
      Imagine.
      --
      Frankly, there is no hope for anything, anymore. The whole world is an illusion
      and mystification ... it doesn't mean I am depressed. Oh, no, I am happy year
      2012 is coming ...
      • Wielka tajemnice wiary: Modlac sie do Boga, modlicie sie do SIEBIE!!! No i co?
        Lepiej Wam? Bo mnie tak :)
        • Tak,
          Imagine dał rewelacyjny popis swojego rozumkowania
          :)
          • golden_lady napisała:

            > Tak,
            > Imagine dał rewelacyjny popis swojego rozumkowania
            > :)

            Imagine napisal prawde

            szkoda ze zredukowane rozumienie tego kim jestesmy prowadzi do trywializowania
            tego, co napisal

            nie umniejszaj ROZUMOWANIA innych, golden lady :)
            • >
              >
              > nie umniejszaj ROZUMOWANIA innych, golden lady :)

              Nic nie umniejszam.
              Chcę tylko zwrócic uwagę, że pomieszczenie wszystkiego w sobie jest niemożliwe.
              W przeciwnym wypadku bylibyśmy samowystarczalni. A tacy nie jesteśmy.
              • > Chcę tylko zwrócic uwagę, że pomieszczenie wszystkiego w sobie jest
                niemożliwe.
                >
                > W przeciwnym wypadku bylibyśmy samowystarczalni. A tacy nie jesteśmy.

                a skad wiesz, ze nie?
                Nie miez wszystkiego wlasna miarka ;)
                • Ok, wyjaśnię to w taki sposób:
                  Nikt nie jest do końca samowystarczalny.
                  Już w dawnych czasach ludzie żyli w grupach. Jedni chodzili na łowy, inni
                  przyrządzali posiłki, pilnowali "stada".
                  Dziś oczywiście wiele rzeczy uległo zmianie, lecz nie można wyobrazić sobie
                  człowieka całkowicie wyzbytego potrzeby kontaktu, zwyczajnej wymiany paru zdań
                  czy choćby celebrowaniu ciszy w gronie znajomych.
                  • golden_lady napisała:

                    > Ok, wyjaśnię to w taki sposób:
                    > Nikt nie jest do końca samowystarczalny.
                    > Już w dawnych czasach ludzie żyli w grupach. Jedni chodzili na łowy, inni
                    > przyrządzali posiłki, pilnowali "stada".
                    > Dziś oczywiście wiele rzeczy uległo zmianie, lecz nie można wyobrazić sobie
                    > człowieka całkowicie wyzbytego potrzeby kontaktu, zwyczajnej wymiany paru
                    zdań
                    > czy choćby celebrowaniu ciszy w gronie znajomych


                    i to ma byc dowodem na "niemozliwosc pomieszczenia wszystkiego w sobie"?

                    i na nasza odrebnosc od Boga/absolutu itd?

                    ludzka potrzeba kontaktow spolecznych ma dowodzic,
                    ze imagiro nie mial racji piszac:

                    "bog to nie jest zaden KTOS TAM, tylko ta czesc WAS samych, ktora dumnie
                    mozecie
                    nazwac SWIETYM ZAKATKIEM SIEBIE SAMYCH ... rozmowa z bogiem, modlitwa, to nic
                    innego jak rozmowa z owym WYZSZYM JA ... w konsekwencji, nie ma nikogo poza
                    WAMI,

                    ?????
                    • Oparłam się na pojęciu "niewystarczalności" podając przykład pragnienia
                      kontaktu z drugą istotą.

                      Imagine opisał 'boskość' jako ideał siebie, zaprzeczając jednocześnie
                      (przynajmniej ja to tak odebrałam) istocie Boga i w ogóle religijności.

                      Już Jung przytaczał wrodzoną potrzebę wiary w Siłę Wyższą. Twierdził,że wiara w
                      Boga (jakkolwiek pojętego) jest nam niezbędna.
                      Taki pogląd wygląda niezwykle ciekawie gdy przyjrzymy się bliżej życiu Junga.
                      Z tego co pamiętam, jego ojciec był pastorem, natomiast dziadek profesorem
                      chirurgii.
                      Podobno Carl Gustav Jung bardzo bał się w dzieciństwie jezuitów.
                      Jego matki nie było przez jakiś czas w domu, a z ojcem prowadził ciągłe wojny.
                      Sam przechodził kryzys religijny. Jak zauważał, nie czuł "łaski wiary".
                      Dopiero w drugiej połowie życia dostrzegł u siebie ogromną tęsknotę za wiarą,
                      religijnością. Przyczyniło się to po części do stworzenia koncepcji
                      analitycznej, która została później nazwana psychologią analityczną.
                      Jung sądził, iż przemiany w człowieku następują pod wpływem oddziaływania
                      różnych systemów politycznych, kataklizmów przyrodniczych i dziejowych. Główną
                      rolę przyznawał jednak religii.

                      Jeśli temat Junga kogoś zainteresował mogę napisać więcej szczegółów,
                      korzystając z notatek z fakultetu na który jakiś czas temu uczęszczałam.
                      :)
                      • > Imagine opisał 'boskość' jako ideał siebie, zaprzeczając jednocześnie
                        > (przynajmniej ja to tak odebrałam) istocie Boga i w ogóle religijności.

                        niezupelnie- wg mnie opisal boskosc/duchowosc jako nature naszej egzystencji


                        > Już Jung przytaczał wrodzoną potrzebę wiary w Siłę Wyższą. Twierdził,że wiara
                        > w
                        > Boga (jakkolwiek pojętego) jest nam niezbędna.

                        Co wcale nie wyklucza tego, co napisal imagine :)
                        • jarmucha napisał:


                          > > Już Jung przytaczał wrodzoną potrzebę wiary w Siłę Wyższą. Twierdził,że w
                          > iara
                          > > w
                          > > Boga (jakkolwiek pojętego) jest nam niezbędna.
                          >
                          > Co wcale nie wyklucza tego, co napisal imagine :)

                          Niezupełnie. Spójrz na ten fragment:
                          "prymitywne to co piszecie ... jestescie zwyklymi produktami teologi
                          katolickiej ... zdziecinnialymi dewotami ... trzeba sie troszeczke otrzasnac.
                          bog to nie jest zaden KTOS TAM, tylko ta czesc WAS samych, ktora dumnie mozecie
                          nazwac SWIETYM ZAKATKIEM SIEBIE SAMYCH ... rozmowa z bogiem, modlitwa, to nic
                          innego jak rozmowa z owym WYZSZYM JA"

                          W zacytowanym wyżej fragmencie umniejsza katolicyzm, redukując go do dewotek.

                          "w konsekwencji, nie ma nikogo poza
                          WAMI, kto moze sie zatroszczyc o was los ... "

                          Tutaj natomiast wyraźnie neguje istotę boskości, jungowski archetyp Boga jako
                          opiekuńczego ojca.
                          Właściwie to mogłabym postawić hipotezę, że napisać to mogła jedynie osoba,
                          która nie doznała wystarczającej opieki w dzieciństwie. A bardziej naukowo -
                          nie zinternalizowała obiektu opiekuńczego w sobie.
                          Ale i na to jest lekarstwo.
                  • golden_lady napisała:

                    > Ok, wyjaśnię to w taki sposób:
                    > Nikt nie jest do końca samowystarczalny.
                    > Już w dawnych czasach ludzie żyli w grupach. Jedni chodzili na łowy, inni
                    > przyrządzali posiłki, pilnowali "stada".
                    > Dziś oczywiście wiele rzeczy uległo zmianie, lecz nie można wyobrazić sobie
                    > człowieka całkowicie wyzbytego potrzeby kontaktu, zwyczajnej wymiany paru
                    zdań
                    > czy choćby celebrowaniu ciszy w gronie znajomy

                    Zdaje sie że nie przemyślałaś wszystkiego.
                    Jeżeli w każdym człowieku jest Bóg, to musimy go dostrzegać nie tylko u siebie,
                    ale w _każdym człowieku_.

                    • aga_lub_marcin napisała:

                      > golden_lady napisała:
                      >
                      > > Ok, wyjaśnię to w taki sposób:
                      > > Nikt nie jest do końca samowystarczalny.
                      > > Już w dawnych czasach ludzie żyli w grupach. Jedni chodzili na łowy, inni
                      >
                      > > przyrządzali posiłki, pilnowali "stada".
                      > > Dziś oczywiście wiele rzeczy uległo zmianie, lecz nie można wyobrazić sob
                      > ie
                      > > człowieka całkowicie wyzbytego potrzeby kontaktu, zwyczajnej wymiany paru
                      >
                      > zdań
                      > > czy choćby celebrowaniu ciszy w gronie znajomy
                      >
                      > Zdaje sie że nie przemyślałaś wszystkiego.
                      > Jeżeli w każdym człowieku jest Bóg, to musimy go dostrzegać nie tylko u
                      siebie,
                      >
                      > ale w _każdym człowieku_.


                      Potwierdzasz tylko to co napisałam wcześniej.
                      Bóg czy cokolwiek co symbolizuje Siłę Wyższą jest też na zewnątrz.
                      • golden_lady napisała:


                        > Potwierdzasz tylko to co napisałam wcześniej.
                        > Bóg czy cokolwiek co symbolizuje Siłę Wyższą jest też na zewnąt


                        Imagine(chyba) napisał, ze Bóg jest w każdym człowieku , ale nie nie napisał,
                        że człowiek jest Bogiem i jest samowystarczalny.
                        Chyba nie umiem za bardzo ubierać myśli w słowa, ale postaram się napisać jak
                        ja to rozumiem .

                        Jest we mnie cząstka Boga, wszystko co robię "dobrze" , pochodzi z tej czastki
                        ducha Bożego który we mnie jest. W każdym człowieku jest Bóg, ale jak ktoś
                        zauważył jest też w nas i ciemny rogaty, ważne którego z nich dopuścimy do
                        głosu.
                        Myślę, że po śmierci nie będzie żony, męza, brata... wszystkie dusze które na
                        to zasłużą, połączą się z Bogiem . Będą jednością.

                        Któś tam napisal (nie jestem pewna czy w tym watku), ze Bog powinien czynic
                        cuda, żeby ludzie niewierzacy mogli uwierzyc.
                        Trzeba otworzyc oczy zeby zobaczyc te cuda! Pamietajac o tym ze Bog jest w
                        kazdym czlowieku (dziala poprzez ludzi)
                        :)




                        • Imagine napisał o tym, że modlitwa jest całkowicie zbyteczna. Tak to
                          zrozumiałam. Wnioskuję na tej podstawie, iż wszystkie zewnętrzne symbole
                          świętości również nie przedstawiają sobą żadnej wartości. A to już kłóci się
                          nieco z rozumieniem wiary. Gdyby pominąć wszelkie oznaki Siły Wyższej, mogłoby
                          szybko dojść do pojmowania Boga jedynie przez osoby posługujące się myśleniem
                          abstrakcyjnym.
                        • aga_lub_marcin napisała:

                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          no prosze...nastepni pokereszowani w sexualach i zwichrowani
                          mozdzkowo.Pareczka.A bylo tu juz takich wielu.Jeden to jeden,ale z wami co mam
                          czynic,...ty opuszczena w sromie i zwichrowany w kutasie
                    • Prosze nie zapomniec rowniez o diable. On tez gdzies siedzi.
    • >Czy Bog opiekuje sie człowiekiem?

      Tak. Nie ma sie czego obawiac.

      Pozdrawiam Hubert
      --
      "Trwajac w spokoju i nic nie czyniac
      Wiosna przychodzi i trawa rosnie"
      (powiedzenie zen)
    • Ja myślę, że Bóg się nami wszystkimi opiekuje i na pewno nie rzucił nas na
      pastwę losu.
      Ja ze 100% pewnością wiem, że pomagał mi zawsze, nadal pomaga i bez Niego już
      by mnie pewnie nie było....Trzyma nade mną i moją rodziną olbrzymi parasol i
      chroni mnie zawsze w trudnych sytuacjach.
      • no ale jednak od glupoty cie nie uchronil ... jak to z tym jest ?
        --
        Frankly, there is no hope for anything, anymore. The whole world is an illusion
        and mystification ... it doesn't mean I am depressed. Oh, no, I am happy year
        2012 is coming ...
      • katwil napisała:

        > "Ja myślę, że Bóg się nami wszystkimi opiekuje i na pewno nie rzucił nas na
        > pastwę losu.
        > Ja ze 100% pewnością wiem, że pomagał mi zawsze, nadal pomaga i bez Niego już
        > by mnie pewnie nie było....Trzyma nade mną i moją rodziną olbrzymi parasol i
        > chroni mnie zawsze w trudnych sytuacjach."

        A dlaczego opiekuje się tylko takimi wybrańcami, jak Ty i Twoja rodzina? Czy
        sądzisz, że to sprawiedliwe? Czy zatem jest niesprawiedliwy?

    • "Pewien człowiek szedł po plaży przy boku Chrystusa. Ich stopy odciskały się
      na piasku pozostawiając podwójny szereg śladów. Każdy z postawionych śladów
      odzwierciedlał jeden dzień jego życia. W pewnym momencie zatrzymał się i
      zwróci się w stronę śladów ginących w oddali. Wtedy dostrzegł, że w
      niektórych miejscach nie było dwóch śladów, ale tylko jeden. Przyjrzał się
      jeszcze raz i zdziwił się! Miejsca, w których znajdowała się tylko jedna
      para śladów, przedstawiały najbardziej smutne dni jego życia. Dni strachu i
      niecierpliwości, dni egoizmu i smutku, dni doświadczeń i wątpliwości, dni
      niezrozumiałych i pełnych cierpienia.

      Zwrócił się wtedy do Pana z tonem wyrzutu: "Obiecałeś, że będziesz przy nas
      przez wszystkie dni naszego życia. Dlaczego więc nie dotrzymałeś swego
      słowa? Dlaczego pozostawiłeś mnie w najtrudniejszych momentach mojego życia,
      w chwilach, w których najbardziej potrzebowałem Twojej pomocy?"

      Chrystus uśmiechnął się: "Synu mój najukochańszy, nie pozostawiłem cię nawet
      przez najdrobniejszą chwilę. Pojedyncze ślady, które widziałeś w
      najtrudniejszych chwilach swojego życia były moimi śladami... W te ciężkie
      dni niosłem cię na moich ramionach...."


      --
      Galeria :)
      • jmx napisała:

        >
        > "Pewien człowiek szedł po plaży przy boku Chrystusa. Ich stopy odciskały się
        > na piasku pozostawiając podwójny szereg śladów. Każdy z postawionych śladów
        > odzwierciedlał jeden dzień jego życia. W pewnym momencie zatrzymał się i
        > zwróci się w stronę śladów ginących w oddali. Wtedy dostrzegł, że w
        > niektórych miejscach nie było dwóch śladów, ale tylko jeden. Przyjrzał się
        > jeszcze raz i zdziwił się! Miejsca, w których znajdowała się tylko jedna
        > para śladów, przedstawiały najbardziej smutne dni jego życia. Dni strachu i
        > niecierpliwości, dni egoizmu i smutku, dni doświadczeń i wątpliwości, dni
        > niezrozumiałych i pełnych cierpienia.
        >
        > Zwrócił się wtedy do Pana z tonem wyrzutu: "Obiecałeś, że będziesz przy nas
        > przez wszystkie dni naszego życia. Dlaczego więc nie dotrzymałeś swego
        > słowa? Dlaczego pozostawiłeś mnie w najtrudniejszych momentach mojego życia,
        > w chwilach, w których najbardziej potrzebowałem Twojej pomocy?"
        >
        > Chrystus uśmiechnął się: "Synu mój najukochańszy, nie pozostawiłem cię nawet
        > przez najdrobniejszą chwilę. Pojedyncze ślady, które widziałeś w
        > najtrudniejszych chwilach swojego życia były moimi śladami... W te ciężkie
        > dni niosłem cię na moich ramionach...."


        Sheldon Kopp?

        "Even a Stone Can Be a Teacher"?

        czy moze Scott Peck

        bo myla mi sie czasami

    • coś musi w tym być. wczoraj wieczorem nawet z ojcem o tym rozmawiałam- czasem
      mam wiecej szczescia niz rozumu
      • xy2 napisała:

        > "coś musi w tym być. wczoraj wieczorem nawet z ojcem o tym rozmawiałam-
        czasem mam wiecej szczescia niz rozumu"

        Tylko dlaczego opiekuje się wyłącznie wybrańcami?
        • tez zawsze zadawałam to pytanie i nikt nie umiał mi odpowiedzieć
        • josarna napisała:

          > Tylko dlaczego opiekuje się wyłącznie wybrańcami?

          A moze ci Wybrancy maja jakas wspolna ceche..hm?
          • podobno dla Boga wszyscy są równi?

            ja tez wątpie w taka boska doskonałość
            • Najwidoczniej niektorzy sa rowniejsi.
              Ale tak czy inaczej wierze,ze Bog chce dla czlowieka tylko dobra.Moze to
              czlowiek nie potrafi tego wlasciwie zrozumiec i wykorzystac..?
              • Natomiast co do Aniola Stroza..Wierze ze nas pilnuje,czasem mozna odczuc jego
                obecnosc.Mi sie to przydarzylo kilka lat temu.Szlam za reke z moim
                aniolem.Czulam to,wcale mi sie nie wydawalo.Sciskal mnie za reke.Potzrebowalam
                go wtedy straszliwie i..przyszedl,pomogl mi.To bylo niesamowicie piekne.Do dzis
                pamietam.
              • rozgwiazda1 napisała:

                > "Najwidoczniej niektorzy sa rowniejsi.
                > Ale tak czy inaczej wierze,ze Bog chce dla czlowieka tylko dobra.Moze to
                > czlowiek nie potrafi tego wlasciwie zrozumiec i wykorzystac..?"

                Spróbuj mi zatem wytłumaczyć, na czym miało polegać dobro dla dzieci
                spalonych żywcem w domu w mojej wiosce... Czego nie zrozumiały i nie umiały
                właściwie wykorzystać? Czym na ten "zaszczyt" zasłużył sobie ich ojciec, jeden
                z najporządniejszych ludzi w okolicy? Ja jestem na to zdecydowanie za głupia....
                • Nikt nie zna wyrokow boskich..
                  Trudno je zrozumiec,nie mamy przeciez klucza,dzieki ktoremu moglibysmy pojac
                  jakie sa Jego plany,zamiary..Dlaczego kogos obdarzyl wielka miloscia i laska,a
                  kogos nie.
                  Najczesciej tez Go nie rozumiem.
                  Rownie dobrze kazda osoba,ktora jast nieuleczalnie chora zapyta:a dlaczego ja??
                  Nie wiem.Po prostu.Jestem tylko czlowiekiem
                  • Mamy klucz dzieki któremu możemy poznac jego zamiary-to Słowo Boże.Tam znajdziesz odpowiedz
                    na zadane pytania.
                    • osiba napisała:

                      > Mamy klucz dzieki któremu możemy poznac jego zamiary-to Słowo Boże.Tam
                      znajdziesz odpowiedz na zadane pytania.

                      To użyj tego klucza i wytłumacz, o co Mu chodziło, gdy patrzył zadowolony na
                      śmierć dzieci - ja jestem za głupia.
                      • Cierpienie i smierc zawsze beda dla nas tajemnica.
                        Moze wyda ci sie to glupie, ale moze przez to, ze te dzieci zginely w tak
                        mlodym wieku uniknely wielu cierpien w zyciu i znalazly sie od razu w niebie, w
                        wiecznej szczesliwosci.
                        Podobno wybrancy bogów umieraja mlodo.
                    • świetna odpowiedż!Jednak co zrobić jeśli sie ją czyta a nie rozumie?Kto może
                      pomóc zrozumieć biblii i znależć odpowiedzi na nurtujące pytania?chyba tylko ci
                      co ją dokładnie znają i studiują,i ci co pukają do naszych drzwi i proponują
                      Jej poznawanie.Oni proponują pomoc w zrozumieniu biblii,nieodpłatnie i w
                      dogodnym dla nas czasie i miejscu.Ja już spróbowałam!Znalazłam odpowiedzi na
                      wszystkie pytania!i nadal studiuje biblie bo jest ona skarbnicą wiedzy.Mówi o
                      tym co przyniesie przyszłość i w jakim strumieniu czasu żyjemy.Odpowiada na
                      pytania,dokąd zmierza ten świat?co oznaczają dzisiejsze wydarzenia?Jaki jest
                      sens zycia?Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia?Co się dzieje z naszymi bliskimi
                      którzy umarli?i inne.Biblia jest księgą która powinna prowadzić nas przez
                      życie ,niestety ludzie odrzucają tę"mapę życia"i kierują się swoimi drogami,a
                      skutki ich postepowania są dzisiaj wszystkim dobrze znane ,więc tylko ubolewać
                      nad ich wyborem własnego myslenia!
                      • Wasz Bóg Umarł. tzw Ojciec święty. DFla mnie Święty jest tylko Pan Bó.
                        Czytajcie Biblię , a uinikniecie bałwochwalstwa i Blużnierstwa nazywając
                        człowieka, grzesznika świetym
                      • A cóż Ty wygadujesz?! Każde wydarzenie można tłumaczyć na wiele sposobów!
                        Zamiast tak truć odpowiedz na konkretne pytanie o sens usmażenia dzieci -
                        przecież Biblia podobno wszystko Ci wyjaśnia! Wytłumacz zatem komuś tak mało
                        inteligentnemu, jak ja. Tylko bez sloganów, bo w żołądku się przewraca!
                        A czy nie szkoda CZASU tym wszystkim "pukającym i proponującym"? Czy naprawdę
                        wokół nich nie ma ludzi potrzebujących pomocy? Czy nie potrzebują zarabiać na
                        utrzymanie dzieci? Czy bez pomocy Biblii nie wiedzą, że nie należy kraść i
                        zabijać?! Akurat na moje życie Biblia nie ma najmniejszego wpływu, bo bez niej
                        doskonale wiem, co jest dobre, a co złe, (chociaż nie zawsze udaje mi się żyć
                        zgodnie ze słusznymi przekonaniami - ale staram się).
                        • josarna napisała:
                          > Akurat na moje życie Biblia nie ma najmniejszego wpływu, bo bez niej
                          > doskonale wiem, co jest dobre, a co złe, (chociaż nie zawsze udaje mi się żyć
                          > zgodnie ze słusznymi przekonaniami - ale staram się).

                          Bo zostałaś wychowana przez kogos wychowanego na tradycjach biblijnych??
                          A jeśli nie - to i tak wyrosłaś w kulturze chrzesciajńskiej..

                          Już dawno ci chciałam napisac - bardzo znajomo mi brzmisz.
                          Bardzo.
                          Ech, pamięć.
                          Czasem nie warto.

                          --
                          Nie odpłacaj złem człowiekowi, który się z toba spiera
                          Odpłać dobrem człowiekowi, który ci zrobił coś złego
                          Zachowaj sprawiedliwość wobec twego nieprzyjaciela.
                          Bądź uśmiechnięty, kiedy jesteś z twoim przeciwnikiem
                  • A zatem może nie ma sensu wierzyć w Jego opiekę? Chociaż... ma to jeden sens:
                    psychoterapeutyczny. Jeśli ktoś potrafi oszukiwać sam siebie, to jego
                    szczęście. Ja, (niestety) ścisłowiec i humanistka zarazem, nie jestem w stanie
                    okłamywać własnego umysłu, choć jestem osobą zadowoloną z życia i jestem
                    wdzięczna Losowi za tak wiele...
                  • Witam!Piszesz,że nikt nie zna wyroków Boskich,jego planów i działań,okazuje się
                    jednak,że na wszystkie te oraz wiele innych nurtujących dzisiejszego człowieka
                    pytania,można znależć wyczerpujące odpowiedzi w Jego Słowie czyli Biblii.Jeśli
                    chcesz się dowiedzieć dokąd zmierza ten świat?,czy Boga naprawdę to
                    interesuje?,Co oznaczają dzisiejsze wydarzenia,czy Biblia rzeczywiście jest
                    Słowem Bożym,jakie obietnice względem Ziemi i człowieka wyjawia Bóg i co już
                    teraz czyni aby nas wybawić od zgryzot życia?podaj adres na który wyślę Tobie
                    broszurę opartą na Bibli ,odpowiadającą na te oraz inne ciekawe
                    pytania.Broszura jest zatytuowana''Czuwajcie!'',dzięki niej we własnym
                    egzemplarzu Biblii odnajdziesz odpowiedzi na nurtujące Ciebie pytania!
                    Pozdrawiam-Monika(możesz napisac na maila monia_zab@tlen.pl
                    • Powtarzam się, wiem.

                      A cóż Ty wygadujesz?! Każde wydarzenie można tłumaczyć na wiele sposobów!
                      Zamiast tak truć odpowiedz na konkretne pytanie o sens usmażenia dzieci -
                      przecież Biblia podobno wszystko Ci wyjaśnia! Wytłumacz zatem komuś tak mało
                      inteligentnemu, jak ja. Tylko bez sloganów, bo w żołądku się przewraca!
                      A czy nie szkoda CZASU tym wszystkim "pukającym i proponującym"? Czy naprawdę
                      wokół nich nie ma ludzi potrzebujących pomocy? Czy nie potrzebują zarabiać na
                      utrzymanie dzieci? Czy bez pomocy Biblii nie wiedzą, że nie należy kraść i
                      zabijać?! Akurat na moje życie Biblia nie ma najmniejszego wpływu, bo bez niej
                      doskonale wiem, co jest dobre, a co złe, (chociaż nie zawsze udaje mi się żyć
                      zgodnie ze słusznymi przekonaniami - ale staram się).
    • rozgwiazda1 napisała:

      > No wlasnie.Myslicie,ze Bog nas stworzyl i rzucil na pastwe losu na ziemie?
      > Czy opiekuje sie nami,nawet jesli tego nie widzimy,nie czujemy?

      A co Wy na to że w słowie Bożym pisze że wszystkie włosy na naszych głowach ma policzone? Czy to
      nie jest wyraz milości? Takimi szczegółami w naszym życiu się interesuje...
      • osiba napisała:

        "A co Wy na to że w słowie Bożym pisze że wszystkie włosy na naszych głowach ma
        > policzone? Czy to nie jest wyraz milości? Takimi szczegółami w naszym życiu
        się interesuje..."

        Odsyłam do mojego postu powyżej... Widać Bóg chciał policzyć kosteczki tych
        dzieci i dlatego nie obronił ich przed usmażeniem.... Dobrej nocy!
    • A mis ie wydaje ze on sobie siedzi na tronie z bitego złota i patrzy sie na nas
      z gory ...co my wyprawiamy...i smieje sie do rozpuku.....
      - I po co ja jej dawałem ten talent...jak ona nie umie go wykorzystać.....
      A od ochrony ma wysłannikow ....Anioly , duszki kosmouszki....krasnoludki..jest
      zabawnie.....a jak nie jest zabawnie ...jak cos sie spiepszy...to pisze list do
      św. Mikołaja o nowa zabawke dla Kasi i oli....by nie płakały....
    • > No wlasnie.Myslicie,ze Bog nas stworzyl i rzucil na pastwe losu na ziemie?
      > Czy opiekuje sie nami,nawet jesli tego nie widzimy,nie czujemy?

      Nie:)

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
      rzeczy, niż same rzeczy.
      • Emerson Napisał: " BÓg nie objawia się tchórzom". Bóg Opiekuje się mną a ja w
        to wierzę. Jak ktos nie wierzy w BOga nie może poznać BOga.
        Bóg Wielu z Was umarł. Nim Był Wasz Papież tzw Ojciec święty. Dla mnie Świętym
        jest tylko Pan BÓG.
    • Bóg nas stworzył bo stworzył wszystko dookoła i jesteśmy Jego cząstką i zawsze
      Go w sobie mamy czy tego chcemy czy nie.
      A opiekuje się jeśli... Mu na to pozwolimy :)

      Takie wydaje mi się jest podejście bez "ukierunkowania" żadnej religii.

      Bóg nas zawsze kocha :)
      I...
      "I talk to everyone. All the time. The question is not to whom do I talk, but
      who listens"

      Miejmy nadzieje, że ostatnie wydarzenia zmienią naszą planetę. Że odrzucimy
      błędne pojęcia religijno-psychologiczno-duchowe i zaczniemy żyć pełnią Boga w
      nas. Świadomością.

      --
      Pozdrawiam :)
      Michał

      Rozwój Duchowy
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25670
przejdź do: 1-100 101-195
(101-195)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.