Gazeta.pl   Forum   Społeczeństwo   Psychologia   Re: Poradnik dobrej żony z 1955 r.

Re: Poradnik dobrej żony z 1955 r.

Autor: jasmoczyca 07.12.06, 02:03
Ciekawe, jaka jest Twoja życiowa społeczna rola? Cos mi się zdaje, że fizyka
jest dla Ciebie jakimś niedoścignietym sztandarem "męskości" i chyba jednak to
środowisko nie jest Ci dobrze znane. Nie żyjemy w czasach Marii Skłodowskiej-C.
Tak się składa, że jestem fizykiem i znam wiele kobiet-fizyków; niektóre z nich
mają doktorat daaaawno za sobą (jak również habilitację). Pracuję na
kierowniczym stanowisku (nawiasem mówiąc, moi podwładni to w większości
mężczyźni). Nie jestem żadnym babochłopem, dbam o siebie i raczej uchodzę za
atrakcyjną kobietę, mimo, że już dawno minęły czasy, kiedy miałam 20 lat.
Prowadzę dom, podobno (tak twierdzi mój ukochany mężczyzna) świetnie gotuję
itp.,itd. W małżeństwie podstawą jest miłość i wzajemny szacunek, a jeśli ktoś
tego nie rozumie, to tylko należy mu współczuć. I jeszcze odnośnie pracy
górników: wielokrotnie w swojej pracy zawodowej zjeżdżałam pod ziemię i
rzeczywiście, oceniam tę pracę jako bardzo ciężką, ale moim zdaniem z pracą
górnika nie poradziłoby sobie także wielu mężczyzn. A Ty?
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.