Dodaj do ulubionych

dziewczyny pomocy!!!!!!!

24.10.05, 10:31
Jestem prawie 6 lat po ślubie. Ostatnio przyłapałam męża na koroespondencji
sms-owej z jakąś babą. Właściwie to przechwyciłam wiadomości, które ona
pisała do niego: że ciągle o nim myśli, marzy, chce się z nim kochać itp.
Zapytałam o to męża wprost, bo poczułam się jakby mnie piorun strzelił.
Powiedział, że nie wie kto to jest, że ona do niego tak pisze, on jej
odpisuje ale to nic nie znaczy dla niego, bo on kocha tylko mnie bla bla bla.
Dodam ,że miał tę osobe wpisaną oczywiście pod innym hasłem, tzn. pod
imieniem męskim. Wyparł się jakichkolwiek kontaktów z nią, powiedział, że jej
nie zna, ona do niego ciągle pisze, a on ją zbywa. Nie uwierzyłam, zwłaszcza
jak znalazłam w wybranych numerach jej numer telefonu, ale też się wyparł i
twierdzi że do niej nie dzwonił, tylko tak mu się wcisnęło "przypadkiem". Nie
wytrzymałam i zadzwoniłam do baby, która się oczywiście wszystkiego wyparła,
a jakże powidziała,że do nikogo nie pisała ani nic.
Taka sytuacja miała miejsce już kilkakrotnie, tzn. były juz podobne sms od
innych dziewczyn, za każdym razem przysięgał, że nic takiego, tylko taka
zabawa. Poraździe mi co mam robić. Pogonić dziada w cholerę, czy tak jak
prosi dać mu jednak jakąś szansę. Wiem, że mnie nie zdradza fizycznie, ale
mimo to uważam ,że to co robi jest wysoce nie w porządku. Przepraszam za
błędy, ale jestem potwornie zdenerwowana.
Obserwuj wątek
      • hannab Re: dziewczyny pomocy!!!!!!! 24.10.05, 10:44
        wiem stąd, a przynajmniej tak mi się wydaje, ale może głupia jestem, że jedyną
        szansą na spotkania z nia ma w pracy, a ponieważ to duża firma i duży ruch, to
        raczej sam na sam nie wchodzi w grę. sam nigdzie raczej nie wychodzi, wszędzie
        chodzimy razem, ewentualnie jak wychodzi to wiem gdzie i z kim. Ale powiem
        szczerze, że trochę jestem skołowana i może to mi sie tylko tak wydaje, bo
        podobno żony z reguły nic nie widzą.
    • drak62 Re: dziewczyny pomocy!!!!!!! 24.10.05, 12:19
      Nie jestem dziewczyną ale chciałbym również coś dodać. Trudno mi powoedzieć czy
      twój mąż już cię zdradził z tą dziewczyną czy nie. natomiast z całą pewnością
      jest na najlepszej drodze do tego aby to zrobić, pod twoim bokiem rozwija się
      romans. Te opowieści o tym że on w zasadzie nie wie po co ta dziewczyna pisze
      itp można włożyć między bajki. Na twoim miejscu zareagowałbym bardzo stanowczo.
      Uważam zresztą że na facetów działa tylko jedna rzecz- wizja odwetu.
      To znaczy uswiadom mu że zamierzasz dokładnie tak samo jak on, utrzymywać miłą
      korespondencję z innym męzczyzną (nawet jeżeli to nie jest prawdą i nie
      zamierzasz tak czynić). jego myślenie podąża mniej wiecej takim torem - w domu
      mam kochającą żonę która z całą pewnościa nawet nie pomyśli o tym aby z kim
      kolwiek się spotykać , flirtować itp natomiast ja sobie cichutko na boku mały
      romansik zorganizuję. Istotą jest to aby mu uświadomić że może go spotkać
      dokładnie to samo. Najczęściej taka ewentulaność studzi głupie pomysły mężów:)
      • hannab Re: dziewczyny pomocy!!!!!!! 24.10.05, 12:26
        Też sobie o tym pomyslałam, ale jakoś mam opory. Takie coś nie bardzo leży w
        mojej naturze, ale faktycznie, coś w tym jest. Przysiągł mi wprawdzie, że to
        się już nie powtórzy, no ale po kilku razach to raczej jestem sceptycznie
        nastawiona do takich obietnic. Wydawało mi się jesteśmy dobrym małżeństwem, no
        ale widocznie tylko mi sie wydawało. Powiedziałam ,że jesli jeszce raz to się
        powtórzy zabieram się i wnoszę o rozwód.
    • qw5 Re: dziewczyny pomocy!!!!!!! 24.10.05, 13:21
      Kawał łobuza z tego Twojego chłopa.

      Wyjścia masz dwa.

      1) Jeśli mało zarabia - powiedz mu : "Spadaj dziadu w czortyy !:("
      2) Jeśli dużo zarabia - powiedz mu : "Żeby mi to było ostatni raz :)"
    • paco_lopez Re: dziewczyny pomocy!!!!!!! 24.10.05, 15:14
      a u mnie to było tak, że mnie sie żonka chwaliła tym co jej kto miłego
      powiedział. jak ja sie zacząłem chwalić co ja komu powiedziałem i co mnie kto
      powiedział - oj paranoja następowała. Zrobiłem sie strasznie egocentryczny. Jak
      mam z kim sie zabawić pogadać i pobzykać to zadowolony chodzę. Byle dzieciakowi
      sie krzywda nie działa.
    • exwitch Re: To na czym go przyałapałaś 24.10.05, 18:17

      To poważna sprawa, gdzie on doskonale zdaje sobie sprawę, ale jest zbyt słaby
      aby zaprzestać swoich czynów.cały wasz związek nie jest zbudowany na silnych
      gruntach, powinnaś zaprowadzić siebie i twojego męza do poradni rodzinnej, do
      doswaidczonego psychologa rodzinnego. Twojemu małzeństwu grozi rozbicie z
      powodów jakie sama podałaś. Chcesz ratować związek ratuj się poprzez poradę u
      psychologa, tutaj nikt z nas wam nie pomoże, a sprawa wygląda na bardzo poważną
      i nie bagatalizuj tego co widzisz i co sie dzieje....
      ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫
    • solaris_38 Re: dziewczyny pomocy!!!!!!! 24.10.05, 20:30
      zacznijmy od tego że cię zdrada fizycznie
      a także psychicznie

      tylko rozstać się nie chce

      i albo się z tym pogódz skoro z tymi przygodami chce jednak z toba być
      albo zacznij sama nowe zycie co nie ejst takie łatwe zrozumiem
      twoje "tchórzostwo"

      ludzie źle się czują samotni a facetów jak na lekarstwo
      jednemu nogi śmierdzą inny zdradza inny bez kasy inny bez mamy nie może

      zycie jest kompromisem dla zwyczajnych ludzi i walką dla tych kórzy podejmuja
      walkę o własny rozwój
        • mica1 Re: dziewczyny pomocy!!!!!!! 26.10.05, 00:17
          A co wy za glupoty wypisujecie!Jakie kompromisy? To co ,oboje na lewizne ,to po
          co to malzenstwo? To przeciez bez sensu odplacac zdrada za zdrade,a iddzcie w
          cholere z taka moralnoscia.Jezeli jestes pewna,ze cie zdradza to zrob z tym
          porzadek.Niepewnosc taka zmusi cie do ciglego kontrolowania,co dla mnie
          przynajmniej jest nie do przyjecia.Malzenstwo powinno byc przyjemnoscia,a nie
          udreka.
        • solaris_38 Re: dziewczyny pomocy!!!!!!! 26.10.05, 00:25
          no ja własnie NIE jestem za wywalaniem
          doradzam opcję "tchórzliwą " byle się nie okłamywac tylko zaakceptowac i kochac
          gościa takim jakie jest czyli zdradzajacym

          ale jak ktoś chce sie rozwijac to faktycznie musi pracowac z prawdą a nie
          jej unikac
          i to nie oznacza won dla nikogo tylko trud nauczeni sie szczerosci w odbiorze
          bo kobieta ma wszelkie fakty aby miec pewność że ją zdradza a zaptara sie i
          powtarza "wiem an pewno że mnie nie zdradza fizycznie
          no to .. chyba nie ten scenariusz
    • suzannka23 Re: dziewczyny pomocy!!!!!!! 26.10.05, 10:59
      Ej ludzie, czy wy przypadkiem trochę nie przesadzacie? W końcu laska nie
      przyłapała go z panną w łóżku tylko przeczytała jakieś durne esemesy. To chyba
      jest jakaś różnica nie? Może gość jest jakiś niedowartościowany, coś im się w
      małżeństwie popsuło i poprawia sobie samopoczucie korespondując z inną kobietą.
      To jeszcze nie znaczy że NA PEWNO ją zdradza. Trochę dystansu.
    • shachar Re: dziewczyny pomocy!!!!!!! 26.10.05, 21:28
      Hanka, a gdyby ta historia dotyczyla (i dotykala :( nie ciebie osobiscie, lecz
      kogo innego? sasiadke, matke, kolezanke...to co bys powiedziala ?
      rozumiem, ze trudno jest zlapac dystans.
      Nie znam twojego meza ,ani ciebie,moze oboje jestescie wyjatkowi.. On nie
      zdradza ,tylko wgapia sie zdumionymi oczami w swoja komorke,kiedy ktos o meskim
      imieniu nadaje ,ze chce sie z nim kochac. Ty nie sledzisz kazdego jego ruchu,
      nie dostajesz bialej goraczki ze sytuacja,ktora cie niepokoi powtarza sie ..itp

      prosze cie ,sprobuj spojrzec na to z boku, nie upilnujesz!! chocbys na glowie
      stanela.
      a wszystkim ,ktorzy radza,zeby pogrozic palcem i powiedziec'zeby to byl ostatni
      raz'...zaskakujecie mnie .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka