Dodaj do ulubionych

świat jest coraz pięknieszy ?

26.11.06, 21:11
własnie doszłam do tego

najpierw myślałam ze on jest tak samo piękny tylko ja nauczyłam sie go
widzieć ;) ;) ale teraz przyszło mi do głowy ze on ... pięknieje


JEST CORAZ PIĘKNIEJSZY

patrząc na ewolucje to tworzy coraz bardziej niesamowite cuda

przecież gdyby nas przenieść w czasie jeszcze z 2 milardy lat to .. dość
pusty był i .. może nie nudny ale nie TAKI jak teraz

to sie wszystko dzieje na naszych oczach

i przyspiesza

jak wzrost bambusa

jakie to wszystko jest niesamowite

i jaka ma głębię
Edytor zaawansowany
  • adonis1970 26.11.06, 21:15
    Znam jedna taka, ktora pieprzyla podobne frazesy jak ty. Duchowosc, jakas
    tam "szczesliwosc" i inne bzdury. Dzis jest pod opieka psychiatrow z ciezko
    posunieta schizofrenia. Nie dalo sie z baba normalnie porozmawiac, wszedzie
    widziala jakichs tam prorokow hinduskich ds. jogi i nie tylko, w glowie sie jej
    zupelnie poprzewracalo. Chodzila na roznego rodzaju pranie mozgu (cos w stylu
    dzisiejszego nlp), miala sklonnosci sekciarskie, podatna byla na wszelkie tego
    typu wplywy.

    Wyglada dzis tragicznie
  • solaris_38 26.11.06, 21:24

    ale to prawda schizofrenicy mają niesamowite jazdy
    ludzie z psychoza maniakalno depresyjną ( w fazie manialkalnej) też

    któż wie co z nami będzie ? ;)

  • adonis1970 26.11.06, 21:27
    solaris_38 napisała:

    >
    > ale to prawda schizofrenicy mają niesamowite jazdy
    > ludzie z psychoza maniakalno depresyjną ( w fazie manialkalnej) też

    ja mam tylko jak wezme za duzo

    > któż wie co z nami będzie ? ;)

    CHRW
  • flowe 26.11.06, 21:38
    solaris musisz ponarzekać trochę i "porzucać mięsem" na świat wtedy będzie
    super ;)
  • solaris_38 26.11.06, 21:41
  • solaris_38 26.11.06, 21:48
    ponarzekać też mogę ;) ;) ;)

    ja namiętnie lubię narzekać
    narzekam z wielką radością
    jak nie mam do kogo narzekac to .. nie mam przyjemności w narzekaniu :)
    narzekanie łaczy

    jest cudownym rytuałem
    na początku mnie cudze narzekanie męczyło ale kiedy sie przyjrzałam ludziom
    jacy wtedy ożywieni poruszeni .. to zrozumiałam ze to sa pozytywne wbrew
    pozorom rytuały
    sama tez stosuję jej z większą przyjemnością

    ale tu .. jakoś mi tego rytuału nie potrzeba
    na to tzrba osobiście załużyć :) ;) :)

    dzięki za pozytywnego mailika ;) :) :)
  • hieroglif1 30.11.06, 14:43
    solaris, bardzo łany login, można rzec mimochodem.
    Błędy w myśleniu widać, ale pytanie, od czego się wzięły?
    --
    rodzina mi taka niespodziankę zgotowała.
  • ollaboga77 08.03.07, 21:15
    Polska niestety to nie ejst kraj szczęśliwychy ludzi. Ja narzekac wprost nie
    cierpie. A szczęśliwych ludzi szukać ze świecą :-(

    GDZIE JESTESCIE WESELI I FAJNIE LUDZIE??? NO GDZIEEEEEEEE?
    --
    ===========================
    *** www.wegetarianie.pl ***
    ~~~ www.miau.pl ~~~
  • ja_adam 09.03.07, 12:17
    tutaj...
    ja jestem cholernie szczęśliwy:)
  • m.malone 09.03.07, 12:25
    choć czasem sie wydaje, że nie ma powodu:)
    --
    Niech go tam! Łajdak, myślę, ale człowiek przyjemny. (MZ)

    ♥Moje szakale vel dzieciuchy♥
  • ja_adam 09.03.07, 12:31
    brak powodu to dobry powód, życie to wyzwanie a nie bezwolna sraczka
  • m.malone 09.03.07, 12:36
    Racja. Dlatego żyję. I nawet mi sie to podoba:)
    --
    Niech go tam! Łajdak, myślę, ale człowiek przyjemny. (MZ)

    ♥Moje szakale vel dzieciuchy♥
  • ollaboga77 09.03.07, 14:16
    O jak miło... :)

    Pewnie dlatego, że bmasz fajna babkę :-)

    Ale czemu jestes szczesliwy?

    --
    ===========================
    *** www.wegetarianie.pl ***
    ~~~ www.miau.pl ~~~
  • hieroglif1 30.11.06, 14:40
    Ado, mówisz o mnie? Sprawdź swoją płeć mózgu zanim w ten sposób się nazwiesz.
  • aroden 26.11.06, 21:34
    Dla tych milionow umierajacych na AIDS w Afryce bez nadziei ratunku
    i milionow ich osieroconych dzieci, to raczej nie.
  • solaris_38 26.11.06, 22:08
    wiele jest cierpienia
    nie neguję cierpienia

    raczej uważam ze łatwiej jest go znieść kiedy widzi sie też piękno
    może czasem sie nie da

    moja znajoma zawsze narzekała
    w końcu dostała nowotwora
    zmarła zresztą085611 klika lat potem
    bardzo cierpiała

    ale muszę ci powiedzieć ze to były pomimo wielkiego bólu najpiękniejsze lata
    jej życia

    ona .. od-żyła !

    zaczęła mówić to co myśli
    przestała sie bać
    przestała sie martwić tym co ludzie pomyślą
    była przepiekna silna i niesamowita

    ona juz nie miałą nic do stracenia
    wiec przestała marnować czas
    i okazało ż sie ze pomimo choroby zyskała tyle energii zę .. była szczęśliwa

    wczesnej nie była

    mam wielki szacunek dla cierpienia
    ale sadze że szczęście jest raczej naszym sojusznikiem niż wrogiem
  • taisy 26.11.06, 21:43
    8=)))
  • solaris_38 26.11.06, 22:13
  • hubkulik 26.11.06, 21:44
    Istnieja takze galezie doswiadczenia, ktore inorujac piekno obumieraja.
    Zycie stara sie szukac takich sciezek, ktore odnajda wiecej i wiecej piekna,
    wiecej i wiecej swiatla.
    Znam niewielu takich ludzi, co byliby w stanie to zaakceptowac, a i sam mam z
    tym problem.
    To zanurzenie sie w Zyciu ta ekstaza powoduje bowiem, ze zanikamy.
    Tylko zamiast smierci pojawia sie ten ogrom, ta pulsujaca Calosc, ktora zaczyna
    zyc poprzez nas.
    Niewiele znam ludzi, ktorzy chocby slyszeli o takiej mozliwosci.
    A tymczasem zaprzeczanie Zyciu, tamowanie Zycie, choroby, strachy, walka i
    smierc... wszedzie tego pelna.
    Eh, ludzkosc mlodym gatunkiem jeszcze jest.
    Jak my malo jeszcze wiemy.
    Jestesmy zaledwie ziarnem, jeszcze nawet nie pakiem.
    Nawet jeszcze nie marzymy o kwiecie w pelnym sloncu.

    No przepraszam, nie wszyscy. Solaris jest na pewno kwiatem.

    Pozdrawiam Hubert
  • hubkulik 26.11.06, 21:55
    Dziekuje Solaris.
    Ja takich tekstow potrzebuje jak pozywienia, zeby moja dusza nie obumarla. A w
    moim obecnym otoczeniu niewiele osob jest zainteresowanych pieknem Zycia i musze
    szukac gdzie indziej. Czuje sie troche samotny.

    Pozdrawiam Hubert
  • solaris_38 26.11.06, 21:59
    i bardzo mi dobrze robia cudze pełne zachwytu spojrzenia na świat
    szczególnie kiedy jest ciężko

    podobno bowiem "każdy dzień jest świetnym dniem"

    staram sie z tym zmierzyć
    jestem początkująca
  • hubkulik 26.11.06, 22:05
    Mistrzowie zen mowia, ze umysl poczatkujacego to jest wlasnie TO.
  • solaris_38 26.11.06, 22:09
    mówią tez że na każdym etapie jestes początkującym ;) ;)
  • hubkulik 26.11.06, 22:12
    no wlasnie.
    trudno zaakceptowac, ze sie jest ciagle w zerowce, kiedy by sie chcialo byc juz
    doktorem, profesorem...
    Co za wstyd, ciagle w zerowce.
  • solaris_38 26.11.06, 22:22
    dla facetów to trudniejsze

    mnie zerówka sprawia przyjemność
    tam dzieci (ja) kochają swoją Panią;)

    faceci sa bardziej dumni i niezależni
    i ... sa wspaniali

    to nie znaczy ze nie mam odpałow w kierunku ze czuję się magalomańsko
    ale jak mam
    to patrzę na drzewo iw wyobrażam sobie kłótnie jednej gałęzi z inną że która
    to wyższa i ważniejsza
    a ktora grubsza
    starsza bliżej nieba

    a kiedy juz rozumiem ze wyżej czy niżej, pomarszczone czy chore tak samo
    piękne i potrzebne od razu mi kamień spada z serca
    bo wiem że nawet kiedy będę słaba głupia marna
    nie bedę mniej godna miłości
    mniej ważna

    ta niesamowita równość daje wielką wolność


  • hubkulik 26.11.06, 22:30
    Ja pamietam, ze bardzo nie chcialem isc do zerowki i plakalem przez 3 dni, ze mi
    karza tam chodzic. Byc z dala od mamy, bez zabawek i to dzien po dniu...
    koszmar. Na swoje nieszczescie udalo mi sie z grubsza przystosowac, bo umialem
    dobrze czytac, co bylo poczatkiem dobrych ocen w szkole podstawowej.
    Ale na szczescie udalo mi sie juz pokonczyc wszystkie mozliwe szkoly i znowu
    jestem w tym samym punkcie, moge sie znowu bawic.
  • solaris_38 26.11.06, 22:35
    też sie bałam

    wszystko było takie za duże anonimowe
    a dzieci jak małe zwierzęta które gryza a ja nie wiem PO CO ?
    ale je lubiłam wiec jakoś było nieźle
  • adonis1970 26.11.06, 22:37
    solaris_38 napisała:

    > też sie bałam
    >
    > wszystko było takie za duże anonimowe
    > a dzieci jak małe zwierzęta które gryza a ja nie wiem PO CO ?

    zabrali ci dzieci?

    > ale je lubiłam wiec jakoś było nieźle

    z taka postawa nie dziwi mnie, ze tak sie stalo (jezeli moje przypuszczenia sa
    sluszne)
  • solaris_38 26.11.06, 22:45
    nie byłam specjalnie radosnym dzieckiem a mzoe byłam ale generalnie to byłam
    wkurzona na świat
    że jest nie taki jak ma być

    potem aktywnie pogardzałam światem z tego samego powodu

    dopiero kilka lat temu odkryłam ze mogę i chce być szczęśliwa i zaczęłam
    odkrywac ten smak na wiele sposobów
  • hubkulik 26.11.06, 22:42
    Ja postrzegam teraz pojscie do szkoly jako krytyczny moment, po ktorym wladze
    nade mna przejely sily zewnetrzne, wcale nie takie przyjazne. Jako utrate
    wolnosci, pamietam potrzebe dostosowania sie, by przetrwac. Robic co nauczyciele
    karza, to jakos bedzie, bede mial jakas ochrone.
    Zreszta nie widzialem innej opcji.
    Stracilem sily ktore mnie wspieraly, zaczalem poszukiwac obecnosci Boga.
  • adonis1970 26.11.06, 22:44
    hubkulik napisał:

    > Ja postrzegam teraz pojscie do szkoly jako krytyczny moment, po ktorym wladze
    > nade mna przejely sily zewnetrzne, wcale nie takie przyjazne. Jako utrate
    > wolnosci, pamietam potrzebe dostosowania sie, by przetrwac. Robic co
    nauczyciel
    > e
    > karza, to jakos bedzie, bede mial jakas ochrone.
    > Zreszta nie widzialem innej opcji.
    > Stracilem sily ktore mnie wspieraly, zaczalem poszukiwac obecnosci Boga.

    A ja zaczalem znow grac w karty i sprobowalem narkotykow.. na jedno wychodzi
  • solaris_38 26.11.06, 22:52
    miewam ciagoty do nałogów
    paliłam kiedyś papierosy

    jak ciężko wyjść z jakiegokolwiek nałogu
    to jakbyś z mazi co ciągnie wychodził
    a guma ciągnie w tył
    im dalej tym mocniej

    współczuję ci

    mam nadzieje zę wyjdziesz z tego bo.. od tego sie cierpi
    bardzo
  • adonis1970 26.11.06, 22:54
    solaris_38 napisała:

    > miewam ciagoty do nałogów
    > paliłam kiedyś papierosy
    >
    > jak ciężko wyjść z jakiegokolwiek nałogu
    > to jakbyś z mazi co ciągnie wychodził
    > a guma ciągnie w tył
    > im dalej tym mocniej
    >
    > współczuję ci
    >
    > mam nadzieje zę wyjdziesz z tego bo.. od tego sie cierpi
    > bardzo



    Ja od tego nie cierpie, ale lubie robic nie tylko to. Wieczorem, z duza dawka
    umiaru i niewielka dawka alkoholu to jak najbardziej
  • solaris_38 26.11.06, 22:50
    nigdy bym sie nie domyśliła co dzieje sie w sercach innych

    sadziłam ze to samo co w moim ale wtedy ich (innych) zachowanie było irracjonalne

    dzięki za twoją opowieść
    dodatkowy kawałek świata mi się otworzył

    zastanawiam sie jakbyśmy sie postrzegali jako dzieci ;'):)
  • hubkulik 26.11.06, 22:55
    Bysmy sie w ogole nie postrzegali, bo bysmy nie umieli czytac i pisac, a tu sie
    czyta i pisze.
    Trzeba wiec zwrocic nalezyty honor i podziekowania szkole.
    Mimo wszystko.
  • solaris_38 26.11.06, 22:59
    dzięki za fajna rozmowę

    idę spać i zielonych snów życzę
  • hubkulik 26.11.06, 23:01
    Ja tez zmykam. Pomedytowac dzisiaj chce jeszcze.
    I tez dziekuje.

    Pozdrawiam Hubert
  • solaris_38 26.11.06, 21:56
    kurde tez mi sie zdaje z kwitnę
    choć marny ze mnie kwiatek ale i najmarniejszy jest przępiekny wiec wcale mnie
    to nie martwi ;) ;) :)

    czasem kiedy ide ulica lubię poczuć ze mnie nie ma
    poczuć ze to wszystko piękne jest
    piękne nawet kiedy mnie nie ma
    nawet kiedy jestem chora
    często choruję
    kiedy będę umierać świat będzie jeszcze piękniejszy

    cieszę się ze widzisz kwitnienie :) ;) ;)
    ciesze sie ze widze
    ja nawet nie wiem czy to kwiaty czy tylko mała zielona łodyżka ale czuję jak rośnie
  • adonis1970 26.11.06, 21:56
    dlaczego lapiesz ludzi na litosc?
  • flowe 26.11.06, 22:04
    Solaris rozumiem Cię, myślę ze z tymi uczuciami sie rodzimy jednak póżniej one
    zanikają, przychodzi jednak czas że odradzają się na nowo, trzeba nad nimi
    pracować a przede wszystkim otworzyć się na nie, to jest trochę jak rodzenie
    się na nowo, ja dopiero mam chyba przebłyski tego wszystkiego

    życzę wszystkim takiego podejścia jak Ty masz ;)
  • solaris_38 26.11.06, 22:12
    kwiaty też wabią
    masz racje ze na litość
    to moja ulubiona metoda
    musze sie hamować
  • adonis1970 26.11.06, 22:14
    wystarczy popatrzec jaka rosiczka jest piekna, kiedy np. mysz wpie..
  • solaris_38 26.11.06, 22:25
    mysz jest chyba za duża dla rosiczki ?
    ale nie jestem pewna
    wszyscy jesteśmy głodni
    do tego drapieżniki
    nie jesteś mniej drapieżna niż reszta heterotrofów ;)

    czy przeraża cie drapieżnictwo ?
    mnie czasem tak

    i kiedy jem i kiedy boję sie być zjedzona



  • adonis1970 26.11.06, 22:27
    solaris_38 napisała:


    > czy przeraża cie drapieżnictwo ?
    > mnie czasem tak
    >
    > i kiedy jem i kiedy boję sie być zjedzona

    lek pierwotny?

  • solaris_38 26.11.06, 22:38
    a kto go tam wie czy pierwotny czy nie :) ;) ?

    ale zawesze to polowanie na energię jest przerażające
    jestem kobietą wolałabym karmić podlewać tulić

    moze i pierwotny

    to przecież od pradawna ta walka
  • adonis1970 26.11.06, 22:40
    solaris_38 napisała:

    > a kto go tam wie czy pierwotny czy nie :) ;) ?
    >
    > ale zawesze to polowanie na energię jest przerażające
    > jestem kobietą wolałabym karmić podlewać tulić
    >
    > moze i pierwotny
    >
    > to przecież od pradawna ta walka

    Cywilizowani ludzie akceptuja roznice plci, nie ma wsrod nich walki... to tak
    od zarania dziejow
  • solaris_38 26.11.06, 22:42


    nie zgadzam się
    że "Cywilizowani ludzie akceptuja roznice plci, nie ma wsrod nich walki... to tak
    > od zarania dziejow"
  • adonis1970 26.11.06, 22:43
    solaris_38 napisała:

    >
    >
    > nie zgadzam się
    > że "Cywilizowani ludzie akceptuja roznice plci, nie ma wsrod nich walki... to
    t
    > ak
    > > od zarania dziejow"


    Podaj argument
  • solaris_38 26.11.06, 22:53
    ty podaj bo to twoja teza ;) a na stawiającym tezę spoczywa obowiązek jej
    udowodnienia :)
  • adonis1970 26.11.06, 22:55
    solaris_38 napisała:

    > ty podaj bo to twoja teza ;) a na stawiającym tezę spoczywa obowiązek jej
    > udowodnienia :)

    z dusza Halika moglbym zatrudniac, ale sam bym sie tego nie podjal:)
  • solaris_38 26.11.06, 23:00
    ide spac - dobranoc Ad

    :)
  • adonis1970 26.11.06, 21:59
    solaris_38 napisała:

    > kurde tez mi sie zdaje z kwitnę

    a ja mam wrazenie, ze wzrok mi sie wyostrza
  • hubkulik 26.11.06, 22:04
    A ja mysle ze juz jestes kwiatem. Juz rozsiewasz aromat. Dzielisz sie tym
    naturalnym pieknem, ktorym jestes, ktorego doswiadczasz w sobie. Kto bedzie
    chcial sie nacieszyc tym kwiatem, to skorzysta, a kto nie, to nie. Wielu ludzi
    zabieganych, malo wrazliwych. Ale sa.
    Ja np. juz wiem, ze potrzebuje tego (piekna) jak pozywienia. Bez tego boje sie,
    ze obumre. Moze wlasnie dlatego, ze rosne, potrzebuje wody zycia do mojej lodygi.
  • adonis1970 26.11.06, 22:05
    ten z kolei jest pasjonatem dosrywania w bialych rekawiczkach
  • hubkulik 26.11.06, 22:15
    nie obraz sie Adonis, ale chyba nie rozumiesz jezyka, ktorym my tu rozmawiamy.
    Przeszlismy na jezyk serca.
  • adonis1970 26.11.06, 22:15
    hubkulik napisał:

    > nie obraz sie Adonis, ale chyba nie rozumiesz jezyka, ktorym my tu rozmawiamy.
    > Przeszlismy na jezyk serca.

    masz na mysli nasz szczery dialog?
  • hubkulik 26.11.06, 22:18
    Nie wiem. Moze sie myle, moze rozumiesz, tylko cos mi sie wydawalo.
  • adonis1970 26.11.06, 22:19
    ja sie ucze myslec po angielsku, wychodzic potrafie od zawsze:)
  • solaris_38 26.11.06, 22:32
    Adonis/a tez mówi w języku serca ale jest obrażony i zraniony przez świat wiec
    gadania o jego pięknie go drażni i on w to nie wierzy

    Ad zostaw wszystkie swoje żale i bóle

    porzuć je wszystkie jak za ciężki bagaż w którym nie ma wody ani jedzenia

    możesz być szczęśliwy

    ja kiedys nie wiedziałam co to znaczy
  • adonis1970 26.11.06, 22:33
    Piekno swiata nie drazni mnie bynajmniej, lecz pojmuje jej inaczej niz ty
  • solaris_38 26.11.06, 22:39
    bo ciężko wyjść z takiego zamknięcia na świat kiedy piękno drażni
  • adonis1970 26.11.06, 22:41
    solaris_38 napisała:

    > bo ciężko wyjść z takiego zamknięcia na świat kiedy piękno drażni

    Kto powiedzial, ze piekno mnie drazni. Ja tylko naleze do tych, ktorych
    brzydota nie fascynuje i nie doszukuje sie w brzydocie piekna, bo tak latwiej
    (podobno)
  • hubkulik 26.11.06, 22:35
    No wlasnie. Przypomnialem sobie co mowil bodajze Hellinger, ze nie mozna nie kochac.
    Kto inny dodal, ze kazdy czlowiek kocha
    taka miloscia na jaka go stac.
    Bez milosci to bysmy pewnie zmarnieli.
  • solaris_38 26.11.06, 22:46
    czytuję z radoscią Helingera choć .. kontrowersyjny jest dla mnie

    ale Bardzo inspirujący

  • adonis1970 26.11.06, 22:48
    solaris_38 napisała:

    > czytuję z radoscią Helingera choć .. kontrowersyjny jest dla mnie
    >
    > ale Bardzo inspirujący

    a mnie nikt nie zachecal do jego przeczytania, moze na cale szczescie nie
    doszedlem do tego etapu
  • solaris_38 26.11.06, 22:28
    przez chwile poczułam twoje pragnienie wody

    to sa siły przyrody

    niesamowite
  • solaris_38 26.11.06, 22:40
  • hieroglif1 30.11.06, 14:46
    ahehehe, próba stworzenia czegoś podobnego co było na forun kata temu przeradza
    się w cos takiego.
  • jan_stereo 27.11.06, 11:59
    solaris_38 napisała:

    > patrząc na ewolucje to tworzy coraz bardziej niesamowite cuda

    Dlaczego uwazasz ze ewolucja ( czy tez raczej ludzie?) tworzy coraz bardziej
    niesamowite cuda,a nie po prostu kolejne ?

    > to sie wszystko dzieje na naszych oczach

    Chodzi Ci zatem o techniczna ewolucje ?

    Osobiscie uwazam ze pod wzgledem technicznym jest coraz ciekawszy ale ze
    wzgledu na wyglad srodowiska naturalnego staje sie coraz brzydszy.

    ps. dociekam ;)
  • solaris_38 27.11.06, 18:01
    w tym wypadku moje myślenie jest czysto ewolucyjne

    patrzę na rowzwój wszechświata
    jego kolejne fazy
    ewolucję fizyczną, chemiczna biologiczną i psychiczną

    te poziomy powstają
    nie były od początku

    kiedyś były tylko jakieś tam promieniowania i kwarki dopiero potem gaiwazdy
    kolejnych pokoleń planety i ich układy
    jeszcze później powstają zwiazki chemiczne
    dopiero potem p[pojawia sie życie
    najpierw w prostych formach
    dopiero potem powstają złożone układy komórek
    zwierzęta rośliny i ich ewolucja

    pierwotne stany najczęściej tez pozostają
    jak pozostały baterie pierwotniaki robaki ryby płazy itd

    od pewnego czasu już można mówic o ewolucji kulturowej

    a potem duchowej

    jakbyś zobaczył w przyspieszonym filmie kolejne etapy

    to zobaczyłbyś jak cienka otoczak życia na ziemi rośnie jak kożuch
    'komplikuje sie zarasta i tworzy twory coraz bardziej rozbudowane koronki tworów

    co do piękna to podobnie czuję
    dewastacja środowiska przyrodniczego zubaża nasz świwat
    i jesli przekroczy pewne granice to będzie (może już jest? ) katastrofa

    ale chodzi mi o to że takie katastrofy juz bywały i zawsze ziemia jakoś daje
    sobie radę a ewolucja posuwa sie naprzód

    to nie jakiś proces który zaszedł i teraz JEST

    to się wciąż dzieje
    cały czas
    na naszych oczach

    gdyby cie cos przeniosło do syluru chodziłbys po ladach PUSTYCH
    rosliny cos tam ledwie i w morzu jakieś ryby sylurskie
    a na lądzie tylko robaki .. wije i inen bezkręgowce

    samotnie by ci było :)

    a kto wie co byśmy zobaczyli za powiedzmy milion lat

    były takie symulacje robione
    bardzo inspirujące

    jeśli nie zrobimy katastrofy ani coś z zewnątrz nam siee przyniesie jej to
    za milion lat będą tu formy bardziej zaawansowane niż my od od małp

    nie mam pojęcia czy cie to interesuje ale inne zwierzęta i rośliny będą
    ewoluować nieznacznie

    zwykle jest tak ze ewolucja jednego gatunku BLOKUJE rozwój pozostałych
    gdybyśmy chcieli aby .. ruszyły z miejsca to trzeba by im dac własną a planetę
    na wiele mionów lat ;)
  • ja_adam 27.11.06, 18:56
    ...to kto wymienia wode w akwarium?
  • solaris_38 27.11.06, 19:23
    to tak jakbyś spytał kto bogu dostarcza nowego materiału
    albo kto go myje

    to JEST WYBUCH

    istnienie jest wybuchem a ja nie znam jego przyczyny
  • ja_adam 27.11.06, 21:09
    Sęk w tym, ze nie jest to żadna odpowiedź, to tak jakby dziecku na pytanie ,
    dlaczego tatus odszedł od mamusi powiedzieć...BO TAK!

    ale na pytanie czy jest piekiejszy.hm...
    niech kazdy mówi za siebie

    tak! mój swiat jest coraz piekniejszy i nie mówie o tym co mam w cv, co mam
    metryce lecz o świecie który jest we mnie. Jest coraz lepszy bez wzgledu na to
    co sie dzieje ze światem mnie otaczającym, zasysam go do siebie podług poich
    upodoban, moze niedługo wybuchnę?;)
  • solaris_38 27.11.06, 23:28
    to była bardzo enigmatyczna odpowiedz do bardzo enigmatycznego pytania

    kto zmienia wodę w akwarium i dlaczego tatus odszedł

    przyznam ze podoba mi sie teoria synchroniczności Junga

    pamietam ostatni wykład prof. Szarskiego
    wszyscy przyszli wiedząć ze że na osoatni wykłąd za jego zycia sie wysili
    a on gadał o tym ze być może związek przyczynowo skutkowy jest złuda
    wyszli zawiedzeni

    ja nie
    mnie cos takiego czasem też chodzi po głowie
    ale w tym temacie dyskusji tu nie podejmę bo to wymaga dużej koncentracji a ja
    tu dla relaksu no i dlatego żem córka marnotrawna


    cieszę sie ze twój "wewnętrzny" świat jest piękniejszy

    ale co czujesz o świecie "zewnętrznym" ?
    cudzysłowy sa bo jak wiesz to sie miesza zbyt łatwo
  • jan_stereo 28.11.06, 23:39
    solaris_38 napisała:

    > od pewnego czasu już można mówic o ewolucji kulturowej
    > a potem duchowej

    myslisz ze jestesmy teraz bardziej uduchowieni niz tacy Egipcjanie za czasow faraonow ?
  • solaris_38 01.12.06, 00:06
    zdecydowanie tak

    ale wyjaśnię ci moje myślenie
    w kontekście ewolucji

    otóż ewolucję ocenisz po jej szczytach

    to ze obecnie wiekszość gatunków żyjących jest dość prymitywna np najwięcej
    jest... bakterii ,, pierwotniaków ... itd nie świadczy o poziomie ewolucji
    o tym świadczy człowiek

    także wśród ludzi większość jest na niskim poziomie duchowości

    ale równocześnie jest coraz więcej ludzi o doskonałej duchowości

    niektórych znam osobiście co jest .... niesamowite
    wiekszosć tylko czytam
    wraz z tymi do odeszli stanowią wielka rodzinę ducha

  • jan_stereo 03.12.06, 20:52
    No dobrze ale nasza wiedza o duchowosci konkretnych Egipcjan jest raczej mala, a i mimo to wiemy ze
    wsrod nich wielu bylo na bardzo uduchowionym poziomie,ze tak powiem,ale wciaz nie widze jakiejs
    przewagi w chwili obecnej,moze przyklady ?
  • solaris_38 04.12.06, 23:18
    chcesz nawisk hłe hłe

    żyjemy w tym samym świecie

    poluj
    ja cie nie nakarmię bo nie jesteś głodny a jedynie ciekawy
  • jan_stereo 04.12.06, 23:39
    ja zwyczajnie chcialem jakiegos tresciwszego uzasadnienia.
    Nie sadzisz ze rozwoj duchowy nie ma nic do rzeczy z czasami(rowojem technicznym,nie widze co by
    mialo nam teraz dawac przewage na tym polu w porownaniu z daleka przeszloscia) w jakich sie zyje, stad
    uwazam ze 2 tys. lat temu stopien uduchowienia ludzi byl taki sam(a przynajmniej nie da sie temu
    zaprzeczyc przekonujaco) jak obecnie.

  • solaris_38 04.12.06, 23:54
    ja .. mniej sądze a więcej czuję

    czasem wiec trudno mi rozmawiać

    jednak te sprawy podlegają ocenie
    porównaj świętych
    porównaj bogów
  • jan_stereo 05.12.06, 00:51
    solaris_38 napisała:

    > jednak te sprawy podlegają ocenie
    > porównaj świętych
    > porównaj bogów

    Swieci to osoby realnie zyjace i zakwalifikowane(od kiedy zaczeto bawic sie w rankingi) do takich przez
    pewna grupe ludzi,przy czym ich swietosc duchowa nie wzrastala jakkolwiek wraz z postepem
    technologicznym swiata czy tez kolejnymi jego stuleciami. Natomiast bogowie to takie wyobrazenie o
    boskosci dawnych poetow.., ciezko tu cos porownywac w kontekcie duchowosci.
  • solaris_38 05.12.06, 23:38
    nie mówie ze lekko jednak przynajmniej spróbuj

  • jan_stereo 07.12.06, 01:34
    mamy zbyt odmienne rozumienie tych samych pojec stad sie tak dopytuje,probowanie nic mi nie da bo
    bedzie wylacznie moje a zupelnie inne niz to co zapewne myslisz, a z czym ja sie nie zgadzam wedle
    mojego pojmowania tematu.
  • solaris_38 07.12.06, 14:28
    odmienne rozumienie pojęc nei wyklucza dyskusji a jedynei pzrenosi ją w sferę
    pojęć podstawowych

    to jest praca na fundamentach

    nie boję tego lub boję ale .. robię to

    ale rozumiem ze twoje fundamenty chcesz aby pozostawały .. nie zmienne bo sa
    na pewno skończone

    i teraz już tylko żonglowanie niezmiennie słusznymi aksjomatami ci zostaje?

    jaki masz fundamenty?
    co jest twoim fundamentem ...
  • jan_stereo 08.12.06, 00:07
    > ale rozumiem ze twoje fundamenty chcesz aby pozostawały .. nie zmienne bo sa
    > na pewno skończone

    Kiedy zostana mi zaproponowane lepsze,pozbede sie dotychczasowych bez wahania.

    > jaki masz fundamenty?
    > co jest twoim fundamentem ...

    Rozumiem ze odnosnie rozstrzasanego zagadnienia pytasz.

    Za stan duchowy uwazam stan emocjonalny jaki sie u nas pojawia w zetknieciu z dana rzeczywistoscia.
    Generalny (mozna sie i specjalizowac)rozwoj duchowy, widze jako poszerzanie(i polepszanie) liczby
    stanow emocjonalnych,przy czym owe stany, wraz z rozwojem duchowym powinny byc coraz
    dojrzalsze(panowanie nad emocjami) i obejmowac coraz to wieksze obszary swiata w ktorym zyjemy.

    Tak bardzo dosadnie, mozna powiedziec, ze im wyzszy stan ducha, tym wiekszy udzial w wyciaganiu
    wnioskow/decyzji w zyciu bedzie pelnil rozum,a emocje zostana minimalizowane w tym procesie.
    Stad wlasnie, nie uwazam zeby mozna bylo sie bardziej rozwinac duchowo niz 2-3 tysiace lat temu,nie
    dlatego,ze wiedzy nie przybylo,ale dlatego,ze ow rozwoj odnosimy do srodowiska w ktorym zyjemy.
    Nasze obecne doswiadczenie duchowe moze zatem odnoscic sie do innych okolicznosci/obszarow
    zycia ale nie stanie sie bardziej zaawansowane ze wzgledu na ogolna jego istote(ktora jest niezmiennie
    ta sama).
  • solaris_38 08.12.06, 13:01
    rozgraniczam zakres fizyczny (nawet kamień też go ma), fizjologiczny (nawet
    bakteria go ma). emocjonalny (nawet zwierzęta go mają), intelektualny (głównie
    ludzki) , uczuciowy (głównie ludzki) i duchowy (uniwersalny dotyczy uczestnictwa
    w całościach różnego rzędu)

    w twoich pojęciach emocjonalność jakos miesza sie z duchowością
    jakiś inaczej nazywasz rzeczy

    ale .. chciałam sie spytać .. czy ty w ogóle wierzysz w ewolucję
    ze dzieje sie proces który prowadzi od organizmów niższych i mnjie złożonych
    do wyższych i tworzących bardziej złożone formy współistnienia ?

    a jesli wierzysz to czy jakoś głębiej nad tym myślałeś czy tylko tak
    przyjałes ze est
    a może ewolucja była ale już .. ustała ?

  • jan_stereo 08.12.06, 22:23
    solaris_38 napisała:

    > ale .. chciałam sie spytać .. czy ty w ogóle wierzysz w ewolucję

    tak, na zasadzie kiedys nie umialem chodzi a teraz biegam.

    > ze dzieje sie proces który prowadzi od organizmów niższych i mnjie złożonych
    > do wyższych i tworzących bardziej złożone formy współistnienia ?

    Nie

    Nie wierze w ewolucje przejsciowa z jednej formy w zycia w inna, a co najwyzej w ewolucje ograniczona
    do tej samej formy..,czlowiek ewoluuje tylko jako czlowiek, nie robi sie z niego super aura czy
    cokolwiek innego.
  • solaris_38 09.12.06, 21:03
    teraz rozumiem w którym momencie przestajesz się rozwijać
    ale ty możesz o mnie to samo sądzić i
    mam nadzieje ze tak podstawowe różnice w rozumieniu świata nie przeszkodzą nam
    lubić sie jak współ uczestników niepowtarzalnej teraźniejszości

    ciebie jak mnie nie było miliard lat wcześnbiej i nie będzie cie za
    kilkadziesiąt lat jak mnie

    TERAZ jednak jesteśmy razem
    dzielimy nawet to samo forum

    pozdrawiam cię zatem :) ;) ;_)

    ale ma nadzieję zę wygra opcja ktra w szkole naucza EWOLUCJI a nie kreacjonizmu
  • jan_stereo 09.12.06, 21:18
    pozdrawiam i ja ;)
  • hedonista.oswiecony 01.01.07, 18:12
    czy tak rozumiesz duchowe doskonalenie się? A jeśli rozum gwałci emocje?
    ukłony
    edward

    --
    Hedonia Oświecona
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34710
  • solaris_38 03.01.07, 00:22
    rozum ZAWSZE gwałci emocje
    kora mózgowa bowiem - hamuje niższe piętra

    i to jest jedno z jej ważniejszych działań

    duchowe doskonalenie się zaś wydaje mi się ze polega na przekraczaniu tego
    kim jesteśmy i tworzenia wyższych pieter organizacji

    tak jak komórka pozostając sobą tworzy wyższe piętro czyli organizm tak i my
    zaczynamy tworzyć wyższe piętro .... ekosystemu ?

    jak tworzyć wyższe pietra i czym one są ... to jednak tajemnica .. ja
    tylko snuje fantazje na ten temat

    w każdym razie każdy kto wykracza poza siebie siebie w tworzenie czegoś więcej
    niż on sam wkracza na ścieżkę duchowego rozwoju bez względu na to czy nazwie to
    ateizmem buddyzmem ekologią czy religią katolicką czy inną
  • bumbak 03.06.07, 11:51
    Duchowo rzecz ujmując, nie ma czego ujmować. Gdy patrzysz na horyzont, w miejscu
    w którym kończy się ziemia a zaczyna niebo jest taka mała przestrzeń...
  • hedonista.oswiecony 01.01.07, 18:03
    chyba podobnie jak Solaris wbrew wielu faktom uważam, że świat jest nie tylko
    coraz piękniejszy, ale w ogóle coraz lepszy, choć w tym miejscu nie poświęcę
    się tej tezy uzasadnianiu tylko przychylę się do poglądu Solaris o postępie
    duchowym. Tak, to prawda. Spójrzmy na Judaizm, gdzie Bóg często jest karzący,
    jak w Starym Testamencie. Potem w nowym więcej jest mowy o miłości. Spójrz na
    rytuały, które w kulturach tzw. pierwotnych często są krwawe, a rytuał/święto
    zmartwychwstania odtwarzane na każdej mszy jest tylko symboliczne. Ciało
    Chrystusa to tylko biały opłatek z mąki i wody. Krew to czerwone wino. Takich
    przykładów w każdej kulturze jest pełno, wystarczy popatrzeć.

    ukłony
    edward
    p.s. Solaris, dzięki za taki fajny wątek

    --
    Hedonia Oświecona
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34710
  • solaris_38 01.01.07, 23:47
    choć to stary wątek i pewnie ze starych rozmówców już nikt nie zagląda
    ale jak widać pojawiają sie Nowi
    witam :)

    kiedyś napisałam wiersz że tylko kiedy dwóch widzi słońce słońce istneije
    oczywiście myśl przewrotna ale tak włąsnei czuję kiedy ktoś czuje podobnie jak
    ja to jest tak jakby bardziej ;) ;)

  • hubkulik 02.01.07, 00:07

    > choć to stary wątek i pewnie ze starych rozmówców już nikt nie zagląda

    Ja zagladam.
  • hubkulik 02.01.07, 00:44
    a watek wcale nie jest stary, ale mlody
    wiecznie mlody
    i piekny
    coraz piekniejszy


  • hubkulik 02.01.07, 00:49
    Sie rozzloscilem kurde!
    Jak mozna taki piekny, mlody watek nazywac starym?
    ;)
  • solaris_38 03.01.07, 00:02
    moje stare oczy wymagają widać okularów

    bądz wiec moim oczami w tej sprawie ;)
  • hubkulik 03.01.07, 01:38
    Mam swoje oczy i Ty masz swoje.

    Pozdrawiam:)
  • solaris_38 25.01.07, 23:03
  • bachulda 04.06.09, 22:27
    <koniec starego <początek nowego"starego"
    ale jakiego pięknego;)
  • solaris_38 03.01.07, 00:00
    Ty zaglądasz bo to właściwie nasz wspólny wątek ;)
  • hubkulik 02.01.07, 00:17
    Ciekawe spostrzezenie. Ta zmiana nastapila jednak prawie 2000 lat temu. Ciekawy
    jestem w jakim kierunku teraz religia bedzie zmierzac.
    Jezeli jest w niej naprawde ewolucja, to zdaje mi sie ze powinna stopniowo
    kierowac sie ku wewnetrznemu doswiadczeniu.

    Pozdrawiam Hubert

    --
    "Na poczatku byla malpa. Ktos musi ten lancuch przerwac" (Kabaret Potem)
  • solaris_38 03.01.07, 00:04
    powiem więcej jesli ewolucja w tym kierunku nie pójdzie zrobi się zbyt wielka
    dysproporcja miedzy rozwojem naukowo-technicznym a duchowym

    i to będzie załamanie sie cywilizacji
  • imagiro 27.11.06, 20:02
    jak ktos do mnie przychodzi z takimi wizjami, to zazwyczaj doradzam rzucenie
    picia ... buahahahahahahahah
    --
    moglbym tak godzinami, ale powiem krotko ... a iii ty
  • solaris_38 27.11.06, 23:35
    czy ci co za dużo pija sądzą ze świat jest piękny



  • renebenay 27.11.06, 20:16
    swiat zawsze byl piekny,problem w tym ze,nie zawsze to widzimy.
  • solaris_38 27.11.06, 23:37
    to było moje zwyczajowe "wytłumaczenie"

    ale teraz sądzę ze być może nie tylko JEST piękny
    ale jest coraz pi9ekniejszy

    być może będzie jeszcze pięknieszy dłuuugo po tym jak ludzkość zaginie w
    pamięci dziejów ;) ;)
  • mmax20 28.11.06, 19:10

    co nie znaczy że lepszy;)

    osobiście wolę dobro od piękna, które było, jest i będzie dla mnie zimne
    a ewolucja powinna być ewolucją DOBRA

    no ale to takie starej daty nie te czasy już a szkoda:)
  • solaris_38 29.11.06, 22:54
    tu dotykasz bardzo subtelnych głębi

    dziś nie mam siły ale
    to dobry temat na watek

    zależności dobra piękna

    samo pojęcie piękna mnie zwykle mnie inspiruje

    :) :)

    i ewoluuje we mnie



    pogadajmy kiedyś na ten temat ;) :)
  • mmax20 30.11.06, 07:17

    rozmowy, wątki, eh, to takie klatki :))

    lubię się wtrącać ;)

    ale czemu nie, może się nadarzy:)

    a tak na temat:

    piękno to litery, papier, okładka,
    dobro to poezja
    z czego wynika, że jedno może istnieć bez drugiego
    a razem staje się jedynie obiektem marketingu

    no, czasami klasą
    ale rzadko
    ponadto trzeba mieć na to i oko i przestrzeń



  • solaris_38 01.12.06, 00:15

    1. nie rozumiem twojego postu .. proszę o wytłumaczenie

    2. wiele sie z zastanawiałam czym jest piękno
    pisałam o tym zresztą
    ale to wciąż otwarty temat

    zastanawiałam sie czym jest piękno
    i dochodze do wniosku ze piekno to kategoria kóra jest czymś w rodzxaju
    filtru w oku
    nalezy zatem do patzrącego

    jest piekny mglisty dzień
    idę i patze i zapiera mi dech TAKI pieknby
    idzie obok gosc i mówi co za brzydki dzień

    idzie dwóch ludzi łaką
    jeden mówi jakie pieknie
    drugi mówi tak tak chodźimy szybciej

    czy mglisty dzień jest piekny?
    czy łąka jest piękna ?

    czy zachód słońca jest piekny ?
    czy męskie ciało jest piekne ?

    jesli każdy mówi coś inengo patrząc na pzredmiot to kto ma rację?
    czy piekne jest tylko to co wieleu ludzi subiektywnie uważą za piekno ?
    piękno jako średnia??

    cdn








  • solaris_38 01.12.06, 18:12
    i dochodzę do wniosku ze wrażliwość na piękno
    jest rodzajem widzenia

    można nie widzieć oczami

    można nie widzieć sercem

    bo to serce widzi piękno

    bardzo mnie wzruszył film o pingwinach kiedy one o zachodzie słońca tłumnie
    idą sobie .. popatrzeć


    coś jak pingwinia msza


    święte
  • mmax20 02.12.06, 16:34
    Odpowiadasz na :
    solaris_38 napisała:

    1. przeczytałem go ponownie, przyznam, że też nie rozumiem
    przypominam sobie, że pisząc go wydawało mi się, że wiem o co chodzi:)
    niektóre moje reakcje były są i będą dla mnie tajemnicą,

    zapytam może, jak nazwać coś, co jest połączeniem piękna i dobra?

    2. > nalezy zatem do patzrącego
    tak też uważam, ale w praktyce patrzymy oczami innych, mówimy, myślimy i w
    końcu również twierdzimy, że coś jest piękne,

    ...czy aby i dla nas ?

    może stressy rodzą się w nas właśnie z niedoboru własnego i przesytu cudzego
    piękna?

    tylko jak patrzeć, aby widzieć?
  • ja_adam 02.12.06, 17:00
    Świat nie ma innej mozliwosci jak tylko stawać sie coraz piekniejszym.
  • mmax20 02.12.06, 17:16

    ja_adam napisał:

    > Świat nie ma innej mozliwosci jak tylko stawać sie coraz piekniejszym.

    'piękno' to pojęcie względne, każdy ma inne

    więc trudno się z Tobą zgodzić i nie zgodzić;)
  • ja_adam 02.12.06, 17:21
    mam inne zdanie piekno to piekno i tylko w zależnosci od poziomu wrazliwości
    osoby ma to piekno wywiera ona mniejszy albo większy wpływ.

    człowiek pełen nienawisci nawet jej nie zauwazy (piekna) ona sama w sobie jest
    bezwzględna

    nawiasem mówisz jak kobieta, podaj konkret przykład swoich słów
  • mmax20 02.12.06, 17:43
    ja_adam napisał:

    _adam napisał:

    > nawiasem mówisz jak kobieta, podaj konkret przykład swoich słów

    co chcesz wiedzieć?





  • solaris_38 04.12.06, 23:38
    " więc trudno się z Tobą zgodzić i nie zgodzić;)"

  • solaris_38 04.12.06, 23:37
    ale czasem tego nie czuję ;)

    czasem boli mnie ząb i piękno świata zdaje mi sie nieistotnym dodatkiem ;0 :) :0

  • solaris_38 04.12.06, 23:37
  • hsirk 05.01.07, 21:02
    sranie w banie
  • solaris_38 04.12.06, 23:34
    z pierwszego punktu sie uśmiałam ;) tez mi sie zdarza

    co do połączenei dobra i piękna to

    nie wiem ale może piękno to jakąś forma dostrzegania dobra

    kiedyś myśłam ze że dobro piękno mądrością i miłość to tożsamość

    teraz dopiero odczuwam niuanse ale istota jest jakoś ta sama
    to dzaj konstruktywnej harmonii dążącej to tworzenia harmonii wyższego rzędu :)

    teraz sprzeczności ulubione moje

    pustynia nei może być piękna jesli nikt jej nie zobaczy

    może dlatego świat wytwarza sobie OCZY żeby sie zobaczyć :) ;) ;)

    z drugiej strony to czasem myślę ze świat mozę być piękny bez ludzi czy żywych
    istot (niby sprzeczne)
    ale czasem myślę ze może
    ?

    ad 2 :) patrzymy oczami innych ;) jasne

    i co z tego
    jesteśmy naczynia połączone od prawieków a jednak zachowujemy pewną odrębność

    jak komórki w ciele

    niby te same i z tym samym zestawem genów klona - a jednak zupełnie inne
    tylko niektóre widzą
    tylko niektóre czuja
    tylko niektóre słyszą
    inne nieme

    cudze piękno ma moc i trzeba je uszanować

    lecz cóz zastąpi twoje "własne" piękno które świeżo w olśnieniu
    SAM zobaczyłeś
    CHOć NIKT CI GO NIE POKAZAł

    jak patrzeć ?

    tak jakbyś jeszcze niczego nei widziała

    chodę czasem po świecie i staram sie nie widzieć tego co widze
    bo wiem ze to mnie oślepia

    skupiam sie wiec na tym ze świat jest tajemnica i prawie wszystkiego nie widze

    ide wiec i staram sie wyczuć na granicy postrzegania coś czego jeszcze dotąd
    .. nie doznałam


    staram sie także nie eliminować automatycznie tego co nie pasuje do moich
    wyobrażeń
  • solaris_38 04.12.06, 23:34
  • mmax20 05.12.06, 15:05

    piękno to burza hormonów, wiatry, błyskawice, takie tam
    trzeba nerwów
  • ja_adam 05.12.06, 23:02
    piekno to równowaga i harmonia
    dzieki temu nie lekam się strachu który za mna staje,
    mam siłę podczas gdy inni sa pijani od emcoji
  • solaris_38 05.12.06, 23:41
    ale możesz wymeiniac dalej i dojść do tego co adam (harmonia ... )

    co ciekawe że intuicyjnie sądziłbym ze każdy z was podał to czego samemu mu w
    sercu brak
  • mmax20 06.12.06, 08:13
    solaris_38 napisała:

    > ale możesz wymeiniac dalej i dojść do tego co adam (harmonia ... )
    >

    ... a wymieniając dalej do burz , wiatrów i błyskawic;))



  • mmax20 06.12.06, 08:18

    ale przyznaję, wolę adomowe piękno i twoją intuicję:)
  • solaris_38 07.12.06, 14:35
    ja to sama nie wiem jak ze mną jest
    czasem zdaje mi sie że głęboka harmonia a czasem to same błyskawice

    lubię iść ulicą

    jest to dla mnie źródłem szczęścia

    samo to ze idę
    jest mgła albo wiatr albo słońce
    nei ejstem nikim szczególnym
    nie potrzebuję byc piękna ani mądra ani silna

    ide sobie i jestem

    świat wokół przenika mnie
    czasem zanikam
    nie ma mnie tak jak kiedyś nie bedę

    jest mi dobrze

    czuje sie wybranką
    oblubienicą której pozwolono BYĆ

    to tak jakbym dostała darmowy bilet na występ ŚWIATA

    wielka interaktywny występ całości
    niepowtarzalny jedyny
    bardzo niebezpieczny i bardzo piękny
    z utkanymi elementami .. ciszy
  • mmax20 07.12.06, 15:29

    to było o solaris_harmonia

    teraz o solaris_błyskawica

    :))
  • solaris_38 07.12.06, 22:48


    kocham ten zamęt
    te chmury
    wiatr
    wybuchy wulkanów
    piorunów
    pychy
    namiętności

    kocham porażkę którą się kończą

    wieczne zmaganie
    żeby jednak
    jeszcze kiedyś
    gdzieś
    choć na chwilę ...
    wybuchnąć


    w nieprzewidywalnym świecie
    są pewne
    jak kropka nad amen
  • ja_adam 07.12.06, 22:52
    Tama
    A wody przybywa...
    Albo sie przeleje
    albo mnie zniszczy
  • solaris_38 08.12.06, 13:05
    adam ludzie starają sie regulować prace żywiołów dla własnego życia i
    bezpieczeństwa

    woda za tama posłuży jakiejś elektrowni atomowej albo uchronić ma pzred
    powodzią albo cokolwiek innego użytecznego

    celem tamy nie jest ani sie przelać a ni niszczyć

    trzymaj sie i nie dawaj żadnej wodzie
  • mmax20 08.12.06, 07:18

    w zagłębieniu TEJ chwili
    odnajduję spełnienie

    przemijanie
    nieustanny strumień przemiany

    rozumiem
    jego niecierpliwość
    jego niegasnące pragnienie teraźniejszości
    której miliard twarzy

    wciąż czeka

    ----
    dziękuję z odpowiedź i życzę dobrego dnia



  • solaris_38 08.12.06, 13:02
  • hieroglif1 30.11.06, 14:49
    nie ma to jak natrząsać z tego co pojawia się we wniosku. Takie czasy, że
    szkoda!
  • hieroglif1 30.11.06, 14:23
    hehe, w którymś wątku próbowana wyśledzić, czy ktoś przypadkiem nie robi ze
    mnie swojego duplikatu. W porównaniu z napisanym przeze mnie postem jakiś czas
    temu, mozna w prostej linie dojść do wniosku i zapytać, kto wie.
  • hieroglif1 30.11.06, 14:38
    solaris_38 napisała:

    > własnie doszłam do tego
    >
    > najpierw myślałam ze on jest tak samo piękny tylko ja nauczyłam sie go
    > widzieć ;) ;)
    Pieknie. Pewnie nie skończyłas żadnej podstawówki.


    ale teraz przyszło mi do głowy ze on ... pięknieje
    A wiec jednak coś zaczęło klarować sie w temacie szkoły podstawowej?


    > JEST CORAZ PIĘKNIEJSZY
    Nie wątpię. Co widać to słychać.


    > patrząc na ewolucje to tworzy coraz bardziej niesamowite cuda
    Wybacz, nie ja rozzrywam post na strzepy, robi to za mnie portal gazety :). Że
    ja niby taki wyszkoń jestem portalu gazeta wyborcza. Codziennik to znaczy. A z
    tym wiażą się pewne błędy w pisaniu zwiazane z używaniem znaków,
    diakrytycznych.


    >
    > przecież gdyby nas przenieść w czasie jeszcze z 2 milardy lat to .. dość
    > pusty był i .. może nie nudny ale nie TAKI jak teraz
    Forum psychologia to moje ulubione forum. Zdecydowanie nie byłby taki jaki jest.

    A dalej to już wiersz biały, ciekawe za jaką kasę.

    >
    > to sie wszystko dzieje na naszych oczach
    >
    > i przyspiesza
    >
    > jak wzrost bambusa
    >
    > jakie to wszystko jest niesamowite
    >
    > i jaka ma głębię
  • solaris_38 05.12.06, 00:00
    widziałam kiedyś mała dziewczynkę
    uciekała z domu do parku 9od obsługi sie dowiedziałam)

    biegała i goniła wszędzie

    na twarzy miała rumieńce i blask

    była czujną
    chyba sie troszkę bała

    czasem podchodziła do obsługujących rózne takie tam kolejki i to .. takie
    do skakania
    i oni czasem sie zgadzali choć nie płaciła

    ale nawet jak nie skakała na tych balonach to patrzyła
    ach jak ona patrzyła ;)

    inne dzieci grzeczne znudzone przy nodze

    ona była jak jakaś kapłanka przygody

    jakże była piękna

    nie do zapomnienia
  • hubkulik 05.12.06, 00:44
    Wyglada bardzo podobnie do Ciebie. Moze to Ty?
  • solaris_38 05.12.06, 23:46
    dużo ciepłych uczuć czuję kiedy piszesz bo bardzo ciepło piszesz i z wielką sympatią

    zastanawiam sie ...
    ;) ;) :)

    myślę ze dla wielu ludzi jestem kapłanka przygody

    jednak dla innych jestem stateczną panią niezdolna do wyruszenia samotnie za
    granicę, która sie ... zgubi na lotnisku (a przymajniej sie tego obawia)

    ale sparwiło mi przyjemność to porównanie mnie do Niej

    mam w sobie jej ziarno ;) ;) :)

    i dlatego śmieję sie do ciebie i do świata
  • hubkulik 06.12.06, 19:47
    :)
  • solaris_38 06.12.06, 23:34
    japońskie ogródki sa bardzo piękne choć cicho w nich i oszczędnie

    :):):)

    (hmm czy bardzo to hermetyczne co powedziałm hmmm )
  • ja_adam 06.12.06, 23:36
    w tym ogródku jest pełno przodków...
  • solaris_38 07.12.06, 14:47
    czuję tych przodków
    czuję jak walczyli o prawo do zycia

    czuję ile znieśli
    ile kompromisów uczynili

    ile dali swoim dzieciom

    ile nadziei w nich było
    ile nieświadomej wiedzy z jesli przetrwają z ich jedynej pojedynczej nici
    całe rody powstaną
    całe przemieszane z innymi miasta genów
  • hubkulik 06.12.06, 23:42
    Bardzo cicho w nich i oszczednie,
    bo nie zawsze trzeba zeby tysiace kwiatow smialo sie do slonca.
    Czasem wystarczy jeden kwiat
    milczacy z ksiezycem.

  • solaris_38 07.12.06, 14:44
    lubię patrzeć pod mikroskop
    oto
    Aspergillus

    lekko pulsuje w ruchu soli fizjologicznej
    pojedynczy
    samotny


    nie oczekuje od nikogo zrozumienia
    nie szuka światła
    cicho rozmnaża swoje ciało
    dodaje wciąż nowe i nowe komórki

    promienista głowa z szalonymi włosami
    te włosy zamieniają sie w dzieci
    małe okrągłe dzieci
    dzieci nie zliczone
    ciało z ciała
    odpadają

    ida na wędrówkę

    sa wszędzie

    w twoich włosach

    na podłodze

  • hubkulik 09.12.06, 16:36
    to co widze na codzien
    to tylko urywek istnienia
    tylko fragment tego
    co oferuje bezmiar

    a ja zamykam sie
    w mym pokoju alchemika
    i uruchamiam moj mikroskop duszy
    by poddac sie mej pasji
    badania bezkresnej glebi
    tego czym jestem


    --
    "Na poczatku byla malpa. Ktos musi ten lancuch przerwac" (Kabaret Potem)
  • solaris_38 09.12.06, 21:07
    ja też ... lubie kontemplować ten urywek

    lubię patrzeć nawet na wąskość pasma promieniowania widzialnego

    patrzeć wiedząc ze NIC nie widze
    że prawie wszystkiego nie widzę

    i chce to poczuć

    a jesli nie mogę (tak jak komórki mojej skryty nie mogą zobaczyć niczyjej twarzy)
    to chociaż chce wiedzieć
    ze nie wiem nie widze

    chcę czuć ze jestem zanurzona po czubek kosmosu w nieznanym
  • hubkulik 09.12.06, 21:12
    Solaris, Ty jestes naukowcem?

    Pozdrawiam Hubert


    --
    "Na poczatku byla malpa. Ktos musi ten lancuch przerwac" (Kabaret Potem)
  • solaris_38 09.12.06, 21:23
    miałam i taki epizod w życiu i on mnie wiele nauczył
    odtąd zawsze pozostała we mnie pewna otwarta ciekawość
    podziw i szacunek dla nauki

    ale na forum nie lubię pisać o życiu prywatnym - chcesz wiedzieć więcej pisz na
    priva
  • hubkulik 09.12.06, 21:44
    Ok, bede mial to na uwadze.
  • solaris_38 10.12.06, 17:01
  • hubkulik 07.12.06, 15:19
    Za kazdym razem, gdy widze watek "Swiat jest coraz piekniejszy" gdzies z przodu
    listy tematow forum, to swiat wydaje mi sie coraz piekniejszy.

    :)

    Przy okazji wklejam link do niesamowicie sympatycznej akcji, ktora znalazlem
    niedawno w sieci i chce sie podzielic.
    www.darmoweprzytulanie.pl/
    Pozdrawiam Hubert
    --
    "Na poczatku byla malpa. Ktos musi ten lancuch przerwac" (Kabaret Potem)
  • solaris_38 08.12.06, 13:06
  • solaris_38 08.12.06, 13:10
    to jest zasada dodatniego sprzężenia zwrotnego
    jesli coś jest jakieś jutro będzie takie jeszcze bardziej
    jesteś bogaty jutro łatweij ci być bogatszym
    jesteś szczęśliwy jutro ... będziesz jeszcze szczęśliwszy

    nie mówię ze tej zasady nie da sie złamać i zniszczyć

    złamać i zniszczyć można wszystko .. tylko PO CO ?

    (ujemne sprzeżenia zwrotne sa jeszcze ważnejeze bo zachowują cięzko zdobyty
    status jak termostat)
  • hubkulik 09.12.06, 16:19

    > to jest zasada dodatniego sprzężenia zwrotnego
    > jesli coś jest jakieś jutro będzie takie jeszcze bardziej
    > jesteś bogaty jutro łatweij ci być bogatszym
    > jesteś szczęśliwy jutro ... będziesz jeszcze szczęśliwszy
    >
    > nie mówię ze tej zasady nie da sie złamać i zniszczyć
    >
    > złamać i zniszczyć można wszystko .. tylko PO CO ?

    Mozna zniszczyc. Np. po to, by byc blisko z innymi cierpiacymi, by ich nie
    opuszczac w cierpieniu.
    A jesli wchodzisz miedzy kruki musisz krakac tak jak one.
    Podobno...

    --
    "Na poczatku byla malpa. Ktos musi ten lancuch przerwac" (Kabaret Potem)
  • solaris_38 09.12.06, 21:10
    byc z cierpoiącymi..
    myslałam keidyś o pracy w hospicjum

    myślę ze ten kto chce pracowac z cierpiącymi nei mzoę wszak cierpieć z nimi
    no może tak ale nei całym sercem bo kto wtedy ofuaruje cierpiacemu radość i wiare

    chory organizm mzoę mieć zaburzona nadzieję ze słąbosci
    jego nadzieja może chorować wraz z nim

    zdrowemu nie powinna

    nadzieja na sens wszystkiego

    nawet kiedy patrze jak wilk zjada cielę
    sama nei wiem co czuć bo .. oboje chcą żyć

  • hubkulik 09.12.06, 21:22
    > sama nei wiem co czuć

    Mysle, ze nie trzeba wiedziec co czuc.
    Lubie czuc. To, co czuje jest zawsze prawdziwe. To, co mysle nie zawsze.
    To, co czuje jest zawsze moje. To, co mysle, nie zawsze.

    --
    "Na poczatku byla malpa. Ktos musi ten lancuch przerwac" (Kabaret Potem)
  • solaris_38 09.12.06, 21:27
    tak lecz
    co ci da czuć jedzenie jeśli w oparciu o to czujesz nie zbudujesz drogi do
    jedzenia

    czucie jest bardziej nieomylne ale jest też ślepe a aby przetrwać
    musisz swoja widzę wykorzystywac
    potykając sie i błądząc bo .. myślenie jest pełne błędów które
    rzeczywistość dopiero pokaże

    czucie to jedna noga istnienia
    a myślenie inna

    fajnie mieć choc dwie
    ;)
    :)
  • hubkulik 09.12.06, 21:44
    Myslami chyba tez latwiej sie wymienic z innymi. Natomiast trudno zebym wymagal
    od kogos, by poczul to, co ja. Czujac jestesmy bardziej samotni, bardziej w
    milczeniu.
  • solaris_38 10.12.06, 17:01
    a ja myslę że dzielenie sie myślami nie daje tego co dzielenie sie czuciem

    keidy dwóch ludzi sie dotyka
    choć czują osobno
    będą mniej samotni niż kiedy pogadają


    ale ogólnie to nie wiem czy to sie da porównać

    wydaje się że próbujemy się zsynchronizować na wielu płaszczyznach

    uprawiając czy patrząc na sport , walcząc lub obserwując walkę
    synchronizujemy sie emocjonalnie

    słuchając muzyki czy przeżywając sztukę synchronizujemy sie uczuciowo

    idąc na msze lub wspólnie medytując synchronizujemy się duchowo

    niektóre rzecz zdają sie synchronizować nas na wielu poziomach np transowe
    tańce derwiszy
  • hubkulik 10.12.06, 17:25
    Ja sie nie ze wszystkim chce synchronizowac, nie do wszystkiego chce sie
    dostrajac. Czasami moje cialo mowi "nie, tego nie chce, to nie dla mnie".
    Interesuje mnie to co piekne, to co pozytywne, duchowo inspirujace, co mnie
    spelnia, co ma w sobie glebie madrosci.
    Reszta jest mi obca.
    Jest obca mojej duszy.

    A jesli chodzi o dotyk, ja czasami tak po prostu potrzebuje sie do kogos
    przytulic. Do kobiety, tak zebym mogl czuc jej miekkosc, jej bijace serce, jej
    piersi. Tego mi ostatnio bardzo brakuje.

    Pozdrawiam Hubert
  • ja_adam 10.12.06, 19:49
    trafiony, zatopiony...
  • solaris_38 10.12.06, 20:16
    adam nie sądz po sobie
  • solaris_38 10.12.06, 20:08
    kobiety sa cudowne

    ale i faceci potrafią dotykać o dawać miękkość

    ja czasem pragnę się zintegrować nawet z bardzo odmiennymi niż moje energiami
    choć to .. boli

    pamiętam jako mała dziewczyna poszłam ze starszymi dziewczynkami do cyrku
    wszystko długo trwało
    byłam zmęczona i chciało mi się spać
    siedząca obok dziewczynka powiedziała
    przytul się do mnie i zaśnij
    i przytuliła mnie
    moja głowa oparła sie o jej piersi i ogarnęła mnie fala czułości i słodyczy

    chciałam tak trwać i żeby to sie nigdy nie kończyło

  • hubkulik 10.12.06, 20:30
    Nie wiem, moze i faceci potrafia.
    Mnie sie to kojarzy jednak ewidentnie z moja mama, gdy bylem malym chlopcem.
    Wiem, ze dlugo tesknilem za nia i jej przytuleniem, pragnalem byc zawsze jak
    najblizej niej. Nadal tesknie, tylko teraz szukam tego u innych kobiet oraz w
    sobie, poniewaz potrafie dac troche ciepla sam sobie.
    Jesli chodzi o ojca, to tez przytulal, ale wobec niego mam jakis dystans, nie
    mial w sobie tej czulosci, ktora miala mama. Dzieki temu nie uzaleznilem sie od
    niego. Jego przekaz jakby brzmial "badz niezalezny", choc sam ma jak to teraz
    widze podobne potrzeby.
    Gdy wyobrazam sobie teraz siebie wtulonego w kobiete, to widze siebie calkowicie
    rozbrojonego, w calkowitym relaksie, czuje sie jak niemowle. To zdaje sie byc
    niebezpieczne, poniewaz podobno nie jest dobrze okazywac slabosc. A ta mala
    istota, ktora sie wtula jest taka jakby mala i calkowicie bezbronna. Wyglada na
    to, ze o to chodzi, by poczuc cala te rozkosz.
    Czuje sie jakby na glodzie, gdy jestem pozbawiony narkotyku wtulenia sie w
    kobieca piers. Caly czas chodze i szukam na glodzie mego narkotyku, wiecznie
    niezaspokojony.

    Kobiety byc moze maja to samo, poniewaz one tez mialy matke.
    Matka to pierwsza brama.
    Pierwszy dom, ktory musielismy opuscic, by poznac swiat.
    Pierwsze cieplo. Pierwsza miekkosc. Piersza relacja prawdziwej bliskosci.
    Cud istnienia w blogiej symbiozie ze wszystkim.
    Na tym poziomie jeszcze nie mowimy. Na tym poziomie jeszcze nie potrafimy mowic.

    Pozdrawiam Hubert
    --
    "Na poczatku byla malpa. Ktos musi ten lancuch przerwac" (Kabaret Potem)
  • ja_adam 10.12.06, 20:54
    Tak jak bardzo unikałem dotyku z innymi chłopcami, mężczyznami tak, gdy do tego
    dochodziło czułem jak rozpala sie we mnie namiętność. Pamiętam jak zawsze
    wracając ze szkoły Robert chwytał mą dłoń i wkładał mi na siłe kanapki z serem
    i jajkami.
    Uwielbiałem wszystko co full kontakt, stad pewnie moje zamiłowanie do sportów
    typu judo.
    Dla mnie dotyk miedzy mężczyznami zawsze znaczył wiecej niz kobiety, choć nie
    mógł wykraczać poza niego samego. Fizyczny dotyk, wstrząs, emocja, to wszystko
    na chwilkę.

    Mój dotyk kobiety to jak miłość do węża. Dotykam ją każdym zmysłem, otacza mnie
    a gdy tylko wkradnie sie we mnie strach, ona to czuje i atakuje kąsając
    dotkliwie i zdecydowanie dłużej niż dotyk mężczyzny.

    Moi rodzice byli tylko rodzicami, nawet gdybym ich nie miał, dotyk miałbym
    czuły jak teraz...

  • ja_adam 10.12.06, 23:25
    By ożywić - wystarczy dotyk boga
    By namaścić - wystarczy dotyk apostoła
    By pokochac - wystarczy dotyk słowa
  • solaris_38 10.12.06, 23:16
    przytulenie to coś niezwykłego
    i w zasadzie to nie wiadomo dlaczego

    pamiętam miałam taką babcię kochaną
    jako dzieci łaziłyśmy po niej
    wchodziłyśmy jej na głowę

    jej ciepłe ręce na naszych głowach
    jej ciepły uśmiech nad naszymi roześmianymi twarzami

    :)

    to się pamięta na całe życie

    potem można być dobrym człowiekiem


    :)
  • solaris_38 10.12.06, 23:17
  • solaris_38 11.12.06, 21:17
    to miała być piosenka ale jeszcze nie jest.. może kiedyś

    nie wiem dlaczego na wątku o pięknie ale piękno i szczęście to bardzo pokrewne
    rzeczy






    Dobre drzewo złych owoców nie rodzi
    Więc nie mów mi niech inni będą szczęśliwi

    TY bądź szczęśliwy

    To wielka rzecz być szczęśliwym
    Na pewno nie mniej niż mosty budować i ratować bliźnich
    Jest wiele mostów dla nieszczęśliwych
    Ich samych tez jest dość

    TY bądź szczęśliwy

    Uczyń szczęśliwym jedynego człowieka
    Który nigdy cię nie opuścił
    Który był przy twoim urodzeniu i będzie przy twojej śmierci
    Uczyć szczęśliwym siebie
    To wielka rzecz
    Na pewno nie mniej niż mosty budować i pomagać bliźnim

    Ty bądź szczęśliwy

    Dopiero potem zobaczysz
    Co znaczy dobre drzewo
    Ile owoców powstanie
    lekko jak pocałunek
    bez ani jednej łzy smutku poświecenia

    Ty bądź szczęśliwy
    To
  • hubkulik 11.12.06, 21:35
    Jestes niesamowita!
    :)

    Duzo wdziecznosci ode mnie do Ciebie plynie.

    Powiedz mi tylko, dlaczego na zakonczenie?
    Bardzo ten watek polubilem i zycze mu 100 lat!
    :)

    Pozdrawiam Hubert
  • solaris_38 11.12.06, 22:00
    no jak chcesz to może nie być koniec ale wtedy musimy ten wątek sami pociągnąć

    wiem ze podobnie czujesz

    piękno to dobry temat

    to twoja kolej :) ;) :)
  • hubkulik 11.12.06, 22:12
    100 lat, 100 lat, niech zyje watek nam.
    100 lat, 100 lat, niech zyje watek nam.
    Nieeech zyyyyje naaaaam!

    a kto z nami nie wypije

    ...dla tego
    niech swiat tez bedzie coraz piekniejszy
    :)

    Moze byc?
  • solaris_38 11.12.06, 22:24
    to będzie niesymetryczne bo ja nie wypiję

    alkohol nadaje się do badania punktu przesuniecia w pozycje bestii (to też
    warto badac ) albo dziecka (tym bardziej warto) ale z reguły jak juz dochodzę
    do poziomu badania to nie chce mi sie badac ;) ;) wiec może odmówię
    wypij za dwoje

    albo napisz cos o istocie piekna
  • ja_adam 11.12.06, 22:29
    alkohol...piekno radości
    pamietam jak na imprezie szkolenj najpiekniejsi chłopcy byli wściekli gdyz
    obstawa nauczycielska była tak szczelna, że alkoholu nie dało sie przemcić...
    a był on niezbedny do tego by dobrze się bawić.
    No cóż udało mi sie w końcu byłem gospodarzem...niestety, gdy juz w morde jeża
    wszyscy byli kuci, zabawy jak nie było tak nie było...

    Zblizaja sie święta...byłem w hipersupergiga markecie...na półkach same
    słodycze i alkohol...cóz od 20 lat nic sie nie zmieniło...może poza mną
    Bo alkohol pije jak muszę....
    Swiat bez alkoholu wydaje sie piekniejszy..
  • solaris_38 11.12.06, 22:33
    ?
  • ja_adam 11.12.06, 22:48
    O wiele łatwiej mówic czym nie jest piekno niz czym jest, więcej - dla
    człowieka "reakcyjnego" jak ja piekno bywa bardzo subtelne.

    Jesli chodzi o samo piekno, najpiękniejsze piękno jest wtedy, gdy na nie, nie
    ma wpływu przemijający czas.

    Piekne ciało, przemija...
    tężyzna, mija...
    Jedynie na ciele usmiech pozostaje do końca, pewnie dlatego nam tak badzo go
    brakuje...

    Dla mnie najwiekszym darem jest prócz miłosci, wszystko to co pozbawia mnie
    lęku...

  • ja_adam 11.12.06, 22:54
    sorry wcinam się..
  • solaris_38 11.12.06, 23:00
    raczej zamiast czuć ze sie wcinasz zapodaj coś piękengo :) :) wszak potrafisz
    i oby ci sie jeleń nie odwrócił w trakcie :) ;)
    (podac link do wątku o jeleniu co sie pupa odwracał:) ?)
  • ja_adam 11.12.06, 23:54
    Swego czasu lubiłem dreptać po rezerwatach ścisłych, rozbiliśmy niby namiot.
    Był jednak taki drań, który jak cień skradał nam sie do spiżarki i zawsze cos
    wyjadał, po śladach widać było iz ma niezłe ząbki, zwierz cichy.

    Miał pecha bo dobrał sie do serka topionego, przegryzane sreberko zbudziło nas.
    Na 3,4 ry wypadlismy z namiotu i z latarkami, kordelasami wpadliśmy do
    spiszarki gotowi na walke ze zwierzem....

    Zwierz był szybszy, uciekł i gdy już mieliśmy wracać do namiotu, cos pod nogami
    potuptało, zatrzymało się i zwineło w klebek. To był jeż.

    Z opowieści wiedzielismy, że lis ma sposób na jeza, oblewa go własnym moczem i
    wtedy na chwilke pokazuje brzuszek, niejako chcac zaczerpnąć powietrza. I na
    ten moment czeka lis!

    Chcielismy zweryfikować to info, pierwszy zaczął Piotr. Faktycznie! Pokazał
    szybko brzuszek i znowu sie zwinął. Nastepny byłem JA! Nie wiem co ja jadłem,
    niepamietam co piłem ale po mnie jeż rozłozył cztery łapki i czekał na śmierć,
    wolałbyc pożarty niz olany!

    Darowaliśmy mu życie, rozbawił nas! Czy to nie piekne?
  • ja_adam 11.12.06, 23:59
    cirka2000 metrów, swobodne opadanie, deszcz, spadasz szybciej jak krople,
    deszcz pada do góry.
    Jeśli masz lek wysokosci, ten sam efekt napotkasz przy barierce przy Śnieznych
    Kotłach idąc szlakiem z Szlkarskiej na Śniezkę...
    Układ ścian sprawia iz tworzy tam sie prąd wstępujący, ( przy dużej
    wilgotnosci) sprawia że mozna sobie obejrzec deszcz padający do góry...
  • solaris_38 12.12.06, 21:56
    chciałabym zobaczyć TAKI DESZCZ

    deszcz co myje niebo
  • ja_adam 12.12.06, 22:07
    Płuczemu gardło woda z solą przez piec minut.

    Wypluwamy ja do szklanki z płynem do mycia naczyń rozcieńczonym wodą.

    powolutku po ściankach szklank wlewamy schłodzony GIN.

    Jasne małe "paproszki", które utworza sie na szklance to własnie TY!!
  • solaris_38 12.12.06, 22:38
    nabłonek pąłski w jamie ustnej faktycznei łatwo sie łuszczy i łatwo rozwala (bo
    jest płąski)
    detergeent otwiera błony komórkową i jadrową

    ale .. alkohol wytrąca struktury 3 i 4 rzędowe takze DNA ale to co widzisz
    to chyba wytracone białka? ale nie wiem . jak masz ze źródła wiarygodnego to
    pewnei tak jest (ja tylko spekuluję)

    tak czy ibnaczej wiem o co ci chodzi

    ja mam to samo uczucia jak widze krew na ulicy
    po jakiejśc bójce
    wszyscy omijają jak cois wstrętnego

    a ja widze źródło zycia i właśnie .. źródło DNA ( z białych krwinek bo
    czerwone nie mają DNA, nawet mitochondrialnego)

  • solaris_38 12.12.06, 21:54

    oto polana
    cudna słoneczna leśna

    nagle z dali cichy hałas
    hałas rośnie
    zbliża sie

    robi sie niesamowity
    coraz większy i wiekszy

    ukazują sie wielkie kłęby kurzu

    hałas ustaje na polanie

    kłęby kurzu opadają


    na polanie widać garstkę roześmianych jeży
    jeden mówi do drugiego:

    !! JAK STADO KONI, KU.. NO NIE ?!



    jeże sa bardzo sympatyczne

    jakoś śmiać mi sie chce
    jak sobie wyobrażam
    jak chłopy wielkie nad biednym jeżem z nożami
    darowujecie im życie

    :) ;) :):) :) ;) ;) ;)

  • solaris_38 11.12.06, 22:57
    ja jednak chce sie zastanowić czym JEST piękno

    rzecz o której zawsze mówię jest o pingwinach
    pingwinach które groamdnie wychodzą na brzeg o zachodzie słońca aby go ogladać
    ich główki zwrócone nieruchowo w kierunku zachodzącego ..
    przypomina mi sie film miasto aniołów
    one tez o wschodzie (czy zachodzie nie pamiętam) wychodziły przeżyć razem
    piękno tej chwili


    wydaje mi sie ze człowiek czuje piękno (bo piękno to kategoria odczuwania)
    kiedy dzięki czemuś czuje sie .. połączony lub odczuwa pragnienie połączenia


    w ten sposób świat przemawia ze jest całoscią
    ale wracając do piękna
  • hubkulik 11.12.06, 22:41
    Ja tez oczywiscie nie wypije.
    Wiem, ze na trzezwo i przytomnie swiat jest jeszcze piekniejszy.

    Mialem oczywiscie na mysli herbate.
    Albo sok.

    A skoro chcesz, zebym napisal jeszcze cos innego o istocie piekna, to postaram
    sie cos naskrobac.

    Istota piekna to oczywiscie taka istota, ktora ma otwarte serce i potrafi
    kochac. To taka istota, ktora dostrzega piekno w otaczajacym swiecie. Swiat jest
    dla niej bardziej swietlisty niz ciemny. I tak sie sklada, ze skoro piekno
    dostrzega, to takze wymalowuje sie ono z wdziecznoscia takze na jej twarzy i w
    jej oczach. Istota piekna to nie musi byc tylko aniol, dziecko, czy kobieta,
    moze to byc (wierzcie lub nie) nawet mezczyzna!
    Istota piekna jest tak piekna, ze i swiat wokol niej jasnieje.
    Ludzie, z ktorymi istota piekna mieszka i ktorymi sie otacza tez sa troszeczke
    szczesliwsi.
    Wszystko, co mowi istota piekna i sposob w jaki sie porusza ma glebokie
    znaczenie i ten, ktory ma zaszczyt zaobserwowac to niesamowite zjawisko, zapada
    sie wglab siebie, jego wrazliwosc sie podnosi, mysli wyciszaja, serce zaczyna w
    ciszy spiewac.
    Piekno emanuje. Kto chce moze podejsc i nakarmic swa spragniona dusze pieknem,
    takze od istoty pieknej.
    Niektorzy zakochuja sie w istocie pieknej, ale to nieprawda, ze ich piesni na
    mandolinie pod balkonem istoty pieknej, to wyraz manipulacji. Tak naprawde oni
    tylko pragna z calego serca obcowac z pieknem. Ich serce, ktore bylo uspione,
    przebudzilo sie. Teraz sami staja sie istota piekna.
    I w ten sposob swiat staje sie coraz piekniejszy.
  • solaris_38 11.12.06, 22:47
    pamiętam kiedy pierwszy raz usłyszałam festiwal piosenki w opolu to był dzień
    tak zwanych debiutów

    słuchałam jak urzeczona

    to nie były gwiazdy większość tych ludzi to byli zakochani w pięknei amatorzy
    twórcy własnych piosenek o urzeczeniu

    czułam ze coś we mnie wzbiera
    ale nie wiedziałam co (jak kiedys przed orgazmem)
    i nagle poczułam ze ja muszę napisać własną piosenkę
    ze ja moje serce tez wibruje
    chce przyłączyć sie do HYMNU

    to było jak hymn miłosny o wrażliwości pięknie pragnieniu połączenia sie w
    uniesieniu z innymi ;)

  • hubkulik 14.12.06, 23:47
    Skupiam uwage na tym, co robie.
    Gdy pojawiaja sie mysli, nie zajmuje nimi dluzej, powracam do zajmowania sie
    tym, co robie tu i teraz. Gdy pracuje, jem, gdy biore prysznic, skupiam sie na
    tym, co robie. Daje temu co robie w tym momencie moja swiadomosc. Jest to moja
    metoda na odautomatyzowanie zycia, na przywrocenie jej swiadomosci w prostych
    codziennych czynnosciach. Poprzez praktykowanie skupiania mej uwagi na tym, co
    robie tu i teraz odzyskuje moja wewnetrzna moc, zaczynam po jakims czasie czuc,
    ze zaczynam miec kontakt z tym co we mnie zdrowe, staje sie bardziej wyciszony.
    Zauwazam po jakims czasie, ze jestem w miejscu, gdzie nie ma gonitwy mysli, jest
    tu wiecej przestrzeni, wiecej Ciszy, tak po prostu. Docieram do mojego
    wewnetrznego Domu, do glebokiego centrum mojego istnienia, tylko po prostu dajac
    zyciu, tej obecnej chwili moja uwage, moja swiadomosc.
    Jest to moment, w ktorym "ja jestem".
    W ten sposob wlasnie powracam do Siebie i swiat wokol staje sie piekniejszy.

    Pozdrawiam Hubert
  • lsilanow 21.12.06, 20:02
    Naprawdę mądra wypowiedź. Byc tu i teraz, podstawowa zasada psychoterapii. I buddyzmu Zen.
    Przeżywac każda chwile, rozkoszowac się nią - cudo. Świat jest przecież taki piękny. :))) Przypatrywac się gołebiom, zwierzaczkom, kwiatomkroplom rosy. Albo chmurom, albo połaciom zielonej trawy. Czy wiecie, że nawet w pochmurny dzień niebo może byc różnokolorowe - ta chmura wydaje się bardziej pomarańczowa, ta niebieskawa, tamta bardziej zielona.
    A teraz do Solaris - w odróżnieniu od bohaterki postu przedstawionej przez Adonisa1970 Ty znalazłaś szczęscie, tamta osoba szukała i błądziła, Tobie nie są potrzebni mnichowie buddyjscy. Ty masz to już bez nich.
    I jeszcze uwaga: bądź dobra dla ludzi, wtedy oni będą dobrzy dla ciebie, wtedy ty dla nich, i tak w nieskończonośc. Zobaczysz, co się stanie z Twoim szczęsciem.
    (z dużej litery, bo wprost)
  • hubkulik 23.12.06, 20:31
    Glebokie przezywanie tego, co tu i teraz przypomina mi narodziny Boga w swiecie.
    Bylo ciemno i brzydko, a teraz wszystko staje sie jasne i piekne.
    Ta jasnosc i piekno sa tu zawsze, czekaja tylko na odkrycie.
    To Swiatlo chce przejawiac sie w swiecie. Czeka cierpliwie na nasza decyzje, na
    nasza otwartosc. Gdy je odkrywamy w sobie stajemy sie w naturalny sposob
    radosni, jak nowonarodzeni, chcemy swietowac, poniewaz nasze serce spiewa, a w
    naszych oczach jest blask. To nie jest nasze, to nie my to robimy. To zawsze tu
    bylo, takze przed wiekami i zawsze tu jest.
    To jest prawdziwy powod, dla ktorego swietujemy.

    Pozdrawiam Hubert
  • hsirk 05.01.07, 21:06
    huberciku, znowu pieprzysz. nauczcie sie wreszcie pisac o sobie to jakimi
    jestescie, a nie jakimi chcielibyscie byc lub tego co zgadza sie z wasza
    doktryna. no, jezeli juz musicie pisac o sobie...
  • solaris_38 31.12.06, 20:05
    wielu ludzi którzy otarli sie o śmierc ma łatwiej ze szczęściem

    staram sie byc dobra dla ludzi bo mnie to nagradza ale:

    1. nie zawsze wiem co jest dobre
    2. nie zawsze mam napęd
    3. czasami nie chcę o tym pamiętać

    :)

    jednak nie oczekuje od siebei doskonałości innej niż do niej dążenie :)
  • solaris_38 31.12.06, 19:59
    nie wiem czy to zawsze pracuje

    sama zaczynam ledwie medytować ale znam ludzi którzy wiele juz osiągnęli na tej
    ścieżce
    i od nich wiem ze kiedy przyszedł kryzys .. ta strategia zdaje sie nie czynić
    świata piękniejszym
    i oni czasem cieripą i nie widza piękna tylko bezkształtną bezsensowna maź
    ale może medytują oni niedoskonale

    a przecież sa przepięknymi ludźmi których obecność i czyny bezsprzecznie czynią
    świat piękniejszym :)

    mnie medytacja kręci szczególnie taka właśnie w trakcie życia
    choć udają mi sie jedynie jakieś sekundy
    to właśnei one sa ważne i coś zmieniają
    dają poczucie sensu


    :)


  • solaris_38 31.12.06, 20:00
  • hubkulik 31.12.06, 20:13
    Medytacja to badawcza podroz wglab. Mozna nawet dotrzec do samych korzeni
    Istnienia, tu gdzie bije Zrodlo. Ale niekiedy jest to podroz przez piekla.
    Ja rozrozniam co jest moim "pieklem", a co medytacja. To dwie zupelnie inne
    jakosci. Jedna pochodzi z umyslu i jego zawartosci (ktory jest tak naprawde
    czyms zewnetrznym wobec "ja"), z utozsamiania sie z nim, a druga z tej
    bezkresnej przestrzeni, gdzie umyslu nie ma, sama swiadomosc, obserwator,
    badacz. Jak mowia mistycy: "ja" to nie ten umysl. JA tylko to ogladam.

  • solaris_38 31.12.06, 20:26
    chciałabym umieć oglądać się :)

    na razie szczególnie w silnych emocjach cała staję tym co sie dzieje
    i dla moich oczu, nie zostaje ani kawałka

    mam jednak metodę

    mogę wrócić w przeszłość
    przenieść sie tam i oglądać ją (bez myśli) w wyobraźni

    i to jest niesamowite
    potrafię wtedy coć zobaczyć
  • ja_adam 31.12.06, 20:31
    ..w środę odbieram nowe okulary...moje oczy będą sie lepiej usmiechać...
  • solaris_38 31.12.06, 20:37
    właśnie

    kto/co ? tak naprawdę sie uśmiecha?
  • ja_adam 31.12.06, 20:58
    te panie co pracują w optyku...:)
  • solaris_38 01.01.07, 03:30
    czasem z jakichś względów robisz unik

    a to ciekawy temat

    czym jest uśmiech
    czy zwierzęta sie uśmiechają ?
    teorie socjologiczne na temat uśmiechu wyprowadzają go z lęku
    ponoć ma inne korzenie nis śmiech który ma korzenie w agresji

    ja jednak myślę o tym kto sie uśmiecha

    czy moje komórki sie uśmiechają ?
    czy mogę sie uśmiechać bez komórek

    czy przestrzeń może sie uśmiechać

    czy sa stany energetyczne podobne uśmiechowi poza ludzkie poza osobowe

    uśmiech kojarzy mi sie z łagodną energią
    łagodną i szukającą kontaktu


    ci od public relations znają moc tej energii choć nie buduje ona mostów w
    mroźną noc (do tego potrzebne energie mocniejsze mniej czułe)

    a teraz po cudnej nocy sylwestrowej gdzie fajerwerki były jak fruwające słonie
    pozdrawiam cię serdecznie :)

    acha jeszcze księżyc
    otworzył do mnie swój korytarz blasku i ogarnął mnie

    to było piękne
  • ja_adam 01.01.07, 10:29
    Godzina bez uśmiechu jest godziną straconą.

    Jakis czas temu myślałem, że co za duzo, to nie zdrowo, ale w kwestii uśmiechu
    mamy taki słaby bilans energetyczny, że tama uśmiechów nigdy nie zostanie przelana.

    Dziś na "ARTE" pijąc poranna kawę, ucząc sie niemieckiego zobaczyłem archiwalne
    materiały o dyrygencie światowej sławy, orkiestra grała Beethovena, przypomniało
    mi sie jak 20 ponad lat temu, pożyczyłem od kolegi winyl...nie dość, że muzyka
    wspaniała, to skojarzeń moc, złączenie tego co poszło w niepamięć z czymś tak
    rozgrzewającym trzewia, że musiałem wziąć kartkę i spisać marzenia jakie mnie
    zalały... Życia, nawet kilka nie starczy na nie, a jednak dzień jakby sie
    spowolnił, jakby chciał dać mi szansę zaznac tego wszystkiego co poczułem
    słuchając tej muzyki.

  • solaris_38 01.01.07, 15:47
    tez lubię wzruszenia głębokie emocje :)

    ale napisze coś innego bo moze to byc bardziej inspirujące w odpowiedzi i
    podziękowaniu za twój post

    kiedyś szłam ulica i śmiałam sie w sercu
    czułam euforię i piękno świata

    i nagle zrozumiałam ze ta euforia i ta przenikająca mnie na wskroś radość -
    wyczerpują mnie

    że gdybym tak przeżyła to wszystko w TOTALNEJ CISZY
    zasłuchaniu

    to byłoby to głębsze i jeszcze dodałoby mi siły
    silne emocje wyczerpują (lubimy leżec słodko potem wyszarpani nasyceni)

    a może dostępna jest jakaś ich sublimacja w zupełnie inne rejony

    warte wejścia
    sięgnieca dalej głębiej w istotę ludzkości i w ogóle istnienia
  • ja_adam 01.01.07, 15:58
    mnie orgazm tez wyczerpuje :)
  • solaris_38 01.01.07, 16:19
    taoiści go unikaja

    ale co ciekawe tylko męski orgazm ma wyczerpywać
    kobiecy ponoć ssie energię ;) i tak am być

    z punktu widzenia biologii to właściwe nic dziwnego
    facet traci a kobieta zyskuje :

    białko
    glukoze
    nowe DNA

    ale mozę sa jeszcze jakieś inne energetyczne wskazania
  • ja_adam 01.01.07, 16:22
    no nie wiem, mam inne wiedzę wynikającą z obserwacji moich kobiet
    ... muszą polezeć z 15 minut nim cokolwiek zrobią, potem mają głodomora na
    wszystko co mozna zjeść i wyczłapują się z łózka na bardzo miekkich nogach...
    -tyle, że ja po 15 minutach dalej mam wenę...:))
  • solaris_38 03.01.07, 00:10
    może twój harem (ile ty ich masz???) nie jest reprezentatywny a możee ty nie
    jesteś reprezentatywną próbką populacji a może one tak dużo dostały od ciebie
    ze najedzone są
    choć ty masz jeszcze tego białka glukozy i dna sporo
    gratuluje temperamentu :)

    ale tak naparawdę to wierze ze podczas gier miłosnych łączą sie zarówno wasze
    głębiej i wasze wyżyny
    wszak to wątek o pięknie :)
  • hubkulik 01.01.07, 16:36
    Przeniesienie sie w przeszlosc to wspaniala metoda i tez ma cos z
    samoswiadomosci. Zdarza mi sie takze, ze reaguje tu i teraz i jestem swiadom
    swojej reakcji, podazam za uczuciem, ktore sie pojawia i zgodnie z intuicja daje
    odpowiedz, reaguje. Zdarza mi sie jednak czasem niekiedy, ze trace w trakcie
    jakiejs sytuacji kontakt z soba. Robie sie wtedy oslabiony (czuje sie jakby
    rozbity) i tak jakbym byl znowu malym chlopcem, moje cialo powraca do momentu,
    gdy powstalo jakies zaburzenie. Powraca tamto uczucie bezradnosci. Dzieje sie to
    wtedy, gdy wydarza sie nagle cos trudnego emocjonalnie dla mnie. Wtedy
    pozostaje mi powrot swiadomoscia do tego po jakims czasie i integracja, a w
    trakcie zdarzenia dzialanie z najwyzsza mozliwa uwaga i swiadomoscia.

    --
    "Na poczatku byla malpa. Ktos musi ten lancuch przerwac" (Kabaret Potem)
  • solaris_38 03.01.07, 00:13
    też tak mam
    życie czasami ma zapadki i specjalne sposoby żeby nas z powrotem wrzucić w
    przeszłość w której zostawiliśmy kawał własnej energii
    i trzeba .. odzyskać

    to skarb

    a zdobycie go jest tyle trudne co niebezpieczne

    ale rozumiem cie głęboko w tym co piszesz
  • solaris_38 03.01.07, 00:23
  • imagiro 21.12.06, 20:30
    pewna jestes, ze rzucilas picie ?
    --
    to Lepper taki kozaczenko ?
  • solaris_38 31.12.06, 20:15
    Imaginie skąd ten pomysł ze piłam
    alkohol mnie nie pociąga

    mam zgubną słabość do papierosów ale nie praktykowaną

    cierpię kiedy czytam maile od Ciebie
    one bolą
    ty cierpisz
    ty oddech z trudem łapiesz

    a jednak wierze ze sam wiesz co zrobić ze swoim życiem DOBREGO
    (dobre to takie od którego tobie i innym jest lepiej)



  • dingdong 24.12.06, 00:56
    zreszta nie, baba jestes, to wszystkiego mozna sie po tobie spodziewac...no,
    zrob se makijaz i inne bzdury wymyslone przez ten swiat i bedzie cudnie...kurde,
    jakie to wszystko banalne i bez sensu...ale podziwiaj dalej...
  • solaris_38 31.12.06, 20:09
    dwoje patrzy na tą samą dziewczynę i jeden sie zakochuje
    a drugi inaczej czuje
    np że banalna

    życzę ci znalezienia strony życia w której i ty się zakochasz

  • hsirk 05.01.07, 21:07
    rybu, wielbie cie
  • solaris_38 05.01.07, 01:12
    ( To fragment dłuzszego wiersza , to część o słowiku i świecie
    tytuł tego wiersza Przybosia to Noc powrotna z tomiku Wilgna róża)


    ... słuchaj jak łka i światła od ciemności nie dziel
    słuchaj jak raduje się łkaniem

    jak nazwać to, w imie czego zaklina
    z rozsadzającą go siłą?

    nie się jeszcze nie stało, nic sie nie spełniło
    świat nie JEST
    świat się wiecznie zaczyna






    :) :) :)
  • hubkulik 05.01.07, 20:20
    tu i teraz
    nieskonczenie rozwijajacy sie zwoj pergaminu
    ksiazka wiecznie piszaca sie
    horyzont jest zludzeniem
  • hsirk 05.01.07, 21:08
    przybos mial jakis problem z seksualnoscia. tako i Wy
  • hubkulik 06.01.07, 00:44
    > przybos mial jakis problem z seksualnoscia. tako i Wy

    To prawda;) przydaloby mi sie lekarstwo i czula pielegniarka;)

    Nie rozumiem tylko jaki to ma zwiazek. Czyzbys Krishu zostal fruedysta i
    wszedzie widzisz tylko jedno?
  • solaris_38 05.01.07, 22:28

    posty od Imaga Ryba i Ciebie Krisz wnoszą tyle smutku, jakiejś goryczy i
    posępnej zaczepki
    i mnie takie uczucia nie są obce :)
    bywam nieskończenie smutna, albo szukam zaczepki
    ale generalnie to Was tradycyjnie nie rozumiem


    odpowiem Sylwią Plath (ta dopiero Kriszu miała problemy)

    "czy słyszysz we mnie morze?
    jego niedosyt?
    czy głos pustki, która jest twa zmorą? "

  • hsirk 05.01.07, 23:17
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • solaris_38 06.01.07, 20:10
    hmmm

    ... ale PO CO czytasz, jesli już wiesz bo od lat na tym samym forum jesteśmy
    moje posty
    jaka ciekawość kieruje tobą skoro potem jak piszesz rzygać ci sie chce
    czy ty masochista jesteś czy masz obowiązek jakiś wytykać innym ich błędy
    i wzruszać sie i wielbić (jak sam piszesz) Ryba bo tez złośliwy

    chińskie przysłowie mówi o ludziach oświeconych

    którymi nie jesteśmy

    mnie sprawia przyjemność koncentracja na tym co piękne bo dodaje mi to siła
    a uważam się za bardzo słabą osoba i tych sił często mi brak

    tobie sprawia przyjemność (?) ze koncentrujesz sie na wadach i słabościach i o
    nich piszesz ale nie wiem co ci to daje
    pewnie coś daje i mnie trudno to sadzić bo cie nie rozumiem

    w każdym razie nawet kiedy bardzo cierpię i kiedy mam depresję, mam też
    świadomość ze dzieje mi sie to w pięknym świecie , który choć czasem za trudny
    i poplatany i bolesny taki ze kamień spada na głowę a dziecko umiera gwałcone
    lub na nowotwór itd
    wiec nawet wtedy wiem ze to piękny świat a wielka ilość bólu i cierpień nei
    przewyższa cudownej i wciąż rosnącej złożoności

    której staram sie dopingować bo mi sie podoba

    ty zaś tak piszesz jakbym nei chciała widzieć tego co złe tylko słodziła
    widzę
    ale ten kto widząc popada w przerażenie staje sie gorzki i już nie umie
    przysporzyć innym ani sobie radości
    trudno wspierać i dawac radość będąc nieustannie zapatrzonym w mrok i to co
    bolesne
    a nie wierze ze nie potrzebujesz radości

    być może mój zachwyt światem jest moja nagroda
    nie cierpię mniej niz inni
    ale chyba lepiej widzę piękno jak większość osób które wystarczająco mocno
    otarły się o śmierć

    jest nas tak wielu
    i wszyscy czujemy radość z samego faktu istnienia patrzenia czucia

    nie rozumiem dlaczego od tego chce ci się rzygać ze o tym pisze
    a może rozumiem

    jak Szymborska napisała o miłości szczęśliwej która ja sparafrazuje na radość

    "niech ludzie nie znający radości, twierdzą że nigdzie jej nie ma
    z ta wiara będzie im lepiej żyć i umierać"

    a jednak kiedy będziesz umierał chętnie otulę cie ciepłym skrzydłem mojej radości
    choć małym i skłonnym do depresji człowieczkiem jestem potrafię ją czuć

    i chciałabym wbrew szymborskiej abyś poczuł ją i ty
    choćby w ostatniej swej minucie
    ale abyś poczuł

    bo będziesz wtedy szczęślwy za całe życie
  • solaris_38 06.01.07, 20:14
  • ja_adam 06.01.07, 20:26
    Konkurs na opisanie pozytywnym słownictwem złych emocji!
    Oczywiście bez wulgaryzmów !
    Co WY NA TO?
  • ja_adam 06.01.07, 20:28
    ..wiem, że nie ma złych emozcji...ale wiecie o co chodzi prawda?
    jesli nie
    www.psychodnia.pl/?11,102,422
  • solaris_38 06.01.07, 20:39
    ok - daj przykład a ja wezmę udział :) ;) ;)
    wtedy dokładnie zrozumiem o co chodzi
  • ja_adam 06.01.07, 20:49
    może prosty przykład, lubię przeklinać, lecz innym to bardzo przeszkadza,
    zresztą mnie najczęściej także, wiec gdy przychodziła emocja mój wizerunek CKM
    Całkiem Kulturalnego Mężczyzny padał na twarz.

    Próbowałem uciekać od problemu stosując zamienniki i tak gdy miałem juz
    powiedzięć K-a Pier Mać...mówiłem Kurczaki Pieczone w Mące
    albo Co za P-a mówiłem Ty mój pierniczku...

    Oczywscie zdawało to egzamin gdy emocje zdawały się byc senne jak spiochy w
    oczach, jednakże z zaskoczenia potrafiłem wykazac sie niebywała szczerością w
    doborze słownictwa vkórzonego szevca

    To za ciezki jak dla mnie konkurs bo jesli juz na etapie słów mam problem by nad
    nimi panowąc a co dopiero nad emocjami...staram się jak ..haha własnie jak ..

  • solaris_38 06.01.07, 22:02
    czyli u mnie byłoby to tak

    PRACA KONKURSOWA

    1. Bardzo lubię kiedy nie lituję się nad Kriszem tylko piszę mu co myślę,
    daje mu takie samo prawo
    2. Myślę ze w sprawie piękna ktoś może sie wypowiadać, że go we mnie nie widzi,
    choć to nie jest przyjemne
    3. jak dobrze zrozumiałam na świecie piękno Krisz widzi ale woli o tym nie pisać
    4.chcę sobie sobie zdać sprawę, ze to niektórych ludzi bardzo lub troszkę wkurza
    skoro tak jest wierze coś w tym musi byc
    może sie obnoszę ze swoim odczuwaniem piękna
    ale .. tak właśnie czuję
    moją świadomą ideą było podzielić się pozytywnym uczuciem

    zgodnie z popem (psychologia zorientowana na proseces) reakcje ludzi wskazują ci
    twoje nieuświadomiane stany i fakty
    jesli wiec jest we mnie coś drażniącego
    może przesładzam faktycznie ?
    może sie uczepiłam odczuwania piękna bo mi to pomaga ?
    (jazda potepiaczy to ich jazda ale dzięki swojej przypadłości ? mogą byc dla
    mnie cennym drogowskazem)

    hmm
    no nie wiem
    rozpędziłam znów w pozytywnym myśleniu (bo to kurde pozwala
    sie rozwijać.. pozwala nie reagować po prostu automatycznie - jak tobie ktoś
    okazuje złość i irytację - to automatycznie ty tez to czujesz
    ale jak sie POMIMO tego zastanowisz nad tym co ktos mówi to.. zawsze się czegoś
    dowiesz o świecie sobie kimś
    to interesujęce

    ale nothing in ekscess (dobrze ja to pisze ???) czyli nic w nadmiarze
    a juz na pewno złośliwostki Krisza :)
  • ja_adam 06.01.07, 22:05
    Fight!
  • solaris_38 06.01.07, 22:09
    15 mam operację i nie będę mogła konkurować

    do 13 lub 14 stycznia ?
  • ja_adam 06.01.07, 22:23
    ok
  • solaris_38 08.01.07, 17:40
    konkurs jest tylko na tym wątku czy gdziekolwiek na tym forum ?
  • hsirk 07.01.07, 00:37
    alez ja czuje szymborska. zwlaszcza w momencie kiedy skladala swoj podpis pod
    oswiadczeniem literatow co do procesu kilkunastu ksiezy w krakowie, ktorym
    zarzucano szpigostwo, jak zreszta wielu w 1953. trzech na smierc, reszta na
    dlugi pierdel. a byla tylko nikomu nie znana gowniara (wprawdzie chyba zona
    rowniez podpisujacego). a oswiadczenie brzmialo:

    My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku
    Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny,
    którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży
    skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za
    amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję.

    Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali
    knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki
    kulturalne.

    Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo
    i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i
    ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej."
  • dingdong 07.01.07, 00:00
    Chcesz widziec piekno? to zamknij sie wsrod pieknych...bo ja jak do tej pory nic
    w tym powalonym swiecie pieknego nie widze, oprocz kasy i chivaska oczywiscie...

    Chcesz czuc? To nauczuc sie czuc!!! I niestety, jak Twoje uczucia beda
    negatywne...to naucz sie z nimi zyc!!! Wtedy moze poznasz
    pieknosc...czegos...nawet moze moja, Imusia czy Krisha...

    szczescia zycze...:)
  • ja_adam 07.01.07, 00:06
    Tam, gdzie naruszamy prawa innych osób - kończą się nasze prawa. Tam, gdzie
    znika poszanowanie dóbr drugiego człowieka, - jest chamstwo, intruzja, pogarda.
  • hsirk 07.01.07, 00:07
    zgadza sie. swiete slowa. nie kompromituj sie dalej
  • ja_adam 07.01.07, 00:09
    Mądrzy ludzie mówią, że nasze prawa kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa
    innych, np. moje prawo do przeklinania kończy się tam, gdzie zaczyna się prawo
    moich przyjaciół do niewysłuchiwania szewskich wiązanek, którymi rzucam na prawo
    i lewo. Twoje prawo do głośnego słuchania muzyki kończy się tam, gdzie zaczyna
    się prawo twojej siostry czy współlokatora do pracowania i odpoczywania w ciszy.
  • hsirk 07.01.07, 00:13
    ok. a kiedy powstaje problem na temat tego gdzie przebiega granica? moim prawem
    jest tu wyrazac swoje poglady, nawet jezeli tobie sie to nie podoba. to nie
    jest twoj dom, nora ani posesja. nie mam przawa, bo tobie sie nie podoba ze mam
    inne zdanie niz ty?
  • alfika 07.01.07, 00:14
    to jeśli to dla Ciebie jest mądre, to mało praw Ci zostaje...
    weź pod uwagę wszystkich tu i z Twojego otoczenia realnego - zobaczysz, jak
    strasznie wszyscy razem wzięci Cię ograniczają...

    każdy ma prawo czytać wszystko, co drugi człowiek człowiek chce powiedzieć
    proszę mi tego nie ograniczać uwagami na temat nie takiego słownictwa

    ... widzisz, jakie to bez sensu, co "mądrzy" Ci powiedzieli?

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • dingdong 07.01.07, 00:16
    a normalni ludzie to interpretuja nie jako prawo tylko...no co? wiesz?
  • dingdong 07.01.07, 00:13
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • solaris_38 07.01.07, 00:42
    duszeniu kota

    mówisz ze muszę sie nauczyć czuć
    uczę sie tego

    uczuc negatywnych także mi nie brak
    jednak choc jestem w stanie założyć ze faktycznie w was jest piękno ja nie
    potrafię czuć piękna inwektyw ani duszenia kota linką

    mnie nei chodzi o zamkniecie sie wśród pięknych
    tylko od to ze sądzę że śwait ocaleje jeśli więcej będzie tych którzy widzą i
    pielęgnują piękno

    was także chciałabym widzieć piękno ale to dla mnie za trudne
    dla ludzi wyżej rozwiniętych
    a mzoe nie wszędzie trzeba widzieć piekno
    nie wiem

    to piękno jakieś rozpaczliwe i przerażające

    i dziękuje za życzenia szczęścia

    wam także życzę wszystkiego szczęście bo szczęśliwi ludzie nie krzywdzą i sa
    dobrzy

    muszę iść spac bo usypiam
    buziaczki
  • dingdong 07.01.07, 00:48
    pa skarbie, zycze Ci pieknych snow (szczerze)...a jutro pogadamy dalej o
    pieknie...czy jego braku, dobranoc:)
  • ja_adam 07.01.07, 11:44
    piekny film i muzyka o braku miłości...
    www.youtube.com/watch?v=HEd95cbLIKM
  • dingdong 07.01.07, 13:04
    ten paskudny stan odurzenia, wywolujacy w czlowieku najwieksze paskudztwa typu
    zazdrosc czy zaborczosc...prowadzaca do emocjonalnego uwiezienia drugiego
    czlowieka...a nawet czasami do smierci...


  • ja_adam 07.01.07, 13:13
    ty nie mówisz o miłosci tylko o darwinowskiej teorii strachu i przetrwania...
  • hsirk 07.01.07, 13:16
    no, wiec ty opowiedz nam o milosci...
  • dingdong 07.01.07, 13:26
    strach i przetrwanie jest nastepnym etapem milosci...to wtedy jak jedna ze stron
    wyleczyla sie z tego narkotyku a druga wciaz w nim trwa...wtedy strach tej
    odurzonej osoby wywola nastepne paskudztwa, tylko zeby ta druga osoba byla
    ciagle emocjonalnie uwieziona, wlacznie z szantazem itd...
  • ja_adam 07.01.07, 13:30
    ...zgadza sie ale tylko w przypadku gdy jesteś sadomasochistką...z partnerem
    podobnym Tobie
  • hsirk 07.01.07, 13:42
    bzdura
  • dingdong 07.01.07, 14:05
    milosc wszystko z Ciebie zrobi, swinie tez a jakze, dlatego trzeba sie tego
    talalajstwa wystrzegac jak ognia...
  • by_luty10 07.01.07, 13:56
    'swiat wg Garpa', swiat wg Solaris, swiat wg Krisha, swiat wg Ryba...
    tyle swiatow ile ludzi i sztuka jest nie wysmiewac cudzego swiata,
    ale dojrzec w nim piekno...a przede wszystkim dojrzec piekno we wlasnym
    swiecie...
    piekno,to nie tylko kwiat czy poezja, pieknem sa lzy, gorycz czy porazka,
    pieknem moze byc choroba, smutek, usmiech niedorozwinietego dziecka...
    po co klocic sie o piekno, skoro ma ono tak liczne twarze...
  • dingdong 07.01.07, 14:02
    Luty, piekno to wolnosc, rozwaga i balans...a skutki milosci niestety
    wszystkiemu temu zaprzeczaja...
  • by_luty10 07.01.07, 14:12
    dingdong napisał:

    > Luty, piekno to wolnosc, rozwaga i balans...a skutki milosci niestety
    > wszystkiemu temu zaprzeczaja...

    czy ja powiedzialem, ze ludzie potrafia kochac..?
    ludziom emocje mieszaja sie z miloscia, a pozniej cale zycie
    placza, ze milosc jest be...

    no i mamy swiat wg Ryba; swiat w ktorym piekno, to wolnosc, rozwaga i
    balans...:)
  • dingdong 07.01.07, 14:20
    dlatego moj drogi, chivaskiem to ja sie tylko delektuje...bo to tez moze
    ograniczyc wolnosc, rozwage i balans:)))
  • dingdong 07.01.07, 14:26
    to swiat wcale nie jest piekniejszy...wrecz przeciwnie...
  • ja_adam 07.01.07, 14:34
    to odstaw regala na regał, zmień obszczane portki, umyj zęby może wtedy zmienisz
    zdanie
  • dingdong 07.01.07, 14:40
    ten post to oczywiscie od wielbicielki milosci...hehehe...
  • solaris_38 08.01.07, 17:51
    ponieważ został przez administrację usunięty (dziękuje) obraźliwy i okrutny
    post o tym że piękne to może byc
    duszenie kota linką
    oraz posty z prymitywnymi wulgaryzmami -
    wiec teraz może nie wiadomo , do czego się w tym wątku odnoszę i po co mówię o
    duszeniu kota albo o przekleństwach.
    One zostały po prostu skasowane.
    :)
  • alfika 07.01.07, 00:19
    tak mi przyszło na myśl...
    świat pięknieje dla każdego inaczej
    i ta inność jest piękna

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • ja_adam 07.01.07, 00:35
    Gdy czytasz książki żyjesz podwójnie...

    Sen...około 1/3życia poświęcamy na sen.

    Życzę Wam byście mogli zaprojektować swój sen na własną modłę...

    Dobranoc
  • hsirk 07.01.07, 00:39
    ech... znowu nieszczery... zyczysz innym tego czego nie potrafisz sam...


    bhe...
  • alfika 07.01.07, 15:05
    projektujemy sny na własną modłę
    czy to koszmary, o których na "wizji" niewygodnie lub zbyt trudno jest mysleć,
    czy to miłe, bo umiemy widzieć wszystko
    i tylko tyle

    więc co Ci się śni? :)))))))

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • ja_adam 07.01.07, 15:39
    hm...
    bicie serca na przykład...
    od kilku dni mam ciekawy sen.
    Na początku byłem przestraszony, zdezorientowany...

    zanim się budzę czuję jakbym był dzwonem kościelnym, kołyszącym się i bijącym
    potężne acz wolne gromy. jestem cały wypełniony dźwiekiem...
    delikatnie wychodząc ze znu(jeszcze oczy zamnknięte...) czuje jak moje ciało
    kołysze sie jakbym był na statku miotanym przez bałtyckie.
    Gdy otwieram oczy wszystko jak zawsze, tym razem dziwna kosnternacja bo ciało
    sie nie rusza choc czuje sie jeszcze kołysany i ten dzwięk...
    bardzo intensywna halucynajca...
    dopiero po chwili orientuje sie ze to bicie mego serca jakby zwielokrotnine po
    tysiąckroć...
    śniłem że byłem sercem
  • alfika 07.01.07, 19:59
    zastanów się nad wizytą u kardiologa...
    kto wie, co Twój sen chce Ci powiedzieć

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • solaris_38 08.01.07, 17:08
    bardzo lubię i
    jestem wdzięczna, że potrafisz napisać COŚ
    a nie tylko PRZECIW czemuś

    większość ludzi nieustannie aktywnie szuka przeciwnika

    a niektórzy siadają na piasku i budują zamek który za chwile zmyje fala'
    śpiewają piosenki na wzgórzach kiedy nikt nie słucha
    malują kwiatek na drzwiach choć niezbyt to praktyczne
    haftują wzroki bo cieszy to ich oko

    tworzą
    ja tez czasem
    i kocham patrzeć :) czuć :)
    i słuchać o Twoich snach

    twój sen jest dosłownie głęboki
    i bardzo pasuje do wątku o pięknie

    z podzięce ja takze opowiem cos o pięknie
    o najwcześniejszym wspomnieniu piękna
    jeszcze za dobrze nie umiałam chodzić
    wozili mnie w taki łóżeczku leżącym i zabudowanym
    a któregoś dnia, przynieśli wózeczek spacerowy
    taki ze siedzisz i widzisz co przed tobą

    i babcie moje o których nic wiecej nie wiedziałąm jak ze są to dwie jakieś
    wróżki kolorowe uśmiechnięte kochające i pełne mocy
    pchały wózek wąską ścieżynką
    szły za mną
    to ja byłam całym ciałem zwrócona do nieznanego świata
    pierwsza na jego żer
    ale WSZYTKO mogłam widzieć
    żadna ochrona nie stała przede mną i światem
    moja buzie owiewał wiatr

    drzewa kwiaty płoty zmieniały sie tak szybko ze w zwrazenia nie mogłam zebrać tchu

    i nagle ....wyszkliśmy na łąkę koło góralskiej chaty a tam -kicały króliki

    nie wiedziałam co to sa króliki
    tam kicały:
    piękne istoty i długimi uszami (nawet nie wiedziałam ze to uszy)
    w biało czarne łaty
    tak skakały ze moje serce doznało uczucia zachwytu miłości i radości którego do
    dziś nie mogę zapomnieć

    pląsające czarno-białe plamy życia
    które podchodziło do mnie i swoimi wąsikami łaskotało moje ręce i buzię
    nie bały sie
    ja także nie czułam strachu wobec tych Obcych Istnień



    czasem kiedy mi smutno wystarczy popatrzeć na przelatującego ptaka
    na wróbla siedzacego na krzaku
    na sąsiada któremu wiatr kapelusz zerwał
    na mijana nieznajomą
    aby ten zachwyt powrócił


    nie chce mi sie wchodzić do piwnic gdzie urządzili Rybowie Imaginowie gdzie
    Kriszowie próbują złapać tchu

    na pewno tam też jest życie a jego jakość sama sie nagradza
    na pewno tam też jest piękno
    ale dla mnie niestrawne
    nie mam aparatu aby czerpać coś dobrego siłe wzruszenie inspirację z tych
    tajfunów złości pogardy drwiny przewrażliwienia negatywnych wybuchów emocju w
    braku własciwych odpowiedników traktowanych jako poglady

    .
    nawet sie nie lituję bo litość upokarza
    po prostu
    nie wchodzę do piwnicy a je s.li oni sami do mnie przychodzą powodować
    następne i następne niekończące sie kłótnie
    nie czytałam ich postów za czsto ale tweraz w ogóle pzrestnę
    naparwdę szkoda czasu
    czas jest czymś niezykle cennym
    a ja nei chce go spędzić ani zagracić
    mam go tak mało
    ich

    nie ma w nich miłości do mnie ani tego co kocham
    a zatem nic co zrobiliby lub powiedzieli
    nie zamieni się dla mnie w pokarm (nie mam takiej mocy transformacji)
    gdybym czuła w tym miłość to nawet pełne złości słowa byłyby może trudne ale
    byłoby w nich coś wartościowego

    a Tobie Adam na zakończenie jeszcze może jakiś wierszyk dla urozmaicenia
    tym razem Rafał Wojaczek Na nucie najwyższej:

    .... w końcu ujawnią się ci
    których światłoczułe srebro mózgu
    na razie tylko rejestruje
    zamieszkujący poza granicami widma
    póki ich niewiadoma pobudka nie wygna
    będzie to głos tak cichy
    że sam
    nie usłyszę

    *********

    a tak swoją drogą ktoś kto wchodzi pod ziemie
    mógłby być korzeniem :)
    jesli potrafi
    1.pic
    2.dzielić się
    3.odbierać ofiarowane

    ale jeśli ktoś wchodzi do piwnicy a nie chce być korzeniem
    ani nawet kretem
    zaczyna sam sobie udowadniać ze TAM jest wstrętnie miłość jest chora ludzie sa
    marni i do niczego
    i tak jest
    jak nie potrafisz brać od innych to ... nie czujesz więzi
    ten kto bierze jest obdarowany wdzięczny
    chce tez coś dac
  • alfika 08.01.07, 18:17
    ...prawdziwe piękno dostrzeże tylko ten, kto nie potrzebuje oceniać...
    ot, takie prawidła piękna :)
    że nie dla wszystkich równo Dostępne

    na szczęście reszcie pozostają święte przekonania i wyobrażenia...

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • ja_adam 08.01.07, 18:30
    Wszyscy którzy twierdzą iż miłość jest zła w praktyce ujawniają swoja słabość.

    Miłość zakłada doświadczanie słabości, strachu, żalu itp. To ważne. Bo jeżeli
    nie jesteś wstanie odczuć własnej niepewności, nie będziesz ja wstanie dostrzec
    tego u innych a juz na pewno nie będziesz umiał tego docenić.

    Ta umiejętność rodzi poczucie bliskości, pogłebia wzajemna intymność a także
    wrażliwość na siebie i innych. Lecz gdy nie czujesz tej bliskości, jesteś
    wyłącznie wrażliwy wyłącznie na siebie, biorac wszystko na siebie, więcej nie
    jesteś świadomy wszystkiego co czujesz.
    Żyją reakcyjnie, dokładnie jakby nie znali innej reakcji jak odruch Pawłowa.
    Gryzą, szczekają...
  • alfika 08.01.07, 18:38
    wszyscy, którzy nie widzą pisania o "miłości" jako parawaniku, a nie o Miłości -
    są mało inteligentni
    - ale to tylko dar lub nie od Boga

    natomiast jest jeszcze zwykły, mały krytycyzm
    a to już bardzo dziwna cecha jak na deklaracje dostrzegania piękna i dobra

    ale moze się mylę, hihihi
    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • by_luty10 08.01.07, 18:34
    zajrzyj na poczte...:)
  • dingdong 08.01.07, 18:38
    do moich wypowiedzi? a skoro juz referujesz to pozwol ze zapytam, co w tym
    adamskim snie Ci sie tak podobalo? rownie dobrze mogla sie przysnic zardzewiala
    pompa, ktora zaczyna miec blokady i dlatego glosno chodzi, czasami wali...tak
    wali!!! Tu trzeba raczej adamskiego na badania czym predzej wyslac a nie
    podziwiac jego piekne sny...

    A o czym Ty w ogole piszesz? Tylko ja widzialam, ja slyszalam, ja sie
    zachwycalam, ja marzylam, ja, ja, ja i jeszcze raz ja...

    Odrzucasz piwnice bo z ciemnoscia poradzic sobie nie mozesz...chcesz widziec
    tylko to, co inni Ci paluchem wskaza...zeby Cie jeszcze bardziej oszukac...Zebys
    dalej i wyzej w oblokach bujala, piekno ktorego nie ma podziwiala jak oni
    nastepny grob przed Twoim nosem przygotowywuja dla jakiegos nieszczesnika...Ale
    wszystko jest gites, bo grob tez moze byc piekny...
  • ja_adam 08.01.07, 18:45
    zardzewiała pompa...stalowe serca drzewa
    ...musi miec wiele lat by okryc się rdzawym usmiechem
    tłoczłoć płyny, drgając kruszyło betonową podstawę
    Krzycząc z radosci z kazdą zmianą przydużych zaworów
    wali i tłoczy, skacze i dudni bo żyje jak serce
  • dingdong 08.01.07, 18:50
    no wlasnie, serce to nic innego jak pompa...tylko pompa.
  • ja_adam 08.01.07, 18:52
    ..tyle, ze pompa daje dużo ciepła, takiego fafusnego, miłego serdecznego,
    przyjemnego...
  • dingdong 08.01.07, 18:58
    pompa/serce ma swoja robote dobrze zrobic, pompowac i tyle zeby wszystko inne
    bylo cieple...
  • ja_adam 08.01.07, 19:48
    Rynsztok łez,
    w nim zdeptana kobieta.
    Ekskluzywna ku...
    Sprzedała marzenia,
    bohaterowi...
  • alfika 08.01.07, 20:06
    Adaś, z całego serca polecam lekturę Remarque'a "Łuk triumfalny"...

    przyzwoitość to często najkrótsza droga do strasznego łajdactwa

    no i...


    morze złości
    tej sprawiedliwej
    tam znajdziesz utopione oczy bliźniego
    on już nie popatrzy z tą swoją obojętnością
    nadzieją
    kpiną -
    historią
    wpisaną w każde zdanie
    którego nie powinien wyrażać
    - niechby chociaż formę, łajdak, zmienił!

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
  • ja_adam 08.01.07, 20:43
    zapisałem, czeka w kolejce...czytam kilka książek jednocześnie...
  • blue_a 08.01.07, 18:08
    przepraszam, że nie przeczytałam całości.
    czy rozmawialiście o haiku?
    17 sylab, niby nic i piękno

    --
    follow Your dreams
  • solaris_38 08.01.07, 22:42
    ja znam tylko ze dwa
    a chętnie bym poznała więcej ;)

    bądź przewodniczką po .. choc jednym
  • dziki.macho 08.01.07, 22:46
    h a i k u r w a a po co to?
  • solaris_38 08.01.07, 22:58
    te zdają się być piękne
    ich prostota paraliżuje umysł a otwiera ...serce? ducha ? sama nie wiem co on
    otwiera

    art.mahajana.net/haiku/
  • solaris_38 14.01.07, 15:05
    bardzo mi sie podoba i dlatego zamieszczam je także w tym wątku

    "stare grzechy rzucają długie cienie
    miedzy kamieniami
    serc
    "
  • m.malone 16.02.07, 21:47
    Ci, którzy tu bywali jakieś trzy lata temu, mogą je pamiętać

    Leżę w mokrej trawie
    On jeszcze
    Pulsuje we mnie

    ***

    Ta biała rosa
    na kolcach starej róży
    po jednej kropli


    ***

    Jesienny księżyc,
    Przypływ pieni się
    U samej bramy.

    ***

    Dźwięki milkną,
    Kwiaty pachną,
    Dzwon zadzwonił wieczorem.

    ***

    Kwitnące irysy
    U moich stóp -
    Sandały sznurowane na niebiesko.

    ***

    Wargi zbyt zziębnięte
    Żeby paplać -
    Wiatr jesienny

    ***

    Piękno-
    nocą, gdy rok się kończy
    ten bezmiar nieba.

    ***

    Oddaj wierzbie
    Całą nienawiść, całe pożądanie
    Twego serca.

    ***

    Tą drogą
    Nikt nie idzie
    Tego dzisiejszego wieczoru.

    ***

    Rozstanie
    Chwytając za słomki
    Żeby nie paść.


    --
    Niech go tam! Łajdak, myślę, ale człowiek przyjemny. (MZ)

    ♥Moje szakale vel dzieciuchy♥
  • solaris_38 17.02.07, 01:14
    wiem że pamiętasz autorkę :)
    proszę napisz

    i dziękuję
  • m.malone 17.02.07, 10:06
    I też miała ładny nick: JasminTea

    Ale nie mówiła, że jest autorką, tylko że je zbiera:)
    --
    Niech go tam! Łajdak, myślę, ale człowiek przyjemny. (MZ)

    ♥Moje szakale vel dzieciuchy♥
  • solaris_38 17.02.07, 21:35
    zatem uczcijmy jej ... zbieranie ? minutą podziękowania ;)

  • wichrowe_wzgorza 08.01.07, 18:52

    Pieknem jest nie walczyć atakując, a rozwijając siebie, choć to niestety trudne
    i rzadkie.

    --
    Im więcej posiadamy radości, tym doskonalsi jesteśmy...
  • solaris_38 08.01.07, 22:48
    podoba mi sie ta myśl
    muszę się nad nią zastanowić głębiej :)


    po najeździe barbarzyńców :) jaka przyjemność - inspiracja

    dzięki :)
  • dingdong 09.01.07, 10:46
    wystarczy sie tylko popatrzec na solaris i lutego...i dziekuja za taka ewolucje.
    Ja sobie doskonale sprawe zdaje ze jak ja patrze, to ich widze i wydaje mi sie
    to brzydkie...oni z kolei widza mnie i to jest dla nich piekne (chociaz to
    bzdura bo jestem brzydki)...ale ja juz sie zmeczylem tymi ciaglymi
    komplementami...:)))

    Solaris stan jest latwo wytlumaczalny, poniewaz wiem, ze mieszka w gorach a tam
    jak wszyscy wiedza jest malo tlenu, a to juz nie jej wina...natomiast nie wiem
    gdzie luty mieszka, a spekulowac nie chce:)))
  • ja_adam 09.01.07, 14:32
    jesli brak tlenu sprawia, że dla niej świat jest piękniejszy, to co dopiero gdy
    ujrzy go w pełnych barwach...

    ..po prostu zazdrościsz- to dobra cecha w tym wypadku...
  • dingdong 09.01.07, 16:02
    to musialaby do mojej piwnicy przyjsc, tam by sie dotlenila i w koncu zaczela
    trzezwo na swiat patrzec...i wcale nie sugeruje ze nie poczestowalbym ja
    chivaskiem...

  • m.malone 10.01.07, 09:35
    dingdong napisał:

    > to musialaby do mojej piwnicy przyjsc, tam by sie dotlenila i w koncu zaczela
    > trzezwo na swiat patrzec...i wcale nie sugeruje ze nie poczestowalbym ja
    > chivaskiem...
    >

    Ty wcale nie jesteś brzydki:))))

    --
    Niech go tam! Łajdak, myślę, ale człowiek przyjemny. (MZ)

    ♥Moje szakale vel dzieciuchy♥
  • hsirk 10.01.07, 09:48
    ryb nie. to jestem brzydki
  • hsirk 10.01.07, 09:49
    znaczy, to ja jestem brzydki
  • m.malone 10.01.07, 10:06
    Chyba nie piszesz, Krish, jako dingdong. A to on napisał troche wyżej, że jest brzydki:)
    --
    Niech go tam! Łajdak, myślę, ale człowiek przyjemny. (MZ)

    ♥Moje szakale vel dzieciuchy♥
  • hsirk 10.01.07, 10:07
    ja tez chce!!!

    a co mi nie woooolnoooo?!!!
  • solaris_38 09.01.07, 22:06
    Bardzo się ciesze ze zechciałeś wzbogacić swoim linkiem ten wątek

    te wiersze są bardzo głębokie i ciekawe

    ja sobie jeszcze nieraz poczytam :)

    buziaczki
  • zza_krzaka 09.01.07, 16:05
    Solaris:)
    piękny jest Twój kawałek świata

    Mój jest taki - bardziej konkretny, mocniej stąpający po ziemi,

    mało latam w chmurach, może za mało

    ale nie brakuje w moim świecie okruchów, dużych okruchów piękna,
    zachwytów nad przyrodą, naturą, niebem, górami itp


    a lubię kontemplować urodę świata bez słów:)



    fragment dla Ciebie
    Jedna jest Ziemia jak jedno jest Słońce
    jak jedno niebo dla dni i nocy.
    W sercach pragnienia żyją gorące,
    by człowiek nie nadużył swej mocy.
    Aby ten pejzaż Ziemi odwiecznej,
    zdobiony polem, morzem, lasami,
    poczuł się już na zawsze bezpieczny,
    pragniemy przecież my sami.
    /Marek Grechuta/
  • solaris_38 09.01.07, 21:26

    każdy z nas pewnie inaczej zachwyca sie światem
    ale kiedy widzę że ktoś kocha
    zachwyca sie
    to tak jakby widział naprawdę

    nie jest łatwo widzieć bo nasz oczy kaleczy byle piaseczek czasem bezpowrotnie

    a jednak kiedy myślę o całej tej ogromnej ilości ludzkich zachwytów
    z rzeczy ot tak prostych że dróżką sobie idzie
    podskakuje
    albo serce w nich podskakuje

    to .. jest to niesamowite
    ciekawa jestem czy drzewa rośliny czy one tez maja swoją formę radości

    bo piękne są nieskończenie

    Jest też na świecie ogromnie dużo bolu brzydoty wstydu samego siebie
    kalectwa
    sama tez bywa że czuję sie brzydka (to straszne uczucie kiedy wszystko staje
    się tym czym ja sie czuję)
    widziałam wiele bólu , niesprawiedliwości
    widziałam i sama znosiłam coś co odczuwałam jako upokorzenie i krzywdę
    na pewno sa miejsca w których umarłabym z rozpaczy widząc wzajemne kąsanie sie
    i zadawanie sobie bólu
    tym bardziej wiem że ja tak nie chcę TAK
    chce pięknie żyć
    tak żebym to swoje życie lubiła
    i chce być dla innych dobra żeby przy mnie tez bardziej a nie mniej życie lubili


    a skoro jest tyle miejc złych
    i ... czy to mam być powodem bym tam chodziła?(no chyba ze mam pomysł albo
    misję .. na razie nie mam)
    albo czy tym bardziej nie powinnam słuchać pieśni swego serca, które cieszy sie
    po powiał lekki wiatr
    albo ktoś miły napisał coś miłego aby podnieść ...
    ;) :) ;)

    niektórych ludzi pzresłaadza taka postawa
    a jednak pewnie i on wolałby w trudnej sytuacji
    znaleźć się obok kogoś na kogo mozna liczyć
    kto nie oszuka
    nie wykorzysta nie upokorzy
    nie zaśmieci nie zepsuje lecz swoją praca coś wniesie do środowiska
    społeczeństwa sąsiadów

    ludziom zdaje sie ze są niezależni i dlatego z taką wyższością wybrzydzają na
    innych

    tymczasem jesteśmy sobie potrzebni jak tlen

    i cieszę się że zza krzaka dobiegł ciepły promień słońca
    bo bardzo mnie zainspirował :)
  • zza_krzaka 11.01.07, 23:00
    Solaris...........pięknie mi odpowiedziałaś:)

    Ja nie mam wielkich wymagań od ludzi,
    chciałabym tylko aby nie psuli, aby nie niszczyli

    niczego

    Srodowiska, przyrody, radości innym osobom, cudzych marzeń, planów

    aby ludzie mieli szacunek do życia każdej istoty.



    Ale chyba za wiele bym chciała

  • a_donis 11.01.07, 23:03
    zza_krzaka napisała:


    > aby ludzie mieli szacunek do życia każdej istoty.
    >
    > Ale chyba za wiele bym chciała

    Oczywiscie, ze za duzo bys chciala. Na szacunek trzeba sobie zasluzyc
  • zza_krzaka 12.01.07, 00:21
    a_donis napisał:

    Na szacunek trzeba sobie zasluzyc


    takie hasło dotyczy tylko i tylko ludzi

    a ludzie to jeszcze nie świat

  • a_donis 12.01.07, 00:23
    zza_krzaka napisała:

    > a_donis napisał:
    >
    > Na szacunek trzeba sobie zasluzyc
    >
    >
    > takie hasło dotyczy tylko i tylko ludzi
    >
    > a ludzie to jeszcze nie świat
    >
    '

    Przepraszam za szczerosc, ale ciebie mam gdzies. Boga sie nie boje a komu
    ufaqm, to moja sprawa
  • solaris_38 11.01.07, 23:27
    do tego trzeba miec świadomość czegoś większego
    niż swoja własna jednostka
    czuc te powiazania
    te naczynia połączone
    całość

    niszczy ten kto nie czuć ze to ON SAM że to jego świat
    jego sąsiedzi jego trawa jego ziemia
    że to część jego samego

    nieszczenie to jak ... sranie (sory) do własnego gniazda wnętrza
    lecz jeśli nie lunbisz siebie trudno lubic świat i szanowac go

    takze marzę o tym żebym sama to umiala i inni żeby umieli
    nie niszczyć


  • zza_krzaka 12.01.07, 00:16
    O właśnie tak:)
  • aretha04 09.01.07, 22:00
    tkwi w jego różnorodności
    i najtrudniej jest zauważyć piękno świata który jest tak blisko .......

    czy nie warto czasami spojrzeć na niego oczami dziecka?
    zachwycać się każdą chmurą, gwiazdą, kwiatem, robaczkiem?

    Trzeba żyć chwilą ... życie jest jedne i trzeba je jak najlepiej przeżyć;)
    nasze życie to wzloty i upadki ... lecz musimy sobie radzić ...


    a to moje "motto" życiowe:

    "Czyż nie lepszy byłby nasz świat,
    Gdyby słyszeć od spotkanych osób:
    Wiem o tobie coś dobrego,
    I widzianym być w ten właśnie sposób?

    Czyż nie byłoby cudownie,
    Gdyby dłoń napotkanego
    Niosła z sobą zapewnienie:
    Wiem o tobie coś dobrego?

    Czyż nie byłoby szczęśliwiej,
    Gdyby dobro, które jest w nas
    Było rzeczą, tą jedyną,
    Pamiętaną w każdy czas?

    Czyż nie słodsze dni byłyby,
    Gdyby sławić dobroć znaną?
    Wszak jej tyle jest na świecie,
    Nawet w wadach, jakie mamy.

    Czy nie warto by spróbować
    Tak o innych myśleć sobie:
    Ty znasz jakieś dobro we mnie,
    Ja znam jakieś dobro w tobie? "

    /autor nieznany/

    --
    www.per.ry.pl/fotki/xysiu/gdziekolwiek2.jpg
  • solaris_38 09.01.07, 22:23

    na pewno ja tak si, czuję

    gdyby ktoś o kim kto mnie nie zna skłamał ze ten zle o mnie sądzi to
    zraziłabym sie pewnie do tego bogu ducha winnego człowieka
    co wiecej byłabym naburmuszona i urażona w głębi co mogłoby go zrazić (takze
    niesłusznie)
    na tym opierają sie intrygi

    gdyby ktoś powiedział że nieznajomy dobrze do mnie nastawiony , na pewno dałabym
    z siebie więcej i pokazałabym sie z życzliwszej strony
    miałby większą szanse mnie polubić


    to wszystko sa złudy i cienie jednak maja dla nas powierzchownych działają
    dlatego z całego serca popieram Twoje podejście

    burzy sie i zraza łatwo
    ale zbudować dobre koleżeństwo tak aby przetrwało nasze humory kaprysy
    znudzenia i nadmierne oczekiwania nielojalność chłód lub uczepienie
    to jest coś

    piękno pomaga budować konstrukcje świata

    a my przecie jesteśmy budowniczymi ;)
    malutkimi
    najpierw samo sie buduje nam ciało a potem .. na szerokie wody !
    sami musimy kończyć i opiekować sić ogródkiem ;)