Musze przyznac,ze taka rola kobiety o wiele bardziej mi sie podoba niz
zaaprobowana przez ministra oswiaty w jednej z nawiedzonych ksiazek ktore
sugeruja,ze kobieta nie jest kobieta jak nie potrafi szydelkowac;]
A tak z innej beczki..ile kobiet tuz po slubie zachowuje sie tak bo chce byc
dobra zona...a po paru latach jak im sie znudzi ta rola to narzekaja ze maz
nie potrafi sobie kanapki zrobic?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.