Dodaj do ulubionych

Jest mi źle, bo...

10.05.05, 21:12
- nie uklada mi sie w najblizszym otoczeniu, widze bardzo wyraznie, ze chyba
kazdy ma lepsze relacje z ludzmi niz ja
- mieszkalam z kilkoma wspollokatorkami, i zawsze bylo zle (nie wiem czy chce
opisywac to cale "źle")
- nie mialam nigdy i nie mam przyjaciol, bardzo to przezywalam zawsze i
bardzo przezywam
- chcialabym miec dobry kontakt z innymi, i chyba desperacko tego potrzebuje,
nie moge nawet skupic sie na swoich obowiazkach, zbiera mi sie na placz, ze
nie mam grona bliskich sobie ludzi, nie potrafie sie zajac tym co powinnam
- w dodatku, naprawde nie wiem dlaczego uklada sie tak, ze ktos troche podly
potrafi zjednac sobie ludzi, a w moim zyciu nie pojawiaja sie przyjaznie
- mnie to wszystko cholernie boli, coraz czesciej nie moge powstrzymac lez,
nie wytrzymuje w takim poczuciu, ze nie mam grona bliskich mi osob i ani
jednej bliskiej mi kolezanki.
Dodam jeszce, ze jestem dosc stara (calkiem blisko 30tki).
Forum to nie jest miejsce, w jakim rozwiaze swoje problemy, ale jest mi tak
zle, ze nie moglam chociaz nie sprobowac sie jakos wyzalic. Pal licho, jesli
oddzwiek na moj post bedzie negatywny. Zreszta sama nie wiem czego oczekuje,
chyba tylko tego, zeby ktos sie do mnie odezwal.
Edytor zaawansowany
  • alicja-ciekawska 10.05.05, 21:33
    Nic sie nie martw,jeszcze przyjda szczesliwe chwile do Ciebie..
    --
    Prawdziwa radosc jest lagodna.
  • pastuszeczka 10.05.05, 21:38
    Tak wewnątrz siebie staram się tak myśleć. Dzięki.
  • alicja-ciekawska 10.05.05, 21:40
    pastuszeczka napisała:

    > Tak wewnątrz siebie staram się tak myśleć. Dzięki.


    nie ma za co..

    wlacz telewizje,tam na polsacie jest,,,"Mamy Cie"

    --
    Prawdziwa radosc jest lagodna.
  • pastuszeczka 10.05.05, 21:45
    :)
    Zebym byla w domu teraz. Ale tam wieje chlodem, i obojetnoscia. zostalam przy
    sluzbowym komputerze, juz dawno moglam stad wyjsc, w domu mam kompa i moglabym
    porobic cos przy nim (mam cos pilnego), ale nie chce przez kilka godizn mijac
    sie bez slow. wole przyjsc wieczorem i tylko polozyc sie spac.
  • alicja-ciekawska 10.05.05, 21:48
    pastuszeczka napisała:

    > :)
    > Zebym byla w domu teraz. Ale tam wieje chlodem, i obojetnoscia. zostalam przy
    > sluzbowym komputerze, juz dawno moglam stad wyjsc, w domu mam kompa i
    moglabym
    > porobic cos przy nim (mam cos pilnego), ale nie chce przez kilka godizn mijac
    > sie bez slow. wole przyjsc wieczorem i tylko polozyc sie spac.


    ale juz jest dosyc pozno,a w lozeczku bedzie Ci cieplutko,a jutro bedzie lepszy
    dzien.
    --
    Prawdziwa radosc jest lagodna.
  • pastuszeczka 10.05.05, 22:03
    Myslę, że jestes bardzo mila. I taka kojąca!
  • a5iunia 10.05.05, 22:15
    Głowa do góry!Przeczytaj mój list to może trochę Cie to pocieszy, chociaż komu
    moze byc wesoło z powodu czyjegoś nieszczęścia...Mam pewną propozcję.Czy nie
    myslałas kiedys, aby pójsc do terapeuty, psychologa lub psychiatry?Wiem to
    okropnie brzmi, ale z autopsji wiem ze to nic strasznego.Mi pomogło!Acha i
    wcale nie jestes stara.Uwierz, ze przyjda lepsze dni.Ja wierze, ze tak
    bedzie.Pozdrowionka
  • pastuszeczka 10.05.05, 22:19
    Tak, myslalam, zeby pojsc do jakiegos specjalisty i chociaz pogadac. Twoj list
    przeczytalam. Ale nie wiem co Ci powiedziec. Mam wrazenie, ze nie mysle. Mam
    nadzieje, ze znajdzie sie osoba, ktora da Ci jakąś radę, porozmawia jakos
    sensownie, naprawde nie mam sily.
  • lunar1978 10.05.05, 21:40
    Chciałbym ci coś napisać coby spowodowało byś choć trochę
    poczuła się lepiej, ale "zaniemówiłem", gdyż to tak w pewnym
    sensie napisałaś o mnie. Nie doświadczyłem bliskości z innymi
    ludźmi, nie wiem co to prawdziwa przyjaźń. Czasami z tej
    samotności różne dziwne myśli do głowy przychodzą. Wiem że
    to przez nieśmiałość i pewną inność. Napisz może coś więcej,
    co Twoim zdaniem powoduje to że nie możesz odnaleźć się wśród
    ludzi, choćby to jak wygląda mieszkanie z Twoimi współlokatorkami.
    Może w tym będzie jakiś klucz ...

    Pozdrawiam
    Lunar.

  • pastuszeczka 10.05.05, 21:53
    Ciezko mi sie skupic. Boje sie tez powiedziec za duzo. To co pisze teraz , to
    tak na szybko. W dodatku mam cos do zrobienia, i zastanawiam sie robic to czy
    rozmawiac na forum. Nie zrobie - przedstawie sie w zlym swietle. Nie mam sily
    jednak tego robic.
  • lunar1978 10.05.05, 21:59
    Fakt, dwie rzeczy na raz ciężko robić :-))
    Ale wiesz co? Czasami "od przyjaciół boże strzeż
    z wrogami sobie poradzę".
  • pastuszeczka 10.05.05, 22:05
    :)
  • vattukvinna 10.05.05, 21:49

    Wszyscy maja takie chwile w życiu ze najchętniej w łeb by sobie strzelili
    gdyby... no właśnie gdyby co?

    "w dodatku, naprawde nie wiem dlaczego uklada sie tak, ze ktos troche podly
    potrafi zjednac sobie ludzi, a w moim zyciu nie pojawiaja sie przyjaznie"

    Troche bredzisz jak taka rozhisteryzowana małolatka. Spróbuj zaprzyjaźnić się
    sama ze sobą.Rób cos, co sprawi tobie przyjemność. Czytaj, studiuj, chodź na
    kursy , miej jakis cel w zyciu, cokolwiek do czego warto dązyć. Ludzie są jacy
    są i wierz mi ci, którzy maja wielkie grona przyjaciół, w sumie nie mają tak na
    dobrą sprawę nikogo.
    Kiedyś przed laty mialam podobną sytuację, lecz nigdy z tego tytułu nie
    rozpaczałam, moja koleżanka miała mase "przyjaciółek", tu tam, wszędzie w
    świecie, gdzie się nie ruszyła, ale pewnego dnia gdy potrzebowała rozwiązać
    drobną, sprawe to nie znalazła ani jednej osoby, ktora by jej pomogła. Tragiczne
    co? Ale tak jest. Bądź bardziej krytyczna do tego co nazywasz przyjaźnią bo to
    co na nią czasami wygląda na zewnątrz, w środku rzadko kiedy bywa.

    To co potrzeba młodej trzydziestce to .....przystojny i fajny facet, ktory
    zajmie jej wieczory ciekawych spotkaniach.:)))))



    __________________________
    "Charakter człowieka jest jego przeznaczeniem".

    Heraklit z Efezu
  • pastuszeczka 10.05.05, 22:03
    Jak rozhisteryzowana malolata - wiem. Owszem.
    "STudiuj, bywaj, miej cel". Zawsze bylam, i ambitna, i zainteresowana
    przynajmniej kilkoma rzeczami dookola. Teraz zreszta tez mam hobby. Tylko to po
    prostu nie zastapi mi pewnychg rzeczy'.
    W moim zyciu jest facet:) NIE napisalam, bo mialam na mysli - bardziej plec
    zenska. Moglabym spedzac kazdy wieczor z nim. Tak sie po prostu sklada, ze nie
    zawsze moge. Dzisiaj zostalam przy kompie, zeby przygotowac te cholerna
    prezentacje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.