23.05.03, 11:51
W naturze stworzenie zagrożone przyjmuje kilka postaw: czynna obrona,
zastyganie w bezruchu, zmiana wyglądu, serwowanie się ucieczką lub w końcu
pokazanie podbrzusza ( pupy), jako wyraz uległości i poddaństwa.

Żadne ze stworzeń ( poza człowiekiem ) przy tej upokarzającej i potencjalnie
niebezpiecznej sytuacji nie merda radośnie ogonem.

Czy taka "nadgorliwość" człowieka ma służyć zajęciu uprzywilejowanej wobec
stada pozycji u boku potencjalnego "wodza"?
Czy ta, wydaje się, tylko ludzka cecha nie leży u podstaw budowania wszelkich
tyranii ?
A może homo sapiens stracił instynkty?

Ta_
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Merdanie IP: *.unl.edu 23.05.03, 16:42
      ta_ napisała:

      > W naturze stworzenie zagrożone przyjmuje kilka postaw: czynna obrona,
      > zastyganie w bezruchu, zmiana wyglądu, serwowanie się ucieczką lub w końcu
      > pokazanie podbrzusza ( pupy), jako wyraz uległości i poddaństwa.
      >
      > Żadne ze stworzeń ( poza człowiekiem ) przy tej upokarzającej i potencjalnie
      > niebezpiecznej sytuacji nie merda radośnie ogonem.
      >
      > Czy taka "nadgorliwość" człowieka ma służyć zajęciu uprzywilejowanej wobec
      > stada pozycji u boku potencjalnego "wodza"?
      > Czy ta, wydaje się, tylko ludzka cecha nie leży u podstaw budowania wszelkich
      > tyranii ?
      > A może homo sapiens stracił instynkty?
      >
      > Ta_
      Homo sapiens to jest klon, to wynik genetycznej manipulacji jakiej poddano
      material z tej planety (prymitywne ludy lub wysoko rozwiniete naczelne)z
      materialem wysoko rozwinietej cywilizacji spoza tej planety. Stad wlasnie jak
      spod ziemi wyrosnela Mezopotamia wraz z calym jej splendorem i biblijna
      opowiescia o stworzeniu czlowieka. Nie wytlumaczysz zagadnienia ktore Cie
      interesuje poslugujac sie tylko analiza wzorcow ze swiata zwierzecego, dawania
      pupy, merdania ogonem (moj przesunal sie byl na przodek).
      Pozdr, Imagine.
    • Gość: cy-klon Re: Merdanie IP: *.proxy.aol.com 23.05.03, 18:13
      La Strada Felliniego, scena koncowa: Czlowiek i JEGO (jednolite) morze,
      piaszczyste wybrzeze, ch-murne niebo.






      ta_ napisała:

      > W naturze stworzenie zagrożone przyjmuje kilka postaw: czynna obrona,
      > zastyganie w bezruchu, zmiana wyglądu, serwowanie się ucieczką lub w końcu
      > pokazanie podbrzusza ( pupy), jako wyraz uległości i poddaństwa.
      >
      > Żadne ze stworzeń ( poza człowiekiem ) przy tej upokarzającej i potencjalnie
      > niebezpiecznej sytuacji nie merda radośnie ogonem.
      >
      > Czy taka "nadgorliwość" człowieka ma służyć zajęciu uprzywilejowanej wobec
      > stada pozycji u boku potencjalnego "wodza"?
      > Czy ta, wydaje się, tylko ludzka cecha nie leży u podstaw budowania wszelkich
      > tyranii ?
      > A może homo sapiens stracił instynkty?
      >
      > Ta_
    • ta_ Re: Merdanie 12.08.03, 00:42
      Obserwując postawy forumowiczów wobec fekalii wylewanych tutaj przez jednego z
      bywalców forum założyłam wątek "Merdanie" w maju 2003.
      Przypominam go wobec ubolewania godnego zlotu na "konferencję prasową" tegoż
      osobnika i wszystkich westchnień wielbicieli jego talentu.

      Pozdrawiam
      Ta_




      • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 12.08.03, 01:10
        ta_ napisała:

        > Obserwując postawy forumowiczów wobec fekalii wylewanych tutaj przez jednego
        z
        > bywalców forum założyłam wątek "Merdanie" w maju 2003.
        > Przypominam go wobec ubolewania godnego zlotu na "konferencję prasową" tegoż
        > osobnika i wszystkich westchnień wielbicieli jego talentu.

        Nie bardzo wiem, co działo się w maju 2003. Temat przerobiłem w tym miesiącu.
        Spojrzałem jednak nieco na wcześniejsze dzieje.
        Na konferencji nie byłem. Nie oceniam jej negatywnie. Rozróżniam wielbicieli
        (tych jest malutko), tolerujących (z obojętności lub z nie znanych mi pobudek,
        zapewne co niektórych szlachetnych), ignorujących (totalnie poprzez ustawienia
        opcji czytania postów, lub wybiórczo), przeciwników. Od całkowitej negacji
        przeewoluowałem do obecnego stanu zagubienia w niewiedzy. Szczęśliwie
        administratorzy forum nie mogą mieć takich jak ja rozterek, wykonują należycie
        swoje zadania, przez co przedmiot kontrowersji znika każdego ranka.

        Pozdrawiam
      • kamfora Re: Merdanie 12.08.03, 07:21
        Myślę, że to nie jest "merdanie". Ale to kwestia wyobraźni.
        Osobnik, który chce wylać wiadro fekalii na kogoś,
        a za każdym razem oblewa się sam(tak to widzę w mojej
        wyobraźni) wzbudza we mnie litość, nie p[oczucie zagrożenia.
        --
        :-))
        Ba.
      • Gość: jar Re: Merdanie IP: 195.136.33.* 12.08.03, 08:36
        o ile dobrze zrozumialem to chodzi ci o to, ze w sytuacji 'zagrozenia ' ze
        strony jednego z forumowiczow, reszta zaczela radosnie sie cieszyc i
        przymilac?... skad ci do glowy takie wnioski wpadaja?

        > Obserwując postawy forumowiczów wobec fekalii wylewanych tutaj przez jednego
        z
        > bywalców forum założyłam wątek "Merdanie" w maju 2003.
        > Przypominam go wobec ubolewania godnego zlotu na "konferencję prasową" tegoż
        > osobnika i wszystkich westchnień wielbicieli jego talentu.
        >
        > Pozdrawiam
        > Ta_
        >
        >
        >
        >
        • ta_ Re: Merdanie 13.08.03, 20:36
          Gość portalu: jar napisał(a):

          > o ile dobrze zrozumialem to chodzi ci o to, ze w sytuacji 'zagrozenia ' ze
          > strony jednego z forumowiczow, reszta zaczela radosnie sie cieszyc i
          > przymilac?... skad ci do glowy takie wnioski wpadaja?

          Nie zrozumiałeś dobrze :(
          Zwróć uwagę, że post był napisany w maju, wówczas, gdy ów osobnik zaczynał się
          na dobre mościć na fpsy i sytuacja była nieco odmienna od obecnej. Było
          znacznie więcej przyzwolenia dla jego żałosnych wybryków, nawet ochów i
          achów ,a otwarte skrytykowanie chamstwa nie było dobrze widziane.
          Cieszenie się ze "znajomości" z nim było jawne. Przykłady obłaskawienia onegoż
          było powodem do dumy (?!)
          Słodką "pogromczynię" rzeczonego polecano naśladować.

          Wylewanie mi oraz moim znajomym z forum g_wien na głowę uważam za zagrożenie
          bez cudzysłowu ( że zatrzymam się tylko na najprostszej wykładni zagrożenia,
          jakie niesie ze sobą "działalność" tej osoby - zagrożenia, że prześmierdnie
          tutaj wszystko).

          Pozdrawiam i jak zwykle zachęcam do pogrzebania w archiwum.
          Czynność prosta i sprzyjająca samodzielnemu myśleniu.

          Pozdrawiam
          Ta_
    • jmx Re: Merdanie 12.08.03, 01:15
      ta_ napisała:

      > W naturze stworzenie zagrożone przyjmuje kilka postaw: czynna obrona,
      > zastyganie w bezruchu, zmiana wyglądu, serwowanie się ucieczką lub w końcu
      > pokazanie podbrzusza ( pupy), jako wyraz uległości i poddaństwa.
      >
      > Żadne ze stworzeń ( poza człowiekiem ) przy tej upokarzającej i potencjalnie
      > niebezpiecznej sytuacji nie merda radośnie ogonem.


      Miałaś kiedyś psa? Gdybys miała wiedziałabyś, że to możliwe - pies kładzie się
      na plecach i merda ogonem poddając się człowiekowi. A czy to jest
      upokarzające... - myślę, że to zależy od tego kto jak na to patrzy.
      Kiedyś przeczytałam, nie na tym forum, że przepraszanie jest upokarzające. Nie
      mogę się z tym zgodzić ale sądzę, ze to przepraszany może sprawić, że osoba
      przepraszająca czuje się upokorzona. Bo gest sam w sobie nie jest upokarzający.

      --
      :-)))
      • herezja_2000 Re: Merdanie 12.08.03, 08:57
        jmx napisała:

        > Miałaś kiedyś psa? Gdybys miała wiedziałabyś, że to możliwe - pies kładzie
        się
        > na plecach i merda ogonem poddając się człowiekowi. A czy to jest
        > upokarzające... - myślę, że to zależy od tego kto jak na to patrzy.

        Hm. Czasem jak coś walniesz. Nie widziałem jeszcze by pies w sytuacji
        zagrożenia kładł się na plecach i merdał ogonkiem. Zdarza się i owszem, że
        niektóre psiaki przed nadejściem "zasłużonej" kary, potulnie kładą się na ziemi
        i usiłują merdać ogonkiem. Ale na pewno nie leżą na plecach. W ich postawie nie
        ma radosnego merdania, tylko przepraszające. Gdybyś miała psa, to bys
        wiedziała. A co do tego, że ktoś nie trawi tu jednego osobnika, to nie znaczy
        że trzeba kolejny wątek mu podporządkować. Bo jeśli mowa o zagrożeniu, to
        zagrożeniem dla niego jest on sam. A co do merdania, to on raczej pluje jadem
        broniąc się przed bliźnimi swemi....
        • sdfsfdsf Re: Merdanie 12.08.03, 10:32
          nie moge sie zgodzic, pies ukazujac swoje poddanstwo wzgledem osobnika
          stojacego wyzej w hierarchii stada, podchodzi do niego na ugietych lapach,
          macha podkulonym ogonem, odgina uszy do tylu ale takze przewraca sie na plecy
          ukazujac brzuch - najslabszy punkt, nawet u wilkow tak jest
          --
          ain't no sunshine when she's gone
          • herezja_2000 Re: Merdanie 12.08.03, 10:37
            Ale nie w sytuacji zagrożenia, czyli wtedy kiedy musi przygotować się do walki.
            Poddańczość to co innego, okazanie komus wyższości itp.
            Na początku chocby tylko warczenie, pokazanie kłów, nawet i gryzienie. Ale nie
            kładzenie się na plery. Piszemy o dwu różnych sytuacjach. Przynajmniej ja
            rozumiem zagrożenie, jako sytuację w której można stracić życie, zdrowie,
            władzę itp. A jesli juz są jasno okreslone ramy, kto jest przywódcą stada, to
            chyba juz nie ma zagrożenia w tym sensie???
              • herezja_2000 Re: Merdanie 12.08.03, 10:44
                No dobra. Ja się uczepiłem tego zagrożenia. Bo w takiej sytuacji wcale nie
                pokazuję brzuszka ( podobno wygląda smakowicie, ale o gustach...). Tylko
                najpierw powstrzymuję agresję, potem obliczam szanse, a potem... Potem już jest
                za późno. W sytuacji zagrożenia zazwyczaj prowadzi mnie jakiś nieznany mi (mój
                wlasny) instynkt....
                Ale nie merdam wtedy ogonkiem ;))
          • niepokorna_ Re: Merdanie 12.08.03, 10:38
            sdfsfdsf napisał:

            > nie moge sie zgodzic, pies ukazujac swoje poddanstwo wzgledem osobnika
            > stojacego wyzej w hierarchii stada, podchodzi do niego na ugietych lapach,
            > macha podkulonym ogonem, odgina uszy do tylu ale takze przewraca sie na
            plecy
            > ukazujac brzuch - najslabszy punkt, nawet u wilkow tak jest

            ...??? dlaczego piszesz nawet u wilkow tak jest ??? - to ta sama rodzina.
        • jmx Re: Merdanie 12.08.03, 17:03

          No walnę, zdarza mi się ;-). Napisałam już wcześniej, że to zależy od oceny
          sytuacji. W chwili zagrożenia można się poddać, uciec albo zacząć walczyć.
          Zwierzęta mają instynkt i raczej nie walczą z silniejszymi od siebie, z
          przewodnikami stada itp. Ale ludzie to nie zwierzęta, przynajmniej nie tylko,
          więc można się spodziewać innego typu postępowania. A jeśli piszemy już "o tym
          osobniku" to właśnie rzecz w tym, że część forumowiczów czuje się zagrożona
          jego wypowiedziami a ja nie.

          Chyba jestem bardzo głupia bo nie skojarzyłam wpisując się za pierwszym razem,
          że to wątek o Komandosie...

          --
          :-)))
            • jmx Re: Merdanie 13.08.03, 01:17
              Gość portalu: tak napisał(a):

              > Jakiego rodzaju zagrożenie masz na myśli?

              Spytaj Ta_, ona założyła ten wątek z myślą o Komandosie. Zresztą Dratewka też
              pisał o strachu przed Komandosem. Ja tego nie rozumiem, bo tak nie czuję.

              Pozdrawiam również

              --
              :-)))
                • jmx Re: Merdanie 13.08.03, 01:37
                  komandos57 napisał:

                  > A dlaczego mnie sie bac?Czlowieku!

                  Nie tak dawno napisałeś, że odpowiesz na każde mądre pytanie...
                  Słuchamy ;-))

                  --
                  :-)))
              • ta_ Re: Merdanie 13.08.03, 20:52
                jmx napisała:

                > Spytaj Ta_, ona założyła ten wątek z myślą o Komandosie. Zresztą Dratewka też
                > pisał o strachu przed Komandosem. Ja tego nie rozumiem, bo tak nie czuję.

                Co myślę, to tak się składa, że ja wiem najlepiej i proszę wykładni za mnie nie
                robić :)
                To, co obserwowałam, kiedy komandos pojawił się na forum, owszem zainspirowało
                mnie do napisania tego wątku, ale nie on miał być jego bohaterem !
                Dziwiły mnie postawy aprobujące jego zachowanie, chciałam zrozumieć dlaczego
                pokazywano mu pupy i brzuszki merdając przy tym radośnie.
                Tą metodą przecież uzyskała "uprzywilejowaną" ( łech, łech :))) ) pozycję jedna
                z forumowiczek.
                Zachowania forumowiczów (i ich ewolucja) wobec przypadku komandosa - to jest
                bardzo ciekawe i... ze zdumieniem teraz odkryłam - prawdopodobnie prowadzę je (
                te obserwacje) z równym co komandos zainteresowaniem ;)

                I nie o wilku tu miała być mowa, choć on tuż, tuż... :)

                Ta_

                • jmx Re: Merdanie 14.08.03, 11:17

                  Skoro uważasz, że Cossa (bo przecież o niej tu mowa) ma uprzywilejowaną pozycję
                  to znaczy, że sama uważasz, że znajdujesz się na tej gorszej - tzn.
                  nieuprzywilejowanej. Widzisz, ja takiego sposobu myślenia nie rozumiem, bo nie
                  uważam, żeby stosunek Komandosa do kogokolwiek na tym forum wpływał bądź nie,
                  na uprzywilejowanie. Cossa wg mnie do każdego podchodzi z życzliwością bo taki
                  ma styl bycia i nie dopatrywałabym się w tym merdania i pokazywania brzuszka.
                  Ani tym bardziej nie jest "ofiarą" manipulacji Komandosa. Komandos wszedł sobie
                  na forum i zaczął pisać. I co sie okazało? Że nagle zgrana drużyna forum
                  Psychologia zaczyna skakać sobie do gardeł. Powstaje pomysł - pozbądźmy się
                  Komandosa to znowu będzie miło i przytulnie. Obawiam się, że niestety - nie
                  będzie. Była nagonka na Rene, teraz jest na Cossę z powodu Komandosa -
                  jednostki nie pasujące go grupy najczęściej są eliminowane. A ciężko się żyje
                  outsiderom. Lojalność wobec grupy czy wierność swoim zasadom - Cossa wybrała to
                  drugie.

                  --
                  :-)))
                  • ta Re: Merdanie 15.08.03, 02:54
                    jmx napisała:

                    > Skoro uważasz, że Cossa (bo przecież o niej tu mowa) ma uprzywilejowaną
                    >pozycję to znaczy, że sama uważasz, że znajdujesz się na tej gorszej - tzn.
                    > nieuprzywilejowanej.

                    Cossa ma wg mnie pozycję "uprzywilejowaną", a nie uprzywilejowaną.
                    Różnica widoczna. Moim zdaniem, mimo pomyj wylewanych na mnie przez k.i twojej
                    m.inn niechęci znajduję się na pozycji lepszej i zdecydowanie bardziej mnie
                    satysfakcjonującej
                    Ta_
                  • ta Re: Merdanie 15.08.03, 03:00
                    jmx napisała:

                    > Lojalność wobec grupy czy wierność swoim zasadom - Cossa wybrała to
                    > drugie.

                    Można być (warto) i lojalnym i wiernym swoim zasadom. Problem w wyborze grupy :)
                    Ta_
      • ta_ Re: Merdanie 15.08.03, 19:38
        jmx napisała:

        > Miałaś kiedyś psa? Gdybys miała wiedziałabyś, że to możliwe - pies kładzie
        się
        > na plecach i merda ogonem poddając się człowiekowi.

        Miałam, miałam. Nie musiał się poddawać, nie walczyłam z nim :)
        Widziałam źle, brutalnie traktowane przez właścicieli psy. Takie, które
        wulgarnie wyzywano także. Zapewniam cię,że tak traktowany pies nie merda!

        Ta_co miała psa
        • jmx Re: Merdanie 15.08.03, 21:59
          ta_ napisała:

          > Widziałam źle, brutalnie traktowane przez właścicieli psy. Takie, które
          > wulgarnie wyzywano także. Zapewniam cię,że tak traktowany pies nie merda!

          I to powinno dać do myślenia....
          Ktoś kogoś potraktował dobrze i są tego efekty. Może to górnolotnie zabrzmi
          ale "zło dobrem zwyciężaj". Myślę, że Ci, którzy potrafią wybrać taką postawę
          są naprawdę wygrani.

          Poza tym nie traktuj tego co mówię jako "atak" na swoją osobę - bo tak rozumiem
          Twoje słowa z wyższych postów o "mojej niechęci do Ciebie". Staram się
          dyskutować nad tematami (różnymi) zamieszczanymi na tym forum nie obrażając i
          nie żywiąc niechęci do nikogo, do Ciebie także, tym bardziej, że się bliżej nie
          znamy.

          A co do wyboru grupy - najczęsciej wybieramy tę, która jest dla nas pod jakimś
          względem atrakcyjniejsza. Trudno jest postepować wbrew grupie i wytzrymac
          ostracyzm (w najlepszym razie) jej przedstawicieli. Więc najczęściej postępuje
          się zgodnie z grupą albo... odchodzi. Trzeba cieszyć się wysokim autorytetem
          wśród członków grupy, żeby postępować "po swojemu" i aby było to akceptowane.

          --
          :-)))
          • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 22:24
            jmx napisała:

            > Ktoś kogoś potraktował dobrze i są tego efekty. Może to górnolotnie zabrzmi
            > ale "zło dobrem zwyciężaj". Myślę, że Ci, którzy potrafią wybrać taką postawę
            > są naprawdę wygrani.

            Zgoda. Hasło słuszne. Chwała realizatorom.
            Jednak są sytuacje, gdy sprawa nie rozgrywa się wyłącznie między dwiema
            osobami, czy też w wąskiej grupie osób. Jak ci "dobrzy" mają postępować? Czy
            mogą puszczać bez słowa publiczne występki "złego"? Czy cel uświęca środki?

            Pozdrawiam
            • jmx Re: Merdanie 19.08.03, 02:22
              Gość portalu: tak napisał(a):

              > Zgoda. Hasło słuszne. Chwała realizatorom.
              > Jednak są sytuacje, gdy sprawa nie rozgrywa się wyłącznie między dwiema
              > osobami, czy też w wąskiej grupie osób. Jak ci "dobrzy" mają postępować? Czy
              > mogą puszczać bez słowa publiczne występki "złego"? Czy cel uświęca środki?


              Jaki cel, jakie środki...
              Można tłumaczyć, prosić, grozić. Nie zawsze czynne działanie odnosi skutek
              zamierzony. Czasem na gorące protesty zamiast uspokojenia problemu następuje
              jego eskalacja, nazwałabym to - sprawdzaniem wytrzymałości słuchaczy/czytaczy.
              A im więcej emocji po obu stronach tym więcej chamstwa bo tym protestującym też
              już zaczną nerwy puszczać. A rozmowa, próby prowadzenia rozmów, bez pogardy i
              poczucia wyższości, myślę, mogą dać lepszy efekt. Może ktoś się otworzy? Może
              powie jaki ma problem? Może pomyśli, że sprawia po prostu przykrość takim
              traktowaniem ludzi? Każdy z nas jest człowiekiem, czyta, zastanawia się nad tym
              co piszą inni i on sam. Każdy oczekuje jakiejś reakcji, najlepiej pozytywnej,
              na to co napisał. Ileż razy można przeczytać - dziecko ile masz lat, że
              masz "takie" problemy - bo komuś, czasem większości, wydały się głupie; idź do
              szkoły się uczyć a nie pisać na forum - bo np. post był napisany
              niegramatycznie czy z błędami ortograficznymi. Tym co czytali takie słowa do
              siebie skierowane pewno tez było przykro. Więc to, że nie używa się przekleństw
              nie stanowi gwarancji dobrego wychowania, taktu i braku chamstwa. Jasne,
              każdemu się zdarzyło i nie raz zdarzy. Chodzi o to, żeby dostrzec to w sobie bo
              najłatwiej przychodzi krytykowanie i potępianie innych a z własną osobą jest
              już gorzej.

              Uff, ale się rozpisałam, obiecuję poprawę na przyszłość ;-))

              --
              :-)))
    • niepokorna_ Re: Merdanie 13.08.03, 11:32
      Chyba wczoraj nie do konca zrozumialam co chcialas powiedziec w swoim watku .
      Wracam dzisiaj zeby przyznac Ci racje . Jednoczesnie nie wycofuje sie z tego
      co napisalam , ale uzupelnic swoja wypowiedz o jeszcze jeden element -
      kontrolowana bezkarnosc / moze ciche przyzwolenie / ? Jakkolwiek to nie
      nazwiemy zawsze stajemy przed wyborem czego chcemy , a na co zgodzic sie nie
      jestesmy w stanie .
      Pozdrawiam .
      • ta_ Do niepokornej_ 13.08.03, 21:04
        Niepokorna_ napisała: ( patrz Jej link)

        >...Przeczytalam co napisalas i moze szkoda , ze odnioslas to zjawisko do
        > jednego
        > osobnika , bo w szerszym aspekcie ten temat jest o wiele ciekawszy .

        Przeczytaj proszę dokładnie mój przypomniany z maja post. Tam nie ma słowa o
        Jednym Osobniku.
        Bardzo zależało mi na tym, by temat potraktować szerzej właśnie, stąd pytanie
        o podstawy tyranii. Niestety nie pokuszono się o szerszą dyskusję na ten temat
        :((.


        Pozdrawiam
        Ta_
        • niepokorna_ Re: Do niepokornej_ 14.08.03, 03:14
          ta_ napisała:

          > Niepokorna_ napisała: ( patrz Jej link)
          >
          > >...Przeczytalam co napisalas i moze szkoda , ze odnioslas to zjawisko do
          > > jednego
          > > osobnika , bo w szerszym aspekcie ten temat jest o wiele ciekawszy .
          >
          > Przeczytaj proszę dokładnie mój przypomniany z maja post. Tam nie ma słowa o
          > Jednym Osobniku.
          > Bardzo zależało mi na tym, by temat potraktować szerzej właśnie, stąd
          pytanie
          > o podstawy tyranii. Niestety nie pokuszono się o szerszą dyskusję na ten
          temat
          > :((.
          >
          >
          > Pozdrawiam
          > Ta_


          Wywolalas mnie do tablicy wiec jestem . Nie udala by ci sie to gdybys nie
          poprosila o ponowne przeczytanie Twojego postu . Odpowiedzialam Ci w miare
          mojej wiedzy i dobrej woli . Jestem nowa osoba na tym Forum , a Ty stawiasz
          mnie w trudnej sytuacji . Z jednej strony nie potrafie sie zgodzic na
          publiczne obrazanie ludzi , a z drugiej ... coz ucieczka ? Nie to tylko
          rezygnacja w momencie gdy dociera do Ciebie fakt , ze to tylko manipulacja .
          Piszesz o tyranii i mechanizmach - przeciez to banalne i stare jak swiat .
          Tyrania zawsze byla , jest i bedzie . Ruch , chaos napedza koniunkture .
          Wybiera sie element , ktory zostanie wlasciwie wykorzystany . Musi posiadac
          odpowiednie cechy charakteru i umiec zgromadzic wokol siebie grupe zdolna mu
          w tym pomoc / ewentualnie podsunac mu ja /. Czy ten element zdaje sobie
          sprawe jaka role odgrywa ? To zalezy na ile jest inteligentny , a na ile zadzi
          nim pycha .
          • ta Re: Do niepokornej_ 15.08.03, 03:16
            niepokorna_ napisała:

            >... Tyrania zawsze byla , jest i bedzie . Ruch , chaos napedza koniunkture .
            > Wybiera sie element , ktory zostanie wlasciwie wykorzystany . Musi posiadac
            > odpowiednie cechy charakteru i umiec zgromadzic wokol siebie grupe zdolna mu
            > w tym pomoc / ewentualnie podsunac mu ja /. Czy ten element zdaje sobie
            > sprawe jaka role odgrywa ? To zalezy na ile jest inteligentny , a na ile
            >zadzi nim pycha .

            Dziekuję. Znalazłaś się najbliżej tego, o czym chciałam porozmawiać.
            Szczególnie interesują mnie cechy charakteru i motywy działania potakiwaczy,
            klakierów i wszelakiej maści świadomych ( mniej, czy bardziej cynicznych) , czy
            też nieświadomych ( manipulowanych) "pomagaczy" tyranów i tyranków.
            Ta_
      • ta_ Re: Merdanie 13.08.03, 21:11
        Rozmawiałyśmy już na ten temat i moje zdanie znasz.
        Przyglądam się, jak k. manipuluje tobą i przy twojej pomocy innymi.

        Ta_
        • cossa Re: Merdanie 13.08.03, 21:19
          czyli o mnie

          swoje zdanie po rozmowach z roznymi ludzmi lekko
          zmodyfikowalam. i prawdopodobnie gdyby pojawil sie ktos
          podobny - zachowalabym sie juz inaczej. co nie oznacza,
          ze cokolwiek zminilabym w swoim postepowaniu pare
          miesiecy temu.
          przywrocenie tego watku dla mnie bylo sygnalem, ze
          niezmiennie ustajesz przy dawnej opinii.

          niech i tak bedzie

          ale mam jeszcze jedno pytanie
          czym objawia sie ta manipulacja?

          ta_ napisała:

          > Rozmawiałyśmy już na ten temat i moje zdanie znasz.
          > Przyglądam się, jak k. manipuluje tobą i przy twojej
          pomocy innymi.
          >
          > Ta_
          • ta_ Re: Merdanie 13.08.03, 21:55
            cossa napisała:

            > swoje zdanie po rozmowach z roznymi ludzmi lekko
            > zmodyfikowalam. i prawdopodobnie gdyby pojawil sie ktos
            > podobny - zachowalabym sie juz inaczej.

            Brawo :)

            > co nie oznacza,
            > ze cokolwiek zminilabym w swoim postepowaniu pare
            > miesiecy temu.

            Wyjątek tylko dla k. :) Pochwali cię :) Dostaniesz bonusa.

            > przywrocenie tego watku dla mnie bylo sygnalem, ze
            > niezmiennie ustajesz przy dawnej opinii.

            Cóż za egocentryzm ;) Przywróciłam wątek nie po to, byś ty stała się jego
            bohaterką, jak również nie zakładałam go dla k. !!!
            Wychyl się poza personalia i potraktuj problem szerzej, jeśli temat
            manipulacji, władzy i mechanizmów sięgania po nią ciebie interesują.

            > ale mam jeszcze jedno pytanie
            > czym objawia sie ta manipulacja?

            Nie widzisz? Nie rozumiesz? Nie wierzę !
            Zakładam, że masz mnie za naiwną, niech tam.

            Mechanizm kija i marchewki znasz?
            Ty za grzeczność i przymilność masz marchewki, inni g_wna = kije.
            Marchewka od g_wna przyjemniesza nieprawdaż ?
            Ilu złamie się i zacznie zachowywać podobnie do ciebie, żeby smrodu nie
            wąchać?
            Ty dajesz publicznie "przykład".
            Wmerdał cię w ten układ. To jego manipulacja.
            Zagrał na twojej próżności. Daj mu ignora, szybko "polubi" następną ;)

            Ta_

            • cossa Re: Merdanie 13.08.03, 22:12
              mozesz miec racje
              i mozesz sie tez mylic

              w postach komandosa sa wulgaryzmy
              ale sa jeszcze "gorsze rzeczy" od tego
              i to tu na forum

              tego nie widac
              bo pod plachta elokwencji i pieknych slow sie kryje
              to zobaczyl min, komandos
              zreszta ja tez
              i mysle, ze pare innych osob

              ale nie o tym przeciez rozmowa
              w kazdym razie grunt to sie nie dac zwariowac
              no i zmanipulowac

              pozdrawiam
              cossa
              • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 22:24
                cossa napisała:

                > w postach komandosa sa wulgaryzmy
                > ale sa jeszcze "gorsze rzeczy" od tego
                > i to tu na forum
                >
                > tego nie widac
                > bo pod plachta elokwencji i pieknych slow sie kryje
                > to zobaczyl min, komandos
                > zreszta ja tez
                > i mysle, ze pare innych osob

                Należy o tym mówić i złym rzeczom się przeciwstawiać. Jednak "cywilizowanymi"
                metodami.

                > w kazdym razie grunt to sie nie dac zwariowac
                > no i zmanipulowac

                Póki co jestem w kropce.

                Pozdrawiam
              • ta_ Re: Merdanie 14.08.03, 00:26
                cossa napisała:

                > mozesz miec racje
                > i mozesz sie tez mylic

                Mogę. I właśnie to robię. Może mam rację, może się mylę. Być może.

                > w postach komandosa sa wulgaryzmy
                > ale sa jeszcze "gorsze rzeczy" od tego
                > i to tu na forum

                Wymień je, załóż o nich wątek, podyskutujemy.
                Jestem na tym forum niemal 2 lata i niejedno tu widziałam ( pozdrawiam ;) mamę
                dodo, komandos przekaż jej całuski, erykowi też).

                > tego nie widac
                > bo pod plachta elokwencji i pieknych slow sie kryje

                Co się kryje mianowicie ? Odwagi!

                > to zobaczyl min, komandos
                > zreszta ja tez
                > i mysle, ze pare innych osob

                Każdy coś tam widzi. Także ci, pod których wpływem gotowa jesteś zmienić swoje
                zachowanie wobec osobników podobnych k. Mieli argumenty, które cię przekonały.
                Dzięki im za to.

                > ale nie o tym przeciez rozmowa

                Rzeczywiście mój wątek jest o czymś innym. Wystarczy przeczytać bez uprzedzeń
                post inicjujący i cytowany z maja.

                > w kazdym razie grunt to sie nie dac zwariowac
                > no i zmanipulowac

                Być może...

                Trzymaj się
                Ta_

            • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 22:15
              ta_ napisała:

              > Nie widzisz? Nie rozumiesz? Nie wierzę !
              > Zakładam, że masz mnie za naiwną, niech tam.

              Każdy rozumie po swojemu. Zadano pytanie, by poznać Twój pogląd na coś co Ty
              nazywasz manipulowaniem, byś wyjaśniła co rozumiesz pod tym pojęciem. Twoje
              uwagi to nadinterpretacja. Sam byłem ciekaw o co Ci chodzi z tą manipulacją.

              > Mechanizm kija i marchewki znasz?
              > Ty za grzeczność i przymilność masz marchewki, inni g_wna = kije.
              > Marchewka od g_wna przyjemniesza nieprawdaż ?
              > Ilu złamie się i zacznie zachowywać podobnie do ciebie, żeby smrodu nie
              > wąchać?
              > Ty dajesz publicznie "przykład".
              > Wmerdał cię w ten układ. To jego manipulacja.
              > Zagrał na twojej próżności. Daj mu ignora, szybko "polubi" następną ;)

              To co tutaj piszesz jest możliwe. Ale niekoniecznie.
              Temat nadal jest dla mnie zagadką. Zakładam, że istnieją inne jej wyjaśnienia.
              Na dziś nie wydaje mi się, by podmiot sporu dokonywał manipulacji, a jeśli już,
              by rozbił to świadomie, z rozmysłem. Widzę teraz to forum w danej sprawie
              raczej jako publiczny gabinet pomocy i wsparcia. I jak to w gabinecie dzieją
              się tu różne dziwne rzeczy. Przyszło nam wszystkim bywać przy tym.

              Pozdrawiam
              • ta_ Re: Merdanie 14.08.03, 00:48
                Gość portalu: tak napisał(a):

                > Każdy rozumie po swojemu. Zadano pytanie, by poznać Twój pogląd na coś co Ty
                > nazywasz manipulowaniem, byś wyjaśniła co rozumiesz pod tym pojęciem. Twoje
                > uwagi to nadinterpretacja. Sam byłem ciekaw o co Ci chodzi z tą manipulacją.

                Wiem więcej od ciebie na ten temat, z całym szacunkiem do twojej osoby.
                Pisałeś, że jesteś na forum od miesiąca. To krótko. Posiadam wiecej informacji
                od ciebie. To co nazywasz moją nadinterpretacją, jest niczym więcej, niż moim
                doświadczeniem z forum psy :)i zasobem informacji, których ty nie znasz.
                Do znudzenia proponuję, by korzystać z przeglądarki i poczytać sobie stare wątki

                > Temat nadal jest dla mnie zagadką.

                Nie przeszkadza ci to nazywać opinie innych nadinterpretacją :)))


                > Na dziś nie wydaje mi się, by podmiot sporu dokonywał manipulacji, a jeśli
                >już,by rozbił to świadomie, z rozmysłem.

                To forum już było poparzone przez świadomie działającego manipulatora. Skutki
                tych poczynań odczuwamy do dzisiaj m.inn. w drastycznym spadku zaufania do
                siebie, opuszczenia forum przez wielu zacnych i ciekawych ludzi, we wzroście
                agresji ( w telegraficznym skrócie)


                >Widzę teraz to forum w danej sprawie
                > raczej jako publiczny gabinet pomocy i wsparcia. I jak to w gabinecie dzieją
                > się tu różne dziwne rzeczy. Przyszło nam wszystkim bywać przy tym.

                Nie musisz mi tłumaczyć, co znaczy to forum, jakie spełnia funkcje.
                Wiem, bywam tu od dawna.

                Pozdr
                ta_mar_ta
                • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 01:29
                  ta_ napisała:

                  > Wiem więcej od ciebie na ten temat, z całym szacunkiem do twojej osoby.
                  > Pisałeś, że jesteś na forum od miesiąca. To krótko. Posiadam wiecej
                  informacji
                  > od ciebie. To co nazywasz moją nadinterpretacją, jest niczym więcej, niż moim
                  > doświadczeniem z forum psy :)i zasobem informacji, których ty nie znasz.
                  > Do znudzenia proponuję, by korzystać z przeglądarki i poczytać sobie stare
                  wątk
                  > i

                  Nie jesteśmy w krańcowo różnych znajomościach tematu. Skoro wiesz jak długo
                  tutaj jestem to powinnaś też wiedzieć, że zainteresowałem się tematem.
                  Przejrzałem kilka wątków, nawet bardzo wczesnych. Zadałem kilka pytań "dawnym
                  uczestnikom" tegoż tematu. Ale podzielam Twój pogląd, że znasz zagadnienie
                  lepiej i głębiej.

                  > Nie przeszkadza ci to nazywać opinie innych nadinterpretacją :)))

                  To tego nie jest potrzebna znajomość wszystkich wątków forum. Dokonałem
                  interpretacji (może nad...) Twoich słów, że ktoś "został wmerdany w układ".
                  Wątpię czy znajdziesz jakieś dowody dla tej swojej tezy. Dlatego nazwałem to
                  nadinterpretacją.

                  > To forum już było poparzone przez świadomie działającego manipulatora. Skutki
                  > tych poczynań odczuwamy do dzisiaj m.inn. w drastycznym spadku zaufania do
                  > siebie, opuszczenia forum przez wielu zacnych i ciekawych ludzi, we wzroście
                  > agresji ( w telegraficznym skrócie)

                  Tego nie wiedziałem. Ale to też żadna niespodzianka. Na publicznym, anonimowym
                  forum. Wiem, że powinna tutaj obowiązywać zasada ograniczonego zaufania. Jednak
                  najczęściej nie mam jej na uwadze. Mogę kiedyś się sparzyć. Trudno.

                  > >Widzę teraz to forum w danej sprawie
                  > > raczej jako publiczny gabinet pomocy i wsparcia. I jak to w gabinecie dzie
                  > ją
                  > > się tu różne dziwne rzeczy. Przyszło nam wszystkim bywać przy tym.
                  >
                  > Nie musisz mi tłumaczyć, co znaczy to forum, jakie spełnia funkcje.
                  > Wiem, bywam tu od dawna.

                  Niejasno się wyraziłem. Czemu głównie służy forum raczej wiadomo wszem i wobec.
                  Widać to w licznych wątkach. Napisałem "dziwne rzeczy", ale to zbyt skromne
                  słowa. Czy dopuszczalne jest na forum publicznym "paskudne" zachowanie, które
                  możliwe jest w ścianach gabinetu? Czy właściwymi są dla takiego zachowania
                  pobłażanie, tolerowanie, nawet pochwały przez innych uczestników forum, choćby
                  niektórych?

                  > Pozdr
                  > ta_mar_ta

                  O, coś jak imię?

                  Pozdrawiam
                  • ta_ Re: Merdanie 14.08.03, 01:53
                    Gość portalu: tak napisał(a):

                    > O, coś jak imię? ( reakcja na mój podpis: ta_mar_ta)

                    Owszem ,"dwa w jednym" i jednocześnie mój nick, pod którym pisałam wcześniej i
                    jeszcze czasem go używam.
                    Pozdrawiam , dziękując za nocne towarzystwo :)

                    Czy my spania nie mamy ?
                    Ta_
            • Gość: Malwina poza osobistymi rozgrywkami IP: *.d1.club-internet.fr 14.08.03, 00:39
              "Mechanizm kija i marchewki znasz? Ty za grzeczność i przymilność masz
              marchewki, inni g_wna = kije."

              bo tu jest pies pogrzebany
              nie miesci ci sie w glowie, Ta, ze ktos moze byc grzeczny i (przy ?) mily ?
              cossa jest taka w zyciu
              nie z komandosem.
              Lecz z wszystkimi komandosami swiata

              nie wszyscy moga to zrozumiec widze ...
              szkoda....

              cala reszta polemiki mnie nie interesuje wiec prosze o innych aspektach mi nie
              pisac


              • ta_ Re: poza osobistymi rozgrywkami 14.08.03, 01:02
                Gość portalu: Malwina napisał(a):

                > bo tu jest pies pogrzebany
                > nie miesci ci sie w glowie, Ta, ze ktos moze byc grzeczny i (przy ?) mily ?

                Mieści się, jak najbardziej, nawet takich znam.
                Jednak nawet ci najmilejsi z miłych ( których mam szczęście znać) nie
                przymilają się do ... No... nie merdają po prostu.

                > cossa jest taka w zyciu
                > nie z komandosem.
                > Lecz z wszystkimi komandosami swiata

                Być może, być może. Ty to wiesz na pewno ;) ?

                Merdanie blisko francuskiego merde, nieprawdaż?
                Ciekawe.
                Buźka
                Ta_

                P.S. Bardzo ważne: NIE prowadzę żadnych osobistych rozgrywek. Wzywałam wyżej do
                trzymania się tematu postu i szerszego spojrzenia na meritum. Póki co postarała
                się ( nomen-omen) niepokorna_ :)
                • Gość: Malwina Re: poza osobistymi rozgrywkami IP: *.d1.club-internet.fr 14.08.03, 02:15


                  poza osobistymi rozgrywkami to ja mam trudnosci ze zrozumieniem podstawowych
                  zdan . Bo jakze wzywac do trzymania sie tematu skoro tak bezposrednie i
                  osobiste uwagi sie pisze.
                  rozumiem ze meritum to bylo : "studium socjologiczne funkcjonowania grupy
                  dowolnie dobranych jednostek w otoczeniu wirtualnym" ???
                  M.
                  NB
                  Dlaczego W Y sie prztykacie ???



                  "P.S. Bardzo ważne: NIE prowadzę żadnych osobistych rozgrywek. Wzywałam wyżej
                  do trzymania się tematu postu i szerszego spojrzenia na meritum. Póki co
                  postarała się ( nomen-omen) niepokorna_ :)"


                  i :


                  "Brawo :)
                  > co nie oznacza,
                  > ze cokolwiek zminilabym w swoim postepowaniu pare
                  > miesiecy temu.

                  Wyjątek tylko dla k. :) Pochwali cię :) Dostaniesz bonusa.

                  > przywrocenie tego watku dla mnie bylo sygnalem, ze
                  > niezmiennie ustajesz przy dawnej opinii.

                  Cóż za egocentryzm ;) Przywróciłam wątek nie po to, byś ty
                  stała się jego bohaterką, jak również nie zakładałam go dla k. !!!
                  Wychyl się poza personalia i potraktuj problem szerzej, jeśli
                  temat manipulacji, władzy i mechanizmów sięgania po nią ciebie interesują.

                  > ale mam jeszcze jedno pytanie
                  > czym objawia sie ta manipulacja?

                  Nie widzisz? Nie rozumiesz? Nie wierzę !
                  Zakładam, że masz mnie za naiwną, niech tam.

                  Mechanizm kija i marchewki znasz?
                  Ty za grzeczność i przymilność masz marchewki, inni g_wna =
                  kije.
                  Marchewka od g_wna przyjemniesza nieprawdaż ?
                  Ilu złamie się i zacznie zachowywać podobnie do ciebie, żeby
                  smrodu nie
                  wąchać?
                  Ty dajesz publicznie "przykład".
                  Wmerdał cię w ten układ. To jego manipulacja.
                  Zagrał na twojej próżności. Daj mu ignora, szybko "polubi"
                  następną ;)

                  Ta_

              • Gość: tak Re: poza osobistymi rozgrywkami IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 02:00
                Gość portalu: Malwina napisał(a):

                > cossa jest taka w zyciu
                > nie z komandosem.
                > Lecz z wszystkimi komandosami swiata

                Też tak uważam.
                Jednak dręczą mnie pytania:
                - czy poprawne stosunki z kimkolwiek mogą stanowić usprawiedliwienie dla
                własnej pobłażliwości niecnych czynów tego kogoś?
                - czy tolerowanie niecnych czynów osoby bliskiej nie stanowi zachęty do
                dalszych niecnych działań tej bliskiej osoby?
                - czy publiczne tolerowanie publicznego chamstwa nie sprzyja jego ugruntowaniu
                i poszerzeniu?
                - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią usprawiedliwienie dla
                wularyzmu?
                - czy takim usprawiedliwieniem jest opinia - w gruncie rzeczy to inteligentna
                osoba?
                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś granice?
                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?
                - czy zadanie powyższych pytań jest dopuszczalne i taktowne?

                Pozdrawiam
                • kwieto Odpowiedz 15.08.03, 15:31
                  Gość portalu: tak napisał(a):

                  > - czy poprawne stosunki z kimkolwiek mogą stanowić
                  > usprawiedliwienie dla własnej pobłażliwości niecnych czynów
                  > tego kogoś?

                  Na jakiej niby zasadzie?
                  Usprawiedliwiajac poblazanie wchodzimy w logike kalego - np.
                  "wszystko ok, bo sasiad zlodziej okrada innych a mnie nie".
                  Czasem mam wrazenie, ze takie myslenie jest w naszym kraju (nie
                  wiem jak gdzie indziej) wrecz w dobrym tonie. Coz...



                  > - czy tolerowanie niecnych czynów osoby bliskiej nie stanowi
                  > zachęty do dalszych niecnych działań tej bliskiej osoby?

                  Odpowiedz jest chyba oczywista?
                  "Apetyt rosnie w miare jedzenia" - na im wiecej mi sie pozwala, tym
                  bardziej bede dokazywal.


                  > - czy publiczne tolerowanie publicznego chamstwa nie sprzyja
                  > jego ugruntowaniu i poszerzeniu?

                  Odpowiedz wlasciwie identyczna jak na pytanie powyzej, tyle ze w
                  przypadku publicznej akceptacji cham "daje przyklad" i znajduje
                  chetnych nasladowcow - bo skoro on tak robi i nikt sie tym nie
                  przejmuje?



                  > - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią
                  > usprawiedliwienie dla wularyzmu?

                  O co chodzi z tymi "polemicznymi zagrywkami ponizej pasa"?
                  Jakis konkret moze?
                  Tak czy siak, pytanie co rozumiesz przez usprawiedliwienie. Jesli
                  zrozumienie - byc moze, rozumiem ze wzburzona osoba klnie, mi
                  tez sie to zdarza. Ale jesli mowimy o akceptacji, to moim zdaniem
                  nie ma powodow dla ktorych mialbym zaakceptowac wulgarnosc.
                  Chyba tylko jako "mniejsze zlo" ale troche sobie takiej sytuacji nie
                  wyobrazam.


                  > - czy takim usprawiedliwieniem jest opinia - w gruncie rzeczy to
                  > inteligentna osoba?

                  A co to ma do rzeczy?


                  > - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś granice?

                  Sam pomysl zeby dopuszczac poblazanie chamstwu w jakichkolwiek
                  granicach, wdaje mi sie dziwaczny.
                  Albo inaczej - albo uznajemy chamstwo za norme i juz, albo nie
                  poblazamy zadnym przejawom chamstwa.
                  Owszem, mozna chamstwo wybaczyc (np. wzburzonej osobie) ale
                  niech to nie oznacza przejscia nad tym do porzadku dziennego, bez
                  slowa krytyki.


                  > - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?


                  W jakim sensie? Etyki, moralnosci? (nie cierpie tych slow) Nie.
                  Wlasnych slabosci (pt. zareagowalbym, ale nie zrobie tego bo
                  dostane po pysku) - moze, do pewnego stopnia.
                  Czasem mi sie zdarza, ze nie reaguje, choc czuje ze powinienem. I
                  zawsze sie pozniej zle czuje z soba samym.


                  > - czy zadanie powyższych pytań jest dopuszczalne i taktowne?


                  Dlaczego mialoby nie byc?
                  • Gość: tak Re: Odpowiedz IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 15:45
                    kwieto napisał:


                    Zdaję sobie sprawę, że odpowiedzi mogą być dla niektórych oczywiste, tak jak
                    dla mnie są, ale ostatnie wydarzenia na forum spowodowały, że potrzebuję
                    potwierdzenia lub uwag z innego punktu widzenia.

                    > > - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią
                    > > usprawiedliwienie dla wularyzmu?
                    >
                    > O co chodzi z tymi "polemicznymi zagrywkami ponizej pasa"?
                    > Jakis konkret moze?

                    Chodzi mi o głosy:
                    - skoro jedni stosują zagrywki "poniżej pasa" to dozwolony jest bełkotliwy
                    wulgaryzm,
                    - posty z aluzjami, oskarżeniami są bardziej chamskie niż bełkotliwy wulgaryzm
                    na oślep.

                    > > - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?
                    >
                    >
                    > W jakim sensie? Etyki, moralnosci? (nie cierpie tych slow) Nie.
                    > Wlasnych slabosci (pt. zareagowalbym, ale nie zrobie tego bo
                    > dostane po pysku) - moze, do pewnego stopnia.
                    > Czasem mi sie zdarza, ze nie reaguje, choc czuje ze powinienem. I
                    > zawsze sie pozniej zle czuje z soba samym.

                    Mam na myśli np. przypadki kliniczne.

                    Dziękuję
                    Pozdrawiam
                    • kwieto Re: Odpowiedz 15.08.03, 16:19
                      Gość portalu: tak napisał(a):


                      > > O co chodzi z tymi "polemicznymi zagrywkami ponizej pasa"?
                      > > Jakis konkret moze?
                      >
                      > Chodzi mi o głosy:
                      > - skoro jedni stosują zagrywki "poniżej pasa" to dozwolony jest
                      bełkotliwy
                      > wulgaryzm,

                      Moment, moment, nie odwracajmy kota ogonem. Jesli juz przyjmiemy,
                      ze wypowiedzi Tej_ zawieraja oskarzenia i aluzje to musimy jednak
                      pamietac, ze to one byly REAKCJA na chamski belkotliwy wulgaryzm (i
                      przyklaskiwanie mu) a nie odwrotnie.
                      Byc moze nie chciala pewnych rzeczy mowic wprost. Ale to Komandos
                      zaczal bluzgac, podczas gdy Ta_ skomentowala zachowanie jego i
                      innych forumowiczow.

                      Nie mylmy skutku z przyczyna, bo w ten sposob mozemy udowodnic
                      wszytko. Powiem wiecej - wlasnie taki sposob usprawiedliwiania
                      wulgaryzmow uwazam za zagranie ponizej pasa. To jest dopiero
                      chamstwo...


                      > - posty z aluzjami, oskarżeniami są bardziej chamskie niż bełkotliwy
                      > wulgaryzm na oślep.

                      Znowu - ustalmy co bylo przyczyna, reakcja i w tym kontekscie
                      rozpatrujmy sprawe. Inaczej sie nie da.


                      > > W jakim sensie? Etyki, moralnosci? (nie cierpie tych slow) Nie.
                      > > Wlasnych slabosci (pt. zareagowalbym, ale nie zrobie tego bo
                      > > dostane po pysku) - moze, do pewnego stopnia.
                      > > Czasem mi sie zdarza, ze nie reaguje, choc czuje ze powinienem. I
                      > > zawsze sie pozniej zle czuje z soba samym.
                      >
                      > Mam na myśli np. przypadki kliniczne.
                      >

                      Czy jest jakas choroba ktora kaze czlowiekowi bluzgac?
        • Gość: tak Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 22:39
          Gość portalu: ryb napisał(a):

          > Naprawde nie wiem o co Ci chodzi Ta_. Wyciagajac ten watek robisz dokladnie
          to
          > samo co Komandos. Tylko ze niestety w gorszym wydaniu, bez brzydkich slow,
          ale
          > podobno noz dobrze wchodzi w plecy. I jak nim sie troche obroci, to ofiara
          > slowa nie pisnie...
          >
          >
          > Wsciekly
          >
          >
          > ryb


          Piszesz, że nie wiesz o co chodzi ta_'ej. Jednocześnie ostro, a po mojemu zbyt
          ostro, dokonujesz porównań.
          Co jest nożem? Czyje plecy masz na myśli?
          Dlaczego jesteś wściekły?

          Pozdrawiam
          • Gość: ryb Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.08.03, 23:09

            > Piszesz, że nie wiesz o co chodzi ta_'ej. Jednocześnie ostro, a po mojemu
            zbyt
            > ostro, dokonujesz porównań.
            > Co jest nożem? Czyje plecy masz na myśli?
            > Dlaczego jesteś wściekły?
            >
            > Pozdrawiam


            Jestem wsciekly, poniewaz ten temat byl juz przerabiany kilka miesiecy temu.
            Nie dotyczy tylko cossy, ale rowniez i mnie. Uwazam ze nie jest fair czepiania
            sie cossy, tylko dlatego ze komandos jest dla niej mily. Z postow cossy
            niejednokrotnie mozna bylo "odczytac" jaki ma stosunek do tej sprawy...

            Nie podoba mi sie ponowny atak Ta_ej. Bardzo podobny do Komandosa, tylko
            zamiast wulgaryznow, niuanse. A podobno uwaza siebie za lepsza dusze.


            Pozdr.


            ryb


            • Gość: tak Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 23:21
              Gość portalu: ryb napisał(a):

              >
              > > Piszesz, że nie wiesz o co chodzi ta_'ej. Jednocześnie ostro, a po mojemu
              > zbyt
              > > ostro, dokonujesz porównań.
              > > Co jest nożem? Czyje plecy masz na myśli?
              > > Dlaczego jesteś wściekły?
              > >
              > > Pozdrawiam
              >
              >
              > Jestem wsciekly, poniewaz ten temat byl juz przerabiany kilka miesiecy temu.
              > Nie dotyczy tylko cossy, ale rowniez i mnie.

              Jak widać temat jest nadal żywy. I wcale nie za przyczyną ta_.

              Uwazam ze nie jest fair czepiania
              > sie cossy, tylko dlatego ze komandos jest dla niej mily. Z postow cossy
              > niejednokrotnie mozna bylo "odczytac" jaki ma stosunek do tej sprawy...

              Też tak uważam.

              > Nie podoba mi sie ponowny atak Ta_ej. Bardzo podobny do Komandosa, tylko
              > zamiast wulgaryznow, niuanse. A podobno uwaza siebie za lepsza dusze.

              Czy to atak, nie wiem.
              Z ta_ mogę podyskutować. Pisze tak, że rozumiem wiele z jej słów. Wolę to od
              jedynie niezrozumiałego cieku wulgaryzmów.

              Pozdrawiam
              • Gość: ryb Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.08.03, 23:32

                >
                > Jak widać temat jest nadal żywy. I wcale nie za przyczyną ta_.

                Ta_ wyciagnela ten watek...ale wiem o co Ci chodzi, nie bylo by watku, gdyby
                nie bylo komandosa.
                >

                >
                > Czy to atak, nie wiem.
                > Z ta_ mogę podyskutować. Pisze tak, że rozumiem wiele z jej słów. Wolę to od
                > jedynie niezrozumiałego cieku wulgaryzmów.


                To jest atak "pomiedzy wierszami". Tym bardziej sie dziwie ze w wykonaniu Ta_.
                Akurat takich atakow bardzo nie lubie. Wole cios w twarz niz w plecy...


                Pozdr.


                ryb
                • Gość: tak Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 23:45
                  Gość portalu: ryb napisał(a):

                  > Ta_ wyciagnela ten watek...ale wiem o co Ci chodzi, nie bylo by watku, gdyby
                  > nie bylo komandosa.

                  Nie do końca tak myślałem. Znam praprzyczynę. Wyciągnięcie wątku jest
                  usprawiedliwione. Dana sprawa ponownie została rozegrana. Tym razem z moim
                  udziałem. Mam wiele niejasności w temacie. ta_ dokonała interpretacji. Ma prawo
                  to uczynić. Nie wiem czy ma rację, czy jest w błędzie. Czy pisze szczerze, czy
                  też może stara się wetknąć gdzieś szpileczkę. Polemizuj z nią. Poczekaj na
                  opinie innych osób.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: ryb Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.08.03, 23:52
                    Gość portalu: tak napisał(a):

                    > Gość portalu: ryb napisał(a):
                    >
                    > > Ta_ wyciagnela ten watek...ale wiem o co Ci chodzi, nie bylo by watku, gdy
                    > by
                    > > nie bylo komandosa.
                    >
                    > Nie do końca tak myślałem. Znam praprzyczynę. Wyciągnięcie wątku jest
                    > usprawiedliwione. Dana sprawa ponownie została rozegrana. Tym razem z moim
                    > udziałem. Mam wiele niejasności w temacie. ta_ dokonała interpretacji. Ma
                    prawo
                    >
                    > to uczynić. Nie wiem czy ma rację, czy jest w błędzie. Czy pisze szczerze,
                    czy
                    > też może stara się wetknąć gdzieś szpileczkę. Polemizuj z nią. Poczekaj na
                    > opinie innych osób.
                    >
                    > Pozdrawiam


                    Nie wiedzialem. Jednak mysle ze Ta_ powinna pomysles o lepszych
                    interpretacjach do ktorych ma niewatpliwie prawo...O szpileczkach juz wiecej
                    nie bede pisal, poniewaz wraca mi humor. :)


                    Pozdr.


                    ryb
                        • Gość: tak Dobranoc IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 00:13
                          Gość portalu: ryb napisał(a):

                          > Ach, dzisiaj 13...czas zakonczyc ten koszmarny dzien. W szpilkach czy
                          > podkowach...Jutro wielu z nas obudzi sie z bosymi stopami...
                          >
                          > Ide spac, Dobranoc.

                          E tam koszmarny. Dzień jak dzień. Ale cosik pustawo tutaj dzisiaj.
                          Pozostaję sam z zagadką.

                          Dobranoc ryb
                        • komandos57 Re: Ta_nie jestes sama... 14.08.03, 00:29
                          Gość portalu: ryb napisał(a):

                          > Ach, dzisiaj 13...czas zakonczyc ten koszmarny dzien. W szpilkach czy
                          > podkowach...Jutro wielu z nas obudzi sie z bosymi stopami...
                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          Wiem ze tak,idziesz spac!Dlaczego ma Cie ktos jutro opierdolic?Czyz nie wygodniej?Dobranoc.
                          PS Mozesz mi dac bubu.Jutro zbierzesz kojace pieszczotki.
                    • Gość: tak Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 00:03
                      Gość portalu: ryb napisał(a):

                      > Nie wiedzialem. Jednak mysle ze Ta_ powinna pomysles o lepszych
                      > interpretacjach do ktorych ma niewatpliwie prawo...O szpileczkach juz wiecej
                      > nie bede pisal, poniewaz wraca mi humor. :)

                      Czasami mylimy się w swoich interpretacjach. Nie warto się z tym śpieszyć.
                      Lepiej dłużej coś poobserwować, zapytać o to i owo. No i czasem zmienić
                      interpretację pod wpływem nowych informacji. A niesłuszne pomówienia odwołać
                      przeprosinami.
                      Cieszę się, że wraca Ci humor. Ot tak z życzliwości dla Ciebie, a również dla
                      siebie - im mniej tutaj chmur, tym lepiej.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: ryb Re: Cossa, nie jestes sama... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.08.03, 00:09
                        Gość portalu: tak napisał(a):

                        > Gość portalu: ryb napisał(a):
                        >
                        > > Nie wiedzialem. Jednak mysle ze Ta_ powinna pomysles o lepszych
                        > > interpretacjach do ktorych ma niewatpliwie prawo...O szpileczkach juz wiec
                        > ej
                        > > nie bede pisal, poniewaz wraca mi humor. :)
                        >
                        > Czasami mylimy się w swoich interpretacjach. Nie warto się z tym śpieszyć.
                        > Lepiej dłużej coś poobserwować, zapytać o to i owo. No i czasem zmienić
                        > interpretację pod wpływem nowych informacji. A niesłuszne pomówienia odwołać
                        > przeprosinami.
                        > Cieszę się, że wraca Ci humor. Ot tak z życzliwości dla Ciebie, a również
                        dla
                        > siebie - im mniej tutaj chmur, tym lepiej.
                        >
                        > Pozdrawiam


                        Zakonczyles watek w odpowiednim nastroju :)

                        Dobranoc

                        Pozdr.


                        ryb
                      • komandos57 jestes 14.08.03, 00:14
                        Gość portalu: tak napisałapytać o to i owo. No i czasami odwołać
                        > przeprosinami.
                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                        To cmoknij ja w podogonie,ta pojebke ta_
            • ta_ Re: Cossa, nie jestes sama... 14.08.03, 01:15
              Gość portalu: ryb napisał(a):

              > Nie podoba mi sie ponowny atak Ta_ej. Bardzo podobny do Komandosa, tylko
              > zamiast wulgaryznow, niuanse. A podobno uwaza siebie za lepsza dusze.

              Rybie , dyskutuj uczciwie, z cytatami i argumentami, proszę.
              Podrapałam zaledwie w stół, a tu się rozdzwoniło !!!

              Zacytuj mi post w którym napisałam, iż uważam się za lepszą duszę od
              kogokolwiek.

              I proszę, napisz coś o rodzeniu się tyranii, "władaniu" duszami ludzkimi,
              mechanizmach zdobywania popularności i moszczeniu się przy władzy.
              O te klimaty chodziło mi w wątku. Nie o personalne wycieczki.

              Ta_
              • komandos57 jestes sama... ta_ 14.08.03, 01:16
                ta_ napisała:

                > Gość portalu: ryb napisał(a):
                >
                > > Nie podoba mi sie ponowny atak Ta_ej. Bardzo podobny do Komandosa, tylko
                > > zamiast wulgaryznow, niuanse. A podobno uwaza siebie za lepsza dusze.
                >
                > Rybie , dyskutuj uczciwie, z cytatami i argumentami, proszę.
                > Podrapałam zaledwie w stół, a tu się rozdzwoniło !!!
                >
                > Zacytuj mi post w którym napisałam, iż uważam się za lepszą duszę od
                > kogokolwiek.
                >
                > I proszę, napisz coś o rodzeniu się tyranii, "władaniu" duszami ludzkimi,
                > mechanizmach zdobywania popularności i moszczeniu się przy władzy.
                > O te klimaty chodziło mi w wątku. Nie o personalne wycieczki.
                >
                > Ta_
        • ta_ Do ryba :) 14.08.03, 01:21
          Uwaga rybie! Masz świetną okazję dowiedzieć się czegoś o sobie jeśli dokładnie
          zanalizujesz żródło swojej wściekłości.
          Przykro mi, że się złościsz, ale nie jestem odpowiedzialna za twoje uczucia.
          Ta_
          • komandos57 Re: Do ryba :) 14.08.03, 01:24
            ta_ napisała:

            > Uwaga rybie! Masz świetną okazję dowiedzieć się czegoś o sobie jeśli dokładnie
            > zanalizujesz żródło swojej wściekłości.
            > Przykro mi, że się złościsz, ale nie jestem odpowiedzialna za twoje uczucia.
            > Ta_
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Jebiesz kobylo jak przed pokryciem przez ogiera.
          • komandos57 Re: Do ryba :) 14.08.03, 01:39
            ta_ napisała:

            > Uwaga rybie! Masz świetną okazję dowiedzieć się czegoś o sobie jeśli dokładnie
            > zanalizujesz żródło swojej wściekłości.
            > Przykro mi, że się złościsz, ale nie jestem odpowiedzialna za twoje uczucia.
            > Ta_
            vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
            Trzymasz go?Musi sie podporzadkowac tobie,fekalio.
    • komandos57 Re: Merdanie 13.08.03, 23:20
      Roznica miedzy toba ta_ i Cossa jest taka jak miedzy noca listopadowa i pieknym letnim dniem.Przepraszam Cie Cossa
      ze jestem przyczyna takich najazdow na Ciebie.
    • komandos57 Pieknie to powiedzialas Malwino. 14.08.03, 00:49
      Moj kontakt z Cossa jest bardzo prozaiczny.Mysle ze w glebi duszy Cossa traktuje mnie jak glupa.Cossa moze.Cossa
      wszystko moze.
      Cossa jest bardzo delikatna osoba.W tym swiatku lejacych sie fekalii na tym forum,Ona potrafila i jest
      soba.Pozdrawiam Cossa.
    • cossa Re: Merdanie 14.08.03, 01:50
      ta_,
      pisz i obrazaj mnie miedzy wierszami dowoli
      i nie mow, ze tak nie jest,
      jesli czegos nie mowisz doslownie
      (agrumenty, cytaty.. te sprawy)
      nie oznacza, ze tego nie ma

      uzywaj wiec sobie dowoli "jednej z forumowiczek"
      w swoich tezach i argumentacjach
      dla mnie ten temat zanika
      mysle, ze niedlugo nie bedzie budzil zadnych emocji

      a zawczasu - odezwalam sie w tym watku
      nie dlatego, ze mam z tym jakis problem
      czy tez chce naprawic swiat i przekonac wszystkich jaki
      komandos jest dobry i kochany

      chcialam sprawdzic czy dla Ciebie
      ma to wszystkio takie znaczenie jak kiedys
      mialam nadzieje, ze sobie odpuscilas

      trudno

      zreszta sama wspomnialas, ze nic tu osobistego nie
      wchodzi w rachube, wiec o czym ja w ogole mowie?

      cossa
      • komandos57 Re: Merdanie 14.08.03, 01:59
        Cossa,przykro mi ze tak zostalas potraktowana.Kiedy wyjezdzalem do Polski,mowilem Ci ze juz tu nie wroce.I jeszcze
        nie wyjechalem,i juz pojawila sie ta_.Dawala po kosciach Tobie,Rybie.Nawet Imaginowi.Przemieszczala sie po nikach
        niczym czarownica.I dzieki niej jestem.I bede dla niej i jej podobnym.Pozdrawiam
        • cossa Re: Merdanie 14.08.03, 02:12
          nie wracajmy juz do tego prosze
          a co do Twoich zamiarow
          zeby zjesz, a czleka - jesli nie bedzie chcial - nie
          zmienisz. zatruwac zycie? po co? w imie czego?

          pozdrawiam
          cossa


          komandos57 napisał:

          > Cossa,przykro mi ze tak zostalas potraktowana.Kiedy
          wyjezdzalem do Polski,mowil
          > em Ci ze juz tu nie wroce.I jeszcze
          > nie wyjechalem,i juz pojawila sie ta_.Dawala po
          kosciach Tobie,Rybie.Nawet Imag
          > inowi.Przemieszczala sie po nikach
          > niczym czarownica.I dzieki niej jestem.I bede dla niej
          i jej podobnym.Pozdrawia
          > m
      • ta_ Re: Merdanie 14.08.03, 02:02
        cossa napisała:

        > zreszta sama wspomnialas, ze nic tu osobistego nie
        > wchodzi w rachube, wiec o czym ja w ogole mowie?

        O sobie.
        Ta_
        • cossa Re: Merdanie 14.08.03, 02:29
          jesli tak wygladalo dawne forum
          to niech wraca sobie do dawnych swietnosci

          beze mnie

          dziwie sie, ze komandosowi sie chce cokolwiek robic
          ta_ - nigdy tego na forum nie robilam
          zawsze musi byc ten pierwszy raz:

          jestes wredna

          przynajmniej to tak odbieram.
          i zenujacy jest jad, ktory wycieka z kazdego Twojego
          slowa skierowanego w moja strone.
          jestes tak inteligentna, cudowna i wspaniala. i jeszcze
          taka elewentna i sprytna i dowcipna. wymiekam przy Tobie.

          badz sobie tutaj
          niech Ci inni przyslaskuja

          bo to chyba o poklask Ci chodzi
          chcialam tu spedzac czas, a nie bawic sie w wojne

          byla cossa
          nie ma cossy

          (moze i komandos sie dzieki temu wyniesie i fekalia
          znikna i sloneczko zaswieci i bedzie milo i cudownie, ale
          tego nie gwarantuje)

          cossa
          • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 02:38
            cossa napisała:

            > byla cossa
            > nie ma cossy

            Nie wyrażam zgody. Gwiazdka ma nadal świecić i wskazywać drogę wędrowcom.
            Proszę.

            > (moze i komandos sie dzieki temu wyniesie i fekalia
            > znikna i sloneczko zaswieci i bedzie milo i cudownie, ale
            > tego nie gwarantuje)

            To nie jest dobre rozwiązanie.
            Że będzie wciąż miło i cudownie, w to nie wierzę.
            Chciałbym, by było normalniej(?), bardziej zrozumiale(?) dla mnie.

            Pozdrawiam
          • ta_ Re: Merdanie 14.08.03, 02:42
            Żegnaj komancossie i nie baw się więcej tak brzydko.

            Wiem, że wrócisz pod inną postacią. Jesteś od forum uzależnione.

            Pozdrów mamę dodo i eryka i innych ...

            Jeśli komancoss zniknie z forum to mogę być i wredna.

            Ta_wredna
            • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 02:55
              ta_ napisała:

              > Żegnaj komancossie i nie baw się więcej tak brzydko.
              >
              > Wiem, że wrócisz pod inną postacią. Jesteś od forum uzależnione.
              >
              > Pozdrów mamę dodo i eryka i innych ...
              >
              > Jeśli komancoss zniknie z forum to mogę być i wredna.
              >
              > Ta_wredna

              To ja tu przesiaduję nocami łaknąc porad i wskazówek, a tu wątpliwość goni
              zagadkę!

              Pozdrawiam
    • jasmintea Dlaczego?? 14.08.03, 02:56
      Dlaczego w Was tyle jadu??
      Czemu zupelnie obce osoby wypowiadające sie na forum tak bardzo na Was działaja?
      Ze az musicie atakować osoby a nie ich poglądy??
      I to jest kolejne forum, na którym obserwuje takie zachowanie.
      Czy anonimowość musi byc od razu związana z przyzwoleniem na wywlekanie swoich
      najgorszych cech na wierzch??
      Czemu to forum staje się ringiem a nie polem do dyskusji??

      Wiecej spokoju i dystansu zyczę.

      Pozdrawiam.

      --
      Ciemnieją fale -
      Krzyk dzikich kaczek
      Białawy.
      • jasmintea Re: Dlaczego?? 14.08.03, 02:58
        Moze powinnam załozyc nowy watek - jako miejsce do ew. odpowiedzi na ww
        pytania..?:)

        Pozdrawiam
        --
        Ciemnieją fale -
        Krzyk dzikich kaczek
        Białawy.
      • Gość: tak Re: Dlaczego?? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 03:00
        jasmintea napisała:

        > Dlaczego w Was tyle jadu??
        > Czemu zupelnie obce osoby wypowiadające sie na forum tak bardzo na Was
        działaja
        > ?
        > Ze az musicie atakować osoby a nie ich poglądy??
        > I to jest kolejne forum, na którym obserwuje takie zachowanie.
        > Czy anonimowość musi byc od razu związana z przyzwoleniem na wywlekanie
        swoich
        > najgorszych cech na wierzch??
        > Czemu to forum staje się ringiem a nie polem do dyskusji??
        >
        > Wiecej spokoju i dystansu zyczę.

        Pisanie do wszystkich, to pisanie do nikogo (przynajmniej w tym przypadku).

        Pozdrawiam
        • saper62 Re: Dlaczego?? 14.08.03, 03:08
          Brzydko sie dzieci bawicie.
          Panie sie obrazaja.
          Zabieraja zabawki i obiecuja odejsc. Potem nie odchodza.
          Inne panie wylewaja wiadro pomyj tylko po to zeby same oberwac gdy pryska.
          Komandosowi juz brakuje odpowiednio miesistych wyrazonek - powtarza sie co
          staje sie nudne.
          Nawet Milosc Mojego Zycia - Malwina - dala sie wciagnac. Dlaczego, Malwino???
          Moze by tak sie przespac z problemem, dac sie wyjebac zgodnie z zaleceniem
          Komandosa albo pomasturbowac w samotnosci, ewentualnie chlapnac jaki procent w
          gardlo?
          Jutro znow trzeba miec sile na pojedynki slowne.
          Malwino! Nie zawodz mnie juz nigdy wiecej az tak! Prosze!!!
          • Gość: Malwina dlatego IP: *.d1.club-internet.fr 14.08.03, 03:16
            eee to albo dlatego ze la donna es mobile
            albo dlatego ze marzeniami zyjesz
            z propozycji podanych na noc dzisiejsza wybiore pewnie chlapniecie se
            bo z tego tam no...to..eee...

            Malwina ktora
            oh ah zrobi wszystko zeby ci sie przypodobac ... (jestem w temacie !)

        • jasmintea Re: Dlaczego?? 14.08.03, 03:13
          Och Taku
          Ja tez jestem tu od niedawna, ale poczytałam sobie troche , pogrzebałam w
          archiwum- jak to zalecała Ta_.
          Pamietam wielka walkę z panem Rene.
          Spoglądam na te działa wytoczone na Komandosa.
          I na broń wycelowaną w każdego kto ma INNE poglądy niz przedmówca.

          I nie dziwi mnie czemu tyle emocji wywołują wszystkie prowadzone tu rozmowy -
          ale dziwi mnie strasznie czemu częśc osób zaczyna atakować swoich rozmówcow a
          nie ich poglądy.

          Taku
          mogłabym wymieniać nicki - tylko po co? Oni wiedzą ,ze to o nich. Przyjda i
          przeczytają. Może będą nieprzyjemni. A może nie. W zależności od nastroju?

          Widzialam jak niektóre osoby, na jednych wątkach kulturalne - na innych
          wyzywały swoich rozmówców. Albo "tylko" obrażały ich niedopowiedzeniami i
          aluzjami - sugerowaniem innych intencji niz w rzeczywistosci.

          Moj post nie odnosi się tylko do tego wątku.
          Może faktycznie powinnam byla załozyc osobny wątek?

          Pozdrawiam zmęczona późna porą.

          --
          Niebo spłonęło o świcie
          Nowy dzień rozpościera skrzydła
          jak feniks
          • Gość: tak Re: Dlaczego?? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 03:30
            jasmintea napisała:

            > Och Taku

            Ach jasmintea

            > I nie dziwi mnie czemu tyle emocji wywołują wszystkie prowadzone tu rozmowy -
            > ale dziwi mnie strasznie czemu częśc osób zaczyna atakować swoich rozmówcow a
            > nie ich poglądy.

            To taka przypadłość ludzka. A raczej takie wychowanie.

            > mogłabym wymieniać nicki - tylko po co? Oni wiedzą ,ze to o nich. Przyjda i
            > przeczytają. Może będą nieprzyjemni. A może nie. W zależności od nastroju?

            Ludzie są czasem nieprzyjemni. To taka przypadłość ludzka.

            > Widzialam jak niektóre osoby, na jednych wątkach kulturalne - na innych
            > wyzywały swoich rozmówców. Albo "tylko" obrażały ich niedopowiedzeniami i
            > aluzjami - sugerowaniem innych intencji niz w rzeczywistosci.

            Widzisz jasmintea, samo źródło niesnasek jest dla mnie oczywiste. Kontrowersje
            wokół pewnego pustego w treści, a bogatego w ... słownictwa. A, zapomniałbym.
            Ludzie rywalizują ze sobą. Tutaj również. Nie wszyscy z wszystkimi, ale jedni
            chcą wypaść lepiej od innych.
            Rywalizacja jest zrozumiała dla mnie. Jej sposoby mogą być różne. Ludzie piszą
            czasem wprost, czasem wspak, a czasem na opak, a jeszcze kiedy indziej
            aluzyjnie, czy z przytykiem. Jednak to też dla mnie mieści się w granicach
            stosunków międzyludzkich, choć nadinterpretacje i "niuanse" godne są
            potępienia. Z kolei wulgarny bełkot jest dla mnie niezrozumiały i nie do
            przyjęcia.

            > Moj post nie odnosi się tylko do tego wątku.
            > Może faktycznie powinnam byla załozyc osobny wątek?

            Nie tędy droga. Lepiej jest w czas i w miejscu wskazywać i nazywać nasze
            uchybienia.

            > Pozdrawiam zmęczona późna porą.

            Cierp ze mną. Mamy problem w naszym gniazdku.

            Pozdrawiam serdecznie
    • sdfsfdsf Re: Merdanie 14.08.03, 10:14
      ta_ za duzo promieni slonecznych na twa szacowna czache tego lata oddzialywalo,
      zagotowalo sie to co w srodku, poczekaj az wystygnie wtedy wrocisz
      --
      ain't no sunshine when she's gone
      • ta Re: Merdanie 15.08.03, 01:11
        sdfsfdsf napisał:

        > ta_ za duzo promieni slonecznych na twa szacowna czache tego lata
        >oddzialywalo,zagotowalo sie to co w srodku, poczekaj az wystygnie wtedy wrocisz

        A i owszem, lato spędziłam miło i słonecznie :), podczas gdy pryskały na ciebie
        plwociny k. Od takiego pryskania można się rozchorować nie mniej niż od braku
        słoneczka.
        Słonecznie pozdrawiam
        Ta_

        P.S. To ty rozdajesz wejściówki na forum, czy też masz nawyki bramkarza?

    • qw5 Re: Merdanie 14.08.03, 12:18
      No na tak pięknym wątku i mnie nie może zabraknąć :)
      Jest mi się o tyle łatwiej wypowiadać, że uważam się za osobę postronną,
      nie muszę nikogo bronić ani oskarżać.
      Mam takie prywatne hobby i jeżeli ktoś zachowuje się niestandardowo, lubię
      wiedzieć albo próbowac dociec - dlaczego. Ponieważ wierzę w to, że nic nie
      dzieje się bez przyczyny. I dlatego Komandos jako osoba mnie zainteresował.
      Spotykam się z czymś takim pierwszy raz, a dodakowo internet nie ułatwia
      zadania, rzekomo tylko 30 % informacji o człowieku bierzemy na podst tego co
      mówi ( w tym przypadku pisze ) reszta jest o wiele ciekawsza - wygląd,
      zachowanie, mimika i mnóstwo innych niby drobnych, ale bardzo cennych i rzadko
      zafałszowanych wskazówek.
      Początkowo myślałam sobie, że to gra, prowokacja ( a może ktoś urządził sobie
      eksperyment pseudonaukowy ) i czeka na efekty.
      Ale po dłuższej obserwacji dochodzę do wniosków, że normalny, zdrowy fizycznie
      i psychicznie mężczyzna nie będzie przez wiele miesięcy wyładowywał swojej
      agresji, nie będzie zaspakajał swoich potrzeb( w tym być może również o podłożu
      seksualnym ) przy pomocy coraz brutalniejszych wulgaryzmów i na końcu nazywał
      to INNOŚCIĄ .
      Dlatego tłumaczę sobie to, że faktycznie jest "inny". A to całe zachowanie jest
      tak naprawdę jednym wielkim wołaniem o zwrócenie uwagi, o zainteresowanie, o
      akceptację, może o przyjażn. Trzeba czuć się bardzo skrzywdzonym człowiekiem,
      bardzo wewnętrznie połamanym, żeby przejawiać aż takie zachowanie. Mechanizmy
      obronne są już tak stępione, że często wali na oślep - raniąc nie tylko tych,
      ze strony których czuje zagrożenie, ale również zupełnie postronnych osób.
      Tak ja to sobie tłumaczę. Ale każdy widzi to inaczej. I dlatego nikogo nie
      winię, bo ile osób, tyle jest reakcji i pomysłow na zachowanie się wobec
      Komandosa. A która jest najlepsza, ba któż to wie? Gdyby sprawa była prosta,
      to juz dawno nie byłoby fekalii i problemu. To tyle, na tę chwilę :)
      PS.
      A ZŁO trzeba nazywac po imieniu, nawet jeśli robi się to nieudolnie :(
      • lagatta Re: Merdanie 15.08.03, 09:49
        Wiele osob zgodnie twierdzi ,ze komandos jest czlowiekiem ktory ma problem i to
        calkiem spory .Mysle ze cossa podjela trud zrozumienia go , podjela trud
        wyjscia mu z pomoca .I ogromny moj podziw dla niej za to .Nie sadze aby mozna
        to bylo nazwac "merdaniem" .Ale to tylko moje zdanie .A warto by sie zastanowic
        kto tak naprawde uczynil z niego bohatera tego forum .
        Mi rowniez wcale nie odpowiada jego wulgarnosc i obrazanie ludzi .Mnie
        osobiscie jedak bardziej urazilyby niuansiki ukryte miedzy slowkami niz kilka
        obelg ,ktore prawdopodonie zwyczajnie olalabym .Tak mysle .
        • Gość: tak Re: Merdanie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 10:35
          lagatta napisała:

          > Wiele osob zgodnie twierdzi ,ze komandos jest czlowiekiem ktory ma problem i
          to
          >
          > calkiem spory .

          To tylko zgadywanka tych wielu osób. I nic wyjątkowego. Większość ludzi, w tym
          uczestników tego forum, ma problemy, czasem całkiem spore.

          Mysle ze cossa podjela trud zrozumienia go , podjela trud
          > wyjscia mu z pomoca .I ogromny moj podziw dla niej za to .Nie sadze aby mozna
          > to bylo nazwac "merdaniem" .Ale to tylko moje zdanie .

          Podzielam to zdanie.

          A warto by sie zastanowic
          >
          > kto tak naprawde uczynil z niego bohatera tego forum .

          Warto. Kogo Ty masz na myśli?

          > Mi rowniez wcale nie odpowiada jego wulgarnosc i obrazanie ludzi .Mnie
          > osobiscie jedak bardziej urazilyby niuansiki ukryte miedzy slowkami niz kilka
          > obelg ,ktore prawdopodonie zwyczajnie olalabym .Tak mysle .

          No to nadal błądzę we mgle. Dlaczego piszesz "kilka obelg"? Przecież nie chodzi
          o tylko kilka słów skierowanych pod np. Twoim adresem.

          Pozdrawiam
              • lagatta Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 12:01
                No wiec tak ...Sadze ze komandos starala sie prowokowac i to mu sie udawalo .To
                on tak naprawde manipulowal ludzmi wciagajac ich w swoje bezowocne
                dyskusje .Bohaterem uczynili go ci wszyscy ,ktorzy skupili swoje wysilki na
                wyrzuceniu go stad .Bohaterem czynie go teraz ja bo to on stal sie tematem
                mojego postu .
                Pczeciez dosc widoczne bylo to ,ze kazda odezwa na jego obelgi tylko podkrecala
                go i tak naprawde tym sie " zywil ".Ja tylko dumam sobie ,ze ignorowanie go
                doprowadziloby do tego ze zwyczajnie znudziloby mu sie .
                Masz racje ,ze zadna obelga nie dotyczyla mnie .I tak naprawde moge tylko
                przypuszczac jakbym sie zachowala .

                Racja tez w tym ze wiekszosc z nas ma problemy .Kazdy jednak stara sie o nich
                pisac bardziej czytelnie i przyznaje ze z czyms sobie nie radzi ,ze potrzebuje
                pomocy .A Komandos ? Czy jest swiadomy ,ze ma ze soba problem ,czy prosi o
                pomoc ? Moim zdaniem tak ,jednak nie tak otwarcie jak inni .I wcale tego nie
                pochwalam .Ja mu pomoc nie umiem ale cossa ....sadze ze tak .

                pozdrawiam serdecznie
                lagatta
                • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 12:43
                  lagatta napisała:

                  > No wiec tak ...Sadze ze komandos starala sie prowokowac i to mu sie
                  udawalo .To
                  >
                  > on tak naprawde manipulowal ludzmi wciagajac ich w swoje bezowocne
                  > dyskusje .Bohaterem uczynili go ci wszyscy ,ktorzy skupili swoje wysilki na
                  > wyrzuceniu go stad .Bohaterem czynie go teraz ja bo to on stal sie tematem
                  > mojego postu .

                  Zawężasz obszar zagadnienia. Nie wszystkim chodziło o usunięcie, jak to
                  nazywasz - bohatera.
                  Jesteś nieostrożna. Używasz słów prowokacja, manipulacja. Kto wie, może?

                  > Pczeciez dosc widoczne bylo to ,ze kazda odezwa na jego obelgi tylko
                  podkrecala
                  >
                  > go i tak naprawde tym sie " zywil ".Ja tylko dumam sobie ,ze ignorowanie go
                  > doprowadziloby do tego ze zwyczajnie znudziloby mu sie .

                  Już wiemy, że 100% ignorownie jest niemożliwe w różnorodności uczestników forum.

                  > Masz racje ,ze zadna obelga nie dotyczyla mnie .I tak naprawde moge tylko
                  > przypuszczac jakbym sie zachowala .

                  Wciąż podkreślam, że nie chodzi mi o obelgi pod adresem konkretnych osób.
                  Obrażanie ludzi epitetami występuje wszędzie i od zawsze. Tu mieliśmy do
                  czynienia z czymś więcej. Mieliśmy też różne reakcje na to "coś więcej".

                  > Racja tez w tym ze wiekszosc z nas ma problemy .Kazdy jednak stara sie o nich
                  > pisac bardziej czytelnie i przyznaje ze z czyms sobie nie radzi ,ze
                  potrzebuje
                  > pomocy .A Komandos ? Czy jest swiadomy ,ze ma ze soba problem ,czy prosi o
                  > pomoc ? Moim zdaniem tak ,jednak nie tak otwarcie jak inni .I wcale tego nie
                  > pochwalam .Ja mu pomoc nie umiem ale cossa ....sadze ze tak .

                  Mam podobne odczucia. Ale to tylko odczucia. Forum to nie gabinet lekarski. W
                  zaciszu gabinetu możliwe są przedziwne zdarzenia. Tam jest, nieraz może
                  minimalna, wiedza o zjawisku, osobie, kontakt z nią - werbalny, wizualny. Tu
                  mamy tylko wyraz "czegoś". Możemy snuć domysły. I nie mając odpowiednich
                  wskazówek możemy, myślę że powinniśmy, reagować na skrajne i stałe odstępstwa
                  od tzw. normalności.

                  Kilka dni temu zadałem parę pytań na tym forum. Brak odpowiedzi. Gdybyś
                  zechciała spróbować odpowiedzieć na nie, byłbym wdzięczny.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=6160571&a=7441673
                  Dziękuję za Twoje dotychczasowe uwagi
                  Pozdrawiam
                • tyranosaurus-rex Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 12:50
                  lagatta napisała:


                  > pomocy .A Komandos ? Czy jest swiadomy ,ze ma ze soba problem ,czy prosi o
                  > pomoc ? Moim zdaniem tak ,jednak nie tak otwarcie jak inni .I wcale tego nie
                  > pochwalam .Ja mu pomoc nie umiem ale cossa ....sadze ze tak .
                  >

                  Watpie.

                  Czy ktos tu w ogole zwrocil uwage, ze "problem" Komandosa jest scisle zwiazany
                  wlasnie z tym forum?
                  Czy ktos zwrocil uwage na jakich forach pojawial sie Komandos na poczatku
                  dzialalnosci?
                  Czy ktos zwrocil uwage jakie nicki atakowane sa przez Komandosa ze szczegolna
                  zaciekloscia (i zadal pytanie dlaczego)?

                  "Pomaganie" po omacku to sredni pomysl.
                  • lagatta Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 13:51
                    tyranosaurus-rex napisał:


                    > >
                    > Czy ktos tu w ogole zwrocil uwage, ze "problem" Komandosa jest scisle
                    zwiazany
                    > wlasnie z tym forum?
                    > Czy ktos zwrocil uwage na jakich forach pojawial sie Komandos na poczatku
                    > dzialalnosci?
                    > Czy ktos zwrocil uwage jakie nicki atakowane sa przez Komandosa ze szczegolna
                    > zaciekloscia (i zadal pytanie dlaczego)?
                    >
                    > "Pomaganie" po omacku to sredni pomysl.

                    Szczerze - nie zwrocilam na to o uwagi .Moze zbyt krotko tu jestem .
                    Czy moglbys podzielic sie swoimi wnioskami ?
                    pozdrawiam
                    lagatta
              • Gość: Malwina Re: Merdanie IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 12:43
                -jakie niecne CZYNY popelnil komandos ?
                czy piszesz to wedle : "a slowo cialem sie stalo " ?
                nie bardzo widze w jaki sposob

                ogolnie : poprawne stosunki nie sa usprawiedliwieniem niczego i niewiele ludzi
                grzecznie i uprzejmie niecnosc inkasuje

                - zalezy od osoby i okolicznosci - czasem tolerowanie jest jedynym wyjsciem -
                tolerowanie nie oznacza poparcia
                mozna tolerowac bo inaczej sie nie da (chyba ze by zabic te osobe albo wywalic
                ze swojego zycia) i dac jednoczesnie do zrozumienia ze nie ladnie czyni.
                Sprawa rozwiazuje sie w czasie a nie za pomoca trzech zdan i jednej dyskusji
                (oj to by bylo slicznie ale niestety tak nie jest ...)

                - publiczne tolerowanie chamstwa faktycznie moze przyczynic sie do jego
                upowszechnienia

                - wulgaryzmy jesli swiadome moga byc stylem (znamy z literatury -lautreamont)
                no ale nie jest literatem kto chce

                - inteligencja nic nie usprawiedliwia ale za to daje nadzieje na zmiane. W
                wypadku kompletnego nieswiadomego kretyna ta zmiana jest prawie niemozliwa

                - granica jest wywolanie dyskomfortu u innych

                - poblazanie ? jak dziecku ? chyba bez sensu

                - usprawiedliwianie w ogole jest do kitu

                - te pytania i tu mozesz zadac bez obawy
                natomiast unikaj zadawania ich dresiarzom przed blokiem

                pozdrawiam
                stp
                s'il te plait
                = prosze

                Jednak dręczą mnie pytania:
                - czy poprawne stosunki z kimkolwiek mogą stanowić usprawiedliwienie dla
                własnej pobłażliwości niecnych czynów tego kogoś?
                - czy tolerowanie niecnych czynów osoby bliskiej nie stanowi zachęty do
                dalszych niecnych działań tej bliskiej osoby?
                - czy publiczne tolerowanie publicznego chamstwa nie sprzyja jego ugruntowaniu
                i poszerzeniu?
                - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią usprawiedliwienie dla
                wularyzmu?
                - czy takim usprawiedliwieniem jest opinia - w gruncie rzeczy to inteligentna
                osoba?
                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś granice?
                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?
                - czy zadanie powyższych pytań jest dopuszczalne i taktowne?

                Pozdrawiam

              • tyranosaurus-rex Re: Merdanie 15.08.03, 13:04
                Jednak dręczą mnie pytania:
                - czy poprawne stosunki z kimkolwiek mogą stanowić usprawiedliwienie dla
                własnej pobłażliwości niecnych czynów tego kogoś?

                Nie


                - czy tolerowanie niecnych czynów osoby bliskiej nie stanowi zachęty do
                dalszych niecnych działań tej bliskiej osoby?

                Stanowi


                - czy publiczne tolerowanie publicznego chamstwa nie sprzyja jego ugruntowaniu
                i poszerzeniu?

                Sprzyja
                Nie wiadomo gdzie konczy sie tolerancja a gdzie zaczyna znieczulica


                - czy polemiczne zagrywki "poniżej pasa" stanowią usprawiedliwienie dla
                wularyzmu?


                Nie
                Braku klasy nic nie usprawiedliwia

                - czy takim usprawiedliwieniem jest opinia - w gruncie rzeczy to inteligentna
                osoba?


                Jesli inteligentna to tym bardziej powinna zachowac klase
                Inteligencja zobowiazuje


                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś granice?


                Musi takie miec
                Inaczej chamstwo stanie sie norma


                - czy pobłażanie chamstwu ma jakieś usprawiedliwienie?


                Slabosc strach znieczulica tchorzostwo itd


                - czy zadanie powyższych pytań jest dopuszczalne i taktowne?


                Jest konieczne w niekturych sytuacjach
                • lagatta Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 13:35
                  Nawet chamstwo dla kazdego moze oznaczac co innego i kazdy w innym miejscu
                  widzi jego granice .Czy ublizanie komus "zapakowane " w elokwencje juz nie
                  jest chamstwem ?Czy chodzi tylko o slowa czy o ich przekaz ?

                  P.S.Co do Twoich pytan narazie probuje odpowiedziec na nie sama sobie .Podziele
                  sie przemysleniami .
                  Pozdrawiam
                  • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 13:49
                    lagatta napisała:

                    > Nawet chamstwo dla kazdego moze oznaczac co innego i kazdy w innym miejscu
                    > widzi jego granice .Czy ublizanie komus "zapakowane " w elokwencje juz nie
                    > jest chamstwem ?Czy chodzi tylko o slowa czy o ich przekaz ?

                    Prawie wszystko jest względne. Ostatnio nawet sprawiedliwość. Zwykła jest be
                    dla niektórych. Powołali sprawiedliwość społeczną.

                    Co do słów i przekazów.
                    Jeszcze trochę, a nie będą na mnie rozbić wrażenia słowa często występujące w
                    postach znanej nam osoby. Czy to mnie wzbogaca?
                    Jeszcze trochę, a kubły pomyj znikąd wylewane na kogokolwiek nie będą robić na
                    mnie wrażenia? Czy to też wzbogacenie mojej osobowości?

                    > P.S.Co do Twoich pytan narazie probuje odpowiedziec na nie sama
                    sobie .Podziele
                    >
                    > sie przemysleniami .

                    OK. Są trudne?

                    Pozdrawiam
                  • Gość: Malwina Re: Merdanie...do tak IP: *.d1.club-internet.fr 15.08.03, 13:51
                    chyba mnie nie zrozumiales ..
                    czy komandos cos komus ZROBIL ?
                    czy nie ma roznicy miedzy slowem a czynem ?
                    dobrze, slowo rani
                    tzn moze zranic
                    ale do jakiego stopnia, jak i kogo ?
                    natomiast jest pewne ze wbity miedzy zebra noz rani na dobre i raczej w ten
                    sam sposob kazda ofiare

                    czy wyrzucic z biblioteki wszystkie ksiazki zawierajace kontrowersyjne
                    wulgarne skrajne mysli i slowa ?

                    Gdy czytalam pierwszy raz jego posty to az mi sie zoladek wywracal. Niesmak.
                    Zazenowanie. Zupelnie taka sama reakcja gdy pierwszy raz mnie jakis kretyz
                    zbluzgal przy kierownicy.
                    Zeraz jestem na etapie "plwociny ropuchy nie siegaja bialej golebicy"
                    jakim cudem mialabym sie czuc OSOBISCIE dotknieta ?
                    nie ma mowy
                    natomiast przykro mi z powodu osob ktore odczuwaja dyskomfort lub nawet wiecej

                    Co do ewolucji spoleczenstwa (agresja chamstwo niechlujstwo bandytyzm brak
                    szacunku brak minimum savoir vivre'u) - juz dawno mam na ten temat swoja
                    opinie i co sie mialam wyzalic to sie wyzalilam.
                    Pozostaje zyc inaczej. Wychowywac inaczej nasze dzieci.
                    Nie widze innego wyjscia.
                    • Gość: tak Re: Merdanie...do tak IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.08.03, 14:10
                      Gość portalu: Malwina napisał(a):

                      > chyba mnie nie zrozumiales ..
                      > czy komandos cos komus ZROBIL ?
                      > czy nie ma roznicy miedzy slowem a czynem ?
                      > dobrze, slowo rani
                      > tzn moze zranic
                      > ale do jakiego stopnia, jak i kogo ?

                      Właśnie idzie o to, jak i kogo?

                      > Gdy czytalam pierwszy raz jego posty to az mi sie zoladek wywracal. Niesmak.
                      > Zazenowanie. Zupelnie taka sama reakcja gdy pierwszy raz mnie jakis kretyz
                      > zbluzgal przy kierownicy.
                      > Zeraz jestem na etapie "plwociny ropuchy nie siegaja bialej golebicy"
                      > jakim cudem mialabym sie czuc OSOBISCIE dotknieta ?
                      > nie ma mowy
                      > natomiast przykro mi z powodu osob ktore odczuwaja dyskomfort lub nawet wiecej

                      No tak. Najtrudniejszy jest pierwszy raz. Potem jakoś leci. A jeszcze potem, co
                      niektórzy się dziwią - Boże, skąd to wszystko?! I organizują Białe Marsze.

                      > Pozostaje zyc inaczej. Wychowywac inaczej nasze dzieci.
                      > Nie widze innego wyjscia.

                      To pierwszy i najważniejszy punkt działań.
                      Ale oprócz rodziny jest jeszcze świat wokół. I czy sobie tego życzymy czy też
                      nie, kształtujemy go swoimi działaniami i zaniechaniami.

                      Pozdrawiam
                  • kwieto Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 13:53
                    lagatta napisała:

                    > Nawet chamstwo dla kazdego moze oznaczac co innego i kazdy w innym miejscu
                    > widzi jego granice .Czy ublizanie komus "zapakowane " w elokwencje juz nie
                    > jest chamstwem ?Czy chodzi tylko o slowa czy o ich przekaz ?
                    >

                    Co rozumiesz przez ublizanie zapakowane w elokwencje?
                    Komentarz dotyczacy "merdania" i oskarzenie merdajacych nie jest przejawem
                    chamstwa. Chyba ze jako dobry ton rozumiesz zasade "ciszej nad ta trumna".



                    > P.S.Co do Twoich pytan narazie probuje odpowiedziec na nie sama sobie
                    .Podziele
                    >
                    > sie przemysleniami .


                    Komandos nie potrzebuje pomocy
                    Nie takiej o jakiej mowia wszyscy ktorzy sie na jej potrzebe powoluja.
                    • lagatta Re: Merdanie...do tak 15.08.03, 14:17
                      rozumiesz przez ublizanie zapakowane w elokwencje?
                      Komentarz dotyczacy "merdania" i oskarzenie merdajacych nie jest przejawem
                      chamstwa.

                      Chamstwem jest dla mnie zarowno ponizanie czlowieka przez wulgaryzmy jak i
                      oskarzanie innych tylko za to ze nie mysla tak jak my .Polemika jest dobra
                      jesli druga strona wykazuje wysilek zrozumienia tego co mamy do
                      powiedzenia .Jesli natomiast idzie ona w kierunku napisania coraz to bardziej
                      zlosliwej kontry to to wlasnie nazywam chamstwem zapakowanym w elokwencje .
                      Widzisz mnie osobiscie bardziej razila zlosliwosc wyplywajaca z slow ta _ pod
                      adresem cossa niz wszystkie ochydne slowa wyklikane przez komandosa .