Re: Poradnik dobrej żony z 1955 r.
A ja tak mam w domu. To po prostu kwestia tego, że są mądre kobiety i głupie kobiety. Te mądre pojmują, że gros kobiet nie nadaje się na górnika przodowego, traktorzystkę czy inżyniera rakietowego. Przykład z zycia - znam pięciu doktorantów na fizyce UJ i żaden z nich nie jest kobietą. A przecież kobiety mogą studiować fizykę i zdawać na studia doktoranckie!
Uwarunkowania psychofizyczne predestynują nas do pełnienia określonych ról społecznych. I koniec.