Dodaj do ulubionych

Jak się odkochać...

21.10.06, 23:42
No włąśnie, zakochałem się nieszczęśliwie w osobie którą niestety spotykam
dość często, nic miedzy nami nie będzie... Co zrobić by uczucie jak
najszybciej minęłło, proszę pomóżcie.
Edytor zaawansowany
  • jan_stereo 21.10.06, 23:46
    A dlaczego sie zakochales,znaczy sie w czym ?
  • wichrowe_wzgorza 21.10.06, 23:50
    zyj z calych sil, ot:)

    --
    Im więcej posiadamy radości, tym doskonalsi jesteśmy...
  • virusti 22.10.06, 02:02
    Na jakiej podstawie jestes pewien ze nic nie bedzie? Marzenia sie spelniaja...
  • przemek.ksw 22.10.06, 15:31
    virusti napisał:
    > Na jakiej podstawie jestes pewien ze nic nie bedzie? Marzenia sie spelniaja...

    Bo się wszystko strasznie skomplikowało, i już wiem, że na rozwiniecie się tego
    w korzystnym kierunku nie ma co niestety liczyć...
  • virusti 22.10.06, 19:07
    Dopóki oboje partnerzy żyja nadal istnieje szansa na związek ;)
    Życie już mi tyle razy pokazało, że z pozoru beznadziejne sytuacje nimi nie sa.
    Tu drobny przykład z ostatniego miesiaca:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=50551464&a=50714043
  • przemek.ksw 24.10.06, 23:15
    Teoretycnzie tak, tylko, ze ja nie widzę w tym sensu...

    Rozsądna wydaje mi sie rezygnacja z dalszych starań, w końcu to samo minie,
    tylko co ja powinienem zrobić, by mi minęłło jak najszybciej??
  • magga80 25.10.06, 19:10
    Najlepsze sa najprostsze rozwiązania:) Porozmawiaj z tą osobą i wybadaj
    sytuację, zanim się absolutnie poddasz, bo może ta osoba tez ma podobne
    odczucia i tak się wzajemnie odkochując stracicie coś fajnego.

    A jak nie ma szans, bo np. jesteście w powaznych związkach, macie poważne
    zobowiązania i różne takie, to trzeba racjonalnie podejść do sprawy, ze nic z
    tego nie będzie i tyle.

    Jak wyjaśnicie, to dopiero będziesz mial podstawy do zadawania pytań, na które
    i tak nikt nie ma rady. Oczywiście fajnie sobie pogdybać. Ja tam zawsze
    rozwiązuję sytuację rozmową i kiedy wiem, na czym stoję, to łatwiej mi pewne
    rzeczy zaakceptować. Ale powiem Ci, że większośc takich rozmów kończy się z
    pożytkiem dla obu stron:)


  • przemek.ksw 25.10.06, 23:04
    Problem w tym, że ze sobą w ogóle nie rozmawiamy. Nie widzę żadnego sensu wracać
    rozmowy, nie widzę szans na udany zwiazek itd. Chciałbym się jak najszybciej
    odkochać, myślę, że to jedyne i najlepsze rozwiązanie...

    Pytanie tylko-jak to zrobić? Co proponujecie?
  • solaris_38 22.10.06, 13:31
    hmm mnie się wydaje że jeśli pokochałeś kogoś to tylko się z tego cieszyć

    ale tobie prawdopodobnie nie chodzi o uczucie miłości tylko o to że jej
    pragniesz pożądasz i spełnienie tego pragnienia jest niemożliwe
    może jednak oprócz tego pożądania kryje sie tym trochę miłości
    jeśli tak jest to - rozbuduj to
    kochaj ta kobietę ale jak człowieka

    taka miłość daje tylko dobro

    a pożądanie .. ciężka rzecz i nałóg
    nie mija tylko dlatego że sie chce aby minęło

    według mnie najłatwiej wejść głębiej w miłość aż do zanurzenia się w człowieczeństwo

    ludzie tego raczej nie robią bo to wymaga rozwoju świadomości dużej czystości
    serca i silnego pragnienia
    zwykle ludzie męczą się odganiając niechciane pożądanie a ono trwa dopóki nie
    przyjdzie jakiś inny klin albo nie stanie się coś co bardzo zrazi do tej osoby
    i tak pożądanie zamienia sie w swoje przeciwieństwo

  • alfika 25.10.06, 10:55
    racjonalizacją

    to jeszcze na szczęście nie jest miłość, jeno zadurzenie, więc będzie łatwiej

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • przemek.ksw 31.10.06, 21:40
    Jak jej nie widzę, to mi mija, boje się jednak, że po przerwie znowu ją
    zobacze... proszę o radę! Niech mi ktoś pomoże!
  • magga80 31.10.06, 22:27
    Staraj się jej unikać zatem, skoro tak dobrze to na Ciebie wpływa, a poza tym
    może przemyśl sprawę - nie masz szans, nic z tego nie będzie, historia
    zakończona, więc po co się tym dręczyć. Czy to przynosi Ci jakąkolwiek korzyść?

    A tak w ogóle cierpliwości. Będzie następna, to Ci przejdzie.
  • kalante3 03.11.06, 18:03
    Pamiętaj dobre chwile, nie rezygnuj ze wspomnień! Traktuj je jednak jedynie jak
    cenną pamiątkę, zabytkowy piękny zegar, którego już nie można nakręcić... Niech
    patrzenie na niego sprawia Ci przyjemność. Pamiętaj jednak iż pokryty jest on
    patyną czasu, czasu którego nie da się odwrócić. Ale pamiętaj - szukaj nowego
    zegarka, ponieważ bez niego czas płynie zbyt wolno...
  • kasiulek_mysiulek 31.10.06, 23:21
    Kiedyś dawno temu spotkałam się w "Filipince" z takim oto sposobem na
    odkochanie-ostrzegam, że może nie poskutkować bo to gazeta dla nastolatek-otóż
    wyobraź sobie tę osobę jak dłubie w nosie albo wyrzuca śmierdzące śmieci do
    śmietnika, ze szczegółami.
  • qw5 07.11.06, 14:42
    Śmierdzące śmieci to żaden problem dla wyobraźni, ale pachnące wrzucane do
    różowego seksi kontenera, od razu można się zniechęcić do takiej perwersji.
  • neomena 04.11.06, 23:06
    Tu trzeba czasu. Niczego więcej. Zadurzenie nie podtrzymywane mija. Na to
    niestety nie ma szybkich rozwiążań. I z tego po pierwsze trzeba zdać sobie
    sprawę. Po drugie popatrz na to, że nei jesteś z tą osobą jako na pewne dobro -
    nie rozstaniecie się, nei skrzywdzi Cię, ani Ty jej. A poza tym zajmij się
    czymś konstruktywnym - pasją, przyjaźnią, nauką.... To może banalne ale pomaga.
    I bądź dobrej myśli. :)
  • listopad9 04.11.06, 23:16
    Myślę, że Ty sam sobie możesz najbardziej pomóc, bo to Twoje uczucie. Zresztą
    Ty już podjąłeś decyzję na nie, zatem zaufaj własnej decyzji. Pozdr.
  • dynamika 06.11.06, 05:40
    zajmij sobie czas na maxa....rob cos nieustannie by nie miec czasu na myslenei , tesknienie itp
    to sposob osob ktore sie we mnie kiedykolwiek zakochaly;/
    najszybszy sposob na stracenie kontaktu-zapewniam

    --
    KONKURS!! Na knorrnudle.pl/forum/f/15 możesz wytypować nagrody
  • michalko3 08.11.06, 13:19
    Jesteś księdzem? I zakochałeś się w parafiance :).
    Okazało się że ona pracuje w zakazanym lokalu?

    Jak ją tylko widujesz to szybko ci przejdzie. Rozejrzyj się tyle ładnych
    dziewczyn.
    Poderwij sobie jakąś. Zaproś do pubu, idźcie na dyskotekę do kina.
    Napisz czy się udało. Ja też kiedyś byłem zakochany w dziewczynie która
    mieszkała obok ale mnie ignorowała. Ale po miesiącu mi prawie przeszło. Poszłem
    na imprezkę, tam dziewczyny tylko czekają ;).
  • przemek.ksw 09.11.06, 00:52
    Hmmm, ale ona chyba, z tego co napisałeś, od początku Cię ignorowała, a ja
    trafiłem na intrygantlę, która najpierw mnie w sobie rozkochała a potem... Ech...
  • michalko3 09.11.06, 16:32
    Nie wiem co ci zrobiła ta kobiałka, więc trudno mi spekulować. Może ciało miała
    boskie, zasmakowało ci.. Idź do lokalu,zabaw się z inną, zrelaksuj. Zobaczysz
    ładne laseczki to samo ci przejdzie, jedna druga, trzecia a ta czwarta okaże
    się piękna jak marzenie, zakochasz się, zapomnisz o tamtej.
    Najlepsza imprezka z pifkiem! ;)
  • ravendom 09.11.06, 20:45
    A jedno pytanie?Vzy sytuacja wygląda tak, ze ona ma kogoś i nie mozecie być
    razem? Jeżeli tak jest to pewnie nienawidzisz kolesia. Rozbuduj nienawiść.
    Pomyśl sobie, ze jezeli ona moze byc z taka kupą gówna to nie jest wiele warta.
    Bo czy to nie jest prawda?? Powodzenia stary. I pamiętaj: Hatred surpasses
    sadness - nienawiść przewyższa smutek!!
  • przemek.ksw 10.11.06, 01:54
    Nie, nie ma teraz nikogo. Prawde mówiąc nie wiem dlaczego, ale jak była z
    poprzednim gosciem to jakoś mnie to nie ruszało, potem jak z nim skończyłą to
    się jakoś zaczęliśmy do siebie zbliżać i w pewnym momencie ona zerwałą zupełnie
    kontakt ze mną... Nie rozmawia ze mną etc. więc nawet nie wiem dlaczego.
  • orlando79 09.11.06, 23:53
    Nigdy nie wiadomo co czuje druga strona. Ja byłam i wciąż jestem w kimś
    zakochana, ale odtrąciłam go, bo po prostu bałam się zranienia. Im bardziej mi
    zależało, tym gorzej go traktowałam... Teraz tego bardzo żałuję, ale jest już za
    późno, za bardzo skrzywdziłam tę osobę. Radziłabym Ci, chociaż wiem, że łatwo
    się mówi, okazywać jej obojętność. Może ona jest zbyt pewna siebie, bo widzi, że
    bardzo ci zależy. Jeśli coś do ciebie czuje, to na pewno zaniepokoi się i może
    wtedy...;) Chyba, że ma kogoś...
  • groszek65 10.11.06, 00:11
    Piszesz, że nie rozmawiacie-proponuję szczerą rozmowę w cztery oczy!
    Zobaczysz, to wiele wyjaśni. Może słyszałeś od kogoś nieprawdę a rzeczywistość
    wygląda zupełnie inaczej niż sądzisz. Może komuś zależy na tym, żeby Was
    skłócić? Może komuś zależało, żeby ją oczernić?! Kieruja Tobą emocje, które
    przysłaniają i zniekształcają obraz rzeczywistości. Najgorszą rzeczą jest
    domniemywać.
    Wnioskuję to z faktu, że pogniewaliście sie na siebie i nie rozmawiasz z nią.
    Najpierw porozmawiaj (to nic nie kosztuje!) i jak Twoje przypuszczenia się
    potwierdzą łatwiej Ci będzie zapomnieć.
    Zapytaj ją bezpośrednio, nie słuchaj tylko opinii osób postronnych.

  • orlando79 10.11.06, 00:57
    a poza tym mógłbyś trochę naświetlić sytuację, piszesz bardzo
    lakonicznie...trudno coś radzić, jeśli nie zna się szczegółów...piszesz, że
    wszystko się skomplikowało itd., napisz coś więcej...
  • przemek.ksw 10.11.06, 02:00
    Hmm tak jak napisałem już w poście wyżej... Znałem ją od dawna i lubiłem, ale
    raczej jak przyjaciółkę. Kiedy rozstała sie ze swoim goscie, zaczęliśmy się
    jakoś do siebie zbliżać, ale w pewnym momencie ona zerwała ze mną wszelki
    kontakt, tak nagle bez żadnej przyczyny. Może miała jakieś swoje powody, ale nie
    są mi znane, ponieważ tak jak wspomniałem kontakt się urwał.

    Osób postronnych nie słucham, ponieważ, jest to osoba dosć kontrowersyjna,
    specyficzna. Prawde mówiąc to trochę mam za swoje, bo wcześniej ostrzegano mnie
    przed jej dziwnymi zachowaniami, ale ja uważałem, ze to, że ją lubie to
    wystarczajacy powód, aby nie rpzejmować się uwagami z zewnątrz.
  • groszek65 10.11.06, 15:35
    Coś tu zakręciłeś Przemku. Piszesz, że ją często spotykasz, potem, że
    kontakt się urwal.Tylko dlaczego tak nagle sobie o niej przypomniałeś?
    Jak mówiłam, jeśli naprawdę Ci na niej zależy nawiąż kontakt i wyjaśnij
    sprawę, bo przecież jak sam mówisz, nie wiesz o co poszło.

    Ta kontrowersyjność (pachnie mi tu jakimś stereotypem), możesz napisać coś
    więcej?
    Pozory potrafią czasem mylić. No, ale w Twoim przypadku opinie widać się
    potwierdziły więc nie ma co dyskutować.

    Ale i tak warto chyba porozmawiać. Myślę, że jeśli nam na kimś zależy to
    "stajemy na rzęsach" żeby się z tym kimś spotkać, porozmawiać, spojrzeć
    sobie w oczy, uslyszeć głos? Ty to zostawiłes samemu sobie, nie
    próbując nawet wyjaśnić sprawy, czyż po prostu nie uciekłes!?
    No, ale widac nie widziałeś szans na ten zwiazek-jak sam piszesz...
    Jeśli ona odeszła(?) bez słowa, to TY, jako jej przyjaciel, za jakiego się
    podajesz, powinieneś zainteresować się jej problemami, a Ty ją skreśliłeś?

    Nie wiem co Ci doradzic. Może zrzucenie winy na nią pomoże Ci zapomnieć. Ale
    dlaczego tak bardzo chcesz o niej zapomnieć?!
    Nie mogło tak sie skończyć bez powodu! Powód prawdopodobnie jakiś był.

    Szkoda, że nie napiszesz więcej!
    My tutaj snujemy różne domysły, ale jak mówi orlando, nie możemy Ci doradzić
    jeśli troszkę nam nie przybliższysz tej sytuacji.
  • waldek1610 11.11.06, 08:35
    to szybko zapomnisz o tamtej, zreszta ona jak sie domyslam ciebie odrzcila,
    dales jej szanse ale ona miala prawo zdecydowac tak czy nie. Nie ma sie co
    przejmowac, zapomniec, bo nie warto marnowac czasu ta kobiete od ktorej nic nie
    dostaniesz...

    Znajdz sobie nowa panienke
    --
    >>Skoncentruj sie na jednym i zostan mistrzem w tej dziedzinie, jesli nie masz
    talentu do muzyki nie marnuj czasu na nauke nut<<
  • soli37 13.11.06, 15:00
    NA POCZATEK TO PRZESTAN O NIEJ MYSLEC I CIAGLE ROZPAMIETYWAC TO, CO BYLO
    KIEDYS -TO NICZEMU NIE SLUZY. PRZESTAN SIE UZALAC!!!!!!!BO ONA NIE PATRZY, NIE
    ODZYWA SIE..ZALOSNE!WEZ SIE W GARSC!ZACZNIJ PATRZEC PRZED SIEBIE..ZAPYTASZ JAK?
    ..PO PROSTU..
    ZNAJDUJAC INNY OBIEKT WESTCHNIEN
    NIE MUSI TO BYC OD RAZU NASTEPNA WIELKA MILOSC!...NA RAZIE KILKA SPOTKAN Z
    JAKAS PANNA, FLIRCIK, -TAKIE PODSTAWOWE RZECZY, NA POCZATKU NIE BEDZIE CI SIE
    CHCIALO ALE JAK SIE WCIAGNIESZ TO W KONCU ZACZNIESZ SIE INTERESOWAC TA DRUGA
    STRONA, BEDZIESZ CORAZ MNIEJ MYSLAL O TAMTEJ AZ W KONCU CI PRZEJDZIE
    DOBRZE CI RADZE...MI POMOGLO

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka