Dodaj do ulubionych

Bardzo potrzebna pomoc...

25.01.08, 14:56
Czy ktoś mógłby doradzić jakiś telefon do organizacji niosącej pomoc
kobietom w trudnych sytuacjach rodzinnych? Pokrótce mówiąc: Mieszkam
u moich rodziców z malutką córeczką i mężem. Ja jestem na urlopie
dziekańskim, męża zwolniono z pracy i od tej pory mieszkamy z nimi i
moim bratem. Rodzice są w dość oziębłych stosunkach z moim
partnerem. Ciągle tylko słyszę jak między sobą go wyszydzają i
zarzucają mu zupełnie nieprawdziwe rzeczy. Kiedy męża nie ma w domu
(pracuje w kilku miejscach dorywczo a w międzyczasie szuka stałej
pracy) ciągle słyszę tylko wołanie o pieniądze.. że za to mało
płacimy, że to trzeba kupić, że rachunki są dużo większe i musimy
zapłacić więcej niż połowę, że trzeba im zwrócić za paliwo.. Kiedy
się wprowadzaliśmy słyszałam: Pomożemy wam, będzie łatwiej.. A
skończyło się tak, że brat męża zrobił nam ogromne zakupy na swój
koszt, przywiózł własnym samochodem a kiedy powiedziałam to matce
ona na to odpowiedziała, że co to za wujek który tak rzadko
przyjeżdża bla, bla, bla.. Ja odpowiedziałam co to za babcia która
więcej bierze niż daje.. Opowiedziała wszystko mojemu 20letniemu
bratu który zwyzywał mnie od najgorszych, powiedział, że mnie
wyp****oli z domu etc.. Tak jakbym była mu coś winna, coś zabrała i
jakby w ogóle cala sytuacja dotyczyła bezpośrednio jego... Moja
matka oczywiście przy tym była.. zwróciłam sie do niej mówiąc, czy
słyszy w jaki sposób brat się do mnie zwraca.. A ona odpowiedziała:
No jak?.. Nic sobie z tego nie robiąc. I to wszystko przy moim
malutkich 5miesięcznym dzieciątku.. Żyłam z tym ludźmi od urodzenia
do 20roku życia i chyba tak naprawdę ich nie znałam. Chcielibyśmy
sie wyprowadzić jak najszybciej ale z wiadomych względów brak nam
funduszy. Gdzie mogłabym zadzwonić żeby dostać ewentualnie jakieś
tymczasowe mieszkanie albo jakąś pomoc prawną... Pomóżcie:)
--
<"My little gothic girl...">
Edytor zaawansowany
  • milady000 25.01.08, 15:30
    proponuję zwrócić się do pomocy społecznej w twoim mieście. tam
    pewnie będą mieli jakies adresy, miejsca gdzie możesz się udać,
    pomagaja tez ludziom w trudnej sytuacji. na pewno nic nie stracisz
    jak do nich pójdziesz czy zadzwonisz...cokolwiek.
    powodzenia
  • bszalacha 15.02.08, 11:54
    Niektórzy rodzice nie umieją sobie poradzić z problemem
    nieuzasadnionego utrzymywania swoich dzieci.Myslę,ze u Was jest
    podobnie:kto silniejszy,wychodzi na swoje i nie musi sie starać"-jak
    brat.Ale rzecz w tym,że zakładacie własne rodziny na koszt rodziców
    a potem sie sami kłócicie bo czujecie,że zadne nie jest w porządku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.