gdy maz pracowal zawodowo a zona siedziala w domu przy dzieciach... potem
wiadomo co bylo: otwarty bunt i rewolucja - cos w rodzaju 'swiata wg garpa'
irvinga - co prawda w dzisiejszej wszechpolsce wielu chcialoby takiego ukladu -
ale wtedy moje mile musialybyscie pojsc za przykladem tych fajnych choc
gnomowatych panow i wlasnorecznie wykonac sobie wirtualna lobotomie ( choc juz
nie wasektomie ) i pare innych 'tomizmow' ... mniam mniam... haha haha! zartuje
oczywiscie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.