Dodaj do ulubionych

prosze o.........

03.11.02, 01:11
nie chcialabym was zanudzac swoimi probleami. jednak potrzebuje
obiektywnego spojrzenia na ta sytuacje.
sa dwa malzenstwa ktore w miare normalnie funkcjonuja.brak w nich
milosci zrozumiania, od lat malzonkowie zyja obok siebie.. sa dzieci ktore
chodza do srednich szkol.sa kochane i rozumiane przez swoich rodzicow.
roddzice zdecydowali sie ze beda razem ze wzgledu na dzieci.chca zeby dzieci
sie usamodzielnily. a pozniej....wlasnie chodzi o to pozniej..
istniejemy w tych zwiazkach. bo tak postanowilismy dla dobra naszych
dzieci czekamy az sie usamodzielnie.kochamy sie bardzo,tesknim.pragniemy byc
ze soba na dobre i zle..teraz nie chcemy burzyc spokoju
dzieci sa w trudnym okresie dojrzewania..
nasze plany odkladamy ,,,, za 2 moze 3 lata chcemy je zrealizowac czyli byc
razem.
czy slusznie postepujemy.?
,wydaje sie nam ze to najbardziej sluszna decyzja.
pomimo ze cierpimy nie bedac razem ale i imie odpowiedzialnosci podjelismy
taka decyzje.i niech nikt mi nie mowi ze trzeba bylo myslec zanim sie to
stalo. serce nie sluga.obydwoje bylismy spragnieni uczuc,tego nam nasi
partnerzy nie dali.
Edytor zaawansowany
  • saana 03.11.02, 01:46
    bardzo to rozsadne...jezeli tak potraficie to sprobujcie wytrwac, nowa szkola
    pierwsze kroki w drodze przygotowan na studia,to pewnie problemy waszych
    dzieci to moze byc szokujace dla dzieci. Tylko jedno pytanie , czy wasi obecni
    malzonkowie tez dowiedza sie o tej decyzji za pare lat?
  • olaola2 03.11.02, 11:02
    saana napisała:

    > bardzo to rozsadne...jezeli tak potraficie to sprobujcie wytrwac, nowa szkola
    > pierwsze kroki w drodze przygotowan na studia,to pewnie problemy waszych
    > dzieci to moze byc szokujace dla dzieci. Tylko jedno pytanie , czy wasi
    obecni
    >
    > malzonkowie tez dowiedza sie o tej decyzji za pare lat? miedzy nami juz dawno
    wszystko sie wypalilo i ustalilismy z mezem ze dla dobra dzieci wytrwamy razem
    do ich usamodzielnienia.a pozniej wyglada na to ze kazde z nas pojdzie w swoja
    strone.uwzalismy ze to w naszej sytaucji bedzie najrozsadniejsze..
  • olek13 03.11.02, 09:59
    To taki dylemacik - czyje dobro ważniejsze: moje czy innych (tutaj dzieci).
    Czy jednak te dobra są w opozycji do siebie?
    Problem pod dyskusję: lepiej być z ojcem dzieci, aby dać im (pozorne) poczucie bezpieczeństwa kosztem zakłamania (a dzieci doskonale widzą, jaka jest relacja rodziców i takie mają wzorce), czy raczej pozwolić sobie na spełnienie, ucząc dzieci, że każdy ma prawo do szczęścia i mając wtedy dla nich jeszcze więcej ciepłych uczuć. Tylko czy nie ulegniesz poczuciu winy? Presja otoczenia będzie jednoznaczna.
    Argumenty strony przeciwnej znasz.
    Tyle ode mnie

    Pozdrawiam serdecznie
  • olaola2 03.11.02, 11:00
    dokladnie mamy odgromny dylemat..co jest lepsze.
    spokoj naszych dzieci w miare bezstresowe zycie czy ogromne zmiany jakie za
    soba mogla by pociagnac decyzja odejscia.a mysli o naszym szczesciu wspolnym
    zyciu odlozyc na czas pozniejszy.
  • olaola2 03.11.02, 11:14
    teraz dopiero widze ze moj komputer zwariowal..przepraszam.tyle razy ten sam
    list dostal sie na forum!
    przepraszam !
  • proo 03.11.02, 12:09
    Oj , Olaolu ...! Twój problem wymaga wirtuozerii od kilku osób!
    Czyż ktoś z nas mógłby Ci pomóc radą...?
    Kto chciałby wziąć na siebie odpowiedzialność za podpowiedzenie
    rozwiązania kiedy cokolwiek się stanie , stanie się z krzywdą dla kogoś?
    Tylko Ty wiesz co w Twoim życiu jest priorytetem , co słyszysz we własnym sercu?
    Mogę Ci powiedzieć że sytuacja jaka istnieje w domu wbrew pozorom nie jest
    najlepsza dla Twoich dzieci. Wiem na pewno że czują napięcie jakie
    niewątpliwie istnieje między Wami , wiedzą że ktoś cierpi i nie jest szczęśliwy.
    Czy to lepsze od świadomości że rodzicom nie udało się stworzyć dobrego
    związku i może w następnym będą szczęśliwi...?

    Ty wybieraj ale miej świadomośc że Twój wybor nie będzie melanżem.
    Będzie jednoznaczny. Bądź gotowa na problemy i trudności. One nie znikną!
    Zmieni się tylko ich ciężar gatunkowy , wiesz o tym?

    Pozdrawiam ciepło
    proo
  • Gość: rea IP: 63.171.8.* 07.11.02, 16:39
    Nie tyle komputer zwariowal co Ty się rozmnożyłaś na kilku wątkach
    o różnych tytulach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka