17.01.06, 22:56
Witam, mam wątpliwości co do swojego "znajomego" faceta /nie jestem z nim w
typowym związku, ale wiem, że on bardzo chciałby mieć normalny dom , bo od
kilku lat jest sam/.
Mam córkę, którą sama wychowuję /6 lat/, i on - moim zdaniem - za bardzo -
stara się na siłę zdobyć jej zaufanie...Może ma dobre intencje, ale dziś coś,
co powiedział, dało mi do myślenia...
Pytał się o moje oszczędności, co mam i co można sprzedać...Tłumaczył to tym,
że przecież ja już mam trochę lat, a córkę trzeba przecież wychować :(
Oczywiście nie powiedziałam prawdy, ale tak sobie pomyslałam, czy czegoś nie
kombinuje :(
Ja mam małą firmę, on nic - nawet własnego mieszkania /mieszka z kolegą/, i tu
nie chodzi mi o stan posiadania, ale o możliwe "niebezpieczeństwo"...
Kilka lat temu, ktoś w podobny sposób wypytywał mnie o to samo, teraz siedzi w
więzieniu za...morderstwo :(

Nie znam go na tyle, by czuć się bezpiecznie w jego towarzystwie,
tymbardziej,że odnoszę wrażenie typu: "jesteś, to jesteś, a jak cię nie ma..."
Mówi dużo, zwykle o sobie, czasem łapię go na tym, że mnie nie słucha, jakby
był nieobecny :(

Może to strach na wyrost...co myślicie?
Obserwuj wątek
    • varia1 Re: Intuicja? 17.01.06, 23:10
      joana_38 napisała:

      > Witam, mam wątpliwości co do swojego "znajomego" faceta /nie jestem z nim w
      > typowym związku, ale wiem, że on bardzo chciałby mieć normalny dom , bo od
      > kilku lat jest sam/.

      No własnie, dlaczego jest sam? Czy zawsze był, czy ma za sobą jakieś związki, które się nie udały?

      > Mam córkę, którą sama wychowuję /6 lat/, i on - moim zdaniem - za bardzo -
      > stara się na siłę zdobyć jej zaufanie...Może ma dobre intencje, ale dziś coś,
      > co powiedział, dało mi do myślenia...
      > Pytał się o moje oszczędności, co mam i co można sprzedać...Tłumaczył to tym,
      > że przecież ja już mam trochę lat, a córkę trzeba przecież wychować :(

      A jakim prawem on Cię pyta o Twoje oszczędności i majątek? Nie jesteście w formalnym związku, ty się sama utrzymujesz, co mu do tego?
      I nie rozumiem, że ile masz niby tych lat, jakoś mętnie się facet tłumaczy...

      > Oczywiście nie powiedziałam prawdy, ale tak sobie pomyslałam, czy czegoś nie
      > kombinuje :(
      > Ja mam małą firmę, on nic - nawet własnego mieszkania /mieszka z kolegą/, i tu
      > nie chodzi mi o stan posiadania, ale o możliwe "niebezpieczeństwo"...

      Może się uczepił ciebie jako szansy na lepsze materialnie życie?

      > Kilka lat temu, ktoś w podobny sposób wypytywał mnie o to samo, teraz siedzi w
      > więzieniu za...morderstwo :(

      No może tu trochę przesadziłaś, rozumiem twój lęk, ale historia nie musi się aż tak tragicznie powtarzać...

      >
      > Nie znam go na tyle, by czuć się bezpiecznie w jego towarzystwie,
      > tymbardziej,że odnoszę wrażenie typu: "jesteś, to jesteś, a jak cię nie ma..."
      > Mówi dużo, zwykle o sobie, czasem łapię go na tym, że mnie nie słucha, jakby
      > był nieobecny :(

      No, i tu jest sedno sprawy. Nie wiesz, czy jemu na tobie zależy, ani czy tobie zależy na nim. Słuchaj intuicji. Jeśli przed czymś cię powstrzymuje - nie ryzykuj związku, który nie tylko w twoim życiu narobi zamieszania, ale i w życiu dziecka.


      Pozdrawiam
      Varia-tka
      • joana_38 Re: Intuicja? 17.01.06, 23:38
        varia1 napisała:

        > No własnie, dlaczego jest sam? Czy zawsze był, czy ma za sobą jakieś związki,
        które się nie udały?
        ........................................................
        O ile wiem, to był żonaty, ma dziecko /też dziewczynkę/, kilka lat jest po
        rozwodzie, ale nie ma kontaktu ani z byłą żoną, ani z córką...Podobno żona
        ograbiła go z całego majątku, stąd nic nie ma...
        .............................................................

        > A jakim prawem on Cię pyta o Twoje oszczędności i majątek? Nie jesteście w
        formalnym związku, ty się sama utrzymujesz, co mu do tego?
        > I nie rozumiem, że ile masz niby tych lat, jakoś mętnie się facet tłumaczy...
        ............................................................
        Oboje mamy nieco powyżej 40 lat, tak więc nie jesteśmy staruszkami :)Też mnie
        zdziwiło pytanie - czy mam "rezerwę" finansową, jakby mi się coś stało , lub
        dziecku :(, i czy mam coś, co można sprzedać, by mieć na życie...

        On marzy o czasach, kiedy miał kasę i dobrze mu się wiodło, miał mieszkanie,
        meble, samochód, własną firmę...
        ............................................................

        > Może się uczepił ciebie jako szansy na lepsze materialnie życie?
        > ..........................................................
        zapewne mu o to chodzi - dziś też usłyszałam, że żeby być w zyciu bogatym,
        trzeba robić przekręty, bo na uczciwości nikt się nie wzbogaci...

        A ja wolę mieć mniej i spać spokojnie, zwłaszcza, ze jest dziecko :)
        ..................................................................
        >
        > No, i tu jest sedno sprawy. Nie wiesz, czy jemu na tobie zależy, ani czy tobie
        > zależy na nim. Słuchaj intuicji. Jeśli przed czymś cię powstrzymuje - nie
        ryzykuj związku, który nie tylko w twoim życiu narobi zamieszania, ale i w życiu
        dziecka.

        Ja nie mogę powiedzieć - że mi zależy...Od początku jasno sprawę postawiłam, ze
        na razie będzie to tylko przyjacielska znajomość...Problem jest w córce - nie ma
        ojca, a jego polubiła, bo poświęca jej czas, chodzimy latem do parku, na
        wycieczki, zimą - na sanki...
        Ja osobiście odnoszę wrażenie, ze jemu jest wszystko jedno, z jaką kobietą
        będzie. Ważne dla niego sprawy: dach nad głową, obiadek, utrzymanie /on teraz
        wprawdzie pracuje, ale nie na stałe/, no i chce się żenić...
        A dla mnie duuużżoo za wcześnie :( na związek stały...

        Pozdrawiam
    • gappa1 Re: Intuicja? 17.01.06, 23:47
      uwazaj na niego. i jak nic nie czujesz to daj sobie spokoj. po co? mala sie
      obedzie bez niego. niejedno dziecko wychowalo sie bez ojca. no ja bym sie w
      kazdym razie nie poswiecala.
      • varia1 Re: Intuicja? 18.01.06, 00:58
        Też jestem tego zdania, ze dziecku się krzywda nie stanie, hociaż go polubiła.
        Oj, coś mi ten pan wygląda na takiego bluszcza, co się na tobie oplecie, i będzie cię wysysać, żeby się jakoś "odegrać" za swoje nieudane dotychczas życie.
        A chce się żenic, bo będzie miał majatek do spólki. A może, jeśli już myślisz o stabilizacji, to mu zaproponuj rozdzielność majątkową? Wtedy wyjdą jego intencje, choć i tak możesz nie ustrzec się przed tym, ze będzie żył twoim kosztem i nie tylko o finanse tu chodzi.

        Pan Wygodnicki się znalazł!

        Kobieto, odpuść go sobie.

        ciepło się trzymaj - bo mróz brrrr paskudny:)


        Varia-tka

        P.S. też mam takiego bluszcza, co mnie wysysa - wiem co mówię...:(
        • gappa1 Re: Intuicja? 18.01.06, 10:30
          no, jakas intercyza. moze faktycznie nie rozwiazanie, ale zaprponowac mozna :)
          i zobaczyc reakcje :)
          varia1 opowiedz jak to sie stalo ze zostalas opleciona przez bluszcz? nie
          widzialas nic wczesniej? czy milosc zaslepila? opowiedz.
          • varia1 Re: Intuicja? 18.01.06, 10:58
            Cześć,
            na początek sorki za ortografa w poprzednim poście.

            Z tym bluszczem było tak:
            Poznaliśmu się kiedy ja byłam jeszcze b. młoda - on - 14 lat starszy, doświadczony, po przejściach ( bez zobowiązań, na szczeście). Oczywiście straciłam głowę, on co prawda niekoniecznie parł, żeby się ożenić, ale jak już wbadał sytuację,że mu będzie wygodnie, to owszem:)
            Pobraliśmy się dziesięć lat temu. Powoli, bardzo powoli , poprzez różne sygnały, docierało do mnie, że zrobił to wcale nie dlatego , że mnie kocha, tylko, żeby mu było w zyciu wygodnie. Ja jestem dość energiczna, on raczej pasywny, owszem, dość pracowity, ale bez inicjatywy.
            No i stało się tak, że wszystkie te trudniejsze i niewygodne sprawy są na mojej głowie, cała organizacja i obsługa domu też, niezależnie czy pracuję na pełnym etacie, czy akurat nie pracuję wcale, zero podziału obowiązków.

            Mamy dziecko, ma 4,5 roku, wiec mocno sie zastanawialam już nieraz, jak wyglądałoby moje zycie gdybym się z nim rozstała, zawsze dziecko przeważało szalę na jego korzyść, bo są naprawdę mocno związani. Ostatnio jednak widzę, że nawet za małą się chowa, jak coś jest między nami nie tak. To po prostu słaby facet, który kiedyś udawał twardziela, teraz już nie musi, ale oczywiście nadal nie przyzna mi racji w niczym, bo przecież jestem młodsza.
            Fakt, jestem młodsza, ale moje zycie było pełne różnych, dobrych i złych doświadczeń, które mnie zahartowały i pozwoliły spojrzeć na wiele rzeczy inaczej.

            Teraz sytuacja wygląda tak: On pracuje ( budżetówka - wiecie jakie zarobki), na zmiany, więc ma mnóstwo wolnego czasu, który mógłby chociaż poświęcić domowi, lub dziecku tylko.
            Ja pracuję w domu. noc w noc przy kompie. Oni spać, ja do pracy. Myślicie, że to widzi? Nie, bezczelnie korzysta z efektów mojej pracy, i potrafi powiedzieć, że przecież to ON chodzi do proacy i jest zmęczony.
            Ale nie żałuję. Zrobiła się ze mnie mocna i zaradna baba:)
            no cóż, chyba was troszkę zanudziłam

            W każdym razie mój mąż, to taki facet jak u joanny_38, tylko w nieco innej zyciowej sytuacji. Wypisz wymaluj to samo podejscie do zycia.Sprawy materialne też są dla niego b.ważne. I wszyscy dookoła są winni, że mu się coś tam nie udaje.

    • noie Re: Intuicja? 18.01.06, 10:31
      jesli intuicja mowi cie ze nie powinnas wchodzi z nim w staly zwiazek to tak
      zrob. z wlasnego doswiadczenia wiem, ze warto zaufac swojej intuicji a
      zwlaszcza swoim "uczuciom" w brzuchu ..... (motylko gdy sie jest zakochanym
      lub ....zle trawienie zoladka na widok innych)
      pozdrawiam
      noie

      ps. moja intuicja,przeczucia duzo mi pomogly...mam duzo
      przykladow jesli chcesz hihih

      --
      Kropki sa trescia mojego zycia.....bo moje zycie to ciagla zaduma....
      <*>
      Czy wy wiecie co mowicie ?
          • joana_38 Re: Intuicja? 18.01.06, 11:16
            Dziękuję wszystkim za wypowiedzi :)
            Horpyna4 poruszyła tu temat, którego również się obawiam...Rozmawialiśmy kiedyś
            o pedofilach...i zapytał się mnie, co bym zrobiła, gdyby mojemu dziecku ktoś
            zrobił krzywdę...Zwykła rozmowa, ale - odpowiedziałam, że znalazłabym łobuza i
            nie czekając na sąd sama wymierzyłabym sprawiedliwość. To, co mnie zaskoczyło po
            mojej wypowiedzi to...dłuuuga cisza z jego strony :( Nie skomentował też mojej
            wypowiedzi.

            Zastanawiam się nad tym, dlaczego nie ma /mówi, że nie chce dziecku mieszać w
            życiu/ kontaktów jakichkolwiek z córką. Z tego, co mówił - moja córka jest "tak
            samo ładna, jak ta jego"...Była też kiedyś jego propozycja wyjazdu nad morze -
            ja miałabym iśc na koncert, on z moim dzieckiem na plażę...Pomijam fakt, ze nie
            zgodziłabym się na to, ale ta propozycja nasunęła mi od razu podejrzenie :(
            Też zwracam uwagę na wszystko, zwłaszcza na dziecko; może jestem zbyt
            podejrzliwa, ale możecie mi wierzyć - przeżyłam w życiu sporo /2 podobne
            związki, zakończone traumą - ten byłby trzeci/,ale nie chcę, by ucierpiało dziecko.
            Widzę, że przyciągam tych "niewłaściwych" facetów, też jestem z tych obrotnych i
            pracowitych kobiet :)
            Pozdrawiam
            • horpyna4 Re: Intuicja? 18.01.06, 11:28
              Joana, z Twojego ostatniego postu wynika, że chyba nie zawodzi Cię intuicja (i
              mnie też). Pozbądź się faceta jak najszybciej i przypilnuj, żeby Twoja córka
              nie miała z nim kontaktów. Lepiej dmuchać na zimne.
        • noie Re: Intuicja? 18.01.06, 11:05
          no jesli chcesz to na wlasna odpowiedzialnosc hihhi
          w skrocie 3 najwazniejsze :
          1. szlam do szpitala i mialam takie jakies baaaardzo dziwne uczucie ze cos sie
          tam stanie, pelna strachu mowilam o tym mojemu chlopakowi.... dzien pozniej
          poznalam tam innego chlopaka ktory jest moim dzisiejszym mezem ...ale to tez
          osobna historia z intuaicja hihih
          2. poznalam faceta ktory w sumie nic mi nie zrobila ale cos mi mowilo ze lepiej
          aby sie z nim nie kontaktowac lub w najlepszym przypadku unikac ( a ciezko bylo
          bo znajomy przyjaciolki) pare lat pozniej oakzalo sie ze zamachnal sie na zycie
          kumpla i poszedl do wiezienia
          3. bylam w drodze z mezem na zakupy do sasiedniego miasta, po 10 min jazdy 8 a
          czekalo nas jeszcze jakies 20 min) stwierdzilam ze cos mi mowi bysmy
          zawrocili ...dostalam kolosalnego strachu przed dalsza jazda... maz ( tez ma
          intuicje hihi ) stwierdzil ze nie warto ryzykowac...wiec zawrocilismy...pozniej
          sledzilam gazety czy cos bylo...coprawda nic sie nie stalo ( nie pisali) ale do
          dzisiaj jestem przekonana ze gdybysmy pojechali ....w kazdym razie nie zaluje
          a co do mojego meza hihih szczerze powiedziawszy nie bylam na 100% pewna ze
          jestem w ciazy ( bylam za durny by zauwazyc ze cos sie dziej i mialam co innego
          na glowie poprostu nie zwrocilam nawet uwage ze moge byc) a moj maz pisal mi
          juz w liscie ze bedziemy mieli corke hihi
          pozdrawiam
          noie

          --
          Kropki sa trescia mojego zycia.....bo moje zycie to ciagla zaduma....
          <*>
          Czy wy wiecie co mowicie ?
          • amaterasu1 Re: Intuicja? 18.01.06, 11:44
            aha, no tak
            ja tylko żałuję że mnie mąż nie słucha, bo wielu rzeczy możnaby uniknąć
            oba wypadki samochodowe, które miał przeczuwałam
            za drugim razem już z nim nie pojechałam i dobrze, bo bym nie przeżyła :(
            no ale może czasami takie doświadczenia też są potrzebne, żeby coś pokazać,
            sama nie wiem
            tylko niech on mi nie karze tłumaczyć kiedy mu mówię że wolę czegoś nie robić
            BO NIE
            eh...
              • amaterasu1 Re: Intuicja? 18.01.06, 11:52
                Ja to chyba mam po ojcu...On wie, jak mi się coś złego dzieje, ma sny :(
                no i czuje dużo - jak np miałam poważne problemy w pracy i ze zdrowiem, nic mu
                nie mówiłam to jego bolało i wiedział czemu... :( i przez to aż w szpitalu
                wylądował, na serce :(
                dziwne strasznie
                • varia1 Re: Intuicja? 18.01.06, 12:01
                  moja mama to bardzo silna osobowość - nawet mumerologicznie ma mistrzowską wibrację i to się czuje.

                  zawsze wie, kiedy coś się stanie złego, a do ludzi... naprawdę ma nosa. i ostrzegała mnie przed moim związkiem, ale miłość jest ślepa i głucha.

                  pozdrawiam wszystkie czarujące wiedźmy! może jakiś sabat zaplanujemy???
                  • amaterasu1 Re: Intuicja? 18.01.06, 12:10
                    varia1 napisała:
                    zawsze wie, kiedy coś się stanie złego, a do ludzi... naprawdę ma nosa. i ostrz
                    > egała mnie przed moim związkiem, ale miłość jest ślepa i głucha.

                    E tam, może dla Ciebie to był dobry związek, skoro była miłość.

                    Nie ma co przesadzać z przeczuciami innych, ja tam nikogo nie ostrzegam, to nie
                    moja sprawa. Tylko sama wolę zwiewać, jak czuję, że szykuje sie bagno. Lub że
                    mój czas w danym miejscu już minął :) Takie proste przewidywanie z
                    teraźniejszości :/
                    dobre rzeczy też przeczuwam :)))

                    Nie czaruję, varia ;)
                    na sabat też się nie piszę ;)
                    • varia1 Re: Intuicja? 18.01.06, 12:20
                      no, okreslenie czarujące wynikało z tego, że hm... piękne....
                      a wiedźma to kobieta, która WIE - mądra, znaczy :)))))


                      i nie żeby tam sabat jakiś - może wirtualna herbatka?

                      jeśli chodzi o mój zwiazek - miłość była i jest, ale brak przyjaźni
                      bez tego, nawet największa miłość stanie się nieznośna
                      • amaterasu1 Re: Intuicja? 18.01.06, 12:32
                        varia1 napisała:
                        jeśli chodzi o mój zwiazek - miłość była i jest, ale brak przyjaźni
                        > bez tego, nawet największa miłość stanie się nieznośna

                        Rozumiem :(
                        No, to taka walka w takim razie. Taki pierwszy etap związku ;)
                        no ale później faktycznie to może być męczące, jak nie możesz na kimś polegać.
                        Dla mnie przyjaźń w związku była zawsze barrrrdzo ważna.

                        Spójrz na to w ten sposób, że masz miłość. To dużo.
                        A zaprzyjaźnić to się chyba raczej z bratnią duszą można...więc może lepiej po
                        prostu kochać odmienność w tej drugiej osobie...? I nie wymagać niemożliwego?
                        • varia1 Re: Intuicja? 18.01.06, 12:40
                          pogodziłam się z pewnymi niedoskonałościami tego układu:(
                          mam przyjaciół, naprawdę wspaniałych:)
                          nie żałuję tego związku, bo wzmocnił mnie, zamaist zabić:)
                          uczę się robić coś tylko dla siebie - tak jak to robi mój mąż
                          no i ogólnie, raczej jestem zadowolona z życia, chociaż mam naprawdę całą masę różnych perypetii, ale to na osobny watek, bo długaśne...
                          staram się kochac odmiennność mojego męża, w końcu to nas najbardziej w drugiej płci pociąga:)

                          Mam miłość, mam przyjaciół, wspaniałą córkę, pracę i zdrowie jak koń. Nie mój problem jest tematem wątku. Po prostu przytaczam własny przykład, bo jak ktoś miałby wdepnąć w coś takiego jak ja, to może niech lepiej uwierzy swojej intuicji.




                            • varia1 Re: Intuicja? 18.01.06, 12:58
                              może na emeryturze? Robię tyle rzeczy naraz , że niebawem w ogóle nie będę sypiac:)
                              ale jak założę, to obiecuję dać ci znać na maila:)
                              wiesz to jest materiał na jakies trzy życiorysy przeciętnie zajętych ludzi:)
                          • noie Re: Intuicja? 18.01.06, 13:00
                            znaczy...jest maz i tam jest milosc ...ale pogadac, wyplakac sie lub poprostu o
                            czym pofantazjowac to inni ? jesli tak to witam w moim klubie :-)
                            nie znaczy ze jest zle...mezowi mowie co mysle i bez problemu wszystko
                            powiedziec moge...ale do dyslusji...to raczej nie on hihihi
                            moja mam tez mnie przed tym zwiazkiem ostrzegala...dziecko mowila ty przez
                            niego bedziesz duzo plakac...i moze tak i jest ( czasem z bezsilnoasci hihi)
                            ale to co mam jest najwazniejsze :-) a po tylu latach co jestesmy razem...idzie
                            sie przyzwyczaic do tego jaki on jest :-)
                            moze rzeczywiscie jakis nowy twoj watek ? :-)
                            pozdrawiam
                            noie

                            --
                            Kropki sa trescia mojego zycia.....bo moje zycie to ciagla zaduma....
                            <*>
                            Czy wy wiecie co mowicie ?
                            • varia1 Re: Intuicja? 18.01.06, 13:06
                              może?

                              To co piszesz, noie, to dokładnie jak u mnie... tylko płacz z bezsilności już się skończył
                              ja jestem już silna
                              a teraz to on się stara - może wreszcie dostrzegł, że nie mam już 19 lat, jak wtedy, kiedy się pobraliśmy, nie jestem już nieświadomą życia panienką spod klosza? nie wiem, ale wiem, że niektórych rzeczy po prostu nie da się zmienić, więc je polubiłam:)
                              Matki chyba w ogóle mają jakiś szególny rodzaj intuicji, jeśli chodzi o ich dzieci?
                              Przynajmniej ja tez mam, jeśli chodzi o moją córeczkę:)


                              • noie Re: Intuicja? 18.01.06, 13:09
                                no ale nie powiesz ze ta twoja coreczka juz za maz chce wychodzic ;-) hihih


                                --
                                Kropki sa trescia mojego zycia.....bo moje zycie to ciagla zaduma....
                                <*>
                                Czy wy wiecie co mowicie ?
                                • varia1 Re: Intuicja? 18.01.06, 13:11
                                  no nie- ma dopiero 4,5 roku - chyba że za tatusia, jak to zwykle bywa u córeczek- jedynaczek:)
                                  ale przeczucia dotyczą innych rzeczy...
                                  • noie Re: Intuicja? 18.01.06, 13:13
                                    no ale to juz tzw. matczyna opieka lub znajomosc swoich dzieci :-)
                                    bo np. jesli nagle u mojej cory w pokoju cicho to znaczyze cos nie tak ,
                                    natomiast jesli moj synek placze to juz musialo byc cos powaznego hihi
                                    chyba ze masz cos konkretnego na mysli ? ( jesli oczywiscie chcesz ujawnic )
                                    noie

                                    --
                                    Zycie jest jakie jest...wiec dawaj co masz i przestan marudzic :-)
                                    • varia1 Re: Intuicja? 18.01.06, 13:28
                                      nie wiem, czy to konkretne,intuicja ostrzega mnie przed np. wypadkami - parę razy się udało, raz nie, bo nie posłuchałam
                                      czasem śni mi się coś, co potem zdarza się w życiu, bez mojego udziału
                                      zawsze, kiedy tej samej nocy mnie i mojej mamie przyśni się mój ojciec (już nie żyje:( )- za dwa, trzy dni dowiadujemy się o pogrzebie w rodzinielub wśród znajomych
                                      kiedyś miałam sen, że ktoś spada z dachu ( mój mąż wtedy dorabiał sobie jako dekarz), prosiłam go , żeby nie jechał do pracy, mimo wszystko pojechał. Wrócił po dwóch godzinach - jego kolega spadł:(

                                      jeśli chodzi o moją córkę - krótka drzemka po południu i przyśniło mi się, ze ma zabandazowaną główkę ( miała wtedy ok 1,5 roku) Chodziłam za nią krok w krok, a i tak wdrapując się na swój fotelik, spadła i rozcięła, na szczescie niegroźnie, głowę

                                      mam tego sporo, wielu złych rzeczy udaje mi się uniknąć, kiedy słucham tego czegoś co mnie prowadzi...

                                      no i w ogóle taką trochę jestem czarownicą:)
                                      • noie Re: Intuicja? 18.01.06, 13:32
                                        widze ze jesli chodzi o tego rodzaju przezycia i dar jaki mamy to
                                        jestesmybardzo do siebie podobne. kiedys mialam sen ktory nie umialam
                                        zapomniec...jak juz znasz te uczucie byl poprostu calkiem inny jak normalny
                                        sen. dwa lata pozniej bylam dokladnie w tej sytuacji ktora mi sie snila i tylko
                                        dzieki temu udalo mi sie uniknac....hmmm gwaltu....
                                        pozdrawiam
                                        noie

                                        ps. ale mysmy sie tu rozgadaly hihihi
                                        --
                                        Zycie jest jakie jest...wiec dawaj co masz i przestan marudzic :-)
                                        • alpha01 Re: Intuicja? 18.01.06, 13:35
                                          noie napisała:

                                          > widze ze jesli chodzi o tego rodzaju przezycia i dar jaki mamy to
                                          > jestesmybardzo do siebie podobne. kiedys mialam sen ktory nie umialam
                                          > zapomniec...jak juz znasz te
                                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                          i co ci sie snilo? duze ogory?


                                          --
                                          Adminie,brak wyboru jest wyborem.Wiec rozmnoze sie.Blokada nika nic nie da.
                                          • varia1 Re: Intuicja? 18.01.06, 13:40
                                            alpha01 napisał:

                                            > i co ci sie snilo? duze ogory?
                                            >
                                            ja rozumiem, ze chcesz wprowadzić w ten wątek element ogólnego rozbawienia...

                                            noie, może wieczorkiem spotkamy się na gg? teraz muszę wyjśc z domu na 2 godzinki - mój nr gg 5613399, chętnie z tobą pogadam, czuję bratnią duszę:)
                                            Pozdrawiam
                                            Varia-tka Marta

      • aaggaa9 Re: Intuicja? 18.01.06, 12:03
        bądz bardzo, bardzo ostrożna!!!nie podoba mi sie to co przeczytałam o tym
        facecie!zachowaj czujność albo juz teraz kończ to.powodzenia
    • bellima Re: Intuicja? 18.01.06, 14:01
      Jeśli "pod skórą czujesz że coś tu nie gra" to zazwyczaj predzej czy później
      wychodzi, że faktycznie coś tu nie gra i to bardzo.. Bądz ostrożna.
    • twitch Re:A po co ci taki facet? 19.01.06, 10:17
      Wyglada na to,że poprzez córkę chce zbiżyć się do ciebie...Uciekaj kobieto od
      takiego faceta...bo skrzywdzi ciebie albo twoją córkę! Jak masz takie
      wątpliwości to od razu uciekaj!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka