Dodaj do ulubionych

"Klasa" - a Czlowieczenstwo...

25.10.06, 10:07
Dostrzegam osoby poszukujace "Klasy" wsrod ludzi...

Tego sie nie da...

Klase (najczesciej) dziedziczy sie w 3-cim pokoleniu...

Niekedy mozna sie jej dorobic samemu
(raczej wyjatkowe sytuacje - lecz godne pochwaly...)

Znalezc "Klase" - trudno...
Zgubic Czlowieczenstwo latwo...
co polecam uwadze zainteresowanych :)))
Edytor zaawansowany
  • alfika 25.10.06, 10:51
    uogólnienia gonią uogólnienia

    nie nudzi Wam się tworzenie nowych zasadniczych stwierdzeń?
    to prosta droga do beretkowa, naprawdę...

    ps. ja tylko wyrażam opinię :)
    nie ma obowiązku się zgadzać

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • luxi 25.10.06, 10:58
    alfika napisała:
    uogólnienia gonią uogólnienia

    - jak to na Katedrze :)

    > nie nudzi Wam się tworzenie nowych zasadniczych stwierdzeń?

    co to znaczy "WAM"
    - mnie (osobiscie) juz sie nudzi :))

    > ps. ja tylko wyrażam opinię :)

    - wyrazaj. tylko bez "wyrazania sie" prosze :)))

  • alfika 25.10.06, 11:51
    ani tu nie ma katedry, a odkrywców... bez liku

    nie za bardzo wiem, co masz na myśli pisząc o "wyrażaniu się", niemniej do tej
    pory nikt mi tego nie zarzucił, więc może i teraz jakoś się uda...

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • luxi 25.10.06, 12:08
    alfika napisała:

    > tu nie ma katedry,

    - te kwestie pozostaw laskawie mojej ocenie, jako autorowi watku :)

    Wrocmy jednak do tematu...
    Jak uyskac "Klase" (gdy sie jej nie posiada), nie tracac Czlowieczenstwa?

    Jako wzor zalecam przyklad Gorali Tatrzanskich.


  • alfika 25.10.06, 12:31
    przypominam twej szlachetnej skromności, że owo forum nie składa się jedynie z
    Twojego wątku i że uczestnicy mają jednako ważny głos :)

    własne i cudze człowieczeństwo szanować należy (nie poczucie nadczłowieczeństwa
    jednak...), zaś "klasa" jak najbardziej nie przekreśla człowieczeństwa w
    człowieku - inaczej jest zwykłym blichtrem, pozłotkiem, tombakiem

    i jako taka niewiele warta
    (ale to też zależy, w czym człek się lubuje :))

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • maria55 25.10.06, 13:11
    No tak. To zależy co kto rozumie pod słowem 'klasa'. Ale ja się zgadzam że,
    wielu naszym rodakom klasy brak!
  • alfika 25.10.06, 13:16
    ale bardzo dobrą wiadomością jest fakt, że akurat zalety takie jak klasa czy
    rozum zostały bardzo sprawiedliwie rozdane ludziom -
    każdy ze swojego stanu posiadania w tej kwestii jest jak najbardziej
    zadowolony :)

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • maria55 25.10.06, 13:24
    O tak. Tak by się zdawać mogło patrząc, czytając i słuchając na codzień. Tylko
    nie wiedzieć czemu są tacy nerwowi...
  • luxi 25.10.06, 13:20
    alfika napisała:

    > przypominam twej szlachetnej skromności, że owo forum nie składa się jedynie
    z Twojego wątku i że uczestnicy mają jednako ważny głos :)

    - jaaasne, ale zawsze sa rowniejsi miedzy rownymi :)))

    > jednak...), zaś "klasa" jak najbardziej nie przekreśla człowieczeństwa
    w człowieku - inaczej jest zwykłym blichtrem, pozłotkiem, tombakiem

    - tez tak twierdze... chodzi mi jedynie o te skromna okolicznosc,
    gdy pogon za "Klasa" niszczy zwykle Czlowieczenstwo...
    czyzbym wyrazal sie niejasno?
  • alfika 25.10.06, 14:54
    luxi napisał:

    >
    > - jaaasne, ale zawsze sa rowniejsi miedzy rownymi :)))


    eeetam, ci co tak uważają, żyją w malignie :)))))

    chodzi mi jedynie o te skromna okolicznosc,
    > gdy pogon za "Klasa" niszczy zwykle Czlowieczenstwo...

    tak to sobie można gonić, do zakichanej śmierci - zdrowego biegu życzyć
    pozostaje delikwentowi
    (jak myślisz inaczej niż goniący, to marne szanse na współpracę czy
    porozumienie z takowym)

    > czyzbym wyrazal sie niejasno?

    czyżby rozmowa polegała na przesyłaniu fluidów, nie na uściślaniu tego, co się
    wystukało? :P

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • luxi 26.10.06, 12:50
    alfika napisała:

    > luxi napisał:
    >
    > > - jaaasne, ale zawsze sa rowniejsi miedzy rownymi :)))
    >
    > > eeetam, ci co tak uważają, żyją w malignie :)))))

    - a ci uwazaja inaczej , spia w nogach u babci :)))
    >
    > chodzi mi jedynie o te skromna okolicznosc,
    > > gdy pogon za "Klasa" niszczy zwykle Czlowieczenstwo...
    >
    > tak to sobie można gonić, do zakichanej śmierci - zdrowego biegu życzyć
    > pozostaje delikwentowi
    > (jak myślisz inaczej niż goniący, to marne szanse na współpracę czy
    > porozumienie z takowym)

    - nie dlaczego... niektorym udaje sie dogonic "Klase". Problem w tym, ze cena
    jest utrata czegos innego... Nie zawsze warto...
    >
    > > czyzbym wyrazal sie niejasno?
    >
    > czyżby rozmowa polegała na przesyłaniu fluidów, nie na uściślaniu tego,
    co się wystukało? :P

    - czy mam do czynienia ze zdecydowana racjonalistka...?
    Wporawdzie komunizm juz dawno padl, ale najciekawsze rozmowy, to nadal takie,
    gdzie czyta sie MIEDZY wierszami :)))

  • alfika 26.10.06, 13:05
    chwalić Boga, mam jeszcze jedną babcię, 400 km ode mnie
    nocuję w domu i mam się dobrze z moim podejściem do ludzi, którzy co prawda
    zawartość głowy mają różną okrutnie czasem, ale równiejszych to, o ile
    pamiętam, socjalizm powołał do życia - dobrze, że sam sobie nosa
    ucierasz :)))))))))))

    > niektorym udaje sie dogonic "Klase". Problem w tym, ze cena
    > jest utrata czegos innego... Nie zawsze warto...

    dla Ciebie nie warto, dla innych warto - zaczynam rozumieć, że pod pojęciem
    klasy widzisz coś na kształt społecznego uznania i kasy? a fuj
    nie o tej klasie pisałam, jeśli juz czytasz ze zrozumieniem między
    wierszami :))))))

    a poza tym - masz zamiar przekonywać goniących, że nie warto?
    nie warto przekonywać - każdy uczy się na własnych błędach

    czy mam do czynienia ze zdecydowana racjonalistka...?

    raczej tak

    > Wporawdzie komunizm juz dawno padl, ale najciekawsze rozmowy, to nadal takie,
    > gdzie czyta sie MIEDZY wierszami :)))

    a fuj! cóż w nich ciekawego, skoro rozmowy wprost czasem na jeden temat
    najpierw trzeba uściślić do rozumienia danego słowa przez obojga adwersarzy?
    nie mówiąc o rozmowach "reklamowych", gdfzie każdy słucha tylko siebie i siebie
    reklamuje jako
    mądrzejszego/sprytniejszego/lepszego/silniejszego/wygranego :))))))

    najciekawsze rozmowy to takie, gdzie można się porozumieć mając czasem
    przeciwne poglądy - ale o takie najtrudniej, haha

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • luxi 26.10.06, 13:21
    alfika napisała:

    > chwalić Boga, mam jeszcze jedną babcię, 400 km ode mnie
    > nocuję w domu i mam się dobrze z moim podejściem do ludzi, którzy co prawda
    > zawartość głowy mają różną okrutnie czasem, ale równiejszych to, o ile
    > pamiętam, socjalizm powołał do życia - dobrze, że sam sobie nosa
    > ucierasz :)))))))))))

    - jeszcze taki systemu nie bylo, w ktorym nie bylo rownych i rowniejszych,
    ale rozumiem, ze kazdemu wolno marzyc :)))
    pozdrowienia dla babci !
    >
    > > niektorym udaje sie dogonic "Klase". Problem w tym, ze cena
    > > jest utrata czegos innego... Nie zawsze warto...
    >
    > dla Ciebie nie warto, dla innych warto - zaczynam rozumieć, że pod pojęciem
    > klasy widzisz coś na kształt społecznego uznania i kasy? a fuj
    > nie o tej klasie pisałam, jeśli juz czytasz ze zrozumieniem między
    > wierszami :))))))

    - a nie mowilem, ze sa rozne "Klasy"? Niektore nawet calkiem umarle :)))
  • alfika 26.10.06, 13:43
    wcześniej było jasno nazwane: klasa społeczna wyższa, klasa niższa czy coś w
    tym stylu

    socjalizm, aniołku, wprowadził pojęcie, że wszyscy są równi
    a okazało się przy tym właśnie, że niektórzy równiejsi

    młody jesteś, mozesz nie pamiętać, że zacytuję pewnego ideologa forumowego :)

    > > dla Ciebie nie warto, dla innych warto
    hehehe, juz widzę społeczników namawiających do porzucenia raz objętej
    ścieżki :))))))))))))
    brawo, ale dopiero jak wychowasz dzieci na kogoś, kto widzi potrzeby innych,
    nie tylko swoje - jak nie nauczysz ich ogólnie docenianego cwaniactwa - to
    wtedy przyznam Ci rację już teraz, że w tym jednym wypadku WARTO

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • marcus46 26.10.06, 14:08
    alfika napisala:

    zaczynam rozumieć, że pod pojęciem klasy widzisz coś na kształt społecznego
    uznania i kasy? a fuj. nie o tej klasie pisałam,


    W sensie spolecznym przez pojecie "osoby majacej Klase" rozumie sie najczesciej
    kogos zdazajacego ku doskonalosci, kogo zachowania sa zawsze na poziomie
    i sa wzorem dla innych. Nie ma tu bezposredniego odniesienia do "kasy".

    Jednakze bez "kasy" zdobyc, a i utrzymac Klase - cokolwiek trudno.
    Chociaz nie jest to niemozliwe.
  • alfika 26.10.06, 14:16
    kasa nie ma wpływu najmniejszego na tak pojmowaną klasę człowieka

    przejrzyj wątek - różnie ludzie pojmują klasę
    dla jednych to kasa, dla innych całokształt zachowań uznanych za szlachetne - i
    o podobnym do przytoczonej tu akurat przez Ciebie definicji się odnosiłam

    a co to znaczy "w sensie społecznym"? :)

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • luxi 26.10.06, 14:23
    Dla kogo, Klasa, to pieniadze?
    Nie zauwazylem tu, dziewcze, takich glosow...

    Oczywiscie, Klasa (sama w sobie) to wlasnie pewna szlachetnosc i nic wspolnego
    z kasa nie ma, ale cos w tym jest, co napisal Markus, ze zdobyc, czy tez chocby
    tylko ja utrzymac, z pieniedzmi jakby latwiej?
  • alfika 26.10.06, 14:31
    a teraz to wypowiedziałeś się jak panna na wydaniu - klasa z kasą nie ma nic
    wspólnego, ale coś w tym jest

    - cóż za zdecydowanie :)))

    a byłam pewna, że o kasie coś pisałeś, nie masz takiego wrażenia?

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • luxi 26.10.06, 14:39
    alfika napisała:

    > a teraz to wypowiedziałeś się jak panna na wydaniu - klasa z kasą nie ma nic
    > wspólnego, ale coś w tym jest
    >
    > - cóż za zdecydowanie :)))

    Zycie ma wiecej barw posrednich , niz zdecydowanych :)))

    > a byłam pewna, że o kasie coś pisałeś, nie masz takiego wrażenia?
    >

    - Ta pewnosc Cie kiedys zgubi, Aniele :)))

    Otoz ZDECYDOWANIE (co mi sie rzadko zdarza :) moge powiedziec, ze nie mam
    takiego wrazenia...:)
  • alfika 26.10.06, 15:49
    O! a ja myślałam, że to Ty stwierdziłeś, że można upaść w pogoni za klasą...

    cóż, w pogoni za byciem czystym, kryształowym i szlachetnym stworzeniem ciężko
    raczej upaść... - więc?
    nie mów, że jest jeszcze coś, co człowieka zwala z nóg w błoto podczas takiej
    pogoni :)

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • luxi 26.10.06, 16:08
    alfika napisała:
    > nie mów, że jest jeszcze coś, co człowieka zwala z nóg w błoto podczas takiej
    > pogoni :)

    Dziekujac Ci przy okazji za wlasciwe naprowadzenie na Glowna Mysl watku :)

    Jest cos takiego (- poza pieniedzmi).

    To kombinacja Milosci Wlasnej i ciekawosci zycia - rozdeta do takich rozmiarow,
    ze sugeruje Ci , ze wykreowanie siebie - jako "osoby z Klasa" - da Ci uznanie
    otoczenia i dostep do innych takich osob :)))
  • alfika 26.10.06, 16:24
    ale to właśnie jest związane z kasą - nikt się nie upodli, żeby dobić do
    towarzystwa osób naprawdę z klasą - tym bardziej, że są to osoby z reguły
    skromne... tak więc myślę, że wracamy do dwóch różnych pojęć ludzi z klasą...
    albo elita drobnomieszczańska, albo ludzie naprawdę na poziomie, światli i
    szlachetni
    znam oba gatunki
    do tych pierwszych - naprawdę nie warto - ale jak ktoś musi sam się przekonać -
    to szczęśliwej drogi życzę, i tyle

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • luxi 26.10.06, 16:34
    poniewaz uroczo udajesz niezrozumienie przeslania, nie pozostawie Ci wyjscia:

    alfika napisała:
    - nikt się nie upodli, żeby dobić do towarzystwa osób naprawdę z klasą

    skad ta pewnosc?
  • alfika 26.10.06, 21:03
    no coś Ty, przeciez zawsze są 2 wyjścia, przynajmniej dla inteligentnych ludzi

    bo ta klasa, o której piszę, polega na czymś całkowicie przeciwnym - to tak,
    jakbyś chciał do najlepszych w klubie wspinaczkowym dojść poprzez kupienie
    sobie najdroższego sprzętu do żeglowania...

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • luxi 26.10.06, 21:37
    alfika napisała:

    > no coś Ty, przeciez zawsze są 2 wyjścia, przynajmniej dla inteligentnych ludzi
    >
    > bo ta klasa, o której piszę, polega na czymś całkowicie przeciwnym - to tak,
    > jakbyś chciał do najlepszych w klubie wspinaczkowym dojść poprzez kupienie
    > sobie najdroższego sprzętu do żeglowania...
    >

    no wlasnie to tak...
    wreszcie chwytasz moje mysli w LOT :)))

    i co wtedy?
  • alfika 26.10.06, 23:57
    wstyd, żeby inni do twoich myśli musieli dochodzić -
    sam nie możesz na nie wpaść?

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • hatroha 26.10.06, 23:59
    całe dzieciństwo z kalsą... myślę, że bez klasy też byłbym człowiekiem!
    --
    "Apocalypse" - Jesper Kyd / Red Hot Chili P."Deep KICK"
    "Jung jae hawan" - Lost Tower MU
    "Sober" - TOOL
  • luxi 27.10.06, 00:02
    alfika napisała:
    > wstyd, żeby inni do twoich myśli musieli dochodzić

    fakt.
    nie jestem chyba prawdziwym "mezczyznom".
    sam nie dochodze :)))

  • hatroha 27.10.06, 00:09
    co za artyka...dojść do myśli, a skoro mozna do niej dojść, to pewnie mozna się
    z nią przejść, ba może nawet i przejechać!
    Ktos tu jeszcze sam dochodzi! Bez myśli pewnie.
    A gdzie mozna dojść samemu? Chyba do wstydu!
    --
    "Apocalypse" - Jesper Kyd / Red Hot Chili P."Deep KICK"
    "Jung jae hawan" - Lost Tower MU
    "Sober" - TOOL
  • alfika 27.10.06, 10:28
    jesteś mężczyzną, jak najbardziej
    i to jakże typowym!

    wszak odnosisz myślenie do seksu
    eeetam

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • luxi 27.10.06, 11:53
    alfika napisała:

    > jesteś mężczyzną, jak najbardziej
    > i to jakże typowym!
    > wszak odnosisz myślenie do seksu

    eeeh, mylisz slowa i znaczenia...
    nie spodziewalbym sie tego po Tobie, Dobra Kobieto...

    Nie napisalem, ze nie jestem typowym, lecz ze nie jestem prawdziwym.
    gdyz prawdziwy zawsze "dochodzi", a typowy - nawet gdy zawsze chce dojsc,
    to nie zawsze mu sie to udaje :)
  • alfika 27.10.06, 17:25
    pozwól, że będę pisywała od siebie, nie tylko odnosiła się do Twoich słów

    napisałam, że jesteś mężczyzną, i do tego typowym, Dobry Mężczyzno - a reszta
    jak najbardziej pozostaje
    ;P)

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • facettt 27.10.06, 20:34
    alfika napisała:

    > pozwól, że będę pisywała od siebie, nie tylko odnosiła się do Twoich słów

    - moglbym, lecz nie zamierzam :))))
    >
    > napisałam, że jesteś mężczyzną, i do tego typowym, Dobry Mężczyzno

    - nie interesuje mnie typowosc, lecz prawdziwosc...
    lubisz uciekac od tematu, prawda?
  • alfika 29.10.06, 11:43
    facettt napisał:

    > alfika napisała:
    >
    > > pozwól, że będę pisywała od siebie, nie tylko odnosiła się do Twoich słów
    >
    > - moglbym, lecz nie zamierzam :))))

    grochem o ścianę... jak z dzieckiem


    > >
    > > napisałam, że jesteś mężczyzną, i do tego typowym, Dobry Mężczyzno
    >
    > - nie interesuje mnie typowosc, lecz prawdziwosc...
    > lubisz uciekac od tematu, prawda?

    gdziez Ty widzisz ucieczkę od tematu???
    bardziej ja się trzymam się tematu niż Ty :)
    coś ewidentnie pokręciłeś, przemyśl to jeszcze :)))

    mnie tez bardziej interesuje prawdziwośc - co wszak nie znaczy, że jak wyłazi
    typowość, to nie zauważę :)))

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • maria55 26.10.06, 19:01
    Zaraz, zaraz.. Sporo było swego czasu ludzi z klasą co groszem nie śmierdzieli
    bo im wszystko odebrano, a jednak, pomimo komuny, klasę zachowali. Głównie były
    to kobiety, bo wiekszość mężczyzn wybito podczas wojny - niektóre z nich
    porodziły potomstwo, ono się przemieszało - no i mało tej klasy teraz widać,
    niestety.
    Nie ma ona nic a nic wspólnego z kasą. Klasa to nie poniżanie się do pewnych,
    niegodnych, zachowań. Zachowanie godności, (swojej a także szacunek dla
    godności innych) bez względu na warunki materialne.
    Dziś brzmi to jak sen...
  • luxi 26.10.06, 19:21
    maria55 napisała:
    > Dziś brzmi to jak sen...

    To wszystko wroci...

    Naturalnie, tylko... bedziemy potrzebowali ku temu dwoch pokolen
    i ZERO (pomylonych) rewolucji :)))
  • maria55 26.10.06, 19:41
    nie dożyję ;-(((
    Ja chcę już! ;-)))
  • alfika 26.10.06, 21:04
    jest już, cały czas jest - tylko ciężej trafić niż na zwykłe pustosłowie

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • fleuret 25.10.06, 13:19
    Pewien znany hrabia (ostatnio jego gwiazda nieco przybladła), człowiek -
    oczywiście z klasą :)
    zamawia zawsze sto pierogów i mówi, że gdy zjada stopierwszego,
    to siedzi już na pierwszym...
  • luxi 27.10.06, 15:40
    nie wypada zjesc 101-go, gdy zamowilo sie 100...
    ale nawet ktos z "Klasa" ma prawo do wlasnych slabosci :)))
  • solaris_38 25.10.06, 23:37
    klasa to kwestia stylu
    a na styl ma ogroną rolę spóleczniść jako wzmaciacz dodatni (fajni tak robią )
    i jako wzamcniacz ujemny (ci których nie znosze tak by nie zrobili/nie robią)

    dla mnie klasa to coś powerzchownego

    jednym słowem można sobei wyobrazić mordercę z klasa

  • luxi 26.10.06, 00:00
    mozna sobie wyobrazic "morderce z Klasa"...
    sa nawet tacy...
    nie siegajmy jednak sytuacji ekstremalnych.

    chodzi nam o zwykla proze zycia...
    o gubienie wlasnego Czlowieczenstwa
    w iluzorycznym (czesto) poszukiwaniu "ludzi z tkzw. klasa"
  • solaris_38 26.10.06, 00:07
    to co w środku łatwo ukryć za piekną fasadą i z tego tez korzysta większość

    wszak dbac o fasadę łątwiej niż wypełnić życie sensem i wartością
    wszak łatwiej sie uśmiechnąć niz CZUĆ radość

    i tak sami sosbie psarwiamy iluzje i to jest wygodne i wolę tak niż żebym
    musiała ogladac cały zwierzecy gniew zazdrośći i złość

    ale dobzre byłoby gdyby ludzkośc nie popzrestała na fasadzie
    bo jej rola jest wazna (jak każdego inengo elementu systemu) ale jednak
    to tylko fasada

    a ewoluowac trzeba od środka :)

    zapewne wielu jest ludzi z zagubionym człowieczeństwem i pozornie piekną fasadą
    ale bez głębokiego człowieczeństwa nie można być szczeslwym zatem głód zmusi
    wielu z nich do szukania czegoś .. głębszego ;)
  • luxi 26.10.06, 14:49
    solaris_38 napisała:

    >
    > zapewne wielu jest ludzi z zagubionym człowieczeństwem i pozornie piekną
    fasadą ale bez głębokiego człowieczeństwa

    - jasne. Kwestia poza dyskusja.

    Wypada Ci podziekowac za cos innego. "Normalnie" - pojecie Klasy kojarzy
    nam sie z czyms pozytywnym, szlachetnym. Ale wiele terminow ma swoje
    LUSTRZANE odbicie... Jak ten wlasnie...

    Jak ten Twoj "Morderca z klasa" - pewnie usmiechniety gentleman
    perfekcjonista...
  • solaris_38 26.10.06, 22:33
    i klasa wiele mają wspólnego :)
  • luxi 26.10.06, 22:38
    Jednakze w terminie "Klasa" przewaza aspekt pozytywny - prospoleczny...

    A Narcyzm jest raczej jednoznaczny.

  • solaris_38 26.10.06, 22:51
    pzrecież choć mzoę nieudana i neiskuteczna ale ejst to najczystsza miłość do
    siebie a to to dobra rzecz

    nawet narcyzm ma w sopbie życiodajne ziarenko z kórego odrosnąc mzoę prawdziwa
    mięsna osobowość
  • luxi 27.10.06, 00:05
    Milosc Wlasna jest dla mnie zdecydowanie negatywnym i samoniszczacym uczuciem...

    Kochaj SIEBIE - bys mogl kochac innych - to dla mnie ABBERACJA :)))

  • solaris_38 27.10.06, 13:58
    nie ma nic do pzwalania (skad ten neico infantylny przekąs)
    jesli wybrałas brak miłości włąsnej w imię zdrowia to .. sledz dalej rezultay
    swoich wyborów

    kieruję tobą szlachetna idea
    ale to nie idee decydują o jakości naszego życia ale ich rozumienie ,
    interpretacja , zastosowanie

    miłość własna jest podawa
    nawet masochistyczny chescijaśństwo w swoich nieco amsochistycznych
    interpretacjachn słów Chrystusa - ma w swoich przykazaniach kochaj bliźneigo
    swego JAK siebie samego

    i to jest chyba jedno z najwazneijszych przykazań

    dlaczego brać jego czesc druga jako święta a drugi człon uznac za aberrację
    to dziwne
    a jesli nie ejsteś z tego nurtu religijnego to tym bardziej dziwi ta niechcec
    do kochania siebie
  • luxi 27.10.06, 14:49
    solaris_38 napisała:
    > nawet masochistyczny chescijaśństwo w swoich nieco amsochistycznych
    > interpretacjachn słów Chrystusa - ma w swoich przykazaniach kochaj bliźneigo
    > swego JAK siebie samego
    >
    > i to jest chyba jedno z najwazneijszych przykazań
    >
    > dlaczego brać jego czesc druga jako święta a drugi człon uznac za aberrację
    > to dziwne
    > a jesli nie ejsteś z tego nurtu religijnego to tym bardziej dziwi ta niechcec
    > do kochania siebie

    Jestem z tego nurtu i... jestem TYM NURTEM...:)))

    Kochaj blizniego swego - jak siebie samego - to byla nauka dla pasterzy owiec
    2 tys. lat temu
    Troche od tego (w tkzw. "miedzyczasie") odeszlismy.
    Nie musze siebie kochac.
    A nawet nie zamierzam.
    Nie jestem narcyzem.
    Jestem SOBA.

    Do siebie mozna miec (co najwyzej) stosunek neutralny (to najlepsze wyjscie).

    Kocha sie za cos.
    Nie zapominaj.
    A nie za sam fakt istnienia.
    Za to Kocha nas tylko Bog :)))

  • solaris_38 27.10.06, 22:38
    "Nie musze siebie kochac.
    A nawet nie zamierzam.
    Nie jestem narcyzem"

    dziwne
    najwazniejsze pzrykazanie jako aberracja i wazne tylko dla maluczkich
    ty choćnie narzyz wieksza jesteś od tego niekochania siebie

    ano Dostojewski moze by zrozumiał
  • luxi 28.10.06, 12:50
    solaris_38 napisała:
    > dziwne
    > najwazniejsze pzrykazanie jako aberracja i wazne tylko dla maluczkich
    > ty choć nie narzyz wiekszy jesteś od tego niekochania siebie?


    - Przykazanie to mialo charakter czysto historyczny i skierowane bylo do
    zwyklych ludzi, a wtedy ze wspolczuciem, empatia itd... bylo raczej slabo.
    Przewazala czesto okrutna walka o byt, o przetrwanie.

    Stworca musial zatem odwolac sie do egoizmu, milosci wlasnej, czy chocby tylko
    do instynktu samozachowawczego - by wzbudzic w prostym czlowieku szacunek dla
    innych.

    Dzisiaj, zawolanie: - Kochaj Blizniego , jak siebie samego - traci Narcyzmem
    wlasnie i jest dla wielu juz zbyteczne (dla wielu, lecz nie dla wszystkich ,
    niestety - wiem). Dzisiaj wielu (choc nie wszyscy - powtarzam) potrafi dostrzec
    wartosci w innych - w oderwaniu od wlasnej/wlasnych wartosci
    (lub ich braku) :)))


    > ano Dostojewski moze by zrozumiał

    - Istotnie. Ja go tez rozumiem.
    To jeden z najbardziej cenionych przeze mnie pisarzy :)
  • solaris_38 28.10.06, 17:47
    Ciekawa jestem czy czytałaś Coetzego Mistrz z Petersburga ? oparte o życiorys
    Dostojewskiego i nawet ma pewien dziwny klimat rosyjski :)

    co do historyczności przykazania miłości to nie zgadzam się :) :) ;)

    narcyzm jest zły nie dla tego że zasadza się na zbyt silnej miłości własnej
    przeciwnie '
    on jest wbrew miłości własnej
    on jest oparty na miłości do własnego WIZERUNKU
    umiłowania swojej POWIERZCHNI, odbicia w lustrze , tafli wody czy cudzych
    oczach
    a nie siebie

    jeśli ktoś kocha się w powierzchniach i w odbiciach to jest to płytkie i nie ma
    karmiącej mocy miłości
    jest niezaspokojonym głodem miłości

    nieumiejętnością miłości
  • luxi 28.10.06, 17:52
    niepotrzebnie...
    Fortum - to, czy inne musi byc, z koniecznosci - skrotowe...

    Oczwiscie, narcyzm - to nie tylko milosc wlasna...

    Porzucmy kwestie narcyzmu...

    Milosc wlasna, gdyz sumie o to chodzi, tez (sama w sobie) do niczego nie
    prowadzi...
    Kochac siebie... - dobrze...
    Umiec kochac innych - nie kochajac siebie... - jeszcze lepiej :)))


  • solaris_38 28.10.06, 17:59

    narcyzm jest niekorzystny ale miłośc do siebie według mnei jest dobra

    bo miłośc to coś bardzo bardzo życiodajnego
    i nei ma znaczenia że kochasz sasiada , dziecko, kota, ludzi chorych rośliny

    jesli naparwdę kochasz to miłośc jest dobra i dla tego kto kocha i dla tego
    kto miłości doznaje

    miłośc jest zawsze dobra

    takze do siebie

    ale .. jesli to miłość

    bo czy ktoś kto by siebei kochał mógłby innych krzywdzić ? zabuierać im
    cokolwiek ? nei mógłby bo czułby że to jemu samegu źle robie
    zamyka go
    od-wrażliwia , odsuwa od innych którzy sa nam tak wspaniale potrzebni
  • luxi 28.10.06, 18:05
    Moge milowac Stworce, za to , ze dal mi mozliwosc ogladania tego Swiata...
    moge go nienawidziec, gdy Swiat ten uwazam za okropny...

    Milowac siebie za to, ze jestem - jaki jestem...???

    To grzech pychy, to zarozumialosc :)))

  • solaris_38 28.10.06, 18:39
    i ty ponosisz za nogo konsekwencje
    i nic mi do tego

    ale gdybyś chciał wejść w jakiś .. optymistyczniejszy scenariusz miłości to
    wiedz że ewangelia o tym właśnie mówi (ja choć niewierząca wiem o tym bo
    Chrytsus -to dla mnie mądry gośc którego warto słuchac)
    niesie dobra nowinę

    bóg jest jakimś kolesiem na którego mzoesz sie gniwać lkub go wielbiC ???
    to jest dopiero podejscie historyczne

    nawet jeśli jesteś zbrodniarzem to lepiej sie kochac bo tylko z miłości ( do
    siebie , innych nei ma róznicy ) mozna przestać nim być

    azaczać być kims dobrym dla siebie i innhych
    kochający

    dobro podobnie jak miłośc to wartosć uniwersalna


  • luxi 28.10.06, 18:50
    skoro na zbrodniarzy ci sie zebralo?
    Ci panowie mnie malo interesuja...
    Nie bede pytal, czemu interesuja Ciebie...

    Mowisz: ten Bog, nie jest Twoim Bogiem,
    ale on wie, co robi i co mysli?
    To zaiste grzech pychy :)))
  • solaris_38 28.10.06, 23:39
    na marginesie zbrodniarze to nie tylko panowie :)

    pozdrawiam cię
  • luxi 29.10.06, 21:31
    Ze milosc (mimo, ze uniwersalna) jest jest tożsama z Dobrem?

    Skoro juz w greckiej Triadzie mamy: Milosc, Dobro i Piekno?

    (PS. Prawde pomijam - bo nic nie warta :)))

    PS. Wole Milosc od Dobra. Ma jakby wiecej smaku :)))
  • blue_as_can_be 26.10.06, 12:31
    luxi napisał:

    >> Znalezc "Klase" - trudno...
    > Zgubic Czlowieczenstwo latwo...

    kurcze, a co ma jedno do drugiego? równie dobrze mógłbyś napisać coś w
    rodzaju: "znaleźć stówę na ulicy - trudno; złapać przeziębienie łatwo". mniej
    więcej taki sam związek zachodzi między człowieczeństwem i klasą :DDD
  • luxi 26.10.06, 12:43
    alez nie zachodzi... - zachodzi, to tylko...Slonce...
    (i co poniektora niewiasta...)

    na tym wlasnie polega problem, ze to niezalezne wartosci...
    niektorym sie tylko wydaje, ze jest miedzy nimi jakas korelacja...
  • wichrowe_wzgorza 26.10.06, 22:45
    luxi napisał:

    > Dostrzegam osoby poszukujace "Klasy" wsrod ludzi...
    >
    > Tego sie nie da...
    >
    > Klase (najczesciej) dziedziczy sie w 3-cim pokoleniu...
    >
    > Niekedy mozna sie jej dorobic samemu
    > (raczej wyjatkowe sytuacje - lecz godne pochwaly...)
    >
    > Znalezc "Klase" - trudno...
    > Zgubic Czlowieczenstwo latwo...
    > co polecam uwadze zainteresowanych :)))

    Moim zdaniem mylisz Klasę z Zasadami, z "Kręgosłupem"
    :)

    --
    Im więcej posiadamy radości, tym doskonalsi jesteśmy...
  • luxi 27.10.06, 00:07
    Zdefiniuj "Klase", a potem krytykuj.
    2 definicje juz tu mielismy.
  • blue_as_can_be 27.10.06, 10:56
    BTW klasę łatwiej zdefiniować niż człowieczeństwo. ja np nie mam pojęcia, co
    znaczy "człowieczeństwo" oprócz przynależności do homo sapiens. dla mnie to
    trochę puste i raczej nadęte pojęcie.
  • luxi 27.10.06, 12:01
    No wlasnie. Czlowieczenstwo, to zespol cech, pozwalajacych dzialac tak, by,
    dzialajac - nie szkodzic innym przedstawicielom rodzaju ludzkiego...a w szeszym
    wymiarze - mozliwosci przetrwania cywilizacji ludzkiej.

    Tu zadowalam sie "wezsza" wersja tego pojecia.
  • maria55 27.10.06, 12:59
    może pomyśl co to znaczy być człowiekiem a co zwierzęciem? I czym się oba
    różnią?
  • blue_as_can_be 27.10.06, 18:55
    maria55 napisała:

    > może pomyśl co to znaczy być człowiekiem a co zwierzęciem? I czym się oba
    > różnią?


    no cóż... właśnie ten typ intelektualnie wyrafinowanej argumentacji kojarzy mi
    się najbardziej z określeniem "człowieczeństwo". i chyba jest to jeden z
    poważniejszych powodów, dlaczego nie umiem podejść poważnie do tego pojęcia :DDD
  • luxi 27.10.06, 18:58
    zwie sie jednak - zgodnie z wymogami dyscypliny...

    - tandeta intelektualna :)
  • blue_as_can_be 27.10.06, 19:03
    ..."człowieczeństwo" jest wytworem intelektualnie tandentnym? (żeby nie było -
    ja jestem dość bliska takiej właśnie konstatacji, ale mam wrażenie, że Ty
    użyłeś tego określenia nie cynicznie, tylko w dobrej wierze)
  • luxi 27.10.06, 19:09
    kpienie z Czlowieczenstwa, czyli z interesu gatunku,
    jak rowniez z interesu, kazdego z przedstawicieli tego gatunku

    jest wlasnie tandeta intelektualna.
  • blue_as_can_be 27.10.06, 19:22
    Twój punkt widzenia wydaje mi się coraz bardziej mętny. ale nic to. może parę
    osób zastanowiło się nad czymś przy tej okazji - z pożytkiem dla siebie.
  • luxi 27.10.06, 19:41
    hasla tworcze:

    rozwoj cywilizacji
    interes gatunku.
    unikanie samozniszczenia :)


  • babushka 27.10.06, 22:02
    luxi napisał:

    > Zdefiniuj "Klase", a potem krytykuj.
    > 2 definicje juz tu mielismy.

    Klasa - moze oznaczac pomieszczenie szkolne:P
    klasa2 - moze oznaczać ligę, jakość - ale...

    może to byc jak_ość >zewnętrzna i uzewnętrzniana, powiezchowne zachowania, to,
    co widzisz...
    a KLASA jest <według mojej skromnej mysli> zgodność powierzchownego zachowania z
    ideami, nikomu niepotrzebnymi, ale jednak)>>>> to sa wlasnie ZASADY
    PS. jak dolejesz do zasady kwasu, moze byc obojętnosc, hihi


  • luxi 28.10.06, 12:52
    Klasa - to savoir vivre + jeszcze to "cos" :)))
  • taisy 27.10.06, 22:55
    Dostrzegam osoby poszukujace "Klasy" wsrod ludzi...

    Tego sie nie da...

    Klase (najczesciej) dziedziczy sie w 3-cim pokoleniu...

    ...

    Ktos tu ma poczucie humoru....;=)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.