Dodaj do ulubionych

Czy Ona klamie?.................... Jak sadzicie?

06.05.06, 10:19
Mieszkam w USA, sluzylem w US Marines, i spotkalem Junko w Japoni gdy bylem
tam przez rok. Bylismy razem tylko dwa miesiace, potem byla 1 i pol roczna
znajomosc na odleglosc. Czekalem na nia, bo tego chciala, ale pisala malo, i
raczej chlodne listy, wiem ze mnie nie kochala choc powiedziala ze chce byc
moja dziewczyna/kochanka, ale chiala mnie zatrzymac, bo dla Japonek bialy
chlopak to "fashion statement" i cos czym mozna sie szczycic.

Poza tym Ona chciala miec kogos w USA, gdy przyjedzie studiowac, wkoncu
przyjechala ale na przeciwlegle wybrzeze, wiec zrozumialem ze tak na prawde
nie traktuje mnie powaznie, lecz chce zebym byl jej "chlopakiem na wakacje".
Mialem dosc i rezwalem z nia kontakt.


Probowalem sie ostatnio skontaktowac z moja ex, byla dziewczyna, zeby zapytac
co u niej slychac i czy wszystko jest w porzadku, niestety nie odbiera
telefonu, nawet rozmawialem z jej rodzicami o oni dali mi jej nowy numer,
wiem ze to dobry numer bo poznalem jej glos. Znalazlem jej adress w ksiazce
telefonicznej, i jej kolezanka dala mi jej e-mail adres.


Odpowiedziala, ale mowi ze mnie nie zna. Trudno, tak bardzo mi nie zalezy na
niej ale mysle ze klamie, bo pracowalem w policji i studjowem "Prawo
kryminalne". Ponizej jest jej e-mail po angielsku:


> Mr. XXXXX,

> I don't know how you got my phone number in Seattle, but I am
> afraid that you got a wrong Junko. Do you know her last name?
> I don't think I know you.
> Please check her number and get her correct email address.

> Best,

> Junko



Wydaje mi sie ze klamie, bo gdyby mnie nie znala, to nie powiedziala by; "Jak
znalazles moj numer w Seattle"....

Czy to nie jest jasne ze wspominajac "Seattle" podswiadomie mysli o tym ze
mialem jej numer komurkowy gdy mieszkala w Japoni? Poza tym obca kobieta nie
napisala by; "Nie sadze ze Ciebie znam". Zwalszcza ze ja pisalem ze ona byla
moja dziewczyna i bylismy razem.

Mysle ze obca kobieta napisala by po prostu; "Nie znam Ciebie" bo przeciez
nie ma sie watpliwosci jesli sie z kims spalo lub nie....i utrzymywalo
korespondencje przez prawie dwa lata. Mysle ze to Ona, udaje ze to pomylka.
Pozatym jej styl pisania przypomina mi listy od mojej Junko....

Ach te kobiety nie potrafia po prostu powiedziec, "Tak to ja, Ale my to juz
przeszlosc"...Jak sadzicie, czy ona klamie?
Obserwuj wątek
    • marianna_m1 smieszny jestes 06.05.06, 11:06
      a tak sie wpowiadales na roznych forach o meskim umysle, a tutaj rozbieranie
      wlosa na czworo.
      klamie/nie klamie, co za roznica?
      i jeszcze studiowales prawo kryminalne.

      co do tego, zeby obca kobieta napisala "nie znam ciebie" to nie jets prawda, bo
      w jezyku angielskim bardzo czesto uzywa sie sformulowan nieostrych- i don t
      think i like it, albo i don t think i know you itp.
      • waldek1610 Podswiadome zadawanie pytania! 06.05.06, 12:05
        marianna_m1 napisała:

        > a tak sie wpowiadales na roznych forach o meskim umysle, a tutaj rozbieranie
        > wlosa na czworo.
        > klamie/nie klamie, co za roznica?
        > i jeszcze studiowales prawo kryminalne.

        A czym jest psychologia jesli nie wlasnie, wnikaniem w wydawaloby sie
        nieistotne, bo niewidoczne golym okiem zagadnienia?


        > co do tego, zeby obca kobieta napisala "nie znam ciebie" to nie jets prawda,
        > bo w jezyku angielskim bardzo czesto uzywa sie sformulowan nieostrych-i don t
        > think i like it, albo i don t think i know you itp.


        Masz racje. Ale jesli ktos zadzwoni do Ciebie kogo nie znasz, to zapytasz
        sie; "Skad masz (pan ma) moj numer?"

        Na pewno nie powiesz; "Skad masz moj numer w Warszawie?" bo to wskazuje na to
        ze jednak, zadajesz pytanie podswiadomie choc nie zdajesz sobie z tego
        sprawy....

        Jesli ktos zadzwoni do mnie i bedzie to pomylka to napewno nie zapytam
        sie "Skad, masz moj telefon....w Bostonie"....
          • waldek1610 Re: Podswiadome zadawanie pytania! 06.05.06, 13:02
            llukiz napisał:

            > Moim zdaniem masz rację, a świadczą o tym fakty :)



            Tak, mysle ze Ona nie potrafi klamac, bo mowi ze mnie nie zna, a uzywa
            identycznej skladni, sformulowan, i malych bledow tak samo jak w listach do
            mnie robila Junko :)

            Mysle, ze to jednak ona bo zmienila na drugi dzien zmienila numer telefonu gdu
            zadzwonilem do niej pare razy.

            Jestem troche zawiedziony nie dlatego ze nie jestem z nia, ale dlatego ze tak
            sie zachowuje, zeby nie odezwac sie do bylego chlopaka, i zapytac sie co
            slychac. Zreszta to wogole nie zerwalismy z soba oficjalnie, tylko nasze drogi
            sie rozeszly bo mielismy inne priorytety. Ona chciala studiowac i dowiedzac
            mnie tylko podczas wakacji, a ja potrzebowalem dziewczyny na stale...

            Nie rozumie jak mozna nie odezwac sie nawet, do kogos, troche mi glupio teraz
            bo ja ja kochalem, i robilem dla niej wiele przyslug, a Ona teraz udaje ze mnie
            nie zna.

            Mysle ze to typ dziewczyny ktora potrafi wykorzystac innych, a ja sie troche
            nabralem, ona potrzebowala seksu bo miala 19 lat ( w Japoni dziewczyny, latwo
            ida z toba do lozka, ale z deklaracja milosci sie wstrzymuja jak tylko moga),
            ale nigdy nie zwracala uwage na to ze ja potrzebuje kogos ztalego, a nie tylko
            raz na rok....





            > Mr. XXXXX,

            > I don't know how you got my phone number in Seattle, but I am
            > afraid that you got a wrong Junko. Do you know her last name?
            > I don't think I know you.
            > Please check her number and get her correct email address.

            > Best,

            > Junko
        • marianna_m1 Re: Podswiadome zadawanie pytania! 06.05.06, 15:45

          > A czym jest psychologia jesli nie wlasnie, wnikaniem w wydawaloby sie
          > nieistotne, bo niewidoczne golym okiem zagadnienia?

          ale w tym przypadku to jest psychologia na poziomie "co to znaczy jak ktos ma
          dluzszy paznokiec w trzecim palcu i krotszy w piatym".

          mam nadzieje, ze zrozumiales;)
          • waldek1610 Re: Podswiadome zadawanie pytania! 07.05.06, 06:02
            marianna_m1 napisała:

            >
            > > A czym jest psychologia jesli nie wlasnie, wnikaniem w wydawaloby sie
            > > nieistotne, bo niewidoczne golym okiem zagadnienia?


            > ale w tym przypadku to jest psychologia na poziomie "co to znaczy jak ktos ma
            > dluzszy paznokiec w trzecim palcu i krotszy w piatym".
            > mam nadzieje, ze zrozumiales;)

            Dlaczego to powiedzialas??? Czy to nie jest jakis znak, moja ex byla piekna
            dziewczyna, i tak sie sklada ze miala lekko znieksztalcony paznokiec i czubek
            srodkowym palcu lewej dloni...

            Poza tym kiedys powiedziala mi ze chce wyjsc za maz w wieku 27 lat, i wlasnie
            teraz sni mi sie gdy wlasnie skonczyla 27 lat, mysle ze to moze byc
            telepatia..Moze zaluje ze nie jest ze mna ale jest jej glupio, bo nie w jej
            stylu jest przyznawac sie do winy, ze popelnila blad.


        • anxiety3 Re: Czy Ona klamie?.................... Jak sadz 07.05.06, 15:43
          Zdumiewasz mnie...Powaznie, nie chcac Cie obrazic (!), musze napisac, ze
          wydajesz mi sie albo zdolnym trefnisiem, albo masz za duzo wolnego czasu na
          wydumane problemy...

          Pamietam, jak zarzucales zonie, ze nieestetycznie podaje posilki, o Twoim
          niespelnieniu jako artysty i planach podboju swiata swoja sztuka :p, jak
          rowniez sondowaniu najnowszych trendow, o zacofanie kulturalnym Polakow(o tym
          piszesz na dobra sprawe caly czas), o snie o bylej dziewczynie, ktory
          doprowadzil do tego, ze ją nagabujesz...
          Do tego byles w Marines, psychogia/kryminalistyka/praca w Policji...

          nie smiem przypuszczac, czym Ty sie mozesz zajmowac..:p

          Pozdrawiam :)


          --
          Speechless...
          • waldek1610 Re: Czy Ona klamie?.................... Jak sadz 08.05.06, 07:19
            anxiety3 napisała:

            > Zdumiewasz mnie...Powaznie, nie chcac Cie obrazic (!), musze napisac, ze
            > wydajesz mi sie albo zdolnym trefnisiem, albo masz za duzo wolnego czasu na
            > wydumane problemy...
            > nie smiem przypuszczac, czym Ty sie mozesz zajmowac..:p


            Juz zdarzylem sie zorientowac ze na polskich forach, malo kto zainteresowany
            jest pomoca innym, obiektywna dyskusja na dany temat....

            Dlaczego nie mozesz odpowiedizec na zadane przezemnie pytanie, niezaleznie jak
            blache lub wyimaginowane ono wydaje ci sie?

            Mysle ze sztuka jest byc obiektywnym, niezaleznie jak bardzo kontrowersujny lub
            niewiarygodny wydaje sie byc temat dyskusji.
            • anxiety3 Re: Czy Ona klamie?.................... Jak sadz 08.05.06, 08:53
              Juz zdarzylem sie zorientowac ze na polskich forach, malo kto zainteresowany
              > jest pomoca innym, obiektywna dyskusja na dany temat....

              Kto Cie tu jeszcze trzyma ?> idz tam, gdzie istnieje obiektywna dyskusja.

              Dlaczego nie mozesz odpowiedizec na zadane przezemnie pytanie, niezaleznie jak
              > blache lub wyimaginowane ono wydaje ci sie?

              Jezeli prawda jest to, co napisales i ja odnalazles, to nie chce utrzymywac
              kontaktu.


              Mysle ze sztuka jest byc obiektywnym, niezaleznie jak bardzo kontrowersujny lub
              >
              > niewiarygodny wydaje sie byc temat dyskusji.

              Mysle, ze sztuka jest myslenie, ktore laczy w sobie nasze doswiadczenia i
              wypowiedz na ich bazie > waskotorowe myslenie, wierzenia na slepo wszystkiemu,
              co a forum mozna znalezc, prowadzi do nikąd :P
              Przyznasz, ze Twoja historia- jej calosciowy ksztalt, a nie tylko historia
              Junko jest ...powiedzmy, ze oryginalna, stad mozesz oczekwiwac roznych reakcji.


              --
              Speechless...
              • waldek1610 Re: Czy Ona klamie?.................... Jak sadz 09.05.06, 00:32
                anxiety3 napisała:

                > Przyznasz, ze Twoja historia- jej calosciowy ksztalt, a nie tylko historia
                > Junko jest ...powiedzmy, ze oryginalna, stad mozesz oczekwiwac roznych
                > reakcji.

                I co mam w takim razie zrobic, zalowac ze nie mialem bardziej "szablonowego"
                zycia i teraz udawac ze jestem normalny.

                Oczywiscie kiedys zawsze chcialem miec dziewczyne z tego samego osiedla, ktora
                mowi tym samym jezykiem, ma podobne idealy do moich, i wszystko jest po
                kolej...jednak moje zycie nigdy nie bylo takie proste.

                Zawsze wszystko bylo na odwrot.
      • waldek1610 Re: Czy Ona klamie?.................... Jak sadz 08.05.06, 07:24
        lea3h napisała:

        > na pewno tak, wszyscy kłamią; no -prawie


        Zwlaszcza kobiety... Wyobraszasz sobie styuacje w ktorej kobieta przyznaje sie
        je jest zla baba, zeby nie powiedziec ...suka? I ze to ona jest winna...bo to
        raczej zadko spotykane.

        Zwykle kobiety zwalaja wine na mezczyzne za rozpad w zwiazku. Jesli On sie nie
        chce zaangazowac, to On jest winny...jesli Ona nie chce sie zaangarzowac to
        oczywiscie winnym jest tez On...bo niby to nie rozumie kobiety i sie jej
        narzuca :)

        • agniecha_zal Re: Czy Ona klamie?.................... Jak sadz 08.05.06, 10:08
          Każdy kłamie i nie ma tu znaczenia płeć..
          cóż za szowinizm (!!!)

          Nie wiem z kim Wy sie zadawaliście ale to w jaki sposób piszecie jest to porażające.

          Natomiast wracając do meritum - albo faktycznie dziewczynie brak cywilnej odwagi
          (chociaż przez telefon przecież jest łatwiej) żeby powiedzieć prawdę albo
          rzeczywiście to nie ona była po drugiej stronie.
          Trudno troche uwierzyć w to, że aż tak by ściemniała - ale wszystko jest
          możliwe. Może znalazła/poznała kogoś i nie chciałaby aby ten ktoś dowiedział
          się, że Ty byłeś przed nim. Głupie, ale tak niestety też bywa.
          • waldek1610 Re: Czy Ona klamie?.................... Jak sadz 08.05.06, 10:42
            agniecha_zal napisała:


            > Natomiast wracając do meritum - albo faktycznie dziewczynie brak cywilnej
            > odwagi(chociaż przez telefon przecież jest łatwiej) żeby powiedzieć prawdę
            > albo rzeczywiście to nie ona była po drugiej stronie.


            Z ta e-mail to nie jestem do konca pewny zreszta jej imie i nazwisko jest tak
            powszechne w Japoni jak w Polsce; Janina Kowalczyk...
            Poza tym dzwonilem do jej rodzicow w Japoni miesiac wczesniej i o dziwo byli
            bardzo mili i dali mi nowy telefon do Junko. Poznalem jej glos na nagraniu,Ale
            ona nigdy nie odebrala, nawet nie odpowiedziala na moje SMS-y ani na message
            ktory nagralem dla niej. Malo tego zmienila numer telefonu, na drugi dzien.



            > Trudno troche uwierzyć w to, że aż tak by ściemniała - ale wszystko jest
            > możliwe. Może znalazła/poznała kogoś i nie chciałaby aby ten ktoś dowiedział
            > się, że Ty byłeś przed nim. Głupie, ale tak niestety też bywa.


            Prawda, ale ja tylko chcialem dowiedziec sie co u niej slychac, nie mialem
            nadzieji na to ze bedzie chciala do mnie wrocic. Troche czuje sie glupio bo
            zrobilem dla niej bardzo duzo i bylem dla niej naprawde dobry...

            Czy naprawde jest tak trudno powiedziec; "Mam meza/chlopaka i wszystko u mnie
            OK, co u Ciebie?"???


            • agniecha_zal Re: Czy Ona klamie?.................... Jak sadz 08.05.06, 10:46
              waldek1610 napisał:

              > agniecha_zal napisała:
              >
              >
              > > Natomiast wracając do meritum - albo faktycznie dziewczynie brak cywilnej
              >
              > > odwagi(chociaż przez telefon przecież jest łatwiej) żeby powiedzieć prawd
              > ę
              > > albo rzeczywiście to nie ona była po drugiej stronie.
              >
              >
              > Z ta e-mail to nie jestem do konca pewny zreszta jej imie i nazwisko jest tak
              > powszechne w Japoni jak w Polsce; Janina Kowalczyk...
              > Poza tym dzwonilem do jej rodzicow w Japoni miesiac wczesniej i o dziwo byli
              > bardzo mili i dali mi nowy telefon do Junko. Poznalem jej glos na nagraniu,Ale
              > ona nigdy nie odebrala, nawet nie odpowiedziala na moje SMS-y ani na message
              > ktory nagralem dla niej. Malo tego zmienila numer telefonu, na drugi dzien.
              >
              No to ewidentnie kobieta nie ma odwagi powiedzieć Ci, żebyś zniknął z jej życia.
              Głupie zachowanie świadczące o (niestety) pewnej niedojrzałości.

              >
              > > Trudno troche uwierzyć w to, że aż tak by ściemniała - ale wszystko jest
              > > możliwe. Może znalazła/poznała kogoś i nie chciałaby aby ten ktoś dowiedz
              > iał
              > > się, że Ty byłeś przed nim. Głupie, ale tak niestety też bywa.
              >
              >
              > Prawda, ale ja tylko chcialem dowiedziec sie co u niej slychac, nie mialem
              > nadzieji na to ze bedzie chciala do mnie wrocic. Troche czuje sie glupio bo
              > zrobilem dla niej bardzo duzo i bylem dla niej naprawde dobry...
              >
              Przykro mi.. niestety tacy ludzie i sytuacje mają miejsce,
              następnym razem zapewne będziesz ostrożniejszy..
              Nie wiem dlaczego ona obawia się rozmowy z Tobą, nie znam Was..

              > Czy naprawde jest tak trudno powiedziec; "Mam meza/chlopaka i wszystko u mnie
              > OK, co u Ciebie?"???
              >
              Według mnie nie, ale nie każdy potrafi stanąć na wysokości zadania.
              Zauważ ilu ludzi kręci zamiast powiedzieć - sorry zakochałem/łam się w kimś..

              • waldek1610 Re: Czy Ona klamie?.................... Jak sadz 08.05.06, 12:37
                Dokladnie tak sadzie, mysle ze nie dojrzala nawet w wieku 27 lat. Ona chyba
                sadzi ze jest jedyna kobieta na ziemi, choc to prawda ze zawsze obsypywalem ja
                miloscia, i poswiecalem sie dla niej cekajac 1 i pol roku...choc znalismy sie
                krotko.

                Mysle ze wiele kobiet na jej miejscu czuly by sie sczesliwe ze zlalazly kogos
                takiego, mysle ze potrafie byc naprawde romantyczny i jak moja zona mowi, ze
                zwalam ja z nog, i nie wyobraza sobie jak taka Junko mogla byc dla mnie taka
                nieczula.

                To prawda ze nie kazda kobieta musi sie we mnie zakochac, ale to ona
                zaproponowala zebysmy byli "kochankami" i zebym na nia czekal...

                Nie rozumie jak ona mogla byc taka naiwna sadzac ze bede czekal prawie 2 lata,
                i potem ona sobie pojedzie studjowac na przeciwlegle wybrzeze USA, a ja bede do
                niej przyjezdzal po nia na wakacje i zabiera ja i bedzie fajnie..

                Mysle ze byla naiwna, i zawsze chodzilo jej glownie o wygode, i posiadaniu
                chlopaka, nigdy nie dojrzala do tego zeby zrozumiec ze milosc kosztuje...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka