Dodaj do ulubionych

Chowanie głowy w piasek...

24.05.06, 20:11
= uciekanie przed odpowiedzialnością = doprowadzenie siebie samej do depresji
z powodu własnej niemożności zrobienia ruchu do przodu i rozpoczęcia chociażby
rozwiązywania problemów....
Mam coś takiego - i to już od szkoły podstawowej chyba - że zdarza mi się
wpadać co jakiś czas w pętle nierozwiązanych problemów i niezałatwionych
spraw. Zaczyna się zazwyczaj od jakiegoś drobiazgu, ktory się nie załatwi, co
powoduję drobną komplikację i potrzebę załatwienia/wyjaśnienia tego drobiazgu
ze wszystkimi koniecznymi (ale na samym początku pętli jeszcze nie tak
poważnymi) konsekwencjami.
Niezałatwiony problem zazwyczaj przeze mnie jest odkładany na dalszą półkę
świadomości i rozwiązanie go przeciągane jest w nieskończoność, co powoduje
spiętrzanie się problemu. Z uwagi na niechęć spotkania się z nieprzyjemnymi
konsekwencjami niezałatwionego problemu - nie załatwiam go, tym samym
powodując nasilenie nieprzyjemności i powiekszenie się ilości drobiazgów do
załatwienia... itd. I się zapętla wszystko i jak kula śniegowa zaczyna się
powiększać i nabierać prędkości obrotowej... aż następuję "BUM" - i kończy się
na tym, że i tak to wszystko muszę załatwić i dostać co swoje po głowie...
Nawet jak to teraz piszę, wiem, że moje postępowanie jest idiotyczne... i nie
potrafię się przełamać. Strach przed karą jest na tyle silny, że wolę
odciągnąć go w czasie (bo wiem, że i tak napewno mi się dostanie), niż zacząć
dzialać.
Czy miewa ktoś z was takie stany? Nie mogę znależć sposobu na siebie... Panika
przed odpowiedzialnością...
Obserwuj wątek
      • klonn3 Re: Chowanie głowy w piasek... 24.05.06, 20:20
        bo w zasadzie na cholerę WSZYSTKO załatwiać
        jak będziesz w życiu taka nadgorliwa, to ci jeszcze powiedzą że to nie tak, to
        źle, a tu się kopnęłaś w szczególiku -i ci dokopią że się niepozbierasz
        niech sobie sami robią
        a ty sobie ustal niezbędne minimum i nic ponad to
        i będziesz mieć spokój
        i żadnego BUM i żadnych złych kul
        SPO-KÓJ :)
        Pozdrawiam
      • night_irbis Re: Chowanie głowy w piasek... 24.05.06, 20:32
        Heh ;)
        No to zacznę od herbaty :)
        A tak na poważnie - to wezmę chyba jakiś pisak do ręki i kartkę i spróbuję
        spisać metodę załatwienia tego konkretnego BUM, które teraz mam na głowie. Nie
        mam co prawda na razie żadnych pomysłów, ale może dobra herbata, spokojna
        muzyczka, odprężająca wanna i przede wszystkim długi sen, którego od paru dni
        nie zaznałam, motając się z myślami, powinny mi pomóc.
        A przede wszystkim już pomogło mi to, że wyrzuciłam to z siebie i opisałam
        problem. Sukcesem już jest to, że udało mi się go określić.
      • night_irbis Re: Chowanie głowy w piasek... 24.05.06, 21:26
        Ups...
        Zabolało... Jest w tym jakaś dola prawdy zapewnie. Zakrawa to co prawda na
        publiczną psychoterapię, ale wiedziałam na co się decyduję zaczynając pisać na
        forum ogolnodostępnym...
        Mój ojciec nigdy nie doceniał niczego co zrobiłam, co nie byloby ...hmmm...
        wybitne. Osiągnął w swoim zyciu wiele pod wzgledem intelektualnym i zawodowym. I
        oczekiwał/oczekuje tego samego ode mnie. Przez 5 lat nie wykazywał
        zainteresowania sportem, który uprawiałam, dopoki nie zaczęłam wygrywać zawody.
        Zignorował (a nawet wyśmiał mnie) za artykul, opublikowany w gazecie X, tylko
        dlatego, że nie była to gazeta Y (albo jakaś tam inna, ktora jest bardziej
        poczytna) itd. itp.
        Wiem, że obecny problem teraz nie załatwię - moge tylko obiecać go załatwić w
        ciagu najblizszych miesiecy - przy czym musze sie ukorzyc - bo to moja wina i ja
        sprawe zawalilam. Wiec moge to zalatwic teraz najwyzej "jako tako" i mnie to
        mierzi.
        Jezu - musze to zalatwic jutro. Bo jeszcze bardziej sprawe skomplikuję.
        Dzięki za odzewy. Przynajmniej się wygadałam, bo jedyni moje towarzysze - koty -
        jakoś nie chcą ze mną dyskutować ;)
        • teaspoon1 Re: Chowanie głowy w piasek... 24.05.06, 21:52
          znam ten ból, więc nie jesteś sama :), zbyt wygórowane oczekiwania rodziców
          przenoszą się na nas samych i sami sobie podcinami gałąź na której siedzimy.
          Nie ma rady trzeba się wspierać i dowartościowywać i podejmować wyzwania.
          Paradoks trochę polega na tym, że dopóki nie zaczniesz działać nie uwierzysz w
          swoją siłę, bo tylko przez działanie udowodnisz sobie, że nic Ci nie brakuje
          natomiast mając w sobie poczucie wartości kolejne ewentualne porażki
          potraktujesz z dystansem. Zresztą czasem sobie myślę, że tyle ludzi wokół mnie
          popełnia błędy i żyje dalej i ma się dobrze. w ostatecności można się zawsze
          podeprzeć madrością ludową "ten się nie myli co nic nie robi" i przypomnieć
          sobie jakieś straszn kompromitacje i wpadki które kiedyś wydawały sie nam
          końcem świata a dziś są dla nas śmieszne...
    • solaris_38 Re: Chowanie głowy w piasek... 25.05.06, 03:05
      po prostu masz w sobie jakby .. małą dziurkę

      niby jest mała ale
      wystarczy aby PZRERWAć CIAG ZDARZEń

      nie wiesz jak wrócić do zprerwanego wiec tylko patrzysz

      patrzysz i czekasz az się zawali

      nie masz wyboru

      pewnei sie pzryzwyczaiłas co nie ejst dobre

      ale ważne jest że MOZNA nauczyć sie pozszywac tą energetyczną niestabilną i
      buntownicza w gruncie rzezy przepastkę

      ale nie obwiniaj się

      jak moze nie chowac głowy w pasek jak wciąż grozi zawaleniem się

      nad tym warto popracowac w imię własnego szczescia
    • szara1982 Re: Chowanie głowy w piasek... 26.05.06, 14:41
      Mam podobnie...uciekam od obowiazkówi odpłwiedzialnosci co dodatkowo zmiejsza
      moje poczucie własnej wartosci.wszystko odkładam na później a potem kjestem na
      siebie zła.niczego nie potrafie zrobić dobrze i niczego sie nie potrafie tak
      naprawde nauczyć.nie wiem jak mam sobie z tym radzić.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka