• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

zimna ryba???? Dodaj do ulubionych

  • 01.11.05, 17:06
    Opowiedzcie mi prosze jak wasze dzis udane związki sie zaczynały???Czy
    mieliscie watpliwosci???Czy od razu było różowo???Ja mam 24 lata i zle
    doswiadczenia z poprzednich zwiazków, boje sie angazowac i mimo, ze poznalam
    super faceta ciagle mam wahania.Podoba mi sie pod wieloma wzgledami, jestesmy
    podobni, on twierdzi, ze mnie kocha, a ja ciągle nie wiem co czuje. Znamy sie
    2 m-ce. Zastanawiam sie co ze mna jest nie tak?Czy dalej walczyc ze soba??? I
    co jesli seks na poczatku moze nie jest idealny???Da sie dograc???Czy TO sie
    czuje od razu???BO juz trace w wiare, ze kiedys uloze sobie zycie tak, jak
    chcialam...Czy warto walczyc z watpliwosciami, czy lepiej poszukac czegos
    innego??? A moze ja nie umiem kochac???
    Edytor zaawansowany
    • 01.11.05, 17:13
      no przez 3 miesiace zwykle...bylo nie tyle rozowo co ogniscie czerwono..

      a kochasz go?
      --
      Gdy głupi milczy, za mądrego poczytany bywa.
    • 01.11.05, 17:40
      dzikaroza1 napisała:

      > Opowiedzcie mi prosze jak wasze dzis udane związki sie zaczynały???Czy
      > mieliscie watpliwosci???Czy od razu było różowo???Ja mam 24 lata i zle
      > doswiadczenia z poprzednich zwiazków, boje sie angazowac i mimo, ze poznalam
      > super faceta ciagle mam wahania.Podoba mi sie pod wieloma wzgledami, jestesmy
      > podobni, on twierdzi, ze mnie kocha, a ja ciągle nie wiem co czuje. Znamy sie
      > 2 m-ce. Zastanawiam sie co ze mna jest nie tak?Czy dalej walczyc ze soba??? I
      > co jesli seks na poczatku moze nie jest idealny???Da sie dograc???Czy TO sie
      > czuje od razu???BO juz trace w wiare, ze kiedys uloze sobie zycie tak, jak
      > chcialam...Czy warto walczyc z watpliwosciami, czy lepiej poszukac czegos
      > innego??? A moze ja nie umiem kochac???

      Pwoiem tak: przeszłosc zrobiał to ze z wieksza ostroznoacia wchodizsz w
      związki. Ale .. masz watpliowsci, ale ich rozwianie moze byc tylko wtedy, gyd
      bedziecie ze soba, bedzieci sie spotykac, inaczje takie ocenianie z dali czy to
      ognisko grzeje jest bezsensu. trzeba podjesc,byc w nim, obok itd. Mozesz
      dyplomatycznie powiedzec co czujesz itd. Ale nie przez sms tylko np w chwili
      gdy bedzie spryzjac na takie sprawy np spacer, kawairenka itd.
      • 01.11.05, 17:54
        wiesz ja własnie jestem na jakimś tam etapie poznawania się. Chciałbym aby, ta
        znajomość miała dalszy ciąg, ale obawiam się, że nic z tego nie będzie. Po
        drugiej stronie jest chyba potężne wahanie - a problem podobny do twojego. Niby
        jest wszystko ok, a jednak nic nie jest takie jak powinno być... Ja myśle, że
        powinnaś spróbować, bo jeśli nie spróbujesz to nie będziesz wiedziała nigdy czy
        to było serio czy ot taki wybryk natury...

        --
        jak ja nie cierpie sygnaturek...
        gg 2681285
        • 01.11.05, 18:10
          dj_dlugi napisał:

          > wiesz ja własnie jestem na jakimś tam etapie poznawania się. Chciałbym aby, ta
          > znajomość miała dalszy ciąg, ale obawiam się, że nic z tego nie będzie. Po
          > drugiej stronie jest chyba potężne wahanie - a problem podobny do twojego.
          Ale skąd ta pewność? Jak niepytałes i nie mówiła wprost, że sie waha to tylko
          moze czytasz cos na wymiar:)))

          >Ja myśle, że
          > powinnaś spróbować, bo jeśli nie spróbujesz to nie będziesz wiedziała nigdy
          czy
          > to było serio czy ot taki wybryk natury...
          >
          Dobrze radzisz tez to radze. Zawze warto sie przekonac. Faza gdyban niezawsze
          sie sprawdza.

          spełnienia tego co w nas kazdemu zycze w tym watku:)
    • 01.11.05, 18:51
      czesc,ja mam dokladnie taki sam problem co dzikaroza1!! Juz naprawde nie wiem
      co mam zrobic!Ale z dnia na dzien przekonuje sie do tego ze jak od razu cos nie
      zaiskrzy miedzy dwojgiem osob to i tak nic z tego nie bedzie...
      • 01.11.05, 18:57
        beemka5 napisała:

        > czesc,ja mam dokladnie taki sam problem co dzikaroza1!! Juz naprawde nie wiem
        > co mam zrobic!Ale z dnia na dzien przekonuje sie do tego ze jak od razu cos
        nie
        >
        > zaiskrzy miedzy dwojgiem osob to i tak nic z tego nie bedzie...



        Niezawsze, choc w wiekszosci tak jest. Warto sie przekonac:)
        • 01.11.05, 19:11
          Warto spróbować, żeby potem nie żałować, że się tego nei zrobiło. Po prostu
          rzeczą trzeba pozowlić się dziać, a przynajmnie nie przeszkadzać :)
          --
          jak ja nie cierpie sygnaturek...
          gg 2681285
          • 01.11.05, 19:16
            O własnie:) samo sedno:)
    • 02.11.05, 23:34
      udane związki zaczynają sie neistety RÓŻZNIE :)

      bywa że sie docierają
      bywa że od razu

      ale na pewno warto nie wpadac w panikę bo ona dodatkowo zaciemnia obtaz a ty
      jeteś w totalej panice

      wyjedz gdzieś na dwa dni
      pomedytuj nad tym
      poszukaj w sobie co czujesz naprawde do faceta a o czym maryzsz

      w życiu trzeba wybierać ściezki obdarzone sercem ;)

  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.