Dodaj do ulubionych

dlaczego ludzie są tacy pokręceni?

09.04.06, 14:10
no, czemu?
eeeeh :(
Edytor zaawansowany
  • hatroha 09.04.06, 14:11
    gdyby geny były proste a nie lewosketne ,....kto wie...

    --
    GG 5865561
    506 077 627
  • frostinio 09.04.06, 14:36
    klonn3 napisała:

    > no, czemu?
    > eeeeh :(

    Idz na forum mezczyzna i kobieta, to dowiesz sie,
    ze wiekszosc mezczyzn jest prosta jak drut :)
  • hatroha 09.04.06, 14:42
    Idz na forum kochanki kochankowie, to dowiesz sie,
    > ze wiekszosc kobiet jest prosta jak drut :)

  • solaris_38 09.04.06, 14:53
    hmmm ... najpierw rozważmy dlaczegom rzeki sa takie pokręcone ;)
  • hatroha 09.04.06, 14:59
    bo są przy korycie!!

    --
    GG 5865561
    506 077 627
  • solaris_38 09.04.06, 20:36
    chyba nie przy korycie

    one tworzą kotyto
    cierpliwie je sobie wyrzeźbiają
  • frostinio 09.04.06, 15:10
    solaris_38 napisała:
    > hmmm ... najpierw rozważmy dlaczegom rzeki sa takie pokręcone ;)

    Nie wszystkie. Niektore , np. Labe i oDre uregulowano. To teraz sa proste.
    Za to te cholery wylewaja przy kazdym wiekszym deszczu :)

    Moze "pokrecenie" to jakis mechanizm obronny?
    takze u czlowieka?

    Czuje, z Ty z pewnoscia cos o tym wiesz, Solaris ;)
  • solaris_38 09.04.06, 20:35
    uregulowana rzeka to już niewolnica

    naturalnie - jest pokręcona
    linje natury sa pokręcone
    fraktalne
  • kama987 09.04.06, 15:32
    Czasem niechcący dopasowują się do innych, którzy mają chore geny.
    Dletego warto dbać o odpowiednie otoczenie.
  • klonn3 09.04.06, 17:00
    lepiej sobie dać spokój z próbami rozumienia innych
    to bez sensu, i tak niemożliwe :/
  • lola165 09.04.06, 17:02

    -- no bo jak by wszyscy byli prosci, to by nudno bylo.

    ...iii tam
  • klonn3 09.04.06, 17:04
    czyli co, uważasz że próby zrozumienia 'pokręconych' są ciekawe...?
  • lola165 09.04.06, 17:09

    -- ja nawet nie probuje zrozumiec, toleruje pokreconych, a nawet czesto ich
    lubie, bo po to zeby zrozumiec i odnalezc sie w swiecie czesto trzeba byc
    pokreconym. ja sama pewno tez pokrecona , nie mnie oceniac.

    ...iii tam
  • ala-a 09.04.06, 17:01
    moze przez skolioze?
    --
    znowu nie na temat,-)
  • klonn3 09.04.06, 17:03
    albo reumatyzm...?
  • hatroha 09.04.06, 17:04
    skoki spadochronowe, -20stopni, godzina bezruchu i zaspa śnieżna pod która był lód...
  • lizzan 09.04.06, 17:26
    Przyjrzyj sie ludziom...znasz kogos normalnego ?? nie ?? oooo...no prosze a to
    ci niespodzianka ;-)


    pozdrawiam,
    lizzan
    --
    "Natura nigdy nie działa bez celu, ale czasem działa bez sensu."
  • ala-a 09.04.06, 17:31
    a czym charakteryzuje sie "pokrecony "czlowiek?
    co to znaczy "normalny "?
    --
    znowu nie na temat,-)
  • luty10 09.04.06, 17:33
    lizzan napisała:

    > Przyjrzyj sie ludziom...znasz kogos normalnego ?? >

    pytanie powinno brzmiec; czy znasz kogos normalnego oprocz siebie...?
    :)
  • klonn3 09.04.06, 17:35


    nie no, bardziej chodziło mi o totalny brak racjonalności w naturze człowieka
    niby teoretycznie wie, co jest dla niego dobre, a i tak wsadza rękę w ogień...
    bez sensu
  • luty10 09.04.06, 17:39
    klonn3 napisała:

    >
    >
    > nie no, bardziej chodziło mi o totalny brak racjonalności w naturze człowieka
    > niby teoretycznie wie, co jest dla niego dobre, a i tak wsadza rękę w ogień...
    > bez sensu


    i to jest dobre...tak ma byc...niech sie poparzy, pomeczy, zazna, poczuje...:)
  • klonn3 09.04.06, 17:42
    luty, hartowanie ogniem to dla stali dobre...
    a człowiek to trochę delikatniejszy materiał, w średniowieczu próba ognia
    zazwyczaj była śmiertelna ;)
  • luty10 09.04.06, 17:44
    sama ten ogien wymyslilas...:)
  • klonn3 09.04.06, 17:47
    ale to Ty napisałeś, że dobrze się w takim ogniu pomęczyć!!!
  • lusia501 09.04.06, 17:50
    Najwazniejsze to wyskoczyć w odpowiednim momemncie z ognia.
    Wiekszość ludzi tego nie pootrafi i spalają sie na popiół.
  • lola165 09.04.06, 17:52

    --a potem stygna w kostnicy

    ...iii tam
  • klonn3 09.04.06, 18:00
    racja.
    tyle, że chodzi mi o tą bezsensowną skłonność do ryzyka, takiego typu przepaść,
    mimo wcześniejszych ucieczek tuż przed spaleniem, jakby życie bez
    autodestrukcji nie miało smaku
  • lizzan 09.04.06, 18:05
    W kazdym jest żyłka ryzykanta.
    Spojrz....ile jest przypadkow wysoko postawionych mamagerow zarabiajacych
    bajeczne pieniadze, pelne bezpieczensto, strzezone dom na strzezonym osiedlu,
    super bezpieczny samochow, polisa na zycie, od niedzczesliwych wypadkow etc a w
    weekend jedize sobie poskakac na cienkiej linie w przepasc albo zrobic cokolwiek
    innego ekstremanego.
    Człowiek ma w naturze ryzyko....

    Co do pokrecenia to primo po pierwsze co to znaczy byc pokreconym? Wg mnie kazdy
    jest troche pokrecony w taki czy inny sposob, bardziej lub mniej.....


    pozdrawiam,
    lizzan
    --
    "Natura nigdy nie działa bez celu, ale czasem działa bez sensu."
  • klonn3 09.04.06, 18:07
    chodzi mi właśnie o tę skłonność do autodestrukcji...
    przecież to nie jest naturalne!
  • lusia501 09.04.06, 18:23
    Skaczą na linie w przpaść bo mają nadzeiję że to ich uczaszęśliwi że poczują
    się lepsi od innych, niektórzy może mają nadzieję że linka nie wytrzyma, bo
    sami nie maja odwagi zabić się. Człowiek zadowolony ze swego zycia nie szuka
    śmierci.
  • hatroha 09.04.06, 18:54
    iganie z życiem rzadko dotyczy ludzi którzy pragną śmierci
    tacy udzie czują sie po prostu nieśmiertleni..
    Policjant jest tak długo policjantem póki ktoś do niego nie strzeli i poczuje jak...
    Gdy ratuje komus zycie nie patrzę na to że zaraz zawali mi sie na głowe strop...

    --
    GG 5865561
    506 077 627
  • olga136 09.04.06, 20:51
    Porównywaanie osoby zakopleksionej która skacząc na linie chce się
    dowartościować, zwrócić na siebie uwagę, może wzbudzić zainteresowanie płci
    przeciwnej, z policjantem narażającym życie aby schwytać groźnego mordercę lub
    ze strażakiem skaczącym w ogień aby ratować życie innych, jest śmieszne.
    Skoki na linie fundują sobie osoby z kompleksami lub niedoszli samobójcy.
    Może Ci wsapaniali biznesmeni są np. impotentami, lub doszli do bnogactwa w
    nieuczciwy sposob i w ten sposob pragną zabić swoje frustracje, boja się że
    kiedyś prawda wyjdzie na wierzch, nie wiemy tego bo o tym się nie mówi.
  • klonn3 09.04.06, 20:54
    też mi się wydaje, że taka reakcja świadczy raczej o zabiciu czegoś w sobie,
    jeśli instynkt samozachowawczy się u nich zagłusza...
  • olga136 09.04.06, 21:01
    Wystarczy poobserwować naszych rodzimych skoczków na wakacjach nad morzem gdzie
    ostanio skoki są modne. Jesli skacze dziewczyna to przeważnie najbrzydsza z
    kolezanek. Ładne stoją ze swoimi chłopakiami kibicują jej.
    U mężczyzn jest troche inaczej ale przecież nie wiemy nic o chłopakach o
    wygladzie macho. Nie znamy ich problemów.
  • luty10 09.04.06, 17:54
    wydawalo mi sie, ze cos o wkladaniu reki od ognia napisalas...:)
  • klonn3 09.04.06, 17:57
    ta, a Ty od razu z satysfakcją te męki opisałeś jako niezwykle korzystne dla
    delikwenta.
    oj luty, luty, sadysta z Ciebie wyłazi
    albo masochista....może to Ty lubisz się tak męczyć...?
  • luty10 09.04.06, 18:01
    pytalas przed chwila dlaczego ludzie sa pokreceni?

    moze dlatego, ze kreci ich zbyt szybkie wyciaganie wnioskow,
    albo skreca ich potrzeba oceniania,
    albo przekrecaja czyjes slowa,
    albo maja pokretne mysli...:))

  • klonn3 09.04.06, 18:03
    i znów kręci luty
    by nie odpowiedzieć na moje
    zarzuty :P
  • luty10 09.04.06, 18:07
    to jest moja odpowiedz...

    nie rozumiesz jej, bo jestes moze zbyt powierzchowna...:)
  • lizzan 09.04.06, 18:00
    Jak brzmi stare ludowe przysłowie....mądry polak po szkodze ;-)

    A tak na serio to człowiek uczy sie raczej na swoich a nie cudzych błędach.
    Zreszta zawsze liczy "ze mi sie uda: ;-)

    pozdrawiam,
    lizzan
    --
    "Natura nigdy nie działa bez celu, ale czasem działa bez sensu."
  • klonn3 09.04.06, 18:02
    człowiek nie uczy się na swoich błędach...
    swoje błędy człowiek ma raczej skłonność powtarzać...

    uczy się raczej przez analogię, bo w przypadku poważnych błędów życiowych
    działają inne mechanizmy obronne w psychice, nie pozwalające na zobaczenie
    istoty problemu
  • lusia501 09.04.06, 18:03
    Mądrzej jest uczyc się na cudzych błedach, po co odkrywać to co inni dawno juz
    odkryli.
  • lizzan 09.04.06, 19:33
    Alez oczywiscie ze tak.....tylko juz gorzej jest z zastosowaniem tej zasady w zyciu.

    pozdrawiam,
    lizzan
    --
    "Natura nigdy nie działa bez celu, ale czasem działa bez sensu."
  • lizzan 09.04.06, 18:01
    Ja podchode samokrytycznie do sibie i wiem, że nie jestem normalna ;-)


    pozdrawiam,
    lizzan
    --
    "Natura nigdy nie działa bez celu, ale czasem działa bez sensu."
  • babushka 09.04.06, 17:56
  • luty10 09.04.06, 18:12
    o rany...to przeszlo Ci z ta Anna Bystron? :))
  • xy2 09.04.06, 18:14
    Wiesz jak mówią o tobie? Że istniejesz jeszcze tylko dlatego, ze stare
    zakorzenione drzewo cieżko wyrwać bez echa
  • luty10 09.04.06, 18:16
    dobrze mowia...:)
  • xy2 09.04.06, 18:25
    A twoja "giefuszka" ci nie pomoże, to też wiesz:-)
  • luty10 09.04.06, 19:50
    xy2 napisała:

    > A twoja "giefuszka" ci nie pomoże, to też wiesz:-)

    moja giefuszka bardzo mi pomogla:)
  • xy2 09.04.06, 20:49
    luty10 napisał:

    >> moja giefuszka bardzo mi pomogla:)

    Chyba badziej sobie zaszkodziłes, nie powiem, ze "giefuszka", w jaki sposob,
    wiesz:)
  • xy2 09.04.06, 20:53
    "Giefuszka" dzwoni, Grzes stoi "giefuszce" nad głowa:)
  • luty10 09.04.06, 18:14
    buziaczki...:)
    pomylilas mnie z kims, ale to nic nie szkodzi...:)
  • pantarejka 09.04.06, 18:50
    Przypuszczam, że wielu Twoich znajomy ch zadaje sobie pytanie: "dlaczego ona
    jest taka pokręcona?". Cóż... każdy z nas jest w jakimś stopniu wariatem.
    Granice normalności są płynne, co więcej często nie są one do końca
    zdefiniowane.".
  • klonn3 09.04.06, 20:31
    no, to jasne, że uważają mnie za pokręconą... :)
    ja się z tym wcale nie kryję, nie udaję normalności na siłę
    a ludzi lubię bardzo i życie bez innych jest dla mnie puste i bez sensu
    a zżymam się czasami, jak mi na kimś zależy, a niestety nie mogę do niego
    dotrzeć :( , bo płaszczyzna porozumienia zupełnie nie ta.

    ale ludzie są super
    i są sensem tego wszystkiego
    jak to pisał Kant, zresztą ;)
  • fleuret 09.04.06, 20:51
    bo prosta jest tylko budowa cepa
  • ogrodeczek 09.04.06, 21:12
    pokreceni sie wydaja dlatego, ze coraz mniej rozmawiaja i kalibruja przezycia i
    uczucia.
    Maja wrazenie, ze nie sa rozumiani.
    Wiec i o zrozumienei wlasnych zachowan przez innych przestali sie starac.
    izolacja to straszna rzecz.
    Ale od czego mamy to forum...
  • klonn3 09.04.06, 22:04
    myślę, że we współczesnym społeczeństwie naszym obowiązkiem powinno być
    pozostawanie w kontakcie z rzeczywistością i z innymi ludźmi
    bo współczesny styl życia bardzo sprzyja defragmentacji osobowosci.
    ludzie są wyłączeni - poprzez telewizję, gry komputerowe, internet, życie
    realne jest często jedynie dodatkiem do życia wirtualnego.
    i ludzie stają się jacyś tacy nie-ludzcy :/
  • lodzian3 09.04.06, 22:33
    nie wiem, codziennie zadaję sobie pytanie o zakamuflowane intencje ludzi, są
    nie tylko pokręceni, są niebezpieczni, a miłość własna, i wiążące się z nią
    uczucia zawiści, przesłania im wszystko
  • wila300 09.04.06, 23:29
    Jeśli tylko nie szkodza Twojej osobie to co obchodzą Cię jacyś pokręceni
    ludzie. Nich żyją swoim pokręconym zyciem a Ty rób swoje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka