Dodaj do ulubionych

Co sprawia że jedni są lubiani a inni nie?

20.03.07, 14:58
Czy można określić jakieś mechanizmy rządzące stosunkami interpersonalnymi by
niejako "wymusić" pewne zachowania? No np. uwieść skutecznie lub doprowadzić
świadomie do żądanego efektu.
Edytor zaawansowany
  • 20.03.07, 15:02
    moze ksiazka: Gut Impact,J.D.Fuentes..Jak besposrednio wplynac na ludzkie
    instynkty..
  • 20.03.07, 15:41
    Są pewne metody ale jedynie zwiększające prawdopodobieństwo wpłynięcia na daną
    osobę. Nie wszyscy na wszystko są podatni.
  • 20.03.07, 16:18
    czyli "sztuka manipulacji", jak dobrze rozumiem?
  • 20.03.07, 16:30
    ewag52 napisała:

    > czyli "sztuka manipulacji", jak dobrze rozumiem?

    Nauczenie sie dobrych manier, przeczytanie dobrych ksiazek i dzielenie sie z
    innymi ciekawami uwagami (we wlasnym interesie) - czyli bycie milym i ciekawym
    czlowiekiem... to chyba jeszcze nie manipulacja, ale ju cos w tym kierunku.

    Najwazniejsze, to pozostac soba :)))



  • 20.03.07, 19:12
    Mozna przeczytac kilka ksiazek, miec nienaganne maniery i byc bardzo nielubiana
    osoba.
    Tudziez odworotnie: nie czytac ksiazek, nie umiec jesc sztuccami a jednak byc
    lubianym.
  • 20.03.07, 20:32
    marekd1965 napisał:

    > Czy można określić jakieś mechanizmy rządzące stosunkami interpersonalnymi by
    > niejako "wymusić" pewne zachowania? No np. uwieść skutecznie lub doprowadzić
    > świadomie do żądanego efektu.


    ODPOWIEDZ JEST PROSTA! Osobowość. Ktoś o bo bogatej osobowości będzie sobie
    zjednywał ludzi bo wie jak gadac z ludzmi. To sie tak ładnie nazywa
    " inteligencja emocjonalna "!
    --
    ===========================
    *** www.wegetarianie.pl ***
    ~~~ www.miau.pl ~~~
  • 20.03.07, 20:38
    lubiani sa ci, ktorzy nie kombinuja ciagle, jak byc lubiani
  • 20.03.07, 20:50
    albo ci co mowia wprost i nie kombinuja jak tu zakrecic aby byc "interesujacym"
  • 20.03.07, 21:11
    Z moich obserwacji wynika, że najbardziej lubiani są ci, którzy otwarci są na innych, ci którzy potrafią słuchać.
  • 20.03.07, 21:15
    no i nie wolno zapominac o kontakcie wzrokowym:DDD
  • 20.03.07, 22:08
    a cóż mam powiedzieć ja,niewidomy wielbiciel
  • 20.03.07, 22:14
    oj zapomnialam o tobie piesku. w takim przypadku to chyba mozna sie trzymac za
    rece?
  • 20.03.07, 22:51
  • 20.03.07, 23:12
    wazne aby psa nie ciagnac za ogon , bo moze pacnac!
  • 20.03.07, 23:20
    :-)
  • 20.03.07, 22:16
    a ja wyczytałam że to ci którzy potrafią pokonać strach drugiego przed staniem
    się ofiarą, czyli, rozumiem, należy rozbudzić zaufanie.
    A właśnie pomyślałam że wcale nie lubię gdy inni mają do mnie zbytnie zaufanie
    bo gdy je mają to wtedy spadają na mnie jak bomby ich problemy jedne za
    drugimi, aż mi życie obrzydzą ;-((
    Zdecydowanie wolę pakt o wzajemnym poszanowaniu i zachowanie dystansu. I
    poczucie humoru. O to jakoś trudno, jednak.
  • 20.03.07, 23:18
    a jak byś się czuła, gdybyś miała problem i cała reszta, respektowałaby
    te twoje pakty?
    Nie byłoby nikogo, do kogo mogłabyś się zwrócić, bo oni by też nie
    lubili być godnymi zaufania.Woleliby dystans.
    Asekuranctwo, działa w obie strony.;)
    To ja już wolę, pakt o nieagresji.
  • 21.03.07, 01:37
    Ależ tak właśnie jest. Ideały są piękne ale ... zwykle pozostają ideałami.
    Troche już pożyłam i, jak sięgnę pamięcią wstecz, ile razy miałam poważny
    problem, musiałam sobie z nim radzic zupełnie sama - bo gdy się tylko pojawił
    to wszyscy jak jeden mąż wykonywali w tył zwrot i w nogi... Najczęściej byli to
    ci mili i lubiani przeze mnie którym pomagałam, również rozwiązywać ich
    problemy. Teraz basta.
    A pakt o nieagresii też mi pasuje ;-)
  • 21.03.07, 08:17
    to nie tylko ideały.
    Nie chodzi o to, by ci ktoś rozwiązywał Twój poważny problem.
    Każdy, powinien go umieć rozwiązać sam.
    Ważne jest wsparcie i gotowość wysłuchania.
    Wydaje mi się,że patrzysz powierzchownie.
    Zraziłaś się i mówisz basta...no tak, tak trzymaj (jak dziecko w piaskownicy)
    I pamiętaj, zawsze odwracaj się d..., jak Ci się ktoś zacznie wyżalać.
    I vice versa masz dozgonnie.
  • 21.03.07, 11:03
    o tak. Gotowość wysłuchania okazują - tylko te wersje jakie do mnie później
    przypadkiem wracają jakieś takie krzywdzące nie wiedzieć czemu... jedyne co z
    tego powstaje to mega PLOTY, i świadome utrudnianie.
    Jeśli chcesz coś zrobic innego niż cała reszta to wsparcia nie dostaniesz - bo
    to za trudne do zrozumienia. Większość robi to co inni i nie wychodzi poza. Nie
    chce i nie pozwala.
    Zbyt wielu ludzi (a w szczególności kobiet) przedkłada chęć bycia lubianą nad
    potrzebę realizacji swoich pragnień. Wielu też potrzebuje być lubianym by móc
    wymanipulować innych do swoich własnych celów. Tak jak chyba autor wątku miał
    na myśli.
  • 20.03.07, 23:11
    To cecha wrodzona,lubiani rodzice mają dzieci, które też są lubiane
    i na odwrót.
  • 21.03.07, 11:52
    Jedno to lubiani ludzie a inne to umiejętność manipulacji. To o co pytasz w
    poście to się nazywa manipulacją, niektórzy ludzie mają ją doskonale opanowaną,
    niektórzy stosują świadomie inni nieświadomie, w każdym razie chodzi o to aby
    doprowadzić różnymi zabiegami i zachowaniami do określonego efektu.
    Manipulatorzy mogą być lubiani lub nielubiani, to nie ma nic do rzeczy.
    A lubi się zwykle ludzi wesołych, pogodnych, usmiechniętych, uczynnych, o
    sympatycznym sposobie bycia. Po prostu rozsiewają oni pozytywną aurę.
  • 21.03.07, 12:03
    najłatwiej sprawdzić swój uwodzicielski czar na nieco niedorozwiniętych kobie-
    tach
  • 21.03.07, 12:11
    powodzenia chmurka
  • 21.03.07, 12:25
    oh,czułabym się nieco zmieszana,z jednej strony sukces,a z drugiej taki byle
    jaki
  • 21.03.07, 12:43
    wystarczy być przyjacielem samego siebie, ludzie lgną do takich osób.
  • 21.03.07, 17:10
    ufff, jak ja bym sie tak zastanawiała, co tu zrobić,żeby mnie wszyscy lubili,
    to tak by mnie ten wysiłek wyczerpał, że nie zauważyłabym.
    Zabiegać całe życie o sympatię?
    Dajcie spokój.A czy wszyscy muszą mnie lubić?
    Kogo ja lubię, lubi i mnie. Na kim mi nie zależy, to pies (o przepraszam
    za dwuznacznik) go ganiał.
    Szkoda zachodu i życia na takie starania. Po prostu żyjmy szczerze
    i otaczajmy sie szczerymi ludźmi. Reszta ma prawo odpaść po drodze.
  • 21.03.07, 17:19
    Powiem tak, mnie męczą ludzie, począwszy od rodziny skończywszy na sąsiadach i
    przyjaciołach, których mam.
    Czasami za nimi tęsknie ale po 10 minutach mi przechodzi.
    Wolę pogadać z totalnie obca mi osobą, czy to w sklepie, czy ....
    Ktos powie samotnik, odludek...kij mu w oko
  • 21.03.07, 17:30

    a ktoś tak mówi?
  • 21.03.07, 17:37
    a tu mnie masz ...nikt nie mówi, sam sobie robie reklamę:)
  • 21.03.07, 17:40
    wcale Cię nie mam.
    A po co Ci ta reklama?
    Dobry towar, sam sie zareklamuje.
  • 21.03.07, 17:45
    zaskoczyłem samoego siebie, bo generalnie wszędzie dookoła mnie ludzie, wszędzie
    spotkania i nie dośc tego uwazałem, że osoby stroniące od innych to jakies
    pokraki intelektualne a tu popatrz w sumie mierzi mnie gdy ktos wchodzi mi do
    pokoju bez względu na to kim jest, jak widzę znajomego to potrafie przejśc na
    druga strone ulicy, jak jestem w rodzinnych stronach na wakacjach rodzice nic o
    tym nie wiedzą...no pokraka ze mnie.
  • 21.03.07, 17:57
    myślisz,że Ci z tym źle?
    Jeżeli to akceptujesz i jest to Twój wybór, to olać zdanie reszty.
    Moi znajomi, nauczyli się,że nie wolno mnie odwiedzac bez uprzednich ustaleń
    i nawet rozmowy telefoniczne, inicjuję sama.
    Myślę,że jest to cenienie sobie, suwerenności własnego terytorium.
    eeeee tam, kokietujesz, jaka z Ciebie pokraka znowu?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.