• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak zachowuje sie zakochany facet??? Dodaj do ulubionych

  • 19.09.07, 14:28
    No wlasnie,jak?Czy mowi ciagle o kobiecie,czy stoi po jej
    stronie,jesli ktos mowi o niej zle?Prosze o wpisy przede wszystkim
    panow.
    Zaawansowany formularz
    • 19.09.07, 14:52
      tak samo jak zakochana kobieta..:)
      • 20.09.07, 13:24
        Bardzo prosto:MA ZACMIENIE UMYSLU!!!! Wszystko taki potrafi zrobic i
        powiedziec w tej fazie.A potem,jak polowanie sie skonczy,to robi sie
        wstretny,ponury i siedzi na sofie w podartych skarpetach i
        wyciagnietym dresie.....To juz lepiej niech sie faceci nie zakochuja.
        • 20.09.07, 23:35
          rzeczywiście masz rację
          coś w tym jest że faceci są słodcy i wspaniali, ale przeważnie wychodzi na to że
          mocni są tylko w słowach
          jak przychodzi co do czego żaden ... nic - jak to mówiła mucha w filmiku "mucha
          nie siada" (polecam)

          z facetami trzeba po prostu ostrożnie

          jak się zakocha to na pewno on pierwszy będzie o tym wiedział i na pewno zmieni
          się jego zachowanie, w stosunku do tego z początków zakochania, najpierw on się
          zdziwi a potem kobieta się zdziwi
          i... to właśnie będzie to
          ---------

          www.nawszystkichplaszczyznach.pl
          • 21.09.07, 12:37
            borze ja sie dam opnawac kobicie ,jestem typowym barem zodjakalym ,a
            my baraniotka wiemy jak sie z kobitą obchodzi ,czyli jak sie
            UWIEŚĆ!!!!!!!!!!
            --
            jan paszek
            skocz.net/wmce
            pol-ska-to dziwy kraj,dziwni ludzie,historia tez dziwna,potrzeba tu
            ładu,porzątku-a nie-BURDELU
    • 19.09.07, 15:14
      tabaluga33 napisała:

      > No wlasnie,jak?Czy mowi ciagle o kobiecie,czy stoi po jej
      > stronie,jesli ktos mowi o niej zle?

      Nigdy, w jego obecności NIKT nie nie ma prawa mówić źle o jego kobiecie(!)


      --
      My Shangri-La beneath the summer moon, I will return again :)
      • 19.09.07, 16:01
        ...ale jak juz ktos cos zlego powie to co ten zakochany zrobi?
        • 19.09.07, 16:04
          tabaluga33 napisała:

          > ...ale jak juz ktos cos zlego powie to co ten zakochany zrobi?


          Powinien przywalić tak, żeby tamten zapamiętał do końca swoich dni!

          --
          My Shangri-La beneath the summer moon, I will return again :)
          • 19.09.07, 16:25
            Tabaluga - a jakie niebo jest w lecie - blekitne, a moze granatowe,
            a moze blekitne z bialymi obloczkami?
            --
            www.lattemacchiato.blog.onet.pl
          • 20.09.07, 17:34
            a mój mąż (sprawdzałam przed chwilą: jest zakochany we mnie)
            takiemu jednemu nie przywalił i ten jeden łazil potem za nim (!!!) i
            płacząc prawie błagał o przywalenie - argumentował ze lżej by mu
            bylo gdyby mąż mu przywalił a tak jest upokorzony własną glupotą i
            co on ma zrobić w sytuacji nieprzywalonej. Mąż smiał się i
            stwierdził ze jeden pajac wystarczy.
          • 21.09.07, 21:32
            Jak ktoś zasługuje na obrażanie to nie wiem czemu go obrazić nie
            wolno... i to bez względu na to co ma między nogami...
      • 20.09.07, 14:33
        shangri.la napisała:

        > w jego obecności NIKT nie nie ma prawa mówić źle o jego kobiecie(!)

        Nawet jeśli ten ktoś ma rację? Np. jeśli _jej_ kolega z pracy _słusznie_
        zauważy, że ona się do tej pracy nie daje bo ją ciągle partaczy?
        --
        Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
        • 20.09.07, 18:20
          tanczacy.z.myslami napisał:

          > shangri.la napisała:
          >
          > > w jego obecności NIKT nie nie ma prawa mówić źle o jego kobiecie(!)
          >
          > Nawet jeśli ten ktoś ma rację? Np. jeśli _jej_ kolega z pracy _słusznie_
          > zauważy, że ona się do tej pracy nie daje bo ją ciągle partaczy?


          Nie widzę powodu, aby rozprawiać o nieudolności kobiety w pracy w obecności jej mężczyzny. To kwestia dobrego wychowania, aby nie poruszać tematów kontrowersyjnych.....
          Ale jeśli Twoje pytanie dotyczy sytuacji, w której ten sam mężczyzna jest szefem swojej ukochanej, należy go poinformować o nieudolności JEGO PRACOWNIKA, bez żadnych aluzji i podtekstów, tak jakby to dotyczyło każdego innego zatrudnionego, tylko kto podejmie się niełatwej i ryzykownej misji....?:)
          --
          My Shangri-La beneath the summer moon, I will return again :)
      • 20.09.07, 22:57
        No chyba ze przyjaciel z konstruktywna krytyka zwiazku...
        • 21.09.07, 13:35
          nar7171 napisał:

          > No chyba ze przyjaciel z konstruktywna krytyka zwiazku...

          Konstruktywnie można sobie krytykować rząd , podatki i sytuację polityczną.
          Nic nikomu do czyjegoś związku(!)
          --
          My Shangri-La beneath the summer moon, I will return again :)
          • 21.09.07, 21:34
            Zaiste, bo to zakochani maja najtrzezwiejszy osad sytuacji, a nie ci
            patrzacy bez emocji...
    • 19.09.07, 20:44
      Zakochany mężczyzna stoi zawsze po stronie ukochanej, broni jej
      przed innymi, nie pozwala obrażać - tak nakazuje honor.
      • 20.09.07, 23:11
        mona.blue napisała:

        > Zakochany mężczyzna stoi zawsze po stronie ukochanej, broni jej
        > przed innymi, nie pozwala obrażać - tak nakazuje honor.

        Boze Wyscie powariowaly? Tylko rycerze na bialych rumakach
        Wam w glowach?

        Nie ma jednej wersji zakochanego faceta. Tak samo jak z zakochanymi kobietami.
        Jedne sa w stanie zrobic wszystko, zeby zdobyc wybranka swego serca, drugie cos
        tam niewyraznie sygnalizuja, a jeszcze inne czekaja bog wie na co.
        Jesli juz mam generalizowac, to faceci w stanie zauroczenia chociaz na troche
        zapominaja o kumplach, zaczynaja dbac o siebie bardziej, a takze staraja sie
        kobiete oczarowac i jej zaimponowac (kazdy tym czym moze).
        Pozdrawiam
        • 21.09.07, 14:30
          nar7171 napisał:

          > mona.blue napisała:
          >
          > > Zakochany mężczyzna stoi zawsze po stronie ukochanej, broni jej
          > > przed innymi, nie pozwala obrażać - tak nakazuje honor.
          >
          > Boze Wyscie powariowaly? Tylko rycerze na bialych rumakach
          > Wam w glowie?

          Tacy są najfajniejsi :)
          • 21.09.07, 14:32
            Mój przyjaciel zawsze mnie broni w trudnej sytuacji ;)
    • 20.09.07, 02:51
      tabaluga33 napisała:
      > No wlasnie,jak?Czy mowi ciagle o kobiecie,
      Ale po co i komu ma mówić ciągle o kobiecie? To baby są takie, że muszą się
      najpierw naradzić z przyjaciółką zanim cokolwiek zrobią :P A facet zamiast gadać
      z kimś "o kobiecie" prędzej po prostu zadzwoni do tej kobiety, albo wyśle jej
      smsa :P

      >czy stoi po jej stronie,jesli ktos mowi o niej zle?
      Jak jest naprawdę zakochany to mu zwisa opinia innych :P I nawet jak będzie z
      grubą 200 kilogramową babą, to jeśli ją naprawde kocha, to nie będzie się
      przejmował żadnymi głupimi docinkami ze strony życzliwych :P

      --
      Drapieżna walka o Przyszłość. Jesteś gotów?
      www.nitrofutur.blox.pl
      • 20.09.07, 11:14
        no wlasnie,czemu tu wciąz mowimy o jednej sytuacji/Przeciez zachowań
        zakochanego faceta jest znacznie więcej i znacznie wzaniejszych z
        punktu widzenia kobiety -obiektu miłości.
        Np co z okazywaniem czułości?
        Jak nie okazuje to kocha ,czy nie?
        a jak okazuje -to jak ma to robic,żeby było że kocha?;)
        czy idzie z nia ulicą za rękę czy ida osobno?
        czy chce z nia sypiać ,czy traktuje jak świątynię czystości?;)
        itd,itp
    • 20.09.07, 10:18





      (zastanwiałem się, czy pisać o tym że każdy jest inny, ale pomyślalem sobie, żeś
      wychowana na serialach i odpuścilem sobie...)
      --
      Trzeźwy
      Naprawdę trzeźwy...
      • 21.09.07, 17:46
        święta prawda - każdy jest inny - ilu facetów tyle sposobów okazywania
        miłości... ech...
    • 20.09.07, 11:21
      Fajny fragment na temat miłosci znajduje sie u Osho:

      "Nic ,co wypływa z peryferiów,czyli sytuacje ,w ktorych
      reagujesz,nie może być całkowite,ponieważ nie angazujeesz sie w to
      naprawdę.Więc jesli kochasz peryferiami,twoja miłość nigdy nie
      bedzie całkowita-zawsze będzie częsciowa.To ma duze
      znaczenie ,ponieważ jesli milosc będzie tylko częsciowa,to pozostala
      przestrzeń zostanie wypelniona przez nienawiść"
      • 20.09.07, 12:33
        Witam, nie jestem facetem ale kilku zakochanych w życiu juz
        widzialam i toprawda fakt ze kazdy jest inny, ale sa pewne stale w
        zachowaniu/okazywaniu zakochania przez mężczyznę :
        - cokolwiek sie u Niego w zyciu dzieje to Ty i tak jestes
        najwazniejsza,
        - w kazdej sytuacji chce byc przy Tobie i nie ma znaczenia czy jest
        to cos przyjemnego czy wrecz przeciwnie (np. chorujesz)
        - ciagle chcialby Cie dotykac, kochac sie, generalnie dazy do
        ffizycznej bliskowsci na milion sposobów,
        - robi plany z przyszlosc z Toba zwiazane i mowi o tym (Tobie oraz
        innym)
        Pobieznie to tyle :)) Jak widac dosc latwo sie zorientowac!
        • 20.09.07, 13:03
          w 100 %masz rację, gdy facet jest naprawdę zakochany to znika jego nieśmiałość,
          wszystko dla ciebie zrobi i vice versa......
        • 20.09.07, 13:06
          heh
          prawda jest taka, ze kazdy czlowiek jest inny i kazdy inaczej okazuje swoja
          milosc. A to co napisalas odnosi sie do wszystkich ludzi na swiecie i nie wazne
          czy to kobieta czy mezczyzna.
          Znam facetow, ktorzy zachowuja sie jak dzieci, nic do nich nie dosciera, pisza
          wiersze i biegaja do swoich wybranek jak wariaci na okraglo z kwiatami i piesnia
          milosna na ustach.
          Znam tez takich, ktorzy zachowuja sie calkiem spokojnie. Nie rozprawiaja o NICH,
          nie piszcza z uciechy na kazdy sygnal. owszem, lubia pogadac o swojej kobiecie i
          swym uczuciu do niej ale tylko ze swym najlepszym kumplem.

          według mnie wszystkich jednak coś jednak łączy. "MAśLANE OCZY". Nie ważne czy
          gbur czy zalotnik. Jezeli facet patrzy sie na Ciebie tak jak nigdy wczesniej,
          jezeli swieca mu sie oczka i wyczytujesz z nich cieplo i uczucie to ten facet
          zdecydowanie jest w tobie zakochany :)

          • 21.09.07, 09:37
            > według mnie wszystkich jednak coś jednak łączy. "MAśLANE OCZY".
            Nie ważne czy
            > gbur czy zalotnik. Jezeli facet patrzy sie na Ciebie tak jak nigdy
            wczesniej,
            > jezeli swieca mu sie oczka i wyczytujesz z nich cieplo i uczucie
            to ten facet
            > zdecydowanie jest w tobie zakochany :)


            No albo ma ochote na seks :)
      • 21.09.07, 21:46
        • 22.09.07, 00:29
          Zachowuje się....jak idiota :D
          Dziekuję
    • 20.09.07, 12:54
      W każdym razie to widać.

      --
      Anima
      • 20.09.07, 14:18
        facet zakochany...?
        wygląda ŻALOŚNIE !!!
        • 21.09.07, 21:49
          merrymerry napisał:

          > facet zakochany...?
          > wygląda ŻALOŚNIE !!!

          Wcale nie :P
    • 20.09.07, 13:44
      Jak sobie przypominam moje zakochania sprzed 10+ lat, to moge powiedziec jedno:
      glupio.
    • 20.09.07, 13:49
      a potem czar pryska.
      fuga.blox.pl/html
    • 20.09.07, 14:19
      stoi mu pała cały czas
      --
      ..:: miłość przyjaźń dobre słowo ::..
    • 20.09.07, 14:35
      stara się by jego ukochana miała niebo u stóp ( a jak się nie
      spieszy to jej niebo przybliża , hi hi)
      --
      ---------------------------------------------------
      Van Gogh też miał jedno ucho, a wyszedł na ludzi :)
    • 20.09.07, 14:39
      Pewnie każdy inaczej.

      Znam przypadek, kiedy będąc zakochanym facet całkowicie
      podporządkował życie temu, by być z wybraną.

      Rano pędził do pracy, by pokazać się, że juz jest, potem wychodził i
      pędził po nią, by zawieźć ją do pracy i choć chwilę z nią pobyć,
      potem znowu kilka chwil razem w przerwie na lunch, po pracy znowu
      chwile.

      To ponad 1000 smsow wyslanych przez miesiac, dziesiątki godzin
      wygadane. Kiedy ona wyjechala za granicę i przez kilka godzin (czas
      podróży) miała wyłączony telefon, on się prawie cały czas wpatrywał
      w wyświelacz telefonu, by wiedziec jak tylko ona włączy swój.

      Czy facet reaguje jeżeli ktoś mówi na nią coś źle? Oczywiście.
      Więcej, często sam nie widzi, że ona pewne rzeczy robi źle. Jest w
      stanie dostrzec to dopiero później. W trakcie tego 'zakochania' ona
      przeciez jest idealem.

      Co jeszcze robi? Pewnie wiele, ale też ważne jak wygląda. Śmiejące
      się oczy, wręcz pozytywna aura, która człowieka w takim stanie
      otacza. I wszystko się udaje. Zupełnie będąc oderwanym od
      rzeczywistości często szedł na zawodowe spotkania zupełnie
      nieprzygotowany, ale zawsze było ok. Wręcz niszczył oponentów w
      dyskusji, szybko osiagał sukces, by minimalizować czas poświęcany na
      pracę. I mieć go jak najwięcej dla niej.

      Zakochany facet musiał przedefiniować filtry antyspamowe w firmie,
      bo maile między nim i nią krążyły tak intensywanie, że się łapały na
      wcześniej zdefiniowane progi :-)

      To wspaniałe, uskrzydlające uczucie, które każdy powinien przeżyć,
      niezależnie od tego w jaki sposób się to skończy.

      Pozdrawiam serdecznie




      • 20.09.07, 15:44
        zakochany facet czesto sie myje i rezygnuje z piwa z kumplami
        • 21.09.07, 11:24
          Bez przesady , az tak to nikt nie kocha
          --
      • 20.09.07, 15:52
        Kiedy ona wyjechala za granicę i przez kilka godzin (czas
        > podróży) miała wyłączony telefon, on się prawie cały czas wpatrywał
        > w wyświelacz telefonu, by wiedziec jak tylko ona włączy swój.

        To jest głupie. Facet powinien mieć własne życie a nie siedzieć bezczynnie i czekać aż kobieta włączy telefon. Takie zachowanie świadczy tylko o niesamodzielności psychicznej, a nie o miłości.
        --
        Drapieżna walka o Przyszłość. Jesteś gotów?
        www.nitrofutur.blox.pl
      • 21.09.07, 07:45
        .. najpiekniejszy wpis..
        to chyba tak o sobie...
      • 21.09.07, 10:20
        Jak takie rzeczy czytam to mi sie robi niedobrze... szkoda zycia.
      • 21.09.07, 13:16
        cos w tym jest, ale wlasnie dlatego wole juz tego unikac. beznadziejna, bezproduktywna glupawka. oslabienie z kazdej strony, zarowno w zyciu jak i w relacjach z przedmiotem "ukochania".
        szkoda zdrowia psychicznego, zwlaszcza jesli nie wyjdzie z tego nic dobrego na koncu.
    • 20.09.07, 16:18
      przede wszystkim używa Axe tylko sam na sam z wybranką, bo che żeby tylko ona
      się na niego rzucała :)...
    • 20.09.07, 16:37
      ..milosc to uczucie glupie. zaczyna sie na ustach a konczy na d....
      to jest tak prymitywne, ze az prawdziwe....
      - a milosc to jest dawanie - zakochanego w tobie wskaze ci twoje serce
      - o ile go rowniez szczerze kochasz....
      Ten co ci wejdzie na slup, da innemu w morde, rzuci kamieniem we wrobla - to nie
      zakochany - to idiota a ta ktora tego oczekuje to skonczona idiotka....
      I nie pytaj sie jak zachowuje sie zakochany facet - nie zauwazysz tego, o ile go
      nie kochasz....
    • 20.09.07, 17:11
      Kazdy facet reaguje jak ktos mowi zle o jego kobiecie. Nawet jesli
      sam już jej nie kocha, nikt nie ma prawa jej skrytykowac, poza nim
      samym.
      A kazdy zakochany facet sie zachowuje inaczej. Nie ma testu na to -
      czy on jest we mnie zakochany...
      Albo wiesz albo nie wiesz nikt inny ci o tym nie powie... nie powie
      ci nawet to forum :)
      Pozdrawiam
    • 20.09.07, 18:10
      widzi, slyszy i czuje. swoja kobiete, oczywiscie.
    • 20.09.07, 18:39
      na wspomnienie owej kobiety lub na samą myśl o niej ma głupkowaty zaciesz na
      twarzy ;)). jak ktoś mu mowi - ooo..ale Cie wzięło - czy cos takiego, to sie
      rumieni lub/i nerwowo się usmiecha/śmieje.
    • 20.09.07, 19:22
      rano bywał kwiat nim otworzyłam oczy ( kwiaciarnia niedaleko) potem
      śniadanko: kanapeczki do pracy : pomiędzy nimi cukierek lub
      jabłko...; zrobić chciał wszystko: spełniać moje marzenia i jechać
      na koniec świata za mną . i faktycznie miliony smsów i telefonów. i
      zawsze się było najpiękniejszą i najseksowniejszą . zawsze. taki
      facet faktycznie wyglada nieprawdopodobnieeee......

      czego sobie i państwu życzę ;)
    • 20.09.07, 21:09
      Czesto jest oslepiony...
    • 20.09.07, 21:31
      Jak mój kocur podczas rui: chodzi rozmarzony, pomrukuje i znaczy terytorium...
    • 20.09.07, 21:32
      To chyba oczywiste.
      • 20.09.07, 22:45
        Mój jeszcze tydzień temu należał do gatunku-kocham Cię, nie usniesz bez mojego
        przytulenia,jeste naj....
        Od trzech dni nie jestesmy razem, bo miał dośc-pytam czego-upranych i
        poskładanych rzeczy, fakt, nie mamy dzieci, ale uważam,że teraz to akurat
        ułatwia sprawę,--obiadu po powrocie z pracy-ja tez pracuje i niejednokrotnie nie
        miałam siły , by mu podac, ale nie ma sprawy!!!!
        Sexu-no problem. ale wolał haporn...
        Idiotka ,czy no własnie?....
        • 20.09.07, 23:09
          Rutyny miał dość.
          • 21.09.07, 08:42
            - dużo subtelniejszy, taktowny i kulturalny :-)
            - zdecydowanie spokojniejszy i bezkonfliktowy :-)
            - opiekuńczy i odpowiedzialny
            - romantyczny
            - i najważniejsze: DUŻO, DUŻO SZCZĘŚLIWSZY :-).
    • 21.09.07, 09:39
      Jest ciepły i czuły wobec swojej kobiety, nie boi się mówić, że ją
      kocha i że chciałby być z nią do końca życia, patrzy na nią i mówi
      do niej w taki sposób, że zawsze czuje się dowartościowana, mądra,
      piękna i seksowna.
      • 21.09.07, 09:42
        Nie wydaje się Wam, że zakochany facet to jak coś oderwanego od
        rzeczywistości...Trochę nierealy, nieprawdziwy, ale cenny, bo rzadko
        spotykany...
        Dlaczego faceci się nie zakochują tak często jak kobiety? Szkoda, bo
        czasami zachowują się jak wariaci, a trochę wariactwa na co dzień
        nikomu nie zaszkodzi, a prost przeciwnie....

        Hmmm, ale się rozmarzyłam....
    • 21.09.07, 09:56
      zakochany facet jest zamyślony i uśmiechnięty raduje się, że jest
      szczęśliwy zwłaszcza gdy miłość została odwzajemniona, ciąle marzy o
      spotkaniu z lubą, stara się pozyskać jej zdjęcie i nosi je przy
      sobie otaczając czcią, chce również miej jakiś przedmiot lub rzecz
      należącą do niej, nie koniecznie wszcędzie mówi o swoim szczęściu
      wszystkim wokól, ale raczej traktuje to raczej jako przeżycie
      wyjątkowo osobistycznie, to że jest zakochany - w niebo wzięty to
      prawie widać i czuć
      --
      cymbał bimbał wlazł na dach
      cymbał bimbał z dachu spadł
      • 21.09.07, 12:11
        a co powiecie na to jak ma maślane oczy, prawi komplementy , umawia
        się na kawę,a w domu żona i zauwazyłam ,że ostatnio nie tylko ja
        jestem obiektem zainteresowania ,czy on jest normalny ,błagam o
        odpowiedz
      • 22.09.07, 10:41
        bahmat napisał:

        > zakochany facet jest zamyślony i uśmiechnięty raduje się, że jest
        > szczęśliwy zwłaszcza gdy miłość została odwzajemniona, ciąle marzy o
        > spotkaniu z lubą, stara się pozyskać jej zdjęcie i nosi je przy
        > sobie otaczając czcią, chce również miej jakiś przedmiot lub rzecz
        > należącą do niej, nie koniecznie wszcędzie mówi o swoim szczęściu
        > wszystkim wokól, ale raczej traktuje to raczej jako przeżycie
        > wyjątkowo osobistycznie, to że jest zakochany - w niebo wzięty to
        > prawie widać i czuć

        wydaje mi sie ze wszyscy tu piszą o zakochanych nastolatkach, albo o facetach
        zaraz po 20-tce. A może ja poprostu na takiego nie trafilam..
        --
        Pozdrawiam,
        Katarzyna B.
        -- katarzyna-b.fotosik.pl --
    • 21.09.07, 14:09
      normalnie ;)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.