Dodaj do ulubionych

Czy kazda milosc rani?...

06.06.05, 14:20
Boje sie zakochac, bo boje sie ze ta milosc predzej czy pozniej mnie zrani..:(
Edytor zaawansowany
  • kamajkore 06.06.05, 14:29
    żeby nie zraniła trzeba po prostu codziennie budować ją od nowa :) miłość nie
    trwa sama z siebie w nieskończoność... ale też chyba rzadko rani nagle i bez
    przyczyny.
  • caprissa 06.06.05, 14:41
    kamajkore napisała:

    > żeby nie zraniła trzeba po prostu codziennie budować ją od nowa :) miłość nie
    > trwa sama z siebie w nieskończoność... ale też chyba rzadko rani nagle i bez
    > przyczyny.



    Piekna wypowiedz:)
  • brydzia35 06.06.05, 15:02
    ale też chyba rzadko rani nagle i bez
    > przyczyny.

    Czesciej niz Ci sie wydaje..czlowiek czlowiekowi stwarza ten los,ilez to kobiet
    zostalo porzuconych bez zadnych tzw sygnalow ostrzegawczych...(i vice versa)
  • izka82 06.06.05, 14:31
    Ale co jesli sie zakochasz, a druga strona nie?.. Dlatego sie boje..
  • caprissa 06.06.05, 14:40
    izka82 napisała:

    > Ale co jesli sie zakochasz, a druga strona nie?.. Dlatego sie boje..
    Tak tego sie boisz:) Ale pomysl sobie ze ta druga osoba ma takie same obawy i
    mysli sobie, ze:
    - a co jesli ja sie zakocham, a ona nie?

    Ale miłosc to piekne doznanie i nalzey je przezywac, anie gdybac co bedzie. Bo
    nie wiesz jak bedzie:) I warto sie dowieciec:)
  • k.j 06.06.05, 14:46
    Kazdy sie tego boi, a swoja sroga czy od Ciebie zalezy czy sie zakochasz czy
    tez nie? Moim zdaniem tak sie po prostu dzieje i niekoniecznie mamy na to
    wplyw, znaczy sie nie zawsze zakochamy sie w kims w kim chcemy czy tez
    odwrotnie:)
    --
    Praca uszlachetnia, lenistwo uszczesliwia :)
  • maureen2 06.06.05, 14:33
    kazda rani i trzeba sie z tym oswoić.
  • hubkulik 06.06.05, 15:02
    Milosc nie rani. Milosc uzdrawia. To, co rani, nie jest miloscia. Poczucie
    zranienia wynika ze wspomnienia zwiazanego z poczuciem odrzucenia. Pierwsze
    takie wydarzenie dokonalo sie najczesciej juz w dziecinstwie i bylo zwiazane z
    rodzicem plci przeciwnej.

    Pozdrawiam Hubert
    --
    "Trwajac w spokoju i nic nie czyniac
    Wiosna przychodzi i trawa rosnie"
    (powiedzenie zen)
  • dirt0001 06.06.05, 15:56
    czy napewno miłośc nie rani tylko uszlachetnia? czy to co raninie ejst miłoscia
    ciekawe stweirdzenie moze cos o tym wiecej napiszemy...?
  • hubkulik 06.06.05, 16:19
    Poczucie zranienia jest zwiazane z niewybaczona krzywda. Ma wiec zupelnie inna
    jakosc niz wybaczenie, ktore bardzo pasuje do milosci, jest jej wyrazem. Jest
    zwiazane w uczuciem lekkiego serca - mile przyjemne uczucie w sercu i w
    okolicach serca. Poczucie zranienia to nieprzyjemne uczucia w tej okolicy.
    Roznica bardzo wyrazna. Utozsamianie jednego z drugim wiaze sie wiec moim
    zdaniem z pomieszaniem pojec, a czesto tez w pomieszaniem emocjonalnym, ktoremu
    mozna jednak zaradzic poprzez proces uzdrowienia serca i przebaczenie.

    Pozdrawiam Hubert
    --
    "Trwajac w spokoju i nic nie czyniac
    Wiosna przychodzi i trawa rosnie"
    (powiedzenie zen)
  • anuczkaf 08.06.05, 10:40
    Hubert,

    ja mam taki probelm.
    Ciągle czekam na odrzucenie, mimo że kogos kocham, to jestem w stanie odejsc
    pierwsza tylko dlatego żeby nie czuc znowu bólu zwiazanego z odrzuceniem.
    Może jest to związane z tym, ze jak miałam 3 lata zostawił nas ojciec i później
    założył nowa rodzine,
    CZy jest na to jakies lekarstwo???
  • ianusz 06.06.05, 15:43
    ogień który cie sparzy to ten sam który cie grzeje.... w miłości a raczej w
    zwiazkach ludzi którzy si ekochają chyba zawsze sie pojawia niezrozumienie
    krzywda i ranienie się ale wszystko w rekach ludzi żeby tego było jak
    najmniej...
  • koralik6 06.06.05, 16:02
    Nie, miłość nie rani. Rni porzucenie, zdrada, wykorzystanie..... Nigdy nie
    można mieć gwarancji, że będzie trwała wiecznie, trzeba o nią dbać. Rozumiem
    Twój lęk, bo sama się boję, ale trzeba wierzyć i próbować. Inaczej będziesz
    zadawała sobie to pytanie do końca życia i nie zdołasz na nie odpowiedzieć :)
    Pozdrawiam, Ania
  • dirt0001 06.06.05, 16:04
    tez mi sie tak wydaje ze nieumiejetnie sporzytkowany ogień moze poparzyc i
    zalezy to od nas od naszego ukształtowania od tego jak postepujemy i od naszego
    wychowania od środowiska wszystkie czynniki skałdaja sie w jedno ... i albo
    bedzie mio albo bedziemy cierpieli...
  • kokillo 06.06.05, 16:00
    miłość nie, tylko to co za miłośc uważamy
  • mskaiq 06.06.05, 16:05
    Piszesz ze boisz sie zakochac. Milosc i strach to dwa przeciwne uczucia. Jesli
    sie nie boisz to nie bedziesz zraniona przez milosc bo to co rani to strach a
    nie milosc.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • kokillo 06.06.05, 16:09
    mskaiq, w każdej Twojej wypowiedzi jest słowo strach
    jak się pozbyć strachu? czy to możliwe?
  • kokillo 06.06.05, 16:42
    "Miłość rozlewa się w człowieku, wlewa do duszy,
    zmienia szara codzienność w niezbadany ogród,
    pełen nowych, niesamowitych ścieżek, daje poznać
    tajemnice ludzkiego ciała i bez skrepowania biegać
    boso.. wsród pachnących kwieciem ląk i pól,.. otwiera
    oczy i sprawia, że nagle dostrzegamy piękno, w tym co
    dotychczas bylo niewidzialne;).

    Takie małe niebo na ziemi, w którym mieszka tylko dwoje ludzi.
    Chleb i miłość, zboże i kwiaty, praca i piękno to elementy
    urzeczywistniającego się nieba na Ziemi.

    Aby doświadczyc miłości należy oderwać dłonie od tego co pewne..

    Smutno Ci miłość przeszła obok? To nie dawca był skąpy,
    tylko Twoje ramiona nie potrafiły jej przygarnąć.
    Nie trzeba się jej bać, gdy przychodzi, przytulaj,
    szeptaj czule do uszka, a ona poczuje sie pewnie,
    przyzwyczai, że jesteś i zostanie..

    wielka miłość nie przychodzi nagle, uprzedza, o swoim przybyciu,..
    rozwija się, pokonuje przeszkody, znużenie druga osobą,..
    daje czas na odnalezienie siebie..

    Ze wszystkich decyzji najtrudniejsza jest ta na miłość..
    bo " serce czlowieka wciąż przed nią goni i ucieka.."."
  • mskaiq 06.06.05, 16:46
    Pisze duzo o strachu bo milosc i strach to dwa podstawowe uczucia w naszym
    zyciu. Mysle ze czesto nie dostrzegamy strachu, potrafimy mylic go z miloscia.
    Kazda dzialalnosc bywa motywowana strachem, najczesciej nie zdajemy sobie z
    tego sprawy. Motywacja strachem wiaze sie z negatywna ocena tego co robimy,
    przynosi frustracje i brak sensu. Na przyklad motywacja pracy bywa strach.
    Rezultatem tego jest to ze jej nie lubimy, potrafi byc nie do zniesienia.
    Nigdy takie uczucia nie wystepuja kiedy motywacja jest cos innego niz strach na
    przyklad zainteresowania.
    Serdeczne pozdrowienia.

  • hawronia 06.06.05, 23:07
    Prawdziwa milosc nie rani.
  • bartek_78 07.06.05, 21:12
    Ja chyba wolałbym się zakochać i nawet zostać zranionym, niż kiedyś żałować, że
    nigdy nikogo tak naprawdę nie kochałem.
  • bender_rodriguez 07.06.05, 21:39
    co to za nastawienie? "nie zakocham sie, bo się boję". a ch..a masz na tu
    gadania! jak na ciebie trafi, tak padłeś człowieku. i nawet jak dostaniesz w
    dupę, to i tak coś z tego wyniesiesz. głupszy na pewno nie bedziesz.
    --
    bite my shiny metal ass
  • asiula222 08.06.05, 12:38
    no i masz czego, bo boli cholernie....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka