Zwiazek z osoba biseksualna Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pare dni temu dowiedzialm sie od osoby z ktora jestem dosc blisko,ze
    w przeszlosci zdarzylo sie mu miec kontakt z mezczyzna.Ougolniajac
    fachowo nazywa sie to Triolizm kontakt jednoczesnie z mezczyzna i
    kobieta w tym samym czasie.Dopiero dzisiaj zaczelam sie nad tym
    zastanawiac czy fakt ten moze w jakis sposob wplynac na nasza
    przyszlosc.On twierdzi,ze nie jest biseksulalny i fakt,ze mial
    kontakt z mezczyna wynika z tego iz nie chcial umrzec totalnie ze
    wstydu,bo cala 'zabawa' byla duza porazka. Ciezar tej wiadomosci
    dopiero dzisiaj mnie 'przygniotl. Kocham go zalezy mi na nim,ale z
    2 strony ta cala sytuacja nie daje mi troche spokoju.. Czesto
    zartowalam sobie z niego ,ze ma cechy kobece i nagle fakty i
    zdarzenia zaczely mi sie ukladac w jedna calosc... intuicja mi
    mowi ,ze on moze byc biseksulany a ja nie widze przyszlosci z osoba
    ktora ma takie sklonnosci. Jestem moze nie zalaman ,ale smutna,bo
    nie wiem co mam robic i z kim porozmawiac na ten teamt.Bywalam
    wczesniej na forum pod innym nickiem,ale raczej to ja doradzalm,a
    teraz po prostu potrzebuje czyjegos wsparcia,badz madrej rady,czuje
    sie troche rozszarpana i bezradna... Czy ktos ma moze jakis pomysl
    na to jak sprawdzic badz sie upewnic czy on jest biseksulany ???
    Badz w jakis sposob dowiedziec sie cos wiecej na ten teamat,nie wiem
    co robic ..Prosze o jakas rade.Pozdrawiam.
    • Ja sobie odpuściłam związek z kimś takim. Szybko znalazłam heteroseksualistę.
      Bardzo prawdopodobne, że on jest raczej homo a przecież niepotrzebne ci życie w
      zakłamaniu i w dodatku bardziej ryzykowne jeśli chodzi o różne wirusy i bakterie.
      --
      Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
      • To byl jedyny jego kontakt z mezczyzna,jego zwiazki opieraly sie na
        ralicji z kobietami,wiec homoseksualista nie jest. Co mnie martwi to
        to,ze moze byc biseksualista...
        • Wiem, co napisałaś powyżej. Dla mnie taki facet jest już homo i tylko kwestia
          czasu, kiedy odkryje sie do końca.
          --
          Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
          • ....,mozesz cos wiecej nakreslic na ten teamt...
            Mysle,ze homoseksualista nie uprawia seksu z kobietami..??
            • To może cię zdziwię, ale inny mój kolega zanim zadeklarował się jako
              homoseksualista, miał wieloletni dośc udany zwiazek z dziewczyną (8 lat).
              Dopiero wyjechawszy do UK ośmielił się na pierwsze kontakty męsko-męskie i o
              dziewczynach już nawet nie myśli. Na razie powiedział tylko kilku osobom o
              zaistniałym fakcie i pewnie zajmie mu trochę czasu, zanim poinformuje innych.
              Wiem też z doświadczenia, że ani heteroseksualny facet ani kobieta nie chcą miec
              kontaktów erotycznych ze swoją płcią. Musi byc silny popęd, żeby do tego doszło.
              A określenie biseksualny jest nieostre. Myślę, że wielu osobom łatwiej przełknąc
              fakt, że są biseksualne a nie homoseksualne, więc zaczynają od bycia bi- a
              kończą na homo- o ile mają wystarczająco dużo samozaparcia i potrafią odciąc się
              od opinii społecznej.
              --
              Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
              • Ok Dla Ciebie cos jest czarne badz biale.Moze i Twoj punkt widzenia
                ma sens oraz argumenty...
                Ale on nie ma pociagu do mezczyzn.Jezeli jakies rozmowy toczyly sie
                to na temat tego co lubi u kobiet.To byl jedyny przypadek i nigdy
                wiecej sie nie powtorzylo.Mam mieszane oczucia ,rzeczywiscie po tej
                wiadomosci od niego,boli mnie to bardzo ,bo zalezy mi na nim i
                ciezko jest mi wyobrazic sobie zycie bez niego...Z 2 zas strony jest
                to dosc wazne i istotne dla mnie. Jezeli jednak sie mysle a ty masz
                racje to chyba byla by to dla mnie tragedia.Na potwierdzenie jednak
                tego wolalabym uslyszec zdanie jakiegos specjialisty,badz kogos kto
                ma fachowa wiedze na ten temat...moze robia jakies testy badz jest
                mozliwosc upewnienia sie jakiej on jest orientacji...
                • Mi do specjalisty daleko. Może ktoś się inny wypowie.
                  --
                  Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
                  • Mimo wszystko dzieki za wszytskie komentarze.Czeka mnie chyba ciezka
                    decyzja.Pozdrawiam.

                    • Opinie typu "to na pewno ukryty homo" sa
                      zupelnie bez sensu i stanowia typowy
                      przyklad madrosci ludowej z kregu moheru.

                      Wiadomo na podstawie licznych badan ze
                      orientacja seksualna ksztaltuje sie plynnie
                      oraz nie musi byc stabilna w ciagu zycia.
                      Czyli 100% hetero czy homo jest tylko
                      skrajna pozycja na skali i rownie dobrze
                      moze byc 70% hetero i 30% homo. Nie mowiac o
                      domieszce np. 10% homo ktora przejawia sie w
                      platonicznym zainteresowaniu czy pociagu do
                      tej samej plci. Nie ma to oczywiscie wplywu
                      na zwiazki z osobami przeciwnej plci.

                      Jezeli osoba ma silna przewage orientacji
                      okreslonego typu to sytuacyjny kontakt
                      seksualny typu seks grupowy jej nie zmieni.

                      Opisany przypadek nie daje wiec absolutnie
                      zadnych podstaw do przypisywania przewagi
                      orientacji homoseksualnej.

                      Mozna powiedziec ze zupelnie niepotrzebnie
                      partner ujawnil tego typu kontakt. Chodzilo
                      tu bowiem o pojedynczy e p i z o d zycia
                      seksualnego a nie o *stala* tendencje.

                      Praktycznie prawie wszystkim ludziom
                      zdarzaja sie mniej lub bardziej dziwne
                      epizody seksualne np. udzial w orgii, seks
                      za pieniadze/uklady, seks z kims zupelnie
                      nieznajomym, z bardzo duza roznica wieku,
                      stosunek czy kontakt homo, i tak dalej.

                      Jezeli ludzi sadziloby sie na podstawie
                      epizodow to prawie nikt nie bylby "normalny".

                      Epizody nie maja znaczenia bo sa czyms
                      wyjatkowym i dlatego nawet nie ma co o nich
                      wspominac. Do tego przeszlosc seksualna nie
                      nalezy do obecnych partnerow i nie ma
                      obowiazku czy powodu do jej ujawniania, z
                      wyjatkiem gdy powoduje obecnie problemy dla
                      zwiazku. Jest tez wykluczone zmuszanie
                      partnera do ujawniania swojej przeszlosci -
                      to jest symptomem problemow osobowosci osoby
                      zmuszajacej i nakazuje bardzo staranne
                      analizowanie jej charakteru czy nie cierpi
                      na chorobliwa zazdrosc albo obsesje
                      psychicznego dreczenia.
                      • Seksuologu, twoje opinie są natomiast oparte na starych teoriach Alfreda Kinseya
                        i wygląda, że też nie masz wiedzy na ten temat.
                        --
                        Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
                        • asidoo napisała:

                          > Seksuologu, twoje opinie są natomiast
                          oparte na starych teoriach Alfreda Kinseya
                          > i wygląda, że też nie masz wiedzy na ten
                          temat.

                          Niestety calkowicie sie mylisz, mowa jest o
                          wspolczesnych badaniach. A twoje poglady
                          sadzac z prezentowanych wypowiedzi sa mocno
                          moherowe. Kinsey jako pierwszy ujawnil jak
                          szeroko rozpowszechnione sa rozne zachowania
                          seksualne w tym homo. Badania obecne to
                          jeszcze rozszerzaja i dawno zanegowaly
                          ludowe madrosci w tej dziedzinie.

                          Piszesz:

                          "Bardzo prawdopodobne, że on jest raczej
                          homo a przecież niepotrzebne ci życie w
                          zakłamaniu i w dodatku bardziej ryzykowne
                          jeśli chodzi o różne wirusy i bakterie."


                          Twierdzenie ze ktos komu zdarzyl sie epizod
                          homo jest ukrytym homoseksualista to zenada
                          i obciach. Tym bardziej ze w omawianym
                          przypadku chodzilo o seks grupowy co jak
                          wiadomo zdarza sie dosc czesto spontanicznie
                          i sporadycznie.

                          O tym ze wirusy i bakterie to kwestia
                          higieny i mozna sie ich nabawic w trakcie
                          stosunkow hetero nie wypada raczej wspominac
                          ale jak widac trzeba. Zdaje sie ze w twoim
                          przypadku mamy do czynienia z alergiczna
                          homofobia a nie z racjonalnym mysleniem.
                          • Cytuję: Twierdzenie ze ktos komu zdarzyl sie epizod
                            homo jest ukrytym homoseksualista to zenada
                            i obciach. Tym bardziej ze w omawianym
                            przypadku chodzilo o seks grupowy co jak
                            wiadomo zdarza sie dosc czesto spontanicznie
                            i sporadycznie.

                            Dziwne, że ja jako osoba niewierząca w Boga i niewyznająca żadnej religii nie
                            miałam spontanicznego sporadycznego seksu grupowego i miec nie będę.
                            Jeszcze dziwniejsze, że nie piję alkoholu, nie sądzisz?

                            A moherowe myślenie to pseudoreligijne zakłamanie i obłuda a nie ewentualna
                            niewiedza.
                      • Ddziekuje bardzo za opinie,Rzeczywiscie byl to jedyny
                        przypadek.Wynikalo to z tego,ze spotkal pare biseksulana.Nie widzial
                        o tym a potoczylo sie jak sie potoczylo.Ujawnil mi to przy okazji
                        robienia badan na wirusa hiv,poniewaz nie zabezpieczyl sie
                        wowczas.Nie zmuszalam go ani rowniez to nie bylo jego celem
                        ujawnienie tego zdarzenia,chcial po prostu byc ze mna szczery...
                        Komentarz ten uspokoil mnie w jakis sposob jeszcz raz bardzo
                        dziekuje!
    • Piszesz że trudno by Ci było wyobrazić sobie życie bez niego.

      A powinnaś brać pod uwagę wszystkie ewentualności.
      Tak naprawdę to wiesz tyle ile on Ci chciał powiedzieć.
      Zdarza się że mężczyzni bi , nie zgodzą sie nigdy np. przed rodziną
      na oficjalny związek z drugim mężczyzną. Co wcale nie oznacza, że
      to właśnie ten przypadek.
      Zawsze trzeba liczyć się z każdą ewentualnością , również z taką że
      może odejść z inną kobietą.

      Najważniejsze to się nie zadręczać i nie snuć podejrzeń.
      Albo stawiasz na to, że coś sie uda i komuś ufasz ,jednocześnie
      wyobrażając sobie życie bez niego, albo pogubisz sie w rozterkach i
      zadręczysz siebie i jego.
      • Tak rzeczywiscie obawiam sie,ze te rozterki w jakis sposob moglby
        mnie mnie doprowadzic do totalnego szalenstwa i ogupienia.
        Decyzje pozostawie sobie.Mysle,ze jednak ten jeden epizod nie
        wplynie na to moja negatywna decyzje o rozejsciu...Jednak w jakis
        sposb wiadomosc ta zaskoczyla mnie i troche ogupila..
    • w sumie to masz szczescie ze twoj partner ci cokolwiek powiedzial na
      temat swoich sklonnosci, przypadku czy czegos innego. ja bylam w
      zwiazku z mezczyzna ktory jak sie okazalo jest bi ale musialam sama
      to odkryc. uwierze ze przezylam szok gdy sie o tym dowiedzialam
      nigdy bym go o cos takiego nie podejrzewala ! uwierz nigdy ! gdyby
      nie dziwny zbieg okolicznosci pewnie bym nadal nie wiedziala.
      i uwierz ze to jest czarne lub biale - kolorow posrednich brak.
      zaufaj swojej intuicji, ktora jak pisalas cos ci podpowiada i dla
      wlasnego dobra daj sobie spokoj z kims kto nie wie kim jest ....
      makabra
      • Na pewno nie jest czarne albo białe!
        W tym wypadku facet miał taki epizod i tyle. To nie żadne
        skłonności. On nawet niekoniecznie jest biseksualny. A na pewno nie
        jest homoseksualny.
        Tyle że o faktach w tym wypadku wiemy bardzo mało. Obracamy sie w
        kręgu interpretacji. Największym błędem jest branie interpretacji za
        rzeczywistość
    • zgadzam sie z seksuologiem.
      zastanawiam sie tez ,jaki wplyw ma tu fakt, ze facet o tym
      opowiedzial.nie mam zadnej pewnosci i niczym tego nie popre, ale
      intuicja mowi mi, ze "nieskrystalizowany" homo (tzn podejrzewajacy,
      ze nie jest lub nie do konca jest hetero) raczej by to ukryl. wydaje
      mi sie , ze takie przyznanie sie swiadczy o zdefiniowanej juz
      orientacji.
    • Bo tu nie ma konkretnej rady. Ani testów wykazujacych podatność
      osoby.

      Wszystko zależy od jego osobowości i jak sie ten człowiek przez
      ocean życia realizuje.

      Ludzie miewają takie epizody, po czym nigdy do nich nie wracają.
      Innych kręci to przez całe zycie.
      Inni po spotkaniu tego "właściwego" partnera odkrywają inne walory
      swojego ciała.
      Z kolei u innych, gdy seks z partnerem zaczyna ich nudzic i zaczyna
      być monotonnie w zwiazku szukają czegoś mocniejszego na boku. I
      czesto wracają do takich zwiazków "bi".
      Decydując się na życie z drugą osobą zawsze istnieje ryzyko
      rozczarowania.

      Jednak nie biorąc zadnego ryzyka w swoim życiu czlowiek to życie
      przegrywa.
      Bo nawet decydując się na zwiazek z heteroseksualnym facetem nie
      wiesz jak on zachowa się kiedyś tam przyszłosci i czy dla czystej
      zabawy nie zdradzi.
      I zastanów się jak dużą wagę nalezy przykałdać do seksu. Czy na nim
      swiat się zaczyna i kończy?
      • Dziekuje za wszystkie posty!Jest dosc bardzo wazne dla mnie.Sam
        fakt,ze zdarzyl mu sie taki incydent wywolalo to we mnie mala
        panike...Bylo to trudne dla niego ujawinc ten fakt -
        rozumiemiem.Mysle,ze poniewaz nigdy wczesniej sie nie spotkalam z
        taka sytuacji nie slyszalam o taki zdarzeniach bylo to cos nowego
        dla mnie i totalne zaskoczenie. Dla niego to byla forma fantazji
        ktora sie totalnie rozczarowal.Nie oceniam go przez pryzmat tego
        doswiadczenia poniewaz jest jedna z najwazniejszych osob w moim
        zyciu,ale chyba po prostu potrzebuje troche czasy by sie osowic z ta
        wiadomoscia...

        spinline napisała:

        > Bo tu nie ma konkretnej rady. Ani testów wykazujacych podatność
        > osoby.
        >
        > Wszystko zależy od jego osobowości i jak sie ten człowiek przez
        > ocean życia realizuje.
        >
        > Ludzie miewają takie epizody, po czym nigdy do nich nie wracają.
        > Innych kręci to przez całe zycie.
        > Inni po spotkaniu tego "właściwego" partnera odkrywają inne walory
        > swojego ciała.
        > Z kolei u innych, gdy seks z partnerem zaczyna ich nudzic i
        zaczyna
        > być monotonnie w zwiazku szukają czegoś mocniejszego na boku. I
        > czesto wracają do takich zwiazków "bi".
        > Decydując się na życie z drugą osobą zawsze istnieje ryzyko
        > rozczarowania.
        >
        > Jednak nie biorąc zadnego ryzyka w swoim życiu czlowiek to życie
        > przegrywa.
        > Bo nawet decydując się na zwiazek z heteroseksualnym facetem nie
        > wiesz jak on zachowa się kiedyś tam przyszłosci i czy dla czystej
        > zabawy nie zdradzi.
        > I zastanów się jak dużą wagę nalezy przykałdać do seksu. Czy na
        nim
        > swiat się zaczyna i kończy?
    • Zgadzam się z seksuologiem i szczerze mówiąc jestem
      zaskoczona "paniką" wokół tak w sumie drobnego incydentu. Z tego, co
      facet ci powiedział wynika, że jest absolutnie hetero i co więcej,
      sprawdził, że faceci go nie pociągają. Poza tym jest szczery i
      otwarty. Tak jak napisał seksuolog wiekszość ludzi ma za sobą jakieś
      doświadczenia seksualne, które były pomyłką, których się wstydzi,
      czy żałuje i nie ma sensu ich na tej podstawie osądzać.
      Wydaje mi się jednak, że twoja reakcja jest bardzo impulsywna, facet
      przekroczył jakies twoje wewnętrzne tabu i tyle.

      Co do osób biseksualnych, to sama się do nich zaliczam i nie uwazam,
      żeby tak strasznie trzeba było się tego bać. To nie jest tak, że
      biseksualista musi raz z facetem raz z babką. Owszem, odczuwa pociąg
      do obu płci (z tym, że do jednej zazwyczaj przeważa), ale jest w
      stanie związać się z jedną osobą, i być szczęśliwym w monogamicznym
      związku. To jest troche tak jakbyś się bała związać z facetem, bo
      pociągają go inne kobiety. Co z tego, że pociągają. Jesli cię kocha,
      to chce być z tobą, ty jesteś najpiękniejsza i najseksowniejsza, a
      inni ludzie schodzą na dalszy plan.
      A mogłabyś się zadręczać, że przecież ty jesteś blondynką, a on może
      marzył o rudej albo brunetce.

      Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że jesteś osobą dość niepewną i
      bardziej przeraził cię fakt jego "inności" czyli np. chęci do
      eksperymentów niż samo potencjalne zagrożenie homoseksualizmem.
      --
      Depresja i nerwica
      • > Wydaje mi się jednak, że twoja reakcja jest bardzo impulsywna,
        facet
        > przekroczył jakies twoje wewnętrzne tabu i tyle.
        >
        Wiesz Ja znim nie zerwalam ani nie pwoiedzialm,ze to koniec zwiazku
        czy,ze ma sie leczyc..etc
        On mi o tym powiedzial,a ja powiedzialm mu to ok.
        Jednak wczoraj zaczela nad tym myslec czy on moze byc
        biseksulany.Masz racje przekroczyl moje tabu poniewaz nie wyobrazam
        sobie seksu z 2 osobami w tym samym czasie.Mam za soba zwiazek tylko
        z 2 partnerami ,mam male doswiadczenie na ten teamt byc moze nie mam
        tak otwartego umyslu na tym polu jak On.
        Wiesz mnie zmartwil fakt i sie zastanwaialm nad tym czy on moze byc
        biseksulany.. i to wszytsko kocham go on mnie kocha i mysle,ze to
        jest najwazniejsze.Po 2 nie mialam zadnej wiedzy na ten temat i
        chcialm sie cos wiecej dowiedziec o tym.Teraz wiem,ze troche
        wyolbrzymilam sprawe robiac z niego biseksulaiste i byl to moj blad.
    • margueritek napisała:

      Czesto
      > zartowalam sobie z niego ,ze ma cechy kobece i nagle fakty i
      > zdarzenia zaczely mi sie ukladac w jedna calosc... intuicja mi
      > mowi ,ze on moze byc biseksulany

      Sedno problemu widzę raczej w powyższym cytacie, ale i tak może nic nie oznaczać. Najważniejsza jest Wasza relacja, tj. czy czujesz się przez niego kochana i rozumiana. Fakt, że coś Cię niepokoi do tego stopnia, że opisałaś to na forum jest ważniejszy, niż ten epizod, którego nie ma sensu oceniać. Całe masy ludzi miały takie epizody i albo ich żałują, albo się z nich śmieją. Ty jednak masz problem z zaufaniem i podejrzeniami.
      • Fakt, że coś Cię niepokoi do tego stopnia, że opisałaś to na forum j
        > est ważniejszy, niż ten epizod, którego nie ma sensu oceniać. Całe
        masy ludzi m
        > iały takie epizody i albo ich żałują, albo się z nich śmieją. Ty
        jednak masz pr
        > oblem z zaufaniem i podejrzeniami.

        Wszystko bylo w pozadku do momementu jak zaczelam snuc podejrzenia
        czy nie jest biseksualny..
        Weszlam na to forum by uslyszec jakies rady,nie by mnie oceniac.
        Oczywiscie,ze kazdy ma jakies problemy nie ma "zdrowych" ludzi.Kazdy
        z nas jest w jakis sposob w uwiklany w przekonania i bagaz
        doswiadczen jak ma za soba.Masz racje piszac o mnie,ze mam problem z
        zaufaniem i podejrzeniami.Jednak moim celem bylo uslysznie opini na
        temat epizodu jaki sie zdrzyl mojej bliskiej osobie a nie mojej
        charakterystki osobowsci : ) Bo to mi nie pomoze,chyba,ze moje
        podejscie ma jakies znaczenie w tej sprawie...
        Uperalam bym sie jednak przy tym,ze moje moze ograniczone fantazje
        na temat seksu spowodowaly takie zachowanie.. Dziekuje za
        komentarz,pozdrawiam.
    • zupelnie nie rozumiem dlaczego ewentualna biseksualnosc partnera jest taka
      przerazajaca dla ciebie
      --
      A tranquil state of perfect calm and receptivity
      • wlasnego "JA" i dla identyfikacji z własną płcią.
        Kim jest 'bi'?
        Ani to kobieta, ani męzczyzna.
        To kim jest osoba, która sypia z 'bi'?
        Jeżeli ktoś silnie identyfikuje się z własną płcią bedzie silnie
        reagował na takie postawy seksualne.
        • spinline napisała:

          > wlasnego "JA" i dla identyfikacji z własną płcią.
          > Kim jest 'bi'?
          > Ani to kobieta, ani męzczyzna.
          > To kim jest osoba, która sypia z 'bi'?
          > Jeżeli ktoś silnie identyfikuje się z własną płcią bedzie silnie
          > reagował na takie postawy seksualne.


          Ciekawe co napisales...
          Czy chesz w takim razie mi zasugerowac,ze wypieram swoj
          biseksualnosc? poniewaz dosc mocno identyfikuje sie ze swoja
          kobiecoscia ??
          Podobaja mi sie kobiety ,zwaracm na nie uwage ale nigdy nie mialam
          kontaktu seksulanego... Dzieki za komentarz.
          • jest duzo teorii na ten temat. Są i takie, ktore mowia ze na pewnym
            etapie zycia ludzie są 'bi' ale pewne cechy po jakims czasie
            dominują.
            To jest zbyt duża zgadywanka, w której do prawdy jest dosc trudno
            dokopać.
            Najbardziej kobieca kobieta ma cos z najbardziej meskiego
            mezczyny.I na odwrót.
            Biseksualna osoba czerpie satysfakcję seksualną ze współzycia z
            obiema płciami.
            Ludzie nie rodzą się biseksualni wiec z czegoś i to wynika.
            Czy Ty masz coś z 'bi'?
            A czy marzysz o seksie z kobietą, czy podniecaja cie np. szczegóły
            z kobiecej fizjonomii, czy chciałabyś z nią być nago itp.
            Jeżeli nie, to nie jesteś ''bi'.

            To tak w wielkim skrocie.
            • Powiem tak nigdy nie marzyalm o seksie z kobieta ani nie wyobrazalam
              sobie sytuacji intymnej bycia z nia.Zas z 2 strony pare razy w zyciu
              zdarzylo mi sie,ze czulam podnieceni na widok atrakcyjnej kobiety.
              Czy w takim razie moze to o czym swadczyc,kiedys sie zastanawialm
              nad seksem z kobieta jak to wyglada,ale nie snulam jakies konkretnej
              okolicznosci..
              • No więc na ogół atrakcyjne kobiety patrzą na siebie:))Nowośc
                przyciąga naszą uwagę. Większosc ludzi jest dla siebie atrakcyjna w
                swoim domniemaniu o sobie.
                Jest w tym też odrobina zaitneresowania, wynikajaca, ze ładni
                ludzie przyciagają sobą uwagę. Czasami moze wynikac to z np.
                konkurencji pomiedzy kobietami. Ale to jeszcze nie jest erotyzm
                choć.. pierwszy szczebelek w długiej drabinie.

                Jest jeszcze inna sprawa przyciągania ludzi na podstawie
                podobienstw jak i roznic w osobowosci.
                Sa kobiety, które nie bedąc 'bi' maja dużo cech męskich. Np. są
                bardzo samodzielne, emocjonalne niezależne, nie chca mieć dzieci
                itp. dosc często tego typu panie 'przyciągają' do siebie i same
                lgną do męzczyzn, ktorzy mają przewagę cech osobowosci kobiecych
                np. domator, lubi gotować, sprzątac, zajmować się domem itp. Ale to
                nic a nic nie ma wspólnego z tendencjami do homoseksualizmu,
                czy 'bi'.
                więc moim zdaniem nie masz co się obawiać o siebie.>)))

                A twoj pan po prostu przeszedł etap tzw. experymentowania.
                To jest teraz w wielu srodowiskach zwłaszcza akademickich w modzie.




                • Na wstepie bardzo dziekuje za ten post!
                  No wiec tak :

                  Np. są
                  > bardzo samodzielne, emocjonalne niezależne, nie chca mieć dzieci
                  > itp. dosc często tego typu panie 'przyciągają' do siebie i same
                  > lgną do męzczyzn, ktorzy mają przewagę cech osobowosci kobiecych
                  > np. domator, lubi gotować, sprzątac, zajmować się domem itp. Ale
                  to
                  > nic a nic nie ma wspólnego z tendencjami do homoseksualizmu,
                  > czy 'bi'

                  Doslownie opislaes/opisalas nasza sytuacje jestem dosc niezalezna i
                  mam moze nie 80% ,ale dosc sporo cech meskich czesto w swoim
                  zachowaniu.
                  A moj pan ma 37,Ja natomiast 26 ,wiec studentem juz nie jest ;)
                  Jeszcze raz dzieki za wyjasnienia.Uspokoil mnie ten post,pozdrawiam.

        • "Kim jest 'bi'?
          > Ani to kobieta, ani męzczyzna."

          ? skad taki wniosek? orientacja seksualna nie ma zwiazku z plcia "
          zorientowanego". czy gej to nie mezczyzna a lesbijka - nie kobieta?


          --
          ...przegrajmy wszystko i przestanmy istniec...
          • Orientacja seksualna ma sie z tym, z czym osoba sama sie
            identyfikuje. Przeciez para seksualna, zazwyczaj choc nie zawsze,
            ustalone kto w tym ukladzie jest 'mezczyzna' a kto 'kobieta'.

            Stad przykladowo wielu mezczyn homoseksualnych nie poczuwa sie do
            homoseksualizmu, bo w tym przypadku odgrywaja role mezczyn.On jest
            tym, ktory dominuje.Nie maja nawet zadnych specjalnych cech
            typowych dal homoseksualnych facetow np. charakterystyczny glos i
            sposob mowienia:)))
            • "Stad przykladowo wielu mezczyn homoseksualnych nie poczuwa sie do
              > homoseksualizmu, bo w tym przypadku odgrywaja role mezczyn."
              jakies dziwne twierdzenie. moj ukochany przyjaciel - gej nalezy wlasnie do
              kategorii meskich, dominujacych, a mimo tego nie sluszalam aby kiedykolwiek
              wypieral sie homoseksualizmu.
              w zasadzie nie znam zadnego geja, ktory wyarazalby sie o sobie jako kobiecie. to
              juz nie bylby chyba homo- lecz transseksualizm.

              w poprzednim poscie chodzilo mi o to, ze niezaleznie nasza identyfikacja plciowa
              nie zalezy od naszej orientacji seksualnej. dlatego osoby biseksualnej nie mozna
              okreslic jako kogos o nieustalonej plci. jest to osoba ktora czuje pociag
              seksualny do obu plci. wiec rownie dobrze - przez analogie do twojego
              twierdzenia - moznaby powiedziec ze jest to ktos androgyniczny, tak samo meski
              jak kobiecy.
              --
              Your victory doesn't require my defeat
    • co za różnica czy jest biseksualny czy hetero JEśLI DOCHOWA CI WIERNOŚCI
      • solaris_38 napisała:

        > co za różnica czy jest biseksualny czy hetero
        JEśLI DOCHOWA CI WIERNOŚCI

        Nic dodac nic ujac. Ale chyba chodzi tu o
        myslenie "biseksualnosc to podwojna szansa na
        zdrade" w stosunku do mezczyzn. W stosunku do
        kobiet mezczyzni sa czesto bardziej poblazliwi
        (nie traktuja stosunkow les jako "prawdziwego"
        seksu").

        Tymczasem jesli mowa jest o preferencji hetero z
        niska domieszka homo to czegos takiego nie ma.

        Tym niemniej pelne rozeznanie orientacji
        partnera jest niezwykle wazne i wskazane.
        Niestety praktyka wskazuje ze nie zawsze jest to
        oczywiste bo partner moze stopniowo odkrywac
        swoja orientache a nawet ze orientacja moze sie
        zmieniac. Moga odgrywac tu role procesy
        hormonalne nad ktorymi nie da sie zapanowac.
    • Tzw płeć mózgu,nie ma nic wspólnego z orientacją seksualną,ani utożsamianiem się
      z własną ,fizyczną płcią,a wszystkie te pojęcia zaczynają się w postach
      mieszać.Również epizody homoseksualne nie mają wpływu na wrodzoną orientację.

    • Nieporozumienie w tej sprawie polega na tym
      ze ludzie kompletnie nie chwytaja roznicy
      miedzy *jednorazowym* epizodem homo i
      orientacja homo.

      Takie epizody zdarzaja sie sytuacyjnie i na
      dodatek prawie nigdy na trzezwo a raczej pod
      duzym wplywem alkoholu czy narkotykow czyli
      w stanie ograniczonej swiadomosci. Mniej
      wiecej sytuacje typu jak opisuje Zocha: "To
      bylo u Gochy po imieninach, chyba juz po
      butelce wina mialysmy w czubach i zaczelysmy
      sie zegnac pocalunkami i przytulaniem,
      zrobilo sie tak slodko i nie wiem jak
      znalazlysmy sie na tapczanie gdzie zrobila
      sie ostra akcja. Glupio mi bylo po wszystkim
      i jej tez ale razem z Gocha sie zgadzamy ze
      to przez to wino bo na pewno nie jestesmy
      lesby i nas do tego nie ciagnie".

      Teraz jezeli porowna sie takie sprawy z tym
      ze pod wplywem alkoholu ludzie robia o wiele
      wieksze glupstwa, na przykald nie wahaja sie
      kierowac samochodem narazajac zycie wielu
      osob to widac ze chodzi w gruncie rzeczy o
      drobny epizod.

      Na dodatek epizody seksualne ktore mozna
      okreslic jako "dziwne" zdarzaja sie duzej
      czesci, byc moze nawet wiekszosci ludzi,
      tylko sa starannie ukrywane. Na przyklad co
      najmniej kilku procentom kobiet zdarzylo sie
      brac udzial w seksie grupowym ale jest to
      scisle ukrywane, nawet w anonimowych
      badaniach czesto sie ukrywa poniewaz jest
      uwazane za kompletna utrate reputacji.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.