Dodaj do ulubionych

Cudowna przyjaźń-wątek optymistyczny

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 21:32
Piszemy tu o problemach- to fakt. Mi tez duzo rzeczy (zwłaszcza z facetami)
nie wyszło- ale zaa to spotkała mnie pewna cudowna rzecxz. MAM FANTASTYCZNĄ
PRZYJACIÓŁKĘ!!!!! Gdy jej nie bylo- umieralam z tesknoty. Jestesmy różne ,
ale jednak podobne./ To samo poczucie humoru, podobne doswiadczenia życiowe,
zaainteresowania, wspólne problemy i przezycia.

Ponoc mam duzo szczescia. Czy faktycznie taka solidarnosc kobieca jest
rzadkoscia???
Edytor zaawansowany
  • Gość: Mevillian IP: *.blich.krakow.pl 12.10.02, 14:35
    Gość portalu: jo napisał(a):

    > Piszemy tu o problemach- to fakt. Mi tez duzo rzeczy (zwłaszcza z facetami)
    > nie wyszło- ale zaa to spotkała mnie pewna cudowna rzecxz. MAM FANTASTYCZNĄ
    > PRZYJACIÓŁKĘ!!!!! Gdy jej nie bylo- umieralam z tesknoty. Jestesmy różne ,
    > ale jednak podobne./ To samo poczucie humoru, podobne doswiadczenia życiowe,
    > zaainteresowania, wspólne problemy i przezycia.
    >
    > Ponoc mam duzo szczescia. Czy faktycznie taka solidarnosc kobieca jest
    > rzadkoscia???

    wiesz co.. nie wiem ;)
    jak o tym zaczelam myslec, to doszlo do mnie, ze na poszczegolnych etapach
    zycia miewalam przyjaciolki. wlasnie takie - fantastyczne, o podobnym poczuciu
    humoru, podobnych przezyciach. a potem... nagle koniec, bez klotni, bez
    awantur, wzajemnych wyrzutoow. Po prostu.. cisza. urywalo sie - jak z jedna z
    przyjaciolek, ktora wyjechala po studiach do siebie i.. tyle ja widzialam.
    teraz, nawet jak jest w tym samym miescie, w ktorym mieszkam, nie dzwoni.
    czasem dostaje od niej szczatkowe informacje - ze nie pracuje/pracuje, ze byla
    w Krakowie, ale... coz ;/ wystarczy cieszyc sie niegdysiejsza przyjaznia. Moze
    kiedys sie spotkamy i o tym pogadamy.

    Teraz mam kilka kumpel/kolezanek, z ktorymi dobrze mi sie rozmawia, dyskutuje.
    ale zadnej z nich nie nazwe przyjaciolka. i to mnie czasem smuci ;/
    Solidarnosc kobieca ma to do siebie, ze daje strasznie duzo sily. I energii. I
    wsparcia. i.. czegos, czego nie ma w przyjazniach damsko-meskich [niektorzy
    twierdza, ze i takich nie ma :)], czy zwyklym "kumplowaniu"/kolezenstwie.
    Brak mi jej, tej przyjazni z kobieta.
    i zycze Ci, by ta przyjazn trwala jak najdluzej. Ciesz sie nia :)

    Pozdrawiam
    Mevillian

  • Gość: asia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 18:41
    Ja staram sie bardzo pielegnowac ta przyjazn- pisze lub mówie jej, jak wiele
    dla mnnie znaczy. I pilnuje,aby to nie rozwalilo sie nigdy przez faceta....
  • Gość: noida IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 23:42
    Ja ostatnio przyjaźnię się z facetami. Jedyną moją przyjaciółką jest moja
    siostra. Miałam fajne przyjaciółki, ale okazało się, że jednak wspólnie
    spędzone lata nie wystarczą, aby zmiany zachodzące w naszych charakterach dały
    się zneutralizować. Zaczęłyśmy mieć po prostu inne podejście do życia i coraz
    mniej wspólnych tematów do rozmowy. Zawsze byłyśmy różne, ale im jesteśmy
    starsze tym bardziej staje się to jaskrawe. Mam też jedną przyjaciółkę, z
    którą świetnie się rozumiem. Ale to ten typ przyjaciółki, z którą mogę się nie
    wiedzieć pół roku i nic się nie zmienia między nami.
    A tak genralnie to na kobiety trzeba uważać... ty się będziesz starać, żeby
    się to nie rozwaliło przez faceta, a ona ci gwizdnie jednego sprzed nosa i
    będzie po przyjazni.
  • Gość: monia76 IP: *.u.mcnet.pl 16.10.02, 13:07
    tez mam taka przyjaciolke. jest the best poprostu.
  • piotr.kowal 16.10.02, 18:31
    Gość portalu: jo napisał(a):

    > Piszemy tu o problemach- to fakt. Mi tez duzo rzeczy (zwłaszcza z facetami)
    > nie wyszło- ale zaa to spotkała mnie pewna cudowna rzecxz. MAM FANTASTYCZNĄ
    > PRZYJACIÓŁKĘ!!!!! Gdy jej nie bylo- umieralam z tesknoty. Jestesmy różne ,
    > ale jednak podobne./ To samo poczucie humoru, podobne doswiadczenia życiowe,
    > zaainteresowania, wspólne problemy i przezycia.
    >
    > Ponoc mam duzo szczescia. Czy faktycznie taka solidarnosc kobieca jest
    > rzadkoscia???

    Nie.
  • Gość: M IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 00:31
    Przyjaznię się z trzema dziewczynami, różny jest staż naszego "znania", ale bez
    względu na czas - świetnie się rozumiemy, choć różnice są większe niż
    podobieństwa. Jedno jest pewne- przyjażń pozwala pełniej żyć i przeżywać.
  • Gość: asia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 13:18
    Zgadzam sie- ja znam moja przyjaciolke 3 lata. W tym czasie wiele sie
    wydarzylo, faceci sie zmieniali... a my wciaz trwamy przy sobie i jestesmy
    coraz blizej.
  • Gość: Nusia IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 18.10.02, 16:28
    Mam przyjaciółkę. Tyle że ona ma stałgo chłopaka, a ja nie. I ona już się
    wczuła w rolę "żony", chociaż ma dopiero 20 lat. To powoduje, że troche trudno
    się nam porozumiec na niektórych płaszczyznach.
  • Gość: Aga IP: 157.25.116.* 18.10.02, 16:38
    Wiesz, ja też mam cudowną przyjaciółkę ... jest jakby częscią mnie samej. Także
    miewałam różne doświadczenia w tej materii, ale .... ta osoba jest
    specyficznie, szczególnie mi bliska ... to jakby moje drugie ja.
    Pozdrawiam,
    Aga
  • Gość: asia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 18:52
    To straszne, gdy facet powoduje rozpad przyjazni. Warto sie zazstanowic, czy
    byc moze pewnego dnia nie zostanie sie i bez niego i bez niej. Obie strony
    powinny isc na kompromis, rozwazyc, jakie sa priorytety.
  • Gość: duha IP: *.devs.futuro.pl 18.10.02, 23:36
    Miałam przyjaciółkę. Odeszła w lutym na tamtą stronę, przegrywając swoją walkę
    z rakiem. Bardzo mi jej brakuje. Ciagle się łapię, że chcę jej o czymś
    powiedzieć ...
    Towarzyszyłam jej w chorobie i umieraniu, i nie mogłam pomóc.
    A nawiązując do tytułu wątku; to była wspaniała osobą i miałam szczęście,że
    była moją przyjaciółką.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka