Dodaj do ulubionych

Ona nie wie ,że ma siostrę...

06.12.05, 13:24
Mam nadzieję,że nie będę musiała się rozpisywać...Zacznę od tego ,że mam 26
lat.Od lat 14 żyję ze świadomością posiadania siostry-"dziecka zrodzonego z
wielkiej miłości"(słowa mojego ojca).Cały ból polega jednak na tym,że
zrodzonego w sypialni mojej matki,która w czasie poczęcia siostry była ze mną
w sanatorium.Nie trudno się domyślić co się stało gdy po skończeniu mojej
sanatoryjnej kuracji wróciłyśmy do domu...rozwód.Nie chcę w tym miejscu
wywlekać "rodzinnych historyjek".Możliwe,że nawet trochę się zagalopowałam.
O posiadaniu siostry(wtedy 3 latki) dowiedzialam się jako 12 latka w
nietypowych okolicznościach.Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy sie z nią
nie skontaktować.Problem polega jednak na tym,że ona nie zdaje sobie sprawy z
tego iż mamy wspólnego ojca.Żyje w "pełnej rodzinie".NIkt nie wie o romansie
łączącym w przeszłości naszych rodziców.Co robić???
Proszę o odpowiedz odpowiedzialne i dojrzałe osoby.
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: Ona nie wie ,że ma siostrę... 06.12.05, 13:41
      Ja bym chciał poznać na twoim miejscu, ale u mnie czuję, ze wynikałoby to z
      mojego jedynactwa. Jestem zaś w srodowisku gdzie podobne twojej sytuacji
      równiez wystąpiły i panny jakoś wcale nie dążyły do spotkania i poznania swych
      przyrodnich sióstr o wspólnym tacie. To chyba nie musi jest wielki problem, a
      jedynie kwestia ciekawości , ale to też chyba nic wielkiego pojawić sie przed
      kims i powiedzieć " cześć siostra, sie masz, jak leci". No chyba, że to
      straszny bigos dla waszego staruszka ????
      • lamia26 Re: Ona nie wie ,że ma siostrę... 06.12.05, 14:01
        Bigos!!!Bigos jest jedynie taki,że mając dziecko trzeba za nie brać
        odpowiedzialność finansową.Chciałabym doprawić "bigos" po swojemu.Zawsze był
        nieodpowiedzialny i bojaźliwy.
        Swoją drogą jedynactwo jest okropne:)nie chciałabym jednak popsuć komuś życia
        (a może poprawić ?).
        • gocha033 A moze? 06.12.05, 15:16
          lamia26 napisała:

          > Swoją drogą jedynactwo jest okropne:)nie chciałabym jednak popsuć komuś życia
          > (a może poprawić ?).


          Rozumiem Twoje pragnienia, ale :
          1. Moze najpierw skontaktowac sie z jej mama i wypytac - co ona na to?

          2. Jezeli nie wyrazi na to zgody, to skontaktowac sie z siostra, ale dopiero
          wtedy, gdy bedzie pelnoletnia, by nie zniszczyc jej konstrukcji psychicznej.
          • darkuss Re: A moze? 08.12.05, 05:15
            Moim zdaniem mądra rada... Popieram. Nie można od tak.. wejśc z buciorami w czyjeś życie z pytaniem "może je zburzę... a może nie?". To byłoby dopiero nieodpowiedzialne !!!

            --
            Co nas nie zabije, to nas wzmocni...
    • nisar Re: Ona nie wie ,że ma siostrę... 06.12.05, 14:05
      Jeśli dobrze liczę, twoja siostra ma około siedemnastu lat? No to nie
      skrzywdzisz niemowlęcia ostatecznie. Po tylu latach trudno też byłoby zarzucić
      Ci chęć zemsty czy inne brzydkie sprawki.
      A właściwie czemu miałabyś jej nie poznać? Potrafisz nazwać te hamulce?
    • hellaa Re: Ona nie wie ,że ma siostrę... 06.12.05, 14:13
      Nie wiem, czy spełniam twój warunek, ale wyznam, co myślę o sprawie:
      Ty masz 26 lat a ona 22/23. Obie dorosłe kobiety. Siostry.
      W świetle prawa macie wobec siebie obowiązki, np. gdyby któraś z was znalazła
      się w ubóstwie, to sąd może drugiej zasądzić alimenty na siostrę.
      Czyli: Choć tacie wydaje się, że sprytnie wszystko oddzielił i zamydlił, to tak
      naprawdę jest sporo więzi. I jest pewne jak 2x2=4, że się i tak spotkacie: gdy
      ojciec umrze i będzie sprawa spadkowa.
      Poza tym, sorrry, ale ten twój tata... Wykazuje ogromny egoizm graniczący z
      okrucieństwem. Tak walić w oczy córce, że jej przyrodnia siostra to owoc
      wielkiej miłości... Może i było jak mówi, ale to raniące dla tej córki, która
      była wpadką czy czymś w tym rodzaju. Powinien sobie darować tę uwagę!
      Urządził się też sprytnie, tak, aby sam miał święty spokój, kosztem waszego
      prawa do posiadania rodzeństwa, kogoś bliskiego... I pewnie dla własnej wygody
      trzymałby język za zębami, gdy np. którejś z was potrzebny był przeszczep od
      osoby spokrewnionej czy coś w tym rodzaju. Ba, dla własnej wygody uniemożliwił
      wam taką zwykła rzecz, jak np. to, ze któraś którejś mogłaby w czasie urlopu
      podlać kwiatki w mieszkaniu, albo czasem posiedzieć z dzieckiem, albo
      potowarzyszyć w chodzeniu po sklepach... Wygodny gość!
      Ja bym zaryzykowała znajomośc. Ona i tak kiedyś nastapi. Jeśli nie zaiskrzy, to
      nie musisz kontynuować.
    • cammelia Re: Ona nie wie ,że ma siostrę... 06.12.05, 14:48
      Takie cos moze zawazyc na calym zyciu tej dziewczyny wiec trzeba byc bardzo
      ostroznym. Ona ma tylko 17 lat, bardzo wrazliwy okres w zyciu.
      Rozumiem Cie ze chcialabys miec z nia kontakt, tym bardziej ze jestes
      jedynaczka. czy ona tez nia jest? Zreszta na ogol okazuje sie ze moze wyjsc z
      tego wiele pozytywnego.
      Ale, zanim sie zdecydujesz na rozmowe z nia, ujawnienie tej rodzinnej tajemnicy
      powinnas porozmawiac z jej matka. Skonsultowac to z nia. Dowiedziec sie czy ona
      ma plany na ujawnienie tego. Postawic sprawe jasno ze chcesz zeby to kiedys
      nastapilo. To Twoja siostra i ma prawo o tym wiedziec. Ale...powinnas dac matce
      mozliwosc aby zapanowala nad sytuacja.
    • vvitch Re: Twój ojciec to okrutnik!!! 06.12.05, 16:05
      Takiego ojca to ja bym się wyrzekła! Natomiast jezeli chodzi o siostrę, może
      najpierw sprawdź jak tam od strony prawnej wygląda sprawa, aby wiedzieć co cię
      czeka i czego mozesz oczekiwać.
      A inna sprawa wyobraź sobie sytuacje:' człowiek zyje, wie o sobie to i to, nagle
      wpada ktoś nieznany i burzy ten świat dotąd poukładany'....co przeżywa taka osoba?
      To jest szok! Straszliwy....Dlatego aby cokolwiek zrobić i nie narobić kłopotów
      innym ludziom musisz wybadać jak sprawa wygląda od drugiej strony. Żebyś jej nie
      zniszczyła życia!
      _________________
      "... gdyby spadł ze swojego ego na swoje
      IQ to by się zabił".
    • jakasia79 Re: Ona nie wie ,że ma siostrę... 07.12.05, 15:10
      Hej.Podobnie, jak Ty mam 26 lat i młodsza siostrę, z która mamy wspólnego ojca.
      Siostra ma teraz 18 lat. Po tym wydarzeniu 9związanym z narodzinami mojej
      siostry) moi rodzice zostali nadal razem, a z siostrą znamy sie własciwie od
      poczatku. Mysle, że dużo tracicie - ity i twoja siostra nie znając sie. na
      Towim miejscu bym to zmienila - nie wyobreażam sobie teraz, że mogłabym nie
      wiedziec o istnieniu siostry, mimo wszystkich komplikacji, jakie sie z tym
      wiążą - a komplikacji jest wiele:). Pamietaj, że ona nie ma pojecia o twoim
      istnieniu - od ciebie wszystko zależy. A kiedys bedzie mogła mieć pretensje o
      to, że okrywano przed nia tę prawdę - do ciebie też.Pozdrawiam i życzę jak
      najlepszej decyzji.
      • darkuss Re: Ona nie wie ,że ma siostrę... 08.12.05, 05:21
        A co jeśli przyrodnia siostra nie pojęcie że ojciec nie jest jej ojcem??? Może sam "ojciec" też tego nie wie? Może myśli, ze to jest jego biologiczne dziecko?? Hmm ? Nie uważasz, że sprawy moga się jeszcze bardzie pogmatwać ? Sytuacja nie jest sytuacji równa i nie porównujmy !!! MOżna w ten sposób bardziej zaszkodzić niż pomóc... POzdro

        --
        Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka