Dodaj do ulubionych

Jak zachowuje się zakochany mężczyzna?

28.08.05, 16:01
Powiedzcie mi, jak zachowuje się, co robi, co myśli, co mówi zakochany
mężczyzna? Proszę o pomoc ponieważ mam pewne przypuszczenia, ale nie chcę
opierać się wyłącznie na domysłach...Wiem, że on nie przyzna się przynajmniej
na razie do uczucia O ILE takie ma miejsce, a nie chcę żyć w niepewności,
sama też nie spytam prosto z mostu. Dlatego proszę zwłaszcza mężczyzn, ale
nie tylko, o pomoc - to dla mnie naprawdę ważne..
Edytor zaawansowany
  • 28.08.05, 16:15
    jak jest dojrzały zachowuje sie dojrzale, jak jest niedojrzały zachowuje sie
    jak chłopiec z podstawówki i ciągnie za warkocze:)
  • 28.08.05, 16:19
    Ma 16 lat, chodzi do najlepszego liceum w mieście (jestem z nim w klasie), jest
    poważny - na pewno nie chłopiec z podstawówki - co Ty na to? :)
  • 28.08.05, 16:22
    ja też mam 16:)
    +20
  • 28.08.05, 16:28
    Widzę że masz poczucie humoru, to fajnie, ale ja mówię poważnie - jeśli możesz
    mi odpowiedzieć na pytanie to zrób to, jeśli nie to nie rozumiem dlaczego tu
    jesteś - ani ja, ani on nie jesteśmy durnymi małolatami, jak
    większość "dorosłych ludzi" uważa, patrząc na metrykę, jeśli o to chodzi.
  • 28.08.05, 16:31
    czy ja Cie pytałem o wiek?:)

    każdy człowiek jest inny wiec zachowuje sie inaczej
  • 28.08.05, 16:35

    Miłość to ogromna sprawa składajaca się z wielu etapów. Jest tak jak dom, który
    buduje się daje się najpierw grunt, póżniej buduje się następne kolejne piętra.
    Na każdym piętrze moze być inaczej, mimo to dalej buduje się ten dom. Nigdy nie
    otrzymasz jednoznacznej i prostej odpowiedzi jak się zachowuje zakochany
    człowiek. Jest to bardzo indywidualne. Jednak daleko nie zabładzisz, jeżeli
    będziesz patrzeć w swoje serce, na ile ty umiesz kogos kochać i dać miłośći
    życzliwość osobie kochanej.
  • 30.08.05, 19:01
  • 28.08.05, 16:54
    Wszystko zależy od typu mężczyzny.
    Jeden pisze wiersze dla Ciebie, rysuje twoje portrety, inny jest zawsze obok,
    wyręcza Cie gdy musisz wykonać prace. Jeden traktuje Cię jak księżniczkę jest
    wpatrzony w Ciebie jak w obraz inny otoczy prawdziwą męską opieką. Zakochany
    mężczyzna nigdy nie skrzywdzi nie powie złego słowa chociaż czasem na nie
    zasługujesz.
    A wzrok zakochanego mężczyzny mówi wszystko.
  • 28.08.05, 16:57
    Jula, dziękuję Ci - naprawdę to co napisałaś mi pomoże:) pozdrawiam ;)
  • 29.08.05, 12:40
    o tak, i hormony

    ;)
    --
    "lepiej nic nie mowic i wydawac się głupim, niz odezwac sie i rozwiac wszelkie
    watpliwosci"
  • 28.08.05, 17:00
    Przeważnie stara się być blisko... zawsze w pobliżu... patrzy na "wybraną"
    inaczej niż na inne... spróbuj porozmawiać z nim na "byle jaki" temat i spójrz
    mu w oczy... wtedy poznasz, czy on czuje coś do Ciebie...
  • 28.08.05, 21:10
    słuchajcie, piszecie że mężczyzna chce być blisko, że "patrzy inaczej" - a czy
    jest możliwe żeby robił to mimo że nie jest zakochany?
  • 28.08.05, 21:13
    Nie jest możliwe, chyba ze specjalnie udaje żeby cię uwieść i jest przy tym
    świetnym aktorem (i hipokrytą jednocześnie).
  • 28.08.05, 21:25
    No to skoro nie może udawać.... to jak jeszcze mogę poznać że coś jest na
    rzeczy?
  • 28.08.05, 21:33
    Może świetnie udawać dlatego trzeba obserwować go "w całości" co mówi,
    jak się zachowuje. Czy zawsze jest delikatny, nie chce zranić nawet słowem.
  • 28.08.05, 21:38
    Ja na przykład miałem taki problem - nie mogłem się jej zbyt długo przypatrywać
    z bliskiej odległości, bo wydawała się z każdą sekundą coraz piękniejsza i
    czułem że mój wzrok tego nie już wytrzymuje. To tak jakby bił od niej jakiś
    blask, który zmuszał mnie, by co jakiś czas odwrócić wzrok, spojrzeć
    gdziekolwiek, dać oczom chwilę czasu na ochłonięcie.
  • 28.08.05, 21:43
    Zakochany mężczyzna bedzie tez dosłownie "lepił się" do kobiety, nie straci
    żadnej okazji by ją chociaż dotknąć.
  • 28.08.05, 22:57
    tingel-tangel : słuchaj, skoro co jakiś czas odwracałeś wzrok, a wszyscy mówią
    że jeśli mężczyzna patrzy na kobietę, to ją kocha.... czy powiedziałeś jej o
    uczuciu? czy ona dowiedziała się o tym?
  • 29.08.05, 00:19
    bloo3 napisała:

    > czy powiedziałeś jej o uczuciu? czy ona dowiedziała się o tym?

    Nie wiem czy się dowiedziała - wiedziała, że mi na niej zależy, ale nie wiem czy
    zdawała sobie doskonale sprawę z tego jak bardzo. Nigdy nie potrafiła znaleźć
    dla mnie czasu, chociaż zapewniała, że bardzo by chciała. W końcu wyjechała i
    się skończyło tłumaczenie.

    > wszyscy mówią że jeśli mężczyzna patrzy na kobietę, to ją kocha....

    No nie, kto tak powiedział? Patrzyłem w swoim życiu na tysiące kobiet, zapewne
    nie ja jeden.
  • 29.08.05, 01:53
    "Przykleja sie" - dzwoni, smsuje, szuka pretekstow do spotkan (a jak jest
    bardziej odwazny to bez zadnych pretekstow), nie daje o sobie zapomniec, nie
    znika nagle, zeby potem pojawic sie jakby nigdy nic po dwoch tygodniach.

    Bardzo komfortowa sytuacja - nie ma hustawek emocjonalnych, nie wpatrujesz sie
    godzinami w telefon, czekajac az(czy) zadzwoni, nie masz dylematow typu, czy
    wypada sie pierwszej odezwAC, czy to nie bedzie odebrane jako narzucanie sie,
    nie czujesz potrzeby zakladania watkow na forum z prosba o interpretacje i
    pytaniami o jego mozliwe intencje.
  • 29.08.05, 12:37
    Niestety muszę pisać na forum, bo on jest niesmiały, lub jak kto woli
    niewylewny...
  • 29.08.05, 13:00
    Jeżeli jest NAPRAWDĘ zakochany, to i odwaga się znajdzie.
    Nie odpuści sobie Ciebie.
    Możliwe jest jeszcze jedno wyjaśnienie Twojej sytuacji: on już jest zakochany,
    a jeszcze sie nie połapał. Jeśli tak, to "poganiając" go zepsujesz wszystko.
    jak dojrzeje, to odpadnie.
  • 29.08.05, 15:28
    Właśnie tak mi się wydaje, ze do niego samego jeszcze nie dotarło to co czuje...
  • 29.08.05, 15:32
    aj tam, chlopak niesmialy to trzeba podejsc i powiedziec 'wiem, ze mnie
    kochasz', on wtedy rzuca sie na szyje, placze, z nosa mu sie leje, a potem
    zyjecie dlugo i szczesliwie przez dwa mesiace, do nastepnej milosci
    - romantyzm i uczucia, kobiety nam to chyba wmowily


    --
    "lepiej nic nie mowic i wydawac się głupim, niz odezwac sie i rozwiac wszelkie
    watpliwosci"
  • 29.08.05, 16:31
    roznie:) niektorzy uciekają:))))))
  • 29.08.05, 16:32
  • 29.08.05, 18:36
    Nie szuka wymówek zeby sie nie spotkać,nie myśli o swoim szczęściu(przynjamniej
    nie tak bardzo), a o szczesciu tej ktorą kocha i okazuje to w życiu
    codziennym.Jeśli kocha dojrzale to nie boi się mówić o WSPÓLNEJ przyszłosci.nie
    unika tego typu tematów.Jeśli kocha to po prostu mysli nie tylko o dniu
    dzisiejszym. To jest naprawde dowód na to ze ktoś kocha.Identycznie jak z
    kobietą.Ile razy unikałyście tematów 'dalekosiężnych' planów, własnie dlatego,
    że nie byłyście pewne miłości? Jeśli kocha to widzisz zaangażowanie w związek,
    nie odmawia Ci (zbyt często;))z reguły wybierze Twoje towarzystwo a nie
    kolegów.Jak kocha to nie planuje np.wakacji tylko dla siebie, ale dla was.Jak
    kocha to uśmiecha się do Ciebie, czujesz ze cieszy się ze jestes obok!Jestes
    dziewczyną- zresztą przecież to każdy czuje kiedy jest kochany...Jeszce jedna
    uwaga- jeśli pytasz o to, to albo nie jesteście zbyt długo ze sobą, ale wątpisz
    w jego szczere zamiary wobec Ciebie. Nawet najbardziej nieśmiały mężczyzna jak
    kocha to potrafi to okazać, chyba, że jest młody i nie bardzo wie na czym miłość
    polega. A mając 16 lat to jest bardzo możliwe. Życzę Ci wszystkiego najlepszego.
  • 29.08.05, 21:58
    Słuchajcie, kumpel z nim gadał - on twierdzi że nic nie czuje, ale podobno
    widać było ściemę... co o tym sądzicie? wstyd? niepewność? podejrzliwość?
  • 30.08.05, 10:20
    Piszcie piszcie :)
  • 30.08.05, 11:02
    Podejrzliwosc i wstyd-w jednym.Wiadomo,ze sie nie przyzna.On chce miec Ciebie
    tylko dla siebie i z uczuciami w tej chwili nie ma zamiaru wychodzic.Teraz moze
    sie rzeczywiscie poczuc zagrozony i poprostu unikac ciebie.Wcale nie dlatego,ze
    Cie nie chce,ale dlatego,ze ktos pyta o takie sprawy.Ja tez bym sie nie
    przyznala jak to wszystko sie dopiero zaczyna.Mozesz go niepotrzebnie
    sploszyc,a po co?Niech zadni kumple sie w to nie mieszaja.Facet,ktory sie
    zauroczy-wysyla sygnaly,ale jesli kobieta za szybko sie go spyta-moze sie on
    poprostu sploszyc.Pozdrowienia.
  • 30.08.05, 12:49
    Dzięki mausi12! masz rację :)
  • 30.08.05, 13:40
    i stoi mu k u t a s



    po tych rzeczach poznasz na pewno
  • 30.08.05, 14:39
    Eh , co tam 16 letnie dzieci wiedza o milosci :) sa nie racjonalne ,
    jak to dzieci :)
  • 30.08.05, 14:40
    krish, jak tu nie lubic Twojej dosadnosci:)
    hahahahahaha

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.