Dodaj do ulubionych

Osobowość histrioniczna

24.08.06, 11:39
Witam
Interesuje mnie gdzie można znaleźć materiały na temat osób z takim
zaburzeniem osobowości. Jak postępować z takimi ludźmi. Jakich zachowań się
po nich spodziewać. Jakie są rokowania wyleczenia takiej osoby.
Podejrzewam ,że na tego typu zaburzenia cierpi osoba na której mi zależy
Będę wdzięczny za wszelką pomoc.

Pozdrawiam
V
Edytor zaawansowany
  • gszesznica 24.08.06, 11:49
    podejrzewam..ze nie dasz sobie rady ,z taka osobowoscia..
    pomoc moze tylko Psychiatra.
    --
    Ach, Moi Mili, ach Moi Mili!
  • viptocat 24.08.06, 12:01
    > podejrzewam..ze nie dasz sobie rady ,z taka osobowoscia..
    Masz rację. Nie zamierzam samodzielnie przeprowadzać terapii (nie mam
    koniecznej wiedzy i jestem za bardzo zaangażowany emocjonalnie)
    Ale wyznaczyłem sobie bardziej realistyczne cele takie jak:
    --Spokojne załatwienie konkretnych spraw
    --Uniknięcie poważnych konfliktów
    --Namówienie jej do tego ,żeby zaczęła szukać pomocy


    Pozdrawiam
    V.
  • klonn3 24.08.06, 12:59
    www.toad.net/~arcturus/dd/histrion.htm
    świetny link
    to wszystko prawda

    u takiej osoby bardzo ważne jest otoczenie
    musi mieć jasne zasady, uczciwe, inaczej źle skończy :/
    normalne układy w pracy, w domu etc

    to są bardzo powierzchowne osoby, bardzo podatne na wpływy
    muszą bardzo uważać na to, z kim się zadają

    i lepiej z nimi nie być za blisko :) dla własnego dobra
    (ciesz się, jak cię zostawi, najlepsze co mogła dla ciebie zrobić)
  • viptocat 24.08.06, 15:10
    Dzięki za link.
    > i lepiej z nimi nie być za blisko :) dla własnego dobra
    Dobra rada chociaż nieco spóźniona :).
    > (ciesz się, jak cię zostawi, najlepsze co mogła dla ciebie zrobić)
    Sądzę ,że masz rację. Dla mnie najlepsze dla Niej nie koniecznie :(.


    Pozdrawiam
    V.
  • klonn3 24.08.06, 17:06
    Jeśli jakoś wcześniej żyła bez ciebie, to teraz też da radę, nie martw się. Takie osoby zazwyczaj mają mnóstwo powierzchownych znajomych, którymi zapełniają swoją wewnętrzną pustkę. Chwilę pocierpi i jej przejdzie, a ten typ osobowości już taki jest, jeśli ci zależy na takiej osobie, to będziesz cierpieć. A ona zmieni środowisko i zaraz się cała zmieni, zobaczysz. Kameleon. koszmar :(

    Zajmij się swoim życiem i zostaw patologię. Dużo jest fajnych, normalnych ludzi wokół. (no, może nie za dużo ;), trochę) Jak nie chcesz sobie zniszczyć życia to lepiej zadawaj się z bardziej zrównoważonymi osobami.
  • sokrates1033 29.08.06, 11:56
    gfif
  • viptocat 30.08.06, 13:33
    >gfif
    Co to znaczy "gfif" ??
  • iqcyco 24.08.06, 14:58
    Mialem przyjemność być w związku z taką osobą ,pomomo dużych starań z mojej
    strony oraz naprawde dużego zaangarzowania emocjonalnego związek zakończyl się
    (w dosyć chory sposób). Najceikawsze w tym wszytskim jest to że osoba miala
    pelną świadomość tego że nie wszystko jest z nią OK. Zauważylem że latwo taką
    osobą manipulować(ja tego nie czynilem ale robil to poprzedni chlopak) a
    jednocześnie sama manipuluje(klamie, brak szczerości, powierzchowność), mogę
    jeszcze dodać teatralność(mimika twarzy, zachowanie) i prowokacyjność(widzialem
    przypadek wręcz nachalnego zaczpiania plci przeciwnej). Podejrzewam że, to co
    dzieje się w glowie takiej osoby to niezly kociol. Na pierwszy rzut oka wszystko
    ok, ale w pewnych sytuacjach możesz być nieźle(niemile) zaskoczony. Bo to jest
    tak że jest naprawdę super jeśli kochasz i jesteś kochany ale czasami widzisz i
    mówisz FUCK o co chodzi, jeśli zapytasz się tejże osoby dlaczego tak postapila
    to najczęściej uslyszysz slowa "nie wiem". Szczere rozmowy są najważniejsze
    tylko problem jest tego typu że taka osoba nie zawsze jest szczera! Z tego co
    się orientuję to można pomóc takim osobom poprzez psychoterapie ale uważaj
    poprzez bycie w związku z taką osobą narażasz się na duże
    cierpienia(przynajmniej tak bylo w moim przypadku).
  • klonn3 24.08.06, 17:08
    tak tak masz rację
    ewakuacja
    chyba że lubisz super-powierzchownych ludzi, którzy manipulują innymi (a wyglądają zazwyczaj milusio)
  • foamclene 24.08.06, 15:47
    zaburzenia osobowosci sa niestety odporne na terapie
    z tego co wiem to nie ma badan potwierdzjacych skutecznosc stosowania terapii i
    farmakologii w zaburzeniu o ktorym piszesz...
    teraia nie jest latwa... czesto w trakcie modyfikuje sie techniki w zaleznosci
    o przebiegu terapii (terapia moze poglebiac zaleznosc klienta i wymaga zmiany
    strategii)
    diagnoza zaburzen osobowosci jest trudna, to wcale nie musi byc to, to moze byc
    nie tylko to zaburzenie, nie wspomne juz, ze czesto osoba cierpiaca na
    zaburzenia z tej grupy uwaza, ze to ktos bliski na nie cierpi ;)
  • iphigenie_von_tauris 24.08.06, 16:16
    właśnie zdalam sobie sprawę, ze chyba mam ten syndrom:-)
  • viptocat 24.08.06, 16:36
    > diagnoza zaburzen osobowosci jest trudna, to wcale nie musi byc to, to moze
    >byc nie tylko to zaburzenie
    Masz rację. Nie mam pewności. Osoba o której mówimy nigdy nie poddała się
    terapii i nigdy nie została zdiagnozowana przez profesjonalistę.

    > nie wspomne juz, ze czesto osoba cierpiaca na
    > zaburzenia z tej grupy uwaza, ze to ktos bliski na nie cierpi ;)
    Oczywiście nie jestem w stanie sam się zdiagnozować :).

    Pozdrawiam
    V.
  • iphigenie_von_tauris 24.08.06, 17:01
    hmm....to Ty?
  • klonn3 24.08.06, 17:14
    Viptocat, jeśli kręcą cię takie osoby to faktycznie musi być z tobą cośnie tak :)
    jesteś masochistą?
  • viptocat 24.08.06, 17:42
    > jesteś masochistą?
    Nie sądzę. Ale rozumiem o co Ci chodzi.
    > Viptocat, jeśli kręcą cię takie osoby to faktycznie musi być z tobą cośnie
    >tak
    Istnieją mechanizmy które ostrzegają nas przed takimi osobami u mnie
    niestety zawiodły. Niektórym osobom kobieta o której rozmawiamy wydawała
    się "sztuczna" albo "nieuczciwa" i odpychali ją od siebie.
    Ja miałem to nieszczęście ,że spojrzałem na nią nieco inaczej. Zobaczyłem
    kogoś kto bardzo chce miłości,ciepła, poczucia bezpieczeństwa, bardzo się dla
    mnie poświęca, stara żeby dać mi szczęście. To wszystko była prawda tylko
    niestety nie do końca :/.
    Teraz widzę w niej skrzywdzone i bezradne dziecko i jest mi jej żal.
    Myślę ,że tym razem również jestem dość bliski prawdy. A nawet jeżeli nie to
    wolę czuć litość niż czuć się skrzywdzony.

    Pozdrawiam
    V.
  • klonn3 24.08.06, 17:50
    a jak będziesz przykładał ludziom etykietki tego typu to zawsze będziesz pokrzywdzony
    może po prostu miała kiepski okres w życiu a ty trafiłeś akurat na ten moment
    ?
    ludzie mogą nas poznać na tyle na ile sami się pozwalają
    i na tyle na ile my im pozwolimy
    a jak ktoś nas tak surowo ocenia na podstawie jednego wygłupu czy jednej sceny...to dostanie lustro, bo druga osoba zaczyna się bac takiej relacji

    i bez urazy, ale ta cała psychiatria to momentami również o dupę potłuc
    NIE MA LUDZI W PEŁNI NORMALNYCH
  • klonn3 24.08.06, 17:53
    a psychika jest zbyt złożona,żeby człowieka załatwić trzema szufladkami

    wybacz, mam zdolności aktorskie i mogę zagrać każdą chorobę psychiczną, mogę ją poczuć, etc. ale to nie znaczy że jestem chora :D

    bo JA wiem co jest moim trzonem i to mi wystarcza
    a to co sobie sądzą inni i jakie etykietki mi przełożą to świadczy TYLKO O NICH
    i mówi o nich bardzo dużo

    pozdrawiam
  • viptocat 24.08.06, 18:26
    klonn3 napisała:

    > a psychika jest zbyt złożona,żeby człowieka załatwić trzema szufladkami
    >
    > wybacz, mam zdolności aktorskie i mogę zagrać każdą chorobę psychiczną, mogę

    > poczuć, etc. ale to nie znaczy że jestem chora :D
    A czy zdaża Ci się często udajwać i kłamać (nawet z bardzo błachych powodów)
    Masz problemy z uczeniem się i ze zorganizowaniem swoich finansów ?? Czy zdaża
    Ci się zachowywać w sposób "uwodzicielski" i "prowokacyjny" w nieodpowiednich
    sytuacjach ? Czy naiwnie "odsłaniasz się" przed obcymi osobami mówiąc o ważnych
    dla Ciebie sprawach po to ,żeby później czuć się urażona ich reakcją ?? Czy
    często wybuchasz gniewem ?? Czy kiedy ktoś nie zauważy jak się dla niego
    poświęcasz próbujesz się na nim mścić ??

    Jak sobie jeszcze coś przypomnę to dodam jeszcze parę pytań. :).

    Oczywiście mogę się mylić (bo nie jestem specjalistą a sprawa jest dość
    złożona). Ale mogę mieć rację. I wiele na to wskazuje ,że mam.

    Pozdrawiam
    V.
  • iphigenie_von_tauris 24.08.06, 18:49
    oj! Viptocat-czy my się nie znamy?
  • viptocat 24.08.06, 19:02
    Twój pseudonim nic mi nie mówi :).
    Jeżeli chcesz to możesz napisać coś o sobie na priv (viptocat@gazeta.pl)
    Wtedy się przekonamy.
    Pozdrawiam
    V.
  • klonn3 24.08.06, 19:16
    Wiesz co viptocat jak każdy człowiek mam różne okresy, flirciarą jestem od przedszkola, jak większość lasek co miały powodzenie ;) a jak masz poważne problemy życiowe to często odbija się to na zdrowiu, również na odporności psychicznej. Po przekroczeniu jakiegoś poziomu stresu zaczyna ci być zasadniczo wszystko jedno. Nikomu nie życzę takiego stadium.
    Lepiej rozwiązać problemy życiowe (realne!!!) niż doczepiać ludziom etykietki choroby psychicznej, z całym szacunkiem.
  • iphigenie_von_tauris 24.08.06, 19:23
    Viptocat: odpowiedz szczere....lubisz marylę rodowicz?
  • viptocat 24.08.06, 19:47
    Nie lubie :)
    Chodziło Ci o kogoś innego prawda ??
    Pozdrawiam
    V.
  • viptocat 24.08.06, 20:36
    Nie jestem zbyt częstym gościem tego forum i zupełnie nie znam panujących tu
    zwyczajów.
    Proponuję ,żebyś użyła wyszukiwarki i obejrzała wszystkie moje posty (niektóre
    są dość stare). Innego "świadectwa moralności" nie potrafię sobie wystawić.
    (nie naciskam ale dobrze będzie jeżeli to zrobisz)

    Pozdrawiam
    V.
  • viptocat 24.08.06, 19:45
    Chyba niechcąco dotknąłem jakiegoś miejsca które boli. Sądzę ,że nawet wiem
    kiedy. :(. Nie chciałem Cię urazić ani skrzywdzić w żaden sposób.
    Troszkę zabrakło mi słów :(.


    Pozdrawiam
    V.
  • klonn3 24.08.06, 19:54
    jasne :) bardzo mnie skrzywdziłeś :)
    jak wszystkie forumowe kukiełki
    kapitalne są te historyjki, swoją drogą
    że też ci sie chce ;)
  • klonn3 24.08.06, 19:39
    Viptocat napisał:
    A czy zdaża Ci się często udajwać i kłamać (nawet z bardzo błachych powodów)
    > Masz problemy z uczeniem się i ze zorganizowaniem swoich finansów ?? Czy zdaża
    > Ci się zachowywać w sposób "uwodzicielski" i "prowokacyjny" w nieodpowiednich
    > sytuacjach ? Czy naiwnie "odsłaniasz się" przed obcymi osobami mówiąc o ważnych
    >
    > dla Ciebie sprawach po to ,żeby później czuć się urażona ich reakcją ?? Czy
    > często wybuchasz gniewem ?? Czy kiedy ktoś nie zauważy jak się dla niego
    > poświęcasz próbujesz się na nim mścić ??

    Boszzzz viptocat się uśmiałam :DDD
    toż to opis 'typowej' kobiety'
    hehe bardzo chora psychicznie, faktycznie :D że wydaje kasę, tak? że się złości?
    to się nazywa NIEZNOŚNA a nie chora i jest dość częstą przypadłością

    jak chcesz się z nią dogadać to skup się na tym co potrafi i to wmocnij, to inne rzeczy wyblakną

    boszzzzzzzzzz
  • viptocat 24.08.06, 20:18
    Nie jestem kukiełką tylko człowiekiem. Jeszcze raz dziękuję za materiały
    jakie mi podesłałaś. Nie chcę z Tobą walczyć.
    Nie zrozumieliśmy się. Nigdy nie powiedziałem ,że wszystkie osoby skrzywdzone
    szukają sobie później słabszych (albo bardziej naiwnych) ofiar. Gdyby tak było
    świat byłby wyjątkowo koszmarnym miejscem.
    Z reguły osoby skrzywdzone próbują sobie spowrotem poskładać życie (często z
    niezłym skutkiem). Ale czasami jest inaczej.

    Pozdrawiam
    V.
  • klonn3 24.08.06, 20:47
    Ja też nie chcę z Tobą walczyć.
  • viptocat 24.08.06, 21:26
    klonn3 napisała:

    > Ja też nie chcę z Tobą walczyć.
    Fajnie ,że w czymś się zgadzamy. :).

    Ja też swoje przeżyłem i teraz szukam w tym wszystkim sensu (próbuję to sobie
    jakoś poukładać). Mimo ,że nie dysponowałem prawie żadnymi danymi udało mi się
    poprawnie ustalić przyczynę Twojego dziwnego zachowania (wzięłaś mnie za
    forumowego Trolla). Myślę ,że jeżeli chodzi o przyczyny zachowania mojej byłej
    miłości również się nie pomyliłem.


    Pozdrawiam
    V
  • foamclene 24.08.06, 22:23
    > Masz rację. Nie mam pewności. Osoba o której mówimy nigdy nie poddała się
    > terapii i nigdy nie została zdiagnozowana przez profesjonalistę.<

    w takim razie wcale nie musi byc tak zle jak Ci sie wydaje :)
    pamietaj, ze zwykle jezlei chodzi o dwoje ludzi winne sa relacje, a nie jedno z
    nich ;)

    > Oczywiście nie jestem w stanie sam się zdiagnozować :)<

    to chyba dobrze :)
    ...w diagnozie niezbedna jest wrazliwosc emocjonalna... ni mniej ni wiecej -
    lekka neurotycznosc ;)
    paradoksalnie wariat ma wieksze szanse na trafna diagnoze ;)
  • joa1001 25.08.06, 22:06
    Psychoterapia w takich przypadkach zwykle jest NIESKUTECZNA.
    Tacy ludzie już zostają, najlepiej co zrobić to omijać szerokim łukiem!
    Zapamiętaj to raz na zawsze!
  • viptocat 25.08.06, 23:20
    Hmm.
    Sama mi kiedyś powiedziała ,że ludzie się nie zmieniają.
    Odpowiedziałem wtedy bez zastanowienia ,że przecież dorastają :). Może ona
    kiedyś dorośnie.
    Niestety nie jest możliwe ,żebym całkowicie i natychmiast wykreślił ją ze
    swojego życia (z przyczyn obiektywnych, mamy jeszcze kilka spraw do wspólnego
    załatwienia). Ale dzisiaj zdałem sobie sprawę ,że (jeżeli się bardzo postaram)
    mogę jej nigdy więcej nie spotkać.

    Pozdrawiam
    V.
  • foamclene 26.08.06, 00:19
    prawdopodobienstwo, ze trafisza... zwiazesz sie z osoba calkowicie wolna od
    zaburzen osobowosci jest chyba niewielkie ;)
    zaburzenia ososbowosci to choroby cywilizacyjne ;) nieodlaczna czesc ewolucji
    czlowieka (choc podobno przestalismy ewoluowac i wiaze sie to z rozwojem
    medycyny... nasze wladze panstwowe pragna skutecznie zapobiec reformujac wciaz
    sluzbe zdrowia i eliminujac jednostki slabsze genetycznie)

  • foamclene 26.08.06, 00:20
    no to mam nadzieje, ze Twoje dzieci beda emocjonalnie zrownowazone ;)
    ciezko byloby Ci zastosowac metode szerokiego luku w M4 ;)
  • kielel 26.09.18, 23:44
    Zapraszam na forum na temat histrionicznego zaburzenia osobowości.Sory za reklamę.
    histrionicy . fora . pl (bez spacji)
  • 0rtensja 27.09.18, 10:20
    Ksiazek jest mnostwo, choc uwazam, te najbardziej dokladne sa w jezyku angielskim, wiec szukaj tlumaczen.
    Bardzo malo napisales o tej pani i jej osobowsci, aby stwierdzic, ze to wlasnie jest to - TO...:-)

    Pojecie Histrionik, tak naprawde nie wiele mowi. Kiedys wszystkie te zespoly i zaburzenia psychiczne wrzucalo sie pod jedna nazwe. Mocna! Bordeline. O...jak uslyszal slowo bordeline, to czmychal od takiej osoby daleko i nawet sie za siebie ni ogladal.

    Zycie z takimi ludzmi, to ciagla hustwaka emocji, brak stabilnosci, dane i obiecene slowo, dla nich nie istnieje,jako pojecie w relacji pomiedzyludzkiej, nie istnieje tez rytm dnia i nocy na wybryki i wycieczki slowne. Napady naglej zlosci i agresji, gdzie granice i normy sa bardzo plynne, to codziennosc. Wyzwiska, pogarda, deptanie cudzej godnosci itp.

    To ciekawy przypadek dla naprawde utalentowanych i ciekawych drugiego czlowieka - psychologow, ale zapewniam Cie, ze dla zwyklego smiertelnika, jedna ksiazeczka przeczytana w temacie nie poparta twarda praktyka i wieloletnia praca na oddziale psychiatrycznym- po prostu nic nie da!
    A relacja milosci z tymi osobami, to zbyt malo. To jest jak wrzucic swoje najwieksze bogactwo w czarna dziure... Nigdy nic nie odzyskasz, a jedynie stracisz.

    Z reguly mowi sie o kobietach, ze maja zaburzenie typu bordeline, a o mezczyznach z podobnymi cechami osobowosci , nazywa sie PSYCHOPATAMI. Mezczyzna jest o jedna oktawe wyzej w tej trudnej selekcji. Generalnie, sa to niebezpieczni, drapiezni dla najblizszego otoczenia ludzie!

    Moje pytanie jest, jezeli cos cie od tej osoby za pierwszym razem nie odrzucilo, to co jest z toba nieteges, ze ty sie do niej chcesz zblizyc?
    Powodow moze okazac sie byc tysiace, jedna z nich jest tzw, "syndrom aleksytymia", ktory sie w tobie rozwinal. Jedna z cech w tym syndromie, jest to ze czlowiek szuka burzliwych, niestabilnych relacji z osoba, bo przez nia ma blizszy kontakt ze swoimi zablokowanymi uczuciami....zwlaszcza tymi mocnymi, jak zlosc, zdenerwowanie... jest tam tez pewna niedojrzalosc, gdzie ludzie maja trudnosci z wypowiedzeniem, wyrazeniem swoich wewnetrznych emocji, takich jak lek, czy agresja...Wiec tu nasz psychiczny ochraniacz plata nam duzego figla... ciagnie nas do ludzi, od ktorych ci bardziej stabilni i silni emocjonalnie ludzie uciekaja, gdzie pieprz rosnie.
    Inna stara prawda, to psychika czlowieka przez caly czas szuka balansu. Dlatego tez moze ludzi ciagnac do drugiego, z ktorym w podswiadomy dla siebie sposob, tworzy calosc.

    Ale moze jest tak, jak napisalam na wstepie - zbyt malo danych aby "diagnozowac" osobe, zawsze najlepiej wpierw zdiagnozowac jest siebie.
    Latwo jest komus przypiac latke- histrionik, czy histeryk, czy inny... Ale czy to pokrywa sie z prawda o tej osobie? Najczesciej nie! A latwo jest w ten sposob kogos skrzywdzic...Dlatego radze ci byc ostroznym...

    I jeszcze jedno, ludzie z mala wiedza, malo okrzesani, maja te tendencje, ze szybko chca kogos zaszufladkowac. Robia to dla wlasnej wygody, bo to szybciej stabilizuje i robi porzadek w nich samych, a to z kolei wynika z wygodnictwa, waskich horyzontow myslowych i zwyklego podlego egoizmu.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.